Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Jachty żaglowe, żaglówki - Drago 2

pough - 2020-09-03, 14:50
Temat postu: Drago 2
Dzisiaj miałem ogromną przyjemność pożeglować nowym jachtem Andrzeja Drago s/y "Drago 2".
Pożeglowaliśmy różnymi kursami na podstawie z pierwszym refem grota (wiało z gestem 4-5B z kopami do 6B, ale bez zaskoczenia - zmierzone 11,3 m/s).

Polataliśmy też na genakerze. Genakera zapaliliśmy 3 razy.

Łódka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Bardzo zrównoważona i responsywna na sterze ale nie narowista. Bardzo precyzyjnie się daje prowadzić jednym paluszkiem, a przy dobrym ustawieniu żagli samosterownie na każdym kursie.

Stateczność końcowa bardzo duża, dość miękka na początku, ale bez problemu z prowadzeniem na kursach na wiatr bez zbytnich przechyłów. Delikatnie zawietrzna.

W połowie przyszłego tygodnia znowu będę miał okazję popływać. Chciałbym spróbować na pełnej podstawie bez refu nawet w dość silnym wietrze.

Jest to Bolero przerobione na szyber z lekko cofniętym szybrem w stosunku do pierwotnego (z mieczem obrotowym) wyprzedzenie żaglowe korzystnie wzrosło dając bardzo dobre w moim odczuciu zachowanie jachtu na wodzie.

Bardzo ciekawe patenty w środku. Na pokładzie osprzęt przemyślany pozwalający wygodnie obsłużyć jacht nawet w okrojonej załodze, ale też większa załoga nie potyka się o siebie.

Uchylny genakerbom, kontrolowany z kokpitu bez problemu. Tutaj widać Andrzeja doświadczenie zdobywane przez kilka sezonów. Drobne zmiany w kształtach i umiejscowieniu ważnych dla obsługi genakerbomu punktów, znacząco uprościły manewry pozwalając na szybsze ich wykonanie z mniejszym wysiłkiem.

Sam genaker (50 m²) do poprawy, niezbyt dobrze się układa w górnych partiach. Moim skromnym zdaniem, w górnej części wydaje się mieć krój zbytnio przypominający krój czaszy dla spinakerów symetrycznych. Z tego co wiem, będzie poprawka w kroju genakera.

mazury.info.pl - 2020-09-03, 14:55

Fotki?
pough - 2020-09-03, 14:59

mazury.info.pl napisał/a:
Fotki?

Po pierwsze:
- nie jest to mój jacht, więc wolałbym aby Andrzej sam umieszczał fotki. Spędzał dużo czasu od rana do wieczora przerabiając jacht. Nawet nie miał czasu zbytnio zaglądać na forum.
A to co zrobił, zrobił perfekcyjnie, korzystając ze swojego doświadczenia.

Po drugie:
- ręce miałem zajęte żeglowaniem i ja fotek nie robiłem, ale Nelly robiła fotki - może zamieści. ;-)

Andrzej Drago - 2020-09-03, 17:23

Robert mnie wywołał
To kilka zdjęć

Andrzej Drago - 2020-09-03, 17:25

Dziewczyny
Czyli Nella , Syrenka i Ewa która się nie daje chorobie

Andrzej Drago - 2020-09-03, 17:25

Kolory naszego genakera
Andrzej Drago - 2020-09-03, 17:27

I dzisiejsze pływanie
Tu Syrenka przy sterze my z Robertem szoty

Andrzej Drago - 2020-09-03, 17:27

I zmiana
Syrenka przy szotach grota
Ja fok

Andrzej Drago - 2020-09-03, 17:28

No a Robert ster
Emill`76 - 2020-09-03, 18:26

Mam przeczucie graniczące z pewnością, że to będzie jacht który nieźle namiesza w regatach 8-) Bolero na szyberku.... no no ... ile metrów żagla ?

Pięknie się prezentuje i zapewne jeszcze lepiej pływa.

Gratulacje Andrzeju!

Andrzej Kowalski - 2020-09-03, 18:27

Andrzeju, gratuluję i życzę Ci wielu lat radości z żeglowania tym pięknym jachtem. Życzę zdrowia i pogody ducha Tobie i Twojej załodze.
funyo - 2020-09-03, 18:44

Super, Andrzej, gratuluję nowego sprzętu i życzę zadowolenia z pływania. :-)
Do zobaczenia.

krak - 2020-09-03, 19:32

Co to za okucie na dziobie, prawie na linii wody? :shock:
jaras63 - 2020-09-03, 19:45

Andrzeju, piękna łódka i ... piękne dziewczyny. Gratulacje i pozdrowienia.
pough - 2020-09-03, 19:45

krak napisał/a:
Co to za okucie na dziobie, prawie na linii wody? :shock:

Pod watersztag do genakerbomu.

Emil'76 napisał/a:
Mam przeczucie graniczące z pewnością, że to będzie jacht który nieźle namiesza w regatach 8-) Bolero na szyberku.... no no ... ile metrów żagla ?

Pięknie się prezentuje i zapewne jeszcze lepiej pływa.

Gratulacje Andrzeju!

Emil. Andrzej nie budował tego jachtu pod regaty, a raczej z myślą o żeglowaniu po słonym.
Stąd żagle i maszt mniejsze od klasycznego Bingo Sport. Żagle z dakronu o gramaturze pod żeglowanie po słonym - chyba 360. Powierzchnia w podstawie z tego co wiem 33 m².
Kupa sprzętu nawigacyjnego, samoster. Sporo sprzętu hotelowego.

Ale nie ukrywam, że jacht mimo tego jest żwawy i dobrze się prowadzi. Jacht ten polubi każdego skippera i każdy skipper polubi ten jacht. ;-)

Piotr AT - 2020-09-03, 21:04

Gratulacje Andrzeju! Piękny jacht! Ty to się umiesz ustawić... trzy dziewczyny na pokładzie i do tego wożą Cię po mokrym... :-D :mrgreen: :-D . Zazdraszczam.
Pozdrawiam Was serdecznie,
Piotr

MirekMoz - 2020-09-03, 21:25

Andrzej, gratuluję jachtu. Drago 2, czy Drago do kwadratu?
Fajnie Was widzieć na wodzie. Pozdrawiam całą załogę.
Mirek M.

axa_man - 2020-09-04, 07:49

Piękny jacht :) Zazdraszczam :D
Piotr Lewandowski - 2020-09-04, 07:51

Szacun na dzielni. Jesteście w najbliższy weekend na Zegrzu? Port wygląda na Nieporęt.
Andrzej Drago - 2020-09-04, 17:09

Dziękuję Wszystkim za Dobre Słowa
Ja już jestem zakochany w tym jachcie
Dziewczyny są zachwycone tym jak się prowadzi i jak reaguje.
Ważna dla mnie była ocena Roberta i też się cieszę , że jego opinia jest zgodna z moimi odczuciami.

Łódka bezpieczna to niezależnie od stateczności i łatwości obsługi także łódka dobrze sterowna i szybka – Drago 2 taki jest – cóż – Bolero to doskonały kadłub.
Właśnie ze względu na przeznaczenie – program - przyjąłem takie rozwiązania masztu ( niski ) i ożaglowania ale łódka i tak jest szybka.
To nie jest układ do regat ( np. na zdjęciach widać jak rozbudowane są kosze ) ale na regaty na Mazurach mogę pływać tak jak dotychczas na A 1242 a Drago będzie pływał po słonym , słonawym a czasami słodkim na Zalewie Zegrzyńskim

Niezależnie od tego, że jestem zadowolony z jachtu lista spraw do zrobienia , usprawnienia w sezonie zimowym rośni – jak to przy łódce.
Najważniejsze sprawy to usprawnienie pantografu i zrobienie zdalnego sterowania gazem i biegami , ( pozostałem przy starym silniku a on nie ma takiej opcji ) oraz założenie okuć pod baby sztag na którym będzie stawiany fok sztormowy ( układ na rolerze , wypinany na dobre warunki ) – taki układ miałem na Focusie i dobrze się sprawdzał.

Tak jak Robert napisał – łódka była przebudowana z myślą o bezpiecznym wędrowaniu po słodkim , słonawym i słonym.
Najważniejszą sprawa jest szybrowy miecz 420 kg a poza tym wprowadzenie rozwiązań do żeglowania takich jakie były na Drago ( Focusie 650 ) no i usprawnienia w hotelu.
Właśnie te sprawy hotelowe były motorem do zmiany łodzi.
Cóż , człowiek jest coraz starszy i kręgosłup coraz sztywniejszy , potrzeba trochę więcej wygody także w wieloosobowym pływaniu.

W tym roku trenujemy na Zalewie Zegrzyńskim dla dobrego poznania łodzi i dotarcia się a w przyszłym jak Bogowie pozwolą ruszymy na słone – Szczecin a potem Zatoka Jaksmundzka , dookoła Rugii i może do Gdańska a potem jesienią może Mazury ? – zobaczymy ale marzenia trzeba mieć i do ich realizacji się szykować - emeryt nie ma pieniędzy ale ma czas i musi mieć cel życia.

Tak , Drago stoi w Wodniku ale w soboty i niedziele nie pływamy – za dużo ludzi , skuterków , motorówek za to jako emeryci nadrabiamy w pozostałe dni

Pozdrawiam Was

zenek - 2020-09-04, 17:30

Gratulacje Andrzeju! Wierzę, że cały czas będziesz szczęśliwym posiadaczem "DRAGO 2". Zwiedzisz na nim kawałek świata i przeżyjesz niezapomniane przygody. Stopy wody pod kilem Andrzeju :-D !
PS. Że też udało Ci się "wycyganić" Bolero od Pana Mariana :-P :lol: !

MirekMoz - 2020-09-04, 19:58

Andrzej Drago napisał/a:
Najważniejszą sprawa jest szybrowy miecz 420 kg

Andrzej, a na ile szacujesz masę całkowitą?

Andrzej Kowalski - 2020-09-05, 09:56

Zapewne oprócz szybrowego miecza o wadze 420 kg. jacht posiada też balast wewnętrzny. Jeżeli tak to jaka jest waga tego balastu wewnętrznego?.
Andrzej Drago - 2020-09-05, 10:06

Mirku, Andrzeju

Rozumiem , że chodzi Wam o konsekwencje zastosowania takiego miecza dlatego odpowiedź będzie trochę dłuższa.
Standardowe Bolero z 10 m masztem i 33 m2 pow. żagla statecznością spełnia wymaganiom klasy B.
Przy masie jachtu ok 2300 kg gwarantuje to miecz obrotowy o masie ok 240 kg i balast wewnętrzny 500 kg.
Przebudowując jacht chciałem:
- zagwarantować sobie , że miecz nie będzie się bujał i tłukł szczególnie na fali
- zwiększyć na stateczność szczególnie końcową wpływu balastu położonego pod dnem – zwiększyć udział stateczności od balastu w stosunku do stateczności od kształtu.
Stateczność kształtu wystarczająca albo nadmiarowa na prawie płaskiej jeziorowej wodzie może być zdecydowanie niewystarczająca na zafalowanej wodzie z większą falą.
Nadmierna może wspomagać wywrotkę.
( wyobraź sobie jacht na fali )
Czyli konieczna była stateczność od balastu.

Tak obrazowo i w dużym uproszczeniu – w wzorze na stateczność balast wewnętrzny jest dzielony przez 2 czyli 500 kg daje 250 co z mieczem 240 kg daje 490 kg przy łącznym balaście 750
W Drago mam 420 kg w mieczu , ok 100 kg w cokole i z 50 kg w kostkach trymujących plus 3 akumulatory , pompy itp. czyli wychodzę prawie na tą samą masę łączną ale do wzoru wchodzi ok 620 kg zamiast 490 kg.

Ile teraz naprawdę wazy Drago jeszcze nie wiem
Sprawdzę jak będę zabierał na zimę pod dom.

Czy się boję miecza szybrowego ? – nie, na Drago miałem go ponad 12 lat ( wcześniej był obrotowy ) ale prawdą jest to , że żeglowanie z takim mieczem wymaga większej uwagi i trochę innej techniki żeglowania na płytkim.
Przydaje się echosonda i mapy.
Ta którą miałem została sprzedana z Drago i mam nadzieję , że dobrze służy choć tam na Solinie jest głęboko .
Teraz pływając na Drago 2 na Zalewie Zegrzyńskim gdzie przy średniej głębokości ok 6 – 8 m są wypłacenia i udało nam się już dwa razy przeszorować po dnie.
Raz musieliśmy trochę podnieść miecz ( szliśmy tam już w kanał , wolno na samym foku ) a normalnie nie ruszamy miecza , jest cały czas opuszczony i pływamy jak kiler.

To przeszorowanie to była konsekwencja złego działania nowej a właściwie starej ale nie używanej od lat sondy ( przetwornika ). Już ją wywaliłem i zamówiłem nową z takiej linii jaka miałem na Drago.
Eliminuję wszystko co może być zawodne a ta echosonda miała okresy kiedy głupiała i pokazywała głębokość której nie było – brrrr.

Podsumowując
Myślę , że waga łódki jest ok 2300 kg ale sprawdzę.
A tak patrząc po położeniu w wodzie na pewno łódka nie jest cięższa.

MirekMoz - 2020-09-05, 10:29

Andrzej, a możesz coś napisać o elektronice? Czy może masz wiatromierz?
Andrzej Drago - 2020-09-06, 20:09

Mirku
Elektronikę mam prostą i podstawową , tą sama która miałem na Drago.
To jest wystarczające do realizacji zakładanego na najbliższy czas programu.
No i opis.
GPSMAP 76 czyli GPS ręczny z mapami morskimi ( ale mam w nim tez lądowiska i lotniska – był też traktowany jako awaryjny w czasie latania ).
Uzbroiłem się w niego jak pierwszy raz ruszałem na Zalew Wiślany.
Wtedy też kupiłem mapy papierowe i busolę ręczną mocowaną w specjalnym uchwycie.
Po wyjęciu z uchwytu jest dostosowana do robienie namiarów ( jest specjalny celownik ).
Wtedy tez kupiłem radiostacje ręczną oraz ręczny wiatromierz.
Wiatromierz bo musiałem się „wyskalować” na inne warunki bo przecież nie ważne jest ile naprawdę dmucha ale jak się zachowuje jacht , jaka jest fala i jak się to ma do prognoz.
Z takim wyposażeniem pływałem po Zalewie Wiślanym , Szczecińskim i w 2008 r przepłynąłem z Szczecina do Gdańska.
Po przygodach na Zatoce Gdańskiej w 2009 r zamieniłem miecz obrotowy na miecz szybrowy – chciałem mieć większą stateczność balastu.
Wtedy też wyposażyłem się w prostą echosondę którą sprzedałem razem z Drago – traktowałem to jako wyposażenie stałe związane z mieczem szybrowym.
W następnych latach planując pływanie wokół Rugii wyposażyłem się stosunkowo tanio w GPSMAP 451s i do niego oddzielnie kupowane mapy elektroniczne.
Tak jak pisałem miał on echosondę ale nie montowałem jej mając dobra i sprawną poza tym tą echosondę miałem cały czas na jachcie a tego GPS montowałem tylko na pływania po słonym.
Tak jak pisałem – ta echosonda nie spełnia moich oczekiwań i w najbliższym czasie zamontuję taką jaka była na Drago.

Ten GPS był i teraz też jest zamontowany na ramieniu umożliwiającym dobra pracę w kabinie i dobry podgląd i prace w kokpicie.

W tym roku dla Drago 2 kupiłem Autopilot Rumplowy ST2000 ale będziemy go testowali dopiero w tym albo przyszłym tygodniu.

Po tych pływaniach na Zalewie dziewczyny narzekają , że boli je szyja od ciągłego wpatrywania się w wimpel na topie i chciały by mieć jakieś ułatwienia.
Taki topowy wimpel doskonale pokazuje jak jest ułożona głowa grota w stosunku do wiatru i żaden elektroniczny wskaźnik wiatrowy tego nie zastąpi szczególnie , że te prostsze obarczone są błędem wskazań ( wynikającym z metody pomiaru ) ale czego się nie robi dla kobiet – czekam na dostawę ale zamontuje dopiero na przyszły sezon.

Jak widzisz jest to minimum tego co powinno być.
Pozdrawiam

MirekMoz - 2020-09-07, 07:43

Andrzej Drago napisał/a:
Mirku
Elektronikę mam prostą i podstawową , tą sama która miałem na Drago.
To jest wystarczające do realizacji zakładanego na najbliższy czas programu.
No i opis.
GPSMAP 76 czyli GPS ręczny z mapami morskimi ( ale mam w nim tez lądowiska i lotniska – był też traktowany jako awaryjny w czasie latania )....

Ja podobnie, na potrzeby latania na paralotni, nabyłem kiedyś gps eTrex Vista i wiatromierz ręczny. Do gps wgrałem mapę Mazur i tak pływam wiele już lat. Kiedyś patrzyłem na mapę i planowałem trasę - teraz tylko czasami w nowych miejscach. Ważniejsza jest dla mnie rejestracja śladu i możliwość przeglądania go na tle mapy po powrocie do domu. Porównuję kursy, prędkości. Wiatromierz wyciągamy sporadycznie, brakuje nam rąk.
Teraz interesuje mnie jaką różnicę daje zmiana żagli. Ale by to jakoś dobrze przedstawić przeba mieć informację o wietrze. Staram się określać kierunek wiatru rzeczywistego, kurs względem wiatru (z pomocą gps), predkość wiatru pozornego z wiatromierza. Na podstawie tego wyliczam kierunek wiatru pozornego i szybkość wiatru rzeczywistego. To jest trochę pracy, a wyniki są dostepne w domu, a nie na pokładzie.

Andrzeju, jak by Ci się chciało, to może byś zebrał jakieś dane, aby ocenić co zmienia postawienie genakera? To może być ciekawe dla innych.
Pozdrawiam,
Mirek M.

mazury.info.pl - 2020-09-07, 08:18

MirekMoz napisał/a:
Na podstawie tego wyliczam kierunek wiatru pozornego i szybkość wiatru rzeczywistego. To jest trochę pracy, a wyniki są dostepne w domu, a nie na pokładzie.


Może zaprzęgnij do pracy komputer z arkuszem kalkulacyjnym. Tworząc odpowiednie formuły otrzymujesz wynik natychmiast po wprowadzeniu danych wejściowych.

MirekMoz - 2020-09-07, 08:45

mazury.info.pl napisał/a:
MirekMoz napisał/a:
Na podstawie tego wyliczam kierunek wiatru pozornego i szybkość wiatru rzeczywistego. To jest trochę pracy, a wyniki są dostepne w domu, a nie na pokładzie.


Może zaprzęgnij do pracy komputer z arkuszem kalkulacyjnym. Tworząc odpowiednie formuły otrzymujesz wynik natychmiast po wprowadzeniu danych wejściowych.

Chyba będę musiał coś takiego zrobić. W telefonie mam arkusz kalkulacyjny. Ale nawet zapamietanie kilku rozwiazań może być pomocne. Ostatnio zauważyłem, że jak wiatr pozorny w bajdewindzie (około 45 stopni do wiatru) jest 15kn, a prędkość łódki 5kn to z tego wychodzi wiatr rzeczywisty 11kn. A to jest dolne 4B.

unter4 - 2020-09-07, 10:18

Jest taka aplikacja - nazywa się wind calculator jako aplikacja na androida. Nie sprawdzałem.
MirekMoz - 2020-09-07, 12:44

unter4 napisał/a:
Jest taka aplikacja - nazywa się wind calculator jako aplikacja na androida. Nie sprawdzałem.

Dzięki!
Aplikacja od BDG Nautical.
Wpisałem przybliżone dane z pływania na genakerze. Wynik wydaje się sensowny i ładnie przedstawiony graficznie.

pough - 2020-09-09, 14:37

Dzisiaj ponownie gościłem na Drago 2. Bardzo fajnie spędzony czas. Przez 3 godziny z Nelly i Andrzejem ćwiczyliśmy manewry MOB włącznie z monachijskim "Quick stop", na różnych kursach względem wiatru, przy czym założenie było takie, że sternik jest sam na jachcie i w pojedynkę musi podejść do człowieka za burtą z różnych kursów.

Z Andrzejem stwierdziliśmy, że robimy to już podświadomie i całość nie trwa dłużej niż 2-3 minuty.

Bardzo Wam dziękuję za super trening, trzeba to robić przynajmniej raz lub dwa w miesiącu.

Oczywiście na fali będzie inaczej i to też trzeba ćwiczyć, bo fala płata różne figle gdzy przechodzi pod dnem z różnymi szybkościami, albo rozbija się ma burcie... ;-) :-D

Andrzej Drago - 2020-09-09, 15:07

Dzięki Robercie za dobre słowo.
Też uważam , że to była dobra żeglarska robota
No i ten błękit w Twoich oczach :lol:

Andrzej Drago - 2020-09-09, 15:08

A i Panna Jenny wygląda na zadowoloną

Uzupełniając - było 3 do 4 B w podmuchach ( mierzone )

Sławek - 2020-09-11, 14:28

Cytat:
wskaźnik wiatrowy tego nie zastąpi szczególnie , że te prostsze obarczone są błędem wskazań ( wynikającym z metody pomiaru )


Jak pływałem po Atlantyku to wskazania topowego i tego w kokpicie różniły się o ok 10 stopni. Co prawda nie wiem , jaki to był typ, więc pływanie na ten kokpitowy było bez sensu. Dobre było to,że odchyłki były miej więcej stałe i patrząc w nocy na ten kokpitowy można było wywnioskować jak wskazuje ten na górze.

Sławek

Slaw - 2020-10-02, 18:07

Ja znam jacht po smoku.
Tylko czy ten czy poprzedni?
Teraz dopiero skojarzyłem jacht z armatorem.
Gniazdo na korbę, widzę że masz, jak Mirek.
Ktoś tu kogoś podglądał.
Nie znam tego rozwiązania.
U mnie zawsze "siedzą" w kabestanach.
Jakieś detale?
Wodnik?
To latem tam Cię chyba widziałem.

MirekMors - 2020-10-02, 21:04

Gniazdo 19 zł w Giżycku.
Slaw - 2020-10-02, 21:17

MirekMors napisał/a:
Gniazdo 19 zł w Giżycku.

Dziurę trzeba wiercić?
Gniazdo?
Czyli odpowiednik tego z kabestanu.
Korba tak samo się trzyma?
Dopytuję, bo zwyczajnie nic nie wiem.
Miałem się i tak Ciebie dopytywać.
Zatrzymałem się na kieszeni.

Slaw - 2020-10-02, 21:24

Drago, czy to są doświetlenia pokładowe?
Pierwszy raz widzę.
Jak nie, to może coś - podkładka - do wchodzenia od burty?

MirekMors - 2020-10-03, 09:13

Gniazdo mocowane na 3 wkręty. Sama "dziurka" na korbę jest ruchoma w obudowie. Dzięki temu można ustawiać położenie korby.
Slaw - 2020-10-03, 09:51

MirekMors napisał/a:
Gniazdo mocowane na 3 wkręty. Sama "dziurka" na korbę jest ruchoma w obudowie. Dzięki temu można ustawiać położenie korby.

No to jest poważny powód do spotkania się burta w burę.

Andrzej Drago - 2020-10-12, 21:24

To czarne na burtach to guma antypoślizgowa dla Jenny.
Dla ludzi nie jest potrzebna bo są dobre powierzchnie antypoślizgowe.

Slaw - 2020-10-13, 14:53

Andrzej Drago napisał/a:
To czarne na burtach to guma antypoślizgowa dla Jenny.
Dla ludzi nie jest potrzebna bo są dobre powierzchnie antypoślizgowe.

Jenny?
Przedstaw proszę?
Witaj, dawno chyba nie zaglądałeś?
Na wodzie?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group