Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Na mazurskim szlaku - Incydent w kanale Łuczańskim (Giżyckim)

Emill`76 - 2016-07-14, 09:29
Temat postu: Incydent w kanale Łuczańskim (Giżyckim)
Płynęliśmy wczoraj kanałem giżyckim w kierunku Niegocina około 12.30 . Jakieś 200 m przed mostem obrotowym jakiś sk€&@iel na dużej łodzi motorowej będąc za nami ok 50 m , bardzo gwałtownie przyspieszyl, spychając nas na betonowe nabrzeże kanału.... I mam piękne rysy po całej długości :evil: Siła była na tyle duża, że odbijacze tylko częściowo uchroniły przed większymi szkodami... Nie zdążylismy nawet zrobic zdjęcia tej motorówki ....która popłynęła na czerwonym świetle pod mostem :evil: Całe zajście widział zresztą m.in operator mostu , który zadzwonił na Policję. Ja zadzwoniłem również z prośbą o namierzenie tej łodzi .. Jednak usłyszałem, że w chwili obecnej nie ma w tym rejonie czynnego patrolu :shock: Skontaktowałem się też ze strażą miejską w Giżycku , celem odczytania materiału z kamer zamontowanych nad mostem . Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?

Poprawiłem nazwę kanału na właściwą, bo razi :-P

extant - 2016-07-14, 09:33

Emil... współczuję ! ... szkoda łódki :-(

Echhh... jak tak dalej pójdzie, to w kanałach trzeba będzie z włączoną kamerką pływać. :-(

zenek - 2016-07-14, 09:37
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
Emil brak słów! mam nadzieję, że uszkodzenia nie są duże.
Emill`76 napisał/a:
Jednak usłyszałem, że w chwili obecnej nie ma w tym rejonie czynnego patrolu :shock:
Klasyka, tez kiedyś dzwoniłem na Policję po incydencie i dokładnie usłyszałem to samo! Po co im w takim razie te motorówki?
Emill`76 napisał/a:
Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?
A to już całkiem dziwne :shock: ! Nie da się tak obrobić materiału aby był czytelny? W końcu to przecież było w dzień.
Emill`76 - 2016-07-14, 09:38

extant napisał/a:
Emil... współczuję ! ... szkoda łódki :-(

Echhh... jak tak dalej pójdzie, to w kanałach trzeba będzie z włączoną kamerką pływać. :-(


A żebyś Mariusz wiedział ... ponoć na ten jacht były 3 zgłoszenia wczoraj . Dziwię się, że nie da się odczytać oznaczeń z monitoringu ....

Emill`76 - 2016-07-14, 09:40
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
zenek napisał/a:
Emil brak słów! mam nadzieję, że uszkodzenia nie są duże.
Emill`76 napisał/a:
Jednak usłyszałem, że w chwili obecnej nie ma w tym rejonie czynnego patrolu :shock:
Klasyka, tez kiedyś dzwoniłem na Policję po incydencie i dokładnie usłyszałem to samo! Po co im w takim razie te motorówki?
Emill`76 napisał/a:
Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?
A to już całkiem dziwne :shock: ! Nie da się tak obrobić materiału aby był czytelny? W końcu to przecież było w dzień.


No właśnie Zenku, a było wówczas pięknie i słonecznie ... :-? Ze straży miejskiej oddzwonili po godzinie informując, że niestety ... numerów nie widać. Po materiał zwrócić się ma do nich policja , gdyż dokonałem zgłoszenia na komendzie ...

Sławek - 2016-07-14, 09:44

Wszystko się da jak się chce. Każda motorówka ma cos charakterystycznego, po czym można ją poznać. Najwygodniej od razu stwierdzić ,że się nie da i mieć święty spokój.
Problem polega na tym ,że stróży prawa nie ma wtedy gdy są potrzebni. Pełnienie służby polega bardzo często na spektakularnych akcjach typu kontrole trzeźwości , dokumentów , wyposażenia i wlepianiu mandatów. Potrzebne do statystyk. Wykonano tyle i tyle kontroli , nałożono tyle i tyle mandatów, zatrzymano tylu nietrzeźwych i pod wpływem. Pięknie to wygląda w sprawozdaniach.

Sławek

mazury.info.pl - 2016-07-14, 09:46
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
Emill`76 napisał/a:
. Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?


Poproś o udostępnienie nagrania... zidentyfikujemy :)

Na policję niestety nie liczyłbym. W moim przypadku nie potrafili zidentyfikować bardzo charakterystycznego auta (numery także były nieczytelne). Zdjęcie auta umieściłem na forum z opisem sytuacji - na drugi dzień otrzymałem mailem numery rejestracyjne. Policjantka była bardzo zaskoczona, że przyniosłem jej dane "na tacy". Chodziło o parkingową stłuczkę i ucieczkę z miejsca zdarzenia.

plitkin - 2016-07-14, 09:46

Jak wyglądała motorówka? Poszperaj po ofertach czarterowych - może trafisz choćby na model (mniej-więcej). Te jachty wcale nie są anonimowe. Gdzieś cumował w porcie, gdzieś ktoś może go widział i td. Może ona w czyimś porcie cumuje... Podejrzewam, że Policja zleje Twój problem i umorzy postępowanie z racji nie wykrycia sprawcy. Dlatego warto zadziałać samodzielnie, a razem możemy więcej.
najmita - 2016-07-14, 09:48

Emill, masz ubezpieczenie?
zenek - 2016-07-14, 09:49

Obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź :-/ . W końcu duże łodzie motorowe w okolicach Giżycka nie są liczone w setkach.
Emill`76 - 2016-07-14, 09:49

Sławek napisał/a:
Wszystko się da jak się chce. Każda motorówka ma cos charakterystycznego, po czym można ją poznać. Najwygodniej od razu stwierdzić ,że się nie da i mieć święty spokój.
Problem polega na tym ,że stróży prawa nie ma wtedy gdy są potrzebni. Pełnienie służby polega bardzo często na spektakularnych akcjach typu kontrole trzeźwości , dokumentów , wyposażenia i wlepianiu mandatów. Potrzebne do statystyk. Wykonano tyle i tyle kontroli , nałożono tyle i tyle mandatów, zatrzymano tylu nietrzeźwych i pod wpływem. Pięknie to wygląda w sprawozdaniach.

Sławek


Zgadza się. Z zeznań kilku osób ustalili jedynie, że sternik pognał na dużej prędkości w kierunku Rydzewa. Ale czy jakiś patrol się nimi zainteresował ? Poza tym, że był to biały cruiser o długości ok 8 m z czerwonym cabrio, żadnych innych cech nie zdążyliśmy zarejestrować ...

Emill`76 - 2016-07-14, 09:51
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
mazury.info.pl napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
. Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?


Poproś o udostępnienie nagrania... zidentyfikujemy :)


Faktycznie Zbyszku , nie przyszło mi na myśl by poprosić o kopię. Ale czy mi to udostępnią ?

Emill`76 - 2016-07-14, 09:52

najmita napisał/a:
Emill, masz ubezpieczenie?


Mam casco....ale udział własny 400€ więc nie wiem czy będzie się to kalkulowało. Żadnych pęknięć, pająków nie widać , jedynie zarysowania żelkotu tuż nad linią wody....

najmita - 2016-07-14, 09:53

Jeżeli były inne zgłoszenia na tę łódź warto połączyć siły, zabezpieczyć nagranie, zachować w telefonie historię połączeń z policją i SM i spróbować ścignąć hooligana. Chyba, że byli to jakieś karki ...
Emill`76 - 2016-07-14, 09:55

zenek napisał/a:
Obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź :-/ . W końcu duże łodzie motorowe w okolicach Giżycka nie są liczone w setkach.


Nie ukrywam Zenku, że również o tym myślałem. Nie wiem z ilu kamer są w stanie zczytać nagrania i jak są one ustawione. Zdarzenie nastąpiło ok 200 m przed mostem po prawej stronie kanału płynąc w kierunku Niegocina.

mazury.info.pl - 2016-07-14, 09:56

najmita napisał/a:
. Chyba, że byli to jakieś karki ...

Wtedy co? :shock:

Sławek - 2016-07-14, 09:57
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
Emill`76 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
. Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?


Poproś o udostępnienie nagrania... zidentyfikujemy :)


Faktycznie Zbyszku , nie przyszło mi na myśl by poprosić o kopię. Ale czy mi to udostępnią ?


Wątpię , gdyż chroni ich prawo do wizerunku. takie swoiste kuriozum w cywilizowanym świecie.. jeżeli taki filmik umieścisz na portalu i nie zasłonisz twarzy, czy nr rejestracyjnych to możesz zostać oskarżony o naruszenie wizerunku i sprawę w sądzie przegrasz.

Sławek

najmita - 2016-07-14, 09:59

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
. Chyba, że byli to jakieś karki ...

Wtedy co? :shock:


Mam na myśli takie karki co to za pasem mają klamkę :lol:

Ja bym wtedy zrezygnował ze ścigania ich.

pough - 2016-07-14, 10:00

Taaa... Jak przychodzi zidentyfikować z nagrania 8m jacht, to są problemy... jak przychodzi zidentyfikować puszkę napoju trzymaną w ręku przez sternika oczekującego na otwarcie mostu tych problemów nie ma...

Emil, strasznie Ci współczuję i mam nadzieję, że jednak uda się sprawcę namierzyć...

mazury.info.pl - 2016-07-14, 10:02

Zidentyfikujemy łódź, indentyfikację sprawców zgodnie z prawem zostawimy "organom". Zdjęcie łodzi a nawet twarzy w "tłumie", w miejscu publicznym (naturalnie jako element większej artystyczno-fotograficznej kompozycji) może zrobić i opublikować każdy.
funyo - 2016-07-14, 10:02

Emill`76 napisał/a:

Poza tym, że był to biały cruiser o długości ok 8 m z czerwonym cabrio, żadnych innych cech nie zdążyliśmy zarejestrować ...

To już całkiem sporo, bo taka kolorystyka w cruiserach nie jest zbyt częsta.
Jak będziesz miał nagranie, to wklej tu na forum przynajmniej klatkę - coś się uda ustalić.

zenek - 2016-07-14, 10:03

Emill`76 napisał/a:
Nie ukrywam Zenku, że również o tym myślałem. Nie wiem z ilu kamer są w stanie zczytać nagrania i jak są one ustawione. Zdarzenie nastąpiło ok 200 m przed mostem po prawej stronie kanału płynąc w kierunku Niegocina.
Emil przecież jedna z kamer jest skierowana dokładnie na most! .http://kamery.gizycko.pl/view/viewer_index.shtml Jakim cudem nie można zidentyfikować przepływającego jachtu? Chyba tylko wtedy ja się nie chce :-/
mazury.info.pl - 2016-07-14, 10:03

najmita napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
. Chyba, że byli to jakieś karki ...

Wtedy co? :shock:


Mam na myśli takie karki co to za pasem mają klamkę :lol:

Ja bym wtedy zrezygnował ze ścigania ich.


Chyba kupię sobie klamkę i popracuję nad karkiem... :roll:

najmita - 2016-07-14, 10:03
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
Sławek napisał/a:
... chroni ich prawo do wizerunku. takie swoiste kuriozum w cywilizowanym świecie.. jeżeli taki filmik umieścisz na portalu i nie zasłonisz twarzy, czy nr rejestracyjnych to możesz zostać oskarżony o naruszenie wizerunku i sprawę w sądzie przegrasz.

Sławek


A świeża, ciepła jeszcze ustawa anty terrorystyczna?

Emill`76 - 2016-07-14, 10:07

Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....
mazury.info.pl - 2016-07-14, 10:09

Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....


Standard. :roll:

najmita - 2016-07-14, 10:10

Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....


A powiedzieć im, że nagranie potrzebne jest dla ubezpieczyciela? :roll:

Emill`76 - 2016-07-14, 10:14

najmita napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....


A powiedzieć im, że nagranie potrzebne jest dla ubezpieczyciela? :roll:


Po ich reakcji sądzę, że bardzo wątpliwe . Ale poproszę agentkę z yacht pool aby się skontaktowała bezpośrednio i poprosiła o nagranie...

Sławek - 2016-07-14, 10:15

najmita napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....


A powiedzieć im, że nagranie potrzebne jest dla ubezpieczyciela? :roll:


Nic nie da, odpowiedzą ,że proszę się zwrócić do policji. I proszę do nich nie mieć pretensji, działają zgodnie z prawem, a to nie ich wina, że prawo nie jest doskonałe.

Sławek

zenek - 2016-07-14, 10:15

Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....
No super! Prawo chroni przestępcę! Sami nie mogą ponoć zidentyfikować sprawcy, a jak chce się pomóc to zasłona przepisami. Skłaniam się do poprzedniej tezy: obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź
pough - 2016-07-14, 10:17

Zainteresuj media... oni załatwią resztę...
najmita - 2016-07-14, 10:18

zenek napisał/a:
Skłaniam się do poprzedniej tezy: obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź


Czyżby chodziło o jakiegoś rezydenta rydzewskiego?

Emill`76 - 2016-07-14, 10:21

zenek napisał/a:
Skłaniam się do poprzedniej tezy: obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź


Zachowanie drania wskazywało, że czuł się absolutnie bezkarny powodujac kolizję , przepływając na czerwonym świetle i idąc od mostu aż do końca kanału prawdopodobnie wielokrotnie niedozwoloną prędkością. Albo był na podwójnym gazie....

mazury.info.pl - 2016-07-14, 10:22

najmita napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....


A powiedzieć im, że nagranie potrzebne jest dla ubezpieczyciela? :roll:


Nie kombinuj. Tu masz wniosek o udostępnienie nagrania. Strażnik, to urzędnik i musi odpowiedzieć na pismo wraz z uzasadnieniem.

Sławek - 2016-07-14, 10:25

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....
No super! Prawo chroni przestępcę! Sami nie mogą ponoć zidentyfikować sprawcy, a jak chce się pomóc to zasłona przepisami. Skłaniam się do poprzedniej tezy: obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź


Zenku tak jest już od dawien dawna w cywilizacjach zachodnich. A do tego policji , czy innym służbą nie chce się babrać w tak błahych incydentach. ba gdyby ktoś zginał to wtedy już mus, a tak za miesiąc się napisze pisemko umarzające sprawę z powodu nie wykrycia sprawcy. A do tego możesz mieć rację. Oni wiedza kto więc chowają głowy w piasek.

Sławek

artiosso - 2016-07-14, 10:26
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
zenek napisał/a:
(...)
Emill`76 napisał/a:
Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?
A to już całkiem dziwne :shock: ! Nie da się tak obrobić materiału aby był czytelny? W końcu to przecież było w dzień.


Kompresja zapisu dla oszczędności pojemności serwera. Nic nie da się zrobić.
Miałem podobny problem.

zenek - 2016-07-14, 10:33
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
artiosso napisał/a:
Kompresja zapisu dla oszczędności pojemności serwera. Nic nie da się zrobić.
Miałem podobny problem.
Artur być może. Właśnie otwierany jest most obrotowy. Za chwilę będą płynąć jachty. Trzeba spojrzeć czy faktycznie identyfikacja jednostki jest tak trudna.
mazury.info.pl - 2016-07-14, 10:35

Przy okazji - Kanał nazywa się Łuczański :-P
extant - 2016-07-14, 10:37

mazury.info.pl napisał/a:
Przy okazji - Kanał nazywa się Łuczański :-P

Hmm... a możesz wskazać podstawę prawną ?? :-P

pough - 2016-07-14, 10:37
Temat postu: Re: Incydent w kanale Giżyckim
artiosso napisał/a:
zenek napisał/a:
(...)
Emill`76 napisał/a:
Ponoć zdarzenie widać, ale nie da się odczytać żadnych oznaczeń tego jachtu.... :-?
A to już całkiem dziwne :shock: ! Nie da się tak obrobić materiału aby był czytelny? W końcu to przecież było w dzień.


Kompresja zapisu dla oszczędności pojemności serwera. Nic nie da się zrobić.
Miałem podobny problem.

To jaki jest sens monitoringu... :shock:

Emill`76 - 2016-07-14, 10:41

mazury.info.pl napisał/a:
najmita napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przed chwilą zadzwoniłem z zapytaniem o nagranie i otrzymałem odpowiedź, że mogą udostępniać jedynie policji lub innym organom ścigania....


A powiedzieć im, że nagranie potrzebne jest dla ubezpieczyciela? :roll:


Nie kombinuj. Tu masz wniosek o udostępnienie nagrania. Strażnik, to urzędnik i musi odpowiedzieć na pismo wraz z uzasadnieniem.


Dzięki Zbyszku !

MirekMors - 2016-07-14, 10:48

Nie bójcie się "karków". Nie tak dawno nawsadzałem takiemu od h... Siedział w BMW 6 i trąbił bo zająłem "jego" miejsce parkingowe. Gdy wysiedli ugięły się pode mną nogi - mafia wołomińska, albo aktorzy ucharakteryzowani na gangsterów. Ale byli tak zaskoczeni moją reakcją, że odpuścili.
Emil, wrzucaj tu fotki podobnych łodzi a my swoje robione na szlaku. W końcu dobierzemy się do delikwenta.
Z tym oskarżeniem o publikowanie wizerunku to lipa i strachobździejstwo ! Na prawdę myślicie, że taki wytoczy sprawę ? Jednocześnie sam by się podłożył.

Pajki - 2016-07-14, 11:19

Emil, jeśli nie chcą Tobie udostępnić nagrania, to złóż pisemny wniosek o zabezpieczenie nagrań również bezpośrednio na Policji. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że nie mogą go olać i muszą go wziąć pod uwagę. A na wniosek Policji nagranie już będzie musiało zostać udostępnione.
Jak masz możliwość, to wstaw zdjęcia lub klatkę z nagrania (wymazując twarze dla bezpieczności), jak już będziesz miał film. Myślę, że jak ktoś z forum napotka tę, bądź co bądź - dość charakterystyczną motorówkę to zadzwoni do Ciebie podając np jej numery. A wtedy łatwiej będzie Ci odnaleźć armatora... Razem możemy więcej, a forum jest od tego, żebyśmy sobie nawzajem pomagali...

najmita - 2016-07-14, 11:35

Oglądam widok z kamery na moście obrotowym... Ja nie potrafię rozpoznać marki samochodów, a o numerach rejestracyjnych nawet nie ma co marzyć :-D
pough - 2016-07-14, 11:40

najmita napisał/a:
Oglądam widok z kamery na moście obrotowym... Ja nie potrafię rozpoznać marki samochodów, a o numerach rejestracyjnych nawet nie ma co marzyć :-D

IMHO dla sieci rozdzielczość obrazu jest zmniejszana. Wyobrażasz sobie ruch sieciowy przy pełnej rozdzielczości kamer? Zapis jednak na potrzeby monitoringu miejskiego ma jakieś określone wymogi... Pytanie czy kamera jest w systemie monitoringu czy jest tylko kamerą na potrzeby sieci.

najmita - 2016-07-14, 11:43

Podaje obraz w formacie jpeg.
zenek - 2016-07-14, 11:47

najmita napisał/a:
Oglądam widok z kamery na moście obrotowym... Ja nie potrafię rozpoznać marki samochodów, a o numerach rejestracyjnych nawet nie ma co marzyć :-D
Czy aby odrobinę nie przesadzasz :-P ? Po za tym Emil napisał, że był to
Cytat:
biały cruiser o długości ok 8 m z czerwonym cabrio
Ile takich jachtów jest na Mazurach? Czerwone cabrio raczej powszechne nie jest.
pough - 2016-07-14, 11:53

najmita napisał/a:
Podaje obraz w formacie jpeg.

format to jedno, rozdzielczość to drugie...

mazury.info.pl - 2016-07-14, 12:07

Kamery zamontowane na moście są stare-analogowe, więc ich rozdzielczość jest kiepska. Może się jednak okazać, że łódź była na tyle charakterystyczna, że można ją rozpoznać z daleka.

Obecnie odchodzi się już od kamer analogowych na rzecz cyfrowych, wysokiej rozdzielczości. Przykład obrazy z kamery średniej jakości zamontowanej przez naszą firmę w Kruklankach k. Giżycka. Odległość kamery od obiektu 100m. Z odległości 100m można nie tylko rozpoznać numery/napisy, ale również twarze. Są kamery, które potrafią jeszcze więcej. Niestety leżą na innej półce (cenowej).
Zrzuty ekranu z http://kamerykruklanki.mazury.info.pl (jakość obrazu jest "przycięta", aby było cokolwiek widać - niestety w Kruklankach nie ma jeszcze łączy umożliwiających wpuszczenie do internetu obrazu pełnej jakości - pracujemy nad tym ;-) ).

najmita - 2016-07-14, 12:24

Obraz z kamerki na moście obrotowym.
mazury.info.pl - 2016-07-14, 12:26

najmita napisał/a:
Obraz z kamerki na moście obrotowym.


...i dużo lepszy w tej technologii nie będzie, ale nawet z tego zdjęcia można rozpoznać, że jacht jest z floty Sailora. :-P

axa_man - 2016-07-14, 12:34

i że wisi luźno rolfok :-P
najmita - 2016-07-14, 12:43

...i pada deszcz (są w sztormiakach) :-P
funyo - 2016-07-14, 13:02

Emil, a czy uszkodzenia są na tyle poważne, że uzasadniają szeroko zakrojoną "akcję społeczną"?
najmita - 2016-07-14, 13:05

Paweł, Emill zgłaszał, że ...
Emill`76 napisał/a:
... ponoć na ten jacht były 3 zgłoszenia wczoraj . ....

artiosso - 2016-07-14, 13:08

... i że odbijacze nie dyndają na burtach :->
mazury.info.pl - 2016-07-14, 13:10

funyo napisał/a:
Emil, a czy uszkodzenia są na tyle poważne, że uzasadniają szeroko zakrojoną "akcję społeczną"?


Funyo. Chodzi również o to, aby gość w przyszłości szanował nie tylko swoją własność i zwyczajnie pomyślał o możliwych konsekwencjach swoich nieprzemyślanych działań. Być może nawet nie zdaje sobie sprawy, że zrobił cokolwiek źle.

Rafał1960 - 2016-07-14, 13:23

mazury.info.pl napisał/a:
Chodzi również o to, aby gość w przyszłości szanował nie tylko swoją własność i zwyczajnie pomyślał o możliwych konsekwencjach swoich nieprzemyślanych działań. Być może nawet nie zdaje sobie sprawy, że zrobił cokolwiek źle.

Myślę, że doskonale wiedział że robi źle.
Poczucie bezkarności takich typów, kasa jaką obracają w połączeniu z chamstwem wyniesionym z domu nakręcają takie zachowania.

Mam też wrażenie, że wielu z tych ludzi nie mogąc sobie już za bardzo poużywać na drogach (kontrole, odbierania prawka, punkty, odcinkowe pomiary prędkości) swoją agresję przenosi na wodę.
Tu nie ma punktów, można piwko raczej wypić, mandat to dla nich niewiele.

Sławek napisał/a:
policji , czy innym służbą nie chce się babrać w tak błahych incydentach

To nie jest błahy incydent. Tu akurat skończyło się na zarysowaniach jachtu.
Ktoś równie dobrze mógł wypaść za burtę a przy falach i jachtach, które rzuca o brzeg mogło nie być różowo

mazury.info.pl - 2016-07-14, 13:40

Rafał1960. Nie demonizuj. Może miał rodzącą żonę na pokładzie, rannego, śpieszył się odebrać teściową z przystani, albo miał sto innych bardzo ważnych powodów do pośpiechu. :lol:

Przepraszam za aluzję do wątku o używaniu silników przez żeglarzy w strefie ciszy, ale widzę tu daleko idącą analogię. Różnica polega wyłącznie na punkcie siedzenia sternika. :-P

Na żeglarzy łamiących prawo na Nidzkim nawet policja przymyka oko niemal oficjalnie, a motorowodniaków najchętniej zlinczowalibyście. :mrgreen:

zenek - 2016-07-14, 13:43

mazury.info.pl napisał/a:
Przepraszam za aluzję do wątku o używaniu silników przez żeglarzy w strefie ciszy, ale widzę tu daleko idącą analogię. Różnica polega wyłącznie na punkcie siedzenia sternika. :-P
Analogia bardzo wątpliwa. Użycie silnika w strefie ciszy nie wyrządza nikomu krzywdy.
mazury.info.pl - 2016-07-14, 13:46

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Przepraszam za aluzję do wątku o używaniu silników przez żeglarzy w strefie ciszy, ale widzę tu daleko idącą analogię. Różnica polega wyłącznie na punkcie siedzenia sternika. :-P
Analogia bardzo wątpliwa. Użycie silnika w strefie ciszy nie wyrządza nikomu krzywdy.


...ale jest takim samym wykroczeniem jak nieznaczne przekroczenie prędkości w kanale. Przypominam, że w kanale nie ma ograniczenia wytwarzania fali. Jest tylko ograniczenie prędkości do 6km/h. Prawdopodobnie prędkość została przekroczona o zaledwie kilka km/h, co niestety już objawia się wytworzeniem wysokiej fali.

Wyrządził szkodę i powinien ją naprawić, a w przyszłości myśleć również o współużytkownikach szlaku. Tyle.

PS. Niezgodne z prawem zakłócanie innym spokojnego wypoczynku jest pewnego rodzaju krzywdą. :-P Czasem znęcanie się psychicznie jest gorsze od przemocy fizycznej. :lol: Zenku. Nigdy nie doprowadzała Cię do szału mucha pierdząca po pokoju, której nie mogłeś złapać, albo komar pierdzący w nocy, gdy próbujesz zasnąć? 8-)

zenek - 2016-07-14, 13:52

mazury.info.pl napisał/a:
PS. Niezgodne z prawem zakłócanie innym spokojnego wypoczynku jest pewnego rodzaju krzywdą. :-P Czasem znęcanie się psychicznie jest gorsze od przemocy fizycznej. :lol:
O tak, tak! Straszną krzywdą! Co byś wolał? Mieć porysowane burty swojej motorówki czy być narażonym na kilka minut słuchania pyrkania silnika :-P ? Czy za jeden i drugi czy wystawiłbyś taki sam mandat?
mazury.info.pl - 2016-07-14, 13:55

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
PS. Niezgodne z prawem zakłócanie innym spokojnego wypoczynku jest pewnego rodzaju krzywdą. :-P Czasem znęcanie się psychicznie jest gorsze od przemocy fizycznej. :lol:
O tak, tak! Straszną krzywdą! Co byś wolał? Mieć porysowane burty swojej motorówki czy być narażonym na kilka minut słuchania pyrkania silnika :-P ? Czy za jeden i drugi czy wystawiłbyś taki sam mandat?


Zenku. Będąc precyzyjnym - kilka minut co kilka minut, dzień w dzień, często również nocą. To już robi różnicę. Przykładowo przystań Pod Dębem ma około setki miejsc cumowniczych. :-P Licytacja tego typu nie ma sensu. Prawa powinno się samemu przestrzegać jeżeli chcesz wymagać jego przestrzegania od innych. :-P

zenek - 2016-07-14, 14:03

mazury.info.pl napisał/a:
Prawa powinno się samemu przestrzegać jeżeli chcesz wymagać jego przestrzegania od innych. :-P
To odpowiem Ci tak. Zapewne wiesz, że 99% płonących nad brzegami mazurskich jezior ognisk jest nielegalna, bo palą się w niedozwolonych miejscach. Co zatem proponujesz z tym zrobić :-P ?
Pajki - 2016-07-14, 14:03

Nie ma co schodzić OT, bo już zahaczamy o silniki w strefach ciszy, a za chwilę dojdziemy do tematu morskich WC-tów... Czyli do tematów, do których sprowadza się co któryś wątek na forum...

Faktem jest, że Emil ma uszkodzony jacht i czeka go mniej lub bardziej kosztowny remont kadłuba. Sprawca powinien z pewnością ponieść koszty naprawy. Mandat, to rzecz wtórna...
Nie ma znaczenia, czy koszty będą większe3 czy mniejsze. Chodzi o to, żeby sprawca wyciągnął z tego wnioski i naukę na przyszłość...

Emill`76 - 2016-07-14, 14:14

funyo napisał/a:
Emil, a czy uszkodzenia są na tyle poważne, że uzasadniają szeroko zakrojoną "akcję społeczną"?


Paweł, uderzenie było konkretne. Na szczęście nie widać pęknięć żelkotu a jedynie zarysowania .... Ok 2 m bieżących , w tym wgłębienia aż do laminatu :cry:

Pozdrowienia z Rajcochy

Sławek - 2016-07-14, 14:16

Cytat:
To nie jest błahy incydent. Tu akurat skończyło się na zarysowaniach jachtu.
Ktoś równie dobrze mógł wypaść za burtę a przy falach i jachtach, które rzuca o brzeg mogło nie być różowo


Nikomu nic się nie stało, jacht ma kilka zarysowań więc dla policji błahy. Nie mniej dobrze byłoby gościa znaleźć i napiętnować, co by on i jego ewentualni następcy nie czuli się bezkarnie.

Sławek

mazury.info.pl - 2016-07-14, 14:20

Pajki napisał/a:
Sprawca powinien z pewnością ponieść koszty naprawy. <...> wyciągnął z tego wnioski i naukę na przyszłość...


No właśnie. Nie ma powodu demonizować sprawcy i dorabiać do zdarzenia jakiejkolwiek ideologii, tworzyć nowe czy odświeżać stare stereotypy.

Ostatnio zarysowałem człowiekowi samochód na parkingu. Przeprosiłem, napisałem oświadczenie i sprawa zakończona. Współczuje poszkodowanemu, bo będzie teraz "bujał się" z moją ubezpieczalnią, ale nie zrobiłem tego przecież celowo. Po prostu nieuwaga, zdenerwowanie spowodowane wcześniejszym zatarasowaniem drogi wyjazdowej z parkingu przez innego kierowcę.

mazury.info.pl - 2016-07-14, 14:23

Emill`76 napisał/a:
Ok 2 m bieżących , w tym wgłębienia aż do laminatu :cry:


Koszt naprawy kilkaset zł... i nie będzie śladu. Mam nadzieję, że uda sie odnaleźć sprawce i pokryć koszty z jego ubezpieczenia/kieszeni. :-)

funyo - 2016-07-14, 14:39

Emill`76 napisał/a:
funyo napisał/a:
Emil, a czy uszkodzenia są na tyle poważne, że uzasadniają szeroko zakrojoną "akcję społeczną"?


Paweł, uderzenie było konkretne. Na szczęście nie widać pęknięć żelkotu a jedynie zarysowania .... Ok 2 m bieżących , w tym wgłębienia aż do laminatu :cry:

Pozdrowienia z Rajcochy

Dzięki, pytałem dlatego, bo jak sam widzisz, "akcje społeczne" mogą przybrać różne formy, czasem nieadekwatne do potrzeb. Rozumiem, że jako armator boleśnie odczuwasz wszelkie "rany" swojej łódki i mam nadzieję, że niewielkim kosztem da się te uszkodzenia usunąć.

Tomek J - 2016-07-14, 15:03

zenek napisał/a:
[Zapewne wiesz, że 99% płonących nad brzegami mazurskich jezior ognisk jest nielegalna, bo palą się w niedozwolonych miejscach. Co zatem proponujesz z tym zrobić :-P ?

Telefon na 997, zwłaszcza gdy słychać pijackie ryki co pozwala się spodziewać że rano zostanie w tym miejscu oprócz czarnego placka sterta potłuczonych flaszek i parę qp?

Tomek Janiszewski

zenek - 2016-07-14, 15:15

Tomek J napisał/a:
Telefon na 997, zwłaszcza gdy słychać pijackie ryki co pozwala się spodziewać że rano zostanie w tym miejscu oprócz czarnego placka sterta potłuczonych flaszek i parę qp?
Twojego zdania na ten temat Tomek to ja się mogłem domyślić. Tyle, że na 99% nic po tym ognisku nie zostanie oprócz kupki popiołu! Najlepiej donosić, zakazywać i nakazywać. A na końcu tak jak to było w słynnej mazurskiej szancie- "paszli won"
pough - 2016-07-14, 16:01

Tomek J napisał/a:
zenek napisał/a:
[Zapewne wiesz, że 99% płonących nad brzegami mazurskich jezior ognisk jest nielegalna, bo palą się w niedozwolonych miejscach. Co zatem proponujesz z tym zrobić :-P ?

Telefon na 997, zwłaszcza gdy słychać pijackie ryki co pozwala się spodziewać że rano zostanie w tym miejscu oprócz czarnego placka sterta potłuczonych flaszek i parę qp?

Tomek Janiszewski

Sorka za OT...
Nie no co Wy. Ilość ognisk zmalała w porównaniu do lat poprzednich zwłaszcza na Bełdanach. Przecież ogromne łodzie motorowe pływając po Bełdanach zalewają przybrzeżne ogniska w trybie natychmiastowym. Gdzieś nawet czytałem w jakiejś, parafrazując klasyka, "tfurczości", że fala spod takiej łodzi wychodzi na brzeg na blisko metr wysokości...
Nie ma siły, by ognisko przetrwało... :-P
Już widzę oczami wyobraźni tytuł artykułu prasowego... "Cruisery w służbie przyrody..." :-P

Emill`76 - 2016-07-14, 21:20

Własnie przed chwilą dzwoniła do mnie pani ze straży miejskiej, że ów drań został namierzony! W sobotę spotykam się z komendantem w tej sprawie...
zenek - 2016-07-14, 21:28

No i super! Oby się dla Ciebie wszystko dobrze skończyło.
plitkin - 2016-07-14, 21:47

Super, Emil! Daj znac jak poszla rozmowa i cala sprawa.
Jestes na Mazurach? Startujesz w regatach w Wegorzewie?

pough - 2016-07-14, 21:51

Dobra wiadomość... Czekam na dalsze info o rezultacie rozmowy... :-D
najmita - 2016-07-15, 08:18

Tak mi się wydaje, że straż miejska czyta to Forum :roll:
extant - 2016-07-15, 08:24

No fakt :-) ... przynajmniej od dzisiaj od godz. 07:22 :-D
najmita - 2016-07-15, 08:36

extant napisał/a:
No fakt :-) ... przynajmniej od dzisiaj od godz. 07:22 :-D


Wniosek: Warto cisnąć temat. :-D

axa_man - 2016-07-15, 09:04

najmita napisał/a:
extant napisał/a:
No fakt :-) ... przynajmniej od dzisiaj od godz. 07:22 :-D


Wniosek: Warto cisnąć temat. :-D


No bo wiecie... Ja z tym piwem na jachcie to żartowałem :D

najmita - 2016-07-15, 09:10

axa_man napisał/a:
najmita napisał/a:
extant napisał/a:
No fakt :-) ... przynajmniej od dzisiaj od godz. 07:22 :-D


Wniosek: Warto cisnąć temat. :-D


No bo wiecie... Ja z tym piwem na jachcie to żartowałem :D


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Straż Miejska - 2016-07-15, 09:42

Witam
Tak czyta - i - choć dotychczas tego nie robiliśmy - chcę się ustosunkować do niektórych postów w tym temacie, a w szczególności zamieszczonych przez osoby o nicku "ZENEK" i "SŁAWEK". Osoby te - bez znajomości podstaw prawnych oraz specyfiki pracy osób obsługujących miejski monitoring, zarzucają nam, że "wiemy kto jest sprawcą, tylko chowamy głowę w piasek", dziwią się, że "nie da się obrobić zapisu z kamer" i "jakim cudem nie można ustalić właściciela, chyba tylko jak się nie chce". A więc Panowie (Panie?) odpowiadam.
Opinie o naszej pracy zamieszczane przez te osoby są daleko krzywdzące i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Nie mnie oceniać, skąd te osoby mają takie skojarzenia. Być może są one wynikiem własnych doświadczeń? Może sami zachowywali się w sposób, jaki nam zarzucają? Nie mam pojęcia. Jest to bowiem kwestia odpowiedniego wychowania w poszanowaniu prawa. Ale te kwestie są już od nas niezależne i nie będę się więcej do tak kłamliwie sformułowanych zarzutów odnosił.
Odnośnie samego zdarzenia - napiszę tylko, że miało miejsce. Może nie do końca tak, jak jest to opisane, ale rozstrzygnięciem zajmie się już policja i sąd. Na obrazie z kamer nie można bowiem zmierzyć prędkości, stanu trzeźwości ani wysokości fali i zamiarów sternika. Dysponujemy kamerami takimi, a nie innymi i na nich musimy pracować. Obraz zarejestrowany podczas zdarzenia nie pozwalał na identyfikację łodzi. I o tym poinformowaliśmy zgłaszającego. Poinformowaliśmy Go również o trybie postępowania w takich sytuacjach określonych wyraźnie w przepisach PRAWA. Nie możemy udostępniać nagrań osobom postronnym - choćby był to poszkodowany, sprawca czy świadek. Takie nagranie możemy zabezpieczyć, żeby nie zostało skasowane i udostępnić je na wniosek policji, prokuratury i sądu. Tak stanowią przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. I nie ma tu zastosowania ustawa o dostępie do informacji publicznej. Nikt nieuprawniony nie otrzyma od nas żadnego nagrania, tak jak nikt nie otrzyma np. z USC żadnych informacji jeśli nie dotyczą jego samego.
"ZENEK wiek 54 lata" dziwi się, że nie można "obrobić" zdjęć. No cóż ... Dziwić można się każdemu, ale roztrząsać to nie znając podstaw prawnych? Ja bym się wstydził. A więc tłumaczę - Straż Miejska może jedynie zabezpieczyć nagranie w takim stanie, jak zostało ono zapisane na nośniku. Nic poza tym. Żadnej obróbki, żadnego photo-shopa i innych programów. To służby, na zlecenie których przekazujemy te nagrania, mogą sobie na nich popracować. My nie jesteśmy do tego uprawnieni.
Zgłaszający został również poinformowany, że w wolnym czasie postaramy się przejrzeć zapisy z innych kamer w celu ewentualnego namierzenia łodzi. I tak się stało! Nie mogę oddelegować jedynego pracownika monitoringu (będącego zarazem dyżurnym SM) do przeglądania archiwum. Poza tym łączy się to z wyłączeniem bieżącego podglądu obrazu z niektórych kamer. W momencie, kiedy jest dodatkowa osoba na stanowisku przejrzeliśmy obraz z innych dostępnych kamer i udało nam się namierzyć podobny jacht. Tak to działało, działa i dopóki nie zmienimy sprzętu - będzie działało. Proszę mi wierzyć - osoby obsługujące monitoring są doświadczonymi pracownikami, znającymi się na tym co robią. Podobnie działo się np. w przypadku kradzieży kieszonkowej w Ekomarinie - złodzieja namierzyliśmy i ujęliśmy na drugi dzień po zdarzeniu.
Co do sprzętu ... Rację ma osoba o nicku "mazury.info" - są różne półki cenowe, niektóre niestety dla nas niedostępne. Ale pragnę poinformować, że obaj Burmistrzowie dostrzegli ten problem i prowadzone są już dosyć zaawansowane rozmowy na temat rozbudowy i unowocześnienia systemu monitoringu miejskiego.
Przepraszam za dosyć przydługi wywód, ale nie mogłem przejść obojętnie obok niektórych wyrażonych tu opinii, szczególnie tych zarzucających nam chęć łamania prawa. Zawsze robimy, co w naszej mocy, aby zadowolić społeczeństwo. A wszelkiej maści malkontentom, którzy czy to z powodu padającego deszczu, braku wiatru lub innych uwarunkowań nie mogą wyjść z portu i wypisują oderwane od rzeczywistości opinie o naszej pracy radzę najpierw zapoznać się ze specyfiką naszej pracy i podstawami prawnymi zagadnień, które Państwo komentujecie. Zapraszam wszystkich chętnych do nas - przekonacie się Państwo naocznie jak wygląda praca osoby obsługującej monitoring, a także chętnie odpowiemy na wszelkie Wasze wątpliwości.
I jeszcze jedno - nasze działanie w żaden sposób nie były związane z pojawieniem się wątku na forum. Zawsze tak działamy czy ktoś o tym pisze, czy też nie. Opinie typu "warto cisnąć temat" wywołują u nas uśmiech na twarzy.
Życzymy Państwu pomyślnych wiatrów, samych słonecznych dni i przyjemnego żeglowania i wypoczynku na naszych pięknych jeziorach.
z poważaniem
Komendant Straży Miejskiej
Maciej Ambroziak

axa_man - 2016-07-15, 10:13

Voilà - wszystko w temacie.
najmita - 2016-07-15, 10:13

Straż Miejska napisał/a:
..... Opinie typu "warto cisnąć temat" wywołują u nas uśmiech na twarzy.
Życzymy Państwu pomyślnych wiatrów, samych słonecznych dni i przyjemnego żeglowania i wypoczynku na naszych pięknych jeziorach.
z poważaniem
Komendant Straży Miejskiej
Maciej Ambroziak


Opinia "warto cisnąć temat", wyrażona przeze mnie była podwójnie oznaczona jako żartobliwa (kursywa w słowie cisnąć i uśmieszek na końcu), tak więc nie miała żadnego pejoratywnego zabarwienia.

Dziękuję za wyjaśnienie działań SM w zakresie tego incydentu, oraz za żeglarskie życzenia.

pawel79 - 2016-07-15, 10:17

Dziękuję za wpis Panie Komendancie. Myślę, że jest bardzo wartościowy i naświetli nam nieco charakter Waszej pracy i postępowanie w przypadkach takich jak tutaj opisany.
Co do 'ciśnięcia tematu', to nie rozumiem dlaczego może on wywoływać uśmiech. Niestety życie uczy nas, że jak się dba tak się ma. Myślę, że każdy z nas nie jeden raz zetknął się z opieszałością urzędników i miałby w tym temacie dużo do powiedzenia.
Cieszę się jednak, że w przypadku Straży Miejskiej w Giżycku zastrzeżenia takie są bezzasadne.

Pozdrawiam

Emill`76 - 2016-07-15, 10:24

Również dziękuję Panu Komendantowi za zainteresowanie się tematem i wyczerpującą odpowiedź. Mam nadzieję, że został namierzony dokładnie ten jacht a sternik poniesie konsekwencje. Odnośnie braku możliwości zmierzenia fali, prędkości itp ... zapewne faktycznie bedzie to trudne do ustalenia. W każdym razie wybudowana fala w trakcie wyprzedzania spowodowała całkowitą utratę sterowności i skutek taki jaki wcześniej opisałem.
Sławek - 2016-07-15, 10:24

Cytat:
Tak czyta - i - choć dotychczas tego nie robiliśmy - chcę się ustosunkować do niektórych postów w tym temacie, a w szczególności zamieszczonych przez osoby o nicku "ZENEK" i "SŁAWEK". Osoby te - bez znajomości podstaw prawnych oraz specyfiki pracy osób obsługujących miejski monitoring, zarzucają nam, że "wiemy kto jest sprawcą, tylko chowamy głowę w piasek", dziwią się, że "nie da się obrobić zapisu z kamer" i "jakim cudem nie można ustalić właściciela, chyba tylko jak się nie chce". A więc Panowie (Panie?) odpowiadam.
Opinie o naszej pracy zamieszczane przez te osoby są daleko krzywdzące i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.


Szanowny Panie komendancie mój post był odpowiedzią na informacje poszkodowanego ,że niestety nie udało się odczytać nr łodzi. Z postu tego pewnie wyciągnąłem mylne wniosku ,że nic się w tej sprawie nie da zrobić i dlatego odpisałem. Do tego mój post bardziej dotyczył pracy policji niż straży miejskiej. Co do straży miejskich to do tej pory miałem wyrobione zdanie, głównie negatywne. Cieszę się że w przypadku straży przez Pana kierowanej mogę napisać ,że nie zawsze mam rację.
Cieszę się, że jednak dało się namierzyć sprawcę, bo o to nam wszystkim na tym forum chodziło. Skoro Pańska straż działa tak jak ją Pan opisał to może być przykładem dla reszty kraju.

pozdrawiam i życzę samych sukcesów

Sławek

zeglarskaprzygoda - 2016-07-15, 10:25

Szacun dla komendanta za rzeczowe przestawienie sprawy ;-)
darkor54 - 2016-07-15, 10:34

Panie Komendancie - dziękuję za informację dotyczącą pracy podległej Panu służby. Sam wielokrotnie na ty forum prosiłem uczestników aby wypowiadając swoje sądy brali pod uwagę profesjonalizm osób zawodowo zajmujących się poszczególnymi sferami życia oraz własną (wypowiadających się) niewiedzę lub powtarzanym stereotypami w tym zakresie. Oczywiście forum jest miejscem wymiany myśli i doświadczeń jego uczestników ale IMHO Pana wpis ukazuje jak ważna może być też rola informacyjna tego forum.
Straż Miejska - 2016-07-15, 10:36

... o tym "uśmiechu na twarzy" - oczywiście mają Państwo rację. Dobrym sformułowaniem jest tu opinia "jak się dba, tak się ma". Tylko, że my staramy się dbać przez cały czas. Oczywiście z różnym skutkiem, ale taka praca. Przepraszam, że w innym wątku nie dostrzegłem zabarwienia humorystycznego - głowa łysa, to i trochę bardziej rozgrzana ;-)
A "wywołuje uśmiech"? Bo praktycznie na codzień mamy do czynienia z ludźmi, którzy próbują nas "zmobilizować" do pracy twierdzeniami, że zainteresują media, rząd, ONZ i inne instytucje. Perswazje te nie robią już na nas wrażenia, a tylko powodują wspomniany uśmiech - robiliśmy, robimy i będziemy robić wszystko co w naszej mocy (zgodnie z prawem) bez względu na to, kto i w jakim zakresie interesuje się daną sprawą.
Jeszcze raz z żeglarskim pozdrowieniem "Ahoj!"
Kmdt SM
Maciej Ambroziak

zenek - 2016-07-15, 10:49

Panie Komendancie bardzo dziękuję za obszerne wyjaśnienia. Widzę, że jest Pan bardzo w nich precyzyjny, jednak nie w pełnym zakresie.
Straż Miejska napisał/a:
osoby o nicku "ZENEK" i "SŁAWEK". Osoby te - bez znajomości podstaw prawnych oraz specyfiki pracy osób obsługujących miejski monitoring, zarzucają nam, że "wiemy kto jest sprawcą, tylko chowamy głowę w piasek",
Otóż dokładnie napisałem tak: obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź. Jeżeli dla Pana jest to tożsame ze stwierdzeniem, które Pan zacytował jako moją wypowiedź, to już nie mój problem.

Straż Miejska napisał/a:
"ZENEK wiek 54 lata" dziwi się, że nie można "obrobić" zdjęć. No cóż ... Dziwić można się każdemu, ale roztrząsać to nie znając podstaw prawnych? Ja bym się wstydził. A więc tłumaczę - Straż Miejska może jedynie zabezpieczyć nagranie w takim stanie, jak zostało ono zapisane na nośniku. Nic poza tym. Żadnej obróbki, żadnego photo-shopa i innych programów.
Nie widzę żadnych powodów do wstydu z przyczyny braku znajomości dokładnych podstaw prawnych funkcjonowanie Straży Miejskiej w zakresie obsługi monitoringu. Ale gdyby Pan znalazł kiedyś chwilę czasu i był uprzejmy podać podstawę prawną zabraniającą Straży Miejskiej poprawy jakości zarejestrowanego obrazu na własny użytek w celu identyfikacji sprawcy wykroczenia, to będę zobowiązany.
Straż Miejska napisał/a:
I jeszcze jedno - nasze działanie w żaden sposób nie były związane z pojawieniem się wątku na forum. Zawsze tak działamy czy ktoś o tym pisze, czy też nie.
Niezmiernie się cieszę, że to nie determinacja poszkodowanego oraz chęć innych użytkowników forum w udzieleniu mu pomocy były przyczyną tak sprawnego i szybkiego wykrycia sprawcy, a fachowość i sprawność działania podległych Panu strażników.
mazury.info.pl - 2016-07-15, 11:23

zenek napisał/a:
Ale gdyby Pan znalazł kiedyś chwilę czasu i był uprzejmy podać podstawę prawną zabraniającą Straży Miejskiej poprawy jakości zarejestrowanego obrazu na własny użytek w celu identyfikacji sprawcy wykroczenia, to będę zobowiązany.


Też miałem zapytać o podstawę prawną odmowy udostępnienia nagrania. Konkretnie, który przepis zabrania obsłudze monitoringu udostępnić takie nagranie. Tym bardziej, że obraz jest takiej jakości, że... nic nie widać. ;-)

Straż Miejska - 2016-07-15, 11:24

Szanowny Panie "ZENKU"
Ma Pan rację - niedokładnie zacytowałem Pańskie słowa, ale - czytając poprzednie wpisy Pana i niejakiego "SŁAWKA" zrobiłem z nich kompilację. Pan zapytał (?) "obym się mylił, ale żeby się nie okazało, że panowie strażnicy doskonale wiedzą do kogo należała ta łódź" a Pan "Sławek": "... oni wiedzą kto, więc chowają głowę w piasek...". Czytając oba sprowadza się to do jednego - że niby wiemy kto, (i to doskonale) ale nie ujawnimy ... I nawet forma pytająca niewiele tu zmienia. Powinien Pan pamiętać, że był już taki polityk 9bardzo wyrazisty), który z mównicy sejmowej też zadawał pytania o mafii, gangsterach itp. i jaki był tego oddźwięk zainteresowanych oraz społeczeństwa :)
Jeżeli chodzi o podstawy prawne, o które Pan prosi, to główną jest tutaj:

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. z dnia 8 grudnia 2003 r.)

Ponadto - jakby miał Pan czas i ochotę - proszę zapoznać się z poniższą interpretacją prawną:
http://prawonadrodze.org....uchu-drogowego/

Straż Miejska nie ma uprawnień do kontroli jednostek pływających. Ponadto monitoring miejski rejestruje obraz z kamer i - jako ewentualny dowód - nie może podlegać jakiejkolwiek obróbce przez nieuprawnioną instytucję. Straż Miejska nie prowadzi czynności dochodzeniowo-śledczych i operacyjnych. W postępowaniu sądowym dowodem jest właściwy obraz zarejestrowany z kamery i dodatkowo (jeżeli nie jest on czytelny) - "obrobiony" przez specjalistów z odpowiedniego laboratorium występujących jako biegli sądowi.
Nie cytowałem Pańskich słów w celu urażenia Pana czy też wytykania niewiedzy. Jeżeli tak to Pan odebrał, to najmocniej przepraszam.
z poważaniem
Kmdt SM Maciej Ambroziak

Rafał1960 - 2016-07-15, 11:32

Straż Miejska napisał/a:
Na obrazie z kamer nie można bowiem zmierzyć prędkości, stanu trzeźwości ani wysokości fali i zamiarów sternika.

Kamera w swoim polu widzenia obejmuje odcinek o znanej długości.
Jeśli odtworzymy zarejestrowany obraz i zanotujemy czas w jakim ten odcinek został pokonany to można dokładnie wyliczyć prędkość.
Nie sugeruję, że trzeba zmierzyć z dokładnością do jednego miejsca po przecinku jak to jest wypadku nieoznakowanych radiowozów na drogach ale spokojnie można stwierdzić, czy jednostka pływająca zamiast 6 km/h płynie trzykrotnie szybciej.
To nie jest nic innego jak odcinkowy pomiar prędkości

Rozumiem, że do zmierzenia prędkości potrzeba atestowanych urządzeń, gdzie na każde jest certyfikat i badania techniczne są odnawiane a papiery stemplowane i laminowane.
Jeśli jednak tak będziemy podchodzili do sprawy, to pewnie że bandyci na drogach i na wodzie będą się nam śmiać prosto w twarz.

Co do trzeźwości czy zamiarów sternika pełna zgoda.

Sławek - 2016-07-15, 11:36

Cytat:
Ma Pan rację - niedokładnie zacytowałem Pańskie słowa, ale - czytając poprzednie wpisy Pana i niejakiego "SŁAWKA" zrobiłem z nich kompilację.


Zapewniam Pana komendanta ,że nie jestem niejaki. Pod nickiem Sławek kryje się moje prawdziwe imię i nazwisko, bo taki są zasady na forum.
Jeszcze raz gratuluje namierzenia sprawcy, choć to w dużej mierze powinna zrobić polica.
Mam tylko prośbę aby dokładnie czytać posty jeżeli chce się na nie odpowiadać. Powtarzam więc po raz wtóry, że mój post dotyczył policji oraz tego , że bez odczytania nr łodzi nic nie da się zrobić. Przynajmniej tak to wynikało z informacji Emila.
Jednak mój post udowodnił wszystkim ,że jak się chce to się da.

pozdrawiam Sławomir Januszewski

zenek - 2016-07-15, 11:40

Straż Miejska napisał/a:
Nie cytowałem Pańskich słów w celu urażenia Pana czy też wytykania niewiedzy. Jeżeli tak to Pan odebrał, to najmocniej przepraszam.
Panie Komendancie w niczym Pan mnie nie uraził! Dziękuję za zamieszczony link i dane rozporządzenia. Postaram się jak najszybciej z nimi zapoznać.

A wracając do mojej wypowiedzi i Sławka, z których utworzył Pan kompilację, to kto wie czy to właśnie nie one przyczyniły się do pańskiej aktywności na forum i zamieszczonych wyjaśnień. Oczywiście z pożytkiem dla użytkowników forum jak i instytucji przez Pana reprezentowanej.

Emill`76 - 2016-07-15, 11:43

Rafał1960 napisał/a:

Nie sugeruję, że trzeba zmierzyć z dokładnością do jednego miejsca po przecinku jak to jest wypadku nieoznakowanych radiowozów na drogach ale spokojnie można stwierdzić, czy jednostka pływająca zamiast 6 km/h płynie trzykrotnie szybciej.
To nie jest nic innego jak odcinkowy pomiar prędkości

Rozumiem, że do zmierzenia prędkości potrzeba atestowanych urządzeń, gdzie na każde jest certyfikat i badania techniczne są odnawiane a papiery stemplowane i laminowane.
Jeśli jednak tak będziemy podchodzili do sprawy, to pewnie że bandyci na drogach i na wodzie będą się nam śmiać prosto w twarz.

Co do trzeźwości czy zamiarów sternika pełna zgoda.


Motorówka popłynęła wielokrotnie szybciej niż 6km/h . Myślę, że spokojnie x3 lub x4

qbalon - 2016-07-15, 12:44

Wow!
Przedstawiciel służb porządkowo-mundurowych (mam nadzieję, że nie popełniam tu jakiegoś faux pas :-> ) wypowiada się oficjalnie na forum pod swoim nazwiskiem i stanowiskiem.
Super - duży plus za to!
Bardzo dziękuję za Pańskie wpisy Panie Komendancie. Ucinają spekulacje, pokazują fakty.
Pierwszy raz hasło "Straż Miejska" wzbudziło uśmiech na mojej twarzy.
Skuteczna przeciwwaga do obiegowej opinii o Straży jako "łupieżcach krzakowo/radarowych" :-)

Z drugiej strony daje to nam - użytkownikom tego forum możliwość zwrócenia się do użytkownika "Straż Miejska" w innych nurtujących nas sprawach, a które mogą być w obszarze działań straży miejskiej w realu.
Zanieczyszczanie jezior, brzegów? Tak tylko rzucam...

Mam nadzieję, że obecność Straży Miejskiej na forum nie jest aktywnością jednorazową.


Ps. Super news to postęp w sprawie Emila. Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy.

zenek - 2016-07-15, 13:05

Z przykrością muszę stwierdzić, że w tekście rozporządzenia, ani w artykule zamieszczonym na stronie Stowarzyszenia Prawo na drodze nie znalazłem żadnej podstawy prawnej, na mocy której Straż Miejska nie może poddać na własny użytek obróbce elektronicznej utrwalony obraz w celu identyfikacji sprawcy wykroczenia.
Świerszcz - 2016-07-15, 13:13

No chłopy ( i baby, i inne formy życia ;-) ) wielokrotnie i nie bez przyczyny "pojechaliśmy" tu sobie po służbach wszelakich , chyba ze Strażą Miejską na czele. Oczywiście przytomni ludzie zdają sobie sprawę że pod tą nazwą kryje się de facto ileś set odrębnych formacji i SM w Giżycku nie ma nic wspólnego ( poza nazwą) ze SM np w Warszawie czy innym Zabrzu :mrgreen:

Spore odium syfu przylgnęło do Straży Miejskiej w potocznej opini , niestety wiele uzasadnionych , ale też i niesprawiedliwych.
ALE
Co Bogu to boskie, a co cesarskie Cesarzowi.
Jestem mile zaskoczony postawą nowego(?) 8-) czy nowo ujawnionego ( ale to bez znaczenia ;-) ) użytkownika naszego forum - Straż Miejska. I to z dwóch powodów.

Po pierwsze:
Ustalono sprawcę , brawo.
Po drugie:
Pan Komendant miał odwagę cywilną ujawnić się na tym forum ( i za to jeszcze większe brawo, bowiem nie musiał), bardzo dużo wyjaśnić co do samej sprawy , jak również jej otoczenia prawnego i samego umocowania SM w legislaturze.

Jako że sam wielokrotnie wypowiadałem się krytycznie o SM zwłaszcza o celowości istnienia tak " kulawo " umocowanej w systemie prawnym służby ( ale to ani nie wina P. Komendanta, ani moja ;-) ) miło jest się przekonać że w tym zakresie jaki był możliwy Straż Miejska zachowała się trzeba, czyli jak służba ( żadna ujma i nic pejoratywnego ) DLA obywatela.
Także Panie Komendancie my tu nie pałamy ślepą nienawiścią do Pańskiej formacji, jak są powody to chwalimy. 8-)

Mam cichą nadzieję że powodów do chwalenia jeszcze trochę w przyszłości będzie, a wizyta na forum P Komendanta nie była jednorazowym epizodem tylko początkiem ... współpracy (?) , do czego zachęcam.

mazury.info.pl - 2016-07-15, 13:47

Chciałbym tylko dodać, że Straż Miejska Giżycko odpowiada jedynie za teren w granicach miasta. Wszystko poza granicami miasta jest domeną Gminy Giżycko, która miała (zlikwidowana, bo zajmowała się niemal wyłącznie fotoradarem) własną Straż Gminną. Dlatego jeżeli chodzi o żeglarzy, to w zasadzie jedynie kanały dotyczą SM Giżycko. Reszta jezior to teren Gminy Wiejskiej. Osobiście uważam, że obie gminy powinny być połączone (jak np. w Mikołajkach), ale na to się nie zanosi.
Straż Miejska - 2016-07-15, 14:38

zenek napisał/a:
Z przykrością muszę stwierdzić, że w tekście rozporządzenia, ani w artykule zamieszczonym na stronie Stowarzyszenia Prawo na drodze nie znalazłem żadnej podstawy prawnej, na mocy której Straż Miejska nie może poddać na własny użytek obróbce elektronicznej utrwalony obraz w celu identyfikacji sprawcy wykroczenia.

Panie "Zenonie" - pisałem już, że nie mamy podstaw prawnych do kontrolowania kierujących jednostkami pływającymi co wynika z przepisów podanego rozporządzenia. Ponadto kamery monitoringu nie są w świetle prawa urządzeniami rejestrującymi wykroczenia, co jest opisane szczegółowo w załączonym linku. Połączenie jednego z drugim pokazuje, że nie mamy możliwości obróbki zdjęć "na własny użytek", bo MY nie możemy tego wykorzystać. Mogłoby to nas narazić na odpowiedzialność karną za przekroczenie uprawnień. Z tego co wiem, jakakolwiek ingerencja w oryginalny zapis musi odbywać się na atestowanym sprzęcie, przy użyciu odpowiednich programów, wykonywana w certyfikowanych laboratoriach i przez specjalistów - aby mogłoby to być wykorzystane w procesie dowodowym. My jesteśmy służbą stricte porządkową i taką chcemy pozostać. Naprawdę nie interesuje nas (przynajmniej NAS w Giżycku) pokazywanie się jako komandosów, z uprawnieniami jakie są dane policji czy innym służbom. To zostawiamy im i niech każdy odpowiada za swoje podwórko.
Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam
Kmdt SM Maciej Ambroziak

Sławek - 2016-07-15, 14:49

Cytat:
My jesteśmy służbą stricte porządkową i taką chcemy pozostać. Naprawdę nie interesuje nas (przynajmniej NAS w Giżycku) pokazywanie się jako komandosów, z uprawnieniami jakie są dane policji czy innym służbom. To zostawiamy im i niech każdy odpowiada za swoje podwórko.


Ale możecie takie filmiki według mnie udostępnić, np tutejszemu forum, wszak to są nagrania
z publicznego miejskiego monitoringu. Można nawet utworzyć taki dział na forum ku przestrodze, choć właściwie już jest "jak nie należy żeglować" Można przecież zamazać twarze i nr rejestracyjne . Wszak takie programy już istnieją w TV.
Bowiem to anonimowość jest bodźcem do tego typu innych zachowań. Jeżeli sprawca zobaczy swój wyczyn na takim , czy innym poczytnym forum to pewnie nie poczuje się komfortowo i być może następnym razem zachowa się kulturalnie i rozumnie.
Panie komendancie nikt z nas nie piszę ,że macie ścigać przestępców. Od tego jest policja i to od niej będziemy żądać przed wszystkim działania i operatywności.

Sławek

Straż Miejska - 2016-07-15, 15:15

Sławek napisał/a:
Cytat:
My jesteśmy służbą stricte porządkową i taką chcemy pozostać. Naprawdę nie interesuje nas (przynajmniej NAS w Giżycku) pokazywanie się jako komandosów, z uprawnieniami jakie są dane policji czy innym służbom. To zostawiamy im i niech każdy odpowiada za swoje podwórko.


Ale możecie takie filmiki według mnie udostępnić, np tutejszemu forum, wszak to są nagrania
z publicznego miejskiego monitoringu. Można nawet utworzyć taki dział na forum ku przestrodze, choć właściwie już jest "jak nie należy żeglować" Można przecież zamazać twarze i nr rejestracyjne . Wszak takie programy już istnieją w TV.
Bowiem to anonimowość jest bodźcem do tego typu innych zachowań. Jeżeli sprawca zobaczy swój wyczyn na takim , czy innym poczytnym forum to pewnie nie poczuje się komfortowo i być może następnym razem zachowa się kulturalnie i rozumnie.
Panie komendancie nikt z nas nie piszę ,że macie ścigać przestępców. Od tego jest policja i to od niej będziemy żądać przed wszystkim działania i operatywności.

Sławek

Panie Sławku - rozważymy taką możliwość. Porozmawiam z moimi przełożonymi oraz radcą prawnym. Jeżeli nie będzie to kolidowało z przepisami prawa i otrzymamy oprogramowanie do tzw. "zamazania" cech uniemożliwiających identyfikację osoby - jestem za.
Odnośnie "ścigania przestępców" wiem, że nikt tego nie pisał. W tym kontekście chciałem przekazać Panu "Zenonowi" fakt, że nie możemy i nie chcemy wychodzić przed szereg w związku z "obróbką" zdjęć. Skoro nie możemy ścigać sprawców takich wykroczeń i kamery nie są wg. prawa urządzeniami rejestrującymi wykroczenia - nie można mówić o "obróbce' na własne potrzeby! Takich potrzeb nie mamy, bo zabrania nam je prawo! A gdybyśmy takową "obróbkę" jednak zrobili, to by znaczyło, że robimy prywatę, której i tak żaden sąd nie uwzględni, jako materiału dowodowego.
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ambroziak

funyo - 2016-07-15, 15:55

Straż Miejska napisał/a:
... nie możemy ścigać sprawców takich wykroczeń i kamery nie są wg. prawa urządzeniami rejestrującymi wykroczenia - nie można mówić o "obróbce' na własne potrzeby! Takich potrzeb nie mamy, bo zabrania nam je prawo! A gdybyśmy takową "obróbkę" jednak zrobili, to by znaczyło, że robimy prywatę, której i tak żaden sąd nie uwzględni, jako materiału dowodowego.
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ambroziak

Panie komendancie, jak napisali przedmówcy, Pańska formacja (i do niej podobne) często są negatywnie odbierane nie bez powodu i proszę się nie dziwić takim postawom. Zdaje się, że tu na forum były ongiś opisywane przypadki lepienia mandatów dla żeglarzy oczekujących na otwarcie mostu po złej stronie kanału, jest też cały temat tyczący się fotoradarów w naszym mieście i gminie. Oczywiście, są to w pełni uzasadnione interwencje, ale niestety źle kojarzone głównie dlatego, że do lepienia mandatów "macie" dobry sprzęt, zaś gdy potrzebna jest Wasza pomoc, to "kamery nie takie", to "nie macie uprawnień" itp.
Bardzo miło z Pana strony, że zechciał się Pan zaangażować w naszą dyskusję. Mam nadzieję, że takie gesty plus Wasza fachowość pozytywnie wpłyną na wizerunek Giżyckiej Straży Miejskiej, przynajmniej w oczach forumowiczów.
Pozdrawiam.

zenek - 2016-07-15, 16:26

Straż Miejska napisał/a:
Ponadto kamery monitoringu nie są w świetle prawa urządzeniami rejestrującymi wykroczenia, co jest opisane szczegółowo w załączonym linku. Połączenie jednego z drugim pokazuje, że nie mamy możliwości obróbki zdjęć "na własny użytek", bo MY nie możemy tego wykorzystać. Mogłoby to nas narazić na odpowiedzialność karną za przekroczenia uprawnień.
Panie Komendancie myślę, że się odrobinę nie rozumiemy. Nie próbuję nakłaniać Pana do działań pozaprawnych i przekraczania uprawnień. Postaram się wyjaśnić na przykładzie incydentu z naszym kolegą co miałem na myśli używając określenia "obróbka zarejestrowanego materiału video na użytek własny".
Otóż jak kolega napisał otrzymał informację, iż na podstawie nagranego materiału nie można zidentyfikować sprawcy. Ale można wykonać kopię nagrania i na niej pracować. Jeżeli uda się po obróbce sprawcę zidentyfikować, to dostaje od Was wezwanie. Okazywane jest mu oryginalne nagranie i zadane pytanie -czy to on popełnił to wykroczenie. Jeżeli się nie przyzna, to jest informowany, iż sprawa zostaje przekazana Policji i tak też robicie z sugestią, kto jest sprawcą. To wszystko.
Oczywiście jest to w jakimś stopniu wykonanie pracy Policji, ale proszę zauważyć, że Policja często unika z racji innych poważniejszych spraw zajmowania się takimi incydentami. No a przecież z Policją ściśle współpracujecie.

Ponadto pełen szacunek dla Pana, że zechciał Pan wziąć udział w tej dyskusji. Myślę, że wykonuje Pan bardzo dobrą robotę nie tylko dla wizerunku giżyckiej Straży Miejskiej, ale wszystkich Straży Miejskich i Gminnych. Wszak jak już inni zaznaczali - reprezentowana przez Pana formacja zbytnim szacunkiem wśród społeczeństwa się nie cieszy.

funyo - 2016-07-15, 16:38

Swoją drogą ciekawe, że wszyscy piszą per Pan, nie zaś zwyczajowo "kolego Straż Miejska" :roll: ;-)
mazury.info.pl - 2016-07-15, 16:47

funyo napisał/a:
Swoją drogą ciekawe, że wszyscy piszą per Pan, nie zaś zwyczajowo "kolego Straż Miejska" :roll: ;-)


Pewnie ma to swoje źródło w mocno zakorzenionym w Polsce skojarzeniu z mundurem - zwrotu "Panie Władzo". :lol:

zenek - 2016-07-15, 16:50

funyo napisał/a:
Swoją drogą ciekawe, że wszyscy piszą per Pan, nie zaś zwyczajowo "kolego Straż Miejska" :roll: ;-)
Paweł nic dziwnego. Wynika to z faktu, iż użytkownik Straż Miejska przedstawił się z imienia, nazwiska i funkcji jaką pełni :-D !
szg - 2016-07-15, 16:53

A ja Straż Miejską w Giżycku chwaliłem tu na forum już parę lat temu gdy im z lekka podpadłem a oni nie byli nastawieni na dojenie ze mnie kasy i podeszli do sprawy ze zrozumieniem. Cieszę się, że dowodzona przez Pana Komendanta SM w dalszym ciągu trzyma wysoki poziom. A w mojej wsi chcą straż rozwiązać bo śpią na służbie, chleją itp. o czym głośno już było w TV.
qbalon - 2016-07-15, 17:03

Jeśli mogę zaproponować - trzymajmy się formuły forumowej - czyli zwracajmy się do siebie nickiem. Czyli nie np. per Pan Qbalon a po prostu qbalon. Ogólna jasna i przyjęta na forum przez wszystkich.

Sam miałem zagwozdkę jak tu odpisywać Straży Miejskiej (bo nick jakoś taki mocno urzędowy jest ;-) ). I doszedłem do wniosku że nie ma co kombinować tylko pisząc o userze Straż Miejska używam pogrubienia a pisząc o formacji Straż Miejska tego pogrubienia już nie stosuję. Zawsze też o formacji można pisać per SM.

I dodatkowe pytanie - czy o konkretnej SM trzeba pisać z małych czy wielkich liter? User wiadomo - tak jak sam się określił, ale o formacji? Straż Miejska czy straż miejska?
Jakiś forumowy prof. Miodek lub Bralczyk się wypowie?
;-)

as - 2016-07-16, 13:45

qbalon napisał/a:

/.../Sam miałem zagwozdkę jak tu odpisywać Straży Miejskiej (bo nick jakoś taki mocno urzędowy jest ;-) ). I doszedłem do wniosku że nie ma co kombinować tylko pisząc o userze Straż Miejska używam pogrubienia a pisząc o formacji Straż Miejska tego pogrubienia już nie stosuję. Zawsze też o formacji można pisać per SM.

I dodatkowe pytanie - czy o konkretnej SM trzeba pisać z małych czy wielkich liter? User wiadomo - tak jak sam się określił, ale o formacji? Straż Miejska czy straż miejska?
/.../


Cóż. z zamierzchłych czasów maturalnych (1968 r.), przypominam sobie, że:
1. nazwę instytucji działającej w konkretnym miejscu pisze się używając wielkiej litery, np. Straż Miejska w Giżycku.
2. odniesienie się do instytucji straży miejskiej na obszarze kraju wielkiej litery nie wymaga.
W kontekście powyższej dyskusji słowa Straż Miejska odnosić się będą do formacji straży w Giżycku, a słowa straż miejska do instytucji takowej straży w ogóle.

PS. ukłony dla p. Komendanta. Polecam nie tylko ekstensywne włączanie się do dyskusji, lecz również jej inicjowanie, być może w stałym wątku.

Emill`76 - 2016-07-16, 19:06

Bardzo dziękuję Panu Komendantowi za dzisiejsze spotkanie w Giżycku. Mogę potwierdzić, iż faktycznie SM uczyniła wiele by zlokalizować sprawcę. Ponadto chciałbym wszystkich zachęcić do nagłaśniania podobnych incydentów ...tu na forum. Znacznie to zwiększa szanse zlokalizowania drania..
W moim przypadku wszystko wskazuje na to, że drań został namierzony ...a to już bardzo wiele dla sprawy.

Za istotny udział Wasz i Fmi.pl. w toku "postępowania" bardzo dziękuję ;-)

najmita - 2016-07-16, 19:28

Emill`76 napisał/a:
Bardzo dziękuję Panu Komendantowi za dzisiejsze spotkanie w Giżycku. Mogę potwierdzić, iż faktycznie SM uczyniła wiele by zlokalizować sprawcę. Ponadto chciałbym wszystkich zachęcić do nagłaśniania podobnych incydentów ...tu na forum. Znacznie to zwiększa szanse zlokalizowania drania..
W moim przypadku wszystko wskazuje na to, że drań został namierzony ...a to już bardzo wiele dla sprawy.

Za istotny udział Wasz i Fmi.pl. w toku "postępowania" bardzo dziękuję ;-)


Emill, w kontekście ostatnich postów z udziałem Straż Miejska, nie mówmy o draniu, może raczej o podejrzanym o popełnienie wykroczenia :roll:

Emill`76 - 2016-07-16, 19:31

najmita napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Bardzo dziękuję Panu Komendantowi za dzisiejsze spotkanie w Giżycku. Mogę potwierdzić, iż faktycznie SM uczyniła wiele by zlokalizować sprawcę. Ponadto chciałbym wszystkich zachęcić do nagłaśniania podobnych incydentów ...tu na forum. Znacznie to zwiększa szanse zlokalizowania drania..
W moim przypadku wszystko wskazuje na to, że drań został namierzony ...a to już bardzo wiele dla sprawy.

Za istotny udział Wasz i Fmi.pl. w toku "postępowania" bardzo dziękuję ;-)


Emill, w kontekście ostatnich postów z udziałem Straż Miejska, nie mówmy o draniu, może raczej o podejrzanym o popełnienie wykroczenia :roll:


Andrzeju, wybacz ale to najdelikatniejsze określenie jakiego byłem w stanie użyć. W kontekscie osoby, ktora siedziała za sterem a którą mam na myśli. Normalnie użyłbym najgorszych niecenzuralnych słow jakie posiadam w swoim "słowniku"

Świerszcz - 2016-07-16, 20:09

najmita napisał/a:


Emill, w kontekście ostatnich postów z udziałem Straż Miejska, nie mówmy o draniu, może raczej o podejrzanym o popełnienie wykroczenia :roll:


Jedno drugiego nie wyklucza

Emill`76 - 2016-07-20, 09:15

Ehh... o ile wydawało mi się , że po namierzeniu właściciela jachtu ( firma czarterowa ) i pierwszej , całkiem rzeczowej rozmowie , uda się szybko i sprawnie zakończyć tą przykrą ( najbardziej dla mnie ) sprawę ... O tyle wszystko wskazuje na to , że jednak sprawa znajdzie swój koniec w sądzie :-/
Nigdy nie byłem zwolennikiem takiej formy finalizowania podobnej kategorii zdarzeń ... ale skoro ze strony właściciela - "głowa w piasek" , zero odebranych telefonów , brak odpowiedzi na smsy itp. ... nawet bezpośredni telefon do pracownika biura z prośbą o dotarcie do "szefa" i pilny kontakt okazał się bezskuteczny.
Udało się uzyskać namiar na sternika tej łodzi ... twierdził, że "przyspieszył" płynąc tuż za naszą rufą , ponieważ operator mostu obrotowego machał do niego ręką .. aby jak najszybciej przepłynął pod mostem - bo miało się zmieniać światło ...
Czy mógł faktycznie go "poganiać" ? Raczej wątpię, gdyż przynajmniej od paru minut świeciło się już czerwone światło ... a sam "operator" na chwilę po zdarzeniu podbiegł do nas podając numer do straży miejskiej , aby dzwonić natychmiast by odczytać nagrania z monitoringu celem ustalenia oznaczeń łodzi ...

Cóż ... Życie ...

Sławek - 2016-07-20, 09:44

Cytat:
Nigdy nie byłem zwolennikiem takiej formy finalizowania podobnej kategorii zdarzeń ... ale skoro ze strony właściciela - "głowa w piasek" , zero odebranych telefonów , brak odpowiedzi na smsy itp. ... nawet bezpośredni telefon do pracownika biura z prośbą o dotarcie do "szefa" i pilny kontakt okazał się bezskuteczny
.

Tego można było się spodziewać. Właściciel liczy na to ,że nie będzie Ci się chciało i odpuścisz.
A podobno jak twierdzi Wiktor wszystko zawarte jest w umowach więc nie należy się przejmować.
Jak widać nie wszystko.

Sławek

Emill`76 - 2016-07-20, 09:55

Sławek napisał/a:


Tego można było się spodziewać. Właściciel liczy na to ,że nie będzie Ci się chciało i odpuścisz.
A podobno jak twierdzi Wiktor wszystko zawarte jest w umowach więc nie należy się przejmować.
Jak widać nie wszystko.

Sławek


Sławku , nie chcę spekulować w temacie intencji właściciela jachtu . Z mojego punktu widzenia, wina leży ewidentnie po stronie sternika łodzi motorowej. Istnieje jakiś tam zapis z monitoringu , są świadkowie - w tym operator mostu. Nie wystąpiły żadne okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność do likwidowania szkody z polisy OC.

Sławek - 2016-07-20, 10:04

Emill`76 napisał/a:
Sławek napisał/a:


Tego można było się spodziewać. Właściciel liczy na to ,że nie będzie Ci się chciało i odpuścisz.
A podobno jak twierdzi Wiktor wszystko zawarte jest w umowach więc nie należy się przejmować.
Jak widać nie wszystko.

Sławek


Sławku , nie chcę spekulować w temacie intencji właściciela jachtu . Z mojego punktu widzenia, wina leży ewidentnie po stronie sternika łodzi motorowej. Istnieje jakiś tam zapis z monitoringu , są świadkowie - w tym operator mostu. Nie wystąpiły żadne okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność do likwidowania szkody z polisy OC.

No właśnie Emilu skoro jacht miał oc to właśnie po to aby z tej polisy zapłacić ewentualne szkody. Natomiast właściciel może w zależności od umowy zawartej ze sternikiem nie zwrócić kaucji .
Pamiętaj ,że sprawa może mieć dwa aspekty. Po ujawnieniu sprawcy może zostać on ukarany mandatem karnym za spowodowanie kolizji i to kończy sprawę.
Sprawa naprawy szkód jest oddzielnym działaniem. Jeżeli jacht miał oc to sprawca Ci nie zapłaci gdyż słusznie uzna ,że wyczarterował jacht z oc właśnie po to aby w razie kolizji nie płacić z własnej kieszeni.
Emilu sprawa powinna wyglądać następująco. W przypadku polisy oc jachtu sprawcy, odszkodowanie wypłacane jest z tej polisy, a ewentualne rozliczenia między sternikiem a właścicielem Ciebie już nie powinny interesować.
jacht nie miał oc zakładasz sprawę sternikowi jeżeli nie idzie się dogadać, przy czym właściciel jachtu jest zobowiązany podać nazwisko sternika.

Sławek

Emill`76 - 2016-07-20, 10:22

Sławek napisał/a:
Po ujawnieniu sprawcy może zostać on ukarany mandatem karnym za spowodowanie kolizji i to kończy sprawę.


Sławku, bezpośrednio może zostać ukarany mandatem za znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości i przepłynięcie na czerwonym świetle .

Sławek napisał/a:
Jeżeli jacht miał oc to sprawca Ci nie zapłaci gdyż słusznie uzna ,że wyczarterował jacht z oc właśnie po to aby w razie kolizji nie płacić z własnej kieszeni.


Nie posiadam wiedzy, czy jacht miał OC ... zakładam, że przy tak kosztownym jachcie , raczej tak .

Sławek - 2016-07-20, 10:33

Cytat:
Sławku, bezpośrednio może zostać ukarany mandatem za znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości i przepłynięcie na czerwonym świetle .


Emilu z przepłynięcie na czerwonym na pewno tak, bo są świadkowie i jest monitoring. za przekroczenie prędkości to nie wiem bo nie ma bezpośredniego dowodu z rejestratora. Na szczęście jest monitoring więc można to również udowodnić.
Nie mniej ofiar wśród ludzi nie było, incydent drobny sprawca trzeźwy ( brak dowodu aby był pod wpływem. ) więc wykroczenie i jeżeli sprawca przyjmie mandat to sprawa dla niego jest skończona urzędowo. Nie mniej policja powinna ustalić czy jacht miał oc i po spisaniu protokołu przez policję z ustaleniem winnego ( przyjęty mandat ) sprawa przekazana jest do firmy ubezpieczeniowej, która przysyła rzeczoznawcę, wycenia szkody i płaci. Wszystkie sprawy sporne na linii Ty , firma ubezpieczeniowa rozstrzyga sąd. Przy braku oc zakładasz sprawę z powództwa cywilnego.

Sławek

funyo - 2016-07-20, 10:56

A to jest pewne, że jacht jest czarterowy, a nie armatorski?
Emill`76 - 2016-07-20, 11:21

funyo napisał/a:
A to jest pewne, że jacht jest czarterowy, a nie armatorski?


Pawle, na 100% . Rozmawiałem i z właścicielem i później z osobą, której jacht został wyczarterowany.

funyo - 2016-07-20, 12:14

To trochę bida, bo właściciel będzie się migał z wzięcia na siebie odpowiedzialności (nie doszło do zderzenia, więc po co ruszać OC jachtu), zaś sternik pewnie wcale nie jest ubezpieczony, więc tylko sprawa cywilna. A co na to wszystko organy ścigania? Czy SM lub policja nałożyły mandat na sternika? A jeśli nie, to dlaczego?
mazury.info.pl - 2016-07-20, 12:16

AFAIK Straż Miejska nie jest upoważniona do nakładania mandatów w ruchu wodnym.

Właścicielowi nie ma co się dziwić - takich zdarzeń, w których on personalnie absolutnie niczym nie zawinił - w sezonie ma dużo. Mając kilkanaście jachtów...

Z doświadczenia innych armatorów doskonale wiem, że czarterobiorcy często unikają odpowiedzialności. Kaucja oddana - po sądach chodzić nikt nie ma czasu.

Sam jestem wk... zdenerwowany jak mnie sąd wzywa np. do Kielc, albo nawet na tele-rozprawę... do Olsztyna, tylko dlatego, że byłem świadkiem "czegoś". W tej chwili czekam na wezwanie... do sądu w Elblągu. :evil:

zenek - 2016-07-20, 12:20

Sądzę, że rola Straży Miejskiej w tej sprawie już się skończyła. Teraz ruch należy do poszkodowanego i Policji. To Policja ustala dokładne dane sprawcy, a następnie droga sądowa. Kto wie czy do rozprawy w Sądzie w ogóle dojdzie. Jak sprawca zorientuje się, że sprawa trafiła do Sądu może wtedy pójść na ugodę. Uniknie choćby kosztów postępowania sądowego.
plitkin - 2016-07-20, 12:30

Sławek napisał/a:
Cytat:
Nigdy nie byłem zwolennikiem takiej formy finalizowania podobnej kategorii zdarzeń ... ale skoro ze strony właściciela - "głowa w piasek" , zero odebranych telefonów , brak odpowiedzi na smsy itp. ... nawet bezpośredni telefon do pracownika biura z prośbą o dotarcie do "szefa" i pilny kontakt okazał się bezskuteczny
.

Tego można było się spodziewać. Właściciel liczy na to ,że nie będzie Ci się chciało i odpuścisz.
A podobno jak twierdzi Wiktor wszystko zawarte jest w umowach więc nie należy się przejmować.
Jak widać nie wszystko.

Sławek


Sławek, nie gadaj głupot. Omawiamy różne sytuacje. Co ma umowa czarterowa między dwoma stronami w stosunku do osoby trzeciej? Ta akurat sytuacja jest doskonale opisana w KC.

Osobą odpowiedzialną za zdarzenie jest sternik motorówki. On musi ponieść materialne konsekwencje. Jeżeli wyczarterował jacht z OC i miał to w umowie - może scedować tą odpowiedzialność na TU. Jeżeli nie - musi wybulić kasę sam. Sprawa oczywista. Nie bardzo nawet wiem czemu Emil chce się kontaktować z właścicielem jachtu? Roszczenie w stosunku do sternika, a już sternik niech ceduje to roszczenie dalej. Zresztą - sternik sam się przyznał, są świadkowie, jest film.

Emill`76 - 2016-07-20, 12:37

plitkin napisał/a:
Nie bardzo nawet wiem czemu Emil chce się kontaktować z właścicielem jachtu? Roszczenie w stosunku do sternika, a już sternik niech ceduje to roszczenie dalej. Zresztą - sternik sam się przyznał, są świadkowie, jest film.


Wiktor, dla mnie stroną bezpośrednią ( i dla Policji ) jest właściciel jachtu . Dalej on po deklaracji sternika ( że zawinił nie świadomie do czego doszedł po dłuższej rozmowie ) powinien się określić co do odszkodowania z OC . Nie odbiera jednak telefonów i nie odpowiada na smsy .

Sławek - 2016-07-20, 12:48

Cytat:
Roszczenie w stosunku do sternika, a już sternik niech ceduje to roszczenie dalej. Zresztą - sternik sam się przyznał, są świadkowie, jest film.


Nie tak do końca jak piszesz. Jeżeli jacht miał oc to w przypadku zgłoszenia ( sternik odpłynął ) przypływa ( przyjeżdża ) policja i ustala przyczyny kolizji i określa uszkodzenia. Spisuje z tego protokół. Po ustaleniu sprawcy i sprawdzeniu, czy jacht miał oc wszystko to ląduje na biurku TU . Z TU przyjeżdża rzeczoznawca i wycenia szkody na podstawie zdjęć protokołu policji. W przypadku gdy poszkodowany zgadza się z wyceną szkoda jest wypłacana z polisy, a sprawca zostaje ukarany mandatem karnym za wykroczenie.
w przypadku braku oc jak obie strony się nie dogadają zostaje powództwo cywilne.
Duże znaczenie ma tutaj praca policji, bo jak potem w sądzie czy TU udowodnisz że szkody powstałe podczas tej kolizji. Pamiętaj każdy będzie się bronił.

Sławek

Emill`76 - 2016-07-20, 12:55

Sławek napisał/a:
Cytat:
Roszczenie w stosunku do sternika, a już sternik niech ceduje to roszczenie dalej. Zresztą - sternik sam się przyznał, są świadkowie, jest film.


Nie tak do końca jak piszesz. Jeżeli jacht miał oc to w przypadku zgłoszenia ( sternik odpłynął ) przypływa ( przyjeżdża ) policja i ustala przyczyny kolizji i określa uszkodzenia. Spisuje z tego protokół. Po ustaleniu sprawcy i sprawdzeniu, czy jacht miał oc wszystko to ląduje na biurku TU . Z TU przyjeżdża rzeczoznawca i wycenia szkody na podstawie zdjęć protokołu policji. W przypadku gdy poszkodowany zgadza się z wyceną szkoda jest wypłacana z polisy, a sprawca zostaje ukarany mandatem karnym za wykroczenie.
w przypadku braku oc jak obie strony się nie dogadają zostaje powództwo cywilne.
Duże znaczenie ma tutaj praca policji, bo jak potem w sądzie czy TU udowodnisz że szkody powstałe podczas tej kolizji. Pamiętaj każdy będzie się bronił.

Sławek


Sławku , podobnie jak piszesz przedstawił mi sytuację prawnik. Z tym , że policja odmówiła przyjazdu na miejsce zgłoszenia, twierdząc że nie mają w danej chwili aktywnego tam patrolu ... "zapraszając" na komendę co niezwłocznie uczyniłem. Dalej w toku postępowania jeśli będzie orzeczenie o winie sternika , nastąpi realizacja szkody z polisy OC jeśli taki zapis był zawarty w umowie czarteru . Jeśli nie ... sternik zostanie pociągnięty z powództwa cywilnego

Emill`76 - 2016-07-20, 13:01

mazury.info.pl napisał/a:


Właścicielowi nie ma co się dziwić - takich zdarzeń, w których on personalnie absolutnie niczym nie zawinił - w sezonie ma dużo. Mając kilkanaście jachtów...

:


Zbyszku ,
Czy to może być usprawiedliwienie "olania" tematu , nie odbierania telefonów itp. ?! Właściciel umówił się ze mną telefonicznie , że kwestię naprawy załatwimy jakoś "polubownie" , pytał m.in o kod koloru żelkotu . Po czym przez 2 dni nie odbiera tel ani nie reaguje na smsy .... Ja to odbieram jako gra na zwłokę .

mazury.info.pl - 2016-07-20, 13:04

Emilu. Być może jest tak jak piszesz. Nie mam zamiaru bronić właściciela. Po prostu nie wiem dlaczego jest on dla Ciebie stroną, podczas gdy sprawcą jest sternik.
Sławek - 2016-07-20, 13:11

mazury.info.pl napisał/a:
Emilu. Być może jest tak jak piszesz. Nie mam zamiaru bronić właściciela. Po prostu nie wiem dlaczego jest on dla Ciebie stroną, podczas gdy sprawcą jest sternik.


A reputacja firmy, nie ma znaczenia. Owszem właściciel nie zawinił, ale ów właściciel powinien moim zdaniem poczuwać się do tego aby pomóc poszkodowanemu w :

1. ustaleniu sprawcy,
2. mediacji pomiędzy poszkodowanym, a sprawcą.
3. podaniu nr polisy i nazwy TU.

Ale być może właściciel nie chce aby odszkodowanie poszło z polisy, bo straci zniżki i kombinuje jak by tu zepchnąć wszystko na sprawcę, a z kolei sprawca będzie się zasłaniał umową czarteru z oc. I stworzy się taki ping pong.

Sławek

Emill`76 - 2016-07-20, 13:13

mazury.info.pl napisał/a:
Emilu. Być może jest tak jak piszesz. Nie mam zamiaru bronić właściciela. Po prostu nie wiem dlaczego jest on dla Ciebie stroną, podczas gdy sprawcą jest sternik.


Zbyszku, właśnie dlatego , że umówiliśmy się na polubowne załatwienie sprawy na co deklarował chęć . Domyślam się, że być może miał zamiar naprawić szkody we własnym zakresie a wcześniej uzgodnić ze sternikiem jak rozliczą się wzajemnie ...
W każdym razie ja byłem otwarty na różne propozycje aby tylko jacht został skutecznie naprawiony.

plitkin - 2016-07-20, 17:36

Emill`76 napisał/a:
plitkin napisał/a:
Nie bardzo nawet wiem czemu Emil chce się kontaktować z właścicielem jachtu? Roszczenie w stosunku do sternika, a już sternik niech ceduje to roszczenie dalej. Zresztą - sternik sam się przyznał, są świadkowie, jest film.


Wiktor, dla mnie stroną bezpośrednią ( i dla Policji ) jest właściciel jachtu . Dalej on po deklaracji sternika ( że zawinił nie świadomie do czego doszedł po dłuższej rozmowie ) powinien się określić co do odszkodowania z OC . Nie odbiera jednak telefonów i nie odpowiada na smsy .


Hm... Wg mnie jestes w bledzie. To nie wlasciciel spowodowal uszkodzenie, tylko sternik. Sternik sie przyznal, sam mowiles. Ja bym zadzialal tak, ze skierowal formalne roszczenie do sternika.

Maaniek - 2016-07-21, 00:07

Roszczenie tylko do sprawcy czyli do sternika, sternik we własnym interesie powinien udostępnić polisę i dane ubezpieczyciela ( OC użytkownika, teoretycznie to ubezpieczenie w gestii właściciela-czarterodawcy lub OC sternika-skipera - to ubezpieczenie mógłby mieć czarterobiorca-sternik ) . Jeżeli nie było polisy to ugoda ze sternikiem albo niestety do sądu. Nie widzę tu żadnej roli dla właściciela jachtu. Wątpliwe może być nawet udostępnienie przez niego danych sternika - ustawa o ochronie danych itd.
Maaniek - 2016-07-21, 00:11

funyo napisał/a:
To trochę bida, bo właściciel będzie się migał z wzięcia na siebie odpowiedzialności (nie doszło do zderzenia, więc po co ruszać OC jachtu),

Właściciel nie ma co się migać bo nie jest sprawcą. W OWU casco jachtów jest takie pojęcie jak szkoda bez kontaktu, czyli dokładnie jak tu na skutek wytworzenia fali i uderzenia o nadbrzeże lub inny jacht.

Świerszcz - 2016-07-21, 08:36

Emil,
Sprawcą jest człowiek a nie jacht, więc właściciel jachtu nie jest tu stroną w sprawie. Roszczenia należy kierować do sternika ( dobrze że ustalony) i od tego momentu jest to jego problem. I niech to on się martwi o to czy była polisa OC czy nie, niech to on się dogaduje ze swoim czarterodawcą.

Wątek Twoich dogadywań się z właścicielem jachtu to zupełnie odrębna sprawa, mogąca jedynie skutkować przyśpieszeniem lub opóźnieniem zlikwidowania szkody na Twojej rzeczy.

Wyślij sternikowi pismo z jakiejś kancelarii, walnie w gacie, i zaraz będziesz miał kasę na naprawę.

Emill`76 - 2016-07-21, 08:47

Świerszcz napisał/a:
Emil,
Sprawcą jest człowiek a nie jacht, więc właściciel jachtu nie jest tu stroną w sprawie. Roszczenia należy kierować do sternika ( dobrze że ustalony) .


Zaraz zaraz... dopóki właściciel jachtu nie udokumentuje, komu przekazał jacht ..i dopóki nie udostępni danych sternika odpowiednim służbom - jest jak najbardziej stroną w sprawie .
Na chwilę obecną nadal brak kontaktu z właścicielem - czy uważacie , że nie ma to znaczenia bo nie jest stroną w sprawie ...?
Sam numer tel do sternika to za mało ..

extant - 2016-07-21, 08:52

Emil, moim zdaniem i póki co, postępujesz jak najbardziej prawidłowo/właściwie. :-)
zenek - 2016-07-21, 08:53

Emil żeby wystąpić na oficjalną drogę w stosunku do sternika choćby poprzez kancelarię prawną jak sugeruje słusznie Świerszcz, musisz dysponować dowodem potwierdzającym kto był sternikiem owego jachtu i zarazem sprawcą szkody.
Samo przyznanie się telefoniczne przez sternika do winy nic nie znaczy. W każdym momencie może zmienić swoje zdanie.
Właściciel firmy czarterowej może ale nie musi udostępnić Ci umowę czarterową. Musi natomiast to zrobić na wezwanie Policji i obawiam się, że to jedyna droga aby jak najszybciej sprawę zamknąć.

Emill`76 - 2016-07-21, 09:07

zenek napisał/a:
Musi natomiast to zrobić na wezwanie Policji i obawiam się, że to jedyna droga aby jak najszybciej sprawę zamknąć.


Właśnie Zenku .... niestety próba załatwienia tematu drogą "polubowną" jak widać nie jest możliwa .... i czas na to aby obrać tok postępowania, o którym piszesz.

plitkin - 2016-07-21, 09:17

Emill`76 napisał/a:
Świerszcz napisał/a:
Emil,
Sprawcą jest człowiek a nie jacht, więc właściciel jachtu nie jest tu stroną w sprawie. Roszczenia należy kierować do sternika ( dobrze że ustalony) .


Zaraz zaraz... dopóki właściciel jachtu nie udokumentuje, komu przekazał jacht ..i dopóki nie udostępni danych sternika odpowiednim służbom - jest jak najbardziej stroną w sprawie .
Na chwilę obecną nadal brak kontaktu z właścicielem - czy uważacie , że nie ma to znaczenia bo nie jest stroną w sprawie ...?
Sam numer tel do sternika to za mało ..


Emil, to Ty wskaż Policji sternika. Niech policja zwróci się do niego i potwierdzi czy był sternikiem.
Pamiętaj, że Policja nie jest kompetentna w kwestii rozstrzygania spraw cywilnych, wręcz często się na tym funkcjonariusze zwyczajnie nie znają. Nie pozwól by skierowano Ciebie na niewłaściwą drogę.

zenek - 2016-07-21, 09:27

plitkin napisał/a:
Emil, to Ty wskaż Policji sternika.
Wiktor a na jakiej podstawie Emil ma wskazać sternika? Rozmowy telefoniczne i nr telefonu to za mało. Przecież musi znać adres sprawcy, a to jest zawarte w umowie czarterowej. Moim zdaniem to Policja musi ustalić dane sternika.
plitkin - 2016-07-21, 09:29

zenek napisał/a:
plitkin napisał/a:
Emil, to Ty wskaż Policji sternika.
Wiktor a na jakiej podstawie Emil ma wskazać sternika? Rozmowy telefoniczne i nr telefonu to za mało. Przecież musi znać adres sprawcy, a to jest zawarte w umowie czarterowej. Moim zdaniem to Policja musi ustalić dane sternika.


Zenku, to wystarczy. Ściganie sprawcy na wniosek może się odbyć nawet na podstawie rysopisu. Moim zdaniem też Policja ma ustalić sternika i nr telefonu i oświadczenie, że w trakcie rozmowy ta osoba się przyznała jest dla Policji doskonałym tropem. Lepszym niż szukanie przestępcy, który nie zostawił ŻADNEGO śladu, a tym Policja również zajmuje się na co dzień.
To właśnie Policja ustali adres, dane i td. Nr telefonu, rysopis i nagranie - to tylko trop. Umowa czarterowa - to jeden z tropów.

Emill`76 - 2016-07-21, 09:51

Na tym etapie widzę to tak :

1. Jest nagranie , są zeznania 5 świadków .
2. Jest ustalony jacht i jego właściciel .
3. Jest ustalone imię sternika i jego nr tel.
3. Dane właściciela jachtu i tel sternika przekazuję Policji ...

... i czekam cierpliwie na dalszy tok wydarzeń.

Emill`76 - 2016-07-21, 10:00

Z ostatniej chwili ! Szybkość działania Policji w Giżycku może robić wrażenie ! Wczoraj po południu tel sternika został do nich przekazany , a przed chwilą otrzymałem z komendy informację, że sternik już w rozmowie telefonicznej przyznał się do winy ;-)
plitkin - 2016-07-21, 10:06

Emill`76 napisał/a:
Z ostatniej chwili ! Szybkość działania Policji w Giżycku może robić wrażenie ! Wczoraj po południu tel sternika został do nich przekazany , a przed chwilą otrzymałem z komendy informację, że sternik już w rozmowie telefonicznej przyznał się do winy ;-)


Czyli zrobiłeś dokładnie to o czym mówiłem. Fajnie. Nie było sensu szukać trudniejszej drogi. Teraz tylko rozstrzygnąć czy sternik skorzysta z polisy OC jachtu, czy może wybuli kasę sam. To jego zmartwienie teraz szukać armatora. Roszczenie powinieneś skierować do sternika.
Pamiętaj, że Policja nie ma kompetencji w sprawach cywilnych i za Ciebie tego nie zrobi.

pough - 2016-07-21, 10:07

Emilu. Dobra wiadomość. Zwłaszcza dla Ciebie...

Wniosek, że nie można narzekać na służby... choć niektórzy chyba tylko z przyzwyczajenia to robią... ;-)

zenek - 2016-07-21, 10:08

Emill`76 napisał/a:
a przed chwilą otrzymałem z komendy informację, że sternik już w rozmowie telefonicznej przyznał się do winy ;-)
Brawo giżycka Policja! No i trzeba mieć nadzieję, że sprawa skończy się polubownie, a nie w Sądzie, bo to dla sternika dużo bardziej niekorzystne rozwiązanie. To zresztą dla Ciebie Emil tez lepsze rozwiązanie.
extant - 2016-07-21, 10:17

Emill`76 napisał/a:
... Szybkość działania Policji w Giżycku może robić wrażenie ! ...

Faktycznie sprawność działania odpowiednich służb w Giżycku, jak na razie, bardzo pozytywnie zaskakuje... być może ta sprawność wynika po prostu z wieloletniego już doświadczenia, rutyny w tego typu sprawach... ale jakkolwiek by nie było, jest dobrze !!! :-)

Rafał1960 - 2016-07-21, 11:14

Myślę, że ten wątek również przyczynił się do zwiększenia chyżości policji ;-)
Jak widać Straż Miejska czyta FMI więc Policja zapewne też

Emill`76 - 2016-07-21, 11:44

Rafał1960 napisał/a:
Myślę, że ten wątek również przyczynił się do zwiększenia chyżości policji ;-)
Jak widać Straż Miejska czyta FMI więc Policja zapewne też


Stąd, tak jak wcześniej pisałem ... nie można pominąć istotnego udziału Forum w takim a nie innym obrocie spraw ;-)

Świerszcz - 2016-07-21, 15:39

Rafał1960 napisał/a:
Myślę, że ten wątek również przyczynił się do zwiększenia chyżości policji ;-)
Jak widać Straż Miejska czyta FMI więc Policja zapewne też


Policja czyta wszystko.
Tak z ciekawości 8-) :mrgreen:

najmita - 2016-07-21, 22:22

Czyli jednak warto cisnąć temat ;-) :lol:
ixxl - 2016-08-01, 17:55

Wszystko rozbija się o brak dobrej woli armatora. W moją łajbę wbiła się załoga Twistera, wyrywając "z mięsem" półkosz rufowy. Całe zajście widziała obsługa portu i na szczęście spisali numer rej. Skontaktowałem się z właścicielem tego jachtu. Rozmowa była bardzo miła i rzeczowa. Właściciel przesłał mi swoją polisę, żebym mógł z niej dochodzić OC. Sam na siebie wziął załatwienie sprawy ze sternikiem który w tym czasie czarterował łódź. Sternik spisał oświadczenie o zdarzeniu i ew. TU będzie od niego dochodziło zwrotu kosztów. Można ? można. Wystarczy odrobina dobrej woli ze strony właściciela łodzi...
filip55 - 2016-08-02, 08:08

ixxl napisał/a:
Sternik spisał oświadczenie o zdarzeniu i ew. TU będzie od niego dochodziło zwrotu kosztów.

Jeśli sternik nie był "pod wpływem" a jacht miał OC to chyba nie ma powodów aby TU dochodziło zwrotu kosztów. Co innego, gdyby nie był OC a szkoda likwidowana była z casco poszkodowanego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group