Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Remonty, patenty, ulepszenia - Mocowanie odbijaczy

Andrzej Kowalski - 2016-04-19, 19:11
Temat postu: Mocowanie odbijaczy
ModEdit: wątek został wydzielony z tematu -> http://forum.mazury.info....p=226529#226529


Emilu, moja rada. Do drugiego końca odbijacza przymocuj plastikowe karabińczyki takie jak przy lazy jack'u i wieszaj odbijacze na relingu, będziesz miał wolne półpokłady. Zazdroszczę wyjścia na wodę i pozdrawiam . :-D
Andrzej

Emill`76 - 2016-04-19, 19:29

Andrzej Kowalski napisał/a:
Emilu, moja rada. Do drugiego końca odbijacza przymocuj plastikowe karabińczyki takie jak przy lazy jack'u i wieszaj odbijacze na relingu, będziesz miał wolne półpokłady. Zazdroszczę wyjścia na wodę i pozdrawiam . :-D
Andrzej


Ehh no właśnie przeszkadzały mi jak licho ;-) tak myślę, że zapodam po 2 kosze na burty i będę używał 4 szt. 2 szt dodatkowe wchodzą ladnie do forpiku ;-)

MirekMors - 2016-04-19, 19:35

Łódka z odbijaczami, a w półkoszach szczególnie źle wygląda. Kosze obowiązkowo skierowane do przodu :-?
extant - 2016-04-20, 07:11

Emill`76 napisał/a:
... tak myślę, że zapodam po 2 kosze na burty i będę używał 4 szt. 2 szt dodatkowe wchodzą ladnie do forpiku ;-)

Moim zdaniem "plastikowe karabińczyki", o których pisał powyżej Andrzej są dużo bardziej praktyczne niż kosze. :-)

najmita - 2016-04-20, 07:20

Z moich obserwacji wiem, że kosze bardzo szybko ulegają odkształceniom (zderzenia z pomostami i innymi jachtami), a również w czasie słonecznej pogody nie mieszczą napęczniałych odbijaczy. O kosze zaczepiają się wszystkie liny, cumy, szoty i inne ...
Andrzej Kowalski - 2016-04-20, 07:58

Kosze są bajeranckie ale zdecydowanie niepraktyczne, na jachcie żaglowym maja więcej minusów niż plusów. Najmita wymienił większość z ich wad. Na motorówce są jak najbardziej na miejscu.
urbos - 2016-04-20, 09:36

Kosze często przeszkadzają przy stawianiu masztu, na ogół dają niewielki opór na fale i można je łatwo pogiąć. Ja ze swoich zrezygnowałem na rzecz karabinków. Może wygląda to min. gorzej, ale zdecydowanie nie razi, odbijacze mam za burtą w 5s (z jednej burty) w razie potrzeby - ważne zwłaszcza jak pływam sam. Ogólnie ja sobie ten patent bardzo cenię.
zenek - 2016-04-20, 09:45

Odbijacze w koszach czy wiszące na relingach to domena samotnej żeglugi. Przy braku załogi jest to konieczność.
Jeżeli jednak jest załoga, to byłbym raczej zwolennikiem braku ekspozycji odbijaczy bez względu na to jak będą zamocowane. Urody żadnemu jachtowi raczej nie przysporzą :-P !

Sławek - 2016-04-20, 10:01

Wszelkie odbijacze czy to wiszące na karabińczykach, czy to będące w koszach wyglądają obskurnie. Jacht to nie wóz cygański, który jedzie w karawanie objuczony patelniami, szczotkami i czym tam jeszcze. Ja też często sam żegluje i dla mnie nie ma problemu zdjąć odbijacze i schować je do bakisty.

Sławek

extant - 2016-04-20, 10:08

Oj, nie przesadzajcie z tymi odbijaczami "na pokładzie", że to na śródlądziu taka straszna tragedia jest... ot wygoda, lenistwo i nic więcej ;-)

Dla mnie pływanie np. z gaciami wiszącymi na relingach to jest przesada :-/ - ale odbijacze to... spoko i luuuuzik ;-) :-P

halucek - 2016-04-20, 10:13

extant napisał/a:
Oj, nie przesadzajcie z tymi odbijaczami "na pokładzie", że to na śródlądziu taka straszna tragedia jest... ot wygoda, lenistwo i nic więcej ;-)

Dla mnie pływanie np. z gaciami wiszącymi na relingach to jest przesada :-/ - ale odbijacze to... spoko i luuuuzik ;-) :-P


Jak kobiece to czasem lewo je widać :P

Sławek - 2016-04-20, 10:13

Do tego właśnie służą relingi na jachtach mazurskich : wieszanie gaci, ręczników, odbijaczy, wieszadełek na browary, jakiś bębnów z taśmami i kotwicami z rufy, trapów abordażowych
( też takie widziałem na zdjęciach ).

Sławek

Emill`76 - 2016-04-20, 10:22

Przekonaliscie mnie. Nie kupuję koszy :)
extant - 2016-04-20, 10:28

halucek napisał/a:
Jak kobiece to czasem lewo je widać :P

Nie pisałem o stringach, tylko wyraźnie o... gaciach ;-) :-P

extant - 2016-04-20, 10:29

Emill`76 napisał/a:
Przekonaliscie mnie. Nie kupuję koszy :)

No ! :mrgreen: :lol:

extant - 2016-04-20, 10:30

Sławek napisał/a:
Do tego właśnie służą relingi na jachtach mazurskich ...

Tobie to przeszkadza ??!! :shock: :-P .. przecież nie pływasz po mazurskich jeziorach :-P :-P :-P

urbos - 2016-04-20, 10:39

Sławku - nie jest problemem wyciągnięcie zawczasu odbijaczy. Problemem (u mnie) jest znalezienie dla nich miejsca. Lubię mieć ich sporo i dość duże, bo czuję się bezpieczniej w portach. Do bakist nie wchodzą, do forpiku też nie. Musiałyby się walać gdzieś w kabinie.
Pływam na ogół wiele tygodni w ciągu roku i mam na jachcie wiele różnych sprzętów, które mają mi umilić wakacje. I ciężko to czasem wszystko zmieścić.. więc odbijacze na relingu to w zasadzie konieczność.

Sławek - 2016-04-20, 10:46

extant napisał/a:
Sławek napisał/a:
Do tego właśnie służą relingi na jachtach mazurskich ...

Tobie to przeszkadza ??!! :shock: :-P .. przecież nie pływasz po mazurskich jeziorach :-P :-P :-P


Jacht mazurski to specyficzny typ jachtu, wcale nie musi pływać po mazurach. Moda mazurska i przyzwyczajenia z tego akwenu jak zarazki przenoszą się w dotąd niezainfekowane akweny. U nas jeszcze nie uświadczysz bębnów z taśmą zakończonych kotwicą umocowaną na koszu rufowym, ale pewnie już niedługo bo zaraza się rozprzestrzenia.

Sławek

extant - 2016-04-20, 10:53

Sławek napisał/a:
Jacht mazurski to specyficzny typ jachtu, wcale nie musi pływać po mazurach...

Heh... ciekawe bo dla mnie "jacht mazurski" to taki jacht, który właśnie pływa po Mazurach ;-) ... a że właśnie te jachty tworzą jakieś "śródlądowe trendy" to chyba trudno się dziwić :-P


ps: ... życzę powodzenia w walce ze "złymi fluidami" przepływającymi z WJM na inne akweny ;-) :lol: :mrgreen:

Sławek - 2016-04-20, 11:01

Cytat:
Heh... ciekawe bo dla mnie "jacht mazurski" to taki jacht, który właśnie pływa po Mazurach ;-) ... a że właśnie te jachty tworzą jakieś "śródlądowe trendy" to chyba trudno się dziwić :-P


Ależ ja się Mariusz nie dziwię, choć nie ze wszystkimi mi po drodze .


Sławek

extant - 2016-04-20, 11:11

Sławek napisał/a:
... choć nie ze wszystkimi mi po drodze...

... i mnie też nie. :-)

Andrzej Kowalski - 2016-04-20, 15:02

Pływam przeważnie samotnie i takie zamocowanie odbijaczy ułatwia mi życie bo są one zawsze gotowe do użycia, często liczy się czas. Linka ( fał? ) jest tak zamocowana, że po wypięciu karabińczyka odbijacz ( może obijacz? ) swoją górną częścią jest na wysokości listwy odbojowej. Zgadzam się ze Sławkiem, że to nie jest zbyt eleganckie ale jest praktyczne. Kołowrót z taśmą kotwiczną i kotwica powieszona na koszu rufowym to dla mnie jest wygoda, taśma się nie plącze a lina najstaranniej sklarowana często tak.
darkor54 - 2016-04-20, 20:04

Andrzej Kowalski napisał/a:
Kołowrót z taśmą kotwiczną i kotwica powieszona na koszu rufowym to dla mnie jest wygoda, taśma się nie plącze a lina najstaranniej sklarowana często tak.

Zdecydowanie popieram. Stosuję i w samotnej żegludze jest to szalona wygoda. Odbijacze często chowam do bakisty ale pomysł na pozostawienie ich na relingu jest chyba OK, szczególnie przy codziennym ich używaniu. Ja na relingu wożę także pych bo nie mam co z nim zrobić. Czyli wóż cygański ;-) - ech! :-D

zenek - 2016-04-20, 20:10

Andrzej Kowalski napisał/a:
Kołowrót z taśmą kotwiczną i kotwica powieszona na koszu rufowym to dla mnie jest wygoda, taśma się nie plącze a lina najstaranniej sklarowana często tak.
Dokładnie tak! Sławek się z tego rozwiązania podśmiewa, ale nie ma chyba żeglarza, któremu w najmniej odpowiednim momencie lina kotwiczna by się nie splątała mimo, że była sklarowana. I cały misterny i elegancki manewr cumowania poszedł w... :-P !
najmita - 2016-04-20, 20:13

urbos napisał/a:
Sławku - nie jest problemem wyciągnięcie zawczasu odbijaczy. Problemem (u mnie) jest znalezienie dla nich miejsca. Lubię mieć ich sporo i dość duże, bo czuję się bezpieczniej w portach. Do bakist nie wchodzą, do forpiku też nie. Musiałyby się walać gdzieś w kabinie.
Pływam na ogół wiele tygodni w ciągu roku i mam na jachcie wiele różnych sprzętów, które mają mi umilić wakacje. I ciężko to czasem wszystko zmieścić.. więc odbijacze na relingu to w zasadzie konieczność.


Dokładnie! Poza tym ja w bakiście mam paliwo i kotwicę ze sklarowaną liną. Jeżeli wrzuciłbym tam jeszcze 5 odbijaczy, Sajgon gotowy.

juzekp - 2016-04-20, 20:28

Cytat:
... odbijacz ( może obijacz? ) ...

Moja żona nazywa je "obiboki" :-) :-D :lol:

Schlag - 2018-02-13, 17:14

Odbijacze wożę przy relingu -wygoda i oszczędność miejsca.
Mocowanie prozaiczne. Kawałek gumy i dwie raksy, łapią odbijacz, w pozycji pionowej, do relingu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group