FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
41 wariantów krajowej 16-tki. Wszystkie złe
Autor Wiadomość
BiPiotr

Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 22
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-04-23, 19:09    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
A jeździsz naszymi autostradami lub ekspresówkami ? Ja tak i to często. Owszem jak jest droga to się ją przepuszcza dołem lub górą ale bez węzła. Węzły są co kilkanaście km lub nawet co kilkadzesiąt W Niemczech do każdej miejscowości jest zjazd i wjazd na autostradę. Jak zjedziesz to możesz coś zjeść , zatankować coś kupić na drogę. U nas są MC Donaldy przy autostradach lub Orleny. W Niemczech od Berlina do Monachium są chyba tylko 2 duże stacje z jedzeniem i sklepami. Właśnie po to aby nie odcinać miejscowości od świata dac ludziom tam mieszkającym zarobić. Jak ktoś ma bar, czy zajazd przy drodze i inwestował w to miejsce od lat i teraz nie będzie do niego zjazdu to interes może zwijać zwłaszcza że za ekranu i tak go nie będzie widać.

Sławek


Niezbyt często chyba Sławku autostrady A9 (a i innych również, wnioskując po Twojej wypowiedzi) w Niemczech używasz. Jak na każdej niemieckiej “autobahnie” małe MOP-y są co jakieś 20-25 km, a stacje benzynowe nie dalej jak 50 km od siebie, co przy dystansie 550 km z Berlina do Monachium daje całkiem pokaźną ilość infrastruktury towarzyszącej. Wiaduktów łączących miejscowości po obu stronach „bany” jest co niemiara, a węzłów do „każdej miejscowości” nie ma, są rozmieszczone w przybliżeniu tak jak i w Polsce, a że miasta są tam bardziej rozwinięte (no bo jakby niepatrzeć, to w nich „amerykany” ładowały kasę, a u nas „ruskie” wręcz przeciwnie) to i wydaje się Tobie, że i zjazdów/wjazdów jakby więcej.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13918
Wysłany: 2019-04-23, 19:42    [Cytuj]

Jak często usytuowane są węzły w Niemczech nie ma co się zastanawiać. Wróćmy a krajowe podwórko.
Projektowana "16" to droga klasy "S" i dla takich dróg sa określone wymogi. Po pierwsze węzły w terenie zabudowanym nie częściej niż 3km, poza terenem zabudowanym min. co 5 km. Po drugie skomunikowanie z drogami klasy "G". To są drogi krajowe i wojewódzkie. Sporadycznie drogi powiatowe. Po trzecie wiadukty powstaną tam gdzie są pełne skrzyżowania. Węzły i wiadukty będą projektowane raczej oszczędnie czytaj-rzadko, bo to są ogromne koszty. Np. w projekcie S 19 odległość między węzłami wynosi w niektórych miejscach 18km
Tak więc reasumując jeżeli ktoś miał do sklepu czy na pole po drugiej stronie drogi kilkaset metrów, to będzie mógł mieć po wybudowaniu ekspresówki kilka kilometrów. Serwisówki owszem trochę trudności złagodzą, ale nie będzie tak, że wjedzie się na drogę główną z jakiejś bocznej, przejedzie kilkaset metrów i skręci w kolejną boczną.
Co do faktu, że ekspresówka unicestwi wszelkie drobne biznesy przydrożne typu bary, sklepy, hoteliki czy stacje benzynowe, to jak czytam dyskusje panuje pełna zgoda.
A jeżeli chodzi o bary, stacje itp. na MOP-ach, to nie są to miejsca dla maluczkich. To miejsca dla wielkich graczy z grubymi portfelami. Miejscowi będą mogli robić co najwyżej za tanią siłę roboczą.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28035
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-04-23, 19:54    [Cytuj]

Mieszkańcy Rynu i Mikołajek nie protestują dlatego, że droga odetnie ich od sklepu, bo wg planów będzie stanowić raczej obwodnicę jednego czy drugiego miasta.

To nieprawda, że wszyscy są przeciwni drodze. W Rynie są mieszkańcy, którzy pomstują na swoich wybrańców, gdyż nowa 16-tka niewątpliwie wyprowadziłaby wszystkie TIR-y przejeżdżające obecnie przez sam środek miasta pomiędzy budynkami, wąską ulicą z mikro chodnikiem. Kto był w Rynie, ten wie o czym piszę.

Protestują głównie posiadacze domków letniskowych zlokalizowanych w okolicy nowej nitki. To samo jest w Mikołajkach. Nowa droga wyprowadziłaby cały ruch tranzytowy z miasta.

Nie jest też prawdą, że lokalny handel dużo straci na nowej drodze. Osobiście przejeżdżając przez Ryn nigdy nie zatrzymuję się na zakupy. Podobnie w Mrągowie, które obecnie mijam szerokim łukiem dzięki nowej obwodnicy. Obwodnica Mrągowa ma jednak wadę. To jest droga 2+1, co powoduje szereg sytuacji niebezpiecznych.

Rozumiem, że wypowiadający się tutaj mieszkańcy Warszawy jadąc na Mazury nie cieszą się z nowej S8 i tęsknią do czasów, gdy stali w korku przed mostem w Wyszkowie. :-P Co na temat S8 sądzą mieszkańcy Wyszkowa?
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7468
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-04-23, 20:57    [Cytuj]

Cytat:
Protestują głównie posiadacze domków letniskowych zlokalizowanych w okolicy nowej nitki. To samo jest w Mikołajkach. Nowa droga wyprowadziłaby cały ruch tranzytowy z miasta.


A także wszyscy Ci którzy prowadzą małe biznesy wzdłuż DK16. Jeżeli nowa droga ekspresowa jest w nowym śladzie to jeszcze pół biedy, obroty pewnie spadną, ale jeżeli nowa droga ekspresowa odcina handel przydrożny np. zajazd, grill bar , stacje cpn itp. to dla tych ludzi tragedia.
Ciebie to nie dotyczy, ale pomyśl jakbyś wpakował kawał kasy i całe życie w biznes przydrożny to Twoje posty byłby inne. wzdłuż drogi ekspresowej masz mopy , orleny, BP i Mc Donaldy, lokalesów się tam nie wpuszcza, za ciency są. Podobnie z domkami letniskowymi lub mieszkalnymi. Ludzie sprawdzają lokalizacje plany zagospodarowania w gminie, wydają kasę, aby potem zamiast ładnego widoku mieć widok na ekran dźwiękochłonny .

Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2019-04-23, 21:08, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1122
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 21:08    [Cytuj]

Z ruchem przez Ryn jest bardzo dobry przykład - dla tak zbudowanego miasta obwodnica należy się jak psu zupa. Dla mnie wariant "przez Mrówki" to jakieś nieporozumienie, ale dodatkowy most w Mikołajkach lub obok przy drutach nie jest, aż tak kontrowersyjny. Po prostu dodatkowa infrastruktura i tu jest niezły przykład z drugiego końca Polski (niekoniecznie S8 koło Wyszkowa).
Jak myślicie czy góralom ze Szczyrku lub Zwardonia pasuje zbudowana 500 - 2000 m od stoków droga S1? Są chyba z niej bardzo zadowoleni, szczególnie za każdym razem jak słyszą ile trzeba stać na Zakopiance jadąc do "konkurencji".
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 21:17    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
To nieprawda, że wszyscy są przeciwni drodze. W Rynie są mieszkańcy, którzy pomstują na swoich wybrańców, gdyż nowa 16-tka niewątpliwie wyprowadziłaby wszystkie TIR-y przejeżdżające obecnie przez sam środek miasta pomiędzy budynkami, wąską ulicą z mikro chodnikiem. Kto był w Rynie, ten wie o czym piszę.

Powiedz proszę że sam nie wierzysz w to co napisałeś! :-P Nikt normalnie myślący nie wyobraza sobie wciśnięcia ekspresówki w wariancie Ryńskim (tym prawdziwym a nie tym który [b]w celach dezinformacyjnych
GDAKA określa wariant przez Mrówki i Skanał) między Jezioro Ryńskie a zamek krzyżacki, ściśle śladem istniejącej alejki zaliczanej nie wiedzieć czemu do dróg krajowych. Taki wariant pobiegłby na północ od Rynu, i to w znacznym oddaleniu, celem ominięcia Jeziora Ołów a może i Orło. Podobne apokaliptyczne wizje Rynu rozjeżdżanego przez TIRy na ekspresówce przebiegającej pojedyncze metry od okien może rozsiewać tylko najbardziej zakłamany propagandysta z GDAKA, licząc na to że ciemny lud to kupi.
Cytat:
Protestują głównie posiadacze domków letniskowych zlokalizowanych w okolicy nowej nitki. To samo jest w Mikołajkach. Nowa droga wyprowadziłaby cały ruch tranzytowy z miasta.

I wprowadziłaby go nad jeziora, w wyniku czego mieszkańcy Mikołajek aby zaznać wypoczynku nad wodą musieliby... wsiąść w samochód i jechać nad najbliższe jezioro wolne zarówno od rumoru TIRanozaurów, jak i umcy-umcy miejscowych nadbrzeżnych knajp i dyskotek.
Cytat:
Nie jest też prawdą, że lokalny handel dużo straci na nowej drodze. Osobiście przejeżdżając przez Ryn nigdy nie zatrzymuję się na zakupy.

A ja w Warszawie oczekując na autobus przy skrzyżowaniu Marsa i Płowieckiej częstokroć posilałem się ciasteczkami i oranżadą w sklepiku na rogu. Dziś znajduje się tam pięciokierunkowy wielopoziomowy węzeł drogowy, a wszelkie sklepiki zniknęły jak po wybuchu bomby atomowej. Mieszkańcom odgrodzonym od świata ekranami pozostały pielgrzymki do Świątyni Nowoczesnego Człowieka (niegdyś Geant, dziś chyba Auchan) naprzeciw pętli tramwajowej Gocławek. Tylko korki się nie zmniejszyły, a wręcz zwiększyły. Podobną hekatombę wywołał niepozorny tunel drogowy w nieodległym Międzylesiu pod linią otwocką, bowiem oprócz tunelu musiano wybudować rozległe dojazdy z dróg równoległych do kolei. Ocalała m.in. Biedronka szczęśliwie zlokalizowana bite pół km od dawnego przejazdu. A wybudowano tunel na żądanie miejscowych którzy irytowali się czekając w w swoich puszkach przed zamkniętymi szlabanami, zamiast skorzystać z kibla lub SKM-ki które dowiosłyby ich bardzo sprawnie do samego centrum Warszawy. W świetle tego smutnego doświadczenia mieszkańcy Falenicy położonej przy tej samej linii kolejowej nie gardłują już tak jednogłośnie za kolejnym tunelem.
Cytat:
Podobnie w Mrągowie, które obecnie mijam szerokim łukiem dzięki nowej obwodnicy. Obwodnica Mrągowa ma jednak wadę. To jest droga 2+1, co powoduje szereg sytuacji niebezpiecznych.

Być może to inspiracja poniemiecka. Pamiętam taką drogę z wczesnych lat 70-tych w okolicach Pobierowa, przy czym była to droga raczej "3" niż "2+1" Trzy pasy na jednej jezdni, bez sprecyzowania w którym kierunku należy się po nich poruszać. To oczywiście droga nie dla idiotów rozumiejących samo przez się że skrajne pasy służą wyłącznie do jazdy w swoim kierunku, środkowy zaś - do wyprzedzania, oczywiście po upewnieniu się że ktoś jadący z przeciwka nie powziął wcześniej decyzji o tym manewrze. No ale jak wiadomo Polacy są najlepszymi kierowcami na świecie i do przewidzenia byłoby nie tylko nagminne wymuszanie pierwszeństwa w manewrze wyprzedzania z tego tytułu że ma się lepszy samochód od leszcza jadącego z przeciwka który właśnie wyprzedzanie rozpoczął, ale i wyprzedzanie na trzeciego po skrajnym lewym pasie, o nieprzerwanej jeździe mistrzów długiej prostej po pasie środkowym już nie mówiąc. :evil: Bardziej jednak jest prawdopodobne że z góry zakłada się rozbudowę obwodnicy do drogi dwujezdniowej 2x3.
Cytat:
Rozumiem, że wypowiadający się tutaj mieszkańcy Warszawy jadąc na Mazury nie cieszą się z nowej S8 i tęsknią do czasów, gdy stali w korku przed mostem w Wyszkowie. :-P Co na temat S8 sądzą mieszkańcy Wyszkowa? [/b]

W ogóle nie tęsknię do tamtych czasów ani też nie cieszę się z czasów obecnych, nie mogę natomiast się doczekać usunięcia z Pisy kamieni i gruzu zrzuconego tam przez miejscowych. Nawet na Twoje zaproszenie w celach testowania koromysła Phila 880 przyjechałem na Mazury pociągiem. W korkach w okolicach Wyszkowa stałem tylko tylko 2 razy: raz we wrześniu 2015 roku gdy powracałem z Augustowa a właściwie z Małkini gumobusem kolejowej komunikacji zastępczej, w związku z rozbabraną linią kolejową Warszawa - Białystok na odcinku Tłuszcz - Sadowne, oraz również we wrześniu ub. roku, gdy ekspresówka na odcinku Wyszków - Ostrów nie była jeszcze ukończona, a linia kolejowa Szczytno - Ełk również rozbabrana i chcąc skorzystać z kolei przynajmniej na odcinku Warszawa - Szczytno celem stawienia się w sądzie w Piszu musiałbym zwolnić się z roboty dzień wcześniej podczas gdy na autobus zdążyłem prosto z roboty. Nic to że sam tylko przejazd od Dworca Zachodniego na którym rozpoczął się kurs do Dworca Wileńskiego (z którego to przystanku nie mogłem jednak skorzystać bez ryzyka ze mimo wykupionego wcześniej biletu kierowca sprzeda ponownie bilet na moje miejsce komuś innemu) zajął mi godzinę z dużym okładem(!). Tak zaklopsowana jest Warszawa w okolicach godziny 16 za sprawą świętych krów powożących swoimi zadaszonymi jednoosobowymi czterokołowymi skuterami czego jednak nie byłem dotąd świadom ponieważ przejeżdżając niemal przez całe miasto na wskroś zawsze wybierałem komunikację szynową. Kto zna te realia - wcale nie musi uważać samochodu za boga, w dodatku wyjątkowo srogiego bo domagającego się składania krwawych ofiar, zwłaszcza w weekendy.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-23, 21:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28035
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-04-23, 21:18    [Cytuj]

Sławku masz rację i ja tych ludzi rozumiem. Ciebie to nie dotyczy, ale pomyśl jakbyś wpakował kawał kasy i całe życie w sklep spożywczy, a obok wybudowaliby Lidla. W Giżycku natychmiast po otwarciu tego marketu zamknięto przynajmniej trzy okoliczne, rodzinne sklepy. Czy z tego powodu przestaniesz kupować w markecie?
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7468
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-04-23, 21:20    [Cytuj]

J
Cytat:
ak myślicie czy góralom ze Szczyrku lub Zwardonia pasuje zbudowana 500 - 2000 m od stoków droga S1? Są chyba z niej bardzo zadowoleni, szczególnie za każdym razem jak słyszą ile trzeba stać na Zakopiance jadąc do "konkurencji".


Od zjazdu z S-1 do Szczyrku jest ok 23 km i S-1 nie przebiega w poprzek Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego, biegnie przez tereny zurbanizowane obok po jego wschodniej stronie. Raczej mieszkańcy Szczyrku nie byliby zadowoleni gdyby za oknami mieli S-1. Jechałem tamtędy w tym roku 4 razy

Sławek
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28035
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-04-23, 21:32    [Cytuj]

Tomku. Twojej wywody może wzbudziłyby zainteresowanie podczas konsultacji społecznych nad każdym z 41 opracowanych dokładnie i merytorycznie wariantów przebiegu, tu na forum przeczytają go nieliczni. Do wyboru pozostały trzy warianty.

Problem z protestującymi jest inny. Regułą jest, że na pierwsze konsultacje społeczne, w których można jeszcze wiele zmienić nie przychodzi nikt lub prawie nikt. Wiem, bo uczestniczę w tych, które mnie szczególnie interesują i sporo moich uwag przechodzi.

Gdy już wszystko jest zaprojektowane, jest zaplanowany budżet, to zaczynają się protesty tych, którzy obudzili się zbyt późno. tę drogę projektuje się od kilkunastu lat. Pierwszy post w tym wątku (o odrzuceniu każdego z 41 wariantów) pojawił się dziewięć lat temu.

O ile pamiętam na naszym forum pojawił się jeden z projektantów, który wypytywał o oczekiwaną wysokość mostu nad jeziorem, aby nie trzeba było kłaść masztu. Nie mogę teraz odnaleźć tego wątku.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13918
Wysłany: 2019-04-23, 21:37    [Cytuj]

piotrw napisał/a:
Z ruchem przez Ryn jest bardzo dobry przykład - dla tak zbudowanego miasta obwodnica należy się jak psu zupa.
Nikt tego nie neguje. Tyle, że czymś innym jest obwodnica, a czymś zgoła innym droga klasy "S".
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7468
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-04-23, 21:41    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Sławku masz rację i ja tych ludzi rozumiem. Ciebie to nie dotyczy, ale pomyśl jakbyś wpakował kawał kasy i całe życie w sklep spożywczy, a obok wybudowaliby Lidla. W Giżycku natychmiast po otwarciu tego marketu zamknięto przynajmniej trzy okoliczne, rodzinne sklepy. Czy z tego powodu przestaniesz kupować w markecie?


Zbyszku na mój nos s-16 i tak powstanie bo jest wpisana w projekt rządowy i pewnie pójdzie po sladzie obecnej DK-16, bo najtaniej, o najwyżej wybuduje się nowy most przez Tałty


Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2019-04-23, 21:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 21:52    [Cytuj]

piotrw napisał/a:
Z ruchem przez Ryn jest bardzo dobry przykład - dla tak zbudowanego miasta obwodnica należy się jak psu zupa.

Przykład zupełnie nie trafiony a nawet celowo zafałszowany przez szpeców od propagandy z GDAKA, co wyjaśniłem wyżej na samym wstępie.
Cytat:
Dla mnie wariant "przez Mrówki" to jakieś nieporozumienie, ale dodatkowy most w Mikołajkach lub obok przy drutach nie jest, aż tak kontrowersyjny.

To jest podręcznikowy przykład zabawy w złego i dobrego milicjanta. Gdy GDAKA zaproponowała na wstępie właśnie przebieg przez Olszowy Róg - podniosły się w pełni zrozumiałe głosy protestu. Wówczas przygotowana na taki rozwój wydarzeń GDAKA nie tylko zaproponowała alternatywny wariant przez Mrówki, ale i postanowiła trzymać się go jak pijany płota. I teraz niejeden z tych co wcześniej protestował przeciw wariantowi mikołajskiemu - teraz skamle aby do niego powrócono.
Cytat:
Po prostu dodatkowa infrastruktura

Która to infrastruktura może przydać się obecnemu właścicielowi Hotelu Producenta Przepysznych Ciastczek (mógłbym napisać po imieniu i nazwisku ponieważ jest klientem portalu, ale chcę dochować tradycji ;-) ) jedynie do rozwożenia produktów swojego pierwotnego biznesu po całej Europie a może nawet Azji. Oczywiście pod warunkiem że zamknie hotel który stanie się kompletnie nieatrakcyjny (chyba że w nowej roli niewielkiego w porównaniu ze stanem obecnym przydrożnego motelu dla umęczonych wielodniową jazdą kierowców TIRanozaurów) a w resztę jego murów przenieść piekarnię owych ciasteczek z podwarszawskiego Słupna.
Cytat:
i tu jest niezły przykład z drugiego końca Polski (niekoniecznie S8 koło Wyszkowa).
Jak myślicie czy góralom ze Szczyrku lub Zwardonia pasuje zbudowana 500 - 2000 m od stoków droga S1? Są chyba z niej bardzo zadowoleni, szczególnie za każdym razem jak słyszą ile trzeba stać na Zakopiance jadąc do "konkurencji".

W Szczyrku byłem tylko przejazdem u schyłku PRL a górali ze Zwardonia o zdanie nie pytałem. ale kilkanaście lat temu podczas jednego z mikolskich kółeczek wdrapałem się na jedną z górek w okolicy tej miejscowości i z niesmakiem spoglądałem na ohydny betonowy kloc estakady puszczonej przeciwległym zboczem. Tymczasem aby dostrzec położoną o połowę bliżej transgraniczną linię kolejową musiałem nieźle wytężać wzrok, mimo ze wraz z otwarciem przejścia granicznego została spętana drutem; gdyby nie sieć trakcyjna nie odgadłbym którędy biegnie linia kolejowa a którędy jedynie lokalna droga gruntowa. Za głębokiej kumuny byłem w Zwardoniu dłużej, ale wtedy nie było nad torami pęt z prundem tylko parowozy a granicę między PRL a CSRF wyznaczał betonowy słupek wmurowany pomiędzy szynami. Komu jak nie korki na zakopiance to wypadki na S1 nie pasują - może do obu tych kurortów dojechać pociągiem, ale to forum, podobnie jak inne fora o tematyce żeglarskiej opanowane są przez wysoce specyficzną kategorię użytkowników, którzy możliwości korzystania z kolei nie przewidują. No bo przecież każden jeden wie że pociągi są stare, brudne, śmierdzące i wiecznie się spóźniają, a w wagonach piją, palą, biją i kradną. Może w przyszłości i Zakopane dorobi się nie tylko wymarzonej ekspresowej zakopianki, ale i równie szpetnych kloców na obu wybiegających z niego arteriach transgranicznych, w kierunku Łysej Polany oraz Orawy. Tyle tylko że w takich warunkach przyjemności wypoczynku będą mogli zaznać jedynie najbardziej zmanierowani hipsterzy. :oops: Tymczasem do wybudowania np. nad Morskie Oko linii... tramwajowej, wzorem naszych Braci Słowaków dojeżdżających takim właśnie górskim tramwajem do ichniego Morskiego Oka czyli Szczyrbskiego Plesa nie dopuszczą ekooszołomy. Dla nich pojazdy szynowe z napędem elektrycznym to zło gorsze jeszcze od autostrady. Ponieważ wytwarzają pola magnetyczne które spowodują zanik górskich źródeł. Takie ekooszołomy działały zrestą jeszcze za głębokiego PRL. Gdy w Jeleniej Górze doszło do ogólnego skażenia środowiska w wyniku wybudowania zakładów celulozowych "Celwiskoza", umiejętnie sterowani ekodurnie potrafili zwrócić gniew opinii publicznej przeciw... tramwajom które w efekcie zlikwidowano na wiele dziesięcioleci przed upadkiem peerelowskiego pupilka przemysłu chemicznego.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-23, 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7468
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-04-23, 22:21    [Cytuj]

Cytat:
No bo przecież każden jeden wie że pociągi są stare, brudne, śmierdzące i wiecznie się spóźniają, a w wagonach piją, palą, biją i kradną.


No to powiedz mi Tomku jak ja jadąc na narty mając torbę 3 pary nart kask buty narciarskie mam tym pociągiem dojechać z Chojnic do pensjonatu w Szczyrku :mrgreen: , no i ile bym za to zapłacił.

Sławek
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 22:32    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Tomku. Twojej wywody może wzbudziłyby zainteresowanie podczas konsultacji społecznych nad każdym z 41 opracowanych dokładnie i merytorycznie wariantów przebiegu, tu na forum przeczytają go nieliczni.

Obaj wiemy doskonale że owe 41 wariantów to jest tak mówiąc kolokwialnie lipa. :-D Liczono je w taki oto przykładowy sposób: jeżeli do wyboru przedstawiono most przez Olszowy Róg albo most przez Mrówki, oraz estakadę nad Zatoką Okartowską albo przebieg drogi przez Cierzpięty, to liczono nie tylko oba te warianty, ale ich wszelkie możliwe kombinacje. I w ten oto cudowny sposób z dwóch wariantów robiły się cztery. Ponieważ podobnych równie złych alternatyw było więcej - nietrudno było metodą kreatywnej księgowości stworzyć propagandową wizję aż 41 wariantów, z których żaden nie pasuje miejscowym ani też przyjezdnym zacofańcom.
Cytat:
Do wyboru pozostały trzy warianty

Ale nie ma wśród nich wariantu omijającego wszelkie większe jeziora, tj na północ od Rynu a następnie przez Kulę i okolice Miłek, który jeszcze w przedbiegach został ukryty pod obrusem przez szulerów z GDAKA :evil: Ponieważ nie pasuje ani im (bo jak wiadomo najlepsze interesy robi się u nas na drogich słomianych inwestycjach a do rangi takiej inwestycji pasowałby zarówno most nad najgłębszymi jeziorami na całym szlaku WJM jak i estakada nad zatoką nawiększego w kraju jeziora), jak i włodarzom Orzysza którzy nie mogli się pogodzić z utratą prestyżu jaki przyniosłaby ich miastu transkontynentalna prawie-autostrada, zaczęli zaś protestować przeciw planom GDAKA dopiero wtedy gdy obudzili się z ręką w nocniku po tym jak w związku ze sprowadzeniem do kraju wojsk NATO i tym samym konieczności rezygnacji z planowanej wcześniej likwidacji poligonu pod Orzyszem oraz Bemowiska Trepowiska tam gdzie Puszcza szumi Piska niezbędna okazała się "drobna" korekta trasy która uderzyła ich w najczulsze miejsce, bowiem zamiast poligonu wojskowego przetnie objęte strefą ciszy jezioro Orzysz :cry:
Cytat:
Problem z protestującymi jest inny. Regułą jest, że na pierwsze konsultacje społeczne, w których można jeszcze wiele zmienić nie przychodzi nikt lub prawie nikt. Wiem, bo uczestniczę w tych, które mnie szczególnie interesują i sporo moich uwag przechodzi.

Przypominam sobie zapowiadane w wielkim szumem na Forum "konsultacje" w Warszawie, przy okazji Targów Wiatr i Woda. I co z nich wyszło? ZTCP nic, poza może rozrzuceniem ulotek gloryfikujących doniosłą inwestycję GDAKA.
Cytat:
Gdy już wszystko jest zaprojektowane, jest zaplanowany budżet, to zaczynają się protesty tych, którzy obudzili się zbyt późno. tę drogę projektuje się od kilkunastu lat. Pierwszy post w tym wątku (o odrzuceniu każdego z 41 wariantów) pojawił się dziewięć lat temu.

I wtedy już dopominaliśmy się (piszę -śmy ponieważ i mnie w tym gronie nie zabrakło) o bezczelnie buchnięty ze stołu wariant na północ od Rynu. I co się od tamtego czasu wydarzyło? Nic poza przekonywaniem o rzekomej konieczności wyboru między dżumą a cholerą: albo przez Olszowy Róg, albo przez Mrówki.
Cytat:
O ile pamiętam na naszym forum pojawił się jeden z projektantów, który wypytywał o oczekiwaną wysokość mostu nad jeziorem, aby nie trzeba było kłaść masztu. Nie mogę teraz odnaleźć tego wątku

A nie było to nieco inaczej? ZTCP o wysokość mostu pytał jeden z krótkosezonowych Forumowiczów, proponując aby wystosować w imieniu Forum kapitulancką petycję pod adresem GDAKA (godzimy się na ten most tylko prosimy aby nie zawalić sprawy jak w Zegrzu na DK61). Jedyną szychą a raczej niewielką szyszką która w tym wątku zabrała głos był przedstawiciel stowarzyszenia SISKOM, mającego w swych założeniach promowanie zintegrowanej komunikacji, zwłaszcza miejskiej, jednak po przepychankach z GDAKA wokół niedoszłej estakady przez bagna Rospudy doszło ono do wniosku ze lepiej i bezpieczniej będzie stać się nieetatowym rzecznikiem GDAKA. Zarazem był on zatrudniony w... PKP, które w tamtych latach pochłonięte były opracowywaniem kompleksowych, wybiegających w daleką przyszłość planów... samolikwidacji. :evil:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-23, 22:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-23, 22:41    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Cytat:
No bo przecież każden jeden wie że pociągi są stare, brudne, śmierdzące i wiecznie się spóźniają, a w wagonach piją, palą, biją i kradną.


No to powiedz mi Tomku jak ja jadąc na narty mając torbę 3 pary nart kask buty narciarskie mam tym pociągiem dojechać z Chojnic do pensjonatu w Szczyrku :mrgreen: , no i ile bym za to zapłacił.

Sławek

Na przykład pociągiem do Bielska o ile nie do bliższych Łodygowic, i stamtąd autobusem. Jeszcze pamiętam czasy gdy Jelcze-ogórki kursujące po Zakopanem do Kuźnic i nie tylko miały z tyłu doczepiane zimą kosze do przewozu nart. Podobne tylko mniej pojemne za to liczniejsze kosze znajdowały się we wnętrzu zbudowanego specjalnie na zakopiańską linię wariancie kibla oznaczonego jako EN71. Oczywiście tamte ogórki zostały dawno wyparte przez busy dojeżdżające z Zakopanego z Krakowa o ile nie z samej Warszawy, zatem nie tylko w przypadku Szczyrku ale i Zakopanego sytuacja byłaby dziś niepomiernie bardziej skomplikowana. Chyba że na ośnieżonej drodze wydarzy się komplikacja o wiele poważniejsza w skutkach, niekoniecznie z winy zainteresowanego dowiezieniem nart.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-23, 22:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Larry

Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 18
Skąd: Bogucice
Wysłany: 2019-04-24, 00:24    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
J
Cytat:
ak myślicie czy góralom ze Szczyrku lub Zwardonia pasuje zbudowana 500 - 2000 m od stoków droga S1? Są chyba z niej bardzo zadowoleni, szczególnie za każdym razem jak słyszą ile trzeba stać na Zakopiance jadąc do "konkurencji".


Od zjazdu z S-1 do Szczyrku jest ok 23 km i S-1 nie przebiega w poprzek Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego, biegnie przez tereny zurbanizowane obok po jego wschodniej stronie. Raczej mieszkańcy Szczyrku nie byliby zadowoleni gdyby za oknami mieli S-1. Jechałem tamtędy w tym roku 4 razy

Sławek

Od zjazdu z S1 do centrum Szczyrku jest niespełna 8 km
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7468
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-04-24, 07:39    [Cytuj]

Larry napisał/a:
Sławek napisał/a:
J
Cytat:
ak myślicie czy góralom ze Szczyrku lub Zwardonia pasuje zbudowana 500 - 2000 m od stoków droga S1? Są chyba z niej bardzo zadowoleni, szczególnie za każdym razem jak słyszą ile trzeba stać na Zakopiance jadąc do "konkurencji".


Od zjazdu z S-1 do Szczyrku jest ok 23 km i S-1 nie przebiega w poprzek Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego, biegnie przez tereny zurbanizowane obok po jego wschodniej stronie. Raczej mieszkańcy Szczyrku nie byliby zadowoleni gdyby za oknami mieli S-1. Jechałem tamtędy w tym roku 4 razy

Sławek

Od zjazdu z S1 do centrum Szczyrku jest niespełna 8 km


zależy od którego zjazdu, nie mniej S-1 nie przecina resortu narciarskiego w połowie i nikomu nie przeszkadza.

Sławek
 
 
~karcit

Pomógł: 1 raz
Wiek: 40
Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 306
Skąd: Białystok
Wysłany: 2019-04-24, 07:44    [Cytuj]

Moim zdaniem S-1 w tym miejscu ma ważniejsze zadanie: Skomunikowanie bardziej uprzemysłowionego Żywca niż turystycznego Szczyrku.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-24, 08:26    [Cytuj]

karcit napisał/a:
Moim zdaniem S-1 w tym miejscu ma ważniejsze zadanie: Skomunikowanie bardziej uprzemysłowionego Żywca niż turystycznego Szczyrku.

Warka jest "uprzemysłowiona" w tym samym stopniu co Żywiec :lol: :-P Nie posiada jednak nie tylko ekspresówki, ale nawet zwykłej drogi krajowej, choćby wąskiej i krętej alejki obsadzonej drzewami :shock: Tylko trzy drogi wojewódzkie, z których żadna nie wiedzie w kierunku Warszawy czy Radomia. Najbliższe drogi krajowe znajdują się w odległości kilkunastu km od miasta; to DK7/S7 w Grójcu i Białobrzegach, oraz DK79 w Potyczy i Magnuszewie. A jednak tamtejszy przemysł, niewiele mniej słynny niż ten żywiecki - funkcjonuje z powodzeniem :mrgreen: Również i mieszkańcy nie mają powodu do narzekania na wykluczenie komunikacyjne utożsamiane na tym Forum z brakiem infrastruktury drogowej wyższej rangi. Przez miasto przebiega bowiem linia kolejowa Warszawa - Radom - Kielce - Kraków. Obecnie co prawda przecięta jest ona między Warką a Radomiem z powodu przebudowy (m.in. dobudowy drugiego toru) a stacja podobnie jak jeden tor między Warką a Czachówkiem jest rozbabrana toteż sztandarowy zakład przemysłowy Warki odcięty jest od transportu kolejowego, ale kible KM łączące Warkę z Warszawą kursują regularnie, z taką częstotliwością że kursami tymi można by obsłużyć wszystkie linie kolejowe na Mazurach, gdzie zamiast pociągów kursują obecnie alibi zugi :evil:
Niewyobrażalne na Mazurach, co? Miasto, i to o siedemsetletniej historii pozbawione drogi krajowej? :shock:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-24, 08:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1388
Wysłany: 2019-04-24, 10:00    [Cytuj]

To, że "korytarz" transportowy istnieje jest faktem i żadne dywagacje tego nie zmienią.
Pytaniem jest, czy on wąski, kręty i niebezpieczny, mało drożny i zatruwający życie tysiącom, czy sprawny i efektywny, a przez to mniej uciążliwy.
Korytarz ten jest ważny także dla Litwy, a może i jej sąsiadów.

Kwestią jest, jak go poprowadzić? Tu tego nie rozstrzygniemy. Można płakać, że padnie jakiś motel czy stacja paliw "odcięta" od tranzytu. Pojawi się za to inna. Na moim osiedlu pojawiły się trzy duże spożywcze "markety spożywcze". Z czterech sklepików położonych między nimi padl jeden, taki, który zmieniał włąściciela co dwa lata poprzednio. Jest tam teraz sklepik budowlany (punkt przyjmowania zamówień lokalnej firmy spod miasta).
A trzy pozostale dzialają, w "moim" największy tłok jest w piątki i soboty przed niehandlowymi niedzielami, kiedy tlok jest także w marketach. To się nazywa rynek!

A co do najlepszej trasy DK16 to sprawa jest jasna: najlepsza jest ta, która mnie nie dotyczy a ewentualnie robi kuku sąsiadom. I to cala ta wieloletnia dyskusja.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH