Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Barki, houseboaty, camperboaty, wypornościowe jachty motorowe - Nautika MC

yep - 2013-03-17, 17:59
Temat postu: Nautika MC
Stocznia DY wypuszcza na jajblizszy sezon na Mazury kilkadziesiąt Nautik MC. Wiele z nich będzie mogła pływać w strefach ciszy. Są to jednak typowe hauseboaty wypornościowe , które płyną z prędkością max 10 km/h.
Czy intensywne prace różnych stoczni nad hauseboatami półślizgowymi mogą zahamować tak masową produkcję łodzi wypornościowych?

aleksiasty - 2013-03-18, 18:23

Nie przesadzaj.
Typowy hausboot przy prędkości wypornościowej spala 2-4 litry na godzinę, bo ma mały silnik.
Hausboot półślizgowy będzie spalał dwa razy tyle, bo drugie tyle energii jest potrzebne na samo obracanie kilkukrotnie mocniejszej maszyny.
Płynięcie w półślizgu pochłonie kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt litrów na godzinę, a konkretnie tyle, ile będzie w stanie pochłonąć niemal stukonny, albo nawet większy silnik, bo tylko przy takiej mocy możliwe jest przekroczenie magicznej granicy prędkości wypornościowej.
A to raczej ostudzi zapały potencjalnych klientów, szczególnie, że większy silnik, i przystosowanie kadłuba do dużej mocy musi siłą rzeczy podnieść cenę.

yep - 2013-03-18, 20:03

Hauseboat o kadłubie półslizgowym i gabarytach Nautiki MC będzie miał silnik o mocy 50 KM i będzie spalał pomiedzy 2 a 3 litry na godzine przy prędkości ok 5/6 na godzine. Tak też będzie na ogół wykorzystywany. Jednak jesli zajdzie wyższa konieczność i ktoś źle sie poczuje,nadejdzie załamanie pogody lub dla zwykłej wygody bedzie mozliwość szybkiego płyniecia do brzegu z predkościa ok 25 km/ godzine. Oczywiście wtedy to spalanie znacznie wzrośnie ale tylko na konieczny czas.
northman - 2013-03-19, 07:29

Wypuściła kilkadziesiąt Nautic MC ale większość to laminaty - przynajmniej w mojej okolicy to 1 jacht na 4 skorupy. W takiej sytuacji należy raczej postawić pytanie czy jachty stoczniowe nie zostaną wyparte przez tanie samoróbki. I jaki to może mieć wpływ na pozycje marki.
Ja odpowiedziałem tu sobie sam i pomimo kilkudziesięciu zapytań o skorupy wolałem wypuścić skromne kilka gotowych Nexusów 850.
Przy takiej ilości nie obawiam się o ich wyparcie , ani o bezsensowną wojnę kto taniej zabuduje lanminat.

pir0man - 2013-03-19, 13:26

jachtowiec napisał/a:
(...)Jednak jesli zajdzie wyższa konieczność i ktoś źle sie poczuje,nadejdzie załamanie pogody lub dla zwykłej wygody bedzie mozliwość szybkiego płyniecia do brzegu z predkościa ok 25 km/ godzine(...)

I zamiast w 8 minut, dopłynie do brzegu w 4. Tylko że niewprawione oko na letnim czystym niebie widzi burzę na conajmniej godzinę przed czasem, a czasem znacznie szybciej.

A jeśli chodzi o prawdziwy wypadek (poparzenie, wydłubane oko, ...) to w pobliskich krzakach i tak nikt nie pomoże, więc tak czy inaczej najlepiej polegać na karetce MOPR.

Wszyscy wiemy jak to się skończy. Manetka do oporu i jazda.

Mi chodzi po głowie, żeby na ten sezon kupić sobie skuter wodny i ciągnąć go w roli tzw. bączka (dinghy) za wyczarterowanym houseboatem. Oczywiście nie po to żeby uciekać przed burzą :mrgreen: ale jak ktoś chce poszaleć, to taki mały skuterek na dużym akwenie nie robi nikomu krzywdy, a hotelowcem płynie się spokojnie. Po co mieszać interesy - jak ma być wygodnie, to płynie się hotelem, jak ma być szybko, to motorówką / skuterem. Szybkie hotele są niebezpieczne.

plitkin - 2013-03-19, 18:59

Tak apropo niebezpieczeństw i szaleńczego wyścigu po "bezpieczeństwo" każdym kosztem. Śledzę w ostatnich latach relacje Mariusza Główki w Żaglach na temat wypadków na wodzie i ofiar. Co widzę: wypadki związane z zagrożeniem życia i ewentualnym szybkim dotarciem gdzieś - poprostu się nie zdarzają. Zdarzają się wypadki uciekania przed burzą, ale jak słusznie zauważyli przedmówcy - na szlaku WJM czy to będzie 5 min czy może 3 - nie ma aż tak dużego znaczenia. Trzeba spadać w krzaki i już.
Jak coś się dzieje - i tak nie wiemy gdzie płynąć i dużo więcej czasu niż na prędkości uzyskamy wazywając ratowników na motorówce. Płynąc w takiej sytuacji szybko do brzegu zastaniemy na tym brzegu jedynie... brzeg! Żadnej realnej pomocy/karetki. Wzywając ratowników - oni w razie konieczności powiadamiają służby lądowe i podpływają tam gdzie jest karetka, po drodze udzielając niezbędnej pomocy.

Tak więc argument o bezpieczeństwie jest jak dla mnie poprostu chwytem marketingowym - tak jak ekologia w ostatnim czasie.

Co nie zmienia faktu, że ciekaw jestem nowych konstrukcji.

yep - 2013-03-19, 19:50

northman napisał/a:
Wypuściła kilkadziesiąt Nautic MC ale większość to laminaty - przynajmniej w mojej okolicy to 1 jacht na 4 skorupy. W takiej sytuacji należy raczej postawić pytanie czy jachty stoczniowe nie zostaną wyparte przez tanie samoróbki. I jaki to może mieć wpływ na pozycje marki.
Ja odpowiedziałem tu sobie sam i pomimo kilkudziesięciu zapytań o skorupy wolałem wypuścić skromne kilka gotowych Nexusów 850.
Przy takiej ilości nie obawiam się o ich wyparcie , ani o bezsensowną wojnę kto taniej zabuduje lanminat.


Cześć Krzysiek. Twoje Nexusy - bez urazy - nie wytrzymały konkurencji z naszymi Nautikami MC. Topiko owszem zakupiło sporo laminatów Nautiki MC ale są obwarowani umową dotyczaca jakości. Poza tym chcą bogatszej wersji i takiej jak Stocznia nie produkuje. Jesli chodzi o zabudowę to bedzie znacznie droższa bo mają na to dofinansowanie.

northman - 2013-03-19, 23:02

Michał nie żywię urazy tylko szkoda mi jak widzę rozmienianie na skorupy fajnej marki.
Takie ruchy przed laty przyniosły już wam wiele szkody i wnioski były jednoznaczne.
Na pewno nie są one oznaką wygranej bo w dłuższej perspektywie nie wniosą nic dobrego .
Umowy o jakości w naszym systemie prawnym to fikcja , i produkcja na zakupionym laminacie toczy się w niekontrolowanym kierunku.
Jeśli mówisz o zwycięstwie pod kątem ilości w krótkim okresie to masz 100 % racji , jednak ja mam zupełnie inne cele.
Gdybym zakładał produkcje kilkudziesięciu Nexusów 850 na sezon to musiałbym przy moich mocach produkcyjnych wygasić produkcje Maxusów czy Courierów 970.
Drugim aspektem jest tu pogodzenie interesów nabywców jachtów z deregulacją rynku spowodowaną nadmierną podażą laminatów i jachtów.
Jako producent staram się to brać pod uwagę i dążenie do ilości tu i teraz nie jest moim priorytetem.
Klienci czarterowi będą z takiej sytuacji zadowoleni , ale osoby które kupiły jacht w stoczni za grubą kasę , mogą czuć się oszukane jeśli w rynku pojawią się tanie podróbki.
Firmy czarterowe które dotknie szybka eksplozja podaży nie kupią w przyszłym roku tylu jednostek bo nie będą miały zysku a to również ma wpływ na przywiązanie do marki.
Na ten moment mam takie obłożenie produkcji że prawdopodobnie jako jedyna stocznia w kraju nie sprzedaję laminatów i to uznaję za zwycięstwo jeśli w ogóle można to rozpatrywać w tej kategorii.
Nastawiamy się na produkcję bardziej spersonalizowanych jachtów i nie to idzie w parze z wielkimi seriami .

yep - 2013-03-20, 17:42

W takim razie bardzo sie cieszę że będziemy kontunuować dobra tradycję nie wchodzenia sobie w rynek. Ja koncentruję się obecnie na przygotowaniu produkcji tanich hauseboatów półślizgowych.
Jesli chodzi o sprzedaz laminatów to rzeczywiscie walczyłem z tym, jednak czasami nie mam wyjscia. Postanowiłem powaznie zająć się walką z nieuczciwą konkurencją garażową.
Mam wiele poważnych produktów których rentownośc jest spora. Dlatego postanowiłem te tańsze łodzie puścić w rynek po kosztach by zahamować "garaże" i tandetę.
Niech skorzystają z tego firmy czarterowe i mniej zamożni prywatni odbiorcy. Zobaczysz że Tobie (Twojej firmie) to nie zaszkodzi a drobni "szkodnicy" jachtowi i "psuciciele" rynku przyklekną i może w końcu przebranżowią się.
Pozdrawiam serdecznie

yep - 2013-05-24, 22:55

http://www.youtube.com/watch?v=J8KbpuYMjnA

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group