FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Cumowanie z użyciem muringów
Autor Wiadomość
krzysiekQ

Dołączył: 29 Mar 2011
Posty: 32
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-05-20, 11:59   Re: Prośba [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
krzysiekQ napisał/a:

1. lina się przeciera
2. jacht przesuwa się wzdłuż nabrzeża pomiędzy pachołkami
3. "potykacz" na kei
4. trudniej regulować długość cum


1 i 2 to kwestia "unieruchomienia" na pachołkach cumowniczych.
3. Jeśli lina przebiega równolegle do krawędzi pomostu to zagrożenia moim zdaniem nie stwarza.
4. Nie dostrzegam trudności. Regulować długość cumy można nie schodząc z jachtu - na knagach.

Muszę przyznać, że zdarza mi się tak cumować, bo jestem wygodny. Cumę jednak unieruchamiam na pachołkach, a lina pomiędzy nimi "zwisa" lekko poza krawędzią pomostu.

No więc można powiedzieć, że "ulepszyłeś" złą metodę, neutralizując jej wady. Zdecydowana większość jachtów zacumowanych w ten sposób nie robi tego niestety w ten sposób.
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1236
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2020-06-03, 00:04    [Cytuj]

wracając jeszcze do kwestii cumowania przy użyciu muringów.
uważajcie bo któregoś roku mój załogant wyciągając muring z wody nie zauważył i wbił sobie główkę jigową z ripperem (wędkarze wiedzą o co chodzi) - to taki duży hak z główką ze sztuczną rybką ;-)
hak przeszedł na wylot pod skórą i trzeba było jechać na pogotowie bo hak ma zadzior i nie szło tego wyciągnąć + trzeba było dać zastrzyk.
kupę zamieszania i pół dnia w d...
 
 
~chrzaszcz1

Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 335
Skąd: Kraśnik
Wysłany: 2020-06-03, 08:40    [Cytuj]

Takich akcji widziałem już kilkadziesiąt. Jeżdżę na połowy dorsza. Na 15-to metrowym kutrze jest nas od 14-16 osób zależy od jednostki. Tłok jest spory i często dochodzi do wbijania kotwic w różne części ciała. Obsada kutra ma na to jeden sposób. Odkażenie spirytusem, obcięcie cążkami ramienia kotwicy wbitego w ciało i przepchniecie go na drugą stronę. Wydzieranie kotwicy z powrotem trasą którą weszła nie ma sensu - ten zadzior na to nie pozwoli i tylko porozrywa jeszcze gorzej ciało. Cała operacja trwa 2 minuty i gość łowi dalej. Nikt nie wraca 50 mil morskich do portu :-)
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1236
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2020-06-03, 09:46    [Cytuj]

chrzaszcz1 napisał/a:
Takich akcji widziałem już kilkadziesiąt. Jeżdżę na połowy dorsza. Na 15-to metrowym kutrze jest nas od 14-16 osób zależy od jednostki. Tłok jest spory i często dochodzi do wbijania kotwic w różne części ciała. Obsada kutra ma na to jeden sposób. Odkażenie spirytusem, obcięcie cążkami ramienia kotwicy wbitego w ciało i przepchniecie go na drugą stronę. Wydzieranie kotwicy z powrotem trasą którą weszła nie ma sensu - ten zadzior na to nie pozwoli i tylko porozrywa jeszcze gorzej ciało. Cała operacja trwa 2 minuty i gość łowi dalej. Nikt nie wraca 50 mil morskich do portu :-)


cążków nie było na pokładzie i tak jak mówisz nie wyjdzie tą stroną którą weszło ;-)
można było rwać ze skórą ale weszło tak ze 2cm wzdłuż więć szkoda chłopa ;-)
wspomniane odkażenie nastąpiło ale wieczorem i nie w tą dziurę :lol:
 
 
~chrzaszcz1

Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 335
Skąd: Kraśnik
Wysłany: 2020-06-03, 10:58    [Cytuj]

Sposób aplikacji to sprawa drugorzędna - ważne, żeby był skuteczny :-P
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-29, 13:53    [Cytuj]

Witam,
Mam pytanie: czy w przypadku zbyt krótkiego (w stosunku do długości łódki) muringu, przeprowadzenie go do knagi za słupkiem relingu jest bezpieczne (dla słupka relingu) i prawidłowe ? Czy może są inne sposoby :roll:
 
 
~najmita

Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6969
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2020-06-29, 19:28    [Cytuj]

s_h napisał/a:
Witam,
Mam pytanie: czy w przypadku zbyt krótkiego (w stosunku do długości łódki) muringu, przeprowadzenie go do knagi za słupkiem relingu jest bezpieczne (dla słupka relingu) i prawidłowe ? Czy może są inne sposoby :roll:


Co masz na myśli mówiąc "zbyt krótki" muring? Czy muring idzie pionowo pod wodę jeszcze przed rufą (Jeżeli cumujesz dziobem)?
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-30, 07:49    [Cytuj]

Tak, dokładnie o taką sytuację chodzi.
Dodam jeszcze, że na mazurskich łajbach (tych czarterowych) jeszcze nie spotkałem knag pomiędzy dziobem a rufą.
 
 
~najmita

Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6969
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2020-06-30, 08:09    [Cytuj]

Gdybym stawał na krótki postój na takim muringu, pewnie złapałbym linę za słupek relingu. Jednak przy silnym wietrze w burtę mogłoby to grozić wyłamaniem słupka. Na knadze siły układają się w innych kierunkach, no i knagi są solidniej mocowane.
Może ktoś inny ma inne zdanie lub stosuje jakiś trick.
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-30, 08:40    [Cytuj]

Stąd moje pytanie. Zdaję sobie doskonale sprawę, że do cumowania są knagi, lecz już niejednokrotnie, ostatnio w Szynorcie, muring okazywał się zbyt krótki :shock: . Zastanawiałem się dlaczego, moja łódka miała raptem 25 stóp, może ktoś wcześniej przeciągną prosiaka, może mirungi były splątane, nie wiem :?: . Ale fakt zostawał faktem i miałem poważny zgryz co zrobić. Ostatecznie przeprowadziłem muring za słupkiem i mało tego, tak doradziłem sąsiedniej załodze która miała taki sam problem :-? . Z duszą na ramieniu poszedłem spać i do dziś zastanawiam się co by było gdyby w nocy przyszedł MBS :roll:
Ostatnio zmieniony przez s_h 2020-06-30, 08:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 96 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6982
Skąd: Wawer
Wysłany: 2020-06-30, 09:03    [Cytuj]

Za krótki może dlatego, że źle cumujesz ? Muring obkładasz na knadze dalszej od pomostu. Przy pomoście używasz własnej cumy.
(jeżeli dziobem do pomostu, to muring na rufę)
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-30, 09:31    [Cytuj]

MitekMors, sugeruję przeczytać kilka wpisów wcześniej :evil:
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-06-30, 09:53    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Za krótki może dlatego, że źle cumujesz ? Muring obkładasz na knadze dalszej od pomostu. Przy pomoście używasz własnej cumy.
(jeżeli dziobem do pomostu, to muring na rufę)


A wiesz Mirku, że teoretycznie to właśnie niekoniecznie?
Z muringiem powinno się dać zacumować bez żadnej liny własnej. Od pomostu muring do knagi na dziobie i dalej jedziesz i dociągasz od drugiej strony do knagi na rufie (stając dziobem).
Tyle teoria, bo zawsze do pomostu używam własnej cumy;)
 
 
~najmita

Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6969
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2020-06-30, 09:58    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:
MirekMors napisał/a:
Za krótki może dlatego, że źle cumujesz ? Muring obkładasz na knadze dalszej od pomostu. Przy pomoście używasz własnej cumy.
(jeżeli dziobem do pomostu, to muring na rufę)


A wiesz Mirku, że teoretycznie to właśnie niekoniecznie?
Z muringiem powinno się dać zacumować bez żadnej liny własnej. Od pomostu muring do knagi na dziobie i dalej jedziesz i dociągasz od drugiej strony do knagi na rufie (stając dziobem).
Tyle teoria, bo zawsze do pomostu używam własnej cumy;)


Zależy jak długi jest muring. Często jest tak, że musisz zdjąć muring z pomostu i po obłożeniu na jachcie lina nie sięgnie pomostu. Poza tym, lepiej cumować na niezależnych linach.
 
 
<|Kilo

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 634
Skąd: W-wa
Wysłany: 2020-06-30, 09:58    [Cytuj]

s_h napisał/a:
Witam,
Mam pytanie: czy w przypadku zbyt krótkiego (w stosunku do długości łódki) muringu, przeprowadzenie go do knagi za słupkiem relingu jest bezpieczne (dla słupka relingu) i prawidłowe ? Czy może są inne sposoby :roll:

Rozumiem, że chodzi o sytuację w której zewnętrzne knagi są dalej na wodę od zakotwiczenia muringu na dnie i masz uzasadnione obawy co do siły wiatru, najazdu na keję i wytrzymałości słupków?
Przy cumowaniu zarówno dziobem jak i rufą do kei, możesz wykorzystać do obłożenia lub zmiany kierunku muringu, zamiast nieszczęsnych słupków, kabestany (kabestan) najdalsze od pomostu lub maszt. Zazwyczaj, dla uniemożliwienia najazdu na keję wystarcza taki zabieg z jednej strony ( po drugiej lepsza komunikacja po pokładzie), a z przeciwnej bardziej w bok odstawiona cuma na keję.
Nie wiem czy bez obrazka czytelne?
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-06-30, 10:21    [Cytuj]

Kabestany szotowe, owszem, na pewno solidniejsze od słupków. To jak stoimy dziobem do pomostu. Ale maszt..? Przecież przy jego pięcie jest zawsze plątanina fałów, kabli, bloczków... A poza tym żeby mooring sięgnął masztu, to musi przejść przez pokład, gdzie jest reling, słupki, stopreling, luki, itp... Przynajmniej u mnie słabo to sobie wyobrażam. :)
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-30, 10:41    [Cytuj]

Dla ostatecznego wyjaśnienia: bez względu czy rufą czy dziobem, muring ma łódkę odciągać od kei (najlepiej prostopadle). Jeśli wchodzi pionowo do wody za knagą (tą od strony wody) w kierunku kei, to działa odwrotnie. Owszem myślałem o kabestanie ale on jest w połowie łódki i wówczas będę stał ukośnie do kei (brzydko) :roll: , maszt (stopa) to chyba całkiem odpada bo na ścinanie to raczej nie jest odporny. Pomysł ze słupkiem relingu nie jest moim autorskim, tylko podpatrzonym u innych (zwykle na dużych łódkach). A tak na marginesie to podobny problem może wystąpić również w przypadku bojki :roll:
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-30, 10:48    [Cytuj]

:idea: Właśnie przyszedł mi do głowy pomysł: a może tak naprężona pomiędzy knagami (dziób – rufa) lina z uchem w odpowiednim miejscu :?:
Tak robią "alpiniści" gdy brak punktu mocowania w miejscu z którego chcą/muszą „zjechać” 8-)
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-06-30, 10:54    [Cytuj]

to raczej bym zrobił tak: do mooringu ktory idzie zbyt pionowo podwiązał cumę, ale tak by się nie przesuwała wzdłuż mooringu i odciągnął go szpringiem w kierunku rufy/dziobu (zależy jak stoi). Wtedy masz zapewnione "odciąganie" jachtu od pomostu i jednocześnie ustabilizowany dziób/rufę tym małym odcinkiem mooringu między przywiązaną cumą a knagą.
 
 
s_h

Dołączył: 10 Lip 2012
Posty: 43
Wysłany: 2020-06-30, 11:21    [Cytuj]

Jakoś tego nie widzę, chyba to tylko teoria. Rozumiem, że muring i tak muszę zaknagować więc siły będą przeciwdziałać :roll:
Qurcze czy to tylko ja miewam ten problem :?:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH