Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Twoim zdaniem... - Drzewa przy drogach - wycinać czy nie?

kasia - 2008-06-27, 13:13
Temat postu: Wycinka przydrożnych drzew
Po kilku latach nieobecności na Mazurach odwiedziłam je ponownie. To co zobaczyłam po drodze z Mikołajek do Giżycka było przerażające. Kiedyś jechało się malowniczą aleją wśród drzew, teraz wszystko wycięte w pień. Tragedia.
mazury.info.pl - 2008-06-27, 13:53
Temat postu: Drzewa przy drogach - wycinać czy nie?
Wycinka drzew przy remontowanych drogach ma miejsce w całej Polsce. Na Mazurach jednak jest to temat szczególnie kontrowersyjny.

Z jednej strony chcemy mieć dobry i bezpieczny dojazd, z drugiej strony chcielibyśmy zachować niepowtarzalne piękno mazurskich alei.

Czy Twoim zdaniem da się pogodzić bezpieczeństwo z ochroną walorów krajobrazowych?

selver - 2008-06-27, 14:30
Temat postu: Re: Drzewa przy drogach - wycinać czy nie?
mazury.info.pl napisał/a:
Wycinka drzew przy remontowanych drogach ma miejsce w całej Polsce. Na Mazurach jednak jest to temat szczególnie kontrowersyjny.

Z jednej strony chcemy mieć dobry i bezpieczny dojazd, z drugiej strony chcielibyśmy zachować niepowtarzalne piękno mazurskich alei.

Czy Twoim zdaniem da się pogodzić bezpieczeństwo z ochroną walorów krajobrazowych?


nie jestem specjalistą, ale z tego co słyszałem na ten temat, bardzo często to jest dylemat pozorny albo zastępczy. Oczywiście, są kierowcy którym nawet słupki kilometrowe przeszkadzają, ale zakładam, że większość korzystających z mazurskich szos (nawet w sezonie) mniej więcej przestrzega przepisów drogowych i wskazań zdrowego rozsądku. Przy tym założeniu drzewa w najmniejszej mierze nie kolidują z bezpieczeństwem, wręcz przeciwnie. Jak sądzę, Kasi chodziło o hurtowe wyrzynanie zdrowych drzew bez żadnego uzasadnienia poza widzimisię urzędników, co zdarza się o wiele częściej niż przemyślana, selektywna wycinka opierająca się na rzetelnej analizie bezpieczeństwa ruchu. Przynajmniej tak było na Dolnym Śląsku, gdzie kilka lat temu byłem świadkiem zniszczenia bez żadnego powodu i uzasadnienia (poza właśnie mitycznym "bezpieczeństwem ruchu") paru zabytkowych alei; nie sądzę, żeby na Mazurach wyglądało to dużo lepiej. Przykre jest to że dość często takie akcje mają przyzwolenie społeczne...

rowerowiec - 2008-06-27, 15:25

"Czy Twoim zdaniem da się pogodzić bezpieczeństwo z ochroną walorów krajobrazowych?"

Zdecydowanie tak, w wielu przypadkach wystarczy, że zostanie ograniczona prędkość i będą wyeliminowani z ruchu pijani kierowcy oraz piesi korzystający z jezdni.

Można usprawiedliwić wycinanie drzew w przypadku istotnej przebudowy drogi.

I jeszcze jedna wątpliwość. Czy ktoś wie co się dzieje z pozyskanym drewnem z drzew wyciętych przy drogach?
Może wycinka jest w interesie złych ludzi?

Mateusz - 2008-06-27, 15:57

Zgadzam się z rowerowcem. Drzewa już tam były, drzewa nie wychodzą na jezdnię i nie atakują kierowców. Jak ktoś w nie uderza (czyli wyjeżdża poza jezdnię) to sam jest sobie winny. Przy okazji poszerzania dróg oczywiście najczęściej wycinka jest niezbędna, jednak bezmyślnej wycince wszystkiego "bo jeszcze ktoś w nie wjedzie" jestem przeciwny.
foq - 2008-07-01, 11:13
Temat postu: Re: Drzewa przy drogach - wycinać czy nie?
selver napisał/a:
nie jestem specjalistą, ale z tego co słyszałem na ten temat, bardzo często to jest dylemat pozorny albo zastępczy

Witam pierwszy raz na forum, choć czytam was od początku. A wracając do tematu: to nie jest dylemat pozorny i cała wsprawa nie sprowadza się jedynie do światopoglądu czy poziomu kultury ogólnej. Ja sam jestem wielkim pasjonatem przyrody, ba - uciekam latem ze stolicy by właśnie z tą przyrodą mieć bliski kontakt i dzieki temu "naładować akumulatory". Ale także sporo podróżuję po mazurskich krętych drogach, zarówno tych przelotowych jak i całkiem na uboczu. I powiem tak: drogi krajowe, z dużym natężeniem ruchu, w tym pojazdów ciężarowych czy wręcz tirów, nie mogą pozostać w wydaniu jak 50 lat temu. I wcale nie chodzi o to, że "warszawka" czy Niemcy szaleją po nich swoimi maszynami, tylko że w skrajni nie mieszczą się pojazdy ciężarowe, które dzisiaj po niej kursują! Proponuje pooglądać sobie drzewa na takich drogach i ich stan, on daje do myślenia. Proponują pojechać taką wąską i krętą drogą np. za autokarem czy tirem i poobserwować drogowy breakdance kierowcy oraz jego efekty poza asfaltem, proponuję przejechać się wielkim autokarem i samemu doświadczyć w ilu miejscach orzemy po koronie drzewa i ile razy inni kierowcy (lub nasz autokar) uciekali na pobocze przed czołowym. Za mała skrajnia, za ostre zakręty i uskoki (dla długich pojazdów). Dodajcie do tego wzrastający ruch i tempo życia, każdy dzisiaj się spieszy i mamy co mamy. Wystarczy poczynić spostrzeżenia, a nie teoretyzować w myśl szczytnych ideałów. Oczywiście nie dotyczy to dróg bocznych, mniej uczęszczanych. Niech pozostaną nietknięte jak najdłużej, popieram. Ale albo zmodernizujemy drogi przelotowe, albo w poblizu starych wybudujemy całkiem nowe - albo będzie rosnąć liczba krzyży i zapalanych na poboczach lampek.. Idea wybudowania dróg od nowa nie jest taka głupia, robią tak np. od kilku lat Czesi. Może to jest wyjście? Nie wiem, myślcie. Co prawda taka inwestycja także jest drakońską ingerencją w przyrodę, ale być może w niektórych miejscach miałoby to sens, także z punktu widzenia ochrony przyrody? Wiem jedno: zwalanie wszystkiego wyłącznie na brawurę kierowców pojazdów osobowych to wierutne kłamstwo i hipokryzja. Problem jest autentyczny i jedynie debatą nad poziomem kultury na jezdni się go nie załatwi. Pozdrawiam - Marcin.

selver - 2008-07-01, 11:40
Temat postu: Re: Drzewa przy drogach - wycinać czy nie?
foq napisał/a:
[...]Za mała skrajnia, za ostre zakręty i uskoki (dla długich pojazdów).[...]Dodajcie do tego wzrastający ruch i tempo życia, każdy dzisiaj się spieszy i mamy co mamy. Wystarczy poczynić spostrzeżenia, a nie teoretyzować w myśl szczytnych ideałów.


cóż, z takim stanowiskiem nawet dyskutować niezręcznie, bo dotyczyłoby to aksjologii, czyli (pomijając inne kwestie) byłoby całkowicie OT. Natomiast każde rozumowanie ma to do siebie, że wynika z przyjętych założeń, np.:
-jeśli zakładamy, że po mazurskich drogach MUSZĄ jeździć długie i duże pojazdy, to drzewa przeszkadzają
-jeśli zakładamy, że należy za wszelką cenę nadążać za "tempem życia" i dostosowywać się do "wzrastającego ruchu" to drzewa przeszkadzają

i tak dalej...

myślę, że ciekawsze i zdrowsze (choć może bardziej fatygujące i skomplikowane) jest zastanowienie się nad tym co zrobić, żeby po mazurskich drogach nie jeździły gigantyczne autokary, tylko mniejsze busy, i czy rzeczywiście tiry powinny jeździć akurat po wąskich obsadzonych drzewami drogach... jednym z rozwiązań jest może budowa nowych dróg na podstawie rzetelnej i wielostronnej analizy potrzeb transportowych i ew. szkód dla środowiska, ale może są lepsze?

natomiast co do przewagi "czynienia spostrzeżeń" nad "szczytnymi ideałami" to chyba troszkę się zapędziłeś. Rozumiem, o co Ci chodzi, bo sam mam spory dystans do fanatyków różnej maści (tych wiszących na drzewach i tych okładających ich krzyżami). Ale tu chyba takich nie ma, a jeśli potraktować Twoją sugestię dosłownie, to chyba jest trochę obraźliwa.

gringo - 2008-07-07, 12:28

dla mnie obecność tirów nie jest żadnym argumentem. uważam je za plagę naszych dróg i miast i wszystko, co mogłoby się przyczynić do ograniczenia ich ilości gorąco poprę. więc jeśli tirom przeszkadzają drzewa, będę apelował: więcej drzew przy drogach.
a tak poważnie, to przecież istnieje całkiem nieźle rozwinięta sieć kolejowa, która może z powodzeniem służyć do transportu towarów, rozwozić później można mniejszymi samochodami. można oczywiście zbudować parę nowych dróg na Mazurach, nie zaszkodziłoby swoją drogą. ale jak komuś przeszkadzają za ostre zakręty albo drzewa, to niech jeździ pociągiem, zaoszczędzi stresów sobie i innym. albo najlepiej samolotem na Majorkę czy inne Wyspy Kanaryjskie zostawiając Mazury w spokoju.

PiotrekP. - 2008-07-08, 09:57

Kolego,
masz 23 lata i pewne rzeczy powinieneś już dawno zrozumieć. Nie wiem, gdzie został użyty tutaj argument transportu drogowego (tzw. TIR'y), ale Twoje rozumowanie jest myśleniem dziecka albo [ocenzurowano]....jak sobie wyobrażasz CODZIENNE zaopatrywanie SETEK TYSIĘCY małych i wielkich sklepów. Gdzie widzisz tabor kolejowy do przewozu żywności, zwłaszcza w kontrolowanej temperaturze? Gdzie infrastruktura magazynowa i przeładunkowa? I wreszcie - czy masz chociaż ogólne wyobrażenie ile coś takiego by kosztowało???? Podejrzewam, że nie, więc zostaw te argumenty

[edycja: mazury.info.pl - ocenzurowano zgodnie z regulaminem]

selver - 2008-07-08, 10:53

PiotrekP. napisał/a:
[...] Twoje rozumowanie jest myśleniem dziecka albo *****....[...] więc zostaw te argumenty


no cóż, powinniśmy być chyba wdzięczni Opatrzności, że mamy tutaj kogoś kto WIE, i zechciał nas o tym fakcie powiadomić. Jest to tak szczodry i altruistyczny gest, że nawet nie śmiem spytać, co z tego faktu wynika, poza tym, że nasza dyskusja o drzewach przydrożnych jest w oczywisty sposób bezprzedmiotowa -wystarczy spytać kogoś kto SIĘ ZNA.

gringo - 2008-07-08, 12:38

PiotrekP. napisał/a:
Kolego,
masz 23 lata i pewne rzeczy powinieneś już dawno zrozumieć.

kolego
nie wiem, ile Ty masz, lat, ale cieszę się bardzo, że wszystko doskonale rozumiesz. proponuję Ci więc, abyś porównał sobie koszty transportu drogowego, czyli:
- zakup i utrzymanie tirów (a czy one nie potrzebują infrastruktury przeładunkowej? rozładowuje się je na polu?),
- zwiększone koszty utrzymania dróg,
- znacznie zwiększona emisja spalin,
- utrudnienia w ruchu drogowym
- zmniejszone bezpieczeństwo podróży
z kosztami transportu kolejowego łącznie z dystrybucją towarów do 'setek tysięcy' małych sklepów (swoją drogą, to tylu to jest chyba na Mazurach stałych mieszkańców, a nie sklepów), pod które przecież i tak bezpośrednio nie podjeżdżają wielkie tiry (w każdym razie ja nigdy nie widziałem, aby towar do sklepu, nie mówię o hipermarketach, był ładowany bezpośrednio z tira). proponuję zrób takie wyliczenie i wróć do dyskusji mając konkretne argumenty, a nie insynuacje i inwektywy (które zostały usunięte, więc nie wiem co konkretnie miałeś na myśli)
póki co pozostaję przy swoim myśleniu dziecka albo ***** (???)

z resztą problem ten jest szerszy, dotyczy nie tylko Mazur, tu akurat mówimy konkretnie o drzewach, które wycina się z niezrozumiałych dla mnie powodów (niektórzy jak nie wiedzą o co chodzi, to twierdzą, że chodzi o pieniądze, może jest i w tym nieco prawdy)
i kończąc już o tirach - jeśli utrudnienia w transporcie drogowym miałyby spowodować problemy z zaopatrzeniem, to być może byłoby stymulujące dla rozwoju i powstawania lokalnych przedsiębiorstw widzących swoją szansę w wypełnieniu powstałej na rynku luki
jak widać drzewa mogą mieć mieć kluczowe znaczenie dla gospodarki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

PiotrekP. - 2008-07-08, 17:09

gringo - dyskusja o tym w tym miejscu jest OT, więc mam nadzieję, że zrozumiesz mój brak odpowiedzi na Twoją odpowiedź. Podkreślam, że wynika ona z charakteru tego miejsca, a nie z braku argumentów - te, jeśli chcesz przedstawię Ci przy piwie gdzieś na WJM.

A żeby nie było całkiem OT, to dodam, że mnie także zszokował widok pustej i bezdrzewnej drogi do Mikołajek...było to wręcz przygnębiające. Osobiście uważam, że to jest bardzo charakterystyczny element mazurskiego krajobrazu i należy go pozostawić, a poszerzać tylko co główniejsze tranzytowe szlaki komunikacyjne.

gringo - 2008-07-08, 20:00

Cytat:
gringo - dyskusja o tym w tym miejscu jest OT, więc mam nadzieję, że zrozumiesz mój brak odpowiedzi

nie uważam, aby odbiegało to całkiem od tematu, jednakże rozumiem ucięcie wątku, gdyż co do powodów wycinania drzew i poszerzania mazurskich dróg, możemy sobie spekulować co najwyżej i wysuwać hipotezy, jedna z nich podaje jako przyczynę między innymi ułatwienia dla tirów
Cytat:
jeśli tirom przeszkadzają drzewa, będę apelował: więcej drzew przy drogach

kluczowym słowem jest tu słowo jeśli
Cytat:
Podkreślam, że wynika ona z charakteru tego miejsca, a nie z braku argumentów - te, jeśli chcesz przedstawię Ci przy piwie gdzieś na WJM.
zapraszam - będę teraz od 19.07 do 03.08
Cytat:
poszerzać tylko co główniejsze tranzytowe szlaki komunikacyjne

tylko tu pojawia się problem - które drogi uznamy za główniejsze...
ta do Mikołajek najwyraźniej właśnie takową była :-|

Tomek J - 2008-07-09, 09:09

gringo napisał/a:
Cytat:
poszerzać tylko co główniejsze tranzytowe szlaki komunikacyjne

tylko tu pojawia się problem - które drogi uznamy za główniejsze...
ta do Mikołajek najwyraźniej właśnie takową była :-|

Niestety chyba jednak tak :cry: Tamtędy od Wybrzeża lub tzw. enklawy kaliningradzkiej, przez Mrągowo, Mikołajki, Orzysz, Ełk oraz... ten nieszczęsny Augustów :evil: aż do litewskich lub białoruskich przejść granicznych wozi się TIR-ami węgiel, świnie, chińskie ciuchy, gorzałę, szlugi i diabli wiedzą co jeszcze. Może zrobić się przez to jeszcze gorzej, o ile nie odbuduje się kolejowego ciągu komunikacyjnego z wykorzystaniem mocno obecnie zapuszczonej trasy Ełk - Olecko - Suwałki; konieczna byłaby tu budowa łącznic umożliwiających przejazd bez zmiany czoła pociągu w Korszach (ze Skandawy w kierunku Ełku), w Ełku (na Olecko) w Olecku (na Suwałki) i w Suwałkach (na Trakiszki), a także budowa zupełnie nowej linii pozwalajacej pojechać z Augustowa lub Dąbrowy Białostockiej bezpośrednio do przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej z pominięciem Sokółki. Jakiś czas temu Admin naszego Forum pytał na pl.rec.zeglarstwo, jaką wysokośc z punktu widzenia interesów żeglarzy powinien mieć przyszly most nad Tałtami na projektowanej obwodnicy Mikołajek. Z dyskusji bodajże wynikło, że minimum 24m :!: w przewidywaniu że prędzej czy później pojawią się koromysła o wiele większe od tych obecnych (o jednym takim istniejącym już przyszłościowym koromyśle była już mowa, wraz z propozycją aby jego port macierzysty zlokalizować u podnóża równie koromysłowatego hotelu :-P ). Nawet jednak gdyby wybudowano most o w miarę przyzwoitej wysokości, pozostanie problem wąskich przejść pomiędzy filarami, a przeciw budowie mostu wiszącego zaprotestują pseudoekolodzy oraz być może właściciele wspomnainego wcześniej hotelu, którym taka budowla przeszkadzałaby ze względu na oferowane gościom loty śmigłowcem. Zresztą już dziś istnieje na WJM zakaz przepływania pod mostami z postawionym masztem, i wybudowanie na WJM pierwszego mostu pod którym maszty się zmieszczą (takowe mosty spotkałem jak dotąd jedynie w Warszawie na Wiśle oraz... w Różanie na Narwi) w niczym nie poprawi sytuacji żeglarzy. I (także ze względów finansowych) skończy się pewnie tak jak w Zegrzu, gdzie mimo postulatów miejscowych środowisk żeglarskich wybudowano na miejsce starego, niskiego lecz pięknego kratownicowego mostu łukowego - dwa "bezduszne" blachownicowe mosty belkowe, ktorych wysokość nadal nie pozwala przepłynąć choćby Omegą. I tak jak wskutek powyższego odcinek Bugo-Narwi od Zegrza aż do zapory w Dębem pozostaje opustoszały, tak po wybudowaniu mostu nad Tałtami normą stanie się pływanie na silniku z położonym masztem od Mikołajek aż po Jagodne czy nawet Kulę :cry: co dziś czynią tylko najmniej ambitni lanserzy.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

mn - 2008-07-09, 09:30

A w którym miejscu miałby być ten most?
Aha widzę już - www.mragowo-orzysz.pl

Tomek J - 2008-07-09, 13:21

mn napisał/a:
A w którym miejscu miałby być ten most?
Aha widzę już - www.mragowo-orzysz.pl

Czyli bezpowrotnie zginie przeuroczy punkt widokowy Olszowy Róg na zachodnim brzegu - oraz Wzgórza Golan na (bliskim ;-) ) wschodzie, :cry: z akcentami w postaci "rogatych" podpór linii WN. A cała południowa część Tałt, od Mikołajek po Złote Wrota w Starych Sadach wypełni się rykiem, hurgotem, charkotem, gruchotem, łomotem przetaczających się 24 godziny na dobę (ze szczególną intensywnością w godzinach nocnych) TIR-ów wiozących w te i wewte towary potrzebne, mniej potrzebne a nawet te wysoce niepożądane :evil: W duchu życzyłbym sobie aby całą tą hałasującą, smrodzącą i pylącą qpę żelastwa na gumie zamknąć w przeprowadzonym nad lub pod jeziorem tunelu. Bez jakiejkolwiek wentylacji; skoro żeglarze powinni zakładać kamizelki ratunkowe, to niech TIRroryści jeżdżą w maskach tlenowych :mrgreen:

Tomek Janiszewski

Ps. A kiedy "w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie"
(bo przecież są ludzie, którzy cenią wygodę, harcerzami byli w podstawówce i spali na łóżkach polowych, teraz mają pieniądze i wymagania, więc chcieliby mieć frajdę z jeżdżenia znakomitym własnym samochodem, są ambitni, nie piją w nadmiarze za kierownicą i nie zanieczyszczają brzegów i wody bo stać ich na opłacenie pokoju z WC),
to zmarły niedawno Autor zacytowanych słów, satyryk Jan Kaczmarek przewróci się w grobie :cry:

mn - 2008-07-09, 15:17

O nie! Skandal! Czy ten wariant jest już zatwierdzony na 100%?
Żeglarze! Zróbmy drugą Rospudę!

Tomek J - 2008-07-09, 15:24

mn napisał/a:
O nie! Skandal! Czy ten wariant jest już zatwierdzony na 100%?
Żeglarze! Zróbmy drugą Rospudę!

A masz lepszy pomysł, poza rzecz jasna przerzuceniem tranzytu między enklawą kaliningradzką a Białorusią oraz między Polską a Litwą w całości na kolej? Nie bardzo widzę na WJM miejsce dla projektowanej "prawie-autostrady". Na południe od Mikołajek - Puszcza Piska, na północ od Mamr - Puszcza Borecka i Romincka. Ominąć od północy Ryn aby potem wcisnąć trasę gdzieś między Tałtami a Jagodnem? Wtedy zrobi się strasznie kręta kiszka, a i tak natrafi na Bagno Nietlice, Buwełno czy Ublik. Pozostaje więc tylko kolej; przy okazji może wyremontowanoby wegetującą obecnie linię Olsztyn - Szczytno - Ruciane - Pisz - Ełk.
Osobiście chętnie bym się pod takim postulatem podpisał, bez względu na histeryczne wrzaski że "Polski na to nie stać".

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

mn - 2008-07-09, 16:49

A nie da się tego mostu przeprowadzić bliżej Mikołajek? Ech... Np. zburzyć most kolejowy i tam dać drogowy :)
gringo - 2008-07-10, 08:36

Cytat:
zburzyć most kolejowy i tam dać drogowy :)

jeśli ten pomysł był napisany poważnie to ja... wolałbym tego nie komentować :shock: :shock: :shock:

Tomek J - 2008-07-10, 08:57

gringo napisał/a:
Cytat:
zburzyć most kolejowy i tam dać drogowy :)

jeśli ten pomysł był napisany poważnie to ja... wolałbym tego nie komentować :shock: :shock: :shock:

Z tego co mn napisał ledwo trzy postw wzwyż, wynikałoby że ostatni jego post zdecydowanie nie był pisany na poważnie :lol:

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

mn - 2008-07-10, 12:12

Zdecydowanie nie na poważnie - ale wolałbym by "upchnąć" jakoś czwarty most na przesmyku Tałty/Mikołajskie - być może przesunąć jakoś kolej (oczywiście koszty duże, ale nikt mi nie powie, że most nad Tałtami będzie tani), tym bardziej, że i tak ta linia wymaga remontu.
Wiadomość o moście nad Tałtami zbulwersowała mnie w znacznym stopniu, mogę pisać różne nierealne rzeczy ;-)

Tomek J - 2008-07-10, 13:29

mn napisał/a:
Zdecydowanie nie na poważnie - ale wolałbym by "upchnąć" jakoś czwarty most na przesmyku Tałty/Mikołajskie - być może przesunąć jakoś kolej

Tyle że autostrada puszczona w miejscu dotychczasowej kolei (zresztą co za problem zbudować most dwupoziomowy na podobieństwo mostu w Modlinie na Narwi) zdecydowanie nie byłaby już obwodnicą Mikołajek :-(
Cytat:
Wiadomość o moście nad Tałtami zbulwersowała mnie w znacznym stopniu, mogę pisać różne nierealne rzeczy ;-)

Obawiam się że zlikwidowanie linii kolejowej Czerwonka - Mikołajki - Ełk (oraz Olsztyn - Ruciane - Ełk) wcale nie jest przy prowadzonej od schyłku komuny polityce nierealne... :cry:

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

mn - 2008-07-10, 15:37

Absolutnie jestem przeciw likwidacji kolei. Docierałem nią i do Giżycka, i do Mikołajek, i do Rucianego-Nidy. I żałuję, że do Węgorzewa musiałem PKS-em.

[ Dodano: 2008-07-28, 00:48 ]
http://www.rp.pl/artykul/...ikolajkach.html
Hehe! Do boju!

mazury.info.pl - 2008-10-07, 20:36

Znalazłem ciekawy artykuł na temat projektowanej drogi Mrągowo - Ełk.
Tałty to nie Rospuda
Autor sensownie przedstawia wszelkie argumenty za i przeciw. Polecam.

kwak - 2008-10-08, 07:53

Bardzo dobry artykuł. A propos drzew przy drogach - nie życzę nikomu spotkania średnim autem ze średnim drzewem przy szybkości większej niż 40 km/h. Wielokrotnie i zza bardzo bliska widziałem tego skutki... Drzewa dawały cień w czasach furmanek, żeby się konie nie pociły :-)
Tomek J - 2008-10-09, 08:31

A tu jest artykuł o tym jakimi metodami PKP niszczy kolej, m.in w Mikołajkach. Koniecznie przeczytajcie komentarze

Tomek Janiszewski

[ Dodano: 2008-10-09, 09:40 ]
kwak napisał/a:
A propos drzew przy drogach - nie życzę nikomu spotkania średnim autem ze średnim drzewem przy szybkości większej niż 40 km/h.

Na szczęście jest to forum przede wszystkim żeglarskie, toteż na Mazury nie docieram blachosmrodem małym, średnim czy dużym tylko jachtem który nawet 40km/h nie rozwija, toteż spotkanie z drzewem - nawet dużym i do tego jeszcze powalonym, np. na krętej o wiele bardziej niż jakakolwiek droga Pisie nie niesie poważnych skutków.
Cytat:
Wielokrotnie i zza bardzo bliska widziałem tego skutki...

Te skutki powinny być utrwalane i wyexponowane tak, aby miał możliwość zobaczyć je każdy. Może dzięki temu niejeden zmieniłby sposób podróżowania.
Cytat:
Drzewa dawały cień w czasach furmanek, żeby się konie nie pociły :-)

A w czasach TIRów, gdy nie ma drzew przy drodze, za to zamiast upału i słonecznego skwaru mamy zimową zawieję - to owe TIR-y skuteczniej niż powalone drzewa blokują drogi, stając w poprzek w zaspach powstałych właśnie wskutek braku drzew.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

Tomek J - 2009-09-28, 12:38

mn napisał/a:
Absolutnie jestem przeciw likwidacji kolei. Docierałem nią i do Giżycka, i do Mikołajek

I niestety wypowiedziałeś w żartach uprzednie słowa w złą godzinę :-( Od początku września nie dociera już do Mikołajek żaden pociąg: PKP PIC odwołało połączenia o wiele ważniejsze (np. Warszawa - Zakopane) niż sezonowy pociąg pośpieszny z Gdyni czy Wrocławia do Mikołajek, natomiast Przewozy Regionalne które z tym dniem przeszły spod patronatu skompromitowanego PKP pod bezpośrednie kierownictwo Samorządu Wojewódzkiego realizują taką politykę jaką się jej wyznaczy. Niestety Warmińsko - Mazurskie bardzo różni się pod tym względem na niekorzyść od np. Dolnośląskiego i Mazowieckiego. Jedyny pociąg na dotychczasowej trasie Czerwonka - Mikołajki - Ełk kursuje tylko w relacji Olsztyn Gł. - Mrągowo. Powiększyła się tym samym gigantyczna pozbawiona komunikacji kolejowej czarna dziura, sięgając tym samym Giżycka i obejmując jezioro Niegocin. Bierze zaś ona początek w... podwarszawskim Nieporęcie, obejmując na przeciwleglym krańcu Zalew Zegrzyński. Gdyby nie postawa samorządu woj. Mazowieckiego które po kilkunastu latach przywróciły kolej w relacji Legionowo - Nieporęt - Tłuszcz, byłaby ona jeszcze większa i brała początek na warszawskim Żeraniu. I tak jednak, przeplynąwszy pod mostem kolejowym u wejścia na Zalew Zegrzyński nie napotkam już żadnej linii kolejowej z ruchem pasażerskm aż po most w Giżycku. A miało być tak rózowo: samorządy gminy Ruciane oraz powiatu Pisz walczyły o wydłużenie relacji pociągu Olstyn - Pisz aż do Ełku. Zamiast tego mamy uwalenie Mikołajek... :cry:

Tomek Janiszewski

Szalona - 2010-02-01, 20:20

Witam, a ja wrócę do tematu :D
Rozumiem wycinanie drzew przy poszerzaniu drogi np krajowej itp. Ale ja się pytam po co wycinać drzewa w wioskach i zamiast nich wykładać chodniki. Żeby rolnicy mogli chodnikiem pędzić krowy do obór?

mazury.info.pl - 2010-02-01, 21:24

Odpowiem. Być może po to, że zamiast zbudować 'obwodnicę' wsi 'puszcza się' 'tranzyt' przez sam jej środek.

Przykład - droga wojewódzka 643 Giżycko-Mikołajki - wąska, zadrzewiona, setki (w sezonie pewnie tysiące) samochodów jedzie tamtędy - jedzie szybko nie zważając na ograniczenia, którymi ta droga jest 'naszpikowana'.
Mieszkańcy tych wsi mają dzieci, które przynajmniej dwa razy dziennie muszą chodzić wzdłuż drogi. Chodnik jest dla ich bezpieczeństwa. Jeżeli byłbym na miejscu mieszkańców tych miejscowości i miał wybór: życie/zdrowie mojego dziecka, czy drzewo - wybrałbym tak samo.
Przy tej okazji 'remontu' niszczone są unikalne zadrzewione aleje.

Rozwiązaniem byłaby budowa obwodnic lub całkowicie nowej drogi na tym odcinku (np. Giżycko-Ryn-Mikołajki). Sam najczęściej jadąc z Giżycka do Mikołajek jadę przez Ryn. Zaledwie dwa kilometry dalej... ale omijam bardzo niebezpieczny odcinek (Wilkasy - Szymonka) - kręty, wąski, zadrzewiony, bardzo ruchliwy - wiodący przez środek wielu wsi, w dodatku nad brzegiem jeziora (np. Kozin, Prażmowo).

U nas wiele inwestycji drogowych jest robionych bez żadnej strategii. Po prostu jest kasa unijna do wydania - wydaje się ją najprostszym sposobem na 'remont' istniejącej drogi - przy okazji niszcząc to, co najcenniejsze.

Kolejny przykład (moim zdaniem) krótkowzroczności. W Giżycku została zaprojektowana przebudowa obwodnicy. Według projektu po dwa pasy w każdą stronę, niektóre skrzyżowania zamienione na bezkolizyjne wiadukty... niektórzy mieszkańcy oprotestowali tą inwestycję chcąc jedynie poszerzenia istniejącej drogi krajowej o jeden dodatkowy pas. Obwodnica w sezonie często jest zakorkowana, bo most 'obwodowy' jest jedynym mostem łączącym Giżycko z zachodnią częścią kraju - po otwarciu dla ruchu wodnego mostu zwodzonego.
Przy okazji przeprojektowana obwodnica zamiast dołączyć do 'krajówki' 63 'ponad wsią Bystry (obwodnica wsi) - 'po staremu' kieruje cały ruch pomiędzy domy mieszkalne i jezioro Niegocin (w tej chwili też ten odcinek we wsi Bystry jest zadrzewiony - jeszcze).

Przykłady można niestety mnożyć...

lenin - 2010-02-02, 21:18

Ja jestem za tym by bezmyślnie nie wycinać drzew przy drogach.Usuwać należy tylko poszczególne drzewa, zagrażające ruchowi na drodze i chore. Te ostatnie należy zastąpić nowym nasadzeniem.
Proszę nie mylić wycinki drzew z wycinką chwastów. Drzew które wycięto przy drodze z Giżycka do Pieczarek to topole. Chwasty,bo niema z nich żadnego pożytku, po za tym były już stare i kruche co zagraża bezpieczeństwu na drodze. Jężdzę tą drogą codziennie,miło było jechać w takiej aleji ale niestety coraz częściej spadały na drogę duże i ciężkie gałęzie.
Mam nadzieję że wycięte topole zostaną zastąpione nowym nasadzeniem np lipą.

mazury.info.pl - 2012-07-10, 21:22

Odświeżam wątek. W sobotę 7 lipca 2012 na drodze z Kruklanek do Giżycka drzewo powalone silnym podmuchem wiatru spadło na samochód, w którym jechało czworo młodych ludzi. Jeden z konarów przebił karoserię pojazdu i wbił się w klatkę piersiową młodej dziewczyny. 19-latka zginęła na miejscu. Pozostałym udało się wydostać z rozbitego samochodu o własnych siłach. link

Przejeżdżałem dziś tą drogą i zrobiłem zdjęcie jednego z powalonych drzew, które już zostało pocięte do usunięcia. Okazało się, że pień jest w środku pusty. Drzewo było stare i wewnątrz spróchniałe.

Co sądzicie o wycince takich drzew?

plitkin - 2012-07-11, 05:51

Czy da sie takie drzewo rozpoznac ze jest spulchniale przed wycinka?
Sławek - 2012-07-11, 06:56

plitkin napisał/a:
Czy da sie takie drzewo rozpoznac ze jest spulchniale przed wycinka?


Da sie rozpoznać , tak przynajmniej twierdzą przyrodnicy , z którymi rozmawiałem. Po drugie niektóre drzewa po osiągnięciu pewnego wieku rozpadają się ( np topole ) Drzewa przydrozne są z reguły słabsze ( przyjmuja duzo soli w zimie ). Mimo , że ewidentnie szkoda starych i czasmi pięknych drzewostanów przydroznych ja bym usuwał, a sadził w dalszej odległosci od osi jezdni dzewa mniejsze ozdobne.

Sławek

Colonel - 2012-07-11, 07:16

Myśle, że na miejscu rodziny skarżyłbym zarząd drogi o niezapewnienie elementarnego bezpieczeństwa. Te drzewa powionny być dawno wycięte.
Janna - 2012-07-11, 07:26

plitkin napisał/a:
Czy da sie takie drzewo rozpoznac ze jest spulchniale przed wycinka?

Znalazłam coś takiego:
Cytat:
"Stan zdrowotny drzewa można ocenić m.in. na podstawie jego wyglądu zewnętrznego obserwując występowanie uszkodzeń lub objawy chorób czy niedoboru składników pokarmowych. Czasem jednak korona drzewa jest w pełni ulistniona, bez suchych konarów, a tymczasem wnętrze pnia spróchniałe. Do niedawna w takich przypadkach jedynymi sposobami wykrycia niekorzystnych zmian w pniu drzewa było użycie metod inwazyjnych (np. świdra Presslera), czyli takich przy których powstają rany w drewnie. (...)

PiCUS [czyli metoda tomografii dźwiękowej] pozwala na badanie drzewa w bezinwazyjny, a więc bezpieczny sposób. W przeciwieństwie do świdra Presslera badanie tomografem nie niesie ze sobą ryzyka infekcji w związku z ingerencją w wewnętrzne tkanki rośliny. Nie niszczy i nie przerywa warstwy ochronnej. Ponadto PiCUS tworzy pełny obraz poprzecznego przekroju drzewa, podczas, gdy stosowanie innych metod daje informację dotyczącą tylko jednego punktu w miejscu odwiertu.

Zasadą działania tomografu akustycznego jest zależność prędkości rozchodzenia się dźwięku w pniu drzewa od elastyczności i gęstości drewna oraz obecności wewnętrznych szczelin. Parametry te są ściśle powiązane ze stanem zdrowotnym drzewa – obecność zgnilizny we wnętrzu pnia powoduje zmianę gęstości drewna.

PiCUS składa się z kilku (zwykle od 10-12) sensorów, które są rozmieszczone wokół drzewa. Każdy z czujników połączony jest z niewielkim, wbitym w pień, gwoździem. Sensory mierzą czas rozchodzenia się w drewnie fali dźwiękowej wywołanej stukaniem młoteczkiem. Odległości między czujnikami mierzy suwmiarka PiCUS. Specjalny program komputerowy przetwarza wyniki pomiarów, a rezultatem badania jest barwny tomogram, na którym widać obszary zmian w drewnie."


źródło: gaja.szczecin

Moim zdaniem trzeba sprawdzać i w razie konieczności, wycinać. Zapewne większość ludzi, w tym odpowiedzialni za stan dróg i poboczy, i tych drzew również. Ale, jak zwykle, największym problemem jest kwestia skąd wziąć na te badania pieniądze.

ModEdit: zastąpiłem link komercyjny nazwą strony źródłowej tekstu

Barbarossa - 2012-07-11, 07:37

wycinać to najprostsza a zaraz najprymitywniejszy sposób, trzeba pielegnować, czyli redukować i/lub równoważyć drzewo choć to kosztowniejsze od wycinki. Bardzo prostym sposobem sprawdzania jest nawiercanie pnia.
extant - 2012-07-11, 07:40

Barbarossa napisał/a:
... Bardzo prostym sposobem sprawdzania jest nawiercanie pnia.

Owszem prostym, ale przeczytaj powyżej - "niesie ze sobą ryzyko infekcji w związku z ingerencją w wewnętrzne tkanki rośliny" :-/

Sławek - 2012-07-11, 07:50

Barbarossa napisał/a:
wycinać to najprostsza a zaraz najprymitywniejszy sposób, trzeba pielegnować, czyli redukować i/lub równoważyć drzewo choć to kosztowniejsze od wycinki. Bardzo prostym sposobem sprawdzania jest nawiercanie pnia.


nasze drogi sa kręte i czesto dziurawe ,a zakrety źle wyprofilowane. Przydrozne dzewa to nie tylko groźba zwalenia się dzewa na drogę. jak wypadniesz z trasy to giniesz ze zderzeniem z drzewem. Przy bezpiecznych poboczach bez drzew ilośc smierterlnych wypadków byłaby mniejsza. Co wazniejsze dzewo , czy zycie ludzkie zostawiam do dyskusji.

Sławek

pough - 2012-07-11, 08:02

Ostatnio zamiast przydrożnych drzew widuję głębokie rowy. IMHO te też nie dają szans przeżycia.
Janna - 2012-07-11, 08:05

Może najlepsze byłyby gęste krzewy. Mogą zadziałać jak bariera energochłonna, no i pni nie mają.
Barbarossa - 2012-07-11, 08:20

extant napisał/a:
Barbarossa napisał/a:
... Bardzo prostym sposobem sprawdzania jest nawiercanie pnia.

Owszem prostym, ale przeczytaj powyżej - "niesie ze sobą ryzyko infekcji w związku z ingerencją w wewnętrzne tkanki rośliny" :-/


Owszem i dlatego się "plombuje" po zabiegu albo wycina.

Barbarossa - 2012-07-11, 08:36

Janna napisał/a:
Może najlepsze byłyby gęste krzewy. Mogą zadziałać jak bariera energochłonna, no i pni nie mają.

No tak ale krzewy ograniczają widoczność, choć kolejną zaleta to chronią przed zaspami śnieżnymi...

mazury.info.pl - 2014-03-20, 14:50

Odświeżam temat. Kilka zdjęć drogi gminnej w okolicy miejscowości Pierkunowo.
Sławek - 2014-03-24, 13:56

Mimo ,że szkoda ładnych drzew i owej alei to jednak bym wycinał. Ruch samochodowy wzrasta , prędkości samochodów też. Zycie ludzi jest wartością wyższa niż drzewa. natomiast pewne unikatowe aleje bym zostawił, zwłaszcza tam , gdzie ruch nie wielki, a np. aleja służy za dojazd do jakiegoś dworku.

Sławek

RZ - 2014-03-24, 18:02

Najgorsze są takie samotnie pozostawione drzewa ,stwarzają najwięcej zagrożeń ,ponoć przyciągają ,nie powinno się ich tak zostawiać .Z życia wzięte ,kiedyś na Wzgórzach Golan przez taką drogę pustynną ,było doważone zaopatrzenie dla baz wojskowych woda itp, droga prosta jak strzelił ,pustynia i w odległości ok 300m,rosło samotne drzewo nawet sporawe ,kierowca cysterny ,zasnął i zjechał z tej drogi ,i wiecie co ,przywalił w te samotne drzewo ,jedne jedyne na przestrzeni ok 100km ,jazda była głównie nocą to i przemęczenie spore ,jaki traw ,aby przywalić właśnie tam .Nic sobie nie zrobił bo i szybkości nie miał ,ale miał co opowiadać rodzinie ,jak wrócił .
mazury.info.pl - 2014-04-06, 14:42

Cytat:
Minionej zimy na Warmii i Mazurach drogowcy wycięli ponad 3 tys. przydrożnych drzew. Zdaniem radnych wojewódzkich to za mało, bo w 2013 roku na skutek uderzenia w drzewo zginęło 51 osób. Miłośnicy przyrody ubolewają, że na trwałe zmienił się krajobraz.

Rosnące przy drogach drzewa od 10 lat wzbudzają w warmińsko-mazurskim gorące dyskusje i wywołują emocje. Miłośnicy regionu, którym leży na sercu zachowanie w jak najlepszym stanie krajobrazu, sprzeciwiają się wycince, nazywając przydrożne drzewa "znakiem rozpoznawczym" Warmii i Mazur. Zwolennicy wycinki rosnących w pasach drogowych drzew mówią, że nic nie jest cenniejsze od ludzkiego życia. Dyskusja o przydrożnych drzewach rozgorzała na nowo na ostatniej sesji sejmiku województwa.

- W 2013 roku na skutek uderzenia w drzewo zginęło aż 51 osób. To o 51 osób za dużo - mówił na sesji radny Wiesław Pietrzak (SLD), który analizował stan bezpieczeństwa w województwie. Marszałek Jacek Protas komentując to wystąpienie, zapewnił, że "osobiście jest wielkim miłośnikiem przyrody, ale zgadza się, że "żadna pachnica dębowa nie jest ważniejsza od ludzkiego życia". Za te słowa marszałek dostał od radnych jedyne na tej sesji oklaski.

Pachnica dębowa to gatunek dużego chrząszcza, który mieszka w starych dziuplach. Jest to relikt lasów pierwotnych i jest chroniony wszędzie tam, gdzie występuje - także w Polsce. W warmińsko-mazurskich przydrożnych drzewach ten chrząszcz jest spotykany dość często i w związku z tym na wy­cinkę drzew, w których zamieszkuje, drogowcy muszą się starać o specjalne zgody. Często warunkiem takiej wycinki jest "przeprowadzenie" pachnicy dę­bowej do innych, wskazanych przez inspektorów ochrony środowiska miejsc. Argument chronienia pachnicy dębowej często podnoszą obrońcy przydroż­nych drzew.

"Skoro Unia Europejska daje nam pieniądze na drogi i każe chronić pachnicę, to nie ma co dyskutować i trzeba ją chronić. Słowa marszałka z sesji o pachnicy są dla mnie skandaliczne" - powiedział PAP Krzysztof Worobiec ze Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba". Przypomniał, że w ostatnim 10-leciu z pasów przydrożnych regionu wycięto dziesiątki tysięcy drzew, co w znacznym stopniu już wpłynęło na stan krajobrazu Warmii i Mazur.

Z danych przekazanych PAP przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie oraz Zarząd Dróg Wojewódzkich wynika, że tylko w sezonie jesienno - zimowym 2013/14 (od 15 października do końca lutego - PAP) wycięto nieco ponad 3 tys. drzew, m.​in. przy modernizowanej drodze wojewódzkiej 544 Lidzbark - Działdowo.

- Przy drogach krajowych robiliśmy tzw. wycinkę sanitarną, obejmującą drzewa suche, chore lub uszkodzone np. przez wiatr, któ­rych dalsza obecność w pasie drogowym stwarzałaby ryzyko przewrócenia się na jezdnię. Niektóre z drzew wycięto ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, np. w sąsiedztwie nowopowstałych zjazdów czy skrzyżowań - zapewnił rzecznik olsztyńskiej GDDKiA Karol Głębocki. Dodał, że drzewa są typowane do wycinki podczas corocznych przeglą­dów, a potem zgodę na wycinkę wydaje miejscowa gmina. Jeśli w drzewach mieszka pachnica, to zgodę wydaje także Regional­na Dyrekcja Ochrony Środowiska.

- Najwyższy czas, by wycinki ograniczać, a najlepiej ich zaprzestać - powiedział Worobiec. Jak mówił, lokalne samorządy są zobo­wiązane do chronienia środowiska. - Pora, by to zrozumiały - zaznaczył.

Kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc, który w rozmowie z PAP zastrzegł, że "bardzo kocha przyrodę i mieszka pod lasem" przy­znał, że stał się zwolennikiem wycinania drzew rosnących przy drogach, gdy przez najechanie na drzewo zginęło dwoje dzieci jego przyjaciół. - Nie chcę, by podobne tragedie przeżywali inni. Te 51 osób w minionym roku to w mojej ocenie dużo za dużo - powiedział Hołowczyc. - Drzewa nie wybaczają błędu kierowcom - dodał.

Wiele przydrożnych drzew w woj. warmińsko-mazurskim posadzono przy trasach jeszcze przed II wojną światową. Rozłożyste ko­rony często tworzą nad trasami zielone korytarze. - To jest rzecz bezwzględnie piękna i warta ochrony - podkreślił Worobiec.

(KT)
Źródło: PAP
zrodlo
MirekMors - 2014-04-06, 16:57

Cytat:
(...)w 2013 roku na skutek uderzenia w drzewo zginęło 51 osób. Miłośnicy przyrody ubolewają, że na trwałe zmienił się krajobraz.

Rzeczywiście - to już mały cmentarzyk...

RZ - 2014-04-06, 18:01

że by dyskutować o krajobrazie trzeba poznać genezę jego tworzenia ,Drogi na mazurach i nie tylko ,w okresie między wojennym specjalnie były tak wytyczane ,to jest mnóstwo zakrętów i mało prostych odcinków ,a następnie obsadzane drzewami ,aby uchronić kolumny wojska przed nalotami samolotów i ostrzałem ,korony drzew zapewniały jakby dodatkową ochronę i ułatwiały maskowanie .To wszystko były uwarunkowania strategiczne ,a nie dbałość o krajobraz ,ruch samochodów był znikomy ,i to nikomu nie zagrażało .Dlatego nie rozumiem tego całego płaczu o wycince drzewa powinne rosnąc poza pasem drogowym ,w bezpiecznej odległości .
Colonel - 2014-04-08, 09:13

Drzewa moga pozostac na lokalnych dojazdach do przysiółków ale nie na trasach o charakterze "przelotowym", choćby śeredniodystansowym.
bronek - 2014-04-09, 15:31

RZ napisał/a:
że by dyskutować o krajobrazie trzeba poznać genezę jego tworzenia ,Drogi na mazurach i nie tylko ,w okresie między wojennym specjalnie były tak wytyczane ,to jest mnóstwo zakrętów i mało prostych odcinków ,a następnie obsadzane drzewami ,aby uchronić kolumny wojska przed nalotami samolotów i ostrzałem ,korony drzew zapewniały jakby dodatkową ochronę i ułatwiały maskowanie .To wszystko były uwarunkowania strategiczne ,a nie dbałość o krajobraz ,ruch samochodów był znikomy ,i to nikomu nie zagrażało .Dlatego nie rozumiem tego całego płaczu o wycince drzewa powinne rosnąc poza pasem drogowym ,w bezpiecznej odległości .


a zanim była wojna drzewa przez wieki służyły jako cień dla koni, powozów, woźniców które tymi "drogami" jeździły.
potem zamieniono "drogi" na drogi a konie na konie mechaniczne.
moim zdaniem wycinać wszystko ale nie zostawiając korzenie pnie bo na tym też można się zabic .
do gołej ziemi.
drzewa oglądać w lesie. mamy ich od groma.
ekoterrorystów postawić zamiast takiego drzewa niech robi za odbijacz.

jedno uratowane życie dzięki wycince jest więcej warte niż wszystkie te drzewa.

Prem - 2014-04-10, 12:09

Jako jeżdżący co nieco po Mazurach o wszystkich porach roku powiem tak: Tam, gdzie jest niewielki ruch, drzewa mogą sobie stać, nie przeszkadzają (lub mało przeszkadzają) w jeździe. Tam, gdzie ruch jest duży, są nieporozumieniem i żadnych pozytywnych wartości nie wnoszą. Nie można drzew przydrożnych traktować jako elementu przyrody, bo na tej zasadzie to szczypiorek na grządce koło domu jest elementem przyrody. Człowiek to kiedyś zasadził, jak mu było potrzebne, i człowiek może to usunąć, jak mu przeszkadza. W granicach rozsądku. Obrońcom drzew polecam przejechać się parę razy taką drogą z drzewami i dużym ruchem - zimą, kiedy drogi są śliskie. Zaraz skoryguje im się punkt widzenia.
Cytat:
jedno uratowane życie dzięki wycince jest więcej warte niż wszystkie te drzewa.

A to jest niestety przykład naszego szowinizmu gatunkowego. Idąc dalej tym tropem powinniśmy powycinać lasy, bo niejeden zaraził się w nich boreliozą i na skutek tego umarł albo został inwalidą.

bronek - 2014-04-10, 19:29

Prem napisał/a:
Jako jeżdżący co nieco po Mazurach o wszystkich porach roku powiem tak: Tam, gdzie jest niewielki ruch, drzewa mogą sobie stać, nie przeszkadzają (lub mało przeszkadzają) w jeździe. Tam, gdzie ruch jest duży, są nieporozumieniem i żadnych pozytywnych wartości nie wnoszą. Nie można drzew przydrożnych traktować jako elementu przyrody, bo na tej zasadzie to szczypiorek na grządce koło domu jest elementem przyrody. Człowiek to kiedyś zasadził, jak mu było potrzebne, i człowiek może to usunąć, jak mu przeszkadza. W granicach rozsądku. Obrońcom drzew polecam przejechać się parę razy taką drogą z drzewami i dużym ruchem - zimą, kiedy drogi są śliskie. Zaraz skoryguje im się punkt widzenia.
Cytat:
jedno uratowane życie dzięki wycince jest więcej warte niż wszystkie te drzewa.

A to jest niestety przykład naszego szowinizmu gatunkowego. Idąc dalej tym tropem powinniśmy powycinać lasy, bo niejeden zaraził się w nich boreliozą i na skutek tego umarł albo został inwalidą.


na borelioze zmarły dziesiątki na drzewach dziesiątki tysięcy.
zwij to jak chcesz akurat w tym temacie poglądów nie zmienię .
wycinać do gołej ziemi.

Tomek J - 2014-04-10, 19:46

mazury.info.pl napisał/a:
Nowy chodnik w miejscu wyciętych drzew. Żeby przy okazji schować, zakopać szpetną linię energetyczną zabrakło decydentom wyobraźni, pieniędzy lub jednego i drugiego.

No pewnie. Można było wszak schować pod ziemią te szpetne druty, wyciąć niepotrzebne już słupy, a na ich miejsce posadzić drzewa. Conajwyżej jakiś idiota wyprzedzając na trzeciego zmasakrowałby dzieciaków na chodniku, i wtedy podniosłyby się głosy że drzewa powinny rosnąć z drugiej strony chodnika, to jakoś pieszych by chroniły :-P

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2014-04-10, 22:18

Tomek. Kup sobie wreszcie samochód... :-P Będziesz mógł swoje teorie sprawdzić w praktyce. :lol:
darkor54 - 2014-04-13, 21:53

A'propos trwającej tu dyskusji - może warto przeczytać głos K. Hołowczyca po tragicznym wypadku w miejscowości Klamry gdzie zginęło 7 osób. Hołowczyc napisał:

"Ile ludzi musi jeszcze zginąć, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że drzewa nie mogą rosnąć przy drodze! Rocznie w Polsce w zdarzeniach z drzewami ginie kilkaset osób! Wyobraźcie sobie, jaki to bezmiar tragedii dla ich najbliższych... Tysiące zostaje inwalidami do końca życia... Tylko dlatego, że ktoś bezmyślnie posadził drzewo przy drodze - bo tak robili już nasi dziadowie, w czasach gdy podróżowało się furmankami. Proszę tylko nie pisać, że to nie drzewa wpadają na samochody tylko odwrotnie albo że drzewa upiększają drogę. Nie piszcie też, że pewnie byli pijani, młodzi, głupi. Każdy może popełnić błąd, ale nie może być za to karany śmiercią! Nie ma żadnego usprawiedliwienie dla śmierci na przydrożnych drzewach kilku tysięcy Polek i Polaków tylko w ostatniej dekadzie!!!"

Ludzie i ich potrzeby też są elementem rozwoju zrównoważonego...

mazury.info.pl - 2014-04-13, 22:15

Dziś na drzewie roztrzaskał się samochód, w którym zginęło siedmiu z dziewięciu podróżujących nim nastolatków w wieku od 13 do 17 lat. Młodość często równa się głupota. W tym przypadku zakończona "wyrokiem śmierci".
Colonel - 2014-04-14, 07:00

Akurat w tym przypadku trudno "winić drzewo", byc moze ono uratowało życie jakiejś innej, postronnej osoby, która mogliby spotkaż za chwilę.
Sławek - 2014-04-14, 07:04

Cytat:
Nie piszcie też, że pewnie byli pijani, młodzi, głupi. Każdy może popełnić błąd, ale nie może być za to karany śmiercią


W tym ostatnim tak tragicznym wypadku tak było, co do alkoholu to jeszcze nie wiadomo. Jednak gdyby tego drzewa nie było to może głupota nie skończyłaby się tak tragicznie. jeszcze raz powtarzam ,że żal mi pięknych starych drzew przy drogach, ale życie ludzkie jest jednak cenniejsze.

Sławek

robarek - 2014-04-14, 08:08

Colonel napisał/a:
Akurat w tym przypadku trudno "winić drzewo", byc moze ono uratowało życie jakiejś innej, postronnej osoby, która mogliby spotkaż za chwilę.

Można spojrzeć na ten wypadek również z tej strony. Może lepiej , że rozbili się o drzewo a nie o przystanek pełen ludzi.

jaras - 2014-04-14, 08:46

robarek napisał/a:

Można spojrzeć na ten wypadek również z tej strony. Może lepiej , że rozbili się o drzewo a nie o przystanek pełen ludzi.


Nie można.

robarek - 2014-04-14, 09:40

Dlatego, że musisz śmigać z Warszawy ile fabryka dała :roll: ?
Colonel - 2014-04-14, 10:32

jaras napisał/a:
Nie można.

Można. Jestem za wycinaniem drzew. Ale zadaj sobie pytanie jak szeroko musiałyby byc wyciete drzewa by TO auto nie dolecialo do nich i nie rozbiło sią?
I jeszcze raz: co mogłoby się zdarzyć kilometr dalej?

darkor54 - 2014-04-14, 10:46

Gdybać zawsze można. Ale drzewa stojące w skrajni drogi krajowej czy nawet wojewódzkiej to już nie gdybanie to kuszenie losu. Zauważcie też inną dyskusję o budowie drogi typu S przez Mazury. Wielu uważa, że rozwój zrównoważony to tzw. "eko rozwój". Jeżeli mamy jakiś przymiotnik to już nie jest to rozwój zrównoważony. Ludzie (zgodnie z ustaleniami Agendy 21 z Rio de Janeiro) też maja prawo do życia. U nas zaczynamy przyjmować konserwatorskie podejście do ochrony przyrody. Gdyby tak myśleli nasi poprzednicy to Mazury wyglądały by zupełnie inaczej. Człowiek korzysta ze środowiska - ważne aby robił to świadomie dbając o przyszłe pokolenia. Ale nie można sobie dać wmówić, że spróchniałe drzewo stojące przy drodze i grożące zwalenie na samochód przy byle wiaterku to jest ochrona przyrody. W tym kontekście należy uznać życie ludzkie za najważniejsze. Zostawmy więc drzewa przy starych drogach - ale w zamian za to wybudujmy nowe - na co jak pokazuje dyskusja też zgody nie ma...
mazury.info.pl - 2014-04-14, 11:09

darkor54 napisał/a:
Zostawmy więc drzewa przy starych drogach - ale w zamian za to wybudujmy nowe - na co jak pokazuje dyskusja też zgody nie ma...


Zgoda jest. Ci, którzy takie inwestycje "blokują" najczęściej na Mazurach nie mieszkają. W swojej miejscowości dobrych dróg im nie brakuje. Co ich obchodzi śmierć jakichś nastolatków roztrzaskanych o drzewa - to nie ich dzieci.

jaras - 2014-04-14, 11:32

Colonel napisał/a:
jaras napisał/a:
Nie można.

Można. Jestem za wycinaniem drzew. Ale zadaj sobie pytanie jak szeroko musiałyby byc wyciete drzewa by TO auto nie dolecialo do nich i nie rozbiło sią?
I jeszcze raz: co mogłoby się zdarzyć kilometr dalej?


Jako rodzic upieram się, że tak sprawy stawiać nie można. Nie wyobrażam sobie bólu jaki czują rodziny tych 7 nastolatków i sądzę że po słowach, cyt: "Może lepiej , że rozbili się o drzewo a nie ....." nie jest już istotne jaki przykład mądry, czy głupi dalej padnie. Wydarzyła się rzecz okropna i jedyne lepiej jakie mi przychodzi do głowy, to lepiej żeby się nie wydarzyła w ogóle.

Colonel - 2014-04-14, 14:20

darkor54 napisał/a:
Ale drzewa stojące w skrajni drogi krajowej czy nawet wojewódzkiej to już nie gdybanie to kuszenie losu. ....Zostawmy więc drzewa przy starych drogach - ale w zamian za to wybudujmy nowe - na co jak pokazuje dyskusja też zgody nie ma...

Tyle, że o ile pamiętam to jest bardzo lokalna droga. A z drugim daniem się w pełni zgadzam, dałem juz temu wyraz we właściwym wątku.
A odezwalem sie tylko dlatego, że nie da się techniką, prawem, organizacją zapewnić wszystkim pełnego bezpieczeństwa. W moim mieście kilka lat temu była taka sytuacja, ze trzeźwy kierowca odwoził czwórke popitych beemką. Zaraz za miastem stanął na moment, by podlać krZaki (drzewa są wyciete). Zginęło wszystkich czterech. jak? Prosto, w trkacie gdy stał tyłem, jeden siadł za kółko i depnął z całej siły. Las był 30 m od drogi ale auto na łuku dokulało się az do drzew i rozłamała na pierwszym. należalo las wyciąć szerzej niz 30 m? czy nie zostawiac kluczyków w stacyjce przy pijakach?

Dzieju - 2014-04-15, 08:34

mazury.info.pl napisał/a:
Ci, którzy takie inwestycje "blokują" najczęściej na Mazurach nie mieszkają. W swojej miejscowości dobrych dróg im nie brakuje. Co ich obchodzi śmierć jakichś nastolatków roztrzaskanych o drzewa - to nie ich dzieci.

Dlaczego jak komuś źle tam gdzie mieszka nie może się przenieść w dobre miejsce , zamienić? Są różne możliwości.

Co do wypadków to zwykłe dorabianie ideologii.
Używanie zwrotów " roztrzaskanych", "śmierć", "drzewa" , "dzieci" ...... można stworzyć super tragiczną opowieść z drzewami w tle które zabijają tym że w ogóle są.
Najlepiej wyciąć wszystkie i zalać wszystko betonem.
Dlaczego nie są brane prawdziwe przyczyny zdarzeń jak alkohol , brawura, idiotyzm i parę innych które są faktycznymi czynnikami.
Najwygodniej użalać się nad losem ale jeszcze wygodniej zwalać winę na wszystko inne niż własna głupota.

Margarita - 2014-04-15, 09:48

Chyba to jest najlepsza odpowiedź w tym temacie! :

darkor54 napisał/a:
A'propos trwającej tu dyskusji - może warto przeczytać głos K. Hołowczyca po tragicznym wypadku w miejscowości Klamry gdzie zginęło 7 osób. Hołowczyc napisał:

" Tylko dlatego, że ktoś bezmyślnie posadził drzewo przy drodze - bo tak robili już nasi dziadowie, w czasach gdy podróżowało się furmankami. Proszę tylko nie pisać, że to nie drzewa wpadają na samochody tylko odwrotnie albo że drzewa upiększają drogę. Nie piszcie też, że pewnie byli pijani, młodzi, głupi. Każdy może popełnić błąd, ale nie może być za to karany śmiercią! !"


Ludzie i ich potrzeby też są elementem rozwoju zrównoważonego...


Podkreślenie moje.

Drzewa mają to do siebie, że można je zastapić nowymi nasadzeniami w lespszym miejscu, ludzi nie da się.

mazury.info.pl - 2014-04-15, 10:24

Dzieju napisał/a:
Dlaczego jak komuś źle tam gdzie mieszka nie może się przenieść w dobre miejsce , zamienić? Są różne możliwości.


Na takie dictum można odpowiedzieć tylko w jeden sposób. Jeżeli bardziej kochasz drzewa niż ludzi - przeprowadź się do lasu i pozwól (prze)żyć innym. Są różne możliwości. :-P

Dzieju napisał/a:
Co do wypadków to zwykłe dorabianie ideologii.
Używanie zwrotów " roztrzaskanych", "śmierć", "drzewa" , "dzieci" ...... można stworzyć super tragiczną opowieść z drzewami w tle które zabijają tym że w ogóle są.


Większość tych przydrożnych drzew jest spróchniałych. Wrzucanie do jednego worka tych, którzy giną z własnej głupoty i tych którzy roztrzaskują się na tych drzewach w wyniku głupoty innych jest... :-/

Dzieju napisał/a:
Najlepiej wyciąć wszystkie i zalać wszystko betonem.


Nikt tego nie postuluje. Jest to kolejny slogan "ekologów".

funyo - 2014-04-15, 10:33

Margarita napisał/a:
... Każdy może popełnić błąd, ale nie może być za to karany śmiercią! !"...


Może, bo konsekwencją pewnych zachowań jest właśnie śmierć. Trzeba zdawać sobie sprawę z ryzyka, a nie szukać usprawiedliwienia wszędzie naokoło.
W przypadku dzieci odpowiedzialność spada na rodziców i świadczy o nieodpowiednim systemie wychowawczym.

Cytat:
Drzewa mają to do siebie, że można je zastapić nowymi nasadzeniami w lespszym miejscu, ludzi nie da się.

Ciekawe, że termin "selekcja naturalna" przechodzi nam łatwo przez gardło w każdym przypadku, tylko nie wtedy, gdy chodzi o ludzi...

zenek - 2014-04-15, 12:22

W przypadku przydrożnych drzew jakby zapomnieliśmy o tym, iż sposób podróżowania się zmienił. Nie podróżuje się już bryczką czy autem rozwijającym zawrotną szybkość 40km/h i nawet jak dojdzie do uderzenia w drzewo to skutki nie będą tragiczne. To co było dobre i fajne wiele lat temu, bo np. dawało cień w czasie długiej podróży, niekoniecznie przystaje do obecnych realiów. Niestety przydrożne drzewa powinny znikać! Poniżej wypowiedź Krzysztofa Hołowczyca, z która się zgadzam:
Cytat:
"Ile ludzi musi jeszcze zginąć, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że drzewa nie mogą rosnąć przy drodze! Rocznie w Polsce w zdarzeniach z drzewami ginie kilkaset osób! Wyobraźcie sobie jaki to bezmiar tragedii dla ich najbliższych... Tysiące zostaje inwalidami do końca życia... Tylko dlatego, że ktoś bezmyślnie posadził drzewo przy drodze- bo tak robili już nasi dziadowie, w czasach gdy podróżowało się furmankami. Proszę tylko nie pisać, że to nie drzewa wpadają na samochody tylko odwrotnie albo że drzewa upiększają drogę. Nie piszcie też, że pewnie byli pijani, młodzi, głupi. Każdy może popełnić błąd, ale nie może być za to karany śmiercią! Nie ma żadnego usprawiedliwienie dla śmierci na przydrożnych drzewach kilku tysięcy Polek i Polaków tylko w ostatniej dekadzie!"

węzełek - 2014-04-15, 13:20

Może warto było by zwolnić, raz że bezpieczniej , a dwa spokojniej się żyje bez pośpiechu 8-)

Jestem przeciwnikiem wycinki drzew, jedynym wyjątkiem są dla mnie topole czarne w tym również włoska.

Sławek - 2014-04-15, 13:45

Cytat:
Dlaczego nie są brane prawdziwe przyczyny zdarzeń jak alkohol , brawura, idiotyzm i parę innych które są faktycznymi czynnikami.
Najwygodniej użalać się nad losem ale jeszcze wygodniej zwalać winę na wszystko inne niż własna głupota.


Nikt nie neguje braku rozsądku tych młodych ludzi. Jednak drzewa wzdłuż drogi nie powinny rosnąć. To nie tylko ryzyko zderzenia, ale i obłamujące się konary , czy tez spadające całe drzewa podczas huraganów , czy silnych wiatrów. Na jesieni masz poślizg na liściach. Drogi powinny być maksymalnie bezpieczne dla wszystkich ich użytkowników, pojazdów , pieszych , zwierząt. jest tyle różnych innych miejsc, gdzie można sadzić drzewa.
Kiedyś drzewa były sadzone przy drogach głównie w 2 celach :

1. miały dawać cień dla podróżnych,
2. ukrywać przemieszczające się formacje wojskowe.

Dzisiaj w dobie klimy i satelitów jest to bezcelowe.

Sławek

węzełek - 2014-04-15, 13:47

Pozostaje jeszcze coś takiego ,jak oczyszczanie powietrza, przy pomocy tychże drzew, oraz tzw poczucie estetyki ;-)
Sławek - 2014-04-15, 14:01

Aniu zgadzam się, ale można zrobić nasadzenia w innym miejscu lub posadzić w pewnej odległości od drogi jakieś ładne niskopienne i wiotkie roślinny. Spełnia te same zadanie. Mimo ,że Ci młodzi ludzie wykazali się daleko posuniętym brakiem odpowiedzialności to nie zasłużyli na śmierć. Gdyby tego drzewa nie było, a droga była prawidłowo zabezpieczona to może skończyłoby się tylko na obrażeniach. W tym przypadku winni byli Ci młodzi ludzie , ale są różne przypadki. Można złapać gumę lub mieć awarię układu jezdnego samochodu, można zasłabnąć podczas prowadzenia samochodu, lub zwyczajnie popełnić błąd Wtedy lepiej wpaść do bezpiecznego płytkiego rowu lub na barierę, która pochłania energie zderzenia niż na solidne drzewo.

Sławek

jaras - 2014-04-15, 14:11

węzełek napisał/a:
Może warto było by zwolnić, raz że bezpieczniej , a dwa spokojniej się żyje bez pośpiechu 8-)

Jestem przeciwnikiem wycinki drzew, jedynym wyjątkiem są dla mnie topole czarne w tym również włoska.


Trochę to wybiórcze. To może jakaś mała ankietka, które drzewa wycinamy, które nie :mrgreen:

MirekMors - 2014-04-15, 16:12

A gdy już drogowcy wytną drzewa, wybudują po bokach 2 metrowe rowy odwodnieniowe. Były już przypadki utopienia się w takich pułapkach. Gdy jest ślizgawica i mocno wieje wpadnięcie do takiej fosy jest murowane bez względu na prędkość.
jaras - 2014-04-15, 16:22

MirekMors napisał/a:
A gdy już drogowcy wytną drzewa, wybudują po bokach 2 metrowe rowy odwodnieniowe.


No i w zapasie zawsze mają jeszcze ekrany dźwiękochłonne :mrgreen:

danielkrk - 2014-04-15, 17:38

Sławek napisał/a:
Aniu zgadzam się, ale można zrobić nasadzenia w innym miejscu lub posadzić w pewnej odległości od drogi jakieś ładne niskopienne i wiotkie roślinny. Spełnia te same zadanie. Mimo ,że Ci młodzi ludzie wykazali się daleko posuniętym brakiem odpowiedzialności to nie zasłużyli na śmierć. Gdyby tego drzewa nie było, a droga była prawidłowo zabezpieczona to może skończyłoby się tylko na obrażeniach. W tym przypadku winni byli Ci młodzi ludzie , ale są różne przypadki. Można złapać gumę lub mieć awarię układu jezdnego samochodu, można zasłabnąć podczas prowadzenia samochodu, lub zwyczajnie popełnić błąd Wtedy lepiej wpaść do bezpiecznego płytkiego rowu lub na barierę, która pochłania energie zderzenia niż na solidne drzewo.

Sławek

To może zróbmy pluszowe drogi otoczone gumowymi barierami. To co czytam to jakaś paranoja. Małoletni debil po paru piwkach BEZ PRAWA JAZDY zabija 7 osób, a ludzie winia za to drogi i drzewa. Ludzie - to jakaś paranoja. Powinien dostać dożywocie za 7 krotne zabójstwo!!!

MirekMors - 2014-04-15, 18:08

Byłeś dzieckiem ? Jesteś ojcem ?
zenek - 2014-04-15, 18:20

danielkrk napisał/a:
Małoletni debil po paru piwkach BEZ PRAWA JAZDY zabija 7 osób, a ludzie winia za to drogi i drzewa. ( ... ) Powinien dostać dożywocie za 7 krotne zabójstwo!!!

No ale Kodeks Hammurabiego to zdecydowanie inna epoka :-/

urbos - 2014-04-15, 18:37

Och, Danielu! Wszystkiemu widać winien brak prawa jazdy. Jakby je miał to by zamortyzowało i nic by się nie stało...
mazury.info.pl - 2014-04-15, 18:46

danielkrk napisał/a:

To może zróbmy pluszowe drogi otoczone gumowymi barierami. To co czytam to jakaś paranoja. Małoletni debil po paru piwkach BEZ PRAWA JAZDY zabija 7 osób, a ludzie winia za to drogi i drzewa. Ludzie - to jakaś paranoja. Powinien dostać dożywocie za 7 krotne zabójstwo!!!


A co powiesz o małoletniej, trzeźwej dziewczynie, która ginie przygnieciona przewróconym przez wiatr na drogę spróchniałym drzewem. Dwa lata wcześniej w taki sam sposób pod spróchniałym pniem ginie matka małego dziecka jadącego na tylnym siedzeniu.
Dożywocie dla ekoterrorysty, który z uporem maniaka bronił przed ścięciem kawałek próchna?

familiant - 2014-04-15, 19:03

mazury.info.pl napisał/a:

Dożywocie dla ekoterrorysty, który z uporem maniaka bronił przed ścięciem kawałek próchna?

dożywocie po przez przykucie do drzewa na którym przesiadują kormorany

danielkrk - 2014-04-15, 19:08

1. Nie kara smierci, a wiezienie.
2. 16 latek bez prawa jazdy po prostu nie ma pojecia o prowadzeniu samochodu
3. Wycinanie jak leci, a usuwanie starych i chrych drzew to co innego
i najwazniejsze. Kto z was jest praktykiem, a nie internetowym teoretykiem. Jakies 11 lat temu sam wywalilem w drzewo, prawie zabilem Gosie czyli moja obecna Zone i powiem wam jedno TO BYLA KUR... TYLKO MOJA WINA, a drzewo roslo sporo od drogi :evil:

danielkrk - 2014-04-15, 19:16

MirekMors napisał/a:
Byłeś dzieckiem ? Jesteś ojcem ?

pamietasz katastrofe bodajze ukrainskiego samolotu pare lat temu nad szwajcaria gdzie zginelo kilkadziesia dzieci? Zderzyly sie dwa samolotyna skutek bledu szwajcarskiego kontrolera. Wiesz co sie z nim stalo? Zabil go ojciec jednego z tych dzieci. Gdyby to moje dziecko zginelo w wypadku to pewnie zrobilbym to samo z tym szczylem co prowadzil to auto.
Polecam wam swietny felieton na interii. Wpiszcie w google polacy nic sie nie stalo wypadek

węzełek - 2014-04-15, 19:44

danielkrk napisał/a:
Sławek napisał/a:
Aniu zgadzam się, ale można zrobić nasadzenia w innym miejscu lub posadzić w pewnej odległości od drogi jakieś ładne niskopienne i wiotkie roślinny. Spełnia te same zadanie. Mimo ,że Ci młodzi ludzie wykazali się daleko posuniętym brakiem odpowiedzialności to nie zasłużyli na śmierć. Gdyby tego drzewa nie było, a droga była prawidłowo zabezpieczona to może skończyłoby się tylko na obrażeniach. W tym przypadku winni byli Ci młodzi ludzie , ale są różne przypadki. Można złapać gumę lub mieć awarię układu jezdnego samochodu, można zasłabnąć podczas prowadzenia samochodu, lub zwyczajnie popełnić błąd Wtedy lepiej wpaść do bezpiecznego płytkiego rowu lub na barierę, która pochłania energie zderzenia niż na solidne drzewo.

Sławek

To może zróbmy pluszowe drogi otoczone gumowymi barierami. To co czytam to jakaś paranoja. Małoletni debil po paru piwkach BEZ PRAWA JAZDY zabija 7 osób, a ludzie winia za to drogi i drzewa. Ludzie - to jakaś paranoja. Powinien dostać dożywocie za 7 krotne zabójstwo!!!


Popieram w całej rozciągłości , najlepiej od razu wytnijmy wszystkie drzewa, zalejmy ziemię betonem ,dopiero będzie ładnie :-/ :-(

darkor54 - 2014-04-15, 19:57

węzełek napisał/a:
Popieram w całej rozciągłości , najlepiej od razu wytnijmy wszystkie drzewa, zalejmy ziemię betonem ,dopiero będzie ładnie :-/ :-(


To jest właśnie demagogia. Piszemy zupełnie o czymś innym. Nie dyskutujemy o wypadku na Mazurach a o tym, że ludzie, którzy tu żyją a także ci, którzy przyjeżdżają mają prawo do błędu na drodze lub mogą stać się ofiarą całkowicie przypadkowej sytuacji i nie muszą być za to karani śmiercią na przydrożnym drzewie. Trochę wcześnie pisałem jak kilka tygodni temu tuż przed maską mojego samochodu spadł konar drzewa - ja błędu nie popełniłem. Jechałem na tej drodze - krajowej 16 - wolniej niż dopuszczalna prędkość. A to były sekundy... Nikt nie mówi o wybetonowaniu całej Ziemi. Tylko zwracamy uwagę na to, że przepisy prawa i umowy międzynarodowe dopuszczają tzw. kompensacje przyrodnicze. A swoją drogą ciekaw jestem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że konserwatorska ochrona jaka postulują niektórzy, może stać się przyczyną zaniku życia biologicznego a starzenie się ekosytemów bez ich odnawiania prowadzi do zubożenia bioróżnorodności.

jureks - 2014-04-15, 20:09

Mirku - ja byłem dzieckiem - 5/6 lat - tata nie wyjął kluczyków ze stacyjki i zostawił mnie w aucie :evil: na parę minut , pr :evil: przekręciłem klucz [umiałem ] , auto na biegu zrobiło kic do przodu - w drzewo . Wyciąć drzewo ? Czy dać lanie ? Jako ojciec - zabieram kluczyki gdy wysiadam z samochodu . 22-o letni dziś syn też . Naumiałem GO moją wiedzą !
Nie wiem dlaczego , ale nie mam przekonania czy zostaną wycięte "właściwe "drzewa !
Mam wątpliwości !

zenek - 2014-04-15, 20:12

A może tak postawić pytanie jaką to pożyteczną rolę pełnią przydrożne drzewa? Kiedyś dawały cień przy długotrwałych podróżach i jak ktoś wspominał maskowały przemieszczanie się wojsk. Teraz raczej ta rola odeszła do lamusa. To, że na drzewach ginie każdego roku duża grupa ludzi to fakt bezsporny. Nadleśnictwa przecież ciągle prowadzą wycinki drzew. Co stoi na przeszkodzie aby zamiast wycinać kawałek lasu wycięto odpowiednią ilość przydrożnych drzew. Dla ekosystemu ta operacja będzie neutralna. Dla poprawy bezpieczeństwa na drogach bezcenna. Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że wycięcie nawet 100% drzew i nie wiadomo jakie zabezpieczenia nie zapobiegną całkowicie wypadkom. Brawura, głupota i alkohol i tak zrobią swoje.
jureks - 2014-04-15, 20:21

Zenku - bardzo nie lubię ścieżki z Rucianego do Mikołajek - wąsko i drzewa .
mazury.info.pl - 2014-04-16, 03:32

Cytat:
Dbałość o estetyczne widoki i środowisko bez wątpienia jest istotna. Ważniejsza jest jednak ochrona ludzkiego życia. Tragiczny wypadek w Klamrach, w którym zginęło siedem osób rozpoczął ogólnonarodową dyskusję na temat drzew rosnących wzdłuż dróg. Przyczyniły się one do niejednej tragedii, ale nie dla wszystkich jest to argument wystarczający do tego, by podjąć decyzję o ich wycince.

Komenda Główna Policji podliczyła, że w 2012 roku miało miejsce blisko 2,3 tys. wypadków, w których samochód uderzył w drzewo. W ich wyniku zginęło prawie 500 osób, a niespełna 2,9 tys. zostało rannych. Jak wynika ze statystyk, to najbardziej niebezpieczne ze zdarzeń drogowych, gdyż w co piątym wypadku ginie człowiek. Dla porównania w przypadku zderzeń czołowych ofiarę śmiertelną odnotowuje się w co szóstym wypadku.

<...>

Tymczasem ok. 300 drzew zasadzili drogowcy z Warmii i Mazur przy drodze z Rychnowa do Frygnowa w okolicach Grunwaldu. W najbliższych latach chcą zasadzić wzdłuż dróg 9,6 tys. klonów i lip. Tym razem jednak mają być one posadzone bezpiecznie - dalej od drogi i po drugiej stronie rowów. Zdaniem innego kierowcy rajdowego, Tomasza Kuchara, nie jest to dobry pomysł.
- Zgadzam się z Krzyśkiem Hołowczycem, najgorsza przeszkoda, jaką na drodze może napotkać wypadający z drogi samochód to właśnie drzewo albo słup. To przeszkody bardzo mocne i stosunkowo cienkie. Potrafią rozciąć samochód. Wchodzą jak nóż w masło. Problem przydrożnych drzew dotyczy całej Polski. Najgorzej jest pod tym względem na wąskich drogach Mazur. Sadzenie drzew przy drogach? To nie jest dobry pomysł. Najlepiej by było je po prostu wyciąć, a te stojące dalej, oddzielić metalowymi barierami. Im dalej są od drogi, tym szansa, że samochód w nie uderzy jest mniejsza - powiedział dla .moto.wp.pl Tomasz Kuchar.

<...>

Rosnące przy drogach drzewa nie po raz pierwszy przyczyniły się do śmiertelnego wypadku. Najtragiczniejszy miał miejsce w 1994 roku w okolicach Gdańska. Przepełniony autobus PKS jechał z miejscowości Zawory i uderzył w drzewo przy ul. Kartuskiej na gdańskim przedmieściu Kokoszki. Zginęło 30 osób. Kierowca przeżył.

Czy powinno więc podjąć się decyzję o wycince drzew rosnących przy drogach? Zdaniem insp. Marka Konkolewskiego z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji nie. - Dla kierowcy, który jest trzeźwy i wypoczęty oraz rozsądny, drzewo nie stanowi zagrożenia. Nie drzewo uderza w pojazd, tylko pojazd w drzewo. Chyba, że kierowca musi wykonać manewr obronny, lub wpadnie w poślizg. Mamy drogi przy których rośnie mnóstwo drzew, one błędów nie wybaczają, ale do wypadków najczęściej dochodzi z winy człowieka. Według statystyk, aż w 90 proc. przypadków. Na drugim miejscu jest stan techniczny pojazdu, na trzecim stan drogi. Sytuacja, gdy kierowca jest zaskakiwany i z różnych przyczyn wpada w poślizg, na ogół kończy się tragicznie. Wycinane powinny być tylko te drzewa, które stanowią zagrożenie, np. w razie wichury mogą się złamać, a ich korzenie niszczą nawierzchnię. W takich miejscach powstają garby i koleiny. Powinny być też usuwane na zakrętach i wzniesieniach, ale tylko w miejscach w których często dochodzi do wypadków, a drzewa zasłaniają widoczność. Chodzi o to, by dać kierowcom miejsce na manewry obronne.

<...>



zrodlo
mazury.info.pl - 2014-04-16, 03:41

Pytanie do zwolenników drzew przy drodze. Jakąż to ważną rolę pełni to drzewo rosnące na poboczu, w dodatku na zakręcie? Tylko bez sloganów proszę.
robarek - 2014-04-16, 06:00

Odpowiem pytaniem: z jaką pędkością jechał ten debil z samochodu na zdjęciu i jakie miał doświadczenie za kółkiem? Może powinien jeździc tylko po lotnisku?
Jeżeli zginął, to jednego potencjalnego zabójcy mniej.

pough - 2014-04-16, 07:00

Jeden pędzi bezmyślnie inny zasłabnie za kierownicą. Skutki mogą być podobne. Widzę, że o tych, którzy mogą zasłabnąć się nie myśli, bo i po co... :-/
extant - 2014-04-16, 07:13

Hmm... jeżeli ktoś uważa, że jeżeli nie będzie drzew przy drogach to nie będą ginęli na drogach ludzie jeżdżący po pijaku, napakowani w 7-9 osób do samochodów, bez zapiętych pasów i "wymaszerowujący w pole" przy dużych prędkościach... to się bardzo myli. :-/ Zdarzyło mi się kiedyś przy dużej prędkości "wymaszerować w pole" w zakręcie przy bardzo dużej prędkości, w sportowym samochodzie z klatką, kubełkami i 4-punktowymi pasami. Przeżyłem, ale w zwykłym samochodzie bez zabezpieczeń i pasów ludzie w środku nie mają w takiej sytuacji żadnych szans i też zginą mimo tego, że nie uderzą w żadne drzewo. :-(
Emill`76 - 2014-04-16, 07:18

robarek napisał/a:
Odpowiem pytaniem: z jaką pędkością jechał ten debil z samochodu na zdjęciu i jakie miał doświadczenie za kółkiem? Może powinien jeździc tylko po lotnisku?
Jeżeli zginął, to jednego potencjalnego zabójcy mniej.


Żaden nie miał prawa jazdy . Najstarsza osoba wśród 9 jadących tym autem miała 17 lat ..... :-?

pough - 2014-04-16, 07:20

Extant. Jako ten kierowca, który potencjalnie może zasłabnąć... wolę na zakręcie wymaszerować w pole w zwykłym aucie bez klatki, czteropunktowych pasów i innych bajerów, niż się zatrzymać na rosnącym przy drodze na zakręcie drzewie... ;-)
extant - 2014-04-16, 07:31

pough napisał/a:
Jako ten kierowca, który potencjalnie może zasłabnąć...

Skoro tak się czujesz to powinieneś natychmiast zaprzestać prowadzenia pojazdów - niestety stwarzasz potencjalnie zagrożenie na drogach nie mniejsze niż te drzewa. :-/

zenek - 2014-04-16, 07:37

Widzę, że powoli wszyscy "okopują" się na swoich pozycjach. Wrócę więc do postawionego już pytania. Jaką pożyteczną rolę pełnią przydrożne drzewa, że tak zażarcie należy ich bronić??? To, że rozbijają się na nich samochody to fakty bezsprzeczne. Nie jestem za tym aby w ciągu miesiąca wyciąć wszystkie drzewa ale można je sukcesywnie usuwać zamiast wycinania lasów.
extant - 2014-04-16, 07:49

zenek napisał/a:
...Jaką pożyteczną rolę pełnią przydrożne drzewa, że tak zażarcie należy ich bronić??? To, że rozbijają się na nich samochody to fakty bezsprzeczne...

Zenku, nie mam nic przeciwko usuwania przydrożnych drzew, szczególnie tam gdzie jest to uzasadnione względami bezpieczeństwa drogowego, za to jestem przeciwny traktowaniu przydrożnych drzew jako jedynej praktycznie przyczyny wielu, tragicznych wypadków na drogach. W bardzo wielu przypadkach zamiast w samochodach rozbitych na drzewach ludzie będą ginęli w samochodach rozbitych... trochę dalej, w rowach, na polach, ogrodzeniach, domach,... i to wszystko też pousuwamy ?? ;-)

pough - 2014-04-16, 08:14

extant napisał/a:
pough napisał/a:
Jako ten kierowca, który potencjalnie może zasłabnąć...

Skoro tak się czujesz to powinieneś natychmiast zaprzestać prowadzenia pojazdów - niestety stwarzasz potencjalnie zagrożenie na drogach nie mniejsze niż te drzewa. :-/

Zbyt zero-jedynkowo. Jak zapewne sam dobrze wiesz, zasłabnięcia zdarzają się i są to przypadki nieprzewidziane. Częściej u kierowców starszych i w średnim wieku, choć w obu grupach nie jest to absolutnie pewne.
Według Twojej rady powinni więc zaprzestać prowadzenia pojazdów, by nie sprowadzać zagrożenia.
Pozostają więc młodzi, ale kilka postów wcześniej czytałem głosy narzekające, jak to młodzi kierowcy swoim temperamentem i niedoświadczeniem sprowadzają na nasze drogi zagrożenie.

Może więc w tej sytuacji lepiej, aby każdy kierowca zaprzestał prowadzenia pojazdów, bo.... stwarza zagrożenie. :-P :-/

Emill`76 - 2014-04-16, 08:20

Bardzo dużo podróżowałem i podróżuję nadal po wąskich mazurskich drogach obsadzonych drzewami. W moim przypadku obecność tych drzew dość mocno działa na wyobraźnię i powoduje, że jadę znacznie ostrożniej i przede wszystkim wolniej ... Oczywiście jako kierowca wolałbym by tych drzew przy samej drodze nie było , z pewnością czułbym się o wiele bezpieczniej i prawdopodobniej przemieszczałbym się szybciej. Wydaje mi się, że podobnie reaguje spora część kierowców.
Pomimo, że zimą jest teoretycznie bardziej niebezpiecznie, bo ślisko itp to jest mniej wypadków śmiertelnych niż latem .... bo większość jeździ uważniej i przede wszystkim wolniej. Nie do końca jestem przekonany, że wycinka przydrożnych drzew znacząco poprawi statystyki . Znacznie istotniejsza w tym względzie jest mentalność nas - polskich kierowców, która szczególnie zmienia się ku lepszemu jak za sprawą czarodziejskiej różdżki gdy np. wjeżdżamy na terytorium Niemiec czy Austrii.

RZ - 2014-04-16, 09:03

Dyskutujemy już 6 stron i nic :-P czas na konkretne propozycje , :-D
Na wlotach do krainy Mazur pobudować parkingi ,i wypożyczalnie rowerów ,drogi zamknąć ,dla ruchu pojazdów samochodowych ,poruszanie tylko piesze, furmankami ,konno :-P ,utworzyć wielki skansen, i ścisły rezerwat,dla ludności utworzyć rezerwaty wzorem indiańskich ,chłopom kazać pozapuszczać długie brody ,zakazać wszelkiej gospodarki leśnej urbanistycznej ,turystycznej i rolniczej ,Po kilkunastu latach problem sam zniknie przyroda da radę . Nikt się nie będzie rozbijał ,nikt nie będzie ścinał drzew ,nie będzie problemu ze śmiesącymi turystami ,będzie miło cicho ,swojsko i spokojnie .

Emill`76 - 2014-04-16, 09:06

RZ napisał/a:
Dyskutujemy już 6 stron i nic :-P czas na konkretne propozycje , :-D
Na wlotach do krainy Mazur pobudować parkingi ,i wypożyczalnie rowerów ,drogi zamknąć ,dla ruchu pojazdów samochodowych ,poruszanie tylko piesze, furmankami ,konno :-P ,utworzyć wielki skansen, i ścisły rezerwat,dla ludności utworzyć rezerwaty wzorem indiańskich ,chłopom kazać pozapuszczać długie brody ,zakazać wszelkiej gospodarki leśnej urbanistycznej ,turystycznej i rolniczej ,Po kilkunastu latach problem sam zniknie przyroda da radę . Nikt się nie będzie rozbijał ,nikt nie będzie ścinał drzew ,nie będzie problemu ze śmiesącymi turystami ,będzie miło cicho ,swojsko i spokojnie .


Jeszcze dodatkowo wyłączyć prąd nad liniami energetycznymi na szlaku :-P

darkor54 - 2014-04-16, 09:21

zenek napisał/a:
....ale można je sukcesywnie usuwać zamiast wycinania lasów.


Tak na boku dyskusji - a ładną zabudowę jesionową Kolega lubi? ;-)

robarek - 2014-04-16, 09:36

Emill`76 napisał/a:
........................................

.......................... wyłączyć prąd nad liniami energetycznymi na szlaku :-P

To którędy ten prąd płynie :?: :-P ;-)

zenek - 2014-04-16, 09:39

darkor54 napisał/a:
zenek napisał/a:
....ale można je sukcesywnie usuwać zamiast wycinania lasów.


Tak na boku dyskusji - a ładną zabudowę jesionową Kolega lubi? ;-)

Parkiety jesionowe nawet bardzo. Ale o co chodzi :shock: ???

extant - 2014-04-16, 09:44

robarek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
... wyłączyć prąd nad liniami energetycznymi na szlaku :-P

To którędy ten prąd płynie :?: :-P ;-)

Nie którędy, tylko który prąd: nad liniami płynie prąd powietrza, pod liniami prąd wody, a liniami elektryczny. ;-) :mrgreen:

darkor54 - 2014-04-16, 09:47

zenek napisał/a:
darkor54 napisał/a:
zenek napisał/a:
....ale można je sukcesywnie usuwać zamiast wycinania lasów.


Tak na boku dyskusji - a ładną zabudowę jesionową Kolega lubi? ;-)

Parkiety jesionowe nawet bardzo. Ale o co chodzi :shock: ???


Ja nie będziemy "wycinać lasów" to tych deseczek nie będzie... Oczywiście pytanie było prowokacją - często posługujemy się pewnymi stwierdzeniami, nie bardzo wyobrażając sobie co za tym idzie. Lasy i gospodarka leśna to właśnie te miłe w kabinie drewno....oczywiście "po wycięciu" ;-)

extant - 2014-04-16, 09:51

darkor54 napisał/a:
Ja nie będziemy "wycinać lasów" to tych deseczek nie będzie... Oczywiście pytanie było prowokacją - często posługujemy się pewnymi stwierdzeniami, nie bardzo wyobrażając sobie co za tym idzie. Lasy i gospodarka leśna to właśnie te miłe w kabinie drewno....oczywiście "po wycięciu" ;-)

A co lasy i gospodarka leśna mają wspólnego z przydrożnymi drzewami ?? :shock:


ps: ... poza tym, że i tu drzewa i tam drzewa oczywiście. ;-) :-P

darkor54 - 2014-04-16, 09:57

extant napisał/a:
A co lasy i gospodarka leśna mają wspólnego z przydrożnymi drzewami ?? :shock:


tylko tyle,że padła propozycja aby wycinać te drzewa zamiast wycinać lasy - zaznaczyłem, że uwaga była na marginesie dyskusji....

mazury.info.pl - 2014-05-22, 21:16

Cytat:
Do tragicznego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 801 między miejscowościami Podoblin i Domaszew (woj. mazowieckie). Samochód osobowy zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na miejscu zginęła 9-letnia dziewczynka - podaje tvn24.pl.
Z informacji policji wynika, że kierująca mazdą kobieta trafiła do szpitala. 9-letnia pasażerka zginęła na miejscu.

Rafał1960 - 2014-10-08, 10:54

mazury.info.pl napisał/a:
Cytat:
Samochód osobowy zjechał z drogi i uderzył w drzewo.

Nigdy nie jest tak, że drzewo wtargnie na drogę i uderzy w samochód.
Zostawcie drzewa w spokoju i zacznijcie jeździć wolniej.

Sam mam przejechane ponad 1,5 mln km po naszym kraju (Mazurach również)
i jakoś ani razu nie byłem w rowie, na słupie czy drzewie.
Tylko, że średnia z trasy u mnie oscyluje w granicach 70-80 km/h.
Z regat Mamert Cup z Węgorzewa wracałem do Warszawy 4 godziny, bo się nie spieszyłem.

Nie rozumiem kierowców jadących w piątek wieczorem na urlop.
Grzeją jak idioci. I po co? Żeby godzinę wcześniej usiąść przy flaszce?

jaras - 2014-10-08, 11:04

Rafał1960 napisał/a:

Zostawcie drzewa w spokoju i zacznijcie jeździć wolniej.

Sam mam przejechane ponad 1,5 mln km po naszym kraju (Mazurach również)
i jakoś ani razu nie byłem w rowie, na słupie czy drzewie.
Tylko, że średnia z trasy u mnie oscyluje w granicach 70-80 km/h.


No, jak Ci średnia z trasy wychodzi 70-80 to zaliczasz się do tych jeżdżących wolniej...

...od Kubicy :mrgreen:

Tomek J - 2014-10-08, 11:05

Rafał1960 napisał/a:
Z regat Mamert Cup z Węgorzewa wracałem do Warszawy 4 godziny, bo się nie spieszyłem.

Ja tam swego czasu z Mazur do Warszawy wracałem zwykle 3 dni, w tym jednak roku się nie spieszyłem, i tyleż dni zajął mi powrót z Mazur zaledwie do Zegrza.
Mimo to czasem na drzewa wpadałem. Zwłaszcza na te zatopione :-D

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

Piotr Lewandowski - 2014-10-08, 12:54

Rafał1960 napisał/a:
Tylko, że średnia z trasy u mnie oscyluje w granicach 70-80 km/h.
Z regat Mamert Cup z Węgorzewa wracałem do Warszawy 4 godziny, bo się nie spieszyłem.
4h to bardzo dobry czas, a średnia 80 km/h nie jest możliwa do osiągnięcia na tej trasie bez przekraczania ograniczeń prędkości.
robarek - 2014-10-08, 13:34

70 km/h średnia?
Trzeba by poganiać tak do 160km/h :!: (tam gdzie to możliwe oczywiście)

RZ - 2014-10-08, 15:13

A gdzie u nas jest to możliwe te 160 :?: :-P
Piotr Lewandowski - 2014-10-08, 15:26

RZ napisał/a:
A gdzie u nas jest to możliwe te 160 :?: :-P
W miarę bezpiecznie na S8 Radzymin - Wyszków, jeśli mówimy o dojeździe na Mazury. Oczywiście jest to wykroczenie.
mazury.info.pl - 2014-10-08, 15:33

Rafał1960 napisał/a:

Tylko, że średnia z trasy u mnie oscyluje w granicach 70-80 km/h.


Tak jak przedmówcy sugerowali - jesteś piratem drogowym... Chyba, że chdzioło ci o maksymalną prędkość na trasie... ale wówczas czas byłby nieco inny. Coś zatem poplątałeś w zeznaniach. :-P

darkor54 - 2014-10-08, 21:37

Dzisiaj jechałem na trasie Warszawa Bydgoszcz po autostradzie z szybkością 120 - 130 km/h i prędkość średnia wyszła ok. 80 km/h. ;-)
koreb1 - 2014-10-08, 21:54

Rafał1960 napisał/a:
Żeby godzinę wcześniej usiąść przy flaszce?

Tak.

:-P

MirekMors - 2014-10-08, 21:56

To miałoby sens pod warunkiem, że godzina zakończenia libacji się nie zmienia ? ;-)
Rafał1960 - 2014-10-09, 08:16

Oczywiście, że jestem piratem :mrgreen:
Tylko czemu nie mam punktów na koncie, nie dostaję zdjęć od Straży Miejskiej a ostatni mandat za prędkość dostałem w 2011?

Jedziesz 130 masz średnią 90 (bo co chwila hamujesz)
Jedziesz 100 masz średnią 80
Jedziesz 85 masz średnią 75 (bo jedziesz płynnie)

Na trasie Węgorzewo-Marki robię jedną przerwę 5-10 minut na BP w Łomży
I weźcie pod uwagę, że od Ostrowii Maz. jest już przyzwoita droga.
Mimo, że zawsze można się czepić. Bo jak nie drzewa to rowy.

Piotr Lewandowski - 2014-10-09, 09:31

Rafał1960 napisał/a:
Oczywiście, że jestem piratem :mrgreen:
Tylko czemu nie mam punktów na koncie, nie dostaję zdjęć od Straży Miejskiej a ostatni mandat za prędkość dostałem w 2011?

Jedziesz 130 masz średnią 90 (bo co chwila hamujesz)
Jedziesz 100 masz średnią 80
Jedziesz 85 masz średnią 75 (bo jedziesz płynnie)

Na trasie Węgorzewo-Marki robię jedną przerwę 5-10 minut na BP w Łomży
I weźcie pod uwagę, że od Ostrowii Maz. jest już przyzwoita droga.
Mimo, że zawsze można się czepić. Bo jak nie drzewa to rowy.


Wiesz, trasa Węgorzewo - Wilanów/Mokotów w 4h to zupełnie inna trasa niż Węgorzewo - Marki/Słupno/Pustelnik/Struga w tym samym czasie. A co do płynności jazdy pełna zgoda, z tym, że po drodze mamy niemało miast i wsi, gdzie średnio jeździmy co najwyżej 50 km/h a często sporo poniżej, plus stanie na światłach.

robarek - 2014-10-09, 13:06

Rafał1960 napisał/a:
.............

Jedziesz 130 masz średnią 90 (bo co chwila hamujesz)
Jedziesz 100 masz średnią 80
Jedziesz 85 masz średnią 75 (bo jedziesz płynnie)

............................

Dowcip ostatniego dziesięciolecia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Colonel - 2014-10-10, 07:07

Parokrotnie robiłem eksperymenty: dwa samochody, jeden jedzie przepissowo, czyli na liczniku conajwyżej 10 więcej, niż ograniczenia, drugi ile sie da. Na dwudziestokilometrowym dojeździe do obwodnicy trójmiejskiej róznica nie przekraczała 1 minuty, na samej obwodnicy (ok. 20 km z prędkościa albo 110 albo okolo 180) róznica rosła do 5 minut, po czym po zjeździe do centrum Gdańska spotykalismy się na przedostatnich światłach.
A to wytłuszczone zdanie w warunkach miejskich jest o tyle nieprawdziqwe, że jazdę płynną uniemozliwiją ci, co się zbyt spieszyli i stanęli na światłach.

Sławek - 2014-10-10, 12:45

ja jeżdżę głównie z przyczepą , jachtami i zawodnikami. na trasie nie przekraczam 90 km/h, staram się jechać płynnie i przestrzegać wszystkich ograniczeń. Nikogo nie wyprzedzam, chyba ,że rower lub ciągnik, to raczej mnie wyprzedzają . jadę spokojnie płynnie i bez stresowo. I zawsze wszędzie jestem na czas i na regaty i do chałupy. Staram się zachować odstęp od poprzedzającego mnie pojazdu. Tylko co z tego jak wyścigowcy wyprzedzają na styk i zaraz za maska dają ostro po hamulcach i to na zasadzie ten się wcisnął to jeszcze ja i kolega tez się wciśnie. Wyprzedzanie na trzeciego to prawie norma, no bo przecież on zjedzie na pobocze. Wszystkim tym jełopom w lekkich osobówkach życzę choćby raz aby odbyli podróż ciągnąc przyczepę z jachtem to może zmienią zdanie.

Sławek

Piotr Lewandowski - 2014-10-10, 13:44

Sławek napisał/a:
ja jeżdżę głównie z przyczepą [...]. na trasie nie przekraczam 90 km/h,
Pragnę przypomnieć, że jeśli DMC zestawu przekracza 3500 kg to obowiązuje Cię 70 km/h ;-)
Sławek - 2014-10-10, 13:50

Piotr Lewandowski napisał/a:
Sławek napisał/a:
ja jeżdżę głównie z przyczepą [...]. na trasie nie przekraczam 90 km/h,
Pragnę przypomnieć, że jeśli DMC zestawu przekracza 3500 kg to obowiązuje Cię 70 km/h ;-)


ja nie przekraczam 3500 DMC

Sławek

szg - 2014-10-10, 16:02

Sławek napisał/a:
....... Tylko co z tego jak wyścigowcy wyprzedzają na styk i zaraz za maska dają ostro po hamulcach i to na zasadzie ten się wcisnął to jeszcze ja i kolega tez się wciśnie. Wyprzedzanie na trzeciego to prawie norma, no bo przecież on zjedzie na pobocze. Wszystkim tym jełopom w lekkich osobówkach życzę choćby raz aby odbyli podróż ciągnąc przyczepę z jachtem to może zmienią zdanie.
Sławek

Mam podobne doświadczenia i przyłączam się do Twojego życzenia :-| .

darkor54 - 2014-10-10, 16:02

Sławek napisał/a:
Piotr Lewandowski napisał/a:
Sławek napisał/a:
ja jeżdżę głównie z przyczepą [...]. na trasie nie przekraczam 90 km/h,
Pragnę przypomnieć, że jeśli DMC zestawu przekracza 3500 kg to obowiązuje Cię 70 km/h ;-)


ja nie przekraczam 3500 DMC

Sławek


DMC nie nic wspólnego z maksymalną prędkością zestawu samochód z przyczepą. Na zwykłych drogach samochód + przyczepa - max. 70 km/h, na drogach o podwyższanych prędkościach - max. 80 km/h.

Piotr Lewandowski - 2014-10-10, 16:07

darkor54 napisał/a:
DMC nie nic wspólnego z maksymalną prędkością zestawu samochód z przyczepą. Na zwykłych drogach samochód + przyczepa - max. 70 km/h, na drogach o podwyższanych prędkościach - max. 80 km/h.
Masz rację, źle zerknąłem na piktogram.....

a Sławek to chyba pirat....... ;-)

extant - 2014-10-10, 20:10

Piotr Lewandowski napisał/a:
... a Sławek to chyba pirat... ;-)

ale... optymistyczny ! ;-) :-P

najmita - 2014-10-16, 10:56

W ankiecie brakuje mi odpowiedzi: Drzewa przy drodze nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy

Na taką opcję bym zagłosował.

Odpowiedź pierwsza, dla piratów, odpowiedź czwarta, dla ekoterrorystów. Pozostałe odpowiedzi dla niezdecydowanych.


pzdr, Andrzej

extant - 2014-10-16, 12:02

najmita napisał/a:
... Drzewa przy drodze nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy...

Przynajmniej do czasu, kiedy trzeba awaryjnie uciekać na "luźne" pobocze przed TIR'em, który bardzo zamaszyście wyprzedza z naprzeciwka na wąskiej drodze. Miałem już taką sytuację w życiu... i na szczęście udało mi się wtedy trafić między drzewa... ledwo ! :-/

MirekMors - 2014-10-16, 20:41

Dziś przejechałem Mazury z Koronowa przez Pasłęk, Morąg do Mikołajek. Nie spieszyłem się. Kolory przyrody przepiękne. Drogi wąskie i za każdym razem gdy widziałem z przeciwka autobus czy dużą ciężarówkę zjeżdżałem na pobocze. Ale gdybym się spieszył ? Nie da się za każdym zakrętem zwalniać do prędkości rowerzysty.
robarek - 2014-10-17, 06:43

MirekMors napisał/a:
................ Nie da się za każdym zakrętem zwalniać do prędkości rowerzysty.

Jak się nie ma hamulców :roll: ;-)

MirekMors - 2014-10-17, 07:41

Zrobiłem 400 km nie spiesząc się w 7 godzin. gdy musisz dojechać na konkretną godzinę nie będziesz zatrzymywał się na poboczu by przepuścić duże samochody. A że tak należałoby wiem - choćby wczorajsze i już dzisiejsze wiadomości o zderzeniach i śmiertelnych wypadkach na takich wąskich drogach.
Poza tym mam auto, którym mogę bez obaw "złapać" pobocze prawymi kołami.

najmita - 2014-10-17, 07:54

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... Drzewa przy drodze nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy...

Przynajmniej do czasu, kiedy trzeba awaryjnie uciekać na "luźne" pobocze przed TIR'em, który bardzo zamaszyście wyprzedza z naprzeciwka na wąskiej drodze. Miałem już taką sytuację w życiu... i na szczęście udało mi się wtedy trafić między drzewa... ledwo ! :-/


Przecież, w tym przypadku, to nie drzewa stworzyły zagrożenie tylko człowiek prowadzący TIR'a. Miewałem też takie przypadki, że na wąskiej zadrzewionej drodze TIR walił środkiem drogi i jeszcze mrugał światłami abym spi...ał z drogi. Oni tak jadą aby nie rozwalić budy o nisko zwisające konary. Tylko co ten TIR robił na tej drodze?

pough - 2014-10-17, 08:07

najmita napisał/a:
extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... Drzewa przy drodze nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy...

Przynajmniej do czasu, kiedy trzeba awaryjnie uciekać na "luźne" pobocze przed TIR'em, który bardzo zamaszyście wyprzedza z naprzeciwka na wąskiej drodze. Miałem już taką sytuację w życiu... i na szczęście udało mi się wtedy trafić między drzewa... ledwo ! :-/


Przecież, w tym przypadku, to nie drzewa stworzyły zagrożenie tylko człowiek prowadzący TIR'a...

Zgadza się. Tylko te drzewa w skrajni jezdni pozbawiają mnie szansy na ucieczkę przed takim nieodpowiedzialnym kierowcą. Dlaczego te drzewa mają pozbawiać mnie szansy na ucieczkę przed nagle zjeżdżającym na przeciwny pas ruchu (mój pas) kierowcą, który być może zrobił to bo nagle musiał ominąć przeszkodę na swoim poboczu?

Trochę więcej wyobraźni, a z pewnością można znaleźć co najmniej kilka jak nie kilkanaście sytuacji w których jedynym wyjściem jest ucieczka na bok.

Gdzieś to już pisałem, ale powtórzę. Drogi rangi krajowej i wojewódzkiej gdzie jest wzmożony ruch powinny być do niego przystosowane.

extant - 2014-10-17, 08:11

najmita napisał/a:
extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... Drzewa przy drodze nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy...

Przynajmniej do czasu, kiedy trzeba awaryjnie uciekać na "luźne" pobocze przed TIR'em, który bardzo zamaszyście wyprzedza z naprzeciwka na wąskiej drodze. Miałem już taką sytuację w życiu... i na szczęście udało mi się wtedy trafić między drzewa... ledwo ! :-/

Przecież, w tym przypadku, to nie drzewa stworzyły zagrożenie tylko człowiek prowadzący TIR'a....

Odnosiłem się jedynie do Twojego - moim zdaniem nieprawdziwego - stwierdzenia powyżej, że "drzewa przy drodze nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy"... otóż niestety mają one wpływ na to bezpieczeństwo. Owszem to człowiek stwarza niebezpieczeństwo (dla siebie lub innych), ale ginie się w zderzeniu z drzewem... gdyby ich tam na poboczu wtedy nie było czasami można byłoby przeżyć.

najmita - 2014-10-17, 08:23

pough napisał/a:
...Trochę więcej wyobraźni, a z pewnością można znaleźć co najmniej kilka jak nie kilkanaście sytuacji w których jedynym wyjściem jest ucieczka na bok.


Nie brak mi wyobraźni... Swego czasu dużo jeździłem w związku z pracą i widziałem na drodze wiele sytuacji (np. na DK61 raz w tygodniu przewrócony TIR, a na dwupasmowej E7 dwóch wyprzedzających na czwartego).

Nie problem w przydrożnych drzewach. Sorry ...., takie mamy drogi...

MirekMors - 2014-10-17, 08:24

Jako żywo przypomina mi to dyskusję z podobnymi ekologami o wycince drzew w... międzywalu rzek. Tam również protestują. A skutkiem są powodzie. Ale to przecież nie z winy drzew... :-/
najmita - 2014-10-17, 08:45

MirekMors napisał/a:
Jako żywo przypomina mi to dyskusję z podobnymi ekologami o wycince drzew w... międzywalu rzek. Tam również protestują. A skutkiem są powodzie. Ale to przecież nie z winy drzew... :-/


Protestuję :!: Nie jestem żadnym ekoterrorystą. :-D

Na szczęście mamy coraz więcej "lepszych" dróg. Tylko, że w miarę polepszania stanu dróg, niestety wzrasta prędkość przemieszczających się aut. Kierowcy na drogach do 90km/h jadą zazwyczaj 110-120km/h, a na drogach S 130-150km/h.

Problemem jest dopasowanie prędkości do warunków na drodze, a przypadki/wypadki to już niestety, siła wyższa. :-(

pough - 2014-10-17, 10:44

najmita napisał/a:
...Problemem jest dopasowanie prędkości do warunków na drodze, a przypadki/wypadki to już niestety, siła wyższa. :-(

Z tym dopasowaniem prędkości do warunków, umiejętności i doświadczenia, zupełnie jak z dopasowaniem sternika i załogi do warunków, umiejętności i doświadczenia.
Jedynie na wodzie nie siejemy takiego zagrożenia wokół jak jadąc samochodem po drodze.

Ostatnio jeżdżę raczej wolno, nawet bardzo wolno i zauważyłem, że wcale dużo później na miejsce nie przyjeżdżam. Jadąc szybko zyskuję może tyle co na postój na posiłek, a z wiekiem i fantazja mniejsza. :-D

extant - 2014-10-17, 10:59

pough napisał/a:
... a z wiekiem i fantazja mniejsza. :-D

... ale za to kasy więcej ! :mrgreen: :-P

najmita - 2014-10-17, 11:02

extant napisał/a:
.... otóż niestety mają one wpływ na to bezpieczeństwo. Owszem to człowiek stwarza niebezpieczeństwo (dla siebie lub innych), ale ginie się w zderzeniu z drzewem... gdyby ich tam na poboczu wtedy nie było czasami można byłoby przeżyć.



Ja jednak uważam, że drzewa przy drodze mogą mieć wpływ na skutki wypadku, a nie na samo bezpieczeństwo jazdy.

Ale to tylko taka "akademicka" dywagacja...

pzdr, Andrzej

pough - 2014-10-17, 11:02

extant napisał/a:
pough napisał/a:
... a z wiekiem i fantazja mniejsza. :-D

... ale za to kasy więcej ! :mrgreen: :-P

chyba do wydania na lekarzy... :-P :-D

W obecnej sytuacji gospodarczej tej kasy wcale nie tyle ile potrzeba... :-/

extant - 2014-10-17, 11:05

pough napisał/a:
extant napisał/a:
pough napisał/a:
... a z wiekiem i fantazja mniejsza. :-D

... ale za to kasy więcej ! :mrgreen: :-P

chyba do wydania na lekarzy... :-P :-D

... no jak przesadzisz z tą fantazją... to tak. :mrgreen: :-P




ps:
pough napisał/a:
W obecnej sytuacji gospodarczej tej kasy wcale nie tyle ile potrzeba... :-/

... ano niestety. :-(

logistyka - 2014-11-01, 11:10

Drzewa na prawdę nie atakują kierowców! Co one są winne? To kierowcy są nieodpowiedzialni, tyle :-(
Piotr Lewandowski - 2014-11-01, 11:32

logistyka napisał/a:
Drzewa na prawdę nie atakują kierowców! Co one są winne? To kierowcy są nieodpowiedzialni, tyle :-(
To po co buduje się bezkolizyjne skrzyżowania? Nie wystarczyłoby nauczyć ludzi odpowiedzialności?
Świerszcz - 2014-11-01, 12:34

Piotr Lewandowski napisał/a:
logistyka napisał/a:
Drzewa na prawdę nie atakują kierowców! Co one są winne? To kierowcy są nieodpowiedzialni, tyle :-(
To po co buduje się bezkolizyjne skrzyżowania? Nie wystarczyłoby nauczyć ludzi odpowiedzialności?


Kiedyś obsadzano drogi drzewami, aby dziedzic jadąc bryczką, miał cień... (Inna sprawa że nie były to raczej topole, bo to chwast i do tego łamliwy, tylko jakieś szlachetne drzewa)
Dziś gdy mało w Polsce kabrioletów, a dużo ciemnych okularów ten argument raczej się nie obroni...

logistyka - 2014-11-01, 15:38

Piotr Lewandowski napisał/a:
logistyka napisał/a:
Drzewa na prawdę nie atakują kierowców! Co one są winne? To kierowcy są nieodpowiedzialni, tyle :-(
To po co buduje się bezkolizyjne skrzyżowania? Nie wystarczyłoby nauczyć ludzi odpowiedzialności?

Kolego Piotrze Lewandowski!
Budować, a rujnować (czy zabijać - ścinać drzewa) to dwa, konkretne pojęcia.
Jeżeli jest to droga szybkiego ruchu i można wybudować takowe bezkolizyjne to czemu nie, to pomaga. Jeżeli nie ma drogi po której auta mogły by rozwijać większe szybkości (wąskie mazurskie dróżki) to jaki sens ścinać piękne, duże drzewa tylko dlatego że ktoś wymyślił sobie wymówkę? Nawet tzw.super furą nie powinien jechać szybko, szarżować. Każdy (bez wyjątków) jedzie stosując się do znaków, przepisów, warunków na drodze. Czy to jest autostrada czy wąska dróżka przez lasy, pola.

logistyka - 2014-11-01, 15:40

Piotr Lewandowski napisał/a:
logistyka napisał/a:
Drzewa na prawdę nie atakują kierowców! Co one są winne? To kierowcy są nieodpowiedzialni, tyle :-(
To po co buduje się bezkolizyjne skrzyżowania? Nie wystarczyłoby nauczyć ludzi odpowiedzialności?


To może w ogóle niech jeżdżą tylko po bezkolizyjnych, a myślenie czy rozum zostawiają w sejfie w banku.

Od dawna mówi się ze za ewidentne wykroczenia - ewidentne spowodowanie strat w ludziach, mieniu sprawca powinien ponosić surową karę nie tylko mandatem, punktami ale i odpowiedzialnością cywilną, materialną (od A do Z, łącznie z dożywotnimi rentami), karną za czynione szkody, przedmiot (narzędzie) czynu konfiskowane.
Ludzie jeździli by jak trusie (większość) ;-)

Świerszcz - 2014-11-01, 16:00

Uważasz że o to chodzi? By ludzie jeździli jak trusie? :shock:
logistyka - 2014-11-01, 16:16

Świerszcz napisał/a:
Uważasz że o to chodzi? By ludzie jeździli jak trusie? :shock:


Jak trusie (nie jak strusie! ;-) ) To znaczy pilnowali swych zapędów, emocji (e-mocji także), byli wyjątkowo ostrożni, precyzyjni, z wyjątkową :idea: rozwagą korzystali z możliwości dzisiejszych silników. Nie ma możliwości - nie jedzie szybciej niż są znaki, trudno. Nawet jak ma rakietę, jedzie 50- 60 km/h, bez wyjątków!

Do wyścigów czy osiągania dużych szybkości są specjalne tory sprawnościowe.

Świerszcz - 2014-11-01, 16:34

Czyli uderzenie w drzewo prędkością 49 km/h ( dozwolona 50) jest bezpieczne?
logistyka - 2014-11-01, 16:42

Świerszcz napisał/a:
Czyli uderzenie w drzewo prędkością 49 km/h ( dozwolona 50) jest bezpieczne?

Uderzenie w drzewo to wynik błędów popełnianych przez kierowcę! To nie wina drzewa!
Jak by jechał ostrożnie, nie wypadł by z osi jezdni.
Znam wielu zawodowych kierowców którzy nie popełniają błędów i nie przekraczają norm, a i rozsądku. Jeżdżą po 40 lat, non-stop bez żadnego szwanku. Znam także takich którzy do dzisiaj po wielu przykrych incydentach (z ich winy) nie zmądrzeli. Paru już nie ma. W większości to była wina prowadzącego pojazd. Brawury, ryzykowania, zbędnej adrenaliny choć nie trzeba.
To nie wina drzewa a głupoty i braku powagi (świadomości) kierującego!

zenek - 2014-11-01, 16:59

logistyka napisał/a:
To nie wina drzewa! Jak by jechał ostrożnie, nie wypadł by z osi jezdni. ( ... ) To nie wina drzewa a głupoty i braku powagi (świadomości) kierującego!

Za komentarz niech posłuży ten cytat poniżej:
Cytat:
Do tego dramatycznego zdarzenia doszło we wsi Głuponie. Po południu przeszła nad nią nawałnica. Wiatr przewrócił setki drzew.
Jedno z nich upadło na samochód, w którym znajdowało się niemowlę. Dziecko zginęło.
Dwumiesięcznej dziewczynki nie udało się uratować. Dziecko jechało obok mamy, która kierowała samochodem. Maluch był przewożony w nosidełku, na siedzeniu pasażera. Konar wpadł do auta, rozbijając przednią szybę. Matka nie odniosła poważnych obrażeń. Razem z mężem, który pojawił się na miejscu tragedii, są w szoku. Opiekuje się nimi lekarz.
Źródło
pough - 2014-11-01, 17:05

Logistyka, a jak się zachowasz gdy jadąc przepisowo z przeciwnego pasa ruchu na Twój pas ruchu nagle wyjedzie samochód?
Powodem wyjazdu na Twój pas ruchu może być co chcesz - pęknięcie opony, zasłabnięcie kierowcy, kierowca wariat... you name it..., a Ty po lewej masz inne samochody jadące w przeciwną stronę, a po prawej rząd gęsto rosnących drzew?
Na wszystko masz odpowiedź, to odpowiedz co w sytuacji jak wyżej?

familiant - 2014-11-01, 17:30

w Giżycku z ulicy Warmińskiej na Białostocką wyjechał ciężarowy kamaz, gdyby na poboczu Białostockiej było drzewo to bym skasował swój samochód razem ze ślubną bo przecież swoją stroną w kamaza bym nie walił ;-) . Jestem za tym aby drzewa były ale za poboczem, za rowem odwadniajacym
logistyka - 2014-11-01, 17:33

zenek napisał/a:
logistyka napisał/a:
To nie wina drzewa! Jak by jechał ostrożnie, nie wypadł by z osi jezdni. ( ... ) To nie wina drzewa a głupoty i braku powagi (świadomości) kierującego!

Za komentarz niech posłuży ten cytat poniżej:
Cytat:
Do tego dramatycznego zdarzenia doszło we wsi Głuponie. Po południu przeszła nad nią nawałnica. Wiatr przewrócił setki drzew.
Jedno z nich upadło na samochód, w którym znajdowało się niemowlę. Dziecko zginęło.
Dwumiesięcznej dziewczynki nie udało się uratować. Dziecko jechało obok mamy, która kierowała samochodem. Maluch był przewożony w nosidełku, na siedzeniu pasażera. Konar wpadł do auta, rozbijając przednią szybę. Matka nie odniosła poważnych obrażeń. Razem z mężem, który pojawił się na miejscu tragedii, są w szoku. Opiekuje się nimi lekarz.
Źródło


Bardzo przykre ale! Odpowiem pytaniem.
Czy przypadkowa kolizja z pływająca górą (lub zagubionym kontenerem) to powód do ograniczenia transportu morskiego?
To przypadek który może się zdarzyć wszędzie, także pod przysłowiową latarnią czy w drewnianym kościele. Nie wpływa na najczęstszą z przyczyn wypadków w Warmińsko Mazurskim To zwykła gra na tzw. e-mocjach! (sensacja)

Cytat:
Logistyka, a jak się zachowasz gdy jadąc przepisowo z przeciwnego pasa ruchu na Twój pas ruchu nagle wyjedzie samochód?
Powodem wyjazdu na Twój pas ruchu może być co chcesz - pęknięcie opony, zasłabnięcie kierowcy, kierowca wariat... you name it..., a Ty po lewej masz inne samochody jadące w przeciwną stronę, a po prawej rząd gęsto rosnących drzew?
Na wszystko masz odpowiedź, to odpowiedz co w sytuacji jak wyżej?


Kolego miałem podobne spotkanie i na szczęście, przypadkiem żyję. To może stać się wszędzie, nawet w dużo groźniejszym - zabudowanym mieście!
Byłem także w sytuacji gdzie pojazd z przeciwka w poślizgu (lód na jedni) tańcząc w kółko leciał na nasz pojazd. Tamten Kierowca był bezradny, po prostu czekał. Wpadł na pobocze po naszej stronie gdzie właśnie rosło drzewo. Za drzewem, ostry stok w dół i mały strumień. Zgadnij co go uratowało przed dachowaniem w dół? Pamiętam to doskonale, jak w dłuuugim filmie, w zwolnionym tempie. Spociliśmy się tak, że koszule można było wyciskać. I to nie tak że drzewo go uratowało, to przypadek, jak wiele, wiele innych. Powodem był lód na jezdni i szybkość (nagłe - zmienne warunki do których się On nie dostosował).

pough - 2014-11-01, 17:41

Nie dałeś konkretnej odpowiedzi. Pytałem co zrobisz w takiej sytuacji, a nie czy przypadkiem żyjesz.
Zdaje się, że nie masz na tę sytuację odpowiedzi...

logistyka - 2014-11-01, 17:49

Wydaję mi się, że właśnie Ci odpowiedziałem wyżej! To przypadek i tylko szczęście (także przypadek) może pokierować dalszym rozwiązaniem akcji.
Każda niestandardowa okoliczność jest wynikiem jakiś nieprzewidzianych okoliczności lub ewidentnych błędów kierowcy (sternika/ kapitana). Nie da się uniknąć konsekwencji a skutki są ciężkie do przewidzenia. Pewnie, że gdyby nie było drzewa auto wyleciało by w dół lub poszybowało bezwładnie w jakieś pole. Nie powiedziane jednak, że w wyniku zmiany kierunku pędu, utraty sterowności / dachowania pasażerowie przeżyli by trajektorię ewentualnego lotu :roll:

Jak by ten pojazd nie leciał na mnie z przeciwka nie byłoby tematu! Powód kolizji czy wypadków (śmierci) jest statystycznie inny! Nie tu leży przyczyna. Chyba ktoś znalazł sobie sztuczny powód do pozyskania funduszy, a może nawet drewna :roll: Teraz już alibi :oops:

logistyka - 2014-11-01, 17:54

Podałem zresztą przykład pływającego ładunku zagubionego gdzieś parę dni przez jakiś statek (częsty przypadek). Pojawia się (wyskakuje nagle za falą) często tuż przed, co w tedy? Przypadek, tylko fart i refleks ratuje łupinkę :cry:

Tutaj powodem śmierci (wypadków) są głównie kierowcy, nie drzewa czy niewykoszona trawa 8-)

Świerszcz - 2014-11-01, 18:11

logistyka napisał/a:
Podałem zresztą przykład pływającego ładunku zagubionego gdzieś parę dni przez jakiś statek (częsty przypadek). Pojawia się (wyskakuje nagle za falą) często tuż przed, co w tedy? Przypadek, tylko fart i refleks ratuje łupinkę :cry:

Tutaj powodem śmierci (wypadków) są głównie kierowcy, nie drzewa czy niewykoszona trawa 8-)


Chyba sam sobie zaprzeczyłeś. Gdyby było tak jak mówisz to przy nowobudowanych drogach , nie robionoby barier energochłonnych, osłon przepustów itp.

Pozostawionoby " cenne topole" ...

pough - 2014-11-01, 18:12

logistyka napisał/a:
Wydaję mi się, że właśnie Ci odpowiedziałem wyżej! To przypadek i tylko szczęście (także przypadek) może pokierować dalszym rozwiązaniem akcji.
Każda niestandardowa okoliczność jest wynikiem jakiś nieprzewidzianych okoliczności lub ewidentnych błędów kierowcy (sternika/ kapitana). Nie da się uniknąć konsekwencji a skutki są ciężkie do przewidzenia. Pewnie, że gdyby nie było drzewa auto wyleciało by w dół lub poszybowało bezwładnie w jakieś pole. Nie powiedziane jednak, że w wyniku zmiany kierunku pędu, utraty sterowności / dachowania pasażerowie przeżyli by trajektorię ewentualnego lotu :roll:

Logistyka. Wijesz się jak piskorz, by nie powiedzieć wprost, że gdyby nie drzewa, to miałbyś szansę na ucieczkę, albo zmniejszenie skutków.
Również wychodzi na wierzch, że gdy sprawy dotyczą innych to masz jednoznaczne odpowiedzi. Gdy to Ty miałbyś się znaleźć w takiej lub podobnej sytuacji już taki jednoznaczny nie jesteś.

Może czasami jednak warto uznać rację innych, a nie udawać, że sam nigdy nie znajdziesz sie w sytuacji, które tak krytycznie oceniasz albo liczyć, że przypadkiem... przeżyjesz...

Swoimi odpowiedziami utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że dalszy mój udział w dyskusji z Tobą jest bez sensu...

logistyka - 2014-11-01, 18:22

Świerszcz napisał/a:
logistyka napisał/a:
Podałem zresztą przykład pływającego ładunku zagubionego gdzieś parę dni przez jakiś statek (częsty przypadek). Pojawia się (wyskakuje nagle za falą) często tuż przed, co w tedy? Przypadek, tylko fart i refleks ratuje łupinkę :cry:

Tutaj powodem śmierci (wypadków) są głównie kierowcy, nie drzewa czy niewykoszona trawa 8-)


Chyba sam sobie zaprzeczyłeś. Gdyby było tak jak mówisz to przy nowobudowanych drogach , nie robionoby barier energochłonnych, osłon przepustów itp.

Pozostawionoby " cenne topole" ...


Można stawiać bariery i pozostawiać bezbronne drzewa. Jedno nie wyklucza drugiego. Zresztą często tak właśnie jest.
Bariery energochłonne służą do ukierunkowania pojazdów, nie zatrzymywania w locie.
Tak jak się stawia tablice i strzałki w biało czerwone pasy pomagające namierzyć zakręt, tak jak się wpina w jezdnie napy odblaskowe (super patent - którego na prawdę brakuje w Polsce!!!) tak i maluje się pasy rozbudzające na poboczu drogi. Jedno nie wyklucza drugiego.

logistyka - 2014-11-01, 18:31

Kolego Świerszcz, pamiętasz nieszczęsny wypadek Syna Pana Zientarskiego w W-wie?
Pamiętasz jakie larum było? Pamiętasz jak się podniosła sztuczna fala krytyki pewnej grupki ludzi, że to jezdnia jest zła, źle wyprofilowana, że gdyby jakość drogi była dobra nie doszło by do tragedii itd.
A to: szybkość, brawura i brak powagi (czyli wyobraźni) co w konsekwencji przeważnie prowadzi do tragedii.

Tak jak wyjście na wodę w niesprzyjających warunkach jest nieodpowiedzialne i głupie tak, brawura na jezdni jest nieodpowiednia, może mieć przykre konsekwencje

najmita - 2014-11-01, 18:40

familiant napisał/a:
Jestem za tym aby drzewa były ale za poboczem, za rowem odwadniajacym


Jak najbardziej zgadzam się z takim rozwiązaniem, ale swoją drogą (nonen omen), na jednej z dróg krajowych drzewa, a właściwie las, rosły jakieś ponad 20 metrów od drogi i na tych właśnie drzewach rozbił się samochód. :shock:

W tym wątku, niestety, mam podobne zdanie do logistyka... :oops:



pzdr, Andrzej

plitkin - 2014-11-01, 20:35

W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?
zenek - 2014-11-01, 20:43

plitkin napisał/a:
W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?
Ano w tym, że niektórzy nie zauważyli, iż po drogach oprócz bryczek, karet i automobili zaczęły również jeździć auta w dużej ilości i z dużo większymi szybkościami niż zaprzęgi konne.
Proponuje zwolennikom drzew przy drogach aby zrezygnowali z poruszania się autami, przestali korzystać z telefonów komórkowych, internetu, kart płatniczych itd... Przecież to co było kiedyś było lepsze i powinno pozostać!

logistyka - 2014-11-01, 20:55

plitkin napisał/a:
W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?


Nie problem z sadzeniem drzew tylko ze ścinaniem już rosnących pięknych i dorodnych!

Przypomnę: chodzi o to że w/g niektórych zagrażają one kierowcom i trzeba je likwidować.

Oponenci mawiają o: "ataku drzew" :mrgreen:

Dla mnie to zwykłe pomylenie pojęć, próba usprawiedliwiania czegoś co wygląda jak skok na kasę czy mieszanie nie tam gdzie trzeba (zawracanie kijem Wisły).
Ktoś sobie wymyślił i tak zrobił. Tyle lat jeździły samochody (także szybkie), tyle lat nikomu te piękne drzewa nie przeszkadzały. To także był element Mazur.
To zdaniem innych ludzi śmierdząca sprawa. Też tak myślę.
Tak jak "wyludnianie się Giżycka" w domniemanym wyniku działalności pewnej Pani na tzw. stołku (likwidacja hali na jachty / zniszczenie portu Tabat itp dziwne, podejrzane dwuznacznie sprawy) ;-)

najmita - 2014-11-01, 20:57

zenek napisał/a:
plitkin napisał/a:
W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?
Ano w tym, że niektórzy nie zauważyli, iż po drogach oprócz bryczek, karet i automobili zaczęły również jeździć auta w dużej ilości i z dużo większymi szybkościami niż zaprzęgi konne.
Proponuje zwolennikom drzew przy drogach aby zrezygnowali z poruszania się autami, przestali korzystać z telefonów komórkowych, internetu, kart płatniczych itd... Przecież to co było kiedyś było lepsze i powinno pozostać!



Chciałbym zauważyć, że powyżej opisałem wypadek drogowy, w którym auto rozbiło się na drzewach lasu rosnącego ponad 20 metrów od drogi :!:

Opisałem "fakt autentyczny".

Inny problem to ten, że drzewa przy drogach najczęściej mają ok. 100 lat (nie mówię o topolach). Poza tym, drzewa te rosną w przeważającej większości przy drogach lokalnych, to znaczy takich, gdzie śpieszy się tylko ścigantom i to oni najczęściej obdzierają korę z tych zabytkowych drzew.


pzdr, Andrzej

Piotr Lewandowski - 2014-11-01, 20:59

najmita napisał/a:
drzewa te rosną w przeważającej większości przy drogach lokalnych, to znaczy takich, gdzie śpieszy się tylko ścigantom i to oni najczęściej obdzierają korę z tych zabytkowych drzew
Na Mazurach rosną przy wszystkich drogach, również krajowych...
najmita - 2014-11-01, 21:10

Piotr Lewandowski napisał/a:
najmita napisał/a:
drzewa te rosną w przeważającej większości przy drogach lokalnych, to znaczy takich, gdzie śpieszy się tylko ścigantom i to oni najczęściej obdzierają korę z tych zabytkowych drzew
Na Mazurach rosną przy wszystkich drogach, również krajowych...


Zgoda, drogi krajowe, ale one, tu na Mazurach, są również "lokalne". Poza tym, na każdej z nich można bezpiecznie jechać z prędkością 90+km/h, o ile znaki nie mówią inaczej.

Jeżeli pojawia się ścigant, któremu 90km/h to ślimacze tempo, nic nie poradzisz, że on wyprzedzając kolumnę aut stwarza zagrożenie, i to dzięki niemu masz szansę trafić w drzewo.

logistyka - 2014-11-01, 21:12

Piotr Lewandowski napisał/a:
najmita napisał/a:
drzewa te rosną w przeważającej większości przy drogach lokalnych, to znaczy takich, gdzie śpieszy się tylko ścigantom i to oni najczęściej obdzierają korę z tych zabytkowych drzew
Na Mazurach rosną przy wszystkich drogach, również krajowych...

Toć to nie trasy szybkiego ruchu, zwykłe, małe drogi. Małe urokliwe drogi.
Małe drogi = mała prędkość!
Trudno :-P

MirekMors - 2014-11-01, 21:24

Niedawno wycięto wszystkie drzewa rosnące nad kan. Leleckim i/lub Mioduńskim (nie pamiętam dokładnie). Wszystkie dorodne, wielkie, piękne. Ale okazało się, że wszystkie puste w środku. Gdyby wichura je przewróciła na jacht też dałoby się to wytłumaczyć niefrasobliwą żeglugą sternika ?
darkor54 - 2014-11-01, 21:25

logistyka napisał/a:
Piotr Lewandowski napisał/a:
najmita napisał/a:
drzewa te rosną w przeważającej większości przy drogach lokalnych, to znaczy takich, gdzie śpieszy się tylko ścigantom i to oni najczęściej obdzierają korę z tych zabytkowych drzew
Na Mazurach rosną przy wszystkich drogach, również krajowych...

Toć to nie trasy szybkiego ruchu, zwykłe, małe drogi. Małe urokliwe drogi.
Małe drogi = mała prędkość!
Trudno :-P



Czysta demagogia. A jak takie drzewo zwali się na drogę przy byle mocniejszym wietrze - sam miałem taki przypadek opisany wcześniej w tym wątku. Dyskusja staje się jednostronna i zdominowana przez osoby nie zdające sobie sprawy co to jest rozwój zrównoważony - pisałem o ty w wątku o kormoranach. Jednym słowem - szkoda strzępić klawiatury... :cry:

najmita - 2014-11-01, 21:33

MirekMors napisał/a:
Niedawno wycięto wszystkie drzewa rosnące nad kan. Leleckim i/lub Mioduńskim (nie pamiętam dokładnie). Wszystkie dorodne, wielkie, piękne. Ale okazało się, że wszystkie puste w środku. Gdyby wichura je przewróciła na jacht też dałoby się to wytłumaczyć niefrasobliwą żeglugą sternika ?


To były topole, chwasty wśród drzew. Rosną szybko i ok 30 roku życia przeważnie, właśnie są puste w środku. Ich drewno do niczego się nie nadaje, nawet na opał...

Wiele razy, w czasie silniejszych wiatrów łamały się gałęzie i trzeba było je omijać.

A jak bobry powaliły drzewa w kanale Niegocińskim, olchy, to strażacy mieli robotę.

W tym roku, już pod koniec sezonu, na Guziance przy bunkrze też wycięto olchy bo były pochyłe i miały szansę spaść na żeglarzy lub białą i niebieską flotę.

plitkin - 2014-11-01, 21:36

zenek napisał/a:
plitkin napisał/a:
W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?
Ano w tym, że niektórzy nie zauważyli, iż po drogach oprócz bryczek, karet i automobili zaczęły również jeździć auta w dużej ilości i z dużo większymi szybkościami niż zaprzęgi konne.
Proponuje zwolennikom drzew przy drogach aby zrezygnowali z poruszania się autami, przestali korzystać z telefonów komórkowych, internetu, kart płatniczych itd... Przecież to co było kiedyś było lepsze i powinno pozostać!


Chyba mnie nie zrozumiales.

pough - 2014-11-01, 21:38

plitkin napisał/a:
zenek napisał/a:
plitkin napisał/a:
W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?
Ano w tym, że niektórzy nie zauważyli, iż po drogach oprócz bryczek, karet i automobili zaczęły również jeździć auta w dużej ilości i z dużo większymi szybkościami niż zaprzęgi konne.
Proponuje zwolennikom drzew przy drogach aby zrezygnowali z poruszania się autami, przestali korzystać z telefonów komórkowych, internetu, kart płatniczych itd... Przecież to co było kiedyś było lepsze i powinno pozostać!


Chyba mnie nie zrozumiales.

Wydaje mi się, że Wiktor nie zrozumiałeś Zenka... ;-)

najmita - 2014-11-01, 21:40

darkor54 napisał/a:

Czysta demagogia. A jak takie drzewo zwali się na drogę przy byle mocniejszym wietrze - sam miałem taki przypadek opisany wcześniej w tym wątku. Dyskusja staje się jednostronna i zdominowana przez osoby nie zdające sobie sprawy co to jest rozwój zrównoważony - pisałem o ty w wątku o kormoranach. Jednym słowem - szkoda strzępić klawiatury... :cry:


To nie jest demagogia.

A jak twoje dziecko (sprawdzić czy nie ksiądz) będzie się bawiło w parku miejskim, i jeżeli ....


Jak zatem widzisz ten rozwój zrównoważony? Chyba nie poprzez "definitywne rozwiązanie"?

plitkin - 2014-11-01, 21:45

logistyka napisał/a:
plitkin napisał/a:
W czym problem by drzew nie sadzic przy drodze, lecz w lesie/parku?


Nie problem z sadzeniem drzew tylko ze ścinaniem już rosnących pięknych i dorodnych!


Ty osobiscie jestes przyczyna codziennej smierci kolejnych dorodnych drzew. W czym problem by zamiast jednych, wycieto drugie - te wzdluz drogi? Bo drzewa wyciete by powstal Twoj dom, Twoja elektrownia, Twoja stacja paliw, Twoj port przyjmujacy kontenery z Chin z Twoimi ciuchami, elektronika i td. jakos nie probujesz oszczedzic. Acha, by kupic te niskobudzetowe masowe sprzety tanio - Ty osobiscie zlecasz ich produkcje w Chinach, tam gdzie nie istnieje dbanie o ekologie i td. Piszesz z chinskiego komputera, palisz wlasnie drzewa zamienione na prad w gniazdku i gadasz o wyzszosci konkretnych drzew nad zyciem ludzkim, bo akurat tam gdzie problem jest -Ty nie jezdzisz. Jaki w tym sens?

zenek - 2014-11-01, 21:45

plitkin napisał/a:
Chyba mnie nie zrozumiales.
Chyba nie jest tak źle. Sam wskazywałem w tym wątku, iż zamiast wycinać drzewa w lasach można wyciąć w zamian te przydrożne. Dla ekosystemu będzie to neutralne. Oczywiście zamiast sadzić kolejne przy drogach (tego już nikt teraz nie robi) można je sadzić w lasach i w parkach. A Twojego postu Wiktor użyłem w stosunku do zwolenników drzew przy drogach.
Poza tym nikt nie wycina i nie jest myślę zwolennikiem wycinania alei drzew chronionych prawem!

najmita - 2014-11-01, 21:57

Chciałbym przypomnieć, że jednym z powodów sadzenia drzew przy drogach była "ekologia".

Chodziło o to, ze drzewa pochłaniały spaliny (głównie z dwusuwów), a dodatkowo CO2 przetwarzały na O2. Ponadto, drzewa i zarośla przy drogach stanowiły "zaporę" dla nawiewania śniegu zimą.

No, ale zawsze można postawić ekrany dżwiękochłonne, namalować na nich drzewa, kwiatki i ptaszki, a nawet żaby i ślimaki. :lol:

plitkin - 2014-11-01, 22:03

Afaik ptaszki maluje sie na ekranach wlasnie dla ptaszkow, nie ludzi...
funyo - 2014-11-01, 22:05

Można, bo teraz tak się właśnie robi, bo mamy XXI wiek i większą świadomość, kasę i technologię. Już nie musimy dla obrony przed śniegiem obsadzać dróg drzewami i krzewami.
Od tego są pługi, piaskarki, pługopiaskarki i dobre zimowe opony. :-P

darkor54 - 2014-11-01, 22:05

najmita napisał/a:
Chodziło o to, ze drzewa pochłaniały spaliny (głównie z dwusuwów), a dodatkowo CO2 przetwarzały na O2. Ponadto, drzewa i zarośla przy drogach stanowiły "zaporę" dla nawiewania śniegu zimą.



Taka rolę będą pełni także drzewa odsunięte od skrajni jedni. Dzisiaj drzewa nie muszą rosnąć w skrajni -mogą by dalej - i nie topole tylko bardziej "szlachetne" gatunki.

pough - 2014-11-01, 22:05

zenek napisał/a:
...Poza tym nikt nie wycina i nie jest myślę zwolennikiem wycinania alei drzew chronionych prawem!

Otóż to. Nikt tutaj nie jest za bezmyślnym wandalizmem, a za bezpiecznymi drogami, które z braku nowych musiały przyjąć coraz większy ruch pojazdów.

najmita - 2014-11-01, 22:13

plitkin napisał/a:
Afaik ptaszki maluje sie na ekranach wlasnie dla ptaszkow, nie ludzi...


W moim poście to zdanie: "No, ale zawsze można postawić ekrany dżwiękochłonne, namalować na nich drzewa, kwiatki i ptaszki, a nawet żaby i ślimaki. :lol: " miało zupełnie inne odniesienie, ot taki sarkazm ... Takie odwołanie do piosenki Jana Kaczmarka.

najmita - 2014-11-01, 22:16

funyo napisał/a:
....
Od tego są pługi, piaskarki, pługopiaskarki i dobre zimowe opony. :-P



Chyba sam w to nie wierzysz? :-D

najmita - 2014-11-01, 22:18

Mam pytanie:

Czy ciągniemy licytację dalej, czy może ogłaszamy wnioski?

plitkin - 2014-11-01, 22:21

Ale komu oglaszamy i w jakim celu? No i jakie wnioski? To chyba forum dyskusyjne i chodzi jedynie o gonienie kroliczka :-)
najmita - 2014-11-01, 22:31

plitkin napisał/a:
Ale komu oglaszamy i w jakim celu? No i jakie wnioski? To chyba forum dyskusyjne i chodzi jedynie o gonienie kroliczka :-)


Oki :!:

Gońmy go dalej :!:


PS.

Mówiąc "wnioski" miałem na myśli wyłuszczenie skondensowanych poglądów na rozwiązanie definitywne problemu ....ble, ble, ble....

funyo - 2014-11-01, 23:08

najmita napisał/a:

...Mówiąc "wnioski" miałem na myśli wyłuszczenie skondensowanych poglądów na rozwiązanie definitywne problemu ....ble, ble, ble....

Kiedyś też myślałem, że wszystkim zależy na osiągnięciu consensusu - ale nie!
Wtedy temat umiera.
Jak wszyscy się zgadzają to nie ma o czym pisać i robi się cisza na forum. :roll:
Liczy się dyskusja, wymiana poglądów - to one budzą emocje i każą zaglądać kolejny raz. A może ktoś odpisał? A może jest nowy pomysł? Teza?
Gdy złapiemy króliczka robi się nudno ;-)

Piotr Lewandowski - 2014-11-01, 23:09

najmita napisał/a:
Mówiąc "wnioski" miałem na myśli wyłuszczenie skondensowanych poglądów na rozwiązanie definitywne problemu ....ble, ble, ble....
Widać, że jesteś nowy na forum ;-)
instant - 2014-11-01, 23:29

O! Chyba ja jeszcze się tu nie wypowiedziałem, zatem moje zdanie na temat wycinania drzew rosnących przy mazurskich drogach to:

NIE

Oczywiście "nie" dla wycinania systemowego. Z pewnością, są miejsca gdzie obecność drzew jest realną przeszkodą, np. te rosnące w skrajni drogi, gdzie ich usuwanie może być uzasadnione. Także drzewa osłabione, stare, chore można kwalifikować do wycięcia...

Nie da się usunąć z pasa drogowego wszelkich przeszkód dla ruchu samochodowego. Wielu kierowców ginie po zderzeniach z przepustami betonowymi, filarami wiaduktów, słupami trakcyjnymi, czy barierami mostów 8-) .

Rozumiem, że argument o rzucaniu cienia został już zdeprecjonowany, ale uważam, że przy stosowanych u nas mieszankach asfaltowych każda ochrona przed ich spłynięciem jest nie do pogardzenia :roll: .

Nie wyobrażam sobie w Polsce krajobrazu typu Route 66. Drogowcy chyba też nie, skoro przy nowo budowanych drogach tyle jest barier i ekranów dźwiękochłonnych, w Warszawie nawet w formie pełnych tub. Jednak największym zagrożeniem na drodze dla każdego kierowcy jest... inny kierowca :evil:

extant - 2014-11-02, 11:33

Drzewa przy drogach - wycinać czy nie ??

- Zdecydowanie TAK - wszędzie tam gdzie jest to uzasadnione,

- Zdecydowanie NIE - wszędzie tam gdzie nie ma to uzasadnienia.

:-D


ps: zasadniczo podoba mi się koncepcja sadzenia drzew przy drogach tak, aby ochraniały przed słońcem, nasz standardowo kładziony na drogach wyrób "asfaltopodobny"... ale czy nie bardziej logiczne byłoby po prostu wreszcie zacząć porządnie budować/naprawiać te nasze drogi, tak aby już nie "rozpuszczały" sie w słońcu ?? ;-) :mrgreen:

logistyka - 2014-11-02, 12:18

A może tak:
- budowa jednej i prostej jak linijka arterii np. z: Płd. na Płn/ Wschód? Np. Olsztyn - Giżycko - Suwałki, lub: Nidzica - Szczytno - Mrągowo - Giżycko - Augustów. Atreri anie musi być jakaś cudowna. Wystarczy żeby było prosta i bez drzew.
(tam szybkość mogli by rozwijać wariaci którzy wiecznie się śpieszą)
- nie ścinanie starych - zdrowych drzew na poboczach Mazurskich dróżek
(jeden z niewątpliwych uroków Mazur)
- wycinanie tylko starych, bardzo chorych drzew.
(w prewencji ewentualnych nieprzewidywalnych szkód złamania lub położenia się chorego drzewa)
- wybicie asfaltu NAPAMI ODBLASKOWYMI dróżek o podwyższonym ryzyku (nie wspomnę o napach z LEDami na ostrych łukach)
(super rozwiązanie stosowane masowo w W. Brytanii nawet na małych drogach)
- usankcjonowanie wyjątkowo wysokimi (!) karami kierowców łamiących przepisy na drogach lokalnych (szczególnie jeżeli chodzi o bezzasadne wyprzedzanie na podwójnej ciągłej linii, skrajnie nadmierną szybkość (z 50km/h do 120km/h - a takich się teraz na Mazurach szaleńców widzi!), wymuszanie ustąpienia drogi przy wyprzedzaniu pojazdów (miganie - popędzanie), agresywną jazdę. (do dyskusji)

Co Wy na to?

zenek - 2014-11-02, 12:23

Instancie, extancie -macie koledzy odrobinę nieaktualne dane odnośnie nawierzchni asfaltowych na polskich drogach. Na drogach krajowych nawierzchnie zostały wymienione i zauważcie, iż od pewnego już czasu nie są wprowadzane ograniczenia w poruszaniu się samochodów ciężarowych podczas upałów.
extant - 2014-11-02, 12:33

Widzę Zenku, że Ty też przestałeś już zwracać uwagę na emotiki. :-/
zenek - 2014-11-02, 12:40

extant napisał/a:
Widzę Zenku, że Ty też przestałeś już zwracać uwagę na emotiki. :-/
No fakt, nie zwróciłem uwagi :oops: :-D !
plitkin - 2014-11-02, 17:46

Pod Piszem zginal dzisiaj kierowca, auto ktorego uderzylo w drzewo przy drodze.
najmita - 2014-11-02, 18:11

plitkin napisał/a:
Pod Piszem zginal dzisiaj kierowca, auto ktorego uderzylo w drzewo przy drodze.


Czy mówisz o tym wypadku?

"Do tragicznego wypadku doszło dziś (2 listopada) koło południa na trasie Pisz - Pogobie Średnie. Opel omega zjechał do rowu i uderzył drzewo. Samochód stanął w płomieniach, kierowcy nie udało się uratować."

Dalszy ciąg informacji:

"Do wypadku doszło dziś około godz 12. na drodze powiatowej między Piszem a Pogobiem Średnim. Według wstępnych ustaleń policji, kierowca opla najprawdopodobniej nie dostosował prędkości i na prostym odcinku zjechał na przeciwny pas a następnie do rowu, gdzie uderzył w drzewo."


Źródło: Pisz.*ocenzurowano_automatycznie*

mazury.info.pl - 2014-11-02, 18:27

W radio mówili, że facet jechał zbyt szybko i wypadł z zakrętu. Samochód uderzył w drzewo i stanął w płomieniach. Człowiek spłonął żywcem. Owszem była to jego wina, ale gdyby nie drzewo...

Ktoś powie - jednego durnia mniej... a jeżeli facet miał dzieci? Co tam jego dzieci... drzewo na zakręcie rzecz święta. Jakby zamiat tego drzewa nie można było posadzić dwudziestu innych 100m dalej. Przecież nie o przyrodę tu chodzi tylko o jakiś niezrozumiały upór.

Cytat:
Tragiczny wypadek na Mazurach. Na trasie Pisz-Pogobie Średnie opel omega uderzył w drzewo i zaczął się palić. Strażacy, którzy ugasili płonące auto, znaleźli w środku zwęglone ciało.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że na zakręcie kierowca stracił panowanie nad pojazdem, samochód zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Droga z Pisza do Pogobia Średniego jest zablokowana.

Przyczyny tragicznego wypadku wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. (karp/łw)

Źródło Radio Olsztyn

najmita - 2014-11-02, 18:59

mazury.info.pl napisał/a:
Ktoś powie - jednego durnia mniej... a jeżeli facet miał dzieci? Co tam jego dzieci... drzewo na zakręcie rzecz święta. Jakby zamiat tego drzewa nie można było posadzić dwudziestu innych 100m dalej. Przecież nie o przyrodę tu chodzi tylko o jakiś niezrozumiały upór.



Zamieszczając materiał w moim poście, nie miałem intencji wykorzystywać go w naszej dyskusji o drzewach.

Możliwe, że moje wytłuszczenie sugerowało co innego.

Źródło, na które się powołałem jest równie wiarygodne jak RO.


Wypadków rzeczywistych i "real time" nie będę komentował.


pzdr, Andrzej

extant - 2014-11-02, 19:44

najmita napisał/a:
Zamieszczając materiał w moim poście, nie miałem intencji wykorzystywać go w naszej dyskusji o drzewach.
Możliwe, że moje wytłuszczenie sugerowało co innego.
...

Możliwe ?? :shock: :!: :-/

mazury.info.pl - 2014-11-02, 19:57

najmita napisał/a:

Wypadków rzeczywistych i "real time" nie będę komentował.


Dlaczego? Dyskusja o drzewach przy drogach to nie jest spór akademicki, to są realne wypadki i realne zwłoki.

najmita - 2014-11-02, 20:10

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:

Wypadków rzeczywistych i "real time" nie będę komentował.


Dlaczego? Dyskusja o drzewach przy drogach to nie jest spór akademicki, to są realne wypadki i realne zwłoki.


Droga zaledwie 20km ode mnie. Jak napisano, droga powiatowa. Jeżeli ktoś z Was jechał kiedyś z Pisza do Karwicy, ale tam przez Wiartel, to wiecie jaka to jest droga. (jest to inna droga, ale podobna).

Pomijając jakość drogi, z opisu wynika, że wypadek nastąpił na prostym odcinku, po zjechaniu na lewy pas, a drzewo stało ładny kawałek od pobocza.

Gdzie tu dopatrywać się winy drzewa???


Kiedyś, gdy spadłem z jezdni do rowu, walnąłem w głaz narzutowy. Ale przecież głaz nie leżał na drodze ani nawet na poboczu.

Robert W - 2014-11-02, 21:31

instant napisał/a:
O! Chyba ja jeszcze się tu nie wypowiedziałem, zatem moje zdanie na temat wycinania drzew rosnących przy mazurskich drogach to:

NIE

Oczywiście "nie" dla wycinania systemowego. ...

... Jednak największym zagrożeniem na drodze dla każdego kierowcy jest... inny kierowca :evil:

Króciutko w tym temacie. Całkowicie popieram instanta (przepraszam za skróty).
Tu na Dolnym Śląsku, zwłaszcza w Sudetach, mamy sporo dróg obsadzonych drzewami i mimo, że Bublewicz kiedyś tragicznie skończył swoją karierę w wypadku na drzewie, nie było wniosku, aby wyciąć wszystkie przydrożne drzewa.
Popełniamy błędy i nie ma sensu winić za to bierne elementy otoczenia.
Podobny mechanizm - ktoś się topi, pływając "na gliniankach", ostra kampania w mediach, m.in. WOPR-u, że "tylko na kąpieliskach strzeżonych, itd", a kilka dni później dwa przypadki utonięć pod okiem ratowników...
Po prostu popełniamy błędy i ponosimy ich konsekwencje. Drzewa nie zabijają, to my się zabijamy na drzewach...
A miało być króciutko :-(

instant - 2014-11-02, 22:23

mazury.info.pl napisał/a:

...Owszem była to jego wina, ale gdyby nie drzewo...


.http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/776049,wypadek-na-wojska-polskiego-pijany-kierowca-forda-uderzyl-w-slup-zdjeciafilm,id,t.html
Owszem, pijany był, ale gdyby nie ten słup...

.http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,16896335,Smiertelny_wypadek__Fiat_uderzyl_w_betonowy_przepust.html

Owszem, jechał za szybko, ale gdyby nie ten beton...

.http://www.tvp.info/13335249/autobus-uderzyl-w-dom

Zasłabł, pewnie leków nie wziął, ale gdyby nie ten dom...

.http://szczecin.naszemiasto.pl/artykul/smiertelny-wypadek-pod-stargardem-23-latek-uderzyl-w-losia,2273388,galop,t,id,tm.html

23-latek spłonął żywcem. Jego wina? Może... Ale gdyby nie ten łoś...

.http://kontakt24.tvn24.pl/uderzyl-w-dostawczaka-kierowca-zginal-na-miejscu-pasazerka-w-ciezkim-stanie,140872.html

Owszem, znów za szybko na łuku, ale gdyby nie ten dostawczak...

.http://www.sfora.pl/polska/Uderzyl-w-tira-i-splonal-Tragiczny-wypadek-na-A2-a61821

Następna pochodnia. Owszem, jego wina, ale gdyby nie ten TIR...

Mogę tak długo... Ludzka pomysłowość na własną śmierć jest nieograniczona. Linków jest dość.
I dlatego fundamentalistycznym zabójcom mazurskich drzew mówimy stanowcze NIE! :evil:


mazury.info.pl napisał/a:
...tu chodzi tylko o jakiś niezrozumiały upór.

;-) :-P



.

mazury.info.pl - 2014-11-03, 00:45

instant napisał/a:
I dlatego fundamentalistycznym zabójcom mazurskich drzew mówimy stanowcze NIE! :evil:


Są przy drogach takie drzewa, przy których często płoną znicze. Jeżeli na jednym i tym samym pniu ginie jedna, druga, czy trzecia osoba to są dwa rozwiązania. Wyciąć drzewo lub przebudować drogę tak (np. montują barierę energochłonną na newralgicznym zakręcie), aby do śmiertelnych wypadków nie dochodziło. Tyle w temacie wycinki drzew "niebezpiecznych".

... a wszystkie drogi krajowe docelowo powinny być drogami szybkiego ruchu... lub stracić status DK. :-P

instant - 2014-11-03, 01:19

mazury.info.pl napisał/a:


Są przy drogach takie drzewa, przy których często płoną znicze. Jeżeli na jednym i tym samym pniu ginie jedna, druga, czy trzecia osoba to są dwa rozwiązania. Wyciąć drzewo lub przebudować drogę tak (np. montują barierę energochłonną na newralgicznym zakręcie), aby do śmiertelnych wypadków nie dochodziło. Tyle w temacie wycinki drzew "niebezpiecznych".


Czyżbyśmy doszli do konsensusu? :-D

Takie podejście pasuje mi najbardziej. Zgadzam się z koniecznością likwidowania pojedynczych, zidentyfikowanych zagrożeń, czemu dałem wyraz w poprzednim wpisie.
Z pewnością część drzew kwalifikuje się do wycięcia i nie potrzeba do tego robienia ankiety. Wiele niebezpiecznych miejscach wystarczy zabezpieczyć barierami energochłonnymi i też będzie o'k (np. przepusty, filary, domy, może nawet niektóre łuki dróg z "niebezpiecznymi" drzewami). Przy takim podejściu da się pogodzić bezpieczeństwo podróżujących oraz niekwestionowane i wyjątkowe piękno mazurskich dróg :-)

Amen.


.

mazury.info.pl - 2014-11-03, 02:27

instant napisał/a:
Przy takim podejściu da się pogodzić bezpieczeństwo podróżujących oraz niekwestionowane i wyjątkowe piękno mazurskich dróg :-)


...za wyjątkiem dróg krajowych. One bezwzględnie powinny zostać przebudowane... lub "zdegradowane" do statusu drogi wojewódzkiej lub powiatowej.

najmita - 2014-11-03, 07:51

mazury.info.pl napisał/a:
.....

... a wszystkie drogi krajowe docelowo powinny być drogami szybkiego ruchu... lub stracić status DK. :-P



Gdyby takie działanie (zmiana statusu) skutkowało zmniejszeniem ilości wypadków z udziałem drzew ... To jestem zdecydowanie na tak

Piotr Lewandowski - 2014-11-03, 08:21

logistyka napisał/a:
na poboczach Mazurskich dróżek
(jeden z niewątpliwych uroków Mazur){...}
- usankcjonowanie wyjątkowo wysokimi (!) karami kierowców łamiących przepisy na drogach lokalnych (szczególnie jeżeli chodzi o bezzasadne wyprzedzanie na podwójnej ciągłe
{...}
Co Wy na to?
Ja na to, że z pozycji metropolii (mazowieckie) próbujesz regulować życie aborygenom (Mazury), w ten sposób, żeby dla Ciebie było urokliwie i sentymentalnie w krainie, do której jeździsz kilka/naście razy w roku.

Na Mazurach są drogi, np. Giżycko-Ryn-Mrągowo i Giżycko-Kętrzyn, gdzie podwójną ciągłą linię masz na znacznej większości dystansu. Tam się nie da legalnie wyprzedzić traktora/kombajnu.

Drzewa w skrajni zwiększają skutki wszystkich wypadków z ich udziałem. Również tych niezawinionych przez ofiary. Przykłady są wyżej, a pewnie kilka innych by się znalazło.

extant - 2014-11-03, 08:35

logistyka napisał/a:
A może tak:
(...)
Co Wy na to?

Boże, chroń nas przed nawiedzonymi, wszystkonajlepiejwiedzącymi naprawiaczami świata. ;-) :mrgreen: :-P

Tomek J - 2014-11-03, 08:57

mazury.info.pl napisał/a:
... a wszystkie drogi krajowe docelowo powinny być drogami szybkiego ruchu... lub stracić status DK. :-P

A może komuś wygodniej jest tak jak jest? Po co województwo/powiat/gmina ma się troszczyć o jakąś alejkę z Rynu do Giżycka, lepiej nadać jej status drogi krajowej i wtedy niechaj troszczy się o nią GDAKA. To znaczy - może i nic przy niej nie robić, ważne ze MY, lokalna waaadza mamy doopokryj jakby tam się coś wydarzyło.

Tomek Janiszewski

Sławek - 2014-11-03, 09:04

Cytat:
Ktoś powie - jednego durnia mniej... a jeżeli facet miał dzieci? Co tam jego dzieci... drzewo na zakręcie rzecz święta. Jakby zamiat tego drzewa nie można było posadzić dwudziestu innych 100m dalej. Przecież nie o przyrodę tu chodzi tylko o jakiś niezrozumiały upór.


Przyczyny wypadku mogą być różne. nawet jeżeli był to błąd kierowcy to przecież człowiek omylny jest i ma prawo do błędu. jest jednak dobra tendencja w kraju, wycina się drzewa przy drodze i zamiast nich są nasadzenia krzewów w większej odległości od krawędzi jezdni. Te drzewa były sadzone, gdy ludzie poruszali się głównie furmankami i bryczkami.

Sławek

Piotr Lewandowski - 2014-11-03, 09:04

Tomek J napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
... a wszystkie drogi krajowe docelowo powinny być drogami szybkiego ruchu... lub stracić status DK. :-P

A może komuś wygodniej jest tak jak jest? Po co województwo/powiat/gmina ma się troszczyć o jakąś alejkę z Rynu do Giżycka, lepiej nadać jej status drogi krajowej i wtedy niechaj troszczy się o nią GDAKA. To znaczy - może i nic przy niej nie robić, ważne ze MY, lokalna waaadza mamy doopokryj jakby tam się coś wydarzyło.

Tomek Janiszewski
Coś w tym może być, bo taka np. 16-tka na odcinku Orzysz - Mikołajki to miejscami totalne kuriozum.
Tomek J - 2014-11-03, 09:23

Piotr Lewandowski napisał/a:
taka np. 16-tka na odcinku Orzysz - Mikołajki to miejscami totalne kuriozum.

Już kiedyś pisałem ne ten temat. Wystarczy popatrzeć na mapę aby zrozumieć że ta pożal się Boże "krajówka" powstała (i to nie tylko na odcinku Orzysz - Mikołajki ale jeszcze dalej, co najmniej do Mrągowa) jako zlepek dróg lokalnych, w wielu wypadkach prostopadłych do głównego ciągu komunikacyjnego W-E. Efektem powyższego jest np. podwójny zakręt ze skrzyżowaniami o łamanym pierwszeństwie w miejscowości nomen omen Woźnice :lol: gdzie DK16 biegnie na odcinku ok. 200m śladem drogi najpewniej do dziś gruntowej, gubiącej się gdzieś w mokradłach wokół jeziora Szymon. Przy takich uwarunkowaniach do wypadków dochodzi i dochodzić będzie, bez względu co będzie znajdowało się przy drodze w okolicach tego rodzaju miejsc: drzewa, latarnie, domy, bariery energochłonne a może tylko stojący na poboczu inny samochód czy tez dziecko idące do szkoły. Dawno powinno się już wyprostować tę drogę likwidując owe mylne skrzyżowania których dałoby się naliczyć kilkanaście jeżeli nie kilkadziesiąt, no ale nie: my takiej łaski nie chcemy, nam też się należy expresówka skoro w takiej Warszawie to nawet drogi osiedlowe bywają dwujezdniowe.

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2014-11-03, 11:26

najmita napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
.....

... a wszystkie drogi krajowe docelowo powinny być drogami szybkiego ruchu... lub stracić status DK. :-P



Gdyby takie działanie (zmiana statusu) skutkowało zmniejszeniem ilości wypadków z udziałem drzew ... To jestem zdecydowanie na tak


1. Większość osób jadących tranzytem korzysta z nawigacji. Nawigacja kieruje użytkownika drogami krajowymi.

2. Status drogi definiujue zarządcę. Na drogi lokalne większy wpływ mają lokalni urzędnicy... którzy sami doświadczają "jakośc" danej drogi w drodze do domu i wiele rzeczy widzą lepiej niż urzędnik "w stolicy". 8-)

3. Zmniejszenie liczby dróg krajowych spowoduje ich szybszą przebudowę i dostosowanie do cywilizowanych standardów.

extant - 2014-11-03, 12:37

mazury.info.pl napisał/a:
... Zmniejszenie liczby dróg krajowych spowoduje ich szybszą przebudowę i dostosowanie do cywilizowanych standardów.

Obawiam się, ze to takie bardziej... wishful thinking ;-)

Wodice - 2014-11-03, 13:17

Dzień dobry
Nie wiem dlaczego część z wciąż wypowiadających się w tym temacie ludzi krąży wokół pobocznych powodów wypadków na dogach choć powód jest prosty, w większości jeden. Kierowcy bez mózgów :evil: Im większe będą mandaty, dotkliwe kary, więcej zabieranych praw jazdy tym mniej będzie debili na drogach. Po co krążyć dookoła robiąc tyle szumu, wydając tyle pieniędzy, niszcząc to co już nie wróci?A może ci co tak krzyczą sami przekraczają szybkość? Może to dotyczy tych krzykaczy właśnie?
Wycinka drzew to pretekst, prawdziwy problem to kierowcy sportowcy. Nimi należało by się ostro zająć, nie wycinać piękne drzewa.
Pozdr.

plitkin - 2014-11-03, 13:25

Wodice napisał/a:
Dzień dobry
Nie wiem dlaczego część z wciąż wypowiadających się w tym temacie ludzi krąży wokół pobocznych powodów wypadków na dogach choć powód jest prosty, w większości jeden. Kierowcy bez mózgów :evil: Im większe będą mandaty, dotkliwe kary, więcej zabieranych praw jazdy tym mniej będzie debili na drogach. Po co krążyć dookoła robiąc tyle szumu, wydając tyle pieniędzy, niszcząc to co już nie wróci?A może ci co tak krzyczą sami przekraczają szybkość? Może to dotyczy tych krzykaczy właśnie?
Wycinka drzew to pretekst, prawdziwy problem to kierowcy sportowcy. Nimi należało by się ostro zająć, nie wycinać piękne drzewa.
Pozdr.


Ciekaw jestem czy podtrzymasz zdanie gdy ulegniesz poważnemu wypadkowi na drzewie, próbując się ratować przed innym głupim kierowcą?

Dziwią mnie poglądy bazujące na zakazach. Chcecie rozwoju kraju bazując jedynie na zakazach i nakazach? Zamiast lepszej drogi - ograniczenie prędkości? Zamiast łatania dziur - znak "nierówna nawierzchnia"? To za chwilę dojdziemy do sytuacji ze znanego dowcipu: "a widziałeś na wjeździe do kraju dużą czerwoną flagę z ostrzeżeniem?"...

extant - 2014-11-03, 13:49

Wodice napisał/a:
... Im większe będą mandaty, dotkliwe kary, więcej zabieranych praw jazdy tym mniej będzie debili na drogach...

Tyle, że tak to niestety nie działa. :-/ Nie słyszałeś o tym jak wielu "debili na drogach" powoduje wypadki, nawet śmiertelne (i to nie po raz pierwszy śmiertlene) wypadki, jeżdżąc po raz kolejny "po pijaku", bez prawa jazdy, z wyrokami sądów,... :-(

Wodice - 2014-11-03, 13:53

Dzień Dobry
Uległam takiemu wypadkowi. Na skrzyżowaniu ul.Przesnyskiej i ul.Krasińskiego w Warszawie wjechał w nasz lewy bok kierowca który się zagadał (z zaznań). Mieliśmy pierwszeństwo. Nasz samochód fikołkami poturlał się na trawnik. Zatrzymał się na dużym drzewie. Gdyby nie drzewo wpadlibyśmy pewnie na spacerującego człowieka z psami. Nam się nic nie stało bo pasy przytrzymały sztywno nas w fotelach ale pojazd był do kasacji. Drzewo pomogło, a jednak dzisiaj drzewa nie ma :cry: Pozostał wielki pień (można sprawdzić) :evil: Ten argument mnie nie przekonuje. Każda śmierć jest zła, niepotrzebna ale nie każdy wariat powinien mieć prawo do kierowania. Przykład, proszę bardzo: Norwegia. Mandaty tak wysokie że aż dech zapiera. Nie wielu już się decyduje na rajdy, łamanie prawa. Efekty bez sztucznego szumu.
Pozdr.

extant - 2014-11-03, 13:56

Wodice napisał/a:
Przykład, proszę bardzo: Norwegia...

Żaden to przykład - Norwegia to Norwegia... a Polska to Polska. :-/

Wodice - 2014-11-03, 13:59

extant napisał/a:
Wodice napisał/a:
... Im większe będą mandaty, dotkliwe kary, więcej zabieranych praw jazdy tym mniej będzie debili na drogach...

Tyle, że tak to niestety nie działa. :-/ Nie słyszałeś o tym jak wielu "debili na drogach" powoduje wypadki, nawet śmiertelne (i to nie po raz pierwszy śmiertlene) wypadki, jeżdżąc po raz kolejny "po pijaku", bez prawa jazdy, z wyrokami sądów,... :-(

Jak z wyrokami to powinien chyba siedzieć? Jak kolejny raz, recydywa bez prawa jazdy tym bardziej chyba? Im bardziej dotkliwa kara tym mniejsza pokusa dla zabójców. Niech odrabia winę w zakładzie karnym, przy jakiejś pożytecznej pracy. Niech doceni.
Pozdr.

mazury.info.pl - 2014-11-03, 14:03

Wodice napisał/a:
więcej zabieranych praw jazdy tym mniej będzie debili na drogach.


Zadziwiająca wiara w fetysz w postaci kawałka zalaminowanego papierka, którego brak jak powszechnie wiadomo uniemożliwia poruszanie się debilowi samochodem po drogach. :-P

Słyszałem o człowieku, który 20-kilka lat podróżował bez prawa jazdy. Nigdy go zresztą nie posiadał.

extant - 2014-11-03, 14:20

Wodice napisał/a:
extant napisał/a:
Wodice napisał/a:
... Im większe będą mandaty, dotkliwe kary, więcej zabieranych praw jazdy tym mniej będzie debili na drogach...

Tyle, że tak to niestety nie działa. :-/ Nie słyszałeś o tym jak wielu "debili na drogach" powoduje wypadki, nawet śmiertelne (i to nie po raz pierwszy śmiertlene) wypadki, jeżdżąc po raz kolejny "po pijaku", bez prawa jazdy, z wyrokami sądów,... :-(

Jak z wyrokami to powinien chyba siedzieć? Jak kolejny raz, recydywa bez prawa jazdy tym bardziej chyba? Im bardziej dotkliwa kara tym mniejsza pokusa dla zabójców. Niech odrabia winę w zakładzie karnym, przy jakiejś pożytecznej pracy. Niech doceni.
Pozdr.

Tyle, że tak to w naszym kraju niestety nie działa :-(

Wodice - 2014-11-03, 14:25

Dzień dobry
A powinno? Czas najwyższy chyba? To najprostsze i można zrobić.
Pozdr.

Sławek - 2014-11-03, 14:48

Cytat:
Przykład, proszę bardzo: Norwegia. Mandaty tak wysokie że aż dech zapiera. Nie wielu już się decyduje na rajdy, łamanie prawa. Efekty bez sztucznego szumu.


Popatrz tylko jakie jest zaludnienie Norwegii. jak ja jeździłem po ich drogach to przeważnie jechałem po drogach pustych. Większy ruch uliczny koncentruje się w miastach. Poza miastem ruch maleje. Po drugie zgadzam się co kraj to obyczaj. Pijani kierowcy , kierowcy typu Kubica 8 to jedno a stan naszych dróg to drugie. Więcej bezpiecznych dróg to mniej wypadków, co oczywiście nie uchroni ludzi przed wariatami w mieście typu gościu w Kamieniu Pomorskim. Co do surowości karb to nie są chyba takie straszne skoro w weekend świąteczny zatrzymano przeszło 500 nietrzeźwych kierowców i to po mimo apeli i akcji znicz jak co roku zresztą. Czyli kierowcy wiedzieli ,że w tym czasie będą wzmożone kontrole i co i tych 500 olało sprawę.. Nie mniej wolę jak pijany kierowca zatrzyma się w rowie niż na drzewie, bo bardzo często wiezie w samochodzie rodzinę w tym dzieci.

Sławek

Wodice - 2014-11-03, 15:16

Dzień dobry
Jak pijanemu kierowcy zabrali by pojazd, nałożyli karę w równowartości 20-40 pensji) sprawa była by prosta. Nikt by mu nie pożyczył auta. Dotkliwe niestety muszą być. A co jest teraz, co to za kary? Dostaje wyrok za jazdę po pijaku i w pudle nie siedzi? O co chodzi? Dlaczego więźniowie nie pracują? O co chodzi? Nie trudno się domyśleć To wyborcy z prawami obywatelskimi. Często wyborcy lewusów podobnych do siebie. Czy nie można np.dzisiaj zakończyć tej farsy i zacząć naprawdę ścigać bandytów na drogach, egzekwować? To proste. Każdy na własny rachunek, równo i uczciwie. Proste, bez kombinowania.
Pozdr.

Wodice - 2014-11-03, 15:26

Wolę żeby do tego samochodu nie miał ochoty wsiąść nawet po jednym piwku. Rodzina, znajomi zabierali by mu kluczyki. Wiedzieli by czym to dodatkowo grozi. Nie było by takich delikwentów na drogach nie było by takiego problemu. Powiedzenie, że wódeczka drzwi otwiera straciło na aktualności. Ci drogowi bandyci powinni się panicznie bać kary i więzienia. Czyli musi być niesamowicie dotkliwa. Norwegia to tylko przykład. W Austrii jest podobnie.
Pozdr.

extant - 2014-11-03, 15:51

Tak, tak, oczywiście... ja też jestem za tym żeby był pokój na świecie, żeby nie było głodu i żeby wszyscy się miłowali. ;-) :mrgreen:



ps:... no może z tym powszechnym miłowaniem się to faktycznie lekko już przesadziłem. ;-) :-P

Wodice - 2014-11-03, 16:01

Dzień dobry
Móc to chcieć i na odwrót :-P
Pozdr.

extant - 2014-11-03, 16:11

Wodice napisał/a:
... Móc to chcieć i na odwrót :-P ...

Jasne... a walizka sama po peronie skacze ;-) :mrgreen: :-P

mazury.info.pl - 2014-11-03, 17:26

Wodice napisał/a:

Jak pijanemu kierowcy zabrali by pojazd, nałożyli karę w równowartości 20-40 pensji) sprawa była by prosta. Nikt by mu nie pożyczył auta.


Wiesz gdzie jest najniższa przestępczość na świecie? W Singapurze. Tam pijanych kierowców karze się karą chłosty trzcinową rózgą na goły tyłek. Proste, szybkie, zdrowe dla społeczeństwa i samego skazanego (skazany może nadal utrzymywać rodzinę... pracując na stojąco, bo na dupie przez kilka miesięcy usiąść nie jest w stanie ze względu na pociętą skórę). Zabieranie własności lub kara finansowa to barbarzyństwo służące urzędnikom, nie społeczeństwu. :-P

Andrzej Kowalski - 2014-11-03, 18:53

Zgadzam się ze Sławkiem , że drzewa nasadzano przy drogach kiedy większość ruchu na tych drogach odbywała się furmankami . W obecnych realiach jest to niebezpieczny zabytek . Znam w mojej okolicy odcinki dróg krajowych gdzie drzewa w bezpośredniej bliskości drogi wycięto przy okazji budowy utwardzonych poboczy i zaczęto nasadzanie krzewów i drzew w większej odległości od jezdni (droga Lublin - Puławy np. ) , nie popsuło to krajobrazu a jest bezpieczniej . Drzewa dalej od jezdni - mniej wypadków , zwłaszcza że nie zawsze ulegający wypadkowi przyczynił się do jego zaistnienia .
MirekMors - 2014-11-03, 19:08

Coś dla fundamentalistów=obrońców drzew przy drogach:
najmita - 2014-11-03, 19:19

mazury.info.pl napisał/a:


1. Większość osób jadących tranzytem korzysta z nawigacji. Nawigacja kieruje użytkownika drogami krajowymi.




Kiedyś, czekaliśmy na załogę, która miała do nas dojechać na jacht z samej stolicy.

Dzwoni telefon i załogant pyta gdzie jesteśmy i gdzie jest ten port bo oni są już w Bogaczewie ...

Po dość długiej chwili rozmowy okazało się, że owszem, są w Bogaczewie ale tym na Pomorzu, a my czekaliśmy w tym koło Giżycka. :lol:

Taki OT na temat jazdy z GPSem. (dla jasności: byli poinformowani, że Bogaczewo na Mazurach)

najmita - 2014-11-03, 19:21

MirekMors napisał/a:
Coś dla fundamentalistów=obrońców drzew przy drogach:



Ale jest wyraźny znak Zakaz skrętu w lewo. :-P

najmita - 2014-11-03, 23:02

MirekMors napisał/a:
Coś dla fundamentalistów=obrońców drzew przy drogach:


Ale przecież drzewo na załączonym obrazku wcale nie rośnie przy drodze :lol:

juzekp - 2014-11-04, 01:00

A w niemczech już dawano temu wycięli wszystkie drzewa przydrożne . Ale od czasu napływu "gosci" ze wschodu , Azji , i Bóg wie skąd jeszcze budują tory przeszkód na drogach : na środku jezdni wbijają potężne słupy metalowe (oczywiście oznakowane) takie że jak nie wyrobisz to się owiniesz dookoła niego , albo ostre slalomy na wjazdach do miejscowości , lub ciasne ruchy okrężne z wysoko usypaną górą z gęstymi krzakami na środku albo progi jak nie zachowasz podanej szybkości to zostawisz podwozie na jezdni itp. Brutalne to , ale cholernie skuteczne ! ! ! . I nie słyszałem jeszcze o jakimś wypadku na tych przeszkodach , bo ignorować je to naprawdę STRACH .
Moze to w Polsce wprowadzić coś takiego - może to poskromiłoby kozacką fantazję polskich kierowców .

zenek - 2014-11-04, 07:56

Po raz kolejny utworzyłem temat dla użytkownika logistyka i tam znalazła się część jego "kwiecistych" postów: http://forum.mazury.info....p=184573#184573
instant - 2014-11-04, 11:21

juzekp napisał/a:
A w Niemczech już dawano temu wycięli wszystkie drzewa przydrożne...


...i dlatego tak licznie odwiedzają historyczne Ostpreußen, aby móc podziwiać zachowane jeszcze piękno mazurskich jezior, lasów i dróg... ;-)



(blaaa, blaaa, blaaa :-P )


juzekp napisał/a:

...na środku jezdni wbijają potężne słupy metalowe (oczywiście oznakowane) takie że jak nie wyrobisz to się owiniesz dookoła niego...


:shock: :shock: :shock:

Teutońska subtelność :evil:

extant - 2014-11-04, 12:09

instant napisał/a:
... i dlatego tak licznie odwiedzają historyczne Ostpreußen...

Oj, nie tylko dlatego, nie tylko. ;-) :mrgreen: :-P

Tomek J - 2014-11-05, 08:40

Sławek napisał/a:
kierowcy typu Kubica 8

Epitet zupełnie niestosowny. Kubica szarżuje tylko w rajdach, nie w normalnym ruchu drogowym. Może Zientarskiego miałeś na myśli.
Cytat:
Nie mniej wolę jak pijany kierowca zatrzyma się w rowie niż na drzewie, bo bardzo często wiezie w samochodzie rodzinę w tym dzieci.

Jakoś dziwnie mi nie żal takiej "rodzinki" która toleruje zdegenerowanego ochlapusa za kółkiem zamiast doprowadzić do przymusowego umieszczenia go na odwyku :evil:

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2014-11-05, 08:46

najmita napisał/a:
Po dość długiej chwili rozmowy okazało się, że owszem, są w Bogaczewie ale tym na Pomorzu, a my czekaliśmy w tym koło Giżycka. :lol:

Taki OT na temat jazdy z GPSem. (dla jasności: byli poinformowani, że Bogaczewo na Mazurach)

Niechybnie trafili do Bogaczewa w którym znajduje się stacja węzłowa na linii kolejowej Elbląg-Olsztyn, mniej więcej w połowie drogi między Elblągiem a Pasłękiem. W województwie warmińsko-mazurskim jak najbardziej, więc o co biega? :mrgreen:

Tomek Janiszewski

najmita - 2014-11-05, 08:52

Tomek J napisał/a:
... W województwie warmińsko-mazurskim jak najbardziej, więc o co biega? :mrgreen:

Tomek Janiszewski



Rzeczywiście :oops:

Chyba jeszcze nie przyzwyczaiłem się do faktu, że "Mazury" sięgają do morza... :-D

pough - 2014-11-05, 08:58

Tomek J napisał/a:
Sławek napisał/a:
kierowcy typu Kubica 8

Epitet zupełnie niestosowny. Kubica szarżuje tylko w rajdach, nie w normalnym ruchu drogowym. Może Zientarskiego miałeś na myśli.
Cytat:
Nie mniej wolę jak pijany kierowca zatrzyma się w rowie niż na drzewie, bo bardzo często wiezie w samochodzie rodzinę w tym dzieci.

Jakoś dziwnie mi nie żal takiej "rodzinki" która toleruje zdegenerowanego ochlapusa za kółkiem zamiast doprowadzić do przymusowego umieszczenia go na odwyku :evil:

Tomek Janiszewski

Niczemu winnego dziecka, które ubezwłasnowolnione decyzją swoich opiekunów siada do samochodu, również? :evil:

Tomek J - 2014-11-05, 09:23

pough napisał/a:
Niczemu winnego dziecka, które ubezwłasnowolnione decyzją swoich opiekunów siada do samochodu, również? :evil:

Trudno. Trzeba liczyć na to że ochlapus zdąży wyeliminować się skutecznie i po wsze czasy - zanim zdąży zabrać z sobą dziecko. No i że swoich zdegenerowanych genów nie przekazał. A jak drzew nie będzie - to po wizycie u blacharza wróci za kierę, nawet i bez prawa jazdy po czym rozwali nie tylko siebie ale i innego niewinnego kierowcę na którego samochód wpadnie zamiast na drzewo. Odnoszę wrażenie że wypadki jakimi się tu epatuje, próbując uzasadnić wycinanie wszelkich przydrożnych drzew (rozbił się na drzewie ktoś kto próbował uciec na zadrzewione pobocze przed szarżującym z przeciwka drogowym bandytą) stanowią zupełny margines na tle bardziej typowych: szóstka nabuzowanych drechów w owiniętej wokół drzewa lub latarni beemie po wsiowym tunningu wracających z dyskoteki o piątej nad ranem. Więc może lepiej ułatwiać samoeliminację tego rodzaju zwyrodnialcom?

Tomek Janiszewski

najmita - 2014-11-05, 09:42

Tomek J napisał/a:

Jakoś dziwnie mi nie żal takiej "rodzinki" która toleruje zdegenerowanego ochlapusa za kółkiem zamiast doprowadzić do przymusowego umieszczenia go na odwyku :evil:

Tomek Janiszewski


Tomku, nie wszyscy pijani kierowcy to ochlapusy. Bardzo często są to ci, którzy wypili "okazyjnie", a wrócić do domu "trzeba".

Natomiast z całą pewnością są to ludzie nieodpowiedzialni, również te osoby, które godzą się na kierowcę "pod wpływem". :-(


OT. Wrócę do tego Bogaczewa. Jednak Mazury to Mazury, a Żuławy nawet jeśli znajdują się w woj. W-M, to jednak Żuławy ...



pzdr, Andrzej

Piotr Lewandowski - 2014-11-05, 10:13

najmita napisał/a:
OT. Wrócę do tego Bogaczewa. Jednak Mazury to Mazury, a Żuławy nawet jeśli znajdują się w woj. W-M, to jednak Żuławy ...
Dla odmiany ja wychowywałem się w pobliżu właśnie owego żuławskiego Bogaczewa i byłem zaskoczony, że na Mazurach mają jakieś drugie....
mazury.info.pl - 2014-11-05, 10:17

Tomek J napisał/a:
Sławek napisał/a:
kierowcy typu Kubica 8

Epitet zupełnie niestosowny. Kubica szarżuje tylko w rajdach, nie w normalnym ruchu drogowym. Może Zientarskiego miałeś na myśli.
Cytat:
Nie mniej wolę jak pijany kierowca zatrzyma się w rowie niż na drzewie, bo bardzo często wiezie w samochodzie rodzinę w tym dzieci.

Jakoś dziwnie mi nie żal takiej "rodzinki" która toleruje zdegenerowanego ochlapusa za kółkiem zamiast doprowadzić do przymusowego umieszczenia go na odwyku :evil:

Tomek Janiszewski


Też się dziwię, bo małe dzieci mają najwięcej do "tolerowania".

najmita - 2014-11-05, 10:20

Piotr Lewandowski napisał/a:
Dla odmiany ja wychowywałem się w pobliżu właśnie owego żuławskiego Bogaczewa i byłem zaskoczony, że na Mazurach mają jakieś drugie....



I to nie jest dziwne. Każdy, kto do 3-Miasta dojeżdża trasą E7, zna Bogaczewo żuławskie, natomiast to mazurskie znają tylko zainteresowani...

Tomek J - 2014-11-05, 10:24

najmita napisał/a:
Tomku, nie wszyscy pijani kierowcy to ochlapusy. Bardzo często są to ci, którzy wypili "okazyjnie", a wrócić do domu "trzeba"

Trzeba zatem było być przewidującym, i na spotkanie na którym może trafić się okazja udać się pociągiem. No ale to przecież obciach aby człowiek majętny i kulturalny jechał ze śmierdzącym plebsem; i takie argumenty na tym forum padały.
Cytat:
Natomiast z całą pewnością są to ludzie nieodpowiedzialni, również te osoby, które godzą się na kierowcę "pod wpływem". :-(

Nieodpowiedzialnym to można by nazwać kogoś kto po wypiciu siada za kółkiem z mocnym postanawieniem że skoro wypił to będzie się turlał 20km/h aby gdyby nawet doszło do wypadku z wjechaniem na drzewo włącznie - to jego skutki nie były aż tak tragiczne. Ale nie, szczególnie pod wpływem jedzie się u nas mając w nosie wszelkie przepisy, bo przecież "trudno oczekiwać aby kierowcy jeździli 50km/h po drogach tranzytowych", jak tu ktoś kiedyś argumentował. To są zbrodniarze, nie ludzie nieodpowiedzialni.
Cytat:

OT. Wrócę do tego Bogaczewa. Jednak Mazury to Mazury, a Żuławy nawet jeśli znajdują się w woj. W-M, to jednak Żuławy ...

Nawigacja GPS w takie subtelności nie wnika. Liczy się województwo, nie jakieś tam Żuławy :-D

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2014-11-05, 10:27

mazury.info.pl napisał/a:
Też się dziwię, bo małe dzieci mają najwięcej do "tolerowania".

Małe dzieci to się aż palą do jazdy autem, i to bez względu na okoliczności, skoro od małego, jak tylko nauczyli się siadać - sadzało się je z wielką pompą na przednim fotelu rodzinnej serenki, w późniejszych zaś latach malucha czy wreszcie matiza, aby ku radości swojej i całej rodziny zrobiło - Truuuu-tuuuuu! :-P

Tomek Janiszewski

pough - 2014-11-05, 10:48

Tomek J napisał/a:
pough napisał/a:
Niczemu winnego dziecka, które ubezwłasnowolnione decyzją swoich opiekunów siada do samochodu, również? :evil:

Trudno. Trzeba liczyć na to że ochlapus zdąży wyeliminować się skutecznie i po wsze czasy - zanim zdąży zabrać z sobą dziecko. No i że swoich zdegenerowanych genów nie przekazał. A jak drzew nie będzie - to po wizycie u blacharza wróci za kierę, nawet i bez prawa jazdy po czym rozwali nie tylko siebie ale i innego niewinnego kierowcę na którego samochód wpadnie zamiast na drzewo. Odnoszę wrażenie że wypadki jakimi się tu epatuje, próbując uzasadnić wycinanie wszelkich przydrożnych drzew (rozbił się na drzewie ktoś kto próbował uciec na zadrzewione pobocze przed szarżującym z przeciwka drogowym bandytą) stanowią zupełny margines na tle bardziej typowych: szóstka nabuzowanych drechów w owiniętej wokół drzewa lub latarni beemie po wsiowym tunningu wracających z dyskoteki o piątej nad ranem. Więc może lepiej ułatwiać samoeliminację tego rodzaju zwyrodnialcom?

Tomek Janiszewski

Gratuluję postawy... :shock: :evil:

najmita - 2014-11-05, 10:50

Tomek J napisał/a:
najmita napisał/a:
Tomku, nie wszyscy pijani kierowcy to ochlapusy. Bardzo często są to ci, którzy wypili "okazyjnie", a wrócić do domu "trzeba"


To są zbrodniarze, nie ludzie nieodpowiedzialni.


Tomek Janiszewski



Odnosiłem się głównie do słówka ochlapusy. IMO, ochlapusy nie posiadają auta, ponieważ większość pieniążków wypili.

Przecież, są kraje, w których dopuszcza się "posiadanie" w organizmie ileś tam promilli więcej niż u nas i nie nazywamy ich tym mianem.

Nazywanie tych ludzi zbrodniarzami, to trochę "za wcześnie". Zbrodniarzami staną się doprowadzając do tragedii, a do tego momentu są to ludzie nieodpowiedzialni, głupi, bez wyobraźni. Tutaj, pomijam grupę młodych ludzi wracających beemką z dyskoteki, często w 6-7 osób w jednym aucie.

Tomek J - 2014-11-05, 10:52

Kilkanaście lat temu zginęłó troje moich krewnych - skasowanych w jednym samochodzie właśnie przez takich dyskotekowych drechów. Widać jakiś dziwny jestem, skoro nie potrafię wykrzesać z siebie choćby krzty nienawiści wobec przydrożnych drzew w okolicach Płocka, lecz jedynie do tamtych morderców...

Tomek Janiszewski

extant - 2014-11-05, 11:06

Tomek J napisał/a:
... Widać jakiś dziwny jestem, skoro nie potrafię wykrzesać z siebie choćby kszty nienawiści wobec przydrożnych drzew w okolicach Płocka...

O czym Ty piszesz Tomek - tu nie ma żadnej i niczyjej nienawiści do drzew !!! :shock: :evil: Jeżeli padają w tym temacie jakiekolwiek propozycje usuwania drzew rosnących przy drogach to jedynie w takich przypadkach kiedy jest to absolutnie konieczne i bezwzględnie uzasadnione. !!!

Tomek J - 2014-11-05, 11:18

najmita napisał/a:
ochlapusy nie posiadają auta, ponieważ większość pieniążków wypili.

Przecież zawsze można wziąć auto w lizing względnie kupić je za kredycik we frankach. Niechaj rodzina gdzieś na ścianie wschodniej łojcowiznę sprzeda, gdy przyjdzie do spłaty. Mylisz się zyjąc w złudnym mniemaniu że tzw. biznesmeni to wyłącznie luzie na poziomie, wśród których nie ma ochlapusów.
Cytat:
Przecież, są kraje, w których dopuszcza się "posiadanie" w organizmie ileś tam promilli więcej niż u nas i nie nazywamy ich tym mianem.

Ażebyś wiedział że autor przedstawionej wcześniej złotej myśli, że skoro droga jest tranzytowa (a co dopiero krajowa) to można mieć w doopie przepisy i śmigać ile fabryka dała, skoro MI się śpieszy - szermuje zarazem argumentem że w GB można prowadzić samochód mając 0,8 promila i jakoby nic się nie dzieje. Może tam właśnie po drinku jeździ się 20km/h co u nas byłoby w ogóle nie do pomyślenia, no bo jak się wlec z prędkością jeżeli nie furmanki no to przynajmniej roweru skoro się jedzie SAMOCHODEM? :oops:
Cytat:
Nazywanie [/b]tych ludzi zbrodniarzami, to trochę "za wcześnie". Zbrodniarzami staną się doprowadzając do tragedii, a do tego momentu są to ludzie nieodpowiedzialni, głupi, bez wyobraźni.

Trzeba ich tak nazwać (i ukarać jak za usiłowanie popełnienia zbrodni!) [b]zanim
ktoś niewinny przez nich zginie.
Cytat:
Tutaj, pomijam grupę młodych ludzi wracających beemką z dyskoteki, często w 6-7 osób w jednym aucie

Każdej nocy takich drechów dałoby się gdzieś w kraju znaleźć. I większość z nich dociera do domu psim swędem bez wypadku. Więc dlaczego, rozumując Twoim tokiem należy ich pomijać, w sensie traktować surowiej niż innych pijanych użytkowników dróg? Przecież jeszcze nikogo nie zabili!

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2014-11-05, 11:25

extant napisał/a:
O czym Ty piszesz Tomek - tu nie ma żadnej i niczyjej nienawiści do drzew !!! :shock: :evil: Jeżeli padają w tym temacie jakiekolwiek propozycje usuwania drzew rosnących przy drogach to jedynie w takich przypadkach kiedy jest to absolutnie konieczne i bezwzględnie uzasadnione. !!!

To ja się już pogubiłem. :oops: Jedni piszą że należy wycinać drzewa które tak się rozrosły że w końcu weszły w skrajnię, względnie wypróchniałe i uschłe z wyjątkiem paru zielonych odrostów stanowiących jedyną oznakę że to drzewo jeszcze żyje, inni zaś chcieliby mieć pobocza czyste aż po horyzont, po to aby można było w razie czego ratować się ucieczką na pobocze przed szarżującym z przeciwka durniem. Może dlatego że sami niejednokrotnie tak jeżdżą, usprawiedliwiając siebie że skoro nie ma w kraju dosyć autostrad po których można by przepisowo śmigać 140km/h - to trzeba nadrabiać stracony czas dociskając na pozostałych drogach do grubo ponad setki skoro tylko to w danej chwili możliwe?

Tomek Janiszewski

extant - 2014-11-05, 11:35

Tomek J napisał/a:
... inni zaś chcieliby mieć pobocza czyste aż po horyzont, po to aby można było w razie czego ratować się ucieczką na pobocze przed szarżującym z przeciwka durniem...

Tomku, podaj choć jeden przykład konkretnej wypowiedzi w tym temacie, w której jej autor stwierdził, że chce wycinania drzewa przy drogach tak, aż będzie "mieć pobocze czyste po horyzont".

najmita - 2014-11-05, 11:49

Tomku,

Nikogo nie biorę w obronę!

Proszę tylko o złagodzenie siły wypowiedzi... no i większe zróżnicowanie kierowców "po spożyciu".

Młodych ludzi wracających z dyskoteki "pominąłem", ponieważ zasługują oni na oddzielny osąd, z wcale nie mniejszym wyrokiem.

IMO, drzewa nie stwarzają zagrożenia, one jedynie wpływają na skutki zaistniałego wypadku.


pzdr, Andrzej

Tomek J - 2014-11-05, 12:00

extant napisał/a:
Tomku, podaj choć jeden przykład konkretnej wypowiedzi w tym temacie, w której jej autor stwierdził, że chce wycinania drzewa przy drogach tak, aż będzie "mieć pobocze czyste po horyzont".
Przecież cały czas jest mowa o tym iż drzewa przy drogach "były dobre w czasach bryczek i furmanek, aby cień koniom dawać". a dziś są "przeżytkiem". Spór nie toczy się wokół drzewa rosnącego na samej granicy asfaltowej jezdni i pobocza które wycięto chociaż takie dorodne i piękne było.

Tomek Janiszewski

extant - 2014-11-05, 12:06

Tomek J napisał/a:
Przecież cały czas jest mowa o tym iż drzewa przy drogach "były dobre w czasach bryczek i furmanek, aby cień koniom dawać". a dziś są "przeżytkiem"...

Niestety Tomku, jak zwykle kiedy skupiasz się jedynie na pisaniu, a nie na czytaniu... bardzo się mylisz. ;-) :-P

najmita - 2014-11-05, 12:10

extant napisał/a:
Tomek J napisał/a:
Przecież cały czas jest mowa o tym iż drzewa przy drogach "były dobre w czasach bryczek i furmanek, aby cień koniom dawać". a dziś są "przeżytkiem"...

Niestety Tomku, jak zwykle kiedy skupiasz się jedynie na pisaniu, a nie na czytaniu... bardzo się mylisz. ;-) :-P


Oczywiście, przecież chodziło o cień dla dziedziców i jaśnie panów, nikt nie martwił się o konie, no może poza Marylą ... (tylko koni żal...) :lol:

Tomek J - 2014-11-05, 12:12

najmita napisał/a:
Proszę tylko o złagodzenie siły wypowiedzi... no i większe zróżnicowanie kierowców "po spożyciu".

Rzecz jednak w tym że po spożyciu szczególnie trudno jest owym kierowcom zróżnicować styl jazdy, właśnie biorąc pod uwagę że się jest po spożyciu. Dlatego też trzeba karać z całą surowością i tych co dopiero wsiedli po spożyciu do auta i toczą się nieśpiesznie po osiedlowej ulicy, bynajmniej nie paląc gum, jak i tych co się wydostali już na tranzytową drogę i zdążyli rozbujać do 100km/h i dużo więcej. W tym ostatnim wypadku - karać surowo wszystkich, także i tych nie po spożyciu.
Cytat:
Młodych ludzi wracających z dyskoteki "pominąłem", ponieważ zasługują oni na oddzielny osąd, z wcale nie mniejszym wyrokiem.

Zrozumiałem co masz na myśli mówiąc że ich 'pominałeś". Z tym tylko że ja nie uważam aby stateczny ojciec rodziny powożący po pijaku powinien być łaskawiej traktowany od bandy drechów. Tym bardziej że drechy wsiedli do fury prowadzonej przez pijaka świadomie i dobrowolnie, dzieci zaś postrzegają samochód li tylko jako najatrakcyjniejszą rzecz jaką w swoim krótkim życiu dotąd spotkali, a nie jak potencjalne źródło śmiertelnego niebezpieczeństwa, zwłaszcza gdy ich ukochany tato jest pijany.
Cytat:
IMO, drzewa nie stwarzają zagrożenia, one jedynie wpływają na skutki zaistniałego wypadku.

Drzewa i owszem, a szybkość jazdy także. Przed laty na łamach "Młodego Technika" analizowano przyczyny i rodzaje poślizgów, a konkluzja była taka:
Cytat:
Nie zawsze poślizg bywa spowodowany nadmierną prędkością, ale prawie zawsze prędkość warunkuje skutki wypadku, gdy już do niego dojdzie.


Tomek Janiszewski

pough - 2014-11-05, 12:27

Wiecie kiedyś miałem takie zdarzenie jak byłem na nartach w Alpach. Siedziałem w bardzo chodliwej knajpie na sutym obiedzie po nartach. Do obiadu mieliśmy sporą karafkę wina, a niektórzy pili piwo.
Tak jedliśmy i piliśmy na oczach miejscowych umundurowanych policjantów, którzy również byli w knajpie (nie wiem czy z racji pełnienia obowiązków czy na posiłku).

Gdy zdecydowaliśmy się na powrót do miejsca zakwaterowania policjanci wyszli razem z nami. Widzieli, że wsiadam za kierownicę po wypiciu kilku dużych kufli piwa do sutego obiadu w przeciągu dość długiego czasu.
My ruszyliśmy, policjanci za nami. Przez jakieś 5 km jechali za nami, ale widocznie stwierdzili, że szanuję ich obyczaje na drodze, fantazja mnie nie ponosi i nie jestem zagrożeniem, więc zawrócili nie zatrzymując mnie.

To było w Austrii w pierwszych latach tego wieku.

Myślę, że dla nich równie ważne jak bezpieczeństwo na drodze było to, że miejscowi restauratorzy mają gości, którzy dobrze wiedzą ile mogą wypić, by fantazja nie poniosła i szanują miejscowe obyczaje.

Jestem pewien, że gdybym dla tych policjantów wyglądał nieodpowiedzialnie i chociaż najmniejsze podejrzenie by mieli, że nie powinienem prowadzić auta, nie pozwoliliby usiąść za kierownicę.

Za to ich cenię, że potrafią zdroworozsądkowo znaleźć się pośród obowiązującego prawa jednocześnie zapewniając należyte bezpieczeństwo nie tylko na drodze.

Tam mimo, że widziałem innych późniejszych kierowców również pijących w tej czy innych knajpach czułem się bezpiecznie. Czułem, że policja dobrze wie kto może, a kto nie powinien usiąść za kierownicę. Czułem, że policja dba o bezpieczeństwo nie ingerując bez powodu w życie miejscowych i ich gości.

najmita - 2014-11-05, 12:33

A, skoro jesteśmy "Przy Barze", to zauważę, że jazda na kacu bywa nieraz o wiele niebezpieczniejsza od jazdy bezpośrednio po spożyciu...

I wcale nie mówię tego z własnego doświadczenia... ;-)

zenek - 2014-11-05, 12:51

najmita napisał/a:
A, skoro jesteśmy "Przy Barze", to zauważę, że jazda na kacu bywa nieraz o wiele niebezpieczniejsza od jazdy bezpośrednio po spożyciu...

I wcale nie mówię tego z własnego doświadczenia... ;-)
Ale takich właśnie kierowców jest najwięcej zatrzymywanych. To ci na kacu stanowią 80% wszystkich złapanych pod wpływem za kierownicą:
Cytat:
80% nietrzeźwych polskich kierowców jeździ na kacu

Policyjne statystyki są bezlitosne - 78% spośród zatrzymanych nietrzeźwych kierowców to osoby będące na kacu
A prowadzenie na kacu to po prostu jazda pod wpływem alkoholu. Z najnowszych badań TNS OBOP dla KRBRD wynika, że polskim kierowcom i ich pasażerom brakuje wiedzy na temat działania alkoholu na organizm. Prowadzenie pojazdów dzień po imprezie dla wielu polskich kierowców nie stanowi problemu. W powszechnej opinii pokutują mity, że nawet po hucznej zabawie, gdy następnego dnia rano weźmie się prysznic, wypije mocną kawę, zje pożywne śniadanie oraz nie ma się bólu głowy, można bezpiecznie prowadzić auto.
Efekt? Aż 78% spośród kierujących po alkoholu to osoby będące na kacu
Źródło
No i teraz pojawia się jeszcze kolejna kwestia. Taki wczorajszy kierowca ma już raczej objawy toksykologiczne wynikłe z zatrucia alkoholem: odczucia bólowe, zmęczenie, "ciężkość" głowy, otępienie, rozkojarzenie, arytmia itd. Te objawy niewiele różnią się od kogoś kto jest chory, przemęczony zbyt długą jazdą czy praca fizyczną, wsiadł za kierownicę po kłótni czy jakiejś burzliwej wielogodzinnej naradzie itd...
Kto wie czy gdybyśmy wprowadzili w Polsce angielski próg zawartości alkoholu we krwi nie okazałoby się, że nie odbiegamy pod względem pijanych kierowców od innych państw.

Tomek J - 2014-11-05, 13:25

pough napisał/a:
Gdy zdecydowaliśmy się na powrót do miejsca zakwaterowania policjanci wyszli razem z nami. Widzieli, że wsiadam za kierownicę po wypiciu kilku dużych kufli piwa do sutego obiadu w przeciągu dość długiego czasu.
My ruszyliśmy, policjanci za nami. Przez jakieś 5 km jechali za nami, ale widocznie stwierdzili, że szanuję ich obyczaje na drodze, fantazja mnie nie ponosi i nie jestem zagrożeniem, więc zawrócili nie zatrzymując mnie

Niechybnie bogaty, socjalny kraj ta Austria, skoro mogą sobie pozwolić na funkcjonowanie takich aniołów stróżów co to zamiast w te pędy zhaltować klienta knajpy siadającego za kółko poświęcą wiele minut służbowego czasu (i trochę paliwa!) aby wybadać czy ich podopieczny stwarza na drodze zagrożenie czy też nie. Chciałoby się mieć takich i u nas. Ale... czy aby nie podniosłoby się zaraz gromkie ajwaj że takie traktowanie obywatela, te krawężniki snujące się jak cień za kimś kto sobie tylko lubiał wypić to permanentna inwigilacja rodem z IV RP? Jeszcze te wstrętne fotoradary pilnujące aby na prostym jak strzelił odcinku pustej drogi ktoś się przypadkiem nie rozpędził do 230km/h (jakim prawem ktoś chce mu tego zabronić skoro JEGO było stać na dobry samochód? :evil: ) czy też kamery ukryte w szpaczych budkach a mające pilnować porządku w lesie aby ktoś śmieci nie podrzucał :-P

Tomek Janiszewski

węzełek - 2014-11-05, 18:35

najmita napisał/a:
extant napisał/a:
Tomek J napisał/a:
Przecież cały czas jest mowa o tym iż drzewa przy drogach "były dobre w czasach bryczek i furmanek, aby cień koniom dawać". a dziś są "przeżytkiem"...

Niestety Tomku, jak zwykle kiedy skupiasz się jedynie na pisaniu, a nie na czytaniu... bardzo się mylisz. ;-) :-P


Oczywiście, przecież chodziło o cień dla dziedziców i jaśnie panów, nikt nie martwił się o konie, no może poza Marylą ... (tylko koni żal...) :lol:


Masz znowu błędne dane,.... koń zawsze był towarem luksusowym i drogim, od niego często zależało życie człowieka. I nie mówię tu tylko o koniach np polskiej husarii, które potrafiły kosztować, tyle, co równowartość kilku wsi, ale też o takich co ciągnęły ,,pańskie" powozy, jak i również, lekarzy, akuszerek, itp Wbrew temu co się tu pisze, to o konie się dbało.

najmita - 2014-11-05, 19:00

węzełek napisał/a:

Masz znowu błędne dane,.... koń zawsze był towarem luksusowym i drogim, ....


~~~~~~~

Świerszcz napisał/a:
str.8,

Kiedyś obsadzano drogi drzewami, aby dziedzic jadąc bryczką, miał cień... (Inna sprawa że nie były to raczej topole, bo to chwast i do tego łamliwy, tylko jakieś szlachetne drzewa)


Aniu, ja tylko odwołałem się do tego wpisu ...

A swoją drogą, na koniach też trochę się znam ... grałem na Wyścigach :-D

węzełek - 2014-11-05, 19:05

najmita napisał/a:


A swoją drogą, na koniach też trochę się znam ... grałem na Wyścigach :-D


Nie wątpię :mrgreen: ;-)

Colonel - 2014-11-06, 08:25

A nie zajechali do Bogaczewa (niem.:Güldenboden) niedaleko jeziora Narie w powiecie ostródzkim, województwo mazursko-pomorskie??
najmita - 2014-11-06, 09:06

Colonel napisał/a:
A nie zajechali do Bogaczewa (niem.:Güldenboden) niedaleko jeziora Narie w powiecie ostródzkim, województwo mazursko-pomorskie??


Nie, nie do tego miejsca.

A o tym Bogaczewie nie słyszałem ...

Tamte Bogaczewo na Żuławach jest znane z powodu trasy E7, którą sporo osób przedostaje się do 3-Miasta. ;-)

mazury.info.pl - 2014-11-06, 09:22

Tamte Bogaczewo jest stosunkowo często odwiedzane przez wynajmujących domki letniskowe w naszym Bogaczewie. :mrgreen: :lol: Niektóre samochodowe nawigacje są bezlitosne :lol:
Piotr Lewandowski - 2014-11-06, 09:35

mazury.info.pl napisał/a:
Niektóre samochodowe nawigacje są bezlitosne :lol:
Jak każde urządzenie używane bez głowy. Automapa podaje powiat, w którym leży dana miejscowość. Ale i tak trzeba się naklikać żeby znaleźć właściwe np. Zalesie
najmita - 2014-11-07, 10:11
Temat postu: wypadek na autostradzie A4
Wypadek na A4...

Cytat:

Do wypadku doszło na 369 kilometrze trasy Katowice-Kraków, przy węźle komunikacyjnym "Balin" (zjazd na Oświęcim). Jak powiedział asp. Janusz Kapusta z policji w Krakowie, karambol miał miejsce pod jednym z wiaduktów.



Zlikwidować wiadukty???

Tomek J - 2014-11-07, 11:55
Temat postu: Re: wypadek na autostradzie A4
najmita napisał/a:
Wypadek na A4...

Cytat:

Do wypadku doszło na 369 kilometrze trasy Katowice-Kraków, przy węźle komunikacyjnym "Balin" (zjazd na Oświęcim). Jak powiedział asp. Janusz Kapusta z policji w Krakowie, karambol miał miejsce pod jednym z wiaduktów.



Zlikwidować wiadukty???

Trafiony - zatopiony! :lol: :mrgreen: :-P

Tomek Janiszewski

RZ - 2014-11-07, 12:49

Aby uniknąć tych przykrych zdarzeń na drogach ,zlikwidować drogi , :oops: :oops: :-P problem sam zniknie :!:
extant - 2014-11-07, 13:13

RZ napisał/a:
Aby uniknąć tych przykrych zdarzeń na drogach ,zlikwidować drogi , :oops: :oops: :-P problem sam zniknie :!:

Eeeee... no nie bądźmy AŻ tak radykalni, przecież wystarczy jedynie sięgnąć do sprawdzonych wzorców z przeszłości... np. do Red Flag Act. ;-) :-P

najmita - 2014-11-07, 19:31

extant napisał/a:
RZ napisał/a:
Aby uniknąć tych przykrych zdarzeń na drogach ,zlikwidować drogi , :oops: :oops: :-P problem sam zniknie :!:

Eeeee... no nie bądźmy AŻ tak radykalni, przecież wystarczy jedynie sięgnąć do sprawdzonych wzorców z przeszłości... np. do Red Flag Act. ;-) :-P



Trawestując znane powiedzonko, powiem: Stare jest wrogiem nowego. :-D

najmita - 2014-11-07, 20:03

Obawiam się, że niedługo, ten temat straci na aktualności.

Trwają cały czas prace nad "automatycznym" kierowcą.

Ja pewnie nie doczekam tego dnia, ale on nadejdzie, że nie będzie wypadków drogowych. :roll:

funyo - 2014-11-07, 20:15

najmita napisał/a:
Obawiam się, że niedługo, ten temat straci na aktualności.

Trwają cały czas prace nad "automatycznym" kierowcą.

Ja pewnie nie doczekam tego dnia, ale on nadejdzie, że nie będzie wypadków drogowych. :roll:

Chyba że jakiś wirus zaatakuje system GPS i wtedy będziemy mieli jedną wielką kraksę...

najmita - 2014-11-07, 20:21

funyo napisał/a:
najmita napisał/a:
Obawiam się, że niedługo, ten temat straci na aktualności.

Trwają cały czas prace nad "automatycznym" kierowcą.

Ja pewnie nie doczekam tego dnia, ale on nadejdzie, że nie będzie wypadków drogowych. :roll:

Chyba że jakiś wirus zaatakuje system GPS i wtedy będziemy mieli jedną wielką kraksę...



Trwają prace na systemem konkurencyjnym do GPSa, a i tak w przypadku wirusa może zamiast kraksy będziecie mieli jeden wielki korek?

funyo - 2014-11-07, 22:33

najmita napisał/a:

Trwają prace na systemem konkurencyjnym do GPSa, a i tak w przypadku wirusa może zamiast kraksy będziecie mieli jeden wielki korek?

Czemu piszesz "będziecie"? Prace nad samochodami autonomicznymi są bardziej zaawansowane niż się powszechnie sądzi - myślę, że już za 10 lat takie pojazdy będą jeździły po naszych drogach, więc się załapiesz :-D

najmita - 2014-11-07, 22:40

funyo napisał/a:
najmita napisał/a:

Trwają prace na systemem konkurencyjnym do GPSa, a i tak w przypadku wirusa może zamiast kraksy będziecie mieli jeden wielki korek?

Czemu piszesz "będziecie"? Prace nad samochodami autonomicznymi są bardziej zaawansowane niż się powszechnie sądzi - myślę, że już za 10 lat takie pojazdy będą jeździły po naszych drogach, więc się załapiesz :-D


Dzięki z dobre słowo, :lol:

extant - 2014-11-07, 22:58

funyo napisał/a:
... myślę, że już za 10 lat takie pojazdy będą jeździły po naszych drogach, więc się załapiesz :-D

Hmmm... jak będą jeździły pod kolejną wersją Windy albo Androida... to ja raczej nie będę się starał na nie... "załapywać". ;-) :mrgreen: :-P

MirekMors - 2014-11-08, 08:48

Boisz się, ze na desce wyświetli Ci się napis: Debug error ? :mrgreen:
extant - 2014-11-08, 11:50

MirekMors napisał/a:
Boisz się, ze na desce wyświetli Ci się napis: Debug error ? :mrgreen:

... albo np. taki... Blue Screen of Death. ;-)

zenek - 2014-11-09, 18:37

Coś dla zwolenników drzew przy drogach!
Cytat:
Tragiczny wypadek koło Malborka. Zginęły trzy osoby, czwarta walczy o życie

Do tragicznego wypadku doszło koło Malborka na drodze krajowej nr 22. Na miejscu zginęło trzech mężczyzn, a jadąca z nimi 17-latka walczy o życie w szpitalu - poinformowała lokalna policja.
Według wstępnych ustaleń osobowe BMW zjechało na przeciwległy pas, a następnie wypadło z jezdni i roztrzaskało się o drzewo. Serwis internetowy Radia Gdańsk podaje, że auto wpadło w poślizg podczas wyprzedzania kolumny pojazdów. W rezultacie wypadku na miejscu zginęło trzech mężczyzn z bmw. Jadąca z nimi 17-latka trafiła do szpitala, gdzie walczy o życie.
Źródło
najmita - 2014-11-09, 18:43

zenek napisał/a:
Coś dla zwolenników drzew przy drogach!
Cytat:
Tragiczny wypadek koło Malborka. Zginęły trzy osoby, czwarta walczy o życie

Do tragicznego wypadku doszło koło Malborka na drodze krajowej nr 22. Na miejscu zginęło trzech mężczyzn, a jadąca z nimi 17-latka walczy o życie w szpitalu - poinformowała lokalna policja.
Według wstępnych ustaleń osobowe BMW zjechało na przeciwległy pas, a następnie wypadło z jezdni i roztrzaskało się o drzewo. Serwis internetowy Radia Gdańsk podaje, że auto wpadło w poślizg podczas wyprzedzania kolumny pojazdów. W rezultacie wypadku na miejscu zginęło trzech mężczyzn z bmw. Jadąca z nimi 17-latka trafiła do szpitala, gdzie walczy o życie.
Źródło



Tak to już jest, że jak podają markę samochodu, tę markę, i młodych ludzi, którzy wyprzedzają kolumnę samochodów, to większość z nas ma identyczną odpowiedź...

juzek - 2014-11-09, 18:44

mazury.info.pl napisał/a:
Tamte :lol:


Rzekłbym, „tamto”.

mazury.info.pl - 2014-11-09, 19:05

Juzek. Nabijasz posty? :roll:
Świerszcz - 2014-11-09, 19:21

A pamiętacie wypadek w Kokoszkach? W tym roku minęło 20 lat... 32 osoby...
Nie było to BMW...
Nie jechał szybko, bo Autosanem H9 nie dało się jeździć szybko

Drzewo wycięto, w 2008 roku.

najmita - 2014-11-09, 19:27

Świerszcz napisał/a:
A pamiętacie wypadek w Kokoszkach? W tym roku minęło 20 lat... 32 osoby...
Nie było to BMW...
Nie jechał szybko, bo Autosanem H9 nie dało się jeździć szybko

Drzewo wycięto, w 2008 roku.



Z całą powagą dla sytuacji, ale wycięto je "za karę", czy dla bezpieczeństwa innych?

Częste są sytuacje takie, że jak rośnie jedno, jedyne drzewo przy drodze, to ten, kto ma w nie trafić, zawsze je znajdzie...

extant - 2014-11-09, 20:24

najmita napisał/a:
Świerszcz napisał/a:
A pamiętacie wypadek w Kokoszkach? W tym roku minęło 20 lat...
Drzewo wycięto, w 2008 roku.

Z całą powagą dla sytuacji, ale wycięto je "za karę", czy dla bezpieczeństwa innych?
...

Brzytwa Ockhama -> drzewo wycięto po prostu dlatego, że było spróchniałe/chore.

najmita - 2014-11-09, 20:48

extant napisał/a:
... drzewo wycięto po prostu dlatego, że było spróchniałe/chore....


... na skutek odniesionych uszkodzeń ...

Jak długo nie miałem potrzeby używać logiki ...

Na moich wykładach z filozofii, Ockham był pominięty, jak to było w zwyczaju w tamtych czasach. Dzięki za odnośnik.

instant - 2014-11-09, 22:42

zenek napisał/a:
Coś dla zwolenników drzew przy drogach!
Cytat:
Tragiczny wypadek koło Malborka. Zginęły trzy osoby, czwarta walczy o życie

Do tragicznego wypadku doszło koło Malborka na drodze krajowej nr 22. Na miejscu zginęło trzech mężczyzn, a jadąca z nimi 17-latka walczy o życie w szpitalu - poinformowała lokalna policja.
Według wstępnych ustaleń osobowe BMW zjechało na przeciwległy pas, a następnie wypadło z jezdni i roztrzaskało się o drzewo. Serwis internetowy Radia Gdańsk podaje, że auto wpadło w poślizg podczas wyprzedzania kolumny pojazdów. W rezultacie wypadku na miejscu zginęło trzech mężczyzn z bmw. Jadąca z nimi 17-latka trafiła do szpitala, gdzie walczy o życie.
Źródło


także dziś
http://www.expressilustro...t.html?cookie=1

wczoraj
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html


Zenku, proszę Cię... TO NIE JEST METODA! :evil:
Jeśli sobie życzysz, po raz kolejny mogę przygotowywać listę tragicznych wypadków w naszym kraju, innych niż śmierć na drzewie:
- dla zwolenników transportu kolejowego
- autobusów
- kombajnów
- ciężarówek
- aut sportowych
- aut dostawczych
- motocykli
- motorowerów
- latarni
- przepustów drogowych
- filarów mostowych
- dzikich zwierząt
- pieszych
- rowerzystów
- ...... już mi się nie chce :-/


.

Rafał1960 - 2014-11-09, 23:08

Jechałem wczoraj by pożeglować na Śniardwach.

Niestety za Kolnem traktor wyjechał nam z pola i skręcając w lewo rozstawił się z przyczepą na całej szerokości jezdni.
My jako jadący w przeciwnym kierunku mieliśmy 50 metrów na reakcję.
Jako pasażer patrzyłem jak filmie w zwolnionym tempie jak zbliża się dzwon.

Więc nie ma co wycinać drzew. Jak je wytniemy, to trzeba będzie wyciąć traktorzystów, w następnej kolejności pijanych kierowców, pieszych, rowerzystów, furmanki, latarnie, domy w skrajni, wiaty autobusowe itd...

Pamiętajcie, by jeździć rozsądnie.
ROZSĄDNY KIEROWCA JEDZIE TAK, BY MÓC NAPRAWIĆ BŁĄD INNEGO UCZESTNIKA RUCHU.

A tych jest coraz więcej i błędów też mamy coraz więcej

Sławek - 2014-11-10, 07:53

Co do wypadku na 22. Nie znam przyczyn oczywiście wpadnięcia w poślizg, więc nie będę zgadywał. Co do samej drogi to na tym odcinku jest kręta i niezbyt bezpieczna. Oczywiście wypadki i to śmiertelne zdarzają się z różnych przyczyn, nie tylko w wyniku wpadnięcia samochodu na drzewo. jednak w tym przypadku gdyby tych drzew przy drodze nie było być może owe osoby by żyły niezależnie od okoliczności wypadku. Skoro mamy drogi kręte i niebezpieczne z brakiem poboczy , czy też z rozjechanymi poboczami to chociaż pousuwajmy z tych poboczy drzewa.

Sławek

Rafał1960 - 2014-11-10, 08:54

Bezpośrednią przyczyną poślizgu jest zerwanie przyczepności.
A przyczepność tracisz jak jedziesz za szybko, masz złe opony, hamujesz nagle, wjedziesz na stado żab (miałem coś takiego), trafisz na piach, olej itd...
To są elementy na które zawsze ma się wpływ. Kierowca jednak w każdej chwili MUSI przewidywać i reagować.
Jeżeli popełnia się błędy, to czasem niestety płaci się najwyższą cenę.

Idąc takim tokiem rozumowania, to jakby osuszyć mazurskie jeziora nie byłoby utonięć.
Tak można w nieskończoność

najmita - 2014-11-10, 09:10

Dla mnie niewytłumaczalne jest "parcie" na wyprzedzanie kolumny samochodów, oczywiście osobowych.

Zawsze zostawiam sobie ok. 30-50 metrów strefy bezpieczeństwa i zawsze jest ktoś, kto w tę moją strefę wjeżdża :evil:

zenek - 2014-11-10, 09:10

instant napisał/a:
Zenku, proszę Cię... TO NIE JEST METODA! :evil:
Jeśli sobie życzysz, po raz kolejny mogę przygotowywać listę tragicznych wypadków w naszym kraju, innych niż śmierć na drzewie:
- dla zwolenników transportu kolejowego
- autobusów
- kombajnów
- ciężarówek
- aut sportowych
- aut dostawczych
- motocykli
- motorowerów
- latarni
- przepustów drogowych
- filarów mostowych
- dzikich zwierząt
- pieszych
- rowerzystów
- ...... już mi się nie chce :-/


.
Instancie posługujesz się nieadekwatnymi przykładami. Ta cała lista, którą przytoczyłeś to elementy ruchu drogowego i jego otoczenia, których wyeliminować się po prostu nie da. Jednych z powodów oczywistych jak wiadukty, filary mostów czy różni uczestnicy ruchu na drogach. Drugich z powodów czysto ekonomicznych.

W przypadku drzew to nie są one elementem koniecznym i niemożliwym do wyeliminowania z otoczenia ruchu drogowego. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla ich obecności w pasach dróg oprócz ochrony przyrody. Nie jestem barbarzyńcą i tym samym nie popieram usuwania starych pięknych alei wzdłuż dróg. Jednak tam gdzie jest to możliwe i drzewa zagrażają bezpieczeństwu, kierując się zdrowym rozsądkiem moim zdaniem drzewa należy usuwać!

zenek - 2014-11-10, 09:16

najmita napisał/a:
Dla mnie niewytłumaczalne jest "parcie" na wyprzedzanie kolumny samochodów, oczywiście osobowych.

Zawsze zostawiam sobie ok. 30-50 metrów strefy bezpieczeństwa i zawsze jest ktoś, kto w tę moją strefę wjeżdża :evil:
Masz rację, ja też tak robię. Tyle, że najmito ile lat już masz prawo jazdy i ile sobie wiosen liczysz? To jak prowadzisz auto to wynik Twojego doświadczenia. W moim wypadku również. Po przejechaniu przeszło miliona km zdecydowania inaczej się jeździ, a przewidywanie zachowania się innego kierowcy wiele razy już uratowało mnie od kolizji. Ci, który maja po 20 lat takiego doświadczenia nie mają i nie ma się co dziwić, że ponosi ich fantazja, że popełniają błędy. Tego wyeliminować się nie da!
Świerszcz - 2014-11-10, 09:27

najmita napisał/a:
Świerszcz napisał/a:
A pamiętacie wypadek w Kokoszkach? W tym roku minęło 20 lat... 32 osoby...
Nie było to BMW...
Nie jechał szybko, bo Autosanem H9 nie dało się jeździć szybko

Drzewo wycięto, w 2008 roku.



Z całą powagą dla sytuacji, ale wycięto je "za karę", czy dla bezpieczeństwa innych?

Częste są sytuacje takie, że jak rośnie jedno, jedyne drzewo przy drodze, to ten, kto ma w nie trafić, zawsze je znajdzie...




Tu nie chodzi o zemstę na drzewach, tylko o rozsądek i konsekwencję.
Jest grupa w społeczeństwie która z haseł ochrony przyrody uczyniła sobie sposób na życie, posługują się retoryką z pogranicza bałwochwalstwa i fanatyzmu.
Może ktoś mi wytłumaczy, po co te drzewa przy drogach ?
Żeby nasi " dobroczyńcy" mieli gdzie wieszać plakaty wyborcze? Plakaty nomen omen zrobione też z drzew i za nasze pieniądze?

A tym którzy uważają że prowadząc samochód mają wszystko pod kontrolą ( bo wystarczy przewidzeć ) ... po prostu GRATULUJĘ! :-?

Andrzej Drago - 2014-11-10, 09:57

Myślę , że jeden projektant napisał by , ze drzewa trzeba zostawić , szosy zamienić w kultowe parki rozrywki albo tory przeszkód a dla ruchu drogowego wybudować nowe szosy do szybkiego ruchu i trudno by się było z taka koncepcja nie zgodzić tylko skąd na to brać pieniądze i ile czasu trzeba .
najmita - 2014-11-10, 10:00

Świerszcz napisał/a:

Może ktoś mi wytłumaczy, po co te drzewa przy drogach ?



Drzewa miały kiedyś zadanie "filtrować" spaliny i zamieniać CO2 na O2, oraz dawać cień starodawnemu asfaltowi. Było to ok. sto lat temu, a teraz te drzewa mają właśnie tyle lat.

Pisałem wcześniej, że drzewa nie wpływają na bezpieczeństwo jazdy, a jedynie na skutki wypadku.

Świerszcz napisał/a:

A tym którzy uważają że prowadząc samochód mają wszystko pod kontrolą ( bo wystarczy przewidzeć ) ... po prostu GRATULUJĘ! :-?


Z tym stwierdzeniem - zgadzam się.



pzdr, Andrzej

Andrzej Drago - 2014-11-10, 10:13

Najmita napisał
"Drzewa miały kiedyś zadanie "filtrować" spaliny i zamieniać CO2 na O2, oraz dawać cień starodawnemu asfaltowi. Było to ok. sto lat temu, a teraz te drzewa mają właśnie tyle lat"

Znam wiele starych dróg na których nie było sfaltu czy nawet bruku a były obsadzone drzewami albo były pozostałością starych drzewostanów.
Dawały cień , chroniły od wiatru. Wyznaczały drogę w czasie zawiej i zamieci.
Kiedyś taka drogą ( z 50 lat temu ) przez pola szedłem w czasie zamieci śnieznej przez ponad 6km. Wokół tylko pola i drogi wyznaczone drzewami. Na odkrytych odcinkach było bardzo ciężko.
Dzisiaj są coraz większe samochody ciężarowe , autokary a i osobowe. Stare drogi robią się za ciasne ( ciężarówka a gałęzie ) , niestety , drzewa trzeba wycinać.
A szkoda.

najmita - 2014-11-10, 10:23

Andrzej Drago napisał/a:

Znam wiele starych dróg na których nie było sfaltu czy nawet bruku a były obsadzone drzewami albo były pozostałością starych drzewostanów.
Dawały cień , chroniły od wiatru. Wyznaczały drogę w czasie zawiej i zamieci.
Kiedyś taka drogą ( z 50 lat temu ) przez pola szedłem w czasie zamieci śnieznej przez ponad 6km. Wokół tylko pola i drogi wyznaczone drzewami. Na odkrytych odcinkach było bardzo ciężko.


To również były zadania drzew przydrożnych.

Andrzej Drago napisał/a:

Dzisiaj są coraz większe samochody ciężarowe , autokary a i osobowe. Stare drogi robią się za ciasne ( ciężarówka a gałęzie ) , niestety , drzewa trzeba wycinać.
A szkoda.


Można budować nowoczesne drogi równolegle do starych, tak jak to się już stosuje, np. dk16 na odcinku Olsztyn - Mrągowo.

Sławek - 2014-11-10, 10:30

Cytat:
Idąc takim tokiem rozumowania, to jakby osuszyć mazurskie jeziora nie byłoby utonięć.
Tak można w nieskończoność


Owszem więc nie ma sensu budować autostrad, dróg ekspresowych, nowoczesnych rozjazdów i skrzyżowań, lepiej zostawić drogi takie jakie są i niech się ci nieostrożni zabijają.
Powtarzam ,że nawet jeżeli wypadek jest z winy kierującego to droga powinna być tak zaprojektowana aby ryzyko obrażeń ciała było jak najmniejsze. Przecież na coś te podatki płacimy. Nawet jeżeli ów kierujący BMW nie zachował należytej ostrożności to jeszcze nie znaczy ,że należy ułatwić mu przeniesienie się na cmentarz, jemu i 2 jego kolegom.

Sławek

Andrzej Drago - 2014-11-10, 10:41

najmita napisał/a:

Można budować nowoczesne drogi równolegle do starych, tak jak to się już stosuje, np. dk16 na odcinku Olsztyn - Mrągowo.


Tak ale czas i pieniądze. Pieniądze i czas
A czas to trupy

najmita - 2014-11-10, 10:48

Sławek napisał/a:

Powtarzam ,że nawet jeżeli wypadek jest z winy kierującego to droga powinna być tak zaprojektowana aby ryzyko obrażeń ciała było jak najmniejsze. Przecież na coś te podatki płacimy.

Sławek


W tym miejscu zgadzam się, niestety, z JKM: Nie będzie mi "państwo" mówiło czy mam zapinać pasy w samochodzie.

W dużych, nowych autach jest tyle systemów bezpieczeństwa i poduszek, że normalny kierujący jest bezpieczny jak na łonie Abrahama.

Rafał1960 - 2014-11-10, 10:51

Sławek napisał/a:
nawet jeżeli wypadek jest z winy kierującego to droga powinna być tak zaprojektowana aby ryzyko obrażeń ciała było jak najmniejsze.

Zgadza się, ale nie możesz wszędzie jeździć autostradami.

Co znaczy zaprojektowana droga? Masz odpowiednią szerokość pasa ruchu i widzisz po czym jedziesz. Nie zrobisz autostrady między Węgorzewem a Giżyckiem.
Jeżeli jednak ktoś po zjechaniu z autostrady/ekspresówki dalej jedzie 140 km/h po krętych mazurskich drogach to sam się prosi o obrażenia ciała. Jak mamy zakręt to zwalniamy, inaczej zgodnie z prawami fizyki wyrzuci nas z drogi.
Jak droga jest gorsza/węższa/bez pobocza to się zwalnia. To chyba oczywiste.
Nie każdy jest Carlosem Sainzem, żeby po szutrach jeździć 190 km/h.

Na kursach doszkalających technikę jazdy jakie miałem w korporacji kładziono nacisk na elementy prędkość, czas i odległość. Każdy kierowca tym zarządza.
Im szybciej jedziesz tym masz mniej czasu na reakcję i dłuższą drogę hamowania.
Im mniejszy odstęp zachowujesz tym niebezpieczniej jedziesz.
Analiza czasu reakcji vs droga przejechana do momentu, gdy samochód zacznie hamować.

Czemu robimy sobie podśmiechujki z kampanii 10 mniej ratuje życie?
Bo za nic mamy bezpieczeństwo, sami osądzając ile można jechać.
A potem zrzucamy winę na Bogu ducha winne drzewa. Tak samo niebezpieczne są latarnie, bo te muszą stać tuż przy jezdni. I co? Nie stawiać latarni, bo jakiś ułan chce sobie śmigać ile dusza zapragnie?

Drzewo rosnące niezmienne w tym samym miejscu nie jest elementem zaskoczenia na drodze takim jak np. przebiegający w poprzek dzik.
Więc nie wycinać masowo, wycinać wybiórczo oraz wycinać chore konary
by te nie zwalały się przy silnym wietrze na jezdnię.

mazury.info.pl - 2014-11-10, 11:30

najmita napisał/a:
Można budować nowoczesne drogi równolegle do starych, tak jak to się już stosuje, np. dk16 na odcinku Olsztyn - Mrągowo.


Nie można, ale trzeba... niestety nawet takie inwestycje są blokowane przez pseudoekologów.
Tu masz baaaardzo obszerny wątek na ten temat:
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1302

MirekMors - 2014-11-10, 11:31

Nie życzę Ci by pękła Ci opona na takiej wąskiej drodze z drzewami w skrajni...
Te drzewa były sadzone w jednym czasie > teraz mają tyle samo lat > są w jednakowym stanie. Jeśli na danym odcinku są do wycięcia, to wszystkie.
W 2000. r. na starej A2 pod Kołem dogoniła mnie burza. Właściwie MBS :-P . Stare drzewa kładły się przede mną, za mną i obok jak zapałki. Nie było gdzie uciekać. Siedzisz wtedy bezbronny w kabinie i czekasz na łut szczęścia. Do teraz widać tam wielkie karpy.

najmita - 2014-11-10, 11:44

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Można budować nowoczesne drogi równolegle do starych, tak jak to się już stosuje, np. dk16 na odcinku Olsztyn - Mrągowo.


Nie można, ale trzeba... niestety nawet takie inwestycje są blokowane przez pseudoekologów.
Tu masz baaaardzo obszerny wątek na ten temat:
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1302


Wskazany wątek śledziłem wcześniej. Dotyczy on odcinka Mrągowo - Orzysz.

Ja, ten odcinek zostawiłbym w spokoju, a tranzyt puścił "górą", tzn. Mrągowo - Giżycko - Orzysz. Nie zawsze "krócej" oznacza "szybciej".

Tomek J - 2014-11-12, 10:43

najmita napisał/a:
Tak to już jest, że jak podają markę samochodu, tę markę, i młodych ludzi, którzy wyprzedzają kolumnę samochodów, to większość z nas ma identyczną odpowiedź...

Ale ten wypadek był szczególny: zwykle przy takiej okazji ginie jadąca wraz z karkami kobieta, sprawca zaś uchodzi z życiem.

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2014-11-12, 10:53

Sławek napisał/a:
ednak w tym przypadku gdyby tych drzew przy drodze nie było być może owe osoby by żyły niezależnie od okoliczności wypadku. Skoro mamy drogi kręte i niebezpieczne z brakiem poboczy , czy też z rozjechanymi poboczami to chociaż pousuwajmy z tych poboczy drzewa.

Przy Puławskiej w podwarszawskim Piasecznie drzew od dawna nie ma, ale ich rolę z powodzeniem mogą na życzenie kierujących spełnić latarnie na stalowych słupach, pozostałych po zlikwidowanej w latach IIIRP linii trolejbusowej. Parę lat temu roztrzaskał się tam sportowy wóz w którym zginęło trzech drechów a czwarty ocalał jako ten żołneirz zachowany po to aby ponieść wieść o klęsce. :shock:
Jakie te władze takiego np. Lublina są krótkowzroczne, skoro budują nowe linie trolejbusowe :-D

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2014-11-12, 11:04

najmita napisał/a:

Wskazany wątek śledziłem wcześniej. Dotyczy on odcinka Mrągowo - Orzysz.

Ja, ten odcinek zostawiłbym w spokoju, a tranzyt puścił "górą", tzn. Mrągowo - Giżycko - Orzysz. Nie zawsze "krócej" oznacza "szybciej".

Była tam mowa i o bardzo podobnym wariancie, tj przez okolice Rynu, a dalej przez Kozin, Kulę i Rudę n. Wojnowem. Nie wymagałaby ona żadnych mostów przez jeziora poza już istniejącymi, i tylko minimalnie oddziaływałaby na przyległe akweny. No ale widać za tania byłaby to inwestycja, skoro GDAKA w przedbiegach go odrzuciła, pozostawiając tylko dwa warianty, dla niepoznaki nazywane czterdziestoma z uwagi na rozliczne, trzeciorzędne niuanse: przez Olszowy Róg lub przez Mrówki. Pozostaje mieć nadzieję że krach równie spektakularnej niedoszłej estakady przez torfowiska Rospudy przemówi do rozumu urzędasom owego państwa w państwie :evil:

Tomek Janiszewski

najmita - 2014-11-12, 19:10

Tomku, śledziłem, nie do końca zapamiętując ...

Trasa, o której mówię jest prawie gotowa od już.

Przebiega głównie poza lasami i jeziorami, przez miasta z obwodnicami, a tam gdzie ich nie ma to powstaną.

Niewątpliwie w najbliższym czasie (pojęcie zdefiniowane w innym miejscu) trasa ta i tak będzie modernizowana.


To jest tylko moje zdanie, a puszczanie dróg po estakadach i zabytkowych, wąskich mostach z pewnością będzie nieźle kosztowne. Poza tym, wolałbym nie widzieć i słyszeć tych TIRów przepływając pod mostem...

yrb - 2014-11-13, 00:08

Sytuacja pierwsza - na zalesionej wąskiej drodze ale bez drzew w skrajni za jednym z zakrętów zobaczyłem na przeciwko siebie dwie ciężarówki obok siebie ("idealne" miejsce na wyprzedzanie). Zawsze zakładam, że za zakrętem może coś stać na drodze ale nie zakładam, że ktoś będzie chciał mnie staranować z prędkością 90km/h. Hamowanie do kiedy się da i tuż przed ciężarówką z możliwie małą prędkością ucieczka na pobocze. Ciekawostka - za wyprzedzającą ciężarówką mignęła mi jeszcze przyklejona do jej zderzaka osobówka. Jechałem sam więc gdyby przy drodze rosły drzewa to pewnie sam bym zginął.

Sytuacja druga - droga pod Wrocławiem, z naprzeciwka sznurek samochodów. Nagle dosłownie 50m przede mną jakiś debil zaczyna wyprzedzanie idąc prosto na czołówkę - zupełnie tak jakby mnie tam nie było. Pobocze było wolne od drzew więc było gdzie uciekać jednak zjazd na trawę przy prędkości ok. 80 km/h do przyjemnych i bezpiecznych nie należał. W moim samochodzie jechały wtedy 4 osoby więc gdyby przy drodze rosły drzewa to pewnie ofiar mogło by być więcej niż jedna.

Tylko (albo aż) dwie takie sytuacje miałem w życiu i pewnie do tej drugiej bym nie dożył gdyby przy drodze rosły drzewa. Oczywiście można tworzyć teorie, że giną ci co zapier... ale co się stanie jak normalny kierowca stanie przed wyborem: zderzenie z samochodem czy z drzewem bo innej możliwości nie będzie?

MirekMors - 2014-11-13, 09:10

Takie koszty ekoterroryści zakładają dla dobra przyrody. Gdybyś się zezwierzęcił, może pochylili by się nad Twoim losem. Ale pewnie b. zaniepokoi ich plama oleju po takim wypadku.
Tomek J - 2014-11-13, 09:25

MirekMors napisał/a:
Takie koszty ekoterroryści zakładają dla dobra przyrody.

Niezupełnie, ja jako ekoterrorysta jestem za policyjną i sądową exterminacją opisanych wyżej TIRrorystów TIRających za fajerą TIRanozaurów. :evil:

Tomek Janiszewski

extant - 2014-11-13, 09:49

yrb napisał/a:
... ale co się stanie jak normalny kierowca stanie przed wyborem: zderzenie z samochodem czy z drzewem bo innej możliwości nie będzie?

Byłem w takiej sytuacji i wybrałem zderzenie z drzewami... na szczęście, chyba cudem jakimś, udało mi się ostatecznie jakoś w żadne jednak nie trafić. :-D

MirekMors - 2014-11-13, 10:08

A już miałem Cię prosić byś mnie zawiózł do Łodzi. Ale skoro taki z Ciebie kierowca... :-P
extant - 2014-11-13, 10:12

MirekMors napisał/a:
A już miałem Cię prosić byś mnie zawiózł do Łodzi. Ale skoro taki z Ciebie kierowca... :-P

O co Ci chodzi ?? :shock: Wybrałem drzewa i udało mi się w nie jednak nie trafić. :-D Uważasz, że lepiej byłoby wybrać samochód z przeciwka... i trafić w niego ?? :shock: :-P


ps: a do Łodzi i tak Cię nie zawiozę bo Ty jedziesz w sobotę... a ja w niedzielę. ;-) :-P

Tomek J - 2014-11-13, 10:31

extant napisał/a:
O co Ci chodzi ?? :shock: Wybrałem drzewa i udało mi się w nie jednak nie trafić. :-D Uważasz, że lepiej byłoby wybrać samochód z przeciwka... i trafić w niego ?? :shock: :-P

Zapisałbyś się na kurs nauki jazdy dla wspomnianych wyżej TIRrorystów, to by Cię,nauczono, że TIRanozaurem należy walić po osobówce :-P :shock: :evil: ;-)

Tomek Janiszewski

Rafał1960 - 2014-11-13, 12:15

Mówimy o drzewach, a równie niebezpieczne są rowy.
One jednak odbierają wodę z dróg w czasie deszczów, więc są potrzebne.

Dalej twierdzę, że zwiększymy bezpieczeństwo normalnie jeżdżąc a nie wycinając drzewa i robiąc wszędzie autostrady jak pasy startowe dla Concordów, bo lubimy szybko jeździć.

MirekMors - 2014-11-13, 14:31

Yrb opisał chyba normalną jazdę? Ale jak napisałem: bardziej przejmujecie się plamą oleju przy drzewie niż plamą krwi na asfalcie...
Tomek J - 2014-11-13, 14:54

MirekMors napisał/a:
Yrb opisał chyba normalną jazdę?

Niby czyją? Swoją to i owszem, ale nie TIRrorysty wyprzedzającego na ciągłej innego TIRanozaura.
Cytat:
Ale jak napisałem: bardziej przejmujecie się plamą oleju przy drzewie niż plamą krwi na asfalcie...

Skoro to miało być do mnie - to czym WY się przejmujecie? Aby tylko dowieźć towar do kontrahenta (i może jeszcze przy sposobności parę palet gorzały i kartonów szlugów) szybciej niż zrobi to konkurencja, bez względu na to piątek to czy świątek, przemęczenie czy zdrowotna niedyspozycja, mgła, gołoledź czy śnieżyca, korki, roboty czy katastrofy, policja z radarami czy ITD oraz inne plagi tego świata?

Tomek Janiszewski

Rafał1960 - 2014-11-13, 22:06

MirekMors napisał/a:
Yrb opisał chyba normalną jazdę? Ale jak napisałem: bardziej przejmujecie się plamą oleju przy drzewie niż plamą krwi na asfalcie...

Ja się nie przejmuję ani tym ani tym. Za dużo widziałem w życiu.
Wyciągałem ludzi w wraków, reanimowałem rowerzystę, widziałem wiele czarnych worków.
Wypadki były, są i będą. Ranni, trupy, inwalidzi to normalka na każdej drodze. A drzewa były przed nami a także będą i po nas.

Tylko, że po przejechaniu przez 25 lat około 1,5 mln km po Polsce bez poważniejszych kolizji mogę powiedzieć co nieco o stylach jazdy i konsekwencjach tychże.
Głównie jeździłem po podlaskim, warmińsko-mazurskim, lubelskim, gdzie drogi nie należą do najlepszych. Widziałem wiele ale wiem, że gdybym w kilku sytuacjach jechał o 20-30 km na godzinę szybciej, to nie zareagowałbym prawidłowo i wielu przypadkach miałbym ciężkie wypadki. Praw fizyki nikt nie zmieni.
Jadąc na przykład 150 km/h w ciągu sekundy robimy 41,67 metra.
Więc patrząc przez 3 sekundy kto napisał do nas SMS przejeżdżamy na ślepo ponad 120 metrów. A do tego energia wzrasta proporcjonalnie do kwadratu prędkości.

Więc to nie drzewa, latarnie, rowy zbierają śmiertelne żniwo.
To sami kierowcy przez brak wyobraźni zostawiają krew na asfalcie.

Kiedyś jadąc jesienią za Kętrzyn do Białego Dworku zjechałem na równoległą drogę szutrową przez las, po to żeby pokontemplować piękne okoliczności przyrody. Może dlatego zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy czując trochę asfaltu pod kołami muszą lecieć na urlop z prędkością 150 km/h. Bo MUSZĄ.
Jak jakiś samochód jest przed nim to MUSZĄ wyprzedzić.
Dla takich nie wycinałbym drzew, bo może wyrżnie wcześniej w drzewo,
zanim ewentualnie staranuje niewinnych ludzi.
A tych mi jest szkoda, w odróżnieniu od np. młodzieży wracającej z dyskotek czy pijanych za kółkiem albo piratów grzejących przez teren zabudowany powyżej 100 km/h.

Colonel - 2014-11-14, 16:16

MirekMors napisał/a:
Ale skoro taki z Ciebie kierowca...

Jakieś 40 lat temu była taka,"kultowa" wtedy książeczka Sobiesława Zasady "Szybkość bezpieczna".
Zapamiętałem dwioe zasady Zasady:
- jeśli trzeba awaryjnie hamować, to hamować do ostatniej chwili, a w tej ostatniej chwili odpuścić i robić manewr.
- jeśli nie możemy uniknąć zderzenie to lepiej najechać kogoś z tyłu albo uderzyć w przedmiot nieruchomy, niż zderzyć się czołowo.

Nie wiem, jaki z niego kierowca ale na pewno myślący za kierownicą człowiek. Przy okazji, mnie te zasady Zasady uratowały kilkakrotnie od kłopotów, a mam za sobą też z 1,5 mln...i kiedyś jeździłem szybko. Zbyt szybko.

Zaś drzewa trzeba wycinać, z rozsądkiem!

Rafał1960 - 2014-11-14, 20:36

Sobiesław zasada ma jeszcze jedno powiedzenie dotyczące bezpiecznej prędkości.
To taka przy której kierowca może wyhamować na widocznym odcinku drogi.

yrb - 2014-11-14, 20:51

Trochę uściślę i mam nadzieję, że nie wywołam zaraz kolejnej "świętej" wojny :)
Colonel napisał/a:
jeśli trzeba awaryjnie hamować, to hamować do ostatniej chwili, a w tej ostatniej chwili odpuścić i robić manewr.

W autach z ABSem powinno się hamować aż do zatrzymania po drodze omijając przeszkodę - nie puszczając pedału hamulca.

W autach bez ABS hamujemy tylko przed przeszkodą ale nie do ostatniej chwili tylko puszczamy hamulec trochę wcześniej. Gwałtowne odciążenie przodu połączone z jednoczesnym skrętem kół powoduje, że auto staje się przez chwilę mocno podsterowne. Jeżeli w tym momencie utracimy przyczepność to raczej przeszkody nie uda się ominąć.

I jeszcze jedno - najpierw hamulec a dopiero potem sprzęgło. Dlaczego? Bo w taki sposób czas reakcji jest krótszy niż w przypadku naciskania dwóch pedałów jednocześnie.

najmita - 2014-11-14, 21:02

yrb napisał/a:
........
I jeszcze jedno - najpierw hamulec a dopiero potem sprzęgło. Dlaczego? Bo w taki sposób czas reakcji jest krótszy niż w przypadku naciskania dwóch pedałów jednocześnie.


Sprzęgła nie naciskałbym w ogóle ...

yrb - 2014-11-14, 21:03

Rafał1960 napisał/a:
Sobiesław zasada ma jeszcze jedno powiedzenie dotyczące bezpiecznej prędkości.
To taka przy której kierowca może wyhamować na widocznym odcinku drogi.

To nawet nie zasada a prawny wymóg. Należy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze a wspomniane warunki to nie tylko śnieg, deszcz, wiatr i mgła ale również ukształtowanie terenu jak i samej drogi. Autentyczny cytat pewnego policjanta podczas interwencji i tłumaczeń sprawcy, że "nie widział": Pan ma jechać z taką prędkością, że jakby za zarośniętym krzakami zakrętem leżał na drodze nieprzytomny człowiek to ma pan zdążyć przed nim zahamować.

yrb - 2014-11-14, 21:16

najmita napisał/a:
yrb napisał/a:
........
I jeszcze jedno - najpierw hamulec a dopiero potem sprzęgło. Dlaczego? Bo w taki sposób czas reakcji jest krótszy niż w przypadku naciskania dwóch pedałów jednocześnie.


Sprzęgła nie naciskałbym w ogóle ...


Sprzęgło wciskam i jeszcze w trakcie hamowania redukuję na dwójkę bo może się okazać, że już po ominięciu przeszkody trzeba będzie szybko wrócić na swój pas żeby uniknąć kolizji z autem nadjeżdżającym z naprzeciwka. Trochę za późno może być wtedy na "szarpanie się" ze srzynią biegów.

najmita - 2014-11-14, 21:22

yrb napisał/a:

Sprzęgło wciskam i jeszcze w trakcie hamowania redukuję na dwójkę bo może się okazać, że już po ominięciu przeszkody trzeba będzie szybko wrócić na swój pas żeby uniknąć kolizji z autem nadjeżdżającym z naprzeciwka. Trochę za późno może być wtedy na "szarpanie się" ze srzynią biegów.


Wciskając sprzęgło tracisz dodatkowe hamowanie silnikiem, wrócenie na bieg przy niedopasowanych obrotach może spowodować zerwanie przyczepności, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni.

plitkin - 2014-11-14, 21:29

yrb napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Sobiesław zasada ma jeszcze jedno powiedzenie dotyczące bezpiecznej prędkości.
To taka przy której kierowca może wyhamować na widocznym odcinku drogi.

To nawet nie zasada a prawny wymóg. Należy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze a wspomniane warunki to nie tylko śnieg, deszcz, wiatr i mgła ale również ukształtowanie terenu jak i samej drogi. Autentyczny cytat pewnego policjanta podczas interwencji i tłumaczeń sprawcy, że "nie widział": Pan ma jechać z taką prędkością, że jakby za zarośniętym krzakami zakrętem leżał na drodze nieprzytomny człowiek to ma pan zdążyć przed nim zahamować.


Na szczescie niczym nie podparte intepretacje indywidualne wybranych policjantow nie sa obowiazujaca wykladnia prawa. "A gdyby wasza matka..." -te czasy minely.

MirekMors - 2014-11-14, 22:29

A co do hamowania z ABSem "do końca" : jeśli chcesz gwałtownie skręcić by ominąć przeszkodę, to puść hamulec. Zyskasz dodatkową przyczepność potrzebną do tego manewru.
Rafał1960 - 2014-11-14, 22:54

Najlepiej jeździło mi się jak miałem zerwaną linkę prędkościomierza.
Wtedy jedzie się tak, żeby było dobrze i bezpiecznie

yrb - 2014-11-14, 23:31

plitkin napisał/a:
yrb napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Sobiesław zasada ma jeszcze jedno powiedzenie dotyczące bezpiecznej prędkości.
To taka przy której kierowca może wyhamować na widocznym odcinku drogi.

To nawet nie zasada a prawny wymóg. Należy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze a wspomniane warunki to nie tylko śnieg, deszcz, wiatr i mgła ale również ukształtowanie terenu jak i samej drogi. Autentyczny cytat pewnego policjanta podczas interwencji i tłumaczeń sprawcy, że "nie widział": Pan ma jechać z taką prędkością, że jakby za zarośniętym krzakami zakrętem leżał na drodze nieprzytomny człowiek to ma pan zdążyć przed nim zahamować.


Na szczescie niczym nie podparte intepretacje indywidualne wybranych policjantow nie sa obowiazujaca wykladnia prawa. "A gdyby wasza matka..." -te czasy minely.


Rozumiem, że jak nie widzisz (bo zakręt, bo słońce raziło w oczy, bo światła mi w nocy zgasły) to jedziesz w ciemno bo przecież droga powinna być pusta?

Colonel - 2014-11-16, 12:46

yrb napisał/a:
Trochę uściślę ..

Sorry, za mało wyraźnie zwróciłem uwagę, ze to były lata 70. I nie powiedziałem, że autami z ABS i tym podobnymi jeżdżę dopiero od 15 lat.

KadetOmega - 2014-11-17, 10:55

najmita napisał/a:
yrb napisał/a:

Sprzęgło wciskam i jeszcze w trakcie hamowania redukuję na dwójkę bo może się okazać, że już po ominięciu przeszkody trzeba będzie szybko wrócić na swój pas żeby uniknąć kolizji z autem nadjeżdżającym z naprzeciwka. Trochę za późno może być wtedy na "szarpanie się" ze srzynią biegów.


Wciskając sprzęgło tracisz dodatkowe hamowanie silnikiem, wrócenie na bieg przy niedopasowanych obrotach może spowodować zerwanie przyczepności, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni.

Nie do konca tak jest - zalezy od wielkosci pojazdu i silnika
Jak nie wcisniesz sprzegla to hamujesz nie tylko kola ale i silnik , zwlaszcza jak jest na wysokich obrotach.
Jest tez niebezpieczenstwo, zwlaszcza przy tylnym napedzie ,zdlawienia hamulcem silnika i zablokowania kol tylnych.

karcerekw - 2015-01-29, 14:51

Jestem przeciwko kasowaniu tych drzew. Moim zdaniem powinny pozostać, ewentualnie wycinać w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Najwyższy czas po prostu nauczyć się jeździć...

Nie wyobrażam sobie hamowania "na luzie". Zawsze hamuje samochodem osobowym na biegu. Jeżeli to nie jest gwałtowne hamowanie, to redukuje systematycznie aż do 1.

najmita - 2015-01-29, 18:49

karcerekw napisał/a:
.... Jeżeli to nie jest gwałtowne hamowanie, to redukuje systematycznie aż do 1.


A to ciekawe, do jedynki nie da się zredukować... tak samo zresztą jak do wstecznego. :-D

Rafał1960 - 2015-01-29, 20:35

Jak zredukujesz prędkość do 2-3 km/h to bez problemu z dwójki wrzucisz pierwszy bieg.
Skrzynia biegów na pewno się nie rozleci. Dziś jedynka nie służy tylko do ruszania.

zenek - 2015-01-29, 20:49

karcerekw napisał/a:
Nie wyobrażam sobie hamowania "na luzie".
A niby dlaczego :shock: ? To, że tak uczą na kursach to fakt, ale że z użyciem luzu jeździ się wygodnie (przynajmniej mnie) to drugi fakt :-P .
plitkin - 2015-01-30, 19:06

Wygodnie sie jezdzi na luzie - to fakt. Oby tylko nie jezdzic przy tym na biegu jalowym. ;-)
extant - 2015-01-30, 19:43

plitkin napisał/a:
... Oby tylko nie jezdzic przy tym na biegu jalowym. ;-)

na biegu jałowym to jeszcze... luzik ;-) ... jak kiedyś spotkałem kierowcę, która wykorzystywała wtedy sprzęgło ! :shock: :mrgreen:

turysta - 2015-01-30, 21:20

najmita napisał/a:


A to ciekawe, do jedynki nie da się zredukować...:-D


A to ciekawe, dlaczego?

zenek - 2015-01-30, 21:30

plitkin napisał/a:
Wygodnie sie jezdzi na luzie - to fakt. Oby tylko nie jezdzic przy tym na biegu jalowym. ;-)
A czym się różni jazda na luzie od jazdy na biegu jałowym :-P ?
extant - 2015-01-30, 21:41

zenek napisał/a:
plitkin napisał/a:
Wygodnie sie jezdzi na luzie - to fakt. Oby tylko nie jezdzic przy tym na biegu jalowym. ;-)
A czym się różni jazda na luzie od jazdy na biegu jałowym :-P ?

To proste:
- jeżeli jedziesz "na luzie"... to na każdym biegu,
- jeżeli jedziesz na biegu jałowym to niekoniecznie jedziesz "na luzie".
:mrgreen: :-P

pough - 2015-01-30, 21:52

extant napisał/a:
?.. jeżeli jedziesz na biegu jałowym to niekoniecznie jedziesz "na luzie".
:mrgreen: :-P

zwłaszcza na wyższych biegach to na jałowym biegu słabszy silnik może nie dać rady. :lol: :mrgreen:
ale generalnie to trzeba jeździć na luzie - znaczy bez stresu. :mrgreen:

zenek - 2015-01-30, 22:11

extant napisał/a:
To proste:
- jeżeli jedziesz "na luzie"... to na każdym biegu,
- jeżeli jedziesz na biegu jałowym to niekoniecznie jedziesz "na luzie".
:mrgreen: :-P
Masz rację :-) ! Ja uwielbiam jeździć na biegu jałowym i nie dam się przekonać, że to jest niebezpieczne, złe itd... :-P !
darkor54 - 2015-01-30, 22:24

zenek napisał/a:
extant napisał/a:
To proste:
- jeżeli jedziesz "na luzie"... to na każdym biegu,
- jeżeli jedziesz na biegu jałowym to niekoniecznie jedziesz "na luzie".
:mrgreen: :-P
Masz rację :-) ! Ja uwielbiam jeździć na biegu jałowym i nie dam się przekonać, że to jest niebezpieczne, złe itd... :-P !


To dzisiejszego egzaminu na prawo jazdy z eko drivingu byś nie zdał - jazda na biegu jałowym jest poważnym wykroczenie przeciwko :-P tej metodzie jazdy :-D

extant - 2015-01-30, 22:45

zenek napisał/a:
.... Ja uwielbiam jeździć na biegu jałowym ...

... pod górkę ?? ;-) :-P

zenek - 2015-01-30, 22:54

extant napisał/a:
zenek napisał/a:
.... Ja uwielbiam jeździć na biegu jałowym ...

... pod górkę ?? ;-) :-P
No co Ty Mariusz? Oczywiście, że z górki i to na pazurki :-P :lol: !
extant - 2015-01-30, 22:59

zenek napisał/a:
extant napisał/a:
zenek napisał/a:
.... Ja uwielbiam jeździć na biegu jałowym ...

... pod górkę ?? ;-) :-P
No co Ty Mariusz? Oczywiście, że z górki i to na pazurki :-P :lol: !

No to przy najbliższej okazji postaram Ci się Zenku udowodnić że jazda ze górk na biegu jałowym to...kiepski wybór. ;-) :mrgreen: :-P

taras - 2015-01-31, 15:24

oj ja się szybko oduczyłem, ale to był Star 266 ;)
mazury.info.pl - 2015-04-16, 02:23

Cytat:
Drogowcy szukają pomysłu na bufostradę, ma poprawić bezpieczeństwo

W najbliższych tygodniach olsztyński Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosi konkurs na bufostradę tj. znalezienie innowacyjnego rozwiązania na poprawę bezpieczeństwa na drogach, przy których rosną drzewa. Na drogach pojawią się też trójwymiarowe znaki.

Sam nie wiem, co to będzie za rozwiązanie, ja nie mam na to pomysłu. Dlatego ogłaszamy konkurs. Mam nadzieję, że ktoś wymyśli coś skutecznego i jednocześnie taniego - powiedział dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie Waldemar Królikowski, który podczas debaty o bezpieczeństwie na drogach regionu, zorganizowanej przez swoją instytucję i policję, poinformował o konkursie na wynalezienie bufostrady.

Nazwa "bufostrada" pochodzi od połączenia słów "bufor" tj. zderzak i "strada" tj. droga. W informacji o tym konkursie olsztyńscy drogowcy napisali, że chodzi im o "znalezienie takiego rozwiązania materiałowo-konstrukcyjnego, które połączy niezbędne właściwości fizyczne, ekonomiczne, zapewniając tym samym skuteczność działania".

- Urządzenie powinno spełniać funkcje ostrzegawcze, mieć właściwości energochłonne, powinno być odporne na warunki atmosferyczne, dewastację, chroniące użytkowników pojazdów osobowych jak i ciężarowych, możliwe do zastosowania na drzewach zróżnicowanych gabarytowo, niepogarszające warunków wegetacji drzew i wreszcie możliwe do powszechnego stosowania ze względu na koszty - napisano w komunikacie drogowców przekazanym PAP.

Konkurs, który do końca kwietnia zamierzają ogłosić olsztyńscy drogowcy kierowany będzie do firm projektowych oraz wykonawczych. Królikowski zapowiedział, że rozwiązanie zaproponowane przez zwycięzcę konkursu będzie testowane i wdrażane na wytypowanych odcinkach dróg wojewódzkich Warmii i Mazur. Skuteczność oraz właściwości bufostrady będzie oceniana przez instytucje badawcze.

- W przypadku pozytywnej oceny, projekt zostanie opatentowany, zgłoszony jako produkt innowacyjny do dofinansowania unijnego oraz stosowany na szerszą skalę, również na drogach innych kategorii - zapowiedział na poniedziałkowej debacie Królikowski.

Królikowski zapowiedział także, że w najbliższym czasie na drodze wojewódzkiej 507 między Dobrym Miastem a Ornetą pilotażowo zostaną wymalowane trójwymiarowe znaki np. pokazujące próg zwalniający. Ma to wpłynąć na zmniejszenie prędkości na drogach i tym samym zwiększyć bezpieczeństwo.

Z danych przedstawionych na poniedziałkowej debacie o lokalnych drogach przez naczelnika wydziału ruchu drogowego w komendzie wojewódzkiej w Olsztynie Roberta Zalewskiego wynikało, że w 2014 roku z powodu najechania na drzewo na Warmii i Mazurach zginęło 48 osób, a blisko 300 zostało rannych. To plasuje region w krajowej czołówce.

Policyjne statystyki wskazują jednak, że główną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość, głównie młodych, niedoświadczonych kierowców. Biorąca udział w debacie posłanka Beata Bublewicz (PO) zaproponowała, by pilotażowo w regionie wdrożyć program szkoleń dla młodych kierowców, którzy byli sprawcami wypadków drogowych lub mają dużą ilość punktów karnych.

Przez wiele lat drogowcy z warmińsko-mazurskiego wycinali przydrożne aleje drzew argumentując to poprawą bezpieczeństwa na szosach. Od kilku lat ograniczono wycinki starych alei (niektóre mają po 150 lat i są nazywane wyznacznikiem krajobrazowym regionu), a drogowcy prowadzą nasadzenia tam, gdzie jest szeroki pas drogowy (robią to w odległości kilku metrów od jezdni).

Uczestnicy drogowej debaty zgodzili się, że nie należy "ciąć wszystkiego, co rośnie przy drogach" i podkreślili, że należy podejmować działania edukacyjne zmierzające do ograniczenia prędkości na tych odcinkach dróg, przy których rosną drzewa oraz w miejscach o złej nawierzchni asfaltowej.

Policyjne dane wskazują, że droga krajowa nr 7 Warszawa-Gdańsk, która przez lata była najbardziej niebezpieczną drogą regionu, po remoncie stała się jedną z najbezpieczniejszych dróg.

Teraz za najbardziej niebezpieczną drogę krajową w warmińsko-mazurskim uznawana jest droga nr 16 prowadząca z zachodu na wschód regionu m. in. przez Ostródę, Olsztyn, do Mrągowa przez Mikołajki do Ełku. Droga ta jest wyremontowana tylko częściowo, a na remont kolejnych odcinków na razie nie ma funduszy.
Źródło

Podkreślenia moje. Wniosek z tego taki, że to nie konkursy na bufonady, powodujące ograniczenia prędkości powodują poprawę bezpieczeństwa... ale remonty i budowa nowych dróg szybkiego ruchu przyczyniają się do zmniejszenia liczby wypadków.

Kto jechał starą i nową "siódemką" ten wie jak jeździło się kiedyś, a jak jedzie się teraz. Kto nie jechał - podpowiadam - szybko i bezpiecznie... i bez drzew kilka metrów od jezdni.

extant - 2015-04-16, 07:05

mazury.info.pl napisał/a:
... Wniosek z tego taki, że to nie konkursy na bufonady, powodujące ograniczenia prędkości powodują poprawę bezpieczeństwa... ale remonty i budowa nowych dróg szybkiego ruchu przyczyniają się do zmniejszenia liczby wypadków...

Oczywiście, że tak, ale "naszemu państwu" wcale nie chodzi o zmniejszenie ilości wypadków, a głownie o wpływy budżetowe i tak: remonty i budowa nowych dróg szybkiego ruchu to wydatki budżetowe, a ograniczenia prędkości i fotoradary to wpływy budżetowe... więc sprawa jest prosta. :-/

zenek - 2015-04-16, 07:20

extant napisał/a:
remonty i budowa nowych dróg szybkiego ruchu to wydatki budżetowe, a ograniczenia prędkości i fotoradary to wpływy budżetowe... więc sprawa jest prosta. :-/
Wężykiem Jasiu, wężykiem :-D !!!
Tomek J - 2015-04-16, 07:24

mazury.info.pl napisał/a:
Nazwa "bufostrada" pochodzi od połączenia słów "bufor" tj. zderzak i "strada" tj. droga. W informacji o tym konkursie olsztyńscy drogowcy napisali, że chodzi im o "znalezienie takiego rozwiązania materiałowo-konstrukcyjnego, które połączy niezbędne właściwości fizyczne, ekonomiczne, zapewniając tym samym skuteczność działania".

- Urządzenie powinno spełniać funkcje ostrzegawcze, mieć właściwości energochłonne, powinno być odporne na warunki atmosferyczne, dewastację, chroniące użytkowników pojazdów osobowych jak i ciężarowych

Mając na względzie "szczególne" umiejętności niektórych dzisiejszych patenciarzy proponowano już ogumianie betonowych kei, od Mikołajek poczynając, a w dalszej kolejności - naturalnych, leżących w wodzie kamieni. :mrgreen: Tym też tłumaczono pływanie na masową skalę z odbijaczami wiszącymi na burtach a niekiedy wleczonymi po wodzie lub popychanymi przed dziobem.
A może by tak wzorem ostatniego - ogumić karoserie aut, a nie tylko przydrożne drzewa? :lol:
Cytat:
Kto jechał starą i nową "siódemką" ten wie jak jeździło się kiedyś, a jak jedzie się teraz. Kto nie jechał - podpowiadam - szybko i bezpiecznie... i bez drzew kilka metrów od jezdni.

Ale oprócz drzew znajdują się na drodze także inne samochody, i wtedy gdy już dojdzie do kolizji, poślizgu etc. to właście szybkość wysuwa się na pierwsze miejsce jako czynnik warunkujący skutki wypadku. Barierka pomaga daleko nie zawsze, jak to ostatnio widzieliśmy pod Kisielicami. Zatem szybkość zawsze stoi w sprzeczności z pojęciem bezpieczeństwa.



Tomek Janiszewski

extant - 2015-04-16, 07:57

Tomek J napisał/a:
... A może by tak wzorem ostatniego - ogumić karoserie aut...

Przykro mi... nie wymyśliłeś nic nowego. ;-) :mrgreen: :-P

Tomek J - 2015-04-16, 08:20

Eee tam, takie cóś to może pozwolić jedynie na uniknięcie rysy na parkingu. Wszak osobówkom do szerokości autokaru bądź TIRaozaura bardzo dużo brakuje, można by więc obłożyć karoserię blokami gumy o grubości kilkudziesięciu cm. A może nawet zewnętrznymi poduszkami powietrznymi (oczywiście także od góry, na wypadek dachowania), odpalanymi przy pomocy radaru? :mrgreen: Czołgi mają wszak pancerz reaktywny, dlaczego więc nie cywilne auta? ;-)

Tomek Janiszewski

Rafał1960 - 2015-04-16, 14:38

mazury.info.pl napisał/a:
Wniosek z tego taki, że to nie konkursy na bufonady, powodujące ograniczenia prędkości powodują poprawę bezpieczeństwa... ale remonty i budowa nowych dróg szybkiego ruchu przyczyniają się do zmniejszenia liczby wypadków.

Kto jechał starą i nową "siódemką" ten wie jak jeździło się kiedyś, a jak jedzie się teraz. Kto nie jechał - podpowiadam - szybko i bezpiecznie... i bez drzew kilka metrów od jezdni.

Zrobiłem na starej DK7 z Wawy do Gdańska jakieś 500 tys km i nigdy nie musiałem uchodzić z życiem.

Powiedz tylko, czy chciałbyś, żeby między Węgorzewem, Giżyckiem, Piszem, Ełkiem, Mrągowem, Mikołajkami itd. powstawały piękne ekspresówki z dwoma pasami plus pas awaryjny? Ja nie. A jeśli jadę po tym co jest to po prostu myślę.

Tak samo jak my o drzewach mogą gadać Włosi, Niemcy, Francuzi czy Autriacy, że trzeba wyrównać Alpy.
Bo te serpentyny w górach, gdzie po jednej masz przepaść a po drugiej ścianę to jest zagrożenie.

mazury.info.pl - 2015-04-16, 16:07

Nie. Chciałbym jedynie dobrego dojazdu na Mazury, szesnastka szybkiego ruchu. Od strony południowej juz jest nieźle, aczkolwiek do Łomży tez mogłaby dochodzić jakaś dwupasmówka. Uważam, że drogi krajowe nie powinny być obsadzane drzewami. Lokalne mogą być.


W Alpach są autostrady.

Rafał1960 - 2015-04-16, 19:11

Tak raczej nie wyglądają autostrady.
Chociaż pomalowane pięknie i czytelnie
I jeszcze masz napis STOP..



Oni naprawdę zamiast drzew mają inne atrakcje


Piotr Lewandowski - 2015-04-16, 19:18

Rafał1960 napisał/a:
Powiedz tylko, czy chciałbyś, żeby między Węgorzewem, Giżyckiem, Piszem, Ełkiem, Mrągowem, Mikołajkami itd. powstawały piękne ekspresówki z dwoma pasami plus pas awaryjny? Ja nie. A jeśli jadę po tym co jest to po prostu myślę
Wiem, że to pytanie do Zbyszka, ale ostatnio byłemu rodziców i.....podałeś jedną skrajność, a tymczasem na miejscu powstaje druga, czyli odcinki po 10 kilometrów ze stałym ograniczeniem do 60 km/ na drodze wojewódzkiej, bo "drzewa w skrajni". Nie oczekuję ekspresówek, ale nie chcę jeździć wolniej niż można było przed wejściem do UE i "remontami".
Świerszcz - 2015-04-17, 16:25

Warto przeczytać:
.https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/prezes-nik-kieruje-wniosek-do-trybunalu-konstytucyjnego-przydrozne-drzewa.html

najmita - 2015-04-17, 16:48

Na miejscu prezesa NIK zająłbym stanowisko w sprawie usunięcia/wycięcia pieszych z pasa drogi.... patrząc na statystyki wypadków.

Cytat:


.................................... Wypadki

.................................... 2013r 2014r
Najechanie na pieszego 9 266....... 8 940

Najechanie na drzewo 2 055....... 1 818


extant - 2015-04-17, 23:23

najmita napisał/a:
Na miejscu prezesa NIK zająłbym stanowisko w sprawie usunięcia/wycięcia pieszych z pasa drogi...

"Wycięcie pieszych z pasa drogi"... hmm... to dobry pomysł ! ;-) :mrgreen:

Świerszcz - 2015-04-18, 09:09

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
Na miejscu prezesa NIK zająłbym stanowisko w sprawie usunięcia/wycięcia pieszych z pasa drogi...

"Wycięcie pieszych z pasa drogi"... hmm... to dobry pomysł ! ;-) :mrgreen:


Kiedyś jedna marka to miała nawet celownik na masce... żeby było łatwiej trafić ;-) pieszego... jeśliby i to nie pomogło (albo pieszy jakiś nadspodziewanie szybki i skoczny) , pozostawało otwarcie drzwi... Na tę "sztuczkę" to pieszemu już nawet ukończenie szkoły cyrkowej w Julinku mogło nie wystarczyć... :mrgreen: 8-) ;-)

r102 - 2015-05-06, 21:52

Nu w sumie po wycięciu pieszych z pasa drogi można by jako dodatkową jezdnię użyć chodnika,
czyż nie tak Panowie Blachosmrodziarze ?

MirekMors - 2015-05-06, 22:34

Mam ci odpowiedzieć na tym samym poziomie ?
Tomek J - 2015-05-13, 08:22

Świerszcz napisał/a:
Kiedyś jedna marka to miała nawet celownik na masce... żeby było łatwiej trafić ;-) pieszego... jeśliby i to nie pomogło (albo pieszy jakiś nadspodziewanie szybki i skoczny) , pozostawało otwarcie drzwi...

To był taki czarny dowcip o milicjancie z czasów PRL:
Funkcjonariusz zatrzymuje do kontroli jadącego merolem. W pewnej chwili wskazując na maskę pyta:
-A co to takiego?
-A bo widzisz pan, panie władzo, to jest celownik. Jak widzę pieszego na pasach, to specjalnie tak jadę aby go trafić.
-A to siadajmy i pokaż pan jak to się robi.
Ruszają, zbliżają się do przejścia, widzą babcię na środku jezdni. Kierowca daje po garach, i w ostatniej chwili wykonuje gwałtowny skręt kierownicą. I w tym momencie czuje dziwne szarpnięcie. Patrzy w lusterko - babcia leży. Roztrzęsiony zatrzymuje się na poboczu, a krawężnik triumfuje:
-No i widzisz pan, marny z pana kierowca, prawko muszę panu zatrzymać. Jakbym nie otworzył drzwi, to byś pan nie trafił.

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2015-05-17, 00:43

Na zakręcie DK63...
Rafał1960 - 2015-05-17, 11:26

Zostawił ślady i zniknął.
Jakoś nie widać tu drzew, które chcecie wycinać.
Dalej podkreślam, że nie drzewa na poboczach a człowiek ma problem za kierownicą.

Tu trzeba raczej zniwelować nasyp z jednej a rów z drugiej :-D

mazury.info.pl - 2015-05-17, 11:54

Rafał1960 napisał/a:

Jakoś nie widać tu drzew, które chcecie wycinać.


No właśnie. Gdyby były...

taras - 2015-05-17, 12:41

No mnie też zdecydowanie rzucił się w oczy ten nasyp tylko czekający żeby się rzucić pod nadjeżdżające auto ;)
najmita - 2015-05-17, 15:41

Ja widzę, że za te ślady hamowania winne jest "niskie pobocze". Na wąskich drogach i spotkaniu z przeciwka TIRa, a nawet wyścigowego dostawczaka, zahaczenie o "niskie pobocze" tak się właśnie kończy.
Rafał1960 - 2015-05-17, 21:05

A ja widzę, że tej drodze nic nie brakuje.
Strasznych dziur w asfalcie nie widać, łuk wyprofilowany dobrze, drzewa nie wadzą.

Niestety trzeba jechać jak po drodze tej kategorii a nie jak po autostradzie.
To jedyna bolączka polskich kierowców.

najmita - 2015-05-17, 21:21

Możliwe, że fotka "zakrzywia" perspektywę ale wydaje się, że zakręt wyprofilowany jest odwrotnie, tzn. jest wyrzucający. :roll:
mazury.info.pl - 2015-05-17, 21:36

Rafał1960 napisał/a:
A ja widzę, że tej drodze nic nie brakuje.
Strasznych dziur w asfalcie nie widać, łuk wyprofilowany dobrze, drzewa nie wadzą.

Niestety trzeba jechać jak po drodze tej kategorii a nie jak po autostradzie.
To jedyna bolączka polskich kierowców.


Drodze nic nie brakuje, drzewa nie wadzą... ale nie powinna mieć statusu drogi krajowej. Co najwyżej powiatowej. Wąska, kręta, bez poboczy.

Gdyby tam rosło drzewo, a nie na skarpie, to kierowca skończyłby w szpitalu, albo na cmentarzu... a tak, pewnie tylko błotnik do wyklepania. :-P

Rafał1960 - 2015-05-17, 21:57

Gdyby, gdyby.
A gdyby wolniej jechał to nie zostawiłby takiego śladu.

Możemy tak gdybanie rozszerzać na każdy element jazdy.
Równie dobrze samochód mógł mieć awarię układu kierowniczego, mogła pęknąć opona.
Gdybać każdy może.

P.S.
Dziś młody chłopak zabił koleżankę. W nocy jechał po wale przeciwpowodziowym Odry.
Gdyby nie jechał, to by nie spadli do wody. Gdyby po wyjściu z samochodu sam wyciągnął dziewczynę zamiast wzywać pomoc, to dziewczyna by żyła.
Nie utonęła ale zmarła po 3 godzinach z wychłodzenia.

zenek - 2015-05-18, 06:13

mazury.info.pl napisał/a:
Drodze nic nie brakuje, drzewa nie wadzą... ale nie powinna mieć statusu drogi krajowej. Co najwyżej powiatowej. Wąska, kręta, bez poboczy.
Zbyszek nie daj bóg aby miała status powiatówki. Widziałeś jak wygląda większość dróg powiatowych :-P ? Wtedy byłaby dopiero karuzela. Co 20-30km inna droga w zależności od zasobności kasy powiatu. No, a w miejscach gdzie przebiega skrajem jakiegoś powiatu (jak np. wysokomazowiecki) i nie jest istotna dla komunikacji na jego terenie o remont lub przebudowę byś się nie doprosił
MirekMors - 2015-05-18, 08:16

Gdyby te ślady zrobił ktokolwiek z Was pewnie ukląkł by w tym miejscu na asfalcie i modliłby się żarliwie w podziękowaniu, że nie było tak drzew. Ale skoro "to nie ja" to walczymy dalej ?
Ostatnio pod Piszem jakiś dureń z przeciwka ściął lekko zakręt zmuszając mnie do złapania pobocza.

KadetOmega - 2015-05-18, 08:23

Dziwnie szeroko od siebie te slady i tylko jednej osi...
mazury.info.pl - 2015-05-18, 09:17

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Drodze nic nie brakuje, drzewa nie wadzą... ale nie powinna mieć statusu drogi krajowej. Co najwyżej powiatowej. Wąska, kręta, bez poboczy.
Zbyszek nie daj bóg aby miała status powiatówki. Widziałeś jak wygląda większość dróg powiatowych :-P ? Wtedy byłaby dopiero karuzela. Co 20-30km inna droga w zależności od zasobności kasy powiatu. No, a w miejscach gdzie przebiega skrajem jakiegoś powiatu (jak np. wysokomazowiecki) i nie jest istotna dla komunikacji na jego terenie o remont lub przebudowę byś się nie doprosił


Bo powiaty jako osobne samorządny generalnie nie są potrzebne. Ich funkcje mogłyby z powodzeniem przejąć inne urzędy.

Emill`76 - 2015-05-19, 07:14

Wczoraj wracając z pracy aż oczom nie wierzyłem ! niesamowite zjawisko gdy w terenie zabudowanym ( okolice wawy ) znakomita większość pojazdów jechała niemal przepisowo ;-) Ciekawe... czy to chwilowe i za jakiś czas wszystko wróci do normy ? ;-)

Sorry za lekki OT ;-)

Rafał1960 - 2015-05-19, 08:12

Emill`76 napisał/a:
Wczoraj wracając z pracy aż oczom nie wierzyłem ! niesamowite zjawisko gdy w terenie zabudowanym ( okolice wawy ) znakomita większość pojazdów jechała niemal przepisowo ;-)

I wtedy drzewa z pobocza nie atakują kierowców

Piotr Lewandowski - 2015-05-19, 08:44

Rafał1960 napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Wczoraj wracając z pracy aż oczom nie wierzyłem ! niesamowite zjawisko gdy w terenie zabudowanym ( okolice wawy ) znakomita większość pojazdów jechała niemal przepisowo ;-)

I wtedy drzewa z pobocza nie atakują kierowców
Drzewa atakują poza zabudowanym.... dlatego między Kętrzynem a Węgorzewem postawiono ograniczenie do 60 km/h na znacznej części drogi. To bardzo nieodpowiedzialne i ryzykowne ze strony zarządu dróg, powinno być 30 km/h, byłoby jeszcze bezpieczniej.
najmita - 2015-05-19, 08:49

Piotr Lewandowski napisał/a:

... dlatego między Kętrzynem a Węgorzewem postawiono ograniczenie do 60 km/h na znacznej części drogi. To bardzo nieodpowiedzialne i ryzykowne ze strony zarządu dróg, powinno być 30 km/h, byłoby jeszcze bezpieczniej.


Widocznie już wcześniej wiedzieli o zmianach w kodeksie drogowym, tzn. zabieranie prawka prędkość. :lol:

Teraz wystarczy pojechać na "żniwa".

Rafał1960 - 2015-05-19, 20:24

.http://gazetaolsztynska.pl/270083,Osiem-osob-stracilo-prawo-jazdy-ponad-300-dostalo-mandat-za-nadmierna-predkosc.html#axzz3ac76sQoe

Cytat:
Około godziny 14:00 w miejscowości Trygort policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierowcę osobowego renaulta, który poruszał się z prędkością 91 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 km/h. Za kierownicą samochodu siedział 43-letni mieszkaniec województwa lubelskiego. Zgodnie z nowymi przepisami policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.


Cytat:
Już po godzinie 8 w miejscowości Rogóż na drodze K-51 policjanci zmierzyli prędkości volkswagena passata.
Kierowca w terenie zabudowanym jechał z prędkością 103 km/h. 20-letni mieszkaniec gminy Jeziorany dostał mandat w wysokości 500 złotych i 10 pkt karnych. Zgodnie z nowo obowiązującymi przepisami mundurowi zatrzymali mu również prawo jazdy na trzy miesiące.


Dla takich ludzi chcecie wycinać drzewa?
Wtedy jechali by kolejne 50/h szybciej, a droga podporządkowana
to dla nich zwrot ze słownika wyrazów obcych
ModEdit: deaktywacja linku

MirekMors - 2015-05-19, 20:45

Nie lubię demagogii. Równie dobrze można napisać: "jechał z rodziną do kościoła, pękła im opona, wpadli na drzewo, wszyscy zginęli". Dla takich ludzi chcesz zachować drzewa ?
piotr H - 2015-05-19, 21:11

Drzewa niewinne tylko ludzie sami sobie,w Branderburgii tez pelno Baumalleen -drzewnych drog na ktorych drzewach "owijaja sie " tamtejsi 20 to kilkuletni letni kierowcy glownie 3 BMW .trzeba jezdzic z wyobraznia, ktorej nikt ich nie nauczyl ,albo nie chcieli przyswoic,przy zeglarstwie tez nie inaczej...
pozdrowienia
Piotr H

Sławek - 2015-05-20, 11:13

Cytat:
Drzewa atakują poza zabudowanym.... dlatego między Kętrzynem a Węgorzewem postawiono ograniczenie do 60 km/h na znacznej części drogi. To bardzo nieodpowiedzialne i ryzykowne ze strony zarządu dróg, powinno być 30 km/h, byłoby jeszcze bezpieczniej.


A jeszcze bezpieczniej doginać z papcia. :mrgreen: Nawet jak jesteś totalnie zalany to jak Ci drzewo stanie na drodze lub latarnia to co najwyżej guza sobie nabijesz.

Sławek

Piotr Lewandowski - 2015-05-20, 12:14

Sławek napisał/a:
A jeszcze bezpieczniej doginać z papcia.
To dam radę zrobić bez urzędnika... ale pewnie i to do czasu....
Tomek J - 2015-05-20, 13:15

mazury.info.pl napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:

Jakoś nie widać tu drzew, które chcecie wycinać.


No właśnie. Gdyby były...

Wtedy uniknąłby mandatu za przekroczenie podwójnej ciągłej, bo od trupa ciężko byłoby wyegzekwować? :mrgreen:

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2015-05-20, 13:25

Rafał1960 napisał/a:
Dla takich ludzi chcecie wycinać drzewa?
Wtedy jechali by kolejne 50/h szybciej, a droga podporządkowana
to dla nich zwrot ze słownika wyrazów obcych

Oni czuli się usprawiedliwieni nadrabiając na lokalkach czas stracony na krajówkach, przez to ze tych ostatnich nie przebudowano jeszcze na autostrady :mrgreen:

Tomek Janiszewski

Piotr Lewandowski - 2015-05-20, 13:50

Rafał, Tomek

podziwiam Waszą zdolność odczytywania cudzych motywacji, może minęliście się z powołaniem i powinniście pracować jako biegli sądowi albo psychologowie kliniczni?

Tomek J - 2015-05-20, 14:08

Piotr Lewandowski napisał/a:
Rafał, Tomek

podziwiam Waszą zdolność odczytywania cudzych motywacji, może minęliście się z powołaniem i powinniście pracować jako biegli sądowi albo psychologowie kliniczni?

Przeceniasz mnie. Ja tylko cytuję to czego nauczyłem się z niniejszego Forum. W końcu, trudno oczekiwać od kierowców aby jechali 50km/h po drogach tranzytowych :-D

Tomek Janiszewski

Sławek - 2015-05-20, 19:25

Piotr Lewandowski napisał/a:
Sławek napisał/a:
A jeszcze bezpieczniej doginać z papcia.
To dam radę zrobić bez urzędnika... ale pewnie i to do czasu....


Znak ograniczający prędkośc kosztuje o wiele mniej niż remont lub przebudowa drogi lub wycięcie drzew, no i nie trzeba się wysilać. jeden dzień i po kłopocie. Zresztą u nas znak znakiem znaka pogania, więcej ich niż drzew nawet nie przy drodze, ale w lesie :-D


Sławek

Piotr Lewandowski - 2015-05-20, 19:37

Sławek napisał/a:
Znak ograniczający prędkośc kosztuje o wiele mniej niż remont lub przebudowa drogi
Tylko, że ten znak stanął PO remoncie... nawierzchnia jest nowa, pięknie namalowane linie, ronda, a za linią drzew ścieżka rowerowa.....
Tomek J - 2015-05-20, 19:42

Piotr Lewandowski napisał/a:
ten znak stanął PO remoncie... nawierzchnia jest nowa, pięknie namalowane linie, ronda, a za linią drzew ścieżka rowerowa.....

A to mi się nawet podoba. Dzięki drzewom rowerzyści mogą czuć się bezpieczniej, chyba że który jedzie pod gazem; w końcu trudno traktować ich pod tym względem równie restrykcyjnie jak kierowców samochodów No i jeszcze drzewa dają im cień, jak koniom w czasach bryczek i furmanek :mrgreen:

Tomek Janiszewski

aleksiasty - 2015-05-20, 23:40

Piotr Lewandowski napisał/a:
Tylko, że ten znak stanął PO remoncie... nawierzchnia jest nowa, pięknie namalowane linie, ronda, a za linią drzew ścieżka rowerowa.....


Być może to tymczasowe ograniczenie prędkości wynikające z "pocenia" asfaltu parafiną powodującą niebezpieczną okresową śliskość nawierzchni do czasu wytarcia oponami i wypłukania deszczem tej zdradliwej warstewki.

Piotr Lewandowski - 2015-05-21, 05:31

aleksiasty napisał/a:
Być może to tymczasowe ograniczenie prędkości wynikające z "pocenia" asfaltu parafiną powodującą niebezpieczną okresową śliskość nawierzchni do czasu wytarcia oponami i wypłukania deszczem tej zdradliwej warstewki.
Wiem, o czym piszesz, ale to już z pół roku albo dłużej,wygląda na stałe oznakowanie. Sprawdzę we wrześniu.
Sławek - 2015-05-21, 08:43

Piotr Lewandowski napisał/a:
Sławek napisał/a:
Znak ograniczający prędkośc kosztuje o wiele mniej niż remont lub przebudowa drogi
Tylko, że ten znak stanął PO remoncie... nawierzchnia jest nowa, pięknie namalowane linie, ronda, a za linią drzew ścieżka rowerowa.....


To tak jak u nas. Wyremontowali drogę do Charzykowa, poszerzyli, za pasem zieleni pobudowali ciąg pieszo rowerowy i wstawili 60. Z jednej strony jest las, z drugiej za ścieżką rowerowo -pieszą oddzieloną od jezdni zielenią i rowem pola. jedno szczęście ,że Gmina Chojnice nie posiada straży gminnej z fotoradarem, bo żniwa byłyby okrutne.

Sławek

beatrycze12 - 2015-05-28, 09:34

Drzewa muszą być. Powinna być zachowana równowaga w przyrodzie. Poza tym droga o wiele lepiej się prezentuje, kiedy jest zielono.
juzek - 2015-05-30, 23:17

I ładnie też się prezentują ŚWIECZKI przy krzyżach.

Tzw. " przyczyn niezależnych od kierowcy" są miliony.

Chcesz o tym porozmawiać?

mazury.info.pl - 2015-10-20, 00:44

Cytat:
Na trasie Kętrzyn-Giżycko miał miejsce wypadek z udziałem autokaru przewożącego dzieci. Informacji o zdarzeniu udzielił telewizji TVN24 asp. sztabowy Krzysztof Kłok z giżyckiej straży pożarnej. Dziewięcioro dzieci odniosło lekkie obrażenia; przewieziono je do szpitala.

Zdarzenie miało miejsce dziś w godzinach porannych w Sterławskach Małych koło Giżycka, na drodze wojewódzkiej 592 (trasa Kętrzyn-Giżycko). Wypadkowi uległ autokar przewożący dzieci z zespołu komunalnego w Giżycku. Doszło do czołowego zderzenia z busem. W gimbusie znajdowało się 45 małoletnich oraz dwie osoby dorosłe.

Do szpitala przewieziono dziewięcioro dzieci oraz jedną osobę dorosłą. Ich obrażenia nie są poważne - są to głównie potłuczenia. Na miejscu pojawiły się cztery karetki pogotowia. Pracują też cztery zastępy straży pożarnej.

Droga 592 jest obecnie nieprzejezdna. Zdaniem policji prawdopodobną przyczyną wypadku były warunki pogodowe - na terenie powiatu giżyckiego utrzymuje się mgła.


.http://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/wypadek-z-udzialem-gimbusa-na-trasie-ketrzyn-gizycko/1zxvsc


Na tym odcinku drzewa rosną w pasie drogowym. Owszem ładnie to wygląda, trasa malownicza, ale bardzo niebezpieczna. Często dochodzi do czołowych zderzeń, bo nie ma gdzie uciekać. Wielu ludzi poniosło śmierć na tym odcinku.

Tomek J - 2015-10-20, 06:58

mazury.info.pl napisał/a:
Cytat:
Doszło do czołowego zderzenia z busem


W busiarskim, podobnie jak i w TIRrorystycznym segmencie biznesu obowiązuje naczelna zasada: kto jedzie za szybko - czasem wypada z drogi, za to kto jedzie za wolno - zawsze wypada z rynku.

Tomek Janiszewski

darkor54 - 2015-10-20, 08:10

Tomek J napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Cytat:
Doszło do czołowego zderzenia z busem


W busiarskim, podobnie jak i w TIRrorystycznym segmencie biznesu obowiązuje naczelna zasada: kto jedzie za szybko - czasem wypada z drogi, za to kto jedzie za wolno - zawsze wypada z rynku.

Tomek Janiszewski


TJ troszkę empatii by się przydało....

Tomek J - 2015-10-20, 08:36

Dzieci szczególnie nie ucierpiały - to szczęście w nieszczęściu; mogło być o wiele gorzej. Dlaczego więc nie wytknąć zgubnych skutków nie tylko dzikiej "komunikacji" busiarskiej udającej komunikację publiczną ale i pseudoreformy oświatowej z lat 1997-2001, w wyniku której dzieciaki muszą być codziennie wożone po kilkanaście a nawet kilkadziesiąt kilometrów po nie zawsze dobrych drogach (trudno wszak oczekiwać aby do każdej wioski dochodziła expresówka a przynajmniej droga krajowa o podwyższonym standardzie) zamiast uczęszczać do szkoły we własnej miejscowości? Najwyraźniej komuś zamarzyło się ubić interes na zakupach tzw. gimbusów, zatem od początku pozwalam sobie używać terminu reforma gimbusiarska.

Tomek Janiszewski

extant - 2015-10-20, 08:36

darkor54 napisał/a:
TJ troszkę empatii by się przydało....

Temat raczej smutny, ale sorki... rozbawiłeś mnie Darku tym wpisem omalże do łez. :lol: :mrgreen:

VA00 - 2015-10-20, 17:21

mazury.info.pl napisał/a:
Często dochodzi do czołowych zderzeń, bo nie ma gdzie uciekać. Wielu ludzi poniosło śmierć na tym odcinku.


Uciekać przed czym :shock: ?

Sza-man - 2015-10-20, 17:58

VA00 napisał/a:
Uciekać przed czym :shock: ?

W jednym znanym (bardzo, chyba) filmie padło zdanie, które zacytuję jako odpowiedź:
"tych co wolno jeździli to kule dogoniły". Wynika z tego, że może chodzi o te kule właśnie.

mazury.info.pl - 2015-10-20, 18:37

VA00 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Często dochodzi do czołowych zderzeń, bo nie ma gdzie uciekać. Wielu ludzi poniosło śmierć na tym odcinku.


Uciekać przed czym :shock: ?


Na pobocze przed czołówką.

Pioootrekk - 2015-10-24, 09:21

Parokrotnie juz miałem sytuacje bliskie czołówki z wyprzedzającym na takiej drodze i naprawdę gdyby tych drzew przy drodze nie było czulbym sie bezpieczniej.
najmita - 2015-10-24, 09:40

Gdyby tych drzew nie było to wyprzedzających "na czołówkę" byłoby zdecydowanie więcej.
Pioootrekk - 2015-10-24, 10:40

najmita napisał/a:
Gdyby tych drzew nie było to wyprzedzających "na czołówkę" byłoby zdecydowanie więcej.


może i racja, ale pozostali czuliby się bezpieczniej wiedząc że w razie czego mają gdzie zjechać

plitkin - 2015-10-24, 10:46

Piotrek, to nie jest tak, ze masz gdzie zjechac. To jest tak, ze jakby co - masz szanse zamiast umrzec na miejscu zostac inwalida na cale zycie. To nie jest "zjechanie", tylko najprawdopodobniej dachowanie (wypadek) i wytawienie sie na los.
Choc drzew wzdluz drog nie popieram, tak jak nie popieram chorego systemu drog, wiadacym przez kazda wioske, ale licze sie ze stanem zastanym. Liczenie jednak na "zjechanie" w pole w razie czego jest kardynalnym bledem kierowcy. Nie masz pewnosci - nie wyprzedzaj.

Pioootrekk - 2015-10-24, 10:48

plitkin napisał/a:
Piotrek, to nie jest tak, ze masz gdzie zjechac. To jest tak, ze jakby co - masz szanse zamiast umrzec na miejscu zostac inwalida na cale zycie. To nie jest "zjechanie", tylko najprawdopodobniej dachowanie (wypadek) i wytawienie sie na los.
Choc drzew wzdluz drog nie popieram, tak jak nie popieram chorego systemu drog, wiadacym przez kazda wioske, ale licze sie ze stanem zastanym. Liczenie jednak na "zjechanie" w pole w razie czego jest kardynalnym bledem kierowcy. Nie masz pewnosci - nie wyprzedzaj.


Wybacz Plitkinie, użyłem zbytniego skrótu myślowego z tym zjazdem. Chodziło mi właśnie o ostateczność, jeśli widzę że leci na mnie auto na czołówkę i nie ma szans że się miniemy to przynajmniej istnieje szansa że przeżyję wypadnięcie z jezdni w pole(z drzewem tak by nie było)

pough - 2015-10-24, 10:51

Ucieczka na pobocze to najczęściej odruch w obliczu czołowego zderzenia. Dobrze gdyby nie było drzew na tym poboczu.
extant - 2015-10-24, 14:37

Tyle, że na niektórych drogach są takie piękne tunele z drzew... szkoda byłoby je wycinać. :-(
mazury.info.pl - 2015-10-24, 14:44

Przy drogach krajowych nie powinno być żadnych drzew. Malownicze aleje mogą być na drogach gminnych, względnie powiatowych.
Andrzej Kowalski - 2015-10-24, 14:46

Nie powinno być drzew na poboczu , niech sobie rosną poza rowem . Przed kilku laty zjechałem na pobocze przy szybkości 90 km / h. , dachowałem i wylądowałem w rowie . Skończyło się na uszkodzeniu obojczyka i skasowaniu VW Passata . Miałem szczęście , że nie było drzew na poboczu bo bym nie przeżył .
extant - 2015-10-24, 14:46

mazury.info.pl napisał/a:
Przy drogach krajowych nie powinno być żadnych drzew. Malownicze aleje mogą być na drogach gminnych, względnie powiatowych.

2 x tak. :-)

mazury.info.pl - 2015-11-02, 00:44

Argument w dyskusji...


najmita - 2015-11-02, 06:19

Rzeczywiście, wredne drzewo wyskoczyło zza ciągnika, nie dość, że zza mgły to jeszcze wyprzedzało na trzeciego. ;-) :lol:
Sławek - 2015-11-02, 07:45

najmita napisał/a:
Rzeczywiście, wredne drzewo wyskoczyło zza ciągnika, nie dość, że zza mgły to jeszcze wyprzedzało na trzeciego. ;-) :lol:


Tutaj całe szczęście, że tak się to skończyło. Mogło być jednak gorzej, czyli jedynym ratunkiem byłaby ucieczka na pobocze, a tam drzewa. Jestem częściowo ekologiem z wykształcenia, ale życie ludzkie jest jednak ważniejsze.

Sławek

najmita - 2015-11-02, 08:03

Sławek napisał/a:
najmita napisał/a:
Rzeczywiście, wredne drzewo wyskoczyło zza ciągnika, nie dość, że zza mgły to jeszcze wyprzedzało na trzeciego. ;-) :lol:


Tutaj całe szczęście, że tak się to skończyło. Mogło być jednak gorzej, czyli jedynym ratunkiem byłaby ucieczka na pobocze, a tam drzewa. Jestem częściowo ekologiem z wykształcenia, ale życie ludzkie jest jednak ważniejsze.

Sławek


W ten weekend 1030 nietrzeźwych kierowców (ilu nie sprawdzono?), śmierć na przystanku autobusowym, jezda autostradą pod prąd.... :shock:

najmita - 2015-11-02, 08:10

Przy okazji Akcji Znicz, u nas, przeznakowano drogę przy cmentarzu na jedno-kierunkową, a większość kierowców jechała "pod prąd". Zagrożenie niewielkie ale zachowanie kierowców ???

Ciekawostką tego przeznakowania było to, że z drugiej strony tej drogi postawiono znak "zakaz ruchu" zamiast "zakaz wjazdu", ale czego spodziewać się po PP...

Sławek - 2015-11-02, 08:30

najmita napisał/a:
Sławek napisał/a:
najmita napisał/a:
Rzeczywiście, wredne drzewo wyskoczyło zza ciągnika, nie dość, że zza mgły to jeszcze wyprzedzało na trzeciego. ;-) :lol:


Tutaj całe szczęście, że tak się to skończyło. Mogło być jednak gorzej, czyli jedynym ratunkiem byłaby ucieczka na pobocze, a tam drzewa. Jestem częściowo ekologiem z wykształcenia, ale życie ludzkie jest jednak ważniejsze.

Sławek


W ten weekend 1030 nietrzeźwych kierowców (ilu nie sprawdzono?), śmierć na przystanku autobusowym, jezda autostradą pod prąd.... :shock:


Najmito nie twierdze ,że to drzewa są winne. Zawsze winni są ludzie. To co piszesz jest oczywiście słuszne, tylko ,że drogi powinny być jak najbardziej bezpieczne. Drzewa w skrajni tego bezpieczeństwa nie poprawiają, bo w razie takiej sytuacji jak ta nie ma gdzie uciec. Lepiej wylądować na poboczu niż na tirze. Owszem można zbudować najbezpieczniejsza drogę pod słońcem , ale na pijanych kierowców, czy też wariatów to nie zadziała. Jednak mimo wszystko na autostradach jest tych wypadków jednak mniej. Na autostradach nie da się wjechać pod prąd. W 100 % jest to świadomy wybór kierowcy, który pomylił zjazdy i teraz kombinuje jak tu najszybciej wrócić. Wiem ,że to jest kretyńskie myślenie, ale kretynów Ci u nas dostatek, jak owych mieczów.

Sławek

najmita - 2015-11-02, 08:36

Sławek napisał/a:
..... w razie takiej sytuacji jak ta nie ma gdzie uciec. Lepiej wylądować na poboczu niż na tirze.

Sławek


Z tym, jak najbardziej się zgadam.

Niestety, nie da się wyciąć tego drzewa, na którym ja mam się rozbić.

Sławek - 2015-11-02, 08:48

najmita napisał/a:
Sławek napisał/a:
..... w razie takiej sytuacji jak ta nie ma gdzie uciec. Lepiej wylądować na poboczu niż na tirze.

Sławek


Z tym, jak najbardziej się zgadam.

Niestety, nie da się wyciąć tego drzewa, na którym ja mam się rozbić.


Jednak lepiej aby to drzewo było jednak wycięte lub nie było dla Ciebie przeznaczone. I tego się trzymajmy.

Sławek

Rafał1960 - 2015-11-02, 09:25

Czy gdyby wycięto wszystkie przydrożne drzewa,
to w zaduszny weekend byłoby mniej pijanych na drogach??
Więc jeszcze raz podkreślam, że nie drzewa ale człowiek
i jego nierozsądne zachowania są problemem.

Sławek - 2015-11-02, 10:16

Rafał1960 napisał/a:
Czy gdyby wycięto wszystkie przydrożne drzewa,
to w zaduszny weekend byłoby mniej pijanych na drogach??
Więc jeszcze raz podkreślam, że nie drzewa ale człowiek
i jego nierozsądne zachowania są problemem.


Oczywiście ,że nie, ale im bezpieczniejsze drogi tym mniej wypadków, szczególnie tych śmiertelnych. czy wpadniesz w poślizg , czy będziesz zmuszony uciekać z drogi na pobocze to masz większą szanse przeżyć, a nie wybierać tir , czy drzewo.

Sławek

zeglarskaprzygoda - 2015-11-02, 10:45

Nie czytałem całej tej jałowej dyskusji, ale zabiorę głos jako emigrant do kraju, w którym współczynnik wypadków jest najniższy na świecie - Irlandii.
Tutaj większość dróg w kraju ma takie kamienne ploty tuż za nieistniejącym poboczem:

[URL=https://www.google.ie/maps/@53.3162647,-8.9827874,3a,75y,35.54h,71.48t/data=!3m6!1e1!3m4!1sarQtoVQ9x87WaSLCBvDq2Q!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1]PŁOTY W IRLANDII[/URL]

Wypadku nie widziałem tu jeszcze. W sumie to od prawie 3 lat widziałem jeden, koleś zasłabł i wpakował w autobus. Wypadki powodują ludzie a nie drzewa czy płoty na poboczu. Koniec i kropka.

Tutaj się jeździ (i żyje) spokojniej, nikt nie pędzi, nikt nie trąbi. Holujący przyczepę pod górkę zjeżdża na pobocze, przepuszcza sznurek i dopiero jak ostatni przejdzie to rusza dalej. Jeżdżąc po Polsce czuję się teraz jak w kraju idiotów drogowych, sam tak kiedyś jeździłem niestety...

Proszę moda o poprawienie linka, bo coś nie działa.

Sławek - 2015-11-02, 10:54

Cytat:
Tutaj się jeździ (i żyje) spokojniej, nikt nie pędzi, nikt nie trąbi. Holujący przyczepę pod górkę zjeżdża na pobocze, przepuszcza sznurek i dopiero jak ostatni przejdzie to rusza dalej. Jeżdżąc po Polsce czuję się teraz jak w kraju idiotów drogowych, sam tak kiedyś jeździłem niestety...


No właśnie możesz mi to logicznie wytłumaczyć. Za granicą to My potrafimy jeździć zgodnie z przepisami, a gdy jesteśmy w kraju to dostajemy małpiego rozumu.

Irlandia liczba ludności ok 4,5 ml, Polska ok 38 ml. Gęstość zaludnienia Irlandia 63 osoby ma m2, Polska 129 osób na m2. Trudno porównywać oba te kraje.
Polska jest 3 razy większa od Irlandii, a do tego przez Polskie przebiegają korytarze transportowe wchód - zachód , północ - południe. Sieć dróg jest podobna.

Sławek

Rafał1960 - 2015-11-02, 11:36

Sławek napisał/a:

No właśnie możesz mi to logicznie wytłumaczyć. Za granicą to My potrafimy jeździć zgodnie z przepisami, a gdy jesteśmy w kraju to dostajemy małpiego rozumu.

Penalizacja prawa.
Tam jak nabroisz to konsekwencje są spore.
Tak samo jak w innych cywilizowanych krajach.
Masz wyższe kary, masz skasowane zniżki u ubezpieczyciela na kilka lat (a to boli bardziej niż mandat), możesz szybciej i nieuchronnie stracić prawko. W Szwajcarii idziesz nawet bez zawiasów do więzienia za znaczne przekroczenie prędkości. W Skandynawii też nie jest lekko. Ale u nas tyle trupów co w miniony weekend to Skandynawowie mają przez kilka lat.

U nas czasem wpadnie mandat za prędkość, ale raz na jakiś czas to i 500 zł nie boli.
Bo mamy fantazję i nic się nie dzieje. Za pół roku kolejne 10 pkt i kolejne 500 zł? Nie ma sprawy. do 24 pkt daleko a za chwilę odejdą nam pierwsze złapane w roku. Pijany jedzie bez prawka? No to nie ma mu czego zabrać. U mnie na ulicy jest teren zamieszkania z ograniczeniem do 20 km/h. Niektórzy grzeją i 80. Bo nigdy tam nie stoją z suszarką, więc można. I tak dalej.
U nas prawo i jego egzekwowanie prowadzi do tego co mamy na drogach.
Do tego mentalność. Czemu mam nie jechać 80 na 20, skoro tu nigdy nie stoją?
Po co jechać za rowerem czy traktorem, który dojeżdża do wysepki? Przecież można śmignąć po lewej stronie pod prąd.
I tak punkt po punkcie można wymieniać bardzo długo.

Tomek J - 2015-11-02, 11:50

Sławek napisał/a:
Polska jest 3 razy większa od Irlandii, a do tego przez Polskie przebiegają korytarze transportowe wchód - zachód , północ - południe. Sieć dróg jest podobna.

I fakt że na funkcjonowaniu tych korytarzy ktoś zbija niewyobrażalną kasę ma stanowić usprawiedliwienie dla bandyckiej jazdy której drobną próbkę widzieliśmy na filmie? :evil: Napiszmy wprost: obywatele mają składać daninę z życia własnego oraz swoich bliskich po to aby lobby drogowe mogło opływać w dostatki. Bo szerzone tutaj postulaty aby rzekomo w trosce o bezpieczeństwo budować coraz to nowe, szersze i szybsze drogi, drogi i jeszcze raz DROGI - mogą doprowadzić jedynie do obłędu jaki już dziś możemy podziwiać w... Moskwie :shock:

https://www.google.pl/sea...wEOt9Y74BpNA%3D

Tomek Janiszewski

zeglarskaprzygoda - 2015-11-02, 11:55

Te wskaźniki są ważone by uwzględniać czynniki m.in.demograficzne. Tobie ciężko porównywać, ale tym co robią za pieniądze takie porównania ciężko nie jest - metodologia jest działką dość dobrze rozwiniętą współcześnie i nikt nie porównuje surowych danych.

Zgadzam się z przedmówcą, że chodzi z jednej strony o egzekwowanie prawa, a i kary są dotkliwe (pet rzucony na ulicę kosztuje 150 Euro, psie gówno niesprzątnięte to wydatek 300e). Jednak najsilniej tu działają czynniki kulturowe: w Irlandii na drodze jest pełen szacunek i nikt nikogo nie pogania. Nikt nikogo nie wyprzedza, jak widzę auto powyżej 50 km/h w Dublinie to 99% Polak albo innych emigrant.

mazury.info.pl - 2015-11-02, 12:06

zeglarskaprzygoda napisał/a:
Irlandii. Tutaj większość dróg w kraju ma takie kamienne ploty tuż za nieistniejącym poboczem: <...>

Tutaj się jeździ (i żyje) spokojniej, nikt nie pędzi, nikt nie trąbi. Holujący przyczepę pod górkę zjeżdża na pobocze<...>


To się zdecyduj. Jest pobocze, czy go nie ma? :-P

Obejrzałem Twoje zdjęcie i chciałbym, aby na wszystkich mazurskich ścieżkach szerokość drogi była taka jak na tym zdjęciu. Nawet z tymi kamiennymi płotami. Poza tym ktoś już Ci napisał, że porównywanie ruchu drogowego na wyspie do kraju tranzytowego jest bez sensu.

Na greckich wyspach drogi bywają jeszcze węższe i również jest bezpiecznie... ale ani przez grecką wyspę, ani przez Iralndię (razem wziętych) nie przejeżdża tyle litewskich TIR-ów, co przez Mazury.

zeglarskaprzygoda - 2015-11-02, 12:10

Bes sensu to jest rozmawiać z kimś o czymś o czym ta druga strona nie ma pojęcia - patrz metodologia analiz w tym przypadku.

Pobocza w wielu miejscach nie ma, w Polsce jednak w wiekszość miejsc jest. Drogi w PL są zdecydowanie szersze niż w IRL.

Zdjęcie, które dodałem to nie jest mazurska ścieżka, tylko jedna z głównych dróg krajowych, obowiązuje na niej ograniczenie do 100km/h, ale nikt nie jedzie z prędkością nawet zbliżoną do maksymalnej. Zwykle 70-80.

Sławek - 2015-11-02, 12:26

https://www.youtube.com/watch?v=-nkrDIReWw8

Znalazłem taki filmik o drogach w Irlandii, był jeszcze jeden podobny z węższą drogą. Proszę porównać natężenie ruchu z naszymi drogami tej klasy.
Tomku , czy nam się to podoba, czy nie Polska jest krajem tranzytowym ,bo wynika to nie z naszego chciejstwa , czy też nie chciejstwa, ale z położenia naszego kraju. Chcąc mieć miej wypadków w tym tych ze skutkiem śmiertelnym należy budować nowe bezpieczne drogi, nowe najlepiej bezkolizyjne skrzyżowania , obwodnice miast oraz modernizować drogi już istniejące. Drzewa na nich są elementem niepożądanym.
P.S. jak wyczytałem PKP Intersity przewiozła już w tym roku ponad 30 ml pasażerów i rok zakończy na gigantycznym plusie. Złożyły się na to : obniżka cen biletów, redukcja kosztów i poprawienie jakości usług ( zwłaszcza nowe tabory ).
Sławek

mazury.info.pl - 2015-11-02, 12:29

zeglarskaprzygoda napisał/a:
Bes sensu to jest rozmawiać z kimś o czymś o czym ta druga strona nie ma pojęcia.


Argumentum ad personam. Na ten poziom dyskusji sprowadzić się nie dam.

zeglarskaprzygoda napisał/a:
Pobocza w wielu miejscach nie ma, w Polsce jednak w wiekszość miejsc jest. Drogi w PL są zdecydowanie szersze niż w IRL.


Podaj link do zestawienia. :-P

zeglarskaprzygoda napisał/a:
Zdjęcie, które dodałem to nie jest mazurska ścieżka, tylko jedna z głównych dróg krajowych, obowiązuje na niej ograniczenie do 100km/h, ale nikt nie jedzie z prędkością nawet zbliżoną do maksymalnej. Zwykle 70-80.


Mazurską ścieżką nazywam drogę krajową nr 16 - jedną z głównych dróg krajowych, a na pewno jedną z głównych w regionie (tzw. kręgosłup komunikacyjny).

Poniżej masz zdjęcie krajowej 16, czekającej (od wielu lat) na przebudowę... i porównaj to teraz z tym co widujesz w Irlandii na drogach krajowych. Nikt nie postuluje wycinki drzew przy drogach o małym znaczeniu komunikacyjnym.

Gdzie uciekniesz na takiej drodze przed TIR-em? Zimą ta droga jeszcze bardziej się zwęża, a ruch na niej niezbyt maleje. TIR-y wożą towary przez cały rok.

mazury.info.pl - 2015-11-02, 12:31

Mazurska droga wojewódzka wygląda już tak.
zenek - 2015-11-02, 12:37

Zbyszek tyle, że "16" na odcinku, który znalazł się na fotce drogą krajową jest tylko z nazwy. Tam żadnego TIR-a nie spotkasz, bo skutecznie broni tego odcinka przed nimi wiadukt między Okartowem a Woźnicami :-P .
Temat wracający jak bumerang, czyli czy kanał tranzytowy dla TIR-ów z państw bałtyckich ma przebiegać przez Mazury w przybliżeniu obecną "16"? Czy też trzeba TIR-y kierować na południe i dalej na A2.
Uważam, że to drugie rozwiązanie dla Mazur jest lepsze, a mazurskie drogi jak najbardziej należy remontować i doprowadzić do akceptowalnego przez ich użytkowników stanu.

mazury.info.pl - 2015-11-02, 12:42

zenek napisał/a:
Zbyszek tyle, że "16" na odcinku, który znalazł się na fotce drogą krajową jest tylko z nazwy. Tam żadnego TIR-a nie spotkasz, bo skutecznie broni tego odcinka przed nimi wiadukt między Okartowem a Woźnicami :-P


Zenku. Masz rację połowicznie. Litewskiego TIR-a nie spotkasz, ale ciężarówki w ruchu międzymiastowym owszem. Jeżdżę tą drogą dosyć często... a jesienią byle kombajn czy traktor powoduje, takie manewry jak na filmie.

Przy drogach krajowych nie powinno być drzew, albo powinny one stracić ten status. Takie jest moje zdanie.

zenek - 2015-11-02, 12:49

mazury.info.pl napisał/a:
Przy drogach krajowych nie powinno być drzew, albo powinny one stracić ten status. Takie jest moje zdanie.
Przychylam się do tego zdania!
Sławek - 2015-11-02, 13:05

Każdy nowoczesny samochód ma obecnie kontrolowane strefy zgniotu, dobre pasy, fotele i system poduszek powietrznych. Według konstruktorów ma to zapewnić bezpieczeństwo osób w pojeździe przy zderzeniu się ze ścianą czołowo lub ewentualnie lewym lub prawym przodem do prędkości 50 km/h. Czyli podczas takiej prędkości producent daje gwarancje na przeżycie i co najwyżej odniesienie lekkich obrażeń. Mając powyższe na uwadze aby dostosować prędkość do warunków na drodze na odcinku zaprezentowanym przez Zbyszka prędkość maksymalna powinna wynosić 50 km/h. Zderzenie z drzewem przy prędkości 90 km/h ( dopuszczalna na wielu odcinakach Dk 16 ) nie gwarantuje już niczego. Jak będziesz miał szczęście to przeżyjesz. na takiej drodze każdy błąd, usterka techniczna, czy wymuszenie pierwszeństwa, poślizg itp. bardzo często kończy się na drzewie. Wnioski można sobie wysnuć samodzielnie.
Owe drzewa i tak będą do usunięcia, bo prędzej czy później Dk 16 będzie modernizowana, lub przebudowywana, ewentualnie budowana jako S 16.
[b]I dlatego nie rozumiem dlaczego te drzewa jeszcze tam stoją. Można nie mieć kasy na drogę, ale drzewa wyciąć to w końcu nie taki majątek.

Sławek

zeglarskaprzygoda - 2015-11-02, 13:16

mazury.info.pl napisał/a:
zeglarskaprzygoda napisał/a:
Bes sensu to jest rozmawiać z kimś o czymś o czym ta druga strona nie ma pojęcia.


Argumentum ad personam. Na ten poziom dyskusji sprowadzić się nie dam.



To nie argument tylko status quo. Znasz się na porównaniach międzynarodowych, że zabrałeś autorytatywnie głos "ze to bez sensu"? Jeśli tak, to dopiero wtedy będę skłonny uznać, że to cokolwiek ad personam.

Mieszkałem w PL 30 lat, a IRL mieszkam 3. To nie tiry robią statystyki wypadków, tylko brawura i głupota polskich kierowców osobówek. W Irlandii jak jest 70 km/h to tyle się jedzie, a nie rzuca wiązanki pod nosem "co za idiota tu takie ograniczenie postawił". Tego musiałem sam się nauczyć. Drzewa tu nie mają kompletnie nic do rzeczy.

mazury.info.pl - 2015-11-02, 13:42

Sławek napisał/a:
Każdy nowoczesny samochód ma obecnie kontrolowane strefy zgniotu, dobre pasy, fotele i system poduszek powietrznych. Według konstruktorów ma to zapewnić bezpieczeństwo osób w pojeździe przy zderzeniu się ze ścianą czołowo lub ewentualnie lewym lub prawym przodem do prędkości 50 km/h. Czyli podczas takiej prędkości producent daje gwarancje na przeżycie i co najwyżej odniesienie lekkich obrażeń. Mając powyższe na uwadze aby dostosować prędkość do warunków na drodze na odcinku zaprezentowanym przez Zbyszka prędkość maksymalna powinna wynosić 50 km/h. Zderzenie z drzewem przy prędkości 90 km/h ( dopuszczalna na wielu odcinakach Dk 16 ) nie gwarantuje już niczego. Jak będziesz miał szczęście to przeżyjesz. na takiej drodze każdy błąd, usterka techniczna, czy wymuszenie pierwszeństwa, poślizg itp. bardzo często kończy się na drzewie. Wnioski można sobie wysnuć samodzielnie.
Owe drzewa i tak będą do usunięcia, bo prędzej czy później Dk 16 będzie modernizowana, lub przebudowywana, ewentualnie budowana jako S 16.
[b]I dlatego nie rozumiem dlaczego te drzewa jeszcze tam stoją. Można nie mieć kasy na drogę, ale drzewa wyciąć to w końcu nie taki majątek.

Sławek


Sławku. Postulujesz ograniczenie do 50 km/h. OK. 50km/h moje + 50km/h ciężarówki daje 100km/h przy zderzeniu. To może pójść na całość i zrobić ograniczenie do 20km/h i nastawiać fotoradarów. Znajdzie się kasa na autostradę, nie tylko na ekspresówkę. ;-)

mazury.info.pl - 2015-11-02, 13:48

zeglarskaprzygoda napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
zeglarskaprzygoda napisał/a:
Bes sensu to jest rozmawiać z kimś o czymś o czym ta druga strona nie ma pojęcia.


Argumentum ad personam. Na ten poziom dyskusji sprowadzić się nie dam.



To nie argument tylko status quo. Znasz się na porównaniach międzynarodowych, że zabrałeś autorytatywnie głos "ze to bez sensu"? Jeśli tak, to dopiero wtedy będę skłonny uznać, że to cokolwiek ad personam.

Mieszkałem w PL 30 lat, a IRL mieszkam 3. To nie tiry robią statystyki wypadków, tylko brawura i głupota polskich kierowców osobówek. W Irlandii jak jest 70 km/h to tyle się jedzie, a nie rzuca wiązanki pod nosem "co za idiota tu takie ograniczenie postawił". Tego musiałem sam się nauczyć. Drzewa tu nie mają kompletnie nic do rzeczy.


Niestety z monologiem trudno polemizować. Ani słowa na temat moich ilustrowanych argumentów. Wybacz, ale nie będę komentował kolejnych Twoich postów w tym temacie, o ile nie zdecydujesz się na dialog.

zeglarskaprzygoda napisał/a:
Nie czytałem całej tej jałowej dyskusji, ale zabiorę głos <...>


Tak właśnie w skrócie można podsumować Twoją powyższą wypowiedź. :-P

zeglarskaprzygoda - 2015-11-02, 14:05

Nie masz Właścicielu Forum wiedzy specjalistycznej ni to o analizach (a ja mam) ni to o infrastrukturze drogowej i przyczynach wypadków, ale polemizujesz zażarcie na "argumenty" oceniając co jest z "sensem" a co "sensu nie posiada". Zajrzałbyś może do jakiegoś raportu np. WHO o przyczynach wypadków, nim powyższe sądy ponownie wydawać będziesz...tam też znajdziesz troszkę o tym jak to się liczy.

W krajach takich jak np. Zambia nie ma drzew przy drogach (bo prawie wcale ich nie ma), nie ma też prawie ruchu drogowego. A jednak jest to kraj o jednej z najwyższych śmiertelności na drogach na świecie. Dlaczego? Tak jak pisałem: to co stoi przy drodze nijak się ma do tego jak szybko jedzie kierowca i jak reaguje na potencjalnie ryzykowną sytuację. To czynniki kulturowe, szkolenia itp są tu kluczową sprawą... Drzewo jest z natury statyczne i uderzać w nic nie będzie.

Pozdrawiam i znikam.

Sławek - 2015-11-02, 14:08

Cytat:
Sławku. Postulujesz ograniczenie do 50 km/h. OK. 50km/h moje + 50km/h ciężarówki daje 100km/h przy zderzeniu. To może pójść na całość i zrobić ograniczenie do 20km/h i nastawiać fotoradarów. Znajdzie się kasa na autostradę, nie tylko na ekspresówkę.


Ja niczego nie postuluje, tylko chciałem udowodnić jakim bezsensem jest zostawianie drzew w skrajni drogi. Droga hamowania z prędkości 50 km/h to ok 8m do całkowitego zatrzymania, przy prędkości 100 km/h to ok 35 m. Nie licząc czasu reakcji kierowcy i czasu zadziałania układu hamulcowego. ( sucha droga i sprawny samochód ) Z tego wynika, że jak przy 100 km/h wypadniesz z drogi i masz przed sobą drzewo to nie masz czasu nawet na reakcję i z taka prędkością w to drzewo uderzysz.
Zbyszku teraz wyobraź sobie tą sama drogę, która pokazałeś na zdjęciu, ale bez drzew. Przy wypadnięciu wpadasz w pole. Możesz kilka razy nawet przekoziołkować przy zetknięciu z gruntem. Jeżeli masz zapięte pasy i system poduszek to masz tylko kilka procent szansy ,że nie przeżyjesz ( głaz lub konar na polu ) Nawet przy czołówce jest o wiele większa szansa na ucieczkę poza drogę.
Całkowicie bezpiecznie to byłoby furmankami, jak koń nie poniesie :mrgreen:

Sławek

mazury.info.pl - 2015-11-02, 14:28

zeglarskaprzygoda. Od początku. Czy Twoim zdaniem te drzewa przy drodze krajowej powinny pozostać?



Jeżeli tak to dlaczego i w jakim celu?

Jeżeli będziesz się upierał przy ich pozostawieniu to napisz proszę, czym zawinił kierowca osobówki w tym filmie?



...albo czym zawiniła nastoletnia dziewczyna, która zginęła przygnieciona spróchniałym drzewem, które spadło na jej samochód podczas jazdy taką zadrzewioną drogą?

Sławek - 2015-11-02, 14:54

Cytat:
WKD złożyła pierwsze wnioski o wycinkę 170 drzew wzdłuż torów z Warszawy do Grodziska. Są jednak szanse, że nie dojdzie tam do rzezi aż kilku tysięcy klonów, dębów, brzóz, buków.






Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

O groźbie wycięcia nawet dwóch tysięcy drzew wzdłuż linii WKD napisaliśmy we wrześniu. Ich usunięcia zażądał Urząd Transportu Kolejowego, który powołał się na rozporządzenie ministra infrastruktury. Według tych przepisów w pasie do 15 m od osi toru nie może rosnąć żadne drzewo ani krzew, co tłumaczone jest bezpieczeństwem ruchu. Tyle że w Polsce to rozporządzenie rzadko jest respektowane.

Stowarzyszenia ostro protestują

Nakaz wycinki wywołał ogromne oburzenie mieszkańców. Lokalne stowarzyszenia zwarły szyki i ostro protestują przeciwko tej rzezi. Społecznicy przyznają, że jeśli drzewo jest chore, może być zagrożeniem dla ruchu pociągów i powinno się je wyciąć. - Decyzja UTK nakazuje jednak wyrżnięcie wszystkich drzew bez względu na ich stan, gatunek, urodę, a nawet wiek. Pod topór miałyby pójść drzewa nawet o 300-400 cm obwodu, które nadają się na pomniki przyrody. Na to nie ma zgody - podkreśla Katarzyna Czajkowska ze stowarzyszenia Przyjazna Komunikacja. Społecznicy założyli m.in. stronę .www.kolejnadrzewa.pl , gdzie można podpisać apel o zmianę rozporządzenia. Podpisały go już prawie trzy tysiące osób.

Jak pisaliśmy, Ministerstwo Infrastruktury przyznało, że przepisy często nie uwzględniają lokalnego charakteru linii kolejowych. Obiecało zmienić rozporządzenie. Przedstawiciele WKD twierdzą jednak, że nadal ważna jest decyzja UTK, która do lutego 2016 r. nakazuje wycinkę drzew wzdłuż torów. Rzecznik kolejki Krzysztof Kulesza dodaje, że trwa inwentaryzacja roślinności, którą trzeba usunąć. Jednocześnie WKD wystąpiła już do władz poszczególnych gmin z pierwszymi wnioskami o wycięcie 170 drzew, które rosną na terenie zarządzanym przez kolejkę. I tak do burmistrza Grodziska Maz. trafiły prośby o wycięcie aż 83 drzew, m.in. buków, klonów, akacji, jesionów i jednego dębu. Pięć brzóz miałoby zostać wyciętych przy stacji w Komorowie. Sześć drzew - głównie jesionów - ma trafić pod topór przy stacji WKD Raków. Z kolei przy stacji w Malichach do wycinki zaplanowano 23 drzewa, głównie klony i akacje. Wnioski dotyczą też wycinki drzew w Otrębusach i Owczarni.

Krzysztof Kulesza mówi, że WKD jak do tej pory dostała od samorządów zgody na wycięcie drzew w dwóch miejscach. Chodzi o kilka jesionów przy stacji Warszawa Raków i kilkanaście drzew na terenie bazy WKD w Grodzisku Maz.

Urzędnicy uratują drzewa?

A co z innymi drzewami? Wycinki boją się zwłaszcza w Podkowie Leśnej, gdzie w 15-metrowym pasie wzdłuż torów może rosnąć nawet kilkaset drzew. W UTK usłyszeliśmy, że do końca listopada ma być wydana nowa decyzja. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wyznaczony na koniec lutego obowiązek wycinki ma być przesunięty o kilka miesięcy. Urzędnicy liczą, że w tym czasie rozporządzenie zostanie złagodzone. Są szanse, że po wejściu w życie tych zmian większość drzew udałoby się zachować. Tyle że nie wiadomo, kiedy faktycznie przepisy zostaną znowelizowane. Poprawianie rozporządzenia najpewniej będzie musiał kończyć resort infrastruktury kierowany przez nowego ministra z PiS. Na razie mieszkańcy nadzieje pokładają głównie we władzach gmin. Liczą, że przy rozpatrywaniu wniosków będą się zgadzać jedynie na wycinkę chorych drzew.


No proszę, a o wiele bardziej niebezpieczne drzewa w skrajni drogi mogą sobie stać

źródło gazeta wyborcza

Sławek

mazury.info.pl - 2015-11-02, 15:33

No widzisz, a na całym zachodnim brzegu Niegocina, wzdłuż linii kolejowej do wycięcia zaznaczono większość drzew i nikt nie protestuje... a tych faktycznie szkoda. Dodatkowo chronią brzeg przed erozją od strony jeziora, a latem dają przyjemny cień podczas wycieczek rowerowych.
Tomek J - 2015-11-02, 21:48

mazury.info.pl napisał/a:
No widzisz, a na całym zachodnim brzegu Niegocina, wzdłuż linii kolejowej do wycięcia zaznaczono większość drzew i nikt nie protestuje... a tych faktycznie szkoda

Ale w pekapie niechybnie zacierają już ręce na myśl ile to kasy da się skręcić na obstawieniu północnego brzegu Niegocina ekranami! :evil: Taki sam musi być faktyczny powód chęci wycinki drzew wzdłuż torów WKD. Ale tam protestuje m.in stowarzyszenie Ład na Mazowszu, na którego czele stoi dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas.
Podkładką dla wycinki drzew wzdłuż linii kolejowych są oczywiście względy bezpieczeństwa. Ale daleko nie wszędzie drzewa ograniczają widoczność (tak dla kierowców jak i maszynistów) na przejazdach kolejowych ani też nie zagrażają awarii na skalę taką jak na linii Jelenia Góra - Szklarska Poręba, gdzie wskutek wiatru halnego unieruchomione zostały pociągi na wiele dni. Zwłaszcza nad Niegocinem, gdzie pęt z prudnem które mogłyby zostać pozrywane przez padające drzewa a nawet tylko większe konary w razie ataku MBS - na razie jeszcze nie ma.

Tomek Janiszewski

darkor54 - 2015-11-02, 22:32

Problem WKD polega na tym, że "tramwaj" traktuje się jak pociąg. wszystkie przepisy dotyczące bezpieczeństwa, normy odległości są opracowane dla pociągów. Przypomnę, że przepisy prawa obowiązują i ich kontestowanie może być często przyczyną zdarzeń tragicznych lub o znacznych skutkach - wspomnę tylko o drzewach rosnących w międzywalu rzeki i ich wpływie na falę powodziową.
Tomek J - 2015-11-03, 08:41

darkor54 napisał/a:
Problem WKD polega na tym, że "tramwaj" traktuje się jak pociąg. wszystkie przepisy dotyczące bezpieczeństwa, normy odległości są opracowane dla pociągów.

Tramwajem to WKD mogła w jakimś stopniu być w latach przedwojennych i wczesnych powojennych, kiedy to szyny na odcinku warszawskim ułożono częściowo w ciągu ulic (Nowogrodzka, Szczęśliwicka, Drawska) a do czasu wyremontowania zniszczonego podczas wojny taboru łatano braki rewindykowanymi z Berlina śmiesznymi dwuosiowymi drewnianymi tramwajkami typu "K", które po przeznaczonych dla nich torach nie mogły jeździć póki nie przekuto ich z rozstawu ruskiego na europejski. Dziś jedyną spuścizną po tamtych czasach pozostaje zwężona w porównaniu z normalną koleją skrajnia oraz napięcie zasilające 600V, które zresztą ma niebawem zostać ujednolicone z kolejowym 3kV. Poza tym są już tylko różnice: jazda odbywa się wg wskazań semaforów a nie na widoczność jak w przypadku tramwajów, pociągi WKD nie są uczestnikami ruchu drogowego zatem tory krzyżują się z drogami na przejazdach a nie na skrzyżowaniach i próżno szukać na wagonach WKD kierunkowskazów oraz świateł "Stop". Należałoby zatem powiedzieć że problem wziął się z założenia że każda linia kolejowa powinna spełniać wymogi takie jakby tamtędy kursowało p...dolino.
Cytat:
Przypomnę, że przepisy prawa obowiązują i ich kontestowanie może być często przyczyną zdarzeń tragicznych lub o znacznych skutkach - wspomnę tylko o drzewach rosnących w międzywalu rzeki i ich wpływie na falę powodziową.

W przypadku Warszawy była to kwestia pojedynczych centymetrów; o wiele większego wpływu doszukiwałbym się za sprawą tzw. sztucznych plaż powstałych na polecenie HGW przez zasypanie starorzeczy i zastoisk między ostrogami gruzem i pokryciu go warstwą piasku. Zarazem jednak tamte drzewa które również na polecenie HGW wycięto znacząco spowalniały nurt w bezpośrednim sąsiedztwie wałów chroniąc je przed szybkim rozmyciem, co oczywiście skutkowałoby katastrofą na niewyobrażalną skalę.

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2015-11-03, 09:39

mazury.info.pl napisał/a:
zeglarskaprzygoda. Od początku. Czy Twoim zdaniem te drzewa przy drodze krajowej powinny pozostać

Ta alejka nigdy nie powinna uzyskać statusu drogi krajowej. Bo jest tak wąska jak nie przymierzając - droga wojewódzka między podwarszawskim Piasecznem a Grójcem u schyłku epoki Gierka, kiedy to pokryto już asfaltem kociełby jakie pamiętam z dzieciństwa, ale jeszcze jej nie poszerzono, w wyniku czego TIRanozaury czy też pekaesy musiały zjeżdżać na miękkie pobocze podczas wymijania się. W tej sytuacji drzewa blisko pobocza niewiele już pogarszają sprawę. Ta droga powinna służyć jedynie transportowi lokalnemu, i tak było przez cały okres komuny, gdy poza osobówkami można było na niej spotkać głównie dostawczego Żuka, znacznie rzadziej Stara. A jeżeli dziś jakowyś król kazachstańskich szos z Litwy czy Białorusi chciałby sobie nią skrócić przejazd do Niemiec - to won na drogę dla takich pojazdów przystosowaną, choćby i przez Łomżę. Filozofia "droga krajowa jest tam gdzie jest ruch krajowy" qpy się nie 3ma. Czy jeśli jakiś dres wyłamie szlaban zagradzający wjazd do lasu aby swoim 4x4 skrócić sobie drogę do rezydencji - to znaczy że należy zaraz leśną drogę pożarową wyasfaltować i włączyć do sieci dróg publicznych?
Cytat:
Jeżeli będziesz się upierał przy ich pozostawieniu to napisz proszę, czym zawinił kierowca osobówki w tym filmie?

Ano tym że gdyby do wypadku jednak doszło - to jak napisano by w policyjnym komunikacie: "nie dostosował prędkości do warunków jazdy". Oczywiście, główną winą obarczony zostałby TIRrorysta ciężko TIRający za fajerą TIRanozaura, za to że dokonał ataku we mgle wyprzedzając traktor - ale z tego co widać na filmie kierowca osobówki pocinał jak gdyby nigdy nic, z prędkością zbliżoną raczej do dozwolonych (i rozsądnych w warunkach dobrej widzialności) 90km/h zamiast bezpiecznych powiedzmy 40km/h, pozwalającymi zahamować niemal w miejscu, gdyby z mgły wyłonił się nagle unieruchomiony na jego pasie pojazd (niedasie wszak wykluczyć lolalnych zagęszczeń mgły, np. nad przepustami cieków wodnych). Tu jednak udało się w porę zatrzymać osobówkę, i w tej sytuacji można byłoby zjechać w lukę między drzewami (już bez niebezpieczeństwa dachowania) gdyby TIRrorystyczny atak nastąpił w jeszcze groźniejszych okolicznościach, np. gdyby traktor ciągnął dwie przyczepy zamiast jednej. Ergo: wpływ drzew na zagrożenie tragicznym w skutkach wypadkiem był tutaj dużo mniejszy, niż się próbuje przedstawiać.
Cytat:
...albo czym zawiniła nastoletnia dziewczyna, która zginęła przygnieciona spróchniałym drzewem, które spadło na jej samochód podczas jazdy taką zadrzewioną drogą

Zawiniły służby które w porę owego spróchniałego drzewa nie usunęły.

Tomek Janiszewski

Sławek - 2015-11-05, 12:01

Jak wyczytałem będzie nowy znak "Uwaga możliwa kolizja z drzewami".
I po kłopocie, stosowny znak załatwi sprawę :mrgreen:

Sławek

mazury.info.pl - 2015-11-05, 12:09

Sławek napisał/a:
Jak wyczytałem będzie nowy znak "Uwaga możliwa kolizja z drzewami".
I po kłopocie, stosowny znak załatwi sprawę :mrgreen:


Złoty środek urzędnika - nowy przepis, znak, rozporządzenie. :evil:

extant - 2015-11-05, 13:38

mazury.info.pl napisał/a:
Złoty środek urzędnika - nowy przepis, znak, rozporządzenie. :evil:

Co chcesz, tak m.in. wygląda właśnie... władza (społeczna). ;-) :-P

mazury.info.pl - 2015-11-05, 16:28

urzędnik nie jest żadną władzą.
Jastrząb - 2015-11-05, 16:50

mazury.info.pl napisał/a:
urzędnik nie jest żadną władzą.

Jest i basta :)
Jest częścią Aparatu Władzy Wykonawczej tzw. biurwokracji.

extant - 2015-11-05, 17:15

mazury.info.pl napisał/a:
Złoty środek urzędnika - nowy przepis, znak, rozporządzenie. :evil:

Tu przyznajesz, że urzędnik ma możliwość wywierania rzeczywistego wpływu na istotne okoliczności życia innych ludzi i to niezależnie od tego, czy jest to zgodne z ich bezpieczeństwem, interesem czy wolą - czyli ma jednak władzę (społeczną).

mazury.info.pl napisał/a:
urzędnik nie jest żadną władzą.

A tu stwierdzasz, że jednak żadnej władzy nie ma.

No cóż Zbyszku, zaprzeczasz sam sobie. ;-) :mrgreen: :-P

szg - 2015-11-05, 20:02

Chyba co innego jest mieć władzę (egzekwować przestrzeganie i stosowanie ustanowionych przez innych przepisów) a co innego być władzą (np. stanowić prawo, przepisy itp.) 8-) .
mazury.info.pl - 2016-04-11, 01:37

Cytat:
Warmińsko-mazurscy drogowcy będą testowali rozwiązania, które mają chronić przydrożne aleje drzew i kierowców jadących tymi trasami
<...>

Drzewa otoczone pierścieniem

Pierwszy z uczestników konkursu zaproponował otoczenie drzewa pierścieniem z plastikowej siatki ogrodowej, która nie będzie przeszkadzała we wzroście drzewa. Wedle tej koncepcji przestrzeń między siatką, a drzewem należy wypełnić zbitą ziemią z drobnymi kamykami i nasionami trawy.

Taka konstrukcja, po obrośnięciu trawą, nie będzie się rzucała w oczy, a korzenie trawy dodatkowo wzmocnią całe urządzenie. Jak podaje autor pomysłu, przy uderzeniu auta w drzewo, ziemia rozpłaszczając się, rozproszy siłę uderzenia.

- Rozwiązanie to wydaje się być bezpieczne dla drzewa oraz nie wymaga ponoszenia znacznych kosztów - ocenił ZDW.

Drzewa proszą zwolnij

Drugi pomysł polega na wprowadzeniu oznakowania pionowego, które ma uświadamiać kierowcom odmienne od standardowych warunki ruchu na drogach, przy których rosną drzewa. Zaproponowano nazwanie poszczególnych alei w sposób charakterystyczny i przyciągający uwagę, np. Aleja Olsztyńska i ustawienie przy tych alejach znaków, czy plakatów z odpowiednimi piktogramami informującymi o wjeździe w obszar alei o danej nazwie.

W ocenie autora tej koncepcji takie znaki będą sygnałem dla kierowcy, że wjeżdża na odcinek drogi o specyficznym charakterze oraz, że powinien dopasować swoje zachowanie i prędkość do warunków otoczenia.

- Oprócz informacji o wjeździe w obszar alei, zaproponowano ustawienie znaków umieszczanych wielokrotnie w ciągu alei z hasłem "Drzewa proszą zwolnij" oraz na końcu alei z tekstem "Drzewa dziękują". Jako atuty rozwiązania uczestnik podaje uniwersalność zastosowania, neutralność dla środowiska oraz niski koszt zastosowania - napisał ZDW.

Oba warianty bufostrady będą teraz wykonane jako prototypy i oceniane przez specjalistyczny instytut badawczy.

- W przypadku pomyślnego przejścia testów, rozwiązania będą sprawdzane na wybranych odcinkach dróg wojewódzkich - zadeklarował ZDW.
Chcą chronić, a nie wycinać

Olsztyński ZDW pomysłów na bufostradę szukał przez rok. Potrzebę wyłonienia takiego rozwiązania argumentowano tym, że rosnące przy drodze aleje drzew z jednej strony stanowią poważne niebezpieczeństwo dla kierowców, zaś z drugiej są charakterystycznym elementem warmińsko-mazurskiego krajobrazu.

Przez wiele lat drogowcy z warmińsko-mazurskiego wycinali przydrożne aleje drzew argumentując to poprawą bezpieczeństwa na szosach. Od kilku lat ograniczono wycinki starych alei (niektóre mają po 150 lat i są nazywane wyznacznikiem krajobrazowym regionu), a drogowcy prowadzą nasadzenia tam, gdzie jest szeroki pas drogowy (robią to w odległości kilku metrów od jezdni).

.http://metrocafe.pl/metrocafe/7,145523,19895210,drogowcy-znalezli-sposob.html

Jestem pod wrażeniem. Szczególnie drugiego rozwiązania. Drogi już w tej chwili są osr... różnymi znakami i bilbordami, że człowiek często przestaje w ogóle zwracać na nie uwagi ;-)

Sławek - 2016-04-11, 07:49

A może obsadzać drogi drzewami kauczukowymi ? Wiadomo kauczuk rozproszy siłę uderzenia :mrgreen: Myśleli, myśleli i wymyślili :-D . Aleje cennych drzew mogą zostać na drogach lokalnych bardzo mało uczęszczanych, np. dawna droga do dworu, ale nie na drogach głównych.


Sławek

Tobo - 2016-04-11, 17:52

Wesoło... od nazwania alei ma być mniej wypadków... Czy Ci urzędnicy piją tylko kawę i herbatę :?:
W/g mnie, w każdym niebezpiecznym miejscu, typu zakręt, górka należy wyciąć grube drzewa. Zastąpić je drobnymi drzewami typu bzy, lub krzakami np. dzikiej róży. Mi jeden przydrożny zabytek przyrody + kierowca idiota zdrowia trochę zabrał, bez tego drzewa skończyłoby się na obtartym boku auta. A i nie raz widziałem (np. droga Dobre Miasto - Pasłęk) rannych i gorzej...

najmita - 2016-04-11, 19:49

Obydwa pomysły są beznadziejne.
mazury.info.pl - 2016-04-11, 21:39

Tobo napisał/a:
Wesoło... od nazwania alei ma być mniej wypadków... Czy Ci urzędnicy piją tylko kawę i herbatę :?:


Sami nie mają pomysłu, więc organizują konkursy. Nadeszły pewnie dwie propozycje, więc konkurs trzeba rozstrzygnąć, aby uzasadnić wydaną nań kasę ;-)

as - 2016-04-11, 22:08

Jestem przeciwko totalnej wycince drzew, ponieważ oznacza to bezpowrotnie zniszczenie kolorytu Mazur. A szoferzy niech jeżdżą wolniej. :-P
najmita - 2016-04-11, 22:08

Nie jestem dendrologiem ale myślę, że obłożenie drzewa piaskiem do wysokości 1,5 metra spowoduje obumieranie drzewa. Poza tym ja wolę widzieć drzewa zamiast pionowych trawników.
richiS52 - 2016-04-11, 22:21

Zastanawia mnie jedno, kto tu jest winien wypadkom na drogach mazurskich, drzewa przy drodze, czy bezmyślni kierowcy.
mazury.info.pl - 2016-04-11, 22:31

richiS52 napisał/a:
Zastanawia mnie jedno, kto tu jest winien wypadkom na drogach mazurskich, drzewa przy drodze, czy bezmyślni kierowcy.


Tu nie ma się nad czym zastanawiać.

Bardzo często bezmyślny kierowca powoduje śmierć zupełnie niewinnej osoby, która z powodu obsadzenia dróg drzewami nie ma szans na ucieczkę. Naprawdę myślisz, że na drzewach giną wyłącznie sprawcy wypadków? :shock:

Niestety oni często są lepszymi kierowcami i mają bezpieczniejsze samochody (poduszki, systemy ABS, kontrolę trakcji itp.) niż matka z dzieckiem wracająca jakąś tanią "pandą" z przedszkola, której "miszcz kierownicy" wyjedzie "na czołówkę", a ona uciekając na pobocze roztrzaska się na pniu starej lipy.

Rzadziej, ale zdarza się raz na kilka lat, że podczas silnego wiatru spróchniałe, rosnące przy drodze drzewo, którego wyciąć nie można bo... (tu proszę wpisać setki powodów) zwali się na samochód zabijając niewinnych ludzi. W tym wątku jest przykład nastolatki, która zginęła w ten sposób. Miała przed sobą całe życie.

mazury.info.pl - 2016-04-11, 22:39

Przykład upadku przydrożnego drzewa na auto.


Zobacz jak spróchniały jest pień tego drzewa.

mazury.info.pl - 2016-04-11, 23:03

Kolejny film o tym, co powyżej pisałem:



Z opisu pod filmem. Wypadek za Lublinem na trasie do miasta stołecznego i dwie jego ofiary uwięzione w aucie wiszącym niemalże na drzewie po dachowaniu i koziołkowaniu, które miało miejsce najprawdopodobniej na skutek uniku przed zderzeniem czołowym. Prawdopodobny sprawca zbiegł z miejsca wypadku, ale tym razem POLCJAnci byli na miejscu (zgodnie z relacją świadka zdarzenia) i w nieoznakowanym wozie będącym w pobliżu ruszyli w pogoń za GOLFem.

mazury.info.pl - 2016-04-11, 23:08

Tu co prawda bez drzew na drodze ale również nie ma gdzie uciekać. Zauważ, że sprawca wypadku ucierpiał najmniej.


mazury.info.pl - 2016-04-11, 23:13

Kolejny wypadek obrazujący chyba najczęściej występującą przyczynę wypadków na Mazurach. Ktoś się wlecze na wąskiej, krętej i zadrzewionej drodze krajowej (tranzytowej, która powinna być czteropasmowa) tamując ruch. Ktoś inny się śpieszy bo ma towar dowieźć na czas... Cierpią przypadkowe osoby.


mazury.info.pl - 2016-04-12, 04:20

Za TVP

W 2015r na Mazurach odnotowano 220 wypadków najechania na drzewo. W statystykach ten rodzaj wypadku jest na trzeci miejscu w ogólnej liczbie wypadków drogowych. Śmiertelność tego typu zdarzeń jest niestety najwyższa. W 2015r. "na drzewach" zginęło 39 osób. W ciągu 3 miesięcy ego roku już 6.

Na konkurs "bufostrady" wpłynęły dwa projekty. Zdaniem dyżurnego eksperta od ekologii Zbigniewa Endlera (to ten od dorocznych plag kleszczy i komarów http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=13204 ) - zamiast stosować tego typu nieskuteczne rozwiązania, należałoby po prostu budować "pętle objazdowe", czyli krótko mówiąc nowe drogi bez drzew, a stare niech zostaną nienaruszone. W pełni się z tym zgadzam.

Tobo - 2016-04-12, 05:42

Nie byłem sprawcą, byłem pasażerem i żeby nie drzewo (pomnik przyrody metr od E63) nie miał bym prawie 2 lat wyjętych z życia... Mimo szacunku dla przyrody i zabarwienia bardziej zielonego, akurat zakręty, górki, wąskie drogi to nie jest miejsce na grube drzewa. Pęka opona, ucieczka przed debilem z przeciwka - nie ma drzewa - walisz w pole, może dachujesz, ale żyjesz. Walisz w 20cm drzewo - nie ma co zbierać.
Tomek J - 2016-04-12, 07:16

mazury.info.pl napisał/a:
Tu co prawda bez drzew na drodze ale również nie ma gdzie uciekać. Zauważ, że sprawca wypadku ucierpiał najmniej.

Rolę Podstępnie Napadających na Kierowców Drzew wzięły tutaj na siebie bariery energochłonne. Doprawdy liczysz na to że gdyby droga była dwujezdniowa i miała taką barierę pośrodku, to dostatecznie ciężki wóz nie przerżnąłby jej jak wstążki z papieru, z finałem jak wyżej?

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2016-04-12, 07:24

mazury.info.pl napisał/a:
Kolejny wypadek obrazujący chyba najczęściej występującą przyczynę wypadków na Mazurach. Ktoś się wlecze na wąskiej, krętej i zadrzewionej drodze krajowej (tranzytowej, która powinna być czteropasmowa) tamując ruch

Jego zbójeckie prawo tak jechać jeżeli uważa że względy bezpieczeństwa tego wymagają. Względnie gdy jak na filmie - prowadzi wolnobieżny z natury traktor. A psim obowiązkiem innych użytkowników drogi jest się do tego dostosować. Kto zaś lubi szybką jazdę - wynocha na czteropasmowe drogi. :evil:
Cytat:
Ktoś inny się śpieszy bo ma towar dowieźć na czas... Cierpią przypadkowe osoby.

Kto uważa powyższą okoliczność za usprawiedliwienie swojej brawurowej jazdy - jest drogowym bandytą i potencjalnym mordercą. Jego pracodawca egzekwujący czas przewozu bez względu na okoliczności - powinien odpowiadać za sprawstwo kierownicze zbrodni.

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2016-04-12, 07:36

Tobo napisał/a:
Nie byłem sprawcą, byłem pasażerem i żeby nie drzewo (pomnik przyrody metr od E63) nie miał bym prawie 2 lat wyjętych z życia...

Jazda samochodem była, jest i zawsze będzie wiązać się z niepomijalnym ryzykiem utraty życia. Chyba że wszystkie pojazdy będą miały ograniczniki prędkości powiedzmy do 40km/h i nie znajdzie się żaden jak to piszesz debil który takie ograniczenie zlikwiduje. To nie pociąg którego prowadzą szyny a urządzenia zabezpieczenia ruchu kontrolują sytuację na torze, to nie samolot którego prowadzi autopilot a ziemia jest dostatecznie daleko aby w razie potrzeby pilot zdążył zareagować osobiście, to wreszcie nie jacht żaglowy poruszający się niewiele szybciej od pieszego i mający szmat wolnej przestrzeni wokół siebie. W przypadku samochodu wystarczy moment dekoncentracji kierowcy względnie tak błaha przyczyna jak poślizg na rozjechanym wcześniej zwierzęciu lub plamie oleju aby tragedia stała się nieunikniona, co gorsze nie tylko dla sprawcy. Zatem ma się wybór: albo troska o własne życie, albo o źle pojmowaną wygodę.

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2016-04-12, 09:18

Tomek J napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Tu co prawda bez drzew na drodze ale również nie ma gdzie uciekać. Zauważ, że sprawca wypadku ucierpiał najmniej.

Rolę Podstępnie Napadających na Kierowców Drzew wzięły tutaj na siebie bariery energochłonne. Doprawdy liczysz na to że gdyby droga była dwujezdniowa i miała taką barierę pośrodku, to dostatecznie ciężki wóz nie przerżnąłby jej jak wstążki z papieru, z finałem jak wyżej?

Tomek Janiszewski


Oczywiście. Po wybudowaniu w Polsce sieci autostrad i dróg szybkiego ruch liczba wypadków spada.

mazury.info.pl - 2016-04-12, 09:24

Tomek J napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Kolejny wypadek obrazujący chyba najczęściej występującą przyczynę wypadków na Mazurach. Ktoś się wlecze na wąskiej, krętej i zadrzewionej drodze krajowej (tranzytowej, która powinna być czteropasmowa) tamując ruch

Jego zbójeckie prawo tak jechać jeżeli uważa że względy bezpieczeństwa tego wymagają. Względnie gdy jak na filmie - prowadzi wolnobieżny z natury traktor. A psim obowiązkiem innych użytkowników drogi jest się do tego dostosować. Kto zaś lubi szybką jazdę - wynocha na czteropasmowe drogi. :evil:


Bardzo chętnie. Wskaż mi taką na Mazurach. :evil:

mazury.info.pl - 2016-04-12, 09:29

Tomek J napisał/a:

Cytat:
Ktoś inny się śpieszy bo ma towar dowieźć na czas... Cierpią przypadkowe osoby.

Kto uważa powyższą okoliczność za usprawiedliwienie swojej brawurowej jazdy - jest drogowym bandytą i potencjalnym mordercą. Jego pracodawca egzekwujący czas przewozu bez względu na okoliczności - powinien odpowiadać za sprawstwo kierownicze zbrodni.


A dlaczego swojej? Zaślepieni miłośnicy drzew przy drogach krajowych za cholerę nie chcą dostrzec przypadkowych ofiar. Przecież kierowca TIR'a nawet się nie zadrapal w tym wypadku.

Rafał1960 - 2016-04-12, 09:37

Tomek J napisał/a:
psim obowiązkiem innych użytkowników drogi jest się do tego dostosować. Kto zaś lubi szybką jazdę - wynocha na czteropasmowe drogi. :evil:

Lepiej bym tego nie napisał

Tomek J napisał/a:
Kto uważa powyższą okoliczność za usprawiedliwienie swojej brawurowej jazdy - jest drogowym bandytą i potencjalnym mordercą. Jego pracodawca egzekwujący czas przewozu bez względu na okoliczności - powinien odpowiadać za sprawstwo kierownicze zbrodni.

Ludzie sami są sobie winni, chcą się wykazać przed szefem i ryzykują wszystko co mają.
Ja zawsze prosiłem o polecenie mailem, że mam być tu i tu i tu jednego dnia.
Jakoś takie maile nigdy nie dochodzą, więc jechałem tak by dojechać, przeżyć i wrócić do domu.

Nie wiem czemu ludziom spieszy się coraz bardziej? Dziś są telefony, mail, internet i inne udogodnienia, które powinny ułatwiać dostęp do klienta. Teraz jak ktoś ma się spóźnić 15 minut to dzwoni, że jest ślisko/korek/awaria/wypadek i dojedzie później. Ręczę, że nic się nie stanie. A dostawa? Niech wyjedzie 30 minut wcześniej.. To bardzo dużo na trasie 250 km, wtedy różnica w pokonywaniu trasy jest jak niebo i ziemia.

Sławek - 2016-04-12, 09:42

Nawet jeżeli zginie sam sprawca i tylko on, bo popełnił błąd ( zakładamy najgorszy scenariusz ,że jechał stanowczo za szybko, a do tego po pijaku ) to jeszcze nie znaczy ,że musi ponieść karę śmierci na drzewie . Z dwóch opcji - życie ludzkie, cenne drzewo ,wybieram życie ludzkie. W Puszczy Białowieskiej drzewa ludziom nie zagrażają i się je wycina, a z drugiej strony jak o niepodległość walczy się o spróchniałą lipę przy drodze.

Sławek

mazury.info.pl - 2016-04-12, 10:35

Rafał1960 napisał/a:
Tomek J napisał/a:
psim obowiązkiem innych użytkowników drogi jest się do tego dostosować. Kto zaś lubi szybką jazdę - wynocha na czteropasmowe drogi. :evil:

Lepiej bym tego nie napisał


Wskaż mi taką na Mazurach. Chętnie będę korzystał.

Poza tym powiedz to rodzinom tych, którzy zginęli nie ze swojej winy (przykłady na filmach), bo dla kogoś innego drzewo przy drodze krajowej to świętość.

Rafał1960 napisał/a:
Niech wyjedzie 30 minut wcześniej.. To bardzo dużo na trasie 250 km, wtedy różnica w pokonywaniu trasy jest jak niebo i ziemia.


Ja w dalekie trasy jadę wyłącznie nocą. Dzięki temu na drogach tranzytowych nie spotykam zawalidróg w postaci ciągników, kombajnów itp. Jedzie się szybciej również przez miasto. Niestety nie każdy tam może.
Jadąc w dzień przez Mazury szlag człowieka może trafić, gdy na krętej drodze z Rynu do Mrągowa trafisz na ciągnik i jadące za nim dwa TIR-y. Dlatego potrafię zrozumieć kogoś, kto wiezie transport z Estonii do Niemiec, że go czasem nerwy poniosą i będzie próbował wyprzedzać. On wyjechał nie tylko 30 minut wcześniej, ale kilkanaście godzin temu.

Dlatego tak ważna jest budowa DK16 i obwodnic na wszystkich drogach krajowych.
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1302

Tomek J - 2016-04-12, 10:45

Sławek napisał/a:
Z dwóch opcji - życie ludzkie, cenne drzewo ,wybieram życie ludzkie.

Zniknąłeś jeszcze trzecią opcję która niejednokrotnie determinuje to co dzieje się na polskich drogach. Są tacy co ponad cennym drzewem oraz życiem ludzkim stawiają własny zafajdany biznes :evil:

Tomek Janiszewski

boSmann - 2016-04-12, 11:04

Drzewa wycinają pod pozorem poprawy bezpieczeństwa a w ich miejsce serwują mikro pobocze i rowy melioracyjne; blisko, głęboko i stromo.
Na takiej drodze auto nie ma szans na ucieczkę a jak wpadnie w rów to jest bardzo nieciekawie. Widziałem. Nawet policjanci komentowali, że gdyby rów był dalej i o innym profilu to kierowca pewnie mniej by ucierpiał.

mazury.info.pl - 2016-04-12, 11:09

boSmann napisał/a:
Drzewa wycinają pod pozorem poprawy bezpieczeństwa a w ich miejsce serwują mikro pobocze i rowy melioracyjne; blisko, głęboko i stromo.
Na takiej drodze auto nie ma szans na ucieczkę a jak wpadnie w rów to jest bardzo nieciekawie. Widziałem. Nawet policjanci komentowali, że gdyby rów był dalej i o innym profilu to kierowca pewnie mniej by ucierpiał.


Dlatego zamiast remontować stare, kręte ścieżki obsadzone drzewami - ktoś mądry zaproponował budowę zupełnie nowej DK16, która stałaby się takim drogowym kręgosłupem Mazur (a stare drogi wówczas mogłyby zachować swój dawny charakter). Niestety z 41 wersji stworzonych przez projektantów żadna nie przypadła do gustu eko-terrorystom.
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1302
Dlatego drogowcy próbują zrobić cokolwiek z tego co jest. Lepiej wpaść do rowu i trafić do szpitala, niż na drzewo i trafić na cmentarz.

zenek - 2016-04-12, 11:24

mazury.info.pl napisał/a:
Dlatego zamiast remontować stare, kręte ścieżki obsadzone drzewami - ktoś mądry zaproponował budowę zupełnie nowej DK16, która stałaby się takim drogowym kręgosłupem Mazur
Zbyszku, a dlaczego chcesz aby kręgosłup był w poziomie, a nie w pionie :-P ?
mazury.info.pl - 2016-04-12, 12:01

Dlatego, że lepszy jakikolwiek niż żaden. Do Olsztyna też często jeżdżę, bo to stolica Województwa, do Gdańska również, bo jest tam np. lotnisko, odbywają się szkolenia branżowe itp. itd.
Tomek J - 2016-04-12, 13:49

boSmann napisał/a:
Drzewa wycinają pod pozorem poprawy bezpieczeństwa a w ich miejsce serwują mikro pobocze i rowy melioracyjne; blisko, głęboko i stromo.
Na takiej drodze auto nie ma szans na ucieczkę a jak wpadnie w rów to jest bardzo nieciekawie. Widziałem. Nawet policjanci komentowali, że gdyby rów był dalej i o innym profilu to kierowca pewnie mniej by ucierpiał.

Chyba jednak lepiej aby wariat wykatapultował się z drogi i sturlał się z wysokiego nawet nasypu, kosząc ewentualnie parę drzew po drodze, niż miałbyby go zatrzymać bariery energochłonne ustawiając zarazem w poprzek, w roli śmiertelnej pułapki na tych co nie zdążą wyhamować. A taka sytuacja ma miejsce na DK61 między wiaduktem kolejowym za wsią Michałów-Reginów a rondem w Zegrzu. Tam nawet mikro poboczy nie ma: bariera znajduje się tuż na granicy jezdni, po drugiej zaś jej stronie zaczyna się już zbocze nasypu, do tego jeszcze gęsto porośnięte chwastami, głównie klonem jesionolistnym. Nie tylko jadący spokojnie kierowca samochodu, także a nawet zwłaszcza pieszy i rowerzysta znalazłby się w sytuacji bez wyjścia gdyby z przeciwka wyskoczył walący na czołówkę idiota. Jest o wiele gorzej niż w sytuacji gdyby zamiast bariery był szpaler drzew: przynajmniej ktoś kto zdąży się zatrzymać na widok wypadku i pędzącej w jego stronę kotłowaniny żelastwa miałby choć teoretyczne szanse na ratunek, zjeżdżając między drzewa. Praktycznie wyklucza to możliwość dojazdu SKM-ką nad Zalew, z przejściem lub przejechaniem na rowerze pojedynczych kilometrów od stacji końcowej Wieliszew, bowiem alternatywą jest nadkładanie kilkuset % dodatkowego dystansu po leśnych ścieżkach. Niechby złomiarze zaiwanili barierkę na tym niespełna kilometrze DK61; niczego więcej sobie nie życzę skoro GDAKA stawiając w tym miejscu barierkę zamiast poszerzenia nasypu o kilkadziesiąt cm i ułożenia chodnika/ciągu pieszo-rowerowego dała popis tak niewyobrażalnej głupoty i arogancji. Bariery energochłonne owszem mają sens np. w górach, gdzie z jednej strony ich brak groziłby spadnięciem w przepaść komuś kto nawet jadąc bardzo powoli wpadł w poślizg np. wskutek silnego podmuchu wiatru na oblodzonym i exponowanym fragmencie drogi, z drugiej jednak strony - trudno tam się spodziewać durnia który będzie pruł ile fabryka dała licząc że w razie najgorszego zatrzymają go bariery. Na prostej i równej zaś drodze, takiej właśnie jak DK61 między Michałowem a Zegrzem bariera owszem może uratować życie debilowi - ale tylko pod warunkiem że w danej chwili będzie na drodze sam. Za to może przyczynić się do śmierci niejednego niewinnego człowieka.

Tomek Janiszewski

Tobo - 2016-04-12, 16:00

Tomek J napisał/a:
W przypadku samochodu wystarczy moment dekoncentracji kierowcy względnie tak błaha przyczyna jak poślizg na rozjechanym wcześniej zwierzęciu lub plamie oleju aby tragedia stała się nieunikniona, co gorsze nie tylko dla sprawcy. Tomek Janiszewski

Cóż, dużo mój imienniku piszesz, ale jak to mówią- przysłowia są mądrością narodów, jest takie jedne, komu co po jednym słowie... Nie próbowałeś wyrazić sowich przemyśleń krócej? Nawet jak masz rację w niektórych postach, to mało kto je ma chęć czytać, no może miłośnicy telenoweli ;-) To taka przyjacielska rada.

A wracając do tematu. Nic innego nie napisałem w treści jak i Ty, jak i większość. Drzewa w skrajniach, na zakrętach zabijają, okaleczają. Od 30 lat jeżdżę mazurskimi krętymi alejami i niestety, ale drzewa przy drogach to były dobre za czasów furmanek. A przy wspomnianych 40km/h zderzenie boczne z drzewem może mieć tragiczne skutki. Przy czołowym uderzeniu i 40km/h auto idzie do kasacji, prawie każde.

Tomek J - 2016-04-12, 16:11

Tobo napisał/a:
A wracając do tematu. Nic innego nie napisałem w treści jak i Ty, jak i większość. Drzewa w skrajniach, na zakrętach zabijają, okaleczają.

A nie byłoby precyzyjniej: samochody rozbijają się o drzewa, okaleczając i zabijając prowadzących je ludzi?
Cytat:
A przy wspomnianych 40km/h zderzenie boczne z drzewem może mieć tragiczne skutki.

Ja tam się może nie znam - ale dotąd wydawało mi się że boczne zderzenie z drzewem przy prędkości 40km/h może mieć miejsce tylko pod warunkiem że samochód wpadł w poślizg lub zderzył się uprzednio z innym autem, jadąc tuż przed wypadkiem z prędkością znacznie te 40km przekraczającą?
Cytat:
Przy czołowym uderzeniu i 40km/h auto idzie do kasacji, prawie każde

Jak wyżej: znów przy założeniu że prędkość w momencie uderzenia w drzewo była taka sama jak podczas normalnej jazdy. Taka sytuacja mogłaby mieć miejsce gdyby drzewo naprawdę napadło na samochód np. łamiąc się i padając na drogę tuż przed jego maską. Nie wtedy gdy przytomny kierowca jadąc z adekwatną w przypadku alejek z drzewami na poboczach zahamuje i zjedzie na bok na widok szarżującego z przeciwka zabójcy. Tymczasem pomnij jako groźne memento maxymę jaką kierował się niegdysiejszy spośród największych autorytetów na tym Forum, dziś udzielający się już tylko na tzw. Pudelku: Trudno wymagać od kierowców aby jechali 50km/h po drogach tranzytowych W ten sposób skwitował tragedię w okolicach Rynu, gdy jakiś reprezentant warszawki w najgorszym tego słowa znaczeniu zmasakrował dwójkę dzieci idącą poboczem mazurskiej krajowej alejki. :cry:


Tomek Janiszewski

Tobo - 2016-04-12, 16:23

Z praktyki (niestety) potwierdzam, przy zderzeniach z prędkością (po wyhamowaniu) 40km/h mamy duże szanse na wizytę w szpitalu. Prosty wzór na pęd, masa x prędkość, auto 1 tonowe, prędkość 40km/h, siła uderzenia mała nie jest...
Niestety, mimo, że często drzewa przy drogach to jedyny okoliczny starodrzew, miejsce gniazdowisk wielu ptaków, to należałoby je wyciąć w/g mnie. Jednak życie i zdrowie ludzkie jest ważniejsze. Nawet jak na nich ginie tylko sprawca, sam sobie winien "debil", to zostaje rodzina, która cierpi.

Rafał1960 - 2016-04-13, 00:50

Tobo napisał/a:
masa x prędkość

Miałeś chyba na myśli energię kinetyczną z jaką pojazd wali w drzewo.
To masa x prędkość do kwadratu. E=mV²/2
Jeśli drzewo nie drgnie to ta energia się nie rozprasza ale skupia się na pojeździe.

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tej prędkości do kwadratu .
Najlepiej obrazują to podśmiechujki z akcji "10 mniej ratuje życie"
Mimo że między 50 a 60 km/h różnica jest pozornie niewielka to zarówno energia kinetyczna jak i droga hamowania są znacząco różne.

mazury.info.pl - 2016-04-13, 01:00

Tobo napisał/a:
Nawet jak na nich ginie tylko sprawca, sam sobie winien "debil", to zostaje rodzina, która cierpi.


Niestety bardzo często sprawca jeździ dobrym samochodem, więc z wypadku uchodzi z życiem. Niestety lokalna rodzinka, która jedzie jakimś maluchem bez abs-u i "ucieka na drzewo" przed czołówką nie ma szans. Tego niestety nie chcą dostrzec różni zacietrzewieni "Tomkowie J." :-P

Tobo - 2016-04-13, 05:46

Rafał - uprościłem, ale pęd z energią kinetyczną jest powiązany.

mazury.info.pl napisał/a:
... lokalna rodzinka, która jedzie jakimś maluchem bez abs-u i "ucieka na drzewo" przed czołówką nie ma szans.
- jak najbardziej, ale nawet jak będzie jechać super bezpieczną furą to przy ucieczce na drzewo szans dużych niestety nie mają :-(
Colonel - 2016-04-13, 08:06

Krótko mówiąc DK 16 jest niezbędna. Na początek.
Drzewa przy drogach są zbędne! Przy większości dróg.

zenek - 2016-04-13, 08:09

Colonel napisał/a:
Krótko mówiąc DK 16 jest niezbędna.
OK! Tylko taka, która nie stanie się głównym korytarzem tranzytowym z państw bałtyckich na zachód!
mazury.info.pl - 2016-04-13, 08:45

zenek napisał/a:
Colonel napisał/a:
Krótko mówiąc DK 16 jest niezbędna.
OK! Tylko taka, która nie stanie się głównym korytarzem tranzytowym z państw bałtyckich na zachód!

Zenku. Sądzisz, że gdy TIRy nie będą miały porządnej drogi to... znikną? Rozpłyną się w powietrzu?

Tomek J - 2016-04-13, 08:48

mazury.info.pl napisał/a:
Zenku. Sądzisz, że gdy TIRy nie będą miały porządnej drogi to... znikną? Rozpłyną się w powietrzu?

Może przynajmniej te dla których celem były zachodnie peryferie Mazur lub wschodnie peryferie Pomorza zostaną dowiezione statkiem do Elbląga? :mrgreen: Oczywiście dopiero wtedy gdy będzie porządny kanał.

Tomek Janiszewski

zenek - 2016-04-13, 08:48

mazury.info.pl napisał/a:
Zenku. Sądzisz, że gdy TIRy nie będą miały porządnej drogi to... znikną? Rozpłyną się w powietrzu?
No pewnie, że nie. A w związku z tym trzeba im stworzyć korytarz tranzytowy, który je z Mazur wyprowadzi, a nie zaprosi. Czyli np. DK 61 lub DK 19 na południe i dopiero na zachód.
mazury.info.pl - 2016-04-13, 08:52

Osobiście wolę TIRy na prawym pasie, niż jazdę z duszą na ramieniu wąską, kręta, zadrzewioną ścieżką. :evil:
Tomek J - 2016-04-13, 09:11

mazury.info.pl napisał/a:
Osobiście wolę TIRy na prawym pasie, niż jazdę z duszą na ramieniu wąską, kręta, zadrzewioną ścieżką. :evil:

Co do celowości wyprostowania tej ścieżki poprzez likwidację skrzyżowań z łamanym pierwszeństwem a także lokalnych przewężeń znakowanych żółto-czarnymi zebrami i załamań w pionie i w poziomie nad byle przepustem to i ja najmniejszych wątpliwości nie mam. W Rucianem nad Kanałem Nidzkim dało się to jakoś zrobić bez budowania dwujezdniowej expresówki z drogami serwisowymi, jedynie z szerokimi chodnikami na nowym moście.
Co zaś do TIRanozaurów na prawym pasie - masz jak w banku że jak się dobuduje na każdej z jezdni pas lewy to będzie ich tyle co obecnie plus jeszcze dodatkowe na lewym pasie. Pamiętaj że w TIRrorystycznym biznesie kto jedzie za szybko - czasem wypada z drogi, za to ten kto jedzie za wolno - zawsze wypada z rynku.

Tomek Janiszewski

najmita - 2016-04-13, 11:45

Colonel napisał/a:
Krótko mówiąc DK 16 jest niezbędna. Na początek.
Drzewa przy drogach są zbędne! Przy większości dróg.


Wynaleziono środki finansowe na prace wstępne budowy drogi DK16 na odcinku Mrągowo - Ełk.
Jerzy Szmit powiedział to w czasie wizyty w Olsztynie. Budowa miałaby się rozpocząć po 2020roku.

mazury.info.pl - 2016-04-13, 12:01

takie obiecanki słyszę już od wielu lat. Pożyjemy, zobaczymy.
Rafał1960 - 2016-04-16, 21:12

Takie drzewa powinno się bezwzględnie usuwać.
Bo to już nie jest pomnik jak wynika z tabliczki ale próchno i zagrożenie dla ludzi.
W środku puszczy niech sobie takie pomniki z tabliczką będą aż same nie padną.
Tu wystarczy mocniejszy wiatr i taki dębak miażdży samochód z ludźmi.

Takie coś rośnie w Piastowie 30 metrów od alej Jerozolimskich
Na Google Street View nie ma zielonej tabliczki informującej , że to jest pomnik przyrody.
https://www.google.pl/map...1h,90.54t/data=!3m6!1e1!3m4!1sZtw1p-AroN6ZEEWsdxjIFA!2e0!7i13312!8i6656
Widocznie łatwiej powiesić tabliczkę niż zająć się takim problemem

mazury.info.pl - 2016-05-30, 22:59

Pęknięta opona na drodze... bez drzew.


Tobo - 2016-05-31, 16:02

mazury.info.pl napisał/a:
Pęknięta opona na drodze... bez drzew.
.. same minusy; nie zarobi złomiarz, lekarz, grabarz...
extant - 2016-05-31, 16:21

Tobo napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Pęknięta opona na drodze... bez drzew.
.. same minusy; nie zarobi złomiarz, lekarz, grabarz...

... ale za to rodzina się ucieszy ! :-D

Tobo - 2016-05-31, 16:33

Tak trochę nie w temacie. Są przeciwnicy wycinki drzew przy drogach. To niech sobie popatrzą, policzą - ile ubyło w ostatnich latach drzew w np. Puszczy Piskiej (google maps prawdę powie). Nijak ma się to do ilości drzew jaka by znikła na zakrętach. Znikają tysiące hektarów starodrzewia i cisza. A jak drzewa zabójcy znikają, nagle budzą się "obrońcy" przyrody...
MirekMors - 2016-05-31, 21:53

Myślę, że ten starodrzew można teraz dobrze sprzedać/wykorzystać. Jak postoi dłużej to pożytek będą miały tylko korniki i... ekooszołomy.
mazury.info.pl - 2016-05-31, 22:37

Lipa, stara i spróchniała nie przedstawia żadnej wartości. Chyba nawet opałowej.
najmita - 2016-06-01, 05:55

Ołtarz mariacki Wita Stwosza wykonany jest z drewna lipy.
Topola nie nadaje się do niczego...

MirekMors - 2016-06-01, 06:45

Porównujesz kilkusetletnią lipę na pniu z też kilkusetletnią "lipną" rzeźbą Stwosza ?
Nie wiem jakie drzewa wycinają w puszczy Piskiej, ale (naiwnie?) zakładam, że robią to z głową.

darkor54 - 2016-06-01, 12:40

MirekMors napisał/a:
Nie wiem jakie drzewa wycinają w puszczy Piskiej, ale (naiwnie?) zakładam, że robią to z głową.

Mirku - a dlaczego naiwnie? Relatywizując można zdyskredytować każdy zawód...

mazury.info.pl - 2016-06-18, 02:02

Dzisiejsza wichura dobitnie pokazała ile próchna stoi przy naszych drogach...

Szkoda tylko, że muszą przy tym ginąć ludzie.

Rafał1960 - 2016-06-18, 20:08

Wczoraj ludzie mówili, że wielokrotnie prosili o wycięcie drzewa,
które zmiażdżyło samochód z ludźmi.

Tu nie robi się nic. Ale Puszczę Białowieską będą wycinać hektarami

Sławek - 2016-06-20, 06:53

Rafał1960 napisał/a:
Wczoraj ludzie mówili, że wielokrotnie prosili o wycięcie drzewa,
które zmiażdżyło samochód z ludźmi.

Tu nie robi się nic. Ale Puszczę Białowieską będą wycinać hektarami


Wszystkie duże drzewa obojętnie czy zdrowe czy chore powinne być usunięte ze skrajni dróg. Można zachować jedynie zabytkowe aleje prowadzące kiedyś do dworów . Jeżeli sadzić to krzewy i to tez dalej od skrajni. Drzewa niech rosną w parkach, lasach itp. miejscach.


Sławek

MirekMors - 2016-06-20, 09:32

Nie puszczę, tylko suche kikuty by nie roznosiły zarazy :->
Andrzej Kowalski - 2016-06-20, 09:44

Mieszkam w sąsiedztwie parku. W piątek nad parkiem przeszła burza, zostało powalonych 8 olbrzymich starych drzew, które wcześniej wyglądały na zdrowe, dopiero po burzy okazało się, że wnętrze ich pni było spróchniałe. Jedno z tych olbrzymich drzew, rosło na skraju parku i wywróciło się tak, że zatarasowało ulicę, jadąca samochodem kobieta w ostatniej chwili zdążyła wyhamować unikając śmierci. Nawet rosnące w parku stare drzewa mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. Stare drzewa powinny być objęte jakimś specjalistycznym nadzorem i powinno się je profilaktycznie usuwać. Co by było gdyby w paru byli ludzie chroniący się przed deszczem pod takimi drzewami?
Sławek - 2016-06-20, 10:58

MirekMors napisał/a:
Nie puszczę, tylko suche kikuty by nie roznosiły zarazy :->


Mirku puszcza istnieje tysiące lat i do tej pory radziła sobie bez pomocy Szyszko :mrgreen:
Na prawdę myślisz ,że chodzi o suche świerki, na których ani nadleśnictwa, ani tartaki nie zarobią ani grosza. Naiwny :-D W samej puszczy jest powołane stowarzyszenia, do którego należy ( jest jej szefem ) jeden z największych przedsiębiorców przerabiających drewno. On oczywiście też jest za wycinaniem puszczy w ramach jej ochrony. Jak się ją wytnie to się zasadzi nową według planu obecnie nam panującego ministra i jeszcze nazwie jego imieniem. Puszcza Białowieska imienia Szyszko :mrgreen:

Sławek

mazury.info.pl - 2016-06-20, 11:25

Dziś pod Mrągowem doszło do wypadku. Kobieta, kierująca Land Roverem w pewnym momencie zauważyła jadącego z przeciwka, środkiem drogi, VW Passata. Chcąc uniknąć czołowego zderzenia zjechała w prawą stronę, otarła się o Passata, straciła panowanie nad samochodem i dachowała. Passat również wypadł z drogi. Kobieta wyszła z wypadku bez szwanku... gdyby jednak trafiła w drzewo...
Rafał1960 - 2016-06-20, 15:41

mazury.info.pl napisał/a:
w pewnym momencie zauważyła jadącego z przeciwka, środkiem drogi, VW Passata.

Powinno się wyciąć wszystkie Passaty jadące z naprzeciwka środkiem drogi.

mazury.info.pl - 2016-06-20, 18:03

Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
w pewnym momencie zauważyła jadącego z przeciwka, środkiem drogi, VW Passata.

Powinno się wyciąć wszystkie Passaty jadące z naprzeciwka środkiem drogi.


Nie. Powinna być nowa, szeroka i bezkolizyjna droga tranzytowa.

najmita - 2016-06-20, 20:14

mazury.info.pl napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
w pewnym momencie zauważyła jadącego z przeciwka, środkiem drogi, VW Passata.

Powinno się wyciąć wszystkie Passaty jadące z naprzeciwka środkiem drogi.


Nie. Powinna być nowa, szeroka i bezkolizyjna droga tranzytowa.


Zbyszku, jestem tego samego zdania co Rafał. Dodatkowo wyciąłbym wszystkich pieszych idących środkiem drogi, a po zmroku bez odblasków. ;-) :-D

Tobo - 2016-06-20, 20:17

Kolejny raz "żeby nie drzewo":
Cytat:
Wypadek na drodze krajowej nr 61 na odcinku Augustów-Grajewo

Jedna osoba zginęła w wypadku na drodze krajowej nr 61. Na trasie Augustów-Grajewo, w miejscowości Netta kierujący samochodem osobowym z nieustalonych przyczyn zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Samochód zapalił się." - źródło 4lomza.pl

Tomek J - 2016-06-21, 08:13

Sławek napisał/a:
MirekMors napisał/a:
Nie puszczę, tylko suche kikuty by nie roznosiły zarazy :->

Mirku puszcza istnieje tysiące lat i do tej pory radziła sobie bez pomocy Szyszko :mrgreen:

Ale zdaje się świerk karpacki nie zasiedliłby Puszczy bez udziału poprzedników Szyszkowego Dziadka, jeszcze z czasów zaborów i I wojny światowej?
Cytat:
Na prawdę myślisz ,że chodzi o suche świerki, na których ani nadleśnictwa, ani tartaki nie zarobią ani grosza.

A dlaczego miałbyby nie zarobić? Drewno opałowe do kominków i nie tylko będzie jak znalazł. Korniki też się nieźle palą :lol: Zastąpi ten przeklęty węgiel którym obecnie palą miejscowi, nie mogąc nawet chrustu zbierać, o posuszu świerkowym już nie mówiąc.
Cytat:
Naiwny :-D W samej puszczy jest powołane stowarzyszenia, do którego należy ( jest jej szefem ) jeden z największych przedsiębiorców przerabiających drewno.

A tymczasem jeden z ubóstwianych na Czerskiej ekooszołomów ma rezydencję w Puszczy, i nie kryje iż jego marzeniem jest widzieć na własne oczy jak Puszcza ginie zżerana przez robactwo, a oczami jego potomków - jak odradza się na spalonej ziemi. Ja jednak wolę aby Puszcza miała się dobrze już teraz, a nie dopiero za parę wieków gdy odrodzi się po inwazji kornika. Zamiast płakać nad planowanymi do wycięcia usychającymi świerkami - bardziej niepokoiłbym się inwazją developerki do podwarszawskich Lasów Chojnowskich. W takim np. Łosiu gdzie szkrabem będąc jedziłem do dziadków na wakacje nie uświadczy się już na pastwisku krówek dających pyszne świeże mleko, dawne obory i kurniki służą za garaże na kilka aut, a pola i łąki giną przytłoczone szeregową zabudową jednorodzinną. Oczywiście, mieszkańcy nie utrzymują się już z pracy na roli tylko śmigają każdego dnia do roboty w stołecznych korpo tylko 50 minut jazdy jak developerskie slogany głosiły tworząc korki na wylotówkach. A przy miejscowych drogach - oczywiście trzeba było wyciąć drzewa, w dalszej zaś przyszłości myśleć o ich przebudowie na drogi dwujezdniowe :evil:

Tomek Janiszewski

Sławek - 2016-06-21, 08:19

Cytat:
A dlaczego miałbyby nie zarobić? Drewno opałowe do kominków i nie tylko będzie jak znalazł. Korniki też się nieźle palą :lol: Zastąpi ten przeklęty węgiel którym obecnie palą miejscowi, nie mogąc nawet chrustu zbierać, o posuszu świerkowym już nie mówiąc.


Widać ,że kominka w domu nie masz. Drzewo iglaste nie nadaje się do palenia w kominkach.

Sławek

Tomek J - 2016-06-21, 08:25

Sławek napisał/a:
Widać ,że kominka w domu nie masz. Drzewo iglaste nie nadaje się do palenia w kominkach.

W takich bajeranckich z elegancką szybką która od żywicy szybko się zakopci to zapewne nie, ale w tradycyjnych, a już na pewno w piecach - nie widzę przeciwwskazań. Przy czym zaznaczam że nie mam na myśli wędzenia potraw lecz cele grzewcze.

Tomek Janiszewski

Tobo - 2016-06-21, 08:50

Drzewo iglaste jako opałowe to ostateczność, kto ma dom z piecem na paliwa stałe wie o tym aż za dobrze.
Sławek - 2016-06-21, 12:23

Tomek J napisał/a:
Sławek napisał/a:
Widać ,że kominka w domu nie masz. Drzewo iglaste nie nadaje się do palenia w kominkach.

W takich bajeranckich z elegancką szybką która od żywicy szybko się zakopci to zapewne nie, ale w tradycyjnych, a już na pewno w piecach - nie widzę przeciwwskazań. Przy czym zaznaczam że nie mam na myśli wędzenia potraw lecz cele grzewcze.

Tomek Janiszewski

drzewa iglaste maja taka cechę ,że kopca, ale i strzelają więc do otwartych kominków w pokojach się też nie nadają. Oczywiście od biedy w starych piecach tzw. śmieciuchach. Spróchniały świerk przeżarty przez korniki nie nadaje się do niczego.
Wycinanie suchych świerków jest tylko pretekstem do wycinania zdrowych oraz innych gatunków drzew, szczególnie 100 letnich dębów, jesionów, buków. Bo taki las ( puszcza ) traci swój status ochronny i staje się zwykłym lasem komercyjnym podlegającym wycince.
A pensje premie nadleśniczych zależą od ilości kasy pozyskanych ze sprzedaży drewna + to co dostaną od tartaków producentów mebli na lewo.

Sławek

darkor54 - 2016-06-21, 15:10

Sławek napisał/a:
A pensje premie nadleśniczych zależą od ilości kasy pozyskanych ze sprzedaży drewna + to co dostaną od tartaków producentów mebli na lewo.

Sławku - w ten sposób można o każdej profesji...mam prośbę - poczytajcie o zasadach finansowania gospodarki leśnej, o tym czym jest tzw. fundusz leśny, jakie są cele leśnictwa wielofunkcyjnego, jak wygląda zmiana lesistości Polski etc. Wiem, że o obiegowe opinie bardzo ławo. Ponawiam propozycję spotkania na rejsie żeglarzy leśników - mogę zabrać Ciebie na swoja łódkę - będę płyną sam. Poznasz ludzi, porozmawiasz - może zobaczysz, że leśnicy są ludźmi bardzo mocno osadzonymi w przyrodzie a nie tylko w kasie z wyciętego drewna...

Sławek - 2016-06-21, 17:56

darkor54 napisał/a:
Sławek napisał/a:
A pensje premie nadleśniczych zależą od ilości kasy pozyskanych ze sprzedaży drewna + to co dostaną od tartaków producentów mebli na lewo.

Sławku - w ten sposób można o każdej profesji...mam prośbę - poczytajcie o zasadach finansowania gospodarki leśnej, o tym czym jest tzw. fundusz leśny, jakie są cele leśnictwa wielofunkcyjnego, jak wygląda zmiana lesistości Polski etc. Wiem, że o obiegowe opinie bardzo ławo. Ponawiam propozycję spotkania na rejsie żeglarzy leśników - mogę zabrać Ciebie na swoja łódkę - będę płyną sam. Poznasz ludzi, porozmawiasz - może zobaczysz, że leśnicy są ludźmi bardzo mocno osadzonymi w przyrodzie a nie tylko w kasie z wyciętego drewna...


Darkor wszystko to prawda, niech to wszystko sobie leśnicy realizują, ale poza puszcza. Puszcza to raptem może 1 % wszystkich lasów w Polsce, więc niech się realizują na owych 99 %.

To powiedz mi w jakim celu leśnicy uwzięli się by tą puszczę wyciąć i g mnie obchodzi ,że posadzą nową.

Sławek

darkor54 - 2016-06-21, 22:49

Sławek napisał/a:
To powiedz mi w jakim celu leśnicy uwzięli się by tą puszczę wyciąć i g mnie obchodzi ,że posadzą nową.

Park Narodowy to nie cała puszcza. Oczywiście były próby aby cała puszczę objąć ochroną. Są jednak problemy - co zrobić z ludźmi, którzy tam żyją? Puszcza jest cenna przyrodniczo - jej najmniej przekształcona cześć jest Bpn, reszta to nadleśnictwa gospodarcze o znacznie zmniejszony od lat tzw. etacie pozyskania. I tak by było gdyby nie gradacja kronika, który zaatakował świerki karpackie posadzone w XIX w. oczywiście można to zostawic jak jest ale za kilka lat będzie krzyk - co zrobili leśnicy aby ratować skarb narodowy jakim jest puszcza. Brak reakcji już widzimy dzisiaj - gdyby działania zapobiegające podjąć wcześniej skala gradacja byłaby mniejsza. Nie sądzę aby leśnicy się uparli aby puszczę wyciąć. Jestem przekonany, że wycięcie drzew trocinkowych może zatrzymać gradacje i ochronić to co jest zdrowe. Twierdzenie, że przyroda sama sobie poradzi jest niestety niepoparte wynikami wieloletnich badań naukowych a raczej tylko wiarą.

Tobo - 2016-06-22, 06:06

Jak nie było badań? Od milionów lat są badania i wyniki można obserwować. Im mniej się człowiek wtrąca w naturę tym ma się lepiej. Podziwiam tak silną wiarę szyszków i innych w bycie mądrzejszym od natury.
Nawet chyba był eksperyment po wiatrołomach w Puszczy Piskiej, nad jeziorem Roś, gdzie zostawiono bez uprzątania spory areał i po kilku latach okazało się, że o wiele lepiej jest tam "roślinowo i zwierzęco" niż na terenach wspomaganych ręką człowieka. Mamy bardzo niewiele obszarów bliskich stanu pierwotnego i powinniśmy to pielęgnować i chronić, a nie wycinać, przetwarzać i poprawiać w/g naszej bidnej wiedzy.

Sławek - 2016-06-22, 06:40

Cytat:
Park Narodowy to nie cała puszcza. Oczywiście były próby aby cała puszczę objąć ochroną. Są jednak problemy - co zrobić z ludźmi, którzy tam żyją? Puszcza jest cenna przyrodniczo - jej najmniej przekształcona cześć jest Bpn, reszta to nadleśnictwa gospodarcze o znacznie zmniejszony od lat tzw. etacie pozyskania.


To wiem i zabiegi przyrodników aby całą puszczę objąć ochroną jak na razie spełzły na niczym. Tak na marginesie ten niedobry Łukaszenka chroni cała puszczę.
Właściwie to sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Kasa misiu kasa, no bo co zrobić z nadleśnictwami, które żyją z pozyskania drewna, z drwalami, zakładami przerobu drewna rozlokowanymi w puszczy.
Gdyby tych puszcz było od metra to ok, ale to ostatnia w Europie. Jak wytniesz otulinę to i w parku nie będzie czego chronić bo ekosystem okrojony do miniaturki sobie nie poradzi. Do tego puszcza to nie tylko drzewa ale i zwierzęta. Ich także skazujesz na zagładę wycinając im ich ekosystem. Ale co tam kasa, misiu, kasa.

Sławek

najmita - 2016-06-22, 07:22

Swego czasu dęby rogalińskie zostały zaatakowane przez kozioroga dębosza. Powstało pytanie: czy chronić dęby, czy kozioroga.
Nie pamiętam jaka decyzja została podjęta.

darkor54 - 2016-06-22, 11:06

Tobo napisał/a:
...Nawet chyba był eksperyment po wiatrołomach w Puszczy Piskiej, nad jeziorem Roś, gdzie zostawiono bez uprzątania spory areał i po kilku latach okazało się, że o wiele lepiej jest tam "roślinowo i zwierzęco" niż na terenach wspomaganych ręką człowieka.

Warto to zobaczyć - pojedź jest to rezerwat Szast w Nadleśnictwie Pisz. Jak zobaczysz i porównasz z terenem oczyszczony przez leśników gdzie rozwijają się już młodniki to wtedy porozmawiamy - czy chciałbyś aby tak wyglądał lasy w Polsce czy też w Europie. Łaskawie przypominam o Agendzie 21. mamy chronić różnorodność biologiczną i środowisko dla przyszłych pokoleń - ale my - ludzie - też mamy prawo żyć i nasze potrzeby mają być w zgodzie z zasadą rozwoju zrównoważonego zaspokajane. W skrajnym przypadku możemy powiedzieć tak - aby chronić środowisko musimy popełnić zbiorowe samobójstwo bo sama nasza obecność na Ziemi jest dla tego środowiska szkodliwa. Każdą dyskusję można sprowadzić ad absurdum...

darkor54 - 2016-06-22, 11:07

najmita napisał/a:
Swego czasu dęby rogalińskie zostały zaatakowane przez kozioroga dębosza. Powstało pytanie: czy chronić dęby, czy kozioroga.
Nie pamiętam jaka decyzja została podjęta.

Na mazurach masz ten sam dylemat - kormoran czy ekosystem wysp jeziornych...

Tomek J - 2016-06-22, 11:13

najmita napisał/a:
Swego czasu dęby rogalińskie zostały zaatakowane przez kozioroga dębosza. Powstało pytanie: czy chronić dęby, czy kozioroga.
Nie pamiętam jaka decyzja została podjęta.

No ale kozioróg, choć także szkodnik jest w przeciwieństwie do kornika narażony na wyginięcie. O wiele zajefajniej byłoby gdyby w taki pozostawiony Matce Naturze posusz świerkowy pindryknął pierun że aż by się zahajcowało. Gasić czy nie gasić: oto jest pytanie, bez względu na to że pożar zagroziłby wówczas całej Puszczy. Wszak byłby to pożar powstały z przyczyn całkowicie naturalnych: ograniczyć się tylko do ratowania części lasu nie będącego ścisłym rezerwatem? :mrgreen:

Tomek Janiszewski

Colonel - 2016-06-22, 11:17

Dęby rogalińskie o ile wiem wciąż stoją....

A w Puszczy nie chodzi o jakakolwiek ekologię, co najwyżej o udowodnienie chamom ekologom, kto ważniejszy. ***

Tylko Polski żal.

A DRZEWA PRZY DROGACH TRZEBA WYCINAĆ, choć żal.

ModEdit - usunięto "polityczną" część posta - czy Ty naprawdę nie możesz obejść się bez tych swoich politycznych deklaracji na otwartym forum ?

darkor54 - 2016-06-22, 11:30

Colonel napisał/a:
...A w Puszczy nie chodzi o jakakolwiek ekologię, co najwyżej o udowodnienie chamom ekologom, kto ważniejszy. ***

Wiesz - ja sam zaliczam się do "gorszego sortu" obywateli. Mam jednak z racji zawodu trochę wiedzy merytorycznej i bardzo bym chciał aby w tym przypadku nie nie mieszać polityki do ochrony środowiska i samej puszczy. Pozwólcie, że przytoczę taką dykteryjkę - byłem kiedyś na Wydziale Leśnym Uniwersytetu we Freiburgu. Zwiedzając lasy gór Szwarcwaldu zwróciłem uwagę na jakiś kuriozalnie wyglądający wypas krów na polanach leśnych. Na pytanie o opłacalność takiej zabawy otrzymałem od bardzo znanego leśnika niemieckiego odpowiedź - wiesz, my do każdego litra mleka dopłacamy 2 DM. Ale te krowy są regulatorem granicy polno-leśnej i dzięki temu możemy utrzymać stosunkowo małym kosztem różnorodność biologiczna całego ekosystemu. Warto o tym pamiętać gdy tak łatwo sądzimy innych i pomawiamy ich o niekompetencje. Ochrona typu rezerwatowego i zostawienie przedmiotu ochrony samemu sobie bardzo często prowadzi do sytuacji gdzie przedmiot ochrony zaczyna zanikać.

ModEdit - ze względu na edycją w poście powyższym

Tomek J - 2016-06-22, 12:04

darkor54 napisał/a:
krowy są regulatorem granicy polno-leśnej i dzięki temu możemy utrzymać stosunkowo małym kosztem różnorodność biologiczna całego ekosystemu. Warto o tym pamiętać gdy tak łatwo sądzimy innych i pomawiamy ich o niekompetencje. Ochrona typu rezerwatowego i zostawienie przedmiotu ochrony samemu sobie bardzo często prowadzi do sytuacji gdzie przedmiot ochrony zaczyna zanikać.

Tak stało się na tatrzańskich halach gdy wyrzucono ino łowiecki w Beskidy, tak stało się w Dolinie Rospudy gdy zaprzestano koszenia łąk i wypasu zwierząt. A ekolodzy nabrali wówczas wody w usta :oops:

Tomek Janiszewski

Sławek - 2016-06-23, 06:35

Cytat:
Ochrona typu rezerwatowego i zostawienie przedmiotu ochrony samemu sobie bardzo często prowadzi do sytuacji gdzie przedmiot ochrony zaczyna zanikać.


Ale ta Puszcza nie zanikła przez tysiące lat i nie zaniknie i obecnie jeżeli tylko jej się nie wytnie. Gdyby chodziło tylko o tego świerka pal licho czy suchego czy zdrowego, ale przy okazji wytnie się i inne gatunki drzew bo status tej części poszczy zmieni się z lasu objętego ochroną na tzw leśny kompleks promocyjny, czyli las komercyjny podlegający wycince tych drzewostanów, które maja wiek rębności.. Na 100 dębach , bukach, świerkach , sosnach, jesionach na prawdę można zarobić. I nie chodzi to o żadną ochronę. Świadczy o tym między innymi fakt ,że nadleśnictwa zakazały wstępu w te obszary puszczy, gdzie planowany jest wyrąb z powodu, że chore drzewa są niebezpieczne dla ludzi. Po kiego mają patrzeć co się wycina i wywozi z puszczy :-D

Sławek

MirekMors - 2016-06-23, 08:47

Jak już będą wycinać uschnięte drzewa to przy okazji wytną 100-letnie dęby? Napisz co jeszcze zrobią przy okazji...
A przecież gdyby nie źli leśnicy za 1000 lat w całej Polsce wróciłaby puszcza dębowa !

Sławek - 2016-06-23, 08:56

MirekMors napisał/a:
Jak już będą wycinać uschnięte drzewa to przy okazji wytną 100-letnie dęby? Napisz co jeszcze zrobią przy okazji...
A przecież gdyby nie źli leśnicy za 1000 lat w całej Polsce wróciłaby puszcza dębowa !


Mirku możesz oczywiście mieć swoje zdanie, ale nie bądź naiwny. ;-) Przecież nie o suche badyle chodzi.

Sławek

sandal - 2016-07-01, 10:47

zgadzam się z przedmówcą, przecież to oczywiste, że nie chodzi o suche drzewa ;)
mazury.info.pl - 2016-07-10, 23:14

Koło Węgorzewa, po modernizacji jezdni i budowie ścieżki GreenVelo pojawiło się ciekawe oznakowanie. Bardzo mi się ono podoba - zamiast ograniczenia i policji w krzakach... uwaga - Sugestia wraz z ostrzeżeniem.
Pajki - 2016-07-11, 04:51

I to ma sens! Edukować, uświadamiać, a nie bezsensownie zakazywać lub wycinać...
Brawo Węgorzewo!
Na przydrożnej latarnii też się można zabić, jak się pędzi niedostosowując do warunków. A latarni nikt nie wycina...
Mazurskie aleje są przepiękne!

pough - 2016-07-11, 06:41

Pajki.
Latarnie raczej nie rosną poza terenem zabudowanym. ;-)

Sławek - 2016-07-11, 07:15

Pajki napisał/a:
I to ma sens! Edukować, uświadamiać, a nie bezsensownie zakazywać lub wycinać...
Brawo Węgorzewo!
Na przydrożnej latarnii też się można zabić, jak się pędzi niedostosowując do warunków. A latarni nikt nie wycina...
Mazurskie aleje są przepiękne!


Pajki czyli rozumiem, że w terenie zabudowanym zamiast znaku 50 powinna być tablica edukacyjna bez konsekwencji prawnych. Uważaj na przejściu dla pieszych, jedź ostrożnie :mrgreen:

80 % wiary ma w dpie znaku drogowe, to uważasz ,że tablica informacyjna ich wzruszy. Naiwny :-D

Co do drzew to te rosnące przy drogach w większości są chore ze względu na sól sypana w zimę przez drogowców oraz przyjmowanie ciosów tych którzy się na drodze nie zmieścili.

Jestem za zostawianiem zabytkowych alei na niektórych drogach gminnych o małej intensywności ruchu. Bezwzględnie wyciąłbym drzewa na drogach krajowych i wojewódzkich.

Sławek

p.s inicjatywę bym rozszerzył :

1. uwaga dziury i miękie pobocze zalecana predkośc 40 km,
2. na zakopiance ( patelnia ) uwaga drifterzy i ściganci, lepiej omiń objazdem. :mrgreen:

plitkin - 2016-07-11, 07:18

Swoja droga, ten znak jest chory i wprowadza w blad.
mazury.info.pl - 2016-07-11, 09:09

plitkin napisał/a:
Swoja droga, ten znak jest chory i wprowadza w blad.


Wolisz ograniczenie, czy sugestię?

pough - 2016-07-11, 09:13

mazury.info.pl napisał/a:
plitkin napisał/a:
Swoja droga, ten znak jest chory i wprowadza w blad.


Wolisz ograniczenie, czy sugestię?

Ja tam wolę sugestię, ale na drodze lokalnej, a krajowe czy wojewódzkie powinny odpowiadać standardom albo powinno się im obniżyć kategorię jeśli takiej nie spełniają... :-P

juzek - 2016-07-11, 11:09

plitkin napisał/a:
Swoja droga, ten znak jest chory i wprowadza w blad.


Napisał jak zwykle mądry, ale nie wytłumaczył głupim.
Brawo.
ModEdit; korekta cytowania. Bardzo proszę cytować poprawnie!

Piotr Lewandowski - 2016-07-11, 11:25

Jest o tyle lepiej, że bezpośrednio po remoncie stały tam "normalne" znaki z tym samym ograniczniem.
Pajki - 2016-07-11, 15:30

Sławek napisał/a:

80 % wiary ma w dpie znaku drogowe, to uważasz ,że tablica informacyjna ich wzruszy. Naiwny :-D
:


Tych co mają zamiar zaiwaniać to nic nie ruszy. Ani sugestia, ani ograniczenie, ani krzyże przy drogach... :-/

Jeśli drzewa są chore i zniszczone solą oraz grożą w związku z tym zwaleniem się na drogę, to jak najbardziej powinno się wyciąć. Jeśli jednak w imię źle pojętego bezpieczeństwa chce się wycinać drzewa stojące w pobliżu drogi, to coś jest nie tak. Jeżdżąc po mazurskich drogach, także z przyczepą, na której stoi jacht o szerokości 2,5 m. jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się rozbić o żadne drzewo.
Drzewa stoją obok drogi, a samochody jeżdżą po drzodze. Ja tu sytuacji kolizyjnej nie widzę!
Powiedzcie mi, czy wypadki (rozbicie auta o drzewo) zdarzają się wtedy, gdy komuś drzewo wybiegnie na drogę, czy może wtedy gdy ktoś niedostosowując prędkości do warunków wypadnie z drogi i trafi w drzewo?
Idąc tym tokiem myślenia, to za chwilę trzeba będzie nie tylko wyciąć drzewa przy drogach, ale również:
- zasypać wszystkie rowy, bo wpadnięcie autem do takiego rowu kończy się najczęściej tragicznym w skutkach dachowaniem,
- rozebrać ariery energochłonne, bo samochody mogą w nie uderzyć,
- wokół każdej drogi zrobić 300 metrowej szerokości pas pustej, gładkiej, najlepiej wybetonowanej przestrzeni, aby samochody i ich biedni kierowcy przypadkiem sobie nie zrobili o nic kuku.

A może wystarczyłoby jedynie dostosować prędkość do panujących warunków i jechać jezdnią, nie wypadając z niej? Wtedy problem drzew przy drogach by nie istniał, bo nie byłoby sytuacji kolizyjnych, które tworzą sami kierowcy pseudorajdowcy.
A jak ktoś na takiej drodze zaiwania ile fabryka dała, to trudno, jego wybór. Ja to nazywam 'selekcja naturalna'.

pough - 2016-07-11, 15:38

Pajki napisał/a:
...Powiedzcie mi, czy wypadki (rozbicie auta o drzewo) zdarzają się wtedy, gdy komuś drzewo wybiegnie na drogę, czy może wtedy gdy ktoś niedostosowując prędkości do warunków wypadnie z drogi i trafi w drzewo?...

Karol niepotrzebna ironia... Wystarczy, że jakiś wariat nagle wyskoczy na Twój pas zza jakiegoś innego pojazdu z którym będziesz się z chwilę mijał, a TY nie masz gdzie uciec...

Co wybierasz?

  1. Jazdę w lewo na czołówkę z prawidłowo jadącym samochodem z przeciwka?
  2. Czołowe zderzenie z wariatem, który jest na Twoim pasie?
  3. Jazdę w prawo na przydrożne drzewo, bo tego drzewa nie pozwoliłeś usunąć?

Proszę odpowiedz.

Tobo - 2016-07-11, 15:44

Pajki napisał/a:
A może wystarczyłoby jedynie dostosować prędkość do panujących warunków i jechać jezdnią, nie wypadając z niej?
- powiedz to komuś kto stracił zdrowie na drzewie przy drodze, bo tak jak Robert powyżej napisał, nie było opcji bezkolizyjnej. Prędkości nie trzeba - widziałeś auto po uderzeniu w drzewo przy 40km/h?
plitkin - 2016-07-11, 16:33

mazury.info.pl napisał/a:
plitkin napisał/a:
Swoja droga, ten znak jest chory i wprowadza w blad.


Wolisz ograniczenie, czy sugestię?


Argument slaby. Chyba nie zrozumiales mojego przekazu. Gdybym chcial uzyc podobnego argumentu do Twojego, to bym powiedzial np. o mandatach z fotoradarow: "wolisz mandat, czy rozstrzelanie?", albo "wolisz kradziez, czy byc zabitym?".

A ten znak jest chory dlatego, ze jest niejednoznaczny i niezgodny z przepisami. Jak widac, jego elementem jest znak OGRANICZENIA predkosci, a SLOWNIE i w j. Polskim napisane jest, ze to predkosc zalecana. Przypomne, ze w PoRD jest zdefiniowany konkretny znak dot. zalecanej predkosci: prostokatny niebieski znak. Dlaczego wiec mam sie stosowac do tresci pisanej slownie, a nie komunikowanej znakiem?
Bylem pewny, ze to oczywiste jest dla kazdego.

Pajki - 2016-07-11, 18:36

Tobo napisał/a:
Prędkości nie trzeba - widziałeś auto po uderzeniu w drzewo przy 40km/h?


Tak, widziałem. Widziałem (zbyt) wiele wypadków i ich efektów.

pough napisał/a:

Co wybierasz?

  1. Jazdę w lewo na czołówkę z prawidłowo jadącym samochodem z przeciwka?
  2. Czołowe zderzenie z wariatem, który jest na Twoim pasie?
  3. Jazdę w prawo na przydrożne drzewo, bo tego drzewa nie pozwoliłeś usunąć?

Proszę odpowiedz.


Robercie, oczywiście, że w tej sytuacji nie ma dobrego wyboru.
Spróbuj przeanalizować na chłodno ciąg przyczynowo-skutkowy. Czynnikiem decydującym jest tutaj czynnik ludzki. O tym pisałem w poprzednim poście. Gdyby ten jadący z naprzeciwka kierowca jechał z rozsądną prędkością i nie wyprzedzał na zakręcie, nie doszłoby do sytuacji wyboru, o co się rozbić. Jedynym sprawcą i winowajcą tej sytuacji jest ten kierowca, który jedzie mi na czołowe. Nie to drzewo. Nawet gdyby tego drzewa tam nie było, to także nie mam żadnej gwarancji, że to coś zmieni. Zjeżdżając gwałtownie na pobocze mogę równie dobrze wpaść do rowu i w nim zakończyć swój rejs. Mogę, łapiąc kołem pobocze, obrócić się w poprzek i dachować. Efekt końcowy ten sam. Mogę również przelecieć przez pobocze i trafić w drzewo stojące nie bezpośrednio przy jezdni, ale kilka(naście) metrów głębiej. Stąd sugerowany przeze mnie pas bezpieczności o szerokości 300 m. Nigdy jednak nie obwiniałbym o ten wypadek drzewa!
To analogicznie jak w wątku o tym, dlaczego jachty się przewracają. Szukamy winnych pośród konstruktorów, trendów wysokiej burty, błędów budowniczych... A wystarczy odpowiednio dobrać powierzchnię żagli do warunków lub zrzucić je całkiem, aby zachować pozycję 'masztem do góry'. Dokładnie identycznie na drzodze. Nie trzeba grzać ile fabryka dała i wyprzedzać na czołowe, aby nikt się z drzewem nie spotkał. Gdyby tylko wszyscy tak jeździli... Najniebezpieczniejszym ogniwem jest zawsze bezmyślny człowiek...
Oczywiście pamiętajcie, że jest to tylko moje osobiste zdanie na ten temat. Nikomu go nie narzucam. Po prostu tak uważam...

P.S. Powiem Ci w tajemnicy, że byłem w takiej sytuacji... :shock: Jechałem drogą i z podporządkowanej wyjechał mi przed maskę jakiś dziadek starym Polonezem. Nie mogłem go ominąć drugim pasem, bo z naprzeciwka jechało auto. Wybrałem wtedy pobocze. Otarłem się bokiem auta o korzenie drzewa i na koniec położyłem na boku w rowie. Dziadek nawet się nie zatrzymał! :evil: Zapisałem numery. Policja znalazła go 15 min. później...
Nigdy jednak nie postulowałem o to, aby to drzewo wyciąć, lub zasypać rów w którym leżałem, bo to nie one są zagrożeniem, tylko ludzie tacy, jak ten dziadek który mi wymusił!

pough - 2016-07-11, 19:16

Karol
Ja niechcę aby moje życie zależało od przypadkowego czynnika ludzkiego.
Absurdem jest obwinianie drzew. Zgadzam się z Tobą, że główną przyczyną jest czynnik ludzki. Bezpośrednią pryczyną czynnik ludzki, którym jest sprawca wypadku, pośrednim czynnikiem ludzkim są między innymi ci, którzy zadecydują o odmówieniu dania szansy na zmiejszenie skutków, gdy bezpośrednia przyczyna wypadku zaistnieje.
To, że Ty miałeś szczęście nie oznacza, że kolejny podobny wypadek będzie szczęśliwy w skutkach dla innych i moim zdaniem nie upoważnia Ciebie do stosowania niekorzystnych pod względem bezpieczeństwa dla użytkowników dróg rozwiązań.

Zawsze dąży się do zapasu bezpieczeństwa, a życie ludzkie jest zbyt cenne, by stosować rozwiązania minimalistyczne.

Pajki - 2016-07-11, 19:35

Może rozwiązamiem optymalnym okazałyby się bariery energochłonne, np te linowe... Odkształcając się, pochłaniają większą część siły uderzenia, więc auto i zarazem pasażerowie mniej się niszczą oraz autozostaje w obrębie jezdni, nie wpadając w drzewa. Dodatkową zaletą jest to, że w pewnym stopniu zabezpieczają też (choć nie zawsze) przed wtargnięciem dzikiej zwierzyny na jezdnię. Sarna przeskoczy, ale dzik zawróci...
Ale oczywiście wycinka drzew jest tańsza...
Widziałem filmy z wypadków w GB. Tam na takich wąskich drogach są gdzieniegdzie jeszcze takie niskie (ok. 40 cm) murki z kamienia polnego, chyba bardzo stare, które w razie zboczenia z kursu skutecznie utrzymują pojazdy przed wypadnięciem w drzewa. Bariery są lepsze, bo amortyzują, ale zasada i skuteczność ta sama.

najmita - 2016-07-11, 19:35

Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego kierowca trafia w jedyne drzewo/latarnię przy drodze? Jedno jedyne drzewo, a on w nie trafia?
Może gdy komuś ma spaść cegła na głowę to spadnie nawet w drewnianym kościele?

pough - 2016-07-11, 19:51

Pajki
Na drogach bez rozgraniczania kierunku ruchu bariery mogą stanowić jeszcze większe zagrożenie. Z barierą tracisz możliwość ucieczki na pobocze, a dodatkowo bariera może odbić pojazd kierując go pod nadjeżdżający z przeciwka pojazd.
To nie jest dobre rozwiązanie poza miejscami gdzie bariera ma chronić przed wypdanięciem z drogi i w jego wyniku spadkiem z wysokości.

Andrzej
Los czasem bywa okrutny, ale czy trzeba mu w tym pomagać przez zaniechanie eliminacji czynników ryzyka?

Edit: Poprawki błędów. Pisanie postów ze smartfona jest jednak obarczone ryzykiem większej ilości błędów.

Pajki - 2016-07-11, 19:53

najmita napisał/a:
Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego kierowca trafia w jedyne drzewo/latarnię przy drodze? Jedno jedyne drzewo, a on w nie trafia?
Może gdy komuś ma spaść cegła na głowę to spadnie nawet w drewnianym kościele?


Może 'Prawo Murphiego'? Lub 'przeznaczenie'? Spisek? Zamach? Zależy kto w co wierzy...
A dlaczego ktoś wypada nam na czołowe właśnie tam, gdzie na poboczu są drzewa i nie ma gdzie uciec? Z tego samego powodu... Po prostu tak się zdarza... Dlatego należy ludzi edukować i uświadamiać, jakie mogą być skutki ich nieodpowiedzialnej jazdy, aby do takich sytuacji nie dochodziło i nie trzeba było w związku z tym drzew wycinać.

pough - 2016-07-11, 20:01

Pajki napisał/a:
...skutki ich nieodpowiedzialnej jazdy...

To nie tylko nieodpowiedzialność może być powodem. Także zasłabnięcie u bardzo odpowiedzialnego kierowcy. Słyszałem także o wypadku tragicznym w skutkach dla innych użytkowników drogi przez...

użądlenie kierowcy przez osę.

Pajki - 2016-07-11, 20:28

pough napisał/a:

To nie tylko nieodpowiedzialność może być powodem. Także zasłabnięcie u bardzo odpowiedzialnego kierowcy. Słyszałem także o wypadku tragicznym w skutkach dla innych użytkowników drogi przez...

użądlenie kierowcy przez osę.


Oczywiście, że zdarzają się różne przypadki, niektóre wyjątkowo rzadko...
Ale czy w związku z tą osą powinniśmy zakazać hodowli przczół (one też żądlą) w określonej odległości (nie znam zasięgu lotu przczoły lub osy) od drogi, a istniejące dzikie gniazda spalić?
Ja słyszałem o tym, że kogoś zabiły spadające z samolotowej toalety fekalia. Czy w związku z tym zakazać lotów?
Nie popadajmy w skrajności. Ile osób ginie w ciągu roku rozbijając się o drzewa, a ilu pieszych ginie na teoretycznie bezpiecznych i dobrze oznakowanych przejściach dla pieszych? Naprzeciw moich okien, raz na dwa miesiące obrywa jakiś pieszy. Mimo, że jest dobrze oznakowane i doświetlone.
Wypadki się zdarzają i zdarzać się będą. Na te losowe, jak zasłabnięcie czy użądlenie nie mamy wpływu. Ale czy to znaczy że nie powinniśmy wogóle wychodzić z domów lub wyciąć wszystkie drzewa i zasypać rowy przy drogach?
To takie trochę amerykańskie podejście, gdzie trzylatek bez opieki wchodzi do jeziora pełnego aligatorów i ginie. W związku z tym trzeba wystrzelać wszystkie aligatory w całym stanie, bo stwarzają zagrożenie... Ja tu widzę pewną analogię...
Podkreślam jednak, że to jest tylko moja opinia i masz prawo się z nią nie zgadzać. Nie zamierzam Ciebie ani nikogo przekonywać do moich racji, ani ich narzucać, a jedynie wyrażam swoje zdanie na zadany temat.

pough - 2016-07-11, 20:45

Karol
Miejsce na ucieczkę pozwala zmniejszyć ryzyko na jednojezdniowych drogach krajowych i wojewódzkich. Bagatelizowanie zagadnienia i ironiczne wskazywanie rozwiązań mające na celu udprawiedliwienie zaniechań lub braku chęci poprawy bezpieczeństwa jest dla mnie nieodpowiedzialnym i nielrzemyślanym działaniem.

Sorka ale myśl wyrażona w skrócie bo pisane ze smartfona.

Rafał1960 - 2016-07-11, 21:04

najmita napisał/a:
Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego kierowca trafia w jedyne drzewo/latarnię przy drodze? Jedno jedyne drzewo, a on w nie trafia?

Przy odpowiednio większej prędkości drzewa, które są np. co kilkanaście metrów
zlewają się w jedną ścianę. Im szybciej jedziesz tym większe prawdopodobieństwo, że wypadając z drogi zaliczysz drzewo. Powyżej jakiejś prędkości to jest 100%.
Jeśli jedziesz wolno to skręcając za potrzebą możesz wjechać między drzewa odległe o 2,5 metra i nawet nie zarysujesz lakieru.

Tak samo dziwię się, że motocykliści się dziwią, że gdy jadą 250 km/h "nagle" ktoś na nich wymusza pierwszeństwo. Śmigasz ponad normę to zawsze ktoś ci wyjedzie

Pajki - 2016-07-11, 21:19

Robert. Rozumiem myśl. Uważam jednak, że choć byśmy wycięli wszystkie drzewa, to nie jesteśmy w stanie w 100% wyeliminować zagrożenia na naszych drogach. Nadal uważam, że głównym zagrożeniem na naszych drogach są samozwańczy kierowcy-rajdowcy wychowani na grach typu NeedForSpeed, którzy nie zastanawiają się nad tym, że w realu i oni i inni użytkownicy dróg mają tylko jedno życie. I to właśnie ich powinno się nie tyle eliminować z ruchu, co uświadamiać o zagrożeniach i edukować. Drzewa są marginalną sprawą. Niestety edukacja komunikacyjna w naszym kraju kuleje. Powinna się zaczynać i być kontynuowana już w podstawówce. Na kursie na prawko również uczą tylko zdania egzaminu. Świeżym oraz narwanym kierowcom powinno się pokazywać skutki bezmyślnego szarżowania na drogach. Nic tak nie działa na wyobraźnię kierowcy, jak nieocenzurowane zdjęcia z prawdziwych zdarzeń drogowych... Po obejrzeniu skutków wypadków śmiertelnych spada chęć brawurowej jazdy. To powinno być naszym celem, abyśmy wszyscy czuli się w miarę bezpiecznie na drogach. Świadomość i odpowiedzialność. Wtedy nie trzeba by było drzew wykaszać... Marzenia...
najmita - 2016-07-11, 21:29

Jadę drogą jedno jezdniową dwukierunkową z prędkością 90km/h.
1. Nikt mnie nie wyprzedza
2. Wszyscy mnie wyprzedzają

Proszę zaznaczyć właściwą odpowiedź, zgodnie z Waszym doświadczeniem.

pough - 2016-07-11, 21:41

Andrzeju, a co Ty robisz gdy przed Tobą jedzie ktoś 70km/h tam gdzie Ty możesz 90km/h?
Wyprzedzasz czy jedziesz gęsiego przez 5, 10, 20 km?

Pajki - 2016-07-11, 21:45

najmita napisał/a:
Jadę drogą jedno jezdniową dwukierunkową z prędkością 90km/h.
1. Nikt mnie nie wyprzedza
2. Wszyscy mnie wyprzedzają

Proszę zaznaczyć właściwą odpowiedź, zgodnie z Waszym doświadczeniem.

Zgodnie z doświadczeniem... Robiłem takie testy, żeby jechać dokładnie tyle ile znaki pozwalają. Wybieram bramkę nr 3.
Są kierowcy którzy przy tej dozwolonej prędkości dojeżdżają do mnie i jadą dalej równo. Nie wiem, czy po prostu się dostosowują do konwencji, czy czekają na bezpieczną okazję do wyprzedzenia...
Są też tacy, i tu może Cię zaskoczę, których ja doganiam. Tak, zdarzają się i tacy, co jadą wolniej niż maksymalna dozwolona prędkość, choć są w zdecydowanej mniejszości.
Są też tacy, którzy wyprzedzają mnie oraz tych, co jadą tyle samo za mną, ale w sposób bezpieczny z zachiwaniem wszystkich zasad i odpowiednim zapasem. Bezpiecznie dostosowując prędkość do warunków, choć nie koniecznie do ograniczeń.
I w końcu są też 'królowie szos', którzy pędzą na łeb na szyję, bo im się spieszy. Ale nie stanowią oni radykalnej większości, choć dzięki nim radykalnie spada poziom bezpieczeństwa.
Nie możemy generalizować...

najmita - 2016-07-11, 22:10

pough napisał/a:
Andrzeju, a co Ty robisz gdy przed Tobą jedzie ktoś 70km/h tam gdzie Ty możesz 90km/h?
Wyprzedzasz czy jedziesz gęsiego przez 5, 10, 20 km?

Robert, jadąc 90km/h jadę z maksymalną dozwoloną prędkością. Jeżeli doganiam kogoś kto jedzie 70km/h to go wyprzedzam.

Wczoraj jechałem do i z Mikołajek drogą Ukta-Mikołajki. Droga wąska, kręta, ograniczenia prędkości. Natężenie ruchu w obu kierunkach bardzo duże (prawie jeden za drugim). Miejsc do wyprzedzania jak na lekarstwo. Ja w takiej sytuacji jadę z odstępem ok. 30-40 metrów (moja strefa bezpieczeństwa). Jednak i w tych warunkach znaleźli się tacy, którzy muszą wyprzedzić :evil: . Na drodze sporo rowerzystów, jakiś traktor, autobus... Na gościa w audi, który zajął moją strefę bezpieczeństwa trąbiłem kilka minut, aż depnął w pedał gazu i wyprzedził ciąg kilku aut...

Nie szukajmy winy w drzewach rosnących od 100 lat przy drogach. To kierowcy (część z nich) stanowią zagrożenie.

darkor54 - 2016-07-11, 22:37

najmita napisał/a:
Nie szukajmy winy w drzewach rosnących od 100 lat przy drogach. To kierowcy (część z nich) stanowią zagrożenie.

masz racje. Na drodze Ukta Mikołajki niech sobie rosną - można ustawiać ograniczenia prędkości - ale gdy rosną w skrajni drogi krajowej to już chyba jest o czym dyskutować - jednak takie drodi powinny zapewniać szybki, bezpieczny przejazd. Nie chcesz chyba powiedzieć, że 16 na odcinku Mikołajki Mrągowo jest drogą spełniająca kryteria drogi krajowej...

najmita - 2016-07-11, 22:54

darkor54 napisał/a:
Nie chcesz chyba powiedzieć, że 16 na odcinku Mikołajki Mrągowo jest drogą spełniająca kryteria drogi krajowej...


Mimo wszystko, niech ten odcinek zostanie jaki jest przynajmniej do czasu aż wyłoni się koncepcja "nowej" 16-tki na tym (a może innym?) odcinku. To piękna droga, ale kryteriów DK nie spełnia.

mazury.info.pl - 2016-07-11, 22:58

Te drzewa to są niestety w większości lipy, w dodatku wewnątrz często spróchniałe. Ładnie to wygląda, ale zagraża bezpieczeństwu.

Na mazurach często ludzie giną przygnieceni pniem powalonego ze starości przydrożnego drzewa.

Na nieszczęście (dla niektórych szczęście) spróchniałe wewnątrz (puste) drzewo jest siedliskiem wielu rzadkich stworzeń i niezwykle trudno jest wyciąć takie drzewo.

extant - 2016-07-12, 06:59

mazury.info.pl napisał/a:
... Na nieszczęście (dla niektórych szczęście) spróchniałe wewnątrz (puste) drzewo jest siedliskiem wielu rzadkich stworzeń i niezwykle trudno jest wyciąć takie drzewo.

Zbyszek pewien jesteś, że takie chore i słabe drzewo jest wtedy faktycznie chronione ??

Sławek - 2016-07-12, 07:24

extant napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
... Na nieszczęście (dla niektórych szczęście) spróchniałe wewnątrz (puste) drzewo jest siedliskiem wielu rzadkich stworzeń i niezwykle trudno jest wyciąć takie drzewo.

Zbyszek pewien jesteś, że takie chore i słabe drzewo jest wtedy faktycznie chronione ??


Az tak źle nie jest, ale zanim takie drzewo się faktycznie wytnie to trzeba najpierw uzyskać decyzję z gminy na jego wycinkę. Za moim klubem rósł sobie duży świerk, który sobie usechł. Stanowił on zagrożenie bo w każdej chwili mógł się przewrócić na hangar. Procedura jego wycięcia trwała półtora roku. Bo najpierw musiał przyjechać RDOŚ i wydać opinie , czy na tym drzewie nie ma organizmów chronionych. Całe szczęście nie było i już po półtora roku od złożenia wniosku drzewo wycieliśmy. Gdyby były jakieś organizmy chronione to pewnie też by się drzewo wycięło ,ale pewnie za 3 lata. Oczywiście tylko w tym wypadku gdyby wcześniej nie zwaliło się nam na hangary.

Sławek

mazury.info.pl - 2016-07-12, 07:54

extant napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
... Na nieszczęście (dla niektórych szczęście) spróchniałe wewnątrz (puste) drzewo jest siedliskiem wielu rzadkich stworzeń i niezwykle trudno jest wyciąć takie drzewo.

Zbyszek pewien jesteś, że takie chore i słabe drzewo jest wtedy faktycznie chronione ??


Drzewa mają swoich obrońców - ekologów. Bronią oni drzew za wszelką cenę. Jeżeli znajdą w pniu jakieś chronione żyjątko - drzewo jest nie do ruszenia. ...a najczęściej znajdują, bo jesteśmy na Mazurach z obszarami Natura 2000 i rezerwatami na każdym kroku. :-P

MirekMors - 2016-07-12, 07:59

Osoba sprzeciwiająca się wycięciu drzewa (ekolog i urzędnik) powinna własnym nazwiskiem to potwierdzić. Po to by tym samym nazwiskiem odpowiadać za ew. szkody.
extant - 2016-07-12, 08:14

mazury.info.pl napisał/a:
... Drzewa mają swoich obrońców - ekologów. Bronią oni drzew za wszelką cenę. Jeżeli znajdą w pniu jakieś chronione żyjątko - drzewo jest nie do ruszenia. ...

A mnie się wydaje, że jednak jest tak jak napisał Sławek - "wyrok" na takie drzewo może zostać jedynie przesunięty w czasie. Oczywiście dotyczy to drzew, które czemuś/komuś zagrażają. :-)

Tomek J - 2016-07-12, 08:25

Rafał1960 napisał/a:
Tak samo dziwię się, że motocykliści się dziwią, że gdy jadą 250 km/h "nagle" ktoś na nich wymusza pierwszeństwo. Śmigasz ponad normę to zawsze ktoś ci wyjedzie

I jeszcze się zdarza że sąd przyznaje takiemu piratowi na heblarce odszkodowanie od kierowcy który "wyjechał", w wysokości takiej że do końca życia ma przesmarkane :evil:

Tomek Janiszewski

pough - 2016-07-12, 08:40

Tomek J napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Tak samo dziwię się, że motocykliści się dziwią, że gdy jadą 250 km/h "nagle" ktoś na nich wymusza pierwszeństwo. Śmigasz ponad normę to zawsze ktoś ci wyjedzie

I jeszcze się zdarza że sąd przyznaje takiemu piratowi na heblarce odszkodowanie od kierowcy który "wyjechał", w wysokości takiej że do końca życia ma przesmarkane :evil:

Tomek Janiszewski

Widocznie po rozpatrzeniu Sąd miał podstawy do takiego orzeczenia przewidzianego przez prawo...
A jeśli kierowca był ubezpieczony i nie złamał warunków ubezpieczenia to nie powinien mieć problemów...

mazury.info.pl - 2016-07-12, 08:42

extant napisał/a:
A mnie się wydaje, że jednak jest tak jak napisał Sławek - "wyrok" na takie drzewo może zostać jedynie przesunięty w czasie. Oczywiście dotyczy to drzew, które czemuś/komuś zagrażają. :-)


Sprawy ciągną się latami przez odwołania. Poza tym nikt nie bada stanu przydrożnych drzew. Przynajmniej ja nigdy nie słyszałem o takiej akcji. Tymczasem większość starych alei to stare, przedwojenne lipy.

Tomek J - 2016-07-12, 09:23

pough napisał/a:
Widocznie po rozpatrzeniu Sąd miał podstawy do takiego orzeczenia przewidzianego przez prawo...
A jeśli kierowca był ubezpieczony i nie złamał warunków ubezpieczenia to nie powinien mieć problemów...

Także ubezpieczyciel będzie bez mrugnięcia okiem wypłacał bajońskie odszkodowanie zasądzone przez sąd w procesie cywilnym wytoczonym przez faktycznego sprawcę wypadku, już po orzeczeniu winy kierowcy samochodu we wcześniejszym procesie? Balansując niebezpiecznie na krawędzi VIP przypomnę że sprawa dotyczyła aktywnego obecnie polityka, syna polityka już przebrzmiałego (jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący?) ale jeszcze bardziej znanego i cenionego na całym świecie, dużo bardziej niż we własnym kraju :evil:

Tomek Janiszewski

MirekMors - 2016-07-12, 11:17

mazury.info.pl napisał/a:
Tymczasem większość starych alei to stare, przedwojenne lipy.

W książce "Na tropach Smętka" Wańkowicz stawia tezę, że drzewa liściaste tak blisko jezdni a nawet wzdłuż leśnych dróg były sadzone na potrzeby wojska. Miały chronić przed naszymi samolotami kolumny wojsk.

mazury.info.pl - 2016-07-12, 11:31

MirekMors napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Tymczasem większość starych alei to stare, przedwojenne lipy.

W książce "Na tropach Smętka" Wańkowicz stawia tezę, że drzewa liściaste tak blisko jezdni a nawet wzdłuż leśnych dróg były sadzone na potrzeby wojska. Miały chronić przed naszymi samolotami kolumny wojsk.


Może to być prawda. Myślę jednak, że drzewa miały przede wszystkim zapewnić cień latem i zapobiegać nadmiernemu zaśnieżaniu zimą. Obecnie w czasach powszechnie dostępnej klimatyzacji i pługów - drzewa nie są już przy drogach potrzebne.

Rafał1960 - 2016-07-21, 22:17

Kierowca z prawkiem odebranym dzień temu.
Dalej chcecie wycinać drzewa?

.http://moto.onet.pl/prawo-jazdy/smiertelny-wypadek-prawo-jazdy-mial-jeden-dzien/zr61zp
Cytat:

W nocy na trasie Pasym-Dźwierzuty, w okolicach miejscowości Grzegrzółki, osobowe BMW uderzyło w drzewo. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierowcą był 18-letni mieszkaniec gminy Dźwierzuty. Najprawdopodobniej po wyprzedzeniu innego pojazdu, zjechał na lewe pobocze, odbił do prawej strony jezdni i uderzył lewą stroną pojazdu w przydrożne drzewo. Kierujący poniósł śmierć na miejscu. W aucie znajdowali się jeszcze czterej pasażerowie, trzej rówieśnicy kierowcy oraz jeden 15-latek. Osoby te z odniesionymi obrażeniami ciała zostały przetransportowane do szpitali w Olsztynie.

18-latek dzień wcześniej odebrał dokument, uprawniający do kierowania pojazdami. Teraz policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego śmiertelnego wypadku drogowego.


Dobrze, że nie zabił przyjaciół. Ci odebrali ciekawą lekcję jazdy po drogach.
Może trauma na całe życie uczyni ich prawą nogę lżejszą

mazury.info.pl - 2016-07-21, 22:20

Rafał1960 napisał/a:
Dalej chcecie wycinać drzewa?


Tak.

Rafał1960 napisał/a:
Dobrze, że nie zabił przyjaciół.


Właśnie dlatego... a przede wszystkim dlatego, ze mógł zderzyć się czołowo z niewinną osobą, która ze względu na drzewa nie miała gdzie uciekać.

Małoletnich piratów nic nie nauczy. Ich doświadczenie oparte na grach komputerowych każe im sądzić, że mają kilka żyć. ;-)

Sławek - 2016-07-22, 07:32

Cytat:
Kierowca z prawkiem odebranym dzień temu.
Dalej chcecie wycinać drzewa?


A to drzewa sadzone są za karę, aby na nich ginęli młodzi niedoświadczeni kierowcy. Nie mówiąc o tym ,ze mogli zginąć również pasażerowie lub inni użytkownicy drogi.
Owszem ów kierowca przeszarżował w samochodzie typu będziesz miał wypadek, ale czy zasłużył na śmierć rozbijając się na drzewie ? Gdyby go nie było wyleciałby w pole. Dostałby mandat, może nawet sąd orzekłby o czasowym zabraniu prawka. Młodzieniec by pewnie ochłonął i potem jeździłby ostrożniej, no i mama z tata nie musieliby go chować.

Sławek

najmita - 2016-07-22, 07:53

Z piratami drogowymi powinna walczyć policja, nie drwal z piłą spalinową. Nie wierzę, że kierujący pojazdem nie widzi drzew rosnących przy drodze.
Kierowcy tacy jak opisany wyżej i tak znajdą swoje drzewo lub tira...
Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci - podłożyłby sobie poduszkę.

Andrzej Drago - 2016-07-22, 08:50

Wycinać
Ostatnio jechałem na Mazurach wąską drogą w czasie deszczu
Jakiś idiota musiał wyprzedzać tego jadącego z przeciwka
Dobrze , że była luka między drzewami w którą się schowałem.
Gdyby tu akurat było drzewo ( a była luka po drzewie ) to pewnie bym już do Was nie pisał.
Nie zawsze giną ci którzy powodują sytuacje krytyczne.
Wycinać

Drogi maja być bezpieczne i przelotowe a nie mają być skansenem
Kocie łby , bruk z kostki bazaltowej , dziury też chcecie zostawić ?
Przecież to też są "zabytki"

Wiem , drzewa żyją i czują ale ilu ludzi już nie żyje.
Wycinać przy drogach także drzewa kruche , odrzucające gałęzie ( topole )
Jest wiele miejsc w których należy dbać o drzewa i przyrodę , jeżeli założycie , ze do przyrody należy także człowiek to może łatwiej będzie dokonać wyboru.

A tego faceta w BMW wcale mi nie żal , szkoda , że pozostała trójka z nim nie poszła.
Pewnie gdyby się przeciwstawili szaleczeńczej jeździe nic by nie było ale zapewne nakręcali się.
Ciekawe na ilu wczesniej wymusili zjechanie z drogi ?

Drogi są do bezpiecznego przemieszczania a nie kaskaderskich popisów czy gry w trafi nie trafi ( w dzrewo czy samochód ).
Dopóki są tacy kierowcy nie ma co dyskutować.
Pobocza muszą być szerokie i bezpieczne
Drzewa wycinać
Kumpel w BMW to gaz do dechy - nic dziwnego , że mówią banditen maszinen wagen

najmita - 2016-07-22, 10:31

Andrzeju (również inni forumowicze), wypadki nie zdarzają się z powodu rosnących drzew. Wypadki zdarzają się z powodu nie dostosowania prędkości do warunków oraz z głupoty kierowców. Inne przyczyny wypadków (zasłabnięcie, awaria itp.) to pewnie promil.

Wypadki zdarzają się zarówno na drogach DK16 i DK61, ale również na A4 i A2. Jeżeli wszystkiw drogi DK będą dwupasmowe i dwujezdniowe to wypadki i tak będą się zdarzały.

Topole przy drogach oraz próchnice i posusze powinno się usuwać.

pough - 2016-07-22, 10:38

najmita napisał/a:
...wypadki nie zdarzają się z powodu rosnących drzew. Wypadki zdarzają się z powodu nie dostosowania prędkości do warunków oraz z głupoty kierowców...

Święta prawda, wypadki nie powodują drzewa... ale... niewinni ludzie giną na drzewach, bo nie mają drogi ucieczki przed wariatem sprawcą.

Andrzeju... sorka, że dobitnie, ale nie rozumiem Twojej logiki w sytuacji na drodze...
Dlaczego chcesz karać najsurowszą z kar niewinnych ludzi, którzy nie mogą się obronić przed wariatem zabójcą, bo na ich drodze możliwej ucieczki stoi drzewo, którego Ty nie pozwoliłeś wyciąć?

najmita - 2016-07-22, 10:54

pough napisał/a:


Andrzeju... sorka, że dobitnie, ale nie rozumiem Twojej logiki w sytuacji na drodze...
Dlaczego chcesz karać najsurowszą z kar niewinnych ludzi, którzy nie mogą się obronić przed wariatem zabójcą, bo na ich drodze możliwej ucieczki stoi drzewo, którego Ty nie pozwoliłeś wyciąć?


Robercie, w dyskusji staram się stosować logikę (wzorcem jest Korwin), jednocześnie nie odpowiem na pytanie: ... a jakby Twoją córkę ... .
Moja reakcja na wydarzenie dotyczące moich najbliższych, czy też innych niewinnych ofiar nie ma wpływu na moje zdanie w tym temacie.

Przykładowo, jestem przeciwnikiem wprowadzania do prawa kary śmierci, ale w określonych przypadkach chętnie takie prawo widziałbym.


I jeszcze jedno, nie da się oszukać przeznaczenia... :-(

Sławek - 2016-07-22, 11:43

Cytat:
I jeszcze jedno, nie da się oszukać przeznaczenia... :-(


Allach, Bóg, Wielki Manitou, Kriszna, Budda tak chciał. I wszystko jasne. To po co budować nowe drogi, wyposażać samochody w coraz to nowsze systemy bezpieczeństwa skoro i tak nic nie zależy od dróg , konstrukcji samochodów i kierowców.

Cytat:
Robercie, w dyskusji staram się stosować logikę (wzorcem jest Korwin),


To tak na logikę.

Sławek

najmita - 2016-07-22, 12:10

Sławek napisał/a:
Cytat:
I jeszcze jedno, nie da się oszukać przeznaczenia... :-(


To nawiązanie do serii filmów o tytule "Oszukać Przeznaczenie". Może zabrakło jednej emotki - ;-)
Sławek napisał/a:

Allach, Bóg, Wielki Manitou, Kriszna, Budda tak chciał. I wszystko jasne. To po co budować nowe drogi, wyposażać samochody w coraz to nowsze systemy bezpieczeństwa skoro i tak nic nie zależy od dróg , konstrukcji samochodów i kierowców.


Nie wplątujmy bogów do dyskusji. Wszystko jest zapisane w gwiazdach.

Sławek napisał/a:

Cytat:
Robercie, w dyskusji staram się stosować logikę (wzorcem jest Korwin),


To tak na logikę.

Sławek


Wiara (np. w przeznaczenie) nie wyklucza logiki.

Sławek - 2016-07-22, 12:27

Cytat:
Wiara (np. w przeznaczenie) nie wyklucza logiki.


Tylko po co ją stosować ( logikę ) skoro i tak wszystko zapisane jest w gwiazdach ;-)

Sławek

najmita - 2016-07-22, 13:08

Sławek napisał/a:
Cytat:
Wiara (np. w przeznaczenie) nie wyklucza logiki.


Tylko po co ją stosować ( logikę ) skoro i tak wszystko zapisane jest w gwiazdach ;-)

Sławek


Sławku, logiczne jest to, że drzewo nie atakuje samochodu. Logiczne jest również to, że samochód nie atakuje drzewa. Logiczne jest wreszcie to, że wypadek powoduje kierowca. Dlaczego więc należy wycinać drzewa?

Sławek - 2016-07-22, 13:41

Cytat:
Dlaczego więc należy wycinać drzewa?


Odpowiedź jest bardzo prosta, po to aby nie ginęli ludzie.

Przyczyny wypadków są na prawdę różne giną i sprawcy i niewinni.Aby ograniczyć liczbę groźnych wypadków ze skutkiem śmiertelnym buduje się nowoczesne drogi z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami z dwoma lub trzema pasami w jednym kierunku z pasami technicznymi, gdzie nie ma drzew, betonowych słupów i innych przeszkód w które można by uderzyć. I chodzi o to aby minimalizować skutki wypadków jeżeli do nich dojdzie.

Człowiek jest istota ułomną i popełnia różne błędy w różnym wieku prowadząc samochód, ale to nie powód aby skazywać go na śmierć na drzewie. Skoro nie stać nas na wybudowanie od razu wszystkich nowoczesnych dróg to chociaż starajmy się aby te które istnieją były jak najbardziej bezpieczne. Przy czym te drzewa z dróg krajowych i wojewódzkich i tak znikną w przypadku modernizacji tych dróg lub przebudowy na dr ekspresowe.
Brawura i brak przewidywania doprowadziły tego młodego człowieka na cmentarz. Ale wcale tak nie musiało być. Gdyby owego drzewa nie było tylko bezpieczne pobocze ów kierowca by zył, a rodzice dalej cieszyli by się synem, a może potem wnukami.
Młodość ma swoje prawa i nie zawsze jest rozumna. Przypomnij sobie siebie, kiedy miałeś 18 lat. Tak wszystko robiłeś z rozwagą ?

Sławek

najmita - 2016-07-22, 14:05

Sławku, wczoraj jechałem DK16 na odcinku dwupasmowym dwujezdniowym. Jechałem z maksymalną dopuszczalną prędkością. Wszystkie (no, może 90%) samochody doganiały mnie i wyprzedzały. Według mojej oceny duża część z nich jechała z prędkością ponad 150km/h.
To nie drzewa pędzą drogą..., mało tego, na tym odcinku nie ma drzew. Myślisz, że na tej drodze nie zdarzają się wypadki? Myślisz, że na autostradzie nie zdarzają się wypadki?

Dlaczego mam wybaczać młodzieńcom 18-stoletnim ich głupotę? Czy tylko do czasu aż mnie trafią?

Niedawno taki młodzieniec spowodował śmiertelny wypadek, a potem chwalił się sms-ami do kolegów.

Zadam głupie (?) pytanie: A gdzie byli rodzice tego 18-stolatka?

pough - 2016-07-22, 14:47

najmita napisał/a:
...duża część z nich jechała z prędkością ponad 150km/h....

I co robisz gdy widzisz takiego pędzącego ponad 150km/h czołowo na Ciebie?

Tobo - 2016-07-22, 15:10

Właśnie piję kawkę po pracy, po obiadku. Odstresowuję się. Wracając z pracy jakaś wdupekopana pinda wyskoczyła do wyprzedzania z naprzeciwka. Ciągła, zakręt, nieważne. Na szczęście droga szeroka i bez drzew. Miałem gdzie uciec. Przed remontem tej drogi były drzewa. Teraz moje dzieciaki same by sobie nakładały obiad i dziwiły się czemu taty nie ma jeszcze z pracy i nie odbiera telefonu. Nie jechała 60km/h, ale prędkość nie ma tu nic do rzeczy, pinda by mnie zabiła jakbym musiał uciekać na drzewo. DRZEWOM TAK - ale nie k...a przy krawędzi dróg. Zdecydowane NIE, tym bardziej jak patrzę na swe blizny pooperacyjne przez całe udo, przez pieprzony pomnik przyrody przy krawędzi drogi i kierowcę debila. Sorry, ale mnie trochę jeszcze nosi.
Robert W - 2016-07-22, 18:59

najmita napisał/a:
...To nie drzewa pędzą drogą..., mało tego, na tym odcinku nie ma drzew. Myślisz, że na tej drodze nie zdarzają się wypadki? Myślisz, że na autostradzie nie zdarzają się wypadki?...


Mieszkam we Wrocławiu. Często korzystam z A4 - jakby nie patrzeć autostrada, drzew w skrajni ... zero, a wypadków ... ciężko zliczyć. Na pewno o nich słyszycie, czytacie. Więc jeżeli nie ma drzew, to kto jest winny? - zbyt mało pasów ? Jednak po 2 pasy w jednym kierunku - trochę więcej niż standard mazurskich dróg.
I to nawet nie tylko prędkość, bo ruch bardzo duży i "wyścigi TIRów" z prędkościami 95 km/h skutecznie hamują średnią prędkość.
Winny jest kierowca - bo wyłącza myślenie i zachowuje się irracjonalnie. I nawet jak jestem po tej "drugiej stronie", to cały czas staram się przewidziec bieżące sytuacje na drodze.
Znacie ten filmik
"Dachowanie w bramie" https://youtu.be/_Hj8Eo6POow
Jaki wniosek ? - usunąć bramę ...? Bo przy większej prędkości skutki byłyby znacznie poważniejsze.
Drzewa niech sobie rosną i w górach przy bardzo, bardzo krętych i wąskich drogach , i na Mazurach. I żeby było jasne - ja tez popełniam błędy na drodze :oops:

najmita - 2016-07-22, 19:28

pough napisał/a:
najmita napisał/a:
...duża część z nich jechała z prędkością ponad 150km/h....

I co robisz gdy widzisz takiego pędzącego ponad 150km/h czołowo na Ciebie?


Robercie, to było na dwupasmowej dwujezdniowej :-D .
Jadę dalej swoje 110km/h.

Sławek - 2016-07-22, 19:36

Cytat:
Drzewa niech sobie rosną i w górach przy bardzo, bardzo krętych i wąskich drogach , i na Mazurach. I żeby było jasne - ja tez popełniam błędy na drodze :oops:
_________________



A na Mazurach, czyli tam, gdzie mnie nie ma. Dobre

[quote]
Cytat:
Sławku, wczoraj jechałem DK16 na odcinku dwupasmowym dwujezdniowym. Jechałem z maksymalną dopuszczalną prędkością. Wszystkie (no, może 90%) samochody doganiały mnie i wyprzedzały. Według mojej oceny duża część z nich jechała z prędkością ponad 150km/h.
To nie drzewa pędzą drogą..., mało tego, na tym odcinku nie ma drzew. Myślisz, że na tej drodze nie zdarzają się wypadki? Myślisz, że na autostradzie nie zdarzają się wypadki?

Dlaczego mam wybaczać młodzieńcom 18-stoletnim ich głupotę? Czy tylko do czasu aż mnie trafią?


Najmito mimo że na tej DK 16 na odcinku 2 pasmowym samochody jadą 150 km/h wypadków jest mniej, a jeżeli są to mniej groźne i o to chodzi, bo droga jest bezpieczniejsza. W Niemczech są odcinki autostrad ( coraz mniej ) , gdzie można jechać co koń wyskoczy i też wypadków jest mniej niż na drogach krętych obsadzonych drzewami w Polsce.

Sławek

najmita - 2016-07-22, 19:46

Sławek napisał/a:


Najmito mimo że na tej DK 16 na odcinku 2 pasmowym samochody jadą 150 km/h wypadków jest mniej, a jeżeli są to mniej groźne i o to chodzi, bo droga jest bezpieczniejsza. W Niemczech są odcinki autostrad ( coraz mniej ) , gdzie można jechać co koń wyskoczy i też wypadków jest mniej niż na drogach krętych obsadzonych drzewami w Polsce.

Sławek


Sławku, wypadki na tej lepszej części DK16 zdarzają się częściej niż na pozostałym odcinku. Tak samo jak na świetnej drodze E7/S7 na odcinku z Ostródy do Gdańska.

Robert W - 2016-07-22, 22:12

Sławek napisał/a:
Cytat:
Drzewa niech sobie rosną i w górach przy bardzo, bardzo krętych i wąskich drogach , i na Mazurach. I żeby było jasne - ja tez popełniam błędy na drodze :oops:
_________________


A na Mazurach, czyli tam, gdzie mnie nie ma. Dobre

Sławek

Jeżeli dobrze zrozumiałem, sugerujesz, że piszę o czymś co mnie nie dotyczy? :-/
Na Mazurach jak można się domyślić turystycznie bywam cyklicznie. Z racji pracy robię tysiące kilometrów po całej Polsce, również na jej północno-wschodnim krańcu.
Nie sadźmy nowych drzew w skrajni dróg, bo zmieniły się standardy, ale dlaczego musimy niszczyć to co jest obecnie?

extant - 2016-07-23, 13:23

Robert W napisał/a:
... Z racji pracy robię tysiące kilometrów po całej Polsce, również na jej północno-wschodnim krańcu...

Robert, a miałeś już kiedyś w życiu taką sytuację na drodze, że nie miałeś innego wyboru tylko albo czołówka, albo ucieczka na pobocze tam gdzie są drzewa... ??

Andrzej Drago - 2016-07-23, 13:47

Nie jestem Robert ale miałem i moje życie jest chyba więcej warte niż te drzewa przy drogach.
Tobo pisał tez , że miał i miał ciężki wypadek.
Co chcesz tym pytaniem udowodnić ?

extant - 2016-07-23, 14:05

Andrzej Drago napisał/a:
Co chcesz tym pytaniem udowodnić ?

Nic nie chcę udowodnić - chcę jedynie dowiedzieć się, czy Robert W taką sytuacje miał czy nie miał.
Ja np. miałem i od tamtego czasu zmieniłem zdanie na temat drzew rosnących na poboczach wąskich, jednojezdniowych, dwukierunkowych dróg. :-/

pough - 2016-07-23, 14:13

extant napisał/a:
Robert W napisał/a:
... Z racji pracy robię tysiące kilometrów po całej Polsce, również na jej północno-wschodnim krańcu...

Robert, a miałeś już kiedyś w życiu taką sytuację na drodze, że nie miałeś innego wyboru tylko albo czołówka, albo ucieczka na pobocze tam gdzie są drzewa... ??

Tak miałem, gdy naczepa TIR'a jadącego z naprzeciwka po swoim pasie, przy ostrym hamowaniu ciągnika zaczęła wychylać się na mój pas całkowicie go zajmując i sunąc na mnie tak, że samo moje zatrzymanie, na co i tak nie starczyłoby mi miejsca nic by nie dało. Gdyby nie bezpieczne szerokie pobocze, nie miałbym gdzie uciec...
Nie chciałbym takiej sytuacji tam gdzie są drzewa w skrajni jezdni...

extant - 2016-07-23, 14:29

Hmm... tak tylko dla ewentualnego wyjaśnienia: moje pytanie - co wynika z kolejności postów i cytowania - było i nadal jest pytaniem skierowanym przede wszystkim do Roberta W ;-) :-D
Robert W - 2016-07-23, 14:56

extant napisał/a:
Nic nie chcę udowodnić - chcę jedynie dowiedzieć się, czy Robert W taką sytuacje miał czy nie miał.
Ja np. miałem i od tamtego czasu zmieniłem zdanie na temat drzew rosnących na poboczach wąskich, jednojezdniowych, dwukierunkowych dróg. :-/

Przepraszam, ale nie chcę ciągnąc dyskusji w tym kierunku (choć przeżyłem kilka "ciekawych" chwil na drodze, łącznie z dachowaniem, jeżeli to cokolwiek wnosi) - dziś znów na A4 ktoś "posadził" auto na filarze (nie ma ich dużo na autostradzie) i nic z tego nie wynika - nie znam przyczyn wypadku, ale nie będę domagał się likwidacji nielicznych filarów lub obłożenia ich np. 2 m grubości pianką...
Pozwolę sobie na koniec zacytować Twoje motto i z całym szacunkiem powtórzę:
to nie drzewa nas atakują, to my na nie wpadamy...
"Nie musisz zgadzać się z moim zdaniem. Ja nie muszę zgadzać się z Twoim zdaniem. Jeżeli nasze zdania są różne możemy, ale nie musimy dyskutować kto ma rację, równie dobrze możemy nadal pozostać przy własnych zdaniach."

Pajki - 2016-07-23, 15:22

Cytat:
Pozwolę sobie na koniec zacytować Twoje motto i z całym szacunkiem powtórzę:
to nie drzewa nas atakują, to my na nie wpadamy...
"Nie musisz zgadzać się z moim zdaniem. Ja nie muszę zgadzać się z Twoim zdaniem. Jeżeli nasze zdania są różne możemy, ale nie musimy dyskutować kto ma rację, równie dobrze możemy nadal pozostać przy własnych zdaniach."


I dlatego nie kontynuuję dalej tej dyskusji. Wypowiedziałem wcześniej swoje zdanie na ten temat. Nie zamierzam nikogo przekonywać do swojej racji. Możemy mieć różny światopogląd, co nie znaczy że musimy się z tego powodu kłócić. Szanuję zdanie innych.

Andrzej Drago - 2016-07-23, 19:50

extant napisał/a:
Andrzej Drago napisał/a:
Co chcesz tym pytaniem udowodnić ?

Nic nie chcę udowodnić - chcę jedynie dowiedzieć się, czy Robert W taką sytuacje miał czy nie miał.
Ja np. miałem i od tamtego czasu zmieniłem zdanie na temat drzew rosnących na poboczach wąskich, jednojezdniowych, dwukierunkowych dróg. :-/


Czyli wycinać.
Bo tu nie można trochę wyciąć i mieć drzewa
Albo jest niebezpiecznie albo nie ma drzewa

extant - 2016-07-23, 19:53

Pajki napisał/a:
... Szanuję zdanie innych.

Ten akurat temat jest bardzo dobrym przykładem, tego że jeżeli nasze zdania są różne możemy, ale nie musimy dyskutować kto ma rację, równie dobrze możemy nadal pozostać przy własnych zdaniach.
... i szanując zdanie innych pozostańmy przy własnych zdaniach. :-)

Pajki - 2016-07-23, 20:03

Co niniejszym czynię... :-)
extant - 2016-11-17, 11:05

Cytat:

Przy drodze krajowej nr 16 w powiecie mrągowskim w ramach nasadzeń kompensacyjnych Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Rejon Giżycko nasadzi ponad 500 nowych drzew. Drzewa zostaną nasadzone w odległości min. 3 metrów od drogi.

— Nasadzenia, które odbywają się przy dk 16 są nasadzeniami kompensacyjnymi, do których zostaliśmy zobowiązani w decyzji na wycinkę drzew — informuje Karol Głębocki, GDDKiA.

W powiecie mrągowskim przy dk 16 Rejon Giżycko nasadzi:
• dk nr 16 odc. m. Mrągowo; od km 203+000 do 205+300 (uzupełnienie w istniejącym zadrzewieniu - 10 szt. klon czerwonolistny, 8 szt. lipa drobnolistna);
• dk nr 16 odc. Mrągowo-Mikołajki; od km 206+870 do 214+530 (uzupełnienie w istniejącym zadrzewieniu - 35 szt. klon czerwonolistny, 30 szt. lipa drobnolistna);
• dk nr 16 odc. Mrągowo-Mikołajki-Orzysz; od km 215+150 do 241+570 (uzupełnienie w istniejącym zadrzewieniu - 500 szt. klon czerwonoolistny, 101 szt. lipa drobnolistna).

Rejon GDDKiA w Olsztynie posadził 9 drzew (brzoza) na odcinku Sorkwity - Słomowo (po prawej stronie).

— Drzewa będą nasadzone w odległości zgodnej z Rozporządzeniem Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999r, w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie – czyli min. 3 metry — dodaje Karol Głębocki.


źródło -> Mrągowo, serwis miejski, 02.11.2016

MirekMors - 2016-11-17, 11:51

Powinni sadzić drzewa kauczukowe. Zgodnie z życzeniem: gumowych drzew :->
extant - 2016-11-17, 12:18

MirekMors napisał/a:
... Zgodnie z życzeniem: gumowych drzew :->


Gumowe drzewo, właśc. figowiec sprężysty, Ficus elastica, gatunek z rodzaju figowiec. :mrgreen:

bronek - 2016-11-17, 21:39

extant napisał/a:
Cytat:

Przy drodze krajowej nr 16 w powiecie mrągowskim w ramach nasadzeń kompensacyjnych Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Rejon Giżycko nasadzi ponad 500 nowych drzew. Drzewa zostaną nasadzone w odległości min. 3 metrów od drogi.

— Nasadzenia, które odbywają się przy dk 16 są nasadzeniami kompensacyjnymi, do których zostaliśmy zobowiązani w decyzji na wycinkę drzew — informuje Karol Głębocki, GDDKiA.

W powiecie mrągowskim przy dk 16 Rejon Giżycko nasadzi:
• dk nr 16 odc. m. Mrągowo; od km 203+000 do 205+300 (uzupełnienie w istniejącym zadrzewieniu - 10 szt. klon czerwonolistny, 8 szt. lipa drobnolistna);
• dk nr 16 odc. Mrągowo-Mikołajki; od km 206+870 do 214+530 (uzupełnienie w istniejącym zadrzewieniu - 35 szt. klon czerwonolistny, 30 szt. lipa drobnolistna);
• dk nr 16 odc. Mrągowo-Mikołajki-Orzysz; od km 215+150 do 241+570 (uzupełnienie w istniejącym zadrzewieniu - 500 szt. klon czerwonoolistny, 101 szt. lipa drobnolistna).

Rejon GDDKiA w Olsztynie posadził 9 drzew (brzoza) na odcinku Sorkwity - Słomowo (po prawej stronie).

— Drzewa będą nasadzone w odległości zgodnej z Rozporządzeniem Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999r, w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie – czyli min. 3 metry — dodaje Karol Głębocki.


źródło -> Mrągowo, serwis miejski, 02.11.2016


co za bzdura. po cholerę . wycieli nie sadzić. drzewa do lasu nie na pobocza.

najmita - 2017-02-11, 08:56
Temat postu: Stłuczka premier RP
Teraz pewnie wytną wszystkie drzewa przydrożne. Puszcza Białowieska to za mało...
Rafał1960 - 2017-02-11, 21:00

To nie drzewo zaatakowało to pancerne AUDI.
I na pewno nie jechało ono 50 km/h bo ratując sytuację można wyhamować do ok. 25/h i tyle.
Wtedy to odpina się pasy i wysiada.

Jak wytną wszystkie drzewa to potem priorytetem będzie lepsze wyprofilowanie wszystkich zakrętów, potem zmiana nawierzchni na bardziej przyczepną, potem wyrównanie wszelkich nierówności asfaltu a potem zaoranie każdego pola jak w Formule 1 żeby ściganci mieli gdzie uciekać.
A myślenia kierowcy nikt ani niczym nie zastąpi.

Andrzej Kowalski - 2017-02-11, 21:43

W tym wypadku to to drzewo zaatakowało samochód. :-P
najmita - 2017-02-12, 07:59

Drzewo słuchało radia i nie słyszało sygnałów dźwiękowych.
dareq - 2017-02-12, 20:18

Oskarżyć drzewo o odszkodowanie za zniszczenie samochodu :mrgreen: :mrgreen:
MirekMors - 2017-02-12, 22:37

Cieszcie się, że to nie brzoza... Właściwie to się dziwię, że nie :-?
juzekp - 2017-02-12, 22:43

MirekMors napisał/a:
Cieszcie się, że to nie brzoza... Właściwie to się dziwię, że nie :-?

A co to brzoza jest dębowa ???

mazury.info.pl - 2017-02-12, 23:55

Widzę, że dyskusja dryfuje na manowce właściwe dla innego działu forum. Zaraz będę rozdzielał nagrody.
Tomek J - 2017-02-13, 08:10

najmita napisał/a:
Drzewo słuchało radia i nie słyszało sygnałów dźwiękowych.

Nic mi nie wiadomo aby sprawca wypadku nosił nazwisko Drzewo, ale jak się przyznał - faktycznie słuchał radia i sygnałów nie słyszał. W związku z powyższem uważam że powinni zabronić montowania i używania w samochodach umcyków o mocach idących w dziesiątki a gdyby wierzyć reklamom dostosowanym do poziomu inteligencji nabywców tych urządzeń - w setki a nawet tysiące watów. :evil: . Za kumuny jakoś wystarczało przysłowiowe Safari o mocy wyjściowej 5W, wynikającej wprost z oporności głośnika (4 omy) oraz naturalnego napięcia zasilającego (12V z okładem). Pozwalało to słuchać ze zrozumieniem np. komunikatów drogowych nie przeszkadzając zarazem w usłyszeniu syreny pojazdu uprzywilejowanego. Nie pozwalało tylko uczynić dyskoteki z wnętrza dresiarskiej bryki a już zwłaszcza afiszować się ze swym nowobogactwem poprzez terroryzowanie głośną muzą innych użytkowników dróg, w tym stojących w tym samym korku a zatem pozbawionych możliwości natychmiastowej zmiany kłopotliwego sąsiedztwa, a nawet jak wieść gminna głosi - swoich kolegów, w następstwie wprawienia się w odmienny stan, co miało miejsce na jednej z imprezek z udziałem prominentnego użytkownika Pudelka.
Gdyby stosowne przepisy uchwalono (co jednak będzie nadzwyczaj trudne, nie tylko bowiem godziłoby w interesy światowych wytwórni sprzętu Car Audio ale i wymagałoby wznowienia produkcji odbiorników o stosownej mocy sumarycznej mocy wszystkich kanałów, np. nie przekraczającej 10W), to całkiem nieźle wyszliby na tym... żeglarze. Oni również chcąc nie chcąc montują na swoich koromysłach taki sprzęt grający jaki akurat jest do nabycia, i potem jakoś nikt nie widzi niczego niestosownego w montowaniu w ślad za nim akumulatorów o pojemnościach idących w setki amperogodzin. Najświeższy przykład, z jakim można zapoznać się na tym drugim forum: dwa akumulatory kwasowe o pojemności circa 100Ah każdy, jeden w skrajniku dziobowym jakoby z chęci zrównoważenia ciężaru mocno przewymiarowanego silnika na pawęży a ponoć także... butli gazowej 13kg (o krzynce piwa już nie mówiąc), w achterpiku drugi zaś - w dziurze jaką autor tego wynalazku wychapał w fabrycznych komorach wypornościowych, nie zaniedbując jednak wyposażenia tego co kiedyś miało chronić jacht przed zatopieniem w... eleganckie kratki wentylacyjne z nierdzewki, mające zapewnić odpływ potencjalnie toxycznych gazów. Do kabiny. :evil: Niestety wykazuje się przy tym niespotykaną dotąd odporność na wiedzę, w czym skutecznie podtrzymuje go tamtejsze hejterstwo.
A teraz zagadka: o jakim typie jachtu jest mowa? :mrgreen:

Tomek Janiszewski

najmita - 2017-02-13, 08:54

Tomek J napisał/a:
...jak się przyznał - faktycznie słuchał radia i sygnałów nie słyszał. W związku z powyższem uważam że powinni zabronić montowania i używania w samochodach umcyków o mocach idących w dziesiątki ...
Tomek Janiszewski


Tomku, sygnałów nie słyszał bo nie były emitowane. Nie przypuszczasz chyba, że matka tego kierowcy zamontowała w sejczento jakąś dyskotekę?

Tomku, bardzo często jadąc samochodem i nie słuchając radia nie słyszę sygnałów lub nie wiem skąd dochodzą, zwłaszcza w dużym mieście. Wnętrze mojego auta jest dobrze izolowane od dźwięków z zewnątrz i ewentualne sygnały słyszę w ostatniej chwili.

Ponadto, to nie kierowca ocenia kto spowodował kolizję. I jeszcze jedno, większość świadków zdarzenia twierdzi, że sygnały dźwiękowe nie były emitowane przez kolumnę ...

Andrzej Witek - 2017-02-13, 09:42
Temat postu: Re: Stłuczka premier RP
najmita napisał/a:
Teraz pewnie wytną wszystkie drzewa przydrożne. Puszcza Białowieska to za mało...

Witam.
Niestety,albo stety ,drzewa przydrożne zaczeli u nas wycinać już wcześniej.Inna sprawa że nie na tej ulicy.

Sławek - 2017-02-14, 23:43

Niestety puszczę wycinają w pień tym ,że chore drzewa zostawiają w lesie bo niby mają uzyźnic glebę razem z kornikami natomiast wywożą drzewa zdrowe.

Co do drzew rosnących przy drodze to zdania nie zmieniam należy wycinać oczywiście nie koniecznie w mieście gdzie i tak jedzie się max 50 km/ h, przynajmniej tyle się powinno jechać.
Tomku dresiarska bryka to raczej nie seiczento :mrgreen: Poza ty skoro nie masz samochodu i nie prowadzisz to raczej słuchaj kierowców co maja do powiedzenia.
Poza tym kierowca się nie przyznał, tak przynajmniej twierdzi jego adwokat.

szg - 2017-02-15, 20:03

Też mam Seicento i też się nie przyznaję ;-) :-P .
extant - 2017-02-21, 11:13

mazury.info.pl napisał/a:
... Wyglądało to tak

A teraz - po wycince drzew - wygląda tak.

Rafał1960 - 2017-02-21, 14:06

Mogą zrobić dwupasmówkę
zenek - 2017-02-21, 14:17

No i teraz spójrzcie na obydwie zamieszczone fotki tej drogi. Która wersja Wam się bardziej podoba :-P ?
Sławek - 2017-02-21, 14:54

zenek napisał/a:
No i teraz spójrzcie na obydwie zamieszczone fotki tej drogi. Która wersja Wam się bardziej podoba :-P ?

Osobiście pierwsza wersja jest ładniejsza bez dwóch zdań, ale za to druga o wiele bardziej bezpieczna, a przy poruszaniu się samochodami po drogach publicznych na pierwszym miejscu powinno być bezpieczeństwo. Problem w tym ,ze u nas toczy się batalię o wycinke bardzo często chorych drzew przy drogach ( masa chemii w zimie , w Czechach tylko odśnieżają i sypia piachem ), ale tam gdzie te drzewa mogłyby rosnąć , ba powinny rosnąc, to się je wycina na potęgę.

Sławek

zenek - 2017-02-21, 15:03

Sławku względami bezpieczeństwa można obecnie uzasadnić każdą głupotę. Mnie bardzo szkoda takich pięknych alei jak ta w Pięknej Górze. Po prostu jadąc taką droga nie jedzie się ile fabryka dała, ale bierze się pod uwagę stan i rodzaj drogi.
mazury.info.pl - 2017-02-21, 16:02

Zenku. Przez te drzewa nie było miejsca na chodnik. W Pięknej Górze mieszkają ludzie, dalej również. Oni wszyscy z dusza na ramieniu przechodzili tamtędy, bądź przejeżdżali rowerem. Po wybudowaniu nowego mostu, chodnika i ścieżki rowerowej w końcu te tereny będą cywilizowane. Drzewa można posadzić nowe, w innym miejscu. W tym konkretnym przeszkadzały.

Dwupasmówki tam nie będzie, bo to droga wojewódzka nie DK. Dwupasmówka ma być z Giżycka do Wilkas (i słusznie).

zenek - 2017-02-21, 16:34

mazury.info.pl napisał/a:
Zenku. Przez te drzewa nie było miejsca na chodnik.(...)Po wybudowaniu nowego mostu, chodnika i ścieżki rowerowej w końcu te tereny będą cywilizowane. Drzewa można posadzić nowe, w innym miejscu. W tym konkretnym przeszkadzały.
Zbyszku co nie zmienia faktu, że aleja była piękna. I gdyby drzewa były zdrowe, a nie puste w środku, bo tak trochę wyglądają, to chodnik i ścieżkę rowerową można wybudować poza pasem drzew. Te zostałyby między jezdnią a chodnikiem. Wilk syty i owca cała!
artiosso - 2017-02-21, 17:06

Całkowicie zgadzam się z Zenkiem !!!

To jest po prostu ... nie mam innych słów : debilizm i kurestwo, że wycięto zdrowe, piękne drzewa. To jest jakaś chora, polacka maniera : wycinanie wszelkich drzew, a potem sadzenie tui. Albo upierd.. anie koron drzew do jakichś kikutów, co często widać przy drogach.

Bezpieczeństwo ? W tym miejscu jest ograniczenie do 40 km/h. Przy takiej szybkości
drzewa nikomu nie przeszkadzają. Nie zapie... ala się x 2 szybciej.
Tak, jak pisał Zenek powyżej.

Chodnik, a właściwie ścieżkę, można było zrobić, jak pisał Zenek, bez tego barbarzyństwa.
Wielokrotnie chodziłem tu z załogantami z Pięknej Góry do Giża gęsiego i nic się nie działo.

Nie mam słów. To jest jakiś horror.

extant - 2017-02-21, 17:29

artiosso napisał/a:
... To jest po prostu ... nie mam innych słów : debilizm i kurestwo, że wycięto zdrowe, piękne drzewa...

Artur ochłoń trochę i przestań "histeryzować" ;-)
Po pierwsze choćby patrząc na tę fotkę to te drzewa takie zdrowe to chyba nie do końca już były i po drugie nie znasz konkretów związanych z samą budową najpierw zastępczej konstrukcji mostowej, a potem dodatkowej ścieżki rowerowej i chodnika.
Nie sądzę żebyś znał wszystkie szczegóły związane z tą inwestycją, a oskarżenia rzucasz i to takie z "górnej półki""... :-/

mazury.info.pl - 2017-02-21, 17:47

zenek napisał/a:
I gdyby drzewa były zdrowe, a nie puste w środku, bo tak trochę wyglądają,


Gdyby babcia miała wąsy... Niemal wszystkie lipy przy mazurskich drogach są spróchniałe. Żadne drzewo nie wytrzyma podlewania solą przez większą część roku.

Tobo - 2017-02-21, 17:51

Łaziłem tam w tym roku, o 7 rano i przejście tego odcinka do przyjemnych nie należało. Szliśmy z kolega gęsiego i jak się dwa auta mijały to niestety trzeba było odskakiwać z drogi, a tu skarpa.
Tyle, że jak znam życie to te drzewa wytną i zasadzą w skrajni takie same. Może z odstępem chodnika.

artiosso - 2017-02-21, 18:15

Zastanówcie się przez chwilę :
jakie zwiększenie bezpieczeństwa osiągnięto przez wycięcie tych drzew ?
Że potencjalne auto nie będzie waliło w pień ? A skarpa ? Wysokość
skarpy nie jest niebezpieczna ? A drzewa w dole skarpy ?
Przecież nie będzie tu poszerzania pasa jezdni i nadsypywania
skarpy po obu stronach. Zbyszek pisał, że prace tego nie zakładają.

Spróchniałe drzewa ? Jednakowo wszystkie w rzędzie ? Jak leci ?
Rosły pewno z 50 - 60 lat . Jak im nic dotychczas nie zaszkodziło,
to teraz nagle gremialnie w jednym momencie złapały chorobę ?

Jak patrzę na przecięte pnie, to nie widać, żeby były spróchniałe i chore.
Widać jasne, zdrowe drewno. Nie trzeba być dendrologiem, żeby odróżnić
drewno spróchniałe od zdrowego.

Rafał1960 - 2017-02-21, 18:58

Już dawno stwierdzono korelację między lepszymi drogami i samochodami a wypadkami.

Na dobrych drogach i dobrymi samochodami ludzie mają cięższe wypadki.
Pasy, poduszki, ABS, strefy zgniotu, kurtyny powodują że ludziom wydaje się,
że nic im się nie może stać.
Szeroka droga z poboczem bez drzew, zachęca żeby śmigać. I się śmiga sądząc
że wypadek jak ma być to bez nas. A to chwila.

W miejscu gdzie rozwalił się młody Zientarski jest ograniczenie do 50.
Sprawdzałem ile tam można jechać. Przy 100-110 zaprzestałem dalszego sprawdzania.
Nic się nie działo, nie robiłem rajdowej hopki.
A ile on musiał jechać że frunął Ferrari w powietrzu kilkanaście metrów i skasował brykę na filarze?
Właśnie z myślą o takich wariatach mówi się o przydrożnych drzewach.
Normalny kierowca zwolni i dojedzie bez problemowo do celu.

Wytniemy drzewa w Pięknej Górze to wariat spadnie ze skarpy, walnie w latarnię, uderzy w barierkę mostu.
Zawsze coś będzie nie tak. Ciężko nam się przyznać, że to kierowcy a nie samochody mają wypadki

MirekMors - 2017-02-21, 19:19

Przypominacie polonistkę z piosenki, która zachwycała się motylkiem na łące, aż weszła w gówno. Na tej drodze jeździ dużo ciężarówek i ledwo się mijają. Kto z was wziąłby pełną odpowiedzialność za skutki przewrócenia się chorego/starego drzewa na auto czy ludzi ? Nasyp pewnie poszerzą (tak Zbyszku?) i postawią barierki. Może i drogę rowerową obok ?
Wszyscy tamtędy chodziliśmy. Choćby do barku. Jeśli ktoś nie miał duszy na ramieniu to nie miał wyobraźni. Jeden z najniebezpieczniejszych odcinków jakie znam.
"Jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie..."

mazury.info.pl - 2017-02-21, 20:00

Rafał1960 napisał/a:


Wytniemy drzewa w Pięknej Górze to wariat spadnie ze skarpy, walnie w latarnię, uderzy w barierkę mostu.
Zawsze coś będzie nie tak. Ciężko nam się przyznać, że to kierowcy a nie samochody mają wypadki


Piesi (w tym dzieci idące codziennie, gdy jeszcze ciemno, do szkoly) nie mają strefy zgniotu.

zenek - 2017-02-21, 20:02

mazury.info.pl napisał/a:
Gdyby babcia miała wąsy...
To by sobie kupiła depilator :-P
mazury.info.pl napisał/a:
Niemal wszystkie lipy przy mazurskich drogach są spróchniałe. Żadne drzewo nie wytrzyma podlewania solą przez większą część roku.
Zbyszku to trzeba zacząć myśleć, a nie walić sól i za chwilę ciąć drzewa bo spróchniały. Takich miejsc jak to w Pięknej Górze jest dużo więcej. A co powiesz o wjeździe do Miłek do strony Giżycka? A tam jest przecież krajówka.
jacekV - 2017-02-21, 20:31

extant napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
... Wyglądało to tak

A teraz - po wycince drzew - wygląda tak.


masakra
Przykre jest to że to MY, ludzie staramy się dostosować otoczenie, przyrodę do naszych potrzeb.

A to nie MY byliśmy pierwsi.

Sławek - 2017-02-21, 20:57

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Gdyby babcia miała wąsy...
To by sobie kupiła depilator :-P
mazury.info.pl napisał/a:
Niemal wszystkie lipy przy mazurskich drogach są spróchniałe. Żadne drzewo nie wytrzyma podlewania solą przez większą część roku.
Zbyszku to trzeba zacząć myśleć, a nie walić sól i za chwilę ciąć drzewa bo spróchniały. Takich miejsc jak to w Pięknej Górze jest dużo więcej. A co powiesz o wjeździe do Miłek do strony Giżycka? A tam jest przecież krajówka.


Zenku jeździłem po Czechach i to po górskich drogach i tam soli się nie sypie a drogi są w pełni przejezdne.

Co do przyrody to człowiek zmieniał ją już od zarania dziejów w zależności od jego ówczesnych możliwości. Niestety u nas jest to postawione na głowie. Toczy się batalię o spróchniałe lipy przy drodze ,ale bez cienia sprzeciwu wycina się zdrowe drzewa w ostatniej w Europie puszczy.

Sławek

Tobo - 2017-02-21, 21:13

Mi często blisko poglądami do "zielonych" , ale bez przesady - te drzewa to nie puszcza, to nasadzone przez przez człowieka drzewa, gatunki często "nierodzime".
A te miejsce jest wyjątkowo niebezpieczne, spróbuj tam się minąć z jadącym szlaczkiem pijakiem, omiń w ostatniej chwili pieszego bez odblasków a z przeciwka auto. Drzewa "tu" ograniczają pole manewru. W takich miejscach piła w ruch... Tu wycięte kilkadziesiąt drzew i raban - a popatrzcie zdjęcia satelitarne jak wyglądają wszystkie lasy wokół jezior na Mazurach - szachownice, tysiące hektarów w pień i cisza, nikt nie protestuje.

MirekMors - 2017-02-21, 21:14

Za G.W. : "Ogłoszony został przetarg na wykonanie dokumentacji dla odcinka drogi ekspresowej S16 Mrągowo-Orzysz-Ełk"
Obraz bez komentarza.

darkor54 - 2017-02-21, 21:27

jacekV napisał/a:
...A to nie MY byliśmy pierwsi.

Nic nie stoi na przeszkodzie - dinozaury też wyginęły - my możemy w celu ochrony środowiska zrobić takie masowe bum...

jacekV - 2017-02-21, 21:36

darkor54 napisał/a:
jacekV napisał/a:
...A to nie MY byliśmy pierwsi.

Nic nie stoi na przeszkodzie - dinozaury też wyginęły - my możemy w celu ochrony środowiska zrobić takie masowe bum...


Nie zrozum mnie źle... chodzi o poszanowanie otoczenia w jakim żyjemy.

Dzieci mogą jeździć do szkoły Gimbusem, nawalone Mietki zostać w domu a kierowcy zwolnić.
Z tych powodòw nikt mnie nie przekona do jakiejkolwiek, zbòjeckiej wycinki.

mazi - 2017-02-21, 21:39

Być może będzie się jeździło lepiej, mieszkańcom żyło wygodniej tylko, że każda kolejna tego typu dewastacja środowiska niszczy Mazury. Lipy przy drogach to element mazurskiego "klimatu". Wycięte zostaną drzewa, ureguluje się kanał Niegociński, potem wybuduje się jakąś ekspresówkę zabudowaną ekranami, magistralę kolejową etc niby będzie łatwiej tylko czy będą wtedy jeszcze chętni turyści na przyjazd, żeby pochodzić wybetonowaną promenadą i zjeść pangę?
Wszytko idzie ku dobrej drodze, żeby Mazury stały się zabetonowaną Polską Majorką albo Teneryfą :evil:

MirekMors - 2017-02-21, 21:56

Litości.
Tubylcy powinni chodzić we włosienicach - to takie romantyczne. JA przyjeżdżam tu odpocząć, więc niech mieszkańcy wożą się wołami. Jeszcze do szkoły im się zachciewa ! Gdyby dzi spowstał pomysł budowy WJM zjedlibyście pomysłodawcę w kaszy. Kopyścią.

jacekV - 2017-02-21, 22:01

MirekMors napisał/a:
Litości.
Tubylcy powinni chodzić we włosienicach - to takie romantyczne. JA przyjeżdżam tu odpocząć, więc niech mieszkańcy wożą się wołami. Jeszcze do szkoły im się zachciewa ! Gdyby dzi spowstał pomysł budowy WJM zjedlibyście pomysłodawcę w kaszy. Kopyścią.


Dopòki Ci na Wawrze nie wytną drzew na skwerku. Tak że pies się nie wysika.

Wtedy podniesiesz krzyk.

piratka - 2017-02-21, 22:12

gdy pierwszy raz plywalismy po mazurach od razu mielismy "buum" z jachtem wlasnie pod mostem... i od tamtego czasu mamy do wyboru: pot na czole :-D lub impreza na "dzien dobry" czekajac na otwarcie mostu... i zlosc sternika bo tylko patrzy na %... :-)
i taki jest piekny urok mazur... wiec moj glos jest by zostawic emocje i zerkanie w lustro z daleka lornetka ;-)

Sławek - 2017-02-21, 22:36

Mazi i Mirku nie wpadajcie ze skrajności w skrajność. Mazury to nie tylko turyści, ale i tubylcy, którzy chcą poruszać się po bezpiecznych drogach , chodzić po chodnikach mieć ścieżki rowerowe. I trudno im się dziwić. Czasami aby te kryteria spełnić trzeba wyciąć pewną ilość drzew. ważne aby nie wycinać ich tam, gdzie nie ma takiej potrzeby. Co do drogi ekspresowej to na razie będzie to z Pipków Górnych do Dolnych. Aby miało to sens to w pierwszej kolejności powinna być zrobiono DK 16 od Grudziądza do węzła w Ostródzie, + węzeła Ełk od drugiej strony. ostatnim elementem powinno być połączenie Ełku z Mrągowem. Inaczej to ta droga ekspresowa będzie wisiała w powietrzu czyli z Pipków do Pipków, za to ambicje Zbyszka będą spełnione. Będzie miał u siebie autostradę z nikąd do nikąd.

Sławek

mazury.info.pl - 2017-02-21, 22:43

Sławek napisał/a:
za to ambicje Zbyszka będą spełnione. Będzie miał u siebie autostradę z nikąd do nikąd.


Przecież pisałem, że przez Piękną Górę nie będzie żadnej ekspersówki. Dwupasmowa będzie obwodnica Giżycka, bo latem stoi się tam w kilkukilometrowych korkach. Straż pożarna, karetki i policja też tamtędy jeżdżą i obyś nie musiał czekać na pomoc zbyt długo, gdy Ci już żyłka pęknie. To nie ambicja tylko konieczność, potwierdzona badaniami ruchu. Obecnie wystarczy konkretny wypadek w okolic mostu obwodowego, aby karetka musiała jechać dookoła Niegocina.

Wiem, że taniej byłoby kupić helikopter ratowniczy stacjonujący w Giżycku, ale to też pewnie byłoby uznane przez wielu za fanaberie. ;-)

darkor54 - 2017-02-21, 22:50

@jackuV - poczytaj trochę forum - pisaliśmy i spieraliśmy się o to wielokrotnie - czy człowiek jest elementem czy nie środowiska. Masz racje co do zasady. Obowiązuje zasada rozwoju zrównoważonego ale Ty chcesz z niej wyłączyć człowieka. WJM w kształcie jakim go znamy powstały w wyniku bardzo daleko idącej ingerencji człowieka w środowisko. Zmieniono poziom wody w zbiornikach, cześć terenu zalano a inne fragmenty osuszono. Zniknęły jeziora (chociażby Wąż - pozostało bagno Nietlickie). I co? I Mazury w takim kształcie uważamy za cud natury. Czy chcemy czy nie środowisko się zmienia. Mamy prawo z niego korzystać dbając aby nie zachwiać bioróżnorodności i nasze działania programować tak aby to środowisko zostawić dla przyszłych pokoleń. Wybacz ale drzewo przy drodze posadzone w XIX lub XX w po to aby dawało cień kolumnom wojska i jadącym konno lub powozami konnymi (później maskowaniem przed widokiem z powietrza) nie jest elementem środowiska w takim rozumieniu jak próbujesz to przedstawiać pisząc, że My nie byliśmy pierwsi. Rola krajobrazowa alei przydrożnych jest ogromna ale nie znaczy to, że robiąc remont drogi nie można dokonać pewnych korekt - chociażby odsunąć drzewa od jej korony. Wiem, że my już pewnie nie będziemy cieszyli się pięknym jej widokiem - ale nasze dzieci i wnuki - owszem.
Rafał1960 - 2017-02-21, 23:02

mazury.info.pl napisał/a:

Piesi (w tym dzieci idące codziennie, gdy jeszcze ciemno, do szkoly) nie mają strefy zgniotu.

Więc dla nich powinny być chodniki i ścieżki rowerowe.
Potencjalne trupy zejdą z drogi zanim ich zabiją. I będzie bezpieczniej dla reszty

Nie chcesz chyba puszczać pieszych jezdnią na ekspresówkach?

jacekV - 2017-02-21, 23:14

@darkor54

hmmm... wiele w tym co piszesz racji.

ale też ciężko zaakceptować takie zjawisko/poczynania obserwując jak na przestrzeni znanej mi historii tego regionu czynione były "eksperymenty" z otoczeniem/przyrodą

czy ktoś z Was pamięta jak w latach '70 powstał pomysł wybetonowania cumowisk i zakazu biwakowania na dziko ? Pamiętam nieśmiałą krytykę "Żagli" (sic!) tego pomysłu w czasach głębokiej komuny.

nie twierdzę że mieszkańcy Warmii i Mazur mają chodzić we włosienicach i wyplatać sieci, tak jak Beskidu pasać owiec i żyć z dziargania wełny :-o

chodzi o rozsądek w starciu cywilizacji z naturą

P.S. Worobcowie z Kadzidłowa wycinkę drzew przydrożnych dobrze opisują...

mazury.info.pl - 2017-02-21, 23:18

Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:

Piesi (w tym dzieci idące codziennie, gdy jeszcze ciemno, do szkoly) nie mają strefy zgniotu.

Więc dla nich powinny być chodniki i ścieżki rowerowe.


Problem w tym, że bez wycinki tych drzew i przebudowy mostu bezpieczniej nie będzie.

Podobnych starych i pustych w środku lip mamy w okolicy Giżycka całe mnóstwo. Lipowe aleje są tak samo ładne jak niebezpieczne. W obecnej formie czy "stanie technicznym".

W 2012 w miejscowości Sołdany k. Giżycka na czwórkę młodych ludzi wracających z koncertu samochodem podobną lipową aleją przewróciła się lipa. Młoda dziewczyna zginęła na miejscu. Pozostali trafili w ciężkim stanie do szpitala.
http://mazury.info.pl/fot...obraz_po_burzy/
Jechałem wówczas (wracałem z tego samego koncertu) tą samą drogą dosłownie kilka minut wcześniej. Miałem szczęście... Od tamtej pory jestem zwolennikiem wycinania pustych w środku drzew stojących w pobliżu dróg.

Kilka lat temu kobietę z dwojgiem dzieci (w Giżycku koło komisariatu policji) zabiła spadająca na jej auto lipa. Takich przypadków jest znacznie więcej.

Drzewa mają określony czas życia. Lipa to nie jest dąb i najczęściej przewraca się zanim komuś przyjdzie do głowy ją wyciąć. Pół biedy, jeżeli przewracając się tylko zablokuje drogę.

Zadziwiające jest to, że tak wielu przejmuje się starymi lipami, które i tak wcześniej czy później powali wiatr... a tak mało interesuje się wycinką całych połaci leśnych. Ja wiem, ze drzewa się hoduje, ale tych wycinek (subiektywnie) widuje się dziś więcej niż kiedyś.

Tobo - 2017-02-22, 08:18

Napisałem wcześniej, raban nad kilkudziesięcioma lipami, a cisza jak tysiące hektarów lasów znika na całych Mazurach. Nie patrzycie czasem na zdjęcia satelitarne? Szachownice nie lasy.
Sławek - 2017-02-22, 08:34

Cytat:
Przecież pisałem, że przez Piękną Górę nie będzie żadnej ekspersówki

Zbyszku ale ja nie mam nic przeciwko drodze ekspresowej, a jedynie chodzi mi o logiczna kolejność jej budowania. jeżeli nie da się, a się nie da wybudować jej od razu w całości to pierwszy etap to wybudowanie drogi ekspresowej na odcinku od węzła Grudziądz do węzła Ostróda . Połączy to po wykonaniu DK 5 połudnowo zachodnia Polskę i południową Polskę z Mazurami. Nastepnie połączenie Dk 16 od Ełku do via balticy, czy jak jej tam do węzła w Augustowie. A dopiero na samym końcu wybudowanie odcinka Mrągowo - Ełk . Inaczej to ta ekspresówka niczego nie połączy i będzie wisiała w powietrzu.

Niestety budowanie dróg z nikąd do nikąd zamiast z węzła do węzła jest naszą specjalnością. Tak jest z DK 5 która za Poznaniem raptem zmienia się w drogę ekspresowa by po chwili zniknąć, jakby nie można było zamiast tego odcinka z pipków do pipków wybudować takiej samej mniej więcej długości odcinka ze Świecia przez Bydgoszcz do Gniezna, bo od Gniezna jest już ekspresówka, która łączy się z A2. I mamy połączone A1 z A2, a dot tego Poznań, Bydgoszcz i Trójmiasto. No ale dla naszych wodzów, czy Twoich sług to za proste.

Sławek

darkor54 - 2017-02-22, 08:58

Tobo napisał/a:
Napisałem wcześniej, raban nad kilkudziesięcioma lipami, a cisza jak tysiące hektarów lasów znika na całych Mazurach. Nie patrzycie czasem na zdjęcia satelitarne? Szachownice nie lasy.

Hymm... A jesteś pewien, że znikają lasy? A może po prostu w ramach gospodarki leśnej regulowanej planami Urządzania Lasu następuje pozyskanie drzewostanów, które osiągnęły wiek rębności? O ile wiem większość lasów mazurskich to lasy gospodarcze i takie działania są normalne. Później następuje odnowienie połączone bardzo często z przebudowa gatunków panujących tak aby dopasować drzewostan do siedliska i uodpornic go na czynniki biotyczne i abiotyczne. Zniknie lasów bu było gdyby grunty dotychczas leśne przeznaczać na cele nielesnr. Na Mazurach takie procesy nie zachodzą. A przebudowa drzewostanów - rzecz normalna a często wskazana aby rozbić wprowadzone od trochę ponad 100 lat monokultury sosnowe.

extant - 2017-02-22, 11:26

darkor54 napisał/a:
... A przebudowa drzewostanów - rzecz normalna a często wskazana aby rozbić wprowadzone od trochę ponad 100 lat monokultury sosnowe.

... i tak właśnie prowadziło się leśną gospodarkę w Polsce już od wielu lat. Do bardzo niedawana była to chyba jedna z niewielu "państwowych działalności", co do której trudno było mieć jakieś większe zastrzeżenia (oczywiście kiedy znało się temat).

Sławek - 2017-02-22, 13:27

extant napisał/a:
darkor54 napisał/a:
... A przebudowa drzewostanów - rzecz normalna a często wskazana aby rozbić wprowadzone od trochę ponad 100 lat monokultury sosnowe.

... i tak właśnie prowadziło się leśną gospodarkę w Polsce już od wielu lat. Do bardzo niedawana była to chyba jedna z niewielu "państwowych działalności", co do której trudno było mieć jakieś większe zastrzeżenia (oczywiście kiedy znało się temat).


ta gospodarka leśna w sumie tak w lasach wygląda. Nikt nie ma zastrzeżeń do wycinki gospodarczego lasu w wieku rębności. każdy las ma swój plan urządzania, gdzie jest szczegółowo rozpisane jakie zadania należy wykonywać w lesie.
ja jeżeli mam zastrzeżenia to do nowej ustawy o wycince dzew ( nie lasu ) i wycinaniu Puszczy.

Sławek

artiosso - 2017-02-22, 17:40

O jakiej leśnej gospodarce w przypadku pasa drogi mówicie ? Przecież pasem drogowym nie zawiadują LP. Na wycięcie tych pięknych lip i oszpecenie tego zakątka wydał zgodę jakiś urzędnik, który podobno nie jest władzą, tylko zawiaduje otoczeniem z mocy mieszkańców gminy.
Co ma wycinka lasów do bezmyślnego oszpecania tej drogi ? Gospodarka leśna w obrębie środowiska leśnego rządzi się innymi prawami. Tu mamy do czynienia z bezmyślnym oszpeceniem krajobrazu czegoś, co nazwę bramą Pięknej Góry. Jaki ma związek wycinka drzew o 100 m od mostu z jego renowacją ?
Co ma do rzeczy to, że zdarza się, że podczas burzy, nawałnicy, występują jednostkowe, tragiczne przypadki przygniecenia ludzi przez drzewa ? Ludzie giną też podczas takich gwałtownych burz od uderzenia pioruna ? I co ?
Mamy likwidować pioruny ? Podanie do Zeusa napisać ?

Drzew przy malowniczych drogach Mazur i Warmii są setki tysięcy. Np. pas świerków przy drodze z Reszla do Św. Lipki. I co ? Ponieważ każde z drzew stanowi potencjalne zagrożenie w czasie burzy, to mamy je wszystkie wyciąć ? A nawiewanie śniegu podczas śnieżyc zimą, połączonych z wiatrem ? A właśnie pasy dróg bez drzew na obrzeżach jezdni są na takie niebezpieczne zjawisko najczęściej narażone. Podczas burzy bardzo niebezpiecznie jest też na wodzie. To co, w imię bezpieczeństwa mamy osuszyć jeziora, bo ktoś może się utopić ??

Dalej :
jakie korzyści użytkownikom drogi dało proste wycięcie drzew z tego fragmentu pasa drogowego ?
Rozumiem, że po wykopaniu pni i wyrównaniu poboczy firma budowlana zrobi chodniki ? A nie można tego było zrobić tak, jak na szkicu, który załączam ? Dodatkowo odseparowałoby się pieszych i rowerzystów od ruchu. Drzewa świetnie by się wpisały w taką koncepcję, a przed drzewami można by było dodatkowo ustawić barierę energochłonną.

Co mi po znajomości, czy nieznajomości planów drogowców i projektów gminnych, jak już wycięto drzewa, szpecąc na lata krajobraz tego miejsca ? Dlaczego tyle szumu właśnie o ten nieszczęsny skrawek ? Bo on był charakterystyczny dla tego miejsca, przez niego przejeżdżała spora rzesza turystów. Bo w nim, jak w soczewce, skupia się prymitywizm myślenia o najbliższej naszej przestrzeni. Władza, która wg Zbyszka ma nie być władzą, postępuje tak, jakby cała przestrzeń gminy była własnością urzędników. Szczytem estetyki dla takiego człowieka jest ogołocona ze wszelkich drzew, zieleni, krzaków jego działeczka budowlana, równiutka, jak w ryj strzelił, a wzdłuż chodniczka do drzwi domku są nasadzone równiuteńko tuje. Przez taki prymitywizm myślenia o otaczającej nasz przestrzeni nasz kraj wygląda, jak jedna wielka kupa gówna, z nielicznymi wyjątkami. Bo o architekturze, o wyglądzie sąsiedztwa decyduje urzędnik, który nie powinien być władzą, a jak władza właśnie postępuje i ma wszystko w dupie. I nic mu nikt nie zrobi.

darkor54 - 2017-02-22, 17:43

Artur gospodarka leśna to była tylko odpowiedź na wpis o wylesianiu Mazur
Tobo - 2017-02-22, 18:34

darkor54 napisał/a:
A jesteś pewien, że znikają lasy? A może po prostu w ramach gospodarki leśnej regulowanej planami Urządzania Lasu następuje pozyskanie drzewostanów, które osiągnęły wiek rębności? ... Zniknie lasów bu było gdyby grunty dotychczas leśne przeznaczać na cele nielesnr. Na Mazurach takie procesy nie zachodzą.
- nie jestem specjalistą, piszę co widzę i pamiętam zalesione miejsca nad jeziorami, gdzie teraz drzew nie ma... Wiele jest takich. Tak samo jak nie podoba mi się wycinka 16h lasu w jednym kawałku, to nie przecinka. Gospodarka leśna OK, ale las rośnie długo, a plany mają dawać zysk i tu - powtarzam, nie jestem specjalistą, moje zdanie- obawiam się, że stosunek wyrębu do wielkości niektórych lasów jest za duży. Jak na poniższym zdjęciu - cały ten wycięty obszar (czerwona obwódka) to były piękne grube sosny, rosły rzadko, mnóstwo tam prawdziwków rosło. A teraz wielka łąka, niby jest odsadzony las, nadal sosna głównie.
Jeśli się mylę, jeśli wycinka mazurskich lasów jest prowadzona mądrze i prawidłowo, jeśli nie zaburza równowagi - to cieszę się... Tak samo jak obserwowane ciągłe wycinki, setki ciężarówek każdego dnia wyjeżdżające z grubymi pniami 100 letnich drzew znad jezior jest dobre dla mazurskich kniei - jeśli tak, cieszę się. Bardzo się cieszę.
A drzewa przy drogach wycinać! Zdecydowane mam zdanie w tej kwestii, moje strzaskane kolano przez idiotę który mnie wiózł i przywalił z głupoty w przydrożny pomnik przyrody nie pozwala mi tu sądzić inaczej.

szuwarek13 - 2017-02-22, 19:16

Światem rządzi pieniądz - jeśli jest popyt to i jest podaż - drzewa się wycina , ale i też się odsadza , wiadomo las rośnie wolno ,ale rośnie! dużo też tego drzewa się po prostu ''marnuje'' przez tak zwanych eko-oszołomów , kiedyś leśniczy sam proponował ścięcie jakiejś suszki , a teraz tego nie wolno :-/ i stoją takie kikuty dla jakiś robaczków :!: Mieszkam w lesie , to widzę co się dzieje , 3 lata temu w lipcu podczas nawałnicy wywaliło mi dwa świerki , dobrze że nie na dom :shock: trochę uszkodziły mi garaż , połamały płoty , mało nie zginął pies co w kojcu stał , a trzeci świerk co był pusty w środku przetrwał , ale go ściąłem , na co dostałem pozwolenie , musiałem tylko w te miejsce coś odsadzić ;-) z 15 lat temu to jak chciałem zupy grzybowej , to wychodziłem przed dom i zbierałem prawdziwki , teraz w tym miejscu jest już spory młodniak , ale jest i grzyby też są :-P
zenek - 2017-02-22, 19:33

Tobo napisał/a:
- nie jestem specjalistą, piszę co widzę i pamiętam zalesione miejsca nad jeziorami, gdzie teraz drzew nie ma... Wiele jest takich. Tak samo jak nie podoba mi się wycinka 16h lasu w jednym kawałku, to nie przecinka. Gospodarka leśna OK, ale las rośnie długo, a plany mają dawać zysk i tu - powtarzam, nie jestem specjalistą, moje zdanie- obawiam się, że stosunek wyrębu do wielkości niektórych lasów jest za duży.
A czemu mają służyć takie opinie? Nie wiem ale się wypowiem? A nie lepiej zadzwonić do Rzecznika Prasowego Olsztyńskiej RDLP i zapytać czy w ostatnich latach zwiększono plany wyrębu? Czy zwiększyła się ilość pozyskiwanego drewna? Itd...
Zdajesz chyba sobie sprawę, że poddając pod wątpliwość jakość prowadzonej przez leśników gospodarki w Lasach Państwowych możesz ich najzwyczajniej krzywdzić?

Rafał1960 - 2017-02-22, 19:44

Media podają dane, że sprzedawcy pił spalinówek mają okres żniw.
Takiej sprzedaży nie mieli nigdy.

Tobo - 2017-02-22, 19:57

zenek napisał/a:
A czemu mają służyć takie opinie? Nie wiem ale się wypowiem? ...
Zdajesz chyba sobie sprawę, że poddając pod wątpliwość jakość prowadzonej przez leśników gospodarki w Lasach Państwowych możesz ich najzwyczajniej krzywdzić?
- a czemu służy Twój post? Wkładasz mi w usta słowa, których nie napisałem, nadinterpretacja. Skrzywdziłem leśników... Straszne...
zenek - 2017-02-22, 20:05

Tobo napisał/a:
- a czemu służy Twój post? Wkładasz mi w usta słowa, których nie napisałem, nadinterpretacja. Skrzywdziłem leśników... Straszne...
A jakie słowa włożyłem Ci w usta :shock: ?
A co do leśników, to od wielu lat jest to jedna z najbardziej szanowanych grup zawodowych w Polsce i dzięki nim lasy są bardzo dobrze prowadzone. Sugerowanie, nie mając rzetelnych podstaw, że leśnicy prowadzą nadmierne wyręby jest podważaniem do nich zaufania i moim zdaniem nie jest w porządku.

Tobo - 2017-02-22, 20:11

I ja leśników bardzo szanuję. Bez żadnej ironii i drwiny. Zazdroszczę im pracy, kiedyś nawet myślałem o szkole leśnej. Jednak oni też mają zwierzchników.
darkor54 - 2017-02-22, 20:45

@Tobo takich obrazków możesz zobaczyć więcej. Kiedyś wycinano całe oddziały (ok. 25 ha) dzisiaj już się tak nie robi. Prowadzona jest rębnia częściowa, bardzo często gniazdowa - nie znam tego przypadku z zamieszczonej ortofotomapy ale pamiętaj lasy mazurskie nawiedzają wiatrołomy - i to niekonieczne takie jak w 2002 czy 2007 roku. Po wiatrołomie teren się czyści i sadzi nowy las. Jak chcesz sobie zobaczyć jak to wygląda to pojedź kawałek drogą z Pisza w kierunku Kolna - zobaczysz jak wyglądają młodniki po wiatrołomie z 2002 roku a później pojedź do rezerwatu Szast w Nadleśnictwie Pisz i zobacz jak radzi sobie przyroda z efektem takiego wiatrołomu kiedy nie było ingerencji człowieka i porównaj wrażenia. A co do 100 letnich sosen to właśnie jest ich wiek rębności. Pisałem wcześniej o pewnych działaniach leśników w tym względzie. Sądzę, że mam prawo się na ten temat wypowiadać bo oprócz forumowej pływam także pod banderką Bractwa Żeglujących Leśników. O leśnikach można mówić różne rzeczy ale przypisywać im bezkrytyczne niszczenie polskie przyrody IMHO po prostu nie wypada. Co do zysku i cieć - tak zwany "etat" pozyskania jest co 10 lat obliczany na podstawie weryfikacji w terenie i ustalany odrębnie dla każdego nadleśnictwa. regułą jest to, że ta wielkość pozyskania nie jest realizowana w całości o co mają pretensje przedsiębiorcy rynku drzewnego (no chyba, że będzie sytuacja klęskowa). Tak prowadzona gospodarka spowodowała, że lesistość Polski wzrosła przez ostatnie 25 lat z ok. 28 do ponad 30 %. Przepraszam za ten OT w dyskusji o drzewach przydrożnych ale wielokrotnie takie wpisy jak @Tobo się pojawiają i sądzę, że warto może prostować pewne stereotypy w myśleniu.
MirekMors - 2017-02-22, 21:22

Darku, tylko w tobie ratunek. Ja nie mam konkretnej wiedzy w tej materii. Dostaję furii gdy czytam : złodzieje, okradli, grypy spiskowe, "Developer przejął działkę w niejasnych okolicznościach na skutek "dzikiej reprywatyzacj" . Same pomówienia.
Tobo - 2017-02-22, 21:43

Darkor- dzięki, sporo wyjaśniłeś. Te zdjęcie to z terenu gdzie jeździłem od 20 lat, sentymentalne podejście... Napisałem swoje zdanie, oparte na obserwacjach w terenie + zdjęcia satelitarne. Nie chcę więcej pisać nie na temat.

Co do postu MirekMors - przeczytaj rano co napisałeś.

Na temat - była ankieta i większość jest za wycinką drzew przy drogach, albo ogólnie przy drogach, albo w miejscach szczególnie niebezpiecznych. I to rozsądne IMHO. Nie zawsze "ofiara" jest sprawcą, a drzewa w skrajni są niebezpieczne i nic tego nie zmieni. Przy 20km/h i uderzeniu bokiem w drzewo są duże szanse (potwierdzone niestety) bycia ofiarą.

najmita - 2017-02-22, 21:55

A tam gdzie niema drzew bezpieczeństwu zagrażają grzyby ... głównie borowiki.
juzekp - 2017-02-22, 22:42

Rafał1960 napisał/a:
Media podają dane, że sprzedawcy pił spalinówek mają okres żniw.
Takiej sprzedaży nie mieli nigdy.

Czy sądzisz że to leśnicy wykupili piły spalinówki ? A ja myślę że to właśnie żeglarze wykupili spalinówki ! Dawniej na prawie każdej łódce wożono siekierę . Dziś na co drugiej łajbie wozi się ... piłę spalinową . Jak to wygodnie , zamiast sikierą godzinę rąbać drewno na na ognisko , załatwić to w 10 minut - i to bez wysiłku :!: :mrgreen:

Tobo - 2017-02-22, 22:42

najmita napisał/a:
A tam gdzie niema drzew bezpieczeństwu zagrażają grzyby ... głównie borowiki.
- jakbyś przeszedł 3 operacje, miał popękane zęby z zaciskania z bólu - bo w rowie przydrożnym rosło drzewo - pomnik przyrody - ciekawe czy byś Andrzeju był taki wesoły w tym temacie.
mazury.info.pl - 2017-02-22, 23:14

Ile drzew każdy z Was zasadził?

- mazury.info.pl - 5 (w tym jedno się nie przyjęło)

mazury.info.pl - 2017-02-22, 23:19

Dygresja polityczna została przeniesiona do właściwego działu, a jej autor nagrodzony został dostępem do tegoż śmietnika. Niech tam sobie politykuje do woli.
darkor54 - 2017-02-22, 23:25

mazury.info.pl napisał/a:
Ile drzew każdy z Was zasadził?

- mazury.info.pl - 5 (w tym jedno się nie przyjęło)

Każdy "prawdziwy" mężczyzna przynajmniej jedno...No mnie się zdarzyło trochę więcej - pracowałem kiedyś ze studentami na obszarze klęski ekologicznej - kwaśnych deszczy, które zniszczyły drzewostan w Karkonoszach.Przyczyna nasza Turoszów - ale głównie elektrownie dawnego NRD...A'propos - w warunkach silnego zanieczyszczenia należy sadzić Picea Pungens - tzw. świerk klujący, może być odmiana sina popularnie nazywany świerk srebrny - bardzo dobrze znosi zanieczyszczone powietrze (to tak przy okazji smogu). I jeszcze jedno - które drzewa bardziej wbudowują węgiel z CO2 - stare czy młode? ;-)

funyo - 2017-02-22, 23:35

artiosso napisał/a:
...Tu mamy do czynienia z bezmyślnym oszpeceniem krajobrazu czegoś, co nazwę bramą Pięknej Góry. Jaki ma związek wycinka drzew o 100 m od mostu z jego renowacją ? ...

To nie taki prosty remont mostu i nawierzchni, jak Ci się wydaje. Z racji prawie dwukrotnego wydłużenia przęsła mostu właśnie w tym kierunku, przy zachowaniu lub nawet zwiększeniu jego wysokości, cały ten odcinek drogi będzie miał zmieniony przebieg. Most będzie też przewieszony pod nieco innym kątem, więc nasyp drogi nie dość, że będzie podwyższony, to również nieco przesunięty. Do tego droga będzie poszerzona, dojdą barierki oraz, zapewne, chodnik i ścieżka rowerowa.
Swoją drogą dziwne, że informacja o przebudowie kanału Niegocińskiego i związana z tym wycinka drzew nie wywołała takiej dyskusji... :roll:
Zresztą, jeszcze trochę drzew wytną i w dyskutowanym tu miejscu - wszak kanał Piękna Góra będzie sporo poszerzony właśnie pod mostem i trzeba na to zrobić miejsce kosztem zadrzewionego teraz brzegu.

najmita - 2017-02-22, 23:43

mazury.info.pl napisał/a:
Ile drzew każdy z Was zasadził?

- mazury.info.pl - 5 (w tym jedno się nie przyjęło)


Najmita: Sporo, w czasach szkolnych razem z klasą - może hektar, może dwa... Później jeszcze pracowałem przy uprawach, młodnikach i ... jeszcze później przy wycince tzw. kopalniaków. Suma summarum - więcej posadziłem niż wyciąłem, ale leśni już wycinają młodniki , przy których pracowałem. Podczas żeglugi nigdy nie wyciąłem żywego drzewa na opał.

MirekMors - 2017-02-23, 00:14

Ja jak kolega z tym, że uzbierałoby się na pewno kilka tysięcy z tymi sadzonymi w czasach szkolnych. I dalej sadzę. Może dlatego mam 2 synów ? 8-)
mazury.info.pl - 2017-02-23, 00:20

Chodziło mi bardziej o drzewa zasadzone w mieście, nie w lesie i nie owocowe w ogródku, ale niech wam będzie - wpisujcie wszystkie.
mazury.info.pl - 2017-02-23, 00:33

Giżycka Policja Powiatowa podsumowała zeszłoroczne ofiary śmiertelne na drogach. W naszej okolicy przoduje gmina Ryn ze słynną, śmiercionośną krętą drogą krajową Ryn-Mrągowo. Znam wiele osób, które jeżdżą do Mrągowa przez Kętrzyn, nadkładając drogi, ale unikając śmiertelnie niebezpiecznego odcinka.
szuwarek13 - 2017-02-23, 05:25

U mnie siekiera i łopata w bagażniku samochodu to podstawa :mrgreen: drzew może więcej ściąłem jak zasadziłem? ale tak pozyskuję opał na zimę , za co oczywiście płacę ;-) ale mam szacunek do lasu , nigdy w nim przynajmniej latem nie palę ognisk , widziałem jak płonie las :-/ moim zdaniem przy drogach powinno się wycinać ,ale też i odsadzać , dobrym pomysłem było by zasadzenie jakiejś krzewiny co by powstrzymywała nawiewanie śniegu na drogę :idea: a las jest piękny szczególnie zimą :!:
Tobo - 2017-02-23, 07:49

Piękne widoki. W 100% popieram to co napisałeś - przy drogach krzaki, krzewy jak najbardziej wskazane - dzikie róże, bzy itp. Krzywdy dla auta nie zrobią, drogę od śniegu zasłonią, a i przyroda zyskuje (w tych drobnych krzakach gniazduje mnóstwo drobnych).
zenek - 2017-02-23, 07:59

funyo napisał/a:
Swoją drogą dziwne, że informacja o przebudowie kanału Niegocińskiego i związana z tym wycinka drzew nie wywołała takiej dyskusji... :roll:
Bo tam nie wycinano tak starych i pięknych drzew. Po drugie bez wycinki drzew nie sposób remontować kanał. W przypadku drogi przy determinacji zachowania tego zielonego tunelu pewnie była szansa pogodzenia przebudowy mostu z rosnącymi drzewami.
A poza tym zobaczycie jak jeszcze będziemy tęsknic za starym Kanałem Niegocińskim z tymi zagrażającymi naszemu bezpieczeństwo drzewami na brzegach :-P . Jak przepływałem nową Kulą, to tak w zbytni zachwyt nie wpadłem.

Sławek - 2017-02-23, 09:36

Zenku sam sobie odpowiedziałeś. Punkt widzenie zawsze zależy od miejsca siedzenia i zawsze jest coś kosztem czegoś.
Ludzie chcą mieć poszerzoną bezpieczna drogę, chodniki i być może ścieżkę rowerową. Nie do się tego zrobić bez wycięcia alei lipowej. czy była ładna , niewątpliwie tak.
Kanał był urokliwy, ale o nieuregulowanych brzegach , miejscami za wąski z niebezpiecznymi zakrętami i mijankami z drzewami będącymi w świetle kanału.

Na tym forum były właściwie same pretensje, ze kanał nie funkcjonalny i niebezpieczny. To teraz będzie funkcjonalny i bezpieczny z uregulowanymi umocnionymi brzegami. A, że niczym się nie będzie różnił od pozostałych kanałów - trudno coś za coś.

Sławek

najmita - 2017-02-23, 09:54

Droga 592, w ciągu której jest most Piękna Góra, jest drogą łączącą dwa duże (względnie) miasta - Giżycko i Kętrzyn. Jeżeli ktoś z Was jechał tą trasą powinien być zadowolony z inwestycji na tym odcinku.

Mało tego, jeżeli ktoś z Was przepływał pod mostem Piękna Góra powinien być zadowolony z remontu...

extant - 2017-02-23, 10:08

Te inwestycje oczywiście są konieczne i potrzebne... ale jednak trochę mi żal kolejnych fragmentów "starych Mazur" bezpowrotnie odchodzących do historii. :-(
najmita - 2017-02-23, 10:38

A Bułat Okudżawa śpiewał: A jednak mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie....
A Bob Dylan: Czasy się zmieniają ...

MirekMors - 2017-02-23, 10:49

Dzisiejsze "romantyczne" Mazury kiedyś też były nowoczesne. Po ich zbudowaniu też były gołe, bez drzew. Dzisiejsi ekolodzy pozwoliliby na ich budowę, tak jak teraz protestują przed jakąkolwiek modernizacją ?
darkor54 - 2017-02-23, 10:57

MirekMors napisał/a:
...Dzisiejsi ekolodzy pozwoliliby na ich budowę, tak jak teraz protestują przed jakąkolwiek modernizacją ?

Mirku chyba nadużywasz słowa "ekolog". To raczej "zieloni", których wiedza ekologiczna bywa często fragmentaryczna co powoduje, że z reguły optują za konserwatorskim, zachowawczym podejściem do problemu ochrony środowiska. Takie podejście nie zawsze sprzyja zachowaniu różnorodności biologicznej....A drzew żal bo takie aleje są piękne ale mam nadzieję, że będą one na nowo posadzone w sposób nie kolidujący z drogą...

Tomek J - 2017-02-23, 12:17

darkor54 napisał/a:
A drzew żal bo takie aleje są piękne ale mam nadzieję, że będą one na nowo posadzone w sposób nie kolidujący z drogą...

Żebyś się tylko nie zdziwił jeżeli na miejsce drzew zostaną posadzone... ekrany! Nic to że ruch samochodowy żaden w porównaniu choćby z taką szesnastką przez Mikołajki, okazji aby przy okazji przytulić trochę kasy żal byłoby przepuścić. Podobnie jak przy okazji zapowiadanego podniesienia standardów linii kolejowej przez Giżycko do rangi korytarza TEN-T.

Tomek Janiszewski

Sławek - 2017-02-23, 13:07

Cytat:
Mirku chyba nadużywasz słowa "ekolog". To raczej "zieloni", których wiedza ekologiczna bywa często fragmentaryczna co powoduje, że z reguły optują za konserwatorskim, zachowawczym podejściem do problemu ochrony środowiska.


Oboje uogólniacie, lepiej byłoby odnosić się do konkretnych decyzji, czy też zachowań konkretnych osób.. Jeżeli gdzieś napiszą, że żeglarz x domaga się np przywrócenia obowiązku rejestracji jachtów to jeszcze nie znaczy ,że żeglarze tego chcą.

Ekologia jest nauką tak jak matematyka, czy biologia. Jeżeli ktoś zajmuje się tą nauką to można go nazwać go ekologiem, ale między ekologami poglądy na dany temat mogą być diametralnie różne. Zieloni wzięli się z partii politycznej z Niemiec, gdzie w programie tej partii był położony spory nacisk na ochronę środowiska. Obecnie jest to pojęcie bardzo szerokie, które w sumie nie wyraża niczego konkretnego.

Sławek

artiosso - 2017-02-23, 13:15

Sławek napisał/a:
(...) Ludzie chcą mieć poszerzoną bezpieczna drogę, chodniki i być może ścieżkę rowerową. Nie do się tego zrobić bez wycięcia alei lipowej. czy była ładna , niewątpliwie tak.
Kanał był urokliwy, ale o nieuregulowanych brzegach , miejscami za wąski z niebezpiecznymi zakrętami i mijankami z drzewami będącymi w świetle kanału. (...) Sławek


Zbyszek pisał, że droga nie będzie poszerzana. Jeśli te piękne lipy wycięto jednak dla poszerzenia drogi, odszczekam w tym miejscu to, co napisałem. Zobaczymy.
Jeśli chciano zrobić chodnik i ścieżkę rowerową, to można to było zrobić po bokach jezdni, za pasem drzew, lekko poniżej nasypu drogi, na podsypce. Pokazałem to jako laik na szkicu.

Co do remontu kanału - absolutnie popieram. Każde jego przejście, to stres.
W zeszłym roku otarłem się z Magnamem. 3 lata temu wpłynąłem mimo sygnałów statku ŻM i było trochę nerwów. Sprawa bezpieczeństwa w tym miejscu nie podlega dyskusji.

artiosso - 2017-02-23, 13:19

najmita napisał/a:
Droga 592, w ciągu której jest most Piękna Góra, jest drogą łączącą dwa duże (względnie) miasta - Giżycko i Kętrzyn. Jeżeli ktoś z Was jechał tą trasą powinien być zadowolony z inwestycji na tym odcinku.


Andrzej, a co, masz jakieś informacje, że będą tu 4 pasy ?


najmita napisał/a:
(...) jeżeli ktoś z Was przepływał pod mostem Piękna Góra powinien być zadowolony z remontu...


I tu masz całkowitą rację, Andrzeju z Mazur. ;-)

mazury.info.pl - 2017-02-23, 13:20

artiosso napisał/a:
Zbyszek pisał, że droga nie będzie poszerzana.


Napisałem, że nie będzie ekspresowa. Proszę mi niczego nie imputować.

Tomek J - 2017-02-23, 13:32

Sławek napisał/a:
Zieloni wzięli się z partii politycznej z Niemiec, gdzie w programie tej partii był położony spory nacisk na ochronę środowiska. Obecnie jest to pojęcie bardzo szerokie, które w sumie nie wyraża niczego konkretnego.

Np. może wyrażać postulat wolności palenia zioła :-P

Tomek Janiszewski

artiosso - 2017-02-23, 13:43

mazury.info.pl napisał/a:
artiosso napisał/a:
Zbyszek pisał, że droga nie będzie poszerzana.


Napisałem, że nie będzie ekspresowa. Proszę mi niczego nie imputować.



No wiesz, to, że nie będzie S-ki pomiędzy Giżem a Kętrzynem,
to nie jest jakaś wiedza tajemna.
Myślałem, że masz jakieś bardziej dogłębne informacje.

MirekMors - 2017-02-23, 13:48

artiosso napisał/a:
Co do remontu kanału - absolutnie popieram. Każde jego przejście, to stres.
W zeszłym roku otarłem się z Magnamem. 3 lata temu wpłynąłem mimo sygnałów statku ŻM i było trochę nerwów. Sprawa bezpieczeństwa w tym miejscu nie podlega dyskusji.

No widzisz. Ile razy w roku pokonujesz ten kanał ? A gdyby przyszło ci przejechać tirem ten odcinek, gdyby w dodatku z przeciwka jechał podobny ? Też można narobić ze strachu. Mam może za dużą wyobraźnię, ale bałem się chodząc tamtędy do barku.
Samej jezdni moze nie poszerzą, ale skończy się mijanie na lusterka.

artiosso - 2017-02-23, 14:10

Mirek, poczekamy i zobaczymy, czemu służyło wycięcie drzew.
Zgadza się - nie było komfortowo chodzić na pieszo przy tej drodze.
A ciągniki siodłowe, zamiast jechać przepisowe 40 km/h, zapier...lały
2 x więcej. Przynajmniej te, co widziałem.

mazury.info.pl - 2017-02-23, 14:24

Małe(?) sprostowanie.

1. Tiry jeżeli tamtędy jechały, to wyłącznie nielegalnie. Most był zbyt wąski, a jego stan techniczny zbyt słaby na obciążenie ruchem ciężarowym. Ciężarówki dostarczające towar np. z Giżycka do Kętrzyna musiały jeździć przez Mrągowo (dodatkowe kilkadziesiąt km objazdu) - dlatego...
2. Nowy most będzie dłuższy i szerszy, a droga w tym miejscu przebudowana, bo kanał będzie "wyprostowany". To spora inwestycja podobna do tej na Kanale Wilkaskim kilka lat temu.
3. Na starym moście nie było żadnego przejścia dla pieszych. Piesi musieli przechodzić jezdnią, a potem wąskim poboczem (zimą nieistniejącym) iść aż do skrzyżowania z DK.

Dlatego ta inwestycja jest dla miejscowych tak ważna.

4. Lipy rosnące na poboczu niszczyły korzeniami nawierzchnię, a w środku był puste-spróchniałe. Nie miały tam absolutnie żadnej wartości poza "wyglądem".

zenek - 2017-02-23, 14:28

Dyskusja o wycince drzew przy drogach wróciła i to ze zdwojoną siłą. Moim zdaniem powód jest taki, iż dotyczy szczególnie urokliwego miejsca, które wszyscy znają. Tą drogą dojeżdża się do portów, w których cumuje kilkaset jachtów. Poza tym miejsce również jest szczególne, bo jest to przesmyk między jeziorami.
I teraz tak. Uważam, że do każdego miejsca gdzie planowane jest wycięcie drzew powinno podchodzić się indywidualnie i brać pod uwagę wszelkie aspekty, a nie tylko bezpieczeństwo. W przypadku odcinka w Pięknej Górze wycięto drzewa do mostu jadąc od strony Giżycka. Sto metrów za mostem rosną następne. I co? Też wyciąć?
Podnoszone jest bezpieczeństwo mieszkańców. A ilu mieszkańców liczy Piękna Góra, bo budynki mieszkalne można policzyć na palcach jednej ręki. Jaki jest na tym odcinku ruch pieszy poza sezonem? Bo w sezonie owszem jest, ale piesi i rowerzyści kręcą się wtedy po wszystkich mazurskich drogach.
Trzeba brać pod uwagę jakie to drzewa. Jak są w takim stanie, że nie można ich pozostawić, bo grożą wywróceniem się, to trudno-wycinać.
Jeżeli jednak są to drzewa zdrowe, to wolałbym aby podchodzono do nich tak, jak do zabytków. Przecież zabytków nie burzy się tylko dlatego, że są niefunkcjonalne, albo przeszkadzają w postawieniu nowego budynku ze szkła i aluminium.
Tej wyciętej alei na drodze prowadzącej do Pięknej Góry bardzo mi szkoda :cry: !

artiosso - 2017-02-23, 14:41

mazury.info.pl napisał/a:
Małe(?) sprostowanie.

1. Tiry jeżeli tamtędy jechały, to wyłącznie nielegalnie. Most był zbyt wąski, a jego stan techniczny zbyt słaby na obciążenie ruchem ciężarowym. Ciężarówki dostarczające towar np. z Giżycka do Kętrzyna musiały jeździć przez Mrągowo (dodatkowe kilkadziesiąt km objazdu) - dlatego...
2. Nowy most będzie dłuższy i szerszy, a droga w tym miejscu przebudowana, bo kanał będzie "wyprostowany". To spora inwestycja podobna do tej na Kanale Wilkaskim kilka lat temu.
3. Na starym moście nie było żadnego przejścia dla pieszych. Piesi musieli przechodzić jezdnią, a potem wąskim poboczem (zimą nieistniejącym) iść aż do skrzyżowania z DK.

Dlatego ta inwestycja jest dla miejscowych tak ważna.

4. Lipy rosnące na poboczu niszczyły korzeniami nawierzchnię, a w środku był puste-spróchniałe. Nie miały tam absolutnie żadnej wartości poza "wyglądem".



Zbyszku, co wszystkiego - zgoda.
Co do spróchnienia drzew : może poprosimy Mariusza, by wkleił do tego wątku przybliżony fragment przeciętnych pni lip z Alei Pięknogórskiej ?
Wtedy można będzie ocenić ich stan, a z pewnością fachowo zrobi to Darek .

Sławek - 2017-02-23, 14:46

Cytat:
I teraz tak. Uważam, że do każdego miejsca gdzie planowane jest wycięcie drzew powinno podchodzić się indywidualnie i brać pod uwagę wszelkie aspekty, a nie tylko bezpieczeństwo
.

Tak Zenku, ale kanał przebudowywany jest właśnie ze względu na bezpieczeństwo, no bo przecież nikomu innemu niż żeglarzom i motorowodniakom nie przeszkadzał istniejący stan..
Po drugie drzewa tez nie żyją wiecznie i umierają. Przy drogach bardzo często były sadzone gatunki o szybkich przyrostach ale krótkowieczne. Ponadto ze względu na obłędne ilości soli wysypywanej na nasze drogi drzewa te permanentnie chorują.
Drzewa w osi jezdni zawsze stanowią zagrożenia dla kierujących. Wywroty, obrywające się korzenie, mokre liście na jezdni. I jak pokazał wypadek kolumny rządowej nawet 50 km/h nie chroni przed obrażeniami. A samochód był pancerny o znacznie większym poziomie bezpieczeństwa biernego od zwykłej limuzyny, nie mówiąc już o takim seiczento, pandzie, czy innym tego typu samochodzie.

Sławek

artiosso - 2017-02-23, 15:24

Informacja i szkice geodezyjne, związane z przebudową mostu w Pięknej Górze są dostępne na stronie Wójta Gm. Giżycko :


Ruszyły prace na drodze nr 592 wokół mostu na Pięknej Górze polegające na wycince drzew.
Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosił przetarg na wykonanie rozbiórki starego i budowę nowego mostu przez przesmyk między jeziorami w km 71+448 drogi wojewódzkiej nr 592 koło miejscowości Piękna Góra.

Link do ogłoszenia o przetargu:
http://bip.zdw.olsztyn.pl...rodz=3&str_nr=1

W m. Piękna Góra, znajduje się jednoprzęsłowy most drogowy o długości 10,80 m i szerokości 7,22 m. Obiekt wybudowano przed 1939 rokiem. Brak jest dokumentacji projektowej oraz danych z okresu budowy. Nośność obiektu została określona szacunkowo – wynosi 15 T.
Stan techniczny mostu jest bardzo zły. Dźwigary żelbetowe posiadają liczne ubytki otuliny. Widoczne są mocno skorodowane pręty zbrojenia głównego dźwigarów i poprzecznic. Bardzo liczne przecieki oraz stalaktytowe nacieki na betonowej płycie pomostu świadczą o zniszczonej izolacji. Nawierzchnia na moście i dojazdach bardzo zdeformowana, wyłuszczona i skorodowana. W złym stanie są kamienne przyczółki, które posiadają liczne spękania spoin pomiędzy ciosami kamiennymi. Brak chodników stwarza bardzo duże zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu pieszego, który w okresie letnim ze względu na dużą ilość ośrodków turystycznych i portów, jest bardzo duży.

Nowy obiekt został zaprojektowany, jako obiekt jednoprzęsłowy, swobodnie podparty o belkowym zespolonym ustroju nośnym. Parametry techniczne nowego mostu:
- długość obiektu 39,00 m,
- szerokość całkowita 13,40 m,
- szerokość ciągu pieszo-rowerowego 3,50m,
- szerokość jezdni 2x3,50m
- ukos konstrukcji 900
- nośność obiektu klasa obciążeniowa A wg. PN-85/S-10030 5

Inwestycja prowadzona będzie w następującej kolejności:
1. przełożenie sieci niskiego napięcia
2. wykonanie nasypów pod drogę objazdową
3. budowa tymczasowego mostu objazdowego wraz z dojazdami,
4. rozbiórka istniejącego mostu,
5. budowa nowego obiektu,
6. budowa ciągu pieszo-rowerowego,
7. rozbiórka mostu tymczasowego oraz dojazdów.

żródło :
.http://www.jasudowicz.pl/

artiosso - 2017-02-23, 15:26

Tu pień na spróchniały nie wygląda :
artiosso - 2017-02-23, 15:27

Tu są podkłady geodezyjne tej inwestycji :
mazury.info.pl - 2017-02-23, 16:09

zenek napisał/a:
Sto metrów za mostem rosną następne. I co? Też wyciąć?
Podnoszone jest bezpieczeństwo mieszkańców. A ilu mieszkańców liczy Piękna Góra, bo budynki mieszkalne można policzyć na palcach jednej ręki. Jaki jest na tym odcinku ruch pieszy poza sezonem? Bo w sezonie owszem jest, ale piesi i rowerzyści kręcą się wtedy po wszystkich mazurskich drogach.


Jeżeli dla Ciebie kilka spróchniałych lip jest ważniejsza niż kilkudziesięciu mieszkańców Pięknej Góry (w tym dzieci), to nie mamy o czym dyskutować.

mazury.info.pl - 2017-02-23, 16:12

Sławek napisał/a:
ale kanał przebudowywany jest właśnie ze względu na bezpieczeństwo, no bo przecież nikomu innemu niż żeglarzom i motorowodniakom nie przeszkadzał istniejący stan..


Nieprawda. Most groził zawaleniem. Tylko dlatego urzędnicy "w województwie" zostali przez naturę zmuszeni do zajęcia się problemem. Zresztą cała droga z Giżycka do Kętrzyna wymaga remontu. Niestety "województwo" żebrze w gminie miejskiej o dofinansowanie remontu tej drogi... które zostało przez Radę Miejską przyznane. Wielu Kętrzynian pracuje w Giżycku i odwrotnie.

zenek - 2017-02-23, 16:53

mazury.info.pl napisał/a:
Jeżeli dla Ciebie kilka spróchniałych lip jest ważniejsza niż kilkudziesięciu mieszkańców Pięknej Góry (w tym dzieci), to nie mamy o czym dyskutować.
I chcesz powiedzieć, że tych kilkudziesięciu mieszkańców (w tym dzieci) codziennie pokonuje pieszo i rowerem trasę do Giżycka i z powrotem?
A co z ich bezpieczeństwem jak dojdą do drogi "59"? Przejście podziemne albo kładkę trzeba będzie wybudować :-P !

PS. A może jeszcze inaczej. Czy na tym odcinku gdzie wycięto drzewa dochodziło w ostatnim czasie do wypadków?

Sławek napisał/a:
Tak Zenku, ale kanał przebudowywany jest właśnie ze względu na bezpieczeństwo, no bo przecież nikomu innemu niż żeglarzom i motorowodniakom nie przeszkadzał istniejący stan.
Czy Ty Sławku sugerujesz, że to ze względu na wodniaków zostanie przebudowany ten most :shock: ?
Gdyby nie wymagał remontu ze względu na ruch drogowy, to wodniacy mogliby w sprawie jego przebudowy pisać na Berdyczów.

mazury.info.pl - 2017-02-23, 17:05

Wzdłuż DK59 jest ścieżka oddzielona od jezdni pasem zieleni. Wypadków nie brakuje, niebezpiecznych sytuacji również. Napisałem już - nie mam zamiaru polemizować nad wyższością estetyki nad zyciem ludzi.
artiosso - 2017-02-23, 17:13

Sławek napisał/a:
(...) ... kanał przebudowywany jest właśnie ze względu na bezpieczeństwo, no bo przecież nikomu innemu niż żeglarzom i motorowodniakom nie przeszkadzał istniejący stan..
(...)


Jeśli to nie ironia, co piszesz , to oczywistym jest, że przebudowa przeprawy mostowej i lekka kosmetyka przeprawy wodnej, zrobiona przy okazji, jest zaleceniem drogowym ze względu na rozpadający się most i powstałe przy tym niebezpieczeństwo drogowe, a nie wodne.
To ma priorytet i tu rację ma Zenek.

Dodatkowo gdzieś pisano o wyprostowaniu tej części kanału, a z zamieszczonych materiałów w linku do przetargu wynika, że żadnego prostowania przeprawy wodnej nie będzie. Z resztą, gdyby miano wyprostować przeprawę, to unicestwieniu uległa by Netta.
Małgorzata, możesz się wypowiedzieć w tym temacie ?

extant - 2017-02-23, 17:31

artiosso napisał/a:
...Dodatkowo gdzieś pisano o wyprostowaniu tej części kanału, a z zamieszczonych materiałów w linku do przetargu wynika, że żadnego prostowania przeprawy wodnej nie będzie...

Nowy most ma być podniesiony oraz poszerzony w prześwicie, a zakręt kanału pod mostem dzięki poszerzeniu mostu w prześwicie zostanie lekko wyprostowany, złagodzony... i tyle.

zenek - 2017-02-23, 18:27

mazury.info.pl napisał/a:
Napisałem już - nie mam zamiaru polemizować nad wyższością estetyki nad zyciem ludzi.
Z całym szacunkiem Zbyszku, ale stosujesz demagogiczną argumentację. Są setki miejsc dużo bardziej uczęszczanych i dużo bardziej niebezpiecznych i co ma z tego wynikać? Ciąć, budować, ciąć itd...?
Uchodzące za najbezpieczniejsze autostrady też nie gwarantują pełnego bezpieczeństwa i giną na nich ludzie. Zrobisz lepszą drogę, to auta pojada szybciej i bezpieczeństwo zmaleje.
Pisałem zresztą wcześniej, Artur (artiosso) zamieścił szkic, jak można wkomponować rosnące drzewa w nową drogę. Te drzewa i bezpieczeństwo naprawdę można pogodzić tylko trzeba chcieć.
Trzeba pamiętać o jednym przy takich inwestycjach. Dokonujemy zmian w zasadzie bezpowrotnie i dlatego powinno się dochowywać wszelkiej staranności przy podejmowaniu takich decyzji.

artiosso - 2017-02-23, 19:04

extant napisał/a:
artiosso napisał/a:
...Dodatkowo gdzieś pisano o wyprostowaniu tej części kanału, a z zamieszczonych materiałów w linku do przetargu wynika, że żadnego prostowania przeprawy wodnej nie będzie...

Nowy most ma być podniesiony oraz poszerzony w prześwicie, a zakręt kanału pod mostem dzięki poszerzeniu mostu w prześwicie zostanie lekko wyprostowany, złagodzony... i tyle.


Mariusz, albo zakręt może być wyprostowany i wtedy przestaje być zakrętem, albo może być lekko złagodzony i wtedy zakrętem pozostaje. Osie wejścia od Tajt i od Kisajna pozostają
niezmienne. Co najwyżej, powiększa się nieco kąt widzenia, jeśli usunie się ziemię po bokach.
Więc poza korzyściami żywotnymi dla przeprawy drogowej, dla wodniaków dużo się nie zmienia. Nadal nie będziemy się widzieć nawzajem, płynąc z obu kierunków. Nie widzę też istotnego poszerzenia przeprawy w świetle zakrętu na poziomie wody.

Reasumując : inwestycja jest czysto drogowa, z wodniackiego punktu widzenia nie ma większego znaczenia.

juzekp - 2017-02-23, 19:05

Wy wszyscy , co tak biadolicie nad tymi drzewami , przyjrzyjcie się dobrze tym tym szkicom geodezyjnym a jasne wam będzie dlaczego te drzewa musiały ustąpić . Czy sądzicie że ten projekt wykonali jacyś głupcy ?? Inaczej się nie da , żeby było z sensem ! Tu zostaną upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu : ruch drogowy zyska bezpieczny i wygodny przejazd przez most , a my żeglarze otrzymamy solidną alternatywę dla tego tak uciążliwego dla nas ucha igielnego - mostu obrotowego . I czego Wy w końcu chcecie ???

A zastanowiliście się nad tym , ile setek a może tysięcy drzew zostało ściętych pod wasze wygodne miasta , osiedle , domy w których wy mieszkacie . Gdyby nie to mieszkalibyście dziś w jakichś gargamelach pośród głuszy leśnej .
A wy żałujecie - tym miejscowym , którzy was/nas obsługują - nawet bezpiecznego przejścia do pracy , szkoły itd.
Zastanówcie się :!: :!: :!:

artiosso - 2017-02-23, 19:14

juzekp napisał/a:
(...) otrzymamy solidną alternatywę dla tego tak uciążliwego dla nas ucha igielnego - mostu obrotowego . (...)


Jaką otrzymamy alternatywę ? Przecież Kanał Piękna Góra istnieje od parudziesięciu lat !!

juzekp - 2017-02-23, 19:35

artiosso , czegoś ty się napił ? uważasz że to co pozostało po "starym kanale" (przed remontem) to był kanał żeglowny , no bój się Boga !!!
artiosso - 2017-02-23, 19:44

Józek, piję zieloną herbatę. Marychy tam nie ma.
A ruch w Kanale Piękna Góra w sezonie jest, jak na Marszałkowskiej.
Czy spełnia toto definicję kanału żeglownego ? Nie wiem. ŻM pływa, to chyba tak .

najmita - 2017-02-23, 19:56

artiosso napisał/a:
najmita napisał/a:
Droga 592, w ciągu której jest most Piękna Góra, jest drogą łączącą dwa duże (względnie) miasta - Giżycko i Kętrzyn. Jeżeli ktoś z Was jechał tą trasą powinien być zadowolony z inwestycji na tym odcinku.


Andrzej, a co, masz jakieś informacje, że będą tu 4 pasy ?


Nie cztery, a dwa. Dotychczas był w zasadzie jeden. :-D

zenek - 2017-02-23, 20:00

juzekp napisał/a:
A zastanowiliście się nad tym , ile setek a może tysięcy drzew zostało ściętych pod wasze wygodne miasta , osiedle , domy w których wy mieszkacie . Gdyby nie to mieszkalibyście dziś w jakichś gargamelach pośród głuszy leśnej .
A może być tak trochę zszedł na ziemię z tych chmur? Bo kiedyś wycinano lasy jak leci, to teraz też tak należy robić? A może zacząć burzyć wszystko co 100 lat tem wybudowano, bo przestarzałe i niefunkcjonalne?
juzekp napisał/a:
A wy żałujecie - tym miejscowym , którzy was/nas obsługują - nawet bezpiecznego przejścia do pracy , szkoły itd.
Przepraszam co robią? Obsługują? Nie przypominam sobie aby ktokolwiek miejscowy mnie obsługiwał! I nikomu niczego nie żałuję! Najpierw trzeba sprawdzić ile to tą drogą chodziło pieszych do pracy i szkoły, a jeżeli faktycznie dużo (osobiście stawiam, że nikt!), to można było pogodzić obecność drzew z bezpiecznym chodnikiem.
najmita - 2017-02-23, 20:03

artiosso napisał/a:
..., poczekamy i zobaczymy, czemu służyło wycięcie drzew.
.


Artur, nie znam się na budowie dróg, ale jako człowiek techniczny (tak samo jak Ty) wiem, że przygotowanie podłoża do położenia dywaniku to nie ułożenie polbruku.

extant - 2017-02-23, 20:11

artiosso napisał/a:
... inwestycja jest czysto drogowa, z wodniackiego punktu widzenia nie ma większego znaczenia.

Jak na to wpadłeś, drogi Sherl ... tfu, tfu... Arturze ? ;-) :lol: :-P

artiosso - 2017-02-23, 20:12

Andrzej, wbrew pozorom nie jestem "techniczny", chyba że z przymusu :-?

W SWZ nikt nie zająknął się o istniejących lipach. Fakt, nie były chronione, nikt o to nigdy nie wystąpił i to na pewno ucieszyło strony umowy. Czy dlatego należy rżnąć, jak leci ? Ponad plan ?

artiosso - 2017-02-23, 20:14

extant napisał/a:
artiosso napisał/a:
... inwestycja jest czysto drogowa, z wodniackiego punktu widzenia nie ma większego znaczenia.

Jak na to wpadłeś, drogi Sherl ... tfu, tfu... Arturze ? ;-) :lol: :-P


Poprzez sherlockową dedukcję dostępnego materiału :-)

extant - 2017-02-23, 20:18

artiosso napisał/a:
... Czy dlatego należy rżnąć, jak leci ? Ponad plan ?

Plan zakładał wycięcie tych lip, uzyskana została na to wymagana zgoda i zostały zgodnie z planem wycięte... i tyle.

najmita - 2017-02-23, 20:19

artiosso napisał/a:
Andrzej, wbrew pozorom nie jestem "techniczny", chyba że z przymusu :-?


A, to przepraszam :-D
artiosso napisał/a:

W SWZ nikt nie zająknął się o istniejących lipach. Fakt, nie były chronione, nikt o to nigdy nie wystąpił i to na pewno ucieszyło strony umowy. Czy dlatego należy rżnąć, jak leci ? Ponad plan ?


Artur, w innych moich wypowiedziach broniłem drzew jak Rejtan czegoś tam.
W tym konkretnym przypadku uważam decyzję za słuszną, chociaż nadal żal mi każdego przydrożnego starego (zdrowego) drzewa.

artiosso - 2017-02-23, 20:24

extant napisał/a:
artiosso napisał/a:
... Czy dlatego należy rżnąć, jak leci ? Ponad plan ?

Plan zakładał wycięcie tych lip, uzyskana została na to wymagana zgoda i zostały zgodnie z planem wycięte... i tyle.


Tak, wiem, i do drogowców trudno mieć o to pretensje. Ale do układającego plan i owszem.

extant - 2017-02-23, 20:37

artiosso napisał/a:
Tak, wiem, i do drogowców trudno mieć o to pretensje. Ale do układającego plan i owszem.

Artur, sorki, ale nie powinno się zgłaszać do kogokolwiek pretensji jedynie na podstawie własnych przemyśleń, wyobrażeń i emocji - podstawą do zgłaszania takich pretensji może być tylko i wyłącznie szczegółowa wiedza o danej sprawie w każdym jej aspekcie... dysponujesz taką wiedzą w tym przypadku ??

artiosso - 2017-02-23, 20:54

Mariusz, szczegółową nie, ale w linku do całego opracowania inwestycji, które chyba przeglądałeś, nie ma opinii dendrologicznej o lipach. Oznacza to, że potraktowano te drzewa, jak chwasty. Nikt z ramienia inwestora, którym jest Gmina, nie pomyślał o tym, jak zmieni się krajobraz tej okolicy. I tu nie chodzi tylko o ten jeden przypadek. Taka dezynwoltura względem przyrody jest na porządku dziennym w naszym kraju.

OK, wiem, że zareagowałem zbyt emocjonalnie.
Zbitka zdjęcia po wycince, które zamieściłeś, z pięknym zdjęciem Zbyszka, podziałała.
Ktoś posadzi drzewa w innym miejscu. Nawet 2 x tyle drzew. I wyrosną duże. Za 30 lat.
Jak myślisz, dożyjesz ?

extant - 2017-02-23, 21:16

artiosso napisał/a:
Mariusz, szczegółową nie, ale w linku do całego opracowania inwestycji, które chyba przeglądałeś, nie ma opinii dendrologicznej o lipach. Oznacza to, że potraktowano te drzewa, jak chwasty. Nikt z ramienia inwestora, którym jest Gmina, nie pomyślał o tym, jak zmieni się krajobraz tej okolicy...

Artur na wycinkę tych drzew musiała być (zgodnie z procedurami określonymi prawem/przepisami) wydana oficjalna zgoda. Nie zapominaj również i o tym, że finanse na tego typu inwestycje są niestety zawsze ograniczone, a przebudowa w tym miejscu była koniecznością.

artiosso napisał/a:
Ktoś posadzi drzewa w innym miejscu. Nawet 2 x tyle drzew. I wyrosną duże. Za 30 lat. Jak myślisz, dożyjesz ?

Artur już wcześniej w tym temacie pisałem, że choć rozumiem, iż takie inwestycje są konieczne i potrzebne... to jednak ciągle mi żal kolejnych fragmentów "starych Mazur" bezpowrotnie odchodzących do historii. :-(

najmita - 2017-02-23, 21:24

extant napisał/a:

... to jednak ciągle mi żal kolejnych fragmentów "starych Mazur" bezpowrotnie odchodzących do historii. :-(


Mariusz, dawno nie byłem w Warszawie, na Mokotowie... Masz może jakieś świeże fotki z Pól Mokotowskich? Chciałbym skonfrontować widoki obecne z tymi z lat 70' i 80'-tych, z moich czasów studenckich...

Tomek J - 2017-02-23, 21:45

mazury.info.pl napisał/a:
Wielu Kętrzynian pracuje w Giżycku i odwrotnie.

A dlaczego przynajmniej oni nie korzystają z kolei tylko tłuką się własnym autem lub busem tranzitem po MZZLD (Mazurskich Złych Zabijających Ludzi Drogach)? Tak, wiem że to gópie pytanie. Kętrzyn i Giżycko to nie Warszawa i Grodzisk Mazowiecki (no niech będzie że Pruszków i Żyrardów aby wszelkie proporcje zachować). Tu mamy kibel za kiblem (a od pewnego czasu także komfortowe Impulsy) co pół godziny (poza szczytem - nie rzadziej niż co godzinę), na Mazurach zaś macie pińć par pociągów na krzyż w ciągu całej doby. I jak nawali lub ucieknie jeden szynobus dowożący do roboty - to kompletna mogiła, następny planowy dopiero po południu. Może jednak w końcu pora wyzwolić się z pęt demagogii, że w Warm-Maz. komunikacja publiczna (a już zwłaszcza kolejowa) jest zbyteczna, a już na pewno poza sezonem turystycznym? Skoro ona istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje, to i nie dziwota że w obecnej postaci nikomu nie jest potrzebna.

Tomek Janiszewski

MirekMors - 2017-02-23, 22:34

Czy to przypadek, że największym obrońcą tych starych drzew jest mieszkaniec Łodzi. Stolicy najmniej w kraju zalesionego regionu... Arturze, lipa to... lipa :->
Zenku. Czy przeciwko budowie A2 na E z W-wy też protestujesz ?....

mazury.info.pl - 2017-02-23, 22:35

Tomek J napisał/a:

A dlaczego przynajmniej oni nie korzystają z kolei tylko tłuką się własnym autem


Mam dwóch kolegów dojeżdżających codziennie do pracy w Kętrzynie. Jeżdżą samochodem, bo szybciej, wygodniej, komfortowo. Człowiek, który ceni swój czas nie będzie czekał godziny czy dwóch na peronie w oczekiwaniu na spóźniony pociąg. 40-80 minut spóźnienia to nie jest jakiś szczególny wyjątek (o śmierdzącej i zamykanej po 22 poczekalni nie wspomnę). Szynobusy poza sezonem jeżdżą niemal puste - widuję codziennie.

Jeżeli chcesz skomentować - zrób to proszę w odpowiednim wątku. Ten dotyczy mostu.

artiosso - 2017-02-23, 22:48

MirekMors napisał/a:
Czy to przypadek, że największym obrońcą tych starych drzew jest mieszkaniec Łodzi. Stolicy najmniej w kraju zalesionego regionu... Arturze, lipa to... lipa :->
Zenku. Czy przeciwko budowie A2 na E z W-wy też protestujesz ?....


Mirek, nie wiem, jak jest z zalesieniem (regionu ?) województwa, ale jeśli chodzi o granice miasta, to Łódź ze swoim 33-proc. stosunkiem terenów zielonych do ogólnej powierzchni miasta jest na I miejscu w Polsce.

MirekMors - 2017-02-23, 22:53

Arturze, ten odcinek drogi po remoncie też pozostanie "terenem zielonym" ....
Już się wyłączam z tej dyskusji bo tylko narobię sobie wrogów. A przyjaciół na Mazurach i tak nie zyskam :-?

artiosso - 2017-02-23, 23:06

Miras.
Ty moim wrogiem ??
W życiu, nawet jakbym przyłapał Cię ze Stihlem albo inną Husqvarną w łapach w Pięknej Górze .....

zenek - 2017-02-24, 08:12

MirekMors napisał/a:
Zenku. Czy przeciwko budowie A2 na E z W-wy też protestujesz ?....
Mirku argument z kategorii czy jesteś za zapewnieniem dzieciom bezpiecznej drogi do szkoły.
Otóż jestem i za jednym i za drugim, ale nie aby szybciej, aby taniej i nie licząc się z otoczeniem. Wolę aby było drożej, później i z poszanowaniem środowiska.
A wracając do Pięknej Góry, to tam już nie ma przeciwko czemu protestować. Zwyczajnie żal mi tego miejsca, bo było szczególnie urokliwe i jak widać na zdjęciu drzewa nie były w takim stanie aby zagrażały bezpieczeństwu. Po prostu szkoda mi, że nie próbowano ich ocalić.

extant - 2017-02-24, 08:41

najmita napisał/a:
... Mariusz, dawno nie byłem w Warszawie, na Mokotowie... Masz może jakieś świeże fotki z Pól Mokotowskich? Chciałbym skonfrontować widoki obecne z tymi z lat 70' i 80'-tych, z moich czasów studenckich...

Fotek poszukam, może coś znajdę... ale starych, dzikich Pól Mokotowskich i Bolka i Lolka to już dawno nie ma :-( - btw... gdzie i co wtedy studiowałeś ?? Ja na PW na MEiL-u... piękne to były czasy. :mrgreen:

darkor54 - 2017-02-24, 08:54

extant napisał/a:
... ale starych, dzikich Pól Mokotowskich i Bolka i Lolka to już dawno nie ma :-( - btw... gdzie i co wtedy studiowałeś ?? Ja na PW na MEiL-u... piękne to były czasy. :mrgreen:

Oj tam, oj tam - klimat może nie do końca ten ale Bolek jeszcze jest...

ModEdit: cytowanie

extant - 2017-02-24, 09:00

darkor54 napisał/a:
... klimat może nie do końca ten ale Bolek jeszcze jest...

Eeeee tam - niby coś tam nadal stoi i nawet nazywa się Bolek... ale to nie ma nic wspólnego z tamtym Bolkiem :-/ ... to se ne vrati :-(

najmita - 2017-02-24, 09:00

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... Mariusz, dawno nie byłem w Warszawie, na Mokotowie... Masz może jakieś świeże fotki z Pól Mokotowskich? Chciałbym skonfrontować widoki obecne z tymi z lat 70' i 80'-tych, z moich czasów studenckich...

Fotek poszukam, może coś znajdę... ale starych, dzikich Pól Mokotowskich i Bolka i Lolka to już dawno nie ma :-( - btw... gdzie i co wtedy studiowałeś ?? Ja na PW na MEiL-u... piękne to były czasy. :mrgreen:


Ja, na SGGW wtedy jeszcze przy Rakowieckiej.
To, że nie ma Bolka i Lolka to nic dziwnego, ale czy drzewa w parku zostały? Czy nie zabetonowali Pól. Przy mnie powstała tylko Biblioteka. No i jakie szkody poczyniono w czasie budowy Metra?

extant - 2017-02-24, 09:05

Stare i w miarę zdrowe drzewa zasadniczo pozostały, ścieżki zostały "utwardzone", a cały park i staw zostały zagospodarowane, oczyszczone i ucywilizowane... ot, taki kolejny, typowy "uczesany" park w Wawie. :-/
Piotr Lewandowski - 2017-02-24, 09:17

Za to np. można przejechać rowerem z Parku Wielkopolski(ego?) na róg Waryńskiego/Batorego rowerem bez świateł, krawężników i zsiadania. Coś za coś.
najmita - 2017-02-24, 09:29

Piotr Lewandowski napisał/a:
Za to np. można przejechać rowerem z Parku Wielkopolski(ego?) na róg Waryńskiego/Batorego rowerem bez świateł, krawężników i zsiadania. Coś za coś.


Ja przebywałem raczej po drugiej stronie al. Niepodległości, a na Waryńskiego wpadałem czasem do kolegów do Riviery. Jak nie byłem w Bolku to byłem w Kameralnej koło więzienia.

MirekMors - 2017-02-24, 09:50

Bolek, Lolek, Mariusz, Darek i Andrzej zmienili się podobnie :->
darkor54 - 2017-02-24, 09:53

najmita napisał/a:
...Jak nie byłem w Bolku to byłem w Kameralnej koło więzienia.

Starzejecie się i tyle :-P . Ogarnia Was nostalgia i zaczynacie mówić - "a za naszych czasów..." :-D Chłopaki weźcie się w garść. Życie idzie do przodu... i remonty dróg, starych mostów i kanałów też... ;-)

extant - 2017-02-24, 09:55

najmita napisał/a:
... a na Waryńskiego wpadałem czasem do kolegów do Riviery...

Andrzej, a Mikrusa nie odwiedzałeś czasami ?? ... w tamtych latach to imho był najbardziej rozrywkowy akademik w tej okolicy ;-) :mrgreen:

extant - 2017-02-24, 09:59

darkor54 napisał/a:
... Chłopaki weźcie się w garść. Życie idzie do przodu... i remonty dróg, starych mostów i kanałów też... ;-)

No i co takiego ciekawego jest w tym życiu "z przodu" :-/ - sam piszesz, że nic tylko jakieś remonty staroci ;-) :lol: :-P

Sławek - 2017-02-24, 10:18

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... a na Waryńskiego wpadałem czasem do kolegów do Riviery...

Andrzej, a Mikrusa nie odwiedzałeś czasami ?? ... w tamtych latach to imho był najbardziej rozrywkowy akademik w tej okolicy ;-) :mrgreen:


Bo widzisz Mariusz nasze pokolenie już coraz bardziej patrzy wstecz niż do przodu, bo do tego przodu już nam nie wiele potrzeba i strasznie szybko się on kurczy. :-D

Sławek

najmita - 2017-02-24, 10:19

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... a na Waryńskiego wpadałem czasem do kolegów do Riviery...

Andrzej, a Mikrusa nie odwiedzałeś czasami ?? ... w tamtych latach to imho był najbardziej rozrywkowy akademik w tej okolicy ;-) :mrgreen:

Dla mnie bardziej rozrywkowe ;-) były Madalińskiego i Kazimierzowska, a w Mikrusie może byłem raz :roll: ... oj, tych miejsc było sporo do odwiedzania, Naokowskiego, Kijowska (?), Bratniak, Oczki ...

zenek - 2017-02-24, 10:35

A może byście założyli sobie temat dawnych wspomnień czar w dziale "Inne"?
najmita - 2017-02-24, 10:53

Zenku, to było krótkie OT nawiązujące w zasadzie do tematu głównego. Po prostu często nasze opinie na temat wycinać czy nie, drzewa przydrożne wiążą się z naszymi wspomnieniami konkretnych miejsc. W tym wypadku Pięknej Góry, a ja przeciwstawiłem zmiany krajobrazowe w Warszawie jako przeciwwagę w dyskusji. A, dryf? Dryf jest znanym zjawiskiem wśród żeglaży :-D
extant - 2017-02-24, 11:04

Takie inwestycje jak w Pięknej Górze, bez wątpienia konieczne i potrzebne, bezpowrotnie będą zmieniały wygląd dróg na Mazurach i tego procesu zatrzymać się nie da, ale może by tak na forum założyć temat, w którym "ku pamięci" wstawiane byłby fotki najpiękniejszych odcinków mazurskich dróg ?? - co Wy na to ?? :-)
najmita - 2017-02-24, 11:20

extant napisał/a:
...może by tak na forum założyć temat, w którym "ku pamięci" wstawiane byłby fotki najpiękniejszych odcinków mazurskich dróg ?? - co Wy na to ?? :-)


Trudno zrobić fotkę na tych drogach, są tak wąskie i zadrzewione, że nie można zatrzymać się nawet na poboczu. Jest piękna droga idąca od DK16 w kierunku Bogaczewa przez Prażmowo Kozin, ... ale zatrzymać się nie ma gdzie.

mazury.info.pl - 2017-02-24, 11:34

Przed wojną Mazury w porównaniu do dnia dzisiejszego były praktycznie "łyse". Dopiero w czasach PRL zarosły drzewami.
extant - 2017-02-24, 11:44

najmita napisał/a:
Trudno zrobić fotkę na tych drogach, są tak wąskie i zadrzewione, że nie można zatrzymać się nawet na poboczu...

Tak, to prawda, na wielu naprawdę pięknych odcinkach mazurskich dróg trudno (i niebezpiecznie) jest zatrzymywać się i robić fotki. :-/

darkor54 - 2017-02-24, 14:57

zdjęcia Admina w wątku dotyczącym mostu w Pięknej Górze nie pozostawiają jednak złudzeń:

http://forum.mazury.info....93c0ddd2#253588

mazury.info.pl - 2017-02-24, 15:26

Na tak krótkim odcinku znalazłem kilka takich drzew.
najmita - 2017-02-24, 20:49

Tak się zastanawiam czy ten pręt rósł razem z drzewem, czy został wbity po ścięciu?
juzekp - 2017-02-24, 21:23

extant napisał/a:
Takie inwestycje jak w Pięknej Górze, bez wątpienia konieczne i potrzebne, bezpowrotnie będą zmieniały wygląd dróg na Mazurach i tego procesu zatrzymać się nie da, ...

wreszcie rozsądna wypowidz w tym temacie :!:
Cytat:
... ale może by tak na forum założyć temat, w którym "ku pamięci" wstawiane byłby fotki najpiękniejszych odcinków mazurskich dróg ?? - co Wy na to ?? :-)

Pochwalam - utrwalić ginące piękno !

juzekp - 2017-02-24, 21:24

najmita napisał/a:
Tak się zastanawiam czy ten pręt rósł razem z drzewem, czy został wbity po ścięciu?

A zgadnij :lol:

najmita - 2017-02-24, 21:33

juzekp napisał/a:
najmita napisał/a:
Tak się zastanawiam czy ten pręt rósł razem z drzewem, czy został wbity po ścięciu?

A zgadnij :lol:

Zgaduję, że rósł razem z drzewem i dlatego to drzewo jest dziurawe. :-D

mazury.info.pl - 2017-02-24, 21:38

To nie jest pręt. To drzewo rosnące wewnątrz próchna. Gdzieś w portalu jest zdjęcie spróchnialej lipy, powalonej przez szkwał burzowy, ktora stała w pionie tylko dzięki "wewnętrznemu pniu". Postaram się to zdjęcie odszukać w wolnej chwili.
juzekp - 2017-02-24, 21:51

Pytanie merytoryczne : Po co w ogóle buduje się drogi ? Czy po to aby upiększyć krajobrazy ? czy po to aby transportować szybko i skutecznie ludzi , towary itp. :?:
Piękno - owszem można uwzględnić , ale tylko jako skutek uboczny - najczęściej zresztą niemożliwy do osiągnięcia !

juzekp - 2017-02-24, 22:02

Zbyszku , bardzo ciekawa ta lipa . Ona pewnie musiała rosnąć poziomo skoro po obaleniu stała pionowo . Pewnie była lipna ?! :lol: :lol: :lol:
mazury.info.pl - 2017-02-25, 00:04

Znalazłem tę ciekawostkę. Powalony pień starej, spróchniałej lipy. Wewnątrz widać dwa cienkie pnie rosnące wewnątrz martwego próchna - to z nich wyrastały liście tego "drzewa".

Kilkadziesiąt metrów dalej, dwa lata wcześniej podobne próchno zabiło kobietę z dwójką dzieci miażdżąc ją w samochodzie. To akurat spadło na chodnik. Całe szczęście pusty.

Myślę, że gdyby zbadać profesjonalnie wszystkie lipy rosnące na poboczach mazurskich alei - co piąte trzeba byłoby wyciąć ze względu na "stan techniczny".

mazury.info.pl - 2017-02-25, 00:12

Na filmie widać to lepiej.


mazury.info.pl - 2017-02-25, 00:17

Wiele mazurskich drzew wygląda niestety w ten sposób.

Tu zdjęcia z okolic miejscowości Kruklanki. Tych drzew NIKT nie bada. Stoją sobie, aż się zawalą. Zresztą gdyby ktokolwiek chciał je wyciąć, wyobrażam sobie jaki byłby raban na całą Polskę.

Zwróćcie uwagę na "system korzeniowy". Drzewo rosnące przy samej szosie nie ma szans na rozbudowany w dół system korzeniowy. Nie pozwala na to zagęszczona struktura solidnej, poniemieckiej "brukowanki", pokrytej grubą warstwą asfaltu.

Widać jednak, że już próchnieje od wewnątrz. Przyczyn jest pewnie wiele. Jedną z nich posypywanie dróg solą od kilku dziesiątek lat.

szg - 2017-02-25, 18:53

A może to są specjalnie hodowane drzewa z wydrążonym otworem do przerzutu kontrabandy przez pobliską granicę? :roll: :-P
Rafał1960 - 2017-02-25, 19:18

Nikt nie neguje potrzeby wycinania próchna.

Ale może, żeby takie drzewa nie waliły się ludziom na głowę to zarządca drogi mógłby 2x w roku wynająć na tak popularną umowę-zlecenie na ocenę stanu drzew.

Taki dendrolog mógłby dorobić do naukowej pensji a w tydzień zrobiłby porządną inspekcję.
Które konary wywalić, którą koronę podciąć. To chyba taniej niż rżnąć bez potrzeby jak leci.
Jest ekspertyza, tniemy co trzeba. Dodatkowo jest dupokrytka, że sprawdza się stan drzew

P.S. A w ogóle to od remontu mostu w Pięknej Górze odżyła dyskusja. A jak się ma to co jest pod mostem?
Czy lokalersi mogą nam podrzucić jakieś wiadomości z placu boju przy remoncie kanału?

juzekp - 2017-02-25, 22:51

To jest granda - wręcz zbrodnia - żeby drzewa w takim stanie zostawiać przy drogach ! Za to pwinien ktoś beknąć za sprowadzanie zagrożenia życia na drodze !!!

Dla porównania - na zachodzie (np w Niemczech) dawno powycinali wszystkie (prawie) przydrożne drzewa (oczywiście sadząc w zamian za każde wycięte dwa (chyba) w innym stosownym miejscu) . Takie jest pawo .

Rachunek jest prosty : skoro na drzewach tych zabijają się ludzie (bez zgłębiania przyczyn) to przez usunięcie ich poprawi się bezpieczeństwo na drogach . I tak się stało i tu leży powód (choć może w niewielkiej części) że w Niemczech jest 4-ro krotnie mniej wypadków niż w Polsce :!: Tam , gdzie drzew nie wycięto (najczęściej w miastach) - są sprawdzane i wymieniane na bieżąco . Przecież każde drzewo się starzeje i kiedyś umiera , a to da się przewidzieć i zapobiec niszczęściu .
Ekologów i tu też nie brak , ale oni mają jadaczki zamknięte bo w efekcie ilość drzew nie maleje lecz się zwiększa . Wszystko da się pogodzić , tylko trzeba właściwie uszeregować wartości - a w tej hierarchii życie ludzkie musi zajmować pierwsze miejsce .

Tłumaczenie , że idoci są winni jest bez sensu , gdyż ofiarami najczęściej są ci niewinni .

MirekMors - 2017-02-26, 19:44

Przejechałem dziś trasę Ruciane - Giżycko. Dużo drzew wzdłuż drug leży wycięte a jeszcze nie pocięte. Sporo w tym wiatrołomów. Jeśli zaraz po wojnie je sadzono to właśnie nadszedł ich czas.
Sadzi się też nowe, ale rosną nie przy samej jezdni a za rowami.

extant - 2017-02-26, 20:05

MirekMors napisał/a:
... Sadzi się też nowe, ale rosną nie przy samej jezdni a za rowami.

Bo zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. 1999 nr 43 poz. 430) nowe drzewa mogą być sadzone w odległości nie mniejszej niż 3 metry od krawędzi jezdni.

szg - 2017-02-26, 20:20

Może nie bezpośrednio przy drodze ale przy "moim" jeziorze, poległ wczoraj lasek na prywatnej działce:
Rafał1960 - 2017-02-26, 20:24

Zbuduje się szeregowce i super.
Oby tylko nowym lokatorom nie wycieli drzew na sąsiednich działkach,
bo oni pewnie jak każdy chcieliby mieszkać w zielonym otoczeniu

darkor54 - 2017-02-26, 21:24

szg napisał/a:
Może nie bezpośrednio przy drodze ale przy "moim" jeziorze, poległ wczoraj lasek na prywatnej działce:

Czy to był las w rozumieniu ewidencji gruntów? Bo jeżeli tak była to samowola - do wycięcia lasu potrzebna jest zgoda - no chyba, że zgoda była wydana i zapłacone odszkodowanie za przedwczesny wyrąb drzewostanu. Tego przypadku nie obejmuje zmiana ustawy o ochronie przyrody.

szg - 2017-02-26, 21:46

Wycinający mówił, że w Gminie się dowiadywał i wolno mu było ciąć. Nie starał się o żadne pozwolenia czy poniesienie opłat. Na geoportalu widziałem, że większość tej działki to może być teren leśny ale wiem po sobie, że na tym terenie były przeklasyfikowania terenu i może być nieaktualne. W każdym razie właściciel bardzo się spieszył z wycinką i nie pozwolił nawet na bieżącą wywózkę i sprzątanie, byle by na czas wyciąć.
Rafał1960 - 2017-02-26, 22:53

Wrzuć co jakiś czas info, jak działka?
Bo coś mi się nie chce wierzyć, że iglaki wycięto bez powodu.
Tym nie da się palić w kominku ze względu na żywice.

Dla mnie to normalne oczyszczenie placu i na bank coś tam będzie.

Sławek - 2017-02-27, 07:45

Nie krytykujmy nie znając stanu prawnego działki.

1. może to być zadrzewienie, czli tzw. samosiejki a działka przeznaczona jest pod zabudowę. dawniej za starej ustawy trzeba było mieć zezwolenie na wycięcie ( nie było problemu z dostaniem z4ezwolenia ), teraz nic nie trzeba i w takim wypadku to dobrze, bo upraszcza się sprawę.
2. nawet jak właściciel nic nie chce budować to wycina bo po pewnym czasie, gdy dzewa stana się duże i się rozrosną klasyfikator określi to jako las i nastapi zmiana przeznaczenia gruntu. A na gruncie leśnym nic nie wytniesz.

3. jeżeli był to las to mógłby to być tzw. przedwczesny wyrąb za zgodą starosty lub nadleśnictwa tam gdzie starota powierzył lasy prywatne w nadzór. Musza zachodzić przesłanki do takiej wycinki.
4. na gruncie leśnym niczego nie zbudujesz więc nawet jak był zrąb przedwczesny to masz obowiązek na taki grunt znowu wprowadzić drzewa.
5. mogło to być też wylesienie z przekwalifikowaniem gruntu, ale to baaardzo kosztowana operacja. Zgodę wydaje dyrektor RDL i sporo to kosztuje - tzw. cena zaporowa.


Sławek

szg - 2017-02-27, 09:22

Sławek, chyba masz rację bo i mnie to wygląda na wyprzedzająco - zapobiegawczą wycinkę na terenach rekreacyjnych. Wycinający (chłopy ze wsi) jako formę zapłaty zabiera ścięte drzewa.
Jak paręnaście lat temu kupowałem tam swoją działkę to te ścięte drzewa stanowiły niski młodniaczek przez który widać było jezioro a ziemia była kl. VI z przeznaczeniem na teren rekreacyjny.

darkor54 - 2017-02-27, 11:14

szg napisał/a:
...Jak paręnaście lat temu kupowałem tam swoją działkę to te ścięte drzewa stanowiły niski młodniaczek przez który widać było jezioro a ziemia była kl. VI z przeznaczeniem na teren rekreacyjny.

Jednak aby rozstrzygnąć o sposobie postępowania w takim przypadku niezbędna jest wiedza o rodzaju użytku gruntowego z ewidencji gruntów. Jeżeli jest to grunt rolny klasy VI jakby wyglądało to z Twojego wpisu to działa nowa ustawa o ochronie przyrody i drzewa mogą być usunięte. Jeżeli jest użytek leśny to działa ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych lub ustawa o lasach w zależności od sytuacji o czym pisał Sławek. Warto zwrócić uwagę, że przeznaczenie gruntu w planie miejscowym w tym przypadku stanowi jedynie o możliwości podjęcie określonych działań związanych z ewentualnym uzyskaniem pozwolenia na wyłączenie gruntu z produkcji rolnej lub leśnej. Samo ustalenie planu bez sprawdzenia z jakimi użytkami gruntowymi mamy do czynienia nie przesądza o prowadzeniu działań inwestycyjnych bo mogą być one uzależnione od kolejnych decyzji administracyjnych prowadzących do łącznie do stanu, który potocznie nazywamy "odrolnienie" lub "odlesienie" gruntów...

Tobo - 2017-03-10, 22:16

To tak dla przestrogi i dające do myślenia.
.http://www.wspolczesna.pl/wypadek/g/wypadek-na-dw-664-dwa-samochody-uderzyly-w-przewrocone-drzewo-zdjecia,11873290,22990402/
Cytat:
WYPADEK NA DW 664. DWA SAMOCHODY UDERZYŁY W PRZEWRÓCONE DRZEWO
Do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 664 w powiecie augustowskim. Dwa samochody uderzyły w przewrócone drzewo. Na miejsce przybyli strażacy. Przy pomocy poduszek powietrznych podniesiono jeden z pojazdów i usunięto konar. W działaniach udział brało 2 zastępy z JRG Augustów. Zdarzenie miało miejsce 6 marca.

mazury.info.pl - 2017-03-10, 22:38

Na zdjęciu widać, że to próchno dawno już bez kory. Zarządca drogi pewnie wypłaci odszkodowanie... z naszych kieszeni. Mądry Polak po szkodzie.
mazury.info.pl - 2017-03-12, 14:42

Bobry nie pytają nikogo o pozwolenie.
Sławek - 2017-03-13, 07:43

Zbyszku bobry nie wytną Ci wszystkich drzew w parku w centrum miasta. Przed Szyszko lex tez wycinano drzewa. Co prawda tamta ustawa zwłaszcza po powstaniu RDOŚ-ów była zbyt restrykcyjna ( zbyt długo czekało się na zezwolenie ) ale obecna jest jeszcze gorsza. I nie chodzi tylko o to ,że na prywatnej działce można ciąć bez zgody , ale o bardzo śmieszne kary za nielegalne wycięcie. Większość tych głośnych wycinek było przecież według tej nowej ustawy nielegalne, ale i tak się opłacały deweloperowi.


Sławek

mazury.info.pl - 2017-03-15, 01:49

Wszystkim, którym żal wycinanych drzew dedykuję film: Jak dobrze posadzić drzewo?



Jest wiosna. Sadźmy drzewa na własnych i publicznych działkach (za zgodą właściciela).

PS. Jestem pomysłodawcą posadzenia dębu z okazji 400-lecia miasta Giżycka. Mój pomysł zakładał posadzenie 400 dębów na różnych miejskich parcelach. :-P Zasadzono tylko jeden - przed urzędem miejskim.

najmita - 2017-03-24, 09:00

Ostatnio nie mam głowy do pisania wstawię więc piosenkę (w temacie) grupy Homo Homini sprzed (prawie) pół wieku. ...słuchaj nas...

https://youtu.be/BJ0XxNXcdvA

mazury.info.pl - 2017-04-09, 01:29

Wzdłuż mazurskich dróg wycięto sporo drzew... m.in. dzięki temu pierwsze trzy miesiące 2017r na drogach Warmii i Mazur to 261 wypadków drogowych, o 8 mniej niż rok temu. Zginęło w nich 17 osób (to prawie połowa mniej niż I kwartale 2016 roku), a rannych zostało 311, mniej o 30 osób. Źródło: KWP Olsztyn
zenek - 2017-04-09, 07:42

Zbyszku przecież to co napisałeś jest ewidentną manipulacją! Na jakiej podstawie sugerujesz jakoby wycięcie drzew przyczyniło się do mniejszej liczby wypadków! Policja tak nie twierdzi. Tak wygląda informacja, na która się powołałeś:
Cytat:
Policjanci ruchu drogowego podsumowali, to co działo się na drogach regionu w ciągu minionych trzech miesięcy. Było bezpieczniej niż w pierwszym kwartale 2016 roku.

W ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku na Warmii i Mazurach odnotowano 261 wypadków drogowych - to o 8 mniej niż w ubiegłym roku. W wyniku tych zdarzeń 17 osób zginęło – to o blisko 40% mniej niż w pierwszym kwartale 2016 roku. 311 zostało rannych (mniej o blisko 30). Policjanci odnotowali ponad 3700 kolizji drogowych - to o ponad 400 więcej niż w analogicznym okresie 2016 roku. Najczęstszą przyczyną wypadków było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

Przed nami wiosna. Warto pamiętać, że ładna pogoda, sucha nawierzchnia drogi daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Kierowcy chętniej naciskają pedał gazu. Tymczasem z policyjnych statystyk jasno wynika, że do największej liczby wypadków drogowych dochodzi podczas dobrych warunków atmosferycznych. Nie dajmy się więc zwieść wiosennej aurze - by ta pora roku była bezpieczna na drogach.
Gdzie w tej informacji Policji jest mowa o drzewach Zbyszku :-P ?
MirekMors - 2017-04-09, 08:35

Spokojnie. Ilość wypadków tak, ale ofiar już bezpośrednio zależy od owych wyciętych drzew !
mazury.info.pl - 2017-04-09, 11:11

MirekMors napisał/a:
Spokojnie. Ilość wypadków tak, ale ofiar już bezpośrednio zależy od owych wyciętych drzew !


Dokładnie. Czym innym kończy się dzwon na drzewie, a czym innym w polu.

Sławek - 2017-04-10, 07:13

Ilość wypadków jest porównywalna, te 8 mniej pewnie gdzieś się tam mieści w tzw. statystykach. Natomiast o 40 % mniej ofiar śmiertelnych to już sporo. Tak jak pisał Mirek po wypadnięciu z trasy jest różnica czy trafi się na drzewo czy wyjedzie w pole. Po drugie w przypadkach kolizji czołowych, a takie bardzo często się zdarzają na zwykłych drogach czasami jedyną drogą ucieczki jest pobocze, czy pole. I dobrze aby w tym miejscu akurat drzew nie było.
Walczmy o każde drzewo w Puszczy Białostockiej, te przy drogach sobie odpuśćmy.

Sławek

zenek - 2017-04-10, 07:21

Nie jestem zwolennikiem drzew przy drogach krajowych i bardziej ruchliwych drogach wojewódzkich, ale bez dokładnej analizy co było przyczyną wypadków w porównywanych okresach, nie można z góry zakładać winy drzew przydrożnych za wcześniejszą większą ilość ofiar.
mazury.info.pl - 2017-04-10, 07:24

Zenku. Liczby nie kłamią. W regionie nie buduje się nowych dróg, samochodów nie ubyło, drzewa się wycina. Wniosek jest prosty. ;-)
zenek - 2017-04-10, 07:30

mazury.info.pl napisał/a:
Zenku. Liczby nie kłamią. W regionie nie buduje się nowych dróg, samochodów nie ubyło, drzewa się wycina. Wniosek jest prosty. ;-)
Zbyszku być może tak jest, ale nie musi to być jedyny powód. Przyczyną mniejszej ilości wypadków ze skutkiem śmiertelnym może być np. większa ilość aut i tym samym spowolnienie ruchu. Mogą być zaostrzone przepisy skutkujące zatrzymaniem prawa jazdy za nadmierną prędkość itd...
Sławek - 2017-04-10, 08:44

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Zenku. Liczby nie kłamią. W regionie nie buduje się nowych dróg, samochodów nie ubyło, drzewa się wycina. Wniosek jest prosty. ;-)
Zbyszku być może tak jest, ale nie musi to być jedyny powód. Przyczyną mniejszej ilości wypadków ze skutkiem śmiertelnym może być np. większa ilość aut i tym samym spowolnienie ruchu. Mogą być zaostrzone przepisy skutkujące zatrzymaniem prawa jazdy za nadmierną prędkość itd...


Zenku przepisy zliberalizowana. Większość radarów jest ślepa, a straży gminnej w krzakach nie ma od 2 lat. Do tego prawko zabierają jedynie w obszarze zabudowanych, a tam kolizje się zdarzają, ale z reguły przy mniejszych prędkościach.
Gdzie takie drzewa zostawiać. U nas jest droga do byłego majątku ziemskiego wysadzana dębami.cała aleja jest pomnikiem przyrody. Droga jest wąska i jest to skrót do Charzykowa z kierunku Kościerzyna. Ruch jest tam niewielki , ze skrótu korzystają miejscowi i ci co wiedzą, ale tiry i ciężarowe tam nie wjadą. I takie aleje należy zachować. natomiast na rychliwych drogach krajowych i wojewódzkich wycinać.

Sławek

zenek - 2017-04-10, 09:43

Sławek napisał/a:
I takie aleje należy zachować. natomiast na rychliwych drogach krajowych i wojewódzkich wycinać.
Sławku przecież ja się z tym zgadzam. W poście z 8.21 to napisałem.
Uważam jedynie, że nie ma prostej zależności między wycięciem drzew, a zmniejszeniem się ilości wypadków.

Rafał1960 - 2017-04-10, 10:24

Za to jest udowodniona zależność skłonności do niebezpiecznej jazdy bezpieczniejszą bryką.
Pasy, strefy zgniotu, poduszki, kurtyny, ABS, kontrole trakcji, 4x4 powodują że czujemy się bezpieczni i szybciej jeździmy.
Wszystko to jednak chroni nas, a niestety nie chroni pieszego, rowerzysty czy kogoś kogo kasujemy w Seicento. Po uderzeniu w drzewo przy takiej samej prędkości wrak Seicento wygląda inaczej niż wrak Jeepa Grand Cherokee.

Ja jeżdżąc Maluchem zawsze widziałem swoje stopy 10 cm za zderzakiem i jeździłem naprawdę wolno.
Wszystko kwestia wyobraźni i myślenia o skutkach jakie niesie za sobą taka jazda

Slawek L. - 2017-04-10, 18:55

Tradycja obsadzania drzew przy drogach zapewne wynikała z chęci jej oznaczenia po obfitych opadach śniegu. Pewnie miały też chronić asfalt przed słońcem, szczególnie za komuny.
Czemu niby obecnie służą drzewa przy drogach krajowych?,... oprócz fotosyntezy oczywiście?
IMHO Polska i Mazury pozostaną piękne po wycięciu, a może widok będzie fajniejszy i nie będzie przybywało krzyży pod drzewami.
Wierzę w korelację- liczby ofiar i przydrożnych drzew.
Mam w rodzinie przypadek śmierci dwóch sióstr w wyniku uderzenia samochodu o drzewo. Matka straciła dwie córki jednym momencie. W samochodzie była jeszcze trzecia córka. Było to w latach 80-ch i rozmowy się zamawiało. O wypadku powiadomił milicjant. Ich matka przez wiele godzi nie wiedziała, która przeżyła.

Prem - 2017-04-14, 07:30

Ja znam inny przypadek. Kolega zasnął za kierownicą z przyczyn, których nie potrafi zrozumieć - był dzień, był wypoczęty i nic szczególnego przed jazdą nie jadł ani nie pił. A jednak zasnął. Obudził się na moment przed walnięciem w drzewo, jeszcze zdążył w nie nie walnąć. Jak mówi, gdyby to nastąpiło, to albo by się o nie rozbił, albo by się od niego odbił i wpadł do stawu.
Tomek J - 2017-04-14, 09:13

Prem napisał/a:
Jak mówi, gdyby to nastąpiło, to albo by się o nie rozbił, albo by się od niego odbił i wpadł do stawu.

A gdyby drzewa tam nie było - to całkiem możliwe że walnąłby w inne auto.

Tomek Janiszewski

Sławek - 2017-04-14, 09:15

Tomek J napisał/a:
Prem napisał/a:
Jak mówi, gdyby to nastąpiło, to albo by się o nie rozbił, albo by się od niego odbił i wpadł do stawu.

A gdyby drzewa tam nie było - to całkiem możliwe że walnąłby w inne auto.

Tomek Janiszewski


A gdyby nie wymyślono samochodu to w nic by nie uderzył :-D

Sławek

MirekMors - 2017-04-14, 09:18

Tomku. Drzewa nie rosną na pasie między jezdniami. Z resztę dwujezdniowych na Mazurach jest tyle co kot napłakał. Z dwóch wariantów (!) lepiej by rosły między jezdniami niż na poboczu.
Prem - 2017-04-14, 10:37

Akurat to raczej nie byłoby możliwe. Po pierwsze był za mały ruch, po drugie zbyt kręta droga.
Ognik1968 - 2017-04-23, 14:56

Jak by Polacy przestrzegali przepisy drogowe, to piękne aleje przy drogach nie zapelnione były krzyzami. Jednak w pewnym stopniu są zagrożeniem.
Sza-man - 2017-04-23, 16:44

Chyba nie wypowiadałem się do tej pory w tym temacie. Ale nie wyobrazam sobie wycięcia drzew przy drodze "przełom Lubrzanki" koło Św. Katarzyny w Górach Świętokrzyskich. Szczególnie w okresie letnim, gdy drzewa szczelnie tworzą "tunel" ... Polecam wszystkim, którzy kiedyś sie znajdą w okolicy.
Co innego drogi wojewódzkie i krajowe. Tu jest znacznie wyższe prędkość jazdy i drzewa są poważnym zagrożeniem dla życia. Ciekawym jest, że nawet jak jedno od drugiego rośnie 50m to i tak w razie utraty przyczepności kierowca nie ma szans ich wyminąć. To jakaś (piiii) prawidłowość. Tak mi się przypomniało, że gdzieś kiedyś w necie był opis wypadku: jedyne drzewo w okolicy i do tego rośnie 50m od drogi... a i tak zawinął się na nim samochód. Zapewne (niewątpliwie) za wolno jechał....
W roku ubiegłym jechałem drogą, przy której drzewa rosły prawie że przy asfalcie. Taka droga jest bardzo BARDZO niebezpieczna. I nawet ograniczenie szybkości do .. 50km/h nie do końca da pozytywne rozwiązanie. Bardzo dużo drzew na tej drodze było okorowanych... Wiadomo dlaczego.

bronek - 2017-04-24, 14:43

a ja tam uważam że nie powinno być żadnych drzew przy drogach. drzewa niech rosną w lesie. kiedyś miały uzasadnienie jak jechał woźnica końmi , przy upale dawały cień jemu i zwierzętom ale teraz ? w co 2 aucie klima.
i wcale nie trzeb pruć 100 żeby się nieźle zawinąć na drzewie.

mazury.info.pl - 2017-05-12, 03:09

Na trasie Gizycko-Ryn samochód BMW wyleciał z drogi i wylądował z polu. Na szczęście dla kierowcy na tym odcinku nie ma drzew na poboczu.
najmita - 2017-05-12, 07:12

mazury.info.pl napisał/a:
Na trasie Gizycko-Ryn samochód BMW wyleciał z drogi i wylądował z polu. Na szczęście dla kierowcy na tym odcinku nie ma drzew na poboczu.

Czy wypadek był na drodze Giżycko-Ryn (DK59), czy tak jak w podpisie fotki w Szymonce droga 643?

Rafał1960 - 2017-05-12, 07:38

mazury.info.pl napisał/a:
Na trasie Gizycko-Ryn samochód BMW wyleciał z drogi i wylądował z polu. Na szczęście dla kierowcy na tym odcinku nie ma drzew na poboczu.

Na szczęście dla kierowcy a na nieszczęście dla innych użytkowników dróg.
Bo dostał kolejną szansę by następnym razem nie wjechać w pole
a stuknąć kogoś jadącego z przeciwnego kierunku.

Ciekawe jaki był powód, że wyleciał z drogi??
Przydrożne drzewa zabraniały mu jechać z odpowiednią prędkością?
Na zdjęciu widać wyraźnie, że droga była za wąska.
Po odległości na jaką wyjechał w pole ktoś wymyśli,
że trzeba budować drogi 8 pasmowe, wtedy nikt nie wyleci z drogi.
Zacznijmy też budować drogi jak tory F1 z zaoranym polem na zakrętach i oponami ustawionymi jako bandy.

mazury.info.pl - 2017-05-12, 08:35

najmita napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Na trasie Gizycko-Ryn samochód BMW wyleciał z drogi i wylądował z polu. Na szczęście dla kierowcy na tym odcinku nie ma drzew na poboczu.

Czy wypadek był na drodze Giżycko-Ryn (DK59), czy tak jak w podpisie fotki w Szymonce droga 643?


W Szymonce. Mój bład.

bronek - 2017-05-12, 09:10

Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Na trasie Gizycko-Ryn samochód BMW wyleciał z drogi i wylądował z polu. Na szczęście dla kierowcy na tym odcinku nie ma drzew na poboczu.

Na szczęście dla kierowcy a na nieszczęście dla innych użytkowników dróg.
Bo dostał kolejną szansę by następnym razem nie wjechać w pole
a stuknąć kogoś jadącego z przeciwnego kierunku.

Ciekawe jaki był powód, że wyleciał z drogi??
Przydrożne drzewa zabraniały mu jechać z odpowiednią prędkością?
Na zdjęciu widać wyraźnie, że droga była za wąska.
Po odległości na jaką wyjechał w pole ktoś wymyśli,
że trzeba budować drogi 8 pasmowe, wtedy nikt nie wyleci z drogi.
Zacznijmy też budować drogi jak tory F1 z zaoranym polem na zakrętach i oponami ustawionymi jako bandy.


nie każdy kto wylatuje z drogi jest piratem drogowym (chociaż najczęściej )czyhającym na czyjeś życie.
dlaczego od razu zakładasz że jechał za szybko? niebezpiecznie?
bo jechał beemką ?

mazury.info.pl - 2017-05-12, 09:14

bronek napisał/a:

dlaczego od razu zakładasz że jechał za szybko? niebezpiecznie?
bo jechał beemką ?


Niestety kierowcy samochodów tej marki w Polsce tak właśnie się kojarzą. W rowach niestety najczęściej też spotyka sie stare modele tych aut. Może chodzi o tylny napęd? Nie wiem.

bronek - 2017-05-12, 09:17

mazury.info.pl napisał/a:
bronek napisał/a:

dlaczego od razu zakładasz że jechał za szybko? niebezpiecznie?
bo jechał beemką ?


Niestety kierowcy samochodów tej marki w Polsce tak właśnie się kojarzą. W rowach niestety najczęściej też spotyka sie stare modele tych aut. Może chodzi o tylny napęd? Nie wiem.


coś w tym jest że stara bemka na drodze = piracenie. ale nie uogólniałbym. a auta w rowach leżą różne :-P

Tomek J - 2017-05-12, 09:54

mazury.info.pl napisał/a:
Niestety kierowcy samochodów tej marki w Polsce tak właśnie się kojarzą. W rowach niestety najczęściej też spotyka sie stare modele tych aut. Może chodzi o tylny napęd? Nie wiem.

Gdyby istotnie miało chodzić o tylny napęd, to w rowach leżałby masowo Maluchy, Zaporożce oraz Skody z czasów CSRS, póki jeszcze masowo ich używano. Bo tamte auta miały z tyłu nie tylko napędzane koła (jak stare klepane beemwice po wsiowym tunningu, a także nasze Warszawy, FSO 1500 i Polonezy), ale i silnik. To ostatnie szczególnie niekorzystnie wpływało na stateczność samochodu na drodze (zauważalna nadsterowność). Powodem dla którego napęd nieprzypadkowo nazywany klasycznym został zupełnie wyparty przez napęd przedni nie było złe prowadzenie się samochodu wyposażonego w silnik umieszczony z przodu a koła napędzane z tyłu (przeciwnie, taki napęd uchodził za nieco korzystniejszy od przedniego, ułatwiając wchodzenie w zakręty, o trwałości elementów jednego i drugiego w tym szczególnie mocno obciążonych przegubów skrętnych napędzających koła przednie już nie mówiąc), lecz chęć pozbycia się z wnętrza pojazdu wysokiego tunelu wału napędowego, praktycznie uniemożliwiającego wygodne korzystanie z tylnej kanapy więcej niż dwóm osobom, bez względu na gabaryty wnętrza.

Tomek Janiszewski

Rafał1960 - 2017-05-12, 10:44

bronek napisał/a:

dlaczego od razu zakładasz że jechał za szybko? niebezpiecznie?
bo jechał beemką ?

I beemki i fordy i samochód każdej innej marki tak samo się zachowuje. Marka nie ma nic do rzeczy
Gdyby ktoś Mazdą wyleciał w pole na 20-30 metrów to też powiem, że jechał za szybko.
Jak ktoś przydzwoni w keję i zatrzyma się na mieczu to też powiesz
że być może płynął za szybko choć nie ma pewności czy aby na pewno?

Samochód wylatujący z drogi w pole na kilkanaście czy kilkadziesiąt metrów nie jechał na pewno 40 km/h.
Kłania się normalna znajomość praw fizyki. Droga hamowania, prędkość, masa pojazdu, energia jaką ma pojazd. Nadsterowność, podsterowność. Niewielu kierowców zawraca sobie głowę tym drobiazgiem i go nie analizuje.

Na jazdach doszkalających z techniki instruktor tłumaczył nam fenomen dyskotekowych powrotów.
Małolat bierze BMW (czy każdy inny samochód) od tatusia. Jedzie na dyskotekę.
Jest widno, sucho, on jest wypoczęty a w samochodzie góra 2 osoby. Fura jest podsterowna
i w zakręty wchodzi np. 80 km/h. Wszystko się udaje i mistrz dociera na imprezę.
Tam jest poddawany mnóstwu bodźców, światło, hałas, zmęczenie tańcem, niewyspanie bo balują w czasie gdy organizm powinien odpoczywać. Nawet zakładam, że nie ma alkoholu i dragów.
Po paru godzinach do jego samochodu wsiada 5-6 rozbawionych osób, nie zapinają pasów, są podpici więc mają inny punkt widzenia. Samochód obciążony jest już nadsterowny, w nocy jest gorsza widoczność, reakcja się wydłuża, niech jeszcze na jezdni będzie jakaś mżawka, rosa czy opad i ten sam zakręt, który był pokonywany 80/h powinien być przejeżdżany 60/h.
Ale młodzian nie będzie przecież pękał, nie może sobie narobić obciachu jadąc wolno.
Koledzy pod wpływem alko podpuszczają a ten ciśnie prawy pedał głębiej.
Udało się w zakręt wejść 80 to on pojedzie 100/h. Ale obciążonym i nadsterownym samochodem niestety mu się to nie udaje i mamy co jakiś weekend rzeź młodzieży.

Tu jest pies pogrzebany a nie w drzewach, które owszem, trzeba usuwać z krytycznych miejsc jak łuk drogi, skrajnia jezdni itd. ale nic nie zastąpi myślenia i zdolności przewidywania.

Robert W - 2017-05-12, 17:21

Rafał1960 napisał/a:

Ciekawe jaki był powód, że wyleciał z drogi??
Przydrożne drzewa zabraniały mu jechać z odpowiednią prędkością?
Na zdjęciu widać wyraźnie, że droga była za wąska.
Po odległości na jaką wyjechał w pole ktoś wymyśli,
że trzeba budować drogi 8 pasmowe, wtedy nikt nie wyleci z drogi.
Zacznijmy też budować drogi jak tory F1 z zaoranym polem na zakrętach i oponami ustawionymi jako bandy.


Otóż to, otóż to...
Świat wg tego schematu , to plątanina dróg szerokich na 30 metrów (no bo jeszcze odpowiednie pobocze). Tylko z czasem tez problem, bo zabraknie terenów w poziomie i zacznie się budowa wielopoziomowa - a to już wymusza konstrukcje pionową (czyli słupy, podpory) - i znów kłopot...
Ale widzę rozwiązanie :-) - w niedalekiej przyszłości auta płynące w przestrzeni :-) (pamiętacie film :Piąty element" ?).

Robert W - 2017-05-12, 17:25

bronek napisał/a:

dlaczego od razu zakładasz że jechał za szybko? niebezpiecznie?
bo jechał beemką ?


... bo wjechał tak daleko w pole ... w dodatku zaliczył lekkie spotkanie z poboczem (bo maska wgnieciona), ale i tak skosił spory łan uprawy

Tobo - 2017-05-12, 17:33

Tomek J napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Niestety kierowcy samochodów tej marki w Polsce tak właśnie się kojarzą. W rowach niestety najczęściej też spotyka sie stare modele tych aut. Może chodzi o tylny napęd? Nie wiem.

Gdyby istotnie miało chodzić o tylny napęd, to w rowach leżałby masowo Maluchy, Zaporożce oraz Skody z czasów CSRS, póki jeszcze masowo ich używano. Bo tamte auta miały z tyłu nie tylko napędzane koła (jak stare klepane beemwice po wsiowym tunningu, a także nasze Warszawy, FSO 1500 i Polonezy), ale i silnik. To ostatnie szczególnie niekorzystnie wpływało na stateczność samochodu na drodze (zauważalna nadsterowność). Powodem dla którego napęd nieprzypadkowo nazywany klasycznym został zupełnie wyparty przez napęd przedni nie było złe prowadzenie się samochodu wyposażonego w silnik umieszczony z przodu a koła napędzane z tyłu (przeciwnie, taki napęd uchodził za nieco korzystniejszy od przedniego, ułatwiając wchodzenie w zakręty, o trwałości elementów jednego i drugiego w tym szczególnie mocno obciążonych przegubów skrętnych napędzających koła przednie już nie mówiąc), lecz chęć pozbycia się z wnętrza pojazdu wysokiego tunelu wału napędowego, praktycznie uniemożliwiającego wygodne korzystanie z tylnej kanapy więcej niż dwóm osobom, bez względu na gabaryty wnętrza.

Tomek Janiszewski
- Tomku!! Zaskakujesz mnie... Z Twoich postów wydedukowałem, że osiadanie auta jest Ci obce, a tu taka wiedza...
Tobo - 2017-05-12, 17:37

Ostatniej niedzieli wracając z Giżycka dwa razy wyskoczyła mi sarna, nie jechałem "szaleńczo", udało się raz wyhamować, raz ominąć. Gdyby wyskoczyła kilka metrów bliżej, byłoby i przykro i mógłbym skończyć po za drogą. Nie chcę myśleć o różnicach - dachowanie a strzał w grube drzewo... Gość z BMKi nie wiadomo dlaczego zjechał z drogi, nie ma co oceniać.
Tobo - 2017-05-12, 18:07

A tak jeszcze jedno, czy kierowcy fiatów są OK? Tak ld arozluźnienie atmosfery ;-)
Cytat z mylomza: "Wczoraj policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży patrolowali drogę krajową nr 61. Około godziny 13:00 na ulicy Wojska Polskiego zauważyli fiata pandę jadącego z niedozwoloną w tym miejscu prędkością. Auto przekroczyło dozwoloną prędkość o 15 km/h.

Mundurowi zatrzymali do kontroli kierującego fiatem mężczyznę. Okazało się, że przekroczenie prędkości to nie jedyne przewinienie na koncie 43 – letniego łomżyniaka. Mężczyzna nie posiadał przy sobie dowodu rejestracyjnego jak też dokumentów potwierdzających ubezpieczenie pojazdu. Mało tego, podczas jazdy rozmawiał przez telefon komórkowy, a po sprawdzeniu alkometrem okazało się jeszcze, że 43 – latek prowadził pojazd będąc po użyciu alkoholu."

Tomek J - 2017-05-12, 18:27

Robert W napisał/a:
[Otóż to, otóż to...
Świat wg tego schematu , to plątanina dróg szerokich na 30 metrów (no bo jeszcze odpowiednie pobocze). Tylko z czasem tez problem, bo zabraknie terenów w poziomie i zacznie się budowa wielopoziomowa - a to już wymusza konstrukcje pionową (czyli słupy, podpory) - i znów kłopot...

Była już taka propozycja: estakada nad jezdniami ul. Puławskiej w Warszawie (wylotówka w kierunku Piaseczna i Kozienic), na początek niby tylko dla autobusów, ale w przyszłości na bank wpuściliby tam i samochody.

Tomek Janiszewski

najmita - 2017-05-12, 21:00

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Na trasie Gizycko-Ryn samochód BMW wyleciał z drogi i wylądował z polu. Na szczęście dla kierowcy na tym odcinku nie ma drzew na poboczu.

Czy wypadek był na drodze Giżycko-Ryn (DK59), czy tak jak w podpisie fotki w Szymonce droga 643?


W Szymonce. Mój bład.


Droga 643 w Szymonce ma kilka nieprzyjemnych zakrętów. Jeżeli jedzie się za szybko to zakręty wyrzucają. Sam kiedyś przy Barze, jadąc od strony kanału, nie zmieściłem się w jezdni ale wyhamowałem. Ta BeeMka musiała jechać za szybko na tym odcinku...

Rafał1960 - 2017-05-15, 09:15

Dobrych dróg coraz więcej, drzewa jednak znikają z poboczy.
Czemu zatem trup na polskich drogach ściele się coraz gęściej???
Naprawdę uwierzcie, że drzewa przy drogach nie zastąpią umiejętności i zdolności przewidywania.
Jak ktoś bez zastanowienia się ciśnie prawy pedał to prędzej czy później doczeka się dzwona.
Czy walnie przy tym czołowo w TIRa, przystanek autobusowy z czekającymi ludźmi czy w drzewo to już
zależy od przypadku.

.http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-predkosc-w-polsce-zabija/99nx4m5

Cytat:
"Rzeczpospolita": prędkość w Polsce zabija"

Wzrosła liczba śmiertelnych wypadków na polskich drogach. Przyczyną wzrostu ich liczby była nadmierna prędkość i... likwidacja części fotoradarów. Liczba wypadków z udziałem pieszych się bowiem nie zmieniła - pisze "Rzeczpospolita".

"W 2016 roku wskutek wypadków na polskich drogach śmierć poniosło 3026 osób, o 88 więcej niż przed rokiem" – pisze "Rzeczpospolita", powołując się na rządowe opracowanie "Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2016 roku".

Dane są alarmujące, bo doszło do przełamania wieloletniej tendencji. Od 2011 roku liczba zabitych na polskich drogach regularnie spadała. Podobnie było z liczbą ciężko rannych. Jednak w poprzednim roku było ich 12 109, co oznacza wzrost aż o 909 osób – zaznacza dziennik.

Polska spada też w unijnych statystykach. "Dwa lata temu, biorąc pod uwagę liczbę zabitych na 100 tys. mieszkańców, byliśmy w Europie na szóstym miejscu od końca, a w 2016 roku przesunęliśmy się o dwie pozycje w dół. Mniej bezpiecznie jest tylko na Łotwie, w Rumunii i Bułgarii" – czytamy w artykule.


Możecie poddawać w wątpliwości statystyki podając przykłady ze średnią ilością nóg psa i jego właściciela, jednej nogi w lodzie drugiej we wrzątku itd.. Ale tych statystyk bym jednak nie podważał.
Trup jaki jest na polskich drogach to nie jest statystyka naginana (+/- 500, żeby było ładniej).
Tu naprawdę raporty ze zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym są szczegółowo opisywane i analizowane.

Jeśli zatem ktoś myśli, że zastępując drogę z drzewami ekspresówką obniży ilość ofiar to jest w błędzie.

mazury.info.pl - 2017-07-01, 01:56

Tak wygląda stara lipa po nawałnicy.


darkor54 - 2017-07-01, 08:13

Takie obrazy moxna było zaobserwować w wielu relacjach z kraju po przejściu gwałtownych burz. Ciekaw jestem w ilu budżetach samorządowych znajdziemy pozycje dot. regularnej inspekcji stanu zdrowotnego drzew rosnących na terenach publicznych. Ile gmin ma inwentaryzacje zieleni? Takie drzewa jak na zdjęciu niestety mogą zabić...
najmita - 2017-07-01, 08:29

Zgodnie z fizyką, przy obciążeniach zginających znaczenie mają warstwy zewnętrzne, a to co w środku nie ma znaczenia. Maszt wykonany z pręta zegnie się wcześniej niż maszt z rury.
W którym miejscu ta lipa się złamała? W połowie czy przy ziemi? A może wyrwało ją z korzeniami?

as - 2017-07-01, 08:58

Wszystko, co stoi przy drodze jest groźne...

"...kierowca audi nie ustąpił pierwszeństwa podczas skrętu w lewo i zderzył się z prawidłowo jadącym fordem focusem. Siła zderzenia była tak duża, że osobowy ford dachował i uderzył w słup fotoradaru niszcząc go."

.http://olsztyn.*ocenzurowano_automatycznie*/450080,Dwie-kolizje-na-jednym-skrzyzowaniu-Ford-dachowal-i-uderzyl-w-fotoradar.html#ixzz4lZ3cRcsE

darkor54 - 2017-07-01, 09:13

najmita napisał/a:
Zgodnie z fizyką, przy obciążeniach zginających znaczenie mają warstwy zewnętrzne, a to co w środku nie ma znaczenia. Maszt wykonany z pręta zegnie się wcześniej niż maszt z rury.
W którym miejscu ta lipa się złamała? W połowie czy przy ziemi? A może wyrwało ją z korzeniami?

Zgoda- ale w wielu przypadkach to nie tylko zginanie ale także skręcanie. Po huraganu w puszczy Piskiej drzewa nie były złamane tylko właśnie ukręcone co rzutowało także na jakość techniczna drewna iozliwosc jego sprzedaży....

Agnieszka14 - 2017-07-01, 09:33

darkor54 napisał/a:
Takie obrazy moxna było zaobserwować w wielu relacjach z kraju po przejściu gwałtownych burz. Ciekaw jestem w ilu budżetach samorządowych znajdziemy pozycje dot. regularnej inspekcji stanu zdrowotnego drzew rosnących na terenach publicznych. Ile gmin ma inwentaryzacje zieleni? Takie drzewa jak na zdjęciu niestety mogą zabić...


No i cóż z tego.
Na warszawskiej Woli drzewo zawaliło sie na warzywniak. Sprzedawca w ostatniej chwili zdołał uciec. Co sie okazuje? Drzewo było spróchniałe i przeznaczone do wycinki, ale... wiosna jakieś ptaszki założyły tam gniazdo i nikt go nie ruszył.

mazury.info.pl - 2017-07-01, 10:00

najmita napisał/a:
Zgodnie z fizyką, przy obciążeniach zginających znaczenie mają warstwy zewnętrzne, a to co w środku nie ma znaczenia. Maszt wykonany z pręta zegnie się wcześniej niż maszt z rury.
W którym miejscu ta lipa się złamała? W połowie czy przy ziemi? A może wyrwało ją z korzeniami?


Maszt jest z aluminium, a nie z próchna, które ledwo stoi.

najmita - 2017-07-01, 10:07

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Zgodnie z fizyką, przy obciążeniach zginających znaczenie mają warstwy zewnętrzne, a to co w środku nie ma znaczenia. Maszt wykonany z pręta zegnie się wcześniej niż maszt z rury.
W którym miejscu ta lipa się złamała? W połowie czy przy ziemi? A może wyrwało ją z korzeniami?


Maszt jest z aluminium, a nie z próchna, które ledwo stoi.

Zbyszku, mówię o konstrukcji wszelkich masztów. Nie spotkałem masztów z pręta gdyż niepotrzebny ciężar materiału warstw wewnętrznych zwiększa siły gnące, a nie wpływa na wytrzymałość na zginanie. Na fotce widać, że warstwy zewnętrzne tego drzewa są zdrowe, ale jak powiedział Darek (darkor) w przypadku drzew targanych wiatrem dochodzi również do działania sił skręcających.

mazury.info.pl - 2017-07-01, 10:10

Znam prawa fizyki. Na zdjęciu drzewo jest już pocięte. Przeważnie takie puste w środku drzewa mają dziuple, podłużne pęknięcia i inne wady "osłabiające konstrukcję masztu".


najmita - 2017-07-01, 10:21

mazury.info.pl napisał/a:
Znam prawa fizyki. Na zdjęciu drzewo jest już pocięte. Przeważnie takie puste w środku drzewa mają dziuple, podłużne pęknięcia i inne wady "osłabiające konstrukcję masztu".

Obrazek


W tym przypadku materiał był najsłabszy w punkcie mocowania, tam gdzie występują największe siły gnące. Poprzednia fotka pokazywała zdrowe drewno na obwodzie, a dziura w środku miała niewielkie znaczenie dla złamanie drzewa. Dlatego pytałem czy drzewo złamało się u podstawy czy też na jakiejś wysokości.

mazury.info.pl - 2017-07-01, 11:26

To na zdjęciu u góry też było "zdrowe".
tropiciel - 2017-07-01, 12:28

Agnieszka14 napisał/a:
No i cóż z tego.
Na warszawskiej Woli drzewo zawaliło sie na warzywniak. Sprzedawca w ostatniej chwili zdołał uciec. Co sie okazuje? Drzewo było spróchniałe i przeznaczone do wycinki, ale... wiosna jakieś ptaszki założyły tam gniazdo i nikt go nie ruszył.


Za to na jednej z miejscowości na terenie Powiatu Giżyckiego wycina się w II połowie maja 6 zdrowych ponad 100- letnich lip- i nikt nad tym nie płacze.
Droga wysadzana tymi drzewami prowadziła do stacji kolejowej z 1911 roku.
Przedwczoraj na tym samym odcinku "poleciała" dorodna osika gdyż Gmina zaplanowała w tym miejscu mały parking na trzy samochody.

Jak się chce to można.

mazury.info.pl - 2017-07-02, 23:44

Zderzenie z przydrożnym drzewem - Rajd Polski - odcinek w Paprotkach k. Giżycka.


najmita - 2017-07-03, 07:20

Nic się nie stało! Pojechał dalej...
A ja, wczoraj widziałem wyciętą aleję lipową w okolicach Pomiechówka. Potężne lipy, zdrowe, rosnące z dala od drogi. Nie wiem czy dokuczyły im ostatnie wichury, ... "a jednak mi żal...".

as - 2017-07-04, 01:34

Mieszkam w sąsiedztwie potężnego, stuletniego klonu (tabliczka Pomnik Przyrody). Od wiosny opiekują się nim dendrolodzy. Część korony została "prześwietlona" (czyli przycięta), resztę poddano badaniom (pomiary, opukiwanie, pobieranie próbek). Robotę wykonuje ekipa posługująca się sprzętem alpinistycznym. (Zrobię im fotę, kiedy znowu wpadną). Myślę, że jest to spory koszt, że o czasochłonności nie wspomnę.

Drzewa nie są niestety wieczne. W rejonie Pl. Wilsona cały starodrzew pochodzi z lat 20-30-tych ubiegłego wieku. Wiatrołomy zdarzają się regularnie od kilku lat. Jeszcze nikt nie zginął, ale na złomowisko odholowano kilkanaście aut.

najmita - 2017-07-04, 08:38

Prawie każdy zna dęba Pod Dębem. Nie każdy wie, że jego wnętrze jest od ok 50-ciu lat zabetonowane.
mazury.info.pl - 2017-08-17, 21:57

14 sierpnia około godziny 7 na trasie Giżycko – Mikołajki, w pobliżu miejscowości Szymonka 34-letni mieszkaniec Rynu, Jacek K., jadąc Subaru Impreza na prostym odcinku drogi rozpoczął manewr wyprzedzania. Kiedy znalazł się na lewym pasie jezdni stracił panowanie nad autem i uderzył w przydrożne drzewo. Samochód obił sie od drzewa i uderzył w kolejne. Nieprzytomnego kierowcę z pojazdu wydobyli strażacy. Przez 4 godziny droga była zablokowana.
zenek - 2017-08-18, 06:59

mazury.info.pl napisał/a:
14 sierpnia około godziny 7 na trasie Giżycko – Mikołajki, w pobliżu miejscowości Szymonka 34-letni mieszkaniec Rynu, Jacek K., jadąc Subaru Impreza na prostym odcinku drogi rozpoczął manewr wyprzedzania. Kiedy znalazł się na lewym pasie jezdni stracił panowanie nad autem i uderzył w przydrożne drzewo. Samochód obił sie od drzewa i uderzył w kolejne. Nieprzytomnego kierowcę z pojazdu wydobyli strażacy. Przez 4 godziny droga była zablokowana.
I co? Czy to ma być argument za tym aby drzewa przy tej drodze wyciąć?
Jeździłem tą drogą wielokrotnie i mogę napisać jedno. Na tej drodze nie ma miejsc do wyprzedzania. To wąska, kreta i o złym stanie nawierzchni szosa!!!

darkor54 - 2017-08-18, 07:48

I takie drogi niech zostaną. Ale nie zabraniajmy budowy nowych lub modernizacji starych dróg krajowych.
mazury.info.pl - 2017-08-18, 08:51

zenek napisał/a:
Jeździłem tą drogą wielokrotnie i mogę napisać jedno. Na tej drodze nie ma miejsc do wyprzedzania. To wąska, kreta i o złym stanie nawierzchni szosa!!!


No właśnie. Obecnie w czasie żniw często trafi ci się na drodze kombajn lub ciągnik... i co wtedy?

zenek - 2017-08-18, 09:07

mazury.info.pl napisał/a:
No właśnie. Obecnie w czasie żniw często trafi ci się na drodze kombajn lub ciągnik... i co wtedy?
Nic! Jadę za kombajnem do momentu kiedy ten będzie miał miejsce aby ustąpić mi drogi. Maszyny rolnicze na wąskich drogach, to nie tylko domena Mazur.
kurasov1965O - 2017-09-24, 06:45
Temat postu: Drzewa przy drogach wycinać czy nie
Drzewa powinny być w odległości:
- na obszarze zabudowanym przy standardowej prędkości 40 km/h w dzień i 50 km/h w nocy - minimum 1,5 m od skraju jezdni
- na drogach gminnych/powiatowych i innych zwykłych drogach obszaru niezabudowanego 70 km/h - minimum 3 m od skraju jezdni
- na drogach wojewódzkich i innych o standardzie dróg głównych przyśpieszonych 90 km/h - minimum 3 m od skraju utwardzonego pobocza i jednocześnie minimum 4 m od skraju jezdni
- na drogach krajowych ekspresowych 100 km/h w eksor. 21 i 120 km/h ekspr. dwujezdniowe - minimum 4 m od skraju utwardzonego pobocza.
- na autostradach trzyjezdniowe 130 km/h - minimum 5 m od skraju utwardzonego pobocza

mazury.info.pl - 2017-09-24, 07:02

źródło?
Sławek - 2017-10-11, 07:19

Co ciekawe mówi się o słabej kondycji drzew przydrożnych. Po nawałnicy w Borach Tucholskich leży kilka ml m3 drzewa w tym sosny, świerka , buka, dębu, brzozy, a drzewa przy drogach prawie w 100 % ocalały.
Co nie znaczy że jestem zwolennikiem drzew rosnących przy głównych drogach.

Sławek

pako - 2017-10-11, 18:25

Dzisiaj wracając z Giżycka w kierunku na Orzysz widziałem jak jakaś ekipa znakowała drzewa przy drodze do wycinki
cityneversleeps - 2017-10-13, 11:25

ja jestem przeciw wycince drzew, niestety jest ich coraz mniej a jak wszyscy wiemy są bardzo potrzebne. I uwaga zdrowe... [spam]
Rafał1960 - 2017-10-15, 19:58

Jakieś pół godziny temu wracając do domu na rozwidleniu Janki - Warszawa S2 mijałem karambol.
Droga szeroka, sucho, trzy pasy... Kilka jednostek straży pożarnej, trzy radiowozy.
Wystarczyło jechać ostrożnie, uważnie i nie na zderzaku.

Drzew nie trzeba tam wycinać, bo wcześniej je już wycięto.
Tylko dlaczego był ten wypadek, skoro tam nie ma drzew?

Tomek J - 2017-11-16, 08:57

Rafał1960 napisał/a:
Drzew nie trzeba tam wycinać, bo wcześniej je już wycięto.
Tylko dlaczego był ten wypadek, skoro tam nie ma drzew?

Może wypadki drogowe są rodzajem daniny jaką od czasu do czasu któryś z użytkowników aut musi złożyć motobogowi?
Cudów ni ma: samochodu w przeciwieństwie do pociągu nie prowadzą szyny (conajwyżej tzw. nawigacja zdolna wprowadzić bezmyślnego kierowcę na nieistniejący przejazd kolejowy względnie na remontowany odcinek drogi z wyburzonym wiaduktem), a w przeciwieństwie do samolotu w powietrzu oraz jachtu na wodzie muszą one mijać się w odległości kilkudziesięciu centymetrów z względną prędkością znacznie przekraczającą 100km/h (także na drogach dwujezdniowych, choć tam względna prędkość jest dużo mniejsza). I częstokroć muszą jechać na zderzaku poprzedzającego, również w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych pojazdów. Wystarczy wówczas krótka chwila dekoncentracji...

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2017-12-24, 11:35

Ostatniej nocy wiało...

Cytat:
Tragedia w miejscowości Rybaki koło Kościerzyny na Pomorzu. Na przejeżdżający samochód przewróciło się drzewo. W wypadku zginęło dziecko.
Źródło:rmf24.pl
pough - 2017-12-24, 13:22

mazury.info.pl napisał/a:
Ostatniej nocy wiało...

Cytat:
Tragedia w miejscowości Rybaki koło Kościerzyny na Pomorzu. Na przejeżdżający samochód przewróciło się drzewo. W wypadku zginęło dziecko.
Źródło:rmf24.pl

Co za tragedia sama w sobie, a jeszcze w takim czasie. Ciągle mam w myślach to dziecko i jego rodzinę. Co ta rodzina teraz przechodzi?

mazury.info.pl - 2018-02-17, 10:21

Nie ma dokąd uciekać.


michas7264 - 2018-02-17, 13:16

Ja jestem za trochę szkoda bo drzew jest coraz mniej ale one czasami powodują wiele wypadków więc przy drogach nie powinno ich być takie jest moje zdanie.
mazury.info.pl - 2018-02-17, 13:50

michas7264 napisał/a:
Ja jestem za trochę szkoda bo drzew jest coraz mniej


Niech kazdy miłośnik przyrody zasadzi rocznie tylko jedno drzewo i będzie OK. Ja już mam na swoim koncie kilka posadzonych drzewek. ;-)

melloon - 2018-02-17, 16:36

michas7264 napisał/a:
one czasami powodują wiele wypadków więc przy drogach nie powinno ich być takie jest moje zdanie.


To nie drzewa POWODUJĄ wypadki ;-)

A`propo sadzenia drzew - niedawno wycieli w mojej okolicy dwie topole które sadził mój dziadek. Niby nic, ale jak się ma świadomość kto je sadził to jakoś bardziej boli ..
Więc sadżmy, te "swoje" są zawsze inne ;-)

Rafał1960 - 2018-02-18, 12:18

Nie mieli na drodze drzew a mimo to zaliczyli dzwon.



Mijałem ten wypadek po 4 rano, dziś się upewniłem że jednak ktoś nie przeżył.

.http://piasecznonews.pl/tragedia-na-al-krakowskiej-jedna-osoba-nie-zyje-trzy-w-szpitalu/

Cytat:
Autem podróżowały cztery młode osoby w wieku od 16 do 23 lat. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dziewczyna i trzech chłopaków. Siła uderzenia była potworna. Jeden z młodych mężczyzn (rocznik 1996) zginął na miejscu, pozostałe osoby zostały zabrane do szpitala. Na miejscu wypadku jest straż pożarna, w tej chwili policja kieruje ruchem.


Ciekawe ile jechali, skoro siła uderzenia była potworna???
Ja bardziej niż drzew przy drogach boję się takich ścigantów..

Dla takich chcecie usuwać drzewa, dla takich chcecie robić specjalne jeszcze bardziej lewe pasy na autostradach żeby śmigali ile się da, takim kierowcom policja ma ustępować by nie spowodowali wypadku?
Mam nadzieję, że ci co przeżyli wyciągną jakieś wnioski i w przyszłości nie będą zagrożeniem dla innych na drodze.

pough - 2018-02-18, 12:25

Rafał1960 napisał/a:
...Dla takich chcecie usuwać drzewa...

Może nie dla takich, ale z powodu takich... Gdyby atakował mnie jakiś nieodpowiedzialny ścigant, bym miał gdzie uciekać...

plitkin - 2018-02-18, 19:15

Rafał1960 napisał/a:
Nie mieli na drodze drzew a mimo to zaliczyli dzwon.

...

Cytat:
Autem podróżowały cztery młode osoby w wieku od 16 do 23 lat. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dziewczyna i trzech chłopaków. Siła uderzenia była potworna. Jeden z młodych mężczyzn (rocznik 1996) zginął na miejscu, pozostałe osoby zostały zabrane do szpitala. Na miejscu wypadku jest straż pożarna, w tej chwili policja kieruje ruchem.


Ciekawe ile jechali, skoro siła uderzenia była potworna???
Ja bardziej niż drzew przy drogach boję się takich ścigantów..

Dla takich chcecie usuwać drzewa, dla takich chcecie robić specjalne jeszcze bardziej lewe pasy na autostradach żeby śmigali ile się da, takim kierowcom policja ma ustępować by nie spowodowali wypadku?
Mam nadzieję, że ci co przeżyli wyciągną jakieś wnioski i w przyszłości nie będą zagrożeniem dla innych na drodze.


To jest niesamowite. A raczej cholernie przykre. Czytam to co czytam i dochodzę do wniosku, że jakakolwiek walka o rozsądek, o wstrzemięźliwość w ocenach, o rzetelność jest głosem w pustyni.

Zenek ostatnio pisał o braku manipulowania informacjami przez media. O zaufaniu społeczeństwa, które te "informacje" odbiera. Powyżej macie doskonały przykład na bardzo smutne i niestosowne moim zdaniem praktyki. Otóż wystarczyła Wam, kochani przyjaciele, podana na tacy informacja nakierowana na określony odbiór i już ustalacie winnego i wyciągacie dalekoidące wnioski. Wystarczyły prymitywne zagrywki: młodzi, jechali BMW, a siła uderzenia była "masakryczna" i już wiecie kto zawinił i że są ścigantami i że ci co przeżyli muszą wyciągnąć wnioski, choć nie macie pojęcia czy przeżył kierowca, czy pasażerowie w aucie nie sprzeciwiali się ewentualnym przekroczeniom kierowcy; nie wiecie nawet co tak naprawdę się stało: czy wyskoczyło dziecko na drogę, a może jakiś zwierzak, a może koło w tym samochodzie odpadło, a może się zblokowało; może kierowca zasłabł. Nie wiecie NIC. Za to już wiecie kto zawinił, że wszyscy (nawet pasażerowie) muszą mieć nauczkę (choć nie macie zielonego pojęcia w jakim są stanie i czy nie będą przykuci do łóżka do końca życia). Wiecie, że macie się całej czwórki obawiać na drogach. Wiecie to tylko dlatego, że dziennikarz napisał: nastolatkowie jechali BMW i "siła była potworna" (cokolwiek by to nie znaczyło).

Płakać mi się chcę z bezradności. Wiem, że kiedyś będziecie oceniani tak samo przez taki sam tłum i nikt nie będzie się zastanawiał czy zawiniliście. Wystarczy, że będziecie czarni, lub będziecie jechali BMW, lub będziecie z Warszafki, a może ktoś uzna was za dziadków lub gówniarzy zawadzających na drodze; albo może po prostu wasze ubrania będą pasowały do jakiegoś aktualnie panującego stereotypu.

Z jaką złością i nieproszonym zaangażowaniem jesteśmy w stanie rzucać oskarżenia ludziom nie mając żadnej merytorycznej wiedzy.

Jeszcze zrozumiałbym, gdyby był pryznajmniej opis przyczyn wypadku. Jakieś choćby wstępne ustalenia o winie. Ale tutaj NIC, za to wyroki na forum już zapadły.

Smutno mi.

melloon - 2018-02-18, 19:30

W 90r. na ulicy byłem bezsprzecznie winien (oj sporo się nasłuchałem).
Dlaczego ? Bo byłem młody.

A kilkanaście minut póżniej pijany poszkodowany zwiał ze szpitala.
Finał był w ówczesnym kolegium, występowałem jako świadek.
Pierwsze co zrobiłem po tym wszystkim to zerwałem listek z tylnej szyby...

artiosso - 2018-02-18, 21:06

Jak to możliwe, jak w stopce stoi, że masz 86 lat ?
melloon - 2018-02-19, 06:12

Stopka wszystko przyjmie ;-)
artiosso - 2018-02-19, 12:31

melloon napisał/a:
Stopka wszystko przyjmie ;-)




Kłamczuch .... :-o

Tomek J - 2018-02-19, 14:20

plitkin napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Mam nadzieję, że ci co przeżyli wyciągną jakieś wnioski i w przyszłości nie będą zagrożeniem dla innych na drodze.


To jest niesamowite. A raczej cholernie przykre. Czytam to co czytam i dochodzę do wniosku, że jakakolwiek walka o rozsądek, o wstrzemięźliwość w ocenach, o rzetelność jest głosem w pustyni.

Zenek ostatnio pisał o braku manipulowania informacjami przez media. O zaufaniu społeczeństwa, które te "informacje" odbiera. Powyżej macie doskonały przykład na bardzo smutne i niestosowne moim zdaniem praktyki. Otóż wystarczyła Wam, kochani przyjaciele, podana na tacy informacja nakierowana na określony odbiór i już ustalacie winnego i wyciągacie dalekoidące wnioski. Wystarczyły prymitywne zagrywki: młodzi, jechali BMW, a siła uderzenia była "masakryczna" i już wiecie kto zawinił i że są ścigantami i że ci co przeżyli muszą wyciągnąć wnioski, choć nie macie pojęcia czy przeżył kierowca, czy pasażerowie w aucie nie sprzeciwiali się ewentualnym przekroczeniom kierowcy; nie wiecie nawet co tak naprawdę się stało: czy wyskoczyło dziecko na drogę, a może jakiś zwierzak, a może koło w tym samochodzie odpadło, a może się zblokowało; może kierowca zasłabł. Nie wiecie NIC. Za to już wiecie kto zawinił, że wszyscy (nawet pasażerowie) muszą mieć nauczkę (choć nie macie zielonego pojęcia w jakim są stanie i czy nie będą przykuci do łóżka do końca życia). Wiecie, że macie się całej czwórki obawiać na drogach. Wiecie to tylko dlatego, że dziennikarz napisał: nastolatkowie jechali BMW i "siła była potworna" (cokolwiek by to nie znaczyło).

Pewne jest że jakakolwiek by przyczyna wypadku nie była (dzik lub dziecko na drodze, lód lub olej wylany ze zdezolowanego TIR-a itd) to w wyniku kolizji z barierkami (a nie z jadącym z naprzeciwka czołgiem lub solidną ścianą budynku) przy normalnej prędkości beemwica (a nie ledwo 3mające się qpy Tico-tico lub inny Matiz) nie wyglądałaby tak jak pojazdy najemników Wagnera w Syrii po ataku amerykańskich dronów :shock: Tym razem należy się wyłącznie cieszyć że potencjalny drogowy morderca wyeliminował się sam, a nie ucierpieli ci którzy nie chcieli dobrowolnie dzielić jego losu.
I jeszcze coś w uzupełnieniu:
.http://piasecznonews.pl/smiertelny-wypadek-w-sekocinie-bmw-pedzilo-na-czerwonym-swietle/#comment-2705
Cytat:
Mamy więcej informacji na temat tragedii, do której doszło dziś w nocy w Sękocinie. Według relacji świadków kierowca jadący bmw od strony Warszawy jechał z bardzo dużą prędkością przez skrzyżowanie na czerwonym świetle

To nawet dałoby się zrozumieć. :-D Ślisko a tu akurat czerwone światło jest, można wpaść w poślizg przy hamowaniu, więc - opór decha, zanim ktokolwiek zdoła się na skrzyżowanie wturlać, my będziemy już po drugiej stronie!

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2018-02-20, 09:16

Nie pierwszy raz w Al. Krakowskiej, i nie pierwszy raz atak amerykańskiego drona na BMW:
.http://piasecznonews.pl/koszmar-na-krakowskiej-dwie-osoby-nie-zyja/

Cytat:
TARCZYN Do tragicznego wypadku doszło na Al. Krakowskiej w Rembertowie. Bmw jadące od strony Grójca wypadło z drogi. Dwie osoby zginęły na miejscu

Łzy, krzyki i rozpacz. Dwie osoby zginęły w tragicznym wypadku na Al. Krakowskiej. Kierowca bmw prawdopodobnie stracił panowanie nad kierownicą podczas wyprzedzania. Auto wystrzeliło z jezdni na pobocze. Prędkość była tak duża, że karoseria bmw zmieniła się w stertę powyginanej blachy. Młodzi mężczyźni w wieku 18 i 20 lat, nie mieli szans przeżyć tego wypadku. W tej chwili policja prowadzi czynności. Miejsce wypadku zabezpieczają strażacy z OSP Tarczyn. Al. Krakowska w stronę Warszawy jest całkowicie zamknięta.


Skąd się tam aż tylu idiotów bierze??? :shock: Skutki skażenia środowiska przez kościarnię w Głuchowie należącą do króla żelatyny Kazimierza G. :?:

Tomek Janiszewski

darkor54 - 2018-02-20, 18:29

Tomek J napisał/a:
(...)Skąd się tam aż tylu idiotów bierze??? :shock: Skutki skażenia środowiska przez kościarnię w Głuchowie należącą do króla żelatyny Kazimierza G. :?:

Tomek Janiszewski

Przyznam, że zawsze jakoś się bałem i dalej boję tych wszystko wiedzących i ich jednej, jedynej i niepodważalnej prawdy... :-/

Andrzej Kowalski - 2018-02-20, 20:35

Ja boje się ni tylko wszystko wiedzących ale i nawiedzonych. Czasem bywa dwa w jednym. :-(
Tomek J - 2018-02-21, 09:08

To porażające iluż to obrońców znajduje drogowa bandyterka gdy już przyjdzie co do czego... :evil:

Tomek Janiszewski

pough - 2018-02-21, 09:27

Porażające jest też ilu katów przed sądem kroczy...
Tomek J - 2018-02-21, 09:50

pough napisał/a:
Porażające jest też ilu katów przed sądem kroczy...

Masz jakąś przekonywującą teorię co jeżeli nie prędkość przekraczająca wszelkie normy zdrowego rozsądku (o przepisach już nie mówiąc) mogłoby być powodem totalnego rozpiżu BMW w obydwu wypadkach w Al. Krakowskiej? Może faktycznie był jakiś wybuch, mało to mieliśmy mafijnych porachunków? :shock:

Tomek Janiszewski

darkor54 - 2018-02-21, 10:06

Tomek J napisał/a:
pough napisał/a:
Porażające jest też ilu katów przed sądem kroczy...

Masz jakąś przekonywującą teorię co jeżeli nie prędkość przekraczająca wszelkie normy zdrowego rozsądku (o przepisach już nie mówiąc) mogłoby być powodem totalnego rozpiżu BMW w obydwu wypadkach w Al. Krakowskiej? Może faktycznie był jakiś wybuch, mało to mieliśmy mafijnych porachunków? :shock:

Tomek Janiszewski

Wiesz TJ tu nie chodzi o konkretny wypadek - sądzę, że wszyscy mamy świadomość co mogło być jego przyczyna. Raczej chodzi o to, że przy okazji takich zdarzeń bardzo łatwo i w sposób dla mnie całkowicie nieuzasadniony łączysz różne bardziej czy mniej powiązane ze sobą fakty, zdarzenia w jeden ciąg przyczynowo-skutkowy. Tyle i tylko tyle. EOT

Rafał1960 - 2018-02-21, 12:40

Przyczyną wypadku w al. Krakowskiej była próba przelecenia skrzyżowania na czerwonym świetle.
No bo jak to? Środek nocy, młodzież w BMW grzeje główną drogą. Z tyłu nic, z przodu nic to niby skąd miałby ktoś wyjechać z bocznej drogi??? No to grzejemy jak w grze "Need for Speed"

Zabrakło wyobraźni bo niestety wyjechał, niestety mając zielone i to w czasie próby ominięcia tego pojazdu BMW wyrżnęło w barierki. I nie jechali 70 km/h..

Można się przyczepić, że światła były niezsynchronizowane z przejazdem młodzianków.
Gdyby jechali normalnie nic by się nie stało. Gdyby respektowali ograniczenia, znaki poziome i sygnalizację świetlną. Gdyby...

pough - 2018-02-21, 13:27

Rafał1960 napisał/a:
Przyczyną wypadku w al. Krakowskiej była próba przelecenia skrzyżowania na czerwonym świetle.
No bo jak to? Środek nocy, młodzież w BMW grzeje główną drogą. Z tyłu nic, z przodu nic to niby skąd miałby ktoś wyjechać z bocznej drogi??? No to grzejemy jak w grze "Need for Speed"

Zabrakło wyobraźni bo niestety wyjechał, niestety mając zielone i to w czasie próby ominięcia tego pojazdu BMW wyrżnęło w barierki. I nie jechali 70 km/h..

Można się przyczepić, że światła były niezsynchronizowane z przejazdem młodzianków.
Gdyby jechali normalnie nic by się nie stało. Gdyby respektowali ograniczenia, znaki poziome i sygnalizację świetlną. Gdyby...

Gdyby, gdyby, gdyby... Jak to prosto powiedzieć... Ale możesz (oby nie) stać się kiedyś takim, którego czyny ktoś skomentuje zaczynając od gdyby...

Zupełnie nie rozumiem szyderczego tonu wypowiedzi. Sam nie popełniasz żadnych błędów?
Czy tylko młodzi, piraci i ci z BMW giną po wjechaniu na skrzyżowanie na czerwonym świetle?
Czy tylko młodzi, piraci i ci z BMW giną w wyniku przekroczenia prędkości?

Szkoda młodych ludzi. Szczęście, że nie przyczynili się do tragedii innych, to prawda, a mogli.

Tyle, że jak byłem młody też jeździłem z większą fantazją, a błędy zdarzają się nawet teraz, bo się zagapię, albo zamyślę.
Być może Ty też miałeś większą fantazję za młodu. ;-)

Być może gdy fantazja ponosiła miałem więcej szczęścia, być może bardziej uważałem, być może bardziej przestrzegałem zasad bezpieczeństwa, ale fantazja była i wydaje się, że to tak już jest, że młodych czasem ponosi fantazja.

Szkoda, że z takimi skutkami dla nich samych - szczęście, że nie dla innych...

Tomek J - 2018-02-21, 19:11

pough napisał/a:
Zupełnie nie rozumiem szyderczego tonu wypowiedzi. Sam nie popełniasz żadnych błędów?

To nie był błąd, to była zbrodnicza durnota! :evil: Tym razem Darwin czekał z nagrodą na właściwe osoby.
Cytat:
Czy tylko młodzi, piraci i ci z BMW giną po wjechaniu na skrzyżowanie na czerwonym świetle?
Czy tylko młodzi, piraci i ci z BMW giną w wyniku przekroczenia prędkości?

Tym razem dokładnie tak było. Zginęli młodzi piraci z BMW w wyniku przekroczenia prędkości. Nierzadko jednak za sprawą takich i podobnych piratów, już niekoniecznie młodych i niekonieczne z BMW giną także osoby niewinne.
Cytat:
Szkoda młodych ludzi. Szczęście, że nie przyczynili się do tragedii innych, to prawda, a mogli.

Absolutnie nie szkoda. Gdyby nawet wpadli na najbliższym fotoradarze (też powszechnie odsądzanym na Forum od czci i wiary jako maszynka do zarabiania pieniędzy) to furman dostałby kilkusetzłotowy mandat, trochę punktów karnych, a w najlepszym razie stracił prawo jazdy na parę miechów. A odzyskania prawka uczciłby... oczywiście że powtórzeniem swojego wycynu. Tylko nie powtórzyłby tym razem błędu, pamiętając gdzie stoi fotoradar.
Cytat:
Tyle, że jak byłem młody też jeździłem z większą fantazją,

Odetchnąłem z ulgą że nie skrzyżowały się nasze drogi gdy zbłądziłem do Podkowy Leśnej rowerem.
Cytat:
Być może gdy fantazja ponosiła miałem więcej szczęścia, być może bardziej uważałem, być może bardziej przestrzegałem zasad bezpieczeństwa, ale fantazja była i wydaje się, że to tak już jest, że młodych czasem ponosi fantazja.

U innych fantazja przejawia się w taki sposób że wyciągają nóż na dyskotece. A za oceanem - spluwę na terenie szkoły.
Cytat:
Szkoda, że z takimi skutkami dla nich samych - szczęście, że nie dla innych...

Być może dzięki temu że z takimi skutkami dla nich samych - nie skończy się już w taki sposób dla innych.

Tomek Janiszewski

Tobo - 2018-02-21, 21:16

Jeżeli kierowca jechał sam, zginął na skutek swojej głupoty/brawury/błędu/zamyślenia (niepotrzebne skreślić) nikomu przy okazji nie robiąc krzywdy - trudno, sam sobie winien. Ale co zawinił pasażer?
plitkin - 2018-02-21, 21:20

Tobo napisał/a:
Jeżeli kierowca jechał sam, zginął na skutek swojej głupoty/brawury/błędu/zamyślenia (niepotrzebne skreślić) nikomu przy okazji nie robiąc krzywdy - trudno, sam sobie winien. Ale co zawinił pasażer?


Jak to co? Już wytlumaczono: jest piratem, przekraczał dozwoloną prędkość, jest potencjalnym zabójcą innych, dobrze, że został wyeliminowany. A co zawinił? Wsiadł do BMW i był młody. Mało? Zdaniem niektórych widać wystarczy by nie żałować jego smierci.

Rafał1960 - 2018-02-22, 09:00

Nie zwrócił koledze uwagi, że ten nieodpowiednio jedzie. Że się boi.
Kiedyś klientka którą wiozłem na kongres poprosiła mnie, żebym jechał o 20-30 km/h wolniej.
I po sprawie. Mimo, że jakichś wyczynów nie robiłem to jechałem wolniej i tyle.

A BMW wracające z dyskotek załadowane 6-8 osobami? Co winni pasażerowie? To że wleźli dodatkowo i nie mogli zapiąć pasów, bo zły producent nie przewidział miejsca na tyle pasów bezpieczeństwa.
Pasażer też ma prawo decydować jak będzie wożony. Może o tym powiedzieć kierowcy. Nie jest workiem cementu w bagażniku.

Tak samo jak załogant na jachcie, również może prosić by nie piłować w ostrych przechyłach.
Jeśli ktoś się czuje niekomfortowo gdy woda wlewa się przez burtę to nie zalecam mu pozostania w domu, tylko pływam pełniejszymi wiatrami.

Cytat:
A co zawinił? Wsiadł do BMW i był młody.

Wielu młodych ludzi wsiada do BMW i w całości z niego wysiada. Zależy co mają w głowie.

Jechałem kiedyś samochodem do Genewy na szkolenie. My Oplem, 4 osoby na pokładzie.
Lato, przed nami jedzie BMW cabrio. Za kierownicą młody chłopak z ładną dziewczyną obok.
I co? Ten młody nie ma fantazji, nie ma jaj, nie ma w sobie nic z macho.
Jedzie jak pierdoła lokalnymi drogami przez wsie i miasteczka 40 km/h. I tak jakieś 30 km...

Może dlatego tam trup na drogach się nie ściele? Ale co my tam wiemy.
Polak nigdy się nie przyzna do błędu, głupoty. Zawsze ktoś inny jest winny. Zły stan dróg, drzewa przy drodze, głupie ograniczenia prędkości, nieodśnieżona jezdnia, nagle wybiegający pieszy...

Tomek J - 2018-02-22, 09:24

Tobo napisał/a:
Jeżeli kierowca jechał sam, zginął na skutek swojej głupoty/brawury/błędu/zamyślenia (niepotrzebne skreślić) nikomu przy okazji nie robiąc krzywdy - trudno, sam sobie winien.

Głupoty i brawury - jak najbardziej. Błędu i zamyślenia - nie! Podobnie jak nie zginął wskutek młodzieńczej fantazji czy braku szczęścia.
Cytat:
Ale co zawinił pasażer?

Tego natomiast na 100% nie wiemy. Być może będzie to próbował wyjaśnić sąd, na wniosek ubezpieczyciela. Nie mamy na razie podstaw zakładać że wóz nie był ubezpieczony od OC kierowcy. Skoro zatem był - to o ile tylko w kręgach osób poszkodowanych w tym wypadku nie obowiązuje omerta (czytając komentarze znajomych zaciekle broniących idioty za kierą można odnieść wrażenie że jednak niestety obowiązuje) i o ile ci poszkodowani nie wykażą się empatią wobec rodziny sprawcy wypadku jakiej domagają się także niektórzy uczestnicy niniejszej dyskusji - to wystąpią o wypłatę odszkodowania za doznany uszczerbek na zdrowiu z OC sprawcy. No i mamy problem: jak zachowali się pasażerowie wobec bandyckiej szarży swojego kolegi? Próbowali bezskutecznie powstrzymywać go, czy też przeciwnie, podżegali jeszcze aby depnąć gaz do dechy "niech tamten frajer wjeżdżający na skrzyżowanie przy zielonym zes... się w portki ze strachu!". Obstawiałbym raczej to drugie. Natomiast trzymałbym stronę pasażerki w innym śmiertelnym wypadku, jaki wydarzył się również w okolicach Piaseczna ale na ul. Puławskiej. Tam młoda kobieta zginęła jako klientka pseudotaksówkarskiej firemki "Night Drivers" którą zwykłem byłem nazywać mianem "Night Riders". Gostek powożący tym razem nie BMW lecz sportową Hondą (ten baran zanim zatrudnił się w roli cierpiarza zdażył się już tryknąć na heblarce, jakiej marki niestety nie wiem) co najmniej 150km/h i roztrzaskał się na stalowym słupie latarni. Może dostał małpiego rozumu bo chciał zaimponować obcej przecież pasażerce, a może spodziewał się że ona doceni jaki to z niego znakomity kierowca dzięki czemu chcąc szybko dojeżdżać z Piaseczna do Warszawy stanie się jego stałą klientką.

Tomek Janiszewski

bronek - 2018-02-22, 09:31

wycinać nie wycinać?

za wcześnie mówić czy gdyby drzewa nie było

Cytat:
Pięć osób zginęło w wypadku pod Braniewem, gdy samochód, którym jechały, uderzył w przydrożne drzewo i stanął w płomieniach. Prokurator i policja prowadzą czynności na miejscu - podała dziś Izabela Niedźwiedzka z warmińsko-mazurskiej policji.

Według policji do wypadku doszło w miejscowości Karwiny w gminie Wilczęta w powiecie braniewskim, gdy kierujący samochodem renault megane uderzył w przydrożne drzewo. Samochód stanął w płomieniach. Wewnątrz było pięć osób.

Jak podał rzecznik braniewskiej policji Damian Sorkowicz, ustalono do tej pory tożsamość trzech osób, a dwóch jest jeszcze ustalana.

Na miejscu czynności prowadzą prokurator oraz policja.

.https://olsztyn.onet.pl/piec-osob-zginelo-w-wypadku-pod-braniewem/6yr1rks

Tomek J - 2018-02-22, 09:41

Może gdyby nie było benzyny tylko diesel, to nawet na drzewie by się nie zhajcował i przynajmniej niektórzy by przeżyli? :idea:

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2018-02-22, 09:53

Dizle są na cenzurowanym ze względu na smrodzenie. Do afery dieselgate dołączył ostatnio Mercedes.

.http://www.dw.com/en/german-carmaker-daimler-facing-its-own-dieselgate-emissions-scandal/a-39664497

Tomek J - 2018-02-22, 10:21

mazury.info.pl napisał/a:
Dizle są na cenzurowanym ze względu na smrodzenie

A jeszcze tak niedawno było na odwrót. W spalinach diesla był, jak wszędzie - dwutlenek i tlenek węgla, tlenki azotu, sadza wraz z zaadsorbowanymi na niej węglowodorami (zwłaszcza że filtrów cząstek stałych nie stosowano) oraz odrobina tlenków siarki, ale to już nie wina silnika lecz zanieczyszczonego paliwa, którego nie odsiarczano w rafinerii bo nie było takiego ukazu. Natomiast silniki benzynowe (zostawiając już na boku syrenkarskie dwusyfy) nie miały katalizatorów, zatem emitowały wielokrotnie więcej tlenku węgla, węglowodorów i tlenków azotu niż diesle (w związku z innymi warunkami spalania), przede wszystkim jednak dochodził ołów z jedynego stosowanego wówczas w roli dodatku przeciwdetonacyjnego czteroetylku ołowiu. A zanieczyszczenie środowiska tym świństwem ma charakter nieodwracalny, bez względu na to że ekooszołomy od Globcia i tak za najgroźniejszą truciznę uważali, uważają i uważać będą - dwutlenek węgla. Z tego punktu widzenia pierdzącdzącająca Syrenka miałaby poważne szanse wypaść najkorzystniej :mrgreen:

plitkin - 2018-02-22, 10:56

Rafał1960 napisał/a:
Nie zwrócił koledze uwagi, że ten nieodpowiednio jedzie. Że się boi.


1. Wnioskujesz to na podstawie... tamtego artykulu i własnych doświadczeń. Na tej podstawie uznaleś, że zasługują oni na śmierć.
Nie sądzisz, że warto zastanowić się choćby nad refleksją. Refleksją dot. choćby oceny i ich publikacji.

jaras63 - 2018-02-22, 11:41

bronek napisał/a:
wycinać nie wycinać?

za wcześnie mówić czy gdyby drzewa nie było

Cytat:
Pięć osób zginęło w wypadku pod Braniewem, gdy samochód, którym jechały, uderzył w przydrożne drzewo i stanął w płomieniach. Prokurator i policja prowadzą czynności na miejscu - podała dziś Izabela Niedźwiedzka z warmińsko-mazurskiej policji.

Według policji do wypadku doszło w miejscowości Karwiny w gminie Wilczęta w powiecie braniewskim, gdy kierujący samochodem renault megane uderzył w przydrożne drzewo. Samochód stanął w płomieniach. Wewnątrz było pięć osób.

Jak podał rzecznik braniewskiej policji Damian Sorkowicz, ustalono do tej pory tożsamość trzech osób, a dwóch jest jeszcze ustalana.

Na miejscu czynności prowadzą prokurator oraz policja.

.https://olsztyn.onet.pl/piec-osob-zginelo-w-wypadku-pod-braniewem/6yr1rks

Drzewo było na pewno, ale kierowca chyba wolno nie jechał.

Tomek J - 2018-02-22, 12:13

jaras63 napisał/a:
Drzewo było na pewno

...a w dziupli zamaskowana wyrzutnia PPK? :shock:
Cytat:
ale kierowca chyba wolno nie jechał

Skoro nawet resorów nie było mu szkoda, na drodze po której wprawdzie jeździ jakiś bus ale nawierzchnia jaka jest - każdy widzi... :oops:

Tomek Janiszewski

Świerszcz - 2018-02-22, 13:39

Wcale nie musiało być szybko...
Rafał1960 - 2018-02-22, 14:31

plitkin napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Nie zwrócił koledze uwagi, że ten nieodpowiednio jedzie. Że się boi.


1. Wnioskujesz to na podstawie... tamtego artykulu i własnych doświadczeń. Na tej podstawie uznałeś, że zasługują oni na śmierć.
Nie sądzisz, że warto zastanowić się choćby nad refleksją. Refleksją dot. choćby oceny i ich publikacji.

Widziałem program, w którym eksperci opisywali odtwarzanie zaistniałej sytuacji na podstawie 3 wraków.
Sytuacja była zaaranżowana, by nie było ofiar, ale odtworzenie zdarzenie na podstawie uszkodzeń, śladów na asfalcie, barierach idealnie odczytane. Prędkość jaką podali eksperci różniła się +/- 10 km/h. Kolejność uderzeń bezbłędna. Więc to co jest zastane na miejscu po dzwonie jest jak najbardziej możliwe do oceny.
I stanowi oczywisty zapis zdarzenia.

Rozumiem, że wszędzie musisz mieć niezbite dowody. Że dla Ciebie efekt końcowy nie stanowi żadnego dowodu. Ewentualnie musi być zapis czarnych skrzynek z wnętrza samochodu z rejestrowanymi rozmowami, żeby stwierdzić że biedne ofiary były sterroryzowane przez kierowcę i dały mu przyzwolenie na wariacką jazdę.

Ja skłaniam się ku temu, że w kokpicie były rozmowy podobne do tych z klasyka YT.
Jak nie znasz to posłuchaj. Tak młodzi się podpuszczają, tak się bawią, tak szukają adrenaliny.
A że inni są też na drodze takich młodzieńców? Muszą mieć szczęście, by nie zginąć przez idiotów.

.https://www.youtube.com/watch?v=awaKDdwxu44

Nawet jeśli napisałem, że ktoś zasłużył na śmierć to było to w kontekście, że sam sobie na to pracował i sprowokował taką sytuację. Bo taki styl jazdy to proszenie się o śmierć.
Nie na darmo są przyznawane nagrody Darwina.

A co powiesz o chłopaczku, który swego czasu po 18 urodzinach zechciał się popisać i przejść po barierce mostu Poniatowskiego od latarni do latarni? Spadł w połowie odcinka niestety nie na tą stronę i się zabił. Koledzy zamiast stuknąć go w łeb to mu kibicowali. Zasłużył na śmierć? Nie.. Jakkolwiek byśmy nie ocenili sytuacji to jednak głupota się mści.

Tobo - 2018-02-22, 18:59

Świerszcz napisał/a:
Wcale nie musiało być szybko...
- jakkolwiek rzadko się z Tobą zgadzam to tu masz rację w 100%. Przy 50km/h wypadnięcie z drogi i od razu strzał w palmę to z auta niewiele zostaje. Crash testy są przy 50km/h, uderzenie w równą ścianę i jak auta wyglądają każdy wie. Na powyższym zdjęciu widać wrak po spaleniu, niezbyt zmiażdżony jednak. Jaka przyczyna wypadku? Może rzeczywiście zbyt duża prędkość,- a może pękła opona, wyskoczył zając, kierowca zasłabł, może. Jednak bez względu na przyczynę, wiek - szkoda zawsze pasażerów, przeważnie i kierowcy.
Tomek J - 2018-02-22, 19:25

Tobo napisał/a:
Przy 50km/h wypadnięcie z drogi i od razu strzał w palmę to z auta niewiele zostaje. Crash testy są przy 50km/h, uderzenie w równą ścianę i jak auta wyglądają każdy wie

Drzewo w przeciwieństwie do ściany nie jest równe, więc nawet jakby przydzwonić centralnie w pień - skutki byłyby inne. Nie mówiąc o tym że drzewo w przeciwieństwie do ściany ma pewną podatność.
Cytat:
Na powyższym zdjęciu widać wrak po spaleniu, niezbyt zmiażdżony jednak.

Jak nie??? Toż to istny kabriolet, nawet kawałek dachu się nie uchował.

Tomek Janiszewski

Tobo - 2018-02-22, 19:50

Tomek J, sorry, ale dyskusja z Tobą nie jest moim hobby. Zapytaj strażaków co robią z dachem gdy ratują ludzi z rozbitego auta.
taras - 2018-02-22, 20:28

akurat to zdjęcie jest już po wszystkim, ale można znaleźć w sieci zdjęcia przed pocięciem auta przez strażaków i to paskudne drzewo wskoczyło im przy minimalnej prędkości w miejsce silnika,


aaa i ślisko było, bezwzględnie usunąć zimę z naszych dróg bo zapier...lać nie można!!! najlepiej jakąś ustawą albo coś zabronić zamarzania

Świerszcz - 2018-02-22, 20:38

Tobo napisał/a:
Świerszcz napisał/a:
Wcale nie musiało być szybko...
- jakkolwiek rzadko się z Tobą zgadzam to tu masz rację w 100%. Przy 50km/h wypadnięcie z drogi i od razu strzał w palmę to z auta niewiele zostaje. Crash testy są przy 50km/h, uderzenie w równą ścianę i jak auta wyglądają każdy wie. Na powyższym zdjęciu widać wrak po spaleniu, niezbyt zmiażdżony jednak. Jaka przyczyna wypadku? Może rzeczywiście zbyt duża prędkość,- a może pękła opona, wyskoczył zając, kierowca zasłabł, może. Jednak bez względu na przyczynę, wiek - szkoda zawsze pasażerów, przeważnie i kierowcy.


Do tego wiek i stan auta... pewnie ta maganka już nie jedno przeżyła. A należy pamiętać że na tak „ ciasnej drodze” w tym szpalerze drzew, po zerwaniu przyczepności uderzyli za chwilę w drzewo, praktycznie z tą prędkością z którą jechali, bo na lodzie i tak nie byli w stanie jej wytracić.
Szkoda młodych ludzi.

Tobo - 2018-02-22, 20:43

I znowu pianie, drwiny i kłótnia...
Ciekawi mnie ile osób widziało auto po uderzeniu czołowym w drzewo przy 50km/h? Osobiście widziałem auto po uderzeniu w sosnę ok. 20cm średnicy przy prędkości ok.30km/h (fakt, auto słabe, Fiat Regatta) - zgiął się dach, rozeszły podłużnice, silnik pękł. Tu nie oceniam prędkości, szkoda ludzi, niewinnych pasażerów, cierpiących rodzin. Uszkodzenia samochodu w/g mnie nie wskazują żeby prędkość była wielka. Za to pięknie widać jak zadbana droga i jak te drzewo pomogło zarobić zakładowi pogrzebowemu.
Nikt nie zna do końca przyczyny tego wypadku (tu nie ma filmiku z auta z kamerką), tylko domysły i od razu ocena prędkości, że zapier..ł i itp itd. Niepotrzebni biegli, badania itp., zdjęcie i wszystko jasne.

Tobo - 2018-02-22, 20:47

Świerszcz napisał/a:
A należy pamiętać że na tak „ ciasnej drodze” w tym szpalerze drzew, po zerwaniu przyczepności uderzyli za chwilę w drzewo
- tak, bardzo często jeżdżę takimi drogami, z pełną świadomością, że w przypadku pęknięcia opony, przewodu, puknięcia zająca czy co tam jeszcze może się zdarzyć - walę w drzewo, nawet przy 50-60km/h bez szwanku z kontaktu z twardą palmą nie wychodzi się. Dlatego drzewa w skrajni to porażka i relikt z epoki jazdy furmanką.
darkor54 - 2018-02-22, 22:22

Tobo napisał/a:
(...) Dlatego drzewa w skrajni to porażka i relikt z epoki jazdy furmanką.


Dlatego ich nie powinno być na drogach innych niż lokalne...

Tomek J - 2018-02-23, 07:47

darkor54 napisał/a:
Tobo napisał/a:
(...) Dlatego drzewa w skrajni to porażka i relikt z epoki jazdy furmanką.


Dlatego ich nie powinno być na drogach innych niż lokalne...

Czy droga powiatowa spełnia kryterium lokalności?

.https://www.google.com/maps/place/14-405+Karwiny/@54.1573954,19.8430316,14z/data=!4m5!3m4!1s0x46e2b909bf338da9:0x24c47264f2ed5897!8m2!3d54.1412594!4d19.8304143?hl=pl-PL

Tomek Janiszewski

Tomek J - 2018-02-23, 07:51

Tobo napisał/a:
Tomek J, sorry, ale dyskusja z Tobą nie jest moim hobby. Zapytaj strażaków co robią z dachem gdy ratują ludzi z rozbitego auta.

Tu nie było już kogo ratować, jedynie powyciągać zwęglone zwłoki. Więcej zdjęć można zobaczyć tu:

.http://www.dziennikbaltycki.pl/wiadomosci/g/wypadek-na-drodze-wilczeta-karwiny-pod-braniewem-nie-zyje-5-osob-splonely-w-samochodzie-ktory-uderzyl-w-drzewo-22022018-zdjecia,12953386,27629352/

Nawet gdy dach jeszcze był - to i tak nie było połowy kabiny.

Tomek Janiszewski

zenek - 2018-02-23, 08:11

Tomek J napisał/a:
Czy droga powiatowa spełnia kryterium lokalności?
Tomek drogi dzielą się w zależności do wymagań technicznych. W tym podziale występuje droga kategorii "L" czyli droga lokalna. Drogi powiatowe tylko w wyjątkowych przypadkach mogą mieć kategorię "L". Zazwyczaj drogi powiatowe mają kategorię "Z" i "G" czyli są to drogi zbiorcze lub główne.
Aby zakwalifikować drogę, o której piszesz do danej kategorii trzeba znać jej parametry techniczne.

Świerszcz - 2018-03-01, 21:53

.https://vimeo.com/194817447

Ku przemśleniom.
Prędkość jeszcze nie zawrotna 98 km/h, uderzenie pod bardzo wrednym kątem ( jeden z najwredniejszych) symulowane w drzewo ( przeszkoda zachowa się jak drzewo, nie ulegnie odkształceniom ani się nie złamie), auto nie najmłodsze 14 lat, ale na drogach mazurskich bywają i starsze ( Peugeot 406 kombi).

Skutki szokujące.

plitkin - 2018-03-01, 22:19

Kolega tak zaginął. Poloneza rozcięło na 2 części.
Tomek J - 2018-03-02, 08:16

Świerszcz napisał/a:
.https://vimeo.com/194817447

Prędkość jeszcze nie zawrotna 98 km/h, uderzenie pod bardzo wrednym kątem ( jeden z najwredniejszych) symulowane w drzewo

Ale chyba zgodzimy się co do tego że na tamtej wyboistej drodze pod Braniewem (o ewentualnym oblodzeniu już nie mówiąc) nawet te 98km/h to tak co najmniej 3 razy za dużo? Chcieli resory przetestować?

Tomek Janiszewski

Świerszcz - 2018-03-02, 13:25

Tomek J napisał/a:
Świerszcz napisał/a:
.https://vimeo.com/194817447

Prędkość jeszcze nie zawrotna 98 km/h, uderzenie pod bardzo wrednym kątem ( jeden z najwredniejszych) symulowane w drzewo

Ale chyba zgodzimy się co do tego że na tamtej wyboistej drodze pod Braniewem (o ewentualnym oblodzeniu już nie mówiąc) nawet te 98km/h to tak co najmniej 3 razy za dużo? Chcieli resory przetestować?

Tomek Janiszewski


3 razy zadużo? Tomek, czy wg Ciebie tylko ( i jedynie słuszne pociągi 8-) ;-) ) mogą jeździć szybko? :mrgreen:
Jeśli wychodzimy z założenia że samochody powinny poruszać się z prędkością konduktową, to nic nie stoi na przeszkodzie aby drzewa sadzić również na środku jezdni. :shock:
Tomek, na większości takich dróg w Polsce dozwoloną prędkością jest 90km/h. Skutki będą podobne, trzeba sobie jedynie zdawać sprawę, że nie wszyscy w Polsce jeżdżą autami nowymi, nie zawsze uderzenie będzie choćby podobne do testów zderzeniowych producenta ( przy 55 km/h) , ba nawet na pewno takie laboratoryjne nie będzie, nie zawsze będzie winą kierowcy ( a już najmniej jego pasażerów).

Transport wymyślono po to, aby ładunek z punktu A jak najszybciej dostarczyć do punktu B. Oczywiście w ramach rozsądnych kosztów. W transporcie nie chodzi o to żeby było bezpieczniej, tylko o to żeby było szybciej i taniej. Gdyby było inaczej ludzkość do dziś przemieszczałaby się piechotą.

mazury.info.pl - 2018-03-02, 13:39

Tomka chcesz przekonać? :shock: :lol:
taras - 2018-03-02, 13:57

Znaczy skoro jest dopuszczone 90 to należy tyle albo i więcej walić bez względu na warunki?! Bo Tomek jak byk pisał o tej prędkości w odniesieniu do warunków
Tobo - 2018-03-02, 14:05

Proszę - używajcie nicków... ja też jestem Tomek...

A Tomek J założył jak większość, że auto z podanego linka, zdjęcia jechało bardzo szybko. Na jakiej podstawie? W/g moich doświadczeń uderzenie w drzewo już przy 50km/h może mieć tragiczne skutki. Jak widać z filmiku Świerszcza - duża prędkość + drzewo to żadnych szans, żadnych...
prędkość zawsze powinna być dostosowana do warunków i pisanie o tym kierowcom KIEROWCOM- bo co innego jak ktoś nie ma auta, nie prowadzi, jeździ tylko komunikacją publiczną) to jak przekonywanie, że woda w stanie ciekłym jest mokra.

melloon - 2018-03-02, 19:15

Hmmm...
Przepisy są potrzebne, trudno jakie, bez nich byłby bur...el :-)
Co innego rozsądek. Dziś często słyszę że nie odśnieżone, nie posypane, nieoznaczone itp itd.
Jak zwaliłem sygnalizator, to nie obwiniałem nikogo innego. Była mega szklanka, ale to ja prowadziłem, to ja miałem przewidzieć wyślizgane miejsce, to ja zawaliłem. To było oczywiste jak śnieg w zimie. Dziś jest inaczej. Dziś winny jest każdy i wszystko , tylko nie kierujący, super "miszcz" zresztą...

Świerszcz - 2018-03-02, 20:06

taras napisał/a:
Znaczy skoro jest dopuszczone 90 to należy tyle albo i więcej walić bez względu na warunki?! Bo Tomek jak byk pisał o tej prędkości w odniesieniu do warunków


Ja tylko nieśmiało przypomnę, że drzewa stoją przy drogach zarówno przy dobrych, jak i przy złych warunkach...
A wszyscy którym się wydaje że wystarczy jak jeżdżą wolniej, to już nic im nie zagraża, niech lepiej porzucą tę myśl zakłamaną w założeniu. Bowiem cmentarze są pełne tych którzy jechali zgodnie z przepisami, mieli pierwszeństwo, albo byli li tylko pasażerami. Więc w kategoriach winy, niczego zarzucić im nie można. No ale jednak w wypadku zginęli...
Film zamieściłem po to właśnie, aby zmusić szanownych adwersarzy do uznania oczywistego faktu, że można być ofiarą nie koniecznie będąc sprawcą zdarzenia.
Można wpaść w poślizg na wodzie/lodzie/piachu/liściach/wysłodkach buraczanych/oleju/rozlanym ładunku kogoś kto jechał wcześniej/i cholera wie na czym jeszcze (!)...
Można dostać strzał w tylne koło od innego pojazdu, i lecieć pod takim kątem jak na tym filmie idealnie bokiem na drzewo.
Można wreszcie zwyczajnie mieć awarię w aucie której skutkiem będzie dokładnie to samo.
I to wszystko, może się wydarzyć przy pięknej pogodzie, przy prędkości dozwolonej, z zupełnego zaskoczenia.

Dlatego takie zero-jedynkowe postawy „że wystarczy jechać wolniej” uważam za nierozsądne. A niektórym się wydaje że wtedy jest gwarancja... może po prostu mało widzieli...

jaras63 - 2018-03-02, 21:30

Świerszcz napisał/a:
może po prostu mało widzieli...

Albo możne za mało jeździli :-(

pough - 2018-03-02, 23:19

Świerszczu... Jakbyś jechał z prędkością Oriona na podstawie w wietrze do 6B, to i awarii byś uniknął.
Są tacy, których nie przekonasz, bo wiedzą lepiej mimo mniejszej praktyki za kierownicą... :-/

Świerszcz - 2018-03-03, 00:57

Wiem , wiem,
zgodnie z zasadą określoną jeszcze przez starożytnych Rzymian że : Nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny (losu), ale też nikt nie skarży się na jakość własnego rozumu...
;-)
Podobnie żaden facet nie przyzna się że jest kiepski w łóżku, ani że marnie jeździ samochodem
8-) :mrgreen:

Rafał1960 - 2018-03-03, 09:31

Mistrzowi Hołkowi też się omsknęła noga na gazie.
Biedny nie wiedział, że w zabudowanym zamiast 50 jechał 113 km/h.

A jakież finezyjne tłumaczenia.. Przyjemnie posłuchać

Cytat:
- nie przyjął mandatu twierdząc, że pomiar prędkości przeprowadzony przez policjantów może nie być precyzyjny.
- spieszył się na konferencję dotyczącą... bezpieczeństwa na drogach.
- jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h
- pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość


Ja rozumiem, że on jadąc 113 km/h ma lepsze panowanie nad samochodem niż ktoś inny jadący dwa razy wolniej w tych samych warunkach.
Ale do cholery. O ile raptem mógł być pomiar zawyżony?? Max 10%.
Więc i tak jechali ponad 100 km/h, czyli prawko powinien oddać a nie kombinować jak koń pod górę.

Tak jak on się czepiał precyzji pomiaru prędkości, to ja się zapytam o metodę jaką on zmierzył ciśnienie opon w radiowozie... Celebrytom się wydaje, że mogą wszystko.
A przykład idzie z góry, skoro Hołek może to i ja mogę, Wojtek może i Krzysiek też. Każdy może śmigać.

Emill`76 - 2018-03-03, 09:54

Rafał1960 napisał/a:
Mistrzowi Hołkowi też się omsknęła noga na gazie.
Biedny nie wiedział, że w zabudowanym zamiast 50 jechał 113 km/h.

A jakież finezyjne tłumaczenia.. Przyjemnie posłuchać

Cytat:
- nie przyjął mandatu twierdząc, że pomiar prędkości przeprowadzony przez policjantów może nie być precyzyjny.
- spieszył się na konferencję dotyczącą... bezpieczeństwa na drogach.
- jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h
- pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość


Ja rozumiem, że on jadąc 113 km/h ma lepsze panowanie nad samochodem niż ktoś inny jadący dwa razy wolniej w tych samych warunkach.
Ale do cholery. O ile raptem mógł być pomiar zawyżony?? Max 10%.
Więc i tak jechali ponad 100 km/h, czyli prawko powinien oddać a nie kombinować jak koń pod górę.

Tak jak on się czepiał precyzji pomiaru prędkości, to ja się zapytam o metodę jaką on zmierzył ciśnienie opon w radiowozie... Celebrytom się wydaje, że mogą wszystko.
A przykład idzie z góry, skoro Hołek może to i ja mogę, Wojtek może i Krzysiek też. Każdy może śmigać.


Mentor bezpiecznej jazdy....tfu !
Kilka lat temu teź go dorwali na 7 mce gdy pomiar wskazał poza terenem zabudowanym 206 km/h ....oczywiście mandatu nie przyjął a sprawa uległa przedawnieniu po 3 latach.

pough - 2018-03-03, 10:10

Rafał1960 napisał/a:
(...)A przykład idzie z góry, skoro Hołek może to i ja mogę, Wojtek może i Krzysiek też. Każdy może śmigać.

I każdy, jak widać, może stracić prawo jazdy, więc po co te emocje...

Zupełnie inną sprawą jest, by Policja dysponowała sprzętem, którego pomiarów technicznie nie można podważyć. Nie byłoby podstaw do ewentualnego wyłgania się od odebrania na 3 m-ce prawa do kierowania pojazdem, jeżeli faktycznie przekroczenie prędkości było 50 km lub większe.


Emill`76 napisał/a:
Mentor bezpiecznej jazdy....tfu !

Mimo wszystko techniki bezpiecznej jazdy wolałbym się uczyć od niego... :-P ;-)
Również fakt, że sam przekracza prędkość, wcale nie zaprzecza, że ma sporo wiedzy na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym do przekazania, zarówno kierowcom jak i inżynierom i zarządcom dróg...

Świerszcz - 2018-03-03, 10:42

Pomiary tzw wideorejestratorem są praktycznie w każdym przypadku do podważenia, wszystkie tego typu urządzenia w Polsce, nie mierzą prędkości samochodu widocznego na nagraniu!
Wszystkie nowe BMW ( to ta „ulubiona” przez niektórych marka :mrgreen: ) w Policji mają wadliwą homologację.
Do tego sami policjanci wadliwie przeprowadzają sam pomiar. A wielu z nich robi to nawet nie zdając sobie z tego sprawy...
Ale skoro ich przełożeni zakładają im targety na wystawianie mandatów! To co tu więcej można dodać....

Świerszcz - 2018-03-03, 11:14

Emill`76 napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Mistrzowi Hołkowi też się omsknęła noga na gazie.
Biedny nie wiedział, że w zabudowanym zamiast 50 jechał 113 km/h.

A jakież finezyjne tłumaczenia.. Przyjemnie posłuchać

Cytat:
- nie przyjął mandatu twierdząc, że pomiar prędkości przeprowadzony przez policjantów może nie być precyzyjny.
- spieszył się na konferencję dotyczącą... bezpieczeństwa na drogach.
- jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h
- pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość


Ja rozumiem, że on jadąc 113 km/h ma lepsze panowanie nad samochodem niż ktoś inny jadący dwa razy wolniej w tych samych warunkach.
Ale do cholery. O ile raptem mógł być pomiar zawyżony?? Max 10%.
Więc i tak jechali ponad 100 km/h, czyli prawko powinien oddać a nie kombinować jak koń pod górę.

Tak jak on się czepiał precyzji pomiaru prędkości, to ja się zapytam o metodę jaką on zmierzył ciśnienie opon w radiowozie... Celebrytom się wydaje, że mogą wszystko.
A przykład idzie z góry, skoro Hołek może to i ja mogę, Wojtek może i Krzysiek też. Każdy może śmigać.


Mentor bezpiecznej jazdy....tfu !
Kilka lat temu teź go dorwali na 7 mce gdy pomiar wskazał poza terenem zabudowanym 206 km/h ....oczywiście mandatu nie przyjął a sprawa uległa przedawnieniu po 3 latach.


Ale biegli wydali opinię że tyle nie mógł jechać. Podawaj pełne dane, sprawa się przedawniła bo to było wygodniejsze rozwiązanie dla policji.
Bowiem skoro pomiar przeprowadzono źle, co stwierdzono w postępowaniu przed sądem, do dlaczego był on podstawą do skutków prawnych???
Policja przegrywa już masę takich spraw, są sytuacje gdzie sądy wręcz odmawiają !!! wszczęcia sprawy, widząc we wniosku o ukaranie markę rejestratora, czy radaru ( te nowe laserowe mierniki też są do d...).
Za chwilę, pojawią się inne skutki, ponieważ małpie ( policji ) dano brzytwę ( radary) i zrobiła komuś krzywdę ( bezprawnie zabrała prawo jazdy) , pojawią się pozwy o odszkodowania, jak najbardziej zasadne. Tylko że płatnikami nie będą ci policjanci i ich debile-szefowie tylko skarb państwa, czyli my wszyscy.

Pewnie niebawem pojawi się film w tv z najnowszym dokonaniem Hołka, już radzę wszystkim fanatycznym miłośnikom jazdy zwrócić uwagę jaka będzie wartość S (w lewym dolnym rogu) czyli odcinek drogi na którym dokonano pomiaru. Nie widząc jeszcze tego filmu, już mogę się założyć że będzie najkrótszy z możliwych czyli 100m ( można urządzenie ustawić jeszcze na wartości 200/400/800 (m) ale tu właśnie o to chodzi aby pomiar przekłamać. Przypominam, prędkość podawana na ekranie jest prędkością pojazdu policjantów!!! nie tego który widać! To urządzenie niczego nie mierzy ( To że w TVN turbo wredny Knapik tak mówi, to tylk dowód że telewizja kłamie :mrgreen: ), ono tylko rejestruje - obraz i prędkość ( ale samochodu w którym je zamontowano. Stąd jego nazwa.

Piotr Lewandowski - 2018-03-04, 15:13

Świerszcz napisał/a:
Prędkość jeszcze nie zawrotna 98 km/h, uderzenie pod bardzo wrednym kątem [...] ( Peugeot 406 kombi).
Skutki szokujące.
Zgoda.
A samochód francuski wybrali do kasacji w ten sposób zupełnie przypadkiem :lol:

Emill`76 - 2018-03-04, 15:38

Świerszcz napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Rafał1960 napisał/a:
Mistrzowi Hołkowi też się omsknęła noga na gazie.
Biedny nie wiedział, że w zabudowanym zamiast 50 jechał 113 km/h.

A jakież finezyjne tłumaczenia.. Przyjemnie posłuchać

Cytat:
- nie przyjął mandatu twierdząc, że pomiar prędkości przeprowadzony przez policjantów może nie być precyzyjny.
- spieszył się na konferencję dotyczącą... bezpieczeństwa na drogach.
- jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h
- pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość


Ja rozumiem, że on jadąc 113 km/h ma lepsze panowanie nad samochodem niż ktoś inny jadący dwa razy wolniej w tych samych warunkach.
Ale do cholery. O ile raptem mógł być pomiar zawyżony?? Max 10%.
Więc i tak jechali ponad 100 km/h, czyli prawko powinien oddać a nie kombinować jak koń pod górę.

Tak jak on się czepiał precyzji pomiaru prędkości, to ja się zapytam o metodę jaką on zmierzył ciśnienie opon w radiowozie... Celebrytom się wydaje, że mogą wszystko.
A przykład idzie z góry, skoro Hołek może to i ja mogę, Wojtek może i Krzysiek też. Każdy może śmigać.


Mentor bezpiecznej jazdy....tfu !
Kilka lat temu teź go dorwali na 7 mce gdy pomiar wskazał poza terenem zabudowanym 206 km/h ....oczywiście mandatu nie przyjął a sprawa uległa przedawnieniu po 3 latach.


Ale biegli wydali opinię że tyle nie mógł jechać. Podawaj pełne dane, sprawa się przedawniła bo to było wygodniejsze rozwiązanie dla policji.
Bowiem skoro pomiar przeprowadzono źle, co stwierdzono w postępowaniu przed sądem, do dlaczego był on podstawą do skutków prawnych???
Policja przegrywa już masę takich spraw, są sytuacje gdzie sądy wręcz odmawiają !!! wszczęcia sprawy, widząc we wniosku o ukaranie markę rejestratora, czy radaru ( te nowe laserowe mierniki też są do d...).
Za chwilę, pojawią się inne skutki, ponieważ małpie ( policji ) dano brzytwę ( radary) i zrobiła komuś krzywdę ( bezprawnie zabrała prawo jazdy) , pojawią się pozwy o odszkodowania, jak najbardziej zasadne. Tylko że płatnikami nie będą ci policjanci i ich debile-szefowie tylko skarb państwa, czyli my wszyscy.

Pewnie niebawem pojawi się film w tv z najnowszym dokonaniem Hołka, już radzę wszystkim fanatycznym miłośnikom jazdy zwrócić uwagę jaka będzie wartość S (w lewym dolnym rogu) czyli odcinek drogi na którym dokonano pomiaru. Nie widząc jeszcze tego filmu, już mogę się założyć że będzie najkrótszy z możliwych czyli 100m ( można urządzenie ustawić jeszcze na wartości 200/400/800 (m) ale tu właśnie o to chodzi aby pomiar przekłamać. Przypominam, prędkość podawana na ekranie jest prędkością pojazdu policjantów!!! nie tego który widać! To urządzenie niczego nie mierzy ( To że w TVN turbo wredny Knapik tak mówi, to tylk dowód że telewizja kłamie :mrgreen: ), ono tylko rejestruje - obraz i prędkość ( ale samochodu w którym je zamontowano. Stąd jego nazwa.


Jest film z jezdy Hołka Nissanem GTR jak zapitala :evil: Zresztą w samym Olsztynie jest słynny ze swoich jazd .... jak widać jemu wolno :evil:
Żenada ....

artiosso - 2018-03-05, 19:08

pough napisał/a:
(...)
I każdy, jak widać, może stracić prawo jazdy, więc po co te emocje... (...)



Robert, emocje są nie z powodu przekroczenia przez Hołka dozwolonej prędkości, ale z powodu tego, co mówi mass-mediom, jak się tłumaczy.

Każdy może wpaść. Każdy popełnia błędy. I zgoda, że Hołek zapanuje nad autem nawet wtedy, gdyby jechał 400 km/h. Ale nie w tym rzecz.

Pamiętaj, że Hołek (za pieniądze) był twarzą paru kampanii społecznościowych, dotyczących bezpieczeństwa RD. Jest osobą, która ma funkcję autorytetu. Jest jednym z najbardziej znanych i utytułowanych polskich sportowców. Powinien ważyć słowa, które wypowiada. Jaki przykład daje on młodym kierowcom ?

Niedopompowanie opon może zmienić pomiar o parę procent. Fakt, Hołek poradzi sobie pewnie z faktem wbiegnięcia na drogę dziecka przy jego 100 km/h w terenie zab. Pewnie tak.
Choć J. Kulig, będąc doskonałym kierowcą rajdowym, pociągu jednak nie zauważył.

Powtarzam - nie o to tu chodzi.
Chodzi o nonszalancję i tupet Hołka w medialnych wypowiedziach.
Napiszę wprost - trzeba być zwykłą celebrycką świnią, by po takiej sytuacji, jadąc jeszcze do tego wszystkiego na konferencję dot. bezpieczeństwa RD, mówić takie rzeczy i czepiać się opon. Na flaku policjanci nie jechali.

Piszę to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa, bo widziałem Hołka ładnych parę lat temu w Olsztynie, popierd....jącego Al. Piłsudskiego, od Kościuszki do Dworcowej, pięknym, zabytkowym kabrioletem amerykańskim na żółtych rejestracjach, z dwiema młodymi, parunastoletnimi pannami na tylnej kanapie. Jechali 80/90 km/h . Skąd wiem ? Złamałem przepisy i jechałem za nimi, by to sprawdzić. W tym miejscu v dop. jest 50 km/h . Maski, Prem - mylę się, czy nie ? Tak, złamałem przepis . Ale tylko jeden. Oni dwa - jechali wszyscy bez pasów. Auto było z lat 70-tych i pasy już miało (to był chyba Cadillac Eldorado, ale mogę się mylić).

artiosso - 2018-03-05, 19:14

Chyba temat Hołka trzeba wydzielić, albo scalić z emilowym "Na drodze" ...
pough - 2018-03-05, 19:25

artiosso napisał/a:
pough napisał/a:
(...)
I każdy, jak widać, może stracić prawo jazdy, więc po co te emocje... (...)
(...) - nie o to tu chodzi.
Chodzi o nonszalancję i tupet Hołka w medialnych wypowiedziach.
Napiszę wprost - trzeba być zwykłą celebrycką świnią, by po takiej sytuacji, jadąc jeszcze do tego wszystkiego na konferencję dot. bezpieczeństwa RD, mówić takie rzeczy(...)

Nie będę się odnosił do nonszalancji i tupetu, bo bym musiał nawiązać do polityki... ;-)
A przykład idzie od góry...

artiosso napisał/a:
(...)Tak, złamałem przepis (...)

I masz moralne prawo do oceny i wytykania jednocześnie odbierając to prawo Hołkowi... ;-) :-P :lol:

Emill`76 - 2018-03-05, 20:44

artiosso napisał/a:


Napiszę wprost - trzeba być zwykłą celebrycką świnią, by po takiej sytuacji, jadąc jeszcze do tego wszystkiego na konferencję dot. bezpieczeństwa RD, mówić takie rzeczy(...)



O to to !

https://youtu.be/9aDrkOs0qMo

Świerszcz - 2018-03-05, 22:19

A jest gdzieś film z ostatnich występów Hołka? Nie z 2013
mazury.info.pl - 2018-03-05, 22:23

Emill`76 napisał/a:
artiosso napisał/a:


Napiszę wprost - trzeba być zwykłą celebrycką świnią, by po takiej sytuacji, jadąc jeszcze do tego wszystkiego na konferencję dot. bezpieczeństwa RD, mówić takie rzeczy(...)



O to to !

https://youtu.be/9aDrkOs0qMo



Świerszcz - 2018-03-06, 10:20

.http://prawonadrodze.org.pl/sad-predoksciomierz-polcam-nie-jest-w-stanie-ustalic-predkosci-pojazdu-kontrolowanego/

Są też inne wyroki gdze sąd uwalił zarówno wideorejestrator, jak i „pistoleciki”.

mazury.info.pl - 2018-03-06, 10:55

To logiczne, że ani mikrofalowym, ani laserowym urządzeniem nikt nie jest w stanie dokonać wiarygodnego pomiaru "z ręki". Kto nie wierzy, niech weźmie dalmierz laserowy i spróbuje nim zmierzyć odległość (urządzenia mierzą różnicę odległości w zadanej jednostce czasu i na tej podstawie wyliczają prędkość) jakiegoś odległego obiektu - np. hali stojąc do niej "pod kątem".

Poza tym policjanci celujący "radarem" "z ręki" też nie trafiają samych dziesiątek na strzelnicy.

Świerszcz - 2018-03-06, 11:18

Co ciekawe, te same urządzenia świetnie by się sprawdziły przy rejestracji wykroczeń nie wymagających pomiaru, np. Nagrywania maruderów mających uraz do prawego pasa, w związku tym blokujących pas lewy... 8-) :mrgreen:
Tu ich wartość dowodowa byłaby bezsporna.

mazury.info.pl - 2018-03-06, 11:19

Blokowanie lewego pasa jest karalne... o czym się przekonał już niejeden "marudera". ;-)
mazury.info.pl - 2018-03-13, 00:17

...a gdyby tam rosło drzewo?


plitkin - 2018-03-13, 07:42

W niedzielę podczas drogi powrotnej do domu z WiW zginął żeglarz Tomasz Adamczyk. Drzewo.
taras - 2018-03-13, 10:07

mazury.info.pl napisał/a:
...a gdyby tam rosło drzewo?


No wtedy temu świetnemu bezpiecznie i skutecznie przemieszczającemu sie kierowcy mogłaby się stać poważniejsza krzywda.
I winne byłyby drzewa, maruderzy cykliści itd.

Tobo - 2018-05-14, 19:15

Trasa W-wa - Mazury:
.http://mylomza.pl/home/region/item/17705-drzewo-spadło-na-kabinę-tira-foto.html
Cytat:
Drzewo przewróciło się na ciężarówkę
Do nietypowego zdarzenia doszło w poniedziałek kilka minut przed godziną 18. na drodze Łomża – Ostrów Mazowiecka. Około 100 metrów przed skrzyżowaniem z drogą do Kozik na kabinę ciężarówki DAF jadącej w kierunku Łomży przewróciło się duże drzewo. Na szczęście kierowca wyszedł ze zdarzenia bez większych obrażeń, ale były duże utrudnienia w ruchu.

Na miejscu niemal natychmiast zjawiły się służby ratunkowe w tym strażacy. Kierowca ciężarówki samodzielnie opuścił uszkodzony pojazd. Drzewo, które przewróciło się na dach jadącej drogą wojewódzką nr 677 samochód było miało około metra obwodu. Prawdopodobnie przewrócił je silny podmuch wiatru.
Przez kilkadziesiąt minut ruch na drodze Łomża – Ostrów Mazowiecka był zablokowany i tworzyły się kilkukilometrowe korki. Teraz już droga jest odblokowana.

najmita - 2018-05-14, 20:24

Pomijając sedno informacji, drzewko miało 32 cm średnicy... a ile miało wzrostu?
Tobo - 2018-05-14, 20:33

Nie wiem jaka wysokość, za to wiem, że gdybym był osobowym na miejscu tej pechowej ciężarówki już bym tu nie pisał.
plitkin - 2018-05-14, 20:48

Tobo napisał/a:
Nie wiem jaka wysokość, za to wiem, że gdybym był osobowym na miejscu tej pechowej ciężarówki już bym tu nie pisał.


Nie przejmuj się. Na forum byśmy podsumowali, że jesteś wariatem. No chyba że jechałbyś beemą- wówczas doszłoby do tego kilka kolejnych epitetów;)

Rafał1960 - 2018-05-14, 20:52

mazury.info.pl napisał/a:
...a gdyby tam rosło drzewo?


Cytat:
A gdyby tu było przedszkole w przyszłości...
i wasz synek mały przechodził... eee w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!

Sprawdzić czy nie ksiądz.. :mrgreen:


Coście się tych drzew czepili.
Drzewa które się łamią, gałęzie z nich spadają to naprawdę promil przyczyn wypadków

Tobo - 2018-05-14, 20:54

1/1000 to dużo , 1 wypadek to ogromnie dużo... dla uczestnika.
najmita - 2018-05-14, 21:01

Tiry zabijają więcej ludzi niż drzewa.
Dwa dni temu pod tirem zginęli rodzice mojego znajomego, on prowadził. Na tej samej drodze, DK 61, gdzieś pod Legionowem. Szczegółów nie znam.

bronek - 2018-05-14, 21:42

mazury.info.pl napisał/a:
...a gdyby tam rosło drzewo?

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/i961vjxr6n4?rel=0" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media" allowfullscreen></iframe>


ale rozumu to mu trochę brakło-łuk drogi i deszcz :roll:

bronek - 2018-05-14, 21:50

Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
...a gdyby tam rosło drzewo?


Cytat:
A gdyby tu było przedszkole w przyszłości...
i wasz synek mały przechodził... eee w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!

Sprawdzić czy nie ksiądz.. :mrgreen:


Coście się tych drzew czepili.
Drzewa które się łamią, gałęzie z nich spadają to naprawdę promil przyczyn wypadków


jak dla mnie drzewa sadzić w lesie nie przy drogach, przy drogach wycinać pas min 50m.

Kswitalski - 2018-05-14, 21:51

bronek napisał/a:
jak dla mnie drzewa sadzić w lesie nie przy drogach, przy drogach wycinać pas min 50m.


Dlaczego aż 50m?

bronek - 2018-05-14, 21:52

najmita napisał/a:
Tiry zabijają więcej ludzi niż drzewa.
Dwa dni temu pod tirem zginęli rodzice mojego znajomego, on prowadził. Na tej samej drodze, DK 61, gdzieś pod Legionowem. Szczegółów nie znam.


więcej niż tiry zabijają osobówki. wypadki z tirami są bardziej medialne.
w weekend majowy zginęło 50 osób i przeszło jakoś bez większego echa, ot taka sucha informacja.

plitkin - 2018-05-15, 06:26

Kswitalski napisał/a:
bronek napisał/a:
jak dla mnie drzewa sadzić w lesie nie przy drogach, przy drogach wycinać pas min 50m.


Dlaczego aż 50m?


Ponieważ zapewnia to dobrą widoczność na boki i minimalizuje ryzyko wypadku z udziałem zwierzaka wybiegającego na drogę. Minimalizuje też ryzyko większych uszkodzeń auta i ciała w razie zjechania z drogi. Gwarantuje też, że spadające drzewa nie trafią na jezdnię, a wszystkie ewentualne prace związane z drzewami (np. wycinka) nie będą blokować ruchu. Daje też możliwość pozostawienia tych drzew w razie rozbudowy drogi i brak konieczności wycinki - czyli istotnie niższy koszt wykonania drogi i koszt ekologiczny.

A podasz jakiś choćby jeden powód dlaczego powinno się sadzic drzewa przy drogach? Ja nie widzę żadnego.

bronek - 2018-05-15, 08:33

plitkin napisał/a:
Kswitalski napisał/a:
bronek napisał/a:
jak dla mnie drzewa sadzić w lesie nie przy drogach, przy drogach wycinać pas min 50m.


Dlaczego aż 50m?


Ponieważ zapewnia to dobrą widoczność na boki i minimalizuje ryzyko wypadku z udziałem zwierzaka wybiegającego na drogę. Minimalizuje też ryzyko większych uszkodzeń auta i ciała w razie zjechania z drogi. Gwarantuje też, że spadające drzewa nie trafią na jezdnię, a wszystkie ewentualne prace związane z drzewami (np. wycinka) nie będą blokować ruchu. Daje też możliwość pozostawienia tych drzew w razie rozbudowy drogi i brak konieczności wycinki - czyli istotnie niższy koszt wykonania drogi i koszt ekologiczny.

A podasz jakiś choćby jeden powód dlaczego powinno się sadzic drzewa przy drogach? Ja nie widzę żadnego.


dziękuję. idealnie to wytłumaczyłeś.

Świerszcz - 2018-05-15, 08:49

plitkin napisał/a:
Kswitalski napisał/a:
bronek napisał/a:
jak dla mnie drzewa sadzić w lesie nie przy drogach, przy drogach wycinać pas min 50m.


Dlaczego aż 50m?


...
A podasz jakiś choćby jeden powód dlaczego powinno się sadzic drzewa przy drogach? Ja nie widzę żadnego.


Kiedyś powód był... jak się jechało dorożką, to cień był... a i srak mógł naptać z gałęzi na czoło ( czyli kontakt z naturą zapewniony.. 8-) ). Niektórzy nie dostrzegli że w międzyczasie bryczki nam podmieniono i tera sami awansowali na woźniców, ale przyzwyczajenia pozostały... ;-)

najmita - 2018-05-15, 08:59

Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...
plitkin - 2018-05-15, 09:24

najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...


Droga ma być widokowo nudna - bo na drodze należy się skupiać na ruchu, a nie na podziwianiu okoliczności przyrody czy wiejskich imprezowiczów bujających się przez jezdnię na nieoświetlonych odcinkach. Droga ma być bezpieczna, czyli minimalizowanie ilości skrzyżowań jest wskazane. Statystyki są nieubłaganne - drogi szybkiego ruchu są najbardziej bezpiecznymi drogami. I nie ma co zakrzywiać rzeczywistości czy szukać sztucznych argumentów za pogarszaniem infrastruktury drogowej. Piękne i widokowe mają być ścieżki piesze i rowerowe.

Emill`76 - 2018-05-15, 10:46

plitkin napisał/a:


Droga ma być widokowo nudna - bo na drodze należy się skupiać na ruchu, a nie na podziwianiu okoliczności przyrody czy wiejskich imprezowiczów bujających się przez jezdnię na nieoświetlonych odcinkach.


Dla mnie mazurskie drogi są istotnym , niezwykle uroczym elementem krajobrazu- charakterystycznym dla regionu . Wycięcie w pień , drzew rosnących wzdłuż dróg ( od czasów pruskich ) byłoby z mojego punktu widzenia barbarzyństwem.
Nie upieram się w swoim twierdzeniu bezwzględnie . W określonych miejscach na drogach priorytetowych , łączących największe miejscowości - ok ... wycinka być może byłaby wskazana. Co do samej zasady, że "droga ma być widokowo nudna" ? Na Mazurach zdecydowanie NIE .

artiosso - 2018-05-15, 11:09

Emill`76 napisał/a:

Dla mnie mazurskie drogi są istotnym , niezwykle uroczym elementem krajobrazu -
charakterystycznym dla regionu .
Wycięcie w pień drzew rosnących wzdłuż dróg ( od czasów pruskich ) byłoby z mojego punktu widzenia barbarzyństwem.
(...) Co do samej zasady, że "droga ma być widokowo nudna" ? Na Mazurach zdecydowanie NIE .




100/100 !! :!: :!:

plitkin - 2018-05-15, 12:40

Emill`76 napisał/a:

Dla mnie mazurskie drogi są istotnym , niezwykle uroczym elementem krajobrazu- charakterystycznym dla regionu . Wycięcie w pień , drzew ros


Emil, mam nadzieję, że to nie do mnie uwaga? Bo w swoich postach nie pisałem nic o wycinaniu drzew wzdłuż dróg. Pisałem o niezasadzaniu.

Co do uroku dróg: kiedy korzysztasz z tych dróg tylko okazjonalnie - może i mają dla Ciebie urok. Zwłaszcza mniejsze, dojazdowe drogi. Kiedy korzysta się wyłącznie z tych dróg jako jedynej infrastruktury koniecznej do istnienia na miejscu, bez jakiejkolwiek alternatywy - patrzy się na to zupełnie inaczej. Gdyby na Mazurach była jakaś sensowna sieć dróg szybkiego ruchu - to i mniejsze urokliwe paronastokilometrowe dróżki nie stanowiłyby problemu komunikacyjnego. A tak... Kiedy człowiek mający zawał w Rynie musi czekać na karetkę z Giżycka, by zawiozła go do Mrągowa na jedyną w okolicy kardiologię - uwierz mi, takim osobom nie do podziwiania uroku przyrody podczas podróży.

W weekend jechałem na regaty sailforumowe do Wygryn z Giżycka. Piękna podróż - raptem godzinka. Piękne urocze dróżki wzdłuż jezior i lasów. Piękny tunel z drzew. Nie ma problemu - zero stresu i tylko zachwyt. A 2 lata temu jeździłem na Mazury z Warszawy co tydzień lub częściej. Uwierz, że od Ostrowi dalej to już męczarnia. W ub. roku tak samo: dojazd co weekend gdziekolwiek na regaty - to męczarnia, bo trzeba się dostać do cywilizacji.

Przypominam sobie jak było kiedyś: podróż z Warszawy do Poznania autem była masakrą. Teraz - niemalże przyjemność. Tak samo jak do Berlina. Gdybym mógł dojechać ze stolicy czy 3-miasta na Mazury normalną porządną drogą i pokonać ostatnie 60 km lokalnymi drogami - również podziwiałbym drzewka i obstawał za utrzymaniem takiego stanu rzeczy.

Tobo - 2018-05-15, 12:46

Piękne mazurskie mamy przydrożne drzewa...
Wielokolorowe, na każdym ślady lakierów
Na każdym drzewnym zakręcie krzyż
Nostalgiczne widoki, cenią je miejscowi
Jadąc codziennie do pracy...

Emill`76 - 2018-05-15, 13:43

plitkin napisał/a:
Emill`76 napisał/a:

Dla mnie mazurskie drogi są istotnym , niezwykle uroczym elementem krajobrazu- charakterystycznym dla regionu . Wycięcie w pień , drzew ros


Emil, mam nadzieję, że to nie do mnie uwaga? Bo w swoich postach nie pisałem nic o wycinaniu drzew wzdłuż dróg. Pisałem o niezasadzaniu.


Wiktor , to tak m.in do Ciebie ;-) w kontekście wspomnianej tezy , że droga powinna być "nudna" ;-) Odnośnie niezasadzania ? O.k pełna zgoda . A z tą uciążliwością przejazdu z Warszawy na Mazury trochę imho przesadzasz ;-) Zgodziłbym się , gdyby ta uciążliwość dotyczyła wyjazdu z Warszawy ....szczególnie w piątek..... ale od Ostrowii ? Zresztą ganiam na Mazury niemal co tydzień i żadnej uciążliwości nie odczuwam ... a jadę przez Ciechanów , Przasnysz , Chorzele , Rozogi , Ruciane . Najfajniejszy odcinek jest między Farynami a Rucianym - wąski asfalt przez Puszczę ;-)

Emill`76 - 2018-05-15, 13:52

[quote="Emill`76"]
plitkin napisał/a:
Emill`76 napisał/a:

Dla mnie mazurskie drogi są istotnym , niezwykle uroczym elementem krajobrazu- charakterystycznym dla regionu . Wycięcie w pień , drzew ros


Emil, mam nadzieję, że to nie do mnie uwaga? Bo w swoich postach nie pisałem nic o wycinaniu drzew wzdłuż dróg. Pisałem o niezasadzaniu.


Wiktor , to tak m.in do Ciebie ;-) w kontekście wspomnianej tezy , że droga powinna być "nudna" ;-) i w kontekście tytułu wątku . A odnośnie niezasadzania ? O.k pełna zgoda . Z tą uciążliwością przejazdu z Warszawy na Mazury trochę imho przesadzasz ;-) Zgodziłbym się , gdyby ta uciążliwość dotyczyła wyjazdu z Warszawy ....szczególnie w piątek..... ale od Ostrowii ? Zresztą ganiam na Mazury niemal co tydzień i żadnej uciążliwości nie odczuwam ... a jadę przez Ciechanów , Przasnysz , Chorzele , Rozogi , Ruciane . Najfajniejszy odcinek jest między Farynami a Rucianym - wąski asfalt przez Puszczę ;-)

bronek - 2018-05-15, 15:34

[quote="Emill`76"]
Emill`76 napisał/a:
plitkin napisał/a:
Emill`76 napisał/a:

Dla mnie mazurskie drogi są istotnym , niezwykle uroczym elementem krajobrazu- charakterystycznym dla regionu . Wycięcie w pień , drzew ros


Emil, mam nadzieję, że to nie do mnie uwaga? Bo w swoich postach nie pisałem nic o wycinaniu drzew wzdłuż dróg. Pisałem o niezasadzaniu.


Wiktor , to tak m.in do Ciebie ;-) w kontekście wspomnianej tezy , że droga powinna być "nudna" ;-) i w kontekście tytułu wątku . A odnośnie niezasadzania ? O.k pełna zgoda . Z tą uciążliwością przejazdu z Warszawy na Mazury trochę imho przesadzasz ;-) Zgodziłbym się , gdyby ta uciążliwość dotyczyła wyjazdu z Warszawy ....szczególnie w piątek..... ale od Ostrowii ? Zresztą ganiam na Mazury niemal co tydzień i żadnej uciążliwości nie odczuwam ... a jadę przez Ciechanów , Przasnysz , Chorzele , Rozogi , Ruciane . Najfajniejszy odcinek jest między Farynami a Rucianym - wąski asfalt przez Puszczę ;-)


to spróbuj się przedostać po B.C z Mazur do Warszawy albo jechać na Mazury np ze śląska :roll:
ze śląska jadąc w nocy w miarę płynnie mijasz Wawe i dojeżdżasz do Ostrowi a nawet Zambrowa a potem już zaczyna się utykanie.

Robert W - 2018-05-15, 15:57

plitkin napisał/a:
najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...


Droga ma być widokowo nudna - bo na drodze należy się skupiać na ruchu, a nie na podziwianiu okoliczności przyrody czy wiejskich imprezowiczów bujających się przez jezdnię na nieoświetlonych odcinkach. Droga ma być bezpieczna, czyli minimalizowanie ilości skrzyżowań jest wskazane. Statystyki są nieubłaganne - drogi szybkiego ruchu są najbardziej bezpiecznymi drogami. I nie ma co zakrzywiać rzeczywistości czy szukać sztucznych argumentów za pogarszaniem infrastruktury drogowej. Piękne i widokowe mają być ścieżki piesze i rowerowe.

Cytat:
Szokujące dane policji. W ciągu ostatnich 6 lat liczba wypadków na autostradach w Polsce podwoiła się, podobnie jak liczba ofiar śmiertelnych tych wypadków.

Poniżej informacja na temat wzrostu wypadków na autostradach:

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclaws...adami,13021135/
Cytat:


Zwróćcie uwagę na skutki finalne - rosnąca ilość wypadków śmiertelnych

plitkin - 2018-05-15, 16:24

wystarczy, że dziennikarz napisze tytuł "szokujące" i już potulnie jesteśmy w szoku? A że autostrady nadal są kilkakrotnie bezpieczniejsze od krajówek- już nie ważne i nie szokujące? A stan autostrad i wpływ tego parametru na bezpieczeństwo w danym czasie też pomijamy? A fakt zwiększenia ilości autostrad, a zatem obciążenia krajówek też olewamy?
Robert W - 2018-05-15, 16:53

plitkin napisał/a:
wystarczy, że dziennikarz napisze tytuł "szokujące" i już potulnie jesteśmy w szoku? A że autostrady nadal są kilkakrotnie bezpieczniejsze od krajówek- już nie ważne i nie szokujące? A stan autostrad i wpływ tego parametru na bezpieczeństwo w danym czasie też pomijamy? A fakt zwiększenia ilości autostrad, a zatem obciążenia krajówek też olewamy?


Autor artykułu napisał o większej ilości autostrad, o większej ilości samochodów na drodze i ja oczywiście jestem za budowaniem kolejnych kilometrów autostrad i ekspresówek.
Po raz kolejny tylko twierdzę, że nie drzewa zabijają kierowców... dzisiejsza informacja o wypadku z udziałem TIRa pełnego nowych aut z udziałem (notabene) BMW wykonującym "dziwny" manewr na drodze szybkiego ruchu jest tylko potwierdzeniem tej tezy. Prosta , szeroka, dwupasmowa droga, bez drzew i tylko szczęście, że bez ofiar śmiertelnych.
A nuda na autostradzie potrafi być zabójcza... coś wiem na ten temat :-(

plitkin - 2018-05-15, 17:23

Pełna zgoda.
Emill`76 - 2018-05-15, 17:46

bronek napisał/a:


to spróbuj się przedostać po B.C z Mazur do Warszawy albo jechać na Mazury np ze śląska :roll:
ze śląska jadąc w nocy w miarę płynnie mijasz Wawe i dojeżdżasz do Ostrowi a nawet Zambrowa a potem już zaczyna się utykanie.


Niby gdzie zaczyna się to utykanie ? Odbijasz na Łomżę a za Łomżą kierujesz się na Pisz.
Poza tym dlaczego na Ostrów mazowiecką a nie przez Ostrołękę - Kadzidło , Myszyniec ?

bronek - 2018-05-15, 21:45

Emill`76 napisał/a:
bronek napisał/a:


to spróbuj się przedostać po B.C z Mazur do Warszawy albo jechać na Mazury np ze śląska :roll:
ze śląska jadąc w nocy w miarę płynnie mijasz Wawe i dojeżdżasz do Ostrowi a nawet Zambrowa a potem już zaczyna się utykanie.


Niby gdzie zaczyna się to utykanie ? Odbijasz na Łomżę a za Łomżą kierujesz się na Pisz.
Poza tym dlaczego na Ostrów mazowiecką a nie przez Ostrołękę - Kadzidło , Myszyniec ?


i z Łomży na Pisz już bajka? bo od Piszu też nie ma jazdy komfortowej jazdy ;-)
a na Ostrołękę nie próbowałem, jakoś wydaje mi się że tam jeszcze większe dziury :roll:

Tupi - 2018-05-15, 22:49

jeżdżę dość często na trasie Warszawa - Giżycko i odwrotnie i mimo ,że trasa może super nie jest , uważam ,że naprawdę nie ma co narzekać
plitkin - 2018-05-15, 23:16

Tupi napisał/a:
jeżdżę dość często na trasie Warszawa - Giżycko i odwrotnie i mimo ,że trasa może super nie jest , uważam ,że naprawdę nie ma co narzekać


Poważnie? :roll: A jeździłeś do Poznania z Wawki? Albo choćby Katowic? Wawa-Giżycko: 250 km, 3,5h średnio, często 4h. Kilkadziesiąt wiosek po drodze. Nie ma na co narzekać?
To na jakie drogi w Polsce jest sens narzekać?

Tupi - 2018-05-16, 01:04

plitkin napisał/a:
Tupi napisał/a:
jeżdżę dość często na trasie Warszawa - Giżycko i odwrotnie i mimo ,że trasa może super nie jest , uważam ,że naprawdę nie ma co narzekać


Poważnie? :roll: A jeździłeś do Poznania z Wawki? Albo choćby Katowic? Wawa-Giżycko: 250 km, 3,5h średnio, często 4h. Kilkadziesiąt wiosek po drodze. Nie ma na co narzekać?
To na jakie drogi w Polsce jest sens narzekać?


jeździłem i to nie raz i nie tylko do Poznania czy Katowic
mnie osobiście autostrady i drogi szybkiego ruchu nudzą(to moje własne odczucie)
drogi Mazurskie super nie są , ale jechać się da - osobiście zawsze jeżdżę Giżycko-Mikołajki-Piecki-Rozogi-Ostrołęka-Pułtusk-Warszawa i droga jak dla mnie jest ok - średni czas to rzeczywiście 3.5h do 4.5h - ale jaki to problem?

plitkin - 2018-05-16, 04:08

Tupi napisał/a:
...średni czas to rzeczywiście 3.5h do 4.5h - ale jaki to problem?


Dla tych, którzy jadą sobie na wakacje - może nie duży. Dla tych, którzy jeżdżą regularnie w potrzebie - duży. Dla tych, których bliscy zginęli na mniej bezpiecznej drodze - najważniejszy.

Emill`76 - 2018-05-16, 06:33

bronek napisał/a:


i z Łomży na Pisz już bajka? bo od Piszu też nie ma jazdy komfortowej jazdy ;-)
a na Ostrołękę nie próbowałem, jakoś wydaje mi się że tam jeszcze większe dziury :roll:


Eee tam ... droga jest całkiem przyzwoita .

Emill`76 - 2018-05-16, 06:42

plitkin napisał/a:


Poważnie? :roll: A jeździłeś do Poznania z Wawki? Albo choćby Katowic? Wawa-Giżycko: 250 km, 3,5h średnio, często 4h. Kilkadziesiąt wiosek po drodze. Nie ma na co narzekać?
To na jakie drogi w Polsce jest sens narzekać?


Wiktor ale co tu porównywać ? Poznań - Warszawa , to droga łącząca 2 b. duże aglomeracje + połączenie z austostradą do Niemiec. Póki co na Mazury , nie ma przecież drogi ekspresowej ( to nie ten priorytet ) ....jest jaka jest ....ale uważam, że tragedii nie ma .
Czasem szlag mnie trafia , gdy słyszę narzekania np. na "zakopiankę" ... że to wstyd , że to tylko u nas itp . Narzekającym polecam przejechać się np. z Insbrucka do jednego z najbardziej rozsławionych kurortów narciarskich - Cortinę d`Ampezzo . Odległość niewiele dłuższa niż z Krakowa do Zakopanego . Można wyleczyć się z ciągłego narzekania, że "takie drogi tylko u nas". Podobnych przykładów można wymieniać wiele ....

Emill`76 - 2018-05-16, 06:46

Tupi napisał/a:
jeżdżę dość często na trasie Warszawa - Giżycko i odwrotnie i mimo ,że trasa może super nie jest , uważam ,że naprawdę nie ma co narzekać


Również jestem podobnego zdania .

Agnieszka14 - 2018-05-16, 06:47

Emil, przestań pisać o drodze na Ostrołękę. Niech jeżdżą innymi - będzie luźniej😉

A tak poważnie - od kilku lat jeżdżę przez Ostrołękę na Mazury. Drogę na Łomżę porzucilam bez żalu.

Emill`76 - 2018-05-16, 06:58

Agnieszka14 napisał/a:
Emil, przestań pisać o drodze na Ostrołękę. Niech jeżdżą innymi - będzie luźniej😉

A tak poważnie - od kilku lat jeżdżę przez Ostrołękę na Mazury. Drogę na Łomżę porzucilam bez żalu.


Też się dziwię , po cholerę pchać się na Ostrów i Łomżę . Z bólem polecam trasę na Ciechanów , Przasnysz , Chorzele , Myszyniec , Rozogi . Z bólem , bo tam jest póki co luźno ;-) Nawet w majówki czy B.C - nigdy korka nie doświadczyłem . Droga jedynie między Chorzelami a Myszyńcem taka sobie - ale tragedii nie ma i to tylko dwadzieścia parę km. Z domu ( okolica Nasielska ) , dojazd do Wygryn , nigdy nie zajmuje mi więcej niż 2.15 ( 170 km ) . Z prędkościami nie szaleję ...po prostu jedzie się stabilną prędkością .... bez wleczenia się za kolumnami aut , bez korków itp.

zenek - 2018-05-16, 07:03

bronek napisał/a:
i z Łomży na Pisz już bajka? bo od Piszu też nie ma jazdy komfortowej jazdy ;-)
Bajka może nie. To zwyczajna droga krajowa klasy "G", czyli taka jakich większość w Polsce. Odcinek Kisielnica-Kolno jest najtrudniejszy, bo nie brakuje wzniesień i zakrętów. Za Kolnem przez Puszczę Piską dobra prosta droga. Trochę spowolnienia w Piszu, bo tak kierowcom zazwyczaj się nie spieszy i dalej na północ. A czy za Piszem jest jazda komfortowa czy nie, to już sprawa względna. Ja napiszę, że jeżdżąc tą drogą dyskomfortu nie odczuwam :-P !
Emill`76 - 2018-05-16, 07:50

zenek napisał/a:
Ja napiszę, że jeżdżąc tą drogą dyskomfortu nie odczuwam :-P !


Jedynym dyskomfortem jest to, że na tych wybojach się trochę piwo wylewa ... :mrgreen:

Robert W - 2018-05-16, 08:31

plitkin napisał/a:
Tupi napisał/a:
jeżdżę dość często na trasie Warszawa - Giżycko i odwrotnie i mimo ,że trasa może super nie jest , uważam ,że naprawdę nie ma co narzekać


Poważnie? :roll: A jeździłeś do Poznania z Wawki? Albo choćby Katowic? Wawa-Giżycko: 250 km, 3,5h średnio, często 4h. Kilkadziesiąt wiosek po drodze. Nie ma na co narzekać?
To na jakie drogi w Polsce jest sens narzekać?


Ale o czym Ty piszesz? :shock:
Uważasz, że do każdej "metropolii" typu Giżycko, musi prowadzić autostrada ? :shock:
Miejmy umiar, zwłaszcza mając na uwadze, że nie jesteśmy najbogatszym państwem (chociaż niektórzy mają aspiracje wielkomocarstwowe :-) )
Jeżdżę dużo i chętnie wybieram autostrady na trasie typu Wrocław-Gdańsk, ale przy krótszych odcinkach czasem wybieram drogi krajowe, bo kilometraż czasem wyraźnie mniejszy, oszczędność czasu nie aż tak wielka, a już jak utknę w korku wypadkowym na autostradzie i nie mam jak uciec , to już klnę jak szewc :-P

Rafał1960 - 2018-05-16, 08:32

Giżycko - 30 tysięcy mieszkańców
Pisz - 20 tysięcy
Mrągowo - trochę ponad 20 tysięcy
Węgorzewo - 12 tysięcy mieszkańców
Ruciane Nida - 5 tysięcy mieszkańców
Mikołajki - 4 tysiące mieszkańców
Ryn - 3 tysiące
Orzysz- 6 tysięcy

Równo 100 tysięcy mieszkańców rozproszonych na dużym obszarze.
Co Wy tu chcecie łączyć autostradami czy ekspresówkami?
Jakie jest uzasadnienie takiej inwestycji? Że w sezonie (2 miesiące) są turyści?
Przejść granicznych na odcinku Bartoszyce - Gołdap nie ma i nie zanosi się by były.

Co mają powiedzieć we Władysławowie (czemu nie ma ekspresówki z 3miasta)?
Albo w Mielnie, Łebie, Międzyzdrojach, Jastarni, Szklarskiej Porębie, Szczyrku, Zakopanem, Kazimierzu Dln, Nałęczowie, nad Soliną... Tam też jest cienki dojazd

Dróg ekspresowych nie zobaczymy na Mazurach jeszcze za życia naszych wnuków.
Choć według mnie porządnie powinny być zrobione drogi nr 16, 63 i 59 i tyle. Koniec. Po szerokim pasie w każdym kierunku z solidnym utwardzanym poboczem. Drzewa nie bliżej niż 10 metrów od skrajni. Parkingi z miejscem na wypoczynek co jakiś czas. Równolegle chodnik i ścieżka rowerowa, by lokalsi nie ginęli pod kołami nieświadomi, że można było założyć kamizelkę odblaskową. I to by była cała inwestycja jaką bym zatwierdził na Mazurach.
310 km dróg dwucyfrowych, może z porządną obwodnicą Giżycka i Mrągowa.

Pisz - Węgorzewo przez Orzysz i Giżycko (80 km)
Pisz - Węgorzewo przez Mrągowo, Kętrzyn (120 km)
oczywiście podniósłbym standard z drogi trzycyfrowej na odcinku Mrągowo - Kętrzyn - Węgorzewo
Mrągowo - Giżycko (45 km)
Mrągowo - Orzysz (65 km)

Gdyby te drogi były zrobione tak jak opisałem to cmokalibyście z zachwytu, chyba że narzekanie to polska specjalność i co by nie zrobić to narzekania będą.
Zakładam, że dojazd z porządnych dróg do Rydzewa, Sztynortu czy Krzyży nie byłby problemem i nikt nie żądałby drogi ekspresowej na tych odcinkach.

zenek - 2018-05-16, 09:00

Rafał1960 napisał/a:
Giżycko - 30 tysięcy mieszkańców (...)

Gdyby te drogi były zrobione tak jak opisałem to cmokalibyście z zachwytu, chyba że narzekanie to polska specjalność i co by nie zrobić to narzekania będą.
Zakładam, że dojazd z porządnych dróg do Rydzewa, Sztynortu czy Krzyży nie byłby problemem i nikt nie żądałby drogi ekspresowej na tych odcinkach.
Nic dodać nic ująć! Tak powinna wyglądać sieć dróg na Mazurach. Droga ekspresowa to przede wszystkim zaproszenie dla tranzytu. A ten akurat na Mazurach nie powinien być szczególnie pożądany.
Emill`76 - 2018-05-16, 09:12

zenek napisał/a:
Droga ekspresowa to przede wszystkim zaproszenie dla tranzytu. A ten akurat na Mazurach nie powinien być szczególnie pożądany.


Właśnie.

W niedalekiej przyszłości będzie Via Baltica ....i starczy .

funyo - 2018-05-16, 10:24

Moim zdaniem, jako mieszkańca i użytkownika, większym problemem niż dostępność dróg ekspresowych, jest jakość tych istniejących. IMO, wystarczyłoby, żeby drogi międzymiastowe wyglądały jak ta z Giża do Węgorzewa.
O ile przyjemniej jedzie się drogą Giżycko-Węgorzewo-Srokowo-Kętrzyn niż Giżycko-Sterławki-Kętrzyn.
Na szczęście ta ostatnia wkrótce ma się doczekać remontu...
Ponoć jest też już dofinansowanie na odcinek drogi z Borek do Mrągowa, więc razem z wyremontowaną drogą z Olsztynka do Olsztyna, węzłem w Ostródzie oraz powstającą olsztyńską obwodnicą, będzie dobry dojazd na Mazury od zachodu.
Od południa, przez Łomżę i Pisz tragedii nie ma, a będzie jeszcze lepiej po skończeniu odcinka Wyszków-Ostrów Mazowiecka, choć przydałby się remont nawierzchni głównie między Giżyckiem a Piszem.

Tomek J - 2018-05-16, 10:46

Agnieszka14 napisał/a:
A tak poważnie - od kilku lat jeżdżę przez Ostrołękę na Mazury. Drogę na Łomżę porzucilam bez żalu.

Spróbuj przez Nieporęt, Pułtusk, Różan, Ostrołękę, Nowogród i Ptaki :-P

Tomek Janszewski

mazury.info.pl - 2018-05-16, 21:40

najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...



...ale są szybkie. To jest ich największa zaleta.

pough - 2018-05-17, 06:18

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...



...ale są szybkie. To jest ich największa zaleta.

Wczoraj wracając z Gdyni, na Kutnowskim odcinku A1, w ciągu jednej godziny przy ulewnym deszczu widziałem 5 wypadków, w tym 3 dachowania...

Emill`76 - 2018-05-17, 07:06

pough napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...



...ale są szybkie. To jest ich największa zaleta.

Wczoraj wracając z Gdyni, na Kutnowskim odcinku A1, w ciągu jednej godziny przy ulewnym deszczu widziałem 5 wypadków, w tym 3 dachowania...


Jeśli mam pilne spotkanie w Łodzi i wiem, że muszę dojechać na czas ...autostradę odpuszczam. Za duże ryzyko , że stoi po wypadku - wyjątkowo często się to zdarza.

mazury.info.pl - 2018-05-17, 07:07

pough napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...



...ale są szybkie. To jest ich największa zaleta.

Wczoraj wracając z Gdyni, na Kutnowskim odcinku A1, w ciągu jednej godziny przy ulewnym deszczu widziałem 5 wypadków, w tym 3 dachowania...


Bezpieczna i szybka droga nie zwalnia od myślenia.

Emill`76 - 2018-05-17, 07:11

mazury.info.pl napisał/a:


Bezpieczna i szybka droga .


W naszych realiach , widzę sprzeczność w tym sformułowaniu ;-)

mazury.info.pl - 2018-05-17, 07:16

Ech... te kompleksy :lol:
Emill`76 - 2018-05-17, 07:42

mazury.info.pl napisał/a:
Ech... te kompleksy :lol:


Nie kompleksy ;-) Autostrady u nas pojawiają się stosunkowo od niedawna ... więc korzystania z nich musimy się jeszcze "nauczyć" .

pough - 2018-05-17, 09:22

Emill`76 napisał/a:
pough napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Współczesne drogi szybkiego przemieszczania się nie posiadają "zadrzewienia", a nawet zakrętów i skrzyżowań. Są przeraźliwie nudne, usypiające i zabójczo niebezpieczne...



...ale są szybkie. To jest ich największa zaleta.

Wczoraj wracając z Gdyni, na Kutnowskim odcinku A1, w ciągu jednej godziny przy ulewnym deszczu widziałem 5 wypadków, w tym 3 dachowania...


Jeśli mam pilne spotkanie w Łodzi i wiem, że muszę dojechać na czas ...autostradę odpuszczam. Za duże ryzyko , że stoi po wypadku - wyjątkowo często się to zdarza.

O dziwo, ani jeden z tych wypadków na A1, które widziałem wczoraj, nie zablokował ruchu. Samochody znalazły się poza jednią autostrady, jedne na kołach ale 3 z nich na dachach...
Ruch na autostradzie odbywał się normalnie...

Margarita - 2018-05-27, 00:42

Wczoraj ok. 19.00 na drodze Giżycko-Kętrzyn, tuż obok baru leśnego padło dzrewo. Oddalone od drogi tak gdzieś 4m, rosnące na wysokiej skarpie.
Na szczęście nie przejeżdżał samochód, nic się nie stało, ale korek się zrobił. Ja przyjechałam kilkamaście minut później, drzewem zajęli sie już strażacy.
Brrr, jeżdżę tędy kilka razy dziennie :shock:

mazury.info.pl - 2018-05-27, 01:40

W wątku dotyczącym przebudowy mostu w Pięknej Górze wkleiłem zdjęcia spróchniałych pni ściętych przy tej okazji - pustych w środku.

Większość drzew przy tej drodze nadaje się do wycięcia z tego powodu.

Sławek - 2018-06-15, 12:38

Coś może się zmienić w prawie odnośnie przydrożnych drzew.

Cytat:
Zwyczaj obsadzania pobocza dróg drzewami przy obecnym natężeniu ruchu wydaje się przeżytkiem - pisze poseł PiS Marcin Horała w piśmie przesłanym do resortu infrastruktury. Z podobnymi argumentami do tego resortu zwrócili się jego partyjni koledzy Jerzy Gosiewski i Adam Ołdakowski.

- Przepisy, które uniemożliwiają wycięcie drzew przydrożnych przed modernizacją czy przebudową dróg, są bezzasadne. Należy je zmienić. Wskazane byłoby podjąć szerokie działania, odpowiednio uzasadniając i odpierając bezzasadne ataki pseudoekologów, w celu doprowadzenia do zmiany prawa tak, by już nigdy nie trzeba było pozostawiać drzew przydrożnych z usuniętymi korzeniami - wnioskują posłowie partii rządzącej.


Wygląda na to, że ta rosnąca presja polityków partii rządzącej zaczyna odnosić skutek. Z naszych ustaleń wynika, że sprawą zajęło się Ministerstwo Środowiska kierowane przez Henryka Kowalczyka. - Prowadzone są prace dotyczące możliwości wprowadzenia zmian legislacyjnych dotyczących usuwania drzew i krzewów, które zagrażają infrastrukturze drogowej. Projekt nowelizacji jest jeszcze przed uzgodnieniami międzyresortowymi - potwierdza zespół komunikacji medialnej MŚ. Na razie resort nie chce zdradzić nic więcej. - W tej chwili trudno powiedzieć, jaki kształt będą miały ostatecznie przepisy, ponieważ cały czas są przedmiotem pracy. Jest też za wcześnie, aby móc powiedzieć, kiedy wejdą w życie - ucina resort.

Biorąc pod uwagę argumenty przytaczane przez polityków PiS, można się jednak spodziewać, że zmiany pójdą w kierunku liberalizacji przepisów. - To konieczność. Wiele istnień ludzkich można by było uratować, gdyby tych drzew tam nie było - przekonuje nas poseł PiS Adam Ołdakowski. Jak w 2015 r. podała NIK, każdego roku w wyniku zderzeń pojazdów z przydrożnymi drzewami ginie prawie pół tysiąca osób, a ok. 2,5 tys. zostaje rannych.

Politycy PiS mówią, że należy pomyśleć o większej swobodzie działania gmin w tym zakresie. Ograniczałoby to zapewne kompetencje regionalnych dyrektorów ochrony środowiska (RDOŚ). Posłowie mówią jednak o utrzymaniu zapewnienia tzw. nasadzeń kompensacyjnych. Kładą jednak nacisk, by odbywało się to w miejscach bezpiecznych. Czyli nie przy drogach. I podkreślają znaczenie zasady proporcjonalności.



Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/...campaign=chrome

Sławek

najmita - 2018-06-15, 18:49

Cytat:

<....>
Wiele istnień ludzkich można by było uratować, gdyby tych drzew tam nie było - przekonuje nas poseł PiS Adam Ołdakowski. Jak w 2015 r. podała NIK, każdego roku w wyniku zderzeń pojazdów z przydrożnymi drzewami ginie prawie pół tysiąca osób, a ok. 2,5 tys. zostaje rannych.


Klucz do wycinania drzew :lol:

Jestem za tym aby wyciąć wszystkie drzewa, które rosną na jezdni.
Jestem za tym aby karać kierowców, którzy niszczą drzewa rosnące poza drogą.
Nie jestem pseudo-ekologiem.
Drzewa nie zabijają ludzi, poza tymi, które spadają na samochody ze względu na ich stan zdrowotny.
Nigdy nie widziałem drzewa, które nagle wtargnęło na jezdnię.
:-D :lol: :mrgreen:

mazury.info.pl - 2018-06-15, 19:11

najmita napisał/a:

Nigdy nie widziałem drzewa, które nagle wtargnęło na jezdnię.
:-D :lol: :mrgreen:


Ja widziałem. Przewrócił je wiatr. Nagle. Całe szczęście nie jechałem zbyt szybko. Precz z próchnem przy drogach. Nikt tego obecnie nie kontroluje. :evil:

najmita - 2018-06-15, 19:21

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:

Nigdy nie widziałem drzewa, które nagle wtargnęło na jezdnię.
:-D :lol: :mrgreen:


Ja widziałem. Przewrócił je wiatr. Nagle. Całe szczęście nie jechałem zbyt szybko. Precz z próchnem przy drogach. Nikt tego obecnie nie kontroluje. :evil:


Zbyszku, gdy cytujesz, cytuj całą wypowiedź, a w niej było również:
Cytat:

<...>
Drzewa nie zabijają ludzi, poza tymi, które spadają na samochody ze względu na ich stan zdrowotny.
<...>

najmita - 2018-06-15, 19:25

mazury.info.pl napisał/a:
<...>
Precz z próchnem przy drogach. Nikt tego obecnie nie kontroluje. :evil:


Pretensje należ zgłaszać do zarządcy drogi. Drzewa (przydrożne) najczęściej rosną na ich terenie.

darkor54 - 2018-06-15, 21:50

najmita napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
<...>
Precz z próchnem przy drogach. Nikt tego obecnie nie kontroluje. :evil:


Pretensje należ zgłaszać do zarządcy drogi. Drzewa (przydrożne) najczęściej rosną na ich terenie.

Niestety ale to jest czysta utopia - kto ma ocenić ten stan - jak drzewo stoi to próchna w środku nie widać... a jak padnie to jest już "po herbacie". Mnie też na drodze Mikołajki - Mrągowo zleciał przy niezbyt dużym wietrze konar przed maskę - dobrze, że nie jechałem szybciej i daleko mi było do prędkości dopuszczalnej w tym miejscu. Faktycznie stanu zdrowotnego drzew przydrożnych nikt aż do momentu tragedii lub innego wypadku nie kontroluje. Można to było świetnie zobaczyć przy remoncie mostu na kanale Piękna Góra.

mazury.info.pl - 2018-06-15, 23:15

najmita napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
<...>
Precz z próchnem przy drogach. Nikt tego obecnie nie kontroluje. :evil:


Pretensje należ zgłaszać do zarządcy drogi. Drzewa (przydrożne) najczęściej rosną na ich terenie.


...ale to nie ja jestem od zgłaszania pretensji (czytaj wykonywania pracy za urzędników do tego zatrudnionych) tylko ci, którzy za to biorą wynagrodzenie.

Tobo - 2018-06-16, 07:28

Drzewa przy drogach to relikt z epoki furmanek, "obrońcy" drzew przy drogach - na koniki ;-)
Andrzej Kowalski - 2018-06-16, 08:01

Tobo napisał/a:
Drzewa przy drogach to relikt z epoki furmanek,

Pełna zgoda, należy wycinać drzewa rosnące wzdłuż drogi w odległości zagrażającej bezpieczeństwu użytkowników drogi.

mazury.info.pl - 2018-06-16, 09:48

Wszystkich bym nie wycinał. Skupiłbym się na drogach krajowych, ale w szczególności szukał możliwości ich przebudowy jako dwupasmowe albo przynajmniej z obwodnicami.
Sławek - 2018-06-17, 21:28

mazury.info.pl napisał/a:
Wszystkich bym nie wycinał. Skupiłbym się na drogach krajowych, ale w szczególności szukał możliwości ich przebudowy jako dwupasmowe albo przynajmniej z obwodnicami.


Ja dodał bym jeszcze wojewódzkie zwłaszcza te o dużym ruchu. Wyciąłbym te drzewa a nowe zasadził w ramach rekompensaty tak z 50 m od, jeżeli byłoby to oczywiście możliwe. Lubię drzewa, martwi mnie likwidowanie drzew z przestrzeni miejskiej, ale w skraju drogi to po prostu niebezpieczne.


Sławek

mazury.info.pl - 2018-06-17, 22:26

Warto podpowiadać urzędnikom, aby przy okazji jakichś rocznic sadzili pamiątkowy dąb, który jako symbol przetrwa setki lat. To działa na wyobraźnię. Pomysł zaczerpnąłem od Prusaków i zasugerowałem miejscowym urzędnikom. Podchwycili temat.
W Centrum Giżycka do dziś rośnie dąb plebiscytowy zasadzony na pamiątkę plebiscytu, w którym mieszkańcy ówczesnego Loetzen zadecydowali, że chcą mieszkać w Prusach Wschodnich zamiast w nowo powstałej Polsce.
Przed urzędem miejskim rośnie dąb zasadzony niedawno na 400-lecie praw miejskich.

Poza tym warto promować wśród młodych ojców spełnienie się jako prawdziwy mężczyzna, który oprócz spłodzenia syna, wybuduje dom i zasadzi... drzewo. :lol:

Tobo - 2018-06-18, 15:33

Argument za wycinką przydrożnych drzew. Bardzo dużo w naszym regionie (Polska NE) jest wypadków ze zwierzętami. 29 maja motocyklista między Ełkiem a Orzyszem trafił łosia i zginął. O ile można zobaczyć (i wyhamować ) zwierzę na otwartej przestrzeni, to jak wyskoczy zza drzewa - nie ma szans prawie. Codziennie dojeżdżam do pracy drogą przez las i już chyba ze sto razy ledwo się udało ominąć sarnę, przeważnie. A bywa też i jeleń, którego wypatrzyłem zanim zaczęły się krzaki, zatrzymałem się i sytuacja bez stresu dla obojga:
https://youtu.be/ZuimDxPn_DA

zenek - 2018-06-18, 17:09

Wklejam film w okienko

Margarita - 2018-06-23, 21:46

Dzisiaj,trzy tygodnie po poprzednim, padło na tę sama drogę, 20-30 m dalej, kolejne drzewo. I tym razem nikogo, na szcęście , nie trafiło, za to korek sięgał chyba Sterławek ...

Naprawdę, drzewa przy tej drodze powinny być jak najszybciej usunięte :roll:

mazury.info.pl - 2018-06-23, 23:09

Większość tych drzew nadaje się do wycięcia. Próchna ledwo stoją.
Świerszcz - 2018-06-24, 08:23

Niestety głupota przepisów, gdze dęby są traktowane identycznie jak topole, czy klony ( które przy dębach mogą uchodzić jedynie za chwasty). Taka topola jak już się ( zawsze nagle!!!) przewraca to środek jest tak spróchniały, że się wysypuje zapakowania jakim dla niego jest kora. No ale urzędasy co to dzielnie bronią ( do 15tej) tych „drzew” za tragedie i szkody jakie one powodują, odpowiedzialności nie ponoszą. Za to ktoś kto chciałby je ściąć , aaa to już poniesie! I on, i jego zstępni, kary są tak wysokie, że aż wydziedziczające. Wszystko ku radości eko-fanatyków futrowanych forsą przez podejrzane fundacyjki. pecunia non olet
mazury.info.pl - 2018-06-29, 13:40

Krajowa siódemka w warmińsko-mazurskim.



Co byście zrobili na miejscu "operatora kamery"? a gdyby dodatkowo droga nie miała pobocza tylko drzewa tuż przy krawędzi jezdni? :shock:

Kswitalski - 2018-06-29, 14:05

Na myśl przychodzi pewna scenka z "Oszukać Przeznaczenie".
wit - 2018-06-29, 14:51

mazury.info.pl napisał/a:
Krajowa siódemka w warmińsko-mazurskim.

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/tdMgqAcbk60?rel=0" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media" allowfullscreen></iframe>

Co byście zrobili na miejscu "operatora kamery"? a gdyby dodatkowo droga nie miała pobocza tylko drzewa tuż przy krawędzi jezdni? :shock:


Ale to drzewo wyprzedzało czy idiota lubiący czołówki?

mazury.info.pl - 2018-06-29, 15:15

To oczywiste, ale gdyby tam były drzewa to idiota nie zmieściły się i zabił niewinnych ludzi - np. w samochodzie z kamerą.
mazury.info.pl - 2018-07-22, 01:07

Cytat:
Komisja Europejska chce doprowadzić do zmniejszenia liczby śmiertelnych ofiar na drogach. W 2017 roku na europejskich drogach zginęło 25 tys. osób. Jednym ze sposobów ma być wprowadzenie montowanych seryjnie w samochodach ograniczników, które mają uniemożliwić przekroczenie prędkości 150 km/h.
Źródło:polsatnews
Rafał1960 - 2018-07-23, 10:37

mazury.info.pl napisał/a:
To oczywiste, ale gdyby tam były drzewa to idiota nie zmieściły się

Rozsmarowałby się na drzewie, może zabiłby rodzinę która nie potrafiła go powstrzymać od popisów. Cześć jego pamięci, więcej ludzi by nie terroryzował.

Wczoraj po zmroku w Warszawie jadę sobie al. Jerozolimskimi w stronę Ochoty.
Dojeżdżam do Jana Pawła, mam zielone, jadę około 60 km/h.
Wjeżdżam na rondo 40-latka i nagle przed maską przejechał mi rower.
Potem śmignął na chodnik, skręcił w stronę Złotych Tarasów i tyle go było widać.
Oświetlenia nie miał żadnego, bo przecież rower jest uprzywilejowany.

Stąd się biorą wypadki, z prędkości, z jazdy po gorzale a nie z drzew przy drogach.
Statystycznie chcecie wyciąc kilkadziesiąt albo i więcej tysięcy drzew a rocznie ginie przez nie kilka osób. To w rozkładzie przyczyn wypadków mieści się w kategorii OTHERS.

Jestem coraz bliższy zakupu kamerki do samochodu

mazury.info.pl - 2018-07-23, 11:13

Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
To oczywiste, ale gdyby tam były drzewa to idiota nie zmieściły się

Rozsmarowałby się na drzewie, może zabiłby rodzinę która nie potrafiła go powstrzymać od popisów. Cześć jego pamięci, więcej ludzi by nie terroryzował.


A jeżeli "uciekać na drzewo" musiałaby niewinna rodzina w małym samochodzie? Co wtedy?

Rafał1960 - 2018-07-23, 11:38

Dalej twierdzę, że znikomy odsetek ofiar śmiertelnych na drogach w Polsce powodują drzewa.
Cytat:

Do wypadków drogowych w Polsce w 2016 roku dochodziło najczęściej z powodu:

nieprzestrzegania pierwszeństwa przejazdu – 25,5%;
niedostosowania prędkości do warunków na drodze – 24,7%;
nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych – 12,1%;
nieutrzymania bezpiecznej odległości między pojazdami – 8,9%;
niebezpiecznego zachowania pieszego – 7,5%;
nieprawidłowego wykonania manewru wyprzedzania – 4,8%.

To 83,5% przyczyn wszystkich wypadków. Inne to 16,5%

Zauważ, że nie ma tu nic o prowadzeniu pojazdów po alkoholu, kolizjach z nieoświetlonymi rowerzystami, awariami technicznymi niezależnymi od kierowcy, zasłabnięciem za kierownicą (bo to też się zdarza), zaśnięcie za kierownicą (bo jedziemy oporowo by dojechać), zwierzęta które wybiegają nagle na drogę (sam trafiłem raz dużego psa i parę lat później dzika). W tych innych 16,5% mieszczą się drzewa i są na samym końcu statystyk. Oczywiście nie w całości, bo wtedy ta przyczyna byłaby podawana na 3 miejscu.

Statystyka z innej strony:



Uderzenie w drzewo to tylko efekt końcowy a nie przyczyna wypadku.
Do uderzeń w drzewo nie doszłoby, gdyby nie popełniano błędów z powyższej fotki.
Ale kto tam by chciał jechać z przepisową prędkością, kto by zawracał sobie cztery litery odległością od pojazdu przed sobą (bo trzeba zepchnąć frajera na prawy pas), kto się czepia przejazdu na późnożółtym i wczesnoczerwonym świetle na skrzyżowanie?? Nikt.

A co z latarniami? Słupy przy drogach też trzeba wyciąć?

Tomek J - 2018-07-23, 11:46

mazury.info.pl napisał/a:
A jeżeli "uciekać na drzewo" musiałaby niewinna rodzina w małym samochodzie? Co wtedy?

A co to w ogóle za wynalazek, droga kategorii "S" (a więc wedle mojej świadomości expresowa) jednojezdniowa z jednym pasem ruchu w każdą stronę? :shock: Czy to aby nie jedna z tych dróg oddanych do użytku w stanie przejezdności z okazji Euro'2012 :oops: Czy to znaczy że dozwolone jest tam >90km/h mimo że za jedyny atrybut ponadstandardowej kategorii tej drogi można uznać półpasiec z każdej strony, na który uciekł drogowy bandyta z wyprzedzającej osobówki? :evil:

Tomek Janiszewski

mazury.info.pl - 2018-07-23, 11:50

Rafał1960 napisał/a:
Dalej twierdzę, że znikomy odsetek ofiar śmiertelnych na drogach w Polsce powodują drzewa.


To co policjanci piszą w papierach ma się nijak do rzeczywistości.

nieprzestrzegania pierwszeństwa przejazdu – 25,5%;

- ktoś wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej, a inny próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

niedostosowania prędkości do warunków na drodze – 24,7%;

- ktoś pędził na złamanie karku i ścinając zakręt doprowadził do tego, że niewinny próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

nieutrzymania bezpiecznej odległości między pojazdami – 8,9%;

- ktoś pędził na złamanie karku "na zderzaku" i uderzając w tył pojazdu poprzedzającego doprowadził do tego, że niewinny stracił panowanie nad pojazdem i rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

niebezpiecznego zachowania pieszego – 7,5%;

- pieszy wybiegając na drogę w miejscu niedozwolonym doprowadził do tego, że niewinny próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

nieprawidłowego wykonania manewru wyprzedzania – 4,8%.

- ktoś wyprzedzając na trzeciego doprowadził do tego, że jadący z przeciwka "na czołówkę" próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

Cytat:
A co z latarniami? Słupy przy drogach też trzeba wyciąć?


Współczesne latarnie są tak skonstruowane (słupy z cienkiej blachy), że nie stanowią śmiertelnego zagrożenia.

mazury.info.pl - 2018-07-23, 11:52

Tomek J napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
A jeżeli "uciekać na drzewo" musiałaby niewinna rodzina w małym samochodzie? Co wtedy?

A co to w ogóle za wynalazek, droga kategorii "S" (a więc wedle mojej świadomości expresowa) jednojezdniowa z jednym pasem ruchu w każdą stronę? :shock: Czy to aby nie jedna z tych dróg oddanych do użytku w stanie przejezdności z okazji Euro'2012 :oops: Czy to znaczy że dozwolone jest tam >90km/h mimo że za jedyny atrybut ponadstandardowej kategorii tej drogi można uznać półpasiec z każdej strony, na który uciekł drogowy bandyta z wyprzedzającej osobówki? :evil:

Tomek Janiszewski


Jaki to ma związek z moją wypowiedzią? Nie od dziś apeluję o zdjęcie statusu DK (droga krajowa) z mazurskich ścieżek obsadzonych spróchniałymi drzewami... albo wybudowanie obok normalnej drogi krajowej. Najlepiej po dwa pasy ruchu w każdym kierunku.

Rafał1960 - 2018-07-23, 21:06

mazury.info.pl napisał/a:

To co policjanci piszą w papierach ma się nijak do rzeczywistości.

nieprzestrzegania pierwszeństwa przejazdu – 25,5%;

- ktoś wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej, a inny próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

niedostosowania prędkości do warunków na drodze – 24,7%;

- ktoś pędził na złamanie karku i ścinając zakręt doprowadził do tego, że niewinny próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

nieutrzymania bezpiecznej odległości między pojazdami – 8,9%;

- ktoś pędził na złamanie karku "na zderzaku" i uderzając w tył pojazdu poprzedzającego doprowadził do tego, że niewinny stracił panowanie nad pojazdem i rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

niebezpiecznego zachowania pieszego – 7,5%;

- pieszy wybiegając na drogę w miejscu niedozwolonym doprowadził do tego, że niewinny próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto.

nieprawidłowego wykonania manewru wyprzedzania – 4,8%.

- ktoś wyprzedzając na trzeciego doprowadził do tego, że jadący z przeciwka "na czołówkę" próbując go ominąć rozkwasił się na przydrożnym drzewie. W statystyce ujęto to co ujęto


Czyli w 100% winne są drzewa. :mrgreen:
Wszystko zależy od tego kto czyta i interpretuje statystyki

Rafał1960 - 2018-07-23, 21:14

mazury.info.pl napisał/a:
Nie od dziś apeluję o zdjęcie statusu DK (droga krajowa) z mazurskich ścieżek obsadzonych spróchniałymi drzewami... albo wybudowanie obok normalnej drogi krajowej. Najlepiej po dwa pasy ruchu w każdym kierunku.

Czemu nie po 3 pasy? Byłoby lepiej.
Droga Mikołajki Orzysz wręcz wymaga ekspresówki :-/

Zbyszku, to co proponujesz porównałbym do kupowania dostawczaka, żeby przewieźć terakotę do kuchni. Spokojnie obrócę kombiakiem (nawet 2x).
Dla kogo ta droga? Dla 10 tys mieszkańców? Dla żeglarzy na 3 miesiące w roku?
Przed podjęciem decyzji o budowie drogi robi się badania natężenia ruchu.
Niestety jak jest zbyt mały to drogi nikt nie będzie poszerzał.
Raczej niech użytkownicy schłodzą sobie emocje i rozsądnie pracują prawą nogą.
Wtedy będzie bezpieczniej.

pough - 2018-07-23, 21:20

Widać Rafał, że nie byłeś jeszcze w sytuacji gdzie jakiś wariat wyprzedzając na zakręcie jechałby na czołówkę z Tobą, a Ty nie miałbyś gdzie uciekać, bo zobaczyłbyś go w ostatniej chwili a w skrajni jezdni rosły drzewa.
Ja też na szczęście jeszcze w takiej sytuacji nie byłem i mam nadzieję, że tak zostanie.
Natomiast gdybyś kiedyś taką sytuację przeżył, napisz proszę tutaj na forum co w takiej sytuacji zrobiłeś...

Tobo - 2018-07-23, 21:26

Temat jest raczej o przydrożnych drzewach...
Jednak - skoro ruch jest mały to po co tam dobre i bezpieczne drogi? Wkurza mnie takie podejście, niech giną ludzie na drzewach, cierpią ranni bo ktoś lubi mazurskie aleje.
Często ludzie niewinni, uciekający przed debilem wyprzedzającym na trzeciego i... I niestety właśnie przez te 3 miesiące w roku jest najgorzej - przyjeżdża "wielkie państwo" na wakacje na prowincję i zap..a aż się kurzy. Wiem co piszę- drogą E61 od ok. 25 lat bardzo często jeżdżę co najmniej do Piszu. Lokalne rejestracje nieraz uciekają, hamują przed idiotą na wakacjach, któremu śpieszy się (chyba na tamten świat). Dodać do tego sytuacje nagłe, nieprzewidywalne, dostępne przez cały rok (kapeć, dzik, awaria, bryła lodu z ciężarówki, plama oleju) - jak masz palmę w skrajni - szanse przeżycia, zdrowia ,masz niewielkie jadąc nawet dużo mniej niż ograniczenia.
Drzewa przy drogach to relikt epoki konia i furmanki, dziwne, że to nie dociera do tak wielu.

Tobo - 2018-07-23, 21:28

pough napisał/a:
Ja też na szczęście jeszcze w takiej sytuacji nie byłem i mam nadzieję, że tak zostanie.
- i tego Ci życzę szczerze, patrząc na bliznę na udzie od biodra do kolana, prezent od idioty na drodze + drzewo - pomnik przyrody w skrajni.
Emill`76 - 2018-07-23, 21:40

Po części zgadzam się z Rafałem. Status i priorytet przywołanego, przykładowego odcinka łączącego Orzysz z Mikołajkami jest niewielki .... Dwupasmówka ? Żart....
Polecam wycieczkę drogą łączącą 2 zimowe kurorty : Stubai ( Innsbruck ) i Cortinę d'Ampezzo ;-) Szczególnie docelowy odcinek SS51 . Są i drzewa przy samej wąskiej drodze a i mnóstwo dziur w asfalcie . Ruch nie porównywalnie większy niź na śmiertelnie niebezpiecznych mazurskich drogach krajowych, obsadzonych spruchniałymi drzewami :-P

mazury.info.pl - 2018-07-23, 22:16

Rafał1960 napisał/a:
Czyli w 100% winne są drzewa. :mrgreen:
Wszystko zależy od tego kto czyta i interpretuje statystyki


Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki.
/Mark Twain/

mazury.info.pl - 2018-07-23, 22:19

Rafał1960 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Nie od dziś apeluję o zdjęcie statusu DK (droga krajowa) z mazurskich ścieżek obsadzonych spróchniałymi drzewami... albo wybudowanie obok normalnej drogi krajowej. Najlepiej po dwa pasy ruchu w każdym kierunku.

Czemu nie po 3 pasy? Byłoby lepiej.
Droga Mikołajki Orzysz wręcz wymaga ekspresówki :-/

Zbyszku, to co proponujesz porównałbym do kupowania dostawczaka, żeby przewieźć terakotę do kuchni. Spokojnie obrócę kombiakiem (nawet 2x).
Dla kogo ta droga? Dla 10 tys mieszkańców? Dla żeglarzy na 3 miesiące w roku?
Przed podjęciem decyzji o budowie drogi robi się badania natężenia ruchu.
Niestety jak jest zbyt mały to drogi nikt nie będzie poszerzał.
Raczej niech użytkownicy schłodzą sobie emocje i rozsądnie pracują prawą nogą.
Wtedy będzie bezpieczniej.


Nie doczytałeś, albo nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Powtórzę.

==========================================
Nie od dziś apeluję o zdjęcie statusu DK (droga krajowa) z mazurskich ścieżek obsadzonych spróchniałymi drzewami... albo
==========================================

Po słowie albo następuje dopiero ta część do której się odniosłeś.

Trzypasmowe niech będą ekspresówki i autostrady, które właśnie zaczynają się korkować jako dwupasmowe.

Sławek - 2018-08-13, 11:30

Drogi Krajowe i drogi wojewódzkie powinny być bez drzew, Droga DK 16 na odcinku od Mrągowa do Orzysza powinna być rozbudowana do statusu drogi Olsztyn - Mrągowo, jako droga bezpieczna o tzw statusie przyspieszonym.

Sławek

węzełek - 2018-08-13, 13:32

Nie zgadzam się przy każdej drodze powinny być drzewa, a ludzie powinni tak jeździć by było bezpiecznie. Jak są drzewa to się dużo przyjemniej jedzie w czasie upałów, nawet jak jest klima w samochodzie.
Andrzej Kowalski - 2018-08-14, 10:21

Ja z Tobą ,,węzełku'' się nie zgadzam. Znam wiele przypadków tragicznych w skutkach, których przyczyną było przewrócenie się drzewa na jezdnię podczas burzy. Drzewa tylko w takiej odległości od jezdni aby w żadnym przypadku nie zagrażały samochodom i pieszym.
danielkrk - 2018-08-14, 10:31

Andrzej Kowalski napisał/a:
Ja z Tobą ,,węzełku'' się nie zgadzam. Znam wiele przypadków tragicznych w skutkach, których przyczyną było przewrócenie się drzewa na jezdnię podczas burzy. Drzewa tylko w takiej odległości od jezdni aby w żadnym przypadku nie zagrażały samochodom i pieszym.

Idąc tym tokiem należy wyciąć wszystkie drzewa nad chodnikami bo znane też są przypadki poszkodowana pieszego przez drzewo w trakcie burzy :-P

Kswitalski - 2018-08-14, 10:57

danielkrk napisał/a:
Andrzej Kowalski napisał/a:
Ja z Tobą ,,węzełku'' się nie zgadzam. Znam wiele przypadków tragicznych w skutkach, których przyczyną było przewrócenie się drzewa na jezdnię podczas burzy. Drzewa tylko w takiej odległości od jezdni aby w żadnym przypadku nie zagrażały samochodom i pieszym.

Idąc tym tokiem należy wyciąć wszystkie drzewa nad chodnikami bo znane też są przypadki poszkodowana pieszego przez drzewo w trakcie burzy :-P


Dobre myślenie. Szkoda po prostu, że ktoś je posadził tam a nie 20m dalej.

P.S. różnica jest taka że pieszy sobie i tak przejdzie nad zwalonym próchnem a auto już nie.

mazury.info.pl - 2018-08-14, 11:10

Przede wszystkim należy usuwać drzewa spróchniałe, bo to one najczęściej są przyczyną śmiertelnych wypadków "przygniecenia". Niestety nikt tego nie kontroluje. Widać to po każdej większej nawałnicy oraz podczas wycinki wykonywanej na skutek remontu drogi. Najbliższy przykład na drodze do nowego mostu w Pięknej Górze k. Giżycka.
Emill`76 - 2018-08-14, 11:44

mazury.info.pl napisał/a:
Przede wszystkim należy usuwać drzewa spróchniałe, bo to one najczęściej są przyczyną śmiertelnych wypadków "przygniecenia". Niestety nikt tego nie kontroluje. Widać to po każdej większej nawałnicy oraz podczas wycinki wykonywanej na skutek remontu drogi. Najbliższy przykład na drodze do nowego mostu w Pięknej Górze k. Giżycka.


I tu się w 100% zgadzam

Devu - 2018-08-14, 13:09

Emill`76 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Przede wszystkim należy usuwać drzewa spróchniałe, bo to one najczęściej są przyczyną śmiertelnych wypadków "przygniecenia". Niestety nikt tego nie kontroluje. Widać to po każdej większej nawałnicy oraz podczas wycinki wykonywanej na skutek remontu drogi. Najbliższy przykład na drodze do nowego mostu w Pięknej Górze k. Giżycka.


I tu się w 100% zgadzam


i tu jest nas przynajmniej już dwóch :-)

Tobo - 2018-08-14, 17:11

Ankieta coś tam mówi. Ja drzewom przy drogach zdecydowanie mówię precz. Relikt epoki koników i furmanek.
najmita - 2018-08-14, 20:00

Nie widzę wyników ankiety bo nie głosowałem. Dla mnie brak dobrej opcji odpowiedzi.

A od drzew przy drogach odczepcie się. Nauczcie się jeździć bezpiecznie.

Kswitalski - 2018-08-14, 20:20

najmita napisał/a:
A od drzew przy drogach odczepcie się. Nauczcie się jeździć bezpiecznie.


No oczywiście. A przy okazji najlepiej nauczyć swój samochód latać nad powalonymi, pustymi pruchnami i gałęziami opadłych na drogę. No i jeszcze przy okazji wychodować sobie tytanowy kręgosłup bo to nie jest wina biednych drzewek, że je przewraca wiatr. No, od drzew się odczepcie.

Tobo - 2018-08-14, 20:21

Zarzucasz komuś kto jest za wycinką przydrożnych drzew, że jeździ niebezpiecznie :?: Ja jakoś związku nie widzę.
Powiedz to Andrzeju osobom niewinnym, które dzięki drzewom cierpiały, zginęły. Bo nie było gdzie uciec przed wariatem, bo kapeć i dzwon w palmę w skrajni i wiele postów wyżej było uzasadniających dlaczego drzewa przy drogach to zło. Przy 40-50km/h strzał w drzewo i małe masz szanse wyjść bez szwanku. Drzewa były sadzone przy drzewach gdy jeździły tam powozy konne.

taras - 2018-08-14, 20:26

tylko czemu eliminować drzewa zamiast wariatów? nie dzięki drzewom tylko dzięki wariatom ucierpiały
Kswitalski - 2018-08-14, 20:29

taras napisał/a:
tylko czemu eliminować drzewa zamiast wariatów?


Bo zabitych i poszkodowanych będzie wielu niewinnych ludzi... To zdaje się oczywiste. Jak stwierdzisz idiote? O lie kmh szybciej od ciebie musi jechać?

najmita - 2018-08-14, 20:32

Poprawię swoją wypowiedź. Nauczmy się jeździć bezpiecznie. Chodzi również o tych, którzy na trzeciego, bo mi się śpieszyło, bo kapeć (a kiedy sprawdzałem stan ogumienia?), bo akwaplanung, bo liście, bo szklanka, bo milion innych przewidywalnych lub obserwowalnych warunków...

Byłem ostatnio świadkiem wypadku "in statu nascenti" , mogę opowiedzieć dlaczego do niego doszło, z drzewem w tle, bez ofiar śmiertelnych...

plitkin - 2018-08-15, 04:57

taras napisał/a:
tylko czemu eliminować drzewa zamiast wariatów? nie dzięki drzewom tylko dzięki wariatom ucierpiały


Ponieważ bez skrupułów eliminujemy drzewa by zwiększyć swój komfort bytu, by zamieszkać w dobrej lokalizacji, by mieć drewno do kominka. Drzewa przy drogach są ułamkiem procenta tego zjawiska, a ich obrońcy nie blokują rozszerzania miast, budowy drewnianych mebli i rozwoju cywilizacji.

mazury.info.pl - 2018-08-15, 14:30

Gdy bokiem trafisz na drzewo...


najmita - 2018-08-15, 14:41

Ten test nie jest typowy dla zderzenia z drzewem. To zderzenie że stalową rurą w dodatku zabetonowana. Drzewo o średnicy 15-20 cm zachowuje się inaczej...
mazury.info.pl - 2018-08-15, 15:07

...ale samochód w spotkaniu z drzewem zachowuje się podobnie. Owija się wokół pnia miażdżąc pasażerów i kierowcę.
najmita - 2018-08-15, 15:19

Drzewo o średnicy 1 metra nie tnie samochodu jak brzytwa. Poza tym auto na drodze nie porusza się bokiem, ewentualnie kręci piruety.
W wypadku, który widziałem, auto otarł się bokiem o drzewo i poleciał jak pocisk w pole. Wskutek otarcia oba lewe drzwi zablokował się.
Warunki, ulewy deszcz, prędkość 100 lub więcej km/h.

plitkin - 2018-08-15, 15:34

kolega tak zginął.
mazury.info.pl - 2018-08-15, 15:42

Byłem świadkiem śmiertelnego wypadku z powodu owinięcia się auta o drzewo podobnej średnicy jak ten słup. Samochód jadący prawidłowo został uderzony w bok przez auto wyjeżdżające z podporządkowanej, został wytrącony ze swego toru jazdy i wylądował na drzewie. Dwoje ludzi zginęło na miejscu. Miejscowość Pieczonki k. Giżycka.
węzełek - 2018-08-15, 20:58

najmita napisał/a:
Nie widzę wyników ankiety bo nie głosowałem. Dla mnie brak dobrej opcji odpowiedzi.

A od drzew przy drogach odczepcie się. Nauczcie się jeździć bezpiecznie.


Brawo Andrzeju! Moim zdaniem ludzie jeżdżą za szybko i zbyt brawurowo,i wiecznie się spieszą nie wiadomo gdzie ? :-?

Tobo - 2018-08-15, 21:00

Spieszyli się Ci niewinni z postu Zbyszka? Jechali brawurowo?
węzełek - 2018-08-15, 21:03

Tobo napisał/a:
Spieszyli się Ci niewinni z postu Zbyszka? Jechali brawurowo?


Ale to nie drzewo było winne, tylko kretyn który poswodował ten wypdaek :evil:

Tobo - 2018-08-15, 21:11

:idea: Aż nie wiem co napisać. Logika - jest kretyn, wali niewinnych - jest drzewo - giną niewinni. Jest kretyn, wali niewinnych - nie ma drzewa - niewinni żyją. To nie jest proste?
Tupi - 2018-08-15, 21:51

nie wiem czy ktoś to już napisał ,ale głównym celem sadzenia drzew wzdłuż dróg(historycznym) w naszej strefie klimatycznej było po prostu oznaczenie drogi zimą - podczas śniegów ( po prostu aby trakt był widoczny i można było go odnaleźć i nie zgubić drogi)- odśnieżarek wtedy nie było
na początek przeważnie wzdłuż drogi układano kamienie i sadzono drzewa

mazury.info.pl - 2018-08-15, 21:53

Tobo napisał/a:
Spieszyli się Ci niewinni z postu Zbyszka? Jechali brawurowo?


Droga w tym miejscu jest prosta, a dopuszczalna prędkość 90km/h. Samochód uderzający bokiem w drzewo "rozkwasza się" na nim przy znacznie niższych prędkościach.

Sławek - 2018-08-16, 12:21

Kręte i zadrzewione drogi mały też za zadanie ukrycie kolumn wojskowych.

Sławek

najmita - 2018-08-16, 18:53

Tobo napisał/a:
:idea: Aż nie wiem co napisać. Logika - jest kretyn, wali niewinnych - jest drzewo - giną niewinni. Jest kretyn, wali niewinnych - nie ma drzewa - niewinni żyją. To nie jest proste?


Tomku (~Tobo), nie do końca jest tak jak przedstawiasz.
Na skutki zderzenia czy to z drzewem, czy z "wariatem" wpływa wiele czynników. Min. jakość samochodu, wyposażenie w poduszki, miejsce uderzenia, i wiele innych.
W wypadku, który przywołałem wyżej kierowca przeżył, natomiast w wypadku, o którym pisał Wiktor (~plitkin), kierowca zginął. Nie ma podstaw do generalizowania.

plitkin - 2018-08-16, 19:34

najmita napisał/a:
Tobo napisał/a:
:idea: Aż nie wiem co napisać. Logika - jest kretyn, wali niewinnych - jest drzewo - giną niewinni. Jest kretyn, wali niewinnych - nie ma drzewa - niewinni żyją. To nie jest proste?


Tomku (~Tobo), nie do końca jest tak jak przedstawiasz.
Na skutki zderzenia czy to z drzewem, czy z "wariatem" wpływa wiele czynników. Min. jakość samochodu, wyposażenie w poduszki, miejsce uderzenia, i wiele innych.
W wypadku, który przywołałem wyżej kierowca przeżył, natomiast w wypadku, o którym pisał Wiktor (~plitkin), kierowca zginął. Nie ma podstaw do generalizowania.


Prawdopodobnie nie kierowca. Choć to nie było wiadome. Samochód rozerwało na 2 części. Nie dało sie stwierdzić kto prowadził tak na 1 rzut oka. Jedna osoba (pijany ojciec) przeżyła, jedna (trzeźwy syn) nie.

Tobo - 2018-08-16, 20:06

Andrzeju- odniosłem się do prostej sytuacji post wyżej. Nie byłoby drzewa- niewinni mieliby szansę. To co piszesz to oczywistości.
najmita - 2018-08-16, 21:47

Tomku, miałem jeszcze dodać takie stare powiedzenie: Żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi...
Można to sobie dowolnie parafrazować...

Tobo - 2018-08-17, 05:54

Żołnierz też jak może to minimalizuje ryzyko bycia zabitym - hełm np.
Sławek - 2018-08-17, 06:00

Cytat:
Nie byłoby drzewa- niewinni mieliby szansę.


Winny też nie musi zginąć. Teza ,że skoro jesteś winny to dobrze że nie żyjesz do mnie nie trafia.

Sławek

Tobo - 2018-08-17, 06:12

A gdzie to ja napisałem? Przeczytaj co napisałem i sprostuj. Pisałem tylko o niewinnych. Jakkolwiek chyba jak sprawca ginie a ofiara przeżywa to chyba wiadomo, że to z punktu widzenia "sprawiedliwości" lepiej.
Tobo - 2018-08-27, 16:56

Od Sławka odpowiedzi nie ma... Włożyć komuś słowa w usta i siedzieć cicho...
Tu ciekawy przykład:
Cytat:
Prawdopodobnie nadmierna prędkość, deszcz i koleiny w drodze przyczyniły się do wczorajszego tragicznego wypadku. Dwaj mieszkańcy Kozienic zginęli na miejscu pod tym gdy BMW, którym jechali podczas wyprzedzania kolumny samochodów wpadło w poślizg, a następnie zjechało z drogi i roztrzaskało się na przydrożnych drzewach.

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę o godzinie 16.00. BMW jechało drogą krajową nr 63 z Kolna w kierunku Łomży. Za Małym Płockiem kierującym BMW 23-latek wyprzedzał kolumnę samochodów – przynajmniej dwóch, przy czym jeden z nich ciągnął przyczepę z dużą łodzią. Jak przekazuje prokurator Przemysław Szymanowski z wyjaśniające przyczyny wypadku Prokuratury Rejonowej w Kolnie, podczas wykonywania tego manewru, BMW wpadło w poślizg. Samochód otarł się o przyczepkę z łodzią, a kierowca stracił panowanie nad autem, które zjechało na lewe pobocze, później do rowu, a następnie uderzyło najpierw w jedno drzewo, a chwilę później w drugie, na którym się zatrzymało. Na miejscu zginął młody kierowca BMW i 49-letni pasażer. Obaj byli mieszkańcami Kozienic. Prokurator mówi, że ślady i relacje świadków wskazują, że do wypadku BMW doszło przy dużej prędkości. Mówi także, że w chwili wypadku jezdnia była śliska bo podał niewielki deszcz. Dodatkowo do wypadku mógł przyczynić się stan nawierzchni jezdni. Ma ona głębokie koleiny, w których stała woda.

Śledczy z Kolna wyjaśniają wszelkie okoliczności tego tragicznego wypadku. Poszukują także innych świadków zdarzenia, którzy jechali tą drogą w chwili wypadku.

Źródło .4lomza.pl
Często tą drogą jeździcie, tu kierowca pirat (prawdopodobnie) nie dostosował prędkości do warunków (deszcz, koleiny tam duże) zabił siebie i pasażera, szczęściem nie przywalił czołówki. Wracałem tamtędy kilka h później, mijałem pomoc drogową z wrakiem, masakra z auta.... Sam sobie winien ktoś powie, a pasażer? Gdyby nie drzewa pewnie skończyłoby się na szpitalu...

mazury.info.pl - 2018-08-27, 17:02

BMW = Będziesz Miał Wypadek. :?:
Tobo - 2018-08-27, 18:36

Coś w tym jest. Do tego droga E63 jest w coraz gorszym stanie, koleiny potężne.
Tu zginęli ludzie z dość daleka, pewnie z wakacji wracali, może nawet jacyś wodniacy.

Sławek - 2018-08-28, 08:40

Cytat:
Od Sławka odpowiedzi nie ma... Włożyć komuś słowa w usta i siedzieć cicho...


Po prostu nie zajrzałem więcej do tego działu. jak przekręciłem wypowiedź to przepraszam.
Co do zdarzenia. Potwierdza moje spostrzeżenia. Kierowca prawdopodobnie popełnił błąd, nie dostosował prędkości do warunków na drodze ( drogi o złej, niebezpiecznej nawierzchni ), ale gdyby nie drzewa by żył. Nie każdy wypadek musi się skończyć zgonem. Edukujmy kierowców, karzmy tych nadgorliwych mandatami, ale budujmy bezpieczne drogi bez drzew w skrajni.

Sławek

Rafał1960 - 2018-08-28, 09:25

Tobo napisał/a:
Sam sobie winien ktoś powie, a pasażer? Gdyby nie drzewa pewnie skończyłoby się na szpitalu...

Pasażer może zawsze poprosić o wolniejszą jazdę, w skrajnych przypadkach wysiąść.
Chyba, że został przywiązany i zakneblowany na przednim fotelu.

Nawet gdyby nie było drzewa, to samochód kilkukrotnie koziołkując z dużym prawdopodobieństwem mógł śmiertelnie ich poobijać.
Trzypunktowe pasy bezpieczeństwa z seryjnych samochodów chronią jedynie przed prostym i najczęstszym typem zderzeń. Pięciopunktowe pasy z samochodów rajdowych na razie nam nie grożą.

Tak samo jest z pasażerami pijanych kierowców. Upił się za kierownicą i znienacka miał 2 promile? Nie, był nawalony a ludzie świadomie wsiedli z pijakiem do samochodu

Tobo - 2018-08-28, 09:46

Rafał1960 napisał/a:

Pasażer może zawsze poprosić o wolniejszą jazdę, w skrajnych przypadkach wysiąść.
Chyba, że został przywiązany i zakneblowany na przednim fotelu.
- byłem ciężko ranny jako pasażer z tyłu, spałem zmęczony (trzeźwy, jak i wszyscy w aucie). Obudził mnie huk zderzenia (obcierki) czołowego i następny huk to wybuchająca poduszka przednia, która rozwaliła mi (krawędzią fotela przedniego) kolano na pół. Nie miałem żadnego wpływu na kierującego, ale wierz mi - po tamtym wypadku nie śpię w osobówkach nigdy i nie mam sentymentów żeby ukrócić zapędy do popisywania się kierowcy jeśli źle się czuję z jego jazdą. Dzieciakom swoim też do głowy wpajam - jak się boisz - krzycz, wysiadaj, to pokaz odwagi a nie tchórzostwa!

Każdy z nas czasem pewnie popełnia wykroczenia, błędy na drodze. Drogi powinny być bezpieczne, bez drzew, żeby błąd, głupota, chwila roztargnienia itp itd, możliwe rzadko kończyła się jak w tym tragicznym wypadku. Dokładnie jak Sławek napisał (fajnie, że można się dogadać ;-) ):
Cytat:
Edukujmy kierowców, karzmy tych nadgorliwych mandatami, ale budujmy bezpieczne drogi bez drzew w skrajni.

Tobo - 2018-08-29, 10:56

Cytowany przeze mnie opis wypadku, cały wypadek - niekoniecznie takie to proste i łatwe do zdefiniowania na podstawie kilku zdjęć.
Są teksty w komentarzach, świadków, że wyprzedzane auto z łodzią wcześniej "piraciło", wyprzedzało innych (szok, w/g przepisów może jechać max70km/h) i kto wie czy nie przyczyniło się do "obcierki". Pewnie do końca śledztwa nic nowego nie pojawi się w sieci. A uderzenie w drzewo nawet przy 50km/h skutki może mieć opłakane.
Cytowane komentarze:
Cytat:
najechałem wczoraj na ten wypadek,jechałem od strony Kolna, okropny widok... jednak coś mnie tknęło, kilka minut/kilometrów wcześniej wyprzedał mnie suw z łódką, gnał jak szalony, wyprzedzał też kila samochodów na raz i autobus, ledwo mieścił się przed innymi samochodami. później mijając ten wypadek, kilka kilometrów dalej stał on na poboczu i żywo dyskutował z kierowcą innego bmw... tak mnie zastanowiło to, czy ten gość z suw'a ma coś wspólnego z tym tragicznym wypadkiem?? Szkoda nie zdążyłem zanotować tablic rej.. A może ktoś kto jechał wczoraj też go widział???

Odpowiedź
Cytat:
Pan ktory wpisal ten komentarz z pojazdem ciagnacym przyczepke ktory tak wyprzedzal zgadl on mial zwiazek z tym wypadkiem .Powinien Pan zadzwonic na policje wydaje sie ,ze te informavje duzo pomoga policjantom

Tomek J - 2018-10-02, 09:05

Wychodzi na to że Bracia Słowacy będą musieli się od nas wiele nauczyć. Nie było wprawdzie drzew na poboczu, były jednak tam bariery energochłonne, zabrakło natomiast takichże barier pośrodku drogi. I oczywiście dodatkowego pasa ruchu w każdym kierunku, aby polskie pany mogły pełną gębą korzystać z wolności, jaką daje samochód, zwłaszcza wypasiony:

Cytat:
Tragiczny wypadek na Słowacji. Polacy ścigali się porsche, ferrari i mercedesem

Wczoraj, 1 października (07:45)
Aktualizacja: Wczoraj, 1 października (13:14)

W niedzielę po południu na Słowacji w okolicy Dolnego Kubina doszło wypadku, w którym zginął ojciec rodziny. Jak napisała na *gdzieś_tam_w_internecie* tamtejsza policja, do tragedii doprowadzili Polacy, ścigający się luksusowymi autami. Polacy pędzili porsche, ferrari i mercedesem lewym pasem, mimo ciągłej linii. Doprowadzili do czołowego zderzenia z fabią, którą podróżowała rodzina. W wypadku zginął ojciec rodziny.

Wypadek z udziałem Polaków wydarzył się tuż za polsko-słowacką granicą w Dolnym Kubinie. Porsche, ferrari i mercedes z Polski ścigały się po słowackiej "78", nie zaważając na znaki i oznaczenia na asfalcie.

W reakcji na tragedię słowacka policja zapowiedziała bezwzględne działania wobec bezmyślnych kierowców, którzy narażają na niebezpieczeństwo nie tylko własne, ale również cudze życie.

Do wypadku doszło, gdy trzej polscy kierowcy, jadąc szybko, wyprzedzali inne samochody na ciągłej linii.

Śledztwo wykazało, że 27-letni kierowca, obywatel polski, jechał ferrari w kierunku z Dolnego Kubina. Za nim 42-letni Polak jechał porsche cayenne. Rozpoczęli wyprzedzanie kolumny samochodów w miejscu, gdzie zakazuje tego ciągła linia. Następnie kierowca porsche uderzył w jadące przed nim ferrari, które zwolniło i wróciło na swój pas. (Kierowca) porsche jednak nie zdołał już tego zrobić i miał czołowe zderzenie z jadącą w przeciwnym kierunku skodą fabią, którą prowadził 57-letni mężczyzna, mieszkaniec rejonu Dolnego Kubina - powiedział rzecznik lokalnej policji Radko Moravczik.

Słowak zmarł w drodze do szpitala. Wiózł dwoje pasażerów - 50-letnia kobieta odniosła poważne obrażenia, a 21-letni mężczyzna doznał lekkich ran.

Testy wykazały, że żaden z kierowców nie był pod wpływem alkoholu. Szkody szacowane są na 35 tysięcy euro.


Źródło:
.https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-tragiczny-wypadek-na-slowacji-polacy-scigali-sie-porsche-fer,nId,2638693

Emill`76 - 2018-10-02, 09:57

I taki ...ój ( nie zbój ) powinien do końca swoich dni płacić stosowną rentę poszkodowanej rodzinie ! . Padną oczywiście głosy, że winne tejże tragedii są barierki energochłonne .... bo kierowca skody nie miał gdzie uciekać ....
pough - 2018-10-02, 10:03

Emill`76 napisał/a:
I taki ...ój ( nie zbój ) powinien do końca swoich dni płacić stosowną rentę poszkodowanej rodzinie ! . Padną oczywiście głosy, że winne tejże tragedii są barierki energochłonne .... bo kierowca skody nie miał gdzie uciekać ....

Może gdyby miał gdzie uciekać, to by żył - i proszę tej wypowiedzi nie odbierać jako jakąkolwiek obronę durni z Ferrari czy Porsche. Marka samochodu prowadzonego przez durni, ani ich narodowość nie ma tu żadnego znaczenia. Dureń jest durniem, a w tym wypadku do tego zabójczym durniem i zgadzam się by utrzymywał pokrzywdzoną rodzinę w zamian za zabitego przez durnia ojca rodziny. Niestety ojcu rodziny życia nic nie zwróci, a rodzina ojca nie odzyska i to w tym wszystkim jest najbardziej smutne.

mazury.info.pl - 2018-10-02, 10:33

W artykule jest film. Dwa pasy ruchu oddzielone od siebie namalowaną linią ciągłą. Pobocza chronione barierą na całej długości. Gdyby nie bariery (czy jakiekolwiek inne drzewa na poboczu) - kierowca ze skody mógłby uniknąć czołówki.
Emill`76 - 2018-10-02, 10:51

mazury.info.pl napisał/a:
W artykule jest film. Dwa pasy ruchu oddzielone od siebie namalowaną linią ciągłą. Pobocza chronione barierą na całej długości. Gdyby nie bariery (czy jakiekolwiek inne drzewa na poboczu) - kierowca ze skody mógłby uniknąć czołówki.


No cóż ... barierki są montowane w konkretnych celach .... aby np. auto które zimą utraciło przyczepność , nie przekoziołkowało po skarpie . Rozwiązania całkowicie idiotoodporne nie istnieją ...

Tomek J - 2018-10-02, 10:59

pough napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
I taki ...ój ( nie zbój ) powinien do końca swoich dni płacić stosowną rentę poszkodowanej rodzinie ! . Padną oczywiście głosy, że winne tejże tragedii są barierki energochłonne .... bo kierowca skody nie miał gdzie uciekać ....

Może gdyby miał gdzie uciekać, to by żył - i proszę tej wypowiedzi nie odbierać jako jakąkolwiek obronę durni z Ferrari czy Porsche.

Gdyby nie było barierek energochłonnych, to owszem miałby gdzie uciekać. W przepaść lub na przydrożne skały, rzecz działa się bowiem w górach. Całkiem niedaleko Tatr nawet, bo nad Orawą. Skoro mamy wycinać drzewa przy drogach, to może konsekwentnie zniwelujmy przydrożne góry a urobkiem zasypmy przydrożne doliny rzeczne? A może w ogóle nie budujmy dróg w górach a te istniejące zamknijmy, tamtędy jeździ wszak kolej z Kralovan do Trsteny, a mogłaby jeszcze dalej, aż do Nowego Targu, gdyby po polskiej stronie nie zaorano jej w latach transformacji :cry: Przecież nie odbierzemy dożywotnio prawka drogowej bandyterce, ponieważ byłoby takie nieludzkie, wszak samochód to wolność! Ot kompletnie bez wyobraźni te Słowaki, postawili barierki myśląc że ochronią one przed roztrzaskaniem się na dnie rzeki kogoś kto na oblodzonej drodze przy 20km/h wpadnie w poślizg, a nie pomyśleli co się stanie gdy kto inny przy znakomitych warunkach pofolguje sobie ile fabryka dała :oops: Dlaczego mieliby tego nie zrobić, skoro stać ich było na takie drogie fury?
Cytat:
Marka samochodu prowadzonego przez durni, ani ich narodowość nie ma tu żadnego znaczenia

Chyba jednak jakieś znaczenie ma. Dumą Czechów i Słowaków od niepamiętnych lat była wszak Skodówka 1000 MB, opiewana nawet w piosence "Stari olij wypusti no i czort z nim" czy jakoś tak. :lol: Z tylnym napędem, a więc mało przydatna do uskuteczniania drogowych szaleństw, za to dostępna praktycznie dla każdego obywatela. Co w tym samym czasie mieli do dyspozycji obywatele kraju po drugiej stronie Karpat i Sudetów, poza licencyjnymi Warszawami i Fiatami, dostępnymi tylko na talony za szczególne zasługi, np. pracę na kontraktach w Libii lub Iraku? Serenkie pierdząc-dząc-dząc-dząc! :oops: I nawet takie śmierdzące g... można było nabyć tylko na przepłaty, odkładane na książeczkach i za czas nieprzewidywalny - w zależności od tego kiedy kogo wylosują. Ewentualnie na loteriach samochodowych "Nie do wiary! Samochód za 10zł!" ale chyba tylko w reklamach. Potem ustrój się zmienił, i jak to właśnie zademonstrowano za granicą - niektórzy przesiedli się do porszawek wprost ze śmierdzących gnojem furmanek, mentalnie rzecz jasna. :evil:
Cytat:
Dureń jest durniem, a w tym wypadku do tego zabójczym durniem i zgadzam się by utrzymywał pokrzywdzoną rodzinę w zamian za zabitego przez durnia ojca rodziny. Niestety ojcu rodziny życia nic nie zwróci, a rodzina ojca nie odzyska i to w tym wszystkim jest najbardziej smutne.

Byłbyś za tym aby zbrodniarze pokazani na filmie (fsyscy tsej!) zostali skazani na dożwotnią przymusową pracę za michę ziemniaków, na rzecz poszkodowanej rodziny? Bo ja byłbym jak najbardziej za, ale jestem dziwnie spokojny o to że gdyby słowacki sąd wydał podobny wyrok - zaraz poszłoby pytanie prejudycjalne czy jak to się tam nazywa, różne takie amnesty czy inne komitety obrony praw człowieka (czy aby na pewno w każdym przypadku