Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Mazuranci na słonym - Co skipper powinien powiedzieć załodze na początku rejsu

urbos - 2017-04-08, 09:50
Temat postu: Co skipper powinien powiedzieć załodze na początku rejsu
Pewnie nieraz pierwszego dnia rejsu robiliście spotkanie z załogą tłumacząc jak to działa, jak się nie zabić itp...

Zawsze robię to 'z głowy' i... zawsze o czymś zapominam. Czy znacie może, albo zrobił ktoś kiedyś sobie, listę rzeczy do przekazania?

Myślę tu o rejsie morskim z niewprawną załogą (załóżmy, że część pierwszy raz na jachcie).

pough - 2017-04-08, 10:25

Pierwsze co to zasady bezpieczeństwa i sposoby wzywania pomocy zwłaszcza gdy zabraknie skippera w kolejności:
Przed rejsem:
Ustalenie i podział ról na wypadek zdarzenia.
Osobiste środki ratunkowe.
Zachowanie na pokładzie.
Korzystanie z urządzeń.

Wprzypadku wypadnięcia skippera omówić:
przycisk MOB na gps.
przycisk DSC na radiu.
Bojka i flary do oznaczenia MOB
Odpalenie motoru strowanie na silniku.
Zrzucenie żagli.
Przygotowanie jachtu do podjęcia MOB.

urbos - 2017-04-08, 10:56

Dzięki,
natomiast nie do końca o to mi chodziło.
To co napisałeś to sprawy bardzo ważne, ale oczywiste.

Chodzi mi bardziej o listę w stylu:
- nie wrzucać papieru do WC
- oszczędzać wodę
- nauczyć się knagi
- zobaczyć gdzie są jakie zawory
- jak używać lodówki (oszczędzanie prądu)
itp...

Zacząłem robić, może wrzucę to i może coś dopiszcie. Dajcie mi kilka dni.

Pajki - 2017-04-08, 11:57

urbos napisał/a:

Chodzi mi bardziej o listę w stylu:
- nie wrzucać papieru do WC
- oszczędzać wodę
- nauczyć się knagi
- zobaczyć gdzie są jakie zawory
- jak używać lodówki.


- Nie wyrzucać niczego na nawietrzną, bo może wrócić szybciej niż zdążycie się odsunąć.

don alonso - 2017-04-08, 12:21

Ja mówie:
Ubrać kapoki
Niczego nie dotykać
Siedzieć spokojnie.

Z resztą dam sobie radę sam :)

Luke - 2017-04-08, 13:07

don alonso napisał/a:
Ja mówie:
Ubrać kapoki
Niczego nie dotykać
Siedzieć spokojnie.

Z resztą dam sobie radę sam :)

Z tamponami w kiblu również..? :mrgreen: U mojego znajomego skończyło się rozebraniem połowy instalacji... :lol:

urbos - 2017-04-08, 13:56

Bardzo proszę o zamknięcie tematu - nie to forum.
Pytanie miało być poważne, a zrobi się jak dyskusja o patentach.

Luke - 2017-04-08, 14:02

Zanim temat zostanie zamknięty, to dorzucę jeszcze obsługę gazu na jachcie. Zamykanie zaworów/elektrozaworów, czujniki gazu i ich sygnalizacja, itp.
A w moim przykładzie z tamponami nie widzę nic śmiesznego, to pokazuje jak ważne jest uświadomienie, czego nie można wrzucać, nawet jak jest macerator... :-/

don alonso - 2017-04-08, 15:42

Ja pisałem poważnie.
Nie czrteruję nikomu swojej łódki. Zabieram tylko znajomych. Ale to co oni potrafią wymyśleć jest absolutnie nie przewidywalne. Lepiej niech się niczego nie dotykają.

urbos - 2017-04-09, 06:58

Skoro temat nie został zamknięty to wrzucę co spłodziłem na razie (pewnie lista będzie rosnąć)

Sprawy do omówienia z załogą

1) Bezpieczeństwo
a. Kamizelki – gdzie są, każdy ma swoją, zakładanie
b. Szelki, j.w.
c. Gaśnice itp.
d. Poruszanie się po pokładzie, odpowiednie obuwie przy manewrach
e. BHP: praca na linach, odbijaczach (nie wkładamy ciałka iędzy jacht a keje/inny jacht, palce przy pracy na linach daleko od bloczków, knag zaciskowych
f. Alarmy i jak się zachować (MOB, pożar).
g. Obsługa tratwy ratunkowej
h. Omówić co załoga ma robić i kto dowodzi gdy kapitana brak (wypadł za burtę, jest na brzegu a jach zerwał się z kotwicy itp).
i. Jak się zachować podczas manewrów portowych, awaryjnych
j. Obserwacja, obserwacja, obserwacja
k. Światła nocne innych jednostek (oraz nasze)
l. Lokalizacja apteczki, rac (i ich obsługa i znaczenie)
m. „Jak się zastanawiasz czy budzić kapitana to znaczy, że najwyższy czas go obudzić”
n. Pamiętajmy o przechyłach (zostawianie napojów, szkła, gorących rzeczy itp. Które mogą ‘zjechać’ na przechyle.
o. Choroby załogi, alergie, przyjmowane leki
p. Numery awaryjne – gdzie są

2) Podstawowe umiejętności przydatne podczas żeglugi
a. Węzeł knagowy, wieszanie odbijaczy, praca na bosaku
b. Obsługa windy kotwicznej
c. Stawianie, zrzucanie żagli oraz obsługa szotów (i kabestanów).
d. Włączanie silnika, obsługa steru

3) Techniczna strona obsługi jachtu
a. Prąd: gdzie są bezpieczniki, jak używać urządzeń, oszczędzanie prądu. Osoba odpowiedzialna za wyłączanie/włączanie lodówki
b. Woda – oszczędzamy słodką
c. Prysznic – jak odpompować wodę, jak używać, jak się umyć ‘w szklance wody’
d. WC – nic nie wrzucamy do muszli! Z butelek robimy tymczasowe kubły na papier (patent z butelką przekrojoną na pół i pokrywką z tejże)
e. WC w porcie – w zależności od zbiornika na jachcie
f. Obsługa kuchenki gazowej i kardana
g. Obsługa pontonu (wodowanie, obsługa silnika)

4) Rozdzielenie funkcji
a. Oficerowie + wachty
b. Intendent
c. Dziennik pokładowy (nadzór)
d. Radiowiec (obsługa radia, odbieranie komunikatów meteo)
e. ‘Technik-mechanik’ (jeśli nie jest to trzeci oficer). Obsługa, namierzenie części zapasowych, kontrola poziomu oleju, zużycie paliwa. Stan naładowania akumulatorów, podłączanie do prądu itp. Tankowanie wody. Obsługa zaworów

gzajac - 2017-04-09, 07:36

Nie ma na liście a to dosyć ważna sprawa -> pokazać wszystkim jak się WYŁĄCZA autopilota, bo jak skipper'a braknie to nic nie zrobią.
urbos - 2017-04-09, 08:22

Dzięki - dopisane.
Luke - 2017-04-09, 10:41

Jezeli to ma byc dla "zielonej" załogi, to cały pkt 4 nie ma sensu, bo i tak będziesz robił to sam. I ja bym się nie zapedzal z tymi oficerami, chyba że dla dzieci, żeby mialy zabawe...
MirekMors - 2017-04-09, 11:03

Ja bym zacytował powiedzenie klasyka (J. Zbierajewskiego): "ma być miło i bezpiecznie". I Tak robię, czego najlepszym dowodem ocena dzieciaków po rejsach "Dopłynąć do marzeń".
urbos - 2017-04-09, 12:48

Luke napisał/a:
Jezeli to ma byc dla "zielonej" załogi, to cały pkt 4 nie ma sensu, bo i tak będziesz robił to sam. I ja bym się nie zapedzal z tymi oficerami, chyba że dla dzieci, żeby mialy zabawe...


"oficer" to trochę nazwa na wyrost.
Chodzi mi o sytuację gdy trzeba np. trzymać wachtę kotwiczną (a ja jestem w tawernie na kolacji) czy w razie nocnej żeglugi gdy muszę się chwilę przespać.

Z reguły po morzu nie pływam z całkiem zieloną załogą (tzn. 1-2 osoby muszą być choć nieco doświadczone).

turysta - 2017-04-09, 17:37

4).
.
.
f. Kaowiec - oficer kulturalno-oświatowy

mazury.info.pl - 2017-04-09, 17:40

Oficer - pozostałość po szkoleniach PZŻ z nieodłącznym wojskowym drylem... ale za to jak to fajnie brzmi - drugi oficer na venusce. :lol: :mrgreen:
Luke - 2017-04-09, 19:57

mazury.info.pl napisał/a:
Oficer - pozostałość po szkoleniach PZŻ z nieodłącznym wojskowym drylem... ale za to jak to fajnie brzmi - drugi oficer na venusce. :lol: :mrgreen:

No właśnie dlatego ja nie cierpię tych stopni... U mnie, jak pływałem w różnych załogach, to nigdy nie było jakiegoś podziału na funkcje... Zawsze było na zasadzie "Stasiu, trzym to koło, ja się idę zdrzemnąć, jak coś to krzycz" :) Albo "płyniemy na kolację, kto zostaje?" No i najczęściej nikt :mrgreen: Moim zdaniem, w przyjemnościowym żeglowaniu nie ma nic gorszego, niż stopnie, funkcje, wachty kambuzowe itp. Jakoś wszystko wychodziło "w praniu", przeważnie gotowały dziewczyny, a faceci czasami też na zasadzie "co, my nie umiemy?? No to zaraz wam pokażemy!!". Pływanie wakacyjne to ma być przyjemność, a nie obóz wojskowy... (a na takim rejsie też byłem) :-/

urbos - 2017-04-09, 20:06

Nie no, panowie. Ja rozumie, że to nie wojsko i sam zawsze daję komendy 'czy byłbyś tak miły i wybrał foka?'. Ale jednak jak się płynie 2 doby to w środku nocy określona osoba musi wstać o określonej godzinie i fajnie jak z góry wie, jaka to godzina.

Ja nie mówię o Mazurach...

Szkoda, że znowu rozrzedzacie temat. Raz jeszcze proszę zatem o jego zamknięcie, bo widać nie zrozumieliście pytania. Cóż, nie każdy musi umieć czytać, pisać, myśleć (może wprowadzimy na to patenty?)
Mam natomiast prośbę do wszystkich: nie masz nic kreatywnego do napisania w temacie to nie pisz nic. Czy to jest takie trudne?

Luke - 2017-04-09, 20:16

Wszystko zależy od akwenu. Inne pływanie (a co za tym idzie inne instrukcje) jest w Chorwacji, inne w Grecji a zupełnie inne na morzu Północnym... Jeżeli piszesz o 2 dobach płynięcia non-stop, no to oczywiście jakiś podział na wachty trzeba zrobić...
mazury.info.pl - 2017-04-09, 21:44

urbos napisał/a:
Ja nie mówię o Mazurach...

Szkoda, że znowu rozrzedzacie temat. Raz jeszcze proszę zatem o jego zamknięcie, bo widać nie zrozumieliście pytania. Cóż, nie każdy musi umieć czytać, pisać, myśleć (może wprowadzimy na to patenty?)
Mam natomiast prośbę do wszystkich: nie masz nic kreatywnego do napisania w temacie to nie pisz nic. Czy to jest takie trudne?


Niepotrzebna irytacja. W rekreacyjnych rejsach morskich, w których brałem udział pływanie niczym nie różniło się od tego na Mazurach. Nie ustalaliśmy sztywnych wacht ani funkcji oficerskich. Po prostu umawialiśmy się, kto będzie następny prowadził jacht i ile wytrzyma. Jeżeli będzie senny, obudzi zmiennika. Do kambuza też ludzie zgłaszali się dobrowolnie. Nie stosowaliśmy żadnych rozkazów. Nigdy nie było problemu.

Brałem też udział w tzw. rejsach stażowych. Był sztywny podział na funkcje, wachty 4-godzinne z zegarkiem w ręku, dziennik pokładowy, nawigacja zliczeniowa itp. Przy podejściu do portu więcej krzyku niż pożytku z niego. Wspominam to z uśmiechem, bo byłem młody. Dziś nie popłynąłbym w taki rejs. To ma być relaks, a nie musztra. ;-)

Oczywiście nikomu nie bronię pływać jak chce. Po prostu przedstawiam swój punkt widzenia.

...a temat założyłeś w złym dziale. Przenoszę go we właściwe miejsce.

mazury.info.pl - 2017-04-09, 21:46

Swoją drogą prowadzenie dziennika pokładowego w rejsach rekreacyjnych nadal jest obowiązkowe?
Luke - 2017-04-09, 22:03

mazury.info.pl napisał/a:
Swoją drogą prowadzenie dziennika pokładowego w rejsach rekreacyjnych nadal jest obowiązkowe?

Pytanie w jakim kraju, pod jaką banderą..? Czartery..? Raczej obowiązkowe nie jest. Nie wypełnialiśmy w Grecji (bandera grecka), na Karaibach (bandera brytyjska), ale już robiąc delivery na Śródziemnym - tak.

mazury.info.pl - 2017-04-09, 22:37

Przepraszam za brak precyzji. Pytam o polską banderę (chyba nie ma różnicy gdzie jest jacht, jeżeli jest częścią terytorium Polski czy jakoś tak). W innych krajach wiem, że jest zdecydowanie więcej wolności. ;-)
urbos - 2017-04-10, 05:34

Z tego co wiem to prowadzenie dziennika jest obowiązkowe (choć nie dotarłem do przepisów). Natomiast w razie wypadku na morzu jest to jedyny dokument, na podstawie którego odtwarza się przebieg zdarzeń. Dziennik można prowadzić w dowolnej formie (tzn. nie musi być to ten 'oficjalny' PZŻtowski - może być zeszyt i zapisywanie istotnych dla żeglugi i załogi spraw).

Uwaga do tekstu powyżej - jeszcze raz podkreślam, że NIE SPRAWDZIŁEM OBECNEGO STANU PRAWNEGO. Piszę tylko wg. tego co jest mi wiadome i co mówią znani mi ludzie, którzy pływają dużo więcej niż ja.

Zgadzam się, że stopień formalizacji hierarchii załogi zależy od akwenu. Dlatego lista ma charakter ogólny - żeby o czymś nie zapomnieć, a niektóre sprawy na niektórych rejsach można pominąć.

Sorry za irytację, niepotrzebną może, ale jak się zadaje proste pytanie, a czyta o tym jak to wszystko niepotrzebne, jak to wspaniali żeglarze sobie sami radzą na jachcie itp. itd. to się można zdenerwować. To już druga strona wątku, a na razie 1 (słownie: jedna) osoba zaproponowała dopisanie jednej rzeczy do listy.


Ps. Dzięki za przeniesienie tematu, jakoś o nim zapomniałem zakładając.

Sławek - 2017-04-10, 08:33

Cytat:
Wprzypadku wypadnięcia skippera omówić:
przycisk MOB na gps.
przycisk DSC na radiu.
Bojka i flary do oznaczenia MOB
Odpalenie motoru strowanie na silniku.
Zrzucenie żagli.
Przygotowanie jachtu do podjęcia MOB.


Robercie i to wszystko na WJM :?:

Sławek

zenek - 2017-04-10, 08:39

Sławek napisał/a:
Robercie i to wszystko na WJM :?:
Sławku przeczytaj ostatnie zdanie z otwierającego temat postu urbosa.
plitkin - 2017-04-10, 08:51

urbos napisał/a:
Ale jednak jak się płynie 2 doby to w środku nocy określona osoba musi wstać o określonej godzinie i fajnie jak z góry wie, jaka to godzina.
...
Mam natomiast prośbę do wszystkich: nie masz nic kreatywnego do napisania w temacie to nie pisz nic. Czy to jest takie trudne?


Urbos, otwórz się trochę na komunikację z zewnątrz, posłuchaj co ludzie mają do powiedzenia. Zwłaszcza, że ludzie piszą raczej z pozytywnym nastawieniem, a zdarza się tu wielu osobom pływać i po morzach :)

Przykładowo - osobiście w zależności od warunków i okoliczności nawet z tymi samymi osobami na pokładzie i na tym samym morzu czasem faktycznie umawiam się bo "muszę wiedzieć o której wstać", a innym razem (nawet w bardziej okrojonym składzie i trudniejszych warunkach) wcale się tak nie umawiamy i śpimy tyle ile się da. Wynika z tego, że wcale nie "musi" tak być, że ktoś musi wiedzieć i musi wstawać. Można się zwyczajnie umówić na obudzenie kiedy będzie taka potrzeba.

Co do drugiego zacytowanego zdania - pojechałeś ostro. Jeżeli za kreatywne uważasz wyłącznie spojrzenie spójne z Twoim - to widzę w tym całkiem spory dysonans :->

Przykładowo: pływam po morzu czasem, najczęściej z zielonymi (całkowicie) załogami, ale zdarza się i mieć drugą doświadczoną osobę na pokładzie. Nigdy nie prowadziłem dziennika pokładowego (choć notowałem istotne dla nas rzeczy - owszem), nigdy nie wyznaczałem żadnych oficerów (choć potrafiliśmy jakoś całkiem sympatycznie funkcjonować i bez tego) i td. Mimo to - wszystkie rejsy były udane i z dobrą atmosferą, w tym rejsy w trudnych warunkach.

Wracając do pytania "co powinien sternik przekazać" - otóż to, co w tym konkretnym rejsie tej konkretnej załodze jest konieczne do przekazania. Nie da się zrobić jedynie słusznej listy. Można zrobić listę wyboru, ale doświadczony sternik z pewnością takową ma (choćby w głowie).

urbos - 2017-04-10, 08:51

Na WJM ograniczam się do:
- wytłumaczenia poruszania się po jachcie (+ wchodzenie, schodzenie)
- uwaga na bom
- kto tu rządzi ;)
- zapytanie o choroby i alergie (warto wiedzieć jak kogoś np. użądli osa i zacznie puchnąć gardło)

Ale na WJM jacht spokojnie sam ogarnę, więc w razie czego nie potrzebuję pilnej pomocy. W zasadzie to zupełnie różne bajki (Morze a WJM).

Natomiast tu pytam o Morze.
Głównie chodzi mi o sprawy techniczne (np. zapchany kibel to masakra, a można o tym zapomnieć w natłoku spraw związanych z przejęciem jachtu itp). Oczywiście pewne punkty z takiej listy można pominąć w pewnych warunkach. Ale lepiej mieć wszystko spisane i coś świadomie przeskoczyć niż o czymś ważnym zapomnieć.

@ plitkin - jak już napisałem (przeprosiłem) za swoją za ostrą reakcję i nie będę przepraszał po raz drugi :)

Zgadzam się, że każdy rejs jest inny. Teraz akurat jadę do Grecji, nie będę rozpisywał oficerów ani wacht (choć umownie stworzę 'grupki' i szefa danej - na wszelki wypadek).
Chodzi mi o (raz jeszcze napiszę) o kompleksową listę ważnych spraw, aby po długiej podróży, w upale, na zmęczonego, po zakupach, odbiorze jachtu itp. o niczym bardzo istotnym nie zapomnieć.

Napisanie, że za kreatywne uważam spojrzenie zgodne z moim jest nieco poniżej pasa. Dlatego pokornie PYTAM i PROSZĘ koleżeństwo o pomoc (np. gzajac napisał o autopilocie co rzeczywiście może być istotne, a nie przyszło mi do głowy - na ogół pokazuje dopiero jak go używamy, ale wtedy widzi to 1-2 osoby).

Pozdrawiam serdecznie.

pough - 2017-04-10, 09:39

W każdym pływaniu rekreacyjnym, czy to po słonym czy po słodkim, gdy stoicie na kotwicy i jest czas na kąpiel, to przed kąpielą, zapewnić sobie powrót na jacht. Znam przypadek, że osoba została na pokładzie w celu obserwacji kąpiących się i skoczyła do wody po... psa, który spadł do wody z pokładu . Potem był problem jak wejść na jacht... ;-)
Sławek - 2017-04-10, 09:54

Ja pływałem w dwóch pełnomorskich rejsach i to dwóch innych. Pierwszy do okoła Sycyli od porciku do porciku z przerwami na kąpiel i raczej w dzień. Byłem załogantem, szkolenia raczej nie pamiętam. Byłem na drugim rejsie po Atlantyku i tu ten sam zresztą kapitan zrobił nam szkolenie. każdy dostał zwój pas i musiał go dopasować do swoich wymiarów. Poza tym

a) sytuacje alarmowe, jak użyć tratwę ratowniczą,
b) zakładania pasa i jego użycie w jakich okolicznościach,
c) pożar na jachcie,
d) EPIRB,.
e) radio,
f ) flary,

Był podział na wachty i funkcje. O ile ów podział na rejsie do okoła Sycyli był raczej iluzoryczny - oprócz wachty kambuzowej :-D , to już na Atlantyku tak nie było. W dzień to większość była na pokładzie, w nocy zostawały wachty.
Dla tych co pierwszy raz - to nie zaszkodzi szkolenie z używania toalety morskiej i gdzie nie wkładać rączek.
zaznaczam jednak ,że załoga nie była przypadkowo. Wszyscy byli żeglarzami, tylko niektórzy bez stażu morskiego lob z bardzo małym stażem.

Sławek

Sławek - 2017-04-10, 10:47

pough napisał/a:
W każdym pływaniu rekreacyjnym, czy to po słonym czy po słodkim, gdy stoicie na kotwicy i jest czas na kąpiel, to przed kąpielą, zapewnić sobie powrót na jacht. Znam przypadek, że osoba została na pokładzie w celu obserwacji kąpiących się i skoczyła do wody po... psa, który spadł do wody z pokładu . Potem był problem jak wejść na jacht... ;-)

Ba nawet film o tym nakręcili

Sławek

pough - 2017-04-10, 10:54

Sławek napisał/a:
pough napisał/a:
W każdym pływaniu rekreacyjnym, czy to po słonym czy po słodkim, gdy stoicie na kotwicy i jest czas na kąpiel, to przed kąpielą, zapewnić sobie powrót na jacht. Znam przypadek, że osoba została na pokładzie w celu obserwacji kąpiących się i skoczyła do wody po... psa, który spadł do wody z pokładu . Potem był problem jak wejść na jacht... ;-)

Ba nawet film o tym nakręcili

Sławek

Wiem, ale znajomy skoczył za psem w odruchu bez chwili zastanowienia się. Nie pamiętam tylko czy to było jak stał na kotwicy czy płynął, ale na jachcie pozostała osoba nie umiejąca żeglować.

axa_man - 2017-04-10, 11:52

Jeśli chodzi o plywanie morskie, jednym z wazniejszym punktów jest też zamykanie wszystkich "okienek" na jachcie... Ja niestety zapomniałem i stracilem telefon przez zalanie wodą morską.
urbos - 2017-04-10, 12:08

axa_man - dobra uwaga - dopisane do listy! Dzięki.
jacekV - 2017-04-10, 12:18

może to banał ale "... jedna ręka dla jachtu..." zawsze jest w czasie krótkiego zapoznania z regułami
urbos - 2017-04-10, 12:20

Jacku - zgoda.
To zawarłem w 'poruszanie się po pokładzie' - czyli parę słów co robić, czego nie.

greg - 2017-04-10, 23:28

mazury.info.pl napisał/a:
Swoją drogą prowadzenie dziennika pokładowego w rejsach rekreacyjnych nadal jest obowiązkowe?

nie

greg - 2017-04-10, 23:30

axa_man napisał/a:
Jeśli chodzi o plywanie morskie, jednym z wazniejszym punktów jest też zamykanie wszystkich "okienek" na jachcie...

i zaworów dennych,

gzajac - 2017-04-21, 12:19

Wczoraj miał miejsce pierwszy z serii bezpłatnych webinarów, prowadzonych przez bardzo doświadczonego kpt. Jacka Szczepaniaka. Tematem było "Jak przygotować się do rejsu? Praktyczne rady od zawodowego skippera". Nagranie z webinaru jest dostępne także na YT -> https://youtu.be/GfOVcAuFopk
mazury.info.pl - 2017-04-21, 12:21



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group