FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wypadek na przejeździe kolejowym
Autor Wiadomość
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-26, 17:03   Wypadek na przejeździe kolejowym [Cytuj]

No i mamy następny wypadek na przejeździe. Zginęło dwie osoby. Na obecnym etapie nie mam wiedzy, dlaczego kierujący wjechał na przejazd mimo, że do przejazdu zbliżał się pociąg ale faktem jest, że do wypadku doszło. Kierowcy!!!! dlaczego tak bezmyślnie wjeżdżacie na przejazdy? Mogę kilka przypadków tu opowiedzieć jak kierujący zachowują się przejazdach. Pracowałem na takim kiedyś. A i obecnie, już jako użytkownik przejazdu oraz (...)* mogę parę nagannych postępowań opisać:
1. wjazd na przejazd mimo załączonej sygnalizacji świetlnej (kat C)
2. wjazd na przejazd mimo opuszczanych już rogatek (kat A i B)
3. wjazd na przejazd tuż za przejeżdżającym pociągiem, mimo, że sygnalizacja jeszcze tego zabrania (kat C)
4. wjazd na przejazd pod otwierane rogatki (kat A i B)
5. nie respektowanie znaku B20 stop i wjazd na przejazd bez wymaganego tym znakiem zatrzymania (głównie kat D ale i na wyższych - C, B, A) też czasami sie stosuje)
6. nie respektowanie znaku B32b lub B32c i wjazd na przejazd mimo, że znaki te ZABRANIAJĄ wjazdu na przejazd w identycznym znaczeniu jak ZAKAZ RUCHU (kat A)
7. objeżdżanie zamkniętych półrogatek (kat B)
8. wjazd na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżającym pociągiem (kat D)
itd...
Takie przypadki obserwujemy na przejazdach co dzień

Na każdy wyżej wymieniony przypadek mogę opisać wypadek ze wskazaniem konkretnego przejazdu.

Przejazdy są monitorowane z zapisem video (coraz częściej) a do tego coraz częściej w pojazdach kolejowych montowane są kamery z rejestratorem. Pomaga to później w ustaleniu co się dokładnie stało.

Ze statystyk wynika, że ponad 98% wypadków na przejazdach powodowane jest przez kierujących pojazdami samochodowymi. W roku ubiegłym był jeden wypadek na przejeździe kat A (Koluszki) - kierujący wjechał pod otwierane rogatki, Wcześniej wypadek na przejeździe kat A (k/Grodziska Mazowieckiego) - kierująca wjechała pod zamykane rogatki ... czyli nie ma szału. W obu wspomnianych przypadkach winny niewątpliwie był też dróżnik przejazdowy, co nie zmienia faktu, że winę ponosili również kierujący pojazdami samochodowymi. Nie można ich było już jednak wysłuchać... Natomiast na przejazdach o niższej kategorii B, C i D to jest MASAKRA.

Pozdrawiam

(*) Ci co mnie znają wiedzą czym się zajmuję
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6690
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-03-26, 17:15    [Cytuj]

Wiemy.
W tym dzisiejszym podobno nie wiadomo dlaczego zapory nie były opuszczone.
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-26, 17:26    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
... podobno nie wiadomo dlaczego zapory nie były opuszczone.
A wiadomo, dlaczego pociąg miał podany sygnał zezwalający na semaforze? Przejazd jest w granicach stacji. Czyli 2 + 2 to 4,92 z VAT No ale to BTW
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9389
Wysłany: 2016-03-26, 18:27    [Cytuj]

Znak "stop"powinien zostac zlikwidowany.
Co do przejazdu: osobiscie znam kilka osob zwiazanych z koleja, ktore jezdza po drogach nonszalancko... Moze na przejazdach i uwazaja, ale przy wyprzedzaniu na przejsciach dla pieszych i przez podwojna ciagla juz jakby mniej. Wszyscy jestesmy ludzmi.
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-26, 20:31    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Znak "stop"powinien zostac zlikwidowany
Rozporządzenie o przejazdach kolejowo-drogowych jednoznacznie wskazuje gdzie znaki stop powinny być. Z grubsza przedstawię to tak: jeżeli z 20 metrów od skrajnej szyny nie ma widoczności (w prawo i lewo) na długości 5,5 x Vmax to należy ustawić znak B20 i w odległości co najmniej 5 m od skrajnej szyny taka widoczność ma być. Jak jej nie ma należy ograniczyć szybkość jazdy pociągów do takiej wartości aby widoczność nadjeżdżającego pociągu była zapewniona przez około 24 sekundy o miejsca jego możliwego zauważenia do osiągnięcia skrzyżowania w poziomie szyn. Ten współczynnik należy powiększyć o szerokość międzytorza dla przejazdów wielotorowych. W związku z tym, że rozporządzenie jest nowe (30.10.2015) nie ma podstaw do stwierdzenia, że jest "nieżyciowe". W roku ubiegłym po wypadku w kujawskim, gdzie zginęło na przejeździe dwoje dzieciaków, przeprowadzone zostały WNIKLIWE kontrole widoczności. Przynajmniej na "moim" terenie ściemy nie ma. Kilka znaków B20 ustawiłem lub przestawiłem. Zlikwidowałem (wnioskowałem ze skutkiem pozytywnym) też kilka przejazdów kat D.
Nie odnoszę się w moich wypowiedziach do przejść dla pieszych czy innych sytuacji potencjalnie niebezpiecznej. Moim celem, w tym temacie, jest zwrócenie waszej uwagi na zagrożenie jakim jest przejazd kolejowo-drogowy. I jeżeli uratuję tym wpisem chociaż jedno życie to będę zadowolony.
Kochani... pociąg waży kilka tysięcy ton (nawet 4k). Samochód i siedzący w nim kierujący NIE MA SZANS. To czy przejazd jest strzeżony czy też osłonięty znakami drogowymi (A9/A10, G1a/b/c, G3/G4, B20/B32b/c) nikogo nie upoważnia do bezkrytycznego przejeżdżania. Nic (słownie NIC) nie zwalnia kierującego z obowiązku popatrzenia w lewo...w prawo...

PS. kiedyś w miejscowości "O" byłem na szkoleniu w tamtejszej szkole podstawowej w ramach "bezpiecznego przejazdu" Przedstawiłem dzieciakom prawidłowe zachowanie się przed przejazdem. I jak powiedziałem, że najlepiej to się nawet zatrzymać w celu upewnienia się czy nie nadjeżdża pociąg, pani policjant zaprotestowała: "no jak... przecież przejazd ma rogatki, które sa otwarte to po co się zatrzymywać?" wiecie co jej odpowiedziałem? Odpowiedziałem jej tak:
- miałem kumpla co tak głupio gadał, mieszkał na przeciw cmentarza. Teraz mieszka na przeciw domu.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2016-03-26, 21:46    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Znak "stop"powinien zostac zlikwidowany.
Możesz tą tezę uzasadnić?
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-27, 08:58    [Cytuj]

zenek napisał/a:
plitkin napisał/a:
Znak "stop"powinien zostac zlikwidowany.
Możesz tą tezę uzasadnić?
Ale po co? Wydaje się, że przedstawiłem zasadność jego stosowania na przejazdach.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9389
Wysłany: 2016-03-27, 10:19    [Cytuj]

Sza-man napisał/a:
plitkin napisał/a:
Znak "stop"powinien zostac zlikwidowany
Rozporządzenie o przejazdach kolejowo-drogowych jednoznacznie wskazuje gdzie znaki....
- miałem kumpla co tak głupio gadał, mieszkał na przeciw cmentarza. Teraz mieszka na przeciw domu.


1. Znak "stop"powinien byc zlikwidowany.
2.Rozporzadzenie powinno byc zmienione, skoro uwzglednia uprzednio zlikwidowany znak.
3. Znam mnostwo ludzi umierajacych od narkotykow, alkoholu czy w wypadkach drogowych bez udzialu znaku "stop". Nie zmienia to mojego podejscia.

Zenku, co do uzasadnienia. Jest ono proste: poniewaz nie ma zadnego uzasadnienia na jego stosowanie, a znak ten tamuje ruch i daje niepotrzebny dodatkowy powod do karania. Wystarczy znak "ustapic pierwszenstwa". To kierowca ocenia sytuacje i unaje czy ma sie zatrzymac, czy moze wystarczy to, ze zatrzymal sie 4 m wczesniej, bo jego poprzednik sie zatrzymal przy linii. Malo tego, znak stop powoduje, ze czasem w tym samym miejscu musze sie zatrzymac 2 razy, przez co zwalniam ruch. Nie ma on zadnej wiekszej mocy i skutecznosci niz znak "ustap pierwszenstwa", nie ma tez zadnego uzasadnienia. Dlatego uwazam, ze powinien zostac skasowany.

Jedyna sytuacja w jakiej akceptuje znak stop moze byc okazjonalna (nie stala) kontrola na drodze lub tez np.przejscie graniczne (ale na tym ostatnim odpowiedni znak "CLO" i tak wymusza zatrzymanie). Nie sadze bys byl w stanie wskazac choc jedno miejsce, gdzie znak stop ma uzasadnienie, a nie rownie skutecznie, ale mniej naruszajac plynnosc ruchu zadzialalby znak "ustap poerwszenstwa".
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2016-03-27, 10:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-27, 17:13    [Cytuj]

plitkin napisał/a:

1. Znak "stop"powinien byc zlikwidowany.
2. Rozporzadzenie powinno byc zmienione, skoro uwzglednia uprzednio zlikwidowany znak.
3. Znam mnostwo ludzi umierajacych od narkotykow, alkoholu czy w wypadkach drogowych bez udzialu znaku "stop". Nie zmienia to mojego podejscia....
...
Jedyna sytuacja w jakiej akceptuje znak stop moze byc okazjonalna (nie stala) kontrola na drodze lub tez np.przejscie graniczne (ale na tym ostatnim odpowiedni znak "CLO" i tak wymusza zatrzymanie). Nie sadze bys byl w stanie wskazac choc jedno miejsce, gdzie znak stop ma uzasadnienie, a nie rownie skutecznie, ale mniej naruszajac plynnosc ruchu zadzialalby znak "ustap poerwszenstwa".
Rozporządzenie jest takie samo w całej Europie. Znaki STOP stosowane są na całym świecie. Różnica pomiędzy znakiem B20 stop a znakiem A7 ustąp pierwszeństwa jest zasadnicza. B20 wymusza zatrzymanie A7 tego nie robi. Polemizowanie nad zasadnością stosowania znaku B20 jest bez sensu. Płynność jazdy nie jest istotna tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo. A ustawienie tego znaku (B20) przed przejazdem kolejowo-drogowym w istotny sposób to bezpieczeństwo wymusza. Z doświadczeń z wykonywanej przeze mnie pracy jednoznacznie wynika, że kierowcy maja w d... znak B20. I we wszystkich dotychczasowych postępowaniach zasadniczą przyczyną zdarzenia jest nie respektowanie tego znaku i jazda w kierunku przejazdu bez wymaganego tym znakiem zatrzymania. 100% dotychczasowych zdarzeń na przejazdach (z którymi miałem później "do czynienia") to taka właśnie ignorancja. Na szczęście nikt "u mnie" nie zginął ale ciężko rannych miałem już kilku. Zawsze to samo.... A wystarczyło się zatrzymać.
Zauważ Wiktorze, że nader często dochodzi do wypadków na skrzyżowaniach drogowych ze znakiem A7 (Twoja płynność ruchu). Ale skutki są na ogół o wiele mniejsze. Także sygnalizacja świetlna to też półśrodek. No bo zawsze może z boku nadjechać "szwagier, który jeździ tylko na czerwonym".
A co do karania: jak się zatrzymasz przed znakiem stop to nikt cię z tego tytułu nie ukarze ale jak się nie zatrzymasz a wystarcz że ja tam będę i przejazd będzie monitorowany (będzie dowód wykroczenia)... zero tolerancji.
Jakiś czas temu jechałem w kabinie TLK... 120 na liczniku a przed nami przejazd kat B... późniejszy monitoring wskazał, że kierujący pojazdem samochodowym objechał zamkniętą półrogatkę (sygnalizacja świetlna też oczywiście działała). Różnica wynosiła około 5 sekund... Czy to wymaga komentarza? Nie. Jeszcze tego samego dnia zapis video trafił na policję. A kilka dni później już interesowała się tym prokuratura. Za ZAGROŻENIE BEZPIECZEŃSTWA W RUCHU LĄDOWYM. Pani prokurator zapytała tylko ilu pasażerów mogło jechać tym pociągiem. Siedem wagonów po 48(I)-72(II) miejsc siedzących. I nie istotne w jakim procencie były zajęte. Myślę, że kierowca zapamiętał.
Nie ma co dalej ciągnąć polemiki nad zasadnością użycia tego czy innego znaku. Moim celem rozpoczęcia tego tematu jest tylko i wyłącznie:
Sza-man napisał/a:
I jeżeli uratuję tym wpisem chociaż jedno życie to będę zadowolony.
Ostatnio zmieniony przez Sza-man 2016-03-27, 17:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-27, 17:23    [Cytuj]

Myślę, że takie zdjęcie wystarczy. Ktoś może podać markę samochodu?
Usunąłem znaki szczególne z lokomotywy (ochrona danych....)
A co z kierującym i pasażerką?

Obraz1.jpg
Ku przestrodze....
Plik ściągnięto 82 raz(y) 480,16 KB

 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-03-27, 18:42    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Zenku, co do uzasadnienia. Jest ono proste: poniewaz nie ma zadnego uzasadnienia na jego stosowanie, a znak ten tamuje ruch /.../ Malo tego, znak stop powoduje, ze czasem w tym samym miejscu musze sie zatrzymac 2 razy, przez co zwalniam ruch. /.../
Nie sadze bys byl w stanie wskazac choc jedno miejsce, gdzie znak stop ma uzasadnienie, a nie rownie skutecznie, ale mniej naruszajac plynnosc ruchu zadzialalby znak "ustap poerwszenstwa".

Sądzę, że dbanie o "płynność ruchu" ma sens jedynie na drogach bezkolizyjnych.
Niestety owa "płynność" oznacza jednocześnie zwiększanie przez kierowców prędkości. W wielu krajach, poza autostradami, stosuje się wręcz przeciwne rozwiązania. Np: zwężanie jezdni tak, aby tylko jeden samochód mógł przejechać; czujniki wykrywające nadjeżdżający samochód i włączające czerwone światło; wąskie, kręte jezdnie w nowo budowanych osiedlach; znani i u nas "śpiący policjanci".
Osobiście mam zasadę zatrzymania auta przed KAŻDYM przejazdem kolejowym, zwłaszcza gdy wiozę rodzinę. Odpowiednio wcześnie redukuję prędkość, aby nie zaskoczyć następcy gwałtownym hamowaniem. Zdarza się, że ktoś mnie "obtrąbi", ale nie częściej aniżeli raz do roku.
Reasumując: czy znak stop będzie, czy nie - i tak się zatrzymam. Mam nadzieję, nie jechać wtedy przed Tobą. :-)

@ Sza-man. Dobrze, że wstawiłeś to zdjęcie.
Szkoda ludzi [*].
Ostatnio zmieniony przez as 2016-03-27, 18:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9389
Wysłany: 2016-03-27, 22:09    [Cytuj]

Sza-manie, jeżeli sam nie zauważasz sprzeczności w swoich słowach, to pogrubię i na końcu uzasadnię.

Sza-man napisał/a:
Różnica pomiędzy znakiem B20 stop a znakiem A7 ustąp pierwszeństwa jest zasadnicza. B20 wymusza zatrzymanie A7 tego nie robi. Polemizowanie nad zasadnością stosowania znaku B20 jest bez sensu. ... Z doświadczeń z wykonywanej przeze mnie pracy jednoznacznie wynika, że kierowcy maja w d... znak B20.
I we wszystkich dotychczasowych postępowaniach zasadniczą przyczyną zdarzenia jest nie respektowanie tego znaku i jazda w kierunku przejazdu bez wymaganego tym znakiem zatrzymania...


Czy to faktycznie nie wystarczy by uznać, że faktycznie polemizowanie nad zasadnością stosowania znaku jest bez sensu, i że ten znak nie wpływa w żaden sposób na bezpieczeństwo? Ci co mają się zabić - jak słusznie zauważasz - robią to całkiem skutecznie.

Sza-man napisał/a:
Zauważ Wiktorze, że nader często dochodzi do wypadków na skrzyżowaniach drogowych ze znakiem A7 (Twoja płynność ruchu). Ale skutki są na ogół o wiele mniejsze. Także sygnalizacja świetlna to też półśrodek. No bo zawsze może z boku nadjechać "szwagier, który jeździ tylko na czerwonym".


Światła, rogatki i szlaban - to półśrodek, a znak stop - to skuteczny środek? Litości... Zrozum, jestem tego samego zdania o bezpieczeństwie co Ty. Z tą jednak różnicą, że nie wierzę w magię znaku, akurat tego konkretnego znaku. Zwłaszcza w sytuacji, gdy ludzie nawet światła i upuszczone szlabany mają w głębokim poważaniu.

Sza-man napisał/a:

Jakiś czas temu jechałem w kabinie TLK... 120 na liczniku a przed nami przejazd kat B... późniejszy monitoring wskazał, że kierujący pojazdem samochodowym objechał zamkniętą półrogatkę (sygnalizacja świetlna też oczywiście działała). Różnica wynosiła około 5 sekund... Czy to wymaga komentarza? Nie.


Czyli znak STOP uratowałby w tym miejscu sytuację pomimo działającej sygnalizacji (zobowiązującej do zatrzymania swoją drogą), opuszczoną półrogatką i td? Litości :)

as napisał/a:
Reasumując: czy znak stop będzie, czy nie - i tak się zatrzymam. Mam nadzieję, nie jechać wtedy przed Tobą. :-)

Widzisz, okazuje się, że znak STOP nie jest Ci potrzebny do tego by bezpiecznie mijać przejazdy kolejowe. Po przejechaniu grubo ponad 0,5 mln km uznaję, że jakoś sobie też na przejazdach radzę, więc też tego znaku nie potrzebuję. Sza-man wskazuje, że mimo znaku, rogatek i świateł i tak debile trafiają na tamten świat. Czy zatem znak jest skuteczny? Zastanów się nad tym.
Nie znam ani jednego przejazdu kolejowego, na którym taki znak jest potrzebny. Zdarza mi się zatrzymać przed przejazdem nie mającym takiego znaku, zdarza mi się nie zatrzymać przed linią "stop" na przejazdach gdzie znak jest. I nie ma to nic wspólnego z niebezpieczeństwem, ponieważ raczej dbam o swoje życie.

Argumenty o "bezpieczeństwie" i pojedynczych wypadkach w świetle ustawienia znaku nie przemawiają do mnie. Przepisy i tak zobowiązują zachować na przejeździe szczególną ostrożność i upewnić się, że pociąg nie nadjeżdża. Tak samo jak nakazują zatrzymać się przed czerwonym światłem. Zawsze się znajdzie debil, który tego nie zrobi, ale z ogólnym bezpieczeństwem nie ma to nic wspólnego. Znak STOP nie uchroni przed takimi wypadkami. Nie wierzę w magię znaku.
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 11 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1593
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-27, 22:13    [Cytuj]

Na przejazdach w 99% winą obarczam kierowców.
Pociąg nie ma możliwości zahamowania na 10 metrach.
Przejazdy są oznakowane. Dojazd do nich również.

Sami powiedzcie, co tu przeszkadzało kierowcy, że samochód wjechał pod kolejkę WKD??
Znaki są, krzyż św. Andrzeja też, pulsujące światło również, czoło pociągu widoczne jak na dłoni. Ale nie, kierowca zdąży..

https://www.youtube.com/watch?v=krcuAzGs3OU

Teraz w Grodzisku Maz. i Otrębusach zrobiono na przejazdach WKD półrogatki. I już szlabany zostały kilka razy uszkodzone. Kierowcy wciskają się na siłę pod opuszczające się szlabany, ten wali w karoserię i oczywiście zostaje uszkodzony.
Na mojej stacji szlabany opuszczają się około 50 sekund przed przejechaniem kolejki przez przejazd. To tak dużo czekania???

Cytat:
W ostatnich dniach doszło do uszkodzenia półrogatek na przejedzie WKD w ciągu ul. Piaskowej w Grodzisku. Warszawska Kolej Dojazdowa szkodę już naprawiła, przekazała także nagranie z monitoringu przejazdowego policji. Materiał może pozwolić na szczegółowe ustalenie kierowcy odpowiedzialnego za wyłamanie szlabanu.

Jeśli chodzi o uszkodzone półrogatki na szlaku WKD, nie była to pierwsza tego rodzaju sytuacja. Wcześniej dwukrotnie dochodziło do uszkodzenia szlabanów na przejeździe w Otrębusach. Wukadka dysponuje jednak narzędziami, które mogą okazać się dla policji bardzo pomocne w ustaleniu sprawcy takiej szkody.

– Półrogatki na ul. Piaskowej zostały naprawione. Policji przekazaliśmy natomiast nagranie z kamer monitoringu przejazdowego, i to do funkcjonariuszy tej służby należą już sprawy związane z wykryciem sprawcy bądź sprawców uszkodzenia rogatek – wyjaśnia Krzysztof Kulesza, rzecznik prasowy WKD. – Nasz monitoring wyposażony jest w specjalny system wykrywania numerów rejestracyjnych pojazdów przejeżdżających przez przejazd – dodaje.

Niestety kierowcy są nieodpowiedzialni i sami sobie takie zdarzenia z pociągami fundują.
Przez głupotę, brak koncentracji i nieostrożność.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9389
Wysłany: 2016-03-27, 22:22    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:

https://www.youtube.com/watch?v=krcuAzGs3OU


No patrz! I znak "stop" nie zadziałał. :roll:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-27, 23:02    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
No patrz! I znak "stop" nie zadziałał. :roll:

No przecie Ford się zatrzymał, podobnie jak i jeszcze paru przed nim. :-P Tyle tylko że widząc pociąg zatrzymujący się na stacji oraz wysiadających pasażerów - uznali że można jechać mimo pulsujących świateł SSP (ciekawe czy któryś z tych pacjentów - Tworki blisko jakby co :mrgreen: - spojrzał chociaż w prawo, skąd właśnie w tym momencie również mógł wyjechać pociąg dojeżdżający do stacji, tymczasem tam ukształtowanie terenu plus drzewa wydatnie ograniczają widoczność). Przykład z nich wzięły jadące z przeciwka dwa barany w Oplu i Peugeocie(?). Ci jeszcze zdążyli, ale jadąca za nimi kobiecina, choć zwolniła(!) przed przejściem dla pieszych poprzedzającym przejazd, to potem patrzyła już tylko w ich kufry i najpewniej nie zauważyła nawet świateł, o ruszającym pociągu już nie mówiąc.
No i teraz byłoby wysoce wskazane aby policja zrobiła użytek z tego filmu i przyhaltowała wszystkim zaangażowanym prawka. :evil:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-03-27, 23:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~darkor54

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1589
Wysłany: 2016-03-27, 23:25    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:

https://www.youtube.com/watch?v=krcuAzGs3OU


No patrz! I znak "stop" nie zadziałał. :roll:

Specyficzna sytuacja - codziennie przejeżdżam przez ten przejazd co najmniej dwa razy. Oczywista nieuwaga kierowcy, która mogła skończyć się tragicznie. Na tej stacji pociągi kończą lub zaczynają bieg. Często długo stoją na stacji. Gdyby zastosować tam rogatki to mamy całkowity paraliż ruchu. Sądzę, że w sytuacji postoju na stacji konieczne jest ręczne sterowanie ruchem. Inaczej trzeba się domyślać i polegać na doświadczeniu. Na klasycznych przejazdach znak stop jest IMHO konieczny. Ale zdarzają się bezsensowne oznaczenia - znaki stop na nieczynnej, zarośniętej drzewami w torowisku, linii kolejowej. To może powodować demoralizacje. Zdjęcia Sza-mana są całkowicie przekonujące, argumentacja też - znak STOP jako szczególny, inny graficznie ma działać na podświadomość tego nie zastąpi zwykłe ustąp pierwszeństwa przejazdu..
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9389
Wysłany: 2016-03-27, 23:39    [Cytuj]

Kształt znaku "ustąp pierwszeństwa" też jest inny. Kształt znaku "przejazd kolejowy" również.
Moim zdaniem żaden znak, żadne rogatki, szlabany czy nawet światła nie pomogą zachować życie tym, co sami je oddają. Wszyscy inni zatrzymają się i bez znaku o ile będzie taka potrzeba. Albo zwolnią do 5 km/h.
Mam koleżankę, co otwierała okna przed przejazdem by nasłuchiwać pociągu. Nie wiem czy robi tak nadal, ale twierdziła wówczas, że każdy musi tak robić i ona uważa, że powinni wprowadzić taki przepis i ostro egzekwować jego przestrzeganie. Wg niej chodziło o bezpieczeństwo.
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2016-03-27, 23:49    [Cytuj]

Cytat:
Sza-manie, jeżeli sam nie zauważasz sprzeczności w swoich słowach, to pogrubię i na końcu uzasadnię.

Właśnie wręcz przeciwnie. W roku ubiegłym mieliśmy w naszej części firmy (jak pamiętam) 6 wypadków na przejazdach. NIKT na szczęście nie zginął. We wszystkich tych przypadkach ustawione były znaki stop-u. Czyli zakładając, że na przejeździe kat B z pólrogatkami "x" w ciągu drogi "y" w ciągu linii kolejowej"z", na którym doszło do wypadku iloczyn ruchu wynosi np 100000 (czyli na dobę przejeżdża około 20 tysięcy pojazdów x 365 daje ponad 7 milionów pojazdów drogowych rocznie i tylko jeden wypadek od niepamiętnych czasów. Czyli znak B20 działa ale znalazł się jeden klient, który miał go w d... jak również opuszczoną półzaporę. Widać płynność ruchu, a raczej jej brak, mu nie pasowała. Tyle. Wiktor... czeka nas zgrzewka browara i możesz mnie przekonywać. Ale wątpię co do wyniku końcowego.
Ostatnio zmieniony przez Sza-man 2016-03-27, 23:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9389
Wysłany: 2016-03-28, 00:27    [Cytuj]

Sza-man napisał/a:
Cytat:
Sza-manie, jeżeli sam nie zauważasz sprzeczności w swoich słowach, to pogrubię i na końcu uzasadnię.

Właśnie wręcz przeciwnie. W roku ubiegłym mieliśmy w naszej części firmy (jak pamiętam) 6 wypadków na przejazdach. NIKT na szczęście nie zginął. We wszystkich tych przypadkach ustawione były znaki stop-u. Czyli zakładając, że na przejeździe kat B z pólrogatkami "x" w ciągu drogi "y" w ciągu linii kolejowej"z", na którym doszło do wypadku iloczyn ruchu wynosi np 100000 (czyli na dobę przejeżdża około 20 tysięcy pojazdów x 365 daje ponad 7 milionów pojazdów drogowych rocznie i tylko jeden wypadek od niepamiętnych czasów. Czyli znak B20 działa ale znalazł się jeden klient, który miał go w d... jak również opuszczoną półzaporę. Widać płynność ruchu, a raczej jej brak, mu nie pasowała. Tyle. Wiktor... czeka nas zgrzewka browara i możesz mnie przekonywać. Ale wątpię co do wyniku końcowego.


Podaj proszę statystyki z Twojego rejonu z wypadków na przejazdach bez znaku stop. :)

Aha, piwa nie piję :)
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2016-03-28, 10:25    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
nie wierzę w magię znaku, akurat tego konkretnego znaku. Zwłaszcza w sytuacji, gdy ludzie nawet światła i upuszczone szlabany mają w głębokim poważaniu.


plitkin napisał/a:
Po przejechaniu grubo ponad 0,5 mln km uznaję, że jakoś sobie też na przejazdach radzę, więc też tego znaku nie potrzebuję. Sza-man wskazuje, że mimo znaku, rogatek i świateł i tak debile trafiają na tamten świat. Czy zatem znak jest skuteczny? Zastanów się nad tym.
Nie znam ani jednego przejazdu kolejowego, na którym taki znak jest potrzebny. .

To prawda, że znak w dosłownym znaczeniu nikogo nie uratuje. Nie ma mocy zatrzymania auta, musi to zrobić kierujący. Tyle, że znak "STOP" ma moim zdaniem silniejszy przekaz niż znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu". Po drugie ludzie prowadząc auto nie koniecznie są na tym skupieni. Słuchają muzyki, rozmawiają przez telefon, a czasami myślą o czymś zdecydowanie innym niż kierowanie pojazdem. Taki znak "stop" może im pomóc zwrócić uwagę na zbliżające się niebezpieczne miejsce.
Po trzecie jeżeli założymy, że znak "stop" jest zbędny, bo i tak ludzie go ignorują, to dlaczego nie zlikwidować znaków ograniczeń prędkości, zakazów wyprzedzania itd... Przecież te znaki też kierowcy mają czasami w poważaniu!

Wiktor moim zdaniem popełniasz błąd zakładając, że za kierownicami siedzą sami światli, rozsądni, potrafiący przewidywać sytuację w ruchu drogowym i skupieni na prowadzeniu auta kierowcy. Gdyby tak było miałbyś rację! Moim zdaniem tak nie jest. Wystarczająco dużo kierowców to ludzie, którym trzeba nakazać, zakazać i dopiero wtedy zachowują się w pożądany sposób.
To trochę tak jak z patentami :-P ! Jeżeli wszyscy będą świadomi swoich umiejętności i będą zachowywali się rozsądnie to żadne znaki i papierki, wróć plastiki :-P nie będą potrzebne!
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-03-28, 10:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH