FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2017-01-30, 03:09
Zwierzaki
Autor Wiadomość
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-21, 23:32    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Tomku, mysza nie jest dzika ;-) :lol: . Mysza jest domowa. A już biała mysza to normalnie - urojenie :lol:

Tamta mysza była leśna :-)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-21, 23:37    [Cytuj]

melloon napisał/a:
W takim razie pszczoła, wczesną wiosną, ledwie łażąca po parapecie, dostała kroplę bardzo słodkiej wody i po kilku minutach odleciała :-)

Niesłychane, normalnie szok! :shock: Wzięła się tak po prostu, odleciała, i NAWET nie użądliła Ciebie bez potrzeby, za nic?

:mrgreen: :lol: :-D :-P ;-)
Tomek Janiszewski
 
 
~Prem

Pomógł: 10 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 370
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-05-24, 15:43    [Cytuj]

Ja kiedyś uratowałem ptaszka, który zaplątał się między kaloryfer a ścianę i nie mógł się wydostać. Już samo to, że znalazł się na korytarzu, na którym nie było otwartych okien, było dziwne.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-25, 11:38    [Cytuj]

To chyba zabrzmi niewiarygodnie, ale uratowałem dawno temu jaskółkę z... pająkowych pęt! :shock: To było w Łosiu k. Piaseczna, gdzie mój ś.p. dziadek był leśniczym. Jaskółkę znalazła w trawie babcia: ptaszyna żyła, kręciła główką ale nie była w stanie odlecieć. Obejrzałem ją uważnie i zauważyłem że jest przepasana w poprzek elastyczną nicią. Gdy ją zerwałem - zaraz odleciała. Musiała przelatując w pobliżu drzewa (a może wylatując z okienka na poddaszu) wlecieć w pajęczynę krzyżaka, i gruba, zwielokrotniona nić nośna skrępowała jej złożone w tym momencie skrzydła (ptaki wróblowate składają skrzydła podczas lotu, poruszając się balistycznie), i nie mogła już ich rozłożyć, w wyniku czego spadła bezwładnie na ziemię.
Stan Borys, gdyby to widział - mógłby nieco inaczej zaśpiewać swój wielki przebój...

.https://www.youtube.com/watch?v=96f7j89yV4M

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2018-05-25, 11:44, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5976
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2018-05-28, 07:06    [Cytuj]

Byłem wczoraj w porcie. Na Nidzkim, na wysepce przy PTTKu dwie pary łysek prowadzały 5-6 małych, rudych pisklaków. Łysek dawno na Nidzkim nie widziałem.
Gdy kaczor krzyżówki chciał przepłynąć pomiędzy pisklakami łyska pogoniła go ładnych parę metrów. Kaczor (krzyżówki) jest prawie dwukrotnie większy od łyski.
Ostatnio zmieniony przez najmita 2018-05-28, 07:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-28, 07:40    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Kaczor (krzyżówki) jest prawie dwukrotnie większy od łyski.

Natomiast kaczory łyski nie istnieją :-P ;-)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5976
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2018-05-28, 08:07    [Cytuj]

Nigdzie nie napisałem, że łyski mają kaczora :lol: .
Dla jasności: łyska nie należy do kaczkowatych. Łyska należy do chruścieli...
Systematyka u ptaków jest dosyć zawiła...
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3248
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2018-05-28, 21:17    [Cytuj]

A łyski to jedne z najweselszych ptaków, wiele razy oglądałem jak się ganiały, bawiły, nurkowały. Raz łowiąc ryby w kanale, rzeczce Wilkus, z łódki, mieliśmy niezły ubaw - chyba ze sto razy "przebiegały" z jednego brzegu na drugi, plusk, wrzask i zabawa. Ciekawe ptaki, nurkują dość głęboko za pokarmem i nie żebrają ;-)
 
 
<|jaras63

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 26 Sie 2017
Posty: 470
Wysłany: 2018-05-31, 18:19    [Cytuj]

Sorki, może mieszam temat, ale.... dzisiaj ok godziny dziesiątej zakończyła swój ziemski rejs moja kochana suka - Szeri. Była z nami 10 lat, była członkiem naszej rodziny. Wczoraj już wyglądała smutnie, ale jeszcze obszczekała (jak zwykle) kolegę który do mnie przyjechał ok. 22. Rano czekała aż wstaniemy, na trzęsących się nogach poszła do domu (psy mają swoje kojce), zaległa i tak .....odeszła. Smutno mi.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13301
Wysłany: 2018-05-31, 19:19    [Cytuj]

Przykry dzień dla Ciebie i Twoich domowników, ale takie jest niestety ziemskie życie. Przywiązujemy się do wszystkiego co nam bliskie i smutno nam gdy bezpowrotnie tracimy co kochamy.

Z Twojego postu wynika, że miała dobre życie w domu, w którym była szczęśliwa i kochana.

Trzymaj się...
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5976
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2018-05-31, 19:25    [Cytuj]

Niestety psy żyją dużo krócej od człowieka i takie sytuacje człowiek przeżywa kilkukrotnie.
 
 
<|jaras63

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 26 Sie 2017
Posty: 470
Wysłany: 2018-05-31, 19:32    [Cytuj]

Myślę że miała, ale może kiedyś mi to powie. Dziękuję Robercie za wsparcie. Jutro przywiozę ładny kamień - nic innego już nie mogę zrobić. To była wspaniała suka - taka moja.I zawsze mnie witała jak wracałem z pracy. I tęskniła gdy płynąłem na Mazury ......i w ogóle.
 
 
~melloon

Pomógł: 2 razy
Wiek: 88
Dołączył: 29 Sie 2017
Posty: 311
Skąd: B-B
Wysłany: 2018-05-31, 19:56    [Cytuj]

Wiele razy z tego powodu mówiłem sobie że nie chcę więcej sierściuchów...
Na szczęście dla innych sierściuchów (i w sumie dla mnie) nigdy nie dotrzymałem tego postanowienia.
 
 
~Kswitalski
Kotwica w plecy

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2017
Posty: 508
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-05-31, 20:32    [Cytuj]

Z punktu widzenia psów, ludzie to wszechwiedzące i bardzo wysokie elfy, które żyją setki lat.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 109 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3433
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-31, 21:56    [Cytuj]

jaras63 napisał/a:
.....odeszła. Smutno mi.


Też mi się zrobiło smutno.
Trzymajcie się
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13835
Wysłany: 2018-06-05, 07:52    [Cytuj]

jaras63 napisał/a:
Sorki, może mieszam temat, ale.... dzisiaj ok godziny dziesiątej zakończyła swój ziemski rejs moja kochana suka - Szeri.
Wiem co czujesz Jarku! Dwa lata temu musiałem pożegnać się ze swoim pupilem. Twoje szczęście, że nie musiałeś wzywać weterynarza. Ja musiałem. Jak sobie teraz to przypomnę....
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5894
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-06-06, 00:26    [Cytuj]

Jarku, wyrazy współczucia.
 
 
<|jaras63

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 26 Sie 2017
Posty: 470
Wysłany: 2018-06-06, 12:26    [Cytuj]

Dziękuję Wam wszystkim.
Teraz mam dylemat następujący: mam drugiego psa - golden, 8 lat, całe życie spędził w towarzystwie padłej suki. Chodzi smutny, wręcz snuje się po obejściu i jest nam go żal. Zastanawiamy się czy szukać mu towarzystwa, i jeżeli tak to czy młodego szczeniaka czy już podrośniętego psa (albo sukę). Może ktoś ma doświadczenie, albo jakąś radę.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4005
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-06-06, 12:42    [Cytuj]

Strasznie Ci Jarku współczuję :cry: ...zresztą sam mam 2 psy . Dogo Canario , który jest z nami od szczeniaczka i małego kundelka - 2 letnią suczkę . Są ze sobą niesamowicie zżyte ..... nawet w 1 budzie śpią a ta mała naśladuje wszelkie zachowania dużego - też jest z nami od maleńkości . Malum ( ten duży ) już ma 11 lat .....i fakt , że jak na swój wiek jest póki co w doskonałej kondycji i fizycznej i psychicznej .....ale w metryce psa to już dziadek ..... :-( Wiem też , że nadejdzie ten bardzo smutny moment ... oby jednak przyszedł jak najpóźniej .....

Kompana dla 2 pieska załatwiaj jak najszybciej ..... myślę, że młodszy piesek będzie łatwiej zaakceptowany.

IMG_3044.JPG
Plik ściągnięto 3 raz(y) 671,72 KB

 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 109 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3433
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-06, 12:47    [Cytuj]

Też myślę , że szczeniak albo bardzo młody pies ( suczka ) będzie szybciej zaakceptowany ( suczka tym bardziej ) i nie będzie walki o pozycję w stadzie jak z starszym psem który może mieć już swoje przyzwyczajenia i doświadczenia.

Twój pies jak sam napisałeś tęskni - to u zwierząt normalne uczucie .
Trzymajcie się
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH