Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Remonty, patenty, ulepszenia - Hempel antyporost w jakich proporcjach rozcienczyc

hyzewicz - 2012-03-07, 20:02
Temat postu: Hempel antyporost w jakich proporcjach rozcienczyc
Hallo, czy ktos wie, w jakich proporcjach nalezy rozcienczac antyporost hempla (Hard Racing White 10000) z rozcienczalnikiem 808 ?
Jakos nie moge nigdzie znalezc a na puszkach tez nie pisze.
Dzieki z gory. Renata

marekp - 2012-03-07, 22:03

Renata ,

Generalnie nie zaleca się rozcieńczania farb antyporostowych.

Cytat z katalogu :
Twarda farba przeciwporostowa na bazie żywicy winylowej, tlenku miedzi i organicznych składników
bioaktywnych. Nie zawiera związków cyny. Nadaje się do wszystkich typów łodzi, szczególnie szybkich
motorówek oraz jachtów regatowych, których dno jest czyszczone w trakcie sezonu, a także jachtów
slipowanych na przyczepę w trakcie sezonu. Nadaje się na wszystkie kadłuby za wyjątkiem aluminiowych.
Nałożenie trzech warstw zaleca się w celu osiągnięcia skutecznej ochrony kadłuba. Farba musi schnąć
min. 6 godzin przed wodowaniem, które należy przeprowadzić w terminie do 3 miesięcy.

Czas schnięcia: 2 godz. przy 20°C - ostatnia warstwa 24 godz.
Wydajność: 12 m2 z litra
Rozcieńczalnik: Hempel’s Thinner 0808 (nie zaleca się rozcieńczać)
Opakowanie: 750 ml

I jeszcze cytat o najczęstszych błędach:
a:nałożenie zbyt małej ilości farby. Wszyscy producenci farb podkreślają, że grubość
powłoki ma krytyczne znaczenie dla skuteczności i długości ochrony farby
przeciwporostowej. Przy malowaniu należy kierować się raczej wydajnością farby
podaną przez producenta niż ilością warstw. Jeżeli z policzonej powierzchni
kadłuba i wydajności farby wynika, że powinniśmy zużyć 4 litry farby to nakładajmy
ją do czasu wymalowania pożądanej ilości niezależnie czy będą to 2 czy
3 warstwy, ponieważ grubość warstwy może znacznie się różnić zależnie od
metody aplikacji (pędzel, wałek, natrysk) oraz techniki malowania.
b/ rozcieńczanie farby. Generalnie nie należy rozcieńczać farby przeciwporostowej.
Malując w wietrznych i ciepłych warunkach można dodać ok. 5% do maks. 10%
dedykowanego rozcieńczalnika. Nigdy nie należy dodawać do farby innych substancji
w celu jej rozcieńczenia lub „poprawienia” jej właściwości.
c/ złe wymieszanie farby. Farba przeciwporostowa z natury jest gęsta i ciężka – litr
farby waży ok. 1.5 – 2 kg. Substancje aktywne w farbie są najcięższe i w trakcie
składowania opadają na dno puszki. Jeżeli farba nie zostanie bardzo dokładnie
wymieszana przed użyciem to wymalowując początek puszki nakładamy zbyt
małą ilość środka biobójczego, zaś na jej końcu farba jest zbyt gęsta by ją dobrze
rozprowadzić.
d/ nieprzestrzeganie minimalnego i maksymalnego czasu do wodowania. Nałożona
farba przeciwporostowa, aby dobrze działała musi wyschnąć. Należy przestrzegać
zarówno czasu po jakim można nałożyć kolejną warstwę jak i przede
wszystkim czasu w jakim ma schnąc cała powłoka. Ponadto niektóre farby mają
także maksymalny czas w jakim jacht należy zwodować po nałożeniu farby. Należy
tak rozplanować pracę i czas wodowania oba czasy – minimalny i maksymalny
były zachowane.

hyzewicz - 2012-03-07, 22:27

No widzisz, jak mi pomogles. Juz klikam.
W takim razie nie rozcienczam.
Renata

Bodo - 2012-03-07, 22:52

Zdaje się, że na Twojej łódce jest jakaś stara farba, albo nie ma jej wcale?..... nie pamiętam dokładnie...... musisz dobrze zeszlifować dno, ze starej farby, w miejscach, gdzie odchodzi od laminatu lub uległa pomarszczeniu...... całość przeszlifować papierem ściernym...... jeżeli nie było farby, to musisz całe dno zmatowić, a tam, gdzie występują przebarwienia w kolor brązu, zeszlifować je .... potem rozpuszczalnikiem umyć dno i malować...... ja robiłem to wałkiem ..... :-D
marekp - 2012-03-08, 09:14

Jeszcze dodam, że szlifować najlepiej papierem wodnym na mokro.
Antyporostówki to straszne zajzajery i pył z takiej farby włazi wszędzie pomimo okularów i różnej maści masek.
Do szlifowania na mokro trzeba jednak mieć odpowiednią szlifierkę.
Odtłuścić najlepiej acetonem.

Artur 66 - 2012-03-08, 09:34

Jeżeli jednak będziesz szlifować ręcznie, papier na klocku, to lepiej, moim zdaniem, na sucho.
Jak trzymasz jacht na powietrzu, to przy lekko wietrznym dniu nie powinno być problemu z pyłem.
Na mokro, ręcznie się umordujesz.

Ps. Poszukałem na forum i znalazłem fotki, nie masz żadnej antyporostówki, więc całość powierzchni malowanej trzeba by było lekko przelecieć papierem, dobrze wytrzeć z pyłu i i odtłuścić acetonem.

marekp - 2012-03-08, 11:34

Artur 66 napisał/a:
Jeżeli jednak będziesz szlifować ręcznie, papier na klocku, to lepiej, moim zdaniem, na sucho.
Jak trzymasz jacht na powietrzu, to przy lekko wietrznym dniu nie powinno być problemu z pyłem.
Na mokro, ręcznie się umordujesz.

Artur, nie jest tak tragicznie ;-)

Ps. Poszukałem na forum i znalazłem fotki, nie masz żadnej antyporostówki, więc całość powierzchni malowanej trzeba by było lekko przelecieć papierem, dobrze wytrzeć z pyłu i i odtłuścić acetonem.

Jeśli nie ma antyporostu to warto a nawet bezwględnie trzeba położyć farbę antyosmozową, po antyporoście nie będzie to już takie łatwe.

Artur 66 - 2012-03-08, 13:16

marekp napisał/a:

Jeśli nie ma antyporostu to warto a nawet bezwględnie trzeba położyć farbę antyosmozową, po antyporoście nie będzie to już takie łatwe.


I ciężko się z Tobą nie zgodzić ;-) :-D

hyzewicz - 2012-03-08, 22:38

Lodka ma antyporost sprzed dwoch lat. Byla malowana hemplem i to co roku. Tak wiec nie potrzebuje zadnych podkladow. Farba nie odchodzi od dna. Zamierzam zmatowic papierem sciernym na sucho moze jeszcze czyms przemyc i polakierowac antyporostem. I mam nadzieje, ze to wystarczy. Na jesieni po wyjeciu z wody caly brod zszedl z lodki przy myciu karcherem.
hyzewicz - 2012-03-08, 23:04

Znalazlam pare zdjec. Wklajam.
Artur 66 - 2012-03-09, 08:02

hyzewicz napisał/a:
Lodka ma antyporost sprzed dwoch lat.


Sorka, wprowadził mnie w błąd kolor antyporostu na Lordzie :oops: .

MirekMors - 2012-03-09, 08:56

A mnie się zdaje, że to wspomnienie antyporostu sprzed 2 lat. ja bym pociągnął od nowa. To 1, max.2 puszki farby.
Artur 66 - 2012-03-09, 09:02

A to trudno ocenić po fotce, bo biały kolor antyporostu. Sam się na to nabrałem, na początku :-> .
MirekMors - 2012-03-09, 09:04

Pozostaje tylko kupić ten antyporost+butelkę rozcieńczalnika i pojechać do Renaty...
hyzewicz - 2012-03-09, 19:06

Artur Ty sie nie przejmoj, jak by mi Mariusz nie powiedzial ze mam antyporost i nic nie musze robic, to myslisz ze bym to wiedziala ??? Poprzedni wlasciciel lodki byl taki przyzwoity, ze lakierowal co roku i nawet mi zostawil pusta puszke zebym wiedziala co uzywal. Wiec kupilam juz 2 puszki antyporostu i rozpuszczalnik. Tak wiec jak bedziecie jechac, to antyporostu nie musicie brac :mrgreen: Wezcie jakies inne butelki.
Spytam sie jeszcze Mariusza, on ogladal to dno organoleptycznie. Bedzie wiedzial co robic.
Ale nie zamierzam sie przepracowywac. Tak wiec typuje papier scierny i walek z lakierem.
I bedzie tego ....

marekp - 2012-03-09, 22:42

Renata, jeśli na zdjęciach jest dno z jesieni 2011 to proponuję leciutko zeszlifować, i nałożyć max 2 warstwy tego Hempla. Pierwszą możesz trochę rozcieńczyć(2-3%) żeby się łatwiej malowało drugą bez rozcieńczalnika i chwatit na 3 sezony:)))
hyzewicz - 2012-03-10, 18:49

To muzyka w moich uszach !
hyzewicz - 2012-03-16, 18:56

Szalalam dzis w Obi, kupilam tasme do zaklejenia mojego kolorowego pasa linji wodnej przed malowaniem, kupilam papier scierny z takim sprytnym trzymadelkiem, w ktorym mozna ten papier zamontowac, piekne rekawiczki robocze i piekny plasticzek do nalania farby tudziez do osaczania walka z farby. Tak wiec bylabym nawet do malowania juz gotowa. Dzisiaj i w najblizszym czasie zapowiada sie piekna pogoda. Gdybym miala zagle i polakierowane dno, to juz bym sie mogla wodowac. Dzis chodzilam po dworze w krotkim rekawku.
Bodo - 2012-03-16, 19:14

Renata!... to maluj i woduj ..... :-D ... będziesz pierwszą z forumowiczów, w tym sezonie...... :-D
hyzewicz - 2012-03-16, 21:11

W tym roku nie dam rady chyba byc pierwsza, ale w przyszlym !
W ten weekend jest cieplo, mogla bym malowac, ale nie mam czasu.

darekp - 2013-03-04, 20:32

Chcę przed sezonem pomalować swoją Corveette 650 antyporostem Hempel Hard Racing oraz podkładem Hempla Light Primer, dno zeszlifować. Ile mam orientacyjnie kupić farby, jakiej ziarnistości papieru do szlifowania użyć ?
hyzewicz - 2013-03-04, 21:26

Hallo, ja do tej samej lodki kupilam 2 puszki Hard Racing White 750 ml i mam nadzieje ze wystarczy. Kupilam tez niepotrzebnie rozcienczalnik, bo mi tu poradzono, ze sie nie rozciencza. No turdno. Ale tez mam pytanie ile warstw mam malowac ? Do oporu az wszystko wymaluje cza jak, bo czytalam ze kilka warst sie kladzie. Ale nie chcialabym sie zatyrac na smierc.
Bodo - 2013-03-05, 07:21

Przede wszystkim, nie piszecie, czy na dnie łódki, jest stary antyporost ...... jeżeli nie ma żadnej farby ...... a tak jest (chyba) w przypadku "Lorda" Renaty, to dobrze, byłoby pomalować farbą antyosmozową, a potem antyporostem ..... ale to nie jest warunek konieczny ..... na przeszlifowaną powierzchnię, należy wtedy położyć farbę podkładową, a potem antyporost .... w przypadku, gdy jest już położony stary antyporost, wystarczy go przeszlifować i pomalować nową farbą .... ja to robiłem w taki sposób, że najpierw malowałem miejsca przetarte, a potem , jako drugą warstwę, malowałem całe dno łódki.... aż do wyczerpania całej farby z puszki ..... trzymanie resztek, takiej farby, dla mnie mija się z celem.... :-D
Na taką łódkę, wystarczy po 1 litrze każdej z farb, matowanie papierem jak najgrubszym ale takim, aby nie zostawiał rys .... ja to robiłem ziarnem 120, ręcznie ..... na szlifierkę, należałoby założyć drobniejszy (160?) .... musisz sam to sprawdzić, nie jest to wielką sztuką ....

Siga2 - 2013-03-05, 08:30

Bodo napisał/a:
na przeszlifowaną powierzchnię,
- Mała uwaga - Nie przeszlifowaną powierzchnię tylko delikatnie zmatowioną
darekp - 2013-03-05, 09:07

W tamtym roku w połowie sezonu z powodu glonów musiałem czyscic dno więc antyporostu napewno niema. Co do farby anty osmozowej to niewiem , jacht jest od Sułkowskiego wiec chyba powinien mieć. LIGHT PRIMER Hempla jako podkład powinien chyba zadziałać jako antyosmoza ?
Bodo - 2013-03-05, 11:46

darekp napisał/a:
.... jacht jest od Sułkowskiego wiec chyba powinien mieć. LIGHT PRIMER Hempla jako podkład powinien chyba zadziałać jako antyosmoza ?

Stocznia maluje dno nowej łódki, tylko na życzenie i koszt zamawiającego..... dlatego, winieneś zapytać o to poprzednich właścicieli, bo stocznia, prawdopodobnie nie będzie pamiętała....
Twierdzisz, że nie ma żadnej farby na dnie, a to znaczyłoby, że nie ma też farby antyosmozowej....
Siga zwrócił słusznie uwagę, że chodzi o zmatowienie a nie szlifowanie ..... :-D
Czy primer działa jak antyosmoza, tego nie wiem, .... przeczytaj w instrukcji... :-D

Marco - 2013-03-05, 20:11

Bodo napisał/a:
darekp napisał/a:
.... jacht jest od Sułkowskiego wiec chyba powinien mieć. LIGHT PRIMER Hempla jako podkład powinien chyba zadziałać jako antyosmoza ?

Stocznia maluje dno nowej łódki, tylko na życzenie i koszt zamawiającego..... dlatego, winieneś zapytać o to poprzednich właścicieli, bo stocznia, prawdopodobnie nie będzie pamiętała....
Twierdzisz, że nie ma żadnej farby na dnie, a to znaczyłoby, że nie ma też farby antyosmozowej....
Siga zwrócił słusznie uwagę, że chodzi o zmatowienie a nie szlifowanie ..... :-D
Czy primer działa jak antyosmoza, tego nie wiem, .... przeczytaj w instrukcji... :-D

Artur 66 - 2013-03-05, 20:18

Bodo napisał/a:
... aż do wyczerpania całej farby z puszki ..... trzymanie resztek, takiej farby, dla mnie mija się z celem.... :-D


Niekoniecznie :-> , co roku nie maluję antyporostem całości, tylko co 2-3 lata. Tą resztką, przemalowuje przed każdym sezonem pas na styku z linią wodną, tam się najbardziej wymywa.

hyzewicz - 2013-03-07, 22:02

U mnie byl stary antyporost. Stary wlasciciel malowal co roku, bo plywal na Zalewie Zegrzynskim, a tam duzo glonow. U mnie kercherem ladnie glony schodzily po kazdym wyciaganiu lodki na zime z wody. Nie mylam dna w ciagu sezonu. Musze zadzwonic do portu, zeby mnie nie spuscili do wody bez nowego antyporostu, jak to zrobili w zeszlym roku.
Juz mnie rece bola, jak pomysle o tej robocie. Co zrobic z tymi miejscami, gdzie sie lodka opiera na lapach lub rolkach i sie tam czlowiek nie dostanie zeby pomalowac. Domalowac na dzwigu ? Niby to ma przynajmniej 2 godziny schnac (a ostatnia warstwa 24 godziny).

Artur 66 - 2013-03-07, 22:15

hyzewicz napisał/a:
Co zrobic z tymi miejscami, gdzie sie lodka opiera na lapach lub rolkach i sie tam czlowiek nie dostanie zeby pomalowac. Domalowac na dzwigu ? Niby to ma przynajmniej 2 godziny schnac (a ostatnia warstwa 24 godziny).


Miejsca gdzie kadłub się opiera, trzeba domalować później, niestety. Trzymanie na dźwigu przez 24h może być kosztowne. Lepiej będzie jak pomalujesz, poczekasz aż wyschnie i przesuniesz o teaki kawałek, żeby odsłonić miejsca niepomalowane. Domalujesz i pozostawisz do wyschnięcia. Przy antyporoście ważne jest żeby przestrzegać czasów podanych przez producenta, bo inaczej cała robota pójdzie na marne.

hyzewicz - 2013-03-09, 12:47

Hallo, a jak ja mam przesunas lodke na przyczepie ? Masz na mysli dzwigiem ? Ev. moge to zostawic panom z portu do zrobienia. Zobaczymy.
Bodo - 2013-03-09, 13:04

hyzewicz napisał/a:
Hallo, a jak ja mam przesunas lodke na przyczepie ? Masz na mysli dzwigiem ? Ev. moge to zostawic panom z portu do zrobienia. Zobaczymy.

Łódkę przesuwa się na podnośnikach, tzn... łódka do góry, przesuwamy podpory na miejsca już pomalowane, i opuszczamy ..... a po wyschnięciu farby, w podobny sposób, wracamy z podporami na stare, pomalowane już miejsca... można użyć dźwigu do tych operacji....
Jeżeli możemy korzystać z podnośników, przez dłuższy czas, to podnosimy łódkę i malujemy ją, pozostawioną na tym podnośniku.... po wyschnięciu farby opuszczamy na dotychczasowe miejsce ....

hyzewicz - 2013-03-10, 23:19

Niestety takich pieknych podnosnikow u nas w porcie nie ma. Widzialam taki chyba Pod Debem. Takze raczej czaka mnie tarzanie sie pod przyczepa.
Sławek Sea-Line - 2013-03-18, 15:53

Mój znajomy wykonał sobie komplet podpór które mocuje tylko na czas malowania miejsc w których standardowo opiera się łódka - po opuszczeniu standardowego zestawu pojawia się miejsce wcześniej niepomalowane.
Można też przesunąć samą podporę jeżeli nie jest przyspawana na stałe. trochę kręcenia śrubkami ale jak nie ma wyjścia to nic innego nie pozostaje pozostaje.

jedreksz - 2013-03-19, 09:04

Bodo napisał/a:
hyzewicz napisał/a:
Hallo, a jak ja mam przesunas lodke na przyczepie ? Masz na mysli dzwigiem ? Ev. moge to zostawic panom z portu do zrobienia. Zobaczymy.

Łódkę przesuwa się na podnośnikach, tzn... łódka do góry, przesuwamy podpory na miejsca już pomalowane, i opuszczamy ..... a po wyschnięciu farby, w podobny sposób, wracamy z podporami na stare, pomalowane już miejsca... można użyć dźwigu do tych operacji....
Jeżeli możemy korzystać z podnośników, przez dłuższy czas, to podnosimy łódkę i malujemy ją, pozostawioną na tym podnośniku.... po wyschnięciu farby opuszczamy na dotychczasowe miejsce ....

Ja ze swoim micrem radzę sobie tak jak na zdjęciu, dziób i rufa oparte na solidnych podporach + kantówki pod listwą odbojową, łódkę podnoszę podnośnikiem hydraulicznym, przyczepa przesuwa się pod łódką, trzeba się trochę nabiegać, z Corvettą można poradzić sobie tak samo trzeba tylko więcej kantówki do podparcia burt i biegania więcej.
Powodzenia w malowaniu.

bosun - 2013-03-19, 09:59

Proszę nie zapominać o swoim bezpieczeństwie, podczas przebywania pod jachtem.
Podpory należy ustawiać tak aby niemożliwe było ześlizgnięcie z podpory, lub pęknięcie słabej podpory zazwyczaj deski. Najlepsze są solidne podnośniki we współpracy z koziołkami, na których stawiamy i przestawiamy jacht tak aby zabezpieczyć całe dno naszego jachtu.

jedreksz - 2013-03-19, 10:27

bosun napisał/a:
Proszę nie zapominać o swoim bezpieczeństwie, podczas przebywania pod jachtem.
Podpory należy ustawiać tak aby niemożliwe było ześlizgnięcie z podpory, lub pęknięcie słabej podpory zazwyczaj deski. Najlepsze są solidne podnośniki we współpracy z koziołkami, na których stawiamy i przestawiamy jacht tak aby zabezpieczyć całe dno naszego jachtu.


Bezpieczeństwo to priorytet, łódka jest solidnie podparta (6 punktów podparcia, żadnych słabych desek) można chodzić po pokładzie nawet nie drgnie, gdyby nawet pojawił się jakiś totalny kataklizm zawsze pod nią jest przyczepa, podpory w przyczepie opuszczone tylko tyle by można było przesunąć nad nimi wałek. Zdaje sobie sprawę, że to sposób dobry tylko dla małych łódek, opisałem go bo może komuś z taką łódką się przyda.

Bodo - 2013-03-19, 10:51

Mała łódkę, bezpieczniej jest unieść jednym bokiem, potem drugim ..... a tego sposobu, aby stawiać łódkę na podporach zahaczonych o rant z listwą odbojową, zdecydowanie nie polecam ... bardzo niebezpieczna metoda dla własnego zdrowia i możliwości uszkodzenia łódki ....
Artur 66 - 2013-03-19, 10:55

Na samych podporach pod listwą odbojową, to by było szaleństwo. Ta na fotce podparta jest jeszcze pod rufą i jak mniemam pod dziobem :roll:
jedreksz - 2013-03-19, 11:16

Bodo napisał/a:
Mała łódkę, bezpieczniej jest unieść jednym bokiem, potem drugim ..... a tego sposobu, aby stawiać łódkę na podporach zahaczonych o rant z listwą odbojową, zdecydowanie nie polecam ... bardzo niebezpieczna metoda dla własnego zdrowia i możliwości uszkodzenia łódki ....


Łódka jest solidnie podparta na dziobie i rufie, podpora na dziobie uniemożliwia jej obrócenie na bok, nie widać tego dokładnie na zdjęciu, boczne podpory ją dodatkowo stabilizują, przyczepa cały czas jest po łódką i to chciałem zaakcentować mając na uwadze bezpieczeństwo przy takich operacjach.

Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że niepotrzebnie zamieściłem ten wpis, ktoś rozsądny ze zmysłem majsterkowicza sam znajdzie sposób na uniesienie łódki, wszyscy pozostali nie powinni się do tego zabierać, to niebezpieczna operacja.
Zdjęcie usunąłem, nie daje możliwości obiektywnej oceny.
Sorry za wpis.

Bodo - 2013-03-19, 13:27

jedreksz napisał/a:
... y pozos
Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że niepotrzebnie zamieściłem ten wpis,.....
......

Wprost przeciwnie....bardzo dobrze,że piszemy o swoich sposobach..... nikt nie jest nieomylny, więc wymiana własnych doświadczeń, jest korzystna, zarówno dla czytających jak i piszących, .... po dyskusji, zawsze można udoskonalić własny sposób na problem ..... :-D
P.S. Proponuję, abyś wstawił zdjęcie ....

jedreksz - 2013-03-19, 14:21

Bodo napisał/a:
jedreksz napisał/a:
... y pozos
Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że niepotrzebnie zamieściłem ten wpis,.....
......

Wprost przeciwnie....bardzo dobrze,że piszemy o swoich sposobach..... nikt nie jest nieomylny, więc wymiana własnych doświadczeń, jest korzystna, zarówno dla czytających jak i piszących, .... po dyskusji, zawsze można udoskonalić własny sposób na problem ..... :-D
P.S. Proponuję, abyś wstawił zdjęcie ....


Trochę odbiegliśmy od tematu dyskusji, miało być o farbie jest o podnoszeniu łódki, ale żeby zakończyć temat, który zacząłem, poprzednim zdjęciem chciałem zasugerować zostawianie dla bezpieczeństwa przyczepy pod uniesiona już łódką opuszczenie tylko delikatnie podpór w przyczepie.
Udało mi się znaleźć zdjęcie z przygotowań do malowania, które powinno potwierdzić moją świadomość jak niebezpieczna jest to operacja, zabezpieczyłem się więc na wszelkie możliwe domowe sposoby co widać na załączonym zdjęciu.
Łódka podparta była na dziobie (tego nie widać) i rufie na solidnych stojakach, dodatkowo zawieszona była na pasach transportowych, stojaki które sam zrobiłem zabezpieczone są przed złożeniem/ przewróceniem (są spinane rurą i tworzą jedną konstrukcję), pasy (nie wisiały tylko na zapadce mechanizmu naciągania) dodatkowo zablokowane uchwytami na szczycie wspornika, teoretycznie wystarczyły by pasy i podpory na dziobie i rufie, ja dodałem jeszcze drewniane solidne podpory pod listwą odbojową (nic nie zniszczyłem i nie zarysowałem) przyczepę mogłem wysunąć, ale i tak tego nie zrobiłem.
Przepraszam za przydługi post, jeszcze raz sorry za zamieszanie w temacie.

Bodo - 2013-03-19, 15:54

jedreksz napisał/a:
..... , teoretycznie wystarczyły by pasy i podpory na dziobie i rufie, ....


Też tak uważam, że pasy są wystarczającym zabezpieczeniem.... :-> ... na poprzednim zdjęciu, umknęły mojej uwadze....
jedreksz napisał/a:
.....
Przepraszam za przydługi post, jeszcze raz sorry za zamieszanie w temacie.

absolutnie nie masz za co przepraszać!.... :shock: .... to raczej my dziękujemy, że chciałeś podzielić się swoimi doświadczeniami i prosimy o więcej ..... :-D

P.S. .. jak nie podniesiemy łódki, to nie pomalujemy .... to nie jest żaden OT .... ;-)

hyzewicz - 2013-03-19, 22:12

Pomaluje tam gdzie sie dostane, a potem bede sie martwic latami. Raczej pozostaje dzwig w moim przypadku, bo nie mam mozliwosci na cos innego.
śnieżka - 2013-04-05, 10:50

hyzewicz napisał/a:
Pomaluje tam gdzie sie dostane, a potem bede sie martwic latami. Raczej pozostaje dzwig w moim przypadku, bo nie mam mozliwosci na cos innego.


Z tego co widać na zdjęciach łódka na przyczepce jest na rolkach, moim skromnym zdaniem wystarczy zluzować przednią line i przesunąć łódź do tyłu tyle ile trzeba, tylko na wszelki wypadek podczepiłabym do haka w samochodzie (ostatnio przy wyciąganiu miałam małą huśtawkę jak próbowałam wdrapać się na łódkę od rufy :-D )

hyzewicz - 2013-04-20, 16:27

Hallo, dojrzewam powoli do szlifowania przed antyporostem. Jakiej grubosci papieru sciernego uzyc ? Bo ten calkiem drobny jest chyba za drobny ? I ile zeszlifowac ? Zebym nie zaczela zelkotu szlifowac, bo to moze nie wskazane.
Jutro przymierzam sie jechac i umac lodke, podwozie umyc star britem, to
powinny sie ostatnie ew. zaschniete glony zmyc i powinno byc wiecej widac. Potem moge sie juz do szlifowania brac.
Dzieki z gory za informacje dla zielonych. Renata

aleksiasty - 2013-04-20, 20:52

Niektórzy producenci antyfoulingu zalecają przed malowaniem przeszlifować powierzchnię papierem o gradacji 180.
Szlifować należy bezwzględnie w masce przeciwpyłowej, i wskazane byłoby użyć do tego szlifierki podłączonej do odkurzacza.

darekp - 2013-04-25, 12:02

Moja Corveete szlifowałem papierem 180 (delikatnie aby lekko zmatowić). Odpyliłem szmatka antystatyczną, odtłuściłem acetonem. Następnie pomalowałem wałkiem light primer em Hempla 3 warstwy, i raz przeciwporostowa Hard Racing Hempla drugą warstwe nałożę jutro jak będzie odpowiednia pogoda. Teraz muszę czekać 7 dni i wodowanie.
hyzewicz - 2013-04-27, 19:06

Biore sie jutro za szlifowanie i moze i zaczne lakierowanie. Lodka w tej chwili wyglada jak na zdieciach.
aleksiasty - 2013-04-27, 19:25

Wcześniej nie zwróciłem uwagi na gruby osad kamienia.
Przede szlifowaniem, dla oszczędności papieru, i ochrony płuc dobrze byłoby przemyć dno, a szczególnie okolice wodnicy jakimś delikatnym odkamieniaczem w rodzaju "Cilit kamień i rdza", albo roztworem kwasku cytrynowego. Ocet też byłby niezły, ale śmierdzący.

darekp - 2013-04-27, 23:03

Moje dno wyglądało podobnie , pozbyłem się kamienia i glonów przecierając na mokro siatką ścierną (180) taką jak do szlifowania ścian. Przy malowaniu anty-porostem koniecznie użyj maski najlepiej z filtrami i okulary. Malowałem jacht stojący na przyczepie na zewnątrz a mimo to bardzo mocno farba wydzielała zawarte rozpuszczalniki (ból głowy bez maski na drugi dzień gwarantowany). Na Corveete jedna puszka anty-porostu Hempla 0,75 starcza na jedną warstwę malując wałkiem.
hyzewicz - 2013-04-28, 18:19

Hallo, wiec okazalo sie ze nie ma w okolicy mojej lodki pradu i szlifowac przyszlo recznie. Z malzonkiem szlifowalismy wiec chyba ze 2 godziny papierem sciernym a potem polakierowalismy raz, uprzednio przecierajac acetonem calosc. Zuzylam 1,5 puszki (0,75 l) Hempla na polakierowanie calosci. Zostalo mi pol puszki, wiec chyba jutro jeszcze jedna dokupie, zeby polakierowac calosc jeszcze drugi raz. Wyglada to tym czasem jak widac na zdjeciach ponizej. Linia wodna jest obklejona jeszcze tasma. Cala robota zajela nam dzis 3 godziny. Prawdopodobnie mozna bylo jeszcze lepiej poszlifowac, ale bedzie tak jak jest. te ok. 80% musi wystaraczyc. Pozdrawiam. Renata
aleksiasty - 2013-04-28, 19:19

Może trochę musztarda po obiedzie, ale tym, którzy dopiero będą malować podpowiem, by okolice odcięcia pozostawić na sam koniec, a taśmę odklejać dopóki farba jest jeszcze świeża.
W ten sposób unika się pracochłonnego zeskrobywania taśmy spod zaschniętej farby, a oprócz tego na granicy nie pozostają ostre krawędzie zaschniętego antyporostu.

Wymaga to nieco wprawy, ale przy założeniu, że upaprzemy się tylko trochę, da się zrobić bez większych strat w odzieży. Warto zawczasu przygotować miejsce na taśmę lepiącą się z obu stron, i brudzącą wszystko w okolicy.

hyzewicz - 2013-04-28, 20:17

Ale ja musze i tak jeszcze drugi raz malowac, to co, mialabym jeszcze raz przyklejac tasme ?
Nie dobijajcie mnie. Nic z tego, jakos musi odlezc po drugim malowaniu, moge ja sprobowac zaraz po drugim malowaniu odkleic i zobaczymy. Dlaczego to nie moze byc prostsze :-( .

marekj - 2013-04-28, 22:43

Chodzi o to że jak już farba wyschnie to jej warstwa jest mocniejsza od taśmy i taśma zamiast się odlepiać, się drze :-/ Dlatego właśnie aleksiasty napisał że krawędzie malujemy na sam koniec, generalnie przy okazji drugiej warstwy. Przy pierwszej dojeżdżamy w miarę blisko.
Po drugie te papierowe taśmy to z upływam czasu przebywania na powierzchni malowanej przyklejają się do niej mocno i to znowu utrudnia jej odlepianie. Te same zasady dotyczą się malowania ścian :-> Taśma na krótko na samo malowanie i od razu na mokro zrywać.
Ale jakoś dasz radę, aż tak źle nie bedzie :->

jureks - 2013-04-28, 23:04

Ahoj.Renato-pełny szacun za DZIELNOŚĆ ŻEGLARSKĄ.Jestem nowy na forum i nic o mnie nie wiesz(przywitanie),ale jeśli można to się wtrącę.Zanim zaczniesz jakie kolwiek prace remontowe-szkutnicze ustal dokładnie kolejność i krotność czynności.Plus dokładność,bo szkoda Twojej pracy i materiału.Efekt końcowy od tego zależy.Dawno temu (lata 70) ,byłem uczony że szacunek do jachtu to cierpliwe stosowanie procedur roboczych.A tylko szanowana łódka jest piękna i nigdy nie zawiedzie.Podziwiam Twój żeglarski upór i dlatego się mądrze Pozdrawiam Jurek
hyzewicz - 2013-04-29, 18:15

Walkuje ten temat dlugo, to co mi piszecie po fakcie. Udziele Wam nagany :-) .
hyzewicz - 2013-05-01, 16:29

Jurek i Marek, obalam Wasze mity. Moja papierowa tasma wcale sie nie porwala i bez problemu odlazla po drugim malowaniu. Wreszcie skonczylam moja dzialalnosc. Zeby nie bylo ze ja jedna sie tak meczylam, to widzialam dzis dwoch panow, ktorzy tak jak ja tarzali sie pod przyczepa szlifujac lodki. Ale onie byli cwansi bo znalezli prad i szlifowali elektrycznymi szlifierkami (a ja recznie z malzonkiem). No ale bedzie tego. Wklejam pare zdjec. Tylko tam gdzie sa podpory od przyczepy musze pozniej domalowac, albo panowie od dzwigu pomaluja.
Pozdrawiam. Renata

jureks - 2013-05-01, 18:22

nagana przyjęta,ale nie zawsze Ci się tak uda.Stopy wody. jurek.s
hyzewicz - 2013-05-01, 21:02

A zebys wiedzial ze stopy wody, bo u mnie plytko.
marekj - 2013-05-01, 22:30

hyzewicz napisał/a:
Jurek i Marek, obalam Wasze mity. Moja papierowa tasma wcale sie nie porwala i bez problemu odlazla po drugim malowaniu.


Wyjątek potwierdza regułę :mrgreen: :-> ;-) Fajnie że się udało, utka jak nowa :-D

jureks - 2013-05-02, 09:16

I równych wiatrów.Lord po tym malowaniu zmienił kształty? Ma koła? i napis BMW (zdjęcia) :lol: :lol: .POZDRO. jurek
hyzewicz - 2013-05-02, 22:08

Reszte pod podporami przyczepy domaluja panowie w porcie przed wodowaniem, wiec moze bede juz w weekend w wodzie.
powietrza - 2018-05-04, 13:21

A ja mam pytanie trochę z innej beczki - jakie maski przeciwpyłowe polecacie? Myślicie, że takie się nadadzą?[spam]
Być może się nadadzą ale za taką reklamę na tym forum dostaje się ostrzeżenia. trzy ostrzeżenia=ban!

artiosso - 2018-05-04, 13:49

powietrza napisał/a:
(...) trzy ostrzeżenia=ban! [/color]



Trzy bany = czapa.


:!:

melloon - 2018-05-04, 22:05

artiosso napisał/a:
Trzy bany = czapa.


No grubo. Na innym forum (nie żeglarskim) było : Trzy bany = wpier..ol :-)
Tu nie ma żartów :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group