FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Majątek Ziemski "Niedzwedzirog" w latach 1773-1925
Autor Wiadomość
Djab'eł

Dołączył: 25 Wrz 2018
Posty: 9
Wysłany: 2018-09-25, 11:50   Majątek Ziemski "Niedzwedzirog" w latach 1773-1925 [Cytuj]

Johann Friedrich Mariak (ur. 1746r. zm. 1822r.) posiadał nad jeziorem Śniardwy, w osadzie Niedźwiedzi Róg majątek ziemski. Budynki po tym majątku zachowały się do dzisiaj, chociaż w nieco zmienionej formie. Pierwotnie były wybudowane całe z kamienia oraz głazów, a dach kryty trzciną. W latach 1785/86, po wybudowaniu na wyspie Czarci Ostrów magazynów Fortu "Lyck", Mariak pomagał zaopatrywać tamtejszą piekarnię w mąkę i zboża. Założył również małą gorzelnię. Także osada Niedzwedzirog skorzystała na lokalizacji fortu, co pomogło w dalszym jej rozwoju. W roku 1774 urodził się syn Johanna Mariaka, Samuel Ludwig, który (do swojej śmierci w roku 1820) pomagał ojcu w prowadzeniu majątku. Johann Friedrich Mariak zmarł w roku 1822 a majątek ziemski "Niedzwedzirog" przeszedł na jego wnuka Moritza (ur. 1809 roku). To dopiero za sprawą Moritza Mariaka, majątek rozwinął się tak bardzo, że jeszcze po drugiej wojnie światowej, droga leśna prowadząca z miejscowości Snopki do Niedźwiedziego Rogu nazywana była "Mariakowym Gościńcem". Moritz Mariak dzierżawił bindugą, z której to spławiane drewno budulcowe trafiało do Rynu i Giżycka. Na półwyspie Zagon, Mariak był posiadaczem gospodarstwa rybackiego. Z Moritzem Mariakem przyjaźnił się kupiec z Pisza Meyer Marcuse, który korzystał z małego portu w Niedźwiedzim Rogu. Ciekawostką jest to że, według relacji p. Horsta Jendreizika, jeziorem Śniardwy szmuglowano broń do Pisza (która dalej trafiała dla, walczących w powstaniu styczniowym, Polaków) i to właśnie Moritz Mariak udostępniał do tego celu swój port. Podczas pierwszej wojny światowej, zabudowania majątku zostały częściowo uszkodzone, a drewniane szopy zniszczone za sprawą toczących się tam walk. W latach międzywojennych, właścicielem istniejących zabudowań był Johan Gunia. Po drugiej wojnie światowej, budynek mieszkalny (tzw. "Stary Browar) został kupiony przez kompozytora i dyrygenta Jana Krenza.
 
 
~darkor54

Pomógł: 24 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1555
Wysłany: 2018-09-25, 21:27    [Cytuj]

ciekawe - możesz wskazać źródło?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 419 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26128
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-09-26, 11:27    [Cytuj]

Joa -Ofg.pl napisał/a:
Dla wszystkich żeglarzy, którzy w tym roku odwiedzą półwysep Zagon na jeziorze Śniardwy, zamieszczam krótki opis dotyczący osady która niegdyś się na nim znajdowała.
Początki osady rybackiej (przysiółka) Zagon, sięgają połowy XVIII w. Według niektórych relacji, na długo przed przybyciem w te okolice pierwszych osadników i rybaków, blisko ujścia Blankowej Strugi do zatoki jeziora Kaczerajno, miała rzekomo funkcjonować smolarnia, której właścicielem był niejaki Blanck (Planck). Na początku XIX w. na półwyspie wybudowano leśniczówkę Lipnik (która pod koniec XIX w. została przeniesiona 2,5 km. na zachód). W roku 1860, właściciel majątku rybackiego w Niedźwiedzim Rogu Moritz Mariak (ciekawostką jest, że droga prowadząca z miejscowości Snopki do Niedźwiedziego Rogu, nazywana bywa "Mariakowym Gościńcem"), wybudował blisko brzegu jeź. Kaczerajno (południowa część półwyspu) rybaczówkę, z której w kilka lat później powstało małe gospodarstwo rybackie. Z kolei na wzniesieniu, po północnej stronie półwyspu w latach 1865/75 wybudowano (drewniane) budynki gospodarcze (później zastąpione murowanymi). Właścicielem gospodarstwa był rybak Fritz Solondz. W roku 1899 półwysep zamieszkują dwie rodziny rybaków, Bergknecht oraz Solondz. Przed I Wojną Światową gospodarstwo rodziny Solondz (cztery budynki gospodarcze) przejął, pochodzący z Niedźwiedziego Rogu, rolnik Gustav Löewe. Był ojcem 11 dzieci. W okresie międzywojennym Gustav Löewe pracował również jako robotnik leśny u leśniczego Maxa Klinge. Gospodarstwo Löewe graniczyło z zabudowaniami Karla i Otto Bergknechta. W 1914 roku Rosjanie zajeli tereny na południe od jeziora Śniardwy. Mieszkańcy osady zobowiązani byli dostarczać im świeżych ryb. W lutym 1915 roku w Niedźwiedzim Rogu doszło do potyczki oddziału niemieckiego z grupą rosyjskich żołnierzy. Po przeciwnej stronie drogi (w miejscu gdzie dziś znajduje się dacza należąca do rodziny podróżnika i artysty p. Andrzeja Strumiłło) do roku 1945 znajdował się grób żołnierzy niemieckich poległych podczas tej bitwy.
Na polach bitew I wojny światowej, jako żołnierze, ginęli też mieszkańcy osady. Byli to m.in. Johannes Löewe oraz August Solondz. Od roku 1918 gospodarstwem Moritza zarządzał Gustav Tuhrau. W lipcu 1938 r. nazwę Sagon zmieniono urzędowo na Spirdingshorn. W 1910 roku 9 września urodził się Richard, syn Karla Bergknechta. 19 października 1913 roku urodził się Otto, a 21 stycznia 1918 r. Albert. Wszyscy trzej bracia byli rybakami i jako żołnierze Wehrmachtu, zginęli, bądź zaginęli pod koniec II Wojny Światowej. Richard 26 września 1944 r. pod Savignano we Włoszech, Otto w sierpniu 1944 r. na terenie Rumuni, a Albert w kwietniu 1945 r. na Śląsku. Ich żony razem z dziećmi wyjechały z Mazur latem 1944 roku i bezpiecznie dotarły do Niemiec. Schorowany Karl Bergknecht opuścił osadę Sagon na początku stycznia 1945 r. i również jemu udało się dotrzeć do Niemiec. Do końca życia starał się odnaleźć swoich synów. Zmarł 15 maja 1966 r. w wieku 88 lat i został pochowany we Fryburgu. W Johannisburgu (dzisiejszym Piszu), mieście powiatowym oddalonym 15 km. od osady Zagon, przy Lindenstraße, mieszkał Gustav, brat Karla Bergknechta. Karl Bergknecht razem z synami, często dostarczał mu ryby, którymi wspólnie handlowali podczas dni targowych, odbywających się na rynku przy ratuszu. W latach 1941/43 na frontach wojny oddali swoje życie między innymi: Erich Bergknecht, Johann Solondz oraz August Solondz. Z wojny nie powrócili także mieszkańcy Niedźwiedziego Rogu: Bracia Alfred, Walter i Otto Gunia, Johann Kalinna oraz Gustav Kalinna. Po opuszczeniu osady przez jej mieszkańców, zabudowania zostały częściowo zniszczone i splądrowane przez żołnierzy radzieckich, których jednostki od stycznia 1945 r. stacjonowały w Orzyszu. Pozostałe ruiny, zostały rozebrane i wywiezione przez osadników, zasiedlających okoliczne wioski. Dawniej, kiedy brzegu Śniardw nie porastały jeszcze krzaki i drzewa, idąc drogą prowadzącą z osady Sagon do Niedźwiedziego Rogu, roztaczał się jeden z najpiękniejszych widoków w Prusach Wschodnich. Późnym latem 1944 roku podjęto próby "ufortyfikowania" półwyspu. Pracami miał kierował nauczyciel z Niedźwiedziego Rogu, zacięty nazista Schönfeld, który wyraźnie swoim czynem, chciał jeszcze przypodobać się ówczesnej władzy. Do dzisiaj wzdłuż drogi zachował się fragment zygzakowatego okopu. Na początku lat 70, podczas prac zrywkowych prowadzonych na półwyspie, zniszczone zostały ostatnie groby, m.in. rodziny Solondz. Zachował się tylko grób żony leśniczego Graboscha, Luise Grabosch z d. Urban zmarłej 19 kwietnia 1934 r. w wieku 73 lat.
 
 
Djab'eł

Dołączył: 25 Wrz 2018
Posty: 9
Wysłany: 2018-09-26, 15:40    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
ciekawe - możesz wskazać źródło?


Minęło już wiele lat, kiedy zacząłem zbierać materiał wspomnieniowy od osób urodzonych w Niedźwiedzim Rogu i jego okolicach przed 1945r. Wiele informacji, dotyczących tego tematu, znalazłem też w starych numerach das ostpreußenblatt.
Ostatnio zmieniony przez Djab'eł 2018-09-26, 15:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~darkor54

Pomógł: 24 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1555
Wysłany: 2018-09-26, 17:36    [Cytuj]

Jeszcze raz dziękuję za obydwie relacje. Ponieważ moim portem jest Niedzwiedzi Róg staram się poznać historię miejsc, w których przebywam. Te ziemię niestety miały dramatyczna historię. Warto moz uzupełnić jeden z jej fragmentów. Wspomniany wyżej leśniczy Max Klinge nie uciekł do Niemiec. Pozostał w lesie, który przez lata pielegnował. Polska administracja leśna widząc jego zaangażowanie w pracy pozostawiła mu stanowisko lesniczego. Klinge zaskarbił sobie szacunek polskich leśników a dwa (może trzy) lata temu na cmentarzu w Niedźwiedzim Rogu uroczyście odsłonięto obelisk na jego grobie.
 
 
~darkor54

Pomógł: 24 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1555
Wysłany: 2018-09-27, 00:29    [Cytuj]

Fragmenty mapy topograficznej niemieckiej - oryginał w skali 1:25000. Niedźwiedzi Róg i Zagon. Proszę o zwrócenie uwagi na Zagon - brak lasu i układ komunikacyjny. Widać też wyraźnie, że Zagon niej połączony z Kaczorem. Mapa z czasów, gdy leśniczówka Lipnik była na nowym miejscu.

Niedzwiedzi_rog.jpg
Plik ściągnięto 82 raz(y) 316,04 KB

zagon.jpg
Plik ściągnięto 69 raz(y) 233,12 KB

 
 
Djab'eł

Dołączył: 25 Wrz 2018
Posty: 9
Wysłany: 2018-09-27, 08:41    [Cytuj]

No tak...Max Klinge kochał swój las, ale czy w tym lesie kochał też jeńców polskich, rosyjskich i francuskich? W ówczesnym nadleśnictwie w Piszu, leśnicy (którzy w latach wojny pełnili swój urząd) otrzymywali odpowiednie instrukcje dot. Ich pracy. Niestety, partia i gestapo na wszystkim położyło wtedy łapę.

IMG_20180426_181639-1.jpg
Tutaj mapka z końca XVIII w. z widoczną leś. Lypnick.
Plik ściągnięto 30 raz(y) 204,61 KB

IMG_20180520_213815.jpg
Jeź. Kaczerajno z widocznym po lewej półwyspem Zagon. Proszę zwrócić uwagę na brak lasu. Fotografia z lat 60.
Plik ściągnięto 88 raz(y) 425,32 KB

Ostatnio zmieniony przez Djab'eł 2018-09-27, 08:52, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~darkor54

Pomógł: 24 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1555
Wysłany: 2018-09-28, 23:26    [Cytuj]

Djab'eł napisał/a:
No tak...Max Klinge kochał swój las, ale czy w tym lesie kochał też jeńców polskich, rosyjskich i francuskich? (...)

Tego nie wiem. Jednak historię Maxa Klinge usłyszałem od leśnika, który wiele lat pracował i w Nadleśnictwie Pisz i nadleśnictwie Maskulińskiea sam jest mieszkańcem Niedźwiedziego Rogu. Gdyby Klinge był postacią "ciemną" to pewnie nie pracowałby w polskiej administracji leśnej....
 
 
Djab'eł

Dołączył: 25 Wrz 2018
Posty: 9
Wysłany: 2018-09-29, 18:32    [Cytuj]

Max Klinge, po wojnie, często był przesłuchiwany przez UB. Przesłuchiwania były wynikiem złośliwych i kłamliwych donosów na jego osobę. Dzięki pomocy i wstawieniu się za nim wielu osób z polskiej administracji leśnej, dano mu już spokój. Pogrzeb Klingego był baaaardzo skromny! I gdyby nie osobiste zaangażowanie mieszkańca Niedźwiedziego Rogu, Pana Józefa (który na miejscu pochówku umieścił drewniany krzyż z tabliczką info), dzisiaj trudno byłoby miejsce tego pochówku odnaleźć.

IMG_20180515_144758-1.jpg
Budynek główny (tzw. browar) majątku, lata 50\60.
Plik ściągnięto 24 raz(y) 1009,94 KB

IMG_20180515_144850-1.jpg
Budynki gospodarcze po byłym majątku, lata 50/60.
Plik ściągnięto 17 raz(y) 475,63 KB

Ostatnio zmieniony przez Djab'eł 2018-09-29, 18:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Djab'eł

Dołączył: 25 Wrz 2018
Posty: 9
Wysłany: 2019-04-07, 14:48    [Cytuj]

Autorem wyżej dodanych fotografii jest Pan Andrzej Strumiłło.

Wizytówką Niedźwiedziego Rogu, przez wiele lat, była również ładownia drewna "Czullak"(ABL.Czullak), z zachowanym do dziś pomnikiem przyrody (N.D.)

Screenshot_2019-04-02-16-14-30.jpg
Ładownia Czullak. Lata 30 XX w.
Plik ściągnięto 17 raz(y) 565,78 KB

Screenshot_2019-04-02-16-15-55-1.jpg
To samo miejsce dzisiaj.
Plik ściągnięto 14 raz(y) 235,93 KB

Ostatnio zmieniony przez Djab'eł 2019-04-07, 15:17, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH