Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Ciekawostki, osobliwości, atrakcje - Las Miejski koło Giżycka jako rezerwat przyrody?

Adrian - 2012-11-25, 18:11
Temat postu: Las Miejski koło Giżycka jako rezerwat przyrody?
Historia lasu sięgająca kilkunastu tysięcy lat. Niespotykane bogactwo siedlisk o randze zagrożonych w skali całej Europy, podmokłe niedostępne obszary świerczyny bagiennej, lasy liściaste o charakterze puszczańskim- typowe dla dawnych puszcz Europy nizinnej- oto obraz Lasu Miejskiego, nieznany i myślę że dla wielu odkrywczy.
Zapraszam do tematu w wikipedii gdzie jako przyrodnik z wykształcenia zamieściłem wszystko co wiem na temat Lasu Miejskiego.
Zapraszam do dyskusji

mazury.info.pl - 2012-11-25, 18:13

Może w takim razie podzielisz się z nami swoją wiedzą tutaj?
Adrian - 2012-11-25, 18:21

Zapraszam do lektury i powrotu na forum mazury.info.pl
extant - 2012-11-25, 18:26

Trochę trudno będzie z Tobą Adrian dyskutować przy tak wielkiej - przynajmniej w moimi przypadku - różnicy wiedzy na ten temat. ;-) Temat na wiki opracowany jest w sposób jak dla mnie wprost... imponujący. Gratulacje. :-)

ps: czy mógłbyś na forum wrzucić trochę więcej ciekawych fotek w większej rozdzielczości ??

Adrian - 2012-11-25, 18:37

Dziękuję za opinię ;-) , wrzucam jedną z fotografii która jest też w artykule
mazury.info.pl - 2012-11-25, 18:38

Las miejski w Giżycku (z tego co się orientuję) rezerwatem nie jest, ale jest w nim przynajmniej kilka pomników przyrody i oznakowana ścieżka edukacyjna.
Kilka fotek (niestety małej rozdzielczości) jest tu:
http://mazury.info.pl/fot...kowski/las.html

Nie miałbym nic przeciwko temu, aby rezerwatem został. Obawiam się jednak, że wówczas musiałby stracić "statut lasu miejskiego" i byłby dostępny do zwiedzania jedynie nielicznym... lub nielegalnie. W tej chwili jest to popularne miejsce spacerów, wycieczek rowerowych i edukacyjnych... i może niech tak zostanie.

Adrian - 2012-11-25, 18:45

Wiele miast polskich które historycznie miały nadany w pobliżu własny las, zdecydowało się na stworzenie w nim rezerwatu. Status lasu miejskiego wiązał się z bardzo racjonalną gospodarką leśną, dlatego takie lasy zachowały się w stanie bardzo zbliżonym do naturalnego. Z podobnych względów zachowała się Puszcza Białowieska- ostatnia puszcza niżu europejskiego- była lasem królewskim. Nie można było jej przekształcić. Wykarczować i posadzić w to miejsce borów sosnowych.
mazury.info.pl - 2012-11-25, 18:51

Możesz podać przykłady takich miast i konsekwencje jakie się z tym wiążą (głównie chodzi mi o dostępność lasu-rezerwatu dla pospólstwa)?
Adrian - 2012-11-25, 19:23

Lasy w pobliżu miasta nie będące lasami należącymi do miasta lecz do Lasów Państwowych to:

Las Bemowski przy Warszawie- dwa rezerwaty w obrębie kompleksu,
Las Natoliński- dzielnica Wilanów k.Warszawy- rezerwat w całości
Las Łagiewnicki w Łodzi- znajduje się w samym mieście- kilka rezerwatów
Las Zwierzyniecki w Tarnobrzegu

Rezerwaty zajmują pewne wydzielone obszary tych lasów. Ludzie mają swobodny do nich dostęp ale oczywiście muszą omijać same rezerwaty. (Znają też wartość przyrodniczą swoich lasów. Liczy się tutaj edukacja ekologiczna- organizacje pozarządowe i nadleśnictwa). Prawdopodobnie w trakcie lęgów np. orlika krzykliwego są nałożone dodatkowe ograniczenia ale nigdy w dostępie do całego lasu. Są to tabliczki przy drogach- "Ostoja zwierzyny- wstęp wzbroniony"

Las Miejski w Olsztynie ma status lasu miejskiego. Należy do miasta. Jest w nim rezerwat . Pewne części lasu są dostępne dla ludzi, inne wykluczone.

Adrian - 2012-11-25, 19:26

Nasz Las Miejski nie ma statusu lasu miejskiego. budownictwo drewniane to już przeszłość, więc miasto przekazało je Nadleśnictwu ;-)
mazury.info.pl - 2012-11-25, 19:26

W tytule wątku zadałeś pytanie. Jaka jest Twoja odpowiedź na to pytanie? Las miejski powinien być rezerwatem, czy nie? W całości czy w części?
Adrian - 2012-11-25, 19:40

Temat zostawiam otwarty. Ale osobiście uważam że jeśli taki Olsztyn szczyci się rezerwatami w lesie w którym sosna porasta 80% powierzchni, to nasz las w którym występują wszystkie typy siedliskowe lasu niżu europejskiego (bez boru suchego i świeżego) ma naprawdę dużo do zaoferowania. Kiedy pozyskiwałem operaty urządzeniowe z Nadleśnictwa pamiętam że były tam wtedy osoby bardzo entuzjastycznie reagujące na mój zapał i zaangażowanie. Na słowa "rezerwat w lesie miejskim" aż "świeciły im się oczy" ;-)
Las Miejski zasługuje na ochronę. Wiele osób adekwatnych do podejmowania decyzji już je podjęło- las miejski jest fragmentem rodzimej przyrody z rozporządzenia ministra ochrony środowiska. Mapy z mojego artykułu z wikipedii mówią same za siebie.

mazury.info.pl - 2012-11-25, 19:50

Chodziło mi o Twoje zdanie w tym temacie jako przyrodnika,najlepiej z krótkim uzasadnieniem jako przyczynek do dyskusji.

PS. Odpowiedzi się domyślam. :-P

Adrian - 2012-11-25, 20:03

Jest coś takiego jak Nomenklatura Fitosocjologiczna. Wprawny czytelnik pewnie zauważył że na przykład Las świeży to Grąd, Bór Mieszany bagienny to Świerczyna borealna na torfie. Typy siedliskowe lasu są stosowane przez leśników i nie mówią o lesie tyle ile byśmy chcieli. Dopiero fitosocjologia określa typy zbiorowisk roślinnych.
W Lesie Miejskim potrzebna jest taka właśnie ekspertyza przekładająca typy siedliskowe lasu na typy zbiorowisk roślinnych. Bo właśnie na ich podstawie można ocenić prawdziwą wartość Lasu Miejskiego.
Jako przyrodnik mówię iż potrzebne są badania fitocenozy Lasu Miejskiego żeby móc na ich podstawie ocenić rzeczywistą wartość przyrodniczą i wnioskować o ochronę rezerwatową. Jednak już sami leśnicy przy opisywaniu taksonów Lasu Miejskiego docenili jego stopień naturalności.
Miało być krótko i zwięźle, wiem ;-)

tropiciel - 2012-11-25, 20:04

Adrian napisał/a:
Temat zostawiam otwarty. Ale osobiście uważam że jeśli taki Olsztyn szczyci się rezerwatami w lesie w którym sosna porasta 80% powierzchni, to nasz las w którym występują wszystkie typy siedliskowe lasu niżu europejskiego (bez boru suchego i świeżego) ma naprawdę dużo do zaoferowania. Kiedy pozyskiwałem operaty urządzeniowe z Nadleśnictwa pamiętam że były tam wtedy osoby bardzo entuzjastycznie reagujące na mój zapał i zaangażowanie. Na słowa "rezerwat w lesie miejskim" aż "świeciły im się oczy" ;-)
Las Miejski zasługuje na ochronę. Wiele osób adekwatnych do podejmowania decyzji już je podjęło- las miejski jest fragmentem rodzimej przyrody z rozporządzenia ministra ochrony środowiska. Mapy z mojego artykułu z wikipedii mówią same za siebie.


rozumiem że jest to las unikalny względem innych kompleksów w Polsce, ale czym się on różni od zwartych kompleksów leśnych na Mazurach?
Dlaczego ten właśnie las zasługuje na ochronę rezerwatową?

Adrian - 2012-11-25, 20:24

1. Rozdrobnione w zagłębieniach siedliska wilgotne i bagienne zachowane w bardzo dobrym stanie- bez ingerencji człowieka
2. Jest to las z dębem i świerkiem i grabem- wyspa wśród sosnowych borów Nadleśnictwa
3. Ukształtowanie terenu- nietypowe- powstałe prawdopodobnie po wytopieniu się w tym miejscu fragmentu lodowca (moje domysły)
4. Obecność grądów- lasów liściastych z dębem, świerkiem grabem i leszczyną- świadectwa jak wyglądały kiedyś "prawdziwe lasy"
5. Wartości wodochronne- las miejski absorbuje ogromne ilości wody które na wiosnę są w stanie napełnić kilka stawów i oddać ją jeszcze do Niegocina
6.Ostoja kilku gatunków ptaków chronionych prawem (lęgi i gniazda orlika krzykliwego)
7.Chronione mszaki, porosty, widłaki w siedliskach bagiennych
8. Wiekowe dęby które mówią nam jak kiedyś wyglądały lasy liściaste
9.Widoczny element północny, pochodzący z Tajgi- świerczyny borealne- w Polsce spotykane w najlepszym stanie tylko w Puszczy Rominckiej
8.Wszystkie te elementy na niespełna 300 ha powierzchni
9.Jako niewielki kompleks leśny z dala od innych dużych lasów i puszcz

mazury.info.pl - 2012-11-25, 20:32

Jeżeli jest tak jak piszesz i przez wiele, wiele lat "przyroda" w lesie miejskim jest zbliżona do naturalnej (jest zagrożona?), a sam las stanowi doskonałe miejsce aktywnego wypoczynku (pomijając miejsce do grillowania z altaną nad stawem) - z jakich powodów należy Twoim zdaniem utworzyć rezerwat? Ograniczając (lub uniemożliwiając) zwykłym ludziom np. bieganie, możliwość uprawiania narciarstwa biegowego, jazdę na rowerze itp. Czyżbyś dostrzegał jakieś zagrożenia?
Adrian - 2012-11-25, 20:49

W Ustawie o Ochronie przyrody obowiązują między innymi formy ochrony w postaci rezerwatów ścisłych i częściowych.
Rezerwat taki tworzy się biorąc pod uwagę potrzeby ludzi. Jeśli granice rezerwatu ścisłego są równocześnie drogami leśnymi otaczającymi ten teren to nie ma problemu. Tak zwykle wyglądają tego typu tereny chronione w Polsce. Szlabany w poprzek drogi tutaj nie obowiązują jak to jest w Parkach Narodowych.
W fitosocjologii natomiast jest coś takiego jak stopień degeneracji zbiorowiska (najczęściej w wyniku zabiegów pielęgnacyjnych). Las Miejski jest zdegenerowany ale w małym stopniu, odwracalnym. (Część siedlisk spełnia wymogi Dyrektywy Siedliskowej - Natura 2000- Rospuda ;-) )
Żeby przywrócić właściwy stan zbiorowiska trzeba go wykluczyć z użytkowania. Po to tworzy się rezerwat ścisły lub częściowy- w którym można zbierać np. grzyby.

Adrian - 2012-11-25, 21:18

Oddział 16f (patrz mapa w wikipedii)
mazury.info.pl - 2012-11-25, 22:08

Jeżeli mamy dyskutować na forum, to sugeruję umieszczać wszystkie argumenty tutaj, bez odsyłania do źródeł. :-P
extant - 2012-11-26, 10:31

Adrian napisał/a:
...
W fitosocjologii natomiast jest coś takiego jak stopień degeneracji zbiorowiska (najczęściej w wyniku zabiegów pielęgnacyjnych). Las Miejski jest zdegenerowany ale w małym stopniu, odwracalnym. (Część siedlisk spełnia wymogi Dyrektywy Siedliskowej - Natura 2000- Rospuda ;-) ) Żeby przywrócić właściwy stan zbiorowiska trzeba go wykluczyć z użytkowania. Po to tworzy się rezerwat ścisły lub częściowy- w którym można zbierać np. grzyby.

Czy w tym przypadku utworzenie rezerwatu częściowego pozwoliłoby przywrócić "właściwy stan zbiorowiska" ??

Adrian - 2012-11-26, 11:37

W rezerwacie częściowym z ochroną czynną można przeprowadzić kilka czynności mających na celu renaturyzację zbiorowiska leśnego. W mocno zdegenerowanych zbiorowiskach najczęściej przebudowuje się drzewostan upodabniając go docelowo do naturalnego dla danego siedliska. Gdy pracowałem w jednym z parków narodowych takie zabiegi prowadziło się w obszarach ochrony ścisłej. Rezerwat częściowy w przeciwieństwie do ścisłego z ochroną bierną ma kilka podstawowych zalet:
1. Godzi interesy przyrody i ludzi. Do takiego rezerwatu można wejść. Choć etycznie jest nie wchodzić w trakcie trwania okresu wegetacyjnego i lęgowego ptaków,
2. Można w nim zareagować gospodarczo w szczególnych przypadkach- gdy na przykład pojawia się gradacja owadów drążących w drewnie (tzw. szkodniki wtórne). Najczęściej nie wiadomo jaka jest odporność lasu na gradacje szkodników, zapobiegawczo wycina się takie drzewa gdyż rezerwat może stać się "bazą wypadową" szkodników na obszary bardziej podatne.
3. Poza tym w rezerwacie ścisłym i częściowym zachowuje się naturalne procesy ekosystemu bez ingerencji człowieka. W obydwu przypadkach zbiorowiska leśne ulegają renaturyzacji.
W częściowym można to przyspieszyć ingerując, w ścisłym zachowuje się tylko "zabiegi zapobiegawcze"

extant - 2012-11-26, 11:45

Czyli taki rezerwat częściowy byłby chyba optymalnym rozwiązaniem w tym przypadku. :-)
Adrian - 2012-11-26, 11:53

Tak. Rezerwat ścisły miałby uzasadnienie gdyby się okazało że występują w Lesie Miejskim gatunki roślin naczyniowych objętych ochroną gatunkową i porastające ogólnie dostępne czyli nie wilgotne i niebagienne siedliska. Z tego co wiem to jest w Lesie Miejskim Konwalia majowa. (Rośliny zielne nie są jednak moją mocną stroną).
Adrian - 2012-11-26, 12:00

Las Miejski jest na tyle różnorodny że można podzielić ochronę rezerwatową w zależności od uwilgotnienia siedliska. Obszar chroniący zbiorowiska wilgotne i bagienne oraz chroniący zbiorowiska grądów. Nie jestem tutaj jednak osobą która może powiedzieć co, gdzie i w jakim zakresie należy ochraniać. ;-)
Adrian - 2012-11-26, 14:50

Grąd w północno- zachodniej części lasu. Na pierwszym planie dąb, nieco dalej po prawej ponad 130 letni grab
Adrian - 2012-11-26, 19:45

I jeszcze jedna fotka. Olsy. Wysokie kępy tworzące się wokoło korzeni olchy.
W "dobrze zmeliorowanych" olsach, latem nie ma stojącej wody. Ale nie w Lesie Miejskim. Zbiorowiska te są miejscem gniazdowania puszczyka a to ze względu na stojące martwe drzewa dziuplaste. Czasem, gdy są o powierzchni ponad 10ha mogą w nich gnieździć się żurawie. Jest W Lesie Miejskim jedno potencjalne takie miejsce, atrakcyjne również dla bobrów

extant - 2012-11-26, 19:58

Fotki są super... dzięki. :-)
mazury.info.pl - 2012-11-26, 23:59

Adrian. Dzięki za fotki i opis. Tyle razy byłem w tym lesie i nie wiedziałem o tym, że można tam spotkać puszczyka.
Mam taki pomysł. Może we współpracy z nadleśnictwem lub "miastem" wydrukowałbyś jakąś mapkę w postaci mini ulotki-przewodnika? Koniecznie z opisem co wolno w tym lesie, a czego nie. Wiedzę na ten temat masz jak widać ogromną.

pzaw - 2012-11-27, 11:26

Wszelkie działania warto rozpocząć od edukacji dzieci w giżyckich (i okolicznych) szkołach. Kiedy one będa wiedziały - dopilnują działania i zachowanie Rodziców.
Adrian - 2012-11-27, 12:24

Z tym puszczykiem to różnie bywa. W Lesie Miejskim jest duża rotacja fauny, awifauny też. Jako las jest atrakcyjny dla wielu gatunków ale presja ludzi chodzących po lesie powoduje że zwierzęta migrują. Jednak zawsze przybywają nowe bo w końcu pusta nisza ekologiczna sama się prosi o zagospodarowanie.
Adrian - 2012-11-27, 12:45

Co wolno w Lesie Miejski a czego nie wolno może powiedzieć tylko Nadleśnictwo- administrator lasu. Ja mogę tylko podkreślać wartość samej przyrody i zachęcać do chodzenia tylko głównymi drogami.
Proponuję przynajmniej przejrzeć mapę siedlisk skrajnie rzadkich i ginących i unikać tych miejsc w Lesie Miejskim

Adrian - 2012-11-27, 13:06

Od kilku dni można w Lesie Miejskim usłyszeć szczekanie kozła sarny. Zaniepokojony bliską obecnością ludzi stara się zaznaczyć swą obecność.
mazury.info.pl - 2012-11-27, 13:39

Adrian napisał/a:
Proponuję przynajmniej przejrzeć mapę siedlisk skrajnie rzadkich i ginących i unikać tych miejsc w Lesie Miejskim


Jeżeli masz, to wrzuć taką mapkę na forum. Przyda się i mnie i innym forumowiczom, którzy zechcą odwiedzić giżycki las miejski (a jak widać warto).

Adrian - 2012-11-27, 14:52

Mapy są też w wikipedii
Są to siedliska skrajnie rzadkie i ginące (High Conservation Value Forests 3.1) ujęte w załączniku Dyrektywy Siedliskowej sieci Natura 2000.
Proponuję nie uczęszczać w te rejony. Są to tereny bagienne, rów melioracyjny jaki tam przebiega oraz jego odnogi są pełne wody. W tym roku jesień jest mokra więc wylały. Poza tym teren tam jest naprawdę trudny,(torfowiska) nie dla niedzielnego spacerowicza. Kilka lat temu znajdywałem tam wnyki kłusowników.

Adrian - 2012-11-27, 16:26

Jedno z nielicznych miejsc w Lesie Miejskim nie będące siedliskiem HCVF. Drzewa pochodzące zapewne z odnowień sztucznych. Zdjęcie sprzed 10 lat.
Adrian - 2012-11-27, 16:35

Proszę Was o opinię. Co myślicie o Lesie Miejskim. Jakie są wasze wrażenia związane z tym tematem na forum mazury.info.pl Nie chciałbym też żeby moje fotografie zachęcały do uprawiania "dzikiego trekkingu" po lesie. Już mnie kusiło zamieścić szczegółową mapę topograficzną ale ugryzłem się w ucho i tego nie zrobię. Pamiętam że parę lat temu natknąłem się na quada w Lesie Miejskim- o zgrozo na ścieżce edukacyjnej.
Proponuję odwiedzić: http://www.stopquadom.pl/

mazury.info.pl - 2012-11-27, 17:20

Ja traktowałem zawsze giżycki las miejski jako swego rodzaju park. Do spacerów, wycieczek rowerowych, czy spaceru z psem (chociaż od jakiegoś czasu chyba jest już zakaz - nie zwracałem uwagi, bo już nie mam psa). Najczęściej nie zapuszczałem się dalej niż prowadzą wytyczone ścieżki czy "leśne drogi".

Z quadami to jest tak jak ze skuterami wodnymi. Będąc osobą postronną skutery mi przeszkadzają (hałasują, falują, smrodzą) ale kierując skuterem wodnym już tych wad nie dostrzegam - widzą je natomiast inne osoby postronne.
Pewnie tak samo jest z quadem i/lub motocyklem krosowym. Spacerującym one przeszkadzają, a jego kierowca czerpie przyjemność z jazdy po lesie. Przyznam, że sam kiedyś myślałem o zakupie quada, ale właśnie w naszej okolicy (poza zamarzniętymi jeziorami) nie ma zbyt wielu miejsc, gdzie mógłbym go z czystym sumieniem użytkować... i zrezygnowałem z zakupu.
Z tego co wiem w lesie miejskim są zakazy wjazdu, więc jest to tylko kwestia egzekwowania prawa... ale ani straż, ani policja zwykłym samochodem quada w lesie nie dogoni.

funyo - 2012-11-27, 20:39

Cytat:
Z tego co wiem w lesie miejskim są zakazy wjazdu, więc jest to tylko kwestia egzekwowania prawa... ale ani straż, ani policja zwykłym samochodem quada w lesie nie dogoni.

Ale quadem dogoni, a widziałem wczesną jesienią w Giżycku dwa policyjne quady :-P
Nie wiem, czy były "przejazdem", czy może tu stacjonują, ale można się zdziwić.
Poza tym jest jeszcze straż leśna, która też ciągle się zbroi ;-)

kursmazury - 2012-11-27, 20:57

I te wszystkie strażowe i policyjne quady powodują, że drzewa w lesie lepiej rosną, kwiaty kwitną okazalsze a żabki i zajączki zwiększają swoją populację prawie tak samo szybko, jak urzędnicy państwowi. Tp takie cacy-quady są. Im ich więcej, tym lepiej ;-)
czoboki - 2012-11-28, 09:21

Adrian napisał/a:
Proponuję odwiedzić: http://www.stopquadom.pl/

I tu Was przygnało? Mam tylko nadzieję, że nie jesteś jednym z tych nawiedzonych z tego portalu... Sorry, ale kilka osób tam piszących, to ludzie mówiąc delikatnie dziwni :-(

Co do tworzenia rezerwatu w lesie miejskim, to byłbym za o ile nie spowoduje, to ograniczenia dostępu ludziom do tego lasu (pieszym czy rowerzystom) i ułatwi dbanie o niego w sensie uniknięcia zbyt szybkiej degradacji.

Adrian - 2012-11-28, 09:34

Fotka z HCVF 3.1
Świerki na torfowiskach radzą sobie świetnie. Jednak 2/3 z nich uschnie w wyścigu do światła a pozostałych połowa padnie przy silnych wiatrach. Świerk ma szeroki system korzeniowy ale bardzo płytki.
Świerki rosnące na siedliskach wilgotnych i bagiennych reagują na przesuszenie gleby osłabieniem i podatnością na szkodniki pierwotne

Adrian - 2012-11-28, 09:54

Nie, my tu jesteśmy bardziej od edukacji ekologicznej dzieci i młodzieży ;-)
Adrian - 2012-11-28, 10:28

A dzisiaj wieczorkiem wrzucę porównanie wieku drzew w ostatniej naturalnej puszczy na kontynencie w korelacji z wiekiem drzew Lasu Miejskiego.
Adrian - 2012-11-28, 19:23

No i mam wykresy. Porównanie niedorzeczne, trochę z humorem ale ciekawe. (Brakuje oczywiście Nadleśnictwa Hajnówka- moje dane są nie pełne, wnioski mogą być rozbieżne a wykresy przedziałów wiekowych i klas wiekowych nie są zuniformizowane). Ale wracając do wykresów. Pierwsze trzy od góry. Co z nich wynika? Są podobieństwa i są też różnice. Widać że Las Miejski(wykres 1 od góry po lewej) jest zróżnicowany pod względem ekosystemów prawie jak Puszcza Białowieska. Różnica jest uderzająca w powierzchni siedlisk. Można jednak wywnioskować że są duże podobieństwa w udziale lasów świeżych i mieszanych świeżych. To moim zdaniem jest dowód na wspólną cechę obu zespołów leśnych- naturalne pochodzenie. (Rodzaj gleb i ich żyzność ma tutaj ważny wpływ) Bogactwo w Puszczy Białowieskiej zbiorowisk wilgotnych i bagiennych wynika z areału samej Puszczy a tym samym ilości i jakości warunków siedliskowych do powstania takiego nasycenia fitocenozy. Aż dziw że na 300 ha naszego Lasu powstało niemal tyle samo zbiorowisk roślinnych.

Wniosek1: W Lesie Miejskim mamy niemal tak dużo ekosystemów co w Puszczy Białowieskiej ale są one w ilościach szczątkowych lub wręcz śladowych.

Wniosek2: W Lesie Miejskim dominuje Las świeży i Mieszany świeży a w Puszczy Białowieskiej są one najważniejszym typami siedliskowymi lasu.

Nad trzema od dołu muszę jeszcze popracować :-?

MirekMors - 2012-11-28, 23:27

Przypomina mi to Plitkina opis regat :roll:
mazury.info.pl - 2012-11-28, 23:49

MirekMors. Mógłbyś jaśniej, bo nie rozumiem alucji? analogii?
czoboki - 2012-11-29, 00:18

Mirek, mam to samo. Znaczy niewiele rozumiem z tych wykresów :-D Choć niewątpliwie są istotne :lol:
Adrian - 2012-11-29, 08:28

Czego tu nie rozumieć? Typów siedliskowych lasu? Są lasy i bory , mogą być mieszane wtedy dodajemy literkę M- mieszany a w zależności od wilgotności siedliska dodajemy literkę św- świeży w- wilgotny b- bagienny. Proste? :-D

Nie jest trudno odczytać wykresy wieku drzew. W pierwszym widać od razu że 36% grabu w Lesie Miejskim ma od 103 do 130 lat itd...

czoboki - 2012-11-29, 08:56

No widzisz, następnym razem umieść legendę i będzie wiadomo o co chodzi..
Adrian - 2012-11-29, 12:41

A żeby nie było tak różowo. Siedlisk Naturowych jest więcej w Nadleśnictwie. Najczęściej graniczą z brzegami jezior. To oczywiste. Bo są to z reguły tereny podmokłe i "trudne w gospodarowaniu". Zielone krzyżyki na mapie to siedliska naturowe które zajmują mniej niż 50% wydzielenia. Jak widać Las Miejski tutaj się wyróżnia wśród okolicznych lasów
Źródło: strony RDLP w Białymstoku

MirekMors - 2012-11-29, 13:48

Przy okazji: droga Gizycko-Węgorzewo jest jedną z najładniejszych. Szczególnie jesienią.
Adrian - 2012-11-30, 18:23

Jutro może wrzucę jakieś foki. A dziś dobra wiadomość. Większość siedlisk w Lesie Miejskim na podłożu świeżym to nie jakieś zespoły zastępcze całkowicie zniekształcone przez gospodarkę leśną tylko Tilio Carpinetum czyli Grąd Subkontynentalny. Zbiorowiska trwałe, które bez ingerencji człowieka szybko podlegają renaturalizacji. W przypadku Lasu Miejskiego niepotrzebny jest tylko w nich spory udział modrzewia ale dobrze dla tych lasów że nie ma w nich sosny. Dla zainteresowanych zapraszam do lektury w pdf:
http://natura2000.gdos.gov.pl/strona/tom-6

Adrian - 2012-11-30, 19:07

A co tam. Nie są to może jakieś wyjątkowe miejsca ale zawsze coś. Zrobione we wschodnich fragmentach Lasu.
Martwe drewno jest kluczowe dla lasu. To dzięki niemu występuje w lasach dzięcioł trójpalczasty i białogrzbiety. Mszaki i grzyby mają warunki do rozwoju, gryzonie schronienie przed drapieżnictwem. Martwe drewno wraca do gleby i zwiększa żyzność próchnicy. Obieg materii zamyka się. W obszarach HCVF leśnicy mają obowiązek przywracania w lesie tego kluczowego elementu. Różnie z tym jednak bywa. Stara szkoła mówi iż las musi być czysty. Niektórzy mieli to wpajane przez całe życie. Budki lęgowe dla dzięciołów są poniekąd rekompensatą za usunięcie martwych stojących drzew dziuplastych, tylko że dzięcioły żerują właśnie na stojących martwych drzewach. Bez nich po prostu giną.

Adrian - 2012-12-01, 15:11

O cięciach sanitarnych w Lesie Miejskim i o Kontroli Społecznej która jest naszym obowiązkiem.

Jeszcze przez kilka dni mamy okazję zobaczyć efekt prac gospodarczych prowadzonych
w Lesie Miejskim. Masowe cięcia ponad stuletnich świerków spowodowane są występowaniem w nich nie pożądanych szkodników owadzich. I nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt iż Las Miejski nie jest zwykłym lasem gospodarczym w którym można prowadzić nieograniczoną gospodarkę leśną lecz jest chroniony jako Fragment Rodzimej Przyrody z Rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 25 sierpnia 1992 r. Jest również tzw. High Conservation Value Forests- czyli Lasem o Wysokich Walorach Ochronnych HCVF- jako obiekt wyznaczony przez Nadleśnictwo Giżycko w ramach ubiegania się o międzynarodowy certyfikat FSC.
Trochę o FSC:
FSC- Forest Stewardship Council, to międzynarodowa organizacja pozarządowa której priorytetem jest przede wszystkim kontrola jakości gospodarowania lasami całego świata oraz Europy pod względem poszanowania dziedzictwa przyrodniczego i ciągłości trwania ostatnich zachowanych fragmentów naturalnych ekosystemów w silnie przekształconych lasach gospodarczych całego kontynentu.

Wszystkie Regionalne Dyrekcje Lasów Państwowych w Polsce ubiegają się o Certyfikat FSC- który otwiera nowe ścieżki zbytu drewna w krajach zachodnich. Nie posiadanie powyższego certyfikatu wiąże się z ograniczeniem rynku zbytu. Przykładem jest tutaj firma IKEA która dbając o środowisko deklaruje tylko zakup "drewna kontrolowanego" z certyfikatem.

I tu zaczynają się komplikacje co do naszego Lasu Miejskiego
Prace gospodarcze prowadzone przez ostatnie tygodnie w Lesie Miejskim dotyczą obszarów ujętych na liście siedlisk skrajnie rzadkich i ginących HCVF 3.1 oraz siedlisk rzadkich i zagrożonych w skali całej Europy HCVF 3.2

Na mapach poniżej zamieszczam wykaz miejsc w których zostały wycięte świerki zasiedlone przez kornika drukarza w Lesie Miejskim.
Jakie ograniczenia wynikają odnośnie tych obszarów. Co wolno a czego nie.
Dokumentem nakładającym ograniczenia są tutaj "Kryteria wyznaczania Lasów o szczególnych walorach przyrodniczych (High Conservation Value Forests) w Polsce" stworzony przez Związek Stowarzyszeń "Grupa Robocza FSC Polska".
I tak na przykład:
W Siedliskach skrajnie rzadkich i zagrożonych HCVF 3.1 należy postępować następująco:
(...)Wyznaczone obszary powinny być wyłączane z użytkowania - należy oczekiwać ich "przeznaczenia do ochrony przyrody", nawet jeżeli nie będą objęte ustawowymi formami ochrony przyrody (w praktyce zwykle nie należy w nie ingerować, chyba że występują szczególne potrzeby przyrodnicze)(...)
Komentarz:
Czy Nadleśnictwo Giżycko łamie postanowienia względem FSC? Czy cięcia świerka w Lesie Miejskim są ingerencją powstałą ze szczególnych potrzeb przyrodniczych a może gospodarczych? Wydaje się że las jest w stanie uporać się z kornikiem drukarzem a już tym bardziej Las Miejski który (zakładam z góry) ze względu na duży stopień "samodzielności" zbiorowisk roślinnych posiada wysoką odporność na szkodniki owadzie. Wycinanie świerków zasiedlonych kornikiem to cios zadany dzięciołom które bez martwych stojących świerków nie przetrwają w Lesie.
Dalej:
HCVF 3.2 Ekosystemy rzadkie i zagrożone w skali Europy
Wytyczne FSC co do gospodarowania w nich są następujące:
Generalnym kryterium jest zachowanie siedliska przyrodniczego (ekosystemu) we "właściwym stanie ochrony". Precyzyjne kryteria takiego stanu obecnie w Polsce nie istnieją, jednak wkrótce prawdopodobnie zostaną wypracowane. Wskazania i wytyczne można znaleźć w "Podręcznikach ochrony siedlisk i gatunków Natura 2000". W praktyce gospodarka leśna powinna być prowadzona w sposób zapewniający:
a) zgodność docelowego typu drzewostanu ze składem odpowiedniego naturalnego zbiorowiska leśnego;
b) niepomniejszenie udziału % starodrzewi i zachowanie ich ciągłości przestrzennej;
c) niepomniejszanie średniego wieku i zasobności;
d) zachowanie lub pilne i intensywne odtwarzanie elementów ważnych dla różnorodności biologicznej ekosystemu (grube drzewa, martwe drzewa, wykroty)

Kontrola społeczna:
I tutaj zaczyna się nasza rola.
FSC podkreśla wagę poddania kontroli społecznej działań organizacji administrujących kompleksami leśnymi jako zdrowy przejaw społeczeństwa demokratycznego i obywatelskiego. Sprawa dotyczy głównie organizacji pozarządowych które mogą raportować wszelkie niesłuszne "ich zdaniem" aspekty gospodarowania lasem.
Przeciętny obywatel ma jak najbardziej prawo do zgłaszania niepokojących go zdarzeń.

Nie ma na dzień dzisiejszy żadnych norm czy formularzy zgłoszeniowych które mogłyby posłużyć jako podkład więc należy się skupić na określeniu lokalizacji, zakresu niepokojących działań, podaniu jednostki odpowiedzialnej za dany teren. Oto przykład jak mniej więcej powinno to wyglądać:

Pismo kierujemy na adres organizacji FSC, sekretariat@fsc.pl:

Szanowni Państwo,
jestem mieszkańcem miejscowości Giżycko i jako przyrodnik z wykształcenia
jestem zaangażowany w ochronę środowiska.
Niedaleko miejscowości w której mieszkam znajduje się niewielki kompleks
leśny który został zakwalifikowany do grupy siedlisk HCVF 3.1, HCVF 3.2 oraz
HCVF 4.1 Zauważyłem niedawno iż w niektórych oddziałach leśnych wykonywane
są cięcia sanitarne polegające na usuwaniu (zaatakowanych przez szkodnika
pierwotnego) świerków.
Cięcia sanitarne wykonywane są w:
Oddziale leśnym 16g- HCVF 3.1
Oddziale leśnym 18a- HCVF 3.2
Oddziale leśnym 17j- HCVF 3.2
Siedliskach wyłączonych z gospodarowania ONG.
Prace gospodarcze wykonane w ciągu ostatnich kilku dni, polegały na rębni
gniazdowej zaatakowanych świerków w wieku ponad 120 lat z okazami powyżej
140 lat. Wycięto około 70 ponad stu letnich świerków Prace w oddziale 16g i
18a wykonywane są na siedlisku zawartym w Dyrektywie Siedliskowej a ponadto
bez zachowania strefy buforowej od płatu zbiorowiska bagiennego w tym samym
oddziale (fotografie w załączniku)

Chciałbym prosić osobę adekwatną do podjęcia tematu o opinię czy
Nadleśnictwo Giżycko nie łamie zasad na które się zgodziło ubiegając się o
certyfikat FSC.

Załączam fotografie z opisem (kiepskiej jakości) oraz mapy HCVF dla
omawianego obiektu.


I czekamy na odpowiedź:

Szanowny Panie,
bardzo dziękuję za zgłoszenie swoich uwag do prowadzonej gospodarki leśnej
na terenie nadleśnictwa Giżycko.
Zgodnie z procedurą FSC, Pana wiadomość zostanie przesłana do jednostki
certyfikującej SGS Polska, która odpowiedzialna jest za nadanie certyfikatu
FSC na wspominanym przez Pana terenie.
Audytor jednostki certyfikującej będzie miał obowiązek odnieść się do
problemu podczas najbliższego audytu weryfikującego.
Pozdrawiam,

Ewa Pieczyrak
Dyrektor
FSC Polska
Związek Stowarzyszeń na rzecz Odpowiedzialnego Leśnictwa
al. Wojska Polskiego 25/906, 65-950 Zielona Góra
tel. +48 68 454 70 04, kom. +48 537 485 001
FSC-SECR-0009 Znak odpowiedzialnego leśnictwa

Adrian - 2012-12-01, 15:14

Mała korekta. Las Miejski jest lasem ochronnym decyzją Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dn. 4 stycznia 1999 roku. Przytoczone wcześniej rozporządzenie dotyczy Lasów Ochronnych dla całego kraju.
Adrian - 2012-12-01, 17:36

Torfianki w Lesie Miejskim. Czyli jak przyroda stara się zagoić to co człowiek zepsuł...
Adrian - 2012-12-02, 16:57

Kilka fotek sprzed kilku dni na osłodę goryczy :cry:
funyo - 2012-12-02, 22:58

Adrian, jesteś prawdziwym pasjonatem! Przedstawiłeś Las Miejski w zupełnie nowym świetle - przynajmniej dla mnie. I można się z tego tylko cieszyć, mając taki skarb pod bokiem :-)
Mam takie pytanie: czy każdy, na dzień dzisiejszy, może sobie wejść tam gdzie Ty i zrobić takie piękne, klimatyczne zdjęcia?

Adrian - 2012-12-03, 08:51

No cóż. Jestem z Lasem Miejskim związany emocjonalnie, nie ukrywam że od 12 roku życia. Kształtował mój światopogląd, dzięki niemu rozumiem jak funkcjonuje las, miał wpływ na kierunek moich studiów, to w nim zacząłem pasję fotografii która ciągnie się od 17 lat. Ostatecznie zrozumiałem jego wartość gdy za czasów studenckich zacząłem wyjeżdżać do Puszczy Białowieskiej oraz Boreckiej i zobaczyłem podobieństwa w układzie przestrzennym fitocenoz. Wiem także że w dłuższej perspektywie czasu było więcej takich osób które mają teraz około 60 lat i piastują ważne stanowiska w mieście. Ja na szczęście jestem młodszy;-)

Kilka postów wcześniej zamieściłem mapkę gdzie etycznie byłoby nie wchodzić, zwłaszcza w okresie od marca do października. Proponuję trzymać się tego. Temat Lasu Miejskiego jaki poruszyłem na tym forum nie powinien jednak odnieść skutku odwrotnego do zamierzonego. Osobiście nie penetruję Lasu w okresie wegetacyjnym. Ostatnio, w związku z tematem na forum. Z reguły jeżdżę rowerem główną drogą.


Zauważyłem na zrębach parę dzięciołów czarnych. Zdaje się że przyzwyczajone do obecności w tym miejscu zasiedlonych kornikiem świerków przylatują tu na żer. Już za kilka dni ostatnie drzewa zostaną wywiezione i będą musiały poszukać innych miejsc. Prawdopodobnie co najmniej jedna para lęgowa zdecydowała się na wykucie dziupli w tym roku w Lesie Miejskim a to ze względu na początek gradacji chrząszczy kornika drukarza.
Martwe świerki stanowiły źródło pokarmu dla piskląt które już się usamodzielniły i odbyły lokalną migrację do innych lasów Mazur.
http://upload.wikimedia.o...ius_Sopot_1.jpg

Adrian - 2012-12-03, 16:11

Zachęcam by do tematu przyłączyły się kolejne osoby posiadające wiedzę na temat przyrody.
Nie chcę żeby był to jedynie uprawiany przeze mnie monolog oraz źródło fotek do ściągnięcia. Moja wiedza nie jest nieograniczona, zawszę mogę się mylić. A może mam uczynić jawną prowokację. Jak chociażby to że widziałem dzisiaj w Lesie Miejskim Kanię rudą.

MirekMors - 2012-12-03, 17:59

To grzyb ? :roll: ;-)
Ja np. czytam Cię z zapartym tchem. A nie odzywam się, bo o lesie wiem tylko, że rośnie zielonym do góry. Pisz - czekamy.

niutka - 2012-12-03, 18:18

Moja wiedza na temat lasu jest mniej więcej taka sama, jak Mirka. W mojej głowie przetrwały jedynie jakieś szczątkowe wiadomości ze szkoły. W sumie, jak teraz o tym myślę, to jednak wstyd tak mało wiedzieć. :oops: :roll:

Co do kani rudej to sprawdziłam w necie. ;-) Piękny ptak. Nie znałam.


P.S. Super zdjęcia, niektóre jak z tolkienowskiej trylogii... :-)

marekj - 2012-12-03, 18:39

MirekMors napisał/a:
To grzyb ? :roll: ;-)

Cytat:
Piękny ptak.

Widzę pewne rozbieżności :)

A co do meritum to ja też jestem pod głębokim wrażeniem wiedzy Adriana. Ciężko mi coś w tym temacie dodać :mrgreen:

Adrian - 2012-12-03, 20:12

3241 odwiedzin. A gdzie reszta Was się podziała? :-?
Adrian - 2012-12-03, 20:22

W Lesie Miejskim można często zaobserwować kroczące osobniki nie wiadomego gatunku które pomagają sobie przy tym dwoma patykami. Najczęściej obserwowane są na leśnych drogach gdzie w małych grupach stadnych idą dziarsko, podtrzymując formę. Zdaje się że są w podeszłym wieku. Prawdopodobnie samice. Wiadomo Wam coś o tym?
mazury.info.pl - 2012-12-03, 20:23

Adrian napisał/a:
3241 odwiedzin. A gdzie reszta Was się podziała? :-?


Niestety to specyfika forów internetowych. Zdecydowana większość osób, które tu zaglądają to tzw. skrytoczytacze. Są na forum użytkownicy, którzy mają konto od paru lat, spędzili na forum (będąc zalogowanym) kilkaset godzin... i ani razu nie zabrali głosu w żadnym wątku.

Wracając do tematu lasu. Również czytam twoje wiadomości i jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy i pasji. Używasz jednak sformułowań, których (nie będąc leśnikiem) zwyczajnie nie rozumiem. Trudno mi zatem podjąć jakąkolwiek dyskusję. :oops:

Adrian - 2012-12-03, 20:42

Po części moim zamierzeniem było trafić do jak największej grupy odbiorców. Irytuje mnie opinia Lasu Miejskiego jako Parku Miejskiego. Jest ona rozpowszechniana wraz ze wzrostem urbanizacji, zagospodarowania działek budowlanych w pobliżu Lasu.
Inne fora z Giżyckiem w tle ledwie zipią albo dotyczą sprzedaży mydła i powidła lub oferty pracy konsultantki w sprzedaży perfum.
Postaram się o więcej poczucia humoru i mniej fachowego słownictwa. Określeń z dziedzin przyrodniczych powszechnie używam na forach przyrodniczych gdzie są codziennością. A że odwiedzam kilka blogów przyrodniczych to trudno mi czasem zachować dystans.

Adrian - 2012-12-03, 20:46

No i jak z tymi osobnikami. Widzieliście może? 8-)
mazury.info.pl - 2012-12-03, 20:53

Rzekłbym, że te spacery "z kijem" to już plaga :-P Ale z drugiej strony dobrze, że w ogóle ludzie z domu wychodzą zamiast gnić przed TV.
węzełek - 2012-12-03, 23:14

niutka napisał/a:
Co do kani rudej to sprawdziłam w necie. ;-) Piękny ptak. Nie znałam.


Ptak drapieżny prawem chroniony

ModEdit: korekta cytowania

węzełek - 2012-12-03, 23:17

Adrian napisał/a:
.... Jak chociażby to że widziałem dzisiaj w Lesie Miejskim Kanię rudą.



Ptak drapieżny prawem chroniony


Śmiem twierdzić, że nie widziałeś tego ptaka, ponieważ, to jest okres, w którym już go w naszym kraju nie ma. to jest ptak migrujący, w Polsce zimuje rzadko,i jak już to pod Szczecinem. ;-)

węzełek - 2012-12-03, 23:21

Chociaż wiesz co, mogłeś widzieć, bo niedaleko lasu leżą Świdry ,a z tego co pamiętam to było tam wysypisko śmieci, które kanie bardzo lubią . Masz jakieś fotki ?
Piotr Lewandowski - 2012-12-03, 23:45

węzełek napisał/a:
Chociaż wiesz co, mogłeś widzieć, bo niedaleko lasu leżą Świdry ,a z tego co pamiętam to było tam wysypisko śmieci, które kanie bardzo lubią . Masz jakieś fotki ?
Nie wiem, jaki kania ma zasięg, ale duże wysypisko jest też w Mażanach niedaleko Gierłoży.
Adrian - 2012-12-04, 12:12

mazury.info.pl napisał/a:
Rzekłbym, że te spacery "z kijem" to już plaga :-P Ale z drugiej strony dobrze, że w ogóle ludzie z domu wychodzą zamiast gnić przed TV.


Zastanawia mnie czy do Lasu Miejskiego uczęszczają członkowie jakiegoś Klubu Seniorów. Starsze Panie, zawsze uśmiechnięte, w naprawdę dobrej kondycji. Praktycznie co drugi dzień je widuję.

Adrian - 2012-12-04, 12:23

Ptak którego widziałem na pewno należał do jastrzębiowatych. W locie natomiast zachowywał się jak sroka. Odlatywał na krótkie odstępy i przysiadał na gałęziach drzew kilka metrów nad ziemią. Był ostrożny ale też zaciekawiony. Myszołowy czy Krogulce tak nie reagują na kontakt z człowiekiem. Zwykle oddalają się jak najdalej i przysiadają w koronach wysokich drzew. Zdążyłem też zauważyć białe naloty pod skrzydłami na ich końcach- duże wybielone plamy. To nimi się sugerowałem przypuszczając że to Kania ruda ewentualnie czarna. Za szybko to trwało i robiło się już ciemno, więc pewien co do gatunku nie jestem. Gdyby ktoś natknął się na nią to niech da znać na forum
mazury.info.pl - 2012-12-04, 13:06

Adrian napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Rzekłbym, że te spacery "z kijem" to już plaga :-P Ale z drugiej strony dobrze, że w ogóle ludzie z domu wychodzą zamiast gnić przed TV.


Zastanawia mnie czy do Lasu Miejskiego uczęszczają członkowie jakiegoś Klubu Seniorów. Starsze Panie, zawsze uśmiechnięte, w naprawdę dobrej kondycji. Praktycznie co drugi dzień je widuję.


Giżycko poza sezonem letnim jest miastem emerytów. Najmłodsi preferują siedzenie przed monitorem, starsi najczęściej wyjeżdżają na studia, dorośli za granicę do pracy, a seniorzy aktywizują się w lesie miejskim.
Z tego co się orientuję są w nim chyba nawet organizowane cykliczne spotkania giżyckiego Klubu Seniora.

Adrian - 2012-12-04, 14:48

Kiedyś dużo myślałem nad pochodzeniem większości małych cieków wodnych w Lesie Miejskim. Wiją się one omijając każde najmniejsze wzniesienie i pagórek. Mają swój unikalny urok. Zwłaszcza wiosną kiedy las obsypany jest zawilcami. Poszarpane brzegi mają w sobie coś z dzikości puszczańskich strumieni. Zapewne są częścią systemu melioracyjnego stworzonego jeszcze przez Niemców. Wszyscy wiemy jak wyglądają poniemieckie wiejskie drogi. Przykładem jest tutaj droga do Doby, serpentyna niezliczonych zakrętów i wywijasów. A na poboczu zwykle stare aleje lipowe. Czy podobne względy dbania o lokalną architekturę krajobrazu kierowały twórców "leśnych strug i strumieni" w Lesie Miejskim? Czy może to po prostu przyczynki praktyczne decydowały o tym jak należy poprowadzić wodę w lesie.
W każdym razie jak widać można to zrobić w poszanowaniu dla krajobrazu leśnego.

węzełek - 2012-12-05, 10:28

Piotr Lewandowski napisał/a:
węzełek napisał/a:
Chociaż wiesz co, mogłeś widzieć, bo niedaleko lasu leżą Świdry ,a z tego co pamiętam to było tam wysypisko śmieci, które kanie bardzo lubią . Masz jakieś fotki ?
Nie wiem, jaki kania ma zasięg, ale duże wysypisko jest też w Mażanach niedaleko Gierłoży.


Piotr, normalnie, to o tej porze już jej w naszym kraju nie ma . Utrzymuje jedynie przy wysypiskach śmieci. najwięcej jest jej w zachodnio-pomorskim.
Adrian, a fotek nie masz? Jeszcze jedno, pamiętasz, czy ten ptak miał wyciętą końcówkę ogona w kształcie litery V ? O tej porze roku najwięcej jest myszołowów zwyczajnych, ale zdarzają się też migrujące ze wschodu myszołowy wschodnie, które to mają takie jasne naleciałości w barwie pióra.

Adrian - 2012-12-05, 12:01

Nie mam fotek. Musiałem sprzedać aparat (rachunki do opłacenia) i ostatnio robię zdjęcia komórką. Nie jestem pewien co do ogona ale prawie na pewno nie miał wcięcia, a białe plamy były bardzo jasne na tle umaszczenia spodu skrzydła i pokrywały całą końcówkę skrzydła aż do lotek. Same lotki były rude.
węzełek - 2012-12-05, 14:07

Adrian napisał/a:
.... Nie jestem pewien co do ogona ale prawie na pewno nie miał wcięcia, a białe plamy były bardzo jasne na tle umaszczenia spodu skrzydła i pokrywały całą końcówkę skrzydła aż do lotek. Same lotki były rude.


Jeżeli nie miał ten drapieżnik wcięcia, to nie była kania, a po opisie, wygląda to na myszołowa. One też mają takie maniery odlatywania na sąsiednie drzewo jak ujrzą w pobliżu siebie człowieka. ;-)

PS. Szkoda aparatu, ale cóż, takie czasy przyszły :evil:

Adrian - 2012-12-05, 16:22

O żerowiskach dzięciołów, wypuszczaniu psów samopas i pracach leśników

No i mamy zimę, przynajmniej przez kilka ostatnich dni. Pozwoliłem sobie na zejście z głównych dróg, i odnalezienie miejsc gdzie dzięcioły mają stołówkę- jak zwykło się określać takie miejsca. Co prawda nie tą jarską, szyszkową, ale jak najbardziej mięsną i pełnokaloryczną- martwy zasiedlony kornikiem ponad 30 metrowy świerk olbrzym.
Na zdjęciu widać prostokątne formy powstałe po odłupanej korze- tak właśnie dzięcioły przeszukują drzewo w poszukiwaniu larw. W drodze powrotnej usłyszałem jednak głos który już kilka lat temu nieraz mnie zasmucał. Psy. Gdy podszedłem bliżej wiedziałem już że są to 3 wypuszczone z łańcucha psy które uganiają się za sarną (2 małe jeden duży). Tropy wskazywały na ucieczkę sarny która w pewnym momencie przeskoczyła szeroki rów. Psy jednak zostały i ujadały.
Gdy zorientowały się o mojej obecności zaczęły się oddalać. Idąc po tropach dwóch z nich (trzeci uciekł w innym kierunku) doszedłem do celu. Jedno z gospodarstw w okolicy Lasu Miejskiego.
Sarnie zapewne nic nie jest ale dawniej byłem świadkiem jak psy w Lesie Miejskim goniły sarny aż te wyczerpane, przewracały się wśród konarów i leżących gałęzi.

I na koniec o pracach sanitarnych leśników. Trwa wywożenie okorowanych dłużyc składowanych przy drodze. Raport do SGS POLSKA- firmy certyfikującej, zostanie sporządzony pod koniec prac gospodarczych, po weryfikacji ich szkodliwości zgodnie z wytycznymi dokumentu "Zasady, Kryteria i Wskaźniki Dobrej
gospodarki Leśnej FSC w Polsce". Będzie to reakcja organizacji pozarządowej. Więcej w tym temacie nie mogę powiedzieć.

Adrian - 2012-12-07, 13:12

Mało czasu na odwiedzenie forum. Odnośnie drapoli to znalazłem kiedyś młodego orlika krzykliwego na ziemi. Prawdopodobnie uczył się latać i wylądował bez spadochronu.
Adrian - 2012-12-10, 22:00

Drzewa
Drzewa są przedstawiane zwykle w kontekście odwzorowania historii człowieka. Stanowią niby księgę wspomnień, do której odwołujemy się gdy chcemy przypomnieć sobie zamierzchłe czasy, ludzi i zdarzenia. W świadomości pradziadów były uosobieniem ojcowizny. Czczone i szanowane a jednak niemal doszczętnie wytępione gdy przyszła potrzeba wykarmienia rodziny i tym samym wykarczowania lasu pod pole. Czy taka jest historia dębów? Co by opowiedziały o sobie gdyby oderwać je od naszego ludzkiego- narcystycznego postrzegania świata? Przyjrzyjmy się życiu jednego dębu rosnącego w Lesie Miejskim.
Historia jednego drzewa.
(Fragment opowiastki z zagadkami dla dzieci w ramach przygotowywanego projektu edukacyjnego dla szkół podstawowych)

"Otóż życie drzewa to nieustanna walka z przeciwnościami świata. Młoda siewka nim stanie się 200 letnim dębem musi przejść nie jedną próbę. Już od samego początku jest narażona na ciągłe zgryzanie. Nieraz zawita tutaj żubr i sarna. Obydwoje bardzo chętnie oskubią młode drzewka z pędów i liści. Zwłaszcza zimą. A ponieważ wilki ostatnio nie goszczą, przychodzi też tur. Mało ich już zostało. Siewka nasza ma farta. Inne, ogryzane, okaleczone, dawno już wyschły. Nasza wciąż pnie się do góry. Mając 20 lat za pasem jest już drzewkiem co goni wciąż do słońca. Zasłaniają go świerki, topole i graby. Zimy bywają srogie, korzenie przemarzają, drzewko osłabione na wiosnę rośnie już wolniej. Wciąż przychodzą tu tury, by walczyć w swym rytuale, godowym a jakże. Przychodzą też ludzie, polować na nie gdy są najsłabsze- w uniesieniu miłosnym. Dąb nasz dożywa czterdziestki. Wilków już nie ma w tych stronach, pojawił się za to niedźwiedź. Lubi ocierać swe futro na wiosnę o drzewa, gdy swędzi, linieje. Nie minął też dębu. A on wciąż do góry, do słońca. Bo taką ma role do odegrania. Być dominantem, górującym nad puszczą. Domem dla wielu, okapem przed skwarem. Stuknęła siedemdziesiątka. Tej zimy mocno powiało. Legły i świerki i dęby poturbowało. Nasz stracił swój konar. Lecz jeden z tych cieńszych na szczęście. Sąsiadów ubyło, łatwiej o światło mu teraz będzie.
Kilka lat później ryś tu przechodził. Przechadzał po pniu świerka co leży tu już od dawna. Zakopał pod liśćmi swoją ofiarę i zawitał tu jeszcze. Na wiosnę kolejną usiadł w konarach bocian, ten czarny. Tego już było za wiele. Założył swe gniazdo i młode odchował. A kunę przepędził swym dziobem. Gdy setka dobiła, dąb nasz sięgnął okapu najwyższych. Wygrał swą walkę, nie groźny mu cień od sąsiadów. Po gnieździe bociana śladu już nie ma ale pojawił się puchacz. Przegania puszczyka, z łasicą się już rozprawił i pożera wciąż któreś z ptaków. Już dwieście lat dąb ma na swym karku i przeszedł nie jedną burzę. Ta jednak spaliła ćwierć ponad lasu gdy piorun uderzył o drzewo. Po zgliszczach przeszły raz tędy tarpany- jedne z ostatnich. A dąb nasz wciąż żyje. Nie ma już żubrów, turów i wilków. Niedźwiedzie zginęły a bobry ostały się bardzo nie licznie. Trzysta czterdzieści lat dąb nasz już rośnie a trzyma się przy tym wciąż nieźle. Pod nim już nowe, od niego powstałe, pną się i walczą jak ongiś to musiał. Zdarzyła się krzywda kilka lat później. To larwy motyla zjadły część liści a pączki zostały zniszczone. Przyleciała muchołówka i sikora czubatka lecz nic to nie dało. Larw było zbyt dużo i szkód narobiły nie mało. Na wiosnę dąb osłabł i stracił część pędów. Przyszedł raz człowiek. Zima to była i ciemno w dodatku. Zgarbiona staruszka. Chrustu zebrała na plecach, do siebie wciąż mrucząc, przeklęła niebiosa i poszła gdzieś dalej. Nie było jej tu już więcej. Gdy rok czterysta dwudziesty dla dębu już minął, dziki zorały pod nim podłoże, zjawił się jeleń i ustał na chwilę nim uciekł. A była to jesień i mgła bardzo gęsta. Zdyszany, zmęczony pojawił się znikąd. Z daleka hałasy, stukot i krzyki a psy wciąż ujadały.
Dąb jest już stary, konary wciąż rosną, liście wypuszcza, owoce rozsiewa co roku. A borsuk przychodzi bo jest mu po drodze. Znalazł raz gniazdo nornicy w jego korzeniach. Oseski gryzonia pożarł w całości i odszedł po chwili gdzieś dalej. Pięćset siedemdziesiąt lat już minęło gdy był wciąż żołędziem. A teraz czas ku końcowi nieuchronnie dla niego się zbliża. Usechł mu konar jeden z największych i odpadł po latach na ziemię. Siedemset wiosen minęło a las się odsłonił. Ubyło i dębów i świerków potężnych. Zostały lecz tylko nie liczne. Przyszli też ludzie, zmierzyli, zbadali, tabliczkę przybili i zniknęli w oddali. A te młode, co od niego powstały dorosły na tyle wysoko iż światło mu całe niemal zabrały. Teraz osłabłe i ociężałe, spróchniałe od środka czeka swej chwili. Niebawem się stanie.

Adrian - 2012-12-11, 09:39

Polecam jak ktoś ma małe dzieci ;-)
marekj - 2012-12-11, 09:56

Fajne, wiedziałem że Dąb długowiecznym drzewkiem jest, ale że aż tak to nie :-D
Adrian - 2012-12-11, 19:00

Dzisiaj wyjdziemy na trochę z lasu i rozejrzymy co dzieje się wokół nas.

Czy Polacy są "świadomi ekologicznie".
Co Polacy wiedza o ochronie środowiska, dlaczego uważają że należy zachować przyrodę. Jakie są główne powody ochrony środowiska naturalnego. Badania świadomości i zachowań ekologicznych mieszkańców Polski wykonane przez TNS POLSKA dla Ministerstwa Środowiska dają wgląd w to, jakie są priorytety współczesnej edukacji ekologicznej oraz jakie postawy i wzorce są kreowane w społeczeństwie.

Subiektywnie- nie jest dobrze
Ankietowana grupa Polaków stanowiąca przekrój społeczeństwa polskiego pokazuje nam jak niepokojące są przyczynki i źródła problemów jakimi Polacy tłumaczą sobie stan biosfery całego kraju. Dominuje w nich antropocentryzm i dominacja potrzeb gatunku człowieka nad dobro pozostałej materii otaczającego ich świata.
Na prośbę podania powodów dla których należy chronić środowisko naturalne, 59% ankietowanych stwierdziło iż z troski o przyszłe pokolenia ludzi , oraz z dbałości o zdrowie ludzi. Jedynie 30% ankietowanych zgodziło się iż przyroda jako ogół i twór który istniej na Planecie od zarania dziejów jest wartością samą w sobie i należy ją zachować dla jej dobra i niej samej.
Egocentryzm gatunkowy społeczeństwa jest w tym przypadku najważniejszym hamulcem powstrzymującym przed całkowitym zniszczeniem otaczającej Nas biosfery. Czy jest to dobry trend w myśleniu? Czy tak należy postrzegać dobro przyrody- miarą własnych wartości i potrzeb? Można wywnioskować iż edukacja ekologiczna skierowała siłę destrukcyjną uprzemysłowienia i rolnictwa w Polsce na tory dbałości o zdrowie, życie i dobro kolejnych pokoleń ludzi.

I tutaj kłania się kolejny wskaźnik a dotyczący najważniejszych problemów środowiska naturalnego w Polsce.
Według ankietowanych najważniejszym problemem środowiska naturalnego jest problem śmieci, zanieczyszczenie powietrza i wody oraz katastrofy naturalne.
Trzy pierwsze powody ściśle związane z rozwojem cywilizacyjnym, przemysłem i rolnictwem mówią nam jak wiele jeszcze brakuje w kwestii uświadomienia Polakom czym jest wartość Przyrody oraz jej rola w zachowaniu ludzkości przy istnieniu.

Problem śmieci de facto nie jest problemem przyrody lecz problemem sprawnego zarządzania gospodarką odpadami. Oddziaływanie na środowisko naturalne proporcjonalnie niedużych dobrze zaprojektowanych składowisk odpadów jest nie wielkie, a utrwalany w świadomości społeczeństwa widok plastykowej butelki leżącej w środku lasu stanowi wymiar szkodliwości śmieci dla środowiska naturalnego. (Z biologicznego punktu widzenia, o ile odpady nie są toksyczne stanowią doskonałe miejsca schronienia dla gryzoni, mięczaków oraz saprofagów).

Katastrofy naturalne jako problem środowiska naturalnego (powodzie) jest kompletnym odwróceniem faktów i przełożeniem procesów hydrologicznych w przyrodzie które zachodzą od tysiącleci na wymiar problemu samego środowiska naturalnego. Jest to groźny trend myślowy który w przyszłości może objawiać się przyzwoleniem społecznym na budowę elektrowni wodnych oraz regulację rzek i potoków górskich nieraz będących w obrębie sieci Natura 2000 co nieuchronnie doprowadzi do napięć społecznych podobnych do tych które powstały w otoczce zachowania Doliny Rospudy.

Dane statystyczne mówią nam iż tylko 12% procent ankietowanych widzi problem zanikania gatunków zwierząt i roślin jako problem środowiska naturalnego. Europa jest kontynentem który na tle pozostałych, najbardziej ucierpiał pod względem zaniku bioróżnorodności. Redukcja środowiska naturalnego i stworzenie niewielkich enklaw zachowawczych (Parki Narodowe) jest świadectwem całkowitego ustąpienia pierwotnej przyrody na rzecz potrzeb człowieka. Świadomość społeczeństwa polskiego odnośnie bioróżnorodności jest znikoma a problemy środowiska naturalnego znów są postrzegane przez pryzmat ludzkich potrzeb i niedogodności płynących z niedoskonałych technologii produkcji, wytwarzania energii i utylizacji.

Co na to ekologia głęboka?
Według Polaków stan środowiska zależy od aktywności każdego z Nas. Lecz czym ta aktywność ma się objawiać. Segregacją odpadów, gaszeniem światła w pomieszczeniu którego się nie używa, a może kupnie produktów z oznaczeniem ekologicznym? Co na to ekologia głęboka?
Otóż są to zachowania krótkowzroczne i nie mające pozytywnego wpływu na przyszłość planety. Cóż z tego że segregacja odpadów jest prowadzona już w gospodarstwie domowym jeśli wciąż dominuje myślenie iż człowiekowi wszystko się należy i wszystko jest dla człowieka. Produkcja dóbr materialnych rośnie, Polacy kupują coraz więcej a wykreowane sztuczne potrzeby nijak się mają do naszych rzeczywistych, fundamentalnych. Kupno „czteropaku” jogurtu znanej marki pozwoli Nam poczuć się lepiej przez pół godziny naszego życia. Konsekwencje związane z procesem produkcyjnym- obciążą środowisko naturalne na miarę fabryki która jogurt wyprodukowała. Kupno nowego telewizora gdy „stary ma już 7 lat”, kupno nowego laptopa gdy „stary ma już 4 lata”, kupno nowego telefonu gdy „stary ma już 2 lata i trzy miesiące” są zachowaniami konsumenckimi które są miarą rzeczywistych problemów środowiska naturalnego. Zachowanie powściągliwości konsumenckiej jest najlepszym co można zrobić dla przyrody. Ogranicza wytwarzanie energii, odpadów, wydobycia kopalin, emisji gazów cieplarnianych itd. Temat rzeka. Przydałyby się komentarze. :-P

niutka - 2012-12-11, 21:55

Opowieść o dębie wzruszająca.


Cytat:
Według Polaków stan środowiska zależy od aktywności każdego z Nas.


Ja myślę, że nie tyle od aktywności, co od świadomości. Osobiście sądzę jeszcze, że bardzo ważnym czynnikiem jest ludzka wrażliwość. Człowiek z wrodzoną empatią, personifikujący wręcz przyrodę, nie byłby w stanie zrobić jej krzywdy. Tylko, że takich wrażliwców jest chyba jednak mniej. Dziś rzeczywiście konsumpcjonizm jest podstawową chorobą człowieka.

Adrian - 2012-12-12, 10:43

I jeszcze trochę o badaniach nad wiedzą Polaków. Ma to poniekąd odzwierciedlenie we frekwencji forumowiczów w temacie Lasu Miejskiego na forum mazury.info.pl 8-)

Czy Polacy rozumieją czym jest bioróżnorodność?
Czy rozumieją życie pozaludzkie? Kolejny zestaw wykresów z badania "Stanu świadomości i postaw mieszkańców Polski wobec utraty różnorodności biologicznej" na zlecenie Ministerstwa Środowiska pokazuje nam iż tak naprawdę nie interesuje nas lub jesteśmy niepoinformowani w zakresie form życia występujących na Ziemi. Polacy wskazują ponadto iż za zachowanie bioróżnorodności jest odpowiedzialny rząd, zupełnie nie będąc świadomymi roli Parków Narodowych i Krajobrazowych, instytutów badawczych i uczelni, organizacji pozarządowych i międzynarodowych w prowadzeniu monitoringu i programów restytucji oraz odnowienia populacji gatunków i zachowania ekosystemów.

I znów dają znać o sobie stereotypy nie mające nic wspólnego z ochroną życia na Ziemi.
Na pytanie: Jakie podejmujemy działania na rzecz ochrony bioróżnorodności, 74% ankietowanych odpowiedziało iż segreguje śmieci i oszczędza wodę. Kupujemy też papierowe torby lub torby wielorazowego użytku.

Polacy nie zamierzają mieć udziału (76% ankietowanych) w ochronie populacji zwierząt zagrożonych wyginięciem, ocaleniu ostatnich naturalnych zbiorowisk roślinnych, lasów deszczowych, ekosystemów oraz flory i fauny występującej na biegunach kuli ziemskiej.

Źródło: http://www.mos.gov.pl/art...norodnosci.html

Adrian - 2012-12-18, 19:10

Świerki, Świerczyny borealne na torfie i śnieg.

W ciągu ostatnich dni szukałem tematu na kolejny wątek związany z Lasem Miejskim. Nadejście prawdziwej wyczekiwanej przeze mnie zimy i widok zalegających na drzewach śnieżnych kobierców nasunęły mi jeden ostateczny wniosek- Świerki.
Drzewa iglaste rosnące w warunkach silnych opadów śniegu. Odporne na zwały ciężkiego i mokrego puchu są pod względem morfologicznym przystosowane do zimy jak żadne inne drzewa. Ich spiczasty kształt korony powoduje samoczynne odpadanie zwałów śniegu zalegających na gałęziach. Okiść w ich przypadku nie przyczynia się do utraty lub uszkodzeń gałęzi. Natomiast okiść w przypadku drzewa liściastego może nieraz prowadzić do całkowitego ugięcia się młodego 10 letniego drzewka którego korona w skrajnych przypadkach styka się z ziemią.

Świerczyny borealne na torfie jako element borealny pochodzący z Tajgi są spotykane jak już wspomniałem kiedyś, w najlepszym stanie w Puszczy Boreckiej i Rominckiej.
Ponieważ temat Lasu Miejskiego ma wartość dydaktyczną dla mieszkańców Giżycka i okolic (i taką formę dydaktyczną zachowuję w poniższym tekście) postanowiłem wykorzystać materiały naukowe w celach dydaktycznych nie łamiąc tym samym Art.29 ustawy o prawie autorskim.
Na mapie poniżej autorstwa Jana Marka Matuszkiewicza (syna prof. Władysława Matuszkiewicza- prekursora nowoczesnej fitosocjologii) pod nazwą opracowania: "Jan Marek Matuszkiewicz Potential natural vegetation of Poland (Potencjalna roślinność naturalna Polski) IGiPZ PAN, Warszawa, 2008",przedstawiona jest potencjalna roślinność naturalna czyli taka która porastałyby dany teren gdyby człowiek w nią nie ingerował. Widać że teren Lasu Miejskiego został zakwalifikowany do Grądu Subkontynentalnego odmiany subborealnej serii żyznej (Tilio Carpinetum, subbor., rich.)
Są to nic innego jak lasy z świerkiem dębem, leszczyną i grabem. Znane Nam z Lasu Miejskiego, chronione jako rzadkie i zagrożone w skali Europy. W odmianie subborealnej bo z dużym udziałem świerka w drzewostanie.
Z mapy możemy też wyciągnąć prosty a ważny dla Nas wniosek. Giżycko porasta puszcza.

Na mapie widać również oznaczone na terenie Lasu dwa stanowiska Borealnej świerczyny niżowej (Sphagno/Querco- Piceetum) - elementu północnego pochodzącego z Tajgi.
Jak widać Las Miejski jest tutaj miejscem wyjątkowym. Nie wiele jest w Polsce stanowisk tego zbiorowiska leśnego. Z mapy wynika oczywiście, że prawdziwą ostoją Świerczyny borealnej w Polsce jest Puszcza Borecka.
Wyjątkowość tego zbiorowiska leśnego wynika z jego wymogów klimatycznych. Południowy zasięg Świerczyny borealnej w Polsce kończy się właśnie na Mazurach i Podlasiu. Są to Puszcza Borecka, fragmentarycznie Puszcza Piska a na Podlasiu oczywiście Puszcza Białowieska.

Adrian - 2012-12-18, 20:04

Fotki nie są rewelacyjne ale latem miło będzie popatrzeć.
Adrian - 2012-12-20, 20:42

Bioróżnorodność a mozaikowość ekosystemów

Bioróżnorodność to całe bogactwo genetyczne, gatunkowe, zróżnicowanie ekosystemów
i krajobrazów oraz powiązań między nimi.
Wilgotność gleby i jej żyzność, klimat, ukształtowanie terenu oraz bezustanna walka roślin o przetrwanie zarówno między sobą jak i z przeciwnościami zewnętrznymi, przyczynia się do tworzenia zbiorowisk roślinnych.
Te z kolei są dla nas mozaiką kształtów, form, światła i cieni. Przyjrzyjmy się bez naukowej terminologii, jak wyglądają zbiorowiska Lasu Miejskiego w porównaniu ze zbiorowiskami ostatniej zachowanej do czasów współczesnych nizinnej puszczy Europy.
Jak wygląda szeroko rozumiany Las, który w naszej świadomości uważamy za typowy
w porównaniu z mozaikowością lasu naturalnego który rośnie gdzieś tam na wschodzie Polski?
Serdeczne podziękowania dla pana Janusza Korbela za fotografie z Białowieskiego Parku Narodowego jak i całej Puszczy Białowieskiej.

Adrian - 2012-12-22, 10:31

Jak ktoś chce to mogę podesłać w rozszerzeniu .jpg (mail na pw) Ale fotki są tylko parami .
MirekMors - 2012-12-22, 10:49

Wniosek: pod latarnią najciemniej.
(puszcza w mieście)

Adrian - 2012-12-22, 13:48

Być może na wiosnę wystaram się o jakieś konkretne ekspertyzy przyrodnicze dla Lasu Miejskiego, wtedy będzie można udokumentować jego wartość.
Szkoda że w grudniu znowu zostały wycięte drzewa.
Las Miejski jest podobny do Puszczy Boreckiej, w niej upatrywałbym się największych podobieństw.

Adrian - 2012-12-26, 16:11

Krajobrazy Lasu Miejskiego
Zdjęcia pochodzą z 2004 roku. Niektóre z tych uroczysk wciąż trwają a inne zatraciły swój charakter. Często z winy człowieka. Miejsca które można spotkać w Lesie Miejskim na każdym kroku. Warto pamiętać o wartościach czysto estetycznych Lasu Miejskiego- przemawiają one do Nas nieraz bardziej przekonywująco niż suche dane naukowe których mimo dobrych chęci czasem nie rozumiemy. To jest trochę jak z ochroną gatunkową zwierząt. Są w przyrodzie gatunki sztandarowe, reprezentatywne, jak wieloryby, foki, misie koala, bataliony, żubry czy rysie. Przemawiają do ludzi bardziej niż chrząszcze z rodziny kózkowatych i wzbudzają pozytywne reakcje a tym samym poparcie dla ochrony całej biosfery.
Las Miejski nieopodal Giżycka nie jest tylko miejscem rekreacji. To ważna ostoja rodzimej przyrody, która zasługuje na ochronę rezerwatową przynajmniej w części. Jest to przecież Eichenwald- Las Dębowy, jak dawniej nazywano ten niewielki 300 hektarowy skrawek lasu. Dowartościujmy Las Miejski. Niech stanie się dla Nas czymś więcej niż tylko miejscem spacerów, rodzinnych ognisk, hałaśliwych imprez. A gdy ktoś zapyta Nas- czy warto chronić- będziemy znali odpowiedź.

Adrian - 2012-12-26, 16:28

Szczęśliwego Nowego Roku!
Szem - 2013-01-11, 14:50

Dzień dobry

Witam w Nowym Roku.
Chciałem wrócić do tematu awifauny, bo ta jest mi dość bliska. Więc w Lesie Miejskim (strasznie brzydka nazwa;-)), zamieszkują co najmniej 2 pary dzięciołów czarnych, oraz jedna para orlików krzykliwych.
W tym roku orliki odchowały aż 2 młode, które z pewnością w zdrowiu odleciały do ciepłych krajów. W przypadku dzięciołów czarnych , to jedna para miała zlokalizowane swoje gniazdo w świerku, druga natomiast w buku. Dzięcioł czarny wykonuje (lub wykorzystuje) kilka gniazd w jednym sezonie, oczywiście wyprowadzając lęgi tylko w jednym :-) Pozostałe służą mu w ramach bezpieczeństwa. Trzeba też pamiętać, że ze względu na siłę swego dzioba potrafi wykuć takową dziuplę również w pełni zdrowym drzewie :-)

Pozdrawiam, szczególnie Pana Adriana. Ogrom, dobrze wykonanej pracy. Tak trzymać

Szem

Adrian - 2013-01-11, 17:09

Witam. O Orlikach wiem od bardzo dawna ale wolałem o nich nie mówić z pewnych wiadomych względów. Cieszę się że są jednak osoby które interesują się naszym Lasem od przyrodniczej strony. Co do buków, zauważyłem że może być z nimi problem w przyszłych latach. Nie jest to gatunek typowy dla zbiorowisk roślinnych Lasu Miejskiego i zaczyna się rozprzestrzeniać. Podobnie może być wkrótce z modrzewiem. Po zakończonych pracach gospodarczych związanych z wycinką świerków zasiedlonych kornikiem udało mi się ocenić ile tak na prawdę zostało usuniętego posuszu (czynnego) żywego. Zebrało się tego 122 świerki w wieku od 80 do 140 lat. W sumie będzie około 135 świerków. Jest to ważne wydarzenie w życiu Lasu Miejskiego.
Adrian - 2013-01-12, 19:41

Aleje Bukowe
W Lesie Miejskim są trzy. Jedna z nich dochodząca do długości ponad 100 metrów zachowana jest w doskonałym stanie. Inna, chociaż bardzo krótka, wciąż wygląda pięknie. Niestety ostatnia z nich to tylko fragmenty po dawnej świetności urokliwego zakątka. Buki dochodzące zapewne już do wieku 100 lat nie są objęte ochroną konserwatorską. W przeciwieństwie do Alei Lipowej, Aleje Bukowe nie podlegają żadnej ochronie. Ciągłość rosnących drzew, z biegiem lat zostaje przerwana. Drzewa przewracają się, zostają uszkodzone. Powstają luki które nie są wypełniane nowym pokoleniem. Buk jako gatunek którego zachodnia, pomorska granica kończy się na Warmii, jest tutaj co prawda obcy, nie powinno się pozwalać na jego rozprzestrzenianie w podszycie lasu. Nie mniej jednak same Aleje Bukowe zasługują na opiekę prawną.

Adrian - 2013-01-15, 15:24

Szem napisał/a:
Dzień dobry

Witam w Nowym Roku.
Chciałem wrócić do tematu awifauny, bo ta jest mi dość bliska. Więc w Lesie Miejskim (strasznie brzydka nazwa;-)), zamieszkują co najmniej 2 pary dzięciołów czarnych, oraz jedna para orlików krzykliwych.
W tym roku orliki odchowały aż 2 młode, które z pewnością w zdrowiu odleciały do ciepłych krajów. W przypadku dzięciołów czarnych , to jedna para miała zlokalizowane swoje gniazdo w świerku, druga natomiast w buku. Dzięcioł czarny wykonuje (lub wykorzystuje) kilka gniazd w jednym sezonie, oczywiście wyprowadzając lęgi tylko w jednym :-) Pozostałe służą mu w ramach bezpieczeństwa. Trzeba też pamiętać, że ze względu na siłę swego dzioba potrafi wykuć takową dziuplę również w pełni zdrowym drzewie :-)

Pozdrawiam, szczególnie Pana Adriana. Ogrom, dobrze wykonanej pracy. Tak trzymać

Szem


Jakiś czas temu teoretyzowałem tutaj na temat pewnego drapola który przeleciał koło mnie w Lesie Miejskim. Po krępej budowie i bardzo jasnych plamach wypełniających końcówki spodów skrzydeł sugerowałem że to mogła być Kania. Dobrze by było gdyby ktoś potwierdził zimowanie tego ptaka w rejonie Lasu. W behawiorze zauważyłem iż ptak odlatywał na krótki dystans i przysiadał na gałęziach Kruszyny oceniając zagrożenie z dosyć bliska. Zachowanie takie odpowiadałoby nawet ptakom drapieżnym które żerują na składowiskach odpadów.

Szem - 2013-01-17, 07:13

Dzień dobry

Oczywiście zimowanie kani rudej jest jak najbardziej możliwe na naszych terenach, szczególnie, ze ptaki te zimują właśnie w okolicach wysypisk śmieci. Ptak ten jest niezwykle smukły - w porównaniu do myszołowa - i raczej ciężko jest go pomylić z tymże.

Pozdrawiam
Szem

tropiciel - 2013-01-17, 13:22

dzisiejszy spacerek po lesie miejskim m.in. fragmentem alei modrzewiowej. Miejsce oznaczone na ścieżce dydaktycznej, jednak drogowskaz do największych okazów i pomników przyrody już dawno znikł :-(
Adrian - 2013-01-17, 15:21

Las Miejski jest niesamowity. Wydawało mi się że mając 20 lat poznałem już wszystkie zakamarki i uroczyska. A tu po tylu latach, niedawno odkryłem miejsce które jak stwierdziłem- odwiedzam drugi raz w życiu. Swoją drogą pomnikowe modrzewie też widziałem ostatni raz siedem lat temu.
Adrian - 2013-01-17, 16:42

Aleje Bukowe- raz jeszcze
Kolejne fotki Alei Bukowych. Miałem je załączyć do postu o alejach, załączam je więc teraz. Najlepiej zachowaną łatwo rozpoznać. Kolejne zdjęcie (Aleja bukowa 1), to fragment tej, która przetrwała w szczątkowym stanie. Jedna z fotek prezentuje aleję bukową, poniekąd bardzo znaną ale niestety nie prowadzi ona do Lasu Miejskiego ;-)

Jwwa - 2013-01-17, 20:36

Przepiękne zdjęcia i miejsce. Patrząc na mapę Giżycka myślałem, sądząc po nazwie, że jest to zadeptany i zas...... lasek jakich wiele w miastach.
Ale jak widzę jest to piękny ekologiczny zakątek, który warto zobaczyć, co nie omieszkamy zrobić z żoną w lecie na urlopie, w przerwie żeglowania.
Oby więcej było takich pasjonatów jak " Adrian " i " Tropiciel".
Co zrobić, żeby go ochronić, może wytyczyć ścieżki krajoznawcze, z zakazem zbaczania?

Pozdrawiam.

Adrian - 2013-01-18, 08:01

"Co zrobić, żeby go ochronić, może wytyczyć ścieżki krajoznawcze, z zakazem zbaczania?"

Najlepiej by było gdyby jakaś organizacja pozarządowa zdobyła się na wysiłek i zebrała wszystkie możliwe dane o florze i faunie Lasu od administratora czyli Lasów Państwowych.
Po wstępnym rozpoznaniu walorów z uzyskanych dokumentów, potrzebne będą albo konsultacje z administratorem albo zdobycie konkretnych środków na opłacenie ekspertyzy przyrodniczej.
A potem to już tylko Urząd Wojewódzki z wnioskiem o utworzenie rezerwatu. Resztą zajmie się Państwo.

"Rezerwat przyrody zostaje powołany w drodze rozporządzenia wojewody, „który określa jego nazwę, położenie lub bieg granicy i otulinę, jeżeli została wyznaczona, cele ochrony oraz rodzaj, typ i podtyp rezerwatu przyrody, a także sprawującego nadzór nad rezerwatem” (art. 13 ust. 3). Mając na celu zachowania wartości przyrodniczych, dla których został powołanych rezerwat, sporządza się plan ochrony na okres 20 lat. W planie tym uwzględnia się stan przyrody, potencjalne wewnętrzne i zewnętrzne zagrożenia, ocenę dotychczasowych sposobów ochrony oraz charakterystykę i ocenę stanu zagospodarowania przestrzennego.
Jednak, zanim nastąpi formalne utworzenie rezerwatu przyrody, prowadzone są liczne, trwające wiele lat badania i analizy naukowe. Swoim zakresem obejmują: dane geograficzne, hydrografię terenu, szczegółową inwentaryzację składu gatunkowego roślin, zwierząt i grzybów. Biorą pod uwagę również wpływ czynników antropogenicznych na tworzony obiekt. W planowaniu uwzględnia się także oddziaływanie ruchu turystycznego. Dotyczy to w szczególności tych obiektów, które są atrakcyjne do uprawiania turystyki wypoczynkowej, krajoznawczej i specjalistycznej (kwalifikowanej).

Efektem końcowym badań i analiz jest sporządzenie projektu rezerwatu. Projekt ten wraz z całą dokumentacją opiniowany jest przez wojewódzką komisję ochrony przyrody i Państwową Radę Ochrony Przyrody. Na podstawie tej opinii w drodze rozporządzenia wojewody powoływany jest rezerwat przyrody."

Źródło: Liga Ochrony Przyrody (www.lop.org.pl)

Jwwa - 2013-01-19, 08:13

Adrian napisał/a:

Jednak, zanim nastąpi formalne utworzenie rezerwatu przyrody, prowadzone są liczne, trwające wiele lat badania i analizy naukowe.


Patrząc z perspektywy całych Mazur ( mam na myśli jeziora mazurskie i otaczające tereny), czy nie będzie już za późno na tworzenie rezerwatu przyrody, biorąc pod uwagę dynamikę urbanizacji tego terenu np: powstający kompleks apartamentowo - hotelowo - handlowy w Sztynorcie.
Metoda faktów dokonanych jest największym zagrożeniem dla PN.
Moim zdaniem objęcie całych Mazur PN jest już utopią, ale może uda się przynajmniej uchronić zachowane jeszcze ostoje dziewiczej przyrody, jak Las Miejski, tylko trzeba to robić szybko.
Najważniejsze, żeby sami mieszkańcy Mazur zrozumieli, że ochrona przyrody leży w ich interesie, biorąc pod uwagę, że przyszłość ekonomiczna tego regionu leży w turystyce.
A turystów polskich i zagranicznych przyciąga tu właśnie możliwość kontaktu z przyrodą.
W miarę postępu urbanizacji, po przekroczeniu pewnej granicy, zmieni się także rodzaj wypoczywających tu turystów, z tych preferujących ciszę i kontakt z przyrodą, na lubujących się w alkoholowych libacjach, dla których kryterium wyboru miejsca "wypoczynku" jest bliskość punktu sprzedaży trunków.

Pozdrawiam - żeglarz, pasjonat jezior mazurskich.

Widziane z pokładu jachtu żaglowego.

tropiciel - 2013-01-19, 10:33

Mam w Niemczech znajomego, który nie mając żadnych korzeni w d. Prusach Wschodnich, przyjeżdża na Mazury kilka razy w roku tylko po to, aby podziwiać mazurską faunę i florę.
Jako działacz Naturschutzbund Deutschland (Niemiecki Związek Ochrony Przyrody)- wielokrotnie przeciwstawia się drastycznym wycinkom naszych pięknych przydrożnych alei lipowych.

Adrian - 2013-01-19, 22:42

"Najważniejsze, żeby sami mieszkańcy Mazur zrozumieli, że ochrona przyrody leży w ich interesie, biorąc pod uwagę, że przyszłość ekonomiczna tego regionu leży w turystyce."

Ochrona przyrody i turystyka nie zawsze idą w parze. Najlepszym przykładem jest tutaj lobby kajakowe z Krutyni. Gdy siedem lat temu byłem na stażu w Mazurskim Parku Krajobrazowym poznałem dr Jerzego Kruszelnickiego który od lat starał się o utworzenie z MPK parku narodowego. Nie udało się. No bo co z dobrych chęci przyrodnika jeśli społeczności lokalnej ochrona przyrody nie leży na sercu. Liczy się praca dla miejscowych i pieniądze które można zarobić na turystach. Pamiętam jak dziś- gdy do dyrekcji wszedł roztrzęsiony turysta który zrobił raban o to że spadające suche martwe drzewo niemal nie uderzyło w przepływający Krutynią kajak w którym siedział. Nie minął miesiąc jak Nadleśnictwo wycięło wszystkie martwe lub przechylone drzewa wzdłuż Krutyni nie sporządzając przy tym żadnej oceny oddziaływania tego zabiegu na środowisko i nie uzgadniając a nawet nie zawiadamiając o tym naukowców z Parku.
Tak jest wszędzie. W Słowińskim Parku Narodowym mieliśmy problem z turystami. Od strony Łeby wydmy były rozdeptywane rocznie przez 80.000 turystów. Wydma Łącka- najwyższa na Mierzei Łebskiej nie jest już najwyższa. Została rozdeptana. Co z tego że stworzono Obręb Ochronny Bałtyk- z myślą o fokach szarych i obrączkowanych które mogłyby odpoczywać na plaży jeśli plażą przechodzą dziesiątki tysięcy turystów w drodze od Czerwonej Szopy do Latarni Czołpino lub na odwrót.

Tak więc ochrona przyrody jest dobra dopóki jest wygodna i nie utródnia w zarabianiu na turystach.
Po białoruskiej stronie puszczy białowieskiej ma się rozpocząć niebawem reintrodukcja niedźwiedzi. Przyzwolenie społeczne Białorusinów mieszkających w puszczy jest. Jak to będzie wyglądało po naszej stronie granicy? Tak jak zawsze. Przyroda jest cacy dopóki nie wadzi.

Adrian - 2013-01-24, 17:06

Zabudowa terenów rolniczych graniczących z Lasem Miejskim a presja na środowisko leśne

W ciągu ostatnich kilkunastu lat obserwujemy jak obszary rolnicze graniczące z Lasem Miejskim zostają przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną. Pola i łąki stykające się z Lasem są jednak ważnym elementem ekologii lasu. To właśnie na nich wieczorami można spotkać sarny, zające, dziki czy nawet jelenie. Dla tych zwierząt jest to czynnik związany nie tylko ze zdobywaniem pożywienia ale także ważny element komfortu psychicznego co w sumie przekłada się na ich występowanie w lesie lub nie. Łąki i pastwiska są to ekosystemy o kluczowym znaczeniu dla ptaków drapieżnych- myszołowa, jastrzębia, krogulca które z powodzeniem mogą gnieździć się w Lesie- zróżnicowanym pod względem dogodnych dla nich miejsc. Wreszcie, sama strefa przejściowa pomiędzy lasem a cywilizacją jest poniekąd buforem bezpieczeństwa, strefą ochronną przed antropopresją.
Zabudowanie działek graniczących z lasem powoduje antropofobię awifauny co objawia się obniżeniem ilości par lęgowych ptaków na 1ha lasu graniczącego z działką zabudowaną.

Dom jednorodzinny to nie tylko ludzie i budynek. To również wszelkie przejawy aktywności ludzkiej oraz jego otoczenia. To ujadający przez cały dzień uwiązany na łańcuchu lub wolno biegający po posesji pies, warkot piły łańcuchowej, kosiarki do trawy, krzyki i śpiewy przy grillu, bawiące się dzieci, odgłosy z garażu. Światło lamp rozstawionych wzdłuż ulicy ma niebagatelny wpływ na aktywność nietoperzy które w nocy wylatują z lasu. Jedna niewielka działka jako punktowe źródło czynników antropogenicznych, wdziera się w głąb struktury lasu. Trudno mi stwierdzić w jakim wymiernym stopniu i zakresie zabudowa granicząca z Lasem przyczynia się do reakcji pobliskiego ekosystemu. Ciężko znaleźć zadowalające opracowania naukowe poświęcone tej tematyce. Na pewno jest to zjawisko szkodliwe i w pierwszym rzędzie wpływające na zachowania zwierząt oraz ich stopniowe ustępowanie.

Z biegiem czasu nieuniknione staje się pojawienie roślin synantropijnych, zawleczonych przez człowieka. Rośliny ozdobne, sadzone przez ludzi na ich własnej posesji w procesie anemochorii zasiedlają obrzeża lasu, kolonizując runo i podszyt stając się roślinnością obcą i ekspansywną, zagrażającą nieraz czystości gatunkowej zbiorowiska leśnego.

Warto pamiętać decydując się na osiedlenie w pobliżu Lasu Miejskiego że my ludzie nie jesteśmy odosobnieni w najbliższej okolicy. Towarzyszy nam las zbliżony charakterem do dawnych naturalnych puszcz porastających cały kontynent. Zachowajmy dozę powściągliwości w presji jaką możemy poczynić wobec mieszkańców Lasu Miejskiego.

Zdjęcie poniższe zostało wykonane ze wzniesienia- jednego z najpiękniejszych w pobliskiej okolicy Lasu. Jesienne odgłosy spychaczy i koparek zaowocowały powstaniem na nim nowej posesji oddalonej od drzew o niespełna 50 metrów.

Adrian - 2013-01-24, 17:41

Zupełnie nie wiem jak te zdjęcia znalazły się na forum 8-)
Adrian - 2013-01-25, 12:05

Wracając do wczorajszego wpisu z 17:06.
Powstający budynek przy Lesie Miejskim stanie się niebawem nową siedzibą Nadleśnictwa Giżycko.

MirekMors - 2013-01-25, 17:32

Mały i gustowny. Do tego drewniany(widać na zdjęciu ;-) )
Adrian - 2013-01-25, 18:41

Ciężko mi powiedzieć w czym stara siedziba była gorsza. Na razie dowiedziałem się tylko tyle że na ul. Gdańskiej biurowiec Nadleśnictwa miał wyodrębnione mieszkania służbowe. Może to komuś wadziło. A może stary budynek ma służyć za obiekt konferencyjno- hotelowy LP?
I tak już za parę lat będziemy mieli nowy gmach, asfalt, ogrodzenie, beton, lampy drogowe, parking i dwa tuziny samochodów tuż przy spokojnym i cichym Lesie Miejskim. A wszystko to dla tego iż wzięła górę ludzka zachcianka spędzenia 1/3 swojego życia w bliskości lasu. Leśni rozpasali się i mają zbyt wygodnie. PGL samo siebie finansuje z tego co zarobi na drewnie więc stać ich na takie fanaberie. Trzeba ich kontrolować- rola dla obywateli i ngo.

Adrian - 2013-01-25, 18:53

W sumie jedno trzeba im przyznać. Dobrze wybrali. Zważywszy na to ile wzgórza ubyło oraz ile przybędzie pięter- będą mieli widok z okna dokładnie taki sam jak na fotce z 17:06
Adrian - 2013-01-28, 18:20

Zima trzyma a sarny stają się coraz śmielsze. Podchodzą pod domostwa. Nie straszne im psy. Dziś o 7 rano widziałem jak wracały drogą do Lasu tuż obok Izby Przyrodniczo- Edukacyjnej Quercus".
A tu przykład z innego miejsca, jak ważne są łąki graniczące z lasem dla prawidłowej egzystencji kopytnych:

http://puszcza-bialowiesk...ml#comment-form

Jwwa - 2013-01-29, 06:20

Adrian napisał/a:
Wracając do wczorajszego wpisu z 17:06.
Powstający budynek przy Lesie Miejskim stanie się niebawem nową siedzibą Nadleśnictwa Giżycko.


A może, jeśli siedziba Nadleśnictwa Giżycko, będzie blisko Lasu Miejskiego, to łatwiej będzie go chronić (nadzorować i patrolować).
Chociaż, z moich obserwacji Mazowieckiego Parku Krajobrazowego na wschodnich terenach Warszawy, wynika, że urzędnicy niechętnie wychodzą ze swoich ciepłych i suchych pokoi w teren.
MPK opanowali motocykliści, kłady, których zachowanie jest chamskie i terroryzujące w spacerujących mieszkańców, z wymuszaniem rykiem silników oraz prędkością i masą maszyn pierwszeństwa. Jak słyszałem zdarzały się nawet przypadki potrąceń.

Pozdrawiam.

:-D Tym razem nie :arrow:

Adrian - 2013-01-29, 11:49

Bardziej przydałby się monitoring ruchu turystycznego za pomocą czujników ruchu(metoda stosowana powszechnie w Tatrzańskim PN) Można dzięki temu pozyskać dane do oceny sukcesu lęgowego ptaków drapieżnych. Penetracja lasu przez ludzi- strefa buforowa wokół gniazda i wkraczanie do niej ludzi.
mazury.info.pl - 2013-01-29, 13:07

Adrian napisał/a:
Bardziej przydałby się monitoring ruchu turystycznego za pomocą czujników ruchu(metoda stosowana powszechnie w Tatrzańskim PN) Można dzięki temu pozyskać dane do oceny sukcesu lęgowego ptaków drapieżnych. Penetracja lasu przez ludzi- strefa buforowa wokół gniazda i wkraczanie do niej ludzi.


Możesz napisać coś więcej na temat tego systemu?

Adrian - 2013-01-30, 11:06

Metoda stosowana do monitoringu przepływu turystów na szlakach turystycznych. W 2009 w Babiogórskim Parku Narodowym i Tatrzańskim PN posłużyła do badań nad intensywnością ruchu. Urządzenie- migrator posiada dwie soczewki do wychwytywania ruchu kierunkowego. W tym przypadku- turyści wchodzący i schodzący z gór.
Umieszczenie migratorów w miejscach o dużym natężeniu ruchu pozwala na prześledzenie
ilości turystów w przedziale godzinowym i dobowym. Ale co najważniejsze pozwala zlokalizować obszary o największej presji turystów na szlaki turystyczne. Te najbardziej uczęszczane ulegają erozji i dewastacji.
Natomiast jeśli mały kompleks leśny typu Las Miejski jest miejscem gniazdowania Orlika krzykliwego a latem presja chodzących ludzi może spowodować niepokój, odloty z gniazda i tym samym wyziębienie jaj lub narażenie na pożarcie przez np. kunę, to wydaje się że umieszczenie takich czujników może przynieść wymierne informacje co do wpływu obecności człowieka na udany lęg ptaka. Nie chodzi tu tylko o zwykłych ludzi zwiedzających las. Chodzi również o monitoring gniazda. Są ludzie którzy chętnie zniszczą takie gniazdo. Pretekstem może być utrata inwentarza przez rolnika prowadzącego wolno wybiegowy chów gęsi czy kur.

Inną metodą są fotopułapki. Stosowane powszechnie przez naukowców

Adrian - 2013-02-02, 13:29

Śniegi topnieją
Niestety. Zima ustępuje ale czy już na dobre? Chyba nie. W każdym razie Las Miejski spływa potokami. Stawy wypełniły się po brzegi a wszystkie cieki wodne szumią że aż miło.
Warto w tym miejscu przypomnieć o wartościach wodochronnych. Część terenów Lasu decyzją Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dn. 4 stycznia 1999 roku została uznana za lasy wodochronne. Ponadto w procesie certyfikacji wyznaczono lasy wodochronne HCVF 4.1.
Las Miejski to niezliczone zagłębienia oraz duże tereny o podłożu torfowym. System melioracyjny cieków, strumieni i rowów, zgodnie z wytycznymi FSC nie jest utrzymywany (z pewnymi wyjątkami) co z pewnością dobrze wróży dla olsów i świerczyn na torfie. Woda jest obok żyzności gleby najważniejszym czynnikiem wpływającym na różnorodność biologiczną. Jej obecność wzmaga proces torfotwórczy, pomaga w rozprzestrzenianiu się materii organicznej w ekosystemie oraz przyczynia się do hydrochorii- rozsiewania nasion za pośrednictwem cieków wodnych, nawet jeśli są one tylko okresowe. Wszyscy wiemy jak wyglądają suche bory sosnowe na piaskach- to typowy przykład zależności pomiędzy składem gatunkowym fitocenozy a ilością dostępnej wody gruntowej.
Temat wody w Lesie Miejskim przypada jednak bardziej na wiosnę więc na pewno jeszcze o tym wspomnę.

Adrian - 2013-02-03, 08:58

Lis i zając
No i stało się. Widziałem zająca. Niby nic wielkiego ale prowadzone od lat szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie sprawiły że częściej można spotkać lisa niż zająca.
Przetrzebienie zajęcy spowodowane jest nadmierną populacją lisów które stają się problemem dla przyrody. Jeszcze w 1998 roku w Lesie Miejskim widywałem zające w ilościach pozwalających mi nazywać niektóre miejsca "Doliną Zajęcy". Lisy stają się obiektem wzmożonej redukcji (http://www.lowiecpolski.pl/index2.php?p=Glowna&n=6) i mimo że ich zagrożenie dla człowieka jako potencjalne źródło zakażeń jest znikome a "stan sanitarny zwierzyny leśnej" jest dobry, wciąż rozrzuca się doustne szczepionki przeciw wściekliźnie i wciąż intensywnie się poluje. Czy jest to jedyna metoda walki z wścieklizną? Czy jest to zgodne z prawami gospodarki łowieckiej? (http://www.pzlow.pl/palio/html.media?_Instance=www.pzlow.pl&_Option=NewserMedia&_Connector=data&_ID=1304&_CheckSum=-984307052)

Adrian - 2013-02-06, 20:36

Ostatnio zająłem się rejestrowaniem głosów zwierząt aktywnych w nocy. Póki co z 15 godzin materiału po jednej nocy udało mi się oznaczyć puszczyka i borsuka. To są takie moje próby własnych chęci. Mało czasu żeby porządnie się tym zająć. Las Miejski jest pełen niespodzianek. Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać. Do dziś zastanawia mnie czy przypadkiem parce żurawi nie udało się odchować potomstwa gdzieś na bagnach w północno- wschodniej części Lasu. Właśnie ich klangor w Lesie Miejskim kilka lat temu wprawił mnie w osłupienie.
Adrian - 2013-02-08, 15:47

Posypało ostatnio. Jeśli ktoś ma jakieś fotki z Lasu tej zimy lub wcześniejszych niech śmiało wrzuca. ;-)
tropiciel - 2013-02-08, 17:31

Adrian napisał/a:
Posypało ostatnio. Jeśli ktoś ma jakieś fotki z Lasu tej zimy lub wcześniejszych niech śmiało wrzuca. ;-)

nie robisz ich na bieżąco?

Adrian - 2013-02-09, 17:11

tropiciel napisał/a:
Adrian napisał/a:
Posypało ostatnio. Jeśli ktoś ma jakieś fotki z Lasu tej zimy lub wcześniejszych niech śmiało wrzuca. ;-)

nie robisz ich na bieżąco?


Nie mam za bardzo czasu. A poza tym zająłem się nagraniami. Czytam też trochę o behawiorze zwierząt nocnych. Chciałbym wrzucić kilka dobrych fotek ale żeby je zrobić trzeba czasu.
Z nagrań z 07.02 udało mi się odnaleźć głosy samca puszczyka który przed godziną 20.00 zaczął nawoływać samicę. Ta pojawiła się niebawem i oboje zasygnalizowali swoją wierność partnerowi.
Myślę że przez jakiś czas będę raczej wrzucał dla odmiany pliki z nagrań nocnych. Fotki rzadziej, ale o ile uda mi się okazyjnie jakąś zrobić to też załączę.

Adrian - 2013-02-11, 19:36

Wrzucam zimową fotkę sprzed 2 lat. Miejsce którego nie zauważamy a mijamy za każdym razem gdy idziemy na spacer do Lasu Miejskiego.
Na niewielkim zboczu po prawej stronie zdjęcia dobrze się odpoczywa po długiej wędrówce, zwłaszcza wczesną wiosną tuż przed zachodem słońca.
Każde zagłębienie, każda dolinka Lasu Miejskiego to niewielkie uroczysko mające swój urok.
Nie trzeba schodzić z utartych dróg żeby to zauważyć. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i odnaleźć wartość każdego miejsca.
Fotka w dużej rozdzielczości. Tak jak lubicie ;-)

Adrian - 2013-02-17, 15:00

Kolejne cięcia Lasu o wysokich walorach przyrodniczych

Pamiętacie wpis z 26.12.2012r.? i fotografię z opisem:

"Las Miejski koło Giżycka-środkowe obszary.jpg
Miejsce to od 2004 nie wiele się zmieniło. Wciąż rosną tu stare świerki a las mieni się późnojesienną tonacją kolorów właściwą tylko dla lasów mieszanych"

Nie ma już tego miejsca.

W ciągu ostatnich tygodni mamy możliwość podziwiać pracę leśników w Lesie Miejskim.
Wykonana rębnia zupełna w podzespole leśnym 17h polegała na usunięciu zdrowego zbiorowiska leśnego o drzewostanie zbudowanym ze świerka w wieku ponad 120 lat i dębu a także leszczyny i grabu w podszycie. Teren o powierzchni ok. 1ha został wylesiony w wyrzynki składowane są wzdłuż głównej drogi Lasu. Dłużyce wciąż leżą na zrębie i niedługo zostaną przetransportowane szlakiem zrywkowym w pobliże drogi. Będzie można wówczas zaobserwować w jakim wieku były wycięte świerki.

Teren poddany wylesieniu nie należał do lasów High Consarvation Value Forests. Na dzień dzisiejszy trudno mi powiedzieć czy było to dobrze wykształcone zbiorowisko leśne. Raczej nie gdyż inaczej zostałoby zakwalifikowane do grupy HCVF 3.2- rzadkich i ginących w skali Europy czyli jak większość Lasu Miejskiego.

Spoglądając na mapę Ekosystemów rzadkich i zagrożonych w skali europy HCVF 3.2 można zapytać dlaczego Nadleśnictwo Giżycko podejmuje się wylesienia 1 ha lasu tylko dlatego iż nie jest on objęty ochroną?
Jeśli potrzeby ochrony Lasu Miejskiego które narzuca dla Nadleśnictwa Giżycko, organizacja Forest Stewardship Council są realizowane dla całego Lasu Miejskiego to dlaczego w Planie Urządzania Lasu nie podjęto się zaplanowania przebudowy drzewostanu w celu przyspieszenia wykształcenia się właściwego zbiorowiska leśnego- inaczej mówiąc renaturalizacji płatu roślinności leśnej?

Pójście na łatwiznę, czyli wycięcie całego płatu zbiorowiska z świerkiem osiągającym kuszący wiek rębności zamiast podejście kompleksowe do Lasu Miejskiego jako zwartego wartościowego terenu który wymaga ochrony całościowej oraz renaturalizacji słabych ekosystemów zamiast ich usuwania, wciąż jak widać dominuje wśród pracowników Nadleśnictwa Giżycko. Zabrakło też głosu w tej sprawie przy tworzeniu PUL-u

Szkody dla Lasu są nieocenione. Pozostaje mieć tylko nadzieje że opustoszały fragment po starym świerkowym drzewostanie zostanie zostawiony do naturalnego odnowienia i w ten sposób zyska nową wartość.

Spotkałem dzisiaj ludzi którzy znają Las Miejski od dziecka. Nie pamiętają żeby gospodarka leśna w Lesie Miejskim miała kiedykolwiek podobny zasięg co dzisiaj. Zwrócono także uwagę na ilość ludzi którzy w Lesie Miejskim widzą jedyne miejsce gdzie mogą bezkarnie wyprowadzić psa bez smyczy(!)

Rębnia w podzespole 17h była zapewne przewidziana w Planie Urządzania Lasu a konsultacje społeczne przy jego tworzeniu służą opiniowaniu przez społeczeństwo wszelkich zastrzeżeń i wątpliwości oraz propozycji. Jednak w trakcie realizacji PUL-u trzeba jak najbardziej motywować ludzi do obserwowania i uwrażliwiania na walory przyrodnicze Lasu Miejskiego.

"Interes Lasu Miejskiego" od początku lutego jest reprezentowany przez fundację której cele przewidują między innymi wyłonienie (z dostępnej dokumentacji oraz zleconych ekspertyz), przeanalizowanie i wyniesienie na światło dzienne faktycznej wartość Lasu Miejskiego jako terenu pod utworzenie rezerwatu leśnego.
Przypadki wydzielonych pododdziałów leśnych nie będących Lasami o szczególnych walorach przyrodniczych a będących w otoczeniu takich lasów (patrz mapa) stały się motywacją i aspiracją dla Fundacji do podniesienia głosu w Izbie Przyrodniczej FSC w tej kwestii.

Co do nagrań puszczyków to mogę powiedzieć że jest w Lesie już w miarę wierna sobie parka. Kilka dni temu dało się słyszeć zalatującego w te rejony obcego samca ale generalnie daleko mu było do możliwości wokalnych amanta który zdobył względy tutejszej damy. Bliżej wiosny przestawię się na nagrania dzienne. Dowiem się co nieco o gniazdowaniu drapoli w Lesie.
Na nagraniu chyba już w końcu do czegoś doszło między tymi dwojga. Jak myślicie? ;-)

mazury.info.pl - 2013-02-18, 20:24

Post z linkiem został przeniesiony do nowego wątku w dziale do tego stworzonym.
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=7812

Adrian - 2013-02-18, 21:15

Dzięki ;-)
Adrian - 2013-02-21, 16:53

Trochę zimowych fotek z świerkami i nie tylko
Adrian - 2013-02-27, 09:34

Empathy and Life Habitat

Środowisko naturalne jako złożony zespół ekosystemów jest miejscem życia niezliczonych populacji organizmów. Dobrostan każdej z nich jest regulowany przez stan środowiska w którym muszą żyć oraz możliwości adaptacyjne do nowych zmieniających się warunków. Sukces osobniczy każdego organizmu jest uzależniony od stanu całej populacji jego gatunku.
Jest to prosty, żeby nie powiedzieć uproszczony schemat ukazujący jak łatwo jest o szybką redukcję biosfery do ilości zachowawczych lub wręcz śladowych. Redukcję która w Europie stała się faktem.

My ludzie, pragniemy za wszelką cenę stworzyć i utrwalić własne środowisko w którym żyjemy. Jako gatunek społeczny stworzyliśmy aglomeracje które dają nam bezpieczeństwo i powtarzalny kontrolowany rytm funkcjonowania w systemie który zapewnia sukces jednostkom szczególnie wybitnym oraz ewidentnie słabym.
Jako rodzina, będąca najważniejszą jednostką społeczną, chcemy za wszelką cenę zbudować wokół siebie i swoich dzieci świat przewidywalny i nie narażony na czynniki obce. Innych nieprzychylnych nam ludzi, warunki socjalne w jakich żyjemy, zmienność losu.

Jest jednak coś w naszych dążeniach do kontroli i opanowania otaczającej nas rzeczywistości o czym nie często się wspomina- jest to strach. Strach przez utratą dachu nad głową, obawa o własne potomstwo gdy pierwszy raz same idzie do szkoły z ogromnym tornistrem na plecach, niepokój związany z pracą i wykonywanymi obowiązkami a czasem niestety przed utratą bliskiej osoby.
Zarezerwowaliśmy uczucia związane z bezpieczeństwem tylko dla siebie nie dostrzegając iż każdy żywy organizm nawet pozbawiony świadomości, dąży do bezpieczeństwa i zachowania swojego życia. Łatwo przychodzi nam odebranie miejsca życia zwierzętom, roślinom, grzybom, porostom czy śluzowcom. Tak samo łatwo jak odebranie życia im samym. Nie porównujemy potrzeb człowieka do wymagań zwierzęcia. A przecież kierują nami takie same przesłanki. Skojarzyć się, zbudować bezpieczeństwo bliskich nam osób, spłodzić potomstwo i zapewnić jemu sukces społeczny. Poświęcić dziecku resztę swojego życia gdyż powstało od nas i jest przedłużeniem nas samych. Tak. Sensem życia jest życie ,jego kontynuacja i zapewnienie bezpieczeństwa temu procesowi.

Odbierając innym żywym organizmom możliwość decydowania o sobie niweczymy cały trud ewolucji. Człowiek jako dominant w przyrodzie, nie jest zobligowany do samowolnego kontrolowania życia innych organizmów. Jest wyposażony w najsprawniejszy umysł na Ziemi który pozwala jemu wznieść się na poziom dostrzegania dobra każdej żywej istoty i odnalezienia w każdej z nich samego siebie. Swoich potrzeb bezpieczeństwa, dążeń do samokontroli i decydowania o swoim istnieniu, opanowania strachu o własną przyszłość i istnienie na Ziemi.
Dopóki człowiek nie dostrzeże tego potencjału który w nim drzemie dopóty będzie wciąż nierozerwalnie połączony z niechlubną przeszłością homo sapiens.

Adrian - 2013-03-02, 12:29

Dziękuję za wszystkie wpisy, niespotykaną frekwencję oraz cierpliwość wobec moich zaczepnych wątków. Myślę że warto mówić głośno o Lesie Miejskim gdyż zwyczajnie na to zasługuje.

http://lasmiejskigizycko.blogspot.com/

MirekMors - 2013-03-02, 14:01

Oczywiście, że warto i na to zasługuje.
Dziękujemy

Jwwa - 2013-03-03, 07:54

Adrian napisał/a:
Empathy and Life Habitat

Odbierając innym żywym organizmom możliwość decydowania o sobie niweczymy cały trud ewolucji. Człowiek jako dominant w przyrodzie, nie jest zobligowany do samowolnego kontrolowania życia innych organizmów. Jest wyposażony w najsprawniejszy umysł na Ziemi który pozwala jemu wznieść się na poziom dostrzegania dobra każdej żywej istoty i odnalezienia w każdej z nich samego siebie. Swoich potrzeb bezpieczeństwa, dążeń do samokontroli i decydowania o swoim istnieniu, opanowania strachu o własną przyszłość i istnienie na Ziemi.
Dopóki człowiek nie dostrzeże tego potencjału który w nim drzemie dopóty będzie wciąż nierozerwalnie połączony z niechlubną przeszłością homo sapiens.


Jest to tak uderzająco słuszne, że wzbudziło "ciszę po twoim poście" :arrow: pełną zadumy.

Ale może na tym właśnie polega ewolucja, która jest jak wykazuje przeszłość, wyginięcie dinozaurów (tu miał być upadek komety) i wielu gatunków zwierząt (nie zawsze z winy ludzi), po hiszpańskim podboju nastąpił całkowity upadek cywilizacji Azteków i Majów, zamach na Word Trade Center), jest pełna brutalności przemocy także do własnego gatunku oraz chęci dominacji za wszelką cenę i pewnie się to nie zmieni.
Do motywów działania człowieka dodałbym jeszcze dążenie do jak największej wygody, także kosztem przyrody.
Ale degradacja przyrody osiągnęła już taki poziom, że może godzić w bezpieczeństwo ludzi i w tym widzę szansę na ochronę przyrody.
Regularnie odwiedzam stronę "Las Miejski koło Giżycka jako rezerwat przyrody?" i uważam go za bardzo ciekawy oraz ważny element walki o ochronę przyrody, co jest w naszym ludzkim egoistycznym interesie.

Pozdrawiam.

mazury.info.pl - 2013-03-13, 21:11

Jak donosi onet.pl na mazurach wilki mają się coraz lepiej:

Cytat:
W Puszczy Piskiej leśnicy doliczyli się 35 wilków zgrupowanych w 6 watahach. W Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej znaleźli natomiast ślady bytowania 38 osobników żyjących w 8 watahach. W kompleksach leśnych sąsiadujących z tymi puszczami - według leśników - w 6 watahach żyje 27 wilków.
Źródło

Ciekawe czy w okolicach Giżycka też jakieś żyją. Widziałem kiedyś stado psów lub wilków na lodzie (zbyt daleko aby ocenić jednoznacznie).

tropiciel - 2013-03-14, 00:03

mazury.info.pl napisał/a:
Jak donosi onet.pl na mazurach wilki mają się coraz lepiej:

Cytat:
W Puszczy Piskiej leśnicy doliczyli się 35 wilków zgrupowanych w 6 watahach. W Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej znaleźli natomiast ślady bytowania 38 osobników żyjących w 8 watahach. W kompleksach leśnych sąsiadujących z tymi puszczami - według leśników - w 6 watahach żyje 27 wilków.
Źródło

Ciekawe czy w okolicach Giżycka też jakieś żyją. Widziałem kiedyś stado psów lub wilków na lodzie (zbyt daleko aby ocenić jednoznacznie).


badania ogarniały głównie obszar "Puszczy" Piskiej i Lasów Napiwodzko- Ramudzkich- kompleksów Puszczy Boreckiej i poludniowej części Puszczy Rominckiej niestety ten projekt nie dotyczył- choć wiadomo że w Puszczy Boreckiej populacja wilka wzrasta

mazury.info.pl - 2013-03-15, 10:32

Wczoraj w lesie miejskim
Adrian - 2013-03-15, 15:15

Piękna pogoda. Znam tą piątkę na fotkach. Są tak oswojone z ludźmi że nawet im się za bardzo nie chce uciekać. Można je obserwować do woli. W lutym, prawie każdej nocy rejestrowałem strzały. Nie sądziłem że dożyją wiosny.
Adrian - 2013-03-17, 17:33

Zima ma się ku końcowi. Słońce grzeje coraz mocniej. To ostatnia szansa obserwowania zimy w Lesie. Jeśli miałbym pokazać charakter Lasu Miejskiego o tej porze roku na 10 fotografiach to były właśnie te. Wszystkie 10 sztuk.
Adrian - 2013-03-20, 14:59

Cytat:
W Puszczy Piskiej leśnicy doliczyli się 35 wilków zgrupowanych w 6 watahach. W Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej znaleźli natomiast ślady bytowania 38 osobników żyjących w 8 watahach. W kompleksach leśnych sąsiadujących z tymi puszczami - według leśników - w 6 watahach żyje 27 wilków.
Źródło

W Puszczy Białowieskiej zdaje się że są tylko 3 watahy. Nie mam aktualnych danych. Taka Puszcza Piska nie ma tylu wykrotów i kryjówek a i zasięg widoczności jest większy niż w Puszczy Białowieskiej a jednak mimo to wilków jest więcej.

Adrian - 2013-04-06, 10:42

Czy należy dokarmiać zwierzęta w kwietniu?
Adrian - 2013-04-13, 13:22

Świat przewraca się do góry nogami. Czyli nadchodzi wiosna :)
Adrian - 2013-04-14, 07:38

Jeszcze trochę klimatów ze świerczyn borealnych na torfie. Więcej fotek można znaleźć gdzie indziej :)
MirekMors - 2013-04-14, 07:48

W całych Tatrach świerczyny są na potęgę wycinane - podobno chorują z powodu ciepłych zim. Szkodniki nie wymarzają i się nadmiernie rozmnażają (?). Na północy nie ma tego problemu ?
Adrian - 2013-04-14, 09:57

Jest a jakże. Klimat się ociepla, siedliska są przesuszone a świerki tego nie znoszą najlepiej. Owady to tylko efekt wtórny. Drzewa są osłabione z powodu klimatu. W Puszczy Białowieskiej prowadzi się programy mające na celu poprawę wilgotności siedlisk- mała retencja, budowanie zastawek na ciekach wodnych. Próbuje się zatrzymać wodę w lesie. Na szczęście wśród zasad hodowlanych dla lasów o szczególnych walorach przyrodniczych HCVF zaleca się zaniechanie udrażniania i utrzymywania wszelkich rowów melioracyjnych i cieków o ile nie zagraża to podtopieniami pól, pastwisk lub racjonalnej gospodarce leśnej.

Jesienią zeszłego roku gradacja w Lesie Miejskim to była część fali gradacji która jak się nie mylę przyszła z okolic Olsztyna.
Gdzieś już o tym pisałem, chyba na blogu o Lesie, że strefa borealna wycofuje się na północ, a że u nas świerki są na granicy tej strefy to wymierają. Nie wiele można z tym zrobić.
Ciekaw jestem swoją drogą czy jest w sieci gdzieś analiza dotycząca długości zalegania pokrywy śnieżnej w reglu górnym w Tatrach. Na przykład na przestrzeni ostatnich 50 lat.

Jakby nie było, gdyby zostawić ten proces bez ingerencji, można by było dowiedzieć się więcej o zmianach klimatu prowadząc nad tym badania niż tylko bezmyślnie prowadzić cięcia sanitarne i to często tam gdzie tego robić się nie powinno.

Wiem że lasy to nie pole doświadczalne a wycinka zaatakowanych świerków wynika z ustawy o lasach ale tego typu program mógłby na prawdę być ciekawy. Taka świerczyna borealna bagienna jest o tyle interesująca że została zamieszczona załączniku do Dyrektywy Siedliskowej Natura 2000 jako siedlisko priorytetowe a strefa jej występowania w Polsce nie jest znowu aż tak duża.

http://www.wigry.win.pl/siedliska/91d0_5.htm

Adrian - 2013-04-16, 19:58

Coś o górnoreglowych lasach i gradacjach owadów

http://pracownia.org.pl/d...37,article,4237

mila - 2013-04-21, 11:21

PiEkne zdjęcia!
mazury.info.pl - 2013-04-25, 10:07

Kilka wczorajszych fotek z lasu miejskiego.
Adrian - 2013-04-25, 17:39

Też coś mam
Adrian - 2013-05-14, 11:11

Są już dostępne wyniki okresowego audytu FSC w nadleśnictwach podlegających pod RDLP w Białymstoku.
Raport z procesu certyfikacji gospodarki leśnej zawiera w sobie oprócz samych wyników audytu również Rejestr Uwag i Stwierdzeń Wniesionych Przez Zainteresowane Strony. Nie są to donosy obywateli jak niektórzy chcieliby je tak interpretować. Jest to przejaw funkcjonowania zdrowego demokratycznego społeczeństwa.
Raport z okresowego audytu wykonany przez SGS Polska nie jest łatwą lekturą i polecam go tylko dla wtajemniczonych ale warto zapoznać się z jego treścią chociażby po to by dowiedzieć się jakie są kryteria oceny którym są poddawane nadleśnictwa oraz jaki udział może mieć każdy obywatel w procesie certyfikacji a w szczególności części dotyczącej ochrony przyrody lasów.

Link:
http://fsc.force.com/serv...4000000ELKsKEAX

Link:
http://info.fsc.org/

A poniżej majowe stawy w Lesie Miejskim

mazury.info.pl - 2013-10-26, 18:35

Las miejski w październiku 2013
Adrian - 2013-12-06, 19:19
Temat postu: Mglisty las dębowy- las który się zmienia
W lesie jest już sporo śniegu ale ja mam jeszcze kilka fotek jesiennych mglistego różnorodnego pod względem gatunków i wieku drzew lasu.
Odbyłem niedawno rozmowę z jednym z pracowników wykonującym "porządki" przy zachodnim stawie. Nie wiedziałem że jest on własnością prywatną. Dotychczas sądziłem że staw jest dzierżawiony od Nadleśnictwa. Z rozmowy wynikła typowa sytuacja ze spotkania zwolennika ochrony przyrody z człowiekiem pytającym dlaczego leśniczy zabrania wywozu martwego drewna z lasu. Zaintrygowało mnie to do zastanowienia nad tym ile jest ludzi w nowoczesnym informatycznym społeczeństwie wymuszającym pewne normy dostosowania się do rytmu podyktowanego szybkością aplikacji iPhone, którzy są w pewien sposób wykluczeni.
Nie każdy ma kablówkę gdzie może oglądać filmy przyrodnicze Animal Planet, naukowe rozprawy o ewolucji Davida Attenborough na BBC czy Planet gdzie o świecie mówi się zupełnie inaczej niż serwują to nam amerykańskie przyrodniczo eksploracyjne stacje telewizyjne. Nie każdy ma komputer i dostęp do internetu.
Czy można nie zrozumieć ich zdziwienia na zakaz wywozu martwego "gnijącego" drewna z lasu które przecież według oczywistej logiki zwyczajnie się marnuje?

Ludzie pracujący w lesie są kopalnią wiedzy o zmianach zachodzących w lesie.
W Polsce głośno mówi się o ustępowaniu świerka. Winą obarcza się zwykle ekologów którzy postulują o ochronę martwego stojącego drewna jako siedlisk i bazy żerowej dla gatunków objętych ochrona krajową i międzynarodową.
Jednak przyczyny ustępowania gatunku borealnego są dosyć prozaiczne. Ocieplenie klimatu, ciepłe zimy, przesuszenie siedlisk. Wszystko to osłabia drzewo.

I tak, w trakcie rozmowy dowiedziałem się iż dawniej w Lesie Miejskim świerk dominował w takim stopniu iż, cytując słowa rozmówcy "...nie było widać nieba..."
Fakt. Coś w tym jest. W roku 1967 świerk miał w Lesie 37% udział wśród drzew. Już 30 lat później, w roku 1997 było to 28%. Ile to będzie teraz w 2013 r.?
Las zmienia się. Przybywa drzew sięgających wiekiem powyżej 140 lat, urozmaica się warstwa drzew powalonych przez wiatry, choroby i grzyby. Wszelkie odpływy i małe rowy melioracyjne zarastają, polepszając kondycję torfowisk. Las staje się bogatszy, bardziej urozmaicony. Przybywa siedlisk i potencjalnych stanowisk dla gatunków "naturowych". Nowych dogodnych warunków dla ptaków gnieżdżących się w niższych piętrach lasu.
Dla ptaków drapieżnych.

Adrian - 2013-12-08, 17:29
Temat postu: "Żubr zastępczy" w Lesie Miejskim
Napotkałem dzisiaj na tropy dużego ssaka kopytnego. Okazało się ze nie jest to łoś ani jeleń. Po dłuższym tropieniu ukazał się moim oczom.
Kto by pomyślał że w tak małym lesie znajdzie dla siebie miejsce król puszczy. Chociaż trochę taki zastępczy.

mazury.info.pl - 2013-12-08, 17:34

Chciałoby się powiedzieć jaki las - taki król puszczy :-P

Też dzisiaj byłem w lesie miejskim. Malowniczo. Pogoda wyśmienita. Kilka drzewa powalonych od nadmiaru śniegu, mniejsze stawy pozamarzane, większe "ścięte" lodem.

mazury.info.pl - 2013-12-08, 23:54

Dzisiejsze fotki
Adrian - 2013-12-11, 20:28

Uwaga! Kłady w Lesie Miejskim
Niestety.
Są hałaśliwe, odstraszają zwierzęta, ludzi i niszczą przyrodę. Zwłaszcza gdy wjeżdża się nimi w
siedliska chronione prawem. Dla niektórych jednak las to las. I tacy ludzie nie odróżniają łęgu od boru (patrz fotki poniżej). Nie odróżniają też znaku:
Zakaz wjazdu- dotyczy wszystkich dróg leśnych.
Oby mniej było takich skrajności. Trzeba promować wśród ludzi wartość Lasu Miejskiego. Niektórzy po prostu zwyczajnie nie wiedzą choć znajdą się i tacy którzy mają to po prostu w tyle.

Adrian - 2014-01-01, 13:29

W lesie mamy bezśnieżną zimę. Jest to czas kiedy las odsłania wszystko co ma w sobie najlepsze. Mchy jak zwykle popisują się jaskrawą zielenią a wprawne oko wypatrzy "noworoczną watę cukrową".
mazury.info.pl - 2014-01-02, 03:10

Kilka fotek sprzed kilku dni.
http://mazury.info.pl/fot...ko-las-miejski/

MirekMors - 2014-01-02, 12:20

Uuuu. Zrobiłes ognisko i nie zaprosiłeś. Buuu.
mazury.info.pl - 2014-01-02, 12:21

Jak widać miałem tylko trzy kiełbaski :-P :mrgreen:
Adrian - 2014-01-15, 21:20

A jak tam kładka na stawie? Da się jeszcze po niej chodzić? Barierki już prawie wszystkie pływają w stawie. Deski pod nogami też chyba zaczynają się uginać. Zbudowano ją w 2001 roku. To już 12 lat.
mazury.info.pl - 2014-01-15, 23:32

Chodzić się da, ale całość wymaga pilnego remontu. Ten teren to chyba własność Lasów Państwowych.
Adrian - 2014-01-24, 14:26

Łęgi olszowo-jesionowe w Lesie Miejskim

http://pl.wikipedia.org/wiki/Las_%C5%82%C4%99gowy

http://natura2000.gdos.gov.pl/strona/tom-6

Adrian - 2014-02-11, 15:49

Nie ma już kładki na stawie.
Zbudowano ją w 2001 roku wraz z altaną, miejscami na ognisko oraz ścieżkami edukacyjno-przyrodniczymi. Kto nigdy nie był w Lesie Miejskim już nigdy nie będzie miał szans zobaczyć tego widoku, zwłaszcza o świcie wśród mgieł unoszących się nad stawem.
Przybyło za to powalonych drzew, często w sąsiedztwie tych które już leżą od wielu lat.

mazury.info.pl - 2014-05-21, 12:47

Las miejski późną wiosną.
mazury.info.pl - 2014-10-02, 15:22

Jesienią...
mazury.info.pl - 2014-10-02, 15:40

...
mazury.info.pl - 2014-10-02, 16:14

...
Adrian - 2015-07-16, 21:47
Temat postu: Projekt waloryzacjimLasu Miejskiego
Na stronie organizacji Natural Forest Foundation zamieszczony został plik z treścią oferty realizacji zadania publicznego- wykonania Waloryzacji przyrodniczej Lasu Miejskiego obok Giżycka.

.http://www.fundacjalasnaturalny.pl/artykuly/fundacja-las-naturalny/projekty/

mazury.info.pl - 2016-01-08, 01:07

Zima w lesie miejskim... Odbudowano altany i pomost. Na stawie amatorzy łyżwiarstwa zorganizowali tor łyżwiarski.
mazury.info.pl - 2016-05-28, 22:15

Długi weekend w lesie miejskim.
juzekp - 2016-05-29, 23:30

Fajne zdjęcia .

Na zdjęciu : 2.jpg - to "drzwi do lasu" :-/ :-)

mazury.info.pl - 2016-05-29, 23:32

To brama do lasu. Początek ścieżki edukacyjnej dla dzieci i młodzieży, ale i dorośli sporo mogą się podczas spaceru dowiedzieć o lesie. ;-)
mazury.info.pl - 2019-10-17, 11:18

Jest porozumienie ws. prac leśnych w tzw. Lesie Miejskim pod Giżyckiem

Wczorajsze rozmowy Nadleśnictwa Giżycko z samorządowcami i lokalnymi NGO przyniosły przełom. Wszyscy zgodzili się na kompromisowe propozycje leśników dotyczące 3 lokalizacji. Można!

Cytat:
Porozumieniem zakończyło się spotkanie nt. Lasu Miejskiego, które odbyło się 15.10.2019 r. w Urzędzie Gminy Giżycko. Merytoryczna dyskusja w gronie zainteresowanych przyszłością tego kompleksu leśnego doprowadziła do wypracowania kompromisowych rozwiązań.

Las Miejski to popularne wśród mieszkańców Giżycka miejsce spacerów i rekreacji. Zajmuje ok. 320 ha i wbrew nazwie jest położony na terenach gminy Giżycko, a zarządza nim tamtejsze nadleśnictwo. Do rekreacyjnego korzystania z tego terenu zachęca bogata i różnorodna infrastruktura wzniesiona przez Lasy Państwowe. Najchętniej odwiedzanym fragmentem jest starodrzew w wieku 135 lat. Zaplanowane tu cięcia, które mają na celu generacyjną wymianę pokoleń drzew, zaniepokoiły mieszkańców i samorządowców z Giżycka. W obawie przed tym, że ich ulubione miejsce zmieni się nie do poznania, oprotestowali plany nadleśnictwa.

Zaplanowane znacznie wcześniej czynności gospodarcze stały się przedmiotem wzmożonej dyskusji. Przez kilka ostatnich miesięcy toczyła się ona pomiędzy nadleśnictwem, lokalnymi organizacjami społecznymi i samorządami. Nie obyło się bez emocji, zarówno w bezpośrednich wystąpieniach, jak i w mediach *SPAM*. Drogą do rozwiązania nabrzmiewającego problemu okazały się merytoryczne spotkania organizowane m.in. przez Nadleśnictwo Giżycko i Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Białymstoku. Nim do nich doszło, nadleśnictwo zadeklarowało wstrzymanie prac leśnych do połowy października, potwierdzając tym samym wolę prowadzenia dialogu.

Odbyły się cztery spotkania z zainteresowanymi stronami. Na spotkaniu w sierpniu leśnicy prezentowali propozycje kompromisowych rozwiązań. Odnosiły się one do konkretnych drzewostanów i konkretnych warunków przyrodniczych. Koncentrowały się na takich formach użytkowania, które nie skutkowałyby jednorazowym odsłonięciem terenu. Tam, gdzie to tylko możliwe, leśnicy zaproponowali zwiększenie powierzchni wyłączonej z wszelkich prac gospodarczych. Deklarowali, że te będą się odbywać wyłącznie w okresie jesienno-zimowym.

We wtorek 15 października doszło do porozumienia. Uczestnicy spotkania w Urzędzie Gminy w Giżycku zgodzili się na rozwiązania zaproponowane przez Lasy Państwowe. Wśród sygnatariuszy porozumienia są: Urząd Gminy w Giżycku, Fundacja Lasy Naturalne, Wspólnota Mazurska, i Partnerstwo Dzikie Mazury. Składając podpisy, wyrazili akceptację dla zmodyfikowanych działań, które mają być realizowane jeszcze w tym roku.

Prace obejmą trzy lokalizacje. Rozproszone usunięcie pewnej liczby dojrzałych drzew nie odsłoni terenu, a jednocześnie zainicjuje pojawienie się młodego pokolenia. Nadleśnictwo wierzy, że będzie to dobry przykład skutecznych, kompromisowych rozwiązań w gospodarce leśnej.


.http://www.bialystok.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/porozumienie-w-sprawie-gospodarowania-w-lesie-miejskim

artiosso - 2019-10-17, 11:27

Giżycko wybija się na stolicę żeglarstwa śródlądowego tą ilością inwestycji, które opisałeś dzisiaj, Zbyszku.
mazury.info.pl - 2019-10-17, 12:03

artiosso napisał/a:
Giżycko wybija się na stolicę żeglarstwa śródlądowego tą ilością inwestycji, które opisałeś dzisiaj, Zbyszku.


Giżycko jest stolicą żeglarstwa śródlądowego. Poza tym twój post jest nie na temat. :-P

artiosso - 2019-10-17, 12:35

mazury.info.pl napisał/a:
artiosso napisał/a:
Giżycko wybija się na stolicę żeglarstwa śródlądowego tą ilością inwestycji, które opisałeś dzisiaj, Zbyszku.


Giżycko jest stolicą żeglarstwa śródlądowego. Poza tym twój post jest nie na temat. :-P



To go skasuj.

najmita - 2019-10-17, 15:22

Chciałbym, aby w Rucianem-Nidzie utworzono taki park miejski z lasu, który rozciąga się od Nidy do Rucianego ograniczony z jednej strony brzegiem jeziora, a z drugiej linią kolejową.

Wiem, powinienem złożyć wniosek.. Niestety nie mam zdrowia i czasu aby za tym "chodzić".

mazury.info.pl - 2019-11-16, 23:03



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group