Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

INNE - Wpływy z turystyki

tomtomtom - 2018-04-17, 15:43

mazury.info.pl napisał/a:

Turystyczny region jakim są Mazury z turystyki ma coraz mniej korzyści.


Trochę offtopic, ale... Przypływam o 18.30 do Giżycka (Mikołajek, Węgorzewa itd). Jestem na wakacjach, mam dobry humor, jak spotkam cokolwiek, co mi (żonie, dziewczynie, dzieciom itp) się spodoba - kupię. Ale... nie kupię, bo wszystkie sklepy, poza alkoholowymi, czynne są do 17 ew. 18. Nie kupię spodni, spodenek, sukienki, maski do nurkowania, torebki czy butów. Zamknięte. Otwarte będzie od 10 ew. 11. Ale wtedy, to mnie już nie będzie, bo odpłynę. Ja nie muszę tych rzeczy kupować, nie potrzebuję ich teraz, ale jakbym miał szansę, to bym to zrobił. I to nie jest pusta deklaracja - tak się złożyło, że w ubiegłym sezonie spędziłem więcej czasu niż bym chciał w porcie w Giżycku. Kilka razy wyszedłem do miasta w czasie, gdy były otwarte sklepy. Trochę pieniędzy w nich zostawiłem. Może czas, by mieszkańcy Mazur zrobili coś, by mieć więcej korzyści z turystów, którzy przypływają do ich miast. Zwłaszcza, że te pieniądze, w przeciwieństwie do podatków, płyną bezpośrednio do ich kieszeni.

mazury.info.pl - 2018-04-18, 04:13

Sezon na Mazurach trwa de facto 2 miesiące. Policz sobie opłacalność takiej działalności. Szczególnie w sytuacji, gdy turyści w zdecydowanej większości robią zakupy w marketach zlokalizowanych niestety w centrum miasta, blisko portów. Markety podatki od zysków płacą gdzieś w wielkim mieście. Nawet podmioty turystyczne w wielu przypadkach są zarejestrowane często poza regionem. Najlepszy hotel w mieście płaci podatki od zysków w Warszawie.

Przykładowo w Bułgarii, w popularnym kurorcie turystycznym Złote Piaski na wybrzeżu w centrum są sklepy "dla turystów" w których ceny są 150-200% wyższe niż w marketach dla mieszkańców, zlokalizowanych wyłącznie na obrzeżach miasta, do których można dojechać wyłącznie samochodem. Komunikacja publiczna tam nie kursuje. Podobne praktyki są z powodzeniem stosowane w innych częściach świata. Czy takie rozwiązanie byłoby do zaakceptowania na Mazurach? Nie sądzę. Gdy na Mazurach nie było jeszcze supermarketów turyści przywozili zakupy ze sobą na cały rejs. Tak było.

W Giżycku przy głównej ulicy jest wiele małych sklepów. Oprócz kantorów i sklepów z alkoholem oraz szmateksów obleganych przez miejscowych ich witryny zmieniają się jak w kalejdoskopie. Co chwilę jakiś "butik" upada i ktoś kolejny liczy na to, że jemu akurat się uda utrzymać na powierzchni płacąc za lokal 2 tysiące miesięcznie (a gdzie ZUS i jakieś godziwy zarobek)... a zima na Mazurach jest długa i mroźna - nikomu się nie chce chodzić po sklepach. Jadą ludzie do galerii do Olsztyna lub do Ełku, tam przynajmniej ciepło i jesteś trendy. Przy okazji zjesz jakieś śmieciowe żarcie i obejrzysz film w kinie.

A mieszkańcy Mazur? Uciekają przeważnie za granicę. Mazury są jednym z 20 najbiedniejszych regionów w UE (wliczając francuską wyspę Majotta na Oceanie Indyjskim).

Rafał1960 - 2018-04-18, 13:35

Jak wzdłuż kanału Żerańskiego jedziemy na Zalew jest kilka sklepów wędkarskich.
Godziny otwarcia są skorelowane ze wschodem słońca.
W czerwcu nawet czynne od 3:30, bo tak wędkarze jadą na łowiska.

Można być elastycznym? Można..
I nikt nie marudzi, że sezon krótki albo ryba słabo bierze

mazury.info.pl - 2018-04-18, 14:04

Rafał1960 napisał/a:
Jak wzdłuż kanału Żerańskiego jedziemy na Zalew jest kilka sklepów wędkarskich.
Godziny otwarcia są skorelowane ze wschodem słońca.
W czerwcu nawet czynne od 3:30, bo tak wędkarze jadą na łowiska.

Można być elastycznym? Można..
I nikt nie marudzi, że sezon krótki albo ryba słabo bierze


W Giżycku działa robakomat (czy jakoś tak). Świeże robaki możesz kupić w drodze na łowisko przez całą dobę. :-P

Rafał1960 - 2018-04-18, 14:18

Znam ten robakomat i wolę kupić kukurydzę w Żabce a rosówki pozbierać o świcie.
Super rozwiązanie i super podejście do biznesu
Właściciel robakomatu śpi a kasa sama wpada. Jak rolnikowi, któremu samo rośnie. :-/

Doradziłbym mu również żyłkomat, przyponomat, spławikomat, zanętomat, haczykomat, wobleromat i każdy inny .....mat jaki sobie może wstrzelić się w niszę rynkową.
I niech nie stęka, że biznes słabo idzie

mazury.info.pl - 2018-04-18, 15:24

Nie rozumiem. Nie działa czy coś innego nie pasuje z tym robakomatem?
plitkin - 2018-04-18, 20:31

Rafał1960 napisał/a:
Znam ten robakomat i wolę kupić kukurydzę w Żabce a rosówki pozbierać o świcie.
Super rozwiązanie i super podejście do biznesu
Właściciel robakomatu śpi a kasa sama wpada. Jak rolnikowi, któremu samo rośnie. :-/

Doradziłbym mu również żyłkomat, przyponomat, spławikomat, zanętomat, haczykomat, wobleromat i każdy inny .....mat jaki sobie może wstrzelić się w niszę rynkową.
I niech nie stęka, że biznes słabo idzie


Nie przesadzasz? Nie zastanawiałeś się nigdy nad tym, że Bill Gates śpi kiedy Ty korzystasz z Jego systemu, a właścicieel Tesco i Biedronki również nie stoją na kasie w Warszawie?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group