FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Spinaker na łódce turystycznej
Autor Wiadomość
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-08-30, 14:16    [Cytuj]

pough napisał/a:

Miałem okazję wypróbowania sterowania wytykiem foka z kokpitu. Sprawdza się, ale wymaga kilku sztuczek.


Dokładnie TAK Robercie
Jeżeli pomysł wydaje się sensowny to robimy eksperyment , jeżeli rokuje to usprawniamy wg własnych pomysłów a potem albo stosujemy albo nie.
Czasami się zdarza , że rozwiązanie w jednych warunkach jest rewelacyjne a w innych nie przynosi oczekiwanego efekt ( np bardzo słaby wiatr )
Wszystko zależy od naszej inwencji i oceny i w żeglarstwie swobodnym ( nie regatowym wg przepisów klasowych ) nie ma żadnego Tabu.Tu dla mnie wzorem swobodnego myślenia był Eric Tabarly.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8171
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2021-08-30, 14:31    [Cytuj]

O ile dobrze pamietam to na Tornadzie stawiało się spina w ten sposób :

1. wyciagało się owo żelastwo ( bomspinaker ) z uchwytów na burcie w dwie osoby, zakładało się topenante na noku tego bomu i jego kontre. Mocowało się do noku bomu bras tego bomu i przewlekało szot nawietrzny spina.
2. Następnie mocowało się bom do kielicha na maszcie,
3. podciagało się na kabestanie topenante i za jej pomocą ora kontry ustwwialo się pozycje bomu w pionie,
4. Dociągało się bras bomu do właściwej pozycji,
5. wyciagało się na fale spina i dociagało szotem do ustawionego noku bomu. Oczywiście wszystkie czynności na kabestanach o odpowiednim przełożeniu
6. Praca 5 ludzi, dwóch na dziobie , trzech w kokpicie.

Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2021-08-30, 14:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-08-30, 15:25    [Cytuj]

kazmir napisał/a:
Nic nie straciłem, ale to Andrzeja trzeba się pytać jak on to widzi? Pytanie jest takie? Spinakerbom (trudno to tak nazwać, bo to teraz będzie chyba taka belka rozpierająca dwa rogi halsowe?) jest za sztagiem, czy przed sztagiem? Udało mi się złapać moment zwrotu i przekładania spinakerbomu w typowym zastosowaniu - fotka.


Kaziu
Nie kombinuj tylko jeszcze raz przeczytaj od początku.
Szczególnie to co dotyczy tego co przy szkicu 1.
Oczywiście że rozmawiamy o normalnym spinakerbomie mocowanym do masztu tylko innym sposobem i innym sposobie mocowania do tego spinakerbomu rogu spinakera.
Te udziwnienia po to aby obsługiwać zwroty jednoosobowo z kokpitu.

I nie cuduj bo to zaczynało działać ale poszedłem w genakery na obrotowym genakerbomie ale Ci co maja spinakery na turystycznych łódkach a maja kłopoty z załogami mogą popróbować przyjmując to co podałem jako zachętę i zaczyn.
Wtedy myślałem o spinakerach 30 do 60m2 a że jest wiele różnych metod dostosowanych do wielkości jachtów i przeznaczenia o tym także świadczy to co pisze Sławek.

Myślę , że na tym etapie dyskusji powiedziałem wszystko co miałem do powiedzenia.
Pozdrawiam.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-01, 12:02    [Cytuj]

Wrócę jeszcze do żeglowania na samym genakerze czy spinakerze bez postawionego grota .

Takie żeglowanie na genakerze opisuje w swojej książce doświadczony żeglarz.
Książka jest dostępna w Polsce , są tam także rozdziały dotyczące cumowania i manewrowania.
Nie mogę zamieścić fotografii tekstu bo jest to zastrzeżone przez wydawcę ale część okładki okładkę pokazuję.

IMG_1953.JPG
Plik ściągnięto 0 raz(y) 233,23 KB

 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-01, 12:03    [Cytuj]

Poczytajcie co o takiej żegludze pisze Eric Tabarly w swojej książce „ Moje „Pen Duicki” „
Wydanej w Polsce w 1973 roku

IMG_1955.JPG
Plik ściągnięto 12 raz(y) 297,3 KB

 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-01, 12:06    [Cytuj]

Już wtedy ludzie nie trzymali się dogmatów a Eric Tabarly dla mnie był wzorcem rozwiązywania rzeczywistych problemów nautycznych.

Zresztą , jeżeli dotrzecie do tej książki to sami sie przekonacie dlaczego wygrywał i dlaczego zainicjował taki postęp w żeglarstwie.

IMG_1956.JPG
Plik ściągnięto 0 raz(y) 214,67 KB

 
 
~darkor54

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1791
Wysłany: 2021-09-01, 18:08    [Cytuj]

Chyba będę musiał wrócić do tej książki - czytałem ją jakieś 45 lat temu :mrgreen: . A pomysł z dwoma bomami jest bardzo ciekawy - tylko gdzie wozić dwa spinbomy na jachcie mazurskim? ;-)
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2021-09-01, 18:19    [Cytuj]

Książka zamówiona, coś mi się zdaje, że powinna mi się spodobać...
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-01, 20:06    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
Chyba będę musiał wrócić do tej książki - czytałem ją jakieś 45 lat temu :mrgreen: . A pomysł z dwoma bomami jest bardzo ciekawy - tylko gdzie wozić dwa spinbomy na jachcie mazurskim? ;-)


Jak wrócisz do książki to zobaczysz , że on te spinakerbomy miał teleskopowe i wtedy problem ginie a jak jeden wyposażysz w wymienną końcówkę to możesz mieć fajny bosak.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-01, 20:07    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Książka zamówiona, coś mi się zdaje, że powinna mi się spodobać...


Ja tą " Żeglowanie bez stresu" ciągle przeglądam - szkoda , że wcześniej Ci nie pokazałem bo miałem ją na pokładzie
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2021-09-01, 20:59    [Cytuj]

Lubię czytać i oglądać różne rozwiązania, pomysły, później adaptuję to pod siebie, swoje i łódki możliwości. Biblioteczka żeglarska rośnie, gorzej z czasem (a bywa i chęciami) na czytanie. Ale idzie jesień, żeglując do października - szybko robi się ciemno, idealny czas na czytanie. Pozdrawiam Was.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2021-09-01, 21:04    [Cytuj]

Lubię czytać i oglądać różne rozwiązania, pomysły, później adaptuję to pod siebie, swoje i łódki możliwości. Biblioteczka żeglarska rośnie, gorzej z czasem (a bywa i chęciami) na czytanie. Ale idzie jesień, żeglując do października - szybko robi się ciemno, idealny czas na czytanie. Pozdrawiam Was.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8171
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2021-09-01, 22:38    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
darkor54 napisał/a:
Chyba będę musiał wrócić do tej książki - czytałem ją jakieś 45 lat temu :mrgreen: . A pomysł z dwoma bomami jest bardzo ciekawy - tylko gdzie wozić dwa spinbomy na jachcie mazurskim? ;-)


Jak wrócisz do książki to zobaczysz , że on te spinakerbomy miał teleskopowe i wtedy problem ginie a jak jeden wyposażysz w wymienną końcówkę to możesz mieć fajny bosak.

O to ja też mam teleskopowy, złozony słuzy mi za wytyk do foka, rozłozony w polowie wytyk do genuły,a całkowicie rozłozony do spina lub wytyk do genakeraa na kursach z wiatrem.

Sławek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH