Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Balast, miecz i urządzenia sterowe - jacht z dwoma kilami bocznymi

arti - 2008-09-01, 18:34
Temat postu: jacht z dwoma kilami bocznymi
Chcę sprowadzic żaglówkę z dwoma kilami bocznymi na śródlądzie.Proszę o opinie.Dzięki.
likor - 2008-09-01, 19:15

mało stateczna w manewrowaniu w porcie oraz praktycznie brak możliwości cumowania "na dziko" ogólnie odradzam
Sławek - 2008-09-03, 11:31

Kolega ma taki jacht na j. Charzykowskim. jacht o długosci troche powyżej 7 m. Nie wiem co to za typ. Demonem prędkosci to on nie jest. Co prawda według mnie jest troche niedożaglowany. Przydałby sie dłuższy maszt. Jacht jedak żegluje całkiem sprawnie , nie ma kłopotów z manewrowaniem. Plusem jest duzo miejsca w kabinie , minusem oczywiscie brak mozliwości podejscia do płytkiego brzegu. Jeżeli tylko zaakceptujesz trochę gorsze własności nautyczne na wiatr to czemu nie ? Plusem jest tez ,że jachty takie sa ogólnie bardzo bezpieczne. Idealnie nadaja sie do swobodnej żeglugi rodzinnej bez aspiracji regatowych. Wszustko zależy od tego czego oczekujesz od jachtu
Pozdrawiam Sławek

piotr6 - 2008-09-03, 11:37

to co pisał Sławek plus a raczej minus ,w większości jachty te chodzą nie za ostro do wiatru
yep - 2008-09-12, 22:50

arti - sprawdźmy kto wyprodukował ten jacht? 'Garażownia"? czy jest to wyrób stoczniowy? Jeśli to "stodołówa" to nie radzę. Ale jeśli to wyrób stoczniowy to polecam - chociaż go nie znam. Poproś Kolego przede wszystkim o certytfikat.
Pozdrawiam

archie - 2008-12-08, 15:13

to sa dwa tzw falszkile (pseudo-kile). Jest jeden jacht na mazurach, to Twister 34 - ten najwiekszy zaglowy jaki plywa. Zapytaj tego co czarteruje.
yep - 2008-12-11, 15:59

w ogóle nie robi zwrotów (trzeba zastosować ster strumieniowy). Pomysł jest taki sam jak z brakiem achtersztagu. kto moze byc pomysłodawcą? Oczywiscie najwiekszy "garazowiec" w Polsce Twisterowiec.
tak gdzie wystepuja pływy jachty posiadaja albo dwa falszkile, albo dwa stery (jak w SUN 2500). Ale Twisterowiec chyba o tym nie wie i zastosował dwa falszkile do Twistera i nazwał je "hydroskrzydłami". No i co? mozna w Polskim "garazu" zdrobic jacht bez achtersztagu i z hydroskrzydłami - i to marne pieniadze.

[ Dodano: 2008-12-11, 16:01 ]
nie radzę sprowadzać na sródądzie jachtów z kilami - a co dopiero dwoma. chyba że bardzo tani - wtedy można przrobić. Gdzie??? Oczywiscie w "garażu"

Tomek J - 2008-12-11, 16:34

jachtowiec napisał/a:
tak gdzie wystepuja pływy jachty posiadaja albo dwa falszkile, albo dwa stery (jak w SUN 2500). Ale Twisterowiec chyba o tym nie wie i zastosował dwa falszkile do Twistera i nazwał je "hydroskrzydłami".

Ale przecież bazą tych koromyseł jest przystań przy piskim hotelu "Roś". A jak wykazał rok 2006, można spodziewac się tam szczególnie silnych spadków poziomu wody. Konstruktor Twistera 36 zatem "dostosował jacht do akwenu" :lol:

Cytat:
nie radzę sprowadzać na sródądzie jachtów z kilami - a co dopiero dwoma. chyba że bardzo tani - wtedy można przrobić. Gdzie??? Oczywiscie w "garażu"


A jak już trafi się jakiś jacht wprawdzie stoczniowy, ale i tak spartolony, to co wtedy? Pływać na nim takim jak fabryka dała, czy też godzi się go przerabiać w garażu? :-P

Tomek Janiszewski

yep - 2008-12-11, 20:11

zdecydowanie przerabiać! Taka Delphia 22 to piękny żelkot itd. Ale co z tego skoro nie pływa. Bez zmiany masztu i ożaglowania trudno szukać przyjemności w żeglowaniu. Jachty stoczniowe też miewają wady ale znacznie żadziej niż te "pozastoczniowe". Błędy robi oczywiście każdy.
piotr6 - 2008-12-11, 20:39

[quote]lbo dwa stery (jak w SUN 2500).

dwie płetwy sterowe nie mają związku z pływami tylko z szeroką rufą i skutecznością sterowania

yep - 2008-12-12, 09:31

[quote="piotr6"]
Cytat:
lbo dwa stery (jak w SUN 2500).

dwie płetwy sterowe nie mają związku z pływami tylko z szeroką rufą i skutecznością sterowania


SUN 2500 nie jest jachtem szerokim. Gdyby zastosować jeden ster to trzeby by korzystac z dwóch falszkili. Akurat rozwiazanie dwóch sterów nie ma zwiazku z lepsza sterownoscia. Ma natomist zwiazek z lepsza zwrotnością jachtu gdyż jacht z kilem w osi jachtu jest znacznie bardziej zwrotny i lepiej idzie na wiatr niż jacht z dwoma falszkilami.

Sławek - 2008-12-17, 14:36

Sa jachty z trzema kilami. Opisywałem tu jacht kolegi , który pływa na Charzykowskim. Myślałem , że jest z 2 kilami , ale po wyslipowaniu ( jacht stoi obok mojej sasanki ) okzało się ,że jacht posiada jeden kil wysuniety mocno do przodu i dwa boczne odsuniete w tył w stosunku do kila środkowego. Jest to podobno konstrukcja morska przeznaczona na płytkie wody pływowe ( Holandia , północme Niemcy ) jacht nie jest szybki ( według mnie ma za krótki maszt i za mało żagla ) , ale zwroty wykonuje poprawnie , zarównoz wiatrem , jak i na wiatr

pozdrawiam Sławek

spellkast - 2009-02-04, 15:10

Pływałem wiele lat pewną starą konstrukcją z lat 70tych. Typ Baśka, konstruktora nie pamiętam. jeszcze do niedawna można ją było spotkać na WJM. Nosiła nazwę najpierw MM, później Kwiat Paproci. Paproć szacunek. ;-) Posiadała dwa boczne kile (usytuowane centralnie) wykonane z blachy KO o grubości 0,7 cm oraz jeden na rufie. Dawało to zanurzenie ok. 0,6 m. Sama łódka była niewielka, bo ok. 5,5m, bez żadnych komfortów, ale dawała spanie 4 osobom.
Jeżeli chodzi o właściwości nautyczne, to zgodzę się, że łódki dwukilowe chodzą tępo i wolno. Nie mniej jednak ten typ, który opisuję powyżej, był naszą pierwszą łódką na której z końcem lat 80-tych uczyliśmy się żeglarskiego rzemiosła. Wspominam ją z sentymentem, szczególnie jak władowaliśmy się na kamienie na Śniardwach. Dzięki płozom (bo tak nazywaliśmy te kile) łodce nie się nie stało (a fala była ok. 0,5 m).

Wiadomość do armatora: Paproć, jeszcze nie jest za późno. Pomogę Ci w remoncie.

piotr6 - 2009-02-04, 22:25

Konstrukcja Plucinskiego - jak dla mnie kompletnie nieudana
strzelecki - 2009-03-14, 02:42

Witajcie,
Mieczysław Pluciński Baśkę zaprojektował mając koło 80 lat i był to pierwszy backdek w Polsce o ile nie w Europie. Był na wtedy rewolucyjny , ale powinien mieć dużo wiecej żagla bo kształty kadłuba były przystosowane do pływania w ślizgu; więc przy słabszych wiatrach mógł być nieudanym. Pluciński nie zdążył już na nim popływać by porobić korekty.
W tamtych latach jakaś stocznia angielska opisywała testy identycznych jachtów seryjnych (wiec powtarzalnych i poprawnie zaprojektowanych) na słabych wiatrach dawało się zauważyć niewielkie różnice prędkości na prawie każdym kursie, ale już od 2-3 stopnie ( kiedy powierzchnia zmoczona przestawała grać rolę ) okazywało się że nie ma mierzalnych (istotnych) różnic szybkości. Ja sam zaprojektowałen kilka łódek z różnymi wersjami bocznego oporu, i w turystyce zapewniam że problem jest widoczny mniej wiecej tak jak : "zjedzone śniadanie" - sternik głodny jest lżejszy i nerwowy a najedzony cięższy ale delikatniej prowadzi jacht ;-)
Pozdrawiam Marian J.Strzelecki

yrb - 2009-03-17, 13:36

Sławek napisał/a:
okzało się ,że jacht posiada jeden kil wysuniety mocno do przodu i dwa boczne odsuniete w tył w stosunku do kila środkowego. Jest to podobno konstrukcja morska przeznaczona na płytkie wody pływowe ( Holandia , północme Niemcy )


Masz rację... Z tego co wiem to te trzy kile maja sprawić aby jacht się nie wywrócił w trakcie odpływu który odsłania dno w miejscu postoju.

pozdrawiam
Sebastian

Zgrzyb - 2009-03-17, 18:04

Nie tak dawno rok , dwa temu na Targach WiW był prezentowany nowy Haber z kilkoma mieczami . Jacht ten głownie exportowany jest do Holandii.
strzelecki - 2012-02-12, 17:52

strzelecki napisał/a:

W tamtych latach jakaś stocznia angielska opisywała testy identycznych jachtów seryjnych (wiec powtarzalnych i poprawnie zaprojektowanych)
Pozdrawiam Marian J.Strzelecki

Znalazłem i zeskanowałem tamten artykuł
(Witolda Tobisa; z moimi gryzmołami :oops: )
i pomimo ACTA :mrgreen:
zamieszczam
bo warto
MJS

cyrulik1905 - 2012-03-10, 17:49

No moje pytanie o kil ,a właściwie o kile.Kil krótki ,a kil długi niby wiadomo,ale jeśli np taka delphia robi w krótkim i w długim ,a oba jachty mają rejstrację A ,to nie lepiej jest mieć jeden typ?
jachtyzklasą - 2012-03-10, 21:10

A to nie rejestracja tylko Certyfikat kategorii A, a długość kila (zanurzenie) nie ma w tym wypadku nic do Certyfikatu A , ma za to do akwenów na jakich chcemy żeglować. Stąd często jachty balastowe oferuje się w kilku wersjach balastu (zanurzenia).
grzejan - 2012-03-11, 09:31

W zeszłym roku, kiedy przymierzałem się do kupienia większej łódki, " testowałem" na j. Jamno w Mielnie fajna łódkę z dwoma kilami bocznymi. Jej cena w porównaniu z wyposażeniem i stanem, była b.konkurencyjna ( może ktos pamięta - długo dość " wisiała" na portalu ogłoszeniowy). Właściciel płynąc ze mną pokazywał jej zalety, ale też ujawniła się jedna, bardzo istotna wada. Prowadząc łódkę, sprzedawca - przez nieuwagę - wszedł na " miałkie". No i kicha! Prosta operacja dla jachtu z pojedynczym balastem, zejścia z mielizny ( przechylenie łódki na burtę np. przez obciążenie wychylonego bomu ) okazała się mordęgą trzygodzinną. Taplaliśmy sie w wodzie usiłując ja zepchnąć, nic! Jedna motorówka i my na holu - nic! dopiero dwie motorówki dały radę. Zrezygnowałem z żalem z zakupu tego jachtu, mając przed oczami to, jak sobie nim poradzę na j. Dąbskim lub zalewie, gdzie na takie przygody trzeba być przygotowanym. Myślę, że te łódki wymyślono do pływania po wodach pływowych. Szkot zostawia swój jachcik przy kei, idzie do pubu i nie przejmuje się tym, że gdy wróci, to zobaczy łódkę leżakującą na dnie na prawej lub lewej burcie. Jego dwókilowiec będzie stał zawsze prosto i zapewni mu odpoczynek po wypiciu kilku guinnesów. Pozdrawiam.janusz
strzelecki - 2012-03-11, 11:55

Słusznie prawisz :!:
Boczne kile sprawdzają się:
na morzu,
na wodach pływowych
... i na małych łódkach
które zepchnąć łatwo
i gdzie niema miejsca w kabinie na miecz.
MJS
ps
Jak byście wleźli na mielochę w przechyle,
byłoby łatwiej:
wystarczy wyluzować żagle i już jacht jest wolny. :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group