FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-12-11, 22:46
Tragedia na Jeziorze Powidzkim
Autor Wiadomość
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-15, 11:43    [Cytuj]

pzaw napisał/a:
dwa-trzy wydmuchy wyczerpywały każdego.


Dokładnie tak będzie. W drugą stronę działa to podobnie, dlatego nie jesteśmy w stanie oddychać normalnie przez rurkę będąc 2 metry pod wodą. Nawet na U-Bootach tzw. chrapy pozwalały zaciągnć powietrze do silnika tylko z głębokości kilku metrów.
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-15, 11:48    [Cytuj]

extant napisał/a:
kursmazury napisał/a:
... Mozna przygotowac jacht tak, że będzie się upuszczało powietrza z komór i się go zatopi. W sposób całkowicie kontrolowany. Problemem będzie podnoszenie go z dna. Dlatego na razie nie chcę się bawić w zatapianie...

Sorki za "ciągnięcie OT", ale wystarczy jedna butla za sprężonym powietrzem połączona z dodatkowymi komorami i łódka sama się wynurzy, nie przymierzając... jak U-boot. :-D
EOT


Nie dam rady zamontowac dodatkowych komór na 1,5 m szesc. powietrza. Ale nawet jakby, to i tak ćwiczeń z tonącym jachtem z ludźmi w środku przeprowadzać nie będziemy. Jak ktos koniecznie chce sobie podnieść ciśnienie, to lepiej pojechać na stację benzynową popatrzeć na ceny. ;-)
 
 
<|KadetOmega

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 1460
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-12-15, 11:57    [Cytuj]

kursmazury napisał/a:
extant napisał/a:
kursmazury napisał/a:
... Mozna przygotowac jacht tak, że będzie się upuszczało powietrza z komór i się go zatopi. W sposób całkowicie kontrolowany. Problemem będzie podnoszenie go z dna. Dlatego na razie nie chcę się bawić w zatapianie...

Sorki za "ciągnięcie OT", ale wystarczy jedna butla za sprężonym powietrzem połączona z dodatkowymi komorami i łódka sama się wynurzy, nie przymierzając... jak U-boot. :-D
EOT


Nie dam rady zamontowac dodatkowych komór na 1,5 m szesc. powietrza. Ale nawet jakby, to i tak ćwiczeń z tonącym jachtem z ludźmi w środku przeprowadzać nie będziemy. Jak ktos koniecznie chce sobie podnieść ciśnienie, to lepiej pojechać na stację benzynową popatrzeć na ceny. ;-)

W trojmiescie ceny spadaja... ;-)
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14033
Wysłany: 2012-12-16, 00:29    [Cytuj]

Dyskusja na temat niemieckiej floty podwodnej podczas II wojny światowej została wydzielona : http://forum.mazury.info....p=115988#115988
 
 
awrobel

Wiek: 71
Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 256
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-12-16, 21:50    [Cytuj]

Są zarzuty dla strażaków.


Cytat:
Dwaj strażacy usłyszeli zarzuty w sprawie zeszłorocznej akcji na Jeziorze Powidzkim (woj. wielkopolskie). W maju 2011 roku utonęły tam dwie młode osoby po tym, jak wywrócił się jacht kabinowy. Zdjęcia z akcji ratowniczej otrzymaliśmy wówczas od użytkownika o nicku AnalogReporter.

"Podczas majowego spaceru nad Jeziorem Powidzki, zauważyliśmy przewróconą żaglówkę. Z brzegu sytuacja wyglądała na niegroźną. Cały czas wydawało nam się, że w żaglówce były trzy osoby. Kiedy pojawiła się straż wodna, która holowała żaglówkę w stronę brzegu, byliśmy przekonani, że cała sytuacja została opanowana. Nikt z nas nie wpadł na to, że w tej żaglówce mogą być jeszcze jakieś osoby. Odeszliśmy z tego miejsca, a o ofiarach dowiedzieliśmy się kilka dni po zdarzeniu" – pisał nam w maju 2011 roku AnalogReporter, autor zdjęć.

"Niewłaściwie ocenił zgłoszenie"

Jednym ze strażaków, który usłyszał zarzut, jest oficer dyżurny w komendzie powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy. Prokuratura zarzuca mężczyźnie nieumyślne narażenie Marty N. i Sebastiana R. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

"Po przyjęciu zgłoszenia o wywróceniu jachtu niewłaściwie ocenił to zgłoszenie oraz dokonał niewłaściwego rozpoznania sytuacyjnego i zadysponowania niewłaściwych sił i środków" - powiedział w czwartek w rozmowie z Polską Agencją Prasową Marek Kasprzak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie.

Mężczyźnie grozi kara do roku pozbawienia wolności.

"Podjął błędną decyzję"

Większa kara grozi dowódcy zastępu Ochotniczej Straży Pożarnej, któremu prokuratura zarzuca, że kierując akcją ratunkową i mając obowiązek opieki nad osobami ratowanymi, naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

"Bez konsultacji z oficerem dyżurnym PSP oraz dowódcą łodzi ratunkowej podjął błędną decyzję o podniesieniu wywróconego jachtu a następnie błędną decyzję o holowaniu go do brzegu. Było to bezpośrednią przyczyną likwidacji poduszki powietrznej w kabinie, czym nieumyślnie spowodował śmierć Marty N." - powiedział rzecznik prokuratury.

Strażakowi grozi pięcioletnie więzienie.

Jak powiedział rzecznik, zarzuty postawiono po przesłuchaniu świadków i zebraniu opinii biegłych. "Najistotniejsze w tym przypadku były opinie biegłego z dziedziny ratownictwa i medycyny sądowej" -powiedział.

Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień.

Tragiczny rejs

1 maja 2011 roku piątka młodych ludzi wypłynęła na jezioro wypożyczonym jachtem, który wywrócił się na bok, prawdopodobnie w wyniku silnego podmuchu wiatru. Wejście do kabiny znajdowało się około metra pod wodą. Zostały tam dwie osoby - 24-letnia mieszkanka Turku i 32-letni mieszkaniec Piły. Troje pozostałych było na zewnątrz. Uratował ich przepływający inny jacht.

Straż pożarna twierdzi, że akcja ratownicza prowadzona była w bardzo trudnych warunkach, ratownicy podejmowali trafne decyzje, robili wszystko, by uratować ludzi.


http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=496
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2012-12-16, 21:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28603
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-16, 22:03    [Cytuj]

Tego typu zarzuty moim zdaniem spowodują jedynie, że strażacy z OSP (ochotnicy) nie będą chcieli brać udziału w takich akcjach. Są przecież szkoleni w zakresie gaszenia pożarów, a nie ratownictwa wodnego.
Zamiast "czepiać się" strażaków ktoś powinien się zainteresować dlaczego na akwenie, który ponoć jest największy w tamtej okolicy organizacja typu WOPR nie ma sprzętu do ratowania ludzi z wywróconych jachtów.

W artykule nie ma nic o tym jakie zarzuty postawiono sternikowi jachtu, a przecież to on jest odpowiedzialny za wywrotkę. Ktoś wie, ile lat mu grozi?
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-16, 22:26    [Cytuj]

Skandal.
 
 
awrobel

Wiek: 71
Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 256
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-12-16, 22:51    [Cytuj]

Prawo pozwala prowadzic taką łódkę bez uprawnień. Trudno w takiej sytuacji stawiać zarzuty, bo prowadzący nie miał obowiązku wiedzieć jak to się robi i jak przewidzieć lub zapobiec wywrotce. Bez uprawnień to znaczy bez umiejętności. Bez wiedzy i doświadczenia. Moim zdaniem to prawo jest ułomne i może doprowadzić do następnych nieszczęść.
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-12-16, 23:26    [Cytuj]

awrobel napisał/a:
Prawo pozwala prowadzic taką łódkę bez uprawnień. Trudno w takiej sytuacji stawiać zarzuty, bo prowadzący nie miał obowiązku wiedzieć jak to się robi i jak przewidzieć lub zapobiec wywrotce. Bez uprawnień to znaczy bez umiejętności. Bez wiedzy i doświadczenia. Moim zdaniem to prawo jest ułomne i może doprowadzić do następnych nieszczęść.

Innymi słowy pieszemu przechodzącemu w poprzek przez autostradę który spowoduje karambol bo ileś aut zacznie awaryjnie hamować nie należy się kara? Wszak do chodzenia piechty nie trzeba mieć żadnych uprawnień czyli nie trzeba znać prawa? Czy w/g tego co napisałeś dopiero kwit czyni kogoś odpowiedzialnym a jego brak bezkarnym?

Żeby mnie nieopatrznie nie zrozumiano. Nie jestem za tym aby karać sternika, także uważam że stawianie zarzutu ratownikom jest bzdurne.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 206 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9532
Wysłany: 2012-12-16, 23:36    [Cytuj]

awrobel napisał/a:
Prawo pozwala prowadzic taką łódkę bez uprawnień. Trudno w takiej sytuacji stawiać zarzuty, bo prowadzący nie miał obowiązku wiedzieć jak to się robi i jak przewidzieć lub zapobiec wywrotce. Bez uprawnień to znaczy bez umiejętności. Bez wiedzy i doświadczenia. Moim zdaniem to prawo jest ułomne i może doprowadzić do następnych nieszczęść.


Niewlasciwie interpretujesz swoje obserwacje. Brak obowiazku posiadania patentu (niewlasciwie to utozsamiasz z wiedza) nie zwalnia nikogo z odpowiedzialnosci. Ja nie mam obowiazku wiedziec jakie sa fizyczne skutki uderzenia kogos mlotkiem, bo przeciez takiego obowiazkowego kursu i patentu nie mam. A siedziec za taki czyn pojde.
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-16, 23:44    [Cytuj]

awrobel napisał/a:
Prawo pozwala prowadzic taką łódkę bez uprawnień. Trudno w takiej sytuacji stawiać zarzuty, bo prowadzący nie miał obowiązku wiedzieć jak to się robi i jak przewidzieć lub zapobiec wywrotce. Bez uprawnień to znaczy bez umiejętności. Bez wiedzy i doświadczenia. Moim zdaniem to prawo jest ułomne i może doprowadzić do następnych nieszczęść.


W ustawie o sporcie istnieje zapis iż do prowadzenia jednostek pływających należy posiadać wiedzę i umiejętności.
 
 
awrobel

Wiek: 71
Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 256
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-12-16, 23:45    [Cytuj]

Mówię o aspekcie prawnym. O łatwości stawiania zarzutów.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 206 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9532
Wysłany: 2012-12-17, 00:22    [Cytuj]

awrobel napisał/a:
Mówię o aspekcie prawnym. O łatwości stawiania zarzutów.


O aspekt prawny sie nie martw. Kodeks karny nie uzaleznia kwestii zarzutow od patentow.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28603
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-17, 00:32    [Cytuj]

awrobel napisał/a:
Mówię o aspekcie prawnym. O łatwości stawiania zarzutów.


Nie masz racji. Prawo jedynie nie wymaga (i słusznie) posiadania certyfikatu do prowadzenia tego typu jachtu - czytaj: płyniesz na własną odpowiedzialność.

Karta rowerowa też wymagana przez prawo nie jest, ale do przepisów ruchu drogowego musisz się stosować. Jeżeli będąc rowerzystą spowodujesz wypadek, w którym ktoś zginie - nikt Ciebie z odpowiedzialności nie zwolni - nawet tłumaczenie, że nie ma obowiązku posiadania karty rowerowej.

Druga kwestia. Nie chodzi o łatwość stawiania zarzutów, tylko o zdrowy rozsądek. Czytając ten artykuł przypomina mi się stare przysłowie - Kowal zawinił - cygana powiesili.
Sternik wypływając jachtem - bierze na siebie odpowiedzialność za jacht i załogę. W tym przypadku doprowadził do wywrotki, w wyniku której zginęli ludzie. Bo przecież sam się ten jacht nie wywrócił.
 
 
awrobel

Wiek: 71
Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 256
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-12-17, 01:03    [Cytuj]

Nie napadajcie tak na mnie. Zgadzam się przeciez z Wami . Mówię tylko o tym, że przy czynie nieumyślnym prokurator a potem sąd musi ustalić czy sprawca "mógł i powinien przewidzieć" skutki swego czynu. Obydwa warunki łącznie. Albo czy zaniedbał czegoś. W tym kontekście ma to znaczenie dla sprawy.
Ostatnio zmieniony przez awrobel 2012-12-17, 01:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28603
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-17, 01:07    [Cytuj]

Kowal zawinił - cygana powiesili.
 
 
awrobel

Wiek: 71
Dołączył: 28 Kwi 2010
Posty: 256
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-12-17, 01:35    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:



Sternik wypływając jachtem - bierze na siebie odpowiedzialność za jacht i załogę. W tym przypadku doprowadził do wywrotki, w wyniku której zginęli ludzie. Bo przecież sam się ten jacht nie wywrócił.


Absolutnie się zgadzam. Pełna odpowiedzialność sternika o ile zawinił. Nie zawsze tak jednak jest. Z samego bycia sternikiem nie wynika wina. Może w sensie moralnym tak jest przyjęte i z tym się zgadzam ale nie w sensie prawa karnego.

Co jednak gdy wypływa grupa ludzi popływać sobie? Nawet coś tam umieją ale nikt nie ma uprawnień. Kto jest tym "sternikiem" - jak piszesz? Ten co akurat trzymał rumpel? A może ten co wynajmował łódkę bo miał przy sobie kasę czy dowód?

Pomiędzy "doprowadził" a "nie potrafił zapobiec" też jest duża różnica.

Nie wiem kto prowadził tego Maka. Może ten co nie żyje? Doczytaliście może gdzieś?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28603
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-17, 01:49    [Cytuj]

awrobel napisał/a:
Z samego bycia sternikiem nie wynika wina. Może w sensie moralnym tak jest przyjęte i z tym się zgadzam ale nie w sensie prawa karnego.


I to powinien ustalić sąd... a nie czepiać się amatorów w mundurach, którzy nieumiejętnie nieśli pomoc... w akcji będącej skutkiem błędu popełnionego na pokładzie wywróconej łodzi.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-12-17, 08:29    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
...
I to powinien ustalić sąd... a nie czepiać się amatorów w mundurach, którzy nieumiejętnie nieśli pomoc... w akcji będącej skutkiem błędu popełnionego na pokładzie wywróconej łodzi.

A potem ludzie się dziwią na forum, że np. łódki przepływające obok wypadku wcale nie spieszą się żeby komukolwiek nieść pomoc. :-/
Ostatnio zmieniony przez extant 2012-12-17, 08:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-12-17, 08:52    [Cytuj]

Oskarżanie nieprzeszkolonych strażakow o to, że podjęli złe decyzje pierwszy raz w życiu prowadząc tego typu akcję jest zwykłym bezprawiem.

Żeglarze "patentowani" powinni miec pojęcie o postępowaniu w takich wypadkach gdyż w programie szkolenia PZŻ w temacie "ratownictwo" istnieje zapis "postępowanie po wywrotce".
Czyli na kursie powinno być uczone jak się zachować w takiej sytuacji. I stwierdzenie typu " wystarczy zadzwonic po służby ratownicze" nie jest dla mnie udzieleniem pomocy wszelkimi dostępnymi środkami jeżeli to nie zagraża życiu lub zdrowiu załogi.
Poza tym, dlaczego jacht tonął? Przecież w książkach do żeglarstwa jest wyraźnie napisane że jachty są wywracalne ale niezatapialne? A te zatapialne są niewywracalne? Według kanonu szkolenia żeglarskiego (polecanego oficjalnie przez PZŻ-taki napis jest na książce zawierającej treść o wywracalności i niezatapialności) ten jacht nie miał prawa tonąć. Czyli-nie istniał.
Zginęły dwie osoby na jachcie nieistniejącym według materiałów do nauki żeglarstwa polecanych przez jedynie słuszny związek.
Czyja wina? Strażaków! :evil:
Paranoja.
Czy ktoś jest w posiadaniu jakichś namiarów na adwokata reprezentującego oskarżonych?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH