FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaki wzmacniacz samochodowy ?
Autor Wiadomość
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 19 razy
Wiek: 81
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 605
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-11-28, 16:28    [Cytuj]

Cerwin-Vega to kultowa amerykańska firma , ich kolumny schodzą bardzo nisko z odtwarzanym basem . Są drogie , poza moim zasięgiem . Ja już pozostanę przy moich PianoCraftach .
Nie wiem jak admin na to zareaguje , pewnie mi się oberwie ale zamieszczę sprawozdanie z testu , po przeczytaniu którego zdecydowałem się przed laty na zakup . Daję słowo , że nie jestem żadnym dilerem Yamahy .

Test miniwieży MCR 640.pdf
test miniwieży PianoCraft
Pobierz Plik ściągnięto 121 raz(y) 419,89 KB

 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 16:57    [Cytuj]

extant napisał/a:
Wzmacniacz najmniejsze zniekształcenia liniowe i nieliniowe wprowadza do odtwarzanego dźwięku przy mocy znacznie mniejszej od jego moc znamionowej, a największe przy maksymalnym jego wysterowaniu

Zgoda, z zastrzeżeniem jednak że zniekształcenia poprawnie skonstruowanego wzmacniacza tranzystorowego pozostają niewielkie aż go granicy obcinania (zakładam że wysterowanie jest takie że również szczyty sygnału muzycznego nie podlegają obcinaniu). We wzmacniaczach lampowych zwykle jest inaczej: zniekształcenia zaczynają rosnąć poczynając już od ułamka pełnej mocy, ale że początkowo wywoływane są one przez nieliniowości niskich rzędów (praktycznie rzecz biorąc trzeciego, może piątego a wyjątkowo siódmego) - są one akceptowalne słuchowo. BBC przeprowadziło wiele lat temu badania które wykazały że słyszalność zniekształceń rośnie z kwadratem rzędu nieliniowości.
Cytat:
natomiast klasyczne głośniki najmniej zniekształcają odtwarzany dźwięk przy średnim ich obciążeniu, a najbardziej - i to bardziej niż wzmacniacz - przy maksymalnym lub minimalnym ich wysterowaniu.

Tu pełna zgoda.
Cytat:
Dlatego też jeżeli chcesz odtwarzać muzykę bardzo głośno, ale z w miarę dobrą jakością dźwięku to moc znamionowa głośników musi być znacznie większa niż moc znamionowa wzmacniacza, gdyż zniekształcenia wzmacniacza pracującego na mocy zbliżonej do maksymalnej są mniejsze niż głośników pracujących na mocy zbliżonej do maksymalnej.

Co do tego też nie może być wątpliwości. Dodatkowo jeszcze eliminuje się wówczas niebezpieczeństwo przeciążenia głośników, zwłaszcza niskotonowych przy wysterowani wzmacniacza zbliżonym do maksymalnego.
Cytat:
Natomiast jeżeli chcesz odtwarzać muzykę nie za głośno, ale za to z bardzo dobrą jakością dźwięku to moc znamionowa głośników powinna być sporo mniejsza niż moc znamionowa wzmacniacza, gdyż zniekształcenia wzmacniacza pracującego na np. 5% mocy znamionowej są minimalne, a głośniki, o mniejszej mocy znamionowej, są już wtedy wysterowane wystarczającą mocą, żeby również nie wprowadzać zniekształceń dźwięku.

Ale tu nie doprecyzowałeś o jakie głośniki i wzmacniacz chodzi. Jeżeli do domowego słuchania muzyki z mocą na poziomie pojedynczych watów zastosujesz zespoły estradowe o mocy pół kilowata, każdy z dwoma głośnikami po 15'' - to istotnie nie ma co oczekiwać rewelacyjnych wyników, z powodu jaki przedstawiłeś wcześniej. I to bez względu na to czy do pędzenia tych głośników zostanie użyty wzmacniacz o mocy tylko 10W, czy aż 1kW.
Gdy jednak max. moc zespołu głośnikowego będzie bardziej zbliżona do mocy z jaką zamierzamy go używać (np. 15W) - to nie widzę uzasadnienia aby moc wzmacniacza była jeszcze kilkakrotnie większa od mocy dopuszczalnej zespołu głośnikowego. Oczywiście, słuchać się da i to z dobrą jakością, ale wówczas jest szczególnie łatwo zniszczyć głośniki, zarówno przy nieostrożnym operowaniu głośnością, jak i np. przy awaryjym przerwaniu się doprowadzenia masy źródła sygnału. Tymczasem audiofilskie fora pełne są "porad" w rodzaju: "-Znów spaliły mi się głośniki wysokotonowe w kolumnach 50W, co robic? -Wyrzucić stary wzmaczniacz 2 X 40W na śmietnik i kupić mocniejszy, tak przynajmniej 2X250W"
Pomoże to pod warunkiem że stary wzmacniacz był skonstruowany wadliwie i wzbudzał się przy przesterowaniu (charakterystyczna pończocha spowijająca wierzchołki sygnału, możliwa do zaobserwowania na oscyloskopie). I oczywiście że nowy wzmacniacz nie zostanie zbyt silnie wysterowany tak że silny sygnał znów zniszczy głośniki (tym razem już nie tylko wysokotonowe), na długo jeszcze przed wystąpieniem przesterowania. Teoria że powodem przeciążania głośników wysokotonowych są wyższe harmoniczne powstające w warunkach przesterowania wygląda na mocno naciąganą, przynajmniej o ile nie mamy na myśli ekstremalnego obcinania sygnału aż do postaci prostokąta.
Cytat:
Jeżeli chciałbyś odtwarzać muzykę z możliwie dobrą jakością to 2x2W będzie znacznie za mało, natomiast jeżeli chcesz jedynie żeby Ci coś tam do ucha „brzęczało” to 2x2W spoko wystarczy na małej łódce.

Na ciasnej łódce przeszkodą w słuchaniu muzyki z dobrą jakością jest ciasnota kabiny przy problematycznym jej wytłumieniu, a większa moc pomoże tutaj jak umarłemu kadzidło :-P

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2015-11-28, 18:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 17:15    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
Na jakimś forum audiofilskim przeczytałem iż niektórzy audiofile unikają jedzenia kapusty bo to powoduje gorszy odbiór niskich częstotliwości

Bo wzdęty brzuch pochłania drgania niskich częstotliwości, a może nawet wpada w rezonans? :lol:
Cytat:
Na jachcie wystarczy dobry odbiornik mono

Ale dlaczego akurat mono? Stereo może dodatkowo kosztować tyle co nic. Nie każdy stereodekoder to UL1621/TCA4500 ciągnący blisko 50mA prądu. Swój wykonałem na czterech obwodach LC i pięciu tranzystorach dyskretnych, w tym jeden do wysterowania niebieskiego LED-a i dwa na przedwzmacniacz z kompensacją przesłuchów; prąd pobierany przez taki zabytkowy już dziś stereodekoder wraz z LED-em mieści się w 5mA, zaś dla głośności i ekonomii zasilania nie ma praktycznego znaczenia czy dźwięk pochodzi z jednego kanału 4W czy z dwóch po 2W. Fakt że warunki odsłuchu stereofonicznego są marne z uwagi na odbicia w ciasnej kabinie (trzeba mieć głowę symetrycznie względem głośników, inaczej słyszy się tylko ten bliższy), ale niech już stereo jest, czasem może się przydać.
quote] Takim odbiornikiem może być np. Ferguson Digital DAB+100 . Ja używam tańszego i nieco gorszego Blaupunkta i jestem zadowolony z odsłuchu na łódce [/quote].
Jeszcze tak tylko na pobór prądu warto by zwrócić uwagę (tak przy głośności zredukowanej do minimum jak i przy normalnej mocy użytkowej; w tym ostatnim przypadku sytuacja będzie tym gorsza im większa będzie maksymalna moc wzmacniacza, nawet gdy nie będziemy jej w pełni wykorzystywać). Na jachcie żaglowym (a przypominam w jakim jesteśmy dziale!) odmiennie niż w samochodzie nie mamy do dyspozycji niewyczerpanych zapasów energii z pracującego silnika. Na to zwykle nie zwraca się uwagi, i potem jest wielkie ajwaj że radio okazuje się największym konsumentem prądu zaraz po lodówce :oops:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2015-11-28, 17:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 17:20    [Cytuj]

extant napisał/a:
MirekMors napisał/a:
Przesadzasz. Niektórym "audiofilom" przeszkadzają nawet kable podłączone wg. nich odwrotnie. Jakoby są jednokierunkowe...

Nie jednokierunkowe, tylko w jednej fazie :-P ... ale do tego to już trzeba choć trochę słyszeć. ;-) :lol: :-P

Po prawdzie to jużbym się wcale nie dziwił, gdyby audiofilom zaczęto skutecznie wciskać kit jakoby miało znaczenie to którym końcem dołączymy kabel do głośnika a którym do wzmacniacza, nawet gdyby wtyczki lub końcówki zaciskowe były z obu stron kabla identyczne.

Tomek Janiszewski
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 57
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 509
Wysłany: 2015-11-28, 17:24    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Resumujac: słuchanie muzyki ze sprzętu innego niż unitra i 2 głośniki - to wiocha. Pływanie czymś większym od oriona to wiocha. Uzasadnienie oczywiste: "bo ja tak mam, więc wszystko ponadto to wiocha".
A ja myślę, że nie zrozumiałeś aluzji. Zaznaczyłem, że to jest MOJE zdanie w tym temacie, a Ty teraz czepiasz się mnie osobiście, jakbym nie miał praw do SWOJEGO zdania na PUBLICZNYM forum. Nie do przyjęcia. Robienie wiochy nie ma nic wspólnego z mieszkaniem na wsi, pływaniem pontonem (bo na oriona mnie nie stać). I akurat sprzęt Unitry z początku lat 80-tych to dobry sprzęt. I głośniki (kolumny) Tonsil też. Daleko im do górnej półki. Fakt. Ale temat wyposażenia DOMU nie jest tu rozważany. Punktem wyjścia jest wzmacniacz sygnału m.cz dla głośnika niskotonowego. Obłęd. Subwoofer w kabinie odsłuchowej o kubaturze 4-6m3? Śmieszna sprawa. Dla mnie (zaznaczam DLA MNIE). Informuję Cię również, że nie drwię sobie z założyciela tego tematu. To wolny kraj (tak słyszałem), byle nie naruszano mojej prywatności. Nie jest przyjemną sytuacja, gdy słuchając moich ulubionych elektryków (ELO) na car radio Clatronic zakupione za 99 zł w sklepie w mojej wsi, należącym do sieci "B", mijający mnie samochód zakłóca mój błogostan.
Wiktor, bez urazy. Ale czasami zachowujesz się jak celebryta, którego drażni to, że ktoś zakłada skarpety do sandałów.
Dla mnie temat zamknięty.
Ostatnio zmieniony przez Sza-man 2015-11-28, 17:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 17:41    [Cytuj]

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... Było to ładnych parę lat temu. Nie wiem jak to wszystko wyszło, ja audiofilem nie jestem.

Moim zdaniem - i z moim aktualnym słuchem ;-) - "top lampy" to zabawka tylko dla tych co już nie wiedzą co z kasą zrobić. :-P

A już zwłaszcza dla tych którzy potrafią opakować goowno w ładny papierek :mrgreen: Rzecz w tym że obok konstrukcji lampowych naśladujących najlepsze rozwiązania techniczne z epoki gdy innych elementów czynnych oprócz lamp po prostu nie było, pojawiają się obecnie tzw. konstrukcje Hi-End (nie mylić z Hi-Fi, bo te ostatnie oparte są na obiektywnych i mających naukowo-techniczne uzasadnienie przesłankach). Już od dawna na topie są lampowe wzmacniacze triodowe w konfiguracji pojedynczej (Single-Ended) pozbawione nawet ujemnego sprzężenia zwrotnego, a już z najwyższej półki są lampy w rodzaju 300B, nie dość że opracowane dla zupełnie innych zastosowań (telekomunikacja), to do tego jeszcze bezpośrednio żarzone. Nic to że z racji braku sprzężenia zwrotnego impedancja wyjściowa jest duża a tym samym marne jest tłumienie rezonansu głośników, że z racji użycia triod w konfiguracji SE wymuszającej pracę w klasie A kiepska jest moc wyjściowa i sprawność, wreszcie że z jednego i drugiego powodu zniekształcenia nieliniowe sięgać mogą nawet kilkunastu % (z racji tego że wywołuje ją gównie nieliniowość drugiego rzędu nie rażą one szczególnie słuchu, sami zaś audiofile uznają takie odbiegające od naturalnego brzmienie wręcz za zaletę - "lampowy dźwięk"). Jakby tego wszystkiego jeszcze było mało - bezpośrednie żarzenie prądem przemiennym stanowi dodatkowe źródło zakłóceń których trudno się pozbyć, zaś ewentualne żarzenie prądem stałym nie służy w tym wypadku trwałości lamp z uwagi na nierównomierne obciążenie katody. Warto więc umieć odróżnić dobry, poprawnie skonstruowany sprzęt lampowy od takiego obliczonego wyłącznie na wyciąganie kasy od naiwnych. Do tego ostatniego należy też zaliczyć tzw. bufory lampowe czyli najczęściej wtórniki katodowe z lampą E88CC (także zresztą skonstruowaną do celów zupełnie innych, mianowicie do wzmacniaczy w.cz. oraz szerokopasmowych) włączane między wyjście źródła sygnału (odtwarzacza CD lub MP3/4 nie wyłączając) a wejście wzmacniacza. Niektóre firmy wychodzą już naprzeciw wyimaginowanym potrzebom audiofili, montując takie stopnie lampowe w samych odtwarzaczach.
Cytat:
ps:... ale fakt, że pięknie wyglądają... po ciemku ! ;-) :mrgreen: :-P

Ładnie wyglądają, ładnie świecą i ładnie śmierdzą - przypalonym kurzem :lol:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2015-11-28, 17:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Emill`76

Pomógł: 71 razy
Wiek: 44
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4467
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2015-11-28, 17:58    [Cytuj]

Sza-man napisał/a:
W mojej Pandzi mam 4x35W z czego 2 x mam wyłączone. Tylko głośniki w przednich drzwiach są używane. I przy uzyciu 30-40% mocy jest już przepał.
Reasumując:
dodatkowy wzmacniacz w samochodzie, (jachcie tym bardziej - chyba, że jesteśmy na środku oceanu) to W I O C H A. Nikt przecież nie chce słuchać muzyki z obcego auta jadąc swoim autostradą.... Ale to nie zmienia faktu, że umcyków pełno wokół.
No ale to moje prywatne zdanie.


Przy tak bladym pojęciu o car audio można faktycznie obecność wzmacniacza traktować jako swoiste "dres zapędy" do nagłaśniania okolicy...
Zastanów się dlaczego w praktycznie każdym aucie z wyższego segmentu , wyposażonego w lepszy zestaw car audio , producent już fabrycznie instaluje dodatkowy wzmacniacz. Czy to bedzie Bose w Audi, czy Harmann Kardon w BMW.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 18:08    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
A jakie masz kable , bo nie raz widziałem super sprzęt za gruba kasę połączony kablami za kilka zyli bo już na przyzwoite kable kasy pożałowali. O jakości odtwarzanej muzyki decyduje najsłabszy element zestawu. Co z tego ,że masz super piecyk , odtwarzacz, kolumny skoro 3/4 obetną Ci kable.

A to już jest właśnie klasyczny audiofilski przesąd, którego sam nawet nie zamierzałem tykać, bo jeszcze inni uznaliby że ściemniam. Wiadomo że nie zaleca się łączyć głośników ze wzmacniaczem za pośrednictwem wyszabrowanego na złomowisku z pralki "Frania" kabla sieciowego z kruszącymi się w wyniku korozji żyłami, ale w drugą stronę też przesadzać nie ma sensu. Od kabla głośnikowego należy wymagać nie za dużej rezystancji, i tyle. Jeżeli głośnik ma 4Ω a kabel np. 1,5Ω - to kiepsko, ale nie ma już znaczenia czy ma 0.05Ω czy tylko 0,001Ω. Bardzo grube żyły mają więc uzasadnienie gdy chodzi o wielkie instalacje nagłaśniające, z przewodami o długości 100m i więcej, w domu gdzie długość najczęściej nie przekracza 10m wystarczą o wiele cieńsze. Tak samo nie należy oczekiwać zauważalnej poprawy rezultatów w wyniku zastosowania kabli srebrzonych (przewodność srebra tylko nieznacznie przewyższa przewodność miedzi), ani też z fikuśnego splatania drucików w każdej z żył (to może mieć wpływ jedynie na elastyczność kabla a tym samym na jego trwałość w warunkach użytkowania mobilnego, np. na objazdowych dyskotekach). Tymczasem właśnie na kablach głośnikowych, których cena dedykowana audiofilom sięga nieraz kilku tys. PLN za metr najłatwiej jest zbijać kokosy. Ale przynajmniej na razie nie ma obowiązku kupowania takich kabli; te w normalnej cenie pojedynczych PLN za metr także są dostępne.
Chyba że mówiąc o "obcinaniu" miałeś na myśli kable małosygnałowe. Te istotnie potrafią wiele zepsuć, np. gdy poszczególne żyły nie są indywidualnie ekranowane lecz mają wspólny ekran (przesłuchy międzykanałowe, zwłaszcza na wyższych częstotliwościach!) Spotkałem się nawet z przypadkiem gdy nie było w ogóle ekranu, tylko równoległa żyła masy, i potem zdziwienie że gramofon brumi. Ale i to nie znaczy że dobry kabel musi kosztować choćby znaczący ułamek ceny pozostałego sprzętu.

Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 18:11    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
Zastanów się dlaczego w praktycznie każdym aucie z wyższego segmentu , wyposażonego w lepszy zestaw car audio , producent już fabrycznie instaluje dodatkowy wzmacniacz. Czy to bedzie Bose w Audi, czy Harmann Kardon w BMW.

Podejrzewam że producent chce w powyższy sposób zabezpieczyć się przed ewentualnością pretensji ze strony jakby tu rzec... bardziej wymagającego użytkownika który uparłby się zainstalować wzmacniacz i zrobił to tak niefachowo że coś by popsuł w samochodzie lub utracił gwarancję.

Tomek Janiszewski
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 19 razy
Wiek: 81
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 605
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-11-28, 18:20    [Cytuj]

Kabina jachtu nawet typu ,,koromysło ,, , jak takie jachty zwykł określać Tomek , nie jest właściwym miejscem do odsłuchu stereo , dlatego z uporem powtarzam , że wystarczy dobre radio mono chociażby jak wspomniany wcześniej Ferguson . Dobre radio mono daje możliwość odsłuchu stereo dobrej jakości przy użyciu dobrych słuchawek najlepiej typu otwartego a poza tym pobiera znacznie mniej prądu z akumulatora .
Proponuję zmianę tematu na temat o instrumencie muzycznym który często towarzyszy żeglarzom , mam na myśli gitarę . Na pewnym forum muzycznym przeprowadzono plebiscyt na wybór króla instrumentów . Pierwsze miejsce zajął fortepian , drugi były skrzypce a trzecia gitara . Do sezonu na WJM jeszcze kilka miesięcy zachęcam więc co niektórych do zaprzyjaźnienia się z tym pięknym instrumentem jakim jest gitara . W załączniku , tak dla zachęty , link do mistrzowskiego wykonania znanego utworu https://www.youtube.com/watch?v=LLtBJcaY1kw
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Kowalski 2015-11-28, 18:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 68 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6824
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-28, 18:38    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
Kabina jachtu nawet typu ,,koromysło ,, , jak takie jachty zwykł określać Tomek , nie jest właściwym miejscem do odsłuchu stereo

Istotnie nie jest, co i sam zastrzegłem. Ale z braku laku...
Cytat:
dlatego z uporem powtarzam , że wystarczy dobre radio mono chociażby jak wspomniany wcześniej Ferguson . Dobre radio mono daje możliwość odsłuchu stereo dobrej jakości przy użyciu dobrych słuchawek

??? A niby jakim cudem? :shock: Chyba że jest wyposażone w stereodekoder, ale wtedy nie jest to radio mono lecz tuner stereo ze wzmacniaczem mono. W wydaniu gramofonowym: taki "Mister Hit" z wkładką stereofoniczną ale pojedynczym wzmacniaczem i głośnikiem, a więc umożliwiający odsłuch stereo jedyne pod warunkiem połączenia z oddzielnym wzmacniaczem stereo a przynajmniej dodatkowym wzmacniaczem dla drugiego kanału.
Cytat:
poza tym pobiera znacznie mniej prądu z akumulatora .

Wcale tak być nie musi. Wzmacniacz o mocy odpowiedniej dla jachtu żaglowego, czy to wykonany klasycznie na germanowych Adetkach jakie widać na mojej fotce, czy to bardziej współcześnie z wykorzystaniem odpowiednich do zasilania bateryjnego układów scalonych (TBA820/UL1482, z górą TBA810/UL1481) zużywa niecałe 10mA na kanał (w spoczynku). Przy wysterowaniu, jak już pisałem - moc pobierana nie będzie zależeć od tego czy mamy dwa osobne kanały, czy jeden dwukrotnie mocniejszy. Całe radio wraz ze wzmacniaczem stereo jakie zbudowałem specjalnie z myślą o użyciu na "Leśnym Dziadku" pobiera w spoczynku poniżej 30mA, mimo że w porównaniu z wykonaniem mono musi zawierać stereodekoder oraz drugi kanał wzmacniacza. Jeszcze jakieś pytania?

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2015-11-28, 18:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13637
Wysłany: 2015-11-28, 18:48    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
...Pierwsze miejsce zajął fortepian , drugi były skrzypce a trzecia gitara . Do sezonu na WJM jeszcze kilka miesięcy zachęcam więc co niektórych do zaprzyjaźnienia się z tym pięknym instrumentem ...

Ale że fortepian na jachcie... ;-) :-D
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 19 razy
Wiek: 81
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 605
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-11-28, 18:52    [Cytuj]

Robercie . Napisałem przecież wcześniej niż Twój cytat , że mam na myśli gitarę , i żeby nie było wątpliwości zmieniłem nieco mój wcześniejszy tekst .
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Kowalski 2015-11-28, 18:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13637
Wysłany: 2015-11-28, 18:54    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
Robercie . Napisałem przecież , że mam na myśli gitarę .

Domyślam się, żartowałem przecież. :-D
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 19 razy
Wiek: 81
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 605
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-11-28, 18:58    [Cytuj]

Ok , dobry żart tynfa wart . :-D
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 210 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9718
Wysłany: 2015-11-28, 19:33    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Dama to jeden z kilku najdroższych obrazów świata. Pół roku na Hawajach ? Żartujesz :->
Tzn. możliwe, że dłuższych szaleństw byś nie wytrzymał :-o


Pół roku na SWOICH Hawajach - to całkiem dużo czasu przed powrotem na własną wyspę na Śródziemnym! :)
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 210 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9718
Wysłany: 2015-11-28, 19:43    [Cytuj]

Sza-man napisał/a:
plitkin napisał/a:
Resumujac: słuchanie muzyki ze sprzętu innego niż unitra i 2 głośniki - to wiocha. Pływanie czymś większym od oriona to wiocha. Uzasadnienie oczywiste: "bo ja tak mam, więc wszystko ponadto to wiocha".
A ja myślę, że nie zrozumiałeś aluzji. Zaznaczyłem, że to jest MOJE zdanie w tym temacie, a Ty teraz czepiasz się mnie osobiście, jakbym nie miał praw do SWOJEGO zdania na PUBLICZNYM forum. Nie do przyjęcia. Robienie wiochy nie ma nic wspólnego z mieszkaniem na wsi, pływaniem pontonem (bo na oriona mnie nie stać). I akurat sprzęt Unitry z początku lat 80-tych to dobry sprzęt. I głośniki (kolumny) Tonsil też. Daleko im do górnej półki. Fakt. Ale temat wyposażenia DOMU nie jest tu rozważany. Punktem wyjścia jest wzmacniacz sygnału m.cz dla głośnika niskotonowego. Obłęd. Subwoofer w kabinie odsłuchowej o kubaturze 4-6m3? Śmieszna sprawa. Dla mnie (zaznaczam DLA MNIE). Informuję Cię również, że nie drwię sobie z założyciela tego tematu. To wolny kraj (tak słyszałem), byle nie naruszano mojej prywatności. Nie jest przyjemną sytuacja, gdy słuchając moich ulubionych elektryków (ELO) na car radio Clatronic zakupione za 99 zł w sklepie w mojej wsi, należącym do sieci "B", mijający mnie samochód zakłóca mój błogostan.
Wiktor, bez urazy. Ale czasami zachowujesz się jak celebryta, którego drażni to, że ktoś zakłada skarpety do sandałów.
Dla mnie temat zamknięty.


Sza-manie. Popatrz co napisałeś przed tamtym moim postem i jak mogło to być odebrane. Może zmienisz zdanie co do celebryty i całej reszty.
Tłumaczę: ja odebrałem to jednoznacznie: sugerujesz, że wzmacniacz w aucie automatycznie oznacza głośne słuchanie i wiochę. Ja tak nie uważam. Choć nie mam wzmacniacza, to mogę zrozumieć ludzi, którzy wydają na to kasę, bo im się chce. Często takie osoby wcale nie słuchają muzyki głośno. Wzmacniacz pozwala czasem słuchać cicho, ale np. z głębokim basem, albo też w ogóle słuchać muzyki, jeżeli mamy odtwarzacz bez wbudowanego wzmacniacza.
Wzmacniacz nie oznacza wiochy.

Sugestia o Orionie miała Ci pokazać jak łatwo jest używając złego słowa zejść na poziom powszechnie słabo akceptowalny i obraźliwy. Upraszczając: gdybym miał wzmacniacz w swoim aucie (w sumie nawet mam, bo odtwarzacz też musi mieć takowy) - Twój post mógłbym odebrać jako osobistą obrazę.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2015-11-28, 19:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-11-28, 20:27    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
Cerwin-Vega to kultowa amerykańska firma , ich kolumny schodzą bardzo nisko z odtwarzanym basem. Są drogie , poza moim zasięgiem...

Ja swoje Cerwin-Vegi (faktycznie bardzo drogie) kupiłem dawno temu, kiedy miałem inne "priorytety" i nie umiałem sam zbudować sobie dobrych kolumn... teraz bym ich już nie kupił. ;-) :mrgreen:
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13637
Wysłany: 2015-11-28, 21:17    [Cytuj]

Ja tam nie jestem jakimś audiofilem i w domu bazuję na badziewnym sprzęcie kina domowego:

Amplituner Pioneer VSX 322 + BlueRay Pioneer BDP 150

z kolumnami:

JAMO S426
• Konstrukcja: 2-drożna
• 2 głośniki nisko/średniotonowe 140mm
• Tweeter 25mm
• Moc ciągła: 100W
• Moc muzyczna: 140W
• Skuteczność: 89dB (2.8V/1m)
• Pasmo przenoszenia: 48Hz - 20kHz
• Częstotliwość podziału: 2500Hz
• Impedancja: 6 Ohm
• Wymiary: 910x180x238mm

JAMO S420 SUR
• Konstrukcja: 2-drożna
• Głośnik nisko/średniotonowy 89mm
• Tweeter 25mm
• Moc ciągła: 60W
• Moc muzyczna: 100W
• Skuteczność: 86dB (2.8V/1m)
• Pasmo przenoszenia: 90Hz - 20kHz
• Częstotliwość podziału: 2500Hz
• Impedancja: 6 Ohm
• Wymiary: 215x118x125mm

JAMO S420 CEN
• Konstrukcja: 2-drożna, zamknięta
• 2 głośniki nisko/średniotonowe 89mm
• Tweeter wysokotonowy 25mm
• Moc ciągła: 80W
• Moc muzyczna: 120W
• Skuteczność: 87dB (2.8V/1m)
• Pasmo przenoszenia: 90Hz-20kHz
• Częstotliwość odcięcia: 2500Hz
• Impedancja: 6 Ohm
• Wymiary: 118x340x125mm

Wszystko połączone kablem podobno dedykowanym do głośników po jakieś 12 zł/m

Ma basy, ma soprany, ma moc wystarczającą jak na pomieszczenie. Odsłuch muzy na ok 30% mocy jest już odbierany jako głośny.

Jakość dźwięku zadowalająca z dobrych nośników. Trafiają się też badziewnie nagrane nośniki i na to sprzęt już nie pomoże.

Mnie wystarcza na ten czas. Nie zrujnowało budżetu domowego. Jak będę budował dedykowaną salę odsłuchową to pomyślę o czymś wypasionym. Ale prędko się nie zanosi. ;-)
Chociaż niedawno byłem u kolegi i... jakości odsłuchu na jego sprzęcie mu pozazdrościłem...

Również nie narzekam na audio w aucie... Jak dam czadu z dobrą muzą, to ciary po plecach przechodzą... ;-)
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 19 razy
Wiek: 81
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 605
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-11-28, 22:48    [Cytuj]

Niezłe parametry , i tak trzymać . Jeżeli z czasem rozsmakujesz się w słuchaniu muzyki z dobrych nośników to pewnie sięgniesz po cos jeszcze lepszego , to tak działa .
Do mojej sytuacji pasowałoby zapożyczenie od Ciebie Robercie : ,, każdy ma jak lubi , a jak nie ma jak lubi to lubi co ma ,, .

nieważne.jpg
niewazne
Plik ściągnięto 31 raz(y) 778,73 KB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH