FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2011-07-17, 22:52
Wypadki
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-07-17, 22:51   Wypadki [Cytuj]

Za onet.pl
Cytat:
16-letnia dziewczyna spadła ze ścianki wspinaczkowej na obozie harcerskim niedaleko Pisza - podaje rmf24.pl. Dziewczyna z urazem kręgosłupa została odwieziona do szpitala, po badaniach lekarze ją wypisali. Policjanci będą ustalać, czy organizator zapewnił właściwe warunki podczas zajęć z młodzieżą.
 
 
kemot
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-18, 05:06   Re: Wypadki [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Za onet.pl
Cytat:
po badaniach lekarze ją wypisali


Czyli tak naprawdę nie doznała właściwie żadnego urazu.
Druga sprawa to co tu badać, ewidentnie organizator zabawy dał ciała . Albo brak zabezpieczeń lub zła asekuracja.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9436
Wysłany: 2011-07-18, 10:26    [Cytuj]

Znowuż sprzeciwiam się wydawaniu przedwczesnych wyroków na podstawie plotek dziennikarskich.

http://www.youtube.com/watch?v=VC7uJKdrgYk
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2011-07-18, 10:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jura

Wiek: 53
Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-07-18, 18:24    [Cytuj]

Ciekawe z jakiej wysokości nastąpił upadek?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-07-18, 20:20    [Cytuj]

Za onet.pl
Cytat:
12-letni chłopiec, przebywający na koloniach we wsi Kalbornia na Mazurach, wypadł z balkonu na pierwszym piętrze ośrodka wypoczynkowego. Dziecko w stanie ciężkim przewieziono do szpitala w Olsztynie - podała warmińsko-mazurska policja.

Według policji do wypadku doszło po godz. 15 podczas tzw. czasu wolnego, gdy koloniści przebywali w swoich pokojach po obiedzie. 12-latek próbował przejść po balkonach do pokoju obok. Balkony stykają się ze sobą i są przedzielone murkiem.

- Prawdopodobnie dziecko zahaczyło o donicę wisząca na balkonie. Straciło równowagę i spadło z prawie 10 metrów na betonową przybudówkę kotłowni - powiedział Janusz Karczewski z policji w Ostródzie.


Nieprzytomnego chłopca przewieziono śmigłowcem do szpitala dziecięcego w Olsztynie. Lekarz dyżurny z oddziału ratunkowego powiedział, że stan chłopca jest poważny.

Policja wszczęła dochodzenie w sprawie wypadku. W poniedziałek po południu wstępnie przesłuchano kolonistów, którzy widzieli wypadek i ich wychowawców.

Na koloniach w Kalbornii k. Dąbrówna, gdzie doszło do tragedii, przebywa od tygodnia blisko 200 dzieci z opiekunami.

Warmińsko-mazurski kurator oświaty Grażyna Przasnyska powiedziała, że kuratorium sprawdzi najpierw, czy kolonie są zarejestrowane zgodnie z przepisami. Potem przeprowadzi bezpośrednią kontrolę w tym ośrodku.

Wizytatorzy z kuratorium sprawdzą, czy dzieciom zapewniono odpowiednia liczbę opiekunów i czy mają oni wymagane kwalifikacje. Oceni również czy realizowany przez wychowawców program kolonii gwarantował uczestnikom bezpieczny wypoczynek.


Jak sobie przypomnę swoje głupie zabawy na podobnych wyjazdach...
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-07-19, 06:03    [Cytuj]

Za onet.pl
Cytat:
Ratownicy odnaleźli łódź i zakończyli poszukiwania dwojga młodych turystów, którzy w niedzielę wypłynęli z przystani w Kretowinach na jezioro Narie (Warmińsko-Mazurskie). Policji pomogła osoba, która podwiozła poszukiwanych autostopem.

Trwającą od rana w poniedziałek akcję ratunkową na jeziorze Narie przerwano późnym popołudniem, po tym jak na policję zadzwoniła kobieta, która po przeczytaniu w internecie wiadomości o "zaginionych", odpowiedziała na apel o pomoc w ich odnalezieniu.

- Ta pani w niedzielę wieczorem przewoziła autostopem dwójkę młodych ludzi z Bogaczewa do Morąga. Powiedziała, że wsiedli przy jednym z ośrodków, położonych nad jeziorem. Dzięki informacjom od niej odnaleźliśmy tam łódź, przycumowaną do pomostu - powiedział Janusz Karczewski z ostródzkiej policji.

Policja będzie starała się teraz ustalić tożsamość młodych ludzi. Na przystani w Kretowinach, gdzie dzień wcześniej wypożyczyli oni łódź, nie zostawili żadnych dokumentów. Obiecali, że zwrócą ją za godzinę. O północy właściciel ośrodka zaalarmował policję o zaginięciu turystów na jeziorze.

Poszukiwania rozpoczęto dziś rano. Przez niemal cały dzień strefę przybrzeżną jeziora, którego linia brzegowa ma blisko 50 km, przeczesywali policjanci z wodnych patroli i strażacy na łodziach ratunkowych.

Kpt. Piotr Wlazłowski z ostródzkiej straży pożarnej ocenił, że młodzi ludzie wykazali się kompletnym brakiem wyobraźni. Do akcji ratunkowej zaangażowano ratowników i jednostki pływające z kilku gmin. "Całe szczęście, że w tym czasie te łodzie nie były potrzebne do ratowania ludzi na innym akwenie" - powiedział strażak.


Cytat:
Od piątku na drogach Warmii i Mazur policjanci zatrzymali ponad stu pijanych kierowców - informuje rmf24.pl.

Rekordzista, 39-letni motorowerzysta zatrzymany niedaleko Szczytna, miał prawie pięć promili alkoholu.

W Ostródzie zatrzymano motocyklistę, który miał ponad promil alkoholu w organizmie, był pod wpływem narkotyków i wiózł 17-latkę. Oboje nie mieli kasków.


33-latek z okolic Fromborka miał trzy promile alkoholu i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę pod wpływem alkoholu.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2011-07-19, 07:28    [Cytuj]

Cytat:
Jak sobie przypomnę swoje głupie zabawy na podobnych wyjazdach...


I dlatego najbardziej spokojny jestem o moich zawodników jak sa na wodzie, bo tam nic nie może im się stać , co najwyżej wylądują w wodzie.

Sławek
 
 
~VA00

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 648
Wysłany: 2011-07-19, 08:58    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Cytat:
Jak sobie przypomnę swoje głupie zabawy na podobnych wyjazdach...


I dlatego najbardziej spokojny jestem o moich zawodników jak sa na wodzie, bo tam nic nie może im się stać , co najwyżej wylądują w wodzie.

Sławek


Często spotykana opinia mówi, że lepiej nie wysyłać dzieci na obóz żeglarski bo się utopią. Ci sami rodzice jednak nie obawiają się, że ich pociechy wypadną z 3 piętra na beton...
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13362
Wysłany: 2011-07-19, 09:19    [Cytuj]

VA00 napisał/a:
Często spotykana opinia mówi, że lepiej nie wysyłać dzieci na obóz żeglarski bo się utopią. Ci sami rodzice jednak nie obawiają się, że ich pociechy wypadną z 3 piętra na beton...

Nie wysyłanie dzieci na obóz żeglarski to strach przed nieznanym + robota mediów. Rodzice żeglarze raczej z tym problemu nie mają.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 09:45    [Cytuj]

pough napisał/a:
Nie wysyłanie dzieci na obóz żeglarski to strach przed nieznanym + robota mediów. Rodzice żeglarze raczej z tym problemu nie mają.

Z czasów swojego dzieciństwa (a więc wtedy gdy niedałosie raczej tego wytłumaczyć różnicami cenowymi) pamiętam tyle że kolonie letnie to się owszem organizowało w górach (nawet i w najbardziej w dzisiejszych czasach prestiżowym Zakopanem), ale najchętniej - to na przysłowowej wiosze zabitej dechami, gdzie ani większej wody, ani niebezpiecznych gór ni ma. Takiej jak pewna miejscowość położona ok. 8km od Nowogrodu przez który rokrocznie przepływam wspominając minione złe czasy (tylko sowieckiego czołgu który był celem jednej z przedpołudniowych pieszych "wycieczek", takich typowych dla zabicia czasu na kolonii będącej w istocie przechowalnią dzieciaków, swoistym przedłużeniem szkoły na okres wakacyjny już nie ma na postumencie). Natomiast jak ognia unikało się organzowania kolonii nad morzem lub jeziorami; tam niech sobie dzieci jadą na odpowiedzialność rodziców, o ile ci mają na to czas, pieniądze oraz... brak chęci odpoczynku od własnych pociech.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2011-07-19, 09:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 09:51    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Natomiast jak ognia unikało się organzowania kolonii nad morzem lub jeziorami; tam niech sobie dzieci jadą na odpowiedzialność rodziców, o ile ci mają na to czas, pieniądze oraz... brak chęci odpoczynku od własnych pociech.
Tomek Janiszewski


Nie można tak generalizować. Ja na kolonie jeździłem tylko nad morze a w góry to na zimowiska.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 09:54    [Cytuj]

Artur 66 napisał/a:
Nie można tak generalizować. Ja na kolonie jeździłem tylko nad morze a w góry to na zimowiska.

Może miałeś to szczęście w postaci 4 lat róznicy wieku? ;-) Nad wodę to jeździłem tylko z rodzicami na wczasy, ale to odcisnęło się na całym późniejszym życiu, jako że wśród tych wczasowych miejscowości znalazło się Węgorzewo (ściślej mówiąc ośrodek "Rusałka" nad Święcajtami), Ruciane oraz Krzyże :-)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 10:01    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Artur 66 napisał/a:
Nie można tak generalizować. Ja na kolonie jeździłem tylko nad morze a w góry to na zimowiska.

Może miałeś to szczęście w postaci 4 lat róznicy wieku? ;-) Nad wodę to jeździłem tylko z rodzicami na wczasy, ale to odcisnęło się na całym późniejszym życiu, jako że wśród tych wczasowych miejscowości znalazło się Węgorzewo (ściślej mówiąc ośrodek "Rusałka" nad Święcajtami), Ruciane oraz Krzyże :-)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski


Moi rodzice, a ściślej mama ukochała sobie morze i po powrocie z kolonii na wczasy jeździliśmy też na nad morze i do tej samej miejscowości :lol: . Ośrodek pracowniczy był jeden kolonijno wczasowy :mrgreen: .
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2286
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2011-07-19, 19:22    [Cytuj]

Aż mnie wzdraga na wspomnienie koszmarnych kolonii o których pisze Tomek i które przeżyłem jak surwiwal :cry: :evil:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 20:53    [Cytuj]

szg napisał/a:
Aż mnie wzdraga na wspomnienie koszmarnych kolonii o których pisze Tomek i które przeżyłem jak surwiwal :cry: :evil:

Być może to co piszesz jest ironią :oops: , i nie wyczaiłem jakie Ty miałeś wspomnienia z kolonii - ale ja nie nazwalbym tego co przeżyłem survivalem. To była raczej przerwa w życiorysie, stracone 3 tygodnie wakacji. Nie marzyłem o niczym innym jak tylko o tym aby się to skończyło i abym mógł wrócić do domu, do roweru i majsterkowania (z żaglami jeszcze wtedy do czynienia nie miałem, to stało się dopiero w liceum). Nawet szkoła (podstawowa) była mniejszym złem: tam przynajmniej po lekcjach miało się czas tylko dla siebie, na kolonii natomiast trzeba było chodzić w parach zupełnie bez celu, dla zabicia czasu, i tak wspomniana wycieczka do czołgu nad brzegiem Narwi polegala na tym że zaraz po przejściu przez most się zawróciło aby forsownym marszem zdążyć na obiad. Nie mam pojęcia jak wyglądają współczesne kolonie, za które odmiennie niż w tamtych czasach rodzice muszą zapłacić niemało, więc mają prawo oczekiwać że ich dziecii nie będą traktowane przez kolonijny personel jak zło konieczne i zapewnią im jakieś ciekawe zajęcia. Gdy ich brak - łatwo przychodzą niejednemu takie gópie pomysły jak choćby spacer po gzymsie na wysokości któregoś tam piętra...

Tomek Janiszewski
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-07-19, 22:27    [Cytuj]

Syn był na 5 dniowej mini-kolonii w Górach Stołowych. Wrócił zachwycony (paintball, wycieczki po szlaku, przejścia po linie nad przepaścią, ścianka wspinaczkowa). Koszt poniżej 100 na dobę. Da się choć faktycznie trudno mi sobie wyobrazić zapewnienie takiego atrakcyjnego programu na 3-tygodniowej kolonii. Może lepiej krócej a ciekawiej?

Ojciec przez szereg lat prowadził zimowe obozy narciarskie i letnie żeglarskie (rejsy albo stacjonarne). Raz pojechał do Włoch gdzie jedyną atrakcją była dyskoteka i plaża - powiedział - nigdy więcej :evil:
Ostatnio zmieniony przez marekj 2011-07-19, 22:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-19, 22:51    [Cytuj]

Gwoli ścisłości dodam że atrakcyjny program to był zapewniony przez wszystkiego 4 dni spośród owych 3 tygodni. jakoś tak na tydzień przed końcem. Przez ten czas do dyspozycji był autokar (cokolwiek by to miało znaczyć; w danym wypadku znaczyło to tyle co wiekowy Jelcz - Ogórek, z dyferencjałem wyjącym ze starości jak elektryczne silniki kibla pokonującego trasę do Zakopanego :lol: ) Niemniej jednak aby już trzymać się tematyki Forum - przyznam że jedna z wycieczek była naprawdę ciekawa: autokarem dojechało się do Rucianego aby następnie przemierzyć - po raz pierwszzy w moim życiu -znaczną większość jachtostrady statkiem "Wigry". Ale już powrót autokarem z Giżycka wywarł na mnie przygnębiające wrażenie - znów do tej samej szarej kolonijnej codzienności, i nawet pomyłka kierowcy który w Orzyszu pojechał prosto na Ełk zamiast skręcić w prawo na Pisz (w wyniku czego wracało się przez Prostki, Grajewo, Szczuczyn, Stawiski i Korzeniste zamiast tak jak się przyjechalo: przez Korzeniste, Kolno i Pisz - odsuneła tylko minimalnie to co i tak było nieuniknione... :-(

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2011-07-19, 22:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-07-22, 22:57    [Cytuj]

Za onet.pl
Cytat:
Kolejny dzień trwają poszukiwania nastoletniej dziewczyny, która z koleżankami wypłynęła na materacu na jezioro Tałty - informuje TVN24.

Do zdarzenia doszło w czwartek. - Trzy dziewczyny pływały na materacu. Przyszłą fala spowodowana podmuchem wiatru i materac przykrył nastolatki, jedna z nich znalazła się pod wodą, nie umiała pływać. Dziewczyna nie wypłynęła na powierzchnię. Natychmiast wszczęto poszukiwania - powiedział na antenie TVN24 Zbigniew Jarosz ze Straży Pożarnej w Olsztynie.

Dwie dziewczyny dopłynęły do brzegu, trzecia nastolatka zaginęła. Szukają jej strażacy z Giżycka i Mrągowa, policja z Mikołajek oraz ratownicy wodni z Giżycka i Mikołajek. W poszukiwaniach pomagała specjalna łódź z sonarem - informuje TVN24.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-08-07, 20:25    [Cytuj]

Gazeta Giżycka
Cytat:
7 sierpnia około godziny 16 na jeziorze Bocznym doszło do wypadku na jachcie żaglowym. Osiemnastoletnia żeglarka została uderzona bomem w głowę. Pomocy udzieliła jej załoga wodnej karetki Mazurskiego WOPR. Uderzenie było na tyle brzemienne w skutkach, że po wystąpieniu niepokojących objawów neurologicznych podjęto decyzję o natychmiastowym transporcie lotniczym do Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie. Z jeziora Bocznego 18-latka została dostarczona drogą wodną do Ekomariny na jeziorze Niegocin. Tu przekazano ją załodze śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Było to pierwsze lądowanie śmigłowca LPR na terenie Ekomariny, w celu odbioru osoby poszkodowanej w wypadku.



Cytat:
Osiemnastoletni mieszkaniec Starogardu Gdańskiego 7 sierpnia rano topił się w basenie portowym Ekomariny. Został uratowany, ale mimo natychmiastowej reanimacji nie odzyskał przytomności. Z ustaleń policji wynika, że 18-latek był uczestnikiem koncertu z soboty na niedzielę w amfiteatrze w twierdzy Boyen. Po powrocie z zabawy pił jeszcze z jednym z kolegów piwo, po czym obaj postanowili -około godziny 6:50 - wykąpać się w jeziorze.

Na miejsce kąpieli wybrali portowy basen Ekomariny. Niestety, 18-latek po skoku do wody nie wypłynął. Wówczas jego kompan wszczął alarm. Na ratunek ruszyło dwóch przebywających na pomoście turystów. Młody mężczyzna został wydobyty. Rozpoczęto udzielanie mu pomocy i wezwano pogotowie ratunkowe.

Załoga karetki, a chwilę później i ratownicy Mazurskiego WOPR kontynuowali reanimację 18-latka. Przywrócono mu akcję serca, po czym przewieziono do szpitala. Niestety, do południa nie odzyskał przytomności.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13362
Wysłany: 2011-08-07, 21:38    [Cytuj]

Dobrze, że na Mazurach nie pływają takie wielkie statki, a do tego w samym środku regat.

Regaty Cowes Week były rozgrywane na Zatoce Solent koło Southampton w Wielkiej Brytanii. Niestety jeden z uczestników regat yacht Atlanta nie zmieścił się przed płynącym norweskim tankowcem.

Siła kolizji wyrzuciła dwóch członków załogi za burtę. Zostali podjęci z wody przez zespoły ratunkowe i przetransportowani do szpitali

Poniżej link do filmu:
http://www.youtube.com/v/_tUoUxzt9sI&hl=pl&fs=1

i link do oryginalnej wiadomości:
http://www.telegraph.co.u...ek-regatta.html
Ostatnio zmieniony przez pough 2011-08-09, 06:37, w całości zmieniany 14 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH