FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

MTSW 2019

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Drzewa przy drogach - wycinać czy nie?

Czy jesteś za/przeciw wycinaniu drzew przy mazurskich drogach?
Jestem za. Bezpieczeństwo na drodze jest bezcenne.
30%
 30%  [ 49 ]
Wycinka tak ale tylko w miejscach szczególnie niebezpiecznych
36%
 36%  [ 58 ]
Godzę się na wycinkę drzew ale TYLKO przy głównych drogach
10%
 10%  [ 17 ]
Jestem przeciw. Ochrona przyrody jest najważniejsza.
22%
 22%  [ 36 ]
Głosowań: 160
Wszystkich Głosów: 160

Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-11-12, 03:18    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Bo pieniądz dla wybranych jest dziś ważniejszy niż środowisko w którym żyją wszyscy


To niestety prawda. Większość z nas zasyfia jeziora detergentem myjąc swoje lub nie swoje lśniące pływadła. :-P
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9142
Wysłany: 2018-11-12, 07:57    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Najlepiej wyciąć wszystkie drzewa w kraju.
Taką mam koncepcję....

Niszczymy wszystko co się da. Co na naszej drodze to wróg.
Niszczymy zieleń, powodujemy znikanie wielu gatunków zwierząt, zasyfiamy świat i postępujemy jakby nasze działanie nie miało wpływu na przyrodę.
Nie miało, gdy na świecie było 30 mln ludzi a transport odbywał się perpedesem.
Ziemia przyjmowała nasze odchody, spokojnie je przerabiała, odłowienie paru kilogramów ryb nie miało znaczenia, wycięte drzewa stanowiły mały ułamek promila drzewostanu, który szybko się regenerował.

Nie jesteśmy władcami przyrody ani jej właścicielami. Zorientujemy się niestety zanim będzie za późno. Bo pieniądz dla wybranych jest dziś ważniejszy niż środowisko w którym żyją wszyscy


Rafale, mam pytania:
- czy mieszkasz w mieście?
- czy jeżdzisz autem?
- czy jeździsz koleją?
- czy robisz zakupy w markecie?
- czy jadasz mięso? Rybę?
- czy pływasz jachtem?
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2018-11-12, 07:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13759
Wysłany: 2018-11-12, 09:44    [Cytuj]

Z wycinaniem przydrożnych drzew jest tak, że punkt siedzenia określa punkt widzenia.
Miłośnik przyrody czy nawet przeciętny człowiek, który sporadycznie używa samochodu będzie przeciwnikiem wycinania drzew rosnących przy drogach. Jak będzie trochę więcej jeździł, to opinia takiego kierowcy może się zmieniać w kierunku usuwania drzew, bo zobaczy potencjalne zagrożenie z ich strony.
Po drugie miłośnicy przydrożnych drzew radykalnie zmienią zdanie jeżeli to drzewo rośnie blisko ich ogrodzenia lub domu. Wtedy wręcz zażądają usunięcia takiego drzewa.
Z punktu widzenia zarządców dróg sprawa wygląda mniej więcej tak. Z pasów drogowych usuwane są drzewa, które ewidentnie zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego lub są uschnięte czy popękane. Najczęściej są to topole, lipy, klonojesiony. Te pierwsze czyli topole swoim systemem korzeniowym niszczą nawierzchnię dróg. Sporadycznie zdarza się aby wnioski o usunięcie drzew z pasa drogowego dotyczyły dębów, świerków czy innych cennych gatunków.
Decyzje o wycięciu drzew podejmuje Urząd Gminy po zasięgnięciu opinii w RDOŚ. Drogowcy jedynie wnioskują o wycięcie drzewa.

A teraz taki przykład dlaczego to robią. Kierowca jadąc drogą wjeżdża w powalone na jezdnię drzewo. Myślicie, że uznał swoją winę? Nic z tego -występuje do zarządcy drogi o odszkodowanie, bo jego zdaniem zarządca nie powinien dopuścić do sytuacji aby drzewo upadło na jezdnię!
Drugi przykład. Auto ma kolizję z łosiem. Kierowca występuje do zarządcy drogi o odszkodowanie, bo jego zdaniem rosnące w poboczu drzewa uniemożliwiły mu odpowiednio wczesne zauważenia zwierzęcia.
No to teraz spróbujcie sobie odpowiedzieć czy drogowcy powinni być zwolennikami wykarczowania do zera przydrożnych drzew czy za przeproszeniem nadstawiać własne cztery litery mając na uwadze dwa powyższe przypadki?
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 10 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1538
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-12, 18:37    [Cytuj]

plitkin napisał/a:

Rafale, mam pytania:
- czy mieszkasz w mieście?
- czy jeżdzisz autem?
- czy jeździsz koleją?
- czy robisz zakupy w markecie?
- czy jadasz mięso? Rybę?
- czy pływasz jachtem?

1) 50 tys. mieszkańców
2) ponad 5000 km miesięcznie, głównie po Warszawie
3) praktycznie nie
4) tak
5) zdecydowanie, ryba? właśnie smażymy szczupaczka przy Pajęczej
6) jak nie jak tak. Właśnie siedzę na jachcie zacumowanym na śniardwach
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 10 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1538
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-12, 22:31    [Cytuj]

Odpowiedzi nie pasują? Jeździ samochodem i nie chce wycinania drzew???
 
 
~Świerszcz

Pomógł: 9 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 743
Skąd: Wawa
Wysłany: 2018-11-13, 00:12    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Najlepiej wyciąć wszystkie drzewa w kraju.
Taką mam koncepcję....

Niszczymy wszystko co się da. Co na naszej drodze to wróg.
Niszczymy zieleń, powodujemy znikanie wielu gatunków zwierząt, zasyfiamy świat i postępujemy jakby nasze działanie nie miało wpływu na przyrodę.
Nie miało, gdy na świecie było 30 mln ludzi a transport odbywał się perpedesem.
Ziemia przyjmowała nasze odchody, spokojnie je przerabiała, odłowienie paru kilogramów ryb nie miało znaczenia, wycięte drzewa stanowiły mały ułamek promila drzewostanu, który szybko się regenerował.

Nie jesteśmy władcami przyrody ani jej właścicielami. Zorientujemy się niestety zanim będzie za późno. Bo pieniądz dla wybranych jest dziś ważniejszy niż środowisko w którym żyją wszyscy


Alarmistyczno-katastroficzne wieści głosisz ;) a mi się przypominiał czytając Twego posta taki drobny zapomniany fakcik. Otóż jeszcze tak pod koniec lat 70tych ubiegłego wieku ( byłem wtedy pacholęciem ;) ale pamiętam) pojawił się nurt nazwijmy go na potrzeby ówczesnego czasu „ naukowym” , gdzie „autorytety” zwykłym zjadaczom pieczywa, wieszczyły hekatombę i koniec wszystkiego... i to nie w wyniku wojny ( no może troszkę też i wojny ;) ) ale przyczyną pierwotną miało być skończenie się zasobów surowców wszelakich na planecie. Ropy, gazu, węgla. A węgiel , to pamiętam, bo jako że już świadomość miałem nabytą że „ Polska węglem stoi” w końcu to była epoka Gierka, miał się skończyć w 1997-98 roku, co strasznie mną 10 letnim wtedy wstrząsnęło. Nawet miałem plany by przestać odrabiać lekcje, no bo po co? skoro węgla nie będzie, to i tak wyginiemy z zimna 8-) . Świst wieprzowej skóry przecinającej powietrze w drodze do mojego tyłka, spowodował odejście od koncepcji olania prac domowych :mrgreen: .
A za te katastroficzne dane odpowiadali „ naukoFcy” a jakże, wszyscy z tytułami z ciała nazwie Klub Rzymski ( ciekawe co by dziś powiedzieli o swoich „prognozach”) de facto jakiejś przybudówki do organizacji komunistycznej. :roll: Teraz też takie think tanki podobne pierdoły opowiadają, tyle że 50 lat później już się zmądrzyli, nie podają już tak dokładnych dat apokalipsy. Po prostu proletariatowi średnia życia się sporo wyłużyła, nooo i może dożyć i sprawdzić ;-) a wtedy... no źle to PRowo wygląda 8-)
Także nie histeryzujmy, drzew w Polsce przybywa i to nawet wtedy jak nam tuż pod oknem jakieś wytną, a w strachu umiar też jest potrzebny.
Ostatnio zmieniony przez Świerszcz 2018-11-13, 00:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9142
Wysłany: 2018-11-13, 11:44    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Odpowiedzi nie pasują?


Nie, raczej praca uniemożliwia szybką reakcję na Twój wpis. Zresztą, oczekujesz szybszej reakcji niż Twoja własna (sam odpowiedziałeś po 10 godzinach, a ode mnie oczekiwałeś już po 4 :)

Ale na poważnie:
nie pasuje mi coś innego. Nie pasuje mi radykalizm poglądów oparty na wąskim spojrzeniu przez pryzmat własnego komfortu. Posługujesz się narracją spójną dla krzykliwych środowisk, które z taką samą łatwością skrzyczałyby Ciebie za Twoje zachowania, sprzeczne z ideami które głosisz.

Przykład: mieszkasz w zabetonowanym mieście - zapewne dla własnego komfortu/pracy. To, że nie zastałeś chwili kiedy w tym miejscu w którym mieszkasz czy pracujesz wycięto drzewa i położono beton nie oznacza, że to się nie stało. Pod Twoim supermarketem również, ale przedkładasz taniość i komfort zakupów nad ekologię. Nie przeszkadzają Ci plastikowe opakowania, które dopiero śa niszczące dla środowiska - te opakowania są zmorą środowiska, wymuszaną m.in. przez markety, w których robisz zakupy.
Nie przeszkadzają Tobie wycięte na potrzebę budowy drogi drzewa, z której to drogi korzystasz wyłącznie dla swojej przyjemności - by sobie popływać jachtem. Nie przeszkadza Ci zatruwanie środowiska przez Twoje auto i trucie innych ludzi - robisz 60 tys km do doskonale skomunikowanym mieście. Zapewne robisz to zawodowo, więc kiedy idzie o Twoje potrzeby - akceptujesz wycinkę drzew, betonowanie miast, budowę dróg i chodników, smrodzenie środowiska. Kiedy chodzi o życie i bezpieczeństwo innych - tego już nie akceptujesz, bo nie darzysz szacunkiem życia kierowcy TIRa wiozącego zakupy do Twojego marketu, handlowca, który jedzie z mazurskiej fabryki mleka na podpisanie kontraktu handlowego z Twoim marketem byś mógł wygodnie kupić zapakowany w plastik twaróg u siebie pod nosem, i może umrzeć na drodze, bo zmęczony w pracy kierowca TIRa przysnął i wyjechał na przeciwny pas, a ten handlowiec nie ma ucieczki. Nie traktujesz poważnie bezpieczeństwa innych ludzi, bo jest poza Twoimi potrzebami - wszakże jeździsz głównie po już wyciętym i zabetonowanym mieście, a jak sobie dla przyjemności jedziesz na Mazury kilka razy do roku - to może się nic akurat nie zdarzy i nie jest to dużym dyskomfortem czy ryzykiem dla Ciebie.
Jadasz rybkę, którą musisz zabić, choć są środowiska uznające, że wcale tego robić nie musisz. Przyczyniasz się do rozwoju marketów i miast - niszcząc przyrodę. Spalasz ogromne ilości paliwa poruszając się po dobrze skomunikowanym mieście, zatruwając innych. Nawet chyba nie wiesz jak wygląda w Polsce gospodarka leśna i drzewostan (ja nie wiem, ale co jakiś czas słyszę w mediach, że drzew przybywa). I w tej sytuacji naprawdę mówisz o tym, że wycięcie drzew, na których REALNIE GINĄ LUDZIE, jest rzeczywistym problemem ekologicznym? Nawet nie wiedząc, czy te wycięte drzewa nie zostaną gdzieś odtworzone?

To jak jak unać, że jak kupujesz w markecie pokrojonego schabowego, to żadna świnka nie ucierpiała, bo różowe mięsko leży w pięknym pudełeczku.


Apeluję: działajmy rozsądnie, nie ograniczajmy swoich poglądów na strefie własnego komfortu. Tak działają skrajne środowiska i im głośniejsze się one robią, im bardziej akceptujemy tego typu działania - tym więcej ograniczeń narzucimy na siebie, w tym na strefę naszego własnego komfortu. Dlatego, że dzisiaj my jesteśmy głośni i radykalni w kwestii komfortu/bezpieczeństwa innych, a jutro inni będą i wejdą na nasz komfort.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13252
Wysłany: 2019-05-14, 15:49    [Cytuj]

Tak a propos drzew w skrajni jezdni:
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 42
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3156
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-05-26, 21:36    [Cytuj]

Cytat:
Pasażerka audi trafiła do szpitala w Łomży po wypadku w Małym Płocku na drodze krajowej nr 63. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca renault jadąc z naprzeciwka z nieustalonych przyczyn zmienił pas ruchu. Kierujący audi chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem zjechał do rowu, następnie jego auto z całym impetem uderzyło w drzewo.

Do zdarzenia doszło dziś przed godziną 18.

W wyniku wypadku 29-letnia pasażerka audi trafiła do szpitala. Ruch na tym odcinku jest utrudniony.
- źródło: .https://mylomza.pl/artykul/wypadek-na-trasie-lomza/667970
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 10 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1538
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-07-03, 23:32    [Cytuj]

Tu artykuł jak to można zrobić.
.https://autokult.pl/34217,przydrozne-drzewa

I że wcale wycinanie wszystkiego jak leci nie zwiększa bezpieczeństwa

Cytat:
Mało kto wie, że w na początku lat 90. niemiecki klub automobilowy ADAC stwierdził, że wycięcie wszystkich drzew z poboczy nie jest sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa. Zamiast tego postawiono na ograniczenie prędkości, stawianie fotoradarów, barier energochłonnych chroniących przed bezpośrednim uderzeniem w drzewo. To najgorsza z możliwych kraks – samochód przyjmuje na siebie całą energię zderzenia, bez możliwości rozproszenia. Tyle, że bariery kosztują.

Wycinanie wszystkiego jak popadnie przynosi efekt zupełnie odwrotny. Najbardziej niebezpieczne są fragmenty dróg, gdzie panuje zgubne poczucie bezpieczeństwa – proste odcinki, z szerokim poboczem, w słoneczne dni przodują w statystykach wypadków i potwierdzają to wyniki z Danii, Czech, Niemiec. W graniczących z Polską landem Mekleburgia-Pomorze od 2005 roku obowiązuje plan rozwoju alej obejmujący drogi federalne i landowe. To 15 kilometrów od Szczecina. Tam planuje się rozwój, przesadzanie, opiekę nad drzewami. Ale u nas nie ma pieniędzy na barierki.
Ostatnio zmieniony przez Rafał1960 2019-07-03, 23:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13252
Wysłany: 2019-07-04, 00:02    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Tu artykuł jak to można zrobić.
.https://autokult.pl/34217,przydrozne-drzewa

I że wcale wycinanie wszystkiego jak leci nie zwiększa bezpieczeństwa

Cytat:
Mało kto wie, że w na początku lat 90. niemiecki klub automobilowy ADAC stwierdził, że wycięcie wszystkich drzew z poboczy nie jest sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa. Zamiast tego postawiono na ograniczenie prędkości, stawianie fotoradarów, barier energochłonnych chroniących przed bezpośrednim uderzeniem w drzewo. To najgorsza z możliwych kraks – samochód przyjmuje na siebie całą energię zderzenia, bez możliwości rozproszenia. Tyle, że bariery kosztują.

Wycinanie wszystkiego jak popadnie przynosi efekt zupełnie odwrotny. Najbardziej niebezpieczne są fragmenty dróg, gdzie panuje zgubne poczucie bezpieczeństwa – proste odcinki, z szerokim poboczem, w słoneczne dni przodują w statystykach wypadków i potwierdzają to wyniki z Danii, Czech, Niemiec. W graniczących z Polską landem Mekleburgia-Pomorze od 2005 roku obowiązuje plan rozwoju alej obejmujący drogi federalne i landowe. To 15 kilometrów od Szczecina. Tam planuje się rozwój, przesadzanie, opiekę nad drzewami. Ale u nas nie ma pieniędzy na barierki.

Zgoda jeśli postawisz dodatkową barierkę oddzielającą kierunki ruchu, by jakiś cymbał nie wjechał na czołówkę.
Jeżeli tego nie ma wolę, by nie blokowały mi drogi ucieczki przed cymbałem ani drzewa ani bariery przed drzewami.
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 42
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3156
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-07-04, 07:05    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Tu artykuł jak to można zrobić.
.https://autokult.pl/34217,przydrozne-drzewa

I że wcale wycinanie wszystkiego jak leci nie zwiększa bezpieczeństwa

Cytat:
Mało kto wie, że w na początku lat 90. niemiecki klub automobilowy ADAC stwierdził,
- z całym szacunkiem, a co to za wyrocznia, co to za argument... Jakiś klub niemiecki... Podam może lepszy argument? Nie ma żadnych wypadków na Antarktydzie? Nie ma! Są tam drzewa? Nie ma? Szach i mat ;-)
Właśnie piję kawę i słucham opowiadania kolegi jak dziś rano został wyprzedzony przez idiotę, imbecyla, który go wyprzedzał na zakręcie pod górkę (podwójna ciągła). Kierowca auta z naprzeciwka żyje tylko dlatego, bo było szerokie pobocze i uciekł. Tak by był dzwon, fakt z winy ludzkiej (o ile to nie za duże słowo dla imbecyla), ale dzięki braku drzew w skrajni niewinny miał gdzie uciec i żyje.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-07-04, 08:45    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Cytat:
Mało kto wie, że w na początku lat 90. niemiecki klub automobilowy ADAC stwierdził,
- z całym szacunkiem, a co to za wyrocznia, co to za argument... Jakiś klub niemiecki...


ADAC niestety przez wielu był uważany za wyrocznię. Do czasu ujawnienia oszustw i manipulacji.

Cytat:
Okazuje się, że członkowie ADAC nie tylko dopuszczali się oszustw w plebiscycie na najlepsze auto roku i defraudowali majątek organizacji. Zdaniem jednego z pracowników koncernu oponiarskiego "ustawiali” nawet testy opon.


.https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/oszustwa-adac-zaufanie-nie-do-odbudowania/pbv66tg
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 10 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1538
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-07-04, 10:41    [Cytuj]

Tobo napisał/a:

Właśnie piję kawę i słucham opowiadania kolegi jak dziś rano został wyprzedzony przez idiotę, imbecyla, który go wyprzedzał na zakręcie pod górkę (podwójna ciągła). Kierowca auta z naprzeciwka żyje tylko dlatego, bo było szerokie pobocze i uciekł. Tak by był dzwon, fakt z winy ludzkiej (o ile to nie za duże słowo dla imbecyla), ale dzięki braku drzew w skrajni niewinny miał gdzie uciec i żyje.

A może prościej jest egzekwować prawo drogowe, zaostrzyć je dla skrajnych zachowań i być konsekwentnym? Czemu w Szwajcarii czy w Skandynawii nie widzi się takich imbecyli w każdej wsi?
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 42
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3156
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-07-04, 10:50    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:

A może prościej jest egzekwować prawo drogowe, zaostrzyć je dla skrajnych zachowań i być konsekwentnym? Czemu w Szwajcarii czy w Skandynawii nie widzi się takich imbecyli w każdej wsi?
- tam też są wypadki. W skrajnych sytuacjach (jak powyżej) niewinny może zginąć przez imbecyla gdy drzewa w skrajni, nie ma pola do manewru ratunkowego.
No i sorry, ale nie tylko na każdej wsi są drogowi imbecyle, rzekłbym jeżdżąc przez cały rok na Mazury i nie tylko (i nie moja to tylko opinia), że rejestracja jaką i Ty masz, gwarantuje "drogowe" doznania ze znacznie większym prawdopodobieństwem niż wsiowa, jaką i ja mam ;-) Jakieś źródło każdego stereotypu musi być.
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 10 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1538
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-07-06, 00:22    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:

A może prościej jest egzekwować prawo drogowe, zaostrzyć je dla skrajnych zachowań i być konsekwentnym? Czemu w Szwajcarii czy w Skandynawii nie widzi się takich imbecyli w każdej wsi?
- tam też są wypadki. W skrajnych sytuacjach (jak powyżej) niewinny może zginąć przez imbecyla gdy drzewa w skrajni, nie ma pola do manewru ratunkowego.

Wszędzie są wypadki.
Ale w cywilizowanych krajach, w których również są drzewa przy drogach statystyki są jakoś diametralnie różne.
Trup nie ściele się gęsto każdego dnia, nie ma weekendowych powrotów z dyskotek zakończonych na drzewach i latarniach, nie ma tylu jeżdżących po gorzale, nie ma tylu jeżdżących w zabudowanym powyżej 100 km/h czy tych którzy wyprzedzają na trzeciego.

Cały czas myślę czemu to u nas tak jest??
Czyżby dlatego, że nie wycięliśmy wszystkich drzew??
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27200
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-07-06, 01:11    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Cały czas myślę czemu to u nas tak jest??


Dlatego, że wielu z nas ma kompleksy na punkcie własnego narodu oraz nie zna np. języka niemieckiego. Gdyby go znali, to wystarczy wpisać w YT np. "idiot auf der straße" i masz kilka godzin bezpłatnego leczenia kompleksów. To samo po włosku, francusku, angielsku, szwedzku czy norwesku. :-P
 
 
~Tupi

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 342
Skąd: Warszawa/Giżycko
Wysłany: 2019-07-06, 03:36    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:

Cały czas myślę czemu to u nas tak jest??
Czyżby dlatego, że nie wycięliśmy wszystkich drzew??


Dzień dobry
Panie Rafale proszę już nie myśleć tak dużo
polecam Panu co najmniej psychologa - może pomoże
jak nie to są kolejne etapy....
ps. naprawdę czasami nie wierzę w to co czytam :roll:
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9142
Wysłany: 2019-07-06, 06:53    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Tobo napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:

A może prościej jest egzekwować prawo drogowe, zaostrzyć je dla skrajnych zachowań i być konsekwentnym? Czemu w Szwajcarii czy w Skandynawii nie widzi się takich imbecyli w każdej wsi?
- tam też są wypadki. W skrajnych sytuacjach (jak powyżej) niewinny może zginąć przez imbecyla gdy drzewa w skrajni, nie ma pola do manewru ratunkowego.

Wszędzie są wypadki.
Ale w cywilizowanych krajach, w których również są drzewa przy drogach statystyki są jakoś diametralnie różne.
Trup nie ściele się gęsto każdego dnia, nie ma weekendowych powrotów z dyskotek zakończonych na drzewach i latarniach, nie ma tylu jeżdżących po gorzale, nie ma tylu jeżdżących w zabudowanym powyżej 100 km/h czy tych którzy wyprzedzają na trzeciego.



Jesteś pewny? O jakie kraje chodzi? Pokaż proszę źródło statystyk.
 
 
~Robert W

Pomógł: 9 razy
Wiek: 56
Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 311
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-07-06, 08:04    [Cytuj]

A ja z uporem maniaka, obserwując co się dzieje na A4 koło Wrocławia, będę cytował (to nie ADAC, to nasza polska gazeta):

.https://gazetawroclawska.pl/dwa-razy-wiecej-wypadkow-na-autostradach-nasza-aow-liderem-kierowcy-nie-potrafia-jezdzic-autostradami/ar/13021135

Artykuł może niezbyt świeży, ale nic się nie zmienia - ostatnie tragiczne wypadki na innych naszych autostradach tylko to potwierdzają...

Przy autostradzie nie sadzą drzew :oops: , a ofiar coraz więcej...
I powtórzę - jestem za budowa autostrad i tras szybkiego ruchu
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2019-07-06, 09:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH