Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Motorówki, jachty motorowe - Umyłem łódź chemią...

mazury.info.pl - 2017-10-02, 22:57
Temat postu: Umyłem łódź chemią...
W ramach przygotowań do zimowania łodzi - umyłem dziś swoją łódź chemią. Chemia skutecznie usuwa wszelkie zabrudzenia, ale niestety jest bardzo szkodliwa dla środowiska. Ponieważ łódź jest niewielka - bez problemu zmieściła się w myjni samochodowej, gdzie mogła zostać opianowana, wyszczotkowana bez obawy o zatruwanie wody w jeziorze.

Od jakiegoś czasu stosuję tę metodę przed i po sezonie, a bywa że również w trakcie slipująć łódź na dwie godziny. Polecam!

Taka myjnia ma dodatkowo tę zaletę, że w odróżnieniu od "kranu w porcie" spłukuje miękką wodą, nie pozostawiając na laminacie brzydkich, matowych zacieków.

Giżycko - zagłębie flot czarterowych na Mazurach niestety nie posiada ani jednej myjni tego typu, gdzie można byłoby zmieścić się z dużą łodzią na lawecie - chodzi o prosty wjazd i prosty wyjazd bez cofania - jak na stacjach benzynowych. Znalazłem niszę dla dla potencjalnego inwestora - samoobsługowych myjni w Giżycku jest sporo i wciąż powstają nowe.

artiosso - 2017-10-02, 23:05

Mariusz założył już taki wątek. Był to przykład myjki na wodzie w USA bodajże. Myjki bez chemii .
Ale niewątpliwie nisza jest . W Giżu taka myjka miałaby klientelę myślę. Tylko musiałaby być dla motorowych i żaglowych.

mazury.info.pl - 2017-10-02, 23:09

artiosso napisał/a:
Mariusz założył już taki wątek. Był to przykład myjki na wodzie w USA bodajże. Myjki bez chemii .
Ale niewątpliwie nisza jest . W Giżu taka myjka miałaby klientelę myślę. Tylko musiałaby być dla motorowych i żaglowych.


Widziałem. Póki co czegoś takiego u nas nie ma, a myjnie samochodowych jest sporo w każdym mieście, działają przez cały rok i są tanie, bo adresowane do klienta masowego. Poza tym z myjni samochodowej cały brud trafia do oczyszczalni ścieków.

artiosso - 2017-10-02, 23:13

Tak, ale do myjni ciężko byłoby wjechać przyczepą z jachtem żaglowym wielkości 33/33 stopy .
No i trzeba by było maszt zdjąć z łajby, a potem założyć. Nie wiem.

mazury.info.pl - 2017-10-02, 23:20

artiosso napisał/a:
Tak, ale do myjni ciężko byłoby wjechać przyczepą z jachtem żaglowym wielkości 33/33 stopy .


Wiem. Musiałaby to być myjnia podobna do tej na zdjęciu, usytuowana gdzieś przy obwodnicy. Niczym specjalnie taka myjnia nie różni się od myjni dla osobówek poza wielkością "hangaru" oraz "przelotowym przejazdem".

artiosso napisał/a:
No i trzeba by było maszt zdjąć z łajby, a potem założyć. Nie wiem.


W drodze na zimowisko/z zimowiska maszt i tak masz zdjęty.

mazury.info.pl - 2017-10-02, 23:23

Gdyby jeszcze taka myjnia była wyposażona w chemię i szczotki dedykowane do jachtów (tak, aby nie trzeba było wozić swoich)... i obsługę wykonującą takie czyszczenie profesjonalnie... rozmarzyłem się. :-D
mazury.info.pl - 2017-10-02, 23:31

...długą, wygiętą lancę myjki cisnieniowej, aby można było dotrzeć do każdego zakamarka dna łodzi pod lawetą. Regulowane ciśnienie wody - znacznie większe niż do samochodów. Może z opcją jakiegoś proszku ściernego do zdzierania wyjątkowo opornych glonów.
artiosso - 2017-10-02, 23:34

Nie no, masz rację, nisza niewątpliwie jest.
Zlobbujmy jeszcze to wszystko w jakimś wątku, że łajby źle "chodzą" brudne, a czyste śmigają i objeżdżają resztę niemytą ... :lol:
W książce "Prześcignąć wiatr" pisał o tym dr Pieśniewski.

artiosso - 2017-10-02, 23:35

Zbyszek, ile wg Ciebie jest łajb żaglowych na Mazurach ?
5 000, 10 000, 20 000 ?

artiosso - 2017-10-02, 23:44

Tu jest link do wątku Mariusza o myjni na wodzie :

https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=17491

najmita - 2017-10-02, 23:45

mazury.info.pl napisał/a:
...długą, wygiętą lancę myjki cisnieniowej, aby można było dotrzeć do każdego zakamarka dna łodzi pod lawetą. Regulowane ciśnienie wody - znacznie większe niż do samochodów. Może z opcją jakiegoś proszku ściernego do zdzierania wyjątkowo opornych glonów.


Proszek ścierny przez dysze nie przejdzie, a wysokie ciśnienie można bez problemu osiągnąć i są dysze do profilowania strumienia. Sam strumien pod wysokim ciśnieniem nie zedrze opornych glonów.

mazury.info.pl - 2017-10-03, 00:09

artiosso napisał/a:
Zbyszek, ile wg Ciebie jest łajb żaglowych na Mazurach ?
5 000, 10 000, 20 000 ?


Co ma do tego liczba jachtów żaglowych? Myjnia, którą proponuję jest wielofunkcyjna. Obsłuży zarówno samochody osobowe, TIR-y, autobusy, busy i furgonetki oraz wszelkiego rodzaju jachty i łodzie.

Mam zamiar podsunąć ten pomysł znajomemu posiadaczowi dwóch myjni w okolicy, aby podczas budowy trzeciej pomyślał nad takim rozwiązaniem. Wystarczy jeden boks.

mazury.info.pl - 2017-10-03, 00:16

najmita napisał/a:
Proszek ścierny przez dysze nie przejdzie


Pewny jesteś?



Znajomy kamieniarz piaskuje napisy w kamieniu w podobny sposób. Wypiaskowany napis w kamieniu.

Tupi - 2017-10-03, 03:02

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Proszek ścierny przez dysze nie przejdzie


Pewny jesteś?

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/HrAtIZDnq8k?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Znajomy kamieniarz piaskuje napisy w kamieniu w podobny sposób. Wypiaskowany napis w kamieniu.


no powinien być pewny - niestety adminie mylisz się
to co pokazujesz na filmach to piaskowanie w osłonie wodnej - dysza jest całkowicie inaczej skonstruowana niż dysza na myjni
użycie takiej dyszy na myjni(z piaskowaniem) spowodowało by pozbawienie łodzi żelkotu ,a samochodów lakieru
są metody czyszczenia łodzi "proszkiem ściernym" ,ale piaskowanie do nich nie należy

Tomek J - 2017-10-03, 08:52

A i tak nie ma jak Fosol :!: On usuwa wszelaki zasyf wyłącznie na drodze chemicznej a nie mechanicznej, tym samym nie zarysuje żelkotu. W przeciwieństwie do szeroko polecanego karchera którego skuteczność jest problematyczna za to żelkot potrafi odbić. Oczywiście należy stosować Fosol nie na wodzie lecz na trawie. Co prawda jego używanie niesie z sobą ważki (i niekiedy bolesny) skutek uboczny: w miejscu gdzie się umyło łódź (i częstokroć zimuje) bujnie wyrastają na wiosnę dorodne koprzywy :shock: :mrgreen:

Tomek Janiszewski

Ps. Ale żeby aż tak przykro nie było - wraz z koprzywami wyrasta też inna fosforolubna roślina, mianowicie do złudzenia przypominająca koprzywę jasnota biała. Nie parzy za to kwitnie na biało, i pszczółki się cieszą ;-)

juzekp - 2017-10-04, 22:06

Wg. mnie myjnia typu samochodowego nie bardzo się nadaje do łodzi na lawecie . Najważniejszą przecież rzeczą to umycie dna. Trzeba by przed wjazdem odwrócić łódź dnem do góry, a drugim przejściem normalnie . :!:
mazury.info.pl - 2017-10-04, 22:09

juzekp napisał/a:
Wg. mnie myjnia typu samochodowego nie bardzo się nadaje do łodzi na lawecie . Najważniejszą przecież rzeczą to umycie dna. Trzeba by przed wjazdem odwrócić łódź dnem do góry, a drugim przejściem normalnie . :!:


Dobra szczotka na teleskopowym kiju załatwia sprawę nałożenia chemii. Potem przydałaby się długa lanca myjki ciśnieniowej. Samochodowa jest trochę za krótka. Poza tym OK.

juzekp - 2017-10-04, 23:00

mazury.info.pl napisał/a:
juzekp napisał/a:
Wg. mnie myjnia typu samochodowego nie bardzo się nadaje do łodzi na lawecie . Najważniejszą przecież rzeczą to umycie dna. Trzeba by przed wjazdem odwrócić łódź dnem do góry, a drugim przejściem normalnie . :!:


Dobra szczotka na teleskopowym kiju załatwia sprawę nałożenia chemii. Potem przydałaby się długa lanca myjki ciśnieniowej. Samochodowa jest trochę za krótka. Poza tym OK.

Jak chcesz myć ręcznie, to po co jechać na myjnię mechaniczną/automatyczną?

mazury.info.pl - 2017-10-04, 23:14

juzekp napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
juzekp napisał/a:
Wg. mnie myjnia typu samochodowego nie bardzo się nadaje do łodzi na lawecie . Najważniejszą przecież rzeczą to umycie dna. Trzeba by przed wjazdem odwrócić łódź dnem do góry, a drugim przejściem normalnie . :!:


Dobra szczotka na teleskopowym kiju załatwia sprawę nałożenia chemii. Potem przydałaby się długa lanca myjki ciśnieniowej. Samochodowa jest trochę za krótka. Poza tym OK.

Jak chcesz myć ręcznie, to po co jechać na myjnię mechaniczną/automatyczną?


Żeby nie syfić jeziora chemią?

Poza tym nie byłem w myjni automatycznej, tylko właśnie ręcznej.

Rafał1960 - 2017-10-05, 10:40
Temat postu: Re: Umyłem łódź chemią...
mazury.info.pl napisał/a:
Znalazłem niszę dla dla potencjalnego inwestora - samoobsługowych myjni w Giżycku jest sporo i wciąż powstają nowe.

To trzeba podrzucić link Robertowi Lewandowskiemu.
Może wielu milionów dotacji od podatników nie będzie potrzebował

mazury.info.pl - 2017-10-05, 10:45
Temat postu: Re: Umyłem łódź chemią...
Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Znalazłem niszę dla dla potencjalnego inwestora - samoobsługowych myjni w Giżycku jest sporo i wciąż powstają nowe.

To trzeba podrzucić link Robertowi Lewandowskiemu.
Może wielu milionów dotacji od podatników nie będzie potrzebował


Inwestycja Pana Roberta będzie budowana z dotacji PARP. Jeżeli pieniędzy podatnika nie dostaną - obiekt nie powstanie.

Adalberto - 2019-02-14, 13:36

Witam
Dorzucę tu swoje praktyczne rozwiązanie .
Swoją barkę myję przy użyciu ekologicznego
detergentu do mycia jachtów na wodzie.
Środek ten nabyłem swego czasu w Mikołajkach.
Natomiast aby zmyć wapienne wykwity na granatowym
kadłubie używam gąbki nasączonej zwykłym octem
spożywczym. Efekt mycia czuję od razu pod ręką - czysta powierzchnia jest śliska.
Wystarczy 0,5 litra aby umyć najbardziej zarośnięte burty.
Mam nadzieję że forumowi ekolodzy nie rzucą mi się do gardła ?;)
Pozdrawiam
Abuelo Adalberto

mazury.info.pl - 2019-02-14, 16:25

Do gardła się nie rzucę, ale namawiać będę do zakupu profesjonalnej szczotki z rozdwojonym włosiem i używania miękkiej wody z jeziora do mycia pokłady bez użycia jakiegokolwiek detergentu.
Najczęstszym błędem popełnianym przez myjących jest używanie twardej wody z wodociągu, którą należy zmiękczać detergentem. To bez sensu, bo za burtą masz od razu miękką wodę.

Czy możesz podać nazwę tego środka? Sprawdzę jego "ekologiczność".

Adalberto - 2019-02-20, 12:11

Do mycia pokładu i nadbudówki używam właśnie miękkiej szczotki z rozdwojonym włosiem oraz wody zaburtowej - efekt jest zadowalający. Natomiast burt zwłaszcza w pobliżu linii wodnej nie potrafię domyć w/w techniką.
Mam natomiast zastrzeżenia co do miękkości wody z jeziora - każda kropla tej wody odparowana na burcie pozostawia biały ślad soli mineralnych.
Woda w wodociągach miejskich przechodzi natomiast proces deminarelizacji.

Pozdrawiam

mazury.info.pl - 2019-02-20, 12:20

Adalberto napisał/a:
Woda w wodociągach miejskich przechodzi natomiast proces deminarelizacji.


Na Mazurach, a przynajmniej w okolicach Giżycka woda z kranu jest twarda i bardzo twarda.

PS. Woda demineralizowana jest niezdrowa, a my mamy jedną z najzdrowszych wód oligoceńskich w kranach.

Tobo - 2019-02-20, 18:24

Adalberto napisał/a:

Swoją barkę myję przy użyciu ekologicznego
detergentu do mycia jachtów na wodzie.
- czekamy na nazwę środka. W/g mojej wiedzy coś takiego nie istnieje, ale kto wie, nikt nie jest nieomylny...
Tomek J - 2019-02-26, 15:35

Adalberto napisał/a:

Natomiast aby zmyć wapienne wykwity na granatowym
kadłubie używam gąbki nasączonej zwykłym octem
spożywczym. Efekt mycia czuję od razu pod ręką - czysta powierzchnia jest śliska.
Wystarczy 0,5 litra aby umyć najbardziej zarośnięte burty.

To może pomóc na białe wapienne wykwity w Mikołajkach. Na brunatne, grube na milimetr osady z Zegrza a zwłaszcza warszawskiej Wisły pomóc może jedynie Fosol. Oczywiście nie może być mowy o jego użyciu na wodzie (mimo że glonom, sinicom i wielu innym żyjątkom byłoby to w smak), trzeba zrobić to przed i po sezonem na trawie, tak jak pisałem wcześniej.

Tomek Janiszewski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group