FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
gaz w jachcie
Autor Wiadomość
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-06, 20:59   gaz w jachcie [Cytuj]

W zeszłą sobotą wybuchł na zaprzyjaźnionym jachcie. Nie napiszę na którym.

Ulatniał się z zapasowej butli. mieszkającej w jakiejś bakiście. Zapalony gaz pod czajnikiem i otwarcie tej właśnie bakisty wystarczyło. Armator - na szczęście - jest lekko poparzony, ma opalone brwi i włosy.

Na Żyszkosiu, od przyszłego roku butla zamieszka w forpiku, a gotowanie będzie się odbywało tylko na zewnątrz. Chciałbym jeszcze wywalić paliwo z achterpiku, tylko nie bardzo mam pomysł dokąd...
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 434 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28747
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-09-06, 21:33    [Cytuj]

Na zewnątrz. Tylko niezbyt ładnie to wygląda. Sugeruję jednak zakup czujnika gazu. O ile pamiętam nasz forumowicz Szaman3 może coś polecić w tym zakresie.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7509
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2013-09-06, 21:38    [Cytuj]

Z paliwem nie ma problemu z gazem zresztą też byle miejsce gdzie znajduje się paliwo i butla było wentylowane odpowiednio. Wentylowane pomieszczenie + czujnik gazu załatwia sprawę.

Sławek
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 434 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28747
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-09-06, 22:27    [Cytuj]

Z jachtami żaglowymi problem jest taki, że nie bardzo dają się wentylować. W każdym bądź razie jest to trudne.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6733
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-09-06, 22:30   Re: gaz w jachcie [Cytuj]

Adam Żyszkowski napisał/a:
gotowanie będzie się odbywało tylko na zewnątrz.

Taaaa, najlepiej nad ogniskiem na trójnogu (taborecie czy jak to się tam nazywa) :-P Podobno jeszcze niedawno używaliście takich wynalazków (i nawet z Kiełkiem się swego czasu ściąłem na preclu dziwiąc się że jeszcze komuś się chce). A dlaczego nie na spirytusie?

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-09-06, 22:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 434 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28747
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-09-06, 22:48   Re: gaz w jachcie [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
A dlaczego nie na spirytusie?


Bo zbyt szybko się kończy :-P Swoją drogą kuchenki spirytusowe powoli wracają do łask.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6733
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-09-06, 23:04   Re: gaz w jachcie [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Bo zbyt szybko się kończy :-P .

Co prawda to prawda. Jak nic na ten sezon poszło 4 litry spirytusu, zamiast 1kg gazu jak to było w poprzednich latach. Na szczęście nie muszę już polować na spirytus podczas Targów Wiatr i Woda (w tym roku kupić nie zdołałem bo i tam się skończył :-D )
Tzw bioEthanol (do kominków) dostępny w szwedzkiej sieci Jula (np. w Markach lub Jankach pod Warszawą) jest równie dobry a nieco tańszy niż oferowany przez Bakistę "Brennspirit". Krajowego denaturatu (denaturalu, denturaxu, denatury etc) nie polecam: niezależnie od tego że zwykle kopci i smierdzi, to jeszcze rozlany na terakotowej posadzce i podpalony pozostawia mokrą plamę podczas gdy paliwa importowane spalają się bez śladu. Świadczy to o dużej zawartości wody co z czasem może zmusić do nadzwyczaj żmudnego suszenia szmaty wypełniającej minę przeciwczołgową
Cytat:
Swoją drogą kuchenki spirytusowe powoli wracają do łask

Niezależnie od tego pojawiają się kuchenki naftowe, równie bezpieczne jak spirytusowe a znacznie tańsze w użytkowaniu, niestety zwykle bardziej kłopotliwe przy zapalaniu (spirytusową zapala się równie łatwo jak gazową), a już na pewno nieporównanie droższe przy zakupie. To samo powiedzieć można i o kuchenkach na olej napędowy (zapewne na opalaku też by działały).

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-09-06, 23:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-08, 19:38    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Z paliwem nie ma problemu z gazem zresztą też byle miejsce gdzie znajduje się paliwo i butla było wentylowane odpowiednio. Wentylowane pomieszczenie + czujnik gazu załatwia sprawę.
Sławek


Zarówno gaz jak i opary paliwa są cięższe od powietrza i zbierają się przy dnie. A dno się ciężko wentyluje. :( Chciałbym mieć miejsce, które będzie się samo wentylowało.

Takim jest forpik - ma odpływ wody. Gaz, jak woda, wyleci stamtąd w diabły. Zbiornik paliwa w forpiku nie ma sensu, chyba, że zamontuję pantograf na dziobie, a silnik, żeby płynąć do przodu, będzie robił na wstecznym ;)
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-08, 19:43   Re: gaz w jachcie [Cytuj]

Tomek J napisał/a:

Taaaa, najlepiej nad ogniskiem na trójnogu


Ostatni raz na ognisku gotowałem w 1997 roku. Taborety gazowe (w sklepie, do kompletu, powinny być krzesła elektryczne) chodziły przy okazji obozów.

Teraz gotowanie odbywa się kokpicie, najczęściej ogranicza się do pojedynczego palnika nakręcanego na butlę turystyczną.
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-08, 19:47    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Na zewnątrz. Tylko niezbyt ładnie to wygląda. Sugeruję jednak zakup czujnika gazu. O ile pamiętam nasz forumowicz Szaman3 może coś polecić w tym zakresie.


To, że średnio wygląda to pół biedy, gorzej w miejscem. Moje suzuki to straszny pijak ("i złodziej, bo każdy pijak to złodziej" :-P ) więc mając mały zbiornik muszę mieć paliwo w zapasie. A co z zapasem? Do achterpiku? Czyli jesteśmy w punkcie wyjścia. to jest tylko (aż) Mors RT. Zbiornik, którego używam teraz, jest metalowy i ma 24l pojemności.

Czujnik gazu kupię i tak.
Ostatnio zmieniony przez Adam Żyszkowski 2013-09-08, 19:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6733
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-09-09, 07:31   Re: gaz w jachcie [Cytuj]

Adam Żyszkowski napisał/a:
Taborety gazowe (w sklepie, do kompletu, powinny być krzesła elektryczne) chodziły przy okazji obozów

Wówczas zagraniczne media pisałyby znowu o polskich obozach śmierci :shock:
Cytat:
Teraz gotowanie odbywa się kokpicie, najczęściej ogranicza się do pojedynczego palnika nakręcanego na butlę turystyczną

Jeszcze bezpieczniej byłoby przebudować Morsy na jachty odkrytopokładowe :-P Powróciłoby się wówczas do epoki Omeg oraz Orionów obsadzonych piątką studenciaków, z poświęceniem osłaniających chwiejące się dwupalnikowe kuchenki ustawione w kokpicie (niekiedy na kei) przed wiatrem własnymi kapotami. Ale dlaczego nie sięgnąć po kuchenki inne niż gazowe, co pozwoliłoby bezpiecznie gotować w kabinie? Wcale niekoniecznie spirytusowe, jeżeli budzą one zastrzeżenia odnośnie ceny i dostępności paliwa. Morsy są jachtami na tyle dużymi i kosztownymi, że spokojnie można byłoby się szarpnąć na kuchenki naftowe. Ktoś tu kiedyś przyznał się do posiadania takowej, i bardzo sobie ją chwalił.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-09-09, 07:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-09, 10:09   Re: gaz w jachcie [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Ale dlaczego nie sięgnąć po kuchenki inne niż gazowe, co pozwoliłoby bezpiecznie gotować w kabinie?


Pomijając bezpieczeństwo to nie gotuję w kabinie bo Mors jest na tyle ciasny, że zaraz robi się wewnątrz atmosfera jak w saunie, a kuchenne smrody włażą w wykładzinę. Poza tym mleko, które wykipiało, łatwiej zmywa się z kokpitu niż z zęzy.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13401
Wysłany: 2013-09-09, 11:54    [Cytuj]

Kulinarne teorie i praktyki przeniesione tam gdzie bardziej pasują ;-) http://forum.mazury.info....p=145046#145046
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13401
Wysłany: 2013-09-09, 13:24    [Cytuj]

Ogólną dyskusję o silnikach jachtowych, spalaniu, mocy do masy czy długości jachtu wydzieliłem do http://forum.mazury.info....p=145003#145003
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH