FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Luźne rozmowy o Nidzkim i nie tylko
Autor Wiadomość
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13939
Wysłany: 2016-07-13, 20:23    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
Ale uważam też, że należy przestrzegać obowiązujących przepisów. To jest chyba czwarta strona, którą pominąłeś ;)
Ta czwarta droga, o której piszesz czyli przestrzeganie obowiązującego obecnie prawa jest moim zdaniem nierealna. Sytuacja obecna jest wysoce demoralizująca, bowiem instytucje które powinny stać na straży prawa mają to delikatnie rzecz ujmując w poważaniu. Po drugie warczący kilka metrów od jachtu samochód robi to w pełni legalnie, ale już jacht stojący na wodzie nielegalnie. Po trzecie hałas wytwarzany przez gwarny port jest dużo bardziej słyszalny i legalny, a silnik, którego prawie nie słyszysz już nie. Przecież taka sytuacja jest kompletnie kuriozalna.
Pytasz obsługi portu czy można w porcie używać silnika i słyszysz, że jak najbardziej.
No więc najpierw niech się zajmą egzekwowaniem prawa właściwe służby, później właściciele obiektów w obrębie rezerwatów, a nie domorośli strażnicy przyrody bez żadnych uprawnień.
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-07-13, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-13, 20:50    [Cytuj]

Cytat:
Zaraz, zaraz... Tobie wolno innym nie? :shock:
Chodzi mi o to, że wewnętrznie z przekonania dopuszczasz urządzenia, którego używanie w obszarze jest zabronione ustawionym znakiem?...
To jak to jest, stosujesz się do prawa, czy domyślasz się, że pewne zachowania przejdą, bo tak sądzisz...
A może uważasz, że przepisy są nieprecyzyjne i w przypadku silnika elektrycznego dopuszczalne jest łamanie prawa, bo jak to ująłeś nie sądzisz aby ktoś się czepiał... :-P


Niczego Robercie nie dopuszczam. Napisałem tylko ,że prawne użycie silnika elektrycznego można rozwiązać z pomocą petycji do dyrektora RDOŚ.
Owszem nie sądzę aby ktoś się czepiał skoro nie czepia się spalinowego. Jest to tylko stwierdzenie stanu istniejącego na Nidzkim, gdzie RDOŚ wydał zarządzenie i ma to w 4 literach a żeglarze maja w 4 literach to zarządzenie i samego dyrektora. I wszyscy uważają że jest cacy.

Robercie i ja to też mam w 4 literach zwłaszcza ,że tam nie żegluje, a do tego jachty motorowe mi nie przeszkadzają. Wk wia mnie jedno i z tym walczę. Z tzw. kastą uprzywilejowanych. Nam wolno innym nie. My używamy silnika pomocniczego kiedy nam się podoba, ale innym wara bo chcemy mieć ciszę.

Wędkarz starszy człowiek musi zasuwać na wiosłach , bo jak odpali 5 konną katarynę to się go zbeszta i opisze.

Puenta :

Skoro żeglarze nagminnie używają silników spalinowych w jachtach w strefie, gdzie ich użyć nie wolno to niech odczepią się od innych jednostek nie żaglowych którzy też chcieliby popływać na Nidzkim z silnikiem. I o nic więcej mi nie chodzi.

Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2016-07-13, 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-13, 20:52    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Tomek J napisał/a:
Zdaje się płynąłeś na koromyśle, skoro wejście na mieliznę spowodowało tak fatalne skutki? Na koromysło zwykle potrzebny jest patent;
No i trafiłeś jak kulą w płot, bo na Antilę 24 patent nie jest potrzebny :-P !

Ale kwalifikacje są wymagane stosownymi przepisami bez względu na rozmiar jachtu, nie zawsze tylko wymagane są kwity na ich potwierdzenie.
Cytat:
Nigdy nie stanąłeś na mieliźnie na Nidzkim? Jeżeli tak, to znaczy że pływałeś po nim tyle co kot napłakał :-P

Ano stałem, a właściwie nie tyle stałem co przeszorowałem mieczem, bez jakichkolwiek konsekwecji. Trzeba się naprawdę nieźle starać, aby przy takiej okazji zablokować miecz. To się może zdarzyć na Pisie wypłyconej w następstwie uprzedniego WSW: tam woda miewa niecałe 30cm a ominięcie takiej płycizny bywa kwestią losową.
Czy Ty uważasz, że porty i ich budynki nad Nidzkim powstały bez stosownych zezwoleń?
Powstały z zezwoleniami, ale na postawienie budynków a nie na stwarzanie warunków skłaniających klientów do posługiwania się silnikami, a na brzegu - do pijackiego rechotu nad kuflem piwa :evil:
Cytat:
Przecież taki kompleks "Pod Dębem" zatrudnia co najmniej kilkanaście osób. Kilka rodzin z niego żyje. Łatwo się pisze, zlikwidować, zakazać, ukarać w efekcie połowa pracowników na bruk i pozamiatane. Chciałbyś znaleźć się na ich miejscu?

Z pewnością nie chciałbym się znaleźć na miejscu pazernego właściciela który łamie prawo z chęci maxymalizacji zysków, bo pokrzywdzeni pracownicy powinni kogoś takiego przeciągnąć pod kilem jachtu z pracującym silnikiem a potem napoić go wodą z beczki w której sprawdza się silniki. :-P

Tomek Janiszewski
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-13, 21:07    [Cytuj]

Cytat:
Takie teksty to się łatwo rzuca siedząc przed komputerem i klepiąc w klawiaturę. Czy Ty uważasz, że porty i ich budynki nad Nidzkim powstały bez stosownych zezwoleń? Przecież taki kompleks "Pod Dębem" zatrudnia co najmniej kilkanaście osób. Kilka rodzin z niego żyje. Łatwo się pisze, zlikwidować, zakazać, ukarać w efekcie połowa pracowników na bruk i pozamiatane. Chciałbyś znaleźć się na ich miejscu?


A jak będzie chciał przyjść nowy podmiot i wybudować port na Nidzkim np. w Jaskowie, albo Zamordejach to mu się powie ,że nie wolno bo rezerwat.

I dlatego Zenku jest przeciwny wszelkim parkom narodowym krajobrazowym naturowym. Bo nie powstają one po to aby cokolwiek chronić ,ale po to aby dać etaty i zapewnić garstce wybranych osób nieskrepowany dostęp do owych walorów przyrody, które będą niedostępne dla ogółu.
Wędkowanie zabronione, ale nie dla znajomych dyra i tych ze specjalnymi zezwoleniami. Inwestycje tylko dla wybranych, podobnie odstrzał zwierzyny.

Sławek
 
 
~darkor54

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1594
Wysłany: 2016-07-13, 21:13    [Cytuj]

Po tej Waszej dyskusji wszelka chęć na popłynięcie na Nidzkie mnie odeszła :-/
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28179
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-07-13, 21:59    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
Po tej Waszej dyskusji wszelka chęć na popłynięcie na Nidzkie mnie odeszła :-/


I słusznie... zapraszamy na jeziora północne. Tu strefy ciszy już dawno zniesiono. Już tylko Dobskie się ostało... ale to też kwestia czasu :-D
 
 
~darkor54

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1594
Wysłany: 2016-07-13, 22:32    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
darkor54 napisał/a:
Po tej Waszej dyskusji wszelka chęć na popłynięcie na Nidzkie mnie odeszła :-/


I słusznie... zapraszamy na jeziora północne. Tu strefy ciszy już dawno zniesiono. Już tylko Dobskie się ostało... ale to też kwestia czasu :-D

No nie tak do końca - a Gołdopiwo? ;-)
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28179
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-07-13, 22:46    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
darkor54 napisał/a:
Po tej Waszej dyskusji wszelka chęć na popłynięcie na Nidzkie mnie odeszła :-/


I słusznie... zapraszamy na jeziora północne. Tu strefy ciszy już dawno zniesiono. Już tylko Dobskie się ostało... ale to też kwestia czasu :-D

No nie tak do końca - a Gołdopiwo? ;-)


Gołdapiwo jest w zasadzie poza szlakiem (niewielu tam dopływa). Jest jeszcze jezioro Dejguny, Wojnowo i inne. Miałem na myśli szlak.
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-14, 14:39    [Cytuj]

zenek napisał/a:
janekneuron napisał/a:
Ale uważam też, że należy przestrzegać obowiązujących przepisów. To jest chyba czwarta strona, którą pominąłeś ;)
Ta czwarta droga, o której piszesz czyli przestrzeganie obowiązującego obecnie prawa jest moim zdaniem nierealna. Sytuacja obecna jest wysoce demoralizująca, bowiem instytucje które powinny stać na straży prawa mają to delikatnie rzecz ujmując w poważaniu. Po drugie warczący kilka metrów od jachtu samochód robi to w pełni legalnie, ale już jacht stojący na wodzie nielegalnie. Po trzecie hałas wytwarzany przez gwarny port jest dużo bardziej słyszalny i legalny, a silnik, którego prawie nie słyszysz już nie. Przecież taka sytuacja jest kompletnie kuriozalna.
Pytasz obsługi portu czy można w porcie używać silnika i słyszysz, że jak najbardziej.
No więc najpierw niech się zajmą egzekwowaniem prawa właściwe służby, później właściciele obiektów w obrębie rezerwatów, a nie domorośli strażnicy przyrody bez żadnych uprawnień.


Z większością się zgadzam, ale mam dwie uwagi:
1. Prawo powinno być przestrzegane. Tylko w tym przypadku można starać się o jego zmianę, inaczej to bez sensu. Albo nowe również nie będzie przestrzegane, albo będzie "przestrzegane" bo zostanie sformułowane jako "zalegalizowanie" obecnego łamania.
2. Silnik w rezerwacie to nie tylko hałas. Wiem, że to już nie Wietieroki (a przynajmniej w większości przypadków nie), ale jestem przekonany zakaz spalinowych w rezerwacie (nie tylko "strefie ciszy") ma sens.

Kolejność egzekwowania ciszy którą podałeś na końcu jest całkiem naturalna. Dlaczego to tak nie może zadziałać - nie wiem. Chyba pierwsze ogniwo czasem "idzie na łatwiznę" ;)
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13939
Wysłany: 2016-07-14, 19:17    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
1. Prawo powinno być przestrzegane. Tylko w tym przypadku można starać się o jego zmianę, inaczej to bez sensu. Albo nowe również nie będzie przestrzegane, albo będzie "przestrzegane" bo zostanie sformułowane jako "zalegalizowanie" obecnego łamania.
Zgoda, ale przestrzegane powinno być mądrze ustanowione prawo. To obecne jest nie do obrony i ludzie nie będą go przestrzegać widząc jego bezsens. To jest trochę tak jak chciałbyś zmusić ludzi aby chodzili po ścieżkach na osiedlu, które sobie narysował projektant, bo na makiecie ładnie wyglądały. A ludzie i tak wydeptali swoje.
janekneuron napisał/a:
2. Silnik w rezerwacie to nie tylko hałas. Wiem, że to już nie Wietieroki (a przynajmniej w większości przypadków nie), ale jestem przekonany zakaz spalinowych w rezerwacie (nie tylko "strefie ciszy") ma sens.
Mnie silnik spalinowy nie przeszkadza. Już pisałem wcześniej, że hałasu nie mierzy się rodzajem silnika. Co za różnica czy będzie mruczał elektryczny czy spalinowy? Przecież obecnych silników nawet dużej mocy jak pracują na niskich obrotach praktycznie nie słychać, a wtedy i ilość emitowanych spalin jest znikoma.

Moim zdaniem powinni usiąść do stołu przedstawiciele RDOŚ, samorządu, Lasów Państwowych i właściciele portów i innych obiektów nad Nidzkim i coś sensownego ustalić, a następnie tych ustaleń bezwzględnie przestrzegać. Inaczej będziemy mieli never ending story o Nidzkim!
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-14, 19:41    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Zgoda, ale przestrzegane powinno być mądrze ustanowione prawo. To obecne jest nie do obrony i ludzie nie będą go przestrzegać widząc jego bezsens.

W tym przypadku decyduje nie widoczny bezsens prawa, a ludzkie wygodnictwo.
zenek napisał/a:
Mnie silnik spalinowy nie przeszkadza. Już pisałem wcześniej, że hałasu nie mierzy się rodzajem silnika. Co za różnica czy będzie mruczał elektryczny czy spalinowy? Przecież obecnych silników nawet dużej mocy jak pracują na niskich obrotach praktycznie nie słychać, a wtedy i ilość emitowanych spalin jest znikoma.

Ale to nie chodzi o to, czy przeszkadza Tobie albo mi. Chodzi o rezerwat. Miejsce, gdzie wpływ człowieka na przyrodę powinien być eliminowany. A ilość spalin może i być znikoma (to zależy od silnika i sposobu jego użytkowania), ale liczba silników coraz większa.
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6096
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-07-14, 19:54    [Cytuj]

Nie przesadzajmy z tym Rezerwatem. Rezerwat to nie tylko jezioro, to również otulina leśna.
Wzdłuż jeziora biegnie droga od Nidy do Karwicy i dalej do Pisza. Droga w odległości nie większej niż 50m, a czasami 10m. W lesie Puszczy Piskiej bez przerwy pracują maszyny leśne...
Rezerwat Krajobrazowy Jezioro Nidzkie nie jest rezerwatem ścisły ani Parkiem Narodowym.
Gdy zamkniemy jezioro Nidzkie dla żeglarzy i wędkarzy, również rybaków, to jezioro zarośnie zielskiem, a kormorany wykończą rybę i las.
 
 
~darkor54

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1594
Wysłany: 2016-07-14, 21:04    [Cytuj]

najmita napisał/a:
...Rezerwat Krajobrazowy Jezioro Nidzkie nie jest rezerwatem ścisły ani Parkiem Narodowym.
Gdy zamkniemy jezioro Nidzkie dla żeglarzy i wędkarzy, również rybaków, to jezioro zarośnie zielskiem, a kormorany wykończą rybę i las.

Święte słowa - nie mylmy rodzajów rezerwatów a przykład wyspy na jeziorze Warnołty daje dużo do myślenia - 8 lat wystarczyło na wykończenie wyspy. Znam wiele rezerwatów o konserwatorskim podejściu do ich ochrony, gdzie przedmiot ochrony już nie istnieje... Czasami trudno jest nam zrozumieć, że człowiek też jest elementem ekosystemu spełniając ważna rolę regulacyjną. Oczywiście nadmiar naszej aktywności szkodzi środowisku, ale nie oznacza to, że bez nas bioróżnorodność będzie większa ...
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-15, 06:45    [Cytuj]

Cytat:
Gdy zamkniemy jezioro Nidzkie dla żeglarzy i wędkarzy, również rybaków, to jezioro zarośnie zielskiem, a kormorany wykończą rybę i las.
_________________

Demonizujesz żadnej katastrofy nie będzie. Ryby i kormorany istniały zanim na Nidzkim pojawili się rybacy i żeglarze.
Poza tym nikt żeglarzy z Nidzkiego nie wyrzuca, bo to nie rezerwat ścisły, tylko krajobrazowy, więc nie ma takiej potrzeby.

Sławek
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-15, 07:20    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Demonizujesz żadnej katastrofy nie będzie. Ryby i kormorany istniały zanim na Nidzkim pojawili się rybacy i żeglarze...

Jasne... tyle, że kormoran nie był wtedy gatunkiem chronionym. :-P :-D
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-07-15, 07:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-15, 07:28    [Cytuj]

extant napisał/a:
Sławek napisał/a:
Demonizujesz żadnej katastrofy nie będzie. Ryby i kormorany istniały zanim na Nidzkim pojawili się rybacy i żeglarze...

Jasne... tyle, że kormoran nie był wtedy gatunkiem chronionym. :-P :-D


Tyle ,że kormoran raczej nie ma naturalnych wrogów i jest też nie za bardzo jadalny ( tranem zalatuje ) więc to czy był chroniony , czy nie, nie miało znaczenia.

Sławek
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13939
Wysłany: 2016-07-15, 07:45    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Tyle ,że kormoran raczej nie ma naturalnych wrogów i jest też nie za bardzo jadalny ( tranem zalatuje ) więc to czy był chroniony , czy nie, nie miało znaczenia.
Nie do końca. Kormoran z natury jest płochliwy i nie lubi towarzystwa. Chroniąc kormorana stworzono mu enklawy, do których ludzie nie mają wstępu. Skutek-nadmierny przyrost populacji kormoranów i degradacja terenów, które dla nich przeznaczono.
Sam RDOŚ przeznacza do ostrzału kormorany i brak chętnych do wykonania tego zezwolenia. No więc jak sami urzędnicy tzw. ochrony środowiska nawarzyli piwa, to niech teraz wyjdą z za biurek i zajmą się jajami kormoranów!
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-07-15, 19:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-15, 08:38    [Cytuj]

Cytat:
Nie do końca. Kormoran z natury jest płochliwy i nie lubi towarzystwa. Chroniąc kormorana stworzono mu enklawy, do których ludzie nie mają wstępu. Skutek-nadmierny przyrost populacji kormoranów i degradacja terenów, które dla nich przeznaczono.


Na Charzykowskim , gdzie pływają i żeglarze i skutery, motorówki, a w amfiteatrze, gdzie co tydzień produkują się jakieś szarpidruty lub łoj dy d y ry kormoranów od cholery. Na jeziorze Ostrowite będące w samym centrum PNBT, gdzie cisza i spokój bo tylko woda i same lasy, + wszelkie możliwe zakazy tyle co kot napłakał ( naliczyłem kilka par ).
Przy czym na Ostrowitym 380 ha ryb jest więcej niż na przełowionym Charzykowskim.

Powodem tego stanu rzeczy jest stan troficzny obu jezior oraz gospodarka rybacka. Na Ostrowitym jeziorze prawie oligotroficznym nie ma deficytów tlenowych i ryba ma się gdzie schować, ponadto jest więcej drapieżników, a tym samym mniej karłowatego białorybu.
Na Charzykowskim odwrotnie. Mało drapieżników , dużo drobnej płoci, krąpia, uklei w plosie i poniżej 5 m brak tlenu. Ryby są jak na talerzu dla kormorana i żadna motorówka go nie wypłoszy.


Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2016-07-15, 09:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH