Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

INNE - Wiosna i Ptaki

Andrzej Drago - 2018-03-17, 11:25
Temat postu: Wiosna i Ptaki
"Święta Agnieszka wypuszcza ptaszki z mieszka " - w tym roku też się sprawdziło .
Od dłuższe czasu w ogrodzie , lesie i na polach więcej ptasich głosów i śpiewu.
Kilka dni temu wieczorem na spacerze rozmawiałem prze telefon z Tobo i nagle mi mówi że u mnie śpiewa słowik.
W tym momencie też sobie to uświadomiłem.
Niezależnie od mrozu idzie wiosna.
Wczoraj odezwały się w nowych miejscach żurawie .

Także od kilku dni w moich karmikach zachodzą zdecydowane zmiany.
Starych bywalców tak jak by ubyło ale na wróbelki wpadające całymi stadami zawsze mogę liczyć.
Ale nie ma próżni bo pojawili się nowi .
Jednego nie potrafię zidentyfikować ( jestem w tym za słaby ).
Pojawił się dwa dni temu
Prawie dwa razy większy od wróbla.
Zdjęcia niestety niezbyt wyraźne bo robione przez szybę.
Jest bardzo płochliwy.
Najmito , Tobo - co o może być ?
A może ktoś inny ?
Nella na początku powiedziała - o jaka mała Sójka ale zaraz powiedziała - nie.
Pierwsze zdjęcie pokazuje sylwetkę

Andrzej Drago - 2018-03-17, 11:25

a tu ubarwienie
Emill`76 - 2018-03-17, 13:27

W tym roku ptaków jakoś wyraźnie mniej . Mniej wróbli i zimą sikorek .... :cry:
kjar2 - 2018-03-17, 13:33

Może to być młody Gil.
mazury.info.pl - 2018-03-17, 13:36

Budujmy budki lęgowe dla ptaków. Marzec to odpowiedni czas.
najmita - 2018-03-17, 15:55

To może być grubodziób
Adam Żyszkowski - 2018-03-17, 16:16

najmita napisał/a:
To może być grubodziób


To jest grubodziób. Do nas też przylatuje.

A do słoniny podłącza się czasem dzięcioł :) nieźle mu idzie.

Andrzej Drago - 2018-03-17, 20:19

Dziękuję Koledzy
Nella już przewertowała atlas Ptaków i jest szczęśliwa a ja poduczony.

Dzięciołki do nas tez zaglądają.
Siadają na tłustych kolbach z orzechami przeganiając sikorki.
Śmiesznie się przy tym z całą kolbą obracały , prawie głową do dołu.
Obracały bo teraz kolby są od dołu obciążone ciężarkami ale nie dla wygody Dzięciołów ale po to aby ich nie kradły krukowate.
Siadały na gałęzi do której była dowiązana kolba.
Dziobem podciągały linkę do góry , przytrzymywały nóżką i po kilku powtórzeniach miały całą kolbę na gałęzi i już nic nie było dla innych,
Teraz nie dają rady.

Emilu
Gdzieś wyczytałem , że jak człowiek decyduje się na dokarmianie to musi o robić systematycznie.
O tej samej porze i taka sama karma.
Widać jak towarzystwo zmienia sie przy karmikach a jak zrzucą na ziemię i wybierają z ziemi to zawsze są jacyś wartownicy - czasami zakradają się koty - to nie do uniknięcia.
Trzy lata temu tez przylatywało mało wróbli , ale teraz jest całe stado ( może to dokarmianie w zimie pozwoliło na odbudowę populacji ? ). Często urzędują w gęstych krzakach niedaleko domu i robią straszny hałas.
Dzisiaj zauważyłem , że ten paszek o którego pytałem tez siedzi z nimi w tych krzakach.
Pewnie czuje się bezpieczniej.
Acha , w tym roku napełniam karmiki jak idę na ostatni spacer z Panna Jenny.
Wcześniej napełniałem wychodząc rano , ale rano całe stada ptaków siedziały na drzewie przed oknem i budziły mnie.
Jako emeryt mogę teraz dłużej pospać i posiedzieć dłużej w nocy.
Pozdrawiam Was

Andrzej Drago - 2018-03-17, 20:24

Czasami o tak wygląda
Adam Żyszkowski - 2018-03-17, 20:55

Andrzej Drago napisał/a:
... aby ich nie kradły krukowate.
Siadały na gałęzi do której była dowiązana kolba.
Dziobem podciągały linkę do góry , przytrzymywały nóżką i po kilku powtórzeniach miały całą kolbę na gałęzi i już nic nie było dla innych,
Teraz nie dają rady.


Krukowate są mistrzami, jeśli chodzi o "podbieranie" czyjegoś jedzenia.

Jako wieszak na wszystko doskonale się nadaje zwykły drut - dla krukowatych za cienki żeby usiąść (w zasadzie to ustać) i jednocześnie za sztywny, żeby podciągnąć, jeżeli już ustoi.

Fajnie jest, jeśli koło karmnika są krzaki - wspaniałe miejsce dla drobiazgu, do ewakuacji w razie "W". Poza tym sikorki (bogatki, modre i ubogie) biorą z budki po jednym ziarenku i lecą na świerk, aby odpowiednio obrobić ziarenko.

Przylatują dzwońce, zięby, wróble, mazurki, sierpówki, kosy, kwiczoły. Pojawiają się bażanty. Pod jachtem (jak jeszcze był) mieszkało stadko kuropatw. Czasem - niestety - wpadnie jakiś drapieżnik. Jego zbójeckie prawo.

Na podwórku mamy też dużych gości, niestety tylko latem. Zdjęcia (b. słabe) poniżej. Bocian z gałęzią łaził po trawniku, obok jachtu.

Tobo - 2018-03-17, 21:11

Adam Żyszkowski napisał/a:

Krukowate są mistrzami, jeśli chodzi o "podbieranie" czyjegoś jedzenia.
-dokładnie. Mnóstwo śmiechu miałem jak dwie sroki - dla mnie mistrzynie nad mistrzynie - okradały mojego psa. Jedna siadała ok. 20 metrów od budy, na drzewie lub murku, a druga drażniła psa. Pies łagodny (nowofunland) ale cierpliwość kończyła mu się jak 10 metrów przed budą coś łaziło, podskakiwało i krakało. Wybiegał w końcu z budy i gonił srokę, ta leniwie, 2 metry nad ziemią leciała na koniec działki - pies za nią oczywiście. W tym czasie druga szybko zlatywała do miski, napychała dzioba na maxa i odlatywała zanim pies powrócił.
Niestety aktualnie jest drugi pies, ale sroki kradną nadal. Teraz inaczej, bo miska w środku budy a pies lubi sobie zwiedzać okolice za płotem. Siada więc jedna na szczycie drzewa i patrzy gdzie poszedł pies. Jak psisko wraca - drze dzioba i odlatują razem. Pewnie zmieniają się na czatach. Sroki (jak i inne krukowate) są długowieczne, więc mają czas nabrać złodziejskiej smykałki ;-)
A to mój najciekawszy ptak widziany z okna:

Andrzej Drago - 2018-03-18, 00:57

Jenny je w domu ale bardzo lubi obserwować świat leżąc niedaleko karmików.
Wtedy żaden kot tam się nie pojawia i obok niej chodzą różne ptaki i wydziobują smakołyki z ziemi.
Ona na nie nie reaguje i one chyba tego się nauczyły.
A ona chyba ma rozrywkę z obserwowania ich i ich wojenek.

Ostatnio czytam kolejną książkę Peter'a Wohelleben'a pt Nieznane Więzi Natury.
Bardzo ciekawe opowieści oparte o wyniki różnych badań naukowych i doświadczenia tego leśnika.
Np
Podobno wilki uczą swoje małe życia przyjaźni z krukowatymi.
Podobno jest to korzystne dla obu stron , wilki pozwalają im coś zjeść ze swojej zdobyczy za to krukowate ostrzegają je przed niebezpieczeństwem.
I wiele wiele innych

mazury.info.pl - 2018-03-18, 00:59

Ptaków raczej nie powinno się dokarmiać... ale budki lęgowe warto budować.
Andrzej Drago - 2018-03-18, 01:11

Zbyszku
Na ten temat są sprzeczne teorie.
Autor tej książki którą przywołałem pisze , że pierwotnie też był przeciwny dokarmianiu ale później zmienił stanowisko.
Jakiś kilometr od mojego domu , na nieużytkach jest miejsce gdzie dla krukowatych wykładane są różne szczątki -( nie wiem kto to robi a przecież do nich się nie strzela chyba ? jest tam też ambona pozwalająca je obserwować.
Może dzięki temu dokarmianiu widuję często te wielkie czarne mądre ptaki.
( podobno nadają sobie imiona )
A jeżeli dzięki mojemu dokarmianiu widuję wiele różnych ptaków i widocznie wzrosła populacja wróbli to chyba dobrze.
Teraz nie ma gospodarstw rolnych , koni , nie strawionego owsa w ich odchodach itd.

Andrzej Drago - 2018-03-18, 01:34

Wracając do wiosny.
Wydawało mi się , ze tuż przed tym śniegiem widziałem szpaki ale nie jestem pewien.
Nie widziałem jeszcze Drozdów i Pliszek no ale to dopiero połowa marca.
Ten słowik mnie zaskoczył bo wg książeczki jaką mam powinien przylecieć dopiero w maju.
Podobnie zaskoczyły mnie żurawie - bo już były w lutym przed mrozami.
Ciekawe jak sobie poradziły ale są.
Słysz je prawie codziennie

mazury.info.pl - 2018-03-18, 02:02

Andrzej Drago napisał/a:
Zbyszku
Na ten temat są sprzeczne teorie.
Autor tej książki którą przywołałem pisze , że pierwotnie też był przeciwny dokarmianiu ale później zmienił stanowisko.


Napisał dlaczego?

jaras63 - 2018-03-18, 02:36

Andrzej Drago napisał/a:
Wracając do wiosny.
Wydawało mi się , ze tuż przed tym śniegiem widziałem szpaki ale nie jestem pewien.
Nie widziałem jeszcze Drozdów i Pliszek no ale to dopiero połowa marca.
Ten słowik mnie zaskoczył bo wg książeczki jaką mam powinien przylecieć dopiero w maju.
Podobnie zaskoczyły mnie żurawie - bo już były w lutym przed mrozami.
Ciekawe jak sobie poradziły ale są.
Słysz je prawie codziennie

Andrzeju, u mnie żurawie pojawiły się na początku marca - jak nigdy (zawsze były po 20, jak bociany). Ale w ogóle przyroda robi nam figle (nam...chyba ptakom :-) ) Chodzę często na starorzecza (mieszkam ok. 4 km od Wisły) i dwa tygodnie temu (w największy mróz) zobaczyłem rodzinę łabędzi żerującą na jednym z nich. Wystarczyła im niezamarznięta powierzchnia - ja wiem? może 30m2.
A tak w ogóle to jutro (niedziela) idę nad Wisłę szukać wiosny (i straszyć zimę)
Pozdrawiam wszystkich którzy już się nie mogą doczekać....

Andrzej Drago - 2018-03-18, 12:23

mazury.info.pl napisał/a:
Andrzej Drago napisał/a:
Zbyszku
Na ten temat są sprzeczne teorie.
Autor tej książki którą przywołałem pisze , że pierwotnie też był przeciwny dokarmianiu ale później zmienił stanowisko.


Napisał dlaczego?


Tak , ale to długi i złożony wywód tak jak złożone są zależności w przyrodzie.
Jest tez o :
Dżdżownicach mających wpływ na populację dzików
O zależnościach między populacją dzików i żurawi i wiele innych.
W sumie to chyba był ortodoksa i potem po poznaniu złożoności zjawisk przestał.
A za oknem rozrabia stado wróbli a z nimi trzy grubodzioby.

Jarku
Te bociany to pewnie wcale nie odlatywały i udało im się przetrwać ( tak myślę ) ale ganiaj zimę - już czas na wiosnę w pięknych powiewnych kwiecistych sukienkach no i na wodę.

Andrzej Drago - 2018-03-18, 13:38

Adam Żyszkowski napisał/a:

Fajnie jest, jeśli koło karmnika są krzaki - wspaniałe miejsce dla drobiazgu, do ewakuacji w razie "W". Poza tym sikorki (bogatki, modre i ubogie) biorą z budki po jednym ziarenku i lecą na świerk, aby odpowiednio obrobić ziarenko.


Wiesz , widziałem ten ruch sikorek miedzy karmikami i rosnącymi kilka metrów dalej świerkiem i sosną.
Potem na ziemi zobaczyłem łupiny po nasionach słonecznika.
Do tego , że pod sosnami miałem łupiny z szyszek byłem przyzwyczajony - wiedziałem , że to wiewiórki.
Zacząłem się uważniej przyglądać.
To sikorki na gałązkach tych iglaków obrabiały ziarna słonecznika które porwały z łupinami z karmików.
Pozdrawiam Cię

Adam Żyszkowski - 2018-03-18, 17:43

To są bardzo fajne obserwacje :-)

Modraszka to taki mały agresor, który przepędza inne ptaszki (sikory również) jeżeli uzna, że słonina jest jej własnością i niczyją więcej.

Grubodziób zachowuje się w ten sam sposób - cały karmnik jest jego i biada temu który się zbliży i chce coś zjeść.

Dzięcioł odstrasza wszystkich swą wielkością.

Niebawem przylecą szpaki, zrobi się wyścig do budek, a parę tygodni potem transport "makaronu" - robale wyciągnięte z trawnika zwisają po obu stronach dziobu. Po kilka naraz.

Biegające pliszki (cała reszta skacze), kopciuszki robiące przysiady w chwilach zdenerwowania.

Karmienie skończy się lada dzień, za jakiś czas stałym elementem podwórka stanie się kałuża - wspaniałe kąpielisko, wodopój i źródło błota dla jaskółek. W upalne dni wodę dolewamy dwa, a czasem nawet trzy razy dziennie. Korzystają wszyscy. Warto o tym pomyśleć, obserwacje są rewelacyjne.

Pozdrawiam również :-)

Andrzej Drago - 2018-03-18, 18:47

Adam Żyszkowski napisał/a:
...za jakiś czas stałym elementem podwórka stanie się kałuża - wspaniałe kąpielisko, wodopój i źródło błota dla jaskółek. W upalne dni wodę dolewamy dwa, a czasem nawet trzy razy dziennie.


Tak
W tym celu niedaleko karmików mam wkopaną w ziemię miskę z włożonymi do środka cegłami - są i głębokie i płytkie miejsca.
W innym miejscu mam miskę z szerokim rantem i dobrze zamocowaną.
Tam piją ale także kąpią się ptaki - szczególnie ciekawy widok to sójki , po ich bytności woda jest szeroko porozlewana.
Dzięki szerokim rantom i stosunkowo wysokiego poziomu wody jaki staram się utrzymywać z tej miski często piją i owady. Pszczoły , osy , trzmiele.
Część trawy na działce pozostawiam bez koszenia - w zasadzie to więcej jest tego dzikiego niż koszonego ( no koło łodzi wszystko wykoszone ). Na tej części niekoszonej często buszują potem kosy biegając po ziemi.
Po prostu taka łąka to siedlisko różnych owadów. W tym różne nocne i potem siedząc w nocy cicho na tarasie widzę nietoperze.
Nie wiem gdzie gniazdują.

Tobo - 2018-03-18, 18:51

Adam Żyszkowski napisał/a:

... Niebawem przylecą szpaki, zrobi się wyścig do budek...
- u mnie już są od 10III. Dziś już szpak śpiewa przy budce, wcześniej śpiewał na czubku świerka :-)
Dziś pierwsze czajki widziałem koło Białej Piskiej - stadko z 15 sztuk. Kolega widział już kilka dni temu.

Rafał1960 - 2018-03-18, 22:09

U mnie koło tarasu można podejrzeć NatGeo Wild.
To krogulec czy jastrząb? Wielkość około 40 cm

mazury.info.pl - 2018-03-18, 23:03

Mam coś dla Was.

Cytat:
Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Spytkowie już po raz trzeci organizuje Mazurską Konferencję Ornitologiczną Spytkowo 2018. Przy współpracy z Fundacją Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich został ogłoszony konkurs fotograficzno-filmowy związany z tematyką ptaków.

Nagrody dla zwycięzców zostaną wręczone podczas III edycji Mazurskiej Konferencji Ornitologicznej w Spytkowie, która odbędzie się w dniu 14 kwietnia b.r.
Po raz kolejny siłą konferencji w Spytkowie będą zróżnicowane treści i znakomici prelegenci. Konferencja w Spytkowie to również okazja do promowania tematyki ekologicznej i ornitologicznej wśród dzieci i młodzieży.

Szczegóły konkursu dostępne są na stronie: FOWJM.

.http://jeziora.com.pl/blog/dla-milosnikow-ptakow-konferencja-ornitologiczna-konkurs-fotograficzno-filmowy/


http://www.zuokspytkowo.p...mosci&Itemid=56

Rafał1960 - 2018-03-18, 23:40

Można tak po prostu sfotografować ptaka i wysłać na konkurs?? :mrgreen:
Andrzej Drago - 2018-03-19, 12:09

Są szpaki
( jakość przez szybę )

piotrb - 2018-03-19, 15:56

u mnie też już są, nawet zaczęły sprzątać w chałupach ;-)
Tobo - 2018-03-19, 17:21

Andrzej Drago napisał/a:
Są szpaki
( jakość przez szybę )
- Andrzeju! Śnieg jeszcze masz na działce??
Andrzej Drago - 2018-03-19, 17:58

Tak
Jeszcze mam.
Sporo się roztopiło ale tam gdzie więcej cienia jest.
W lesie też jest.
Dzisiaj oprócz szpaków po tych odkrytych placach biegały kosy no i te kilka dni os piątku to spory ruch przy karmikach.
Jak myślisz , co teraz przyleci ?

Tobo - 2018-03-19, 20:07

Kopciuszki i pleszki, wyznaczniki wiosny. Kopciuszka zawsze najpierw usłyszę zanim zobaczę, bardzo charakterystyczne odgłosy wydaje. A u mnie o śniegach wspomnienie tylko zostało (i dobrze ;-) ).
Andrzej Drago - 2018-03-23, 20:40

A tak sprytne krukowate grzeją się na budynku mieszkalnym w Warszawie nad odpowietrzeniami kanalizacji i kanałów wentylacyjnych
najmita - 2018-03-23, 21:43

To nasze wrony wróciły z południa :-D
Te, które były u nas zimą odleciały na północny wschód.

Andrzej Drago - 2018-03-24, 11:47

Też i się tak wydawało bo przez pewien czas prawie ich nie było na Fortach Bema.
Teraz pewnie zaczną szykować gniazda .
Wydawało mi się , że sikorki tez jakby się podmieniły - one tez tak wędrują ?

Koledzy
Czy u żurawi z przelotami jest podobnie jak z bocianami tzn samce przylatują wcześniej i szykują gniazda a potem przylatuj samice ?
Pytanie wynika z tego co dzisiaj widziałem na spacerze.
W rejonie rezerwatu ptaków " Grabicz " krążyły 3 żurawie i krzyczały.
Z dołu , z bagniska odezwały się inne , dwa zaczęły kręgami się zniżać a trzeci kołując i krzycząc od czasu do czasu kręgami poleciał w kierunku rzeczki pod Ossowem tam gdzie też one maja swoje gniazda.
Tak jak by się szukały .

Adam Żyszkowski - 2018-03-24, 18:33

Dwa dni temu musiałem zrobić sobie "wycieczkę" ponad 600km. Żurawi zatrzęsienie, ale pierwszy raz w tym roku słyszałem skowronki.

Dzisiaj za to, w dużych ilościach, gęsi nad A2 w okolicach Grodziska Mazowieckiego.

Tobo - 2018-03-24, 21:46

Koło Śniardw klucze gęsi jeden za drugim latają. Do tego skowronki, słońce, pięknie tam teraz.
Żurawie z tego co wiem łączą się pary na całe życie, ale chyba nie wiedzą o tym... Co wiosna samiec "podrywa" swoją samicę, tańczy i się popisuje. To tak jakbyśmy my swoim żonom co wiosna oświadczali się :-)
Młode, jeszcze bez pary biją się o względy samic.

najmita - 2018-03-24, 22:14

Sikorki na lato "odlatują" do lasu :-D , a na zimę lecą do miast i osiedli (wiosek już nie ma).
Według mojej wiedzy żurawie i odlatują parami i wracają parami. Jasne jest, że "kawalerka" przylatuje z innymi ptakami. U ptaków jak u ludzi, zdarzają się walki o gniazda, siłowe eksmisje itp.
Kolejność przylotów poszczególnych gatunków zależy od dostępności pokarmu. Bocian i żuraw nie boi się zimy i śniegu, ale już jaskółki czy jeżyki muszą mieć pokarm w powietrzu. Gdy idzie na deszcz, to nie jaskółki nisko latają tylko owady (błonkoskrzydłe bodajże), a jaskółki latają za nimi.

węzełek - 2018-03-25, 06:45

najmita napisał/a:
To może być grubodziób

Nie może być, tylko na 100% grubodziób , a żurawie w tym roku, przynajmniej u mnie na polach bytowały całą zimę.

węzełek - 2018-03-25, 07:06

Rafał1960 napisał/a:
U mnie koło tarasu można podejrzeć NatGeo Wild.
To krogulec czy jastrząb? Wielkość około 40 cm


Samiec krogulca.

Co do dokarmiania ptaków w karmiku to mam mieszane uczucia. Z jednej strony żal mi ptaków ale z drugiej, gdy zobaczyłam jak szybko krogulce właśnie uczą się wyłapywać drobnice z karmika, to zaprzestałam tego zwyczaju. Owszem fajnie jest pooglądać jak ptaki przychodzą prawie pod same okno i wybierają smakołyki, ale niestety drapieżźniki szybko się uczą gdzie można zdobyć ,,łatwe'' jedzenie. Jedynie jak jest śnieg to wysypuję na odgarniętą z białego puchu ziemię trochę owsa dla trznadli i potrzeszczy, bo te rzeczywiście mają w obecnych czasach ograniczony dostęp do pokarmu.
Poniżej kilka zdjęć zrobionych na przełomi roku.

węzełek - 2018-03-25, 07:09

Andrzej Drago , dzięki za przysłowie o Agnieszce ;-)
węzełek - 2018-03-25, 07:14

Co do lata, to podobnie jak Andrzej Żyszkowski też mamy gości, takich jak u niego, ale trochę inaczej wybarwionych ;-)
Rafał1960 - 2018-03-25, 10:10

węzełek napisał/a:

Co do dokarmiania ptaków w karmiku to mam mieszane uczucia. Z jednej strony żal mi ptaków ale z drugiej, gdy zobaczyłam jak szybko krogulce właśnie uczą się wyłapywać drobnice z karmika, to zaprzestałam tego zwyczaju.

Pomyśl, że dokarmiasz również krogulca. To też ptak i czasem coś na ruszt musi wrzucić.
Na 5000 najedzonych ptaków w karmniku statystycznie jeden musi paść ofiarą krogulca czy kota.
Taki ich ptasi lajf.

pako - 2018-03-25, 10:37

węzełek napisał/a:
Co do lata, to podobnie jak Andrzej Żyszkowski też mamy gości, takich jak u niego, ale trochę inaczej wybarwionych ;-)


A gdzie mozna spotkac te czarne bociany ??

Adam Żyszkowski - 2018-03-25, 10:59

węzełek napisał/a:
Owszem fajnie jest pooglądać jak ptaki przychodzą prawie pod same okno i wybierają smakołyki, ale niestety drapieżźniki szybko się uczą gdzie można zdobyć ,,łatwe'' jedzenie.


U nas zdarza się, ale bardzo rzadko. Może dlatego, że karmnik jest ok. 2 - 2,5m od okna? Za blisko mają?

Gratuluję czarnych bocianów. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że jest ich coraz więcej.

Przypomina mi się, jak po raz pierwszy w życiu spotkałem czaplę białą. W Starych Sadach, ok. 20088 - 2009r. Nawet jeden z mieszkańców wsi mówił "patrz pan, tyle lat tu żyję, a takiej jeszcze nie widziałem". A teraz czapla biała to niemal codzienność.

Tobo - 2018-03-25, 10:59

Przy okazji wędkowania na Biebrzy ;-) Dam namiar na priv, gdzie po drugiej stronie rzeki nie są rzadkim widokiem.
Maaniek - 2018-03-25, 16:02

Ja dzisiaj takiego upolowałem. Przylatuje co roku, ale tylko wczesną wiosną. Później go nie widziałem. Urodził się w lipcu 2013.
mazury.info.pl - 2018-03-25, 16:04

Ciekawe czemu go skrzywdzili aż tak wielką obrączką?
pako - 2018-03-25, 18:40

Tobo napisał/a:
Przy okazji wędkowania na Biebrzy ;-) Dam namiar na priv, gdzie po drugiej stronie rzeki nie są rzadkim widokiem.

to prosze na priv

mazury.info.pl - 2018-03-25, 18:49

Na lodzie, koło wodopoju (przełomu) siedzi stado mew (a w zasadzie śmieszek) i wrzeszczy. Widziałem też przelatujący klucz żurawi.
najmita - 2018-03-25, 18:58

Maaniek napisał/a:
Ja dzisiaj takiego upolowałem. Przylatuje co roku, ale tylko wczesną wiosną. Później go nie widziałem. Urodził się w lipcu 2013.


To łabędź krzykliwy. Od niedawna coraz częściej spotykany w Polsce.

Tobo - 2018-03-25, 19:19

najmita napisał/a:

To łabędź krzykliwy. Od niedawna coraz częściej spotykany w Polsce.
- oj Andrzeju, chyba za ptakami wiosną to nad Biebrzą albo Narwią nie bywałeś :-) Obserwuję je od ponad 15 lat, na rozlewiskach Biebrzy i Narwi to częsty gość. Jako ciekawostka- bywa, że walczy z niemym i wygrywa. Jest mniejszy, ale się nie puszy tylko wali od razu.
Właśnie wróciłem ze spaceru blisko domu- mnóstwo kluczy gęsi leci z północy na południe, pewnie na nocleg na biebrzańskie roztopy (gęsi śpią na otwartej wodzie, lub wysepkach).

Maaniek - 2018-03-25, 19:57

Nad Biebrzą , Narwią i w paru jeszcze innych miejscach ptaków wszelakich jest mnóstwo. Robi wrażenie ich ilość, ale one po prostu tam są i niewiele trzeba wysiłku żeby je zobaczyć. W mojej gminie jest tylko 13 gniazd bocianich, jedna gniazdująca para żurawi, zalatuje bielik i można czasami spotkać czaplę białą. Parę łabędzi krzykliwych można zobaczyć tylko wczesną wiosną.
węzełek - 2018-03-25, 21:05

Adam Żyszkowski napisał/a:
węzełek napisał/a:
Owszem fajnie jest pooglądać jak ptaki przychodzą prawie pod same okno i wybierają smakołyki, ale niestety drapieżźniki szybko się uczą gdzie można zdobyć ,,łatwe'' jedzenie.


U nas zdarza się, ale bardzo rzadko. Może dlatego, że karmnik jest ok. 2 - 2,5m od okna? Za blisko mają?

Gratuluję czarnych bocianów. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że jest ich coraz więcej.

Przypomina mi się, jak po raz pierwszy w życiu spotkałem czaplę białą. W Starych Sadach, ok. 20088 - 2009r. Nawet jeden z mieszkańców wsi mówił "patrz pan, tyle lat tu żyję, a takiej jeszcze nie widziałem". A teraz czapla biała to niemal codzienność.


Też mam takie wrażenie. Obserwuję je regularnie od1997/ 1998r.. Niestety te pierwsze co miały gniazdo na wiślanej wyspie zostały wyrzucone przez bieliki, i później jakiś czas do 2002 roku ich nie namierzałam, ale teraz wygląda na to ,że mają gdzieś założone w pobliskim lesie i nad starorzecze latają po prostu dłuższą trasą wyznaczoną w pobliżu mojego gospodarstwa. Są dni ,że widuję je codziennie o stałej porze. Bardzo często przez całe lato siadają na stawie u sąsiada, oraz na drugim stawie w drugim końcu wsi. Bardzo często nocują na słupach elektrycznych pomiędzy gospodarstwami, ale to już bliżej jesieni ,przed odlotem :-)

najmita - 2018-03-25, 21:22

Tobo napisał/a:
najmita napisał/a:

To łabędź krzykliwy. Od niedawna coraz częściej spotykany w Polsce.
- oj Andrzeju, chyba za ptakami wiosną to nad Biebrzą albo Narwią nie bywałeś :-) Obserwuję je od ponad 15 lat, na rozlewiskach Biebrzy i Narwi to częsty gość. Jako ciekawostka- bywa, że walczy z niemym i wygrywa. Jest mniejszy, ale się nie puszy tylko wali od razu.
Właśnie wróciłem ze spaceru blisko domu- mnóstwo kluczy gęsi leci z północy na południe, pewnie na nocleg na biebrzańskie roztopy (gęsi śpią na otwartej wodzie, lub wysepkach).


No właśnie, Tomku :lol: . W przyrodzie te 15 lat to "od niedawna" 8-)

Nad Biebrzą moja córka pisała pracę magisterską z ornitologii.

Tobo - 2018-03-26, 16:06

najmita napisał/a:

No właśnie, Tomku :lol: . W przyrodzie te 15 lat to "od niedawna"
- tyle lat to ja się bawię w obserwacje ;-) Były i wcześniej, dużo wcześniej. Gniazdowania już w latach osiemdziesiątych potwierdzone, przelotne na pewno musiały być wcześniej, wszak Polska leży na trasie ich odwiecznych wędrówek.
najmita - 2018-03-26, 20:51

Tobo napisał/a:
najmita napisał/a:

No właśnie, Tomku :lol: . W przyrodzie te 15 lat to "od niedawna"
- tyle lat to ja się bawię w obserwacje ;-) Były i wcześniej, dużo wcześniej. Gniazdowania już w latach osiemdziesiątych potwierdzone, przelotne na pewno musiały być wcześniej, wszak Polska leży na trasie ich odwiecznych wędrówek.
Tomku, dokładniej to od lat 70-tych XXw obserwuje się łabędzie krzykliwe w Polsce, ale nadal jest to "od niedawna"

PS. Poprawiłem błędy ze smartfona...

Tobo - 2018-03-26, 21:40

A uczepiłeś się tego "niedawno"... ;-) Ok, pojęcie względne, ale Twoje źródła są dziwne - może warto je zdywersyfikować?
Wszystkie mi dostępne podają, że łabędź krzykliwy od ok. 1970 jest w Polsce lęgowy, niektóre wręcz podają, że to jego powrót (czyli musiał mieć lęgi także i wcześniej).
Np. tu: .http://jestemnaptak.pl/artykul/labedz-krzykliwy
Cytat:

W Polsce widujemy go i, przede wszystkim, słyszymy w czasie wiosennych i jesiennych przelotów. Wiele ptaków zimuje na zachodzie kraju. Większość Łabędzi Krzykliwych lęgnie się na mokradłach na północ i północny-wschód od naszego kraju. Do Polski jako gatunek lęgowy powrócił ok. 40 lat temu. Obecnie lęgnie się u nas ok. 100 par. Obszar występowania „Krzykliwca” przesuwa się stopniowo w głąb Europy i na zachód – na tereny z których dawno temu został wytępiony.

Na większości poważnych stronach z opisami tego gatunku piszą podobnie, nie mam podstaw by podważać zdanie naukowców.

mazury.info.pl - 2018-03-27, 16:52

Kolejne żurawie wróciły na Mazury.
Maaniek - 2018-03-27, 21:53

A tak się przemieszał ten łabędź krzykliwy. Nie ma imienia , ale ma nadany numerek 3940522 :-) Raczej jest pewne że zimował w Polsce od 2013 roku.

To jest mapka z tzw. stwierdzeniami ptaka czyli ze zgłoszonymi obserwacjami od 2016 roku.

https://drive.google.com/open?id=1PgO_EfdL7bjbILik90rMMJSd9Mckhvsw&usp=sharing

Andrzej Drago - 2018-03-29, 14:46

Dzisiaj u mnie śnieg przykrył wszystko ( i pewnie nie tylko u mnie ) i w karmikach , świergot , ruch i rwetes.
Adam Żyszkowski - 2018-03-29, 20:44

Bo ptaszyska już ogłosiły wiosnę, więc śnieg jest nieważny i tyle :)
węzełek - 2018-03-30, 15:42

Wiosna idzie , czy się chce czy nie ;-)
Zdjęcia z dzisiaj
A i jeszcze jedno, od zeszłego piątku są już w naszej okolicy bociany.

najmita - 2018-03-30, 19:39

Aniu, zobaczyć swistuna to jak trafić w totka :lol:
węzełek - 2018-03-30, 22:27

Żartujesz Andrzeju, u nas zimują pojedyncze osobniki całą zimę, a na wiosnę, szczególnie taką późną jak ta w tym roku, to jest zatrzęsienie na przelotach :-D
najmita - 2018-03-30, 22:31

Aniu, w przelotach pewnie tak. Jednak jeżeli chodzi o pary legowe to już trudna sprawa.
węzełek - 2018-03-30, 22:33

A to prawda, u nas to ma kiepskie warunki lęgowe, bo pewferują te ptaki płytkie jeziorka i zalane łąki ;-)Są to kaczki raczej preferujące północ i wschód Europy. Tak na marginesie dzisiaj widziałam tych ptaków około 1000 osobników.
Rafał1960 - 2018-03-31, 10:14

U mnie mazurki walczą o budkę lęgową z sikorami.
Inne, choć nie wiem jakie ptaki ale ostro zbierają suszone źdźbła trawy. Do gniazd czy budek, nie wiem.
Będzie seks, będą jaja, będą małe.. Idzie wiosna

Tobo - 2018-03-31, 19:13

Ciekawostka z dziś. Wysiadam z auta, blisko bloczek mieszkalny. A tu co to za bębnienie - o 8 rano ktoś wiertarką udarową na zewnątrz wierci? Nie - to dzięcioł dorwał blaszaną latarnię i wygrywa swoją "melodyjkę" ;-) To taka gra godowa, im głośniej tym większa szansa, że samiczce się spodoba. Bywa, że ludzie mówią o dzięciole wariacie co w słup stuka - a to nie wariat, to inteligenty dzięcioł używa instrumentów perkusyjnych. Niestety zdjęcie tylko z telefonu, chyba dzięcioł średni.
ps. ciekawe czy mieszkańcy bloku kochają dzięcioły ;-)

Andrzej Drago - 2018-03-31, 19:29

U mnie na wsi w zeszłym roku było podobnie.
Na początku się dziwiłem aż ktoś mi wytłumaczył tak jak Ty napisałeś.
Co dzień rano w czasie spaceru spotykałem takiego perkusistę aż przeniósł się 3 latarnie dalej i chyba osiągnął sukces.
Tam było coś obluzowane i był niezły rezonans.

Teraz po spacerze siedzę przy kompie , okno zamknięte a i tak słyszę śpiew ptaków a na spacerze żadnego człowieka nie spotkałem tylko przy niektórych domach samochody z "obcymi " rejestracjami.

Tobo - 2018-03-31, 19:40

Dzięcioły to ciekawe ptaszydła, te swoje "melodyjki" wygrywają także i latem, są charakterystyczne i jak uda się je powtórzyć to duża szansa, że zaciekawiony konkurencją dzięcioł przyleci blisko. Nie ma to jednak jak melodyjka dzięcioła czarnego... Ten to ma decybele w dziobie, do tego charakterystycznie lata, śmieszny z wyglądu - dla mnie to taki ptasi "Jaś Fasola" ;-)
Dziś mnóstwo kluczy gęsi nad Tyrkłem latało, ze dwa żurawi (pojedynczych par nie liczę), klucz jakiś kaczek, mewy, mewy śmieszki, bociany na gniazdach. Wiosna!
W tym tygodniu oczekuję kopciuszków.

węzełek - 2018-03-31, 19:50

Tobo napisał/a:
Dzięcioły to ciekawe ptaszydła, te swoje "melodyjki" wygrywają także i latem, są charakterystyczne i jak uda się je powtórzyć to duża szansa, że zaciekawiony konkurencją dzięcioł przyleci blisko. Nie ma to jednak jak melodyjka dzięcioła czarnego... Ten to ma decybele w dziobie, do tego charakterystycznie lata, śmieszny z wyglądu - dla mnie to taki ptasi "Jaś Fasola" ;-)
Dziś mnóstwo kluczy gęsi nad Tyrkłem latało, ze dwa żurawi (pojedynczych par nie liczę), klucz jakiś kaczek, mewy, mewy śmieszki, bociany na gniazdach. Wiosna!
W tym tygodniu oczekuję kopciuszków.


Jak klucz kaczek to na 90% to te świstuny co były u nas wczoraj. :-P
Co się tyczy tego dzięcioła, to jest to normalne zachowanie samca na wiosnę. Im głośniej bębni tym lepsze partnerki są nim zainteresowane. Tzn wabi on w ten sposób potencjalne mamy swoich przyszłych dzieci. ;-)

Andrzej Drago - 2018-04-01, 16:58

Dzisiaj odwiedziły nas Rudziki.Na początku siedziały na sośnie i obserwowały karmik a potem jadły z niego.
Piękne

Adam Żyszkowski - 2018-04-01, 19:27

Dzisiaj przyleciał bocian. Posiedział 20 minut, powiedział, że ma w nosie taką pogodę i poleciał na południe.

Nie wiem, czy to był nasz czy nie. Najpierw pojawi się jeden, 2-3 dni później przyleci drugi, od razu zabiorą się za remont gniazda i robienie jajek. W międzyczasie będzie sporo chętnych do gniazda, czasem dochodzi do bijatyki.

Kilka lat temu dwie pary pobiły się na ostro. W ferworze walki zrzuciły pół gniazda i jajka. Jeden miał krwawe plamy na piersi.

Tobo - 2018-04-03, 19:27

Pliszki siwe dziś w Giżycku skakały po lodzie :-)
Globus - 2018-04-03, 21:50

Tobo napisał/a:
Pliszki siwe dziś w Giżycku skakały po lodzie :-)


Kropla drąży skałę a Pliszki lód. Do niedzieli może od skakania popęka i będzie super. :mrgreen:

artiosso - 2018-04-03, 23:24

Tobo napisał/a:
Ciekawostka z dziś. Wysiadam z auta, blisko bloczek mieszkalny. A tu co to za bębnienie - o 8 rano ktoś wiertarką udarową na zewnątrz wierci? Nie - to dzięcioł dorwał blaszaną latarnię i wygrywa swoją "melodyjkę" ;-) To taka gra godowa, im głośniej tym większa szansa, że samiczce się spodoba. Bywa, że ludzie mówią o dzięciole wariacie co w słup stuka - a to nie wariat, to inteligenty dzięcioł używa instrumentów perkusyjnych. Niestety zdjęcie tylko z telefonu, chyba dzięcioł średni.
ps. ciekawe czy mieszkańcy bloku kochają dzięcioły ;-)



Dokładnie dzisiaj słyszałem i widziałem to samo na parkingu na łódzkim osiedlu !

Andrzej Drago - 2018-04-05, 15:50

Dzisiaj u mnie słonecznie i ciepło.
Po długim spacerze Panna Jenny rozciągnęła się w cieniu i coś intensywnie obserwowała.
Na słońcu stała miska z woda dla ptaków.
Jedna sójka się w niej kąpała a druga siedziała na gałęzi drzewa obok i obserwowała.
Potem się zamieniły.
Zanim weszła głębiej do wody skakała z brzegu na brzeg miski , piła wodę , rozglądała się a potem weszła do wody na głębokie , chlapała się i głowę zanurzała w wodzie.
Potem obie odleciały.
Takie chwile dobrze ładują akumulatory.

Rafał1960 - 2018-04-06, 09:13

Szpaki zasiedliły budkę lęgową u mojego sąsiada.
Robota przy przygotowaniu doku wre na całego

Andrzej Drago - 2018-04-06, 12:48

Ślimak to nie ptak ale dzisiaj widziałem jak pełzają rano po ścieżce.
Wiosna
Widziałem też pierwszego Cytrynka
Wiosna
Po ogrodzie biega Pliszka
Wiosna

Andrzej Drago - 2018-04-07, 22:20

A to dzięcioł sfotografowany przez kol. Darka Ciesielskiego z którym często spacerujemy z psami.
Mnie takie dobre nie wyszło

Kswitalski - 2018-04-08, 21:43

Andrzej Drago napisał/a:
A to dzięcioł


Cudne zdjęcie :-)

najmita - 2018-04-09, 07:29

Wieczorem widziałem za oknem nietoperze. Oznacza to, że w powietrzu są już owady. Wkrótce pojawią się jaskółki i jerzyki.
Andrzej Drago - 2018-04-09, 17:46

Dzisiaj widziałem pierwsze trzmiele no i wyszedł i pierwszy tulipan na łączce.
Wygląda na to , że w świerku gniazdko odziedziczyły szpaki.
Ciekawe czy się sprawdzi.

Tobo - 2018-04-09, 18:24

Czajki już "pilnują" gniazd.
Tylko niech ten gołąb p.... co mi siada codziennie o świcie kilka metrów od okna i wyje złoży w końcu jaja, wtedy jest szansa, że będzie cicho aż do następnego lęgu :!:
A kopciuszka jeszcze nie ma :-(

melloon - 2018-04-09, 20:15

Jak już tak okrutnie Cie wkurzy, to pomyśl jakby łyso było bez nich ;-)
Tobo - 2018-04-09, 21:24

To może ja przez te gołębie od kilku lat, co wiosna niedające wyspać się, jestem łysy.... ;-)
Nie mam nic do grzywaczy, do hodowlanych, ale sierpówek i synogarlic nie znoszę przez te zarwane noce. No chce mu się "rozmnażać" - normalna rzecz, ale jak mi się chce to nie włażę sąsiadowi 5 metrów od okna, o 4 rano i nie drę ryja ile wlezie...

Andrzej Drago - 2018-04-11, 10:33

Teraz Tomku wiem dlaczego chcesz tak bardo na morze :lol:

A na zdjęciu już zarośnięty rzęsą stawik , prawo w skos w górę od Głowy Panny Jenny przypatrująca się nam para kaczek.
Widzę je przy tym stawiku kolejny raz , pewnie gdzieś tu zbudują gniazdo.

Andrzej Drago - 2018-04-12, 08:22

Dzisiaj znowu raniutko odwiedziliśmy stawik.
Na środku z dziobem pod skrzydłem spal kaczorek.
Taki z daleka widoczny barwny wabik.
Widocznie Pan Kaczka już gdzieś niedaleko wysiaduje jajka.
Czy to już pora ?

Globus - 2018-04-12, 09:28

Andrzej Drago napisał/a:

Widocznie Pan Kaczka już gdzieś niedaleko wysiaduje jajka.
Czy to już pora ?


Oczywiście !

węzełek - 2018-04-12, 13:54

Wiosna całą parą. Przyleciały już dymówki (09.04.), od wtorku są cyranki , i kuliki, a dzisiaj widzałam (przeleciały mi nad głową) rycyki, oraz zaobserwowałam pierwszą rybitwę rzeczną.Również od wtorku lecą kwokacze, śpiewają pierwiosnki, a kopciuszki wiją gniazdo.Czekam na dudki i płaskonosy.
Andrzej Drago - 2018-04-12, 13:59

No Aniu
Teraz będę musiał posiedzieć nad ptasim atlasem
Dziękuję

węzełek - 2018-04-12, 14:13

Andrzej Drago napisał/a:
No Aniu
Teraz będę musiał posiedzieć nad ptasim atlasem
Dziękuję

Andrzeju , polecam Colinsa
.http://mojeptaki.info/archives/4956
Tu nowe wydanie
.http://multicobooks.pl/hobby/zwierzeta/ptaki--przewodnik-collinsa-nowe-wydanie-2017_9208.html

węzełek - 2018-04-14, 14:54

Wczoraj przed wschodem słońca;
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

mazury.info.pl - 2018-04-14, 17:51

węzełek napisał/a:
Wczoraj przed wschodem słońca;
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be




węzełek - 2018-04-15, 08:03

Dziękuję Zbyszku za wstawienie okienka .
Andrzej Drago - 2018-04-15, 08:29

Dziękuję Aniu
Też dzisiaj raniutko ich słuchałem.
Głosy dobiegały z trzech różnych kierunków.
Z rezerwatu " Grabicz " , znad bagienek przy stawach rybackich przy Ossowie i znad zakoli rzeczki Długiej i to wszystko ok 20 km od centrum Warszawy.

Aniu
Bardzo dziękuję także za linki.

mazury.info.pl - 2018-05-08, 22:08

Co to za ptak i dlaczego zbudował gniazdo w rynnie? Czy podczas ulewy nie zmyje mu tego gniazda? :shock:
Rafał1960 - 2018-05-08, 23:19

Szpak.
Skoro wybrał rynnę to wiedział co robi.
Może nie będzie deszczu przez miesiąc?

Kswitalski - 2018-05-09, 02:29

Albo wybudował w rynnie filtr i jak spadnie deszcz, to gniazdko powiększy się o gałązki, które naniesie woda deszczowa.
Tobo - 2018-05-09, 07:12

Szpak bardzo będzie Cię wspomagał w walce z owadami na drzewkach ;-)
Może wejście jest tuż nad rynną a gniazdo pod podbitką, blachą?

najmita - 2018-05-09, 07:14

Szpak zasadniczo legna się w dziuplach lub budkach legowych. Ten może zatrzymał się w locie aby przeczekać jakieś zagrożenie.
mazury.info.pl - 2018-05-09, 08:58

najmita napisał/a:
Szpak zasadniczo legna się w dziuplach lub budkach legowych. Ten może zatrzymał się w locie aby przeczekać jakieś zagrożenie.


Raczej nie. Obserwowałem to miejsce przez dłuższy czas. Dwa ptaki znosiły tam przez cały czas jedzenie. Słychać było odgłosy piskląt.

Tobo - 2018-05-09, 09:20

Szpaki (i nie tylko) potrafią założyć gniazdo w najróżniejszych miejscach. Wystarczy byle szczelina i odrobina miejsca. Budka przede wszystkim ( u mnie dwie zajęte przez szpaki), ale nie pogardzą przestrzenią między blachodachówką a membraną, lub wydłubaną w styropianie dziuplą. To z własnych obserwacji...
Dla mnie rekordzistą jest pleszka - która założyła gniazdo (i wyprowadziła młode) na balkonie w miejskim bloku, na odwróconym mopie w rogu :mrgreen:

Tobo - 2018-05-09, 21:48

Może ktoś skorzysta z mojego pomysłu na szybko - co zrobić jak mamy budkę na drzewie i kota, który ma chęć na pisklęta: .http://ptaki.net/forum/viewtopic.php?p=5610#5610

Treść (bez zdjęć niestety): "Krótki poradnik jak tanio, prosto, szybko i skutecznie zabezpieczyć budki przed kotami
Mam aktualnie dwie budki zalężone przez szpaki. Pisklęta głośne, kuszą koty. Koty też lubię, ale nie jak włażą na drzewo z budkami. Budki co prawda od góry obite śliską blachą, ale po co robić stres rodzicom, a może któryś kocur byłby zbyt sprytny. Postanowiłem na szybko coś wymyślić.
1. w złomie znalazłem pasek blachy pozostałej po wymianie dachu. Uciąłem nożycami do blachy kawałki 25x25cm, w odległości 5 cm podcięcia jak na zdjęciu – żeby zrobić kołnierz dopasowany mniej więcej do średnicy drzewa
2. blacha na posadzkę, klocek drewna przyciśnięty własnym ciężarem jako giętarka
3. młotek pomógł wygiąć kołnierz
4. tak to wygląda na drzewie – blacha jest miękka, cienki gwóźdź bez problemu przebija blachę i wystarczająco mocno trzyma blachę na drzewie
5. kąt z lekkim spadkiem w dół, mi wystarczyło 5 kawałków blachy na zabezpieczenie
6. teraz tylko trzymać kciuki za szpaki z obu budek
Szpakom warto pomagać - odwdzięczają się pięknym śpiewem (jeden z samców naśladuje kilka innych gatunków), zbierają owady z drzewek, trawnika (tak, tak – w okresie karmienia piskląt są owadożercami, jak większość ptaków, nawet wróble)
"
Zdjęcia kołnierza na drzewie, uprzedzając pytania - gwóźdź nie zrobi krzywdy drzewu, szczególnie cienki i w warstwie kory

Kswitalski - 2018-05-09, 22:12

Bardzo ciekawy projekt. Osobiście wolę pieski niż kotki. Na pierwszym obrazku widzę jednak lukę przez którą bardzo uparty kot mógłby przemknąć...
Rafał1960 - 2018-05-10, 14:42

Kswitalski napisał/a:
Na pierwszym obrazku widzę jednak lukę przez którą bardzo uparty kot mógłby przemknąć...

Nie da rady. Kot to nie Francuz, który wszedł na warszawski hotel Mariott

mazury.info.pl - 2018-06-14, 11:56

Co to za cudaki? Ten z dziupli wygląda jak sikorka ale jest mniejszy. Ten drugi niczego nie przypomina. 8-)
Tobo - 2018-06-14, 12:06

Sikorka modra (modraszka) i gąsiorek (dzierzba gąsiorek).
Gąsiorek łapie robale i magazynuje na kolcach drzewek. Oba gatunki bardzo pomocne w walce ze szkodnikami drzewek.

mazury.info.pl - 2018-06-14, 13:03

Tobo napisał/a:
Gąsiorek łapie robale i magazynuje na kolcach drzewek. Oba gatunki bardzo pomocne w walce ze szkodnikami drzewek.


Dzięki za info. Na "pacz pan" jaki z niego killer :-P

Cytat:
Zjada owady (najchętniej chrząszcze i pasikoniki), rzadziej małe kręgowce jak nornice, myszy oraz drobne ptaki, często pisklęta ptaków śpiewających oraz małe gady.

Swojej zdobyczy szuka na ziemi albo czatuje na nią. Uważany za bezwzględnego drapieżnika (mimo niepozornego wyglądu zewnętrznego). Mniejsze zdobycze zjada od razu, większą (owady, jaszczurki, gryzonie) lub nadwyżkę pokarmu nabija na cierń krzewu (najchętniej tarniny) lub drzewa albo na kolec od drutu kolczastego, podobnie jak inne dzierzby, np. srokosz. Dzięki temu łatwiej mu przytrzymać zdobycz (ma słabe nogi) i rozczłonkować ją dziobem. Niezjedzone od razu ofiary tworzą zarazem rodzaj zapasów na dni, w trakcie których nie upoluje dostatecznie dużo zdobyczy[8][15][13].
W porównaniu do swoich dość niewielkich rozmiarów chwyta zaskakująco duże zdobycze, które czasami mogą być niewiele mniejsze od gąsiorka – ptak potrafi upolować żabę.

Wikipedia

Na terenie Polski gatunek ten jest objęty ścisłą ochroną gatunkową
Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 28 września 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną Dz.U. z 2004 r. Nr 220, poz. 2237

najmita - 2018-06-14, 20:59

Gąsiorek to piękny ptak i łatwy do podglądania, jeżeli już znajdzie się jego siedlisko. Siedlisko to tereny zarośnięte "krzaczorami", wśród których są cierniowe. Kiedyś gdy chodziłem do pracy przez taki teren często widywałem gąsiorka siedzącego na gałęzi i mogłem się do niego zbliżyć na odległości dwóch metrów. Z daleka gąsiorka łatwo było wypatrzeć gdyż siadał na pionowej, gołej łodydze i był widoczny oraz słychać było jego "poskrzekiwanie".
Gąsiorek jest dosyć duży.

mazury.info.pl - 2018-06-15, 01:52

Dziś nad Niegocinem
extant - 2019-02-27, 18:23

Ptaków i wiosennych ptasich śpiewów w mojej okolicy jakoś jeszcze brak, ale bazie dzisiaj już widziałem :-) ... czyżby to już wiosna ?! :-D
mazury.info.pl - 2019-02-27, 18:34

Postanowiłem, że przyłożę się w tym roku do zwiększenia populacji ptaków na Mazurach i zakupię oraz zamontuję budki lęgowe. Pytanie do znających temat. Jakie budki lęgowe polecacie. Dla jakich ptaków i czym się kierować przy wyborze produktu? Wybór jest spory.

Myślałem o Jerzykach i Nietoperzach. Te ostatnie to nie ptaki, ale też przyczyniają się do eliminacji insektów. Szczególnie wieczorową porą. ;-)

Tobo - 2019-02-27, 21:12

Za oknem klangor żurawi od kilku dni słyszę. Już 17II na Tyrkle słyszałem żurawie.
Budki koło domu (4 aktualnie) wyczyszczone, czekają na szpaki i mazurki, bo jakoś ani pleszki ani kopciuszki, sikorki nie chcą skorzystać.

Co do budek, google podpowie kształt. Zdecydowanie jerzykom warto pomóc, znikają im siedliska w dobie ociepleń i nowoczesnego budownictwa. A jerzyk czytałem, że potrafi zjeść 300 komarów dziennie! Budka dla jerzyka prosty kształt, jak chcesz sam zrobić to warto zabezpieczyć pokostem lnianym (tylko) i od góry dać blachę- wytrzyma wiele lat (nie używaj gwoździ, to przeżytek -wkręty polecam ;-) )

Rafał1960 - 2019-02-28, 00:53

U mnie ładunek słonecznika w karmniku przestał schodzić w tempie jakim schodził jeszcze 3 tygodnie temu. Na jedzeniu ziarna ostatnio namierzyłem makolągwy i grubodzioba.
Ale ptaki mają coraz więcej naturalnego pokarmu i to są oznaki wiosny.

węzełek - 2019-02-28, 11:25

mazury.info.pl napisał/a:
Postanowiłem, że przyłożę się w tym roku do zwiększenia populacji ptaków na Mazurach i zakupię oraz zamontuję budki lęgowe. Pytanie do znających temat. Jakie budki lęgowe polecacie. Dla jakich ptaków i czym się kierować przy wyborze produktu? Wybór jest spory.

Myślałem o Jerzykach i Nietoperzach. Te ostatnie to nie ptaki, ale też przyczyniają się do eliminacji insektów. Szczególnie wieczorową porą. ;-)


Warto też montować drewniane belki pod okpapami, dla oknówek, ich też jest coraz mniej , a ilość owadów przez nie zjadanych jest znaczna. Warto też dla tych ptaków w okresie, gdy wiosna jest sucha ,tworzyć sztuczne kałuże z błotkiem do budowy gniazd..

Rafał1960 - 2019-02-28, 19:31

Tobo, Twoja budka lęgowa jakaś pancerna jest. Moja wisi na 3 m wysokości i nie ma szans by kot się zaczaił w takim miejscu na ptaki.
Tobo - 2019-02-28, 20:37

Rafał1960 napisał/a:
Tobo, Twoja budka lęgowa jakaś pancerna jest. Moja wisi na 3 m wysokości i nie ma szans by kot się zaczaił w takim miejscu na ptaki.
- uwierz mi, że kot przed którym zabezpieczyłem budkę - nie miałby problemów z wejściem na Twoją i łapą wygrzebaniem pisklaka , niestety...
Rafał1960 - 2019-02-28, 22:23

4 sezony z rzędu miałem lęgi w tej budce.
Raz sikorki a trzy razy mazurki.

Budka ma tak dobrane wymiary i średnicę otworu, właśnie po to by kot nie sięgnął na dno.
Może co najwyżej włożyć koniec łapy do środka i tyle. Pogrzebać w środku nie pogrzebie, bo by musiał zginać łapę w 3 miejscach

Tobo - 2019-03-01, 06:54

No właśnie mazurki mi wyciągał, bo jak pewnie i u Ciebie - mazurki za każdym powrotem do piskląt mają jakiegoś śmiecia w dziobie i dno budki systematycznie rośnie. Przy 3 lęgu jest blisko otworu, a przy czwartym (bywało i 5 jednego roku chyba) - pisklaki wystawiały dzioba przez wlot ;-)
Rafał1960 - 2019-03-01, 08:54

Tobo napisał/a:
pewnie i u Ciebie - mazurki za każdym powrotem do piskląt mają jakiegoś śmiecia w dziobie i dno budki systematycznie rośnie. Przy 3 lęgu jest blisko otworu, a przy czwartym (bywało i 5 jednego roku chyba) - pisklaki wystawiały dzioba przez wlot ;-)

No i tu Cię mam. Czyli nie czyścisz budki jak należy.
Powinno się budkę lęgową otworzyć mniej więcej w drugiej połowie lutego i wyjąć stare gniazdo z resztkami skorupek. Wtedy zawartość budki nie podnosi swojego poziomu i kot może sobie wsadzać co chce i gdzie chce. Po prostu nie sięgnie do gniazda.
U mnie mam max 2-3 lęgi a budkę głęboką.

Ptaki znoszą też śmieci ocieplające, bo budka służy również do przetrwania mrozów.

Tobo - 2019-03-01, 09:14

Jak wrócę do domu wstawię zdjęcia z syfem po czyszczeniu budek. Budki przed sezonem zawsze czyszczę ( nawet kilka leśnych w rezerwacie "miałem" i po lodzie dochodziłem w lutym żeby wyczyścić). A może Ty czyścisz w sezonie lęgowym, po każdym lęgu? ;-) Raz tak zrobiłem, jak wypadły 4 pisklaki - od dołu usunąłem wyściółkę - bo dno było równo z otworem, to było przy 4 lęgu. Żaden ornitolog nie zachęca do czyszczenia w czasie sezonu lęgowego, przed, jak najbardziej.
Tobo - 2019-03-01, 19:41

Nie mogę znaleźć zdjęć budek przy czyszczeniu, jednak ilość śmieci jakie u mnie mazurki znoszą do budek (koło domu mam aktualnie 4, z czego 3 "mazurkowe", jedna szpakowa) jest zaskakująca. Wyściółka potrafiła być równo z otworem wlotowym. Na zdjęciu poniżej budka tuż przed wybraniem od dołu wyściółki, żeby obniżyć dno- wypadły 4 pisklaki, włożone z powrotem przeżyły, jak i ten wystawiający dzioba. A w wyściółce były sznurki, pióra kur, nitki, sierść psa, słoma, trawa...

Wracając do tematu - wczoraj żurawi już kilkanaście zaobserwowałem w czasie 10km spaceru.

jaras63 - 2019-03-01, 21:54

"Moje" żurawie przyleciały tydzień temu. W sobotę para okrążyła naszą wieś, "dała głos" - chyba zameldowała powrót i poleciała na swoje bagna (a jest ich tutaj sporo - tych bagien czyli).
Tylko patrzeć bocianów ( na Józefa powinny już być w gniazdach - a to za parę dni :-D ).

węzełek - 2019-03-01, 23:51

U nas żurawie zimowały, około 300 osobiników, gęsi również nie odleciały, z tym ,ze ich było w zależnosci od dnia tak pomiędzy 2000 a 3000 osobników, głównie gęgawy, ale zdarzały się też gęsi północne. Poniżej film z przylotu na odpoczynek , po śniadaniu na polach
https://www.youtube.com/watch?v=FPNc80D4KwY

jaras63 - 2019-03-02, 00:23

To może te "moje" żurawie zimowały u Ciebie, to tylko ok. 40 kilometrów wzdłuż Wisły ;-)
Tobo - 2019-03-02, 07:31

Czy na zdjęciu DSCN7534.JPG w tle bieliki siedzą?
Tobo - 2019-03-03, 19:27

Nad Narwią wiosna, gęsi tysiące, łabędzie krzykliwe, pierwsze czajki, bataliony...
węzełek - 2019-03-03, 21:20

jaras63 napisał/a:
To może te "moje" żurawie zimowały u Ciebie, to tylko ok. 40 kilometrów wzdłuż Wisły ;-)
Wszystko jest możliwe ;-)
węzełek - 2019-03-03, 21:22

Tobo napisał/a:
Czy na zdjęciu DSCN7534.JPG w tle bieliki siedzą?


Tak, te akurat w drugim piórze, były jeszcze dorosłe które siedziały na drzewach.

Tupi - 2019-03-06, 13:43

byłem dziś na Bagnach Nietlickich i nad Łuknajnem
na mokradłach mnóstwo żurawi i gęsi , widziałem również orlika
na Łuknajnie już sporo łabędzi , widoczne również rybołowy i bieliki - lodu brak

węzełek - 2019-03-06, 14:21

Tupi napisał/a:
byłem dziś na Bagnach Nietlickich i nad Łuknajnem
na mokradłach mnóstwo żurawi i gęsi , widziałem również orlika
na Łuknajnie już sporo łabędzi , widoczne również rybołowy i bieliki - lodu brak


Rybołowy ? To chyba pomyliły Ci się pory roku?

Tupi - 2019-03-06, 16:53

węzełek napisał/a:
Tupi napisał/a:
byłem dziś na Bagnach Nietlickich i nad Łuknajnem
na mokradłach mnóstwo żurawi i gęsi , widziałem również orlika
na Łuknajnie już sporo łabędzi , widoczne również rybołowy i bieliki - lodu brak


Rybołowy ? To chyba pomyliły Ci się pory roku?


ornitologiem nie jestem ,ale wg mnie na 100% rybołów ( 2 sztuki widziałem) - może też wcześniej przylatują(niby normalnie w kwietniu)
wyglądały jak rybołowy i polowały jak rybołowy

Tobo - 2019-03-06, 17:38

Rybołowy przelotne (wiosną) można u "nas" zaobserwować.
węzełek - 2019-03-06, 17:54

Tobo napisał/a:
Rybołowy przelotne (wiosną) można u "nas" zaobserwować.


ale na początek marca z Afryki to raczej cieżko przylecieć. Na koniec się zdarzały. Z resztą sprawdziłam mapę wystąpien, i na razie nikt z obserwatorów nie zgłsił rybołowa.Tupi, możliwe, że widziałeś myszołowy zwyczajne wersji jasnej , lub myszołowa włochatego ? Posiadasz jakieś zdjęcia tej obserwacji ?

szg - 2019-03-06, 18:10

węzełek napisał/a:
.....myszołowy zwyczajne wersji jasnej , lub myszołowa włochatego ?

Ania, szacun za znajomość ornitologii, ja tych gości nie znam :shock: :oops: .

Tobo - 2019-03-06, 18:12

Włochatego poznasz zimą głównie, łatwy do identyfikacji - jak leci pod ogonem ma "biało" ;-)
węzełek - 2019-03-06, 18:24

Tobo napisał/a:
Włochatego poznasz zimą głównie, łatwy do identyfikacji - jak leci pod ogonem ma "biało" ;-)

Na wierzchu ogona rónież ;0 ale to nie jest reguła, bo są zwyczajne które mają podobne umaszczenie.

Tupi , wiesz ja nie neguję, tylko się dziwię, świetnie by było jak byś miał zdjęcia, to była by pierwsza obserwacja tego gatunku w tym roku. Ta zima jest tak pokręcona, że wszystko jest możliwe :roll:

węzełek - 2019-03-06, 18:25

szg napisał/a:
węzełek napisał/a:
.....myszołowy zwyczajne wersji jasnej , lub myszołowa włochatego ?

Ania, szacun za znajomość ornitologii, ja tych gości nie znam :shock: :oops: .


Grzesiu padłam ze śmiechu, fajny tekst ;-)

Tupi - 2019-03-09, 15:21

nie mam fotki niestety - miałem tylko lornetkę , a na foto z tel były za daleko
wydaje mi się jednak i jestem tego w zasadzie pewny ,że to nie były myszołowy - nie widziałem jeszcze myszołowa pikującego do wody:)

Tobo - 2019-03-10, 08:52

Przypadkiem znalazłem zdjęcia budek - po sezonie lęgowym mazurków. Wyściółka sięga do otworu.
Rafał1960 - 2019-03-11, 00:23

Front trzeba robić z grubszej dechy. Wtedy nawet jak kot włoży łapę to nie ma jak gmerać w środku. Zobacz w linku jak wygląda front z nabitą dodatkową dechą.

Strona może pomóc wielu zamiłowanym ornitologom.
Żeby nie było, nie mam powiązań z firmą z linka. Raz kolega zamówił, są lęgi i przyroda ma wsparcie
..http://ussuri.pl/shop/budki-legowe-dla-ptakow

Tobo - 2019-03-11, 19:23

Moje budki koło domu wiszą od lat 10 (jak się na wieś wyniosłem), a i wcześniej wieszałem po lasach. Mniej niż 4 w sezonie nie mam od wielu lat, wszystkie zajęte :-) - więc nawet jak nie są idealne - są skuteczne. Wymiary brałem z porad ornitologów, dechy grube, a jak cienkie to tak jak radzisz front z dokładką. Te z linka od razu bym zmienił pokrycie dachowe i sposób zamykania.
Ptakom bywa, że i wystarczy stara micha na strychu - poniżej mazurki, które jakimś cudem spadły z dachu na strych w trakcie remontu- rodzice nie porzucili, przez otwarte okno wykarmili i wszystkie 4 wyfrunęły ku mojej wielkiej radości. Wielka frajda pomaganie ptakom!

Tobo - 2019-03-12, 17:03

Szpak już ma samiczkę, szybko! Pośpiewał chwilę i już ma...
węzełek - 2019-03-12, 18:13

Tupi napisał/a:
nie mam fotki niestety - miałem tylko lornetkę , a na foto z tel były za daleko
wydaje mi się jednak i jestem tego w zasadzie pewny ,że to nie były myszołowy - nie widziałem jeszcze myszołowa pikującego do wody:)


Jak coś takiego jeszcze Ci się przytrafi, to aparat(komórkąę) przystawia się do lornetki i zdjęcia wychodzą jako takie, .... wszystkie tak mam robione ;-)

Emill`76 - 2019-03-12, 19:00

A u mnie za płotem własnie wycinają las pod działki budowlane :evil: Czy przypadkiem od 1.03 nie zaczął się okres ochronny ptaków i w zwiazku z tym zakaz wycinki, bez wyjątkowego powodu ?
Tobo - 2019-03-12, 19:48

Cytat ze strony gminy Kurylówka (pierwsze mi wyskoczyło w google, z sensem napisane): "Należy przypomnieć, że okres lęgowy ptaków (1 marca – 15 października) to czas, w którym ptaki dobierają się w pary, składają jaja i wychowują młode. Jest to również okres specjalnej ochrony ich siedlisk i miejsc gniazdowania, czyli – w wielu przypadkach - drzew.
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz. U. z 2016 r., poz. 2183), w okresie lęgowym zakazane jest m.in.:

niszczenie siedlisk lub ostoi będących obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania,
niszczenie, usuwanie lub uszkadzanie gniazd,
umyślne płoszenie lub niepokojenie w miejscach rozrodu lub wychowu młodych.
W związku z powyższym usuwanie drzew, stanowiących ostoję lub miejsce gniazdowania ptaków - również tych na działkach osób prywatnych - jest niemożliwe, bez specjalnego zezwolenia, wydanego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Wyjątek stanowi konieczność przeprowadzenia wycinki z powodów bezpieczeństwa lub wówczas, gdy drzewo jest chore lub martwe.

Zlekceważenie powyższych zakazów stanowi wykroczenie z art. 131 pkt 14) ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 142 z późn. zm.), które zagrożone jest karą aresztu lub grzywny.

W następstwie, będąc świadkiem lub dowiadując się o planach wycinki drzew, między marcem a październikiem, na których są (lub podejrzewając, że są) gniazda, jak również drzew będących w bliskiej okolicy gniazd, należy poinformować właściciela terenu o tym, że taka wycinka będzie niezgodna z prawem."

Emill`76 - 2019-03-12, 21:08

Dzieki Tomku. Wiem co robić w takim razie...
Tobo - 2019-03-12, 21:13

Powodzenia! Próbowałem kiedyś, ehhh, szkoda słów, odreagowuję wieszając budki...
Emill`76 - 2019-03-12, 22:06

Tobo napisał/a:
Powodzenia! Próbowałem kiedyś, ehhh, szkoda słów, odreagowuję wieszając budki...


W lasku bytują m.in i dudki i dzięcioły, będące pod ochroną. Rozumiem, że własność prywatna....ale czas wycinki można odpowiednio planować ...

mazury.info.pl - 2019-03-12, 22:30

Emill`76 napisał/a:
A u mnie za płotem własnie wycinają las pod działki budowlane :evil: Czy przypadkiem od 1.03 nie zaczął się okres ochronny ptaków i w zwiazku z tym zakaz wycinki, bez wyjątkowego powodu ?


To chyba nie dotyczy lasów.

Rafał1960 - 2019-03-13, 08:08

Emill`76 napisał/a:
A u mnie za płotem własnie wycinają las pod działki budowlane :evil:

Każdy chciałby mieszkać w lesie, ale bez wycięcia drzew nie da się zbudować domu :lol:

Tobo - 2019-03-13, 16:40

No tak, tylko dlaczego nie wyciąć zgodnie z prawem ( oczywiście pomijam sumienie, szacunek dla innych mieszkańców naszej planety...) :cry:
Emill`76 - 2019-03-13, 19:01

Dzwoniłem dzisiaj do wydziału ochrony środowiska w UM , czyli organu który w ramach swoich kompetencji, wydaje pozwolenia na wycinkę drzew. No więc sytuacja wygląda tak, że wycinka faktycznie nie jest możliwa po 1.03 do pazdziernika , jeśli wystepują gniazda ptaków chronionych . Chcąc zablokować wycinkę, należałoby udowodnić, że takowe tam wystepują.....
Globus - 2019-03-14, 16:44

U mnie też widziałem pierwszego szpaka i jakoś rozśpiewało się w drzewach :mrgreen:
włodek67 - 2019-03-14, 17:27

U mnie na placu mam kilka Kosów gniazdujących w tujach. Nie wiem czy wczorajszego wieczora nie było jakichś walk godowych, bo rano znalazłem na trawniku jednego martwego. Szkoda. :-(
Rafał1960 - 2019-03-14, 19:25

U mnie lata taki miglanc. Przeczesuje trawnik i szuka różnych śmieci i żarcia
Niestety foto z telefonu przez szybę w oknie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group