Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Mercury - Merkury 90 4 takt

pietrus11 - 2017-06-26, 18:51
Temat postu: Merkury 90 4 takt
Witam,kupiłem niedawno silnik jak w temacie. Jest z 2001r ostatnio przestały działać dwa cylindry (2i4) sądziłem ze to cewka,ale dziś zamieniłem miejscami i kablami i dalej taki sam objaw. Iskra na wszystkich czterech świecach jest,paliwo dochodzi. Dalej już nie mam pomysłu co sprawdzać. Może ktoś miał podobny problem i chciałby podpowiedzieć...
Pozdrawiam

extant - 2017-06-27, 07:55
Temat postu: Re: Merkury 90 4 takt
pietrus11 napisał/a:
... Iskra na wszystkich czterech świecach jest...

Być może iskra jest... tyle, że słaba. Jak wyglądają świece ?

pietrus11 - 2017-06-27, 08:55

Też podejrzewałem cewkę,ale już pisałem ze zamieniłem miejscami i nadal tak samo.
Nie pracuje na dwuch cylindrach pierwszym i czwartym.

funyo - 2017-06-27, 08:56

Wymień świece na nowe o prawidłowych parametrach - te dostępne są w manualu (internet) lub w serwisie. Być może kiedyś zostały wkręcone niewłaściwe świece...
Czy tam są cztery niezależne cewki?

pough - 2017-06-27, 09:00

pietrus11 napisał/a:
Też podejrzewałem cewkę,ale już pisałem ze zamieniłem miejscami i nadal tak samo.
Nie pracuje na dwuch cylindrach pierwszym i czwartym.

Jeśli to para cylindrów w górze 1 i 4, a druga para to 2 i 3 to zainteresowałbym się czujnikiem położenia wału. Być może nie odbiera sygnału z wału dla tych cylindrów.

extant - 2017-06-27, 09:05

Hmm... gdyby to padł czujnik położenia wału to raczej nie byłoby iskry, a przecież jest. Zacząłbym od sprawdzenia/wymiany świec.
pough - 2017-06-27, 09:16

To zależy jak była sprawdzana iskra na cylindrach. Czy na kręceniu rozrusznikiem, czy na pracującym silniku.
W zależności od prędkości obrotowej czujnik może się nie wyrabiać przy większych obrotach...

Jeżeli świece nie były wykręcane, to ich stan może też dużo powiedzieć o samych cylindrach, tłokach i zaworach.

Silnik na wtryskach czy ssanie. Gdzie paliwo dochodzi - w którym punkcie było sprawdzane?

pietrus11 - 2017-06-27, 09:22

Cewki są dwie po dwa kable z każdej.
Świece są nie takie jak w manualu,już sprawdzałem.
Ale z drugiej strony jeżeli działało tyle czasu i gadał wiec to coś innego. Bynajmniej ja tak myśle,a świece i tak wymienię to nie podlega dyskusji.
Na pokrywie zaworów ssących są dwie kwadratowe puszki dochodzą do nich przewody paliwowe? Jeżeli jest parami na cylindry wiec paliwo tez podawane jest parami. (To moja dedukcja) jeszcze dziś odpalę go na kilka chwil i wykręcę 2 i3 świece i sprawdzę czy jest mokra.

Świece wykręcałem przekładałem w inne gniazda,silnik gaźnikowy ssacy.
W tym silniku są dwa czujniki położenia wału,czy jeden?

Jeszcze raz muszę edytować- iskra sprawdzana na rozruszniku bez świec w gniazdach. Jakość iskry na wszystkich przewodach zadawalająca.

pough - 2017-06-27, 09:37

Ile czujników w tym silniku nie wiem. Nie jestem aż takim znawcą różnych silników. ;-) :oops:

Aha. Jeśli iskry były sprawdzane na rozruszniku i rozprężonym silniku, to czy moduły/cewki były zamienione miejscami i jak silnik pracował dalej te same cylindry były wyłączone?

Jeśli tak to podejrzenia idą w kierunku czujnika położenia wału. Jeśli nie to moduł też może nie wyrabiać się z generowaniem voltów na wyższych obrotach.

extant - 2017-06-27, 09:41

pietrus11 napisał/a:
...
W tym silniku są dwa czujniki położenia wału,czy jeden?
...

Zazwyczaj jest jeden czujnik położenia wału.
A jak z paliwem - sprawdziłeś czy dochodzi do tych cylindrów co nie palą ??

pietrus11 - 2017-06-27, 09:53

Taki tu jeden mój znajomek mówi ze są dwa czujniki,ja nie wiem,to mój pierwszy silnik.
Co do paliwa to po pracy,odpisze.

pough - 2017-06-27, 09:59

pietrus11 napisał/a:
Taki tu jeden mój znajomek mówi ze są dwa czujniki,ja nie wiem,to mój pierwszy silnik.
Co do paliwa to po pracy,odpisze.

Jeśli dwa to kolejny punkt w kierunku uszkodzenia czujnika...

pietrus11 - 2017-06-27, 10:20

pough napisał/a:


Aha. Jeśli iskry były sprawdzane na rozruszniku i rozprężonym silniku, to czy moduły/cewki były zamienione miejscami i jak silnik pracował dalej te same cylindry były wyłączone?

Jeśli tak to podejrzenia idą w kierunku czujnika położenia wału. Jeśli nie to moduł też może nie wyrabiać się z generowaniem voltów na wyższych obrotach.


Po przełożeniu cewek cylindry nadal te same 1i4 pracowały.

extant - 2017-06-27, 10:42

pietrus11 napisał/a:
... Co do paliwa to po pracy,odpisze.

Jak będziesz po pracy przy silniku to spisz i podaj też numer seryjny tego silnika.

pietrus11 - 2017-06-27, 10:58

Numer seryjny to już mogę podać jakiś mądrala wyrył go na pokrywie.
extant - 2017-06-27, 11:20

pietrus11 napisał/a:
Numer seryjny to już mogę podać jakiś mądrala wyrył go na pokrywie.

Hmm... coś nie tak jest z tym numerem seryjnym. Możesz zrobić fotkę tabliczki znamionowej tego silnika.

pietrus11 - 2017-06-27, 14:10

Faktycznie to nie jest ten numer,to numer do ubezpieczenia i rejestracji.
extant - 2017-06-27, 14:32

Teraz jest OK :-) - rozmawiałem z serwisantem silników Mercury i ten silnik ma jeden czujnik położenia wału korbowego, więc gdyby czujnik ten był uszkodzony to problem z zapłonem (brak, wypadanie,...) dotyczyłby wszystkich cylindrów, a nie tylko 2-ch z 4-ch.

Jeżeli zatem jest iskra i dwa cylindry normalnie działają, to problem może być z:
1. brakiem paliwa w cylindrach, które nie działają,
Jeżeli sprawdzisz i paliwo do tych cylindrów dochodzi to pozostaje już tylko problem z:
2. kompresją (pierścienie, zawory).
Trzeba będzie wtedy pomierzyć ciśnienie sprężania w tych cylindrach.

Przy okazji - jak długo używasz już ten silnik od momentu zakupu ?

pietrus11 - 2017-06-27, 14:45

Wziąłem łudke w piątek,w sobotę przepłynąłem się żeby ją sprawdzić około 20 kilometrów w ta i z powrotem,jak wracałem przestał motor pracować właśnie na dwa gary. Stracił moc i resztę odcinka do kei przyperkalem na dwóch cylindrach jakieś 2 km. Tak ze to był pierwszy mój rejs na tym silniku. Kolega mówi ze nie było z nim problemów,gdy on go miał.
extant - 2017-06-27, 14:57

pietrus11 napisał/a:
... Kolega mówi ze nie było z nim problemów,gdy on go miał.

Hmm... a to jest Twój dobry kolega ?? - serwisant, z którym rozmawiałem zasugerował, że czasami zdarzają się silniki ze zjechanymi już pierścieniami/zaworami i brakiem kompresji, które tuż przed sprzedażą są odpowiednio "podpicowane" tak, że jeszcze przez krótki czas jakoś popracują, a potem... d***a. :-/

Mam nadzieję, że u Ciebie to nie jest taki właśnie przypadek. Przede wszystkim sprawdź teraz czy do cylindrów, które nie pracują dochodzi paliwo.

pietrus11 - 2017-06-27, 15:02

Sprawdzę i sprawdzę również ciśnienie.
Kolega pracuje razem ze mną wiec mam umowę ze jeżeli będzie usterka za kosztowna oddaje łajbę. Wiec układ wydaje się uczciwy. A kolegę znam 9 lat chociaż to o niczym nie świadczy...
A tak nawiasem to dzięki za wsparcie,mam nadzieje ze to tylko paliwo.

extant - 2017-06-27, 15:11

pietrus11 napisał/a:
... mam nadzieje ze to tylko paliwo.

I ja też :-) - daj znać jak sprawdzisz.

pietrus11 - 2017-06-27, 19:21

Pisze odrazu po rundzie próbnej-ufff 😰Udało się głupie złącze jakiś styk był luźny....
Dotknąłem-wytknąłem mocniej wtyk i jak ręka odjął.
Na zdjęciu pierwszy z góry.
Jeszcze raz dziękuje za tak szybka reakcje na problem wszystkim.
Pozdrawiam....

Forrest - 2017-06-27, 19:56

pietrus11 napisał/a:
...Udało się głupie złącze jakiś styk był luźny....
Dotknąłem-wytknąłem mocniej wtyk i jak ręka odjął.

Skąd to znam, pamiętam jak miałem około 13-14 lat kuzyn pod nieobecność rodziców "pożyczył" WSKe i jakieś 3 km od domu zaliczył wywrotkę. Motor zgasł i nieszło go już odpalić. Pchał go do domu. Na miejscu okazało się że spadła fajka z świecy, po założeniu wszystko grało :-D

Miłego śmigania

pough - 2017-06-27, 20:27

Super, że taki drobiazg, a nie jakieś poważne podejrzenia w kierunku agonni silnika i nieuczciwym sprzedawcy. :-D

Radości z użytkowania... :-D

AutoEdit: Ortografia... :oops:

extant - 2017-06-27, 21:20

pough napisał/a:
Super, że taki drobiazg, a nie jakieś poważne podejżenia w kierunku agonni silnika i nieuczciwym sprzedawcy...

... albo inne jakieś poważne podejrzenia w kierunku bardzo tajemniczych czujników położenia wału (najlepiej dwóch), które "być może nie odbierają sygnału z wału dla tych cylindrów" i/lub "w zależności od prędkości obrotowej mogą się nie wyrabiać przy większych obrotach". ;-)

pietrus11 - 2017-06-27, 21:42

Eeeee..tam bez uszczypliwości-w ten oto sposób człek uczy się.
Ja już wiem ze jest jeden, a jeszcze niedawno było inaczej... 

extant - 2017-06-27, 21:47

No cóż dobra nauka na przyszłość, żeby w takich sytuacjach zawsze zaczynać od sprawdzenia wszystkich złączek/wtyczek i przewodów. :-)

A i tak najważniejsze, że był to tylko taki drobiazg i silnik już działa :-D

pough - 2017-06-27, 21:47

extant napisał/a:
... albo inne poważne podejrzenia o jakiś tajemniczych czujnikach położenia wału (najlepiej dwóch), które "być może nie odbierają sygnału z wału dla tych cylindrów" i/lub "w zależności od prędkości obrotowej mogą się nie wyrabiać przy większych obrotach". ;-)

Widzisz...
Expertem od wszystkiego nie jestem, ale akurat sam podobny przypadek miałem i na jego podstawie coś sugerowałem, a nie na podstawie obdzwaniania serwisów. :-P

Otóż wg tłumaczenia serwisanta zabrudzenie (zdaje się, że chyba jakieś opiłki ale dawno to było i tego nie jestem pewien czy opiłki) w jedym miejscu na kole sygnałowym powodowały inny przebieg na czujniku halla na większych obrotach niż na niskich i sterownik w związku z tym inaczej odczytywał kąty dając iskrę nie w tym momencie co trzeba.

Ale to nie ważne. Najważniejsze jednak, że silnik pietrusa11 jest sprawny.

PS: dzięki z zwrócenie uwagi na ortografię, już poprawiam... ;-)

PS2: te małe klawiatury smyrfona mnie wykończą kiedyś... :-D

extant - 2017-06-27, 21:53

pough napisał/a:
... a nie na podstawie obdzwaniania serwisów ...

Nie widzę nic złego w "obdzwanianiu" serwisów i korzystaniu w takich przypadkach z pomocy i wiedzy specjalistów, którzy dobrze znają silniki konkretnego producenta. ;-)

pietrus11 - 2017-07-31, 22:23

Cześć,ponownie nie zakładam nowego tematu bo problem dot. tego samego silnika...
Płynąłem jak zawsze wyjście za ograniczenie prędkości i w "palnik",a tu nagle po kilkuset metrach łódka zwalnia silnik na około 3500 obrotach wyje (znaczy pracuje,ale jakby bez śruby).
Dałem na luz i jeszcze raz spróbowałem dać na przód,ciągnął dalej na przod po chwili to samo...
Niemam zielonego pojęcia co to za cholera. W pierwszej chwili myślałem ze jakiś "trybik" lub zgubiłem śrubę,ale w obu przypadkach po dodaniu gazu nic by się nie działo oprócz wejścia silnika na wyższe obroty.
Czy jest jakiś mechanizm w środku tej przekładni który by mógł się tak zachowywać,po jego uszkodzeniu?

Pozdrawiam.

musti - 2017-08-02, 10:15

Sprawdź gumę w śrubie na której jest osadzony wieloklin. Może ci przepuszczać przy większym obciążeniu.
pietrus11 - 2017-08-02, 13:56

musti napisał/a:
Sprawdź gumę w śrubie na której jest osadzony wieloklin. Może ci przepuszczać przy większym obciążeniu.


Jeżeli podpowiesz jak to sprawdzić to zrobię to nawet zaraz

musti - 2017-08-03, 11:25

Silnik na biegu i spróbuj mocno kręcić śrubą czy nie puszcza na gumie.
pietrus11 - 2017-08-11, 21:06

Witam,próbowałem wczoraj obrócić śrubę,ale nie ma efektu ślizgania kręcę śrubą i całym wałem z tlokami. Siły mi nie brak😜.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group