FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2013-05-30, 00:53
Ster strumieniowy
Autor Wiadomość
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-21, 18:30   Ster strumieniowy [Cytuj]

Witam!
Liczę na pomoc kolegów znających się na budowie jachtu, a w szczególności skorupy laminatowej. Rzecz w tym , że kupiłem jacht 8,30 m dł, prosto ze stoczni. Jacht był budowany jako pokazowy, dlatego jego wykonanie nie budzi we mnie żadnych podejrzeń. Oczywiście, na tyle na ile pozwala mi znajomość rzeczy, powyższy fakt stwierdzam po dokładnym jego obejrzeniu. Teraz, zamarzyło mi się dodatkowe zainstalowanie steru strumieniowego, co zleciłem tej stoczni. I teraz mam dylemat, czy stocznia wykona mi tę pracę prawidłowo. Stocznia jest nowa i wolałbym mieć bezpośrednią kontrolę nad zleconymi pracami, ponieważ z rozmowy wynikło że takich sterów jeszcze nie instalowali. Dlatego zadaję pytanie, czy ktoś może mi podpowiedzieć jaką grubość ścianki winna mieć rura stanowiąca kanał steru ? obawa dotyczy tego, aby dobijając do brzegu nie popękał kadłub osłabiony wstawionym kanałem
Drudgie pytanie: jaki ster zastosować? wielkość, może jakaś sprawdzona marka?
Trzecie pytanie dotyczy komory, w której bedzie zainstalowany silnik elektryczny do steru, gdzieś przeczytałem, że ta komora winna być wyłożona materiałem niepalnym? prawda czy fałsz?
Pozdrawiam
Bogdan
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-21, 19:32    [Cytuj]

Bodo, wprawdzie nie jestem specjalistą odnośnie konstrukcji jachtów, ale wypowiem się jako osoba, która wielokrotnie używała steru strumieniowego na róźnych jachtach.
Zastanów się, czy zastosowanie tego urządzenia na jachcie 8 metrowym to nie jest trochę przerost formy nad treścią z jednej strony, a z drugiej trochę jszecze innych kłopotów technicznych i to nie tylko wynikających z samego montażu w kadłubie. Zacznę od tego, że 8 metrową jednostką to i tak można prawie w miejscu się obrócić używając obu biegów silnika, czyli przód - tył. Pewnie, że ze sterem strumieniowym będzie bardziej efektownie.
Teraz o problemach. Pomijając pytania konstrukcyjno montazowe, to pozostaje zasilanie tego urządzenia. Najmniejszy ster strumieniowy jaki spotkałem ma 2 kW i pobiera prawie 200 A prądu. 6 minut pracy to 20 Ah które ubywa z akumulatora. Teraz sprawa skąd brać prąd. Oczywiście można z akumulatora głównego, bądź dodatkowego, ale to konieczność prowadzenia naprwadę grubych przewodów przez całą łódkę, jeśli akumulator jest jak zazwyczaj na rufie. Lepszym rozwiązeniem jest zainstalowanie dedykowanego akumulatora blisko silnika. Wtedy odpada ciągnięcie grubych przewodów, a i straty napięcia na przewodach są minimalne. Tyle tylko, że musi sie znaleźć na dziobie miejsce na akumulator, no i trzeba dporowadzić już znacznie cieńsze przewody od źródłą ładowania akumulatora. No i własnie to ładowanie. Jak masz zabudowanego diesla z alternatorem, to nie ma problemów. Ale jak nie, to powinieneś pomyśleć nad kilkudziesięciowatowym ogniwem słonecznym. Dlaczego? Bo nie po to montujesz ster strumieniowy, żeby ograniczać sie mozliwościami energetycznymi. Bez sensu by było inwestować w miarę poważne pieniądze i nie wykorzystywać tej inwestycji tylko dlatego, bo ciągle prądu brakuje.

A na koniec, ja przy 8 metrowej łódce bym sobie nie zawracał głowy sterem strumieniowym. Pływałem ze strumieniówką jachtami 14 - 16 metrowymi, jak równeiż pływałem jachtem 14 metrowym bez steru strumieniowego. Oczywiście wygodniej jest ze sterem. Ale tylko jak nie wieje, bądź wieje słabo. Jak zaczyna wiać mocniej, to te parę czy w przypadku jachtu 15 metrowego, parenaście kW (na Bavarii 49 miałem 16 kW) nie daje rady. Możesz sobie mielić ile chcesz, a wiatr i tak obraca jacht po swojemu, bo boczny opór kadłuba w wodzie jest zbyt duży jak na taką moc silnika i uciąg steru strumieniowego.
Ostatnio zmieniony przez Szaman3 2009-03-22, 09:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
tesio

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 50
Skąd: ottawa
Wysłany: 2009-03-22, 05:08    [Cytuj]

Wylozenie materialem niepalnym-nie wiem jakie sa przepisy- ale chdzi o to zeby w razie zwarcia nie zapalilo sie wszystko dookola. Nie mozna ograniczyc bardzo pradu bezpiecznikiem, bo ster ma duzy pobor. 200A to juz "prawie mozna spawac" - czyli w razie zwarcia lub mechanicznego zablokowania sruby ilosc ciepla jest calkiem pokazna
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-22, 11:38    [Cytuj]

Dziękuję Mariusz
Dziękuję Tesio
Jak już gdzieś, na tym forum wspominałem, jestem początukjącym żeglarzem, a że wiek już odpowiedni, to wyobraźnia pracuje. Te dwa fakty razem, dają tego typu pomysły. Ale dzięki istnieniu tego forum zaoszczędziłem na inwestycjach:
w rolera grota - ok 9 tys zł
w ster strumieniowy - ok 5 tys zł
W ten sposób stałem się posiadaczem wolnych środków, które mogę przeznaczyć np na solary? a może na coś, o czym nie mam pojęcia, a co zdatnie przyczyni się do bezpieczeństwa mojej łódki? może sonar? Co Wy na to? Podpowiecie?

Mariusz! Mam przy łódce silinik 9,9 km, jest on umieszczony na sztywnej pawęży i nie obraca się ze sterem, czy to nie utrudni manewrów? a może warto to przerobić? Jakie jest Twoje zdanie?

Bogdan
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-22, 12:40    [Cytuj]

bodo napisał/a:
stałem się posiadaczem wolnych środków, które mogę przeznaczyć np na solary? a może na coś, o czym nie mam pojęcia, a co zdatnie przyczyni się do bezpieczeństwa mojej łódki? może sonar? Co Wy na to? Podpowiecie?

Mariusz! Mam przy łódce silinik 9,9 km, jest on umieszczony na sztywnej pawęży i nie obraca się ze sterem, czy to nie utrudni manewrów? a może warto to przerobić? Jakie jest Twoje zdanie?


Solar jest jak najbardziej pprzydatny. Ja mam 20 W i nie mam problemów energetycznych, przy czym mam oświetlenie LEDowe (6 punktów oswitleniowych). T.zn. dołożyłem do istniejących lamp płytki z diodami i mam wybór, normalnie używam LEDy i jest OK, a jak chcę naprawdę dużo światła, to zapalam żarówki. Kilka sezonów temu zainstalowałe też na topie lampę nawigacyjną LEDową. Kilka razy pływałem po ciemko i ją zapalałem.
Wracajać do solaru, zamontowałem na osłonie suwklapy dwa sztywne ogniwa po 10W. Można kupić droże, eleastyczne po których można chodzić. Jes to niebagatelne, bo dwa lata temu rozdeptałem sztywne ogniwo.
Ja dodatkowo kupiłem kiedyś mały agregat pradotwórczy (1kW) ale prawdę powiedziwszy prawie go nie używam. Odpalam go raz na sezon i szczerze mówiąc nie lubię tego robić bo drażni mnie hałas. Nawet zastanawiam się czy w tym sezonie nie zostawić go w domu.
Co do gadżetów łódkowych to kiedyś myślałem o windzie do stawiania masztu. Jednakże doszedłem do wniosku, ze na 7 metrowej łódce, to też przerost formy. Ale już na 8 m, gdzie masz tjest cięższy to ma sens. Nasz kolega foeumowy marekp ma winde na Pegazie 800 i chwali sobie. Jest to przydatne jak się pływa samemu, bądź z kimś, kto nie bardzo ma pojęcie co do czego.
Odnośnie pytania o silnik. Z pewnością sprzężenie rumpla steru z rumplem silnika pomaga w manewrowaniu i chyba warto o czymś takim pomyśleć. Wygodnie jest też sterować silnikiem manetką zamontowaną w kokpicie. Tego brakuje mi na mojej łódce. Na morzu jestem przyzwyczajony do tego, ze stoję za kołem sterowym i manetkę mam pod ręką. Mam wtedy dobra widocznośc przy manewrowaniu. Na swojej łódce muszę usiąsć i co chwilę siegać do manetki na rumplu silnika. Nie jest to wygodne i widoczność dużo gorsza.
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-22, 14:11    [Cytuj]

A więc solar. Kupiłem w tym roku łódkę Mariner. Jest to nowa konstrukcja, możesz jej nie znać. Niska nadbudówka, duży pokład, na całej szerokości lekki owal. Suwklapa chowa się pod pokład. Chyba najtrafniej zastosować ogniwa elastyczne, Tylko moje wątpliwości budzi system ich mocowania. Czy klej to sprawdzony sposób? Jak wygląda miejsce, z którego ktoś ukradł lub próbował, takie ogniwo? Jest to pytanie retoryczne, ale wpadło mi teraz do głowy.

Podpowiedz mi jeszcze z tym silnikiem. Jest on mocowany do pawęży sztywnej, która z kolei jest przykręcona do rufy. Wymiana jej na pantograf nie stanowiłaby problemu gdyby nie zastosowane sterowanie silnikiem z kokpitu. Sztywne linki sterujące ograniczają ruchy silnika w górę, ponieważ musiałyby zginać się pod zbyt dużym kątem, narażając je na uszkodzenie. Przykręcenie pantografu do tej pawęzy, a do niego silnika, rozwiązałoby ten problem i umożliwiło mi podchodzenie do brzegu w moje ukochane szuwary, ale mam opory czy taka konstrukcja po pierwsze wytrzyma ( silnik waży 50kg), a po drugie czy czasami za mocno nie kombinuję?

W poprzednim sezonie pływałem na Sasance 620, po Zalewie Sulejowskim, składanie masztu wystąpiło dwa razy, przy poprawkach i po sezonie. Teraz mam 10 m masztu. Pływać będę po Jezioraku i tamtejszych kanałach. Chyba powinienem przynajmniej sezon popracować ręcznie przy maszcie. Tak dla nauki i doświadczeń.
Masz rację, przy moim postrzeganiu świata, agregat prądotwórczy nie wchodzi w grę. Lepiej jest rozpalić (rozsądnie) ognisko.
Bogdan
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-22, 18:07    [Cytuj]

Myślę, że znajdziesz odpowiedni pantograf, taki który wytrzma 50 kg. Mój silnik nie jest dużo lżejszy, waży 43 kg i mam go na pantografie.
Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem jest popływanie tym jachtem przez sezon. Wtedy wyjdą wszystkie drobne usterki i przyjdą do główy pomysły na udoskonalenia. Ja tak zrobiłem. Po pierwszym sezonie miałem sporo pomysłów, z których większość zrealizowałem. Co do ogniwa, ja swoje zamontowałem w sposób przedstawiony na zdjęciu. Taka lokalizacja powoduje, że otwory w laminacie jakie musiałem wywiercić, są tylko w pokrywie kieszeni pod którą jest suwklapa. Czyli jeśli woda będzie wciekać, to i tak wypłynie na zewnątrz. Specjalnie kupiłem dwa mniejsze, żeby łatwiej było je zamontować na krzywiźnie. Jak pisałem, wybrałem sztywne ogniwa bo są tańsze i też na początku bałem się, ze mogą być skradzione.
Pozdrawiam
Mariusz

[ Dodano: 2009-03-22, 18:11 ]
Jeszcze zdjęcie

P1020196a.JPG
Plik ściągnięto 1543 raz(y) 73,29 KB

 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-22, 23:00    [Cytuj]

Mariusz, dziękuję za wszystkie wskazówki. Chciałbym od razu zrobić wszystko na gotowo, ale usłucham Twojej rady i wstrzymam się z pomysłami. Widzisz, problem w tym, że ponownie po wielu latach niebytu w temacie, zakochałem się powtórnie w żaglach. Tym razem udało mi się zarazić całą rodzinę ( w szczególnosci żonę) co znacznie ułatwia zagłębieniu się w temacie. W chwili obecnej, z żoną łączy mnie dodatkowo, wspólna pasja do żagli. A teraz trochę wazeliny: Po pierwszym sezonie pływania na czarterowanej łódce typu Fleyer, na Zalewie Sulejowskim, zaczytywaliśmy się w serialu opowiadań z pływania po WJM, Twojego autorstwa, zamieszczanych w Żaglach. Zdałem sobie z tego sprawę, dopiero teraz, jak przesłałeś mi zdjęcie oswojego "Szamana 3". Ja mam taką wadę, że nie mogę zapamiętać nazwisk autorów ( książek również). Nie przypuszczałem, że spotka mnie zaszczyt wymiany zdań z Tobą.
Kiedyś miałem podobne uczucie. Było to na kursie żeglarza w Jastarni w 1973 roku. Wtedy przyjechał do nas Kapitan Krzysztof Baranowski i opowiadał o rejsie dookoła świata, który niedawno ukończył. Może to naiwne, ale szczere.
Dziękujemy za te opowiadania, które otworzyły nam oczy i wyostrzyły wyobraźnię. Zawdzięczamy im to, że nasza pasja żeglarska, choć jeszcze naiwna, ale rozwija się z roku na rok.
W takim stanie pierwszej miłości, człowiek popełnia wiele niepotrzebnych rzeczy, dlatego jak już moja droga ( choćby internetowa), skrzyżowała się z Tobą, to nieomieszkam korzystać z Twoich rad. Postaram się nie być upierdliwym.
Dziękujemy
Bogdan i Beata
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-22, 23:39    [Cytuj]

Bardzo dziękuję za tak miłe słowa, ale porównaniem z Baranowskim wprawiłeś mnie w duże zakłoptanie. To mie moja liga i w dodatku kilka lig mnie dzieli od kpt. Baranowskiego.

Bardzo ciesze się, ze mój cykl w Żaglach zaraża ludzi i inspiruje do mazurskich włóczęg. To, że akurat ja to napisałem, to zbieg iluś tam przypadków. Jest wiele osób, które Mazury znają duuuużo lepiej ode mnie i pewnie mogliby napisać to też lepiej. Takży i z tym zaszczytem to też przesadziłeś. :lol: Ale cóż, cykl poszedł i jak powiedziałem, ciesze się, że inspiruje.
Mam nadzieję, że spotkamy się gdzieś na Mazurach na wodzie.
Odeszliśmy trochę od tematu steru strumieniwego :-D

[ Dodano: 2009-03-22, 23:58 ]
PS. Próbowałem do Ciebie wysłąć maila za pośrednictwem forum, ale się odbił.
Napisz na mój adres mglow_xl(małpiszon)wp.pl proszę.
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-23, 00:33    [Cytuj]

Ten temat już wybiłes mi z głowy.
Na WJM nie spotkamy się w tym roku, (czego zaczynam żałować). Od jesieni zwiedzam przystanie od strony brzegu ( Karwicę, Krzyże w pierwszej kolejności, potem pólnocne mariny). Nie jesteśmy przekonani czy właśnie tam chcemy pływać. Przeraziła nas ilość jachtów w marinach i wszechobecna żądza pieniądza. Nie dlatego, że jesteśmy skąpi, rozumiemy że bez pieniędzy nie ma rozwoju, jednak forma jest sprzeczna z naszym rozumieniem świata ( hehe..idealiści). Wybraliśmy w tym roku Jeziorak i okoliczne kanały, może Zalew Wiślany przy dobrej pogodzie? a jak się uda Zatoka Gdańska / Pucka? - to marzenia mało realne, ale są! Może na WJM będzie jakaś impreza szantowa w sezonie na którą będziesz się wybierał. Bedę śledził forum to i zaprzyjaźnione, jak wyczytam, że na którymś będziesz obecny, postaram się tam również być. A jak się nie uda, to będzie sezon 2010. W końcu świat "stoi przed nami otworem. Wystarczy chcieć." ( to cytat ze spotkania z kpt. Baranowskim).
A dzisiaj, to właśnie Ty jesteś dla mnie "Kapitanem Baranowskim". Dlatego może pozbawisz nas tego odniesionego wrażenia "o wyższości spokojnego pływania na Jezioraku nad komercjalnym pływaniem na WJM"?
To jest oczywiście nasze całkowicie subiektywne określenie.
Chyba to jest temat na nowy post. Założę nowy post.
Ciekawy jestem jak to zadziała?
Bogdan
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-23, 09:07    [Cytuj]

tesio napisał/a:
Wylozenie materialem niepalnym-nie wiem jakie sa przepisy- ale chdzi o to zeby w razie zwarcia nie zapalilo sie wszystko dookola. Nie mozna ograniczyc bardzo pradu bezpiecznikiem, bo ster ma duzy pobor. 200A to juz "prawie mozna spawac" - czyli w razie zwarcia lub mechanicznego zablokowania sruby ilosc ciepla jest calkiem pokazna

Ciekawe, ciekawe... NIEDASIE i już, zupełnie jak na PeKaPe... :-P Jakby komukolwiek chciało się wymyślić coś bardziej zaawansowanego niż przepalający się bezpiecznik, choćby impulsowy ogranicznik prądu pobieranego przez zahamowany silnik steru strumieniowego (na poziomie tylko nieco większym od prądu pobieranego podczas normalnej pracy steru), to niekoniecznie trzeba by montować piecyki hutnicze ;-) do jachtów. No ale nie od dziś elektronika stroni od elektromechaniki, i to bynajmniej nie tylko na jachtach. Gdyby bylo inaczej, to nawet rowerzyści nie mieliby powodu narzekać że po włączeniu dynama odechciewa się jechać...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
ps. Ale ja truskawki cukrem posypuję. I w tym wypadku zgadzam się z Mariuszem Główką, że ster strumieniowy to na WJM zbędny gadżet. Nie tylko dlatego wyposażony w niego jacht wydaje podczas zwrotu jazgot przypominający zamykające się drzwi w tramwaju, ale dodatkowo jeszcze i dlatego że cała ta instalacja, bez względu na jej cenę, pozostaje po prostu prymitywna - z powodu podanego wyzej.

[ Dodano: 2009-03-23, 09:22 ]
Mariusz Główka napisał/a:
Można kupić droże, eleastyczne po których można chodzić. Jes to niebagatelne, bo dwa lata temu rozdeptałem sztywne ogniwo

Za to w ciągu owych dwóch lat Słońce zdąży rozdeptać ogniwo elastyczne :lol: Ten wynalazek tak ma, że amorficzny krzem z którego jest wykonany, ulega rekrystalizacji, i wydajność ogniwa nieodwracalnie maleje, do wartości nieopłacalnie małej, pomijając już fakt że nawet nowe ogniwo "elastyczne" ma o rząd wielkości gorszą wydajnośc od ogniwa monokrystalicznego, i kilkaktotnie mniejszą od nieco tańszego ogniwa polikrystalicznego.

Tomek Janiszewski
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-23, 09:48    [Cytuj]

Dziękuję za wszystkie informacje i uwagi. Szczególnie za te, które rozszerzyły moją ograniczoną wiedzę na ten temat.
Doceniam również krytykę, napisaną przez Tomka Janiszewskiego. Tylko prawdziwego przyjaciela lub człowiek odważnego, stać na krytyczne uwagi, które w celu nadrzędnym mają wyższe dobro. Nie jestem kaznodzieją, ale te zalety/wady, bardzo cenię u innych.

Sam temat, czy zastosować ster strumieniowy, w moim wypadku został zamknięty. Dzięki Waszym wypowiedziom uniknąłem zbędnych prac, że o finansach nie wspomnę.
Ciebie Tomku, o ile będziesz miał ochotę i czas, zapraszam do mojego tematu na temat " o wyższości pływania na WJM, nad pływaniem na Jezioraku", jak to zgrabnie ujął Zbyszek w swojej wypowiedzi.
Ja nie pływałem ani na jednym, ani na drugim - dlatego tak mnie to ciekawi.
Bogdan
 
 
likor

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 245
Skąd: Węgorzewo
Wysłany: 2009-03-23, 10:08    [Cytuj]

Do ochrony silników strumieniowych najlepiej jest stosować tak jak i w przypadku innych silników asynchronicznych prądu stałego bezpieczniki termobimetaliczne. Jest to podstawowy system ochrony silników stosowany z powodzeniem w urządzeniach przemysłowych a na domowym młynku do kawy kończąc. Co do samej komory z napędem to wszystkie układy jakie widziałem miały akumulator razem z napędem wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem bo wyklucza konieczność prowadzenia kabli grubości palca przez całą łódkę. Jeśli chodzi o wykładanie komory niepalnym materiałem to kwestia własnej przezorności i "pojemności portfela". Moim zdaniem sam topkot wystarczy w 100%
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-23, 10:52    [Cytuj]

bodo napisał/a:
Ciebie Tomku, o ile będziesz miał ochotę i czas, zapraszam do mojego tematu na temat " o wyższości pływania na WJM, nad pływaniem na Jezioraku", jak to zgrabnie ujął Zbyszek w swojej wypowiedzi.

Mówisz - i masz. Conieco już i tam napisałem. Tu dodam tylko tyle, że z mojego punktu widzenia wybór jest jednoznaczny. W odróżnieniu od przytłaczającej większości właścicieli jachtów nie traktuję swojego w charakterze bardzo atrakcyjnego elementu wyposażenia samochodu ;-) (którego zresztą nie mam i mieć nie chcę) zatem zamiast jeździć do niego lub wozić samochodem kilkaset kilometrów - często na kilkukilometrowy rejs - trzymam jacht w Warszawie, a trasę na WJM i z powrotem pokonuję rokrocznie drogą wodną. Analogiczny rejs na Jeziorak byłby nieporównanie bardziej żmudny, za sprawą może nie tyle nieuregulowania Wisły, co rozregulowania jej zwałowiskami gruzu budowlanego :cry: Natomiast rejsy między Warszawą a Mazurami są do tego stopnia łatwe i atrakcyjne, że czuję się upoważniony zaliczyć warszawski odcinek Wisły do akwenu WJM ;-)
Cytat:
Ja nie pływałem ani na jednym, ani na drugim - dlatego tak mnie to ciekawi.

Natomiast Jeziorak warto w analogiczny sposób połączyć z Zalewem Wiślanym, a nawet w miarę możliwości jachtu i umiejętności załogi - z resztą Bałtyku.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

[ Dodano: 2009-03-23, 11:03 ]
likor napisał/a:
Do ochrony silników strumieniowych najlepiej jest stosować tak jak i w przypadku innych silników asynchronicznych prądu stałego bezpieczniki termobimetaliczne.

Nie ma "silników asynchronicznych prądu stałego". To co nazywamy w ten sposób (a jest to stosowane w nowych wagonach metra warszawskiego, tramwajach PESA, pociągach elektrycznych FLIRT) stanowi trójfazowy silnik asynchroniczny prądu przemiennego, zespolony z falownikiem, zasilanym prądem stałym. Ale taki falownik zwykle pełni zarazem funkcję zabezpieczenia przed przeciążeniem podczas rozruchu lub w wypadku unieruchomienia wirnika, dokładnie na tej zasadzie co wspomniany przeze mnie impulsowy regulator i ogranicznik prądu, możliwy do zastosowania z klasycznym silnikiem komutatorowym. Nie na zatem niebezpieczeństwa zapalenia się takiego silnika w razie zablokowania. Na wypadek zaś awarii samego falownika powinno się przewidzieć bezpiecznik topikowy (lub termobimetaliczny) tak dobrany, aby działał tylko w wypadku zniszczenia falownika. I wtedy też nie potrzeba kabli grubości palca, niezbędnych tylko wtedy gdy z braku zabezpieczenia elektronicznego trzeba by zastosować bezpiecznik topikowy mocno przewymiarowany, aby nie przepalał się od byle podmuchu wiatru w burtę podczas pracy steru.
 
 
likor

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 245
Skąd: Węgorzewo
Wysłany: 2009-03-23, 11:55    [Cytuj]

Faktycznie mój błąd zrzuciłem silniki komutatorowe do jednej skrzynki z silnikami prądu zmiennego. Jednak stosowanie "topików" na jachcie trochę mija się z celem:) No chyba że ktoś lubi wymieniać korki przy cumowaniu :)
pozdrawiam
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-23, 20:25    [Cytuj]

Tomku! Ja równiez nie jestem sytmpatykiem motoryzacji. Nie traktuję łódki jako rzecz, którą mogę imponować swoim znajomym lub forumowiczom. Nie wiem skąd u Ciebie takie nastatwienie, uznające otaczający Ciebie swiat za próżny i nie warty funta kłaków. Staram się oddzielić uzyskane od Ciebie wartościowe informacje, od zwykłego zgorzkniałego komentowania poczynań innych. Dlatego nie wiem czy opowieść o corocznym pływaniu na WJM drogą wodną, ma na celu wbicie mnie w kompleksy, czy czasem nie jest to gra na wpuszczenie mnie, jako nowicjusza w maliny. Jak ja ze swoim koromysłem i doświadczeniem, posłucham Ciebie i postanowię dorównać Tobie, płynąc Pisą przez mielizny i zwalone drzewa, to spodziewam się, że w następnym sezonie będę dla Ciebie, wdzięcznym ( i śmiesznym) obiektem, dla potwierdzenia Twoich racji. TWOICH RACJI. Ja mam swoje, które nie pozwalają na poświęcenie czasu na dopływanie do zaplanowanych miejsc. Do tego służą szybsze samochody lub inne środki komunikacji lądowej, tym bardziej że "wisła jest rzeką rozlegulowaną". Jesteś człowiekiem odważnym, za co Cię cenię. Ja też szczerze napisałem to, jak odbieram Twoje uwagi, zręcznie umieszczone pomiędzy naprawdę istotnymi wskazówkami. Za które Ci dziękuję.
Bogdan
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-24, 08:36    [Cytuj]

Niepotrzebnie doszukujesz się w moich postach nie wiadomo czego. Jeśli już czytać między wierszami - starałem Cię raczej skierować w stronę morza niż Narwi i Pisy. Pytałeś o tym co może przesądzić o wyborze między Jeziorakiem a WJM - i jednoznaczną odpowiedź otrzymałeś. A jeśli jakiś przypadek podobny przynajmniej trochę do przedstawionego przez Ciebie miałby mnie śmieszyć - to na pewno nie wtedy gdy ktoś "koromysłem" usiłuje pokonać niewielką rzeczkę (takim samym "koromysłem" był wszak i mój Orion na Głaźnej Strudze, którą i kajakiem przepływa się w sposób daleko nie beztroski) lecz taki, gdy ktoś prezentuje najwiękzy jacht w okolicy na jakimś niewielkim jeziorku, i do tego jeszcze zamiast nim pływać - urządza na nim +biesiady+, podczas których idą w ruch +bakalie+ i +panienki+ (część Forumowiczów wie już kogo mam na myśli, Ty pewnie wolałbyś nie wiedzieć, i lepiej żeby ten +ktoś+ tu nigdy nie zawitał). Nie mam powodów sądzić abyś kogoś takiego miał naśladować.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-24, 08:49    [Cytuj]

Ok. Zrozumiałem. Tylko nie bardzo wiem, dlaczego na siłę każesz mi uczyć się kto jest be a kto cacy. Dla mnie to jest nieistotna sprawa. Mam w sobie trochę tolerancji dla innych. Niech sobie spędzają czas jak i gdzie chcą.
Za wszystkie wskazówki na interesujący mnie temat dziękuję, są naprawdę cenne.
Bogdan.
P.S. Zdecydowałem się napisać powyższe, ponieważ jak zamierzam gdzieś się zaangażować, to chcę akceptacji takim, jakim jestem i jaki mam charakter. Niech środowisko mnie przyjmnie lub odrzuci. Tak jest uczciwie.
 
 
dudi
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-26, 01:40    [Cytuj]

likor napisał/a:
Faktycznie mój błąd zrzuciłem silniki komutatorowe do jednej skrzynki z silnikami prądu zmiennego. Jednak stosowanie "topików" na jachcie trochę mija się z celem:) No chyba że ktoś lubi wymieniać korki przy cumowaniu :)
pozdrawiam


no muszę zareagować. :)

prąd może być przemienny, a nie zmienny, a urządzenia zabezpieczające przed skutkami przepływu zbyt dużego prądu to bezpieczniki, a nie korki. te ostatnie występują w butach graczy w piłkę kopaną, na przykład :)
 
 
likor

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 245
Skąd: Węgorzewo
Wysłany: 2009-03-26, 06:30    [Cytuj]

W moich stronach bezpieczniki topikowe nazywane są potocznie "korkami":)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH