FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak nie należy żeglować... [fototemat]
Autor Wiadomość
<|axa_man

Pomógł: 22 razy
Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 1454
Skąd: Łódź-żaglowa
Wysłany: 2021-07-29, 08:57    [Cytuj]

plitkin napisał/a:

I czekaj na negatywna opinie na google i forach w stylu "nie polecam! Właścicielka oszustka, bosmani wyłudzają kaucję i próbują wmówić jakieś szkody już po odebraniu jachtu i wyjeździe załogi do domu. Straszą prawnikami. A my jesteśmy uczciwymi żeglarzami o ogromnym doświadczeniu i nigdy byśmy żadnej szkody nie zrobili. A do tego jacht w nędznym stanie, w porcie syf, bosman pijany, a umowa jednostronna i oszukuje niewinnych nieświadomych klientów".


Na 100 klientów zawsze się znajdzie 10 nie zadowolonych, jakbyś się nie starał (znam to z autopsji). A zostawianie tego bez działania, powoduje tylko odwrotny skutek. Jak im się udało raz, tu uda się im kolejny raz. Już nie wspominając o innych którzy się dowiedzą (lub przeczytają), że tak można :) Nie wolno chować głowy w piasek tylko dlatego, że ktoś wystawi "negatywa" no chyba, że chodzi tu o 50 zł - ale to wtedy są koszty prowadzenia biznesu :)
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 12 razy
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1276
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2021-07-29, 09:29    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
axa_man napisał/a:
Margarita napisał/a:
Zniszczenia są chyba zbyt duże na nie wypinanie bomu przy kładzeniu masztu. I są, że tak powiem, w pionie a nie w poziomie, jak wspomniałam, mocowanie do masztu jest ok, nie powyginane. Ja również stawiam na huśtanie, włażenie i skakanie z bomu. No i to ukrycie faktu - mocowanie było na wierzchu, natomiast końcówka bomu od strony masztu była przykryta żaglem. G.....rze odczekali do ostatniej chwili a potem narobili paniki, że im pociąg zaraz ucieknie ;) No i bosman w pośpiechu przgapił.
Juz nawet nie chodzi o koszty, które nie powalają, ale o mały włos następna załoga wypłynęła by z takim bomem. Byli to nasi bardzo stali klienci, zaufani i jakichs specjalnych przeglądów nie robiliśmy (w obie strony).
Wyobraźnia zadziałała - a gdyby wypłynęli, gdyby stały się mocniejsze warunki, ale nie wykluczające żagli, i wiatr machnął takim luźnym grotem na luźnym bomie? No, wiecie, wszystko w czarnych barwach...


Margarita, zrób protokół uszkodzeń z bosmanem. Fotografie i dokumentacje. Oddaj sprawę do mecenasa. Myślę, że prawnik rozwiąże z nimi ten problem. Spokojnie można to podciągnąć pod "wady ukryte" zdającego, bo to uszkodzenie nie mogło być przez czarterującego nie zauważone...


I czekaj na negatywna opinie na google i forach w stylu "nie polecam! Właścicielka oszustka, bosmani wyłudzają kaucję i próbują wmówić jakieś szkody już po odebraniu jachtu i wyjeździe załogi do domu. Straszą prawnikami. A my jesteśmy uczciwymi żeglarzami o ogromnym doświadczeniu i nigdy byśmy żadnej szkody nie zrobili. A do tego jacht w nędznym stanie, w porcie syf, bosman pijany, a umowa jednostronna i oszukuje niewinnych nieświadomych klientów".


czassem jak czytam opinie porejsowe to ręce opadają np: "maxus33 okazał się być za dużym jachtem w portach , nie mogliśmy się zmieścić " albo "po podniesieniu płetwy łódka straciła manewrowość itd
żadnej refleksji że to moze ze mną jest coś nie tak. mam wziąć łajbę i ona sama ma za mnie pływać. to tłumaczy w jakimś stopniu popularnoś hausbotów.
Ostatnio zmieniony przez bronek 2021-07-29, 09:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kojan

Dołączył: 06 Mar 2021
Posty: 21
Wysłany: 2021-08-03, 19:31    [Cytuj]

axa_man napisał/a:
Margarita napisał/a:
Zniszczenia są chyba zbyt duże na nie wypinanie bomu przy kładzeniu masztu. I są, że tak powiem, w pionie a nie w poziomie, jak wspomniałam, mocowanie do masztu jest ok, nie powyginane. Ja również stawiam na huśtanie, włażenie i skakanie z bomu. No i to ukrycie faktu - mocowanie było na wierzchu, natomiast końcówka bomu od strony masztu była przykryta żaglem. G.....rze odczekali do ostatniej chwili a potem narobili paniki, że im pociąg zaraz ucieknie ;) No i bosman w pośpiechu przgapił.
Juz nawet nie chodzi o koszty, które nie powalają, ale o mały włos następna załoga wypłynęła by z takim bomem. Byli to nasi bardzo stali klienci, zaufani i jakichs specjalnych przeglądów nie robiliśmy (w obie strony).
Wyobraźnia zadziałała - a gdyby wypłynęli, gdyby stały się mocniejsze warunki, ale nie wykluczające żagli, i wiatr machnął takim luźnym grotem na luźnym bomie? No, wiecie, wszystko w czarnych barwach...


Margarita, zrób protokół uszkodzeń z bosmanem. Fotografie i dokumentacje. Oddaj sprawę do mecenasa. Myślę, że prawnik rozwiąże z nimi ten problem. Spokojnie można to podciągnąć pod "wady ukryte" zdającego, bo to uszkodzenie nie mogło być przez czarterującego nie zauważone.

Swoją drogą do umowy warto by było dopisać "Czarterujący ma obowiązek poinformowania armatora o wszelkich uszkodzeniach jachtu zwłaszcza ukrytych lub nie widocznych. W sytuacji nie poinformowania czarterujący bierze na siebie odpowiedzialność za uszkodzenia nawet po spisaniu protokołu zdawczo odbiorczego" - taki przykład.


Swoją drogą, ja zawsze robię listę "uszkodzeń" na jachcie lub tzw. poprawek (jeśli takowe są) i informuję o nich przy oddawaniu jachtu. Nie dlatego aby wytykać czy negocjować cenę :) ale właśnie po to aby bosman przygotował jacht kolejnej załodze. Zresztą taką informację dobrze jest przekazywać czarterującym, że nie chodzi tu o zabieranie kaucji za zgubioną łyżeczkę a o to aby kolejni czarterujący mieli dobrze przygotowany jacht.


Moim zdaniem szkoda papieru jeżeli protokół stwierdza bezusterkowy odbiór jachtu.
Polskie przepisy przewidują większe wymagania wobec przedsiębiorcy. Drogę cywilną wykluczam.

Jednak nie wykluczam postępowania karnego z 286 kk (oszustwo - polegające na wprowadzenie w błąd celem uzyskania korzyści majątkowej). Choć to też wątpliwe.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8178
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2021-08-04, 11:01    [Cytuj]

Cytat:
A my jesteśmy uczciwymi żeglarzami o ogromnym doświadczeniu i nigdy byśmy żadnej szkody nie zrobili. A do tego jacht w nędznym stanie, w porcie syf, bosman pijany, a umowa jednostronna i oszukuje niewinnych nieświadomych klientów".

Jedyna rada zrobienie jachtu idioto odpornego, choć przy pomysłowości niektórych czarterobiorców to może być niewykonalne.

Sławek
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8178
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2021-08-04, 11:05    [Cytuj]

Cytat:
czassem jak czytam opinie porejsowe to ręce opadają np: "maxus33 okazał się być za dużym jachtem w portach , nie mogliśmy się zmieścić " albo "po podniesieniu płetwy łódka straciła manewrowość itd
żadnej refleksji że to moze ze mną jest coś nie tak. mam wziąć łajbę i ona sama ma za mnie pływać. to tłumaczy w jakimś stopniu popularnoś hausbotów.

Bo to jest wtedy, gdy dążenie do prowadzenia jak najwiekszego jachtu,( prestiż, cena dobokoi ) rozmija się z umiejętnościami oraz faktem ,że tak dużym jachtem nie wszędzie do się zacumować.

Sławek
 
 
~Robert W

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 408
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-08-09, 13:45    [Cytuj]

Muszę przyznać, że aż mnie bolało jak w piątek kilka sporych jachtów szło przez Niegocin do Giżycka ze złożonymi masztami (chyba do kanału). Było całkiem spore zafalowanie (pogoda nie sprzyjała), a tu jeszcze wyluzowany i ugięty na maksa "sztywny" sztag na każdym z nich.
Maszty przechodziły test wytrzymałości na uginanie w górnych granicach wytrzymałości.
Ostatnio zmieniony przez Robert W 2021-08-09, 13:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Robert W

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 408
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-08-09, 14:09    [Cytuj]

Cytat:
czassem jak czytam opinie porejsowe to ręce opadają np: "maxus33 okazał się być za dużym jachtem w portach , nie mogliśmy się zmieścić " ... itd ...

No więc stoimy przy kei - przycumowanych ok. 8 jednostek 33-stopowych (chyba Antile 33), między nimi nasz "okręt" 30-stopowy.
Komentarz przechodzących: "Popatrz, jaki mały jacht" :shock: :mrgreen:
No i wszystko w tym temacie ;-) - a ja myślałem, że pływam "mazurskim okrętem" :mrgreen:
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 2409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-08-09, 16:32    [Cytuj]

Okręty zaczynają się od 34 stóp.
Niedługo na Antile 33 będziemy mówić popierdułka.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 76 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7528
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-11, 12:04    [Cytuj]

No to po tych słownych dywagacjach - kolejny fototemat. Jak nie należy żeglować... po Jeziorze Nidzkim:

P1100106.JPG
23 sierpnia 2021, 17:36 Północno zachodni brzeg Zatoki Zamordeje Wielkie nieopodal Bindugi Bobrowej. Wiaterek nieszczególny, ale płynąć można...
Plik ściągnięto 51 raz(y) 2,75 MB

P1100105.JPG
...tylko co robi silnik ze śrubą zanurzoną w wodzie? Zapomnieli go wyciągnąć po wyjściu z portu? NIE! W dużym powiększeniu widać strużkę wody chłodzącej ciurkającej do jeziora!
Plik ściągnięto 67 raz(y) 2,89 MB

P1100107.JPG
Jakoś tam płyniemy, ale... dlaczego tamten Orion po naszej prawej burcie zmienił nagle kurs kierując się prosto na nas?
Plik ściągnięto 55 raz(y) 2,85 MB

P1100108.JPG
RATUJ SIĘ KTO MOŻE! Szalejący Fotoreporter pojawił się na Nidzkim! Trzeba zatrzeć wszelkie kompromitujące dowody!
Plik ściągnięto 80 raz(y) 2,77 MB

P1100109.JPG
Silnik w górze, i już furman tamtego koromysła jest niewinny. Jak dziecko jest!
Plik ściągnięto 57 raz(y) 2,41 MB

 
 
~robarek
robarek

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 811
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-13, 20:36    [Cytuj]

Mógłbym zamieścić takich zdjęć z Nidzkiego kilkadziesiąt. Tylko co to da? Nic! :evil:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 76 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7528
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-14, 00:37    [Cytuj]

robarek napisał/a:
Mógłbym zamieścić takich zdjęć z Nidzkiego kilkadziesiąt. Tylko co to da? Nic! :evil:

Właścicielem tego koromysła jest jeden z naszych. Mam nadzieję że przynajmniej obciachu się najadł, a jeżeli akurat użyczył je swoim krewnym/znajomym - to wyciągnie konsekwencje wobec nich. A przynajmniej - że tamtemu furmanowi który na mój widok wymierzył swojej Cichutkiej Hondzi takiego siarczystego kopniaka (że też od razu nie strącił tej kataryny z pantografu do jeziora! :evil: ) spuchła potem w nocy stopa, dokładnie tak jak mi (najpewniej w następstwie niefortunnego zeskoku z dziobu na brzeg poprzedniego popołudnia) w wyniku czego musiałem przedwcześnie przerwać swój pobyt na Nidzkim, o czym zresztą pisałem już w wątku o tragedii w Piszu.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2021-09-14, 01:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH