FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-06-10, 22:15
Czego nie robić na szlaku [fototemat]
Autor Wiadomość
~plitkin
Stangret

Pomógł: 198 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9316
Wysłany: 2019-09-10, 10:46    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Może to być "przetrwanie" kosztem połamanego masztu. Profile nie są projektowane na tak silne punktowe obciążenie, a już na pewno nie likszpara (o ile występuje)


Jest to najgorszy z możliwych scenariuszy. Naprawdę nie chciałbym by w silnym wietrze (sztormie) złamał się złożony maszt, gdyż oznaczałoby to jedno: utrata sterowności (maszt w wocie, wleczony za jachtem - to ogromny opór); prawdopodobna utrata jedynego i mało skutecznego w tych warunkach napędu napędu (silnik nie tylko by skakał na fali, ale i byłby narażony na uszkodzenie złamanym kikutem masztu lub olinowanie ze złamanego masztu wkręciłoby się w śrubę, unieruchamiając silnik), ogromne zagrożenie w przypadku wywrotki (wydostanie się spod złożonego i złamanego masztu i lin graniczy z cudem), utrudnienie pracy ratowników (włącznie z zagrożeniem unieruchomienia ich silników), ograniczona mobilność w kokpicie (brak szans na szybkie balastowanie czy wydostanie się z kokpitu w razie wywrotki, która jest o wiele bardziej prawdopodobna bez jakiegokolwiek napędy czy stabilizacji jachtu, wręcz złamany maszt będzie źle ustawiał jacht to wiatru) i td.

Moim zdaniem to najgorszy pomysł z mozliwych. Jedyna sytuacja w jakiej być może zdecydowałbym się na złożenie masztu (choć wcale nie jestem pewny tej decyzji) - to niezbyt silny wiatr (powiedzmy - do 6B) i błyskawice walące w ziemię.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4018
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-09-10, 11:18    [Cytuj]

plitkin napisał/a:

Moim zdaniem to najgorszy pomysł z mozliwych. Jedyna sytuacja w jakiej być może zdecydowałbym się na złożenie masztu (choć wcale nie jestem pewny tej decyzji) - to niezbyt silny wiatr (powiedzmy - do 6B) i błyskawice walące w ziemię.


Też tak uważam . Wiele razy zdarzało mi się płynąć / uciekać w trudnych warunkach - m.in na Śniardwach rok temu w połowie października, przy wietrze 12-14 ms ( w szkwałach do 16 -17 ms ) i wysokiej fali . Jazda na silniku w takich warunkach jest nieporozumieniem - pomimo 8 KM ze śrubą uciągową i długą kolumną . Bez porównania lepiej, bezpieczniej i stabilniej pływam na 2 refie grota i zarefowanym foku , lub nawet na samym zarefowanym foku. Dla spokojnej głowy , czujnie monitoruję w sezonie takielunek , pilnuję odpowiedniego napięcia want , stanu zawleczek itp .
 
 
albertoo

Wiek: 45
Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 58
Skąd: BIAŁYSTOK
Wysłany: 2019-09-10, 11:57    [Cytuj]

Być może strzeliła wanta ...
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6010
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2019-09-10, 12:12    [Cytuj]

Za mało wiem aby oceniać sytuację. Możliwe, że wyszli z kanału z położonym masztem i uznali, że w tych warunkach większe jest ryzyko uszkodzenia masztu przy samym stawianiu niż płynięcie z położonym. Może na ich kursie jest kolejny kanał....
Gdybym miał płynąć w takich warunkach z położonym masztem to na pewno przywiązałbym go do podpory i wybrał fał dosyć mocno. Oczywiście zakładam, że wanty stabilizujące są dobrze ustawione. Możliwe, że spróbowałbym naprężyć stenwanty.

Na swojej łódce (tango780s) zdecydowanie postawiłbym maszt bo wiem jak się go stawia.
Ostatnio zmieniony przez najmita 2019-09-10, 12:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~darkor54

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1585
Wysłany: 2019-09-10, 22:59    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Za mało wiem aby oceniać sytuację. Możliwe, że wyszli z kanału z położonym masztem i uznali, że w tych warunkach większe jest ryzyko uszkodzenia masztu przy samym stawianiu niż płynięcie z położonym. (...)

No właśnie - postawienie masztu po wyjściu z kanału w takich warunkach jest wyzwaniem. Mnie zdarzało się w kanale Tałckim stawiać maszt na spokojnej wodzie tuż przed wyjściem na Tałty bo tam przy wietrze ok. 6 B już bym tego raczej na jeziorze nie zrobił...
 
 
~tomtom

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 377
Wysłany: 2019-09-11, 13:35    [Cytuj]

Hmmm... nikt z kolegów by tak nie zrobił, a mnie się zdarzyło. :-P
Kilkanaście lat temu musiałem oddać jacht w sobotę do 10 w Giżycku, a musiałem dopłynąć z Mikołajek. W MOPR wywiesili wydruk z icm i miało wiać 17-18 m/s. z NW. Było to widać w oddali na mikołajskim - grzywy i zero jachtów pod wiatr, a z wiatrem kilka na foku. Postanowiłem płynąć do kanałów pod wiatr ze złożonym masztem. Kombinowałem tak, żeby obniżyć środek ciężkości i dociążyć rufę, aby silnik z wody nie wychodził na fali. podłożyłem ręcznik pod stojak, przywiazałem do niego maszt i dobrze wybrałem fał. Powiem Wam, że nie chciałbym tego powtórzyć. To był Twister 800N, 3 dorosli po 75kg i 2 dzieci. Wszyscy w kokpicie blisko rufy, silnik na max, a prędkość po wyjściu na Tałty i naprawdę dużą falę minimalna. Co któraś fala i silnik wyskakiwał z wody. Nie zawrócilem z obawy wywrotki. Mineła mnie tylko idąc do Mikołajek motorówka Policji, popatrzyli, uznali że dajemy radę i popłyneli dalej. Nie pomyslałem wtedy, o czym napisał Wiktor, że maszt łatwo mógł się złamać. Armator powiedział, że w takich warunkach mogłem przypłynąć nawet w niedzielę, bez żadnych kar:)
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 198 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9316
Wysłany: 2019-09-11, 15:11    [Cytuj]

tomtom napisał/a:
Hmmm... nikt z kolegów by tak nie zrobił, a mnie się zdarzyło. :-P
Kilkanaście lat temu musiałem oddać jacht w sobotę do 10 w Giżycku, a musiałem dopłynąć z Mikołajek. W MOPR wywiesili wydruk z icm i miało wiać 17-18 m/s. z NW. Było to widać w oddali na mikołajskim - grzywy i zero jachtów pod wiatr, a z wiatrem kilka na foku. Postanowiłem płynąć do kanałów pod wiatr ze złożonym masztem. Kombinowałem tak, żeby obniżyć środek ciężkości i dociążyć rufę, aby silnik z wody nie wychodził na fali. podłożyłem ręcznik pod stojak, przywiazałem do niego maszt i dobrze wybrałem fał. Powiem Wam, że nie chciałbym tego powtórzyć. To był Twister 800N, 3 dorosli po 75kg i 2 dzieci. Wszyscy w kokpicie blisko rufy, silnik na max, a prędkość po wyjściu na Tałty i naprawdę dużą falę minimalna. Co któraś fala i silnik wyskakiwał z wody. Nie zawrócilem z obawy wywrotki. Mineła mnie tylko idąc do Mikołajek motorówka Policji, popatrzyli, uznali że dajemy radę i popłyneli dalej. Nie pomyslałem wtedy, o czym napisał Wiktor, że maszt łatwo mógł się złamać. Armator powiedział, że w takich warunkach mogłem przypłynąć nawet w niedzielę, bez żadnych kar:)


No to fajne doświadczenie. Bardzo dobrze, że opiisałeś, bo w sieci jest sporo dyskusji o tym jak przetrwać trudne warunki i pomysł składania masztu pojawia się tam regularnie. Wg mnie - to niebezpieczny pomysł.
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1083
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2019-09-11, 15:47    [Cytuj]

niestety bardzo często problemem jest planowanie. nie wszystko da się przewidzieć to jasne ale wiele załóg powrót zostawia sobie na ostatnią chwilę i potem ciupią na silniku nie patrząc na możliwe straty.
sam to raz przerobiłem i dziękuję.
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3277
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-09-11, 17:44    [Cytuj]

Wypływając z kanałów na Tałty lub Szymoneckie, przy bardzo silnych wiatrach i fali - maszt stawiałem nieraz jeszcze w kanale, w biegu. Warunek - nie przy samotnej żegludze.
Sztormowanie na silniku przerabiałem i sensu to większego nie ma. Z wiatrem przy 6B to i bez żagli jest sterowność (w tym roku uciekając od silnego wiatru, bez żagli prędkość miałem ponad 4kn), więc na skrawku foka jest dobrze, za to na wiatr na silniku... Trudna i powolna przeprawa. Trzeba bardzo uważać żeby iść równo pod wiatr, inaczej sama burta jest na tyle dużym żaglem, że może być ciepło jak w przechyle łupnie duża fala w dno. Moje subiektywne pisanie... Jednak z położonym masztem... nie zdecydowałbym się sztormować nigdy - przy dużej fali top może wejść do wody, do tego rotacja i kłopot gotowy
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27699
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-09-11, 18:44    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
przy dużej fali top może wejść do wody


Na Mazurach moim zdaniem nie ma takiej opcji.
 
 
~Luke

Pomógł: 24 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1035
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-11, 18:56    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Tobo napisał/a:
przy dużej fali top może wejść do wody


Na Mazurach moim zdaniem nie ma takiej opcji.

Na współczesnych jachtach raczej nie, ale pamiętam Sportiny i Tanga, gdzie top po położeniu masztu był mniej niż metr nad wodą.
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3277
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-09-11, 19:56    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Tobo napisał/a:
przy dużej fali top może wejść do wody


Na Mazurach moim zdaniem nie ma takiej opcji.
- to wypłyń przy 6B i wietrze wzdłuż jeziora, gdy fala spora i dziób skacze, nawet ciężkiego sporego jachtu. Z trójkąta prostokątnego przy maszcie wystającym dobre kilka metrów za rufę wynika, że wcale nie trzeba monstrualnej fali by topem nie orać. Tu z Zalewu Wiślanego filmik, ale na WJM podobna fala nie jest rzadkością:
https://www.youtube.com/w...0IKshWXM&t=146s
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27699
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-09-11, 20:27    [Cytuj]

Sugerujesz, że nie pływałem?

Poza tym nawet zanurzenie topu masztu daleko za rufą nie zagraża utracie sterowności o ile płyniesz prosto.
  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3277
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-09-11, 20:34    [Cytuj]

Nic nie sugeruję. Nie wiem czy pływałeś przy 6B i dużej fali z położonym masztem? Wiem za to, że geometria jest prosta i międzyczasie sobie narysowałem w cadzie łódkę z wystającym masztem (teoretyczne wymiary, z głowy, zbliżone do 9m jachtu)i wychodzi na to, że jeśli fala przekroczy metr, dziób wyskoczy z wody to może być już top w wodzie. Top daleko w wodzie nie zaszkodzi sterowności? A co jeśli łódka skręci, przechył pogłębi zanurzenie (wtedy i mniejsza fala zmoczy top)? Niech każdy pływa jak chce, w/g mnie ryzyko złamania położonego masztu jest realne i wszystko bym zrobił, żeby sztormować z masztem w jego właściwym położeniu roboczym.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27699
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-09-11, 21:00    [Cytuj]

nie pływałem jachtem z położonym masztem przy dużej fali, bo uważam, że można w ten sposób uszkodzić maszt, a metrowe fale na Mazurach to fantazje. W szczególności przy 6B
  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3277
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-09-11, 21:07    [Cytuj]

Już był temat o metrowych falach na WJM, były wyliczenia, wypowiadało się kilka osób, jak widać to bez znaczenia. Trudno dyskutować, gdy argumentów nie bierze się pod uwagę a czyjeś obserwacje określa się jako fantazje.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4018
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-09-11, 21:11    [Cytuj]

Stąd nieporozumieniem są niskie podpory masztu. Ja mam regulowaną , ustawioną zawsze najwyżej. Dodatkowa zaleta - lżej podnosić maszt w początkowej fazie .
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27699
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-09-11, 21:18    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Już był temat o metrowych falach na WJM, były wyliczenia, wypowiadało się kilka osób, jak widać to bez znaczenia. Trudno dyskutować, gdy argumentów nie bierze się pod uwagę a czyjeś obserwacje określa się jako fantazje.


Sugerujesz, że moje obserwacje są w jakikolwiek sposób gorsze od obserwacji innych? Wychowałem się nad jeziorem (i na jeziorze), mieszkam nad jeziorem, pracuję nad jeziorem. Praktycznie codziennie jestem nad jeziorem.

Podczas słynnej nawałnicy, błędnie określanej (jak - wszyscy wiedzą) w wielu mediach było o 3-metrowych falach na Śniardwach. Uwierzyłeś? :shock:
  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3277
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-09-11, 21:27    [Cytuj]

Ja sugeruję? Nie uważam innych obserwacji za fantazje. Z moich rozmów z żeglarzami wynika, że nikt nie pływał przy 8B na Śniardwach,. Czy byłeś tam przy 6B i nawietrznym brzegu? Są tam miejsca gdzie z większej głębokości robi się nagle płytko, fala może wypiętrzyć się. Nie będę pisał o swoich obserwacjach bo to i tak fantazje.
Tu jednak zasugerowałeś, że nie ma szans żeby top się zmoczył. Otóż w/g mnie może przy zafalowaniu i wyskoku dziobu z wody i warto mieć tego świadomość.
 
 
~familiant

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1211
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-09-11, 21:35    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
. Z moich rozmów z żeglarzami wynika, że nikt nie pływał przy 8B na Śniardwach,. ć.

Kiedyś Radio Białystok podawało komunikaty meteo dla Mazur. Byłem na Śniardwach i wg komunikatu w porywach było 9 B. Zarefowany grot, postawiony apsel (bo kiedyś taki miałem) i się elegancko płynęło. Przez 8 lat jacht trzymałem w Zdorach i Śniardwy miałem objechane we wszystkich kierunkach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH