Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

INNE - ASF

maciek 24 - 2018-01-30, 08:21
Temat postu: ASF
Skoro nie chcecie rozmawiać na tematy zeglarskie to wrzucę kolejny kontrowersyjny wątek .Tak się składa ,że jestem hodowcą świń , pewnie już niedługo :-D .Zagrożeniem jest ASF Afrykański pomór swiń którego głównym wektorem są dziki .uważam że bez ograniczenia populacji dzików nie ma mowy o skutecznej walce z tą chorobą .napotyka to jednak na opór społeczeństwa ,kół łowieckich itp. Moje pytanie ;Czy ograniczenie populacji dzików powinno być priorytetem w tej sytuacji czy trzeba wygasić produkcje trzody ?
Ps chciałbym aby ta dyskusja była merytoryczna , liczę sie z tym ,że może jej wcale nie być ale proszę o jedno zanim coś napiszemy pomyslmy dwa razy. Pozdrawiam Maciek

zenek - 2018-01-30, 08:45

Maćku obawiam się, że pytasz kompletnych laików w rzeczonym temacie. W przypadku dyskusji o sytuacji na drodze każdy zabiera głos na podstawie swojego doświadczenia i wiedzy.
Jeżeli chodzi o ASF, to chyba wielu użytkowników związanych z hodowlą i łowiectwem nie ma. Chociaż jeden myśliwy na pewno jest. Może wywołałeś do do tablicy :-P ?

Ja odpowiem tak. Kilka lat temu podobny temat królował w mediach. A mianowicie "ptasia grypa", która uderzała w hodowców drobiu. Jak znaleziono jakiegoś martwego łabędzia, to pojawiało się natychmiast kilka stacji telewizyjnych i kilkanaście radiowych. Łabędzia pocztą lotniczą dostarczano do Puław do PIW-etu i tłum dziennikarzy oczekiwał pod bramą Instytutu na wyniki badań.
Teraz o "ptasiej grypie" nikt nie słyszy. Czy łabędzie przestały padać? Czy problem sam się rozwiązał? Czy może kilka lat temu był nadmiernie wydumany? A więc, czy ASF jest rzeczywistym problemem? Czy może podobnym do "ptasiej grypy"?

Emill`76 - 2018-01-30, 08:58

Maćku , u nas pogłowie spadło na psy ... nie będę się rozpisywał dlaczego , Ty zapewne doskonale się orientujesz . Nie będę tego rozwijał bo wątek trafiłby wkrótce do politycznego ;-)
W każdym razie mamy realnie ok 10 mln świń . Nasi zachodni sąsiedzi Niemcy , przynajmniej 4 krotnie więcej ... i już działają . Minister rolnictwa uruchomił specjalny budżet , którego środki mają być ZACHĘTĄ ... a landy wypłacać będą myśliwym po 25 € :

- za ustrzelenie warchlaków o wadze do 25 kilogramów,
- za odstrzał starszych loch, których warchlaki nie potrzebują już opieki,
- za każdy dzień polowania z psami myśliwskimi z pomocą przewodnika psów przy przekroczeniu terytorium łowieckiego.

Z tego co słyszałem pogłowie dzika ma być ograniczone o 20% . W zeszłym tygodniu "branżę" obiegła informacja o stwierdzeniu na terenie DE kilku padłych dzików - chorych na ASF . Niemcy póki co dementują to i twierdzą, że ktoś zapuścił fake`a....

Emill`76 - 2018-01-30, 09:18

zenek napisał/a:

Teraz o "ptasiej grypie" nikt nie słyszy. Czy łabędzie przestały padać? Czy problem sam się rozwiązał? Czy może kilka lat temu był nadmiernie wydumany? A więc, czy ASF jest rzeczywistym problemem? Czy może podobnym do "ptasiej grypy"?


Zenku problem zapewne będzie wracał od czasu do czasu, ale z tego co słyszałem , nad ogniskami wirusa ptasiej grypy łatwiej zapanować. Wprowadzono też programy bio-asekuracji, uchraniające hodowle i możliwości rozprzestrzeniania choroby. Na razie odpukać jest spokojnie ...

darkor54 - 2018-01-30, 12:36

O tym, że populacja dzików się bardzo rozrosła było słychać już dawno. znam gminy, gdzie na żądanie rolników wójtowie zgadzali się na zwiększony limit odstrzału. Sam zeszłej zimy doznałem niemałego zdziwienia jak zobaczyłem port w Niedźwiedzim Rogu zryty przez dziki - wg. informacji właściciela przychodziły watahy liczące po ponad 100 sztuk. Nie będę wkładał kija w mrowisko - ale od dawna wiadomo, że jest potrzeba regulacji populacji zwierząt dzikich i to nie tylko z powodu strat gospodarczych. Nadmierny rozrost populacji zagraża wyginięciu innej czyli zubożeniu bioróżnorodności a jej zachowanie jest celem tzw. rozwoju zrównoważonego. Ale niestety przyjęła się bardzo nośna retoryka dot. myśliwych. Sam nie poluje, drażnią mnie niektóre zwyczaje wprowadzane przez myśliwych "noworyszy" - chociażby te związane z przyjęciem nowych członków, które widzieliśmy w telewizji. Ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym łowiectwem i zasadami klasycznego myślistwa. A jednocześnie czy chcemy czy nie populacja zwierząt musza być regulowane bo inaczej dzik albo inne zwierzę zaatakuje nas lub nasze dzieci w centrum miejscowości - taki był ostatnio przypadek w podwarszawskiej miejscowości, w której mieszkam.Problem ASF oczywiście wpisuje się jakoś w to o czym pisałem wyżej.
Emill`76 - 2018-01-30, 12:54

darkor54 napisał/a:
O tym, że populacja dzików się bardzo rozrosła było słychać już dawno. znam gminy, gdzie na żądanie rolników wójtowie zgadzali się na zwiększony limit odstrzału. Sam zeszłej zimy doznałem niemałego zdziwienia jak zobaczyłem port w Niedźwiedzim Rogu zryty przez dziki - wg. informacji właściciela przychodziły watahy liczące po ponad 100 sztuk. Nie będę wkładał kija w mrowisko - ale od dawna wiadomo, że jest potrzeba regulacji populacji zwierząt dzikich i to nie tylko z powodu strat gospodarczych. Nadmierny rozrost populacji zagraża wyginięciu innej czyli zubożeniu bioróżnorodności a jej zachowanie jest celem tzw. rozwoju zrównoważonego. Ale niestety przyjęła się bardzo nośna retoryka dot. myśliwych. Sam nie poluje, drażnią mnie niektóre zwyczaje wprowadzane przez myśliwych "noworyszy" - chociażby te związane z przyjęciem nowych członków, które widzieliśmy w telewizji. Ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym łowiectwem i zasadami klasycznego myślistwa. A jednocześnie czy chcemy czy nie populacja zwierząt musza być regulowane bo inaczej dzik albo inne zwierzę zaatakuje nas lub nasze dzieci w centrum miejscowości - taki był ostatnio przypadek w podwarszawskiej miejscowości, w której mieszkam.Problem ASF oczywiście wpisuje się jakoś w to o czym pisałem wyżej.


W zasadzie niemal cała Białołęka jest zryta przez dziki . Okoliczne trawniki nawet w centrum osiedla ... nie było tego kiedyś .... Całe watahy biegają .

zenek - 2018-01-30, 13:04

Emill`76 napisał/a:
W zasadzie niemal cała Białołęka jest zryta przez dziki . Okoliczne trawniki nawet w centrum osiedla ... nie było tego kiedyś .... Całe watahy biegają .
Rodzi się zatem pytanie-co jest tego przyczyną? Czy nadmierny wzrost populacji dzików? Czy może dużo łatwiejszy dostęp do pożywienia? Na dokładkę smaczniejszego niż to z lasów i pól, którym dziki zmuszone były się żywić.
Emill`76 - 2018-01-30, 13:24

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
W zasadzie niemal cała Białołęka jest zryta przez dziki . Okoliczne trawniki nawet w centrum osiedla ... nie było tego kiedyś .... Całe watahy biegają .
Rodzi się zatem pytanie-co jest tego przyczyną? Czy nadmierny wzrost populacji dzików? Czy może dużo łatwiejszy dostęp do pożywienia? Na dokładkę smaczniejszego niż to z lasów i pól, którym dziki zmuszone były się żywić.


Zdecydowanie wzrost populacji . Poniekąd nie tylko dzików .

zenek - 2018-01-30, 13:25

Emill`76 napisał/a:
Zdecydowanie wzrost populacji . Poniekąd nie tylko dzików .
No więc teraz trzeba szukać przyczyny tego wzrostu.
Emill`76 - 2018-01-30, 13:30

Takie widoczki nie są nam obce ;-)
Emill`76 - 2018-01-30, 13:36

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Zdecydowanie wzrost populacji . Poniekąd nie tylko dzików .
No więc teraz trzeba szukać przyczyny tego wzrostu.


Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....

zenek - 2018-01-30, 13:44

Emill`76 napisał/a:
Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
Być może. Mam jednak spore wątpliwości czy to zmniejszony odstrzał spowodował wzrost populacji dzików. O ile mi wiadomo, to koła łowieckie nie narzekają na brak chętnych.
Emill`76 - 2018-01-30, 13:49

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
Być może. Mam jednak spore wątpliwości czy to zmniejszony odstrzał spowodował wzrost populacji dzików. O ile mi wiadomo, to koła łowieckie nie narzekają na brak chętnych.


Zapewne czynników, które przyczyniły się do tego nadmiernego wzrostu jest więcej . Dziś aby zapanować nad pewną "równowagą" odstrzał jest konieczny.

Pojawiają się nawet pomysły , jak zagospodarować cenny surowiec ;-)

http://biznes.gazetaprawn...o-promocja.html

darkor54 - 2018-01-30, 14:52

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
Być może. Mam jednak spore wątpliwości czy to zmniejszony odstrzał spowodował wzrost populacji dzików. O ile mi wiadomo, to koła łowieckie nie narzekają na brak chętnych.

Zenku były i są określane "kwoty" odstrzału w poszczególnych gminach. Decydują o tym wójtowie. Populacja się rozrastała chociażby z powodu działań prewencyjnych i zapobieganiu chorobom - mniej zwierząt padało ale kwoty odstrzału pozostały takie same. Na efekty nie trzeba było długo czekać. To co z dzikami dzieje się także z innymi gatunkami - chociażby z kormoranem, bobrem ale także norką amerykańską itp. Dziki stały się groźne ze względu na ASF - ten wirus nie zna granic a do tej pory były obszary, gdzie dzików się nie strzelało - to wszystko razem złożyło się na taki a nie inny stan i Maciek słusznie zauważa, że dla prowadzenia działalności wytwórczej w rolnictwie staje się to groźne - w efekcie może się to też obić na nas zwykłych konsumentach szynki czy schabowego. No chyba, że przejdziemy na wegetarianizm ;-) :lol:
Oczywiście trzeba dołożyć do tego cały "czarny pr" wokół myśliwych (nie neguję, że sami się do niego też przyczynili przez swoje nieodpowiedzialne i niegodne cywilizowanych ludzi zachowania). Pamiętajcie proszę, że myśliwi to nie tylko ci, którzy mając wszystko postanowili "zabłysnąć" w otoczeniu. To także ci, którzy dbają o zwierzynę, jej stan zdrowotny a "strzał na komorę" wcale nie jest głównym celem ich działań.

Emill`76 - 2018-01-30, 16:07

darkor54 napisał/a:
w efekcie może się to też obić na nas zwykłych konsumentach szynki czy schabowego. No chyba, że przejdziemy na wegetarianizm ;-) :lol:
.


Darku, zwykłych konsumentów dotknie to bezpośrednio najmniej . Niestety , wskutek wielu błędów poczynionych przez kolejne ekipy , te nasze marne pogłowie w ilośći ok 10 mln sztuk ma znikome znaczenie w kontekście dostępności i cen wieprzowiny w sklepach . W zależności od tego gdzie robisz zakupy, szanse zakupu stricte polskiej wieprzowiny można ocenić na 20-30% . Resztę stanowi import z Niemiec, Hiszpanii, Danii, Holandii , Belgii, Francji ....
Skutki ASF w Polsce to ogromny cios głównie w polskich hodowców i polskie ubojnie. W praktyce oznacza m.in zablokowanie eksportu .

maciek 24 - 2018-01-30, 16:46

Widzę ,że coś się dzieje może trochę sprecyzuje swoje pytanie bo Zenek mówi ,że nie ma wielu hodowców trzody na tym forum , ale są konsumenci karkówki, boczku ,schabowego itd. pytanie ;czy jest wam obojętne czy zjadacie schabowego z polskiej świni wyhodowanej przez polskiego rolnika czy po prostu kupujecie w biedronce i jest wam wszystko jedno skąd pochodzi . Darek w ostatnim poście zauważył ten problem , ja go trochę rozwinę . Oczywiście można sprowadzić do Polski wszystko co chcemy, możemy przestać produkować różne towary nie tylko rolnicze ,tylko jak będziemy wytwarzać PKB Uważam ,że nasze położenie geograficzne umożliwia nam korzystanie z zasobów ziemi w taki sposób żebyśmy byli samowystarczalni żywnościowo a nawet czerpać zyski z exportu żywności a dzieje się coś odwrotnego .Nie mogę tego zrozumieć , ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ,będzie więcej czasu na żagle.
Emill`76 - 2018-01-30, 18:10

maciek 24 napisał/a:
Widzę ,że coś się dzieje może trochę sprecyzuje swoje pytanie bo Zenek mówi ,że nie ma wielu hodowców trzody na tym forum , ale są konsumenci karkówki, boczku ,schabowego itd. pytanie ;czy jest wam obojętne czy zjadacie schabowego z polskiej świni wyhodowanej przez polskiego rolnika czy po prostu kupujecie w biedronce i jest wam wszystko jedno skąd pochodzi . Darek w ostatnim poście zauważył ten problem , ja go trochę rozwinę . Oczywiście można sprowadzić do Polski wszystko co chcemy, możemy przestać produkować różne towary nie tylko rolnicze ,tylko jak będziemy wytwarzać PKB Uważam ,że nasze położenie geograficzne umożliwia nam korzystanie z zasobów ziemi w taki sposób żebyśmy byli samowystarczalni żywnościowo a nawet czerpać zyski z exportu żywności a dzieje się coś odwrotnego .Nie mogę tego zrozumieć , ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ,będzie więcej czasu na żagle.


Maćku, ten pociąg już odjechał.... zatrzymać się go nie da. Całe szczęście, że chociaż branża mleczna i drobiarska trzyma się póki co solidnie ...
Pytasz czy obojętne jest spożywanie mięsa ze świni polskiej czy zagranicznej. A ja się pytam, skąd ten biedny konsument ma wiedzieć co kupuje...? Przy obecnym sposobie oznakowywania, nie sposób ustalić pochodzenia surowca. Może to jedynie ustalić sanepid lub inspekcja weterynaryjna, po prześledzeniu dokumentów ....

Tobo - 2018-01-30, 19:11

Możliwe, że te "miejskie" dziki traktują miasto, przedmieścia jako ostoję, wiedzą, że tu się do nich nie strzela? Koło mnie (10km w linii prostej od Łomży, tereny polno-leśne) dzików jest zdecydowanie mniej, co widzę po ilości tropów i zrytych łąk.
maciek 24 - 2018-01-30, 20:21

Masz rację Emil oznakowanie wyrobów mięsnych praktycznie nie istnieje ,próbowaliśmy wiele razy z różnymi organizacjami z branży mięsnej wprowadzić oznakowanie naszej wieprzowiny ale współpraca z zakładami mięsnymi nie układa nam się na zasadzie partnerskiej ,jedyne rozwiązanie to własny zakład ale tu potrzeba wsparcia finansowego i organizacyjnego ,przegapilismy prywatyzację Sokołowa i teraz płacimy frycowe . Zgadzam się też z tobą ,że pociąg z wieprzowiną już odjechał byc może pozostanie nam niszowa działalność tzw Szyneczka Babuni
Emill`76 - 2018-01-30, 20:48

maciek 24 napisał/a:
Masz rację Emil oznakowanie wyrobów mięsnych praktycznie nie istnieje ,próbowaliśmy wiele razy z różnymi organizacjami z branży mięsnej wprowadzić oznakowanie naszej wieprzowiny ale współpraca z zakładami mięsnymi nie układa nam się na zasadzie partnerskiej ,jedyne rozwiązanie to własny zakład ale tu potrzeba wsparcia finansowego i organizacyjnego ,przegapilismy prywatyzację Sokołowa i teraz płacimy frycowe . Zgadzam się też z tobą ,że pociąg z wieprzowiną już odjechał byc może pozostanie nam niszowa działalność tzw Szyneczka Babuni


Maćku, a gdyby wrócić do korzeni i spróbować z tradycyjnymi naszymi rasami ...złotnicka pstra czy puławska. Do tego tradycyjne karmienie, bez " dodatków" . W kurczaku to zadziałało ! Coraz więcej sprzedaje się kurczaka tzw. Zagrodowego , karmionego naturalnie . Mimo, że droższy , walory smakowe bez porównania. Wieprzowiny "tradycyjnej" , nie ma na naszym rynku i jest to pewna nisza. Zresztą z branży jesteś... wiesz dobrze , że obecna wieprzowina ma niewiele wspólnego z tą, która była 20 czy 30 lat temu. O ile szybciej rosną świnie , jak są genetycznie "układane" itp.

Tobo - 2018-01-30, 21:03

Maćku - a jak myślisz z tymi dzikami "miejskimi? Może coś być na rzeczy w moich domysłach?
maciek 24 - 2018-01-30, 21:28

Tomek dzik jest dziki dzik jest zły....ale nie jest głupi jak w mieście ma spokój bo tylu obrońców natury to po co mu użerać się z chłopami o kukurydzę :-D
Tupi - 2018-01-30, 22:25

Emill`76 napisał/a:
maciek 24 napisał/a:
Masz rację Emil oznakowanie wyrobów mięsnych praktycznie nie istnieje ,próbowaliśmy wiele razy z różnymi organizacjami z branży mięsnej wprowadzić oznakowanie naszej wieprzowiny ale współpraca z zakładami mięsnymi nie układa nam się na zasadzie partnerskiej ,jedyne rozwiązanie to własny zakład ale tu potrzeba wsparcia finansowego i organizacyjnego ,przegapilismy prywatyzację Sokołowa i teraz płacimy frycowe . Zgadzam się też z tobą ,że pociąg z wieprzowiną już odjechał byc może pozostanie nam niszowa działalność tzw Szyneczka Babuni


Maćku, a gdyby wrócić do korzeni i spróbować z tradycyjnymi naszymi rasami ...złotnicka pstra czy puławska. Do tego tradycyjne karmienie, bez " dodatków" . W kurczaku to zadziałało ! Coraz więcej sprzedaje się kurczaka tzw. Zagrodowego , karmionego naturalnie . Mimo, że droższy , walory smakowe bez porównania. Wieprzowiny "tradycyjnej" , nie ma na naszym rynku i jest to pewna nisza. Zresztą z branży jesteś... wiesz dobrze , że obecna wieprzowina ma niewiele wspólnego z tą, która była 20 czy 30 lat temu. O ile szybciej rosną świnie , jak są genetycznie "układane" itp.


o to to - myślę ,że bardzo dobry pomysł i wcale nie niszowy

maciek 24 - 2018-01-31, 07:47

Super potrzeba mi dwóch wspólników ,czytając posty Emila byłby dobrym technologiem produkcji a Tupi patrząc na lokalizację zająłby się dystrybucją jak się sprężymy to na WRF zorganizujemy catering .
Emill`76 - 2018-01-31, 09:46

maciek 24 napisał/a:
Super potrzeba mi dwóch wspólników ,czytając posty Emila byłby dobrym technologiem produkcji a Tupi patrząc na lokalizację zająłby się dystrybucją jak się sprężymy to na WRF zorganizujemy catering .


Maćku, a trochę z innej beczki . Czy są realne możliwości załatwienia prosiaka pod chów , takiego "nietkniętego" genetycznie ? ;-)

Kswitalski - 2018-02-01, 01:36

Emill`76 napisał/a:
Maćku, a trochę z innej beczki . Czy są realne możliwości załatwienia prosiaka pod chów , takiego "nietkniętego" genetycznie ? ;-)


W ramach chodowli przydomowej dzika?

maciek 24 - 2018-02-01, 08:12

Nie wiem Emil co właściwie miałeś na myśli mówiąc o nietkniętym genetycznie prosiaku bo tak jak kolega z Krakowa zauważył trzeba by się było cofnąć do dzika i tu kółko się zamyka :-D :-D . pytanie do kolegi z Krakowa czy to szkoła prof. Bielańskiego? pozdrawiam Maciek
Emill`76 - 2018-02-01, 09:13

maciek 24 napisał/a:
Nie wiem Emil co właściwie miałeś na myśli mówiąc o nietkniętym genetycznie prosiaku bo tak jak kolega z Krakowa zauważył trzeba by się było cofnąć do dzika i tu kółko się zamyka :-D :-D . pytanie do kolegi z Krakowa czy to szkoła prof. Bielańskiego? pozdrawiam Maciek


Maćku, miałem na myśli prosiaka , który byłby absolutnie czystej rasy np. puławskiej czy złotnickiej pstrej . Zastanawiam się , czy w obecnych realiach a w szczególności metodach osiągania pożądanych cech - np wysokiej mięsności , którą z kolei osiąga się m.in poprzez wielokrotne krzyżowanie odpowiednich ras , taka czysta puławska jest w ogóle możliwa .

maciek 24 - 2018-02-01, 13:57

Emil myślę .że czystej rasy puławskiej tej z lat 70 tych już nie zdobędziesz ja jeszcze pamiętam kiedy mój tata hodował te świnie 130 kg sztuka miała słoninę na grzbiecie na szerokość ręki w latach 80-90 tych zaczęto wprowadzać system EUROP oceny mięsności i dolew krwi puławskiej był bardzo niepożądany wiesz o co chodzi obecnie ta rasa wraca do łask jednak została uszlachetniona :-D słonina mniejsza ale pozostała pożądana cecha , tłuszcz międzymięśniowy ,o rasie złotnickiej pstrej i złotnickiej białej wiem niewiele słyszałem ,że są nawet lepsze od puławskiej jeśli chodzi o walory kulinarne myslę .ze obecne rasy poza rasami pietrain , belgijska zwisłoucha są dobrymi zarówno do hodowli jak i konsumpcji a o walorach kulinarnych głównie decyduje żywienie szczególnie w końcowym etapie tuczu.
Emill`76 - 2018-02-01, 14:40

maciek 24 napisał/a:
Emil myślę .że czystej rasy puławskiej tej z lat 70 tych już nie zdobędziesz ja jeszcze pamiętam kiedy mój tata hodował te świnie 130 kg sztuka miała słoninę na grzbiecie na szerokość ręki w latach 80-90 tych zaczęto wprowadzać system EUROP oceny mięsności i dolew krwi puławskiej był bardzo niepożądany wiesz o co chodzi obecnie ta rasa wraca do łask jednak została uszlachetniona :-D słonina mniejsza ale pozostała pożądana cecha , tłuszcz międzymięśniowy ,o rasie złotnickiej pstrej i złotnickiej białej wiem niewiele słyszałem ,że są nawet lepsze od puławskiej jeśli chodzi o walory kulinarne myslę .ze obecne rasy poza rasami pietrain , belgijska zwisłoucha są dobrymi zarówno do hodowli jak i konsumpcji a o walorach kulinarnych głównie decyduje żywienie szczególnie w końcowym etapie tuczu.


No właśnie Maćku, szczególnie złotnicka pstra najbardziej przypomina wieprzowinę z lat 80 tych . Ze 4 lata temu kolega załatwił mi półtuszę złotnickiej , ze sztuki ważącej około 120 kg . Na oko dolna klasa U , słonina na 3 palce ;-) Ale smak mięsa ...ehh !! Słonina oczywiście poszła do dębowej skrzyneczki w grubą sól na 3 miesiące ;-) Oczywiście masz rację, że końcowy etap tuczu jest kluczowy . Hodujesz też na "potrzeby własne" , od małego prosiaka ?
Na Wielkanoc przymierzam się do zakupu "Mangalicy" o ile nie trafię puławskiej lub złotnickiej . Wędlin od 10 lat nie kupuję - mam niezbędny sprzęt i wędzarnię na podwórku , więc na swoje potrzeby czynię sam ;-)

plitkin - 2018-02-01, 18:23

Emill`76 napisał/a:
..Wędlin od 10 lat nie kupuję - mam niezbędny sprzęt i wędzarnię na podwórku , więc na swoje potrzeby czynię sam ;-)


Nie kupujesz, bo wiesz... A wyobraźmy sobie, że niemalże każda osoba, znająca się na poszczególnych gałęziach branży spożywczej podejmuje podobne decyzje w zakresie swojej wiedzy: mleczarze unikają sklepowego nabiału, sadownicy nie każde jabłka ze sklepu wezmą do sklepu. Ci od kurczaków też mają wiele do powiedzenia. Ci od ryb również. I td... W takich realiach żyjemy.

Emill`76 - 2018-02-01, 19:05

plitkin napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
..Wędlin od 10 lat nie kupuję - mam niezbędny sprzęt i wędzarnię na podwórku , więc na swoje potrzeby czynię sam ;-)


Nie kupujesz, bo wiesz... A wyobraźmy sobie, że niemalże każda osoba, znająca się na poszczególnych gałęziach branży spożywczej podejmuje podobne decyzje w zakresie swojej wiedzy: mleczarze unikają sklepowego nabiału, sadownicy nie każde jabłka ze sklepu wezmą do sklepu. Ci od kurczaków też mają wiele do powiedzenia. Ci od ryb również. I td... W takich realiach żyjemy.


Wiktor, na szczęście wiele zmienia się na lepsze i od kilku lat widoczny jest trend wypadania badziewia z rynku. Konsument jest coraz zamożniejszy a przede wszystkim bardziej świadomy . Ludzie zaczynają czytać etykiety. Wędliny robię na własne potrzeby od lat , bo przede wszystkim lubię się w to bawić. Ot takie posezonowe hobby ;-) Inna sprawa, że wiem co jem ;-)

plitkin - 2018-02-01, 22:09

Czytamy etykiety, tylko co z tego? Nie dość, żęe tych etykiet nie rozumiemy to i nie wszystko z nich wyczytamy. Nie wyczytamy z nich, na przykład tego, że jemy mięso z genetycznie modyfikowanych świń. Nie wyczytamy, że ten łosoś napchany jest barwnikami i antybiotykami na etapie hodowli (czyli do samego produktu niczego nie dodali, bo dodali to na etapie życia łososia). Nie wyczytamy z etykiet, że ryby z Bałtyku zawierają metale ciężkie. Ani tego, że konsumpcja poszczególnych składników chemicznych (konserwantów) powinna być ograniczona - czyli nie powinniśmy wsuwać samych przetworów. Nie wyczytamy też, że jabłka były tryskane 2 dni przed zbiorem zamiast min. 2 tygodnie. Nie sprawdzimy zawartości azotynów i azotanów.

Choć rzeczywiście, również obserwuję, że coraz więcej osób stara się kupować lepsze rzeczy. Też uważam, że rynek spożywczy miał już swój dół jakościowy i teraz jest w fazie odbicia, szukając jakiejś kolejnej równowagi.

Tobo - 2018-02-01, 22:15

Nie znam się na mięsach, jednak wędlina tzw."sklepowa" jest u mnie ostatecznością, wiadomo, nie da rady uniknąć (urlop, imprezy, wizyty), ale eliminujemy jak się da. Sam jeszcze nie wędzę, ale może zacznę, do tej pory samodzielnie tylko piekłem i z szynkowaru.
I najzdrowsze mięso jak usmażone to już nie jest zdrowe, nie tylko surowiec ważny, ale i jak przygotowywany.

szuwarek13 - 2018-02-02, 05:59

Wczoraj u mnie po lesie biegała banda 29 chłopa w moro(stara gadała) pewnie szukali padniętych dzików , bo coś ostatnio czytałem że wojsko ma w tym pomagać?
maciek 24 - 2018-02-02, 08:20

Prosłbym administratora żeby nie ograniczał czasu na pisanie postów pisałem , pisałem a kiedy chciałem wysłać wszystko przepadło .
Emill`76 - 2018-02-02, 08:43

maciek 24 napisał/a:
Prosłbym administratora żeby nie ograniczał czasu na pisanie postów pisałem , pisałem a kiedy chciałem wysłać wszystko przepadło .


Przy dłuższych postach, dobrze zapisywać. Próbowałeś "cofnij" ?

zenek - 2018-02-02, 09:00

Emill`76 napisał/a:
Przy dłuższych postach, dobrze zapisywać. Próbowałeś "cofnij" ?
Dokładnie tak. Jak długo piszę się post i system użytkownika wyloguje bez jego wiedzy, to należy cofnąć strony w przeglądarce. A jak już się napisany post pokaże, to zaznaczyć, skopiować i wkleić.
maciek 24 - 2018-02-02, 10:58

mam chwilę więc przynajmniej jednemu odpowiem Wiktor ja póki co oświni genetycznie modyfikowanej nie słyszałem ,przynajmniej na potrzeby hodowli a żywność i pasza modyfikowana genetycznie jest np. kukurydza, soja lecz świń karmionych tą paszą nie możemy nazwać świńmi modyfikowanymi genetycznie bo nie było tam ingerencji człowieka w ich strukturę genomu .praca hodowlana czyli krzyżowanie różnych ras to nie modyfikowanie genetyczne. Zgadzam się że informacja o zawartości antybiotyków herbicydów itp. jest ogólnie mówiąc umowna. wieczorem powiem wam o ciekawszym preparacie który może być w mięsie wieprzowym a jego wpływ na stosunki damsko -męskie nie wydaje się być obojętny :-D
darkor54 - 2018-02-02, 11:29

maciek 24 napisał/a:
(...)wieczorem powiem wam o ciekawszym preparacie który może być w mięsie wieprzowym a jego wpływ na stosunki damsko -męskie nie wydaje się być obojętny :-D

No Maciek - nie ładnie .... i tak do wieczora będziemy gryźć te palce z ciekawości..... ;-) :mrgreen:

plitkin - 2018-02-02, 12:19

Maćku, faktycznie moze zle napisalem. Wypadlem z branzy juz kilkanascie lat temu, a to przepasc. Zasugerowalem sie wpisem Emila, ktory zapewne zle zinterpretowalem:

Emill`76 napisał/a:
[Czy są realne możliwości załatwienia prosiaka pod chów , takiego "nietkniętego" genetycznie ? ;-)


Tez mnje to zdziwilo, bo jak handlowalem miesem to bul absolutny zakaz miesa pochodzacego od zwierzat modyfikowanych genetycznie. Ale czas leci, wiec uznalem, ze moglo sie zmienic.

maciek 24 - 2018-02-02, 20:01

Witam smakoszy wieprzowiny nie wiem czy wiecie że od kilku lat jest używany preparat do Farmakologicznej kastracji knurków ma o za zadanie wyeliminować przykry zapach knura ale jak to wszystkie leki ma działanie uboczne knurom zmniejszają się jądra i tracą libido jaki jest metabolizm tego preparatu i jak długo pozostaje w mięsie tego na etykietach nie piszą .na szczęście jest na razie mało popularny wśród hodowców choć organizacje zielonych mocno go lansują żeby zmniejszyć cierpienie knurków nie robią tego bezinteresownie jak można się domyśleć tym bardziej ,że producent jest monopolistą w tej branży.
darkor54 - 2018-02-02, 20:12

:shock: chyba jednak trzeba będzie przejść na wegetarianizm....
Emill`76 - 2018-02-02, 20:20

plitkin napisał/a:
Maćku, faktycznie moze zle napisalem. Wypadlem z branzy juz kilkanascie lat temu, a to przepasc. Zasugerowalem sie wpisem Emila, ktory zapewne zle zinterpretowalem:

Emill`76 napisał/a:
[Czy są realne możliwości załatwienia prosiaka pod chów , takiego "nietkniętego" genetycznie ? ;-)


Tez mnje to zdziwilo, bo jak handlowalem miesem to bul absolutny zakaz miesa pochodzacego od zwierzat modyfikowanych genetycznie. Ale czas leci, wiec uznalem, ze moglo sie zmienic.


Inne "tknięcie" genetyczne miałem na myśli ;-) W sensie czystości rasy. Obecnie do osiągnięcia określonych pożądanych cech, tworzy się różnego rodzaju "krzyżówki" .

maciek 24 - 2018-02-02, 20:47

darkor54 napisał/a:
:shock: chyba jednak trzeba będzie przejść na wegetarianizm....

Darek jak ci powiem że grykę opryskują roundupem to z głodu umrzesz. :-D

maciek 24 - 2018-02-04, 08:02

Widzę ,że tym roudupem wystraszyłem forumowiczów .Chciałbym podziękować tym co wzięli udział w dyskusji i widzisz Zenku nie spodziewałeś się , że nawet Wiktor kiedyś otarł się o branżę mięsną .Pozdrawiam i czekam na rozmowy o regatach
plitkin - 2018-02-04, 08:20

To było całkiem glebokie zanurzenie w branżę. Robiłem m.in. rzeczy, których przede mną w Polsce współczesnej nikt nie robił ;) robiłem też rutynę, którą robili i inni.
Wiele ciekawych historii pamiętam...

Ale to stare czasy (>10 lat temu). Nie mam aktualnej wiedzy.Datego też merytorycznie w tym wątku się nie odzywam. Bo się nie znam.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group