FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2019-09-11, 19:26
silnik do Phobosa 25
Autor Wiadomość
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-12, 17:52    [Cytuj]

Ja mam do podobnego jachtu silnik "markowy" japoński 6KM - linia dedykowana do jachtów ze śrubą uciągową i ładowaniem do akumulatora.
Usterek miałem dużo, a wsparcie serwisu jest realnie żadne (np. przez telefon zdiagnozowali, że mam brudne paliwo :-/ ) . To jest dramat i temat na inny długi post.

Czasem myślę, że dużo mniej kłopotów miałbym kupując chiński produkt za połowę ceny. Niestety, ale mam "markowy" silnik na którym po prostu nie mogę polegać. Na dodatek starszy silnik tej samej marki, który miałem wcześniej był zupełnie inny i dlatego kupiłem drugi raz ich produkt.
Ostatnio zmieniony przez piotrw 2019-09-12, 17:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-12, 19:20    [Cytuj]

piotrw napisał/a:
Ja mam do podobnego jachtu silnik "markowy" japoński 6KM

Też mam markowy silnik japoński o tej samej mocy, ale... wyprodukowany w Chinach. Jak na razie jednak przez miniony i mijający sezon chodził jak zegarek, i to na długiej trasie Warszawa-Mazury-Warszawa/Nieporęt (tegoroczny etap z Nieporętu do Warszawy jeszcze przede mną). Poprzedni był wyprodukowany w Japonii, ale miał swój kaprys polegający na niedomykaniu się zaworu wydechowego po kilkutygodniowej przerwie w użytkowaniu, co bardzo utrudniało rozruch, po zapaleniu jednak wracała mu sprawność.

Tomek Janiszewski
 
 
kenyg

Wiek: 51
Dołączył: 14 Maj 2012
Posty: 74
Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2019-09-14, 20:11    [Cytuj]

Zwŕóć uwagę na wydajność ładowania bo kilka amperów może robić rożnicę jak będziesz miał braki prądu. Też uważam że śruba uciągowa to jest to. Jest wersja Yamahy 8KM i już przykilku PH25 takie widziałem.
 
 
Yapcco

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 105
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-09-26, 18:48    [Cytuj]

Czy faktycznie lądowanie akumulatora z silnika ma sens?
Silnik daje między 6 a 8A na godzinę płynięcia.

A w końcu kupuje nowa żaglówkę a nie motorówkę.
Jakie są Wasze doświadczenia?

Na pewno zamontuje solar.

Pozdrawiam
Kuba
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-27, 11:39    [Cytuj]

Yapcco napisał/a:
Na pewno zamontuje solar.Kuba


Tak właśnie u siebie zrobiłem.

Miałem też plany podłączenia ładowania z silnika. Ale na planach się skończyło, bo ile czasu pływa się na silniku żaglówką, żeby to było warte. Nie podłączałem też z innych powodów: nie znam dokładnie charakterystyki prądu jaki daje taki silnik 6 KM (napięcie i mak. natężenie) a nie chciałbym zepsuć akumulatora. Poza tym u mnie przewody do ładowania byłyby prowadzone przez bakisty najpierw z bakiem z paliwem a potem z butlą gazową.

Potem wymyśliłem sobie inne zastosowanie prądu z silnika zaburtowego. Żeby odciążyć akumulator chciałem zrobić przełączanie zasilania lampek nawigacyjnych tym prądem. Skończyło się na wstawieniu do lampek ledowych żarówek bez rozbudowy instalacji ;-) .
Ostatnio zmieniony przez piotrw 2019-09-27, 11:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-10-01, 07:15    [Cytuj]

Yapcco napisał/a:
Czy faktycznie lądowanie akumulatora z silnika ma sens?
Silnik daje między 6 a 8A na godzinę płynięcia.

A w końcu kupuje nowa żaglówkę a nie motorówkę.
Jakie są Wasze doświadczenia?

Na pewno zamontuje solar.
Kuba

Słuszne podejście. Bez sensu byłoby korzystać z silnika zamiast z żagli, tylko po to że wyładował się akumulator i trzeba benzynę na prąd przetworzyć.
Kupując swój obecny silnik w pełni zamierzenie wybrałem wykonanie bez ładowania akumulatora. Nie dlatego że szkoda było mi dodatkowych kilkuset PLN, ale dla zaoszczędzenia 0.8kG ciężaru, co na tak małym jachcie jak mój ma istotne znaczenie. Już nie mówiąc o tym że dla mojego akumulatora 1A prądu ładowania to góra. Oczywiście, stosownie do powyższego instalacja elektryczna obciążona jest energooszczędnymi odbiornikami, od świateł LED po stereofoniczne radio własnej konstrukcji, wykonane wyłącznie na tranzystorach i strojone tradycyjnie gałką. Współczesny sprzęt Car Audio okazuje się największym pożeraczem prądu na jachcie, i stosowanie go na żaglówkach które w przeciwieństwie do samochodów poruszają się przez większość czasu bez użycia silnika (a przynajmniej tak być powinno, czarterowych koromyseł na Bełdanach przy wietrze w mordę proponuję nie uwzględniać) jest technicznym nonsensem. Najlepiej byhłoby znaleźć gdzieś na szrocie stare radio samochodowe z przełomu lat 70/80 i w razie konieczności je przestroić.

Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-10-01, 07:39    [Cytuj]

piotrw napisał/a:
Potem wymyśliłem sobie inne zastosowanie prądu z silnika zaburtowego. Żeby odciążyć akumulator chciałem zrobić przełączanie zasilania lampek nawigacyjnych tym prądem. Skończyło się na wstawieniu do lampek ledowych żarówek bez rozbudowy instalacji ;-) .

To byłoby nawet niegłupie, pod warunkiem że z silnika zasilane byłaby wyłącznie światło masztowe (białe świecące do przodu i na boki w kącie 225 st). Nie pracuje silnik - to i światło niepotrzebne. Przed wielu laty opisywano w dziale "Na warsztacie" Młodego Technika (jest zarchiwizowany w necie i ogólnodostępny ale trzeba by poszukać) jak umożliwić czerpanie prądu z dwusyfów produkcji sowieckiej, bo tylko takie były wtedy dostępne. W przypadku Wichra rzecz polegała po prostu na wstawieniu do magneta pasującej mechanicznie cewki oświetleniowej od jakiegoś motoroweru, jednak pomysłowy był sposób czerpania prądu z "Wietieroków" i podobnych, gdzie miejsca na cewkę nie było. Polegało to na dołączeniu do niskonapięciowego uzwojenia cewki zapłonowej układu diod, prostującego wytwarzane ubocznie przez magneto a niewykorzystywane impulsy o przeciwnej biegunowości niż właściwy impuls zapłonowy. Oczywiście moc jaką można było w ten sposób wytworzyć była niewielka, wystarczająca jednak do zaświecenia żarówki "sufitówki" lub przynajmniej podtrzymania ładunku w akumulatorze pod warunkiem oszczędnego korzystania z niego. Nie wiem jednak czy byłoby to wykonalne we współczesnych silnikach, których magneta wyposażonego są w tranzystory. Może jak minie gwarancja na moją "Hondę" to się tym zainteresuję. Bardziej z ciekawości niż z rzeczywistej potrzeby, tym bardziej że do wielu artykułów z "MT" należy podchodzić z dużą rezerwą; sens tego byłby głównie taki że ciężar dodatkowych diod byłby pomijalny. Jest zresztą w instalacji zapłonowej jakieś źródło prądu stałego, zasilające zieloną diodę kontrolną ciśnienia oleju.

Tomek Janiszewski
Ps. Dla majsterkowiczów podaję namiar na wspomniany artykuł:

.https://mlodytechnik.pl/files/lww/76-nw-07-oswietlenie_lodzi_motorowych.pdf
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-11-12, 09:06    [Cytuj]

ja mam co prawda w Ribie 30 km Hondę, która już służy ok 12 lat i od kwietnia do końca października pracuje prawie co dziennie. Obsługuje regaty, treningi, obozy, pracuje na akwenach morskich i jak do tej pory wymieniam tylko oleje i leje paliwo. Zwykły czterosuw bez bez wtrysku, na gaźniku.

Sławek
 
 
Yapcco

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 105
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-11-30, 19:47    [Cytuj]

Silnik wybrany, zamówiony i wczoraj odebrany.
Ostatecznie wybrałem Yamaha 9.9 High Thrust. (sterowanie rumplem, bez manetki, rozruchu elektrycznego oraz bez ładowania akumulatorów to ostatnie zawsze mogę dołożyć)

Dziękuję za wszystkie opinie i sugestie.

PS. Jakie zabezpieczenie do silnika polecacie.

Yapcco
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-12-01, 13:39    [Cytuj]

Zabezpieczenie jak zabezpieczenie, ale najważniejsze - przywiązać silnik do łódki.
To nie żart.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 47 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3487
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-12-01, 14:51    [Cytuj]

Silnik mam przypięty grubym zabezpieczeniem rowerowym. Zabezpiecza teoretycznie przed kradzieżą (a przynajmniej spełnia wymóg ubezpieczenia) oraz w przypadku jakiejś awarii pantografu, mocowania - nie utopi się.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28608
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-12-01, 14:56    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
(a przynajmniej spełnia wymóg ubezpieczenia)


Nawet jeśli, to tylko jeden z kilku... najczęściej nieosiągalnych.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 47 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3487
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-12-01, 14:58    [Cytuj]

Możesz rozwinąć myśl, zwłaszcza te nieosiągalne?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28608
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-12-01, 15:27    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Możesz rozwinąć myśl, zwłaszcza te nieosiągalne?


Jeśli ukradną Ci silnik podczas postoju na dziko, albo w porcie "niestrzeżonym" to i tak nici z ubezpieczenia. Z drugiej strony kto będzie kradł silnik w strzeżonym porcie? Poczytaj OWU drobnym druczkiem.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 47 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3487
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-12-01, 15:32    [Cytuj]

Chyba nie czytałeś mojego ubezpieczenia. W/g drobnego druczku jak mam zapięty silnik i go zwiną to łapię się na odszkodowanie, bez względu na miejsce kradzieży. Podobnie z jachtem - ma być zapięty - np. kłódka i łańcuch do ucha cumowniczego na dziobie i do pomostu.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28608
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-12-01, 15:54    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Chyba nie czytałeś mojego ubezpieczenia. W/g drobnego druczku jak mam zapięty silnik i go zwiną to łapię się na odszkodowanie, bez względu na miejsce kradzieży. Podobnie z jachtem - ma być zapięty - np. kłódka i łańcuch do ucha cumowniczego na dziobie i do pomostu.


Nie czytałem, bo co firma to inne drobne druczki.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 60 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4108
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-12-02, 12:59    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Tobo napisał/a:
Chyba nie czytałeś mojego ubezpieczenia. W/g drobnego druczku jak mam zapięty silnik i go zwiną to łapię się na odszkodowanie, bez względu na miejsce kradzieży. Podobnie z jachtem - ma być zapięty - np. kłódka i łańcuch do ucha cumowniczego na dziobie i do pomostu.


Nie czytałem, bo co firma to inne drobne druczki.


Co firma to również inne treści w owu . M.in dlatego przeszedłem na Gothaer , który "użyciowił" wiele zapisów 2 lata temu.
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-12-03, 11:37    [Cytuj]

Parę lat temu w porcie w którym trzymałem łódkę zginęły dwa silniki. Jeden - nówka sztuka 6KM Tohatsu SailPro zwinęli mojemu sąsiadowi. Właściciel znalazł tylko przy rufie przepiłowane zabezpieczenie. Po tym zacząłem zapinać swój silnik linką od motocykla. Nie dzwoni w czasie płynięcia tak jak te zasuwki w kształcie "U" zapinane na kłódkę (taki patent przecięli sąsiadowi). Minus jest taki, że "motocyklowy" zamek średnio sprawdza się nad wodą i czasem trzeba jakiegoś oleju lub WD40 żeby się otworzył.
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-12-03, 11:49    [Cytuj]

Agnieszka ma rację o przywiązywaniu silnika. Kiedyś pękła w mojej łodce deska od pantografu i silnik by poleciał do wody. Chłopak który zapalał silnik na szczęście złapał go przytomnie i nie poszedł pod wodę.
Wyciągnięcie silnika przez nurka z dna kosztuje 300 PLN i nie ma gwarancji czy taki silnik potem zapali bez remontu.
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6719
Skąd: Wawer
Wysłany: 2019-12-03, 16:07    [Cytuj]

Widziałem taką sytuację w Ekomarinie. Silnik odpadł, zrobił ze 2 obroty leżąc poziomo na wodzie, po czym utonął wypuszczając duży bąbel. Wyłowili i odpalili. Na łódce oprócz wizytówek taxi mam taką do nurków.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH