FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2010-04-07, 00:13
Wydobyto jacht zaginiony podczas nawałnicy z 2007r
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 362 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20949
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2009-11-13, 16:50   Wydobyto jacht zaginiony podczas nawałnicy z 2007r [Cytuj]

W dniu dzisiejszym 13-tego listopada, w piątek - ekipa Mazurskiej Służby Ratowniczej z Okartowa wydobyła z dna jeziora Śniardwy w okolicach miejscowości Głodowo jacht zaginiony podczas tragicznej nawałnicy z 2007r - mylnie nazywanej w mediach 'białym szkwałem'.
Wydobytym jachtem jest Laguna 730 należąca (najprawdopodobniej) do jednej z firm czarterowych z Giżycka. Nazwa jachtu, numer rejestracyjny i dane firmy do wiadomosci redakcji.


Zdjecie przedstawia ten jacht przed zatonieciem - znaki identyfikacyjne zostaly usuniete.

Podczas akcji poszukiwawczaj bezpośrednio po nawałnicy jachtu nie można było odnaleźć, gdyż prawdopodobnie był przykryty mułem. Z czasem jacht zaczął się przesuwać po dnie, aż do momentu, gdy zaczął stanowić przeszkodę żeglugową. Natknęli się na niego miejscowi rybacy.
Przez dwa lata 'pobytu' na dnie prawie całkowicie zgniły żagle.

Zobacz zdjęcia z tragicznej nawałnicy
http://mazury.info.pl/foto/07-08-21-nawalnica
http://mazury.info.pl/foto/07-08-22-nawalnica2


Dodano dn. 14-11-2009 godz. 18:44

Witam
Dziś po przeprowadzeniu kilku rozmów m.in. z ratownikami, właścicielem jachtu oraz właścicielem firmy czarterowej - poznałem dodatkowe fakty.

W 2007roku jacht był nowy, wiosną zwodowany. Stanowił własność prywatnego armatora i był we władaniu jednej ze znanych firm czarterowych na zasadach pośrednictwa czarterowego. Jacht został wyczarterowany z Pięknej Góry k. Giżycka przez młodą, niedoświadczoną załogę. Załogę stanowiła młodzież (również płci pięknej) wówczas w wieku 17-19lat - ok. 7-8 osób.

Z relacji sternika (przekazanej mi przez właściciela firmy czarterowej) wynika, że feralnego dnia tj. 21.08.2007 nic nie wiało więc wszyscy nudzili się na pokładzie. Gdy zaczęło wiać - załoga ucieszyła się, że w końcu będą mieli okazję pożeglować. Wiatr okazał się jednak zbyt silny. Jedna z dziewcząt obecnych na pokładzie spanikowała, gdyż niezbyt dobrze (lub w ogóle) umiała pływać. W wyniku paniki na pokładzie sternik podjął decyzję, aby opuścić jacht i jak najszybciej dostać się na brzeg. Załoga ubrana w kapoki przesiadła się do większego jachtu, który przepływał w pobliżu. Dziewczyna nie umiejąca pływać 'opiła się' w tym czasie wody. Z pokładu dużego jachtu załoga obserwowała jak jacht wywraca się, wstaje, znów się wywraca, aż nabiera wody i już się nie podnosi. Tyle relacji 'z drugiej ręki', więc niekoniecznie precyzyjnej. Wazne, ze nikomu nic sie nie stalo.

Mazurskia Służba Ratownicza jako jednostka państwowa po 'słynnej' nawałnicy otrzymała profesjonalny sonar sfinansowany ze środków publicznych. Jacht wydobyto przy okazji poszukiwań innego jachtu, który również wywrócił się w tym rejonie i znajdował się na liście zaginionych. Ratownicy sądzili, że chodzi o jacht, którego szukali. W międzyczasie w wyniku poszukiwań wyłowili kilka innych łodzi wędkarskich.

W okresie kilku dni pomiędzy 'namierzeniem' jachtu przez sonar, a jego wydobyciem jacht przesunął się po dnie ok. 500m (!). Według relacji pechowej załogi wywrócił się w jeszcze innym miejscu. W momencie wydobycia jacht znajdowal sie na glebokosci ok.8m.

Relacja sternika i fakty nieco się różnią. Przykładowo jacht leżąc na dnie miał zamknięty luk dziobowy (ratownicy go otworzyli podczas podnoszenia), a wg relacji sternika powinien być otwarty. Po wyciągniećiu ajchtu na powierzchnię okazało się, że nie ma on szans samodzielnie utrzymać się na wodzie, gdyż na jego lewej burcie w okolicach linii wodnej znajdują się trzy dziury (pęknięcia), przez które wlewa się do środka woda w takiej ilości, że pompa nie nadąża z jej usuwaniem.

Na jachcie znajdują się rzeczy osobiste załogi - widać było m.in. telefon komórkowy, części garderoby, żywność i inne (np. biustonosz jednej z załogantek zatkał rurę ssącą pompy i chwilowo trzeba było przerwać prace wydobywcze ;)

Czy jacht zatonął 'od wiatru' czy w wyniku wpłynięcia na jedne z licznych na Śniardwach głazów - tego prawdopodobnie już się nie uda ustalić.

Jacht zgodnie z prawem stanowi obecnie własność ubezpieczyciela, który wypłacił odszkodowanie. Co będzie dalej z jachtem - nie wiadomo.

Uszkodzony kadłub stoi obecnie na płytkiej wodzie w bazie MSR. Na mazurach obecnie są już przymrozki. Mokry laminat na mrozie szybko ulegnie degradacji.

Poniżej fotki jachtu przed zatonięciem...






...i po dwóch latach w wodzie (wykonane dzięki uprzejmości ratowników z Mazurskiej Służby Ratowniczej z Okartowa).



Widoczne pęknięcia laminatu, pod linią wodną dziury uniemożliwiające wypompowanie wody z jachtu.























 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1091
Wysłany: 2009-11-13, 17:33    [Cytuj]

"pieprzona garażówa" - żal dowiadywac się o tym fakcie.Dobrze ze aktualnie te "garaże' wymierają - może kolejna "nawałnica" nie poczyni takich szkód?!
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 17:45    [Cytuj]

jachtowiec napisał/a:
"pieprzona garażówa" - żal dowiadywac się o tym fakcie.Dobrze ze aktualnie te "garaże' wymierają - może kolejna "nawałnica" nie poczyni takich szkód?!

Co się martwisz?... po prostu utoną.... :evil:


Zaczynam żałować, że gdzieś na tym forum, inaczej o Tobie zacząłem myśleć.........
 
 
~VA00

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 638
Wysłany: 2009-11-13, 17:51    [Cytuj]

A są może jakieś zdjęcia z tej akcji? Gdzie dokładnie leżał?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 362 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20949
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2009-11-13, 18:21    [Cytuj]

VA00 napisał/a:
A są może jakieś zdjęcia z tej akcji? Gdzie dokładnie leżał?


Zdjęcie otrzymane od Mazurskiej Służby Ratowniczej


Lezał na szlaku żeglownym - mniej wiecej tu
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 154 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7662
Wysłany: 2009-11-13, 19:38    [Cytuj]

Czy zaloga z tego konkretnego jachtu uratowana? W srodku nikogo nie bylo?
 
 
bosman30
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 20:35    [Cytuj]

http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 21:14    [Cytuj]

Nie chcę być czepliwy...... ale po przeczytaniu informacji wskazanej przez Mazurskiego Bosmana.... zapaliło mi się czerwone światełko....... przyjrzałem się fotce i zdziwiłem się, że maszt jest połozony ( rozpięli sztag pod wodą?), oraz pozycja płetwy sterowej........... do góry (?)...... czy tak płynie jacht walczący z żywiołem?......
Ostatnio zmieniony przez Bodo 2009-11-13, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 362 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20949
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2009-11-13, 21:26    [Cytuj]

bodo napisał/a:
Nie chcę być czepliwy...... ale po przeczytaniu informacji wskazanej przez Mazurskiego Bosmana.... zapaliło mi się czerwone światełko....... przyjrzałem się fotce i zdziwiłem się, że maszt jest połozony ( rozpięli sztag pod wodą?), oraz pozycja płetwy sterowej........... do góry (?)...... czy tak płynie jacht walczący z żywiołem?......


Nie położony tylko połamany (bramka jest na swoim miejscu). Płetwa pływa, bo fał pewnie zbutwiał i pękł. Grot był wciągnięty na maszt. Widocznie położyło go na samym grocie - stąd domysły o nawałnicy.
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-13, 21:28    [Cytuj]

Niezła ciekawostka. Szkoda ze nie ma więcej zdjęć. Ciekawe że jacht się przemieścił, czytałem gdzieś ze w j. Śniardwy są prądy obwodowe wywołane siłami Coriolisa, ale ze aż takie silne żeby przemieścić jacht na dnie? i to zagrzebany w mule?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 362 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20949
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2009-11-13, 21:31    [Cytuj]


 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 21:58    [Cytuj]

Zbyszek! masz rację, że maszt jest złamany..... na zdjęciu, gdzie widać część dziobową, widać sztag wypięty lub wyłamany z bramki....... natomiast złożenie masztu nastąpiło przy wyciąganiu, bo stopa jest wyraźnie innego koloru.........
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 22:57    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Grot był wciągnięty na maszt. Widocznie położyło go na samym grocie - stąd domysły o nawałnicy.


Niestety, takie mogą być konsekwencje pływania na samym grocie, w sytuacji, gdy coś się dzieje i trzeba redukować ożaglowanie. Być może sternik tej łódki widział chmurę i uznał, że trzeba coś zrzucić. I zrzucił nie to co potrzeba. Na foku miałby większą szansę, poza tym być może zdążyłby go zrolować.
Oczywiście, przy takiej nawałnicy jak w sierpniu 2007 to i na samym takielunku było niebezpiecznie i jachty padały. Ale wtedy była sytuacja ekstremalna.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 154 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7662
Wysłany: 2009-11-13, 23:29    [Cytuj]

Oczywiscie, refujemy sie od tylu, ale tak jak piszesz: 21.08.2007 jachty wywracalo PODOBNO przez dziob.
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 23:40    [Cytuj]

Zgoda 21.08.07 kazdy był zagrożony. Ale sternik tej Laguny nie wiedział jaka będzie skala tamtej nawałnicy. mogłobyć nie 13B tylko np 9 - 10B i wtedy kolejność zrzucania żagli mogła mieć znaczenie: przetrwać albo leżeć. Niestety nadal przeważają grotołazi na mazurskich jeziorach.
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 23:54    [Cytuj]

Oto zdjęcie zrobione 13.8.2009 na Mamrach.
http://www.fotosik.pl/pok...eb20814f03.html

Kilka chwil później wiatromierz pokazał mi 48 kn (przy brzegu). Sternik tej łódki zadał sobie trud pójścia na dziób i zrzucenia foka, choć równie dobrze mógł zrzucić grota (i miał bliżej ;-) )
Nie wiem jaki był jego los, bo zasłonił mi go cypel Niedźwiedziego Rogu. Ale kolega, który stał dalej mówił, że w kierunku Upałt szła z Wegorzewa policyjna motorówka na sygnale.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 103 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 6370
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2009-11-14, 00:11    [Cytuj]

A mnie interesuje inna sprawa. Właściciel jachtu zgosił jego zaginięcie. Jacht to nie igła, nie może sobie tak poprostu zaginąć. jeżeli był czarterowany , to własciciel przecież miał dane załogi. Po wywrotce i zatonięciu załoga na pewno poinformowała firme , o zdazeniu podając chocby przyblizone miejsce zatonięcia. Pytanie ? Dlaczego w takim wypadku jacht ten nie był w ewidencji jachtów zatopionych ? Załuzmy nawet scenariusz najgorszy. załoga poszła na dno razem z jachtem. Tylko w takim przypadku, ktos by ich szukał i znaleźli by sie na niestety dośc długiej czanej liscie. Oj chyba własciciel niezbyt sie ucieszył ,że jego zguba wypłynęła.

Sławek
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-14, 09:32    [Cytuj]

Wszystkie osoby zaginione, odnaleziono w ciagu ok. 2 tygodni. Oczywiscie odnaleziono ciała. Niestety. Nie ma osób nieodnalezionych. Co do jachtów, to zupełnie inna sprawa, bo w trakcie akcji poszukiwawczej szukano ludzi (ciał) a nie jachtów. Jachty odnajdowano przy okazji i wówczas wydobywano, bo tam gdzie były ofiary, badali je biegli na zlecenie prokuratury.
Włascicel tego jachtu musiałby zapłacić za akcję poszukiwawczą i za wydobycie, bo nie poszukiwano juz ludzi.
Ostatnio zmieniony przez Szaman3 2009-11-14, 09:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 154 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7662
Wysłany: 2009-11-14, 09:56    [Cytuj]

Slawku - sprawa prosta jak swiat: zaloga przyplynela do wlasciciela i powiedziala, ze jacht zatonal albo, ze opuscili jacht i on sobie podryfowal sam (wywrocony lub jeszcze nie). Bylo to "gdzies na sniardwach". I teraz tak: zaloga zyje i uratowana, jachtu nie ma. Dzialanie wlasciciela? Idzie do PZU (czy innego TU) i zglasza zaginiecie jachtu. Statystyki lecz podaje MWOPR. SKad MWOPR mial sie dowiedziec o tym jachcie by podac go w statystykach? Ani wlasciciel, ani TU nie ma obowiazku informowania MWOPRu o tym fakcie. Dla wlasciciela wrecz takie infomowanie jest niekorzystne: po co mu mocno zniszczony jacht i ewentualne dochodzenie dlaczego zatonal. Dla TU taka informacja to tylko dodatkowa praca, ktorej zadna instrukcja nie wymaga.
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-14, 10:03    [Cytuj]

Czyli żadne wyłudzenie tutaj nie nastąpiło?..... jak np. w przypadkach z samohodami?....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH