Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

INNE - Komunikacja międzyludzka

Tynia - 2017-11-06, 11:06

Uczestniczyłam wczoraj w wykładzie nt. Zarządzania sobą, mowa była m.in o komunikowaniu się. Przeprowadzono badania, których wyniki nie są niestety przyjmowane za pewnik, bo grupa badanych nie była wystarczająco liczna, ale ja się z wynikami tych badań zgadzam i moim zdaniem cały ten wątek jest tego dowodem. Otóż badania te wykazały, że podczas komunikacji przekaz i jego intencje zapamiętujemy w 93 procentach poprzez zapamiętanie gestykulacji, emocji, tembru i intonacji głosu naszego rozmówcy. Tylko 7% zapamiętujemy na podstawie słów.
instant - 2017-11-07, 11:05

Tynia napisał/a:
...podczas komunikacji przekaz i jego intencje zapamiętujemy w 93 procentach poprzez zapamiętanie gestykulacji, emocji, tembru i intonacji głosu naszego rozmówcy.

Tylko 7% zapamiętujemy na podstawie słów.


...czyli siła przekazu werbalnego jest znikoma! Czyli na nic te rozwlekłe posty, te piętrowe cytowania i kolejne próby perswazji, skoro interlokutorzy chwycą się czasem tylko jednego sformułowania, jednego zdania czy opinii i zaczyna się niezależne życie takiego "słowa", bicie piany, dyskusje out of topic, a często wyłączanie takiej "dyskusji" do osobnego wątku.

Tynia napisał/a:
Cieszę się, że mogłam podzielić się nabytą wiedzą :-)
Niestety, na własnej skórze doświadczyłam, że fora internetowe to kiepskie miejsce do rozmów z wydźwiękiem sarkazmu, ironii czy krytyki, chyba, że bardzo dobrze znamy swojego rozmówcę również w realu, ale to też wcale nie pomaga ;-)

Nieporozumienia wywołane błędnym rozumieniem czyichś intencji są później już nie do wytłumaczenia ani językiem pisanym ani za pomocą rozmów.



Poruszony temat jest niezwykle istotny dla jakości dyskusji na forum. Może niektorym pomoże prościej formułować wypowiedzi, a innym nieco lżej je traktować.


...i oczywiście: cytowania wybiórcze, część wytłuszczeń moja
;-) :-P

Emill`76 - 2017-11-07, 11:51

7% za pomocą słów....

Dlaczego mamy dawać wiarę , że faktycznie tak jest w istocie ?? Prawdę mówiąc średnio się z tymi założeniami zgadzam . Moje nieco sceptyczne podejście być może wynika z tego że przez 20 lat pracy w handlu, przeszedłem jakieś kilkadziesiąt różnorakich szkoleń , na których tego typu zagadnienia były poruszane ;-)

extant - 2017-11-07, 12:05

Tynia napisał/a:
... Nieporozumienia wywołane błędnym rozumieniem czyichś intencji są później już nie do wytłumaczenia ani językiem pisanym ani za pomocą rozmów...

Z tego właśnie powodu warto na forach starać się możliwie pozytywnie podchodzić do wypowiedzi innych, nie starć się na siłę doszukiwać w nich jakiegoś "drugiego dna" no i oczywiście stosować... brzytwę Ockhama. :-)

instant - 2017-11-07, 13:33

Emill`76 napisał/a:
7% za pomocą słów....

Dlaczego mamy dawać wiarę , że faktycznie tak jest w istocie ?? Prawdę mówiąc średnio się z tymi założeniami zgadzam . Moje nieco sceptyczne podejście być może wynika z tego że przez 20 lat pracy w handlu, przeszedłem jakieś kilkadziesiąt różnorakich szkoleń , na których tego typu zagadnienia były poruszane ;-)


Jeśli masz odmienne dane - podaj.

Jak widać z grafiki zamieszczonej przez Justynę, są to dane z badań naukowych, podane na stronach ALK.

Ostatnie "dyskusje" na forum zdają się potwierdzać to, że ludzie zwracają uwagę wyłącznie na urywki wypowiedzi, skupiając się na niektórych słowach, które oderwane od przekazu niewerbalnego, mogą być interpretowane różnie. Już nawet na emotikony nikt nie zwraca uwagi, choć jest to substytut gestów i mowy ciała.

W postach szukają treści, które mogą posłużyć do odwrócenia ostrza sarkazmu, a nierzadko... kota ogonem ;-)

extant, pough, zenek... Oni już nie chcą ze sobą rozmawiać merytorycznie. Może już nie umieją? Przekroczyli granicę, poza którą:

Tynia napisał/a:
Nieporozumienia wywołane błędnym rozumieniem czyichś intencji są później już nie do wytłumaczenia ani językiem pisanym, ani za pomocą rozmów.


Smutno mi...

:-(

extant - 2017-11-07, 13:40

Remek, spoko, forum to nie nie jest życie, to tylko taka... zabawa ;-) - nie trzeba traktować tego AŻ TAK poważnie :-)
zenek - 2017-11-07, 13:41

instant napisał/a:
extant, pough, zenek... Oni już nie chcą ze sobą rozmawiać merytorycznie. Może już nie umieją? Przekroczyli granicę, poza którą:

Tynia napisał/a:
Nieporozumienia wywołane błędnym rozumieniem czyichś intencji są później już nie do wytłumaczenia ani językiem pisanym, ani za pomocą rozmów.


Smutno mi...

:-(
Jeżeli tak będzie przebiegała dyskusja w tym temacie, to za chwilę wróci tam skąd wyszedł!
Tynia - 2017-11-07, 13:53

instant napisał/a:


Poruszony temat jest niezwykle istotny dla jakości dyskusji na forum. Może niektorym pomoże prościej formułować wypowiedzi, a innym nieco lżej je traktować.



Tez tak uważam!! Żałuję jednak, że nie jestem ekspertem w temacie. ;-)
Na podstawie własnych przemyśleń i obserwacji jestem w stanie przypuszczać, że wielokrotnie każdy z nas czytając czyjś post wyobrażał sobie złośliwą minę piszącego. Nieważne czy post był bez emotikonów czy z emotikonami - one trochę pomagają, ale nie za dużo, poza tym też można je błędnie odczytać, albo założyć że oznaczają w danym momencie zupełnie coś innego.
Wracają - w chwili, gdy oczami wyobraźni widzę tego złośliwca nad klawiaturą to pole widzenia mi się zawęża. Nie chce dostrzec już innych intencji. A alternatyw mojego błędnego odczytania intencji może być dużo:
- źle postawił przecinek w zdaniu (miałam taką sytuację),
- zrobił błąd stylistyczny (pomylił wyrazy albo słownik zmienił je automatycznie)
- napisał coś szybko pod wpływem emocji i gdzieś wyszedł, jak wrócił - ochłonął i żałował, ale już nie mógł wyedytować
- miał zły dzień
- źle odczytał moje intencje i odpowiedział w afekcie.

Najgorzej jest nie odczytać czyjegoś żartu, zwłaszcza nie popartego emotikonem...

No i co się dzieje potem?
Szufladkujemy ludzi jako trolli, złośliwców, podłych po przekazie słownym, czyli na podstawie tego 7% informacji, które nam tak naprawdę chcą przekazać.

W moim przypadku, zanim odpiszę na czyjegoś posta (maila, list itp), który mnie wkurzył, daję sobie kilka minut. Otwieram okno, idę napić wody. Gdy wracam, czytam jeszcze raz i staram się znaleźć tyle alternatyw, ile w danym momencie potrafię. I dopiero odpisuję (albo nie - ostatnio zazwyczaj nie odpisuję :-P ).

extant - 2017-11-07, 14:00

Tynia, bardzo trafnie to opisałaś :-) Dodałbym do tego tylko jedno - forum to tylko forum i najlepiej jest nie traktować wszystkiego co tam się dzieje... zbyt poważnie. ;-)
Tynia - 2017-11-07, 14:03

Emill`76 napisał/a:
7% za pomocą słów....

Dlaczego mamy dawać wiarę , że faktycznie tak jest w istocie ?? Prawdę mówiąc średnio się z tymi założeniami zgadzam . Moje nieco sceptyczne podejście być może wynika z tego że przez 20 lat pracy w handlu, przeszedłem jakieś kilkadziesiąt różnorakich szkoleń , na których tego typu zagadnienia były poruszane ;-)


Każde badanie jest obarczone błędem. :-P

Emil, a odpowiedz sobie sam na pytanie, dzięki czemu Ty zapamiętujesz informacje? Jak rozmawiasz z kontrahentem to całkowicie skupiasz się na tym, co ma Ci do powiedzenia? Czy może patrzysz na jego ubiór, fryzurę, dopasowanie koszuli, zapach oraz czy styl mówienia i zasób słów jest na odpowiadającym Ci poziomie? Czy zwracasz uwagę na mowę ciała? W jaki sposób odczytujesz jego szczerość?? Z tego co mówi, czy z tego w JAKI SPOSÓB mówi i jak się zachowuje? :-)

Tynia - 2017-11-07, 14:04

extant napisał/a:
Tynia, bardzo trafnie to opisałaś :-) Dodałbym do tego tylko jedno - forum to tylko forum i najlepiej jest nie traktować wszystkiego co tam się dzieje... zbyt poważnie. ;-)


No tak, ale tu można "potrenować" :-P

extant - 2017-11-07, 14:05

No tak... to prawda ;-) :mrgreen:
artiosso - 2017-11-07, 14:43

Uważam, że nasze forum jest specyficzne.
Dlaczego ?
Bo większość piszących zna się z realności. Na tym forum posty kojarzymy z konkretnymi osobami i odnosimy je do tych osób tak, jak je znamy. To nie są osoby, które znamy poprzez posty. To są osoby, z którymi już kiedyś się widzieliśmy i "zarecypowaliśmy" ich cały arsenał środków, które stosuje się w kontakcie face to face.

W związku z tym to, co powszechnie występuje w kontakcie pisanym na innych forach, forach anonimowych, jako niepełny obraz interlokutora, ułomność czystego słowa pisanego w kontaktach na naszym forum występuje rzadziej.

Jeszcze jedna ważna rzecz. Nasze forum nie jest anonimowe.
Forum istnieje 9 lat . Niektórzy wchodzili tu z osobami, które wcześniej znali z realu.
Gdyby ktoś chciał dotrzeć do realnych osób z tego forum, danych osobowych, to będzie to przy dzisiejszych technikach IT bardzo łatwe. I nie chodzi mi o ukryte skrypty, zapisy, haczki IT. Wystarczy analiza ilościowa faktów tu zapisanych. Dlatego też nasze wpisy są inne, niż anonimowe ("anonimowe" ?) np. wyżywanie się w pisaniu bzdur na "gdzieś tam w necie".

pough - 2017-11-07, 15:00

artiosso napisał/a:
(...)Bo większość piszących zna się z realności.(...)

I to może być problem. Kolejne TWA* się tworzy (Pawciu, Arti, ach i och, -> wazeliny już zaczyna brakować w mieście).
Czy myślicie, że nowi użytkownicy forum wejdą śmiało do dyskusji pomiędzy ludzi tak eksponujących swoją zażyłość na forum. Myślę, że będzie trudno wejść do takiej dyskusji, bo będzie istniała obawa, że to co mają do powiedzenia może odstawać od poziomu dyskusji w TWA...

(Sorka Zenek -> chyba Ciebie uprzedziłem w tym temacie, a wątpliwości również w tej kwestii miałeś...)

artiosso napisał/a:
(...)Na tym forum posty kojarzymy z konkretnymi osobami i odnosimy je do tych osób (...)

To znowu dobrze pod warunkiem, że nie będzie to wewnętrzna dyskusja w ramach TWA*.


* TWA - Towarzystwo Wzajemnej Adoracji

Andrzej Drago - 2017-11-07, 15:05

Tynia napisał/a:
extant napisał/a:
Tynia, bardzo trafnie to opisałaś :-) Dodałbym do tego tylko jedno - forum to tylko forum i najlepiej jest nie traktować wszystkiego co tam się dzieje... zbyt poważnie. ;-)


No tak, ale tu można "potrenować" :-P


Przykro mi ale ja pisanie na forum odbieram inaczej.
Nie znam wszystkich osobiście a wielu znam bardzo powierzchownie czyli nie znam.
Nie uznaję takiego bawienia się , jeżeli mam coś do powiedzenia w dyskutowanej sprawie to mówię ( tu piszę ) .
To co piszę i jak piszę jest wyrazem mojej rzeczywistej oceny sytuacji i traktuje to poważnie.
Bo inaczej to jest strata czasu i brak szacunku dla rozmówcy.

Tynia
Też tego o czym napisałaś byłem uczony na różnych szkoleniach i dlatego staram się pisać starannie choć nie zawsze wychodzi.
Pozdrawiam Cię

zenek - 2017-11-07, 15:06

pough napisał/a:
(Sorka Zenek -> chyba Ciebie uprzedziłem w tym temacie, a wątpliwości również w tej kwestii miałeś...)
To prawda! Mam takie samo zdanie. Nie wiem na ile prawdziwe, ale pod wpływem pytania funyo dotyczącego ruchu na forum, uznałem to za jedną z głównych przyczyn!
szg - 2017-11-07, 16:09

Niewielu z Was zna czy pamięta czasy obecnego tu kiedyś TWA, ale ja pamiętam dobrze. Choć wtedy protestowałem i tak źle się to skończyło - na pudelku 8-) .
artiosso - 2017-11-07, 16:13

pough napisał/a:
artiosso napisał/a:
(...)Bo większość piszących zna się z realności.(...)

I to może być problem. Kolejne TWA* się tworzy (Pawciu, Arti, ach i och, -> wazeliny już zaczyna brakować w mieście).
Czy myślicie, że nowi użytkownicy forum wejdą śmiało do dyskusji pomiędzy ludzi tak eksponujących swoją zażyłość na forum. Myślę, że będzie trudno wejść do takiej dyskusji, bo będzie istniała obawa, że to co mają do powiedzenia może odstawać od poziomu dyskusji w TWA...

(Sorka Zenek -> chyba Ciebie uprzedziłem w tym temacie, a wątpliwości również w tej kwestii miałeś...)

artiosso napisał/a:
(...)Na tym forum posty kojarzymy z konkretnymi osobami i odnosimy je do tych osób (...)

To znowu dobrze pod warunkiem, że nie będzie to wewnętrzna dyskusja w ramach TWA*.


* TWA - Towarzystwo Wzajemnej Adoracji




Nie za bardzo wiem, jak mam potraktować Twój post.

Masz prawo do krytycznego głosu, ale glossa o wazelinie, której ma brakować w mieście, jest niekonstruktywna, a przede wszystkim złośliwa. I nie jest to wrażenie utrudnionej komunikacji słowa pisanego, tylko wyraźnie odczytana Twoja intencja, że ma być złośliwie, że trzeba było doj***ć, bo nadarzyła się ku temu okazja .

Tak, po części się z Tobą zgadzam, że stopień zażyłości znających się uczestników forum może niektórych krępować "w wejściu" na forum, w zalogowaniu się, czy też w rozpoczęciu pisania.
Ale kiedyś sam byłem (nie tak dawno) tym wchodzącym, ze skrytoczytacza stawałem się piszącym, i to, co mnie do tego forum, a nie do innego przyciągnęło, to właśnie ta atmosfera familiarności.

Może zapytajmy innych, obecnie aktywnych, a niedawno wchodzących, jakie są ich wrażenia, jak odczytują Twoją tezę, co ich "pociągnęło" do pisania na forum ? Jarek jaras63, Tomek tobo ?

I jeszcze jedno. Wskazujesz na zażyłość, która utrudnia przekaz na forum.
A ja chciałbym zwrócić uwagę na inną charakterystyczną cechę tego forum. Od razu uprzedzam, że nie traktuję tego krytycznie, wskazuję tylko na specyfikę tej cechy :
moderatorzy są pełnoprawnymi uczestnikami dyskusji. Wydaje mi się, że kiedyś czytałem o zasadach netykiety, że połączenie cechy moderatora i czynnego, pełnoprawnego członka, nie jest czynnikiem ułatwiającym komunikację na forum *SPAM*, nawet typu hobbystycznego.

Jeszcze raz podkreślam : Ty i Zenek jesteście dla mnie nieodłącznymi osobami tego forum, statystyka nie kłamie - tworzycie czynnie to forum, z resztą tak samo (odwołuję się tu tylko tym razem do statystyk), jak Mariusz extant, Paweł funyo, Andrzej Najmita (by wymienić tylko "parutysięczników"). Pomijam Zbyszka jako właściciela.



EDIT :
"wygwiazdkowanie" SPAM pojawiło się po wpisaniu przymiotnika : s połecznościow y.
To świadczy o bardzo mocnym ustawieniu filtra "antyreklamowego".

zenek - 2017-11-07, 16:34

artiosso napisał/a:
I jeszcze jedno. Wskazujesz na zażyłość, która utrudnia przekaz na forum.
A ja chciałbym zwrócić uwagę na inną charakterystyczną cechę tego forum. Od razu uprzedzam, że nie traktuję tego krytycznie, wskazuję tylko na specyfikę tej cechy :
moderatorzy są pełnoprawnymi uczestnikami dyskusji. Wydaje mi się, że kiedyś czytałem o zasadach netykiety, że połączenie cechy moderatora i czynnego, pełnoprawnego członka, nie jest czynnikiem ułatwiającym komunikację na forum *SPAM*, nawet typu hobbystycznego.
Być może byłoby lepiej aby moderatorzy byli jedynie arbitrami, tylko jest to mało realne aby komuś się chciało tylko czytać i nie zabierać głosu.
Fora poświęcone wodniakom, na które czasami zaglądam (np.SF), funkcjonują tak jak to forum jeżeli chodzi o moderatorów.

A w związku z tym, że jesteśmy jednocześnie moderatorami i zwykłymi użytkownikami narzędzia moderatorskie w stosunku do pozostałych użytkowników staram się ograniczać do minimum. Zbyszek i Robert zresztą również.

pough - 2017-11-07, 16:41

szg napisał/a:
Niewielu z Was zna czy pamięta czasy obecnego tu kiedyś TWA, ale ja pamiętam dobrze. Choć wtedy protestowałem i tak źle się to skończyło - na pudelku 8-) .

Dlatego może lepiej nie powtarzać błędu i zapobiegać powstawaniu TWA?

pough - 2017-11-07, 17:00

@artiosso

Wazelina - miała na celu tylko mocne podkreślenie zjawiska, tak by mocno zwrócić uwagę użytkowników. Widać zadziałało. :-) W żadnym przypadku nie była użyta pejoratywnie.

Moderator/użytkownik - tak jestem świadomy sytuacji, dzięki za przypomnienie. Staram się być przede wszystkim użytkownikiem forum zresztą jak użytkownicy pełniący funkcje moderatorów na innych podobnych forach.

extant - 2017-11-07, 17:00

Sugerowanie, że na forum tworzy się (i/lub istnieje) jakieś TWA - moim zdaniem - jest całkowicie pozbawione podstaw.
darkor54 - 2017-11-07, 17:44

extant napisał/a:
Sugerowanie, że na forum tworzy się (i/lub istnieje) jakieś TWA - moim zdaniem - jest całkowicie pozbawione podstaw.

Pewnie masz rację... Jednak z uwagi na specyfikę i to, że spotykamy się w realu (jest to IMHO wartość dodana) siłą rzeczy ułatwia powstawanie - nazwijmy to - nici porozumienia. W większości osoby piszące nie są anonimowe - wielu z nas pływa na własnych, rozpoznawalnych łódkach i to tez jest zaleta - możliwość spotkania na szlaku, wymiany doświadczeń i zwykłego posiedzenia w kokpicie przy szklaneczce "rudej wody na myszach". Mnie zażyłość jaka po takich spotkaniach w sposób naturalny powstaje pomiędzy użytkownikami forum nie razi. Przyznaje jednak, że zaczynam być zmęczony (o ile można to tak nazwać) dzieleniem "włosa na czworo" i nic merytorycznie nie wnoszących dyskusji o niczym. Osoby, które trochę już na forum są powinny zdawać sobie sprawę z tego, że nasze wpisy są często źródłem wiedzy dla innych a przekazywane nasze doświadczenia mogą stanowić inspirację do poszukiwań i wypracowania własnych rozwiązań przez czytającego. Zwróćcie uwagę chociażby na wątki o pływaniu w kanałach a w kanale Giżyckim (jeszcze nieoficjalnie Łuczańskim) w tym roku w szczególności. Jestem pewien, że te wpisy nie pozostały tylko w naszym gronie. Może zamiast rozwijać wątki, które generują później dyskusje X vs Y lepiej czasami odpuścić i nie reagować nerwowo?
Przepraszam - piszę trochę jak stetryczały "piernik" ale pogoda jesienna tak na mnie działa -byle do wiosny ;-)

extant - 2017-11-07, 18:07

darkor54 napisał/a:
extant napisał/a:
Sugerowanie, że na forum tworzy się (i/lub istnieje) jakieś TWA - moim zdaniem - jest całkowicie pozbawione podstaw.

Pewnie masz rację... Jednak z uwagi na specyfikę i to, że spotykamy się w realu (jest to IMHO wartość dodana) siłą rzeczy ułatwia powstawanie - nazwijmy to - nici porozumienia. W większości osoby piszące nie są anonimowe - wielu z nas pływa na własnych, rozpoznawalnych łódkach i to tez jest zaleta - możliwość spotkania na szlaku, wymiany doświadczeń i zwykłego posiedzenia w kokpicie przy szklaneczce "rudej wody na myszach". Mnie zażyłość jaka po takich spotkaniach w sposób naturalny powstaje pomiędzy użytkownikami forum nie razi...

Darku, takie "nici porozumienia" nie mają nic wspólnego z TWA i w żaden sposób nikogo nie mogą razić. :-)

artiosso - 2017-11-07, 18:12

pough napisał/a:
szg napisał/a:
Niewielu z Was zna czy pamięta czasy obecnego tu kiedyś TWA, ale ja pamiętam dobrze. Choć wtedy protestowałem i tak źle się to skończyło - na pudelku 8-) .

Dlatego może lepiej nie powtarzać błędu i zapobiegać powstawaniu TWA?



Pytanie : czy pomoże to komunikacji na Forum ?
Masz na to jakiś pomysł moderacyjny ?
Może, jeśli takie zadziałanie ma wesprzeć komunikatywność tego Forum, wprowadźmy zakaz posługiwania się realnymi imionami w postach, wprowadźmy obowiązek zwracania się do siebie tylko i wyłącznie przy użyciu nicków ?

Emill`76 - 2017-11-07, 18:34

artiosso napisał/a:

Pytanie : czy pomoże to komunikacji na Forum ?
Masz na to jakiś pomysł moderacyjny ?
Może, jeśli takie zadziałanie ma wesprzeć komunikatywność tego Forum, wprowadźmy zakaz posługiwania się realnymi imionami w postach, wprowadźmy obowiązek zwracania się do siebie tylko i wyłącznie przy użyciu nicków ?


Do tego automatyczne losowe zmiany nicków co tydzień - pewnie do ogarnięcia dla Zbyszka ;-)

I zero integracji w realu, forumowych imprez itd . Po całości ... ;-) :-P

pough - 2017-11-07, 18:37

artiosso napisał/a:
pough napisał/a:
szg napisał/a:
Niewielu z Was zna czy pamięta czasy obecnego tu kiedyś TWA, ale ja pamiętam dobrze. Choć wtedy protestowałem i tak źle się to skończyło - na pudelku 8-) .

Dlatego może lepiej nie powtarzać błędu i zapobiegać powstawaniu TWA?



Pytanie : czy pomoże to komunikacji na Forum ?
Masz na to jakiś pomysł moderacyjny ?
Może, jeśli takie zadziałanie ma wesprzeć komunikatywność tego Forum, wprowadźmy zakaz posługiwania się realnymi imionami w postach, wprowadźmy obowiązek zwracania się do siebie tylko i wyłącznie przy użyciu nicków ?

Nauczony doświadczeniem, wskazałem zjawisko, z którym jak się wydaje niektórzy (na razie w moim odczuciu w przewadze na obecną chwilę) są zgodni. Są też zdania przeciwne, choć również nauczony doświadczeniem zastanawiam się, czy te w niektórych przypadkach są z przekonania czy dla zasady (bo bez argumentów) w kontrze.

Z uwagi na podniesiony przez Ciebie problem moderator/użytkownik nie będę nic sugerował, ale chciałbym usłyszeć więcej od innych użytkowników naszego forum zanim wyciągnę jakiekolwiek wnioski, które być może później przedstawię.

extant - 2017-11-07, 19:14

Emill`76 napisał/a:
Do tego automatyczne losowe zmiany nicków co tydzień - pewnie do ogarnięcia dla Zbyszka ;-) ...

I obowiązkowo Szanowny Panie/Szanowna Pani przed każdym nickiem. ;-)
Emill`76 napisał/a:
I zero integracji w realu, forumowych imprez itd . Po całości ... ;-) :-P

A jak ... ;-) :-P

instant - 2017-11-07, 21:16

zenek napisał/a:
instant napisał/a:
extant, pough, zenek... Oni już nie chcą ze sobą rozmawiać merytorycznie. Może już nie umieją? Przekroczyli granicę, poza którą:

Tynia napisał/a:
Nieporozumienia wywołane błędnym rozumieniem czyichś intencji są później już nie do wytłumaczenia ani językiem pisanym, ani za pomocą rozmów.


Smutno mi...

:-(

Jeżeli tak będzie przebiegała dyskusja w tym temacie, to za chwilę wróci tam skąd wyszedł!



...ech :roll: I coraz mi smutniej :-(



(wytłuszczenie moje)

Tynia - 2017-11-07, 21:24

szg napisał/a:
Niewielu z Was zna czy pamięta czasy obecnego tu kiedyś TWA, ale ja pamiętam dobrze. Choć wtedy protestowałem i tak źle się to skończyło - na pudelku 8-) .

Pudelek to zdaje się portal ze zdjęciami gwiazd przyłapanych bez majtek. Określenie "pudelek" wymyślone przez Tomka Janiszewskiego nie za bardzo wg mnie pasuje i nie wiem, skąd u niego takie skojarzenie, bo nie przypominam sobie aby logował się tam jako użytkownik. Na tamtym forum goście nie mają dostępu do zdjęć, więc na tej podstawie nie mógł ocenić. ;-)

Byłam pierwszą osobą, która testowała nowe forum stworzone w całości przez NePolyaka - mojego obecnego partnera - Daniela. Obydwoje bardzo dbaliśmy o rozwój merytoryczny forum, ja sama byłam autorem wielu wątków, jak choćby o ptakach czy "kącika finansowego". Był też piękny wątek o kolejnych łódkach Sigi - tego nie było na żadnym forum. Niektóre osoby będące użytkownikami forum.mazury.info.pl są zarejestrowane również tam, może napiszą coś więcej na temat obecnego poziomu merytorycznego, bo ani ja ani Daniel od kilku lat nie jesteśmy tam czynnymi użytkownikami.

W każdym razie - weźcie proszę pod uwagę, że są tu osoby, które tamto forum tworzyły (ja) i są tu osoby, które prawdopodobnie nadal tam czynnie piszą, więc może nie powielajcie nietrafionych określeń Tomka Janiszewskiego, bo ktoś się może poczuć niefajnie.

Tynia - 2017-11-07, 21:33

Andrzej Drago napisał/a:
Tynia napisał/a:
extant napisał/a:
Tynia, bardzo trafnie to opisałaś :-) Dodałbym do tego tylko jedno - forum to tylko forum i najlepiej jest nie traktować wszystkiego co tam się dzieje... zbyt poważnie. ;-)


No tak, ale tu można "potrenować" :-P


Przykro mi ale ja pisanie na forum odbieram inaczej.
Nie znam wszystkich osobiście a wielu znam bardzo powierzchownie czyli nie znam.
Nie uznaję takiego bawienia się , jeżeli mam coś do powiedzenia w dyskutowanej sprawie to mówię ( tu piszę ) .
To co piszę i jak piszę jest wyrazem mojej rzeczywistej oceny sytuacji i traktuje to poważnie.
Bo inaczej to jest strata czasu i brak szacunku dla rozmówcy.

Tynia
Też tego o czym napisałaś byłem uczony na różnych szkoleniach i dlatego staram się pisać starannie choć nie zawsze wychodzi.
Pozdrawiam Cię


Andrzeju, ja również Cię pozdrawiam! :-) I dodam, że pisząc "potrenować" miałam na myśli "szukanie alternatyw" w odniesieniu do badania intencji naszego rozmówcy.

funyo - 2017-11-07, 23:37

zenek napisał/a:
... w związku z tym, że jesteśmy jednocześnie moderatorami i zwykłymi użytkownikami narzędzia moderatorskie w stosunku do pozostałych użytkowników staram się ograniczać do minimum. Zbyszek i Robert zresztą również.

Aż chciałoby się (złośliwie) zapytać kto to taki: Zbyszek i Robert? Czy taka poufałość to już TWA? Czy trzeba zaopatrzyć się w wazelinę? I czy w takiej samej ilości, jak w przypadku Pawcia i Artiego?
To tak w kontekście wcześniejszego postu Roberta (który, notabene, uważam za wyjątkowo niegrzeczny) i z góry przepraszam Cię, Zenku, że znowu moja uwaga dotyczy Twego wpisu - to po prostu przypadek, który wpadł mi w oko. Zero celowości. Za to myślę, że dobrze obrazuje sytuację - to oczywiste, że ludzie, którzy poznają się w realu po imieniu, razem się bawią, piją, śpiewają - potem zwracają się do siebie po imieniu także na forum. Tak robią praktycznie wszyscy.
A to że Artur artiosso zdrabnia imiona niektórych rozmówców, to taki jego foch i naprawdę nikomu postronnemu nic do tego.
To forum ma być rozrywką dla uczestników - dla mnie, którą niestety momentami przestaje być. Nie batalią o najostrzejszy język czy mistrzostwo ciętej riposty. To również nie jest encyklopedia wiedzy dla internetowych czytaczy, którą w pocie czoła tworzymy dla ich wygody. Przynajmniej ja tak tego nie traktuję - może jestem w mniejszości...
Jeśli kogoś coś to forum przy okazji nauczy, to oczywiście dobrze, ale ono ma przede wszystkim mnie bawić.

juzekp - 2017-11-07, 23:57

funyo napisał/a:
... Aż chciałoby się (złośliwie) zapytać kto to taki: Zbyszek i Robert? Czy taka poufałość to już TWA? ...

No właśnie . już jestem parę lat na forum i ciągle (jeszcze) mam z tym problemy . Oczywiście nie mam nic przeciwko zwracaniu się po imieniu - uważam to nawet za sympatyczne.
Przeto mam propozycję żeby po imieniu podawać również nik. Tym bardziej że imiona się powtarzają.

pough - 2017-11-08, 00:02

funyo napisał/a:
(...)To tak w kontekście wcześniejszego postu Roberta (który, notabene, uważam za wyjątkowo niegrzeczny)(...)

A czemu uważasz za niegrzeczny? Z powodu wazeliniarstwa? To słowo ma wiele znaczeń i synonimów między innymi:
przypochlebianie, schlebianie, kadzenie, komplementowanie, przymilność, afirmacja, akceptacja, chwalenie, czułe słówko, czułostka, komplement, laurka, miłe słówko, pean, pochlebstwo, pochwała, superlatywa...

Dziwne tylko, że nie rażą Ciebie w równym stopniu i pomijasz milczeniem niegrzeczne wypowiedzi innych użytkowników.

funyo - 2017-11-08, 00:16

Ehhh...
funyo - 2017-11-08, 00:25

pough napisał/a:

A czemu uważasz za niegrzeczny? Z powodu wazeliniarstwa? To słowo ma wiele znaczeń i synonimów między innymi:
przypochlebianie, schlebianie, kadzenie, komplementowanie, przymilność, afirmacja, akceptacja, chwalenie, czułe słówko, czułostka, komplement, laurka, miłe słówko, pean, pochlebstwo, pochwała, superlatywa...

To może oświeć mnie, jakie to znaczenie przypisujesz swojej wypowiedzi?
Cytat:

Dziwne tylko, że nie rażą Ciebie w równym stopniu i pomijasz milczeniem niegrzeczne wypowiedzi innych użytkowników.

Może i rażą, ale skoro nie dotyczą mnie bezpośrednio...

pough - 2017-11-08, 00:26

No właśnie... Ehh... ;-)

Wybierz sobie jedno z wymienionych słów...
Kadzenie czułych słówek, IMHO stwarza wrażenie TWA i powoduje, że inni niewiedząc czy będą pasować boją się odezwać i unikają TWA...

funyo - 2017-11-08, 00:31

Ehhh... :-|
Tupi - 2017-11-08, 03:58

:-)
macie problemy :))))))

Tupi - 2017-11-08, 03:59

zazdroszczę:))
extant - 2017-11-08, 06:56

funyo napisał/a:
... To tak w kontekście wcześniejszego postu Roberta (który, notabene, uważam za wyjątkowo niegrzeczny) ...

Paweł, ten post również uważam za co najmniej... nieelegancki. :-/
funyo napisał/a:
(...) To forum ma być rozrywką dla uczestników - dla mnie, którą niestety momentami przestaje być. Nie batalią o najostrzejszy język czy mistrzostwo ciętej riposty. To również nie jest encyklopedia wiedzy dla internetowych czytaczy, którą w pocie czoła tworzymy dla ich wygody. Przynajmniej ja tak tego nie traktuję - może jestem w mniejszości...
Jeśli kogoś coś to forum przy okazji nauczy, to oczywiście dobrze, ale ono ma przede wszystkim mnie bawić.

Zgadzam się z Twoim zdaniem, takie forum jak to powinno być przede wszystkim pewną formą rozrywki, miłego spędzania czasu oraz miejscem wymiany poglądów i wiedzy dla jego użytkowników. :-)

Colonel - 2017-11-08, 08:28

(jest to skrócona wersja tekstu, który opublikowałem na jednej ze stron żeglarskich dobre 7 lat temu).
Cytat:

Zanim naciśniesz ENTER policz do dziesięciu

Internet, w tym *gdzieś_tam_w_internecie*, to wspaniale medium. Po raz pierwszy w historii świata można skomunikować się w czasie rzeczywistym, bez zwłoki, z każdym człowiekiem, niezależnie od miejsca, gdzie się znajduje. Można uzyskać informację natychmiast i natychmiast można wysłać informację własną. Nie do końca, ale w znacznym stopniu uniezależniliśmy się od dobrej lub złej woli dysponentów informacji i środków jej przekazu.

Od bardzo wielu lat uczestniczę w tym wirtualnym życiu, uczestniczę w takim zakresie, jak mi to jest potrzebne i jak pozwala odporność na współczesne technologie człowieka z poprzedniej epoki. To czas dość długi, by mieć osobiste refleksje na temat komunikacji internetowej. Pozwólcie, że podzielę się nimi z Wami.

Obok licznych i oczywistych zalet, komunikacja internetowa ma też wady. Dwie z nich wydają się być najbardziej dotkliwe Na forach, grupach dyskusyjnych, *gdzieś_tam_w_internecie*, można napisać każdą bzdurę. Pół biedy, jeśli chodzi o poglądy, idee. W końcu jesteśmy ludźmi wolnymi, mamy prawo do własnego „ja” i możemy uważać o świecie, co sobie żywnie zechcemy. Z publikowanymi przez nas poglądami inni wolni ludzie z prawem do własnego „ja” mogą się zgadzać lub nie zgadzać i dawać temu wyraz. Ten proces dyskusyjny dzięki Internetowi mógłby stać się dużo łatwiejszy, niż kiedykolwiek wcześniej. Gorzej, gdy bzdura dotyczy faktów. I nie mówię tu tylko o świadomych kłamstwach rozgłaszanych w celu przeinaczania rzeczywistości, choć i takie zjawisko jak wiemy ma miejsce. Ponieważ Internet nie ma „cenzury”, ani „redaktorów merytorycznych” (tradycyjne media zdają się ostatnio też ich nie mieć), to sprostowanie bzdur pozostaje w rękach i chęciach internautów.

Ale jest druga cecha internetowej komunikacji. Nazwijmy ją skłonnością do agresji. Na forach, grupach, stronach, czatach niezwykle łatwo dochodzi do „pyskówek”, wymiany obelg, wzajemnego obrażania i obrażania się. Odstrasza to wiele cennych osób od korzystania z tej formy dialogu, powoduje, co jakiś czas spektakularne odejścia z for niektórych użytkowników.

Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy. Myślę, że różnorakie. najłatwiej powiedzieć, że pozorna anonimowość sprzyja taniej odwadze. Ale to grube uproszczenie, „wojny” są rozpętywane także przez ludzi podpisanych z imienia i nazwiska lub powszechnie znanym nickiem, także na moderowanych stronach. Można rzec, że bardzo istotny jest brak wzrokowego kontaktu z interlokutorem. Większości ludzi łatwiej się „polemizuje” z kimś, komu nie trzeba spojrzeć prosto w oczy. Pochopniej padają słowa, które w osobistym spotkaniu by nie padły. Istotnym czynnikiem jest szybkość działania. Napisanie tradycyjnego listu lub polemiki prasowej wymagało czasu, a ten sprzyjał zastanowieniu. Jak dziś widzę polemiczną wypowiedź skądinąd dojrzałego i zapewne wykształconego człowieka, napisaną niechlujnym stylem, niejasną, pełną literówek, to wiem, iż pisał ją „natychmiast, tu i teraz”, w ferworze walki, zanim dał sobie chwilę, żeby pomyśleć, że nawet nie przeczytał swego dzieła, zanim nacisnął „enter”. Sam tak robię!!! To bardzo częsty powód internetowych bojów i pyskówek. A ten sam człowiek w osobistym kontakcie jest inteligentny, sympatyczny i otwarty. Na to nakłada się powszechna, zgoła nie internetowa, nieumiejętność dyskutowania. Nie czytamy ze zrozumieniem, nie wypowiadamy się jasno, nie potrafimy się powstrzymać od polemiki z każdym drobiazgiem. Pętla się nakręca. Powszechne jest atakowanie osób, a nie dyskusja z ich poglądami, czynienie osobistych przytyków, zamiast sprecyzowania faktów stanowiących podstawę do wyrażanych poglądów. Powszechne też jest przekonanie o własnej racji i nieomylności, co w oczywisty sposób utrudnia wsłuchanie się w tok myślenia partnera, który staje się przeciwnikiem i to przeciwnikiem, którego trzeba zniszczyć, a co najmniej pokonać.

To wszystko jest dramatycznie widoczne także w grupach „zakodowanych”. I z niepokojem obserwuję, jak coraz szybciej dryfujemy, ku wrogości dwóch „obozów”, które przecież nie istnieją, bo przeciwnika mamy jednego i wspólnego – [usuniete wtrącenie polityczne]. Można by tak dalej i dalej. Ale wydaje się, że dość tu materiału do przemyśleń, a oczywiste oczywistości, które tu zawarłem, nie są takimi dla każdego. Zanim naciśniemy ENTER, policzmy do dziesięciu!!!

zenek - 2017-11-08, 08:32

funyo napisał/a:
Aż chciałoby się (złośliwie) zapytać kto to taki: Zbyszek i Robert? Czy taka poufałość to już TWA? Czy trzeba zaopatrzyć się w wazelinę? I czy w takiej samej ilości, jak w przypadku Pawcia i Artiego?
To tak w kontekście wcześniejszego postu Roberta (który, notabene, uważam za wyjątkowo niegrzeczny) i z góry przepraszam Cię, Zenku, że znowu moja uwaga dotyczy Twego wpisu - to po prostu przypadek, który wpadł mi w oko.
:-P :-) !
Taka hipotetyczna sytuacja, ale bardzo często spotykana.

Wpływa do portu kilka jachtów. Załogi pomagają sobie na wzajem zacumować. Klarują jachty i idą do portowego baru. Tam zestawiają stoliki, siadają, zamawiają na co mają ochotę i trwają rozmowy. Widać, że grupa świetnie się zna.

Ilu znajdzie się chętnych aby do takiej grupy się dosiąść i wejść w dyskusję toczoną między nimi?

To nie kto inny jak Ty postawiłeś tezę, że za brak nowych użytkowników forum i zamieranie część dyskusji winne są spory starych użytkowników. Ja stawiam drugą tezę, z którą zgodził się Robert. Po części również Artur.
Jeżeli potraktujesz to jako zarzut, to zauważ że dotyczy to również mnie, bo jak widzisz sam używam imion. Ja po prostu wskazuję przyczynę. Czy można coś z tym zrobić, to już dużo trudniejsze, bowiem trudno oczekiwać aby użytkownicy udawali, że się nie znają.
Ale można na początek zastosować pomysł juzkap aby wraz z imieniem podawać nick.


funyo napisał/a:
To forum ma być rozrywką dla uczestników - dla mnie, którą niestety momentami przestaje być. Nie batalią o najostrzejszy język czy mistrzostwo ciętej riposty. To również nie jest encyklopedia wiedzy dla internetowych czytaczy, którą w pocie czoła tworzymy dla ich wygody.
Sądzę, że jest i rozrywką i encyklopedią. No może nie w dosłownym tego drugiego słowa znaczeniu, ale sporym źródłem wiedzy na temat Mazur na pewno.
Natomiast co do jak to określiłeś "ciętych ripost", to zawsze się pojawią jak ktoś zechce wykazać błędy innych i nie przyjmuje do wiadomości, że sam alfą i omegą jednak nie jest.

extant - 2017-11-08, 08:49

Colonel napisał/a:
(...) Na to nakłada się powszechna, zgoła nie internetowa, nieumiejętność dyskutowania. Nie czytamy ze zrozumieniem, nie wypowiadamy się jasno, nie potrafimy się powstrzymać od polemiki z każdym drobiazgiem. Pętla się nakręca. Powszechne jest atakowanie osób, a nie dyskusja z ich poglądami, czynienie osobistych przytyków, zamiast sprecyzowania faktów stanowiących podstawę do wyrażanych poglądów. Powszechne też jest przekonanie o własnej racji i nieomylności, co w oczywisty sposób utrudnia wsłuchanie się w tok myślenia partnera, który staje się przeciwnikiem i to przeciwnikiem, którego trzeba zniszczyć, a co najmniej pokonać. (...)

Masz rację, niestety masz rację. :-(

Agnieszka14 - 2017-11-08, 09:09

Tupi napisał/a:
:-)
macie problemy :))))))


Sezon był taki sobie, Koleżeństwo najwidoczniej niedopływane😉

I z całym szacunkiem - na przykład taka ja - nie dołączyłam do tego forum, bo jesteście tacy fajni, tylko w poszukiwaniu szeroko pojętej żeglarskiej i mazurskiej wiedzy. Więc jeśli chcecie mieć nowych użytkowników, którzy po przeczytaniu kilku topowych wątków nie uciekną z krzykiem, to niestety chyba warto ograniczyć czasem deczko zapędy ad personam, a pisać bardziej ad rem.

extant - 2017-11-08, 09:39

Agnieszka14 napisał/a:
... Więc jeśli chcecie mieć nowych użytkowników, którzy po przeczytaniu kilku topowych wątków nie uciekną z krzykiem, to niestety chyba warto ograniczyć czasem deczko zapędy ad personam, a pisać bardziej ad rem.

Zgadzam się - na pewno pozwoli to uzyskać lepszy efekt niż jakieś obowiązkowe stosowanie nick'ów.

funyo - 2017-11-08, 10:20

zenek napisał/a:


Ilu znajdzie się chętnych aby do takiej grupy się dosiąść i wejść w dyskusję toczoną między nimi?

Masz rację, ale jednak forum to nie realne życie. Zresztą w życiu też bywa różnie, to zależy od konkretnego przypadku i tu przykład:
ostatnie regaty forumowe, spora grupa wspólnie bawiących się osób, aż tu w środku nocy dołącza się młodzież z ośrodka. Ot tak. Niektórzy z forumowiczów spędzili na rozmowach z nimi resztę nocy, aż po świt. Czyli się da.
W przypadku forum nic tak nie pomaga w integracji, jak udział w imprezach forumowych i sporo "nowych" kiedyś osób w ten sposób postąpiło. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkim zależy na integracji i nawiązywaniu bliższych relacji. Są tacy, którzy tylko czytają, czasem wtrącą jakiś neutralny komentarz i to im wystarczy. Ci którzy, szukają w sieci większej bliskości raczej nie powinni negatywnie oceniać zwrotów "po imieniu", które ową bliskość prezentują...
Cytat:

To nie kto inny jak Ty postawiłeś tezę, że za brak nowych użytkowników forum i zamieranie część dyskusji winne są spory starych użytkowników. Ja stawiam drugą tezę, z którą zgodził się Robert. Po części również Artur.

Słowo klucz to "spory".
Cytat:

Jeżeli potraktujesz to jako zarzut, to zauważ że dotyczy to również mnie, bo jak widzisz sam używam imion...

Niepotrzebny pokaz solidarności, która właśnie w takiej formie, IMO, forum nie sprzyja. Zarzut mam odnośnie formy wypowiedzi Roberta, który dodatkowo jako moderator powinien dbać o jak najwyższy poziom dyskusji, ale skoro On sam tego nie rozumie, to trudno, nie będę się nad tym rozwodził...

zenek - 2017-11-08, 11:11

funyo napisał/a:
Masz rację, ale jednak forum to nie realne życie.
Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań. Pod wpływem opinii z forum ludzie korzystali z usług tych a nie innych firm, odwiedzali te a nie inne miejsca. Obecność na forum przekładała się nawet na konkretne korzyści materialne (np. Northman Cup). Teraz rodzi się petycja, która może miec realny wpływ na remont kanału itd...
funyo napisał/a:
Zresztą w życiu też bywa różnie, to zależy od konkretnego przypadku i tu przykład:
ostatnie regaty forumowe, spora grupa wspólnie bawiących się osób, aż tu w środku nocy dołącza się młodzież z ośrodka. Ot tak. Niektórzy z forumowiczów spędzili na rozmowach z nimi resztę nocy, aż po świt. Czyli się da.
Owszem tak bywa, szczególnie po kilku piwach :-P . A nawet i bez tego. W opisanym wcześniej przeze mnie przykładzie też zdarzy się sytuacja, że ktoś do grupy się przyłączy. Zresztą nie trzeba niczego wymyślać. Artur(artiosso) jasno napisał, że to właśnie owa familiarna atmosfera skłoniła go do zostania aktywnym użytkownikiem forum.
Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia na ile taka atmosfera pomaga, a na ile szkodzi we wchodzeniu w dyskusje nowym użytkownikom.

funyo napisał/a:
Słowo klucz to "spory".
To znaczy?

funyo napisał/a:
Niepotrzebny pokaz solidarności, która właśnie w takiej formie, IMO, forum nie sprzyja. Zarzut mam odnośnie formy wypowiedzi Roberta, który dodatkowo jako moderator powinien dbać o jak najwyższy poziom dyskusji, ale skoro On sam tego nie rozumie, to trudno, nie będę się nad tym rozwodził...
Nie pisałem w geście solidarności. Stwierdziłem jedynie fakt, że podobnie jak inni zwracam się na forum.
A odnośnie Roberta, to po prostu napisał dosadnie i bez ogródek-tak "kawa na ławę". Później uściślił swoją wypowiedź i jasno napisał, że nie miało być w niej nic pejoratywnego więc nie bardzo widzę powód do podtrzymywania zarzutów co do jego wypowiedzi.

Emill`76 - 2017-11-08, 11:23

zenek napisał/a:
Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań.


Oczywiście , że tak . Jak to w życiu ... różnorodność sytuacji, charakterów... i w zasadzie jak w każdym środowisku , będą rodzić się i przyjaźnie i konflikty . Tego nie da się uniknąć ....wszak nikt z nas idealny nie jest ;-)

pough - 2017-11-08, 11:27

funyo napisał/a:
(...)Zarzut mam odnośnie formy wypowiedzi Roberta, który dodatkowo jako moderator powinien dbać o jak najwyższy poziom dyskusji, ale skoro On sam tego nie rozumie, to trudno, nie będę się nad tym rozwodził...

Widzę, że ubodło Ciebie wazeliniarstwo, ale wcześniej podałem synonimy w dobrym tego słowa znaczeniu, więc nie mam sobie nic do zarzucenia. Kłamałbym, gdybym udawał, że nie widzę wazeliniarstwa na forum... Więc w mojej ocenie napisałem tak jak jest, bez udawania...

Ale... Zapamiętam Twoje słowa i każdemu przypomnę w odpowiednim momencie...

najmita - 2017-11-08, 11:38

Na razie słucham. Słucham czyli czytam. Słucham wypowiedzi użytkowników, których znam z realu, a czytam tych, których jeszcze nie znam ale mam nadzieję poznać.
W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo. Skąd więc te ostre spory w innych wątkach? Bardziej umiemy mówić niż słuchać.


Zwyczaj zwracania się po imieniu do użytkowników przejąłem od starszych stażem, chociaż na początku przeszkadzało mi to (zanim dopasowałem imiona do ników). Długo nie wiedziałem kto to jest Zbyszek.

Przejście od wirtualnej znajomości do realnych spotkań (imprezy forumowe) nie jest takie proste jakby się wydawało. Ale z drugiej strony, są użytkownicy, z którymi się nie spotkałem, a wydaje mi się, że znam ich z realu (np. Sławek).

Ale trzecia strona medalu jest taka, że gdyby wszyscy byli tak proszę bardzo, przepraszam, dziękuję, itp. to świat byłby do doopy. :-D

węzełek - 2017-11-08, 12:02

Emill`76 napisał/a:
7% za pomocą słów....

Dlaczego mamy dawać wiarę , że faktycznie tak jest w istocie ?? Prawdę mówiąc średnio się z tymi założeniami zgadzam . Moje nieco sceptyczne podejście być może wynika z tego że przez 20 lat pracy w handlu, przeszedłem jakieś kilkadziesiąt różnorakich szkoleń , na których tego typu zagadnienia były poruszane ;-)


Na 100 % tak jest, dla przykładu proponuję książki Monty Robertsa i Marka Rashida, świat zwierzą opiera się tylko na gestach i ,,mowie ciała" a co tu ukrywać jesteśmy kawałkiem tego Świata.

extant - 2017-11-08, 12:10

najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

najmita napisał/a:
... Ale trzecia strona medalu jest taka, że gdyby wszyscy byli tak proszę bardzo, przepraszam, dziękuję, itp. to świat byłby do doopy. :-D

No tak, ale nie popadajmy w skrajności - między czarny i białym zawsze jest wiele, wiele miejsca na różne, całkiem przyjemne odcienie... spokojnej i eleganckiej szarości. ;-)

węzełek - 2017-11-08, 12:17

Emill`76 napisał/a:
artiosso napisał/a:

Pytanie : czy pomoże to komunikacji na Forum ?
Masz na to jakiś pomysł moderacyjny ?
Może, jeśli takie zadziałanie ma wesprzeć komunikatywność tego Forum, wprowadźmy zakaz posługiwania się realnymi imionami w postach, wprowadźmy obowiązek zwracania się do siebie tylko i wyłącznie przy użyciu nicków ?


Do tego automatyczne losowe zmiany nicków co tydzień - pewnie do ogarnięcia dla Zbyszka ;-)

I zero integracji w realu, forumowych imprez itd . Po całości ... ;-) :-P


Chyba na głowę upadłeś :lol: :mrgreen: :-P

najmita - 2017-11-08, 12:20

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

Mariusz, miałem na myśli tę dyskusję.
extant napisał/a:

najmita napisał/a:
... Ale trzecia strona medalu jest taka, że gdyby wszyscy byli tak proszę bardzo, przepraszam, dziękuję, itp. to świat byłby do doopy. :-D

No tak, ale nie popadajmy w skrajności - między czarny i białym zawsze jest wiele, wiele miejsca na różne, całkiem przyjemne odcienie... spokojnej i eleganckiej szarości. ;-)

I właśnie o to chodzi żeby tak było. Koloryt nadaje charakter każdej grupie (Forum), tym się różnią społeczności, a każdy ma wolne prawo do takiej społeczności wejść jak i wyjść.

extant - 2017-11-08, 12:21

najmita napisał/a:
extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

Mariusz, miałem na myśli tę dyskusję.

I ja też.

najmita - 2017-11-08, 12:25

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

Mariusz, miałem na myśli tę dyskusję.

I ja też.

Dla mnie 90% to wszyscy :lol:

węzełek - 2017-11-08, 12:26

Emill`76 napisał/a:
zenek napisał/a:
Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań.


Oczywiście , że tak . Jak to w życiu ... różnorodność sytuacji, charakterów... i w zasadzie jak w każdym środowisku , będą rodzić się i przyjaźnie i konflikty . Tego nie da się uniknąć ....wszak nikt z nas idealny nie jest ;-)
Wreszcie napisałeś coś mądrego :-P
ModEdit: cytowanie

extant - 2017-11-08, 12:27

najmita napisał/a:
Dla mnie 90% to wszyscy :lol:

Aaaa... no chyba, że tak :lol:

czoboki - 2017-11-08, 13:37

Agnieszka14 napisał/a:

I z całym szacunkiem - na przykład taka ja - nie dołączyłam do tego forum, bo jesteście tacy fajni, tylko w poszukiwaniu szeroko pojętej żeglarskiej i mazurskiej wiedzy.


Ale my jesteśmy fajni, nawet bardzo, serio. :-D Nawet mody i junioradminy są całkiem fajne ludzie. O adminie nawet nie wspominam, bo wiadomo, że fajny :-)

Agnieszka14 napisał/a:
chyba warto ograniczyć czasem deczko zapędy ad personam, a pisać bardziej ad rem.

To mogłoby "zabić forum". ;-)
Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że to całkiem ciekawy "miejscowy folklor". Kupuję precelki, piwko, loguję się na forum i czytam :-D ;-) Tematy merytoryczne też czytam.

A bardziej serio:
Wystarczy częściej używać emotikon (byle odpowiednich :lol: ) i ilość nieporozumień zdecydowanie się zmniejszy.

artiosso - 2017-11-08, 13:52

zenek napisał/a:
(...) Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań. Pod wpływem opinii z forum ludzie korzystali z usług tych a nie innych firm, odwiedzali te a nie inne miejsca. Obecność na forum przekładała się nawet na konkretne korzyści materialne (np. Northman Cup). Teraz rodzi się petycja, która może miec realny wpływ na remont kanału itd... (...)



Tutaj zgadzam się z Zenkiem - nasze forum jest realne, bo większość aktywnych forumowiczów zna się z realności, ba, uważa takie spotkania za przyjemne, wesołe, wraca do nich. Więc nie spełniamy definicji anonimowego forum, gdzie można napisać dowolną bzdurę. Tym bardziej, że wśród nas jest wiele osób o olbrzymiej wiedzy i doświadczeniu, i nie przejdzie trollowanie i popisywanie się . To, co napisała Agnieszka, to również jest argument za tę realną siłą forum - quasiencyklopedyczny charakter treści forum. Ja również z tej wiedzy często korzystam.





zenek napisał/a:
(...) W opisanym wcześniej przeze mnie przykładzie też zdarzy się sytuacja, że ktoś do grupy się przyłączy. Zresztą nie trzeba niczego wymyślać. Artur (artiosso) jasno napisał, że to właśnie owa familiarna atmosfera skłoniła go do zostania aktywnym użytkownikiem forum.
Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia na ile taka atmosfera pomaga, a na ile szkodzi we wchodzeniu w dyskusje nowym użytkownikom. (...)



Tak, to prawda, jest to do rozstrzygnięcia i w tym ciekawym temacie życzyłbym sobie, aby jak najwięcej użytkowników wypowiedziało się w tej kwestii. Będzie to cenny materiał dla nas wszystkich, Modów, Właściciela.



{cytaty wybiórcze}

funyo - 2017-11-08, 14:05

pough napisał/a:

Widzę, że ubodło Ciebie wazeliniarstwo, ale wcześniej podałem synonimy w dobrym tego słowa znaczeniu, więc nie mam sobie nic do zarzucenia. Kłamałbym, gdybym udawał, że nie widzę wazeliniarstwa na forum... Więc w mojej ocenie napisałem tak jak jest, bez udawania...
.

OK. Ale pamiętaj, że ludzie nie są tacy, jakimi siebie widzą, ale tacy, jakimi widzą nas inni...
Zresztą, było minęło...

funyo - 2017-11-08, 14:13

Zostałem źle zrozumiany - pisząc, że forum to nie realne życie, miałem na myśli różnice między sytuacjami w sieci i w realu oraz w naszych zachowaniach w obu tych przestrzeniach. A różnice te są oczywiste.
zenek - 2017-11-08, 15:38

Personalna dyskusja trafiła tam gdzie jej miejsce: https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=17673
Dalsze "pyskówki" skończą się przeniesieniem całego tematu.

zenek - 2017-11-08, 16:45

I kolejna personalna pyskówka trafiła na swoje miejsce: https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=280870#280870
Z trzecim razem trafi cały temat!

Maaniek - 2017-11-09, 11:33

Poziom komunikacji na forum na przykładzie tematu założonego przeze mnie:


10 stron dyskusji
187 postów
16 dyskutantów
Posty:
53 extant
30 zenek
19 pough
17 sławek
12 emil
10 maaniek
6 plitkin
pozostałe 7 osób każda poniżej 5


Na 3 stronie nikt już nie pamiętał głównego tematu.
Postów merytorycznych związanych z tematem było 14.

instant - 2017-11-09, 11:42

7%! :shock:

To cholerne 7%...

:evil:

artiosso - 2017-11-09, 12:54

Remek, 7 osób a nie 7 %.
Głodnemu bułeczka na myśli ... :-P



A może jakiś link do tego tematu ?

pough - 2017-11-09, 12:57

artiosso napisał/a:
(...) A może jakiś link do tego tematu ?

https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=15767

pough - 2017-11-09, 13:51

Maaniek napisał/a:
Poziom komunikacji na forum na przykładzie tematu założonego przeze mnie:


10 stron dyskusji
187 postów
16 dyskutantów
Posty:
53 extant
30 zenek
19 pough
17 sławek
12 emil
10 maaniek
6 plitkin
pozostałe 7 osób każda poniżej 5


Na 3 stronie nikt już nie pamiętał głównego tematu.
Postów merytorycznych związanych z tematem było 14.

Ciekawa statystyka...

ale ma parę błędów.

Pokusiłem się o zliczenie dokładne liczby postów i wychodzi:
Maaniek 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11
extant 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55
zenek 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31
Sławek 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18
plitkin 1, 2, 3, 4, 5, 6
Świerszcz 1, 2, 3, 4, 5
najmita 1, 2, 3, 4, 5, 7, 8, 9, 10, 11
pough 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22
zeglarskaprzygoda 1
Emil`76 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13
axa_man 1
funyo 1, 2, 3, 4, 5, 6
mazury.info.pl 1, 2, 3
Colonel 1, 2, 3
Luke 1
piotr6 1
greg 1

Czy ktoś zechce się zabawić i zaznaczyć te OT na czerwono?
Czy ktoś pokusi się o analizę komunikacji na podstawie powyższej statystyki?

instant - 2017-11-09, 14:17

artiosso napisał/a:
Remek, 7 osób a nie 7 %.
Głodnemu bułeczka na myśli ... :-P


...yyy, ale teraz to ja nie rozumiem :roll:

~7%, to 14 postów merytorycznie w temacie, na 187 napisanych (dokładnie 7,48%)...

Taka extrapolacja problemu pokazanego przez Tynię i próba powrotu do tematu wątku ;-)



No i oczywiście:
(cytowanie wybiórcze) :-P

artiosso - 2017-11-09, 14:32

instant napisał/a:
artiosso napisał/a:
Remek, 7 osób a nie 7 %.
Głodnemu bułeczka na myśli ... :-P


...yyy, ale teraz to ja nie rozumiem :roll:

~7%, to 14 postów merytorycznie w temacie, na 187 napisanych (dokładnie 7,48%)...

Taka extrapolacja problemu pokazanego przez Tynię i próba powrotu do tematu wątku ;-)



No i oczywiście:
(cytowanie wybiórcze) :-P




Aaaaaaaaaaaaaa ...................
nie no, jak jest to ekstrapolacja, to OK, OK .....
to sorki za worki :oops:

funyo - 2017-11-14, 11:28

W temacie o największych mazurskich portach, o tu:
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=281402&sid=33c2f9baddbfed2542323d88e32a2163#281402
mamy dobry przykład niezrozumienia słowa pisanego i posądzania o złe intencje.
Przy okazji jest to też dobry przykład, jak starzy forumowi wyjadacze potrafią zniechęcić do dyskusji kogoś nowego. Po takiej wymianie zdań na początek można to forum albo polubić, albo znienawidzić. Założyciel tematu na razie trzyma się dzielnie, ale już ten forumowicz:
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=17644&postdays=0&postorder=asc&start=0 chyba się więcej na forum nie pojawi...

Tynia - 2017-11-14, 12:48

Ja również odnoszę wrażenie, że każdy nowy użytkownik jest na forum podejrzewany o spamowanie... :-/
Nie tylko nowi użytkownicy zniechęcają się do dalszego pisania. Odeszło z forum lub inaczej - przestało aktywnie w nim uczestniczyć - bardzo dużo wartościowych ludzi.
A przyczyny? Przeróżne, ale zazwyczaj polityczno-reklamowe.
Ja również doświadczyłam tego, że moje posty były przesuwane do działu VIP, do którego onegdaj nie miałam dostępu i - siłą rzeczy - nie mogłam dalej toczyć dyskusji, bo stawała mi się niedostępna.
Ten watek również zawiera takie ostrzeżenie. To zniechęca.

Andrzej Drago - 2017-11-14, 13:30

funyo napisał/a:
W temacie o największych mazurskich portach, o tu:
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=281402&sid=33c2f9baddbfed2542323d88e32a2163#281402


Pawle
Może tak a może nie.
Ja tylko pytam jak wodniak który deklaruje 20 lat pływania zadaje pytanie o największe porty a w drugim poście odpowiada jaki jest drugi.
Dalej :
- pisze o zielonych że zablokują
- pisze o motorowodniakach bo falują
- pisze o właścicielu portu na Tałtach , że nie chce żeby w pobliżu portu robić fale.
a może inaczej
Przemyca wiadomość , ze ten port na Tałtach jest do bani bo motorówki w pobliżu falują.

I to robi wodniak który nie chce napisać czym pływa i dlaczego nie zna portów.

Popatrz , to nie jest post o największych portach .
Ja tylko grzecznie zapytałem

"Pytałem Ciebie jak to możliwe , że pływając ponad 20 lat nie znasz portów na Mazurach i sam nie potrafisz ocenić ich wielkości ?
Wg mnie to jest niemożliwe i dlatego pytam co grasz ?"

I nie interesuje mnie czy to Słowianin czy ktos inny

Andrzej Drago - 2017-11-14, 13:39

funyo napisał/a:
Założyciel tematu na razie trzyma się dzielnie, ale już ten forumowicz:
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=17644&postdays=0&postorder=asc&start=0 chyba się więcej na forum nie pojawi...


No tu gorzej.
Wrzucił jeden post
Koledzy powiedzieli mu , że na Mazurach nie występują takie fale i zapytali gdzie to było.
Potem rozpoczęła się dalsza ( bo już wcześniej była po wpisach Tobo ) dyskusja o możliwościach występowania wysokich fal na Mazurach.
Założyciel tematu się nie odezwał ( a do tamtej pory nie było nic złego , wystarczyło napisać czym konkretnie płynął , gdzie ) może dyskusja nie odpłynęła by.

Andrzej Drago - 2017-11-14, 13:40

Tynia napisał/a:
Odeszło z forum lub inaczej - przestało aktywnie w nim uczestniczyć - bardzo dużo wartościowych ludzi.

Zgadzam się np. Mirek Mors.
Mirku wróć.

Maaniek - 2017-11-14, 13:46

pough napisał/a:

Czy ktoś zechce się zabawić i zaznaczyć te OT na czerwono?
Czy ktoś pokusi się o analizę komunikacji na podstawie powyższej statystyki?


Pough na razie przeglądnąłem Twoje posty. Niestety wszystkie zaznaczyłem na czerwono.

pough - 2017-11-14, 13:51

Maaniek napisał/a:
pough napisał/a:

Czy ktoś zechce się zabawić i zaznaczyć te OT na czerwono?
Czy ktoś pokusi się o analizę komunikacji na podstawie powyższej statystyki?


Pough na razie przeglądnąłem Twoje posty. Niestety wszystkie zaznaczyłem na czerwono.

Dzięki...
Czekam na przegląd postów pozostałych użytkowników...

funyo - 2017-11-14, 15:30

Andrzej Drago napisał/a:


Pawle
Może tak a może nie.
Ja tylko pytam jak wodniak który deklaruje 20 lat pływania zadaje pytanie o największe porty a w drugim poście odpowiada jaki jest drugi.

Napisł w pierwszym, ale nie przeszło przez cenzurę
Cytat:

Dalej :
- pisze o zielonych że zablokują
- pisze o motorowodniakach bo falują
- pisze o właścicielu portu na Tałtach , że nie chce żeby w pobliżu portu robić fale.
a może inaczej
Przemyca wiadomość , ze ten port na Tałtach jest do bani bo motorówki w pobliżu falują.

I to robi wodniak który nie chce napisać czym pływa i dlaczego nie zna portów.

Popatrz , to nie jest post o największych portach .
Ja tylko grzecznie zapytałem

"Pytałem Ciebie jak to możliwe , że pływając ponad 20 lat nie znasz portów na Mazurach i sam nie potrafisz ocenić ich wielkości ?
Wg mnie to jest niemożliwe i dlatego pytam co grasz ?"

I nie interesuje mnie czy to Słowianin czy ktos inny

To oczywiście jest bez znaczenia, ale też nikt nie musi się chyba tłumaczyć ze swoich dokonań czy motywacji żeby prowadzić rozmowę?
Ocenianie kogoś na starcie jego "kariery" forumowej raczej nie sprzyja dobremu klimatowi i nie zachęca do dalszej dyskusji. Zresztą, nie tylko na starcie - problem może dotyczyć też bardziej doświadczonych uczestników, którzy mogą być równie niesprawiedliwie ocenieni. Andrzeju, co byś napisał o mnie, gdybym Ci powiedział, że pływam po Mazurach od urodzenia, w ostatnich 10 latach baaaardzo aktywnie, mam opływane praktycznie wszystkie mniejsze i większe zakątki, a portów nie znam praktycznie wcale?

Andrzej Drago - 2017-11-14, 16:02

OK. Poprawię się
Ale gdybyś napisał , ze skuterem to szybko bym zrozumiał
Ale popracuję nad sobą

funyo - 2017-11-14, 16:33

I dochodzimy do konkluzji, jak istotne w konwersacji pisanej jest każde słowo, czasem wydające się zupełnie niepotrzebnym, wręcz absurdalnym sposobem na uściślenie naszej wypowiedzi. Ale może właśnie lepiej trochę przedobrzyć, niż być źle zrozumianym...
zenek - 2017-11-14, 17:45

funyo napisał/a:
W temacie o największych mazurskich portach, o tu:
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=281402&sid=33c2f9baddbfed2542323d88e32a2163#281402
mamy dobry przykład niezrozumienia słowa pisanego i posądzania o złe intencje.
To prawda podejrzliwość co do intencji założyciela tematu była być może nadmierna. Ale muszę przyznać, że też miałem wątpliwości o co tak naprawdę chodzi szczególnie po wymienieniu nazwy "Letniego ogrodu" jako dużego portu nad Bełdanami. Poza tym powoli wszystko się wyjaśnia i wiadomo już co autor miał na myśli.
funyo napisał/a:
Przy okazji jest to też dobry przykład, jak starzy forumowi wyjadacze potrafią zniechęcić do dyskusji kogoś nowego. Po takiej wymianie zdań na początek można to forum albo polubić, albo znienawidzić. Założyciel tematu na razie trzyma się dzielnie, ale już ten forumowicz:
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=17644&postdays=0&postorder=asc&start=0 chyba się więcej na forum nie pojawi...
Czy rzeczywiście to, w jakim kierunku potoczyła się dyskusja jest przyczyną braku zabrania głosu przez założyciela tematu, tego nie wiemy. Rzeczony użytkownik założył temat 29.10 i zalogował się, co łatwo sprawdzić w jego profilu, po raz ostatni 30 października. Być może czytał jako niezalogowany , być może nie.

Natomiast ten temat jest idealnym przykładem powstawania forumowych sporów. Otóż najczęściej jest tak, że kwestionowana jest wiedza jednego użytkownika przez innego. Wszystko byłoby ok gdyby podano "twarde" podstawy tego kwestionowania. Ale jeżeli tak nie jest, to rozpoczyna się przepychanka kto ma rację. Owszem można uznać czyjeś zdanie za prawdę już na wstępie tylko wtedy jest to przyznanie się iż napisało się bzdurę. A jeżeli jest się przeświadczonym , że bzdury się nie napisało? No i "lawina rusza"!
Moim zdaniem każdy pisząc na forum pisze na podstawie swojej wiedzy i w jak najlepszej wierze. Nie sądzę aby ktokolwiek chciał innych z premedytacją wprowadzać w błąd. Dlatego też ze stawianiem zarzutu błędu, pomyłki, trzeba być bardzo uważnym i ostrożnym! Kategoryczne twierdzenia o czyjejś pomyłce, to prosta droga do ostrych sporów, bo często może być to odczytywane jako "promocja" własnej osoby kosztem innych.
Tynia napisał/a:
Ja również doświadczyłam tego, że moje posty były przesuwane do działu VIP, do którego onegdaj nie miałam dostępu i - siłą rzeczy - nie mogłam dalej toczyć dyskusji, bo stawała mi się niedostępna.
Ten watek również zawiera takie ostrzeżenie. To zniechęca.
Tak rzeczywiście temat zwiera takie ostrzeżenie. Powód jest prosty. Mamy dyskutować nad komunikacja międzyludzką w sensie ogólnym, a nie nad komunikowaniem się z otoczeniem użytkownika "X" lub "Y" i publicznie go osądzać.
pough - 2017-11-14, 17:57

funyo napisał/a:
I dochodzimy do konkluzji, jak istotne w konwersacji pisanej jest każde słowo, czasem wydające się zupełnie niepotrzebnym, wręcz absurdalnym sposobem na uściślenie naszej wypowiedzi. Ale może właśnie lepiej trochę przedobrzyć, niż być źle zrozumianym...

Trudne do uzyskania szczególnie gdy pisze się z małych urządzeń mobilnych.

instant - 2017-11-14, 18:00

zenek napisał/a:
...Natomiast ten temat jest idealnym przykładem powstawania forumowych sporów. Otóż najczęściej jest tak, że kwestionowana jest wiedza jednego użytkownika przez innego. Wszystko byłoby ok gdyby podano "twarde" podstawy tego kwestionowania. Ale jeżeli tak nie jest, to rozpoczyna się przepychanka kto ma rację. Owszem można uznać czyjeś zdanie za prawdę już na wstępie tylko wtedy jest to przyznanie się iż napisało się bzdurę. A jeżeli jest się przeświadczonym , że bzdury się napisało? No i "lawina rusza"!
Moim zdaniem każdy pisząc na forum pisze na podstawie swojej wiedzy i w jak najlepszej wierze. Nie sądzę aby ktokolwiek chciał innych z premedytacją wprowadzać w błąd. Dlatego też ze stawianiem zarzutu błędu, pomyłki, trzeba być bardzo uważnym i ostrożnym! Kategoryczne twierdzenia o czyjejś pomyłce, to prosta droga do ostrych sporów, bo często może być to odczytywane jako "promocja" własnej osoby kosztem innych


...i wężykiem :lol:

W zasadzie dotyczy wielu "starszych" forumowiczów, którzy zatracili gdzieś, tak potrzebną w komunikacji międzyludzkiej, nić sympatii. Z wielu wypowiedzi bije wyłącznie chęć "mania racji", a z postaw żądza bycia Numerem Jeden...

Wiele osób nie korzysta z wielkiego prawa nie zabierania głosu. Czasem przemilczenie czyjegoś błędu czy nieścisłości byłoby właśnie takim małym, przyjacielskim gestem.

Bo jak wiemy: drobne przysługi zjednują przyjaciół, a drobne złośliwości przysparzają wrogów...

Z przyjacielskim pozdrowieniem,
niestety muszę dopisać:
(cytowanie wybiórcze)

:lol:

zenek - 2017-11-14, 18:17

instant napisał/a:
a drobne złośliwości przysparzają wrogów...

Z przyjacielskim pozdrowieniem,
niestety muszę dopisać:
(cytowanie wybiórcze)

:lol:
:mrgreen: :lol: !
najmita - 2017-11-14, 20:13

pough napisał/a:
Maaniek napisał/a:
pough napisał/a:

Czy ktoś zechce się zabawić i zaznaczyć te OT na czerwono?
Czy ktoś pokusi się o analizę komunikacji na podstawie powyższej statystyki?


Pough na razie przeglądnąłem Twoje posty. Niestety wszystkie zaznaczyłem na czerwono.

Dzięki...
Czekam na przegląd postów pozostałych użytkowników...


Przejrzałem swoje posty i subiektywnie oceniam, że większość jest na temat.

funyo - 2017-11-14, 20:32

pough napisał/a:
funyo napisał/a:
I dochodzimy do konkluzji, jak istotne w konwersacji pisanej jest każde słowo, czasem wydające się zupełnie niepotrzebnym, wręcz absurdalnym sposobem na uściślenie naszej wypowiedzi. Ale może właśnie lepiej trochę przedobrzyć, niż być źle zrozumianym...

Trudne do uzyskania szczególnie gdy pisze się z małych urządzeń mobilnych.

To akurat kwestia poświęconego czasu, a pośrednio też szacunku do współforumowiczów. Może więc warto czasem napisać mniej i rzadziej ale poprawnie i szczegółowo?

pough - 2017-11-14, 20:40

funyo napisał/a:
pough napisał/a:
funyo napisał/a:
I dochodzimy do konkluzji, jak istotne w konwersacji pisanej jest każde słowo, czasem wydające się zupełnie niepotrzebnym, wręcz absurdalnym sposobem na uściślenie naszej wypowiedzi. Ale może właśnie lepiej trochę przedobrzyć, niż być źle zrozumianym...

Trudne do uzyskania szczególnie gdy pisze się z małych urządzeń mobilnych.

To akurat kwestia poświęconego czasu, a pośrednio też szacunku do współforumowiczów. Może więc warto czasem napisać mniej i rzadziej ale poprawnie i szczegółowo?

OK zapamiętam...

Maaniek - 2017-11-14, 20:50

najmita napisał/a:
pough napisał/a:
Maaniek napisał/a:
pough napisał/a:

Czy ktoś zechce się zabawić i zaznaczyć te OT na czerwono?
Czy ktoś pokusi się o analizę komunikacji na podstawie powyższej statystyki?


Pough na razie przeglądnąłem Twoje posty. Niestety wszystkie zaznaczyłem na czerwono.

Dzięki...
Czekam na przegląd postów pozostałych użytkowników...


Przejrzałem swoje posty i subiektywnie oceniam, że większość jest na temat.

Dwa pierwsze jeszcze w temacie, pozostałe być może merytoryczne, ale w dyskusji na zupełnie inny temat.

najmita - 2017-11-14, 21:08

Maaniek napisał/a:
najmita napisał/a:
pough napisał/a:
Maaniek napisał/a:
pough napisał/a:

Czy ktoś zechce się zabawić i zaznaczyć te OT na czerwono?
Czy ktoś pokusi się o analizę komunikacji na podstawie powyższej statystyki?


Pough na razie przeglądnąłem Twoje posty. Niestety wszystkie zaznaczyłem na czerwono.

Dzięki...
Czekam na przegląd postów pozostałych użytkowników...


Przejrzałem swoje posty i subiektywnie oceniam, że większość jest na temat.

Dwa pierwsze jeszcze w temacie, pozostałe być może merytoryczne, ale w dyskusji na zupełnie inny temat.

Maaniek, proponuję abyś jeszcze raz przeczytał swój pierwszy post, ten zakładający temat.

Andrzej Drago - 2017-11-14, 21:43

O rany.
Ale się fajnie bawiliście :lol:
Nie dziwię się , że Maaniek był zły ale wydaje mi się , że akurat najmita utrzymał się w temacie.
Dla wyjaśnienia - przeczytałem całość a łatwe nie było :lol:

Maaniek - 2017-11-14, 21:43

Najmita, czy przeczytanie przeze mnie mojego własnego postu wniesie coś do tej dyskusji tutaj?
artiosso - 2017-11-14, 21:43

funyo napisał/a:
(...) To akurat kwestia poświęconego czasu, a pośrednio też szacunku do współforumowiczów. Może więc warto czasem napisać mniej i rzadziej ale poprawnie i szczegółowo?



Cytując wybiórczo słowa Pawła Funya i wytłuszczając fragment uważam, że Paweł poruszył istotę problemu. Dzisiaj czasy są takie, że nkt nie ma na nic czasu, wszyscy się spieszą i większość osób marzy o tym, aby ktoś za nich coś zrobił.
Pisząc posta należy dołożyć wszelkich starań, by był o czytelny, zarówno w formie jak i w treści.
Należy poświęcić temu cenny czas. Nic w pośpiechu.

Andrzej Drago - 2017-11-14, 21:47

I jeżeli mogę coś dodać to czytać nie tylko ostatnie wypowiedzi
Pozdrawiam Cię Artku

artiosso - 2017-11-14, 22:20

Andrzej Drago napisał/a:
I jeżeli mogę coś dodać to czytać nie tylko ostatnie wypowiedzi
Pozdrawiam Cię Artku


Masz rację. I Ciebie pozdrawiam serdecznie ! :->

najmita - 2017-11-14, 22:30

Maaniek napisał/a:
Najmita, czy przeczytanie przeze mnie mojego własnego postu wniesie coś do tej dyskusji tutaj?

Do tego tematu nie wniesie nic ale to ty w tym temacie wywołałeś "statystykę" merytoryki" odpowiedzi. Ponieważ oceniłeś moje wypowiedzi, ja mam prawo do obrony. ...i tak właśnie rozjeżdża się temat główny.

Inaczej mówiąc: zadałeś temat i oczekiwałeś gotowej opinii prawnej, a ponieważ nikt nie miał gotowca to temat mógł zostać bez jednej odpowiedzi...

funyo - 2017-11-14, 22:50

pough napisał/a:
funyo napisał/a:

To akurat kwestia poświęconego czasu, a pośrednio też szacunku do współforumowiczów. Może więc warto czasem napisać mniej i rzadziej ale poprawnie i szczegółowo?

OK zapamiętam...

To nie tyczyło się personalnie Twojej osoby, ale właściwie każdego z nas. Mamy narzędzia, które w założeniu mają nam pomagać (korekta błędów się akurat przydaje ;-) ), jak np. sugestie czy podpowiedzi, tylko że należy tę pomoc kontrolować - poświęcić minutę czy dwie cennego czasu na ponowne przeczytanie wpisanej treści przed jej wysłaniem i jej ewentualne skorygowanie. A tak, bezrefleksyjnie klikamy enter i w świat idą dziwne rzeczy...
Wiem, że to wymaga pewnego poświęcenia - większość moich postów za dnia piszę z telefonu i różnie bywa.

Maaniek - 2017-11-14, 23:12

Najmita, właśnie to jest poziom merytorycznej dyskusji: przeczytaj, ale nic to nie wniesie do tematu.
Ja nie oceniałem nikogo osobiście. Oceniłem jakość dyskusji w konkretnym temacie. Podałem suche dane.
Pough sprawdził moje wyliczenia - nie wierzył? - znalazł błędy, które niczego nie zmieniły, wspomniał o wskazaniu OT-ów i wziął moją opinię na klatę. Ty oceniając swoje posty sam sie wystawiłeś , więc pozwoliłem sobie je przeglądnąć. Sprawdzanie ponad 50 postów extanta uważam za stratę czasu.


I właśnie tak "przepychanie" się dwóch, trzech gości rozmydla dyskusję.

juzekp - 2017-11-14, 23:35

Tynia napisał/a:
... Nie tylko nowi użytkownicy zniechęcają się do dalszego pisania. Odeszło z forum lub inaczej - przestało aktywnie w nim uczestniczyć - bardzo dużo wartościowych ludzi. ...
(cytowanie wybiórcze)
Myślę że Tynia poruszyła dość czuły temat . Również doznałem podobnego potraktowania . Kiedy jakieś trolle próbowali "storpedować" moje wypowiedzi, a ja próbowałem takiego zdemaskować przytaczając merytoryczne fakty i prawdy, zostałem przez moderatora op....y, nawet zablokowano temat (na zasadzie : ukradł czy okradziony ale jest zamieszany w tą kradzież) że prowadzę kłótnie na forum ! Rozumię że mod. nie jest alfą i omegą , ale czy tak trudno odróżnić trolla od trollowanego? Albo ten troll był uważany za mądrzejszego bo napisał już ileś tysięcy postów ? Na forum mamy niestety wielu takich "wszystkolepiejwiedzących" którzy to swoją mądrość oceniają ilością napisanych postów .
Ponieważ mam raczej ugodowa naturę , także przestałem włączać sie w wiele tematów, w których nawet mam bardzo wiele do powiedzenia .

artiosso - 2017-11-14, 23:39

A ja Was zaskoczę.

Może nie w większości, ale takie zaognione spory w różnych tematach przynoszą jednak nieco wiedzy, wskazują na problemy, czasami argumenty zataczają szerszy krąg. Poza prztyczkami i osobistymi podjazdami wiele merytorycznych dyskusji na tym zyskuje. Pojawia się naturalne dążenie do poparcia swoich racji, ktoś przytacza nowe argumenty, stawia tezy, ktoś je próbuje zbić. Dyskusja bywa ostra, ale nawet, jak są to gorące spory, to wcale nie jest tak, że zawsze jest niemerytorycznie. Poza tym ostry spór i punktowanie wypowiedzi utrzymuje w merytoryce postów porządek, wymusza na piszących reżim przemyślenia postu przed jego opublikowaniem. Krytyka biorących udział w dyskusji jest ostra, wszyscy bezlitośnie punktują nieprzemyślane wypowiedzi.

Tak więc lubię te forumowe spory. Nie wszystkie, ale przynajmniej forum udowadnia, że żyje.

funyo - 2017-11-15, 07:48

artiosso napisał/a:

Tak więc lubię te forumowe spory. Nie wszystkie, ale przynajmniej forum udowadnia, że żyje.

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi...co się ma? ;-)

zenek - 2017-11-15, 09:29

juzekp napisał/a:
Również doznałem podobnego potraktowania . Kiedy jakieś trolle próbowali "storpedować" moje wypowiedzi, a ja próbowałem takiego zdemaskować przytaczając merytoryczne fakty i prawdy, zostałem przez moderatora op....y, nawet zablokowano temat (na zasadzie : ukradł czy okradziony ale jest zamieszany w tą kradzież) że prowadzę kłótnie na forum ! Rozumię że mod. nie jest alfą i omegą , ale czy tak trudno odróżnić trolla od trollowanego?
Nie wiem jaką sytuację opisujesz. Gdybyś podał link łatwiej byłoby o analizę.
Na chwilę obecną mogę napisać tak. Administracja forum wypracowała w ciągu prawie 10 lat jego istnienia pewne procedury. Jeżeli zostaje oskarżona jakaś firma lub ktoś personalnie z imienia i nazwiska, to taki post z zasady jest ukrywany lub temat zamykany do czasu uwiarygodnienia się autora. Informowana jest też firma o negatywnej opinii.
Właśnie dlatego, że żaden moderator nie jest przysłowiową alfą i omegą aby arbitralnie rozstrzygać kto ma rację.

juzekp - 2017-11-15, 17:18

Zenku, takich przypadków tego typu miałem kilka. Z mojej strony nie było żadnych osobistych wycieczek (jestem na to uczulony i o to dbam), ze strony adwersarza tak .
Nie będę podawał linków, bo dla mnie sprawa jest pogrzebana i nie chcę jej rozkopywać !
Chciałem tylko zasygnalizować problem , który się na forum powtarza .

szg - 2017-11-15, 19:37

No to w jaki sposób za pomocą owej komunikacji międzyludzkiej mam ostrzec żeglarzy na forum przed nieuczciwym partaczem stoczniowym działającym w Szczecinie i udającym, że potrafi remontować jachty? :-?
zenek - 2017-11-15, 19:46

szg napisał/a:
No to w jaki sposób za pomocą owej komunikacji międzyludzkiej mam ostrzec żeglarzy na forum przed nieuczciwym partaczem stoczniowym działającym w Szczecinie i udającym, że potrafi remontować jachty? :-?
Grzegorz w bardzo prosty sposób. Piszesz krytyczny post na forum i jednocześnie przekazujesz swoje imię i nazwisko Administratorowi forum. W Twoim wypadku to zbędne, bo jest nam znane :-P !
Po prostu chodzi o to aby wyeliminować anonimową niesłuszną krytykę, która może być podyktowana walką z konkurencją.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group