FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2014-09-15, 20:47
Gdzie dobrze zjeść na Mazurach?
Autor Wiadomość
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4076
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-07-02, 08:07    [Cytuj]

plitkin napisał/a:


Emil, sorry, ale coś Ci się pod wieczór zrobiło. Na tym poziomie nie zamierzam dyskutować. W szoku jestem, przyznam. Co się Tobie stało?

Odechciało mi się dyskusji w tym jednym z ciekawszych wątków. :(


Sorry Wiktorze ..... po prostu "ulało" mi się .

Dopiero całkiem niedawno właściciel obecnych Kietlic był zmuszony sprostować fałszywe informacje, które tu na forum powieliłeś . Na jakiej podstawie dyskredytujesz smażalnię "U córki Rybaka" , sugerując że miętus dobry "był" .... podkreślając czas przeszły ?? Na jakiej podstawie twierdzisz, że na 99% ten miętus był mrożony ??
Szczerze ? Nie wiem czy właścicielka tej miejscówki tu zagląda , ale sam bym się na jej miejscu poważnie wq$5ił , jeśli okazałoby się to nieprawdą ...

Sam wymagasz od innych forowiczów , aby nie powielali PLOTEK jak to sam określiłeś . Uwaga zwrócona w zeszłym tygodniu m.in Agnieszce , która napisała jedynie że na mikołajskim " podobno to Maxus zatonął "

Tylko tyle ...i aż tyle .

P. S Przepraszam Administrację za OT i argumentum ad personam.
 
 
4fitr

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 3
Wysłany: 2019-07-02, 13:03    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
Na jakiej podstawie twierdzisz, że na 99% ten miętus był mrożony ??
.


Mi kiedyś właściciel (ojciec właścicielki?) powiedział, że miętus jest mrożony.
 
 
~NePolyak

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 1115
Wysłany: 2019-07-02, 14:24    [Cytuj]

Jadam co niedzielę od kilku lat w tej samej smażalni. Co prawda nie na szlaku, bo w Rozogach, ale lepiej usmażonej ryby praktycznie nie jadłem na Mazurach. Smak usmażonych ryb bardzo mi przypomina czasy dzieciństwa - wakacje u babci na wsi, prawie codzienne wypady na ryby i właśnie usmażone przez babcię ryby (albo ucha).
Z właścicielem smażalni i jego żoną już dawno jesteśmy na TY, więc czasami pytam, skąd dostawa czy w jaki sposób przyrządzona została ryba. Wg. właściciela sezon smażenia miętusa to maj - czerwiec. Sielawa też jest rybą sezonową. Wiosną większa, latem dużo mniejsza albo wcale. Miętus jest z jeziora Kalwa koło Pasymia. Sielawa i reszta ryb (okoń, sandacz, lin...) z Nidzkiego albo Śniardw.
Pytałem go też o sposoby na przechowywanie ryb i czas. Czas - do 7 dni, ryby nie są mrożone, tylko przechowywane w oddzielnych kilkukilogramowych pojemnikach w temperaturze 0 st.
Przez to są narażeni na wahania cenowe w sezonie. Na wiosnę cena w gospodarstwach rybnych jest 2 x niższa, więc niektóre knajpy kupują jednorazowo kilka ton ryby i trzymają je w przemysłowych zamrażarkach.

P.S. W tą niedzielę zjadłem ostatnią porcję miętusa. Więcej nie będzie :) Chyba że mrożony :) Ale nie w tej knajpce.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4076
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-07-02, 14:36    [Cytuj]

Dzięki Danielu za relację ! Ehhh przejezdzam tam przecież wielokrotnie a nigdy nie zajrzałem ! Spróbuję na pewno .
 
 
~NePolyak

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 1115
Wysłany: 2019-07-02, 15:02    [Cytuj]

Emilu, to się powołaj na mnie i Justynę ;)
Jeszcze dodam, że miętusa moczą w śmietanie przed smażeniem.
Sielawki w sezonie są mniejsze, bo rybacy od czerwca mogą używać sieci z mniejszymi oczkami :)
Ryby są smażone na zwykłych patelniach, które średnio są co 2 miesiące miesiące wymieniane na nowe.
Olej zawsze wlewany nowy i niewielka ilość, czyli ryba nie pływa w oleju, jak frytki :)
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6193
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2019-07-02, 15:13    [Cytuj]

Ryba z Pasymia uchodzi na Warmii za najlepszą od lat.
Niech potwierdzą : maski, kraku, prem.
 
 
~krak

Pomógł: 20 razy
Wiek: 66
Dołączył: 14 Cze 2015
Posty: 330
Skąd: Warmia
Wysłany: 2019-07-02, 15:24    [Cytuj]

Potwierdzam, na Kalwie jestem częstym bywalcem. Tylko zezwolenie jest baaardzo drogie :evil:
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9447
Wysłany: 2019-07-02, 16:03    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:

Sorry Wiktorze ..... po prostu "ulało" mi się .


Emil, ok. Nie musisz mnie lubić, nie ma sprawy. Widzę to od dawna. Proponuję po prostu mnie ignorować. To lepsze niż agresja, bo do tej podstaw TOBIE nie dałem.

Skończmy więc dyskusję?


Tak dla usprawiedliwienia: miętusa jadłem i na tej podstawie wyraziłem zdanie. Był taki sobie. Jadłem na jesieni, poza sezonem. Takie samo subektywne zdanie dot. różnych innych knajp i dań wyrażały inne osoby, w tym i Ty. Nie zarzucałeś nikomu plotkowania i oszczerstwa. Ani nie wypominałeś powiązań zawodowych (to w ogóle mnie szokuje, zwłaszcza, że ja o nich piszę otwarcie).
Rozumiem, że jestem nielubiany przez Ciebie, nie raz mi to pokazałeś, biorę to na klatę. Wiele osób podziela Twoje zdanie, więc dla mnie żadna nowość. Nie jestem Barbie by mnie lubić. Proponuję jednak zaprzestać wylewania tego publicznie przy każdej okazji. Po prostu mnie ignoruj albo powiedz na PW lub przez tel. co myślisz. Bez problemu wezmę to na klatę.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9447
Wysłany: 2019-07-02, 16:48    [Cytuj]

NePolyak napisał/a:

Jeszcze dodam, że miętusa moczą w śmietanie przed smażeniem.
Sielawki w sezonie są mniejsze, bo rybacy od czerwca mogą używać sieci z mniejszymi oczkami :)
Ryby są smażone na zwykłych patelniach, które średnio są co 2 miesiące miesiące wymieniane na nowe.
Olej zawsze wlewany nowy i niewielka ilość, czyli ryba nie pływa w oleju, jak frytki :)


Brzmi super!
 
 
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4076
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-07-03, 09:00    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Emill`76 napisał/a:

Sorry Wiktorze ..... po prostu "ulało" mi się .


Emil, ok. Nie musisz mnie lubić, nie ma sprawy. Widzę to od dawna. Proponuję po prostu mnie ignorować. To lepsze niż agresja, bo do tej podstaw TOBIE nie dałem.

Skończmy więc dyskusję?


Tak dla usprawiedliwienia: miętusa jadłem i na tej podstawie wyraziłem zdanie. Był taki sobie. Jadłem na jesieni, poza sezonem. Takie samo subektywne zdanie dot. różnych innych knajp i dań wyrażały inne osoby, w tym i Ty. Nie zarzucałeś nikomu plotkowania i oszczerstwa. Ani nie wypominałeś powiązań zawodowych (to w ogóle mnie szokuje, zwłaszcza, że ja o nich piszę otwarcie).
Rozumiem, że jestem nielubiany przez Ciebie, nie raz mi to pokazałeś, biorę to na klatę. Wiele osób podziela Twoje zdanie, więc dla mnie żadna nowość. Nie jestem Barbie by mnie lubić. Proponuję jednak zaprzestać wylewania tego publicznie przy każdej okazji. Po prostu mnie ignoruj albo powiedz na PW lub przez tel. co myślisz. Bez problemu wezmę to na klatę.


Wiktorze, wydaje mi się, że bagatelizujesz problem jaki zasygnalizowałem ( bo to nie był żaden atak w Twoim kierunku ) obracając go w kwestię negatywnego nastawienia / podejścia do Twojej osoby . Otóż jakie by to podejście nie było i bez względu na to , która z osób sformułowałby podobne zarzuty , zareagowałbym dokładnie tak samo. Jestem dość bezpośredni ..a przy tym mam stety / niestety alergię na ferowane "wyroki" bez podstawy .
Ogólnie lubię Cię czytać, bo jesteś chłop rozsądny , inteligentny i ze sporą wiedzą . Absolutnie masz prawo do własnego zdania , powinieneś je przedstawiać i będziemy o tym dyskutować - być może spierając się , ale to przecież naturalne .Oczywiste, że masz prawo uważać, że znakomita większość knajp jedzie na mrożonce . Dlaczego jednak to przekonanie przedstawiasz czasem w sposób , tak jakby był to niemal potwierdzony pewnik ? Subiektywna ocena po jednej konsumpcji miętusa jesienią , nie jest żadnym dowodem .
Przez ostatnie 2 lata sporo , naprawdę sporo mam do czynienia z Horeca . Wiesz dobrze, że to światek ogromnych kontrastów - od niechlujnych partaczy , po ludzi dla których pasja porządnego kucharzenia , dbałość o wszelakie szczegóły tej trudnej układanki , szacunek do klienta , przerodziły się w dobrze prosperujący biznes . Tak m.in postrzegam czy smażalnię u Mirka Gworka , czy u "Córki Rybaka" . Do takich miejscówek zawsze z przyjemnością wracam , na ich pracę patrzę z podziwem i darzę ich szacunkiem . Czy jestem dla nich całkowicie bezkrytyczny ? Otóż nie ... przecież kiedyś sam opisałem przypadek, gdy 2 lata temu "u Córki" było bardzo średnio , by nie powiedzieć że jak na ich poziom - po prostu słabo . No cóż .. wpadki zdarzają się najlepszym . Utwierdziłem się w tym przekonaniu przy kolejnych kilku wizytach, gdy było już bardzo dobrze , a w ostatnią majówkę nawet doskonale.
Chodzi mi jedynie o chwilę refleksji przed napisaniem niepotwierdzonej informacji .... napisanej z lekkością , a przecież być może krzywdzącą dla któregoś z ciężko pracujących na dobre imię przedsiębiorców .

Administrację ponownie przepraszam za OT - przenieście proszę te nasze "prywatne" dyskusje w stosowne miejsce .
 
 
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4076
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-07-15, 09:37    [Cytuj]

Wczoraj zjedliśmy obiad w "Tło dla mew" ( ex Natangia ).

Trafiła się nam bardzo dobra botwinka z osobno podanymi ziemniakami i gołąbki jako danie dnia . Jedzonko takie typowo domowe - prosto i smacznie. Tanio - za obiad dla 2 osób + 2 piwa , zapłaciliśmy 65 zł ;-)
 
 
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4076
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-07-17, 17:04    [Cytuj]

2 ostatnie dni spędziliśmy w Sztynorcie . Była więc okazja do odwiedzenia "Córki Rybaka" jak i "Pruskiej Baby".

W poniedziałek u "Córki "

- Chłodnik ... taki sobie , bez szału . Dało się zjeść , ale jadaliśmy zdecydowanie lepsze . Zdecydowanie zbyt mało aromatu świeżej botwinki , za dużo jogurtu .....

- Miętus smażony - absolutna ekstraklasa ! Wyśmienity, idealnie trafiony " w punkt" przy smażeniu . Mięsko jędrne i soczyste .

We wtorek w "Pruskiej Babie :

- Chłodnik - Rewelacja ! Dawno tak dobrego nie jedliśmy ! Absolutnie doskonały .

- Pierogi ukraińskie - bardzo smaczne . Ciasto idealne - jak domowe . Farsz oryginalny i doskonały w smaku . Wyśmienita świeża kapusta kiszona !

- No i na koniec przyszedł czas na test schabowego ...

Kurde ! Zonk . O ile schabowego dało się jakoś zjeść - dla mnie zdecydowanie zbyt jałowy w smaku , zero przypraw poza solą ... i smażony wg mnie na fryturze - aczkolwiek czuć, że świeżej ...
O tyle podanych ziemniaków prawie nie ruszyłem . Polane tłuszczem , sprawiały wrażenie uduszonych razem z gałązkami rozmarynu - którego po prostu nie cierpię .

Tak czy inaczej jest tam fajnie ! Z pewnością zawitamy tam ponownie. Cenowo całkiem przystępnie ......i w końcu jakaś w miarę sensowna alternatywa dla "Córki Rybaka" .
W mojej ocenie obie knajpy doskonale się uzupełniają .
 
 
~familiant

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1213
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-08-04, 18:46    [Cytuj]

"Stock" w Rynie po roku "zapaści" funkcjonuje. Kołduny po litewsku wspaniałe.
 
 
el_doctore

Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 04 Lip 2016
Posty: 186
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-08-04, 19:31    [Cytuj]

A teraz pytanie odnośnie jednego, aczkolwiek bardzo ważnego, produktu jedzeniowego. Jak w tym roku - na szlaku WJM - wygląda sytuacja z pieczywem (chleb, bułki, bagietki)? Zostają markety lub inne stonogi czy jednak można kupić dobre produkty z piekarni (a nie mrożone i odgrzewane)?
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6100
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2019-08-04, 20:22    [Cytuj]

W Rucianem i Nidzie można kupić pieczywo z miejscowej piekarni. Dobre jest, zwłaszcza chleb żytni i razowy. Jeszcze dostępne są jagodzianki ze świeżo zbieranych jagód.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28294
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-08-04, 20:38    [Cytuj]

el_doctore napisał/a:
A teraz pytanie odnośnie jednego, aczkolwiek bardzo ważnego, produktu jedzeniowego. Jak w tym roku - na szlaku WJM - wygląda sytuacja z pieczywem (chleb, bułki, bagietki)? Zostają markety lub inne stonogi czy jednak można kupić dobre produkty z piekarni (a nie mrożone i odgrzewane)?


Odpuść sobie marketowe pieczywo. To mrożonki, czasem sprzed kilkunastu miesięcy, odgrzewane na miejscu. Na Mazurach w każdy mieście działa jakaś piekarnia i jej produkty można kupić w lokalnych sklepach. Jeżeli już musisz kupować w markecie to kupuj tam produkty, których nie można zastąpić lokalnymi. Pozostałe takie jak pieczywo, majonez Kętrzyński, czy piwo Mazurskie (w knajpie dostępne m.in. w Sztynorcie) warto spróbować lokalne.
 
 
~Prem

Pomógł: 10 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 399
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2019-08-14, 10:17    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
Ryba z Pasymia uchodzi na Warmii za najlepszą od lat.
Niech potwierdzą : maski, kraku, prem.

Ja? Ja nigdy nie jadłem ryby w Pasymiu. Ja w Pasymiu jadłem naleśniki, bardzo dobre zresztą. To chyba jakaś pomyłka.
 
 
~Prem

Pomógł: 10 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 399
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2019-08-14, 10:19    [Cytuj]

W restauracji Hornet w Giżycku jadłem jakieś spaghetti z warzywami, nie pamiętam, jak to się nazywało. Smakowało dobrze, ale potem przez dobę zgaga piekła mnie tak, jak jeszcze nigdy.

W Spychowie chciałem zajść do restauracji, ale wisiała na niej kartka, że w dniu dzisiejszym nieczynne. Robiło wrażenie nieczynnego nie tylko w dniu dzisiejszym.
Zaszedłem obok do smażalni. Nie polecam. Dało się zjeść, ale było niesmaczne. Od kobiety na przystanku autobusowym słyszałem, że nie idzie na jakość tylko na ilość.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4076
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2019-08-14, 10:23    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
el_doctore napisał/a:
A teraz pytanie odnośnie jednego, aczkolwiek bardzo ważnego, produktu jedzeniowego. Jak w tym roku - na szlaku WJM - wygląda sytuacja z pieczywem (chleb, bułki, bagietki)? Zostają markety lub inne stonogi czy jednak można kupić dobre produkty z piekarni (a nie mrożone i odgrzewane)?


Odpuść sobie marketowe pieczywo. To mrożonki, czasem sprzed kilkunastu miesięcy, odgrzewane na miejscu. Na Mazurach w każdy mieście działa jakaś piekarnia i jej produkty można kupić w lokalnych sklepach. Jeżeli już musisz kupować w markecie to kupuj tam produkty, których nie można zastąpić lokalnymi. Pozostałe takie jak pieczywo, majonez Kętrzyński, czy piwo Mazurskie (w knajpie dostępne m.in. w Sztynorcie) warto spróbować lokalne.


Jak płynę na północ to zawsze po drodze zapływam do ex Natangii ( obecnie "Tło dla mew" ) , bo w tamtejszym sklepiku codziennie rankiem przywożą najlepsze na świecie moim zdaniem , pieczywo z GS Miłki 8-) Absolutna rewelacja ! Szczególnie bułki !
W Węgorzewie z kolei również doskonałe pieczywo ( smakuje jak z lat 80 tych ) , można kupić w PSS . Mają własną piekarnię .
 
 
<|taras

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 15 Sie 2012
Posty: 568
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-08-14, 10:55    [Cytuj]

Dla mnie to największy problem na Mazurach, nadal nie trafiłem tam na pieczywo, które by chociażby przypominało to z mojej tradycyjnej piekarni za rogiem. A szukam od ponad 30stu lat ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH