Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Pod paragrafem - Jezioro Wojnowo - nadal strefą ciszy???

Piotr Lewandowski - 2011-08-23, 01:10
Temat postu: Jezioro Wojnowo - nadal strefą ciszy???
Jak w temacie. Nocowałem tam z niedzieli na poniedziałek. W tzw. międzyczasie kilka jachtów przypłynęło na silnikach z głębi jeziora. I stąd pytanie. Bo jeśli nadal jest, to mam wrażenie że na Nidzkim motożeglarze się dużo bardziej pilnują.
mazury.info.pl - 2011-08-23, 01:25

Nie ma kontroli - ludzie coraz bardziej olewają przepisy.
Szaman3 - 2011-08-23, 01:38

Tu nie jest winą tylko brak kontroli. Wprawdzie ostatni raz byłem na Wojnowie w 2009, ale nie widziałem tam znaku zakazu uzywania silników. Wiem, jest uchwała odpwoedniej Rady Powiatu, ale kto z tych, którzy zegluja tydzień w roku dotrze do tej uchwały? Sam tez kiedyś w nieświadomosci szedłem na silniku przez Wojnowo. Zatem w moim przekonaniu, w wiekszości wypadków to nie zła wola i olewnaie prawa przez żeglarzy, ale brak informacji.
Ile kosztuje umieszczenie odpowiedniego znaku na moście przy wejściu na Wojnowo?

albertoo - 2011-08-23, 07:13

Byłem na Wojnowie dwa tygodnie temu i stwierdzam ze takowy znak jest ! wchodząc na jezioro na prawym słupie mostu ,fakt ze prawie go nie widac ale jest .
Szaman3 - 2011-08-23, 07:40

albertoo napisał/a:
Byłem na Wojnowie dwa tygodnie temu i stwierdzam ze takowy znak jest ! wchodząc na jezioro na prawym słupie mostu ,fakt ze prawie go nie widac ale jest .


No to ci na silnikach nie mają juz usprawiedliwienia. Choć znak możnaby przewiesić na lewy filar.

marekj - 2013-07-16, 08:59

W tym roku znak stoi. I to ku mojemu zdziwieniu. Szczerze to nie wiedziałem, że jest tam strefa ciszy. Też chyba lata temu korzystaliśmy tam z silników - raczej tylko pod mostem i linią - w nieświadomości :oops: . Teraz chcieliśmy po latach odwiedzić jeziorko, a że była flauta to wychodząc z Niegocina odpaliłem katarynę, maszt w dół i dawaj na Wojnowo. Na Niałku Dużym wyprzedziła nas Nautika 1300. Dopływamy do mostu i zonk! - przekreślona śruba..... No to trudno - w tył zwrot i biwaczek na Bocznym. Wspomniana Nautika musiała zatonąć albo gdzieś w krzakach się schować, bo na pewno nie wracała na Niegocin :-P :evil:

Pamiętam też że omegi w grudniu holował jakiś lodołamacz przez Wojnowo, ale może mi się zdawało :-P

Tomek J - 2013-07-16, 09:11

marekj napisał/a:
W tym roku znak stoi. I to ku mojemu zdziwieniu. Szczerze to nie wiedziałem, że jest tam strefa ciszy. Też chyba lata temu korzystaliśmy tam z silników - raczej tylko pod mostem i linią - w nieświadomości :oops:

Też tak robiłem ilekroć wpływałem na Wojnowo; znaku także nie zauważyłem :oops: Ktoregoś razu widziałem natomiast znak na wejściu do Szamborury od strony Wojnowa, co dodatkowo utwierdziło mnie w przeświadczeniu że na Wojnowie strefy ciszy nie ma. Mimo to z silnika korzystałem wyłącznie między mostem a linią 15kV.
Podniesienie, zakopanie lub przeniesienie tych drutów w bezpośrednie sąsiedztwo mostu byłoby jak najbardziej wskazane. Ewentualne przeniesienie początku strefy ciszy za druty byłoby półśrodkiem, takim samym jak powszechnie postulowane przeniesienie granicy strefy ciszy na Nidzkiem za port Pod Dębem. Hałas silnika jachtu wypływającego spod drutów na Wojnowie będzie słychać daleko, podczas gdy most schowany jest głęboko w wąskim przesmyku, i pracującego tu silnika nie byłoby słychać na otwartych wodach Wojnowa. No ale Wojnowo to nie Węgorzewo, i nie ma co liczyć na głos czarterowego lobby aby zrobiono coś z bezsensownie przeprowadzonymi drutami.

Tomek Janiszewski

funyo - 2013-07-16, 09:47

Znak tam jak najbardziej jest, doskonale widoczny. Więc raczej trudno się migać i tłumaczyć niewiedzą.
Tomek J - 2013-07-16, 10:06

funyo napisał/a:
Znak tam jak najbardziej jest, doskonale widoczny. Więc raczej trudno się migać i tłumaczyć niewiedzą.

Tu rzeczywiście jest widoczny: mucha nie siędzie. Tym bardziej powinien być widoczny że znajduje się na jednym słupku ze znakami określającymi prześwit, które powiny interesować każdego który przymierza się do mostku. Ale wcześniej pisano o znaku na słupie (czyli jak należy rozumieć filarze) mostu, a nie na osobnym żelaznym słupku na brzegu. Znak wymalowany na prawym filarze, do tego jeszcze jak się domyślam od wewnętrznej strony łatwo przeoczyć, jako że najpierw skutecznie zasłaniałoby go widoczne na zdjęciu drzewo, natomiast zaraz za mostkiem skręca się nieco w lewo, a odległe druty przyciągają wzrok. Może ten słupek ze znakami ustawili dopiero co, tym bardziej że dosłownie na dniach Darek Wyszków pytał mnie czy pamiętam jak wysoki jest mostek na Wojnowo? Nie pamiętałem, ostatni raz wpływałem na Wojnowo w 2009 roku.

Tomek Janiszewski

extant - 2013-07-16, 11:21

Tomek J napisał/a:
.... Może ten słupek ze znakami ustawili dopiero co, tym bardziej że dosłownie na dniach Darek Wyszków pytał mnie czy pamiętam jak wysoki jest mostek na Wojnowo? Nie pamiętałem, ostatni raz wpływałem na Wojnowo w 2009 roku...

Fotka mostu zrobiona 17.07.2009 o godz. 12:53 ... i słupek ze znakami już stoi ! ;-) :-P

pough - 2013-07-16, 12:41

extant napisał/a:
Tomek J napisał/a:
.... Może ten słupek ze znakami ustawili dopiero co, tym bardziej że dosłownie na dniach Darek Wyszków pytał mnie czy pamiętam jak wysoki jest mostek na Wojnowo? Nie pamiętałem, ostatni raz wpływałem na Wojnowo w 2009 roku...

Fotka mostu zrobiona 17.07.2009 o godz. 12:53 ... i słupek ze znakami już stoi ! ;-) :-P

Tomek J napisał/a:
marekj napisał/a:
W tym roku znak stoi. I to ku mojemu zdziwieniu. Szczerze to nie wiedziałem, że jest tam strefa ciszy. Też chyba lata temu korzystaliśmy tam z silników - raczej tylko pod mostem i linią - w nieświadomości :oops:

Też tak robiłem ilekroć wpływałem na Wojnowo; znaku także nie zauważyłem :oops:

Czyżbyśmy mieli dowód na winę TomkaJ. No nie wierzę. Jak to się mogło stać? Tak widoczny znak.
A może jacht był za ciężki i nie chciało się pagajować tych 30 metrów do drutów.
A może jacht był za lekki by inercją po wyłączeniu silnika przy znaku przejść pod drutami.


PS: A swoją drogą czy ten niebieski jacht cumuje do słupka znaków. Chyba coś nie halo...

extant - 2013-07-16, 12:47

pough napisał/a:
...
PS: A swoją drogą czy ten niebieski jacht cumuje do słupka znaków. Chyba coś nie halo...

Zgadza się... i cumuje do słupka ze znakami... i nie halo. :-/

zenek - 2013-07-16, 13:13

Tak patrzę na te fotki i czytam temat i nasuwa się jedna myśl-toż to absurd w najczystszym wydaniu. Nie jestem przeciwnikiem stref ciszy ale w tym wypadku aby nie złamać prawa w momencie wchodzenia pod most należy wyłączyć silnik. Za mostem są jeszcze do kompletu druty na wysokości 10m z powodu których doszło już do śmiertelnego wypadku.
Jak to jest samochody w strefie ciszy mogą jeździć, jacht z pyrkającym silnikiem nie! Czy urzędnik stanowiąc granice strefy ciszy miał choćby odrobinę oleju w głowie? Czy w końcu komuś bardziej zależy na wyrzucaniu wodniaków z Mazur czy na ich przyciąganiu??? Zaczynam mieć poważne wątpliwości.

marekj - 2013-07-16, 13:24

zenek napisał/a:
Tak patrzę na te fotki i czytam temat i nasuwa się jedna myśl-toż to absurd w najczystszym wydaniu. Nie jestem przeciwnikiem stref ciszy ale w tym wypadku aby nie złamać prawa w momencie wchodzenia pod most należy wyłączyć silnik. Za mostem są jeszcze do kompletu druty na wysokości 10m z powodu których doszło już do śmiertelnego wypadku.
Jak to jest samochody w strefie ciszy mogą jeździć, jacht z pyrkającym silnikiem nie! Czy urzędnik stanowiąc granice strefy ciszy miał choćby odrobinę oleju w głowie? Czy w końcu komuś bardziej zależy na wyrzucaniu wodniaków z Mazur czy na ich przyciąganiu??? Zaczynam mieć poważne wątpliwości.

Spokojnie Zenek. Śrubkę w wodzie słyszą rybki, a autko nie (albo mniej) :mrgreen: Znak stoi tam bo łatwiej przykręcić kolejna tabliczkę to istniejącego słupka niż stawiać ekstra boję z nim. Ludzi ta strefa nie wypłoszy bo i tak mało kto tam pływa. Myśmy zawrócili bo flauciło i słońce miało się już ku zachodowi :->

zenek - 2013-07-16, 13:30

marekj napisał/a:
Spokojnie Zenek. Śrubkę w wodzie słyszą rybki, a autko nie (albo mniej) :mrgreen:

Biedne rybki nie mówiąc już o ślimakach, pijawkach i innym wodnym robactwie :-P ! Ciekawe czy ktoś już przeprowadził badania na temat wpływu pyrkającego silnika na pogłowie ślimaków :mrgreen: ? Oczywiście za ciężką unijną kasę!

Artur 66 - 2013-07-16, 15:35

pough napisał/a:

Czyżbyśmy mieli dowód na winę TomkaJ. No nie wierzę. Jak to się mogło stać? Tak widoczny znak.
A może jacht był za ciężki i nie chciało się pagajować tych 30 metrów do drutów.
A może jacht był za lekki by inercją po wyłączeniu silnika przy znaku przejść pod drutami.


He he dobre :mrgreen:

Ps. Już wyobrażam sobie co by się działo, gdybym napisał, że zwodowalem jacht w Karwicy i plynąłem na silniku bo znakow nie było :-P

szg - 2013-07-16, 16:29

Jak na zawolanie, akurat dzis tam bylem i znak przekreslonej sruby stoi jak byk. Zenek ma racje, ze ciezarowy i ciagniki moga tam warczec a ciche pierdziawki nie. To kompletna bzdura!
extant - 2013-07-16, 16:57

zenek napisał/a:
Biedne rybki nie mówiąc już o ślimakach, pijawkach i innym wodnym robactwie :-P ...

Biedne rybki ?? :shock: - jakie one tam biedne, przecież już dawno Pan Jan Kaczmrek "wyśpiewał" co tam się pod tą wodą tak naprawdę dzieje -> http://www.youtube.com/watch?v=kLKxB7tIxds
;-) :mrgreen: :-P

Emill`76 - 2013-07-16, 17:08

Koledzy, a jacht z silnikiem elektrycznym jest traktowany jako " z napędem mechanicznym", czyli również "przekreślona śróbka" go dotyczy ??
zenek - 2013-07-16, 17:19

Emill`76 napisał/a:
Koledzy, a jacht z silnikiem elektrycznym jest traktowany jako " z napędem mechanicznym", czyli również "przekreślona śróbka" go dotyczy ??

Znak z przekreśloną śrubą oznacza : "zakaz ruchu statków o napędzie mechanicznym", a więc zakaz dotyczy również silników elektrycznych, które bez wątpienia zaliczają się do napędów mechanicznych.

Wracając do Wojnowa i ustawienia rzeczonego znaku w opisywanym miejscu to nawet przy założeniu, iż można używać silników elektrycznych to życzę powodzenia w skutecznym wyjściu na jezioro przy silnym południowym wietrze i w stawianiu masztu pod drutami.

Emill`76 - 2013-07-16, 17:29

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Koledzy, a jacht z silnikiem elektrycznym jest traktowany jako " z napędem mechanicznym", czyli również "przekreślona śróbka" go dotyczy ??

Znak z przekreśloną śrubą oznacza : "zakaz ruchu statków o napędzie mechanicznym", a więc zakaz dotyczy również silników elektrycznych, które bez wątpienia zaliczają się do napędów mechanicznych.

Wracając do Wojnowa i ustawienia rzeczonego znaku w opisywanym miejscu to nawet przy założeniu, iż można używać silników elektrycznych to życzę powodzenia w skutecznym wyjściu na jezioro przy silnym południowym wietrze i w stawianiu masztu pod drutami.


Zenek, ok tak właśnie to interpretowałem , ale czym się w takim razie różnią miejsca oznaczone tym znakiem od jezior gdzie obowiązuje tzw. strefa ciszy? bo tam wolno używać silników el. ... Jakie potencjalne zagrożenia ustawodawca mógł mieć na myśli ? Jakieś nielogiczne to dla mnie ... Nie bardzo rozumiem jakie szkody może wyrządzić silnik elektryczny

zenek - 2013-07-16, 17:40

Emill`76 napisał/a:
Jakieś nielogiczne to dla mnie ... Nie bardzo rozumiem jakie szkody może wyrządzić silnik elektryczny

Logiki oczywiście w tym nie ma żadnej. Według mojej wiedzy nie istnieje znak oznaczający strefę ciszy. Istnieją natomiast uchwały Rad Powiatów czy zarządzenia właściwego Dyrektora RZOŚ stanowiące takie strefy, a przeciętny zjadacz chleba udający się w takie miejsca zobowiązany jest posiadać stosowną wiedzę na temat zakazów jakie na danym terenie obowiązują :-P .
Silnik elektryczny nie wyrządzi oczywiście żadnej szkody ale gdyby się trafił jakiś wyjątkowo upierdliwy stróż prawa to przecież bez problemów udowodni, że został złamany zakaz używania napędu mechanicznego.

Emill`76 - 2013-07-16, 20:02

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Jakieś nielogiczne to dla mnie ... Nie bardzo rozumiem jakie szkody może wyrządzić silnik elektryczny

Logiki oczywiście w tym nie ma żadnej. Według mojej wiedzy nie istnieje znak oznaczający strefę ciszy. Istnieją natomiast uchwały Rad Powiatów czy zarządzenia właściwego Dyrektora RZOŚ stanowiące takie strefy, a przeciętny zjadacz chleba udający się w takie miejsca zobowiązany jest posiadać stosowną wiedzę na temat zakazów jakie na danym terenie obowiązują :-P .
Silnik elektryczny nie wyrządzi oczywiście żadnej szkody ale gdyby się trafił jakiś wyjątkowo upierdliwy stróż prawa to przecież bez problemów udowodni, że został złamany zakaz używania napędu mechanicznego.


taki upierdliwy stróż prawa może nawet udowodnić, że łamiemy zakaz wytwarzania fali na określonym odcinku płynąc na żaglach czy tam nawet na pagajach :-P

aleksiasty - 2013-07-17, 00:27

Po Wojnowie z lubością pływam od wielu lat, pod mostkiem przepływam na silniku, gaszę za drutami, i jak na razie nie miałem z tego powodu żadnych problemów ze stróżami prawa.
Ale jeśli ktoś chciałby z Wojnowa zrobić kolejne rozbełtane Bełdany z motorówkami pływającymi w ślizgu po linach kotwicznych, to będzie miał w mojej skromnej osobie wroga numer jeden, skłonnego do działań z pogranicza prawa, na pewno mało przyjemnych, ani przyjaznych.

mazury.info.pl - 2013-07-17, 00:36

Jak Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść krowę to źle. :-P
Tomek J - 2013-07-17, 07:25

aleksiasty napisał/a:
Po Wojnowie z lubością pływam od wielu lat, pod mostkiem przepływam na silniku, gaszę za drutami, i jak na razie nie miałem z tego powodu żadnych problemów ze stróżami prawa.

Jest jeszcze alternatywa w postaci przepłynięcia za mostek jak tu już proponowano - z rozpędu, postawienia masztu i przepłynięcia na żaglach pod drutami. Tylko czy aby one mają na pewno 10 metrów bez żadnych uwarunkowań, tj. w najpaskudniesze upały, przy najwyższym spotykanym na WJM stanie wody kiedy to już Giżycko zaczyna podtapiać, i oczywiście na samym środku gdzie druty wiszą najniżej? Gdyby tak było - przynajmniej ja z topem 8m nad wodą bym się swobodnie zmieścił (w najbardziej niekorzystnych warunkach atmosferycznych bezpieczna odległośc od drutu pod napięciem 15kV to 15cm i tyle też mniej więcej mają stosowane w tych liniach izolatory), ale póki pewności nie mam - próbować nie będę. A wypadki miały tam miejsce podejrzanie często jak na taki mały ruch.
Cytat:
Ale jeśli ktoś chciałby z Wojnowa zrobić kolejne rozbełtane Bełdany z motorówkami pływającymi w ślizgu po linach kotwicznych, to będzie miał w mojej skromnej osobie wroga numer jeden, skłonnego do działań z pogranicza prawa, na pewno mało przyjemnych, ani przyjaznych.

Być może będziesz miał okazję owe działania zademonstrować, jeśli zostanie zrealizowany sławetny projekt Pętli Mazurskiej, ktorego istotnym elementem okaże się taki kolorowy budyneczek z figlarnie wygiętym daszkiem i drogowskazem w postaci niebosiężnego słupa zwieńczonego łbem ptaszydła z hakowanym dziobem (tfu, to szkaradzieństwo strokroć gorsze od najpaskudniejszego wiatraka, nawet MBS'2007 nie darował takiemu Pomnikowi Mikołaja Orlena w Mikołajkach), zlokalizowany w Cierzpiętach.
Czasem jednak można zrobić coś pożytecznego, i to zgodnie z prawem. Medialny szum jaki podniósł się w wyniku nakazu składania masztów na Węgorapie w następstwie tragedii na jej nieżeglownym zakolu w Węgorzewie spowodował najpierw zaizolowanie drutów, a następnie gdy coponiektórzy kandydaci do Nagrody Darwina zaczęli badać izolację na wytrzymałość... mechaniczną za pomocą topów masztów swoich koromyseł - zakopanie ich pod wodą. Już bez rozgłosu w roku 2006 lub 2007 zastąpiono stare, próchnieące już przy ziemi i najpewniej wskutek powyższego niegdyś skrócone słupy linii 15kV nad Narwią pod Nowogrodem słupami betonowym i stalowym, dzięki czemu dziś informacja o wysokości drutów nad wodą wygląda wiarygodnie i mogę pod nimi przepływać bez obaw. Zaś ledwo parę parę lat temu zakopano pod dnem tej samej rzeki linię 15kV w okolicach ujścia Szkwy. Jeszcze niedawno kolejna linia 15kV straszyła obok mostu w Wierzbicy na Zegrzu - dziś i tam druty urywają się nad brzegiem.
Może czas zacząć stanowczo się domagać przynajmniej zmiany trasy linii nad Wojnowem?

Tomek Janiszewski

extant - 2013-07-17, 07:31

Tomek J napisał/a:
... Może czas zacząć stanowczo się domagać przynajmniej zmiany trasy linii nad Wojnowem?

Dobry pomysł. :-)

zenek - 2013-07-17, 07:31

Tomek J napisał/a:
Może czas zacząć stanowczo się domagać przynajmniej zmiany trasy linii nad Wojnowem?

A może do momentu kiedy tam są ustawić znak "zakazu używania napędu mechanicznego" 50 metrów na południe od drutów? Tak z czystego zdrowego rozsądku i poszanowania dla prawa!

Tomek J - 2013-07-17, 08:35

zenek napisał/a:
A może do momentu kiedy tam są ustawić znak "zakazu używania napędu mechanicznego" 50 metrów na południe od drutów? Tak z czystego zdrowego rozsądku i poszanowania dla prawa!

Z wielkim bólem, jako że zbyrczenie silników będzie wówczas słychać na znacznej połaci Wojnowa, a już na pewno w na przystani Kleszczewie którą odwiedziłem w 2005 roku (relację, choć niestety bez fotek można jeszcze odnaleźć na preclu, póki ostatnie archiwa jeszcze działają: http://pl.rec.zeglarstwo....k-bardzo-d-ugie ) przyjdzie mi taką protezę zaakceptować. Ale niech będzie to tylko proteza, na czas póki nie zrobią porządku z linią. Inaczej wkrótce pojawią się żądania aby bojkę przenieść za Kleszczewo, analogicznie jak w pzypadku "Dęba". A następnie... ktoś się podejmie reaktywacji przystani APIS w Miłkach, i wtedy jedynym miejscem na Wojnowie ze strefą ciszy pozostanie końcowa kiszka obok masztu radiowego, wiodąca do Szamborury.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

funyo - 2013-07-17, 09:01

Za kilka lat, jak napisał Tomek, sprawę może załatwić otwarcie Pętli Mazurskiej oraz nowej trasy na Augustów. Ja przynajmniej mam nadzieję, że tak się stanie. Bardzo na to liczę. :-D
Tomek J - 2013-07-17, 09:14

funyo napisał/a:
Za kilka lat, jak napisał Tomek, sprawę może załatwić otwarcie Pętli Mazurskiej oraz nowej trasy na Augustów. Ja przynajmniej mam nadzieję, że tak się stanie. Bardzo na to liczę. :-D

To sobie dalej licz, ale dolary przeciw orzechom że kiedy powstanie ta cała żałosna "Pętla" z przekopem na chama Głaźnej Strugi między Wojnowem a Buwełnem (a tym samym z całkowitym odżeglownieniem połączeń na Ublik Wielki i Mały) oraz jak to dziś wisi na tapecie wodnym tunelem z wyciągiem linowym (może być i nadziemna kolejka linowa a nawet odrzucona już w poprzednim podejściu droga asfaltowa do przewozu jachtów o ile GDAKA zechce dofinansować budowę tej ostatniej, może jako odpryskowej inwestycji obok przyszłej expresówki DK16) między Tytkłem i Buwełnem, i oczywiście motelowo - motorowodnymi inwestycjami nad Wojnowem, Buwełnem i Tyrkłem - to nagle znajdą się tysiące powodów aby dalszej budowy szlaku, choćby tylko na Orzysz zaniechać. Odnoszę wrażenie że cały ten szum wokół rzuconego nagle i z zaskoczenia hasła budowy nowego szlaku rzekomo do Augustowa ma posłużyć jedynie za przykrywkę i ładne opakowanie dla czyichś paskudnych interesików, dla których właściwy szlak z Mazur do Augustowa (tj liczony od ujścia Orzyszy do Tyrkła) do niczego potrzebny nie jest. Zamiast więc nowych jezior na szlaku WJM będziemy mieli spaskudzone jeziora których dotąd jeszcze nie spaskudzono. :evil:

Tomek Janiszewski

zenek - 2013-07-17, 09:28

Tomek J napisał/a:

Z wielkim bólem, jako że zbyrczenie silników będzie wówczas słychać na znacznej połaci Wojnowa, a już na pewno w na przystani Kleszczewie którą odwiedziłem w 2005 roku (relację, choć niestety bez fotek można jeszcze odnaleźć na preclu, póki ostatnie archiwa jeszcze działają: http://pl.rec.zeglarstwo....k-bardzo-d-ugie ) przyjdzie mi taką protezę zaakceptować.

Tomek możesz to nazywać "protezą" i akceptować "z wielkim bólem" ale póki są tam druty to takie uregulowanie jest niezbędne. Inaczej to albo trzeba łamać prawo albo po prostu na moście ustawić znak "zakaz ruchu" i po sprawie. Z dopiskiem - "nie dotyczy wiosłówek i kajaków"!

funyo - 2013-07-17, 09:29

Tomek J napisał/a:
To sobie dalej licz, ale dolary przeciw orzechom że kiedy powstanie ta cała żałosna "Pętla" z przekopem na chama Głaźnej Strugi między Wojnowem a Buwełnem ...


Ok. w politykę się nie mieszam. A zadowolę się nawet samą Pętlą - do Augustowa dojadę :-P

Piotr Lewandowski - 2013-07-17, 09:43

W innym wątku napisałem o tym co dzieje się na jeziorze Żywieckim. Tam dyskusja z tego wątku nie miałaby nawet czysto akademickiego wymiaru. Doceńmy to, co mamy.....
extant - 2013-07-17, 10:55

Piotr Lewandowski napisał/a:
W innym wątku napisałem o tym co dzieje się na jeziorze Żywieckim. Tam dyskusja z tego wątku nie miałaby nawet czysto akademickiego wymiaru. Doceńmy to, co mamy.....

Masz rację Piotrze, że np. w porównaniu do tego co dzieje się na Żywieckim to na Wojnowie jest całkiem dobrze... ale przecież tak niewiele brakuje, żeby było jednak lepiej i normalniej. :-D

Tomek J - 2013-07-17, 11:17

zenek napisał/a:
Tomek możesz to nazywać "protezą" i akceptować "z wielkim bólem" ale póki są tam druty to takie uregulowanie jest niezbędne.

Ależ zaakceptuję, pod warunkiem że Ty nie zaakceptujesz przesunięcia boi w następnym kroku za port w Kleszczewie. No i jakaś motorówa albo przynajmniej częste wizyty policji w owym porcie byłyby wówczas bardzo wskazane, inaczej rychło doczekamy się tam sytuacji identycznej jak Pod Dębem, gdzie nierzadkim widokiem są koromysła ciągnące na silniku z położonym masztem aż od Guzianki. W końcu i nad Nidzkiem są druty, choć to nie z ich powodu strefa ciszy zaczyna się właśnie pod nimi. I - również z poszanowania dla prawa - trzeba będzie wówczas przesunąć boję jeszcze dalej.

Tomek Janiszewski

zenek - 2013-07-17, 11:36

Tomek J napisał/a:
Ależ zaakceptuję, pod warunkiem że Ty nie zaakceptujesz przesunięcia boi w następnym kroku za port w Kleszczewie.

Nie ma sprawy. Nie jestem zwolennikiem przesuwania zakazu w głąb jeziora. Jednak dopóty dokąd wiszą tam druty powinna być możliwość przechodzenia pod nimi na silniku. Gdyby zniknęły to zakaz używania napędu mechanicznego powinien być przesunięty na północ ale umożliwiać spokojne pokonanie mostu na silniku. Czyli strefa powinna zacząć się 50m za mostem.
Porównywanie Tomek portów w Kleszczewie i "Pod Dębem" jest dosyć absurdalne. To nie ta skala wielkości.

Artur 66 - 2013-07-17, 12:10

aleksiasty napisał/a:

Ale jeśli ktoś chciałby z Wojnowa zrobić kolejne rozbełtane Bełdany z motorówkami pływającymi w ślizgu po linach kotwicznych, to będzie miał w mojej skromnej osobie wroga numer jeden, skłonnego do działań z pogranicza prawa, na pewno mało przyjemnych, ani przyjaznych.


Nie demonizowalbym tak bardzo, drugich Bełdan raczej nie będzie.
Dobrym przykładem są Tajty. Od kiedy zniesiono zakaz używania silników, wcale nie zauważyłem ekspansji motorówek. Dalej jest cicho i przyjemnie i nikt nikomu po kotwicach nie hula.

Tomek J - 2013-07-17, 12:15

zenek napisał/a:
równywanie Tomek portów w Kleszczewie i "Pod Dębem" jest dosyć absurdalne. To nie ta skala wielkości.

No przecież dlatego tak jest, że póki co zasadności strefy ciszy w Kleszczewie jeszcze się na masową skalę nie kwestionuje. Ale zobaczymy (lepiej jednak oby nie) jak błyskawicznie rozrośnie się ten port gdy wraz z otwarciem "Pętli" strefa ciszy zostanie zniesiona. Dla samochodziarzy dojechać tam to problem niewiele większy niż Pod Dęba: trzeba tylko w Rudzie (Rudej?) odbić na Rydzewo, i zaraz za mostkiem szukać drogi w lewo.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

Tomek J - 2013-07-17, 12:18

Artur 66 napisał/a:
Nie demonizowalbym tak bardzo, drugich Bełdan raczej nie będzie.
Dobrym przykładem są Tajty. Od kiedy zniesiono zakaz używania silników, wcale nie zauważyłem ekspansji motorówek. Dalej jest cicho i przyjemnie i nikt nikomu po kotwicach nie hula.

A je piwo tam nad Tajtami? :mrgreen: Bo skoro nie ma, to właściwie po co hulać tam motorówkami, zwlaszcza że trudno tam przed laskami zaszpanować. Zresztą nie wiem jak teraz, ale zaraz po zniesieniu zakazu obowiązywało ograniczenie prędkości ZTCP do 12km/h, więc i hulać dla samego hulania nie bardzo było jak.

Tomek Janiszewski

Artur 66 - 2013-07-17, 12:26

Tomek J napisał/a:
Artur 66 napisał/a:
Nie demonizowalbym tak bardzo, drugich Bełdan raczej nie będzie.
Dobrym przykładem są Tajty. Od kiedy zniesiono zakaz używania silników, wcale nie zauważyłem ekspansji motorówek. Dalej jest cicho i przyjemnie i nikt nikomu po kotwicach nie hula.

A je piwo tam nad Tajtami? :mrgreen: Bo skoro nie ma, to właściwie po co hulać tam motorówkami, zwlaszcza że trudno tam przed laskami zaszpanować. Zresztą nie wiem jak teraz, ale zaraz po zniesieniu zakazu obowiązywało ograniczenie prędkości ZTCP do 12km/h, więc i hulać dla samego hulania nie bardzo było jak.

Tomek Janiszewski


Na Wojnowie również nie ma piwka a i z laskami na brzegu może być ciężko :-P
Także moja teoria może się sprawdzić :->

Tomek J - 2013-07-17, 12:56

Artur 66 napisał/a:
Na Wojnowie również nie ma piwka a i z laskami na brzegu może być ciężko :-P
Także moja teoria może się sprawdzić :->

No przecie będzie jedno i drugie jak się knajpy i pensjonaty pobuduje nad Wojnowem w ramach czy też w konsekwencji Projektu Pętla Mazurska :-P
Tymczasem Tajtom taka expansja infrastruktury hotelarsko-gastronomicznej nie zagraża. Z elementarnego powodu: jak to mi wytłumaczono już w samej Fundacji patronującej "Pętli" na przykładzie Orzysza - szlak na to jezioro póki co nie miałby perspektyw, jako że wrócić można by z niego tylko tą samą drogą (przynajmniej póki się go nie dociągnie do samego Augustowa a następnie nie udostępni Biebrzy dla żeglugi turystycznej lub nie dojdzie do porozumienia z Batiuszką Łukaszenko), gdy tymczasem przez Wojnowo i Buwełno możnaby pływać w kółko - stąd twarde stanowisko "Fundacji" aby budowę tzw. szlaku do Augustowa rozpoczynać od budowy przejścia Buwełno - Tyrkło a w żadnym wypadku nie Tyrkło - Orzysz. Aby zatem inwestycje na masową skalę nad Tajtami nabrały sensu - trzeba by nie tylko zapewnić całosezonową żeglowność przejścia na Dejguny bez takich extremalnych przepraw jakie niedawno pokazano, ale i wybudować kanał / tunel / pochylnię /kolejkę linową / drogę asfaltową z Dejgun na Dobskie.

Tomek Janiszewski

Artur 66 - 2013-07-17, 16:45

Jak dojdzie do realizacji projektu "Pętla Mazurska" to i strefa ciszy zostanie zniesiona, bez względu na to czy powstaną tam pensjonaty czy nie.
Tomek J - 2013-07-18, 07:41

Artur 66 napisał/a:
Jak dojdzie do realizacji projektu "Pętla Mazurska" to i strefa ciszy zostanie zniesiona, bez względu na to czy powstaną tam pensjonaty czy nie.

Zatem jest dodatkowa motywacja aby z naszej strony domagać się zawieszenia wszelkich prac nad "Pętlą" i skierowania całego wysiłku na rzecz szlaku na Orzysz. Wtedy strefa ciszy na Wojnowie i dalszych jeziorach ocaleje.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

funyo - 2013-07-18, 08:51

Tomek J napisał/a:

Zatem jest dodatkowa motywacja aby z naszej strony domagać się zawieszenia wszelkich prac nad "Pętlą"....


Z naszej, czyli czyjej?
Nieśmiało przypomnę, że nie jest to forum tylko żeglarskie. :-P

Tomek J - 2013-07-18, 08:54

funyo napisał/a:
Z naszej, czyli czyjej?

Przepraszam, zapomniałem dodać że z wyjątkiem tych co radzi byliby śmignąć sobie skuterkiem przez Głaźną :-P

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2017-07-30, 14:25

Telefon od znajomego:
- Jesteśmy na Wojnowie motorówką...
- Na Wojnowie nie można pływać motorówką.
- :shock: a wszyscy pływają.
- :shock:

krak - 2017-07-30, 17:54

Też widziałem motorówki, nawet wypływały z Kleszczewa.
taras - 2017-07-30, 19:04

Ba co się dziwić, płynący kanałami zgodnie z ograniczeniami to maruderzy, jeżdżący zgodnie z przepisami - zawalidrogi, przestrzegający stref ciszy to też pewnie ostatni frajerzy :-/


... do wszystkich trzech grup z dumą się zaliczam

mazury.info.pl - 2017-07-30, 21:20

taras napisał/a:
Ba co się dziwić, płynący kanałami zgodnie z ograniczeniami to maruderzy


Marudera, to ten co zamiast 6km/h plynie połowę wokniej tworząc zatory. Nie wiem czy jest to powód do dumy.

juzekp - 2017-07-30, 22:36

mazury.info.pl napisał/a:
taras napisał/a:
Ba co się dziwić, płynący kanałami zgodnie z ograniczeniami to maruderzy


Marudera, to ten co zamiast 6km/h plynie połowę wokniej tworząc zatory. Nie wiem czy jest to powód do dumy.

Przecież taras wyraźne pisał: "zgodnie z ograniczeniami" ... i czego się czepiasz? :-/

mazury.info.pl - 2017-07-30, 22:40

juzekp napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
taras napisał/a:
Ba co się dziwić, płynący kanałami zgodnie z ograniczeniami to maruderzy


Marudera, to ten co zamiast 6km/h plynie połowę wokniej tworząc zatory. Nie wiem czy jest to powód do dumy.

Przecież taras wyraźne pisał: "zgodnie z ograniczeniami" ... i czego się czepiasz? :-/


Czepiam się wyłącznie maruderów. Pływanie w kanale z prędkością 3km/h jest zgodne z prawem (ograniczeniami), ale z tzw. dobrą praktyką żeglarską już nie, bo przeszkadza innym użytkownikom drogi wodnej.

taras - 2017-07-31, 07:54

juzekp napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
taras napisał/a:
Ba co się dziwić, płynący kanałami zgodnie z ograniczeniami to maruderzy


Marudera, to ten co zamiast 6km/h plynie połowę wokniej tworząc zatory. Nie wiem czy jest to powód do dumy.

Przecież taras wyraźne pisał: "zgodnie z ograniczeniami" ... i czegom się czepiasz? :-/

Bo lubi

Moja prędkość w kanałach wg ręcznego GPS to 5,5 - 6,5 km/h ale pewnie i tak jestem tym złym bo co chwilę ktoś jednak wyprzedza

funyo - 2017-07-31, 09:09

Może powinieneś pływać nieco szybciej?
Z moich obserwacji wynika, że większość, w tym żeglarze, chcą kanały przepłynąć szybko i średnia prędkość większości łódek oscyluje raczej w okolicach 10km/h.

extant - 2017-07-31, 09:42

funyo napisał/a:
Może powinieneś pływać nieco szybciej? ...

Paweł, a znasz znaki żeglugowe ?? ;-) :-P

mazury.info.pl - 2017-07-31, 09:50

extant napisał/a:
funyo napisał/a:
Może powinieneś pływać nieco szybciej? ...

Paweł, a znasz znaki żeglugowe ?? ;-) :-P


A widziałeś pływających na silniku w strefie ciszy, myjących pokład chemią, czy używających toalet morskich w sposób zabroniony? Przepisy są wg wielu "nieżyciowe". :-P

extant - 2017-07-31, 09:54

Co w żaden sposób nie zmienia faktu, że nie widzę żadnych powodów do nakłaniania na forum do łamania obowiązujących przepisów. :-P
funyo - 2017-07-31, 10:28

Mariusz - oczywiście, że znam, ale skoro taras czuje się źle z tym, że jest ciągle wyprzedzany, to dla własnego dobrego samopoczucia może trochę przyspieszyć i dostosować się do większości :-P ;-)
Oczywiście nie namawiam :roll:

extant - 2017-07-31, 10:46

funyo napisał/a:
Mariusz - oczywiście, że znam, ale skoro taras czuje się źle z tym, że jest ciągle wyprzedzany, to dla własnego dobrego samopoczucia może trochę przyspieszyć i dostosować się do większości :-P ;-) ...

Z tą większością, szczególnie poza ścisłym sezonem, to różnie bywa.
Ja na kanałach też staram się utrzymywać szybkość w okolicach 5-6 km/h i zazwyczaj właśnie to jest ta prędkość z jaką porusza się większość jachtów przede mną i za mną, oczywiście poza... pewnymi wyjątkami. ;-)

taras - 2017-07-31, 11:17

funyo napisał/a:
Mariusz - oczywiście, że znam, ale skoro taras czuje się źle z tym, że jest ciągle wyprzedzany, to dla własnego dobrego samopoczucia może trochę przyspieszyć i dostosować się do większości :-P ;-)
Oczywiście nie namawiam :roll:

gdzie napisałem że się z tym źle czuję ?!?

funyo - 2017-07-31, 11:21

To było tak trochę żartobliwie :roll:
Tobo - 2017-07-31, 16:50

W tym roku płynąc kanałami płynąłem niemal równo 6 km/h (w/g GPS 6,1) - i byłem wyprzedzany, nie przez skutery, nie przez małe motorówki a przez jachty żaglowe i houseboaty.
artiosso - 2017-08-01, 20:09

taras napisał/a:
Ba co się dziwić, płynący kanałami zgodnie z ograniczeniami to maruderzy, jeżdżący zgodnie z przepisami - zawalidrogi, przestrzegający stref ciszy to też pewnie ostatni frajerzy :-/


... do wszystkich trzech grup z dumą się zaliczam




Witam w klubie. :-P

bronek - 2019-06-14, 20:40

chciałem odświeżyć temat. czy tam dalej jest strefa ciszy?
. [spam] i trafiłem akurat na dwa przepływające houseboty + cumujące w porcie -na żaglach nie weszły ;)

pough - 2019-06-14, 20:46

Może na wiosłach... ;-)
bronek - 2019-06-14, 20:57

pough napisał/a:
Może na wiosłach... ;-)


to gratuluję pary w rękach ;)

mazury.info.pl - 2019-06-14, 21:03

bronek napisał/a:
chciałem odświeżyć temat. czy tam dalej jest strefa ciszy?


Tak. Podobnie jak na Nidzkim i podobnie jak tam jest olewana. Nikt tego nie kontroluje.

Tupi - 2019-06-14, 22:25

bronek napisał/a:
chciałem odświeżyć temat. czy tam dalej jest strefa ciszy?
. [spam] i trafiłem akurat na dwa przepływające houseboty + cumujące w porcie -na żaglach nie weszły ;)


podobno jest teoretycznie , ale realnie to nie prawda
spokojnie popływasz silnikowcem, a na Wojnowie nawet Ci port wynajmą rezydencko
zresztą jak w każdej strefie ciszy czy zakazie śruby na WJM
to jest nawet dość śmieszne - jednego mojego klienta policja zatrzymała na Dobskim( jak sam mi opowiedział był podpity,trolingował i mocno się zestresował widząc podpływającą łódź policji) , oczywiście na łodzi motorowej - dostał pouczenie:))


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group