FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Osy na Mazurach
Autor Wiadomość
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 09:42    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
- to niszczenie naturalnych owadów w ich naturalnym środowisku jest OK?

Pole biwakowe z infrastrukturą w tym barem i hotelem zdecydowanie nie jest naturalnym środowiskiem os.
Cytat:
To co opisałeś jest raczej nie do końca legalne, podpowiadasz jakiemuś myślącemu inaczej prosty sposób jak spalić las

Myślący inaczej nie potrzebuje os aby spalić las. Zajara ognicho tam gdzie się zatrzyma, bo inaczej nie liczyłoby się że tam w ogóle był.
Cytat:
Nie widzę konsekwencji w Twoim działaniu - silniki na Nidzkim ble (też nie popieram) , palenie owadów cacy...

Parę lat wcześniej na tymże campingu Borowo wezwałem straż pożarną do gniazda szerszeni w starym drzewie. Jako że użycie ognia nie wchodziło w tym wypadku oczywiście w grę - fachowcy napsikali w otwór jakiegoś zajzajeru, i zakleili.
Cytat:
Dodatkowo - osy są bardzo pokojowe, w odróżnieniu od pszczół.

Gdzieś Ty takich bzdur się naczytał? Pszczoły fruwające od kwiatka do kwiatka - są agresywne? Taka w przeciwieństwie do osy w ogóle nie interesuje się człowiekiem, ignoruje wręcz jego obecność. Bo niby jaki interes miałaby w użądleniu, skoro dla niej inaczej niż dla osy byłoby to tożsame z samobójstwem? Agresywne mogą być tylko pszczoły w pasiece przy niefachowo prowadzonych pracach pszczelarskich, oraz pszczoły w roju który opuścił pasiekę, co również świadczy o niefachowym jej prowadzeniu skoro do tego dochodzi. To tylko w Gazeta Wyborcza wzięła swego czasu osy w obronę, oburzona na wieść że strażacy najchętniej załatwiają problem os przy pomocy gaśnicy śniegowej. Od tamtego czasu zamiast je tępić wywożą do lasu zdjęte wraz z owadami gniazda. Niech tamte redachtorzyny czują się teraz odpowiedzialne za śmierć aktorki Ewy Sałackiej, użądlonej przez osę która niepostrzeżenie wlazła do szklanki z sokiem. :evil:
Cytat:
Osa użądli jak ją nadepniesz, zgnieciesz lub będziesz majstrował przy ich gnieździe.

Dokładnie to samo można powiedzieć i o pszczole. Z jedną istotną różnicą: pszczoła nie siądzie na człowieku aby ugryźć i napić się krwi, a dla pewności jeszcze użądlić. Nie wejdzie też do ust w ślad za jedzonym właśnie ciastkiem, lodem czy owocem.
Cytat:
To bardzo mądry i pożyteczny owad. Przemyśl co napisałem, niekoniecznie odpisuj ;-)

Na przyszłość edukuj się z solidniejszych źródeł. Proponuję zacząć od rozmowy z pierwszym lepszym pszczelarzem jaki to "pożyteczny" owad.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-25, 09:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3268
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-25, 09:53    [Cytuj]

Tomek J - piszę z własnych doświadczeń i obserwacji!
Osa nie użądli bez potrzeby, pszczoła tak. I nie pomogą tu żadne ckliwe historyjki pszczelarzy. Byłem pogryziony i przez pszczoły i przez osy. Wczoraj pływała ze mną pszczoła, siedziała na rumplu, łaziła po ogryzku i była spoko, innym razem użądliła mnie "za nic", stałem na moście i łupnęła mnie w głowę. Osa ugryzła mnie tylko po nadepnięciu.

Jeśli dla Ciebie osa jest szkodnikiem (podaj źródło inne niż swój mózg) to dyskusja nie ma sensu.

Cytujesz mnie a odpowiedzi jakieś z kosmosu na cytat.
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6000
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-09-25, 10:00    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Tomek J Wczoraj pływała ze mną pszczoła, siedziała na rumplu, łaziła po ogryzku i była spoko, innym razem użądliła mnie "za nic", stałem na moście i łupnęła mnie w głowę. Osa ugryzła mnie tylko po nadepnięciu.


Tomku (Tobo), ja jednak mam odwrotne doświadczenia. Pszczoła użądliła mnie gdy ją nadepnąłem bosą stopą, a osa w czasie lotu walnęła mnie w szyję i ucięła.

Poza tym, wszystkie istoty zostały stworzone w jakimś celu, a to znaczy, że wszystkie są pożyteczne. Dopiero ingerencja człowieka w ekosystem i gmeranie w genach doprowadziły do powstania stworzeń i roślin niepotrzebnych oraz do zakłóceń w ekosystemach.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 10:26    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Tomek J - piszę z własnych doświadczeń i obserwacji!

Ależ ja również. I w dodatku mając pewność że nie pomyliłem osy z pszczołą.
Cytat:
Osa nie użądli bez potrzeby, pszczoła tak.

Raz jeszcze powtórzę: pszczoła ma żądło do obrony, bynajmniej nie własnej skoro sama ginie po użądleniu ptaka czy ssaka, lecz obrony gniazda. W atakowaniu innych owadów nie ma żadnego interesu, gdyż nie żywi się mięsem. Osa natomiast po to ma żądło aby atakować, gdyż potrzebuje mięsa owadów i pająków dla wykarmienia larw. Oczywiście, może również użyć żądła do obrony gniazda, przy czym w przeciwieństwie do pszczoły może nim hojnie szafować, gdyż użądlenie nie skazuje jej samej na śmierć.
Cytat:
I nie pomogą tu żadne ckliwe historyjki pszczelarzy.

Nie jestem pszczelarzem, więc nie sposób posądzać mnie o tendencyjność. Więc wyliczę swoje przejścia z osami i pszczołami.
Osa użądliła mnie (ewentualnie tylko ugryzła, ale i tak spuchło) w ramię, w miejsce gdzie jej mimowolne przygniecenie było całkowicie wykluczone. Poczułem nagle że coś mnie piecze i ujrzałem siedzącą osę. Innym razem jadąc furmanką poczułem że mam coś między palcami dłoni, i za chwilę zapiekło mnie jakby ktoś wsunął mi żarzącego się papierosa. Zdążyłem tylko zobaczyć odlatującą osę, jej kolor oraz brak pozostawionego żądła wykluczał jednoznacznie pszczołę. Podobnie było i z użądleniem na łódce, co opisywałem wcześniej. Jedno i drugie dowodzi braku instynktu samozachowawczego u osy: pszczoła czy też mucha a nawet zwyczajny komar nie pchałyby się same tam gdzie byłyby narażone na zgniecenie.
Pszczoły natomiast użądliły mnie "bez powodu" dwukrotnie, za każdym razem było to w pobliżu pasieki gdzie odbierano miód. Użądlenia w palec u stopy (gdy szedłem w sandałach przez skoszoną trawę w której znajdowały się świeże jeszcze kwiaty koniczyny) nie liczę, bowiem żądło nie zdołało nawet przebić grubego w tym miejscu naskórka, i po jego usunięciu nie było jakichkolwiek dolegliwości, o tym że zostałem użądlony zorientowałem się tylko widząc słaniającą się na ziemi pszczołę z wyrwanym żądłem. Nie zauważyłem pszczoły, kopnąłem ją lub nawet przycisnąłem palcem więc nic dziwnego że użądliła.
Cytat:
innym razem użądliła mnie "za nic", stałem na moście i łupnęła mnie w głowę. Osa ugryzła mnie tylko po nadepnięciu.

A pewien jesteś że to była pszczoła? Zostawiła żądło? Gdzie użądliła, w twarz, we włosach? Owszem kiedyś jeszcze użądliła mnie zdychająca już pszczoła strącona przez burzę do Zalewu Solińskiego: nie zauważyłem że w piachu leży dużo pszczół, i jedną z nich nadepnąłem. Inna pszczoła którą chciałem wyłowić z wody wygięła odwłok jakby chciała mnie użądlić więc musiałem ją strząsnąć. Być może była w takim szoku że atakowała wszystko, podobnie jak ta na moście. Jednak w innych podobnych przypadkach wielokrotnie ratowałem pszczoły gołą dłonią a te nakarmione kroplą miodu nabierały sił i odlatywały.
Cytat:
Jeśli dla Ciebie osa jest szkodnikiem (podaj źródło inne niż swój mózg) to dyskusja nie ma sensu.

A choćby takie źródło jak "Poradnik pszczelarski" z lat 70-tych, gdzie osy sytuowano wśród szkodników pszczół, precyzując przy tym że szkody przez nie powodowane polegają głównie na rabowaniu miodu z uli. Niemniej jednak osobiście widziałem w Parku Łazienkowskim osę (nawet nie szerszenia) która strąciła na ziemię pszczołę i usiłowała ją zabić. Moja interwencja przeszkodziła temu: osa niestety uciekła, pszczoła zaś pozostała jeszcze jakiś czas na miejscu; nie wiem czy w starciu z osą nie odniosła śmiertelnych obrażeń.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-25, 10:32, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 10:38    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Poza tym, wszystkie istoty zostały stworzone w jakimś celu, a to znaczy, że wszystkie są pożyteczne. Dopiero ingerencja człowieka w ekosystem i gmeranie w genach doprowadziły do powstania stworzeń i roślin niepotrzebnych oraz do zakłóceń w ekosystemach.

Niewątpliwie racja, jednak obecność i działalność człowieka stwarza osom (podobnie jak muchom, karaluchom czy szczurom) znakomite warunki do rozwoju, nie występujące w naturze. Z kolei rozmnożone ponad miarę osy zabijają wiele innych, niejednokrotnie pożytecznych owadów. Dlatego o ile trudno znaleźć uzasadnienie dla tępienia os w lesie, o tyle nie powinno budzić to oporów w przypadku os mających dostęp do żywności, bynajmniej nie tylko odpadów na śmietnikach, ale też i słodkiego pieczywa czy owoców na straganie. Lampa UV z pajęczyną pod napięciem - i skwierczy aż miło! :mrgreen:

Tomek Janiszewski
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6000
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-09-25, 10:47    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
najmita napisał/a:
Poza tym, wszystkie istoty zostały stworzone w jakimś celu, a to znaczy, że wszystkie są pożyteczne. Dopiero ingerencja człowieka w ekosystem i gmeranie w genach doprowadziły do powstania stworzeń i roślin niepotrzebnych oraz do zakłóceń w ekosystemach.

Niewątpliwie racja, jednak obecność i działalność człowieka stwarza osom (podobnie jak muchom, karaluchom czy szczurom) znakomite warunki do rozwoju, nie występujące w naturze. Z kolei rozmnożone ponad miarę osy zabijają wiele innych, niejednokrotnie pożytecznych owadów. Dlatego o ile trudno znaleźć uzasadnienie dla tępienia os w lesie, o tyle nie powinno budzić to oporów w przypadku os mających dostęp do żywności, bynajmniej nie tylko odpadów na śmietnikach, ale też i słodkiego pieczywa czy owoców na straganie. Lampa UV z pajęczyną pod napięciem - i skwierczy aż miło! :mrgreen:

Tomek Janiszewski

Tomku, dlatego napisałem jak wygrubiłem :-D
Ostatnio zmieniony przez najmita 2017-09-25, 10:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3268
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-25, 11:15    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Dlatego o ile trudno znaleźć uzasadnienie dla tępienia os w lesie, o tyle nie powinno budzić to oporów w przypadku os mających dostęp do żywności, bynajmniej nie tylko odpadów na śmietnikach, ale też i słodkiego pieczywa czy owoców na straganie. Lampa UV z pajęczyną pod napięciem - i skwierczy aż miło! :mrgreen:
- bardzo miło jak ktoś się ładnie przedstawi, co powyżej znakomicie zrobiłeś.

najmita napisał/a:
Poza tym, wszystkie istoty zostały stworzone w jakimś celu, a to znaczy, że wszystkie są pożyteczne.
- ładnie ujęte, podobnie podchodzę do zwierząt.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-09-25, 11:37    [Cytuj]

W minionym weekend na północy w Kei i w Pięknym Brzegu, zasadniczo "zdarzały się" tylko pojedyncze sztuki os... a pogoda była piękna i ludzi i jedzenia "po uszy". :-D
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 11:50    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
najmita napisał/a:
Poza tym, wszystkie istoty zostały stworzone w jakimś celu, a to znaczy, że wszystkie są pożyteczne.
- ładnie ujęte, podobnie podchodzę do zwierząt.

W żadną stronę nie należy przeginać, i tak barbarzyństwem byłoby tępienie myszy na Czarciej tylko dlatego że tam są. Wystarczy dbać aby która nie przedostała się na jacht (co zresztą mogłoby się dla niej źle skończyć, nawet przy najlepszych chęciach ze strony użytkownika jachtu) a krzywdy a nawet tylko szkody nie zrobi. Inaczej osa, która metodycznie znajdzie najmniejszą szczelinę aby wlecieć do zamkniętej kabiny, i jeżeli zdarzy się to podczas snu - może mieć tragiczny finał.
Tymczasem na innym forum podczas nieśmiertelnej dyskusji jak poradzić sobie z mazurskimi komarami odezwała się ekooszołomka która odsądziła od czci i wiary każdego kto ośmieliłby się na komara podnieść rękę, i przedstawiła się jako wzór do naśladwania pozwając komarom się gryźć "bo nawet jak ugryzie to zadowoli się kropelką krwi i sam odleci jak już będzie syty". Niestety nie zapytała się o zdanie krowy gryzionej na pastwisku przez komary wylęgłe z jajeczek złożonych przez komara nakarmionego ekooszołomską krwią.
Tymczasem sam wędkujesz - a pomyślałeś o niewymiarowych rybach pokaleczonych haczykiem dla zabawy?

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-25, 11:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3268
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-25, 12:31    [Cytuj]

Nie rozmawiamy o mnie tylko o osach. Wiesz co to jest przynęta selektywna? Można zamiast białego robaka stosować kukurydzę, groch - wtedy biorą tylko duże rybki.
Przeginać nie można, ale można minimalizować swój wpływ na środowisko. Dlatego zabicie myszy w domu, chlewku - ok, usunięcie gniazda os pod okapem domu mieszkalnego - OK, ale zabijanie ich BO TAK w środowisku naturalnym jest złe i barbarzyńskie. A jeśli dodatkowo sprawia to komuś przyjemność to może psychologa warto odwiedzić?
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 13:01    [Cytuj]

Gdyby zabijanie os sprawiało mi przyjemność, to osołapki opisywane przez Admina stawiałbym wszędzie tam gdzie tylko zaobserwowałem osę. Póki co jednak chodząc po lesie zadawalam się widokiem ogromnego pająka krzyżaka, mającego szanse wyjść zwycięsko w konfrontacji z osą.
A jak pogodzić brak czerpania przyjemności z zadawania cierpienia zwierzętom - z uchodzącą w środowisku wędkarskim za szczyt szlachetnej etyki zasadą "catch & release"? Wszak skaleczona haczykiem ryba, wszystko jedno wymiarowa czy nie, w okresie ochronnym czy poza nim ponosi niewątpliwą szkodę na zdrowiu, ma poważną szansę ulec śmiertelnemu zakażeniu. Więc po co w takim razie się łowi jeżeli nie dla zaspokojenia głodu? Bo jeżeli dla przyjemności zaobserwowania z bliska żywej ryby - to może byłoby wskazane przełamać opór leśnych dziadków z PZW przeciw używaniu w amatorskich połowach pęt, rzecz jasna nie takich stawianych na noc w których część złapanych ryb ma szansę nie dożyć rana, lecz rzucanych aktywnie, jak podrywka czy rzutka? Podawałem już link jak to się robi w USA na rzece Arkansas: wyciągnięte na pokład ryby są niezwłocznie wypuszczane z pęt do wody.
Co zaś do myszy - warto wiedzieć również że gatunek występujący na Czarciej (mysz leśna) nie ma nic wspólnego z taką wykradającą zapasy z domowej spiżarni. To nawet inny rodzaj (Apodemus), od domowej (Mus) różni się i tym że... nie śmierdzi. Podobnie jest z osami: na jednej ze stron gdzie we wstępniaku napisano że osy bywają bardzo pożyteczne - zaliczono do os nie tylko gatunki samotne, wykarmiające larwy sparaliżowanymi gąsienicami (często szkodliwymi) ale i... owadziarki (Parastica), prowadzące zbliżony tryb życia (z tą różnicą że ich ofiary prowadzą normalny tryb życia choć są zjadane od środka przez pasożytnicze larwy) ale z osami spokrewnione w stopniu o wiele mniejszym niż pszczoły, w szczególności pozbawione jadowitego żądła a tym samym zupełnie niegroźne dla człowieka. Może tylko smukły odwłok na długiej szypułce a nade wszystko wystające z jego zakończenia długie pokładełko sprawiły że kompletnym laikom nasuwają one skojarzenia z osami. TVN24 - i wszystko jasne! :-D Czerpiący wiedzę z podobnych źródeł naprawdę powinni poszukać pewniejszych :oops: :

.https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/sa-nieznosne-ale-bardzo-potrzebne-osy-napedzaja-swiatowa-gospodarke,207398,1,0.html

Cytat:
Rożne rodzaje os

Osy należą do rzędu owadów błonkoskrzydłych. Dzieli się je na żądłówki i tzw. parasitica. Prawie 80 tys. gatunków os należy do drugiej grupy. Cechują się tym, że posiadają pokładełko, czyli wydłużony narząd rodny, którym składają jaja. Pozostałe 33 tysiące gatunków os to żądłówki, które są drapieżnikami. Zamiast pokładełka na drodze ewolucji wykształciło się u nich żądło.


Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-25, 14:06, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3268
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-25, 13:47    [Cytuj]

Ty idź do jakiegoś lekarza, lub czas poświęcony na fora spożytkuj w jakiś pożyteczny sposób. Pomyśl ile byś kilometrów mógł "Leśnym Dziadkiem" przepłynąć w zamian epopei forumowych ;-)
A zacznij od czytania ze zrozumieniem, napisałem skąd wyciągnąłem wnioski o osach, a Ty i tak lepiej wiesz skąd mam wiedzę. I przypominam - spójrz na tytuł czego dotyczy temat.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 13:57    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Ty idź do jakiegoś lekarza, lub czas poświęcony na fora spożytkuj w jakiś pożyteczny sposób.Pomyśl ile byś kilometrów mógł "Leśnym Dziadkiem" przepłynąć w zamian epopei forumowych ;-)

W tej chwili myślę tylko co zrobić aby jakiś narwany pszczołofob znów nie spalił komuś pasieki względnie dorwawszy się do stanowiska radnego nie wydał zakazu hodowli pszczół w swojej gminie, jak to zdarzyło się parę lat temu w podkampinoskim Lesznie. :evil:
Cytat:
A zacznij od czytania ze zrozumieniem, napisałem skąd wyciągnąłem wnioski o osach, a Ty i tak lepiej wiesz skąd mam wiedzę.

Na takie dictum mam jedną odpowiedź: Pójdź dziecię do szkół, ja cię uczyć każę. Chyba że sam się dokształcisz i doprecyzujesz które to "osy" miałeś na myśli. Jak nie boisz się zostać oplutym - zapytaj pewnego znanego profesora którego nazwiska wymienić tutaj nie mogę bo to nie Polityczny śmietnik.

Tomek Janiszewski

Ps. Dopowiem jeszcze jakie to ledwie tydzień temu miałem przejścia z "agresywną" pszczołą. Wpadła pod wiatę przystankową i kompletnie zgłąbiała, tłukąc w szybę i nie mogąc wydostać się na wolność, w kierunku światła. Nie chcąc ryzykować że moje intencje zostaną źle zrozumiane gdybym chciał schwytać ją w gołą dłoń - posłużyłem się gazetą. Nie było łatwo, pszczoła wielokrotnie uciekała i rozbijała się o tę samą szybę zanim zdołałem ją przegarnąć w miejsce skąd mogła już odlecieć swobodnie. Jak to się stało że w odpowiedzi na taki niedwuznaczny akt agresji z mojej strony nie potraktowała mnie natychmiast żądłem? :?:
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-25, 14:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-26, 09:32    [Cytuj]

Ta metoda tępienia os powinna zainteresować Admina: :lol:

.https://www.cda.pl/video/155780bf

Tomek Janiszewski
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27664
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-09-26, 10:01    [Cytuj]

Mi osy nie przeszkadzają.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6645
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-26, 10:29    [Cytuj]

Skoro może być armata na muchę - to właściwie dlaczego nie helikopter na osę? ;-)

Tomek Janiszewski
 
 
~Horatio

Pomógł: 1 raz
Wiek: 75
Dołączył: 07 Lut 2011
Posty: 346
Skąd: Austria
Wysłany: 2017-09-26, 17:10    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Skoro może być armata na muchę - to właściwie dlaczego nie helikopter na osę? ;-)

Tomek Janiszewski


It is not necessary to kill wasps or bees, are also creatures of God. You catch them with a blank matchbox and simply carry them outwards, so easy
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3268
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-26, 18:56    [Cytuj]

Horatio napisał/a:

It is not necessary to kill wasps or bees, are also creatures of God. You catch them with a blank matchbox and simply carry them outwards, so easy
- I already like you.
 
 
Jwwa

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 136
Skąd: z Warszawy
Wysłany: 2017-09-28, 22:27    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Są. Zapylają kwiaty, do tego zjadają resztki (gnijące owoce, a nawet mięso). Reszta w necie.;-)
Zaobserwuj jak potrafi sobie sprytnie wyciąć kawałek pokarmu np. ze słodkiej bułki i odlecieć. Warto przemyśleć ile ich lata latem przy cukierniach, śmietnikach z ogryzkami jabłek itp a jak mało jest użądleń. Osa potrafi usiąść na rękę żeby zebrać nasz pot, posiedzieć i odlecieć.


Człowieku, co ty za bzdury wypisujesz :evil: .
Osy należą do najbardziej agresywnych owadów, często atakujących ludzi.
2 oraz 3 lata temu, było ich zatrzęsienie ma Mazurach, we wszystkich portach, szczególnie w Sztynorcie, Kei nie można było zjeść posiłku w kokpicie z ich powodu, co często jest związane z rzadkim wywożeniem kontenerów ze śmieciami.
Z "Rybaczówki" dziecko użądlone przez osę, było odwożone helikopterem pogotowia ratunkowego do szpitala.
A ani jednej pszczoły nie widziałem, bo to są pożyteczne owady zapylające kwiaty i w portach nie grasują.
Nawet interweniowałem z tego powodu w Kei i kapitanacie Sztynortu a propo częstszego wywożenia śmieci z powodu os.
W porcie Milenium zabiłem łąpką na owady około 20 sztuk i następnie zrezygnowałem i odpłynąłem.

Pozdrawiam.
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5915
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-09-29, 00:47    [Cytuj]

W sumie temat można podlinkować do wątku "Gdzie nie jeździć na wakacje" .
Nie jeździć na Mazury, bo osy. Minus dla ADMINA. :lol:
"Wędkarze na Mazurach". "Dlaczego na Mazurach tak tną komary ?"
"Muchy w mazurskich marinach". "Intensywność przyrostu papierzaków na Mazurach w mkw/doboczarterodniówkę netto".

Ale Tomjani mnie zaskoczył. Taki eko, a osy chce palić. No no no.
Jakiś osołom z niego, jak by nie patrzeć ! :-/
Ostatnio zmieniony przez artiosso 2017-09-29, 01:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH