FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kormorany przenoszą sie na ląd
Autor Wiadomość
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2014-10-17, 18:47    [Cytuj]

logistyka napisał/a:

Nie prawda, jeżdżę powoli, trudno, drzewa mi nie przeszkadzają. Wręcz odwrotnie.


Tylko nie zauważasz, że po to byś mógł jeździć samochodem - wycięto drzewa, zabito miliony żyć. Jeżdżąc zabijasz kolejne (ułatwię rozumowanie: paliwo, oleje, nowe auta, spaliny - to wszystko niszczy środowisko na Twoje personalne zlecenie). Korzystasz z internetu = zabijasz przyrodę. Ba... Piszesz na papierze? Zabijasz przyrodę. Żyjesz i uznajesz się za wierzchołek piramidy pokarmowej = zabijasz. Czy gorszy jest kat czy zleceniodawca kata? Żebyś nie miał dylematu: jesteś jednym i drugim. I oszczędzona setka kormoranów tego nie zmieni, chyba że jedynie na potrzeby dialogu z własnym sumieniem.
 
 
niutka

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 805
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2014-10-17, 19:29    [Cytuj]

Mam wrażenie, że każdy z Was ma jakąś tam rację i tym bardziej to przykre, bo do czego my-ludzie doszliśmy? Traktujemy przyrodę przedmiotowo i wszystko ma służyć człowiekowi.
 
 
logistyka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 19:36    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
logistyka napisał/a:

Nie prawda, jeżdżę powoli, trudno, drzewa mi nie przeszkadzają. Wręcz odwrotnie.
...
I oszczędzona setka kormoranów tego nie zmieni, chyba że jedynie na potrzeby dialogu z własnym sumieniem....


To co można ocalić, czemu nie? Przy okazji dla własnego siebie - sumienia!
Jak można trzeba to robić. To nie jest sytuacja patowa, bez wyjścia.

Cytat:
...
Tylko nie zauważasz, że po to byś mógł jeździć samochodem - wycięto drzewa...


No domyślam się, że tam był kiedyś bór, ganiały stada zwierząt. To już tak jak Ty zastałem i nie pytaj jakim cudem ;-) Jak już jest, to już jest, trudno Teraz nie trzeba więcej szkodzić, są inne możliwości!

Krótki przykład z mojego województwa.
Puszcza Kampinowska kiedyś była prawie cała podmokła. Była zdrowa, wielka, piękna. I wcale nie tak dawno temu! W czasie II-W.Ś. już sami (faszyści) Niemcy zaczęli osuszać masowo Puszczę. Głównie dla pozyskiwania drewna. Po wojnie ten proces nie został przerwany i mamy to co mamy. Teraz powolutku (bo można) przywraca się pierwotny charakter puszczy. Bardzo powolutku. Bobry zaczęły robić co do nich należy i tak ma być! Teraz lata do naprawy.

Pozdro :)
Ostatnio zmieniony przez logistyka 2014-10-17, 19:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-17, 19:49    [Cytuj]

logistyka napisał/a:
... Oczywiście przydało by się także więcej ptaków drapieżnych które polowały by także na Kormorany. ....


Właśnie tak źle się składa, że kormoran nie ma w przyrodzie żadnego "regulatora", i nie dlatego że mało jest drapieżników.
Przyjrzyj się czasem, w sezonie lęgowym kormorana i czapli siwej, jak wygląda atak bielika na kolonię tych ptaków. Bielik nie ma żadnych szans!

Jedynym regulatorem naturalnym może być zaraza (np. ptasia grypa), lub właśnie człowiek.


Kormoran czarny, jeżeli zostałby wytępiony na śródlądziu, to i tak będzie istniał w siedliskach nadmorskich, nie zniknie z natury.


Mam wrażenie, że kormoran rozmnożył się na Mazurach (śródlądziu) z powodu łatwości w zdobywaniu pożywienia i piosenki o kormoranach.



pzdr, Andrzej
 
 
logistyka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 20:12    [Cytuj]

najmita napisał/a:
logistyka napisał/a:
... Oczywiście przydało by się także więcej ptaków drapieżnych które polowały by także na Kormorany. ....

... Kormoran czarny, jeżeli zostałby wytępiony na śródlądziu, to i tak będzie istniał w siedliskach nadmorskich, nie zniknie z natury.

Mam wrażenie, że kormoran rozmnożył się na Mazurach (śródlądziu) z powodu łatwości w zdobywaniu pożywienia i piosenki o kormoranach.

pzdr, Andrzej


No cóż, nie jestem fachowcem od przyrody ale wypowiadam moje, prywatne zdanie, Tak mi się wydaje. Znowu regulowanie sztucznymi odstrzałami jest także bez sensu.

Pewnie w Polsce by nie wyginął. Nie wiem czy w razie wytępienia nie było by to szkodą dla samych Mazur (?) Po za tym myślę, że każde zwierzę ma prawo żyć, istnieć a przyroda sama się świetnie reguluje. Ekologiczny kryzys związany z ilością Kormoranów nie grozi więc po co zabijać? Dla tych co chcieli by ryby (same samoodnawialne zasoby) dla siebie, z chęci zysku, pazerności?
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-17, 20:20    [Cytuj]

logistyka napisał/a:
... Po za tym myślę, że każde zwierzę ma prawo żyć, istnieć a przyroda sama się świetnie reguluje. ...



Zgadzam się z generalną sentencją: "Żyj i daj żyć (przez ż, nie rz) innym".

Niestety, przyroda sama się nie ureguluje... przynajmniej dopóty, dopóki istnieć będzie człowiek, ... czyli nigdy.
Ostatnio zmieniony przez najmita 2014-10-17, 21:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
logistyka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 20:39    [Cytuj]

najmita napisał/a:
logistyka napisał/a:
... Po za tym myślę, że każde zwierzę ma prawo żyć, istnieć a przyroda sama się świetnie reguluje. ...



Zgadzam się z generalną sentencją: "Żyj i daj żyć (przez ż, nie rz) innym".

Niestety, przyroda sama się nie ureguluje... przynajmniej do póty, dopóki istnieć będzie człowiek, ... czyli nigdy.


Jak widać wedle możliwości możemy jej pomagać. Tak się dzieje w Puszczy Kampinoskiej pod Warszawą. Tak się dzieje z Rysiem na Mazurach. (nie mylić z Rysiem - Misiem ;-) ) Specjalnie napisałem z dużej.
Cytat:

Zgadzam się z generalną sentencją: "Żyj i daj żyć (przez ż, nie rz) innym".

O co chodzi, nie łapię? Gdzieś strzeliłem byka? :roll:

Pozdro ;-)
Ostatnio zmieniony przez logistyka 2014-10-17, 20:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
logistyka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 20:52    [Cytuj]

niutka napisał/a:
Mam wrażenie, że każdy z Was ma jakąś tam rację i tym bardziej to przykre, bo do czego my-ludzie doszliśmy? Traktujemy przyrodę przedmiotowo i wszystko ma służyć człowiekowi.

Koleżanko, a nie sądzisz że jak już możemy pozwolić próbować się jej odbudowywać i samo regulować to należy z tej możliwości skorzystać?

Parę lat temu w W-wie było zatrzęsienie ptaszyska p.t Kawka. Sympatyczne skądinąd ptaszysko. Było larum, szum. Trzeba coś z tym zrobić itd. Pomysłów multum Okazało się że to chwilowe. Sam się problem troszkę rozwiązał. Po długim okresie "posuchy" ptaków p.t. Sroki nagle nastąpił wysyp tego ładnego drapieżnika. Co się okazało. Kawki boją się srok. Sroki są ich wrogiem. Okoliczne koty także przyczyniły się do zmniejszenia populacji. Tak się sprawa sama rozwiązała. Bez człowieka, bez wydatków czy sztucznych nakładów ;-)

Pozdro :-)
Ostatnio zmieniony przez logistyka 2014-10-17, 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
niutka

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 805
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2014-10-17, 21:04    [Cytuj]

Gdy ktoś zwraca się do mnie koleżanko, to czuję się, jak na jakimś związkowym zebraniu. ;-)
Opowiadam się za rozsądną regulacją, bez szkody dla przyrody. To miałam na myśli.
 
 
~darkor54

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1673
Wysłany: 2014-10-17, 21:07    [Cytuj]

logistyka napisał/a:
Ekologiczny kryzys związany z ilością Kormoranów nie grozi więc po co zabijać? Dla tych co chcieli by ryby (same samoodnawialne zasoby) dla siebie, z chęci zysku, pazerności?


W całej dyskusji może warto poświęcić trochę czasu imponderabiliom. Agenda 21 (Szczyt Ziemi w Rio) założył dla Świata tzw. rozwój zrównoważony. Jego cechą jest zachowanie różnorodności biologicznej. Różnorodność może być zakłócana oczywiście nie tylko przez człowieka - ale także przez samą przyrodę. Klasycznym przykładem jest rozwój populacji lisów i zajęcy. Bardzo często przyroda daje sobie sama radę z takimi problemami. Ale czasami nie. I wtedy na nas - ludzi - spada obowiązek bycia regulatorem. Nadmierny rozwój kormorana, który nie ma w zasadzie naturalnego wroga, grozi zanikiem niektórych gatunków ryb. To samo stanie się jak nie zaczniemy zwalczać plagi norki amerykańskiej. Bóbr kanadyjski, który nie ma żadnych parazytów w naszym ekosystemie niszczy lasy poprzez masowe podtopienia. Populacje tych zwierzą muszą być regulowane bo ich nadmiar zagraża zachowaniu różnorodności biologicznej. Naiwna wiara, że przyroda sama wszystko ureguluje się nie sprawdzi. Przypomnę tylko co stało się jak zakazano wypasu owiec na halach tatrzańskich - przedmiot ochrony zaczął zamierać. Brak koszenia łąk i wypasu na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego doprowadził do zmiany granicy polno-lesnej i zniszczenia cennych ekosystemów łąkowych i behawioru rzadkich zwierząt (chociażby bociana czarnego).
Warto też może tu przypomnieć, że człowiek i jego potrzeby (zaspokajane w zgodzie z zasadą rozwoju zrównoważonego) są też elementem całego systemu. Dlatego mówienie o eko-rozwoju (czyli podporządkowanie wszystkie funkcji "eko") nie jest tożsame z zasadą rozwoju zrównoważonego i często może poprzez skrajne poglądy przeradzać się w ekoteroryzm.
Ostatnio zmieniony przez darkor54 2014-10-17, 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-17, 21:19    [Cytuj]

logistyka napisał/a:
najmita napisał/a:
Zgadzam się z generalną sentencją: "Żyj i daj żyć (przez ż, nie rz) innym".


O co chodzi, nie łapię? Gdzieś strzeliłem byka? :roll:

Pozdro ;-)


Ty nie strzeliłeś byka, to miał być taki żart kalamburowy. To samo słowo zapisane przez "ż" znaczy co innego od zapisanego przez "rz".
 
 
logistyka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 21:38    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
logistyka napisał/a:
Ekologiczny kryzys związany z ilością Kormoranów nie grozi więc po co zabijać? Dla tych co chcieli by ryby (same samoodnawialne zasoby) dla siebie, z chęci zysku, pazerności?


W całej dyskusji może warto poświęcić trochę czasu imponderabiliom. Agenda 21 (Szczyt Ziemi w Rio) założył dla Świata tzw. rozwój zrównoważony. Jego cechą jest zachowanie różnorodności biologicznej. Różnorodność może być zakłócana oczywiście nie tylko przez człowieka - ale także przez samą przyrodę. Klasycznym przykładem jest rozwój populacji lisów i zajęcy. Bardzo często przyroda daje sobie sama radę z takimi problemami. Ale czasami nie. I wtedy na nas - ludzi - spada obowiązek bycia regulatorem. Nadmierny rozwój kormorana, który nie ma w zasadzie naturalnego wroga, grozi zanikiem niektórych gatunków ryb. To samo stanie się jak nie zaczniemy zwalczać plagi norki amerykańskiej. Bóbr kanadyjski, który nie ma żadnych parazytów w naszym ekosystemie niszczy lasy poprzez masowe podtopienia. Populacje tych zwierzą muszą być regulowane bo ich nadmiar zagraża zachowaniu różnorodności biologicznej. Naiwna wiara, że przyroda sama wszystko ureguluje się nie sprawdzi. Przypomnę tylko co stało się jak zakazano wypasu owiec na halach tatrzańskich - przedmiot ochrony zaczął zamierać. Brak koszenia łąk i wypasu na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego doprowadził do zmiany granicy polno-lesnej i zniszczenia cennych ekosystemów łąkowych i behawioru rzadkich zwierząt (chociażby bociana czarnego).
Warto też może tu przypomnieć, że człowiek i jego potrzeby (zaspokajane w zgodzie z zasadą rozwoju zrównoważonego) są też elementem całego systemu. Dlatego mówienie o eko-rozwoju (czyli podporządkowanie wszystkie funkcji "eko") nie jest tożsame z zasadą rozwoju zrównoważonego i często może poprzez skrajne poglądy przeradzać się w ekoteroryzm.


Fajnie i ciekawie piszesz :-)

Co do owiec
Jak nie było wypasu owiec były populacje innych np gatunków kozic, kozłów itd, które tak samo jak przedwojenne owce kosiły część chaszczy. Może to uproszczenie.

Nie studiowałem takiego kierunku. Jestem po linii technicznej. Zgadzam się, nie wszystko jak Piszesz należy wrzucać do jednego worka, nie popadać w skrajności, ulegać tzw.eko terrorystom. Bóbr także był uważany za szkodnika. Nadal, w niektórych rejonach powoduje szkody w budowli ludzkich.
Podałem przykład Puszczy Kampinoskiej - bo go znam. Mógłbym podać przykład rzeki Wisły na wysokości W-wy i jej podwarszawskich wałów. Bobry także uważano za szkodniki powodujące szybszą degradację wałów, w rezultacie powodzie. Słychać od niedawna już inne głosy. Nie dlatego, że jest eko-terror. Zauważono, że Borby także sprzyjają i za wszelką cenę nie ma co z nimi walczyć, szkoda nakładów, pracy (pieniędzy) Okazało się że wystarczy mądrze wzmocnić nowej technologii wały, pogłębiać Wisłę.
Już Oleandrowie (potomkowie Holendrów) na Mazowszu wiedzieli jak współgrać z przyrodą bez szkody. Do dzisiaj ich budowle jeszcze funkcjonują, pod Warszawą.
Zgadzam się także że sam człowiek jest częścią systemu, przyrody. Jego działalność choć nam wydaje się ekspansywna może być tylko etapem przeobrażeń nieuniknionych w skali. Niem niej tu i dzisiaj, w małej, lokalnej skali powinniśmy zachować umiar i nie szkodzić, jak lekarz czy urzędnik! ;-) Po co wielkich nakładów na odstrzał jak można inaczej?

Tak jak dzierżawcy jezior powinni je sumiennie zarybiać i odławiać zgodnie z możliwościami a nie oczekiwaniami biznes planu, żądzy bezgranicznego zysku tak i włodarze, decydenci mądrze planować czy zarządzać. Nie szkodzić!

Pozdro :-)
Ostatnio zmieniony przez logistyka 2014-10-17, 21:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
<|yrb

Pomógł: 13 razy
Wiek: 41
Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 392
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-10-17, 22:22    [Cytuj]

Warto zauważyć, że u nas w Polsce nie istnieją praktycznie lasy pierwotne. I to nie tylko w Polsce ale na także na terenach Niżu Środkowoeuropejskiego i Niżu Wschodnioeuropejskiego czyli w dużym uproszczeniu od Belgii i Holandii poprzez Nizinę Polską aż po Ural. Jedyne fragmenty lasu pierwotnego na tym obszarze znajdują się w Puszczy Białowieskiej na terenach Polski i Białorusi. Pozostałe lasy były narażone na mniejszą lub większą ingerencję człowieka lub wręcz przez człowieka zasadzone od podstaw.

Czy w takim wypadku nie powinniśmy doprowadzić sprawy do końca? Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie ale wiem, że w 100% przypadków to ludzie stworzyli warunki rozwoju dla prawie każdego gatunku i jak znam życie zrobili to prawdopodobnie w delikatnie mówiąc niewłaściwy sposób.
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-17, 22:50    [Cytuj]

yrb napisał/a:
... Czy w takim wypadku nie powinniśmy doprowadzić sprawy do końca? Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie ale wiem, że w 100% przypadków to ludzie stworzyli warunki rozwoju dla prawie każdego gatunku i jak znam życie zrobili to prawdopodobnie w delikatnie mówiąc niewłaściwy sposób.


Wszystko zaczęło się wtedy, gdy człowiek wymyślił ogień i siekierę...

Ale, o jakim doprowadzeniu do jakiego końca mówisz?
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-17, 22:58    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:

... jak nie zaczniemy zwalczać plagi norki amerykańskiej. Bóbr kanadyjski, ....


Dorzuciłbym do tej listy raka amerykańskiego, który wyparł naszego, większego raka szlachetnego, pstrąga w jeziorach mazurskich, jakąś tołpygę, którą również wpuszczano do jezior i wśród drzew min. dąb amerykański, chwast leśny. O stonce już nie będę wspominał...
 
 
<|yrb

Pomógł: 13 razy
Wiek: 41
Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 392
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-10-17, 23:39    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Ale, o jakim doprowadzeniu do jakiego końca mówisz?

Lwy polujące na antylopy w Afryce robią to po to aby było im dobrze, aby nie były głodne, aby mogły sie rozmnażać i odchować swoje potomstwo. Wątpię, aby zastanawiały się nad nadmiernymi szkodami jakie mogą wyrządzić w swoim ekosystemie. Jak populacja "jedzenia" spadnie to odbije sie to na populacji lwów. Więc może ludzie też powinni działać według swoich potrzeb a przyroda i tak to zweryfikuje w bliższym lub dalszym czasie. :-)
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-18, 08:42    [Cytuj]

yrb napisał/a:
... Więc może ludzie też powinni działać według swoich potrzeb a przyroda i tak to zweryfikuje w bliższym lub dalszym czasie. :-)



Obawiam się, że "każdemu według jego potrzeb" to już próbowano wprowadzić, ale jakoś nie udało się.... :lol:

pzdr, Andrzej

PS. Przy okazji muszę sprostować moją informację w jednej z poprzednich opinii. Napisałem: "Przyjrzyj się bielikowi atakującemu kolonię kormorana i czapli...", ale jak wszyscy wiemy bielik żywi się wyłącznie rybą, owszem, na głodzie może upolować drobne ptactwo wodne lub nawet zająca, ale w tym miejscy powinienem wstawić myszołowa lub kanię. Przepraszam za wprowadzenie czytających w błąd. Szybciej pisałem niż myślałem.
Ostatnio zmieniony przez najmita 2014-10-18, 08:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 95 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6893
Skąd: Wawer
Wysłany: 2014-10-18, 09:19    [Cytuj]

najmita napisał/a:
logistyka napisał/a:
najmita napisał/a:
Zgadzam się z generalną sentencją: "Żyj i daj żyć (przez ż, nie rz) innym".


O co chodzi, nie łapię? Gdzieś strzeliłem byka? :roll:

Pozdro ;-)


Ty nie strzeliłeś byka, to miał być taki żart kalamburowy. To samo słowo zapisane przez "ż" znaczy co innego od zapisanego przez "rz".

Może powinno być: żryj i daj żryć innym ? ;-)
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2014-10-18, 09:23    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
najmita napisał/a:
logistyka napisał/a:
najmita napisał/a:
Zgadzam się z generalną sentencją: "Żyj i daj żyć (przez ż, nie rz) innym".


O co chodzi, nie łapię? Gdzieś strzeliłem byka? :roll:

Pozdro ;-)


Ty nie strzeliłeś byka, to miał być taki żart kalamburowy. To samo słowo zapisane przez "ż" znaczy co innego od zapisanego przez "rz".

Może powinno być: żryj i daj żryć innym ? ;-)



W kalamburach wszystkie chwyty dozwolone, "Catch as catch can" :lol:
 
 
zenek

Pomógł: 261 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14514
Wysłany: 2014-10-18, 09:44    [Cytuj]

Za nadmiernym rozwojem populacji kormoranów niestety ale stoi człowiek, który utworzył rezerwaty i tym samym zapewnił ptaszyskom świetne warunki bytowania, no i objął je całkowitą ochroną . A, że jedynym naturalnym wrogiem kormorana jest bielik no to, kormoranów przybywa lawinowo,
Zauważacie, że kormorany zakładają kolonie przede wszystkim w rezerwatach. Tak opanowały i zniszczyły wyspę na Warnołtach, na które niczym nie wolno wpływać. Doprowadziły do kompletnej degradacji wyspę swojego imienia na Dobskim. Teraz ochoczo zabierają się za wyspę Upałty, która również jest rezerwatem.

Opowieści, że nie należy ingerować w przyrodę, bo ta sama wszystko najlepiej ureguluje to pusty i populistyczny frazes. Przyroda na przestrzeni tysięcy lat już zmiotła z powierzchni ziemi tysiące gatunków zwierząt i roślin jak człowiek jeszcze nie miał nic do powiedzenia. Odrębną kwestią jest to, czy naturze pozwolić aby sama likwidowała pewne gatunki czy temu zapobiegać. Na chwilę obecna ludzie starają się chronić wszelkie rośliny i zwierzęta i moim zdaniem jest to właściwe postepowanie.

Pozostawienie regulacji ilości kormoranów przyrodzie może okazać się zgubne dla innych gatunków, które te ptaszyska po prostu wyprą z ekosystemu nie mówiąc o degradacji miejsc, w których mają swoje kolonie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH