FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

MTSW 2019

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2013-05-29, 01:27
Panel słoneczny
Autor Wiadomość
Chatamoto

Wiek: 41
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-08, 10:20    [Cytuj]

I jeszcze jedna sprawa na którą zwrócili mi uwagę w sklepie. Czy jest konieczność montowania takich akcesorii jak układ monitorowania stanu naładowania baterii, rozłącznik w przypadku zbyt głębokiego rozładowania wraz z układem przekaźnika, czy tych elementów nie zawiera już regulator ładowania. Jak jest to zrobione u ciebie.Czy masz tylko panel i regulator?
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2013-03-08, 22:08    [Cytuj]

Ja mam na pokładzie własnoręcznie zmontowaną bateryjkę z płytek monokrystalicznych, przykrytych litym poliwęglanem grubości 5mm, z naniesioną powierzchnią przeciwślizgową.
Takie rozwiązanie polecam tym, którzy mają dobry warsztat, i lubią dłubaninę.
Żadna z ówcześnie dostępnych baterii nie mieściła mi się na kabinie,więc rozmieściłem płytki tam, gdzie się dało....
Ogniwa polikrystaliczne nie dosyć, że są znacznie mniej wydajne, i mają mniejszą trwałość, to są wykonane na szybach, z natury rzeczy kruchych, i ciężkich.
One są dobre do zasilania znaków drogowych, gdzie miejsca jest dostatek, i nie ma ryzyka rozdeptania.

Jeśli chodzi o dodatkowe akcesoria, to wskaźnik naładowania akumulatora jest przydatny, zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem także, ale o ile ten pierwszy mógłby stanowić dodatkowe wyposażenie kontrolera ładowania, o tyle ten drugi jest montowany od strony odbiorników, i przeważnie jest oddzielnym modułem.
Ja mam analogowy miernik wykonany na bazie zwykłego woltomierza o zakresie 5V połączony szeregowo z diodą Zenera o napięciu 10V, co powoduje, że miernik wskazuje w zakresie 10-15V, co świetnie wskazuje stan akumulatora. Skala jak w szkole podstawowej, jeno bez "celująco".
 
 
Chatamoto

Wiek: 41
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-09, 22:32    [Cytuj]

Dziękuję za podpowiedz. Teraz muszę tylko pomierzyć miejsce gdzie mogę zamontować panele ale już chyba wiem jakie panele i jakie akcesoria wybrać. Choć jak się teraz zastanawiam będę miał problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca na pokładzie tak żeby uniknąć chodzenia po panelach i ewentualnym ich uszkodzeniu. Raz tylko widziałem rozwiązanie gdzie panele zostały zamontowane na specjalnym rusztowaniu na rufie. Wyglądało to trochę jak dach - olbrzymie skrzydło więc chyba mało praktyczne i kłopotliwe np: przy składaniu masztu. Więc jednak będę myślał o ich umieszczeniu gdzieś na pokładzie.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6501
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 15:07    [Cytuj]

Chatamoto napisał/a:
Cudak napisał/a:
Mogę na prv przesłać adres sklepu w Wawie.
Mam prośbę czy przesłał byś mi adres do sklepu gdzie kupiłeś zestaw paneli. Wiele już czytałem opinii na ten temat. Czy panel elastyczny na kryształach monokrystalicznych pokryty laminatem nie zmatowił się u Ciebie?Jaka jest żywotność takich paneli.

Pod pojęciem "paneli elastycznych" częstokroć występują ogniwa amorficzne na miękkim podłożu np. z PCV. W przeciwieństwie do giętkich ogniw monokrystalicznych w postaci cienkich płytek krzemowych, które można jedynie lekko wyginać w celu dopaswania do krzywizny pokładu - te naprawdę elastyczne można zwinąć w ciasny rulonik (i wsadzić sobie dokładnie tam, jak to zespół Lechia Nerka śpiewał :-D ). Ich dyskwalifikującą wadą jest bowiem bardzo mała trwałość, zaledwie kilkuletnia, co zaświadzczył na samym początku dyskusji ich niefortunny nabywca.
Cytat:
Jak uważacie, ponieważ posiadam u siebie dwa akumulatory jeden rozruchowy 75Ah do silnika stacjonarnego i jeden hotelowy 80Ah, czy zastosować np: dwa regulatory napięcia np: do solarów 80W czy wystarczy tylko jeden?

W ogóle nie widzę sensu doładowywania akumulatrora rozruchowego z solara. Poprawnie wykonana instalacja elektryczna silnika powinna naładować akumulator w czasie pracy. Chyba że używa się silnika na jachcie podobnie jak samochodu którym jeździ się do przysłowiowego kiosku po papierosy: do częstych zmian miejsca postoju w tym samym porcie, kiedy to podczas kilku minut pracy alternator nie zdąży uzupełnić ładunku pobranego przez rozrusznik.
Solarem warto natomiast ładować akumulator hotelowy. Tu na rozwiązania techniczne wpływa głównie filozofia zapotrzebowania na energię: czy chce się mieć na jachcie przetwornicę z 12 lub 24V DC na 230V AC, lodówkę z kostkarką do chłodzenia drinków, oprawy halogenowe 50W, plazmę, DVD i HGW, czy też wystarczy energooszczędne oświetlenie LED, takież radio w stylu kultowego Safari, plus ładowanie komórki. W tym ostatnim przypadku w roli akumulatora hotelowego wystarczą zasadowe bateryjki NiMH o rozmiarze R20 i pojemności do 10Ah, ładowane oczywiście wyłącznie z solara.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-03-11, 15:27, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6501
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 15:20    [Cytuj]

aleksiasty napisał/a:
Ja mam analogowy miernik wykonany na bazie zwykłego woltomierza o zakresie 5V połączony szeregowo z diodą Zenera o napięciu 10V, co powoduje, że miernik wskazuje w zakresie 10-15V, co świetnie wskazuje stan akumulatora. Skala jak w szkole podstawowej, jeno bez "celująco".

Zrobiłem to bardziej precyzyjnie: zamiast diody Zenera jest złożone mikroprądowe źródło napięcia odniesienia (tu 8V), wykonane z zastosowaniem popularnego niegdyś układu UL1111 (pięć tranzystorów w jednej obudowie). Zarazem układ ten pełni funkcję odłącznika chroniącego akumulatory (wspomniane wyżej bateryjki NiMH) przez nadmiernym rozładowaniem: gdy wskazówka woltomierza osiągnie zero (odpowiadające 8V napięcia na baterii ośmiu akumulatorów) - przestaje byś wysterowany kluczujący tranzystor MOSFET, i prąd zostaje odcięty. Z kolei tenże tranzystor wyposażony jest w układ ograniczający prąd, pełni więc zarazem rolę bezpiecznika przeciwzwarciowego (niezależnie od bezpiecznika topikowego, który może się przepalić jedynie w przypadku zaistnienia zwarcia przez bezpiecznikiem elektroniczym, np. w wyniku oberwania jakiegoś kabelka; kabel między akumulatorem a bezpiecznikiem topikowym jest przeprowadzony i zamocowany tak aby do takiej ewentualności dojśc nie mogło). Trzy funkcje w jednym, plus czwarta, w postaci amperomierza z zerem pośrodku, mierzący prąd bezpośrednio w obwodzie akumulatora. Regulator ładowania, dopasowujący energetycznie baterię akumulatorów do panelu słonecznego tak aby przy istniejących waruinkach oświetlenia uzyskać maxymalny dopływający do akumulatora prąd - to już osobny podzespół, oparty o przetwornicę impulsową typu step-up (z racji tego że osiemnastopłytkowy tzw. sześcioowoltowy solar daje napięcie nieco niższe niż napięcie na akumulatorze), sterowaną z prostego analogowego układu na kilku wzmacniaczach operacyjnych, komparatorach oraz synchronizowanym przerzutniku "D". Dioda prostownicza tej przetwornicy zapobiega zarazem cofaniu się prądu z akumulatora przy niedostecznym oświetleniu solara. Jest także ograniczenie maxymalnego prądu ładowania na wypadek gdybym zastosował mocniejszy solar (mam takowy o mocy aż 13W, ale póli co wystarcza obecny sześciowatowy), oraz ogranicznik napięcia na wyjściu przetwornicy, na wypadek niekontaktu w baterii ogniw. Wyłączanie ładowania po osiągnięciu przez akumulatory 100% naładowania nie jest niezbędne w przypadku ogniw zasadowych, o ile tylko prąd ładowania nie przekracza dziesięciogodzinnego.
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-03-11, 15:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cudak

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2012
Posty: 44
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: 2013-03-11, 16:14    [Cytuj]

Tomek J co do trwałości to doszło po prostu do uszkodzenia mechanicznego bom upadł na panel i zrobił ładną dziurę:) Odnośnie spadku wydajności z wiekiem nie zauważyłem:)
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2013-03-11, 17:59    [Cytuj]

Tomek J, mam trochę większe zapotrzebowanie na energię, bo maszt, i ciężki miecz mam opuszczany i podnoszony elektrycznie, co wymusza nieco inne rozwiązania.
Przy jednoczesnym użyciu obu wciągarek napięcie na samej baterii akumulatorów żelowych 50 Ah potrafi spaść poniżej 8V.
Oprócz tego prąd jest zużywany do napędu ogrzewania wody, i kabiny.
Kilka ledowych lampek jest niejako marginesem moich potrzeb, a radyjka słucham jedynie sporadycznie.
W zasadzie moja bateria słoneczna złożona z siedemnastu solidnych ogniw o mocy 4,5W każda (też podparte przetwornicą step-up) wystarcza na doładowanie akumulatorów, ale jak leje przez dwa tygodnie bez przerwy, to jednak muszę się podłączyć do prądu na kei.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6501
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 18:19    [Cytuj]

Cudak napisał/a:
Tomek J co do trwałości to doszło po prostu do uszkodzenia mechanicznego bom upadł na panel i zrobił ładną dziurę:) Odnośnie spadku wydajności z wiekiem nie zauważyłem:)

Podejrzewam że miałeś monokrystaliczny panel giętki, który o ile tylko nie zostanie wygięty zbyt mocno ;-) , lub poddany innemu dostatecznie mocnemu narazeniu mechanicznemu - to ma wszelkie dane służyć równie długo jak monokrystaliczny panel sztywny, tj minimum 25 lat przy maxymalnym spadku wydajności o 20%, tj do 80% wydajności pierwotnej Przestrzegałem natomiast przed fotoogniwami w pełnym tego słowa znaczeniu elastycznymi, tj amorficznymi na podłożu z miękkiego tworzywa sztucznego. Po nich można śmiało deptać, a i nawet upadek bomu miałyby wszelkie szanse przetrzymać bez szkody o ile tylko bom nie trafiłby pechowo wystającym ostrym elementem okucia - ale co z tego skoro szybko tracą one wydajność z racji samego tylko upływu czasu? Dlatego rozgraniczyłem wyraźnie: nie mylić monokrystalicznego panela giętkiego z elastycznym panelem amorficznym, bo w tym drugim przypadku można się gorzko rozczarować.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-03-11, 18:21, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6501
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 19:00    [Cytuj]

aleksiasty napisał/a:
Tomek J, mam trochę większe zapotrzebowanie na energię, bo maszt, i ciężki miecz mam opuszczany i podnoszony elektrycznie, co wymusza nieco inne rozwiązania..

Jak już mowimy o instalacji takiego kalibru - najchętniej widziałbym zasilanie obu tych elementow wyposażenie z akumulatora rozruchowego, a nie hotelowego. Pomysł od czapy? Chyba jednak nie, skoro obie windy działają podobnie jak rozrusznik, tj pobierają wielki prąd, za to stosunkowo krótko. Co istotniejsze - złożeniu masztu oraz podniesieniu miecza towarzyszy zwykle uruchomienie silnika, toteż istnnieją warunki dla niezwłocznego naładowania akumulatora z prądnicy silnika.
Cytat:
Przy jednoczesnym użyciu obu wciągarek napięcie na samej baterii akumulatorów żelowych 50 Ah potrafi spaść poniżej 8V.

Bo to są akumulatory żelowe: właśnie przez to że kwas siarkowy uwiężiony jest w krzemionkowym żelu - jony zawarte w elektrolicie nie są w stanie dotrzeć niezwłocznie w miejsce reakcji elektrodowej z większego dystansu. Takie udarowe obciążenie prądowe niszczy akumulatory żelowe w jeszcze większym stopniu niż akumulatory ołowiowe z chlupiącym elektrolitem, względnie akumulatory AGM, w których włokna szklane tworzą strukturę nieporównanie luźniejszą od lańcuchów krzemotlenowych o rozmiarach molekularnych, jak to jest w przypadku żelu krzemionkowego, i tym samym nie stanowią znaczącej przeszkody dla ruchu jonów. Pomysl uzycia akumulatorów żelowych akurat do napędu prądożernych wciągarek należy ocenić jako niefortunny.
Cytat:
Oprócz tego prąd jest zużywany do napędu ogrzewania wody, i kabiny.

Swoje zdanie na powyższy temat wyraziłem już dawno temu: oferowanie do zastosowań na jachtach urządzeń będących w istocie adaptacją czegoś co oryginalnie było przewidziane do stosowania w pojazdach samochodowych (autokarach, camperach) gdzie jest do dyspozycji nieograniczony zasób energii elektrycznej, dostarczanej bądź to przez pracujący silnik, bądź to z przyłącza na campingu jest przejawem niskiej kultury technicznej producentów. Urządzenia grzewcze przewidywane specjalnie na jacht żaglowy powinny potrzebować prądu jedynie do rozruchu, po czym energii mechanicznej do napędu wentylatorów i pomp dostarczałoby spalające się paliwo. Byłaby to taka miniaturowa turbina spalinowa.
Cytat:
a radyjka słucham jedynie sporadycznie.

To samo można powiedzieć i o stosowanych obecnie na jachtach równiież samochodowych radyjkach, o ile jest na miejscu takie zdrobnienie dla smoka pożerającego kilkadziesiąt watów mocy nawet w stanie standby, na potrzeby takich wodotrysków jak cyfrowy panel z lampami VFD, synteza częstotliwości, pamięć stacji, automatyczne przestrajanie itd. Radio (stereofoniczne!) w najczystszej postaci, powstałe m.in z kilku wraków wspomnianych "Safari" pobiera przy całkowitym wyciszeniu niecałe 30mA. zaś przy pełnej mocy wyjściowej 2 X 2W (jak na ciasne wnętrze jachtu to i tak o wiele za dużo, nie widzę zaś potrzeby demonstrowania swojej dominacji nad otoczeniem poprzez emitowanie dźwięków "Umcy-umcy-pęch-pęch-pęch" wzorem bezkarkowca z dresiarskiej bryki) - może jakieś 200mA, który to paradox (moc średnia pobierana z instalacji mniejsza od mocy szczytowej doprowadzanej do głośników) tłumaczy się nieciąglym charakterem muzyki lub mowy.
Cytat:
W zasadzie moja bateria słoneczna złożona z siedemnastu solidnych ogniw o mocy 4,5W każda (też podparte przetwornicą step-up)

A więc takie rozwiązania (bateria słoneczna o napięciu poniżej 12V ładująca akumulatory 12-woltowe) występują nie tylko na mojego jachcie? :-) Jestem trochę zaskoczony, bo w ofertach spotykałem niemal wyłącznie baterie 36-ogniwowe, zwane dwunastowoltowymi (w istocie dające więcej, nawet ponad 20V bez obciążenia). W przeciwieństwie do solarów "sześiowoltowych" takich jak nasze mogą one naładować akumulator 12V nawet bez przetwornicy (conajwyżej przez diodę zwrotną), dla osiągnięcia lepszej wydajności zaleca się jedbnak do nich regulatory oparte o przetwornicę step-down.
Cytat:
wystarcza na doładowanie akumulatorów, ale jak leje przez dwa tygodnie bez przerwy, to jednak muszę się podłączyć do prądu na kei

No to chyba jednak lepszą pogodę miewałem, aż tak długo bez przerwy mi nie lało. ;-)
Jednak przełączenie obu wyciągarek na akumulator rozruchowy poprawiłoby bilans energetyuczny, i zmniejszylo szansę zaistnienia konieczności podpinania się do gniazdka na kei.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski


ModEdit: Na wyraźne życzenie użytkownika MirekMors dodano punkt pomógł. Szczegóły w poście http://forum.mazury.info....p=124721#124721
Ostatnio zmieniony przez pough 2013-03-11, 19:31, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2013-03-12, 19:57    [Cytuj]

Tomku, ale moja łódka to Sportina 595 z przyczepną Suzuki DT2, nawet bez prądnicy do zasilania oświetlenia (że nie wspomnę o braku luzu, i wstecznego biegu) ot, taki japoński Salut.
Wciągarki pobierają maksymalnie po 50A, a każda żelowa Yuasa 28Ah może bezpiecznie oddać 100A, więc z trwałością teoretycznie nie ma problemu, a praktyka to potwierdza, bo moje bateryjki maja już po 7-11 lat. Zapewne spory wpływ na ich trwałość ma podłączenie ich poza sezonem do UPS-a, który dba o ich kondycję.

Bateria słoneczna o napięciu poniżej 12V jest wynikiem własnoręcznego jej wykonania z dostępnych w handlu płytek o konkretnej wielkości.
Więcej po prostu nie dało się rozmieścić pod masztem, i stąd konieczność podniesienia napięcia przy pomocy przetwornicy. Przetwornica niejako przy okazji ogranicza napięcie do poziomu bezpiecznego dla akumulatorów, szczególnie, że są umieszczone pod koją. To relikt sprzed kilkunastu lat, ale nie zamierzam przebudowywać całej instalacji, więc do wyboru pozostają mi jedynie akumulatory hermetyczne. Zasadowe mają brzydki zwyczaj "pocenia się" żrącym ługiem, a litowe są na razie zdecydowanie za drogie.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6501
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-13, 10:31    [Cytuj]

aleksiasty napisał/a:
Tomku, ale moja łódka to Sportina 595 z przyczepną Suzuki DT2, nawet bez prądnicy do zasilania oświetlenia (że nie wspomnę o braku luzu, i wstecznego biegu) ot, taki japoński Salut.

Ano w tej sytuacji sprawa akumulatora rozruchowego staje się istotnie bezprzedmiotowa - ponieważ go nie ma. Skoro była mowa o dwóch wciągarkach - to zaraz wyobraziłem sobie conajmniej dziesięciometrowe koromysło ze stacjonarnym dieslem.
Cytat:
moje bateryjki maja już po 7-11 lat.

Więc może to tłumaczy tak wielkie spadki napięcia w sieci przy pracy wciągarek? Przy odpowiednio dużej rezerwie pojemności nie odczuwa się zanadto jej utraty, oczywiście za cenę wożenia na jachcie ciężkich grzmotów.
Cytat:
Bateria słoneczna o napięciu poniżej 12V jest wynikiem własnoręcznego jej wykonania z dostępnych w handlu płytek o konkretnej wielkości.
Więcej po prostu nie dało się rozmieścić pod masztem, i stąd konieczność podniesienia napięcia przy pomocy przetwornicy.

Miałem wybór: albo gotowa bateria słoneczna 6V (18 płytek) plus przetwornica step-up, oczywiście wykonana wg osobistego projektu, albo gotowa bateria 12V (36 płytek) + przetwornica step-down, jak wyżej. Zdecydowałem się na pierwsze rozwiązanie, jako że w takim wypadku dioda prostownicza przetwornicy step-up pełni zarazem rolę diody zwrotnej, zapobiegajacej "cofaniu" się prądu z akumulatora, unika się więc dodatkowych strat na osobnej diodzie zwrotnej. Niemniej jednak w praktyce spotyka się niemal wyłącznie rozwiązanie drugie, zapewne dlatego że w takim wypadku można, choć z nieco gorszym skutkiem - naładować akumulator z baterii słonecznej bez użycia jakiejkolwiek przetwornicy.
Cytat:
Zasadowe mają brzydki zwyczaj "pocenia się" żrącym ługiem

Takie rzeczy tylko w akumulatorach produkowanych niegdyś w "Centrze" a obecnie w... Varcie. Ta sytuacja powtrzyła mi się kilka razy z akumulatorami tej ostatniej firmy, uznałem zatem że VARTA jest nic nie WARTA. Z akumulatorami japońskimi (SANYO) czy Panasonic, ale też z najczęściej obecnie spotykanymi "bezpaństwowymi" (a więc niechybnie chińskimi) nic podobnego mi się nie zdarzyło, a używam zarówno ogniw R20 jak i R6. I tyo nawet pomimo tego że te pierwsze (używane na "Leśnym Dziadku") pracują kapslami do dołu. Wynikło to z korzystniejszych warunków kontaktowania, gdy sprężyna dociska płaskie denko akumulatora od góry, niż gdy słupek 4 ogniw opiera się na sprężynce, a to najwyższe już prawie nie jest dociskane do blaszki kontaktowej. Oczywiście, w mojej instalacji zastosowanie wind nie wchodzi w grę.
Cytat:
a litowe są na razie zdecydowanie za drogie.

No i w ich przypadku nie można sobie pozwolić na bezkarne przeładowanie (byle tylko ograniczonym prądem) jak to jest w przypadku akumularorów zasadowych. Grozi to pożarem.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-03-13, 10:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
stefek

Dołączył: 16 Lis 2012
Posty: 4
Skąd: kraków
Wysłany: 2013-03-30, 21:01    [Cytuj]

Hm.. ja chyba jednak zrobię step-down i pójdę szukać coś na temat paneli solarnych na jachcie tam, gdzie rozmawiają ludzie którzy skończyli szkołę w XX wieku, tutaj , sami dopiero co po dyplomie... podziwiam za fachowość,pozdro..
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2013-03-30, 23:51    [Cytuj]

stefek, czyżbym wyczuł nutę ironii?
Wszak ja i TomekJ zaliczamy się raczej do matuzalemów elektroniki, a szkoły kończyliśmy w latach rozkwitu Kasprzaka, Diory i Róży Luksemburg.
Jeno na bieżąco jesteśmy...
 
 
stefek

Dołączył: 16 Lis 2012
Posty: 4
Skąd: kraków
Wysłany: 2013-03-31, 11:34    [Cytuj]

I właśnie to ..na bieżąco.. mnie dołuje, bo uważając się za średniaka, mało kapuje z Waszych opinii.


Kupiłem Oriona,chce go adaptować na łódkę wędkarską, potrzebuję źródło prądu do zasilenia silnika elektrycznego Minn Kota 65 -mam także Yamache 4 suw 8 H - w razie braku prądu, do laptopa, ładowarki do telefonu, do oświetlenia ledowego, który chcę założyć.- Mam akumulator żelowy 84 A,chcę dokupić BATERIA SŁONECZNA PANEL KOLEKTOR SŁONECZNY 130W,Wymiary w mm (wysokość x szerokość x głębokość) 1370 x 670 x 35
waga 10,5 kg

Moc max. (Pmax) 130 W
Napięcie max. 17,9 V
Prąd max. (Imp) 7,27 A
Napięcie jałowe 21,8 V
Prąd zwarciowy 7,82 A

końcówki MC4
za 420 zł
A może 100 W wystarczy

do tego
REGULATOR ŁADOWANIA 12V 24V 10A,oraz przewód też odpowiedni..

i nie wiem jak to się będzie sprawować w praktyce..brak mi doświadczenia w tej mierze..Plizz o krytykę. -
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2013-03-31, 15:15    [Cytuj]

Skoro nie masz masztu, to taka bateria nie zdezorganizuje komunikacji na łodzi.
Jeśli chodzi o wydajność, to na pewno nie wystarczy na ciągłe korzystanie z silnika elektrycznego, ale do przemieszczania się pomiędzy nawet odległymi łowiskami powinno być jak raz w sam raz.
Do takiej baterii nie ma co kombinować z samoróbkami, tylko kupić odpowiednio dobrany fabryczny kontroler ładowania.
Doświadczenie pokazuje, że całkiem poziome usytuowanie baterii tylko w niewielkim stopniu wpływa na jej wydajność,i nie ma sensu stosowanie jakichś systemów przechylania w kierunku słoneczka.
Latem słoneczko świeci kilkanaście godzin w ciągu doby, a to przeważnie wystarcza na doładowanie akumulatora "po kokardkę". :-D

Ta spalinowa Yamaha to bardziej na silniejszy przeciwny wiaterek, przy którym elektryk nie wydoli, niż na brak prądu będzie przydatny.
 
 
stefek

Dołączył: 16 Lis 2012
Posty: 4
Skąd: kraków
Wysłany: 2013-03-31, 18:03    [Cytuj]

ok..dzięki, właśnie to chciałem usłyszeć i tak sobie to wyobrażam..czyli do roboty..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH