FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wojnowo - Buwełno
Autor Wiadomość
urbos
[Usunięty]

Wysłany: 2016-12-21, 09:35    [Cytuj]

Z bólem bo z bólem, ale przeszedłem Tangiem 780 w 2015 przy b. niskim stanie wody...Ale fakt, że ostrożnym trza być.
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2017-01-08, 18:03    [Cytuj]

Głaźna, stan na 30.12.2016. Wysoki poziom wody zachęca, ale prąd od Buwełna na Wojnowo jest dość bystry.

Latem, przy niższych stanach wody może nie być tak zachęcająco. Gdyby ktoś jednak kombinował to konieczny jest krótki spacer pod nieczynny mostek i ocena tego, co się tam dzieje.

Kamieni kupa (żeby nie dodawać reszty)...

A jakby się ktoś przedarł, to przyczepa stoi w Cierzpiętach, w przedostatnim gospodarstwie w stronę Tyrkła. Widziałem na własne oczy. Droga do Tyrkła jest równiutka, asfaltowa.

glazna_01.jpg
Głaźna Struga, widok na nieczynny mostek od strony Buwełna.
Plik ściągnięto 34 raz(y) 174,24 KB

glazna_02.jpg
Głaźna Struga, widok na nieczynny mostek od strony Buwełna.
Plik ściągnięto 40 raz(y) 172,79 KB

glazna_03.jpg
Dno Głaźnej powyżej mostka.
Plik ściągnięto 23 raz(y) 158,71 KB

glazna_04.jpg
Dno Głaźnej powyżej mostka.
Plik ściągnięto 21 raz(y) 177,71 KB

glazna_05.jpg
Kamienie, jak widać, mamy tylko i wyłącznie naturalne, przyniesione przez lodowiec...
Plik ściągnięto 30 raz(y) 151,47 KB

glazna_06.jpg
Buwełno i początek Głaźnej Strugi.
Plik ściągnięto 26 raz(y) 149,61 KB

glazna_07.jpg
Głaźna Struga, widok od Buwełna.
Plik ściągnięto 21 raz(y) 140,4 KB

glazna_08.jpg
Głaźna Struga, w głębi widać nieszczęsny mostek.
Plik ściągnięto 30 raz(y) 157,21 KB

 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6785
Skąd: Wawer
Wysłany: 2017-01-08, 19:09    [Cytuj]

Z kolei droga od j. Buwełno pnie się ostro pod górę. Aż strach. Łódka musi być mocno powiązana. Oczywiście: przed wyprawą trzeba przejść całą strugę i ocenić.
 
 
~szg

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2321
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2017-03-10, 15:13    [Cytuj]

No to coś o Pętli Mazurskiej:
Pętla Mazurska – czy kiedykolwiek powstanie?
O nowej, nieistniejącej jeszcze drodze wodnej, którą nazwano „Pętlą Mazurską”, mówi się od kilkunastu lat. Docelowo miałaby połączyć jeziora Niegocin i Śniardwy przez jeziora Niałk Duży, Niałk Mały, Wojnowo, Buwełno i Tyrkło. Inwestycja jest wyczekiwana od dawna – zarówno przez branżę turystyczną, jak i osoby przyjeżdżające tu w celach rekreacyjnych. Jaka przyszłość czeka ambitny projekt? Odpowiedź w tej kwestii nie jest jasna.
Pętla Mazurska – czy kiedykolwiek powstanie?
(Shutterstock.com)

Pierwsze tematy dotyczące stworzenia Pętli Mazurskiej były podejmowane kilkanaście lat temu przez osoby z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, które uznały, że warto byłaby w przyszłości zrealizować taki projekt. Od tamtego czasu wiele instytucji, mieszkańcy, żeglarze i władze samorządowe podejmowało to zagadnienie. W 2010 r. powstała fundacja Pętla Mazurska, której zadaniem było popychać temat do przodu.

Niestety, inicjatywa, której patronuje fundacja, od lat nie może wyjść z etapu wstępnych projektów i opracowań. Powstała już dokumentacja, która kosztowała 1,5 mln złotych. Gdyby pierwsza planowana przeprawa powstała, byłaby pierwszą tego typu w Europie i otworzyłaby przed Mazurami nowe możliwości – przyciągnęłaby więcej turystów, z czego skorzystałyby gminy leżące w obrębie Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Także lokalni włodarze podkreślają, że tworząc spójny program, mógłby skorzystać cały region.

- Dokumentacja jest gotowa i nie traci na swojej wartości i ważności. Jednak od momentu, w którym została ona przyjęta, nie zrobiono kroku do przodu i w mojej ocenie nie przybliżyła się do realizacji tego przedsięwzięcia – mówi w rozmowie z Wirtualną Polsce Agnieszka Kombel, członek zarządu Fundacji Pętla Mazurska oraz pełnomocnik mazurskich samorządów ds. tej inwestycji.
Ogromny projekt, w który zaangażowało się wiele samorządów

Wstępna koncepcja obejmowała dużo dłuższą trasę - aż do połączenia z Kanałem Augustowskim. Zaangażowało się w nią 15 samorządów. Była przygotowana analiza ekonomiczna i finansowa. Skupiono się jednak na Pętli Mazurskiej. Stworzono techniczne warianty, które jak najmniej ingerowałyby w środowisko. Pierwszym etapem budowy drogi wodnej miałoby być połączenie oddalonych od siebie o ok. 2 km jezior Tyrkło i Buwełno.

- W tym projekcie uczestniczyło 5 samorządów (z Miłki, Orzysza i Giżycka - miasto, gmina i powiat). Jego celem było zdiagnozowanie, jakie powinien mieć optymalny przebieg projektowany kanał, jaki będzie koszt, jakie będzie wstępne oddziaływanie na środowisko i z tych badań wyszło, że najlepszym rozwiązaniem jest kanał w postaci tunelu i kanału otwartego. Między jeziorami jest duże wzgórze, które można by było pokonać wywiercając dziurę na wzór metra i to jest najmniej ingerującej w środowisko rozwiązanie, a także najłatwiejsze i najtańsze do wykonania – mówi burmistrz Orzysza Zbigniew Włodkowski.
Google Maps/ WP
Na jakim etapie są prace?

Agnieszka Kombel jest zdania, że działania trzeba na nowo zintensyfikować i umieścić w nowej rzeczywistości, która jest w kraju.
- Zmienia się prawo wodne, zmienia się ustawa o ochronie środowiska i szereg innych przepisów. Dostanie się na szczebel rządowy jest trudny. Pozyskanie środków unijnych urealniłoby realizację, ponieważ samorządy na tę inwestycję pieniędzy nie mają i mieć nie będą. Cały czas przeprowadzane są prace lobbujące, w których biorą udział m.in. samorządowcy oraz przedstawiciele organizacji pozarządowymi – mówi Kombel.
Czy jest szansa, że projekt powstanie?

- Jeszcze kilka lat temu, kiedy zakładaliśmy fundację w 2010 r., nikt nie chciał o tym rozmawiać, jednak sporo udało się zrobić. W perspektywie tak wielkiej inicjatywy, to 7 lat nie jest aż tak dużo. Dalej drążymy temat, szukamy środków, będziemy rozmawiać z nową władzą, gdyż tak naprawdę temat trzeba zaczynać poruszać od początku. Jedno jest pewne, że na chwilę obecną nigdzie nie ma zabezpieczonych pieniędzy na ten cel – komentuje członkini fundacji.

- Wstępny koszt wynosi 300 milionów złotych. W związku z tym, że jest to aż tak duża kwota, samorządy - włącznie z budżetem Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego, nie są w stanie do tego zadania podejść. Jedynym realnym rozwinięciem tego pomysłu jest decyzja rządu, podobnie jak decyzja rządu nastąpiła w przypadku budowy przejścia na Mierzei Wiślanej – ocenia Zbigniew Włodkowski.
- Przez kilka lat była dyskusja, mówiono, że to niemożliwe, z powodów politycznych, Rosja się nie zgadzała, ale okazało się, że determinacja nowego prezydenta Elbląga i decyzja rządu dały efekt pozytywny – mówi burmistrz.

Innego zdania jest Agnieszka Kombel, która obawia się, że kanał, przynajmniej w najbliższych latach, nie powstanie. Jak mówi, wskazuje na to chociażby wypowiedź senatora Jerzego Wcisły, który intensywnie pracował nad tym tematem i lobbował tę inwestycję i nie wierzy, że obecny rząd ją zrealizuje.
Koszt budowy Pętli Mazurskiej

Tunel między jeziorami Tyrkło i Buwełno szacowany jest na 300 mln złotych. To kwota, której lokalne samorządy nie udźwigną. Skąd więc pozyskać środki? Mazurscy samorządowcy są zdania, że, tak jak w przypadku przekopu Mierzei Wiślanej, bez pieniędzy z budżetu państwa inwestycja nie ma szansy na realizację.

- Nigdy nie było deklaracji, że inwestycja ma być realizowana przez rząd. Były przeprowadzane spotkania i rozmowy z poprzednią władzą na temat projektu – m.in. z ministrem Bieńkowską czy prezydentem Komorowskim. Jednak nigdy nie było zapewnienia, że jest na ten cel zabezpieczona pula środków. Jesteśmy w dalszym ciągu na etapie poszukiwania. Wtedy Senatorem był Marek Konopka, który prowadził rozmowy z komisarzem Lewandowskim, który z poziomu UE decydował o przeznaczeniu pieniędzy. Rysował szanse na pozyskanie środków, poza programami operacyjnymi, jednak na dyskusjach się skończyło – komentuje Agnieszka Kombel.

Burmistrz Orzysza ocenia, że stworzenie Pętli Mazurskiej z punktu widzenia ekonomii, gospodarki i rozwoju regionu miałoby ogromne znaczenie.
- Czy na poziomie rządu może zapaść taka decyzja? Wydaje mi się, że tak. Potrzebna jest wola - determinacja posłów. Decyzja, tego czy innego rządu, że taka inwestycja w tym regionie jest potrzebna. Wówczas dotacja z budżetu państwa i być może zaangażowanie środków samorządowych dałoby szansę na realizację tej inwestycji – mówi lokalny polityk.

Agniekszka Kombel ocenia też, że problem tkwi też po stronie Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej. Inwestycja została ujęta w planach dalekosiężnych, a nie obecnych. Mogą nastąpić zmiany organizacyjne i jest zamieszanie związane z tym, która jednostka będzie się zajmować tą tematyką.
Czy ten szlak jest potrzebny i coś usprawni?

- Żeglarze twierdzą, że jest nie tylko potrzebny, ale były to również szlak bezpieczeństwa na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Powstałyby dwa szlaki, o długości ok. 500 i 700 metrów, będące nową atrakcją turystyczną. Ponadto dałoby to szansę na ogromny rozwój dla kilku gmin, które położone są okolicach jezior Tyrkło, Buwełno, Nickiego – mówi burmistrz. Uważa, że przed wyborami temat wróci. Usłyszymy, że jest potrzebny i ważny. A po wyborach partie i posłowie zapomną, że taka inicjatywa była. Chociaż, jak przyznaje, jaskółką nadziei może być to, co działo się na Mierzei Wiślanej.

Ogromna będzie tu rola m.in. parlamentarzystów tego regionu, związanych z żeglarstwem. Czy wiadomo, kiedy mogłaby powstać Pętla Mazurska? Dziś nie można podać konkretnej daty. Póki co, to tylko dobrze opracowana idea.

Źródło:http://turystyka.wp.pl/petla-mazurska-czy-kiedykolwiek-powstanie-6099244748321921a
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6411
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-03-10, 18:15    [Cytuj]

Grzegorz, dzięki za wrzutkę.

Najbardziej mi się podobał komentarz pod artykułem, że od 2010 r., to 100 więźniów zdążyło by do dzisiaj przekopać kanał przy pomocy szpadli i taczek.
 
 
funyo

Pomógł: 165 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7142
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-03-10, 21:09    [Cytuj]

Eeech...usrali się z tym tunelem :-/
A czy nie mogliby zrobić czegoś na wzór pochylni na kanale O-E?
Też byłaby atrakcja i pewnie mniej problemów przy realizacji...
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6411
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-03-10, 21:26    [Cytuj]

Pawka, przy tym ruchu, jaki jest na WJM, to te pochylnie były tragicznie wąskim gardłem.
Fakt, że była by to ekstra atrakcja. A największą atrakcją byłoby oglądanie wnerwionych żeglarzy. Taka MegaGuzianka .
A tunel - racja, jest przede wszystkim niebezpieczny.
 
 
funyo

Pomógł: 165 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7142
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-03-10, 21:38    [Cytuj]

No nie wiem :roll:
Tunel miał być ponoć jednokierunkowy, z ruchem naprzemiennym, więc bez szału jeśli idzie o przepustowość. A przepustowość pochylni zależałaby od ich konstrukcji, ilości i wielkości wózków. Oczywiście zdarzałyby się momenty krytyczne, ale myślę, że ogólnie takie rozwiązanie byłoby dużo praktyczniejsze i przede wszystkim tańsze.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 50 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3669
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-03-10, 22:18    [Cytuj]

Było już tiry na tory, to teraz czas na jachty na tory ;-)
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6785
Skąd: Wawer
Wysłany: 2017-03-10, 22:56    [Cytuj]

A Buwełno pięęękne jezioro :-(
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 698
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2017-03-10, 23:38    [Cytuj]

Co prawda nie jestem specjalistą od budowli wodnych , ale na mój chłopski rozum zarówno tunel , jak i wózki na torach źle spełniały by swoją rolę .

Tunel - owszem atrakcą by był , ale musiałby mieć szerokość zapewniającą ruch dwukierunowy . Inaczej stałby się drugą "superguzianką" ! W dodatku drogi w budowie i utrzymaniu .

Wózki na torach też nie : tańsze w budowie ale droższe w obsłudze , a przede wszystkim bardzo małoprzepustowe .

Otwarty kanał : opcja najbardziej sensowna . I tu nikt mnie nie przekona , że 2 km tunel będzie tańszy od 5 km kanału razem z mostem drogowym . Np cały urobek z koryta kanału można użyć do usypania wału ochronnego od strony Bagna Nietlice (odpada transport urobku) . Przepustowość bardzo duża , koszty utrzymania praktycznie zerowe .
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6411
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-03-11, 00:31    [Cytuj]

Tu jest fajny artykuł o przeprawie tą "trasą" .
W komentarzach swoje posty wpisali nasi Forumowicze :
Tomjani i Sza-man.


Wielka Pętla Mazurska - czyli z Niegocina na Śniardwy z pominięciem kanałów.
Czyli przepis na to jak przepłynąć Mazury (Ruciane - Węgorzewo)
tam i z powrotem nie wracając tą samą drogą przez kanały.



Większość żeglarzy mazurskich sądzi, że z Mikołajek do Giżycka prowadzi tylko jedna droga przez kanały. Jest to w zasadzie prawda, chociaż nie do końca. Jest jeszcze druga, zapomniana trasa prowadząca z Niegocina bezpośrednio na Śniardwy.
Tak to mniej więcej wygląda na mapie. Na pomarańczowo zaznaczono trasę standardową, a na czerwono drugą trasę. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie te dwa problemy zaznaczone na mapie.

Problem 1

To strumień (rzeczka właściwie) łącząca dwa kolejne jeziora. Ma długość około kilometra, może ciut mniej. Z naszych informacji przed wpłynięciem (a może raczej wciągnięciem / wepchaniem) łódki na tę rzekę wynikało, że problemu nie będzie. Płytko miało być, ale w sam raz na mazurską żaglówkę o małym zanurzeniu. Okazało się jednak, że jest BARDZO płytko i na zmianę szorujemy po dnie albo po kamieniach. O kamieniach nic nam nie było wiadomo i nie jest jasne czy tam były od zawsze czy ktoś je tam powrzucał. Największa ich ilość była przy i pod jednym z mostów, być może po to, żeby go woda nie podmywała. To nasza teoria na temat pochodzenia tych kamieni niczym nie potwierdzona. Kolejny problem to to, że pod mostami jest wąsko. Jeśli łódka ma więcej, niż 2 metry z hakiem szerokości, to może być duży problem.

Problem 2

To brak wody na odcinku kilku kilometrów od wsi Cierzpięty do kolejnego jeziora (odnoga Śniardw, która zaczyna się w Okartowie). Rozwiązaniem jest miejscowy wielofunkcyjny właściciel sklepu, który ma przyczepę do przewozu łódek i kajaków. Ma on pomocnika, który ma traktor, do którego podczepiana jest przyczepka. Za 80PLN (może za mało się targowaliśmy, ale nie wiem...) przewozi łódkę na tej przyczepie przez las do kolejnego jeziora. Wszyscy we wsi są bardzo mili, więc właściwie problemu nr 2 nie ma.

Oto jak wszystko wyglądało w praktyce:
Jezioro Wojnowo
Wejście na rzekę Głaźna Struga
Koniec wąskiego jeziora Wojnowo - odnogi Niegocina. Zaczyna się PROBLEM NR 1. Trzeba złożyć maszt.
Głaźna Struga
Brodzenie w rzeczce
Brodzenie w rzeczce
Rzeczka pomiędzy jeziorem Wojnowo, a Buwełno ma jakieś 3-6 metrów szerokości i przez większość czasu głębokość jak widać na zdjęciu poniżej (jakieś 20-30cm). Wysiadamy więc z łódki, przywiązujemy się do niej i ciągniemy ją (lub pchamy - do wyboru).

Czasami trzeba wyławiać z dna kamienie i odrzucać je na bok. Jest ich sporo.

Następnie przepływamy przez tunel pod mostem. Wysokość jest akurat taka, że od topu położonego masztu do sufitu jest jakieś 10cm luzu :)

Generalnie rzeczka wydaje się możliwa do przepłynięcia (przeciągnięcia raczej) do tego momentu. Przy kolejnym moście zwęża się do jakichś 2 metrów. Właściwie to mogę powiedzieć, że to dokładnie 2 metry, bo Orion ma tyle szerokości. Brzegi rzeczki są w tym miejscu murowane i łódka prawie zawieszała się obiema burtami na raz na nich. Dodatkowym utrudnieniem są wielkie kamienie na całej szerokości. Spędziliśmy jakieś pół godziny odgruzowując rzekę z kamieni, co widać mniej więcej na zdjęciu poniżej.

Wydaje się, na pierwszy rzut oka, że łódka nie przeciśnie się tędy. Orion jednak wciśnie się wszędzie i jest to jego wielka zaleta :) Dodatkowym utrudnieniem jest to, że ciągniemy łajbę pod prąd i gdy wciśniemy ją w ciasne miejsce, to zaczyna ona działać jak korek. Blokuje częściowo przepływ wody, spiętrza ją i zaczyna się cofać. Im bardziej napieramy do przodu, tym bardziej ona chce wracać... W końcu jakimś cudem, szorując dnem, burtami i wszystkim czym się da, udało nam się przejść pod mostem. Już myśleliśmy, że to koniec przygód, ale...

Pojawił się następny problem. Były to 3 wielkie głazy, największe ze wszystkich jakie tam były, leżące kolejno w odległości jakichś 2 metrów od siebie. Wepchaliśmy łódkę jak najdalej się dało na te głazy i zawiesiliśmy się na dobre. Dziób opierał się o pierwszy głaz, burta o drugi, a rufa po przeciwnej stronie o trzeci. Nie było możliwości się ruszyć w żadną stonę. Sytuacja była trudna.


Pomyśleliśmy, że jedynym wyjściem z jest zbudowanie tamy z kamieni za łódką, żeby spiętrzyć wodę i podnieść jej poziom powyżej tych trzech nieszczęsnych głazów. To, co widać na zdjęciu powyżej, to właśnie przygotowanie tamy i zbieranie kamieni. Trwało to jakąś godzinkę. To, co jest poniżej, to gotowa tama. Pomysł sprawdził się rewelacyjnie! Poziom wody podniósł się o jakieś 30cm i łódka zaczęła dryfować odrobinę powyżej głazów.
Naszą pierwszą budowlę hydrotechniczną nazwaliśmy Stopień Piętrzący `PAN PROMIL`.

Jezioro Buwełno

Około 100m dalej rzeczka skończyła się i wpłynęliśmy na jezioro Buwełno. Jeziorko jest bardzo ciche i czyste. Nikt tu nie pływa, bo nikt normalny nie przeciska się rzeczką opisaną wcześniej. Na brzegu widzieliśmy tylko 2 zapomniane Oriony.

Następnego dnia dopłynęliśmy do końca jeziorka Buwełno, do wsi Cierzpięty. Staliśmy się atrakcją turystyczną, bo ostatnia łódka płynęła tędy prawdopodobnie w okolicach bitwy pod Grunwaldem. Następnie udaliśmy się do sklepu wiejskiego. Jego właściciel zainkasował 80zł i poszedł przygotować przyczepę i załatwić traktor u sąsiada. Gdyby ktoś był zainteresowany taką wyprawą, to można tam też napełnić butlę z gazem, zrobić zakupy i uzupełnić wodę. Zostaliśmy bardzo miło przyjęci

Po jakiejś godzinie oczekiwania na brzegu pojawili się panowie z traktorem i przyczepą. Wszyscy byli lekko nietrzeźwi, ale operacja ładowania Oriona przebiegła bardzo sprawnie. Prawdopodobnie na trzeźwo wszystko to wydawałoby się zbyt ryzykowne, więc polecam się lekko zaprawić

Ruszyliśmy przez las. Droga była wąska, ale kierowca jechał z dużym wyczuciem. Nie mieliśmy początkowo do nich zaufania, ale to szybko minęło. Magda siedziała na dziobie, żeby go dociążyć (łódka cały czas przechylała się na rufę), a ja wisiałem na maszcie żeby nie spadł z krzyżaka. Było całkiem wesoło

Jezioro Tyrkło

W końcu dotarliśmy do końca lasu, gdzie harcerze rozbili obóz.

Wpuścili nas na teren, a pan kierowca sprawnie, manewrując pomiędzy drzewami wprowadził nas do wody. To, co widać na zdjęciu poniżej, to jest jezioro Tyrkło - odnoga Śniardw, zaczynająca się w Okartowie.

Dalej popłynęliśmy do Okartowa, wpłynęliśmy na Śniardwy i wróciliśmy na Bełdany. Pętla została zamknięta.


Jeśli ktoś chce odpocząć od innych żeglarzy i portów, to polecam jezioro Tyrkło i odnogę Niegocina - jeziora Buwełno i Wojnowo. Klimat zupełnie inny, niż na zatłoczonym szlaku. Cisza i spokój, jak przed sezonem. Jeśli ktoś widział film `Nóż w wodzie` Polańskiego, to zrozumie o co chodzi.


Szlak Wielkiej Pętli Mazurskiej polecamy raczej dla kajakarzy, niż żeglarzy, chyba że naprawdę upartych. Trzeba się przygotować na porysowanie łódki i trochę walki z żywiołem, ale za to trafi się do elitarnego klubu ekstremalnych żeglarzy mazurskich.



Magda i Darek

poniedziałek, 14 lutego 2011 05:18




komentarze


0 Grzech61 2011-01-02 22:18 #1
W 2007 roku przejazd "Oriona" z Cierzpięt na Tyrkło kosztował mnie 50 pln.Przewoził mnie facet który w okolicy świadczy usługi leśne (jak widać nie tylko)

0 Waldemar Ufnalski 2011-01-02 22:18 #2
Jak mawiali starozytni rzymianie "nihil novi sub sole" (czyli nic nowego pod sloncem). Opis trasy przeczytalem z duza przyjemnoscia i nostalgicznym westchnieniem. Trase te w tuym samym kierunku pokonalismy w dwie omegi (oczywiscie drewniane bez silnika) w roku chyba 1970. Lato bylo chyba suche bo dodatkowym elementem bylo budowanie zapory wodnej pod mostem w celu uzyskania plywalnosci omeg; poza tym zgodnie z opisem. Pan ktory wozem konnym ciagnal kolejno nasze omegi w czasie drugiego kursu byl kompletnie na bani bo zainwestowal w miejscowym sklepie (to sie nazywalo GS-em czyli sklepem gminnej spoldzielni)hon orarium za pierwszy kurs. Jak widac sila tradycji w narodzie jest niezniszczalna przez TV, GPS, telefonie komorkowa i inne wynalazki. Nadal plywam ala juz by mi sie nie chcialo wykonywac takich manewrow. Serdeczne gratulacje WU

0 Misiek 2011-01-02 22:19 #3
Trasa która jest argumentem za istnieniem Orionów ;) Ale gwoli ścisłości - tą trasę zwykło się nazywać Małą Pętlą Mazurską. Wielka Pętla to pozostający w sferze projektów (z cyklu "fajnie by było...") szlak biegnący tak: Mikołajki - Okartowo (Waszą trasą) a potem Śnirdwy-Seksty-Kan. Jegliński-Roś-Pisz (odc do przekopania/udrożniania odtąd) J.Brzozolasek-J.Wiartel (dotąd) J.Nidzkie-Ruciane Nida-Mikołajki.

0 Darek 2011-01-02 22:22 #4
No faktycznie było by fajnie, tylko że tam jeszcze trzeba by śluzę wybudować, bo przecież Nidzkie jest powyżej reszty jezior, a Roś poniżej, więc trzeba by podnosić łódki na wysokość Nidzkiego z poziomu Rosia, co daje jakieś 3-4m. Rozmarzyłem się.

0 Misiek 2011-01-02 22:23 #5
I owszem, ale to nie budowla na miarę tamy na Wiśle, myślę że by dało radę i się opłacało. Np Piszowi (który praktycznie nie korzysta z żeglarskiej koniunktury na Mazurach w porównaniu z Mikołajkami czy Giżyckiem) Zresztą gdzieś czytałem wywiad z samorządowcami, którzy mówili to samo. No ale właśnie... mówili :(

0 Darek 2011-01-02 22:23 #6
Pewnie że by się opłacało. Tyle, że pewnie zaraz jacyś ekolodzy by się przykuli do drzew i dupa by była, a nie udrożnienie. Na Nidzkim nie można pływać na silniku i ciekawe jak by to można było rozwiązać?

0 Misiek 2011-01-02 22:24 #7
Jak ja się uczyłem żeglować to łódki napędzało to białe na tym patyku, ale ja stary jestem :))) (A tak serio to pewnie przy takiej inwestycji zlikwidowano by tą strefę. Coś za coś)

0 Dorota i Mirek 2011-01-02 22:28 #8
Kurcze,dzięki Wam odżyły stare wspomnienia.Płynęliśmy tym szlakiem w 1993 roku, oczywiście też Orionem. Z tego co opisujecie nie zmieniło się kompletnie nic, poza tym, że zamiast traktora Orionki przewoziliśmy przy pomocy konia(wóz bez hamulca, koń pędzi, Orion mało nie spada z wozu). Z perspektywy czasu nie zmieniła się również nasza ocena szlaku-było cudownie.Obecnie jesteśmy armatorem większego jachtu wiec o przepłynięciu Głaźnej Strugi możemy zapomnieć-Szkoda,szkoda i jeszcze raz szkoda.

0 Darek 2011-01-02 22:29 #9
Zawsze można znaleźć sposób, żeby utrudnić sobie pływanie :) jak nie Głaźna Struga, to coś innego sie znajdzie. Trzeba tylko troche na mapie poszperać. Cały czas czekam na propozycje takich tras albo opisy. Chętnie je wrzucę na stronę. Pozdrawiam, Admin Darek

0 Bernardo 2011-01-02 22:29 #10
To chyba najbardziej malowniczy obszar mazur jaki w zyciu widzialem.Zrobilismy ta trase w tym roku na dwa oriony i beza 4 bylo calkiem ciezko. Natomiast nagroda za wysilek byly niezapomniane widoki i swiety spokoj jaki tam panuje, za przejazd ciagnikiem w tym roku zaplacilismy 80 PLN od jachtu. PS. Przepraszam za brak polskich znakow niestety brak czcionki. Pozdrawiam autora i dziekuje za inspiracje

0 Artur 2011-01-02 22:32 #11
witam "zrobiliśmy" tą trasę z żoną orionem w ostatnim tygodniu sierpnia (2009), konieczna była budowa tamy przed drugim mostkiem, w Cierzpiętach Pan Sklepowy za 80PLN przewozi na Tyrkło, polecam wszystkim pozdrawiam

0 Wojtek 2011-01-02 22:37 #13
Komentarz kieruję do osób które przepłynęły małą pętle, ze względu że w tym sezonie planuje pokonanie opisanej trasy, mam wielką prośbę o wysłanie mi maila z informacjami jakie rzeczy uważacie za niezbędne do wzięcia ze sobą, gdzie polecacie czarter oriona i ile czasu potrzeba do takiej przeprawy :) będę wielce zobowiązany :)

0 Andrew 2011-01-02 22:38 #14
:) Witam i pozdrawiam wszystkich. W szczególności osoby które potrzebowały transportu z jez. Buwełno na Tyrkło i odwrotnie:) Bo sam osobiście ich przewoziłem, jako młody chłopak na żółtym traktorze- 60-tce, ursus - z domu nad jeziorem:) Tata też mi pomagał - jak mnie nie było;). (lata 1995-2000). Gratuluje wyboru trasy.

0 Wiesław Borowiecki 2011-01-02 22:38 #15
Tą trasę robiliśmy w kilka Omeg w 1974 i ......przewoził nas traktor! ,drugi raz Orionem, w 1993, ale przed mostkiem-tunelem walczyliśmy z jednym głazem, żeby poszerzyć strugę -dobrych parę godzin. Do tego musieliśmy jeszcze przepuścić spływ kajakowy, który płynął w tą samą, pod prąd stronę.Nie wiem jak się tam mieściliśmy?,bo Orion się w tej szerokości nie mieścił!.Na j.Tyrkło (strefa ciszy),po przeprawie, zaskoczył nas jakiś głupek wożący się tam i z powrotem b.głośną motorówką. Na Śniardwach radzę iść prawym brzegiem , b fajne widoki,dużo sieci i chyba mniejsza fala,jeśli dmucha z zachodu.Polecam, trasa nie do zapomnienia.

0 Tomek Janiszewski 2011-01-02 22:39 #16
Tu znajdziecie konkurencyjny ;-) fotoreportaż z podobnej wyprawy w roku 2007. Co prawda bez przewozu Oriona na Tyrkło (to zaliczyłem dopiero 2 lata później) ale za to z zawinięciem na Ublik Wielki oraz Ublik Mały (Zielone). Zaznaczam że Oriona zaciągnałem tam w pojedynkę, temi ręcyma! Oczywiście, bez budowy śluzy do jednorazowego użytku i w tym wypadku się nie obeszło. mazury.info.pl/.../index.html

0 Johnny 2011-09-20 12:48 #17
Przebyłem ten szlak w 1964 roku a moze wcześniej kajakiem lecz w odwrotnym kierunku. Atrakcją była przewózka wozem chłopskim kajaka na wspomnianym odcinku zaś w owym czasie był również w tym rejonie obóz harcerski ale Toy-Tojów wówczas optycznie nie uświadczyłem ! I( jeszcze jedna niespodzianka ,która zapamietałem przy wypłynięciu z pod mostu w wodzie leżała owca,którą białe robaczkiintensy wnie konsumowały i gdy zanuzyłem głośniej wiosło w wodę zakotłowało sie od ryb żerujących wokół tak,że wystraszyłem się ich gwałtowną ucieczką! To były czasy,wody czyste a ryb mnustwo warto było wykupi okresową karte wedkarska nieto co dziś!!!

0 Sza-man 2011-09-20 12:49 #18
Fantastyczna przygoda. Mam nadzieję, że kiedyś się zdecyduję na podobną wyprawę. Pozdrawiam Sza-man

0 Piotr 2011-09-20 12:49 #19
Między innymi ten tekst (ale nie tylko) stał się dla nas inspiracją do pokonania trasy WPM. Ruszamy popojutrze, 4 lipca 2011. (...)






Źródło:http://*ocenzurowano_automatycznie*/rejsy/opisy-rejsow/item/68-wielka-petla-mazurska-czyli-z-niegocina-na-sniardwy-z-pominieciem-kanalow
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6411
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-03-11, 00:42    [Cytuj]

Wydaje mi się, że czas zainwestować po ponad 150 latach i trochę odświeżyć WJM.
Nie tylko Mała, ale i Duża Pętla (Nidzkie, Wiartel, Brzozolasek, Pisa w Piszu).
Dla tej wielkości Państwa, to wcale nie jest duża inwestycja .
Stać nas, a co .
W sumie, to ma to chyba większy sens, niż przekop na Zal. Wiślany.
Tylko że on jest bardziej spektakularny ;-)

Wydaje mi się, że co sezon jest coraz więcej załóg zagranicznych na jachtach.
W zeszłym roku w Sztynorcie otaczali nas Czesi.

Kurcze, co to jest parędziesiąt milionów, no może z Wielką Pętlą paręset,
bo śluza ... :-o
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6411
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-03-11, 00:49    [Cytuj]

Tu parę mapek, łącznie z megaprojektem : połączeniem Poj. Maz. z Poj. August. :

wpm_mapa.jpg
Plik ściągnięto 1954 raz(y) 64,46 KB

petla-mazurska-mapa.gif
Plik ściągnięto 1954 raz(y) 33,4 KB

mazury-august1.png
Plik ściągnięto 56 raz(y) 409,45 KB

mazury-august2.jpg
Plik ściągnięto 45 raz(y) 1,31 MB

WPM.jpg
Plik ściągnięto 44 raz(y) 100,98 KB

wpm1.jpg
Plik ściągnięto 25 raz(y) 636,28 KB

 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6411
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-03-11, 01:19    [Cytuj]

A może np. za 20-30 lat tak ?

4 Pętle mazurskie :

- południowa (Nidzkie-Wiartel-Brzozolasek-Pisz + Bełdany-Wesołek-Wejsunek-Warnołty)

- środkowa (Śniardwy-Tyrkło-Buwełno-Wojnowo-Niegocin)

- zachodnia (Ryńskie-Orło-Orłów-Guber-Iławki-Dejguny-Dziewiszewskie-Dobskie)

- północna (Wojnowo-Rudzkie Mł.-Rudzkie-Upałckie Wlk.-Upałckie Mł.-Kruklin-Gołdopiwo-Wilkus-Pozezdrze-Stręgiel-Święcajty).


:-o

Wielkie Mazury.jpg
Plik ściągnięto 66 raz(y) 108,76 KB

Ostatnio zmieniony przez artiosso 2017-03-11, 02:44, w całości zmieniany 11 razy  
 
 
~tropiciel

Pomógł: 14 razy
Wiek: 46
Dołączył: 24 Gru 2011
Posty: 364
Skąd: unter erde
Wysłany: 2017-03-11, 08:24    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Eeech...usrali się z tym tunelem :-/
A czy nie mogliby zrobić czegoś na wzór pochylni na kanale O-E?
Też byłaby atrakcja i pewnie mniej problemów przy realizacji...


Problem jest taki że poziom wody w jez. Buwełno i Tyrkło jest taki sam, więc nie ma możliwości wykorzystania siły przepływającej wody.
Różnice terenu na przesmyku Cierzpięty wynoszą ponad 20m ponad lustro wody, stąd propozycja rozwiązania tunelowego, gdyż kanał na niektórych odcinkach miałby bardzo strome brzegi o wysokości prawie 10 pięter budynku mieszkalnego.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7556
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2017-03-11, 08:52    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
Wydaje mi się, że czas zainwestować po ponad 150 latach i trochę odświeżyć WJM.
Nie tylko Mała, ale i Duża Pętla (Nidzkie, Wiartel, Brzozolasek, Pisa w Piszu).
Dla tej wielkości Państwa, to wcale nie jest duża inwestycja .
Stać nas, a co .
W sumie, to ma to chyba większy sens, niż przekop na Zal. Wiślany.
Tylko że on jest bardziej spektakularny ;-)

Wydaje mi się, że co sezon jest coraz więcej załóg zagranicznych na jachtach.
W zeszłym roku w Sztynorcie otaczali nas Czesi.

Kurcze, co to jest parędziesiąt milionów, no może z Wielką Pętlą paręset,
bo śluza ... :-o


Nie widzę żadnego sensu w wywalaniu kasy w wodę dla zaspokojenia widzi mi się grupki żeglarzy, bo ONI chcą. WJM dlatego są piękne, bo są zróznicowane. Jedni odpoczywają na campingach pod żaglami na jachtostradach, inni w ciszy i spokoju na wiosłówkach, czy małych mieczówkach na Buwełnie, czy Wojnowie i niech tak zostanie, Nie widzę powodu aby zniszczyc kolejne jeziora. Niech zostaną w stanie powiedzmy pierwotnym, bez marin, dyskotek, betonów, śluz i hałasu.

Jak Tobie mało wody to mamy 500 km wybrzeża, nie ma potrzeby niszczyć przyrody WJM.


Sławek
 
 
<|dareq

Pomógł: 8 razy
Wiek: 58
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 386
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-11, 10:16    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
artiosso napisał/a:
Wydaje mi się, że czas zainwestować po ponad 150 latach i trochę odświeżyć WJM.
Nie tylko Mała, ale i Duża Pętla (Nidzkie, Wiartel, Brzozolasek, Pisa w Piszu).
Dla tej wielkości Państwa, to wcale nie jest duża inwestycja .
Stać nas, a co .
W sumie, to ma to chyba większy sens, niż przekop na Zal. Wiślany.
Tylko że on jest bardziej spektakularny ;-)

Wydaje mi się, że co sezon jest coraz więcej załóg zagranicznych na jachtach.
W zeszłym roku w Sztynorcie otaczali nas Czesi.

Kurcze, co to jest parędziesiąt milionów, no może z Wielką Pętlą paręset,
bo śluza ... :-o


Nie widzę żadnego sensu w wywalaniu kasy w wodę dla zaspokojenia widzi mi się grupki żeglarzy, bo ONI chcą. WJM dlatego są piękne, bo są zróznicowane. Jedni odpoczywają na campingach pod żaglami na jachtostradach, inni w ciszy i spokoju na wiosłówkach, czy małych mieczówkach na Buwełnie, czy Wojnowie i niech tak zostanie, Nie widzę powodu aby zniszczyc kolejne jeziora. Niech zostaną w stanie powiedzmy pierwotnym, bez marin, dyskotek, betonów, śluz i hałasu.

Jak Tobie mało wody to mamy 500 km wybrzeża, nie ma potrzeby niszczyć przyrody WJM.


Sławek


Po pierwsze to nie jest grupka , po drugie możliwość rozwoju na terenach dołączonych do szlaku WJM , można oczywiście nic nie robić , dobrze że Niemcy wybudowali kanały bo do tej pory byśmy się kręcili wokół własnego ogona.

pozdro
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-03-11, 10:26    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
... WJM dlatego są piękne, bo są zróznicowane. Jedni odpoczywają na campingach pod żaglami na jachtostradach, inni w ciszy i spokoju na wiosłówkach, czy małych mieczówkach na Buwełnie, czy Wojnowie i niech tak zostanie, Nie widzę powodu aby zniszczyc kolejne jeziora. Niech zostaną w stanie powiedzmy pierwotnym, bez marin, dyskotek, betonów, śluz i hałasu.
(...) mamy 500 km wybrzeża, nie ma potrzeby niszczyć przyrody WJM.

Zgadzam się z tym co napisał Sławek.
 
 
zenek

Pomógł: 258 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14291
Wysłany: 2017-03-11, 11:08    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Nie widzę żadnego sensu w wywalaniu kasy w wodę dla zaspokojenia widzi mi się grupki żeglarzy, bo ONI chcą. WJM dlatego są piękne, bo są zróznicowane.
Sławku jakie to szczęście, że nie żyłeś w XiX w. kiedy Niemcy budowali kanały na Mazurach, bo pewnie po dziś dzień żadnego Szlaku WJM by nie było :-P .
A co do zróżnicowania, to przecież Mazury nazywane są Krainą Tysiąca Jezior. Nie wiem czy rzeczywiście jest ich tysiąc ale w setkach można liczyć. No więc nawet gdyby ziściły się wszystkie pomysły na mazurskie pętle, to ile kolejnych jezior zostałoby przyłączonych do szlaku? Dziesięć, piętnaście?
Dalej zostaną Sławku setki jezior, na których będzie cisza i spokój. Powiększenie szlaku o nowe drogi wodne odciążyłoby ruch na jeziorach obecnego szlaku.
Nie martw się jednak Sławku. Szanse na powstanie jakiejkolwiek pętli na Mazurach są równe zeru!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH