Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Skutery wodne - Skutery wodne dla policji wodnej na Mazurach

mazury.info.pl - 2012-12-02, 13:27
Temat postu: Skutery wodne dla policji wodnej na Mazurach
Wydzielone z:
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=7187


kursmazury napisał/a:
Podobnie ma się sytuacja na jeziorach- leci burak dresmotorówą w ślizgu na ograniczeniu, a za nim inspektor albo policja tak samo. Bo łapią buraka. Ale kajakarza czy żeglarza wytrzęsie to dwa razy bardziej niż fala od samej dresmotorówy...


Dlatego od wielu lat postuluję zakup dla policji wodnej mocnych skuterów wodnych. Pościg w każdym przypadku były krótki, a możliwości patrolowe zwielokrotnione. Ponadto skutery są znacznie tańsze w zakupie i w utrzymaniu.

plitkin - 2012-12-02, 15:42

Poza dogonieniem trzeba zatrzymac. Tu nie ma roznicy czy to skuter czy motorowka, wrecz skuter nawet mniej bezpieczny dla funkcjonariusza.
mazury.info.pl - 2012-12-02, 15:59

plitkin napisał/a:
Poza dogonieniem trzeba zatrzymac. Tu nie ma roznicy czy to skuter czy motorowka, wrecz skuter nawet mniej bezpieczny dla funkcjonariusza.


Jaki problem w zatrzymaniu? Przecież dogoniony zatrzyma się na wezwanie, a jeżeli tego nie zrobi jezioro wcześniej czy później się skończy.

Drugiej części nie rozumiem. Dlaczego mniej bezpieczny? Pływałeś kiedyś dużym skuterem? Żegluga jest bezpieczna i sucha nawet podczas ciasnych nawrotów.

Szaman3 - 2012-12-02, 16:08

W Anglii widziałem patrole policyjne na skuterach. To było na Tamizie i w okolicach jej ujścia do morza.
plitkin - 2012-12-02, 16:36

mazury.info.pl napisał/a:
plitkin napisał/a:
Poza dogonieniem trzeba zatrzymac. Tu nie ma roznicy czy to skuter czy motorowka, wrecz skuter nawet mniej bezpieczny dla funkcjonariusza.


Jaki problem w zatrzymaniu? Przecież dogoniony zatrzyma się na wezwanie, a jeżeli tego nie zrobi jezioro wcześniej czy później się skończy.

Drugiej części nie rozumiem. Dlaczego mniej bezpieczny? Pływałeś kiedyś dużym skuterem? Żegluga jest bezpieczna i sucha nawet podczas ciasnych nawrotów.


Moze inaczej rozumiem problem. Myslalem, ze poscig ma miejsce wtedy gdy delikwent nie chce sie zatrzymac. Raz widzialem taki na Mikolajskim. W innych przypadkach nie rpzumiem problemu, bo po wlaczeniu koguta chyba poscigu juz nie ma, bo kazdy sie zatrzyma?
O bezpieczenstwie: mialem na mysli ewentualne probu uczieczki poprzez spychanie lodzi patrolowej.
Jezeli problemu zatrzymania nie ma, to faktycznie tanszy i szybszy skuter jest super.

szg - 2012-12-02, 20:31

Mariusz Główka napisał/a:
W Anglii widziałem patrole policyjne na skuterach. To było na Tamizie i w okolicach jej ujścia do morza.

Na Gardzie też policjanci śmigają na skuterach a jeden z nich nawet czepił się mnie przy dużym wietrze, że nie podchodzę "wertykalnie" do brzegu tylko lekkim skosem bo mnie znosiło. Co sobie o nim pomyślałem to mógł wyczytać z mojej miny :oops: :evil: .

funyo - 2012-12-03, 00:00

Cytat:
Dlatego od wielu lat postuluję zakup dla policji wodnej mocnych skuterów wodnych. Pościg w każdym przypadku były krótki, a możliwości patrolowe zwielokrotnione. Ponadto skutery są znacznie tańsze w zakupie i w utrzymaniu.

Nie muszą być wcale mocne, wystarczą podstawowe dzisiejsze wersje. Najsłabsza Yamaha VX ma 110KM i robi ok. 95km/h. SeaDoo GTi ma 130KM i pod 100km/h. Najmocniejsze z najsłabszych jest Kawasaki STX, ma 160KM i v max ponad 100km/h.
To zdecydowanie wystarczy do większości codziennych, policyjnych zastosowań.
Przy tym koszty utrzymania są na rozsądnym poziomie, bo te skutery palą niewiele (do 20l/h) i serwis, z racji braku turbin, jest na akceptowalnym poziomie.
Aż dziw bierze, że na tak małych akwenach, jak WJM, służby patrolowe i ratunkowe nie są uzbrojone w skutery :roll:
Za to wolą pływać ciężkimi "krążownikami" - policja i straż poż. lub wielkimi Ribami, jak MOPR.

mazury.info.pl - 2012-12-03, 00:16

funyo napisał/a:
i serwis, z racji braku turbin, jest na akceptowalnym poziomie.


Braku turbin?

mazury.info.pl - 2012-12-03, 00:31

funyo napisał/a:
Nie muszą być wcale mocne, wystarczą podstawowe dzisiejsze wersje. Najsłabsza Yamaha VX ma 110KM i robi ok. 95km/h. SeaDoo GTi ma 130KM i pod 100km/h. Najmocniejsze z najsłabszych jest Kawasaki STX, ma 160KM i v max ponad 100km/h.
To zdecydowanie wystarczy do większości codziennych, policyjnych zastosowań.


Do codziennych zastosowań z pewnością wystarczy... ale słabym skuterem mocnego nie dogoni. Na wodzie to najczęściej mocne skutery uciekają przed policją wodną.

funyo - 2012-12-03, 01:06

Cytat:
Braku turbin?

Sorry za nieścisłość :oops: Chodziło mi o turbo (bardziej kompresor), czyli doładowanie silnika.
Dzisiejsze skutery dzielą się na te z doładowaniem i bez doładowania. :->
Poza oczywistym przyrostem mocy, turbo odpowiada też za wprost proporcjonalny przyrost spalania oraz kosztów serwisowych ;-)
Jest to warte zachodu w przypadku maszyn sportowych, ale nie koniecznie w sprzęcie patrolowo-ratunkowym.
Cytat:
Do codziennych zastosowań z pewnością wystarczy... ale słabym skuterem mocnego nie dogoni. Na wodzie to najczęściej mocne skutery uciekają przed policją wodną.

Nie jest tak do końca. Najszybsze skutery są w stanie rozwinąć ok. 120-130km/h ale w odpowiednich warunkach tj, braku fal, wiatru itp.
Przy przeciętnym mazurskim zafalowaniu, zagęszczeniu ruchu oraz umiejętnościach jet-driverów, różnice w prędkościach max. nie są już takie znaczne :-P
Gdyby dodatkowo np. policja zamiast jednej niewielkiej motorówki patrolowej zakupiła dwa, albo nawet trzy skutery, to z góry jest na wygranej pozycji wobec uciekiniera.
Tak samo działa policja autostradowa na zachodzie: nie chodzi o złapanie, ale o namierzenie delikwenta i podprowadzenie do punktu, w którym kolejny poinformowany patrol przygotował zatrzymanie.
Zresztą większość normalnych ludzi woli zatrzymać się do kontroli niż narażać się na zarzut ucieczki i związane z tym konsekwencje.
To i tak byłby margines działalności, a w przypadku kontroli np. trzeźwości, prawidłowego cumowania, czy wreszcie łatwości podjęcia akcji ratunkowych, skutery są nie do przecenienia. Wszędzie na świecie o tym wiedzą, tylko nie u nas. :-(

kursmazury - 2012-12-03, 10:30

Jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić akcję ratowania załogi z wywróconego jachtu, przeprowadzoną przy pomocy skutera wodnego przy wietrze 8B i prawie metrowej fali na Niegocinie...Albo akcję reanimacyjna prowadzoną na skuterze...
MOPR wie, co robi i jakie łodzie są rzeczywiście potrzebne.

mazury.info.pl - 2012-12-03, 11:15

kursmazury napisał/a:
Jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić akcję ratowania załogi z wywróconego jachtu, przeprowadzoną przy pomocy skutera wodnego przy wietrze 8B i prawie metrowej fali na Niegocinie...Albo akcję reanimacyjna prowadzoną na skuterze...
MOPR wie, co robi i jakie łodzie są rzeczywiście potrzebne.


Adam. Myślę, że na jeziorach fale są zbyt małe, aby trzeba było kogoś ratować skuterem. Wystarczy RIB. Zabierze na pokład od razu całą załogę.

Jeżeli chodzi o możliwości ratownicze skutera - musisz wiedzieć, że są używane do ratowania surferów, którzy pływają po tzw. mega falach. Skuter ze specjalną deską na rufie to jedyny "pojazd" ratowniczy (oprócz śmigłowca), który potrafi podjąć człowieka znajdującego się w strefie przyboju.

kursmazury - 2012-12-03, 11:32

Ale na Mazurach nie ma megafal i przyboju. Skuter wodny nie zdejmie kilku osób z wywróconego jachtu, nie dostarczy na miejsce płetwonurka do wyjęcia osoby uwięzionej wewnątrz, nie przeprowadzi akcji technicznej ani nie zapewni możliwości przeprowadzenia reanimacji. MOPR używa jednostek uniwersalnych, które zapewniają mozliwość wykonywania różnych zadań. Skutery są zbyt "wąskie" w zakresie użycia.
mazury.info.pl - 2012-12-03, 11:46

kursmazury napisał/a:
Ale na Mazurach nie ma megafal i przyboju. Skuter wodny nie zdejmie kilku osób z wywróconego jachtu, nie dostarczy na miejsce płetwonurka do wyjęcia osoby uwięzionej wewnątrz, nie przeprowadzi akcji technicznej ani nie zapewni możliwości przeprowadzenia reanimacji. MOPR używa jednostek uniwersalnych, które zapewniają mozliwość wykonywania różnych zadań. Skutery są zbyt "wąskie" w zakresie użycia.


Masz rację. Dlatego do celów ratowniczych na Mazurach bardziej przydatne są RIB-y. Skuter natomiast może stanowić doskonałe uzupełnienie floty ratowniczej.
- szybciej dotrze na miejsce, pozwoli profesjonaliście ocenić sytuację i udzielić pierwszej pomocy (można jej udzielić nawet na wywróconym kadłubie - swoją droga ciekawe ile reanimacji jest dokonywanych w sezonie).
- w razie konieczności nie widzę problemu z dostarczeniem płetwonurka.
- z tego co wiem to akcji technicznych MOPR używa starego kutra (RIB-a zwyczajnie szkoda do takich celów).

Rozmawiamy jednak o łodziach patrolowych dla policji czy straży leśnej(!). Do wystawienia mandatu nie potrzeba wielkiej i drogiej łodzi.

plitkin - 2012-12-03, 11:53

Dla strazy lesnej?
mazury.info.pl - 2012-12-03, 12:02

plitkin napisał/a:
Dla strazy lesnej?


Straż leśna od minionego sezonu ma własną motorówkę i patroluje okolice rezerwatów wystawiając setki mandatów za cumowanie w rezerwacie, palenie ogniska na wyspie itp. Po szczegóły odsyłam do wątku:
http://forum.mazury.info....p=100638#100638
Skuter byłby tańszy (mniej więcej 2-3 krotnie) i skuteczniejszy - łatwiej dopłynąć nim do piaszczystego brzegu niż dużą motorówką.

kursmazury - 2012-12-03, 12:11

Był taki film, w którym pokazywali takie fajne skutery dla straży leśnej. Nazywał się Powrót Jedi, o ile pamiętam...
Jestem przeciwny multiplikowaniu różnych sił (bo to żadne służby) kontrolnych na wodzie. Jest Policja i wystarczy, oni mogą też nakładać mandaty za cumowanie w rezerwatach. I mogą to robić pływając skuterem, jak najbardziej.

Skuter wodny dowiezie płetwonurka a potem będzie musiał go zostawić w wodzie, żeby odtransportować poszkodowanego. Albo przyleci pierwszy, sprawdzi sytuację i jego sternik zadzwoni dopiero po łódź, która ma przypłynąc i przeprowadzić właściwą akcję?
Podobna sytuacja miała miejsce wiosną zeszłego roku na Powidzkim. Wysłano dwóch strażaków z OSP na maleńkim RIBie a dopiero po nich szła łódź PSP z nurkami i sprzętem. Teraz się bezmyślnie psy wiesza na tych z OSP, że próbowali ratować tak, jak umieli( a że nie umieli, to nie ich wina) i za pomoca tego, co mieli ale im nie wyszło.
Dlatego dyspozytor MOPR wysyła od razu właściwą jednostkę.
Z tą reanimacją na kadłubie wywróconej łodzi, to dobry dowcip. :-D

maciekzb - 2012-12-03, 12:21

mazury.info.pl napisał/a:
Rozmawiamy jednak o łodziach patrolowych dla policji czy straży leśnej(!). Do wystawienia mandatu nie potrzeba wielkiej i drogiej łodzi.
Mnie się wydaje, że jednak nie jest dobrym rozwiązaniem skuter dla tych służb. Skuter jest mokry i utrudniałoby napewno funkcjonariuszowi zrobienie całej papierologii, łącznie z wypisaniem mandatu. Dodatkowo każdy musiałby mieć jakiś kombinezon. Z racji różnych rozmiarów a także czysto higienicznych - dla każdego musiałby być osobisty kombinezon. Zwiększyłoby to na pewno koszty. Dodatkowo taki kombinezon musiałby mieć swój wzór ustawowy.
Myślę, że gdyby wykorzystali to co mają byłoby dobrze. Przede wszystkim żeby im paliwa nie zabrakło bo KGP wprowadza im jakieś limity.

mazury.info.pl - 2012-12-03, 12:35

maciekzb. Pływałeś kiedyś skuterem?

Też kiedyś myślałem, że skuter jest "mokry". Tymczasem to nieprawda. Duży, nowoczesny skuter jest tak samo mokry jak żaglówka (gdy pada deszcz). Każdy skuter ma wodoszczelny, pojemny schowek na dokumenty (pod kierownicą).

Odnośnie spalania - wynosi ono ok. 20 litrów na godzinę. Policyjny RIB spala ok. 15-18 litrów na godzinę... ale w tą godzinę przepłynie zdecydowanie mniejszy dystans niż skuter. Mniejsze motorówki z silnikiem zaburtowym spalają mniej, ale w pościgu nie mają szans.

Poza tym RIB jest znacznie droższy w zakupie i utrzymaniu (skuter zimą można trzymać w małym garażu, a RIB musi być hangarowany). Skuter łatwo można przewieźć w dowolne miejsce i zwodować samodzielnie (mam na myśli jeziora poza szlakiem WJM), gdzie można zabezpieczać imprezy masowe.




funyo - 2012-12-03, 15:34

Na powyższym zdjęciu jest jeden z opisanych wcześniej przeze mnie skuterów: SeaDoo GTI.
Jak widać, potrafi się on sprawdzić w roli patrolowej i z pewnością da się z jego pokładu udzielić upomnienia czy wystawić mandat. ;-)
W służbie MOPR-u też miałby co robić. Są przecież zabezpieczenia regat i innych imprez. Z racji wielkości i prędkości, mógłby też jako pierwszy docierać do akwenów dotkniętych np. tzw. "białym szkwałem", dokonać rozeznania i powiadomić o sytuacji centralę.
Zanim duży RIB z ekipą dotarłby np. na Kisajno (mając dodatkowo po drodze most) skuter już mógłby na miejscu dokonać rekonesansu i trafnie pokierować akcją ratunkową.

plitkin - 2012-12-03, 15:55

W ratownictwie na Mazurach tak jak Adam, slabo widze przydstnosc skuterow. W Policji owszem, ma sens.
extant - 2012-12-03, 16:42

Sądzę, że ratownictwo na Mazurach - gdyby miało na to kasę - też chętnie weszło by w posiadanie choćby pojedynczych skuterów, do akcji gdzie wymagana jest przede wszystkim szybkość interwencji, ale... "tak krawiec kraje, jak mu materii staje". :-/
mzalewski - 2012-12-03, 17:52

skuter wodny to taki motor na drodze

więc reakcja byłaby błyskawiczna w razie potrzeby

no i powiem szczerze, że nie spotkałem jeszcze motorówki turystyczno-sportowej, szybszej od skutera, a próbowałem się z łodziami, które startują wyścigach (mistrzostwach polski), chodź wiem, że są stricto wyścigowe łodzie dużo szybsze, ale to margines, który raczej nie pływa turystycznie.

taki skuter 255/260KM ma około 3s. do 80km/h i to się liczy, błyskawiczny start, szybkie manewry, czy prędkość max.120 czy 130km/h, to nie ma większego już znaczenia, łódź nie ucieknie przed skuterem w razie pościgu, oraz w razie wypadku służby ratownicze mogą być znacznie sprawniejsze, a właśnie chodzi o tę jedną, dwie minuty szybciej aby kogoś uratować. Drugi aspekt to znalezienie kogoś na wodzie przy złej pogodzie, dzięki zwinności, przyśpieszeniu, mona dużo szybciej namierzyć cel. Mam porównanie jak szukam jednej narty wodnej, jak zrzucam ją by pływać na mononarcie, łódką pływają i pływają i szukająąąąąąąąąąąąąąąą , a ja moment tu i tam, jak trzeba to na płytszą wodę, bo może prąd zniósł bliżej brzegu.

funyo - 2012-12-05, 00:26

W przypadku Policji czy, jak pisze Zbyszek, Straży Leśnej, przydatność skuterów jest bezsprzeczna. Za te same pieniądze można podwoić skuteczność działań. Dodatkowo, dla bezpieczeństwa i kultury na szlaku najczęściej wystarczy sama obecność patroli.
W wielu krajach się to doskonale sprawdza i, jak wcześniej wspomniałem, nie muszą to być wcale najmocniejsze (czytaj: najdroższe) modele.

RZ - 2012-12-05, 08:21

funyo napisał/a:
W przypadku Policji czy, jak pisze Zbyszek, Straży Leśnej, przydatność skuterów jest bezsprzeczna. Za te same pieniądze można podwoić skuteczność działań. Dodatkowo, dla bezpieczeństwa i kultury na szlaku najczęściej wystarczy sama obecność patroli.
W wielu krajach się to doskonale sprawdza i, jak wcześniej wspomniałem, nie muszą to być wcale najmocniejsze (czytaj: najdroższe) modele.
Przepraszam ale z tą taniością to się nie zgodzę jeśli coś kupować i wyposażać nasze służby to powinno to być bardzo dobre jakościowo aby się sprawdzało w działaniu a nie szmelc służący do popływania dla przyjemności ,już kiedyś przerabialiśmy takie zakupy Policja w Polonezie :oops: a bandyta BMW.. :evil: Jacht żaglowy to i kajakiem dogoni :mrgreen: ,ale łobuza na motorówce albo skuterze to nie za bardzo .Dlatego jeśli coś robić to dobry sprzęt .
funyo - 2012-12-05, 10:02

Cytat:
Przepraszam ale z tą taniością to się nie zgodzę jeśli coś kupować i wyposażać nasze służby to powinno to być bardzo dobre jakościowo aby się sprawdzało w działaniu a nie szmelc służący do popływania dla przyjemności

Na świecie jest tylko trzech liczących się producentów skuterów wodnych i w związku z tym nie ma mowy o złej jakości. Wszystkie, nawet te najtańsze (ale wcale nie takie tanie) modele, to najwyższa półka technologiczna, zarówno jeśli idzie o własności nautyczne, napędy (głowice wielozaworowe, wtryski etc.) jak i trwałość. Szczególnie ta ostatnia ma znaczenie dla całości kosztów eksploatacji, a tak się składa, że najtańsze skutery są pod tym względem bezkonkurencyjne.
I nie ma przy tym mowy o słabych osiągach. Na Mazurach praktycznie nie występują łodzie mogące się z nimi równać w kwestii osiągów.
To się sprawdza, na powyższych zdjęciach 1 i 3 są uwidocznione właśnie najtańsze modele Bombardiera i Yamahy. Na środkowym zdjęciu są SeaDoo RXT - maszyny mocne, ale nie najmocniejsze.

RZ - 2012-12-05, 12:20

funyo napisał/a:
Cytat:
Przepraszam ale z tą taniością to się nie zgodzę jeśli coś kupować i wyposażać nasze służby to powinno to być bardzo dobre jakościowo aby się sprawdzało w działaniu a nie szmelc służący do popływania dla przyjemności

Na świecie jest tylko trzech liczących się producentów skuterów wodnych i w związku z tym nie ma mowy o złej jakości. Wszystkie, nawet te najtańsze (ale wcale nie takie tanie) modele, to najwyższa półka technologiczna, zarówno jeśli idzie o własności nautyczne, napędy (głowice wielozaworowe, wtryski etc.) jak i trwałość. Szczególnie ta ostatnia ma znaczenie dla całości kosztów eksploatacji, a tak się składa, że najtańsze skutery są pod tym względem bezkonkurencyjne.
I nie ma przy tym mowy o słabych osiągach. Na Mazurach praktycznie nie występują łodzie mogące się z nimi równać w kwestii osiągów.
To się sprawdza, na powyższych zdjęciach 1 i 3 są uwidocznione właśnie najtańsze modele Bombardiera i Yamahy. Na środkowym zdjęciu są SeaDoo RXT - maszyny mocne, ale nie najmocniejsze.
Ja tam na skuterach się za bardzo nie znam ale mam na myśli kupno skuterów dobrych dobrze wyposażonych , i spełniających potrzeby patrolowe a nawet ratunkowe jeśli będzie taka potrzeba nawet z taką desko ratowniczą . Oczywiście pełne wyposażenie ,łączność ,apteczka ,a także możliwość zabrania jednej lub dwóch osób w razie potrzeby .
funyo - 2012-12-05, 15:07

Na pewno skutery dla policji muszą być wyposażone adekwatnie do wykonywanych zadań.
Nie było by z tym chyba żadnych problemów - dzisiaj nie trzeba mieć radiostacji wielkości telewizora i 30kg. wagi. Bagażniki tych skuterów mają co najmniej 60 - 80l pojemności, więc zabranie na pokład apteczki, dodatkowej kamizelki czy koców termicznych nie jest wielkim wyzwaniem. Tak samo jak zabranie dodatkowej załogi - wszystkie one są rejestrowane na trzy osoby.

mzalewski - 2012-12-06, 21:01

POLICJA - powinna mieć skutery szybkie z doładowaniem (>200KM), aby móc dognać hultaja, czy nawet inny skuter
SŁUŻBY RATOWNICZE - modele duże bez doładowania (<200KM), bo supercharger trzeba rozgrzać, a silniki NA dużo lepiej znosi szybki start na zimno.

RIB - 2012-12-30, 11:13

mzalewski napisał/a:
POLICJA - powinna mieć skutery szybkie z doładowaniem (>200KM), aby móc dognać hultaja, czy nawet inny skuter
SŁUŻBY RATOWNICZE - modele duże bez doładowania (<200KM), bo supercharger trzeba rozgrzać, a silniki NA dużo lepiej znosi szybki start na zimno.


Jeżeli chodzi o POLICJĘ to jak najbardziej powinni mieć taki sprzęt na swoim wyposażeniu. Dogonią, wlepią mandat, pouczą, przeprowadzą kontrolę. Sprzęt powinien być bardzo dobrej jakości, a nie jak w naszym kraju w przetargu wygrywa najtańszy sprzęt. Zazwyczaj też siedzi banda konowałów co się nie znają na rzeczy i wymyślają co będzie najlepsze ICH skromnym zdaniem.
RIBem kiedyś pogoniłem skuter i bez problemu go wyprzedziłem. Miałem na rufie 2 x 300 Verado. Skuter słaby i mały nie był. Moja prędkość wedle gpsa 118 km/h. Więc da rade wyprzedzić tylko proporcje spalania skutera a RIBa są nieporównywalne.

W służbach ratowniczych na terenie mazur skuter jest bezużyteczny. Załóżmy że wieje 8, fala pół metra. Czy ratownik szybko i bezpiecznie dotrze na miejsce? Ile osób pływało przy takiej pogodzie nawet 60 km/h? Jaki jest komfort pływania taką małą jednostką na fali? Dopłynie na miejsce i co powie 4 ludziom którzy siedzą na wywróconym jachcie? Spokojnie zaraz łódka przypłynie? Skazywanie ludzi na dodatkowy uszczerbek psychiczny bo niby jest ratownik a nic nie robi (jak ktoś nie brał udziału w akcji ratunkowej, niech nie mówi że każdy ratowany będzie sobie spokojnie siedział i czekał) druga kwestia to paliwo. Bo skoro płyną ratownicy RIBem to jest wykorzystana jedna łódka a nie łódka i skuter. I zaraz usłyszymy głosy że ratownicy "bawią" się na wodzie i palą paliwo w dwóch łódkach a mogą jedną. Druga sprawa to transport poszkodowanego. Popłynie do zdarzenia i będzie potrzebował przewieść chorego w pozycji leżącej. Wyspa, więc karetka nie dojedzie. I znowu wysyłamy zespół w łodzi ratowniczej. Czas będzie taki sam, bo czy ratownicy dopłyną od razu RIBem w ciut krótszym czasie, czy przypłynie ratownik szybciej na skuterze to on potem i tak czeka na transport więc czasy się zaczynają pokrywać a pacjent czeka. Są ratownicy na motorach, którzy docierają na miejsce zdarzenia w dużych aglomeracjach miejskich szybciej. Wykorzystanie motoru gdzie są korki, wzmożony ruch, roboty drogowe, bezmyślność kierowców (którzy są panami drogi więc po co patrzeć w lusterka czy karetka jedzie) jest jak najbardziej ok. W ratownictwie na WJM nie ma takiej potrzeby. W ratownictwie brzegowym, gdzie na przyboju i wysokiej fali motorówka nie dałaby rady, skuter jak najbardziej jest przydatny.
Pozdrawiam

mzalewski - 2012-12-30, 11:35

wyprzedzić skuter się da, ale kto ma w PL na RIBie 2 x VERADO 300KM ?

inna sprawa, iż skuter przy tych Verado robi się super oszczędny ....

dla mnie to Policja może i mieć sprzęt paru konny i tak nie będę uciekał, bo to ucieczka donikąd.

Co do pływania skuterem w ciężkich warunkach, to jeśli bym miał już się wybierać w takich warunkach na wodę to tylko skuterem, ze względu na kontrole nad sprzętem, balans, czułbym się bezpieczniej niż na zwykłej łodzi.

Błędem jest zakładanie, że skuter zastąpi podstawową jednostkę ratowniczą, to jak motor w Policji, szybkie dotarcie do zdarzenia, często odnalezienie miejsca zdarzenia, pierwsze zabezpieczenie, rozeznanie się w sytuacji, udzielenie pierwszej pomocy, "otworzenie drogi" dla pełnej jednostki ratowniczej.

Co do wspomnianego przez Ciebie paliwa i zaangażowania dużych środków. Już tak się stało na zachodzie, zwłaszcza w USA, że do zdarzenia zawsze przyjeżdża Karetka, Policja, Straż mimo iż się wydaje, że aż taki siły są nieuzasadnione...

RIB - 2012-12-30, 12:31

mzalewski napisał/a:
wyprzedzić skuter się da, ale kto ma w PL na RIBie 2 x VERADO 300KM ?

inna sprawa, iż skuter przy tych Verado robi się super oszczędny ....

dla mnie to Policja może i mieć sprzęt paru konny i tak nie będę uciekał, bo to ucieczka donikąd.

Co do pływania skuterem w ciężkich warunkach, to jeśli bym miał już się wybierać w takich warunkach na wodę to tylko skuterem, ze względu na kontrole nad sprzętem, balans, czułbym się bezpieczniej niż na zwykłej łodzi.

Błędem jest zakładanie, że skuter zastąpi podstawową jednostkę ratowniczą, to jak motor w Policji, szybkie dotarcie do zdarzenia, często odnalezienie miejsca zdarzenia, pierwsze zabezpieczenie, rozeznanie się w sytuacji, udzielenie pierwszej pomocy, "otworzenie drogi" dla pełnej jednostki ratowniczej.

Co do wspomnianego przez Ciebie paliwa i zaangażowania dużych środków. Już tak się stało na zachodzie, zwłaszcza w USA, że do zdarzenia zawsze przyjeżdża Karetka, Policja, Straż mimo iż się wydaje, że aż taki siły są nieuzasadnione...


Kilka osób w kraju ma taki sprzęt :)

Ale na szlaku WJM ucieczka skuterem prze policją to codzienność. Wiedzą że ich nie dogonią więc uciekają.

A RIBem w takich warunkach? No tak większa kontrola bo mniejszy sprzęt, ale zależy kto na czym pływał i jakie ma doświadczenie. Ja wolałbym siedzieć na RIBie nawet 510 przy takiej pogodzie niż na skuterze. Ale to kwestia przyzwyczajenia do sprzętu. Pływanie na zwykłej łodzi przy takiej pogodzie to raczej walka o życie.

I znowu koszta, koszta, koszta. Płyną dwie łodzie zamiast jednej. To teraz jak ma ocenić dyspozytor gdzie wysłać skuter, a gdzie łódź ratowniczą. Nie jest to zadanie łatwe.

Ale tu mamy Polskę :) Inne realia i społeczeństwo.

kursmazury - 2012-12-30, 12:57

Policja ma obecnie inne priorytetowe zadania niż ściganie przestępców. Jest elementem niezwykle dochodowego zakładu fotograficznego a na skuterze się słabo operuje suszarką.
Więc na razie nie ma co o nich marzyć.
Czekam aż się u nas pojawą wielkie motorowy ITD z 4 albo 6 Verado na pawęży, służące do zarabiania pieniążków dla mr Vincenta w ramach największej firmy fotograficznej.
A potem takie same maszyny 'teletubisiów' sprawdzające, czy został zapłacony abonament za radio na czarterowanym jachcie...
Wszystko w ramach zwiększenia bezpieczeństwa na wodzie.

RIB - 2012-12-31, 01:03

No właśnie. Więc skoro suszarką słabo się operuje to trzeba założyć wideorejestrator na skuterze lub też zamontować pod masztami ostrzegania pogodowego :)
kursmazury - 2012-12-31, 10:18

RIB napisał/a:
No właśnie. Więc skoro suszarką słabo się operuje to trzeba założyć wideorejestrator na skuterze lub też zamontować pod masztami ostrzegania pogodowego :)


Bardzo dobry pomysł! Wtedy od razu będzie mozna karać tych, którzy wypłyną pomimo migania "lampek Pawłowa"! Do tej pory system był bezsilny wobec przestępców-żeglarzy, teraz juz nie będą bezkarni!
Kasy z mandatów będzie tyle, że mr Vincent będzie mógł podreperować z tego nawet centralny budżet zbankrutowanej UE.
A mandacik na skuterku wlepić można-bloczków się sporo zmieści w schowku.

funyo - 2014-08-27, 00:57

Że skuter wodny nadaje się do ratownictwa udowadnia firma Bombardier. Na ten rok przygotowała skuter specjalnie do tego celu - Sea Doo SAR. Wcześniej już firma ta aktywnie wspierała ratownictwo, szczególnie w czasie zawodów surferów, ma więc spore doświadczenie. Nowy skuter oparty jest na wolnossącym modelu GTI 155, oczywiście odpowiednio zmodyfikowanym - poza specjalnym malowaniem posiada dziobowe światła nawigacyjne, światło topowe, wzmocnienia dna, inną kratę wlotu wody, zmieniony system chłodzenia. Dodano też na burtach tuby z Hypalonu (jak w RIBach) z dodatkowymi półpokładami. Uzupełnieniem całości jest specjalna platforma montowana do rufy. Tak przygotowany skuter jest dużo bardziej stabilny i wszechstronny i z pewnością jego potencjał nie zmarnowałby się na WJM.
Tak naprawdę podobnie przygotowany skuter sprawdził by się też w policji.

mazury.info.pl - 2019-06-22, 23:59

Tematem skuterów wodnych dla Policji zainteresowałem dziennikarza pewnej pewnej dużej, ogólnopolskiej gazety. Kropla drąży skałę, a właściwie beton w dziale zamówień policyjnych. ;-)
funyo - 2019-07-11, 16:17

Nie wiem, czy dziennikarz może mieć jakikolwiek wpływ na policyjnych dysydentów. Chyba lepszym adresatem byłby tu wojewoda...
mazury.info.pl - 2019-07-11, 16:18

Piszemy pisemko?
najmita - 2019-07-11, 17:38

Paweł, o jakich dysydentach w policji mówisz? ;-) :-D
artiosso - 2019-07-11, 18:35

Chodziło chyba o decydentów. OK, Pawka się przejęzyczył. Wiemy, o co chodzi. ;-)
funyo - 2019-07-11, 22:18

Telefon się przejęzyczył... :oops: sorki
mazury.info.pl - 2019-08-16, 10:24

Po wielu próbach znalezienia osoby odpowiedzialnej za zakupy skuterów wodnych dla Policji napisałem pismo do KGP, w którym zapytałem o unikanie zakupu skuterów dla polskiej policji. Otrzymałem odpowiedź, którą cytuję:

Cytat:
Szanowny Panie !

Zgodnie z postanowieniami art. 1 ust. 2 pkt 2 cyt. ustawy z dnia 6
kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 161, z późn. zm),
do podstawowych zadań Policji należy ochrona bezpieczeństwa i porządku
publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz
środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym
i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania. Dlatego też
funkcjonariusze Policji realizują służbę na wodach i terenach przywodnych.

Kolejnym aktem prawnym istotnym z punktu widzenia analizowanej kwestii,
jest zarządzenie nr 1386 Komendanta Głównego Policji z dnia 17 listopada
2009 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów
pełniących służbę na wodach i terenach przywodnych (Dz. Urz. KGP z 2013 r.
poz. 71, z późn. zm.), odnoszące się do zadań realizowanych na terenie
morza terytorialnego, morskich wód wewnętrznych, wód śródlądowych i
terenów przywodnych. W myśl § 22 ust. 3 zarządzenia nr 1386/2009 KGP,
dopuszcza się wykonywanie czynności służbowych przy użyciu jednostek
pływających, w tym skuterów wodnych.

Przedmiotowe skutery wodne znajdują się na stanie m.in. KWP w Bydgoszczy,
KWP zs. w Radomiu, Centrum Szkolenia Policji w Legionowie.
Decyzję o ewentualnym zakupie a następnie wykorzystaniu wybranego środka
transportu – łodzi, skutera wodnego, podejmują komendanci
wojewódzcy/Stołeczny Policji. Zakupy mogą być zrealizowane przez KWP/KSP w
ramach bezpośrednich zakupów lub za pośrednictwem Komendy Głównej Policji.


Z poważaniem,

Sekretariat Biura Prewencji
Komenda Główna Policji
tel. 22 60 122 05
fax. 22 60 134 97
e-mail: bprew@policja.gov.pl


Mam prośbę do rezydentów tamtych okolic o przesłanie zdjęć skuterów w barwach polskiej policji, jeżeli gdzieś je zobaczycie. Po otrzymaniu takich zdjęć wyślę zapytanie do Komendanta Wojewódzkiego w Olsztynie z pytaniem, kiedy mazurska policja będzie pływać na takich maszynach. ;-)

mazury.info.pl - 2019-08-16, 10:38

Znalazłem dosłownie trzy zdjęcia.







Niestety wszystkie pochodzą z jakichś festynów. Obawiam się, że stoi w jakimś hangarze i jest wyciągany jedynie na takie okazje. Zamierzam to sprawdzić. ;-)

mazury.info.pl - 2019-08-16, 10:39

Funyo. Co to za model i co potrafi?
funyo - 2019-08-16, 10:57

To Yamaha EX - podstawowy model tego producenta o mocy 100KM, do tego w podstawowej wersji. Brak mu nawet wstecznego. Faktycznie bardziej nadaje się jako pokazówka , jest dość mały i, jak na skuter, wolny. Brak mu większych schowków czy bagażnika.
W Bydgoszczy do patrolowania rzeki może się nadać, ale na Mazury trzeba by czegoś większego i mocniejszego...

mazury.info.pl - 2019-08-16, 11:21

Pomijając fakt, że jedyne czym na pierwszy rzut oka ten skuter rożni się od wersji cywilnej jest malutki napis policja wycięty ploterem. Żadnych świateł, radia, dostawki. Nic dziwnego, że później policyjny decydent mi mówi, że na skuterze nie może umieścić wymaganego prawem wyposażenia.

Czy mógłbyś wymienić główne wady tego skutera i wymienić cechy, które Twoim (jako specjalisty) zdaniem powinien mieć policyjny skuter? Prześlę to policyjnym decydentom do przemyśleń. ;-)

funyo - 2019-08-16, 22:46

Jako znafca (a nie specjalista ;-) ) uważam, że na Mazury powyższy skuter jest zbyt mały i zbyt wolny, ma niewygodną, niewielką kanapę i brak bagażnika. Do wielogodzinnej służby na, bądź co bądź sporych akwenach potrzebna jest maszyna większa, bardziej stabilna, możliwie najbardziej "sucha", z wygodną kanapą, wyposażona w mocniejszy silnik i osprzęt oraz oświetlenie nie pozostawiające wątpliwości co do przeznaczenia. Takie dodatki jak wsteczny czy pojemny schowek są oczywistością. Myślę, że powinien to być skuter co najmniej z segmentu entry level typu SeaDoo GTI czy Yamahy VX, a nawet coś większego pokroju SD GTX, Kawasaki Ultra czy Yamahy FX.
Bardziej się nie rozpiszę, bo nie mam dostępu do kompa, a z telefonu słabo się pisze...

mazury.info.pl - 2019-08-16, 23:48

Poczekam
mazury.info.pl - 2019-08-20, 08:37

Cytat:
Poznański Komisariat Wodny jako pierwszy w Polsce dostał nowoczesne skutery wodne.

Dwa skutery wodne o mocy silnika 230 KM trafiły w weekend do poznańskiego Komisariatu Wodnego.
20 funkcjonariuszy pracujących na co dzień w Komisariacie Wodnym ma od kilku dni do dyspozycji nowoczesne skutery wodne. - Pomogą policjantom jeszcze skuteczniej dbać o bezpieczeństwo Wielkopolan nad wodą. Ich zakup w jednej połowie został sfinansowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego, w drugiej przez Komendę Główną Policji - wyjaśnia Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji. - Będą wykorzystywane do akcji ratowniczych oraz patrolowania terenów wodnych. Poznański Komisariat Wodny jest pierwszym komisariatem specjalistycznym w kraju wykorzystującym do swoich działań skutery wodne - dodaje.

Pierwszy raz maszyny wykorzystano w sobotę na Jeziorze Strzeszyńskim. - Dwa nowoczesne skutery w policyjnych barwach z "kogutami" wzbudziły sensację wśród dużych i małych plażowiczów. Chętnych do zrobienia sobie z nimi zdjęcia nie brakowało - zaznacza Liszczyńska. Policjanci przy okazji prowadzili działania profilaktyczne wśród wypoczywających nad jeziorem.








mazury.info.pl - 2019-08-20, 08:38

Co to za modele?
funyo - 2019-08-20, 23:13

To SeaDoo GTR 230 - idealne do takich zadań, IMO. Bardzo stabilne, mocne, szybkie i nieawaryjne. Do tego fabrycznie w dobrych barwach, jak widać ;-)
Ale w krótkich ciuszkach, nawet piankowych, to państwo policjanci za długo na wodzie nie wytrzymają...

mazury.info.pl - 2019-08-20, 23:49

Porównałbyś oba skutery?
funyo - 2019-08-21, 12:42

To dwie zupełnie różne maszyny - EX jest odpowiednikiem motoroweru, GTR to pełnoprawny motocykl turystyczny. Podstawowa różnica to wielkość i i moc - GTR jest odczuwalnie większy i dużo szybszy (100 vs 230KM, 80 vs 115km/h), jego kanapa pozwala na wygodną jazdę na najdłuższych dystansach i przy większym zafalowaniu. Jak widać na zdjęciach, Yamaha jest też bardziej "odkryta", przód jest węższy i nie osłania tak kierowcy jak SD, gdzie siedzi się nieco niżej i jakby w cieniu przedniej części. Dzięki temu to naprawdę sucha maszyna, oczywiście jak na skuter.
Yamaha EX nie ma praktycznie bagażnika przedniego, a jedynie schowek pod kierownicą (fakt, spory, ale do pracy mało przydatny) i niewielki pod kanapą. GTR posiada jeden z większych bagażników dziobowych (ponad 100l.) - wystarczający, żeby pomieścić sprzęt pomiarowy czy apteczkę, ew. dodatkową kurtkę.
Oczywiście to wszystko kosztuje - GTR jest o połowę droższy od EXa, do tego bardziej wymagający serwisowo (jest doładowany), ale jego cena to nadal około połowy wartości RIBy.
Osobiście uważam go za doskonały wybór - skuter jest w czołówce jeśli idzie o osiągi, cenowo zaś wypada dużo korzystniej od topu listy.
Gdybym miał decydować, to rozważałbym też SD GTI 155 w wersji SAR - skuter nieco słabszy, wolnossący, ale fabrycznie wyposażony w dmuchane pływaki na burtach, które zwiększają stabilność w najcięższych warunkach i mogą być pomocne także podczas kontroli (można na nich stawać i jednocześnie chronią burtę), a także dodatkowe oświetlenie sektorowe i topowe.
Ze stajni Yamahy pochyliłbym się nad modelem VX HO, bezpośrednim odpowiednikiem GTR, ale wyposażonym w wolnossący silnik o pojemności aż 1.8l i mocy 180KM.

mazury.info.pl - 2019-08-21, 13:03

Jakie są średnie ceny jednego i drugiego?
funyo - 2019-08-21, 14:06

Yamaha EX w najtańszej wersji, czyli takiej jak powyżej, kosztuje pod 40 tys. GTR lub VX HO kosztują około 65 tys. GTI SAR jest tylko na indywidualne zamówienie, ale gdzieś widziałem jego cenę na poziomie 90 tys.
Alternatywą dla SARa jest wyposażanie skuterów w akcesoryjne pływaki, dostępne do większości modeli - cena ok. 2000$.

kenyg - 2019-09-26, 14:47

I o ile te pływaki nie wpływają mocno na zwrotność to wydaje mi się , że to idealne rozwiązanie, bo zwiększa stabilność skutera.
mazury.info.pl - 2019-09-26, 14:59

kenyg napisał/a:
I o ile te pływaki nie wpływają mocno na zwrotność to wydaje mi się , że to idealne rozwiązanie, bo zwiększa stabilność skutera.


Wydaje mi się, że one się "poddają" na zakrętach. W sensie unoszą do góry na zawiasach (białych, widocznych na zdjęciu).

funyo - 2019-09-26, 15:25

W czasie płynięcia na wprost pływaki wiszą ponad wodą. Przy skrętach mogą się lekko poddawać ku górze, aczkolwiek piruety w miejscu raczej już odpadają. Ale też nie takie jest ich przeznaczenie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group