Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Jachty żaglowe - Bingo w ślizgu.

sceptyk - 2017-07-31, 21:00
Temat postu: Bingo w ślizgu.
Witam
Mam pytanie i bardzo jestem ciekaw Waszej opinii :roll: .Jaką mam szansę płynięcia Bingiem w ślizgu i przy jakiej sile wiatru może to być możliwe?
Pozdrawiam

najmita - 2017-07-31, 21:07

Tak postawione pytanie jednoznacznie wskazuje, że ślizg został zaliczony :-D . Nie znam binga więc nie będę zgadywał.
Emill`76 - 2017-07-31, 21:12

Pewnie ze 100 mkw - grot + genaker i 10m/s wiatru ;-)
pough - 2017-07-31, 21:19

Jest jakiś film z tego ślizgu? :-D
węzełek - 2017-07-31, 21:38
Temat postu: Re: Bingo w ślizgu.
sceptyk napisał/a:
Witam
Mam pytanie i bardzo jestem ciekaw Waszej opinii :roll: .Jaką mam szansę płynięcia Bingiem w ślizgu i przy jakiej sile wiatru może to być możliwe?
Pozdrawiam


Brawo ! 8-)

danielkrk - 2017-07-31, 22:05

Ile dziś wiało....?
węzełek - 2017-07-31, 22:06

danielkrk napisał/a:
Ile dziś wiało....?


A kto powiedział ,ze to było dzisiaj ;) ???

plitkin - 2017-08-01, 09:29

W pełnym uczciwym i stabilnym ślizgu? Teoretycznie możliwe - bez balastu, w lekko zbudowanej łódce, być może z jakimiś ciekawymi płetwami, przygotowanej do "rekordu" w określonych warunkach. W praktyce - nie wierzę :)
Nie mówimy o ześlizgu z fali, nie mówimy o krótkotrwałym półślizgu, tylko o ślizgu (czyli prędkości od jakichś 15-17 węzłów w górę na odcinku choćby 500 m.
Jeżeli się udało - chętnie to zobaczę i chętnie wezmę udział w takim lataniu! (wpraszam się :) ).

extant - 2017-08-01, 09:32

plitkin napisał/a:
Jeżeli się udało - chętnie to zobaczę ...

... i ja też. :-)
plitkin napisał/a:
... i chętnie wezmę udział w takim lataniu! (wpraszam się :) ).

... i ja też. :-)

Emill`76 - 2017-08-01, 09:33

ewentualnie ....z mocnym silnikiem zaburtowym ;-)
plitkin - 2017-08-01, 09:33

Emill`76 napisał/a:
ewentualnie ....z mocnym silnikiem zaburtowym ;-)


W to, akurat, wierzę najmniej. Kwestie mas i możłiwości zawieszenia tego silnika...

extant - 2017-08-01, 09:36

... spoko, z silnikiem rakietowym (oczywiście zaburtowym) na pewno się uda. ;-)
Rafał1960 - 2017-08-01, 11:32
Temat postu: Re: Bingo w ślizgu.
sceptyk napisał/a:
Jaką mam szansę płynięcia Bingiem w ślizgu i przy jakiej sile wiatru może to być możliwe?
Pozdrawiam

Szansa zawsze jest, tylko nie ustawaj w dążeniu do celu.
Nadzieja umiera na końcu.

Tobo - 2017-08-01, 16:31

A ja czekam na filmik, na pewno jest :-)
artiosso - 2017-08-01, 21:32

Panie Marianie. Pan nas nie bierze pod włos ! ;-)
Nieważny jest wiatr. Ważne jest to, że współczynnik Taylora dla kadłuba "Binga 930"
jest powyżej 150, a więc tjeoretycznie, nawet jakby wiało 10 , a żagla byłoby
150 mkw, to jacht w stały stabilny ślizg nie wejdzie .
Podkreślam : teoretycznie, ale Pan jest znany z cudów, więc przyłączam się do chóru
wujów tego Forum : chce-my filma, chce-my filma !!!

krak - 2017-08-01, 22:21

A dorobić hydroskrzydła :?: :-D
pough - 2017-08-01, 22:34

krak napisał/a:
A dorobić hydroskrzydła :?: :-D

Są niezbyt głęboko ale są... ;-)

sceptyk - 2017-08-02, 04:48

danielkrk napisał/a:
Ile dziś wiało....?
Dobre pytanie, ile wiało w sobotę do godz. 14 na Zamordejach.
Pozdrawiam

najmita - 2017-08-02, 07:01

sceptyk napisał/a:
danielkrk napisał/a:
Ile dziś wiało....?
Dobre pytanie, ile wiało w sobotę do godz. 14 na Zamordejach.
Pozdrawiam

Niestety, w sobotę byłem na Rosiu, ... i tam jakiegoś szaleństwa nie było...

Agnieszka14 - 2017-08-02, 08:22

Film! Zdjęcia! Jakaś relacja! No cokolwiek!
Ładnie prosimy😌

sceptyk - 2017-08-02, 11:22

Agnieszka14 napisał/a:
Film! Zdjęcia! Jakaś relacja! No cokolwiek!
Ładnie prosimy😌
Operator kamery jest już,motorówka do 60 km, też jest.Niestety załoga w sobotę płynie na swoje regaty Leśników. Potrzebna jeszcze wietrzna pogoda i kręcimy, sam muszę to obejrzeć z boku jakie popełniam bambole :-|
Pozdrawiam

extant - 2017-08-02, 12:11

sceptyk napisał/a:
... Potrzebna jeszcze wietrzna pogoda i kręcimy...

A ile - według Twojej oceny - tego wiatru będzie Wam potrzebne ?

Sławek - 2017-08-02, 12:24

sceptyk napisał/a:
Agnieszka14 napisał/a:
Film! Zdjęcia! Jakaś relacja! No cokolwiek!
Ładnie prosimy😌
Operator kamery jest już,motorówka do 60 km, też jest.Niestety załoga w sobotę płynie na swoje regaty Leśników. Potrzebna jeszcze wietrzna pogoda i kręcimy, sam muszę to obejrzeć z boku jakie popełniam bambole :-|
Pozdrawiam


No i spełnią się moje marzenia o latających kiblach ( na razie tylko w slizgu ), a potem kto wie ?

Powtarzam za ogółem chcemy filma, aby na własne oczy cuda te zobaczyć. My jak owi niewierni Tomasze jesteśmy :mrgreen:

Sławek

funyo - 2017-08-02, 14:05

Na żaglówkach i żaglach nie znam się kompletnie, ale obserwując niejednokrotnie łódki w czasie choćby regat, zauważyłem, że czym szybciej płyną (w większym przechyle) tym dziób bardziej wchodzi w wodę. Przy takiej charakterystyce nie bardzo wyobrażam sobie ślizg :roll:
Przynajmniej nie w wersji klasycznej...

pough - 2017-08-02, 14:11

Paweł. Obudziłeś moje wspomnienia z "Pomarańczy"... :-D
pough - 2017-08-02, 17:02

Czy płaska woda z bombelkami za rufą świadczy o ślizgu? ;-)
sceptyk - 2017-08-02, 17:19

extant napisał/a:
sceptyk napisał/a:
... Potrzebna jeszcze wietrzna pogoda i kręcimy...

A ile - według Twojej oceny - tego wiatru będzie Wam potrzebne ?
Sam jestem ciekaw, największą szybkość jaką uzyskałem to 10,4 węzła na baksztagu z wysuniętym systemem DSS. w zeszłym roku, ale wtedy wiało mocno. Na pełnym ożaglowaniu, grot plus fok. Woda na odcinku 1m za rufą była gładka. A w sobotę, nie wiało mocno, nawet fala się nie załamywała, tylko przyszedł kop i poniosło. Załoga 3 osoby.
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-02, 17:26

Paweł, kabinówki, koromysła, kible nie pływają w bajdewindzie, w ślizgu. ;-)
Pozdrawiam

pako - 2017-08-02, 18:47

sceptyk napisał/a:
extant napisał/a:
sceptyk napisał/a:
... Potrzebna jeszcze wietrzna pogoda i kręcimy...

A ile - według Twojej oceny - tego wiatru będzie Wam potrzebne ?
Sam jestem ciekaw, największą szybkość jaką uzyskałem to 10,4 węzła na baksztagu z wysuniętym systemem DSS. w zeszłym roku, ale wtedy wiało mocno. Na pełnym ożaglowaniu, grot plus fok. Woda na odcinku 1m za rufą była gładka. A w sobotę, nie wiało mocno, nawet fala się nie załamywała, tylko przyszedł kop i poniosło. Załoga 3 osoby.
Pozdrawiam


To jakim kursem w kocu poniosło - pełnym baksztagiem ?

sceptyk - 2017-08-02, 19:06

pako napisał/a:
To jakim kursem w kocu poniosło - pełnym baksztagiem ?
Pełny baksztag, grot i genaker.
ModEdit: cytowanie

funyo - 2017-08-02, 20:57

sceptyk napisał/a:
Paweł, kabinówki, koromysła, kible nie pływają w bajdewindzie, w ślizgu. ;-)
Pozdrawiam

Zaznaczyłem, że marny ze mnie znawca :oops: ;-)
Na mój rozum jednak, bez względu na kierunek wiatru, wszystkie kabinówki, jakie widuję na Mazurach, mają konstrukcję uniemożliwiającą wejście w klasyczny ślizg. I nie chodzi mi nawet o kształt dna, a o umiejscowienie "napędu", a więc masztu i ożaglowania - maszt jest zawsze przesunięty ku dziobowi (poza osią pionową), więc siła na niego działająca będzie jednocześnie przeginać całość na dziób. Być może żagle dodatkowe (spinaker, genaker) mogą niwelować to zjawisko i wyciągać dziób ku górze.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę...

plitkin - 2017-08-02, 21:01

funyo napisał/a:
sceptyk napisał/a:
Paweł, kabinówki, koromysła, kible nie pływają w bajdewindzie, w ślizgu. ;-)
Pozdrawiam

Zaznaczyłem, że marny ze mnie znawca :oops: ;-)
Na mój rozum jednak, bez względu na kierunek wiatru, wszystkie kabinówki, jakie widuję na Mazurach, mają konstrukcję uniemożliwiającą wejście w klasyczny ślizg. I nie chodzi mi nawet o kształt dna, a o umiejscowienie "napędu", a więc masztu i ożaglowania - maszt jest zawsze przesunięty ku dziobowi (poza osią pionową), więc siła na niego działająca będzie jednocześnie przeginać całość na dziób. Być może żagle dodatkowe (spinaker, genaker) mogą niwelować to zjawisko i wyciągać dziób ku górze.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę...


Funyo, nie kombinuj 😀 To jest bardzo złożony temat wymagający szerokiej wiedzy. Oczywiście, że chodzi o kształt kadłuba, masę i napęd.

funyo - 2017-08-02, 22:15

To ja próbuję uszczknąć nieco tej wiedzy, a Ty mnie tak gasisz? :-(
A może podziel się nią chociaż w jakimś marnym zakresie i oświeć nieoświeconego jej blaskiem ;-)
A tak całkiem serio - i proszę bez protekcjonalnego tonu - uważam że ślizg w wykonaniu mazurskiej kabinówki jest niemożliwy do osiągnięcia.

sceptyk - 2017-08-03, 04:56

funyo napisał/a:
To ja próbuję uszczknąć nieco tej wiedzy, a Ty mnie tak gasisz? :-(
A może podziel się nią chociaż w jakimś marnym zakresie i oświeć nieoświeconego jej blaskiem ;-)
A tak całkiem serio - i proszę bez protekcjonalnego tonu - uważam że ślizg w wykonaniu mazurskiej kabinówki jest niemożliwy do osiągnięcia.
funyo i to mi się w tobie podoba, dociekać jeszcze raz dociekać i kombinować. Oczywiście, też nie wierzyć nikomu, bo wpuszczą w maliny :lol: . Najprościej jak można, zdjęcia, które zamieściłeś to kurs bajdewind . Wiatr dmucha od dziobu pod kątem 50-60 stopni i przewraca jacht, wciskając dziób w wodę. Baksztag to kurs , gdzie wiatr dmucha na ukos od rufy. Żeby Cie przewrócić, to musisz fiknąć przez dziób. A odpowiedni krój genakera podnosi dziób do góry, ważne żebyś nie dał się wyostrzyć ani nie zrobił rufy.I grzejesz jak na skuterze :-D .
Pozdrawiam

plitkin - 2017-08-03, 07:04

funyo napisał/a:
To ja próbuję uszczknąć nieco tej wiedzy, a Ty mnie tak gasisz? :-(
A może podziel się nią chociaż w jakimś marnym zakresie i oświeć nieoświeconego jej blaskiem ;-)
A tak całkiem serio - i proszę bez protekcjonalnego tonu - uważam że ślizg w wykonaniu mazurskiej kabinówki jest niemożliwy do osiągnięcia.


Jak też tej wiedzy nie posiadam, więc nie mam czymś sie dzielić.
Co do tonu - odczytałeś to co chciałeś, a nie to co ja napisałem :-)

pako - 2017-08-03, 07:53

sceptyk napisał/a:
pako napisał/a:
To jakim kursem w kocu poniosło - pełnym baksztagiem ?
Pełny baksztag, grot i genaker.
ModEdit: cytowanie


Gratulacje, a ile to Bingo mniej wiecej waży ?

funyo - 2017-08-03, 10:06

plitkin napisał/a:

Co do tonu - odczytałeś to co chciałeś, a nie to co ja napisałem :-)

Być może, ale :
Cytat:
Jak też tej wiedzy nie posiadam, więc nie mam czymś sie dzielić.

Twoje słowa: "Oczywiście, że chodzi o kształt kadłuba, masę i napęd."
świadczą o czymś zgoła odmiennym... :roll: ;-)

funyo - 2017-08-03, 10:08

sceptyk napisał/a:
...Baksztag to kurs , gdzie wiatr dmucha na ukos od rufy. Żeby Cie przewrócić, to musisz fiknąć przez dziób. A odpowiedni krój genakera podnosi dziób do góry, ważne żebyś nie dał się wyostrzyć ani nie zrobił rufy.I grzejesz jak na skuterze :-D .
Pozdrawiam

Dzięki :-)
Czyli dobrze kombinowałem, choć z ostatecznym wnioskiem jednak byłem w błędzie :roll:
Jestem więc ciekaw prędkości (masa nie ma znaczenia, bo skoro sztuka się udała, to znaczy, że napęd był do niej odpowiednio dobrany) i siły wiatru.

plitkin - 2017-08-03, 12:12

funyo napisał/a:
plitkin napisał/a:

Co do tonu - odczytałeś to co chciałeś, a nie to co ja napisałem :-)

Być może, ale :
Cytat:
Jak też tej wiedzy nie posiadam, więc nie mam czymś sie dzielić.

Twoje słowa: "Oczywiście, że chodzi o kształt kadłuba, masę i napęd."
świadczą o czymś zgoła odmiennym... :roll: ;-)


Pisałem z telefonu, więc bardzo skrótowo. Chodziło mi o to, że dla każdego oczywistym jest, że kwestia ślizgu - to połączenie 3 czynników: kształt, masa i siła jaką uzyskamy z napędu. Natomiast zależności między tymi czynnikami - to już wyższa szkoła jazdy.

W Twoim poście ze zdjęciami był zawarty podstawowy błąd logiczny, zrozumiały dla każdego żeglarza: otóż zapodałeś zdjęcia jachtów w bajdewindzie (wiatr wieje z przodu - powiedzmy 50-70 stopni od dziobu). W takich warunkach jacht się przechyla i wcale nie osiąga maksymalnej prędkości. Nurkowanie dziobem wynika jednak z trochę z innych cech niż napisałeś - z kształtu kadłuba i przesunięcia w przechyle środka wyporu). W uproszczeniu - szeroka rufa i wąski dziób powodują taką a nie inną reakcję jachtu. Niemniej, myślę, że każdy żeglarz wie, że ślizg jachtu w bajdewindzie jest raczej bardzo trudny do osiągnięcia i dostępny wyłącznie dla wyjątkowo sportowych konstrukcji (np. typu skiff).
Natomiast ślizg jachtu w pełnym wietrze (baksztagu) jest możliwy i wielokrotnie to robiłem. Oczywiście na dzień dobry powiedziałbym, że kadłuby mazurskich turystycznych kabinówek nie nadaje się na ślizg. Natomiast wiem z autopsji, że w skrajnych warunkach coś w stylu chwilowego półślizgu może się zdarzyć, bo zrobiłem to osobiście na Maxusie 22. Ale była to bardzo przeżaglowana w danych warunkach jednostka i dość lekka. Duży genaker i duży grot wyniosły nas w ślizg.
Stąd uważam, że jeżeli trafi się (przypadkowo) odpowiednia zależność masy / kształtu i siły pochodzącej z napędu - jakiś chwilowy półślizg jest możliwy. Jednocześnie nie wierzę, że na Bingu, nawet tym regatowym, to się mogło zdarzyć tak ad hoc. W chwilowy półślizg uwierzę, ale taki kilkusekundowy. Natomiast gdyby odciążyć totalnie kadłub tej jednostki (np. wywalić całą zabudowę, cały balast lub nawet pójść w ekstremalne ustawienie i wywalić cały pokład, dać duży pędnik i bardzo sprawną załogę, to nie wykluczam, że trwały ślizg tego kadłuba w silnym wietrze byłby możliwy).

Szkółkowym Maxusem 22 robiłem prędkość trochę ponad 9w, swoim Maxusem 28 (Babooshką) robiłem ponad 12w, ale nie był to ślizg, tylko ześlizg z fali. Raz Maxusa 22 s/y Rainmaker wyrwaliśmy z wody (nawet jest słynny film), ale trwało to chwilę do dogonienia fali - wówczas dziób poszedł znowu pod wodę i takielunek nie wytrzymał wałtownego wyhamowania).

Może się mylę w swoich wywodach i obserwacjach. Chętnie zobaczyłbym twarde dowody na ślizg Binga, a jeszcze chętniej wziąłbym udział w próbie uzyskania ślizgu. :oops:

plitkin - 2017-08-03, 12:13

funyo napisał/a:
Jestem więc ciekaw prędkości (masa nie ma znaczenia, bo skoro sztuka się udała, to znaczy, że napęd był do niej odpowiednio dobrany) i siły wiatru.


Masa ma kluczowe znaczenie, bo wpływa bezpośrednio na opory falowe. Albo się wyrwiesz z fali dziobowej, albo nie niezależnie od pary jaką uzyskasz z pędnika.

funyo - 2017-08-03, 13:34

O, i to jest pomocna odpowiedź. Już jestem nieco mądrzejszy. :-D
Dzięki.

plitkin - 2017-08-03, 13:43

Pisanie z telefonu ma swoje ograniczenia 😀
Emill`76 - 2017-08-03, 13:43

W półślizg nieraz udawało się wejść Sparkiem ... ale to była lekka łódka , bo ok 650 kg . Grot ok 14 mkw + Genaker 30,8 mkw . Emocji zawsze było tyle, że nigdy nie byłem w stanie zerknąć na prędkość :mrgreen:
sceptyk - 2017-08-03, 18:53

artiosso napisał/a:
Panie Marianie. Pan nas nie bierze pod włos ! ;-)
Nieważny jest wiatr. Ważne jest to, że współczynnik Taylora dla kadłuba "Binga 930"
jest powyżej 150, a więc tjeoretycznie, nawet jakby wiało 10 , a żagla byłoby
150 mkw, to jacht w stały stabilny ślizg nie wejdzie .
Podkreślam : teoretycznie, ale Pan jest znany z cudów, więc przyłączam się do chóru
wujów tego Forum : chce-my filma, chce-my filma !!!
Artioso, jak zadzwoniłem do Jurka Pieśniewskiego, to zareagował tak samo.To niemożliwe, Na razie jestem na etapie nauki i łamania wszystkiego co jest związane z genakerem.Muszę znaleźć Kogoś kto pływa jako załogant, prowadzący genakera.
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-05, 20:01

Witam
Mam pytanie do Sławka. Jak teoretycznie powinien być ustawiony jacht do pływania w silnym wietrze 5 B. Nawietrzny, zawietrzny czy zrównoważony. Oczywiście na genakerze.
Pozdrawiam

Sławek - 2017-08-08, 07:17

sceptyk napisał/a:
Witam
Mam pytanie do Sławka. Jak teoretycznie powinien być ustawiony jacht do pływania w silnym wietrze 5 B. Nawietrzny, zawietrzny czy zrównoważony. Oczywiście na genakerze.
Pozdrawiam


Trudne pytanie zadałeś Sceptyku. Moja wiedza ogranicza się raczej do lekkich mieczówek. Robiłem takie kiedyś doświadczenie na optimiscie. Zrównoważałem go wiatrowo. Przy srednim wietrze udała mi się ta sztuka. Jacht płynął na wiatr bez dotykanie steru, tylko że maszt powędrował mocno do przodu, poza teoretyczne zakres regulacji. Owszem w tym ustawieniu optimist szybko żegluje na kursach wolnych, ale o ostrości żeglugi na wiatr można zapomnieć. Inaczej jest z jachtami które mają żagle z przodu. tam zrównoważenie można osiągnąć poprzez dokładanie lub odejmowanie żagli przednich lub skracanie tylnych. Zasada jest taka w jachtach ślizgowych, że jacht musi być wybalastowany w ślizgu, czyli nie może być ani zawietrzny, ani nawietrzny. Wszystkie lekkie mieczówki są z reguły nawietrzne i trzeba je aktywnie balastować. Jeżeli teoretycznie jacht kabinowy czyli nasze Bingo miałoby żeglować tylko na kursach wolnych w celu złapania ślizgu ustawiłbym jacht nawet lekko zawietrzny, gdyż taki jacht trudno wybalastować ( może się mylę , specjalistom od kabin nie jestem ). Chyba zaraz obok masz filmik , gdy oba jachty płynące w silnym wietrze się zderzyły. Jeden złapał przechył na zawietrzną i wyostrzył do wiatru, drugi na nawietrzną i sternik też nie utrzymał go na kursie. Zasada pływania w ślizgu to zrównoważony jacht, tak aby nie walczyć ze sterem. Jacht nawietrzny to walka ze sterem. Im mocniej kontrujesz tym mocniej hamujesz. Podobnie jest gdy jacht złapie przechył na nawietrzną, ale to tylko na kursach z wiatrem.
Mieczówki sportowe mają niskie burty i płaskie dna. jachty kabinowe maja inny kształty kadłuba przystosowane raczej do mieszkania, a nie teoretycznego żeglowania w ślizgu. jachty mieczowe prowadzi się na wszystkich kursach płasko po wodzie, w jachcie kabinowym raczej trudno to osiągnąć, tam nawet zalecane jest prowadzenie w lekkim przechylę ( mniejsza powierzchnia zmoczona ). I dlatego też chyba ustawiłbym jako lekko zawietrzny, tak aby jacht w przechyle na genakerze był zrównoważony wiatrowo.

pogrubione wyrazy to poprawki :oops:
Sławek

Andrzej Drago - 2017-08-08, 08:05

Sławku
Gdyby miał trym nawietrzny to chciałby ostrzyć i trzeba by go mocno i zawczasu kontrować.
Myślę , że sam układ genakera wymusza zawietrzność szczególnie jak genaker trochę wyciąga dziób z wody i środek bocznego oporu przesuwa sie do tyłu. To może tylko wspomóc możliwość wejścia w ślizg a reszta to wypadkowa zależności masy jachtu , powierzchni zmoczonej przy dużej szybkości na genakerze , kształtu tej powierzchni ( możliwość wygenerowania dynamicznej siły wyporu ) no i oczywiście szybkości . To ostatnie to funkcje wiatru , powierzchni żagli , wytrzymałości sprzętu i psychiki załogi :lol:
Moim zdaniem tylko eksperymentalnie można odpowiedzieć na pytanie czy się da.
Jeżeli dodamy hydroskrzydło poprawiające stateczność i jednocześnie odciążające kadłub to szanse rosną .
Trzymam kciuki

Sławek - 2017-08-08, 08:10

Cytat:
Gdyby miał trym nawietrzny to chciałby ostrzyć i trzeba by go mocno i zawczasu kontrować.


Andrzeju zgoda po prostu rano jeszcze nie jarzę :mrgreen: :oops: Oczywiście jako zawietrzny.

Sławek

plitkin - 2017-08-08, 09:12

To był ten ślizg na Bingu czy nie? Padło pytanie w wątku i domysły użytkowników, ale potwierdzenia że tak się zdarzyło chyba nie było, więc pytam wprost.
jachtyzklasą - 2017-08-08, 10:17

Tak dla uporządkowania terminologii.
O ślizgu mówimy wtedy gdy osiągamy prędkości takie że bezwymiarowa liczba Frouda jest większa od 0.9. Dla Binga 930 byłoby to prędkości większe od 16,5 węzła.
Ze zjawiskiem półślizgu mamy do czynienia gdy liczba Frouda jest w zakresie 0.5-0.9 co odpowiada prędkościom z zakresu 9-16,5 węzła.
Wszystko to przy założeniu długości wodnicy na poziomie ok 8,70 m.
Moim zdaniem dla Binga realne jest osiągnięcie co najwyżej półślizgu z liczbą frouda na poziomie 0,7 co odpowiada prędkości 13 węzłów. Oczywiście Bingo w konfiguracji zbliżonej do tej jaką znam :mrgreen:

Sławek - 2017-08-08, 10:30

Cytat:
ślizgu mówimy wtedy gdy osiągamy prędkości takie że bezwymiarowa liczba Frouda jest większa od 0.9. Dla Binga 930 byłoby to prędkości większe od 16,5 węzła.


To raczej pozamiatane, jakoś trudno mi wyobrazić sobie Bingo żeglujące z prędkością 18 w.

Sławek

sceptyk - 2017-08-08, 19:54

plitkin napisał/a:
To był ten ślizg na Bingu czy nie? Padło pytanie w wątku i domysły użytkowników, ale potwierdzenia że tak się zdarzyło chyba nie było, więc pytam wprost.
Wiktor, teoretycznie mamy ustalone, iż Bingo w ślizg nie wchodzi :-D .Pozostaje, jeszcze praktyka.To co mnie spotkało w sobotę,to tak jakbym leciał popierdółką za samolotem na holu. Zupełny luzik na sterze i stresująca myśl jak ja to sprzątnę przed brzegiem. I widok wygiętego genakerbomu, który za chwilę nie będzie istniał.( rura fi 70). Pomimo to wydałem taki okrzyk radości, zupełnie nie pasujący do dziadka. Zastanawiam się czy to nie jest wina Waciaka, który uszył taki genaker, wielkie dzięki dla Maćka za frajdę i przeżycie czegoś takiego, od całej załogi.Okładam rurę węglem i do roboty :mrgreen:

Pozdrawiam

extant - 2017-08-08, 20:09

sceptyk napisał/a:
...To co mnie spotkało w sobotę, to tak jakbym leciał popierdółką za samolotem na holu. Zupełny luzik na sterze i stresująca myśl jak ja to sprzątnę przed brzegiem. I widok wygiętego genakerbomu, który za chwilę nie będzie istniał.( rura fi 70). Pomimo to wydałem taki okrzyk radości, zupełnie nie pasujący do dziadka...

No to faktycznie fajną jazdę mieliście :-) - koniecznie musicie to powtórzyć (i nagrać film) ! :-D

Sławek - 2017-08-09, 08:13

Pozostaje wierzyć na słowo :-D

Sławek

sceptyk - 2017-08-09, 19:19

Sławek napisał/a:
Pozostaje wierzyć na słowo :-D

Sławek
Mam nadzieję iż w sobotę i niedziele będzie fajnie wiało.I uda się zebrać całą ekipę.
Pozdrawiam

Agnieszka14 - 2017-08-09, 20:47

:-D chyba wszyscy wyczekują z wypiekami na twarzach filmu z prób.
Piotr AT - 2017-08-09, 20:51

Będę w sobotę w Marinie... z przyjemnością popatrzę... :-D
Sławek - 2017-08-09, 22:27

sceptyk napisał/a:
Sławek napisał/a:
Pozostaje wierzyć na słowo :-D

Sławek
Mam nadzieję iż w sobotę i niedziele będzie fajnie wiało.I uda się zebrać całą ekipę.
Pozdrawiam


Po obejrzeniu filmu moja wiara się pogłębi :-D

Sławek

funyo - 2017-08-09, 22:57

sceptyk napisał/a:
Sławek napisał/a:
Pozostaje wierzyć na słowo :-D

Sławek
Mam nadzieję iż w sobotę i niedziele będzie fajnie wiało.I uda się zebrać całą ekipę.
Pozdrawiam

A gdzie i o której planowane jest pływanie? Chętnie popatrzę, mogę też pomierzyć prędkość - mam prędkościomierz z GPS...

sceptyk - 2017-08-10, 18:10

funyo napisał/a:
sceptyk napisał/a:
Sławek napisał/a:
Pozostaje wierzyć na słowo :-D

Sławek
Mam nadzieję iż w sobotę i niedziele będzie fajnie wiało.I uda się zebrać całą ekipę.
Pozdrawiam

A gdzie i o której planowane jest pływanie? Chętnie popatrzę, mogę też pomierzyć prędkość - mam prędkościomierz z GPS...
Super pomoc. Chcemy wypłynąć o 10 godz w sobotę i niedziele. Pływać będziemy na jez. Kisajno, Łabap i Dargin. Wszystko zależy od kierunku wiatru.
pozdrawiam

Jerzy39 - 2017-08-10, 18:34

Wyraziłem tylko zdziwienie, że Panu Marianowi się to udało. Nie uważam wszelako, że ślizg na takim jachcie wypornościowym jest całkowicie niemożliwy. Prostuję pewną nieścisłość jednej z wypowiedzi. "Prawdziwy" ślizg następuje po przekroczeniu prędkości względnej wyrażonej liczbą Froude'a około 0,7 (a nie 0,9 jak to podano), zatem dla Binga przy około 13 węzłach. Abstrahując od kształtów kadłuba, do żeglowania w ślizgu niezbędna jest odpowiednia siła napędowa. W przypadku Bingo Pana Mariana daje ją genaker plus grot w sumie około 80 m2. W literaturze fachowej można znaleść, że siła ta zawiera sie w przedziale od 5 do 10 % ciężaru jachtu. Przyjmując średnią nieco zawyżoną 8% okazuje się że siła napędowa żagli Bingo nie powinna być mniejsza niż 2,6 kN. Z obliczeń wynika prędkość wiatru jaka jest niezbędna do ślizgu. Wbrew pozorom - nie huragan, a "tylko" około 18 węzłów. Być może Pan Marian trafił taki szkwał z dobrego kierunku.
Wszystkich, którzy chcieliby więcej wiedzieć na temat żeglowania w ślizgu, oporów ruchu jachtu, jego stateczności, tuningu jachtu i innych aspektów technicznych żeglowania informuję, że ukazała się moja książka "Szybciej niż wiatr-teoria i praktyka żeglowania". Więcej info o niej na mej stronie internetowej.
Jerzy Pieśniewski

pough - 2017-08-10, 18:59

Grot + genaker bliżej 100m2 jeśli nie przekroczy + hydroskrzydło.
Emill`76 - 2017-08-10, 19:06

Kolega płynął w tym dniu od Krzyży w kierunku Zamordejów i widział z daleka Bingo z jak to określił "przezroczystymi zaglami" i ogromnym genakerem ;-) Szacował, że przeszedł szkwał ok 6b
artiosso - 2017-08-10, 19:33

Jerzy39 napisał/a:
Wyraziłem tylko zdziwienie, że Panu Marianowi się to udało. Nie uważam wszelako, że ślizg na takim jachcie wypornościowym jest całkowicie niemożliwy. Prostuję pewną nieścisłość jednej z wypowiedzi. "Prawdziwy" ślizg następuje po przekroczeniu prędkości względnej wyrażonej liczbą Froude'a około 0,7 (a nie 0,9 jak to podano), zatem dla Binga przy około 13 węzłach. Abstrahując od kształtów kadłuba, do żeglowania w ślizgu niezbędna jest odpowiednia siła napędowa. W przypadku Bingo Pana Mariana daje ją genaker plus grot w sumie około 80 m2. W literaturze fachowej można znaleść, że siła ta zawiera sie w przedziale od 5 do 10 % ciężaru jachtu. Przyjmując średnią nieco zawyżoną 8% okazuje się że siła napędowa żagli Bingo nie powinna być mniejsza niż 2,6 kN. Z obliczeń wynika prędkość wiatru jaka jest niezbędna do ślizgu. Wbrew pozorom - nie huragan, a "tylko" około 18 węzłów. Być może Pan Marian trafił taki szkwał z dobrego kierunku.
Wszystkich, którzy chcieliby więcej wiedzieć na temat żeglowania w ślizgu, oporów ruchu jachtu, jego stateczności, tuningu jachtu i innych aspektów technicznych żeglowania informuję, że ukazała się moja książka "Szybciej niż wiatr-teoria i praktyka żeglowania". Więcej info o niej na mej stronie internetowej.
Jerzy Pieśniewski



Uszanowanie, Panie Doktorze.

Miło, że czyta Pan nasze Forum.
Myślę, że ADMIN tego forum powinien otworzyć szampana. :-)

W "Żaglach" 11/86 w stałej rubryce prezentującej obszernie konstrukcje jachtowe, w prezentacji projektu jachtu Workerus 600 Standard Pana inż. S. Workerta, była mowa o wsp. Taylora i WŻŚ . Dla jachtu wypornościowego wsp. Taylora musi być mniejszy - wg danych przytoczonych w opisie Pana Stefana i Pańskim komentarzu w tamtym n-rze "Żagli" - od 150 , a WŻŚ musi być większy od 40. Licząc wsp. Taylora kadłub "Binga" nie osiąga tej wartości. Natomiast licząc 80 mkw żagli WŻŚ osiąga pożądaną wartość. Czy zatem można przyjąć na podstawie tylko tych teoretycznych założeń, że "Bingo" w ślizg jednak wejdzie ?

EDIT
Na pewno kupię Pańską książkę.
Czy można z poziomu Pana strony www dokonać tegoż ?

Artur Pawelec

Jerzy39 - 2017-08-10, 19:51

Rzeczywiści, nawet powyżej 100 m2. Potwierdził to Pan Marian w rozmowie telefonicznej. A zatem wystarczy szkwał 15-16 węzłów by "poniosło" Bingo, nota bene, bez hydroskrzydła. Nie dziwię się, że przy genakerze takiej powierzchni (około 100 m2) genakerbom nie wytrzymywał już przy 2-3 B.
JJerzy Pieśniewski

pough - 2017-08-10, 19:59

Myślę, że i genakerbom w końcu się podda nie wiatrowi, a p. Marianowi i przestanie się łamać, tylko p.Marian złamie bariery... :-D
Jerzy39 - 2017-08-10, 20:04

Tak, można kupić z mej strony. Są podane warunki sprzedaży.
Co do współczynników, to są one tylko orientacyjne. Micro cruiser, które teoretycznie przekracza grubo dopuszczalny współczynnik Taylora 100, bo o całe 50,potrafi jednak wejść w ślizg, oczywiście przy odpowiedniej sile wiatru (około 6 B) i pod warunkiem, że załoga skutecznie balastuje.
Jerzy Pieśniewski

plitkin - 2017-08-10, 20:38

Jerzy39 napisał/a:
Wbrew pozorom - nie huragan, a "tylko" około 18 węzłów. Być może Pan Marian trafił taki szkwał z dobrego kierunku.


18 węzłów wiatru może wprowadzić Bingo w ślizg? :roll: No nie wiem. Pływałem na wielu innych jachtach, dobrze dożaglowanych, ze stosunkowo niską masą i w większym wietrze. Ślizgów nie było. Nie podważam niczego, gdyż jeżeli chodzi o teorię jestem totalnym laikiem. Po prostu chcę zobaczyć.

Co do książki - obowiązkowo kupię. Najchętniej z autografem autora :oops:

węzełek - 2017-08-10, 21:23

Wiktor , pan Jerzy się poprawił i mówi o 15-16 węzłach , przy powierzchni żagla równej i większej 100 m2. Przy 80 m2 było 18 węzłów.
artiosso - 2017-08-10, 21:26

plitkin napisał/a:
(...) Co do książki - obowiązkowo kupię. Najchętniej z autografem autora :oops:


O, świetny pomysł !!

Rafał1960 - 2017-08-10, 22:34

Bingo w ślizgu musi mieć dwóch kolarzy na pokładzie :-)
sceptyk - 2017-08-11, 04:50

Rafał1960 napisał/a:
Bingo w ślizgu musi mieć dwóch kolarzy na pokładzie :-)
A skąd , ja wezmę 2 kolarzy :roll: ? Na razie muszą wystarczyć korby. Na pewno jest to jakiś pomysł. Przypadkiem nie chcesz wpędzić mnie w koszty :lol: ?
Pozdrawiam

extant - 2017-08-11, 04:51

Jerzy39 napisał/a:
... Abstrahując od kształtów kadłuba, do żeglowania w ślizgu niezbędna jest odpowiednia siła napędowa. W przypadku Bingo Pana Mariana ...

Hmmm... pozostanę lekko sceptyczny ;-) - trzymam kciuki i czekam na wyniki prób. :-)

Andrzej Drago - 2017-08-11, 08:51

extant napisał/a:
Jerzy39 napisał/a:
... Abstrahując od kształtów kadłuba, do żeglowania w ślizgu niezbędna jest odpowiednia siła napędowa. W przypadku Bingo Pana Mariana ...

Hmmm... pozostanę lekko sceptyczny ;-) - trzymam kciuki i czekam na wyniki prób. :-)


A ja nie , jestem pełen nadziei :-D bo na Bingo bez genakera ale z hydroskrzydłem mieliśmy już szybkość powyżej 10 knt.

extant - 2017-08-11, 09:52

Andrzeju, nadzieja oczywiście jest :-D - ale ja mimo wszystko zawsze wolę miłe niespodzianki, niż niemiłe rozczarowania :-P ... i dlatego nadal pozostaję lekko sceptyczny, trzymając jednocześnie kciuki za ewentualne powodzenie prób. :-D
jachtyzklasą - 2017-08-11, 11:23

Jerzy39 napisał/a:
Prostuję pewną nieścisłość jednej z wypowiedzi. "Prawdziwy" ślizg następuje po przekroczeniu prędkości względnej wyrażonej liczbą Froude'a około 0,7 (a nie 0,9 jak to podano), zatem dla Binga przy około 13 węzłach.

Panie Jurku niestety nie mogę się zgodzić z tą wypowiedzią w której prostuje Pan moją wypowiedź. Liczba Froude'a 0.7 to sytuacja gdy wypór hydrodynamiczny osiąga ok 50% wyporu jednostki, a wypadku kadłuba wypornościowego jakim jest kadłub Bingo zapewne sporo mniej jak rzeczone 50%. Więc w żadnym wypadku nie ma mowy o "prawdziwym ślizgu" a co najwyżej półślizgu jak to napisałem w mojej wcześniejszej wypowiedzi. Liczby Froude'a z zakresu 0.5-0.9 dotyczą prędkości półślizgowych, O prawdziwym ślizgu możemy mówić gdy Fr>=0.9 W literaturze podaje się czasem zakres półślizgu jako 0.5-0.8. Generalnie wejście w stan ślizgu następuję wtedy gdy wypór hydrodynamiczny znacząco przewyższy wypór hydrostatyczny.

Dla porządku wzór na liczbę Froudea:

Fr=v/sqr(Lwl*g)

v - prędkość [m/s]
g - przyśpieszenie ziemskie [m/s2]
Lwl - długość wodnicy [m]

Przy czym prawidłowo jest długość wodnicy podawać jako długość dynamiczną wodnicy, czyli rzeczywistą dla danego stanu pływania.

plitkin - 2017-08-11, 11:43

Andrzej Drago napisał/a:
extant napisał/a:
Jerzy39 napisał/a:
... Abstrahując od kształtów kadłuba, do żeglowania w ślizgu niezbędna jest odpowiednia siła napędowa. W przypadku Bingo Pana Mariana ...

Hmmm... pozostanę lekko sceptyczny ;-) - trzymam kciuki i czekam na wyniki prób. :-)


A ja nie , jestem pełen nadziei :-D bo na Bingo bez genakera ale z hydroskrzydłem mieliśmy już szybkość powyżej 10 knt.


10 knt to nadal prędkość wypornościowa. Taką średnią osiągałem na Babooshce. Na małym Maxusie 22 osiągaliśmy ok. 9,5w i raz (chwilowo) więcej podczas słynnej akcji na Mamercie :oops: . Nadal jednak przepaść dzieli te prędkości od ślizgu, a ślizgałem się sporo na innych jednostkach (sporo lżejszych, o innych kształtach).

jachtyzklasą - 2017-08-11, 12:06

plitkin napisał/a:
Na małym Maxusie 22 osiągaliśmy ok. 9,5w i raz (chwilowo) więcej podczas słynnej akcji na Mamercie :oops: . Nadal jednak przepaść dzieli te prędkości od ślizgu, a ślizgałem się sporo na innych jednostkach (sporo lżejszych, o innych kształtach).

Zakładając granicę ślizgu podaną przez Pana Jerzego jako Fr=0.7 prędkość ślizgu Maxusa 22 to 10.3 węzła, więc do ślizgu wg tej teorii niewiele brakowało :mrgreen:

Andrzej Drago - 2017-08-11, 12:50

No dobra
Ale półślizg to też rodzaj ślizgu :lol: a Babooshka pięknie pływała a na swoim ostatnim Mamercie z genakerem i Jackiem za sterem rewelacyjnie .

I tu powiem tak - na dużym ciężkim jachcie brak tradycyjnej fali rufowej tylko widok wypłaszczonej zbąbelkowanej wody jest rewelacyjny

Pasmatrim , uwidim :lol: ( jak to czasami mówił bliski mi człowiek )

Andrzej Drago - 2017-08-11, 12:57

jachtyzklasą napisał/a:

Przy czym prawidłowo jest długość wodnicy podawać jako długość dynamiczną wodnicy, czyli rzeczywistą dla danego stanu pływania.


Nie kwestionuję tego co napisałeś ale obserwując ostatnio falę powstającą za niektórymi jednostkami wypornościowymi zastanawiałem się nad pojęciem wodnicy wchodzącej do wzorów. Wydawało się , że fala generowana przez kadłub jest na skutek ukształtowania tego kadłuba dłuższa od największej długości zmoczonej.
Czy to nazywasz dynamiczną długością wodnicy ?
Jeżeli tak , to ta długość dla wielu jachtów w tym i Binga jest sporo większa od długości jachtu.

Jacku
Czy mógłbyś to omówić ?
Proszę

artiosso - 2017-08-11, 13:01

jachtyzklasą napisał/a:
(...)

Dla porządku wzór na liczbę Froudea:

Fr=v/sqr(Lwl*g)

v - prędkość [m/s]
g - przyśpieszenie ziemskie [m/s2]
Lwl - długość wodnicy

Przy czym prawidłowo jest długość wodnicy podawać jako długość dynamiczną wodnicy, czyli rzeczywistą dla danego stanu pływania.



Jacku, długość wodnicy w m, cm, stopach ?
I co to jest sqr ?

pough - 2017-08-11, 13:02

artiosso napisał/a:
/.../Jacku, długość wodnicy w m, cm, stopach ?
I co to jest sqr ?

W metrach.
sqr square root czyli pierwiastek kwadratowy

artiosso - 2017-08-11, 13:03

Dzięx
jachtyzklasą - 2017-08-11, 13:18

Andrzej Drago napisał/a:
Wydawało się , że fala generowana przez kadłub jest na skutek ukształtowania tego kadłuba dłuższa od największej długości zmoczonej.
Czy to nazywasz dynamiczną długością wodnicy ?
Jeżeli tak , to ta długość dla wielu jachtów w tym i Binga jest sporo większa od długości jachtu.

Jacku
Czy mógłbyś to omówić ?
Proszę

Najczęściej ta wodnica dynamiczna wygląda tak że nie występuje już w niej nawis rufowy. Sam tego doświadczasz na co dzień Andrzeju, woda opływając kadłub przykleja się do dna w rufowej części kadłuba. Czyli wodnica dynamiczna wydłuża się w stosunku do wodnicy w stanie pomiarowym.
Może też wystąpić, często świadome, przegłębienie jachtu na rufę w celu wyciągnięcia dziobnicy z wody. Wodnica dynamiczna skraca się. Jest do dobra metoda na zainicjowanie ślizgu, szczególnie na mniejszych jachtach. Czyli w sytuacji gdy niewiele nam brakuje do zainicjowania ślizgu, przesuwamy załogę do tyłu, skracamy linię wodną (liczba Froude'a rośnie) i inicjujemy ślizg. Typowe zachowanie załogi na mieczówkach ślizgowych.
Oczywiście podobne zachowanie na mniejszych i większych jachtach potrzebne jest dla zachowanie dobrej sterowności na kursach wolnych w sytuacji silnych szkwałów. Bez tego przesunięcia załogi może być trudno utrzymać pożądany kurs. Często towarzyszy temu odpadanie w szkwale.

jachtyzklasą - 2017-08-11, 13:24

Andrzej Drago napisał/a:
No dobra. Ale półślizg to też rodzaj ślizgu

Z pewnością :mrgreen:
Andrzej Drago napisał/a:
I tu powiem tak - na dużym ciężkim jachcie brak tradycyjnej fali rufowej tylko widok wypłaszczonej zbąbelkowanej wody jest rewelacyjny

Doznałem tego na Maxusie 26 balastowym na zatoce Gdańskiej podczas testów dla magazynu Żagle. Wiatr koło 14-16 kn kurs baksztag, fok, grot na 1 refie. Nie pamiętam jaką zanotowaliśmy prędkość. Był to w każdym chwilowy ześlizg z fali. Nie był to żaden ślizg, choć wrażenia niezapomniane ;-)

jachtyzklasą - 2017-08-11, 13:28

artiosso napisał/a:
Jacku, długość wodnicy w m, cm, stopach ?
I co to jest sqr ?

Długość w metrach, poprawiłem. SQR to pierwiastek kwadratowy z tego co w nawiasie.
Można też napisać: (g*Lwl)0.5
czyli to co w nawiasie do potęgi 0.5

Jerzy39 - 2017-08-11, 18:19

Po przekroczeniu prędkości granicznej w żegludze wypornościowej czyli wyprzedzeniu fali rufowej zaczyna wrastać wypór dynamiczny. Fazę początkową tego zakresu prędkości żeglugi jedni nazywają niby ślizgiem, inni półślizgiem. Stawianie ścisłej granicy od której zaczyna sie ślizg ma taki sam sens jak wszystkie podobne zabiegi formalne np. od ilu cm wzrostu uznajemy człowieka za wysokiego. Dla Pigmeja wszyscy Europejczycy to giganci Czy będzie to 0,7 czy 0.9 liczby Froude'a zależy od ego kto ustalił taki limit. Dlaczego ma liczyć się od 50% udziału wyporu dynamicznego a nie od 30 % albo 80 %. Taka propos - kto jest w stanie zmierzyć te procenty w realu. Byłbym więc ostrożny w stawianiu tak ścisłych granic. choćby ze względu na różnice zdań samych badaczy w tej kwestii W znanej mi poważnej pracy podano granicę 0,7 liczby Fr.
Ślizgać sie można z różną prędkością. Widocznym znakiem, że już żegluje się wślizgu jest gładka woda za rufą

Andrzej Drago - 2017-08-11, 20:49

Jacku
Dziękuję za wyjaśnienie. O reszcie pogadamy jak się spotkamy np na Mamercie

Napisałeś także bardzo ciekawy fragment który cytuję

jachtyzklasą napisał/a:

Może też wystąpić, często świadome, przegłębienie jachtu na rufę w celu wyciągnięcia dziobnicy z wody. Wodnica dynamiczna skraca się. Jest do dobra metoda na zainicjowanie ślizgu, szczególnie na mniejszych jachtach. Czyli w sytuacji gdy niewiele nam brakuje do zainicjowania ślizgu, przesuwamy załogę do tyłu, skracamy linię wodną (liczba Froude'a rośnie) i inicjujemy ślizg.


Ciekawy ponieważ ten wielki genaker Mariana wyciąga mu dziób z wody ( watersztag musiał być ze stalowej linki bo nic innego nie wytrzymywało )
Hydroskrzydło przy takim wyciągnięciu zwiększa kąt natarcia i zdecydowanie rośnie siła do góry odciążająca kadłub.
Na jego miejscu przyjął bym taktykę :
Przed nadchodzącym szkwałem podostrzyć dla nabrania prędkości aby w szkwale dynamicznie odpaść.
Wydaje się , że to stwarza szanse.
Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie.

Co do ześlizgu z fali o którym napisałeś sam tego doświadczam od czasu do czasu na Drago na morzu forsując żaglami w baksztagu.
Myślę , że gdyby uzbroić Mx 26 w dużego genakera to powinien polecieć - chyba ma korzystny kształt dna w części rufowej.
Pozdrawiam

Emill`76 - 2017-08-11, 20:55

Zastanawiam się jak duże obciążenia idą na top masztu od tak ogromnego genakera...
sceptyk - 2017-08-11, 21:06

Rafał1960 napisał/a:
Bingo w ślizgu musi mieć dwóch kolarzy na pokładzie :-)
Rafał1960, mam kłopot,rower nie chce się zmieścić do jachtu :roll: .
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-11, 21:15

Emill`76 napisał/a:
Zastanawiam się jak duże obciążenia idą na top masztu od tak ogromnego genakera...
Na pewno duże.Na początku zostało zgięte okucie topu. Było stanowczo za długie, aktualnie mam bardzo krótkie plus wędkę i jest okej.
Pozdrawiam

Rafał1960 - 2017-08-11, 21:47

sceptyk napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Bingo w ślizgu musi mieć dwóch kolarzy na pokładzie :-)
Rafał1960, mam kłopot,rower nie chce się zmieścić do jachtu :roll: .
Pozdrawiam

Nawet składaki nie wejdą? :mrgreen:

sceptyk - 2017-08-12, 08:13

Rafał1960 napisał/a:
sceptyk napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Bingo w ślizgu musi mieć dwóch kolarzy na pokładzie :-)
Rafał1960, mam kłopot,rower nie chce się zmieścić do jachtu :roll: .
Pozdrawiam

Nawet składaki nie wejdą? :mrgreen:
Obawiam się, że nie wytrzymają szybkości :mrgreen: .
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-13, 05:03

Mam, następne pytanie?. Do jakiej siły wiatru, mogę sobie pozwolić płynąć na genakerze 92m z grotem oczywiście. Żeby nie zaliczyć gleby. :-/
Pozdrawiam

Emill`76 - 2017-08-13, 07:55

sceptyk napisał/a:
Mam, następne pytanie?. Do jakiej siły wiatru, mogę sobie pozwolić płynąć na genakerze 92m z grotem oczywiście. Żeby nie zaliczyć gleby. :-/
Pozdrawiam


No własnie też takie pytanie przeszło mi przez myśl. Kiedyś płynąłem na Bełdanach na Genakerze, gdy wiała trojka. Spark lekka łupinka 650 kg , grot ok 14 mkw i Genaker 30 mkw . Wiaterek kierunkowo idealny - pełny baksztag . I w pewnym momencie trochę się zagapiłem gdy jak to na Bełdanach....nastąpiła odkrętka a szkwalisty wiatr dmuchnął z pełnego bajdewindu . Prawie przykleił się grot do lustra wody ... na szczęście ciężki szybrowy miecz uchronił od wywrotki....

A przy okazji Panie Marianie , jak to jest z tymi hydroskrzydłami w Pańskim Bingu? Jest standardowy miecz + hydroskrzydła, czy jedynie hydroskrzydła ?

pough - 2017-08-13, 08:19

Na Bingu 930 p. Mariana jest zarówno miecz, a przed mieczem przesuwne hydroskrzydło pracujące po zawietrznej.
Emill`76 - 2017-08-13, 08:23

pough napisał/a:
Na Bingu 930 p. Mariana jest zarówno miecz, a przed mieczem przesuwne hydroskrzydło pracujące po zawietrznej.


Tak przypuszczałem.. ;-)

extant - 2017-08-13, 09:15

Emill`76 napisał/a:
Prawie przykleił się grot do lustra wody ...

Prawie ! ... a to jest bardzo duża różnica ;-) - żeby dowiedzieć się gdzie tak naprawdę jest granica trzeba ją chociaż raz... przekroczyć. :-P

extant - 2017-08-13, 09:17

sceptyk napisał/a:
Mam, następne pytanie?. Do jakiej siły wiatru, mogę sobie pozwolić płynąć na genakerze 92m z grotem oczywiście. Żeby nie zaliczyć gleby. :-/ ...

A takielunek wraz z masztem ile wytrzyma ??

pough - 2017-08-13, 09:26

extant napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Prawie przykleił się grot do lustra wody ...

Prawie ! ... a to jest bardzo duża różnica ;-) - żeby dowiedzieć się gdzie tak naprawdę jest granica trzeba ją chociaż raz... przekroczyć. :-P

Przekroczyłeś kabinówką?

extant - 2017-08-13, 09:34

pough napisał/a:
extant napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Prawie przykleił się grot do lustra wody ...

Prawie ! ... a to jest bardzo duża różnica ;-) - żeby dowiedzieć się gdzie tak naprawdę jest granica trzeba ją chociaż raz... przekroczyć. :-P

Przekroczyłeś kabinówką?

Tak... ale nie ja byłem wtedy sternikiem.

pough - 2017-08-13, 09:40

extant napisał/a:
pough napisał/a:
extant napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Prawie przykleił się grot do lustra wody ...

Prawie ! ... a to jest bardzo duża różnica ;-) - żeby dowiedzieć się gdzie tak naprawdę jest granica trzeba ją chociaż raz... przekroczyć. :-P

Przekroczyłeś kabinówką?

Tak... ale nie ja byłem wtedy sternikiem.

Opowiesz?

extant - 2017-08-13, 09:51

... może ?? ... kiedyś ?? :-)


... ale na pewno nie teraz i nie w tym wątku sceptyka !

pough - 2017-08-13, 10:24

extant napisał/a:
... może ?? ... kiedyś ?? :-)


... ale na pewno nie teraz i nie w tym wątku sceptyka !

Załóż oddzielny wątek i pochwal się, chyba, że czegoś się wstydzisz, to nie namawiam.

pough - 2017-08-13, 10:27

sceptyk napisał/a:
Mam, następne pytanie?. Do jakiej siły wiatru, mogę sobie pozwolić płynąć na genakerze 92m z grotem oczywiście. Żeby nie zaliczyć gleby. :-/
Pozdrawiam

Wracając do tematu...
W równym wietrze podejżewam, że Bingo sceptyka poleci na genakerze nawet przy 6B równego wiatru bez kłopotu.
Wiatr pozorny nie będzie przecież duży na tym kursie. Aby tylko nie dać się wyostrzyć i nie zrobić niechcianego zwrotu.

Ah to pisanie ze smyrphona

plitkin - 2017-08-13, 10:31

Omawiany ślizg zdecydowanie zwiekszyłby granice maksymalnego wiatru przy jakim żegluga byłaby bezpieczna. Latałem pod dużymi genakerami przy 6-7B bez wywrotki na dużo mniej dzielnych (dużo lżejszych) jachtach niż Bingo. Zakładam więc, że Bingo też da radę w takich warunkach.
Andrzej Drago - 2017-08-13, 11:34

Dzisiaj u mnie przelotnie lekeje i wyje więc mam trochę czasu , myślę zę ten wiatr jaki mam of kilku dni już doszedł do Mazur bo jak widać z sobotnich zdjęć jakie przesłał mi Paweł w sobotę Marian nie miał warunków do ślizgu.

ModEdit: Na prośbę autora rozpakowałem załączony zip i umieściłem zdjęcia.

MirekMoz - 2017-08-13, 13:29

Liczba Froude jest piękna bo bezwymiarowa. Dlatego może mieć zastosowanie w różnych układach jednostek. Niestety aby ją użyć do hydrodynamiki kadłubów trzeba znać pierwiastek z przyspieszenia ziemskiego w danym układzie jednostek. Z tego powodu w praktyce wolę pamiętać współczynniki stosunku prędkości do długości linii wodnej dla różnych jednostek miar, przy których są jakieś charakterystyczne punkty dla oporu falowego.

Wzór na prędkość jest taki:
v = a * pierwiastek ( długość linii wodnej )
gdzie a to stosunek prędkości do długości linii wodnej, a właściwie do pierwiastka kwadratowego z długości linii wodnej.

Dla jednostek miar: szybkość w węzłach i długość w stopach mamy takie punkty dla pływania wypornościowego.
a1 = 1.20 - początek szybkiego wzrostu oporu falowego (liczba Froude około 0.35)
a2 = 1.34 - duże opory falowe z powodu fali za jachtem (liczba Froude około 0.40)
a3 = 1.51 - wzrost oporu z powodu fali rozchodzącej się na boki (liczba Froude około 0.45)
a4 = 1.70 - lokalne maksimum oporu falowego (liczba Froude około 0.50)
Dla jednostek miar: szybkość w kilometrach na godzinę a długość w metrach:
a2 = 4.50
a3 = 5.07
( na podstawie .https://en.wikipedia.org/wiki/Hull_speed )

Dla mnie półślizg po przekroczeniu liczby Froude 0.5 to już wypełnienie oczekiwań co do ślizgu jachtu kabinowego. Więcej nie oczekuję.
Można policzyć ile uzyskiwały jachty w ostatnich Vendee Globe. Długość 60 stóp, szybkość około 25kn to daje stosunek szybkości do długości linii wodnej (a) około 3. A to jest przejście pomiędzy półślizgiem a ślizgiem - zakresy z wykresu na stronie .https://en.wikipedia.org/wiki/Wave-making_resistance .

Dla porównania pływałem w ubiegłym tygodniu Antilą 24 z szybkością 11.8km/h. Przyjmując długość linii wodnej 7m wychodzi 4.46 w km/h * m^0.5 czyli mniej niż a2. Za rufą widać było już znaczną falę świadczącą o wzroście oporu falowego.

Andrzej Drago - 2017-08-13, 15:34

To też widać na zdjęciach powyżej.
Dziób ryje wodę , nie jest wyciągany a za rufą piętrzy się już fala.
Podobno było ok 2B.
Daleko do warunków ślizgu.
Podobna dzisiaj na Mazurach wieje - zobaczymy co Marianowi uda się osiągnąć

funyo - 2017-08-13, 21:48

Dziś niestety też nie powiało, było 2-3B i w takich warunkach Bingo osiągnęło max. 15km/h.
Przy tym mocno ryło dziobem i robiło za sobą niezłą falę. Jako laik uważam, że trzeba by co najmniej dobrą 5, żeby genaker porządnie zapracował i wyciągnął dziób w górę. Ale nie znam się, niech się sceptyk wypowie.

Andrzej Drago - 2017-08-13, 22:36

Masz rację
Ryje dziobem
Myślę że za mało mocy ( potrzebny silniejszy wiatr ) , potrzebne podparcie hydroskrzydłem ale do tego potrzebna większa szybkość no i załogę do tyłu.
Kuba z kamerą nie może siedzieć w forluku - to dobre do zdjęć ale nie dla szybkości
I w ślizg nie pójdzie w przechyle
Na zdjęciu w przechyle widać , że kotłuje sterem
Ale wygląda imponująco i przy tym wietrze szybkość niezła

plitkin - 2017-08-13, 23:18

Andrzeju, jak poznajesz szybkość po zdjęciu? 😀
węzełek - 2017-08-13, 23:37

O w mordę, ale latawiec :shock: .... Ja bym zabrała pana Kubę z dziobu, bo raz ,że niebezpiecznie, dwa, że dziób przeciąża ;-)
funyo - 2017-08-14, 06:45

plitkin napisał/a:
Andrzeju, jak poznajesz szybkość po zdjęciu? 😀

Na drugim zdjęciu widać mój wyświetlacz - górne wskazanie to prędkość (GPS), a poniżej kierunek.

plitkin - 2017-08-14, 07:28

Rozumiem. Widziałem z plaży w sobotę jacht a genakerze i pomyślałem, że fajnie, że ktoś pływa na latających. A to wiadomo:sami swoi!
Sławek - 2017-08-14, 19:56

Obecnie szybkość to ok 7 w, aby był ślizg to jacht musiałby płynąć ok 16 - 17 w według wyliczeń Pana Jerzego. jakos trudno mi sobie to wyobrazić. uda się wyciągnąć dziób z wody i wybalastować jacht przy takiej silne na żaglach zwłaszcza z przodu :?:


Sławek

pough - 2017-08-14, 20:04

Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej. Genaker + skrzydło + dociążenie rufy mogą podnieść dziób na tyle że zmieni się kąt natarcia skrzydła dając jeszcze większy wypór.
Czy da się przekroczyć granicę?

Sławek - 2017-08-14, 20:21

Zaraz , czy te Bingo ma hydroskrzydło :?:

Sławek

pough - 2017-08-14, 20:24

Tak.
Sławek - 2017-08-14, 20:28

Jedno centralne ?
Sławek

pough - 2017-08-14, 20:30

Tak przed mieczem, przesuwne na zawietrzną. W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.
funyo - 2017-08-14, 20:52

Pytanie, czy zastosowanie hydroskrzydła do osiągnięcia większej prędkości to droga do ślizgu czy lotu?
pough - 2017-08-14, 20:56

Mawiają, że na żaglach latających się lata. ;-)
Mam cichą nadzieję, że polatam między Mamert a Bełbot Cup... :-D

sceptyk - 2017-08-14, 21:01

funyo napisał/a:
Dziś niestety też nie powiało, było 2-3B i w takich warunkach Bingo osiągnęło max. 15km/h.
Przy tym mocno ryło dziobem i robiło za sobą niezłą falę. Jako laik uważam, że trzeba by co najmniej dobrą 5, żeby genaker porządnie zapracował i wyciągnął dziób w górę. Ale nie znam się, niech się sceptyk wypowie.
Jak na 3B to 15 km jest ekstra. Mam nadzieję, iż przy 5B, pokład będzie uciekał spod siedzenia :-D . Na razie to nauka i wyciąganie wniosków. Wielkie dzięki funyo, dzięki Tobie 15 km mam zaliczone :mrgreen: .
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-14, 21:12

węzełek napisał/a:
O w mordę, ale latawiec :shock: .... Ja bym zabrała pana Kubę z dziobu, bo raz ,że niebezpiecznie, dwa, że dziób przeciąża ;-)
Aniu , miejsce na, którym jest Kuba,jest super bezpieczne. Musi nagrać pracę genakera przy zwrotach. I najmniej przeszkadza :-D
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-14, 21:26

Sławek napisał/a:
Obecnie szybkość to ok 7 w, aby był ślizg to jacht musiałby płynąć ok 16 - 17 w według wyliczeń Pana Jerzego. jakos trudno mi sobie to wyobrazić. uda się wyciągnąć dziób z wody i wybalastować jacht przy takiej silne na żaglach zwłaszcza z przodu :?:


Sławek
Sławek, czy 15 km to na pewno 7w. Raz się udało to będą i następne razy :mrgreen: . A z wybalastowaniem nie powinno być problemu, przez dziób nie wywróci .
Pozdrawiam

węzełek - 2017-08-14, 21:34

sceptyk napisał/a:
Sławek napisał/a:
Obecnie szybkość to ok 7 w, aby był ślizg to jacht musiałby płynąć ok 16 - 17 w według wyliczeń Pana Jerzego. jakos trudno mi sobie to wyobrazić. uda się wyciągnąć dziób z wody i wybalastować jacht przy takiej silne na żaglach zwłaszcza z przodu :?:


Sławek
Sławek, czy 15 km to na pewno 7w. Raz się udało to będą i następne razy :mrgreen: . A z wybalastowaniem nie powinno być problemu, przez dziób nie wywróci .
Pozdrawiam


W razie czego , mogę pomóc przy balastowaniu . ;-)

sceptyk - 2017-08-14, 21:35

pough napisał/a:
Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej. Genaker + skrzydło + dociążenie rufy mogą podnieść dziób na tyle że zmieni się kąt natarcia skrzydła dając jeszcze większy wypór.
Czy da się przekroczyć granicę?
Na razie nie używam hydro skrzydła, musimy się oswoić. Za dużo roboty. A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę. I według Jurka Pieśniewskiego tylko przeszkadza, oczywiście w tej pozycji.
Pozdrawiam

extant - 2017-08-14, 21:41

pough napisał/a:
Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej...

Jak zostało to zmierzone ??

sceptyk - 2017-08-14, 21:43

funyo napisał/a:
Pytanie, czy zastosowanie hydroskrzydła do osiągnięcia większej prędkości to droga do ślizgu czy lotu?

Na pewno jest bezpieczniej, przy silnym wietrze. Znaczy , się łatwiej :-D .
Pozdrawiam

extant - 2017-08-14, 21:43

pough napisał/a:
Tak przed mieczem, przesuwne na zawietrzną. W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.

Hmm... to co tam z burty wystaje po nawietrznej ??

sceptyk - 2017-08-14, 21:50

extant napisał/a:
pough napisał/a:
Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej...

Jak zostało to zmierzone ??
Z jakiegoś wzoru, którego już nie pamiętam i muszę wierzyć, że to prawda :-/ I wcale mi się to nie podoba, mało :-/ .
Pozdrawiam

extant - 2017-08-14, 21:55

sceptyk napisał/a:
extant napisał/a:
pough napisał/a:
Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej...

Jak zostało to zmierzone ??

Z jakiegoś wzoru, którego już nie pamiętam i muszę wierzyć, że to prawda :-/ ...

Czyli nie zmierzone, ale... obliczone ;-)

sceptyk napisał/a:
... I wcale mi się to nie podoba, mało :-/ ...

Heh... nie dziwię się, fajnie żeby było jak najwięcej :-) ... ale patrząc na wielkość tego hydroskrzydła to... nie wiem ;-) :-D

pough - 2017-08-14, 21:56

sceptyk napisał/a:
/.../ Na razie nie używam hydro skrzydła, musimy się oswoić. Za dużo roboty. A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę. I według Jurka Pieśniewskiego tylko przeszkadza.
Pozdrawiam

Gdyby Piotrek był na pokładzie wysunelibyście na tych testach?

sceptyk - 2017-08-14, 21:57

extant napisał/a:
pough napisał/a:
Tak przed mieczem, przesuwne na zawietrzną. W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.

Hmm... to co tam z burty wystaje po nawietrznej ??
To 12 cm hydro skrzydła. A
Robert widział zero, kiedy z drugiej był 24 cm.
Pozdrawiam

pough - 2017-08-14, 21:59

extant napisał/a:
pough napisał/a:
Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej...

Jak zostało to zmierzone ??

Smartphonem?

sceptyk - 2017-08-14, 22:01

extant napisał/a:
sceptyk napisał/a:
... I wcale mi się to nie podoba, mało :-/ ...

Heh... nie dziwię się, fajnie żeby było jak najwięcej :-) ... ale patrząc na wielkość tego hydroskrzydła to... nie wiem ;-) :-D
One jest w pozycji zero czyli schowane

ModEdit: Cytowanie.

sceptyk - 2017-08-14, 22:05

pough napisał/a:
sceptyk napisał/a:
/.../ Na razie nie używam hydro skrzydła, musimy się oswoić. Za dużo roboty. A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę. I według Jurka Pieśniewskiego tylko przeszkadza.
Pozdrawiam

Gdyby Piotrek był na pokładzie wysunelibyście na tych testach?
Też nie, musimy najpierw
nabrać właściwej szybkości w ruchach ;-) .
Pozdrawiam

extant - 2017-08-14, 22:10

sceptyk napisał/a:
... A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę...

pough napisał/a:
... W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.

Fajnie, jak "fachowcy" na siłę przed szereg się pchają ;-) :lol: :-P

extant - 2017-08-14, 22:12

sceptyk napisał/a:
... widział zero, kiedy z drugiej był 24 cm.

Też widziałem przed tegorocznymi regatami JachtTour Cup w maju pełne 24 cm i nadal jakoś tak... nie wiem. ;-)

... ale nadal trzymam kciuki za powodzenie prób. :-)

sceptyk - 2017-08-14, 22:18

A tak to super wiało, dzięki tej sile wiatru to mam cały genakerbom :-o
extant - 2017-08-14, 22:20

sceptyk napisał/a:
... dzięki tej sile wiatru to mam cały genakerbom :-o

... czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :mrgreen:

sceptyk - 2017-08-14, 22:22

extant napisał/a:
sceptyk napisał/a:
... A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę...

pough napisał/a:
... W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.

Fajnie, jak "fachowcy" na siłę przed szereg się pchają ;-) :lol: :-P
I bądz tu miły i grzeczny :-P .Zawsze dzielisz tak włos na czworo :-P ;-) :lol: :mrgreen:
Pozdrawiam

pough - 2017-08-14, 22:24

extant napisał/a:
sceptyk napisał/a:
... A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę...

pough napisał/a:
... W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.

Fajnie, jak "fachowcy" na siłę przed szereg się pchają ;-) :lol: :-P

Myślę, że zbytnio się skupiasz na 12cm. :-P

extant - 2017-08-14, 22:24

sceptyk napisał/a:
I bądz tu miły i grzeczny :-P ...

Zawsze trzeba starać się być grzecznym i miłym :-P
sceptyk napisał/a:
...Zawsze dzielisz tak włos na czworo :-P ;-) :lol: :mrgreen:

No jak, nawet jakbym chciał... to nie mam co dzielić :-P ;-) :lol: :mrgreen:
sceptyk napisał/a:
Pozdrawiam

I ja też pozdrawiam

extant - 2017-08-14, 22:26

pough napisał/a:
extant napisał/a:
sceptyk napisał/a:
... A hydro skrzydło, w pozycji zero wystaje po 12 cm na każdą stronę...

pough napisał/a:
... W pozycji zero nie wystaje poza obło burty.

Fajnie, jak "fachowcy" na siłę przed szereg się pchają ;-) :lol: :-P

Myślę, że zbytnio się skupiasz na 12cm. :-P

Myślę, że za bardzo starasz się i jakoś tak Ci... nie wychodzi :lol: :mrgreen: :-P

sceptyk - 2017-08-14, 22:30

Panowie idę spać. Jutro też dzień :-P .
Pozdrawiam

extant - 2017-08-14, 22:38

sceptyk napisał/a:
Panowie idę spać. Jutro też dzień :-P ...

... jak to spać ?? :shock: ... jakie jutro ?? :shock: ... toż to dzisiaj dopiero się rozkręca :mrgreen: :-P

Andrzej Drago - 2017-08-14, 22:45

extant napisał/a:

Czyli nie zmierzone, ale... obliczone ;-)


Nie kochany , kiedyś już Wam to tłumaczyłem
Było mierzone w czasie próbnych jazd na silniku z różnymi prędkościami i różnymi katami trymu wzdłużnego.
Jednak można powiedzieć , że to co wyszło było zgodne z dostępnymi charakterystykami dla tego płata i znanymi wzorami.

extant - 2017-08-14, 22:54

Andrzej Drago napisał/a:
...
Było mierzone w czasie próbnych jazd na silniku z różnymi prędkościami i różnymi katami trymu wzdłużnego...

O... dzięki Andrzej i to jest jakiś konkret :-) ... a ile tak dokładnej było przy ok. 6kn ?
Andrzej Drago napisał/a:
... Jednak można powiedzieć , że to co wyszło było zgodne z dostępnymi charakterystykami dla tego płata i znanymi wzorami.

I to jest to, kiedy praktyczne doświadczenie potwierdza teorię. :-)

Andrzej Drago - 2017-08-14, 22:57

Siedzę w Wolinie na Drago i nie mam danych a poza tym to sceptyk podał dane.
Andrzej Drago - 2017-08-14, 23:00

sceptyk napisał/a:
extant napisał/a:
pough napisał/a:
Hydroskrzydło przy ok 6kn daje około 200-300kg wyporu po zawietrznej...

Jak zostało to zmierzone ??
Z jakiegoś wzoru, którego już nie pamiętam i muszę wierzyć, że to prawda :-/ I wcale mi się to nie podoba, mało :-/ .
Pozdrawiam


Etam Marianie
Mnie się podoba bo ten kąt natarcia daje małe opory czołowe a jak się rozpędzisz na genakerze to będziesz miał nadmiar tej siły :-D

extant - 2017-08-14, 23:02

Andrzej Drago napisał/a:
Siedzę w Wolinie na Drago i nie mam danych a poza tym to sceptyk podał dane.

Andrzej... jakby podał, a nie napisał, że ->

sceptyk napisał/a:
extant napisał/a:

Jak zostało to zmierzone ??
Z jakiegoś wzoru, którego już nie pamiętam i muszę wierzyć, że to prawda :-/ ...


... to bym się przecież nie dopytywał :-P

extant - 2017-08-14, 23:03

Andrzej Drago napisał/a:
Mnie się podoba bo ten kąt natarcia daje małe opory czołowe...

O... i o tym faktycznie gadaliśmy na tegorocznym WiW :-)

pough - 2017-08-14, 23:03

extant napisał/a:
Myślę, że za bardzo starasz się i jakoś tak Ci... nie wychodzi :lol: :mrgreen: :-P

Oj extant. To zależy jak na to patrzeć. Ale skoro sprowokowałeś to porównajmy.

Na tegorocznych regatach SF na czarterowym Bingo 930 bez hydroskrzydła i bez Ciebie w załodze ;-) (świetnie się płynęło polecam ten jacht wszystkim) na metę wjechałem jako drugi jacht tylko 4 min za zwycięzkim sceptykiem również na Bingo 930, co bardzo mnie cieszy, bo byłem 25 min przed kolejnym Bingo 930 Sport.
Gdzie Ty byłeś swim szybrowym jachtem? 30min za mną?

Trzy tygodnie wcześniej na Jacht Tourze, który tu wspominałeś z Tobą w załodze na tym samym jachcie wynik był nie najlepszy?

Pochwal się swoimi wynikami regatowymi wtedy pogadamy komu co wychodzi... :-P

Andrzej Drago - 2017-08-14, 23:05

To co napisał Robert wynika z wielu wspólnych dyskusji i wiedzy jaką z tego wyniósł. Dyskusji z udziałem Mariana bo to On był pomysłodawcą i realizatorem przy pomocy techników. ) ta moja wypowiedź dotyczy pytania o siłę )
extant - 2017-08-14, 23:55

pough napisał/a:
extant napisał/a:
Myślę, że za bardzo starasz się i jakoś tak Ci... nie wychodzi :lol: :mrgreen: :-P

Oj extant. To zależy jak na to patrzeć. Ale skoro sprowokowałeś to porównajmy.
Na tegorocznych regatach SF na czarterowym Bingo 930 bez hydroskrzydła i bez Ciebie w załodze ;-) ...

No jakby inaczej, skoro koledze pough'owi brakuje argumentów merytorycznych to natychmiast zaczyna argumentowanie ad personam... i to moderator, po prostu żałosne ! :-/

Ale skoro tak chcesz, to proszę bardzo - na pewno zawsze będzie to już beze mnie w Twojej załodze, bo po prostu nie lubię pływać ze sternikiem, który robi wiele podstawowych błędów i do którego... nie mam za grosz zaufania. :-/

pough napisał/a:
... na metę wjechałem jako drugi jacht tylko 4 min za zwycięzkim sceptykiem również na Bingo 930, co bardzo mnie cieszy, bo byłem 25 min przed kolejnym Bingo 930 Sport.
Gdzie Ty byłeś swoim szybrowym jachtem? 30min za mną? ...

Oj, ale jakoś tak Ci się zapomniało, że ja nie startowałem na najnowszym i najszybszym Bingu 930, tylko na starym (chyba pierwszym zrobionym przez Mariusza Sobusiaka) szybrowym Focusie 800 w wersji full turystycznej, z turystycznymi żaglami, zmniejszonym fokiem (bo się podarł i trzeba było go przeszyć i zmniejszyć) i źle zrobionymi w tym egzemplarzu szybrem/skrzynią (jeżeli mi nie wierzysz to spytaj się Jacka Daszkiewicza, on tego Focusa dobrze zna).

pough napisał/a:
Trzy tygodnie wcześniej na Jacht Tourze, który tu wspominałeś z Tobą w załodze na tym samym jachcie wynik był nie najlepszy?...

I to z Twojej wyłącznej winy, bo na siłę upierałeś się w pierwszych dwóch wyścigach palić genakera z dziobowymi, którzy nigdy wcześniej tego nie robili i wtedy nie mieli o tym żadnego pojęcia, więc obie próby zakończyły się "katastrofą". Jak sam dobrze wiesz w drugim dniu regat, po przećwiczeniu z dziobowymi obsługi genakera wynik był już znacznie lepszy i byliśmy nawet "na pudle". A wynik byłby pewnie jeszcze lepszy, gdyby nie to, że bałeś się przy genakerze podnieść choćby częściowo miecz (nawet Marian to Ci wtedy wypomniał). Więc wybacz, ale Twoje próby zwalania na mnie odpowiedzialności za Twoje ewidentne błędy są... po prostu żałosne ! :-/

pough napisał/a:
Pochwal się swoimi wynikami regatowymi wtedy pogadamy komu co wychodzi... :-P

No cóż nie będę się z Tobą licytował, choćby z tego powodu, że ja ostatnio startuję zasadniczo tylko na zwykłych turystycznych i czarterowych łódkach, a nie na specjalnie przygotowanych do regat jachtach... ale przynajmniej ja wiem, że to co udało mi się wywalczyć to jest tylko i wyłącznie moja i mojej załogi zasługa, a nie, tak jak w Twoim przypadku, zasługa jedynie startu na zdecydowanie lepszym niż inni płynęli jachcie. Może Ciebie takie "ściganie się" bawi, mnie to zupełnie nie bawi.... ba, nawet wstydziłbym się takimi "osiągnięciami" chwalić się :-P

chester_brudnostopy - 2017-08-15, 00:33

Podobno pod Wiedniem wojska sprzymierzonych przerwały atak, by podziwiać polską husarię rozwijającą się w szarży...
Myślę, że extant osiągnął tu podobny efekt.

pough - 2017-08-15, 01:12

Extant. Miło z Twojej strony, że doceniasz Binga jako szybkie jachty. Rzeczywiście takimi są. :-D

Ale sternik i załoga też ważni. Dlatego też wspomniałem, że kolejne Bingo Sport z numerem 7 - to które wcześniej z wielkimi sukcesami pływało pod sceptykiem równie szybkie albo szybsze i na lepszych żaglach przyszło 25 min za mną, Marsylem z Adrianem w załodze.
Nasze Bingo szło na zwykłym czarterowym komplecie żagli.
Ty swoim szybrem byłeś praktycznie ostatnim wśród jachtów w klasie sportowej. Przegrałeś nawet z jachtami czarterowymi z mieczami uchylnymi o krótszej linii wodnej.

Oczywiście masz rację. W Jacht Tourze to tylko moja wina, bo jako sternik powinienem być bardziej stanowczy w egzekwowaniu od załogi, a zwłaszcza od Ciebie tego o co prosiłem jako prowadzący jacht. Do nikogo nie miałem uwag tylko Ty zawsze miałeś jakueś swoje "ale", co mieszało pracę załogi i pozostała część załogi to zauważyła, ale w przeciwieństwie do Ciebie zachowała się profesjonalnie i swoje uwagi w stosunku do Ciebie przekazała Ci dopiero po mecie, a nie tak jak Ty komentowałeś i ciągle zmieniałeś moje decyzje jako prowadzącego w trakcie wyścigu.

Doceniam za to pracę dziobowych, że pomimo ich pierwszego razu ze spinem nauczyli się jego obsługi praktycznie w 2 pierwszych wyścigach. Od Ciebie jako doświadczonego oczekiwałem więcej. Okazałeś się jednak dla załogi bardziej destruktywny niż konstruktywny.

W jednym przynajmniej co niebywałe masz podobne zdanie do mojego - Binga to naprawdę szybkie jachty... :-D i bardzo mnie ciekawi czy wejdą w ślizg. Trzymam mocno kciuki. :-D

extant - 2017-08-15, 05:42

pough napisał/a:
... Przegrałeś nawet z jachtami czarterowymi z mieczami uchylnymi o krótszej linii wodnej...

Poza Bingami 930 - a to przecież bardzo szybkie jachty są - przegrałem tylko z jednym zwykłym jachtem czarterowym z mieczem uchylnym - był to nowiutki Maxus 26 prowadzony przez Jacka Daszkiewicza i przegrałem z nim o 4 minuty. Biorąc pod uwagę jakim jachtem startowałem i z kim przegrałem to nie uważam tego za jakiś wstyd. :-P

pough napisał/a:
... tylko Ty zawsze miałeś jakueś swoje "ale" ...

Owszem, miałem dużo uwag przed wyścigami próbując wytłumaczyć Ci jak muszą być poprowadzone szot/bras i fał spinakera palonego przez forluk... czego Ty niestety bardzo długo nijak nie byłeś w stanie pojąć. :-P

pough napisał/a:
... a nie tak jak Ty komentowałeś i ciągle zmieniałeś moje decyzje jako prowadzącego w trakcie wyścigu...

Owszem, dwa razy była sytuacja kiedy Ty, nie widząc jak pracuje żagiel, podałeś złą komendę na foka, a ja ją zmieniłem... mea culpa. ;-)

pough napisał/a:
...W jednym przynajmniej co niebywałe masz podobne zdanie do mojego - Binga to naprawdę szybkie jachty... :-D i bardzo mnie ciekawi czy wejdą w ślizg. Trzymam mocno kciuki. :-D

I tu faktycznie się zgadzamy. :-D I ja też trzymam kciuki. :-D

Tobo - 2017-08-15, 06:10

Mariusz, na Regatach YT gdybym to ja bym był kapitanem zostałbyś wysadzony z łódki szybciej niż wsiadłeś ;-)
extant - 2017-08-15, 06:36

Tobo napisał/a:
Mariusz, na Regatach YT gdybym to ja bym był kapitanem zostałbyś wysadzony z łódki szybciej niż wsiadłeś ;-)

Hehe... Tomku, myślę, że gdybym na YT ja był sternikiem dokładnie to samo zrobiłbym z Tobą... i dobrze wiesz dlaczego ! :-P

A na regaty YT zgodziłem się popłynąć w załodze z pough'em na sterze tylko i wyłącznie dlatego, że była to wyjątkowa okazja uczestniczenia w regatach na absolutnie nowiutkim Bingu 930... i do tego jeszcze ze spinem ! :-D

Andrzej Drago - 2017-08-15, 07:15

Wy tu sobie prawicie uprzejmości a Robert z Maćkiem osiągają sukcesy a Tomek ma coraz więcej doświadczeń z pływania i coraz więcej przemyśleń nt swojej łódki.
Tak trzymać Panowie
A Bingo i tak w ślizg wejdzie :lol:

funyo - 2017-08-15, 07:20

Mógłby mi ktoś pokrótce wytłumaczyć, na czym polega praca hydroskrzydła w formie zastosowanej w tym Bingu?
Rozumiem, że wysuwa się w zależności od przechyłu, ale co ma właściwie robić część zanurzona?

extant - 2017-08-15, 07:20

Andrzej Drago napisał/a:
A Bingo i tak w ślizg wejdzie :lol:

Andrzeju, jeżeli coś bardzo chce się osiągnąć, to często się to osiąga. :-) Sam z ciekawością -
zaprawioną lekką nutą sceptycyzmu :-P - czekam na wyniki pierwszych prób przy odpowiednio silnym wietrze.

Powodzenia ! :-D

extant - 2017-08-15, 07:24

funyo napisał/a:
... ale co ma właściwie robić część zanurzona?

Ma zwiększyć siłę wyporu po zawietrznej, co w efekcie zmniejszy przechył jachtu. :-)

chester_brudnostopy - 2017-08-15, 08:08

Piękny przykład tego, że nawet "koledzy" nie pogratulują sobie sukcesu, ale wytkną publicznie każdy ,nawet drobny błąd...I tym pięknym sposobem, zamiast kombinować,zgrywać się i pływać sportowo, macie dupę a nie załogę. Człowiek to dziwne zwierzę jest.
Jedynym, który się nie bał zapytać o co chodzi z tym skrzydłem jest fan skuterów...
P.S. fajnie się rozkręcało :mrgreen:
Idźcie na piwo lepiej.

extant - 2017-08-15, 08:18

chester_brudnostopy napisał/a:
... Idźcie na piwo lepiej.

Hehe... no może nie na piwo, ale właśnie idę pocieszyć się ciepłem, słońcem... i być może wodą też się uda. Pa ! :mrgreen:

Życzę wszystkim udanej niedzieli i duuuuużo uśmiechu przez cały dzień ! :-D

chester_brudnostopy - 2017-08-15, 08:22

A kto ma jakiegoś znajomego żołnierza, poślijcie smska z życzeniami :mrgreen:
funyo - 2017-08-15, 08:35

extant napisał/a:
funyo napisał/a:
... ale co ma właściwie robić część zanurzona?

Ma zwiększyć siłę wyporu po zawietrznej, co w efekcie zmniejszy przechył jachtu. :-)

Ale czy przypadkiem nie spowalnia jachtu? I czy nie lepszy byłby inny kształt - taki zagięty w dół, dopasowany kształtem do kształtu dna?

pough - 2017-08-15, 08:47

extant napisał/a:
A na regaty YT zgodziłem się popłynąć w załodze z pough'em na sterze tylko i wyłącznie dlatego, że była to wyjątkowa okazja uczestniczenia w regatach na absolutnie nowiutkim Bingu 930... i do tego jeszcze ze spinem ! :-D

A fakt jest taki, że na tym Bingu, 3 tygodnie później w czarterowym trymie, ale bez Ciebie w załodze wygrałem regaty SF z kolosalną przewagą nad wszytkimi klasami łącznie ze sportową ustępując bezwzględnie jedynie sceptykowi na tym Bingu o którym ten wątek. :-D
Wniosek - mieszasz w załodze tak jak na forum, bo dla Ciebie najważniejsze 12 cm..... a Binga to cholernie szybkie jachty są. :-D

pough - 2017-08-15, 08:50

funyo napisał/a:
extant napisał/a:
funyo napisał/a:
... ale co ma właściwie robić część zanurzona?

Ma zwiększyć siłę wyporu po zawietrznej, co w efekcie zmniejszy przechył jachtu. :-)

Ale czy przypadkiem nie spowalnia jachtu? I czy nie lepszy byłby inny kształt - taki zagięty w dół, dopasowany kształtem do kształtu dna?

Funyo, to są kompromisy. W pewnych sytuacjach przeszkadza w innych pomaga. Sztuką jest znaleźć kompromis i wydaje się, że sceptyk jest na dobrej drodze do takiego kompromisu... :-D

plitkin - 2017-08-15, 09:20

Andrzej Drago napisał/a:

A Bingo i tak w ślizg wejdzie :lol:


Trzymam kciuki i uwierze gdy zobaczę. Oczywiście mówimy o Bingo, a nie skorupie Bingo. :arrow:

pough - 2017-08-15, 12:46

Przepraszam za kolejny post odbiegający od tematu, ale wobec ataku na załogę muszę zareagować i wyjaśnić.

extant napisał/a:
Tobo napisał/a:
Mariusz, na Regatach YT gdybym to ja bym był kapitanem zostałbyś wysadzony z łódki szybciej niż wsiadłeś ;-)

Hehe... Tomku, myślę, że gdybym na YT ja był sternikiem dokładnie to samo zrobiłbym z Tobą... i dobrze wiesz dlaczego ! :-P

Extant. Ja z załogi byłem bardziej niż zadowolony. Zrobili to, czego się spodziewałem i lepiej niż się spodziewałem, biorąc pod uwagę to, że w tym składzie i na tym jachcie ze spinem płynęliśmy pierwszy raz bez czasu na wcześniejszy trening.

Nie pozwolę nic złego na załogę powiedzieć, a zwłaszcza w taki sposób jak Ty to zwylke robisz. Nic konkretnego aby tylko kogoś ośmieszyć.

Załoga nawet jeżeli miała inne zdanie od skippera sumiennie realizowała polecenia skippera, a skipper na jachcie jest jeden! Na analizy jest czas po wyścigu.

Natomiast zawiodłem się na Tobie jako tego doświadczonego, na jakiego siebie kreujesz na forum. Spięcie do jakiego doszło zaraz po minięciu mety było faktem i było wywołane Twoimi kontrpoleceniami bez zakomunikowania skipperowi czemu chcesz inaczej niż skipper polecił.

Być może coś było niekorzystne nie przeczę, ale jako prowadzący nie znając jeszcze dokładnie jachtu szukałem lepszego trymu do warunków w wyścigu.
Czasem celowo chciałem wpłaszczyć żagle wiedząc, że np. fok dotknie wanty, bo chyba o to Ci chodziło, czego to tej pory nie wiem, bo na pokładzie mi tego nie chciałeś mówić.

Ty nie wyjaśniając o co Ci chodzi, burzyłeś moje zamiary natychmiast kierując do załogi kontrpolecenie nie dając mi szansy na próbę.

Takim zachowaniem wprowadziłeś zamieszanie w załodze i jeszcze miałeś pretensje do załogi, że nie wykonuje Twojego polecenia tylko słucha skippera. Dochodziło do wymuszenia z Twojej strony wykonania Twojego polecenia, albo sam łapałeś szota i po swojemu trymowałeś foka.
Takie Twoje działnie, było bardzo destrukcyjne i nie tego spodziewałem się po doświadczonym żeglarzu na jakiego się kreujesz. Załoga widziałem, że zaciskała zęby i profesjonalnie w odróżnieniu od Ciebie wytrzymała do zakończenia wyścigu i dopiero wtedy wyjawiła Tobie słuszne żale.

Doskonale rozumiem słowa Tomka, do których się w swoim stylu odniosłeś. Moim błędem jako skippera było, że twardo nie zareagowałem odpowiednio wcześniej pozwalając Tobie na destrukcję.

Jeśli potrzebujesz się dowartościować na forum jeździj sobie po mnie, ale załogę zostaw, bo ja z załogi byłem bardzo zadowolony.

Swoje reguły będziesz mógł wprowadzać gdy będziesz skipperem prowadzącym jacht. Wątpię jednak czy po doświadczeniach z Tobą w załodze ktokolwiek będzie chciał z Tobą kiedyś płynąć.

Jeszcze raz przepraszam za ten post, ale wobec niesłusznego ataku na załogę, musiałem stanąć w jej obronie i wyjaśnić co zaszło.

sceptyk - 2017-08-15, 12:55

plitkin napisał/a:
Andrzej Drago napisał/a:

A Bingo i tak w ślizg wejdzie :lol:


Trzymam kciuki i uwierze gdy zobaczę. Oczywiście mówimy o Bingo, a nie skorupie Bingo. :arrow:
Wiktor, nie za bardzo łapię co z tą skorupą :roll: .
Pozdrawiam

plitkin - 2017-08-15, 13:07

sceptyk napisał/a:
plitkin napisał/a:
Andrzej Drago napisał/a:

A Bingo i tak w ślizg wejdzie :lol:


Trzymam kciuki i uwierze gdy zobaczę. Oczywiście mówimy o Bingo, a nie skorupie Bingo. :arrow:
Wiktor, nie za bardzo łapię co z tą skorupą :roll: .
Pozdrawiam


Pisałem wczesniej: chodzi o masę. W testach laboratoryjnych można wprowadzić obciążony (lub pusty) kadłub w slizg (tak czasem testuje się modele na basenie) - w to bez problemu uwierzę. Mi chodzi o to, że wierzę, iż kadłub z takim kształtem ( w sumie jak dowolny nowoczesny ksztalt) można zapewnie wprowadzic w slizg i (nawet drzwi od przysłowiowej stodoły będą się slizgać). Natomiast pełnowartościowy jacht, zabudowany, nie rozbalastowany (czyli nie przygotowany do ekstremalnej testu w bardzo wąskim zakresie) - na ten moment jestem sceptyczny, choć bardzo kibicuję.

sceptyk - 2017-08-15, 14:44

Wiktor, rozumiem. Muszę mieć włączoną kamerę, log i wiatromierz. I ma być pokazana zabudowa czyli wnętrze jachtu :-D .
Pozdrawiam

węzełek - 2017-08-15, 15:01

pough napisał/a:
Extant. Miło z Twojej strony, że doceniasz Binga jako szybkie jachty. Rzeczywiście takimi są. :-D

Ale sternik i załoga też ważni. Dlatego też wspomniałem, że kolejne Bingo Sport z numerem 7 - to które wcześniej z wielkimi sukcesami pływało pod sceptykiem równie szybkie albo szybsze i na lepszych żaglach przyszło 25 min za mną, Marsylem z Adrianem w załodze.
Nasze Bingo szło na zwykłym czarterowym komplecie żagli.
Ty swoim szybrem byłeś praktycznie ostatnim wśród jachtów w klasie sportowej. Przegrałeś nawet z jachtami czarterowymi z mieczami uchylnymi o krótszej linii wodnej.

Oczywiście masz rację. W Jacht Tourze to tylko moja wina, bo jako sternik powinienem być bardziej stanowczy w egzekwowaniu od załogi, a zwłaszcza od Ciebie tego o co prosiłem jako prowadzący jacht. Do nikogo nie miałem uwag tylko Ty zawsze miałeś jakueś swoje "ale", co mieszało pracę załogi i pozostała część załogi to zauważyła, ale w przeciwieństwie do Ciebie zachowała się profesjonalnie i swoje uwagi w stosunku do Ciebie przekazała Ci dopiero po mecie, a nie tak jak Ty komentowałeś i ciągle zmieniałeś moje decyzje jako prowadzącego w trakcie wyścigu.

Doceniam za to pracę dziobowych, że pomimo ich pierwszego razu ze spinem nauczyli się jego obsługi praktycznie w 2 pierwszych wyścigach. Od Ciebie jako doświadczonego oczekiwałem więcej......


Dokładnie tak jak pisze Robert, dodam tylko,,...że złej baletnicy to i rąbek u spódnicy przeszkadza ....." Pływałam z różnymi sternikami , ale potwierdzam ,żę z Robertem( Pough). pływa się bardzo dobrze, kiedy trzeba to zgani, ale jak się należy to i pochwali , ma zęba walki , nie boi się, ma szybkie z reguły trafne decyzje ..... To jest nie tylko moje zdanie, ale i Adriana . Oboje, kiedy tylko jest możliwość chętnie pływamy z nim w regatach . Z Extntem na pewno do jednej łódki już nie wsiądę .

pough - 2017-08-15, 15:35

Dzięki za poparcie, ale mam prośbę, by dalej już ten wątek był zgodny z tematem. :-D

Wracając do tematu...

Sceptyku, kiedy kolejne próby wejścia w ślizg. W czwartek się wybieram do Giżycka na wieczór, ale gdyby były jakieś próby, chętnie popatrzę z bliska i przyjechałbym do południa. :-D

plitkin - 2017-08-15, 16:07

sceptyk napisał/a:
Wiktor, rozumiem. Muszę mieć włączoną kamerę, log i wiatromierz. I ma być pokazana zabudowa czyli wnętrze jachtu :-D .
Pozdrawiam


Chyba jednak jest niezrozumienie:) W zakresie zabudowy dla mnie wystarczy słowo 😀Ale slizg muszę jednak zobaczyć... najlepiej z pokładu 😆

extant - 2017-08-15, 16:25

pough napisał/a:
Przepraszam za kolejny post odbiegający od tematu...

I ja przepraszam i będzie to mój ostatni, bardzo krótki post odnoszący się do tej sprawy - zapominasz pough, że w tej załodze, o której tyle piszesz był również i Remek i zapewniam Ciebie, że ma on zdanie/ocenę startu na Bingu 930 w regatach JachtTour bardzo zbliżoną do mojej... przy najbliższej okazji możesz go o to sam spytać. :-P

... i to by było na tyle :-D

extant - 2017-08-15, 16:37

A wracając do tematu - są już jakieś plany odnośnie terminu przeprowadzenia kolejnych prób ??
Andrzej Drago - 2017-08-15, 17:03

funyo napisał/a:
Mógłby mi ktoś pokrótce wytłumaczyć, na czym polega praca hydroskrzydła w formie zastosowanej w tym Bingu?
Rozumiem, że wysuwa się w zależności od przechyłu, ale co ma właściwie robić część zanurzona?


Funyo
To z grubsza działa tak
Każdy profil charakteryzują dwa współczynniki zależne od kata natarcia.
Nośności - czyli to do góry i oporu - czyli to co do tyłu.
Siła wytwarzana jest zależna od tego współczynnika x powierzchnia x gęstość ośrodka x prędkość do kwadratu.
Czyli jeżeli zwiększysz prędkość z 4 do np 8 knt to siły wzrosną przy tym samym kącie natarcia o 4 razy.
Problem polega na takim dobraniu profilu aby max siłę uzyskiwać przy min wzroście oporu.
Tu do dyspozycji ( dla tego profilu ) mieliśmy zakres kątów natarcia od 1 do 5 stopni .
Jest jak jest a cel jest prosty
Uzyskać moment prostujący który pozwoli na niesienie zdecydowanie większej powierzchni ożaglowania bez przechyłu jednocześnie wyciągając kadłub ( część dziobową ) z wody.
I dla komplikacji tu nastąpi zmiana kąta natarcia czyli zdecydowani wzrośnie siła nosna ( ta do góry ) przy minimalnym wzroście siły oporu.
Pozdrawiam Cię

sceptyk - 2017-08-15, 19:45

pough napisał/a:
Wracając do tematu...

Sceptyku, kiedy kolejne próby wejścia w ślizg. W czwartek się wybieram do Giżycka na wieczór, ale gdyby były jakieś próby, chętnie popatrzę z bliska i przyjechałbym do południa. :-D
Robert , to nie są kolejne próby wejścia w ślizg , tylko nauka zrozumienia genakera.A ślizg będzie przy okazji jak się trafią odpowiednie warunki. W piątek startujemy w MP w Giżycku w klasie Open. Podobno będzie można pływać na genakerach. Ciekawe czy sobie poradzimy :-/ .
Pozdrawiam


ModEdit: Cytowanie.

pough - 2017-08-15, 19:52

Marianie, to się zobaczymy. Też będę startował w mistrzostwach, tyle, że w klasie T2.
sceptyk - 2017-08-15, 19:55

extant napisał/a:
A wracając do tematu - są już jakieś plany odnośnie terminu przeprowadzenia kolejnych prób ??
Pewnie w łykendy będziemy próbować, najłatwiej zgrać załogę sobota-niedziela.Ślizg nie jest celem tych prób tylko nauka i radocha z pływania. 18-20 sierpnia test naszych umiejętności w MP na genakerze. :-/
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-15, 19:58

pough napisał/a:
Marianie, to się zobaczymy. Też będę startował w mistrzostwach, tyle, że w klasie T2.
Super, będzie się kogo poradzić.
Pozdrawiam

pough - 2017-08-15, 20:40

sceptyk napisał/a:
pough napisał/a:
Marianie, to się zobaczymy. Też będę startował w mistrzostwach, tyle, że w klasie T2.
Super, będzie się kogo poradzić.
Pozdrawiam

Ja mogę się tylko od Ciebie uczyć. Jeżeli jednak uznasz, że w czymś będę mógł pomóc, to zawsze z miłą chęcią. :-)

pough - 2017-08-22, 20:11

Od sceptyka dostałem ok 2 godzin materiału video do obrobienia i zamieszczenia na forum.
Dzisiaj pierwszy odcinek :-D
cdn.

pough - 2017-08-22, 20:25

Czy to właśnie ten moment kiedy Bingo chce wyskoczyć dziobem z wody i wejdzie w ślizg? ;-)

plitkin - 2017-08-22, 22:00

Jutro dobry wiatr zapowiadają...
plitkin - 2017-08-23, 06:56

Na jutro (czwartek) również. Będą testy?
Sławek - 2017-08-23, 12:09

Z tego co zauważyłem to do ślizgu jeszcze sporo brakowało, a z poprzedniego filmiku wyraźnie widać ,że przy większych podmuchach jacht jest trudny do wybalastowania ( koniec filmu to wyostrzenie do wiatru ), a bez wybalastowania raczej trudno o ślizgu mówić. I jakoś nie zauważyłem działania owego hydro skrzydła. Może wiatr był za mały.

Sławek

pough - 2017-08-23, 12:19

Sławek napisał/a:
Z tego co zauważyłem to do ślizgu jeszcze sporo brakowało, a z poprzedniego filmiku wyraźnie widać ,że przy większych podmuchach jacht jest trudny do wybalastowania ( koniec filmu to wyostrzenie do wiatru ), a bez wybalastowania raczej trudno o ślizgu mówić. I jakoś nie zauważyłem działania owego hydro skrzydła. Może wiatr był za mały.

Sławek

Hydro skrzydło było w pozycji 0. Nie jest w tych pierwszych testach używane, bo i tak mają sporo pracy z samym genakerem i genakerbomem.

extant - 2017-08-23, 12:31

Sławek napisał/a:
Z tego co zauważyłem to do ślizgu jeszcze sporo brakowało...

Hmm... myślę, że tak jak już wcześniej pisał to sceptyk ->

sceptyk napisał/a:
... Ślizg nie jest celem tych prób tylko nauka i radocha z pływania...


wejście w ślizg nie jest - jak na razie - głównym celem tych prób. :-)

plitkin - 2017-08-23, 15:30

extant napisał/a:

wejście w ślizg nie jest - jak na razie - głównym celem tych prób. :-)


A wątku? :-)

extant - 2017-08-23, 15:47

plitkin napisał/a:
extant napisał/a:

wejście w ślizg nie jest - jak na razie - głównym celem tych prób. :-)

A wątku? :-)

Napisałem przecież: "jak na razie" ;-) :-P

plitkin - 2017-08-23, 15:52

W sumie... liczne gratulacje już tu padly ;) Nie ma co się spieszyć teraz 😆

A na powaznie: 2 dni rewelacyjnej pogody. Może będzie relacja P. Mariana? Przynajmniej będzie wiadomo czy się udało, czy nie.

sceptyk - 2017-08-23, 17:27

Sławek napisał/a:
Z tego co zauważyłem to do ślizgu jeszcze sporo brakowało, a z poprzedniego filmiku wyraźnie widać ,że przy większych podmuchach jacht jest trudny do wybalastowania ( koniec filmu to wyostrzenie do wiatru ), a bez wybalastowania raczej trudno o ślizgu mówić. I jakoś nie zauważyłem działania owego hydro skrzydła. Może wiatr był za mały.

Sławek
Panowie, wiało wtedy 2,2 do 2,4 stopnia B.Sławek powinieneś też zauważyć, iż ten raptowny przechył spowodowany, przepłynięciem kuby motorówką przed samym dziobem.Będziemy pływać od tego łykendu z kamerą Go-Pro i coś będzie tam widać.
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-08-23, 17:32

plitkin napisał/a:
W sumie... liczne gratulacje już tu padly ;) Nie ma co się spieszyć teraz 😆

A na powaznie: 2 dni rewelacyjnej pogody. Może będzie relacja P. Mariana? Przynajmniej będzie wiadomo czy się udało, czy nie.
Wiktor, niestety jeszcze Wszyscy pracują, a jak się uda w sobotę i niedziele to jest ekstra. Załatw pogodę na łykend, a będzie Pan zadowolony :-D .
Pozdrawiam

plitkin - 2017-08-23, 19:25

Szkoda. Jeżeli by się kiedyś udało - jestem na miejscu i często do dyspozycji jako średnio wykwalifikowany załogant na takie próby.

W sobotę w pierwszej połowie dnia jest szansa, że powieje. Ale to zbyt dużo czasu jeszcze, może się zmienić...

Sławek - 2017-08-23, 19:35

extant napisał/a:
Sławek napisał/a:
Z tego co zauważyłem to do ślizgu jeszcze sporo brakowało...

Hmm... myślę, że tak jak już wcześniej pisał to sceptyk ->

sceptyk napisał/a:
... Ślizg nie jest celem tych prób tylko nauka i radocha z pływania...


wejście w ślizg nie jest - jak na razie - głównym celem tych prób. :-)


Ale ja nie czynie zarzutu, widać ,że frajda jest i załoga zna się na swojej robocie. A jak będzie ślizg to tez fajnie, nawet bardzo fajnie.

Sławek

Sławek - 2017-08-25, 17:53

Dzisiaj na WJM wiało i to nawet bardzo fajnie, były jakieś próby ? Strasznie jestem ciekaw pracy owego hydro skrzydła ? No i czy dało się w szkwałach dochodzących do 20 w prowadzić jacht pod genakerem ?


Sławek

funyo - 2017-09-25, 22:47

Wklejam link do filmu z pływania pod genakerem z 13 sierpnia, może do czegoś się przyda. Przepraszam za opóźnienie, ale miałem problemy z moim kontem na YT
.https://youtu.be/sTR5W248W8k

plitkin - 2017-09-25, 23:14

Przy takim wytyku i takim jachcie osobiście bym użył trochę innego żagla - spinakera asymetrycznego z bardziej rozbudowaną górą, głębszego.
mazury.info.pl - 2017-09-25, 23:22

funyo napisał/a:
Wklejam link do filmu z pływania pod genakerem z 13 sierpnia, może do czegoś się przyda. Przepraszam za opóźnienie, ale miałem problemy z moim kontem na YT
.https://youtu.be/sTR5W248W8k



sceptyk - 2017-09-26, 15:40

plitkin napisał/a:
Przy takim wytyku i takim jachcie osobiście bym użył trochę innego żagla - spinakera asymetrycznego z bardziej rozbudowaną górą, głębszego.
Wiktor nie bądz malkontent, wszystko działa bez zarzutu , jacht chodzi w ślizgu. Nie chcesz chyba, żeby jeszcze zaczął mi latać :mrgreen: :roll:Musisz to podpowiedzieć Waciakowi :lol:
Andrzej Drago - 2017-09-26, 16:05

plitkin napisał/a:
Przy takim wytyku i takim jachcie osobiście bym użył trochę innego żagla - spinakera asymetrycznego z bardziej rozbudowaną górą, głębszego.


Piszę o Bolero , nie Bingo
Gdybym dzisiaj szył to chyba bym wolał trochę inny , zbliżony do tego co zaproponował Wojtek Spisak ale tak naprawdę to jak to wszystko u mnie działa zobaczę po Mamert Cup.
( generalnie mniej rozbudowany dół )
Będzie do kogo się porównać i zobaczymy na ile to co jest , jest skuteczniejsze w stosunku do spinakera na jakim pływałem.
Oczywiście nie licząc wygody i bezpieczeństwa załogi która w przypadku genakera jest wyższa ( przynajmniej tak to teraz oceniam )

plitkin - 2017-09-26, 16:54

sceptyk napisał/a:
plitkin napisał/a:
Przy takim wytyku i takim jachcie osobiście bym użył trochę innego żagla - spinakera asymetrycznego z bardziej rozbudowaną górą, głębszego.
Wiktor nie bądz malkontent, wszystko działa bez zarzutu , jacht chodzi w ślizgu. Nie chcesz chyba, żeby jeszcze zaczął mi latać :mrgreen: :roll:Musisz to podpowiedzieć Waciakowi :lol:


Chodzi w ślizgu? To pierwsza oficjalna deklaracja od początku tego wątku. Chcę to zobaczyć, jeżeli to możliwe.

Co do malkotenctwa: nie mam podstaw by je uprawiać w stosunku do nie swojego jachtu. Wręcz odwrotnie - dzielę się przemyśleniami. Z Waciakiem chętnie to omówię.

Andrzej Drago - 2017-09-26, 17:22

plitkin napisał/a:
Z Waciakiem chętnie to omówię.


Jestem ciekaw Waszych wniosków i ustaleń
Pozdrawiam

plitkin - 2017-09-26, 19:05

Żadnych ustaleń być nie moze: ani ja ani Waciak nie jesteśmy decyzyjni w kwestii ożaglowania tej jednostki.
sceptyk - 2017-09-26, 20:53

plitkin napisał/a:
Żadnych ustaleń być nie moze: ani ja ani Waciak nie jesteśmy decyzyjni w kwestii ożaglowania tej jednostki.
Tylko tego brakowało, żeby Ktoś decydował za mnie :-P :evil: :mrgreen:
Pozdrawiam

Andrzej Drago - 2017-09-26, 21:01

plitkin napisał/a:
Żadnych ustaleń być nie moze .


Dziwne
To nie może być ustalenia wspólnego poglądu albo ustalenia rozbieżności w poglądach ?
Przecież ten fragment dyskusji i formowania wniosków jest zawsze najciekawszy.

Oczywiście sceptyk jako właściciel i animator sam podejmuje decyzje ale dyskusja nie dotyczy jego decyzji tylko teorii żagla

Uwaga - świadomie użyłem słowa animator bo nie chodziło mi o armatora :lol:

plitkin - 2017-09-26, 22:02

Andrzej Drago napisał/a:
plitkin napisał/a:
Przy takim wytyku i takim jachcie osobiście bym użył trochę innego żagla - spinakera asymetrycznego z bardziej rozbudowaną górą, głębszego.

...
Oczywiście nie licząc wygody i bezpieczeństwa załogi która w przypadku genakera jest wyższa ( przynajmniej tak to teraz oceniam )


Nie zrozumieliśmy się. Pisałem o asymetrycznym spinakerze, który w prowadzeniu i w zakresie "bezpieczeńśtwa" jest identyczny jak ten genaker. Stawiany również jak ten genaker.

Andrzej Drago napisał/a:
plitkin napisał/a:
Żadnych ustaleń być nie moze .


Dziwne
To nie może być ustalenia wspólnego poglądu albo ustalenia rozbieżności w poglądach ?
Przecież ten fragment dyskusji i formowania wniosków jest zawsze najciekawszy.


Nie każda dyskusja musi być ustalaniem czegokolwiek. Z Maćkiem mam dobry kontakt i wymieniamy się poglądami na temat żagli całkiem regularnie. Ale żeby nazywać to zaraz "ustalaniem" :)

Swoją drogą - nie rozumiem napinki. Z przyjemnością obejrzałem filmik i wrzuciłem luźną uwagę w oparciu o własne doświadczenie. Całkiem typowa sprawa dla forum. A w odpowiedzi posądzenie o ustalanie czegoś za kogoś. Po co...?

Z niecierpliwością czekam na filmik ze ślizgiem.

Andrzej Drago - 2017-09-26, 22:25

plitkin napisał/a:
Z Maćkiem mam dobry kontakt i wymieniamy się poglądami na temat żagli całkiem regularnie.


Wiktor
Chętnie z Wami bym pogadał o tym żaglu na Bolero.
Nigdy za dużo wiedzy
Robił go Maciek

plitkin - 2017-09-26, 22:44

W sobotę? ;)
extant - 2017-09-27, 08:12

plitkin napisał/a:
... Z niecierpliwością czekam na filmik ze ślizgiem.

Też bym taki filmik chętnie obejrzał... ale nie popędzam, jestem cierpliwy. ;-) :mrgreen:

Andrzej Drago - 2017-09-27, 08:25

plitkin napisał/a:
W sobotę? ;)


Z przyjemnością
I będę więcej wiedział o genakerze jaki jest na Bolero
Do miłego

zenek - 2017-09-27, 15:31

W październikowych "Żaglach" znalazł się artykuł autorstwa dr inż. Jerzego Pieśniewskiego pod znamiennym tytułem "Kredens w ślizgu?"
Odpowiedź na pytanie znajduje się pod zdjęciem zamieszczonym w artykule-"tytułowy "kredens" czyli turystyczne Bingo 930 Mariana Bełbota przez pewien czas żeglował w ślizgu"

A więc jednak był ślizg :-)

plitkin - 2017-09-27, 16:27

Zerknę
artiosso - 2017-10-03, 16:48

zenek napisał/a:
W październikowych "Żaglach" znalazł się artykuł autorstwa dr inż. Jerzego Pieśniewskiego pod znamiennym tytułem "Kredens w ślizgu?"
Odpowiedź na pytanie znajduje się pod zdjęciem zamieszczonym w artykule-"tytułowy "kredens" czyli turystyczne Bingo 930 Mariana Bełbota przez pewien czas żeglował w ślizgu"

A więc jednak był ślizg :-)



Ha, no czytałem i w tekście artykułu pojawia się nadzieja, że przy 300 KG siły z genem jest szansa na ślizg. Jest szansa, mimo niekorzystnego wsp. Taylora dla kadłuba. Wydaje mi się to bardzo uczciwym podejściem do sprawy, bo przecież Pan Pieśniewski, ponieważ Bingo, to jego konstrukcja, mógłby napisać, że był ślizg na pewno. Artykuł arcyciekawy.

Andrzej Drago - 2017-10-03, 17:00

Po przeżyciach na Bolero na Mamert Cup wierzę , ze ten moment nadejdzie i zostanie odpowiednio sfilmowany.
jachtyzklasą - 2017-10-03, 21:24

Andrzej Drago napisał/a:
Po przeżyciach na Bolero na Mamert Cup wierzę , ze ten moment nadejdzie i zostanie odpowiednio sfilmowany.

Film filmem, ale lepiej by było zmierzyć też prędkość :-)

Andrzej Drago - 2017-10-03, 22:19

jachtyzklasą napisał/a:
Andrzej Drago napisał/a:
Po przeżyciach na Bolero na Mamert Cup wierzę , ze ten moment nadejdzie i zostanie odpowiednio sfilmowany.

Film filmem, ale lepiej by było zmierzyć też prędkość :-)


Masz rację to by było najlepsze.
Filmik z jazdy i jednocześnie wskazania GPS.
W myśl zasady , że jeżeli teoria nie zgadza się z praktyką to tym gorzej dla teorii ale to praktyczne zdarzenie należy udowodnić.
A potem powtórzyć aby wykluczyć przypadek no i wtedy trzeba dorobić nową teorię :lol:
W pracy zawodowej nieraz okazywało się , ze niemożliwe jest możliwe tylko musi przyjść ktoś kto nie wie , że to niemożliwe albo po prostu nie uznaje dogmatów . :lol:

plitkin - 2017-10-04, 06:33

Andrzej Drago napisał/a:
Po przeżyciach na Bolero na Mamert Cup wierzę , ze ten moment nadejdzie i zostanie odpowiednio sfilmowany.


A u mnie odwrotnie: po obserwacji Binga na Mamercie (w czasie całkiem silnego wiatru), po ciszy w odpowiedzi na prosby publikacji filmu lub dołączenia do testów wierzę, że cały ten wątek jest niczym innym jak marketingiem, a brak konkretów od paru miesięcy w kolejnych postach jest dowodem jedynie na podbijanie wątku o wymownym tytule. Przykro mi.

Jestem żeglarzem i dlatego to pisze, choć z trudem mi te słowa przychodzą.

A praktyka... no cóż... ma ona to do siebie, że każdy może mieć swoją.

Colonel - 2017-10-04, 07:36

Wiktor, Twój sceptycyzm co do twierdzenia sceptyka jest cenny intelektualnie. Dzięki temu między innymi mamy ciekawy wątek.
Ale to co piszesz uparcie trochę mnie denerwuje. Ostatnim postem poszedłeś o krok dalej, niżbym się po Tobie spodziewał. Sprostuj mnie jeśli się mylę, bo ja ten post odebrałem wprost jako postawienie zarzutu mijania się z prawdą, czyli kłamstw, jak w potocznie rozumianym marketingu.
Marian wyjaśniał co zaobserwował, wyjaśniał co czyni dalej, wyjaśniał jakie są warunki nagrania filmu. Jerzy - konstruktor opublikował chłodny i obiektywny tekst w Żaglach oraz wyjaśniał sprawę tu w tym wątku.
Oczywiście można się spierać czy ślizg to 0d 0,9, 0,7 czy może od 0,86754. Można się spietrać, czy to półślizg, osiemsiedemnatychślig, czy prawie cały ślizg oraz czy ślizg musi trwać 10 minut, czy wystarczy 592 sekundy... Można. Po co?
Nie mam podstaw nie wierzyć, ze Bingo w specyficznych warunkach pożeglowało ponadprzeciętnie. Jest to możliwe z punktu widzenia teorii. Jeśli możliwe, to pewnie się powtórzy, jak zaistnieją warunki. A jeśli się powtórzy, to co lepsi żeglarze bęa umieli to powtarzać regularnie. I tak rodzi się postęp.
A ja i tak wolę Maxusy ;)

Emill`76 - 2017-10-04, 08:22

Colonel napisał/a:
Ostatnim postem poszedłeś o krok dalej, niżbym się po Tobie spodziewał. Sprostuj mnie jeśli się mylę, bo ja ten post odebrałem wprost jako postawienie zarzutu mijania się z prawdą, czyli kłamstw, jak w potocznie rozumianym marketingu.


Raczej trudno było się spodziewać, że Wiktor będzie trzymał kciuki za największego konkurenta . Odnosząc się natomiast do wspomnianego "marketingu" ....to kto jak kto ...ale nikt inny jak Wiktor, nie potrafi tak "lokować" konkretnego produktu w wielu wątkach ;-)
Przywykłem do tego i już mi to nawet nie przeszkadza . Aczkolwiek zgadzam się z Tobą Colonelu , że

Colonel napisał/a:
Ale to co piszesz uparcie trochę mnie denerwuje.

Colonel - 2017-10-04, 08:30

Nie posądzam Wiktora o działanie "antykonkurencyjne"!!!!
Emill`76 - 2017-10-04, 08:41

Colonel napisał/a:
Nie posądzam Wiktora o działanie "antykonkurencyjne"!!!!


Tak grubo też bym nie poszedł ;-)

Andrzej Drago - 2017-10-04, 08:56

Chyba nikt mnie nie może posądzić o to , że mogę działać na szkodę sceptyka ale ja też czekam na tą serię ślizgów.
Czekam i trzymam kciuki.
To było by coś rewelacyjnego.
Na Mamert Cup na Bolero chodziliśmy baksztagami , wiem co czułem i widziałem - niestety , w końcu się pogubiliśmy - brak zgrania , doświadczenia , kondycji.

Wiem jak pływa Bingo , widziałem co pokazało na hydroskrzydle , byłem na pokładzie.
Potrafię sobie wyobrazić warunki w których bym próbował wprowadzić Bingo w ślizg.
Te warunki to:
min 5 B
wysunięte hydroskrzydło
pełna , silna i zdeterminowana załoga.

Na Mamercie sceptyk nie miał tych warunków.
Z przyczyn losowych nie miał pełnej załogi mogącej obsłużyć hydroskrzydło .
W regatach nie chodziło o ślizg ale o wysoka pozycję , wręcz o wygraną.
Tak , mógł pływać zdecydowanie szybciej i mógł wygrać z D24 gdyby nie chodził tak blisko wiatru , blisko fordewindu.
Kredensem wygrał z Huzarem i Majesticiem - to chyba jest coś - sportowo ale i oczywiście marketingowo też.

Mnie na Bolero powiozło , dobrze , ze chodziłem z dala od tłumu.
Przy próbie slizgu mogło blisko tłumu powieźć Bingo , to nie jest niecała tona innych łodek w tej klasie.

Wiktorze
Zapewniam Cię , że jeżeli w tym roku nie uda się wyciągnąć tej "dupy " Bingo w ślizg stosując hydroskrzydło to mam następne pomysły na to i będę do tego namawiał Mariana.

Podsumowując
Więcej luzu w tej pogoni za króliczkiem i niech interes zawodowy nie zabija Cię.

Poza tym
Dobry marketing jaki i ty też doskonale stosujesz nie jest naganny.

Pozdrawiam

PS. To jest moje zdanie , inni mogą mieć inne

funyo - 2017-10-04, 09:07

Orkan Ksawery nadciąga nad Mazury (info radiowe) - ma wiać do 80km/h. Może to dobry moment na próby?
Andrzej Drago - 2017-10-04, 09:13

Wolałbym aby próby robić po Bełbot Cup , na spokojnie , nie poddając się presji otoczenia.
Nie jeden jacht zginął na skutek pospiechu.
Poza tym za dużo wiatru to też nie jest dobrze , to nie chodzi o to aby pofrunąć z wiatrem ale aby mieć przy tym pełną kontrolę nad łódką.

plitkin - 2017-10-04, 09:18

Colonel napisał/a:

Marian wyjaśniał co zaobserwował, wyjaśniał co czyni dalej, wyjaśniał jakie są warunki nagrania filmu. Jerzy - konstruktor opublikował chłodny i obiektywny tekst w Żaglach oraz wyjaśniał sprawę tu w tym wątku.


Zacytujesz proszę gdzie Pan Marian wyjaśnił, że sam zaobserwował ślizg? Ja tego w tym wątku nie widziałem. Widziałem relację załogi, której nie znam. Widziałem gratulacje za coś, czego jeszcze wówczas nikt nie potwierdził ani nawet nie napisał, że ten ślizg był (było tylko pytanie czy ślizg jest możliwy), ale gratulacje się posypały na samo pytanie.

Prosiłem o osobiste potwierdzenie Pana Mariana, zgłaszałem chęć udziału i pomocy w takim teście z całą moją wiedzą żeglarską. Chętnie bym zobaczył jakiś pomiar, film, zdjęcia. Tego wszystkiego nie było.

Ślizg na Bingu kłóci się z moją praktyką, choć również Babooshką latałem 12,5 węzła, to nie nazwałbym tego ślizgiem. Dlatego, że latałem kilkoma innymi jachtami w regularnym ślizgu. Mówię więc o praktyce.

Teorię opisaną przez Pana Jerzego szanuję i nawet nie zamierzam z nią dyskutować. Na teorii się nie znam. Dlatego prosiłem o praktykę i na ten moment tej praktyki nie zobaczyłem.

Odnośnie denerwowania: Andrzeju, mnie denerwuje coś innego. Denerwuje mnie, że niewypowiedziane słowa przez osobę darzoną niewątpliwie ogromnym autorytetem zaczynają żyć swoim życiem. Jeżeli przeczytamy komunikaty Pana Mariana na spokojnie, to nie zobaczymy w nich żadnego potwierdzenia faktu ślizgu. Przynajmniej do niedawna, kiedy to ja de facto wymusiłem taką deklarację. Nie zostały podane żadne wymierne parametry. Za to posypały się nadinterpretacje, gratulacje i domniemania. Mnie, jako żeglarza, właśnie TO denerwuje. Przykro mi, że o tym piszę.


Emil: zniesmaczyłeś mnie swoimi postami o marketingu. A zwłaszcza o "największej konkurencji". Tylko i aż tyle.

plitkin - 2017-10-04, 09:24

Andrzej Drago napisał/a:

Zapewniam Cię , że jeżeli w tym roku nie uda się wyciągnąć tej "dupy " Bingo w ślizg stosując hydroskrzydło to mam następne pomysły na to i będę do tego namawiał Mariana.


Jestem pierwszy, kto z wielką przyjemnością w tym wyciągnięciu"dupy" pomoże, co nie raz deklarowałem. Jako w miarę wykwalifikowany załogant.


Andrzej Drago napisał/a:
...niech interes zawodowy nie zabija Cię.


Andrzej, opanuj się. Zniesmaczasz. I zniechęcasz.

Andrzej Drago napisał/a:

Dobry marketing jaki i ty też doskonale stosujesz nie jest naganny.


Marketing jest ok. To naturalne.

Andrzej Drago - 2017-10-04, 09:30

plitkin napisał/a:


Andrzej Drago napisał/a:
...niech interes zawodowy nie zabija Cię.


Andrzej, opanuj się. Zniesmaczasz. I zniechęcasz.



Sceptyk założył wątek.
Były nieuzasadnione interpretacje jak pisałeś - nie jego wina
Ale były i wypowiedzi fachowców i ludzi których cenię ( w tym Twoje ).
Po Mamercie Marian był wściekły na siebie , że nie wykorzystał szansy chodząc baksztagami ale też i przyznał , że w tym tłoku , przy problemach jakie mieli był blisko zrezygnowania z stawiania genakera.

Wiktorze
Oceniłem , że trochę Cię poniosło , napisałeś jak nie Ty.
Przepraszam
Pozdrawiam

Emill`76 - 2017-10-04, 09:56

plitkin napisał/a:


Emil: zniesmaczyłeś mnie swoimi postami o marketingu. A zwłaszcza o "największej konkurencji". Tylko i aż tyle.


Trudno . Takie mam odczucia .

extant - 2017-10-04, 11:30

Zdecydowanie... więcej luzu, na spokojnie, bez presji i pośpiechu w tej pogoni za króliczkiem. ;-) :mrgreen:
artiosso - 2017-10-04, 19:00

Sam tytuł wątku jest trochę prowokacyjny. Może potrzeba jest użycia na końcu tytułu znaku zapytania ? Ta jednak odrobina zdrowej, niekrzywdzącej nikogo prowokacji mi nie przeszkadza. Czy chętnie czytalibyśmy to Forum, gdyby każdy post przechodził atest prawdziwości, prawdomówności, poprawności technicznej, społecznej, politycznej, jakiejkolwiek innej ? Zanudzilibyśmy się na śmierć.
Poza tym delikatnej nuty nieszkodliwej prowokacji z przymrużeniem oka "dopuszcza" się Nestor żeglarstwa śródlądowego w Polsce. Wmyśl zasady : "co wolno wojewodzie ..." .
Wątek jest cenny, bo - tak mniemam - zalogował się na Forum Pan J. Pieśniewski, co samo w sobie zdecydowanie ubogaca dyskusję.
Tak to widzę.

Andrzej Drago - 2017-10-04, 19:25

artiosso napisał/a:
Czy chętnie czytalibyśmy to Forum, gdyby każdy post przechodził atest prawdziwości, prawdomówności


Artek
Leżysz u mnie
Zastanowiłeś się co sugerujesz ?

Przeczytaj ponownie jak sceptyk założył temat .
Dla ułatwienia cytuję :
" Witam
Mam pytanie i bardzo jestem ciekaw Waszej opinii :roll: .Jaką mam szansę płynięcia Bingiem w ślizgu i przy jakiej sile wiatru może to być możliwe?
Pozdrawiam "
Koniec cytatu

Gdzie tu jakieś kłamstwo ?
Gdzie w wypowiedziach sceptyka czy moich znalazłeś jakieś kłamstwo ?

Prowokacja ?
To już o najszybszych jachtach w swojej klasie nie wolno pisać bo to prowokacja i kłamstwo ?

Leżysz Artek

zenek - 2017-10-04, 19:31

Wcielę się trochę w rolę samozwańczego adwokata Artura (artiosso). Otóż kto wie czy nie miał na myśli opisu fotki z artykułu p. dr. J. Pieśniewskiego z październikowych "Żagli". A ten opis był jednoznaczny. Pozwolę sobie go jeszcze raz zacytować:
Cytat:
"tytułowy "kredens" czyli turystyczne Bingo 930 Mariana Bełbota przez pewien czas żeglował w ślizgu"
:-) !
Andrzej Drago - 2017-10-04, 19:34

To niech ma pretensje do autora artykułu i niech broni się sam.
U mnie leży

plitkin - 2017-10-04, 19:56

Andrzeju, pytanie do Ciebie: miał miejsce dotychczas właściwy slizg Binga czy nie? Gwoli scislosci: jezeli dotychczas nie bylo, to normalną sprawą jest dążenie do uzyskania i mocno kibicuję takim próbom . Jeżeli był- również zrozumiem dążenie do powtórzenia lub ustabilozowania zjawiska. Ja proszę jedynie o jednoznaczny przekaz wśród żeglarzy.
artiosso - 2017-10-04, 20:13

Andrzej Drago napisał/a:
artiosso napisał/a:
Czy chętnie czytalibyśmy to Forum, gdyby każdy post przechodził atest prawdziwości, prawdomówności


Artek
Leżysz u mnie
Zastanowiłeś się co sugerujesz ?

Przeczytaj ponownie jak sceptyk założył temat .
Dla ułatwienia cytuję :
" Witam
Mam pytanie i bardzo jestem ciekaw Waszej opinii :roll: .Jaką mam szansę płynięcia Bingiem w ślizgu i przy jakiej sile wiatru może to być możliwe?
Pozdrawiam "
Koniec cytatu

Gdzie tu jakieś kłamstwo ?
Gdzie w wypowiedziach sceptyka czy moich znalazłeś jakieś kłamstwo ?

Prowokacja ?
To już o najszybszych jachtach w swojej klasie nie wolno pisać bo to prowokacja i kłamstwo ?

Leżysz Artek



Andrzej, w którym miejscu w moim poście widzisz zarzucenie kłamstwa Panu Marianowi ???
Nie to miałem na myśli w cytowanym przez Ciebie wątku !!!

artiosso - 2017-10-04, 20:31

Andrzej.

Przed czym mam się bronić ?
Tak samo, jak Wiktor i reszta Kolegów mocno kibicuję Panu Marianowi w jego wysiłkach, chylę czoła przed jego umiejętnościami i pasją. Kibicuję konstrukcji Pana Pieśniewskiego. Jestem dumny, że mamy takich żeglarzy i takich konstruktorów.

Mój post był polemiką z Wiktorem w tej sprawie. Nie widzę nic zdrożnego w tak postawionym temacie wątku. Nie żądam żadnych dowodów. Samo dążenie do szybkiego, świadomego pływania, do dbania o technikę na jachcie, o czym Ty wielokrotnie piszesz, uznaję za piękny przejaw dbałości o świadomy jachting i zachęcanie do dobrego technicznie pływania.

Andrzeju, przepraszam, ale jesteś przewrażliwiony.
Jeśli odczytałeś cytowane przeze mnie słowa, jako oskarżenie o kłamstwo,
to przepraszam. Źle mnie zrozumiałeś. Nie to miałem na myśli.

Andrzej Drago - 2017-10-04, 20:38

plitkin napisał/a:
Andrzeju, pytanie do Ciebie: miał miejsce dotychczas właściwy slizg Binga czy nie? Gwoli scislosci: jezeli dotychczas nie bylo, to normalną sprawą jest dążenie do uzyskania i mocno kibicuję takim próbom . Jeżeli był- również zrozumiem dążenie do powtórzenia lub ustabilozowania zjawiska. Ja proszę jedynie o jednoznaczny przekaz wśród żeglarzy.


Wiktorze
Mój przekaz jest jednoznaczny
Jakiś czas temu dokładnie o to samo mnie pytałeś i wtedy Ci odpowiedziałem.
Nie widzę powodów do zmiany zdania .
Cały czas piszę to samo.
Popatrz na niewiele wcześniejsze moje wypowiedzi.
One się sprowadzają do tego , że o zdolności Bingo do ślizgania będziemy mogli mówić jeżeli będzie to zjawisko powtarzalne ( eksperyment da się powtórzyć ) i będą pomiary oraz filmik obrazujący zjawisko a i tak będą potem dyskusje czy to był ślizg , planowanie , półślizg czy zupełnie jakieś inne zjawisko.
Będzie dyskusja kiedy możemy mówić o ślizgu.
Jedni będą mówili tak a inni inaczej w zależności od celu.
Mnie bardziej interesuje frajda z jazdy i szybkości.
Wiem co przeżyłem jednorazowo na Bingu z hydroskrzydłem w zeszłym roku.
Wiem co przeżyłem na Bolero w czasie Mamert Cup.
To były przeżycia , zjawisko nie mierzalne i zapewne zdeformowane emocjami.
Wiem jaką usłyszałem dziwną ciszę za rufa i jak wyglądała woda.
Znam ślizg z typowo ślizgowych jachtów.
Niestety , to były chwile.
Teraz czekam na kolejne eksperymenty sceptyka.
Jutro przywiozę mu GPSa , będzie mógł mierzyć a jesień przed nami a z nią wiatry.
( Mam nadzieję , że zabierze mnie do załogi na eksperymenty )
Zobaczymy co uda mu się wyciągnąć.
Ja trzymam kciuki ale już kombinuję jak wspomóc działanie hydroskrzydła.
Ale to sceptyk będzie musiał podjąć decyzję bo to koszty np. zwiększenie kąta natarcia hydroskrzydła o 3 stopnie ( to by zdecydowanie wyciągnęło kadłub z wody i zmieniło warunki ) + ewentualnie inne układy wspomagające.
Wg mnie Bingo nawet bez hydroskrzydła jest blisko tego aby wygrać z D24 jak załoga skróci stałe elementy pływania na genakerze i zoptymalizuje pływanie z wiatrem ( baksztagi ! )
To też wchodzi w rachunek kosztów i zysków.
A może inne Bingo przygotowane pod genakera ?
Zobaczymy na co się zdecyduje po jesiennych eksperymentach.

Wiktor
O co Ci chodzi ?

Andrzej Drago - 2017-10-04, 20:41

artiosso napisał/a:
Andrzej.

Jeśli odczytałeś cytowane przeze mnie słowa, jako oskarżenie o kłamstwo,
to przepraszam. Źle mnie zrozumiałeś. Nie to miałem na myśli.


OK
Już nie leżysz
Pozdrawiam

extant - 2017-10-04, 20:48

Andrzej Drago napisał/a:
... np. zwiększenie kąta natarcia hydroskrzydła o 3 stopnie ( to by zdecydowanie wyciągnęło kadłub z wody i zmieniło warunki ) ...

Zwiększycie kąt natarcia to wzrośnie siła nośna, ale wzrośnie też siła oporu... macie to już jakoś przeliczone/pomierzone ??

Andrzej Drago - 2017-10-04, 20:53

Mariuszu
Na to wszystko są odpowiednie charakterystyki.
Dla tego profilu w zakresie od 1 do 6 stopni kąta natarcia współczynnik oporu zmienia się nieznacznie ale za to współczynnik siły nośnej wraz z wzrostem kąta natarcia rośnie bardzo szybko.
Niestety w układach prowadzenia występują olbrzymie siły ( długość ramion ) i nie można było zrobić regulacji . Teraz kąt natarcia jest trochę za mały , widać , że przy tym pędniku wzrost oporów można pominąć.
Ta przeróbka to koszt .

extant - 2017-10-04, 21:00

Andrzej Drago napisał/a:
Mariuszu
Na to wszystko są odpowiednie charakterystyki.
Dla tego profilu w zakresie od 1 do 6 stopni kąta natarcia współczynnik oporu zmienia się nieznacznie ale za to współczynnik siły nośnej wraz z wzrostem kąta natarcia rośnie bardzo szybko...

Andrzeju
Tak z czystej, inżynierskiej (i lotniczej) ciekawości możesz mi przesłać na maila geometrię tego profilu - oczywiście, jeżeli nie są to informacje "zastrzeżone".

ps: ... a i jeszcze jedno - jaki jest aktualnie ustawiony kąt natarcia hydropłata w Bingu ?

plitkin - 2017-10-04, 21:05

Andrzej Drago napisał/a:

O co Ci chodzi ?


O co mi chodzi? Jestem żeglarzem. Tylko o to.

Chodzi nam wszystkim o rzetelną dyskusję na forum i zdobywanie doświadczeń na wodzie. Tak sądzę.

Ja jestem zawsze prawdomówny i prostolinijny do bólu. Nie szukaj innej treści w moich wypowiedziach niż ta, którą tam wprost zawarłem.

Co ciekawe: sam wnioskujesz o luz, a dość agresywnie potraktowałeś Artura, zupełnie niepotrzebnie wkładając inny sens w Jego wypowiedź. W moich również nie ma innej treści niż tam zawarłem. Więcej luzu, to ma być dyskusja a nie monolog.

artiosso - 2017-10-04, 21:08

zenek napisał/a:
Wcielę się trochę w rolę samozwańczego adwokata Artura (artiosso). Otóż kto wie czy nie miał na myśli opisu fotki z artykułu p. dr. J. Pieśniewskiego z październikowych "Żagli". A ten opis był jednoznaczny. Pozwolę sobie go jeszcze raz zacytować:
Cytat:
"tytułowy "kredens" czyli turystyczne Bingo 930 Mariana Bełbota przez pewien czas żeglował w ślizgu"
:-) !



Odnosząc się to tego artykułu zauważmy, że nie ma w nim mowy o hydroskrzydłach. Są tylko rozważania w zakresie warunków wodnic. Mamy rozważania w zakresie wsp. Taylora, WŻŚ, liczby Frouda. Współczynnik Taylora dla Binga o wartości 136 mówi o tym, że jacht teoretycznie nie ma szans wejścia w ślizg. Potem jest informacja, że żaglowo, biorąc pod uwagę siłę na żaglach z 90-metr. lataczem, taka szansa jest przy odpowiednio silnym wietrze. Jeśli dodamy do tego hydrowypór na foilach, to ślizg praktycznie jest możliwy.
I na to czekamy, temu kibicujemy, ściskamy kciuki !

Gwoli uzupełnienia, art. Pana Pieśniewskiego nie dotyczył Binga 930. Był kolejnym artykułem z cyklu, jak szybciej pływać.
Wszystkich biorących udział w dyskusji zachęcam do kupna książki Jerzego Pieśniewskiego p.t. "Szybciej niż wiatr". Reklama w ogłoszeniach na naszym forum.
Tzn. na portalu.

Andrzej Drago - 2017-10-04, 21:43

extant napisał/a:
jeżeli nie są to informacje "zastrzeżone".


To nie jest moja własność - nie mogę
Pozdrawiam

Andrzej Drago - 2017-10-04, 21:50

plitkin napisał/a:

Ja jestem zawsze prawdomówny i prostolinijny do bólu.


Jak wiesz Wiktorze jestem stary , dużo lat żyłem w komunie ale miałem też doskonałych nauczycieli , którzy uczyli nas czytać między wierszami.
Takie pozyskiwanie " sygnałów słabych " i uczulenie na działania podprogowe.
Na podstawie swoich doświadczeń takie podkreślenia prawdomówności odbieram jako sygnał , że ktoś kłamie.
Tyle i aż tyle .
Nawet jak tego nie sugerowałeś.
Przyjmijmy , że jestem zdeformowany przez komunę .

To co pisałem wyżej/wcześniej , jest także zgodne z teorią weryfikacji wyników badań.

Pozdrawiam

plitkin - 2017-10-04, 21:55

Wiem. I skoro tak - wymyśl moje cele sam, z góry się zgadzam na wszystko :)

Natomiast ja Wisły zawracać kijem nie zamierzam.
Każdy ocenia sam wszystko. W tym nas.

Aha:
Andrzej Drago napisał/a:


Na podstawie swoich doświadczeń takie podkreślenia prawdomówności odbieram jako sygnał , że ktoś kłamie.


Ciekawostka: aż takich słów Artur nie wypowiedział, a i tak rzuciłeś się na Niego z nieukrywaną agresją. Ja nie zareaguję tak jak Ty z sympatii do Ciebie i nie czując potrzeby podgrzewania atmosfery ani nie traktując tego co piszesz jako celową próbę obrażenia mnie. Choć owszem - zabolało. Nie pierwszy zresztą raz.

plitkin - 2017-10-04, 22:11

W sumie, po przemyśleniach i ponownym przeczytaniu kilku ostatnich stron - kończę dyskusję w tym wątku, gdyż zatraca ona sens.

Z przyjemnością będę czytał i kibicował osiągnięciu ślizgu. Chętnie zobaczę jak to wygląda, bo zweryfikuje to moje dotychczasowe doświadczenie.

piotr6 - 2017-10-05, 22:06

albo łódka pływa w ślizgu albo nie, czekać przez cały sezon na idealne warunki do ślizgu to jest średnio ale trzymam kciuki, rzecz jasna
pough - 2017-10-06, 00:44

piotr6 napisał/a:
/.../czekać przez cały sezon na idealne warunki do ślizgu/.../

Warunki muszą zaistnieć to fakt, ale nie trzeba czekać na nie cały sezon, bo zdażają się częściej.

Załoga jednak musi dojść do wprawy i perfekcji w manewrach i obsłudze tego spinakera z takim uchylnym bomem i to tu upłynął sezon oraz na ciągłych udoskonaleniach projektu.

Obsługa tego genakera na wychylnym genakerbomie ma pewne dodatkowe wymagania, których trzeba się nauczyć i wytrenować do perfekcji, co wymaga czasu, ale za to daje pewne korzyści względem klasycznego rozwiązania.
Wiem co piszę, bo miałem okazję pływać na podobnym zestawie tyle, że nieco mniejszym na Bolero 805.

piotr6 - 2017-10-06, 17:45

Zgoda trzeba się nauczyć. Tylko jak plywalem w slizgu na mniejszych jednostkach to jakis wybitnych umiejetosci nie miałem a te łódki w slizgach plywaly. Nie chcę być źle zrozumiany ale nawet jak tytułowa jednostka wejdzie w slizg to i tak będzie trudno ja reklamowac jako jacht ślizgowy.Chyba, ze będzie to robić z łatwością a prowadzić ja będzie załoga o średnich umiejętnościach
pough - 2017-10-06, 18:47

piotr6 napisał/a:
/.../Tylko jak plywalem w slizgu na mniejszych jednostkach/.../

Z wychylnym genakerbomem?

piotr6 - 2017-10-06, 18:59

Nie, nawet bez spinakera. Oczywiście nie chcę jątrzyć i jestem jak najbardziej za bo takie eksperymenty i doświadczenia zawsze popychają żeglarstwo do przodu, chodzi mi tylko o to że wydźwięk wątku jest taki, przynajmniej dla mnie że o to jednostka turystyczna chodzi w ślizgu a tak do końca nie jest.Nie wiem czy dobrze jestem zrozumiany?
węzełek - 2017-10-08, 09:02

Żle
Andrzej Drago - 2017-10-08, 15:17

piotr6 napisał/a:
Nie, nawet bez spinakera. Oczywiście nie chcę jątrzyć i jestem jak najbardziej za bo takie eksperymenty i doświadczenia zawsze popychają żeglarstwo do przodu, chodzi mi tylko o to że wydźwięk wątku jest taki, przynajmniej dla mnie że o to jednostka turystyczna chodzi w ślizgu a tak do końca nie jest.Nie wiem czy dobrze jestem zrozumiany?


Jeżeli dobrze zrozumiałem to pytasz czy Bingo jest turystyczną jednostką ślizgową i dla mnie odpowiedź jest prosta.
Nie jest
Nie był projektowany i budowany do pływania w ślizgu.,
Czy Bingo z hydroskrzydłem jest jednostką ślizgową ?
Nie jest , hydroskrzydło ma za małą nośność i jest elementem układu stabilizacji a dodatkowo trochę odciąża dziób.
Dla mnie zagadnienie jest inne , czy Bingo , takie jakie jest z hydroskrzydłem , może osiągnąć z dużym genakerem na wychylnym genakerbomie takie szybkości aby wyjść w ślizg.
Aby na tym dużym genakerze ( ponad 90 m kw ) osiągnąć duże szybkości potrzebny jest silny wiatr , pływanie baksztagiem ( bo dodawanie wiatrów ) i podpieranie się hydroskrzydłem.
No i pytanie tytułowe - czy to wystarcza / Czy są podstawy aby przypuszczać , że uda się wyjść z zakresu oporów falowych i osiągnąć wyższe szybkości , niż te wynikające z długości kadłuba.
Dla mnie osobiście istotne są szybkości.
To jest moje prywatne zdanie , moja ciekawość i fascynacja tym co chwilowo przeżyłem .
Gdyby się udało to osiągnąć i ustalić warunki w których można by to powtarzać to bym powiedział że wypornościowy kadłub Bingo , przy swoich cechach i podparcia hydroskrzydłem można wprowadzić w zakres szybkości większych od szybkości krytycznej.

Ale to jest moje osobiste patrzenie na ten problem
Pozdrawiam

piotr6 - 2017-10-08, 17:32

Bardzo dziękuje za ten post
Sławek - 2017-10-09, 19:27

Aby jacht popłynął w ślizgu to oprócz pokonania oporów falowych musi być również wybalastowany. I tu widzę główny kłopot. Oglądałem filmik z pływania pod genakerem Bingo w średnim wietrze. Już wtedy trudno się go prowadziło mimo doskonałej załogi i bardzo dobrej pracy żaglami. Inaczej zanim wejdzie w ślizg co automatycznie stabilizuje jacht trzeba będzie odpuścić żagle aby jacht nie położył się na burtę. Po prostu aby ślizg był możliwy to trzeba jacht mocno przeżaglować, a prowadzenie jachtu tak mocno przeżaglowanego w silnym wietrze łatwe nie jest, bo to nie lekka mieczówka która przyspiesza bardzo szybko.


Sławek

Andrzej Drago - 2017-10-09, 19:46

Sławek napisał/a:
Aby jacht popłynął w ślizgu to oprócz pokonania oporów falowych musi być również wybalastowany. I tu widzę główny kłopot. Oglądałem filmik z pływania pod genakerem Bingo w średnim wietrze. Już wtedy trudno się go prowadziło mimo doskonałej załogi i bardzo dobrej pracy żaglami. Inaczej zanim wejdzie w ślizg co automatycznie stabilizuje jacht trzeba będzie odpuścić żagle aby jacht nie położył się na burtę. Po prostu aby ślizg był możliwy to trzeba jacht mocno przeżaglować, a prowadzenie jachtu tak mocno przeżaglowanego w silnym wietrze łatwe nie jest, bo to nie lekka mieczówka która przyspiesza bardzo szybko.


Sławek


Dokładnie tak Sławku jak piszesz
Dlatego konieczne jest podparcie hydroskrzydłem
I dlatego potrzebny jest trening , trening i jeszcze raz trening aby z ostrzejszego kursu pozwalającego na nabranie większej szybkości odpaść w odpowiednim momencie w szkwale bez nadmiernego przechyłu.

Na Bingo eksperymentuje Marian i jego załoga jest z tego pływania coraz bardziej zadowolona.
Coraz lepiej im wychodzą stałe elementy ( stawianie , zrzucanie , zwroty ) , oglądałem projekt filmiku jaki zapewne Marian zamieści na stronie.
Jest super.

My bawimy się na Bolero
Zjawiska na tym genakerze z wychylnym genakerbomem są niesamowite ale zgodne z teorią i filmikami jakie oglądałem - sami doznaliśmy przewracania się jachtu na nawietrzną
Pozdrawiam

sceptyk - 2017-10-10, 19:35

Panowie-Koledzy. Należy się Wszystkim , wyjaśnienie bo niektórym mocno skacze ciśnienie. Po pływaniu na Zamordejach, kiedy po raz pierwszy płynąłem w ślizgu. Byłem cały w euforii, nie wytrzymałem i od razu zadzwoniłem do Jurka, był bardzo zaskoczony. Chciałem też się pochwalić na forum, ale zdając sobie sprawę jak niektórzy reagują na wyniki moich jachtów :mrgreen: i w trosce o ich zdrowie ;-) . W bardzo wyważony sposób, zadałem pytanie . Czy jest możliwe i jakie warunki muszą być spełnione, żeby Bingo weszło w ślizg? Okazało się, że to i tak było herezją dla nie których :-P . Po pierwszych pływaniach i doświadczeniach, jestem przekonany , iż nie powinno być żadnego problemu z wprowadzeniem Binga w ślizg. Wystarczy siła wiatru jak na Mamercie 4,5 Buforta w pierwszej części wyścigu. Proszę pamiętać, iż moim celem jest nauka całej mojej załogi łącznie ze mną, żeby pływać przy sile wiatru do 6 stopni Buforta. Wyjaśnienie, do uwag Sławka co do zachowania Binga na filmiku. Raptowny przechył był spowodowany przez wytworzoną falę, przez motorówkę, która wytwarzając dużą falę przepłynęła przed samym dziobem. Muszę wrócić do tej długości genakerbomu, jacht był super zrównoważony. Został połamany i pływamy na krótszym o 70 cm. A może Ktoś mi pomoże i podpowie gdzie kupić rurę AL z porządnego stopu fi 70 mm. A teraz wnioski jakie muszą być spełnione, żeby pływanie było radochą. Z powrotem ta sama długość genakerbomu, muszę pływać kursem na granicy ostrzenia, Bingo nie ma żadnych problemów z odpadaniem. NA PEWNO NIE MOGĘ ROBIĆ KAWY NA PEŁNYM. Zaopatrzyć się w osprzęt, pokazujący szybkość, kurs i siłę wiatru. No i zawsze włączona kamera. Oczywiście umieć poświęcić wynik w regatach na rzecz radochy z żeglowania :mrgreen:
pough - 2018-04-16, 21:35

W kontekście hydroskrzydła w Bingu 930 u sceptyka, znalazłem filmik z trochę innym rozwiązaniem...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group