MAZURY.INFO.PL - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-06-10, 21:15
Czego nie robić na szlaku [fototemat]
Autor Wiadomość
~Tomek J

Pomógł: 53 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5270
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-08, 14:48    [Cytuj]

pough napisał/a:
W czym Ci przeszkadza?

Jeśli chciałbyś takim popływać, ale koło Ci obce i z kołem nie dałbyś rady, to można wyczarterować taki sam z rumplem... :-P

Wbrew dalszym spekulacjom - trochę jednak na jachtach z kołem sterowym pływałem. Po morzu. Koło sterowe w połączeniu z solidnym sterem głębinowym (niechby i z podnoszoną płetwą sterową ale do poziomu a nie do pionu, co nie wymusza osłabiania konstrukcji jarzma) - O.K. W połączeniu zaś z wątłą kocią kitą przypomina GPS zainstalowany na furmance :-P

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-06-08, 14:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 344 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 19479
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-06-08, 14:59    [Cytuj]

Tomku. Jaki widzisz problem, aby każdy pływał tym, czym lubi. Jeżeli nawet lubi lans, to cóż w tym złego?
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 153 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 11160
Wysłany: 2016-06-08, 15:03    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
...przypomina GPS zainstalowany na furmance :-P

Tomek Janiszewski

Co do GPS'a na furmance to pełna zgoda, że jest tylko lansem, bo nie ma żadnych plusów dodatnich, bo czy widziałeś kiedyś konia, który potrafił korzystać z GPS'u?
A poza tym przecież koń sam trafi do domu bez GPS'u :-P

A koło sterowe sprzężone ze sterem na pawęży jednak jakieś plusy dodatnie ma.
Choćby możliwość podejścia rufą na dziko.
Choćby (jeżeli na siłownikach, albo chociaż na szturwale, a nie na sterciągach) posiada wystarczający opór, który pozwala na odejście od koła na dłuższą chwilę niż od rumpla w przypadku jednoosobowej obsługi jachtu w drodze.
_________________
Ludzie cieszący się autorytetem nie muszą budować go na siłę...
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich...
Robert (aka) pough
Ostatnio zmieniony przez pough 2016-06-08, 15:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|MirekMors

Pomógł: 84 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6443
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-06-08, 15:19    [Cytuj]

Cytat:
Tak naprawdę, nie ma się do czego przyczepić.

Do miecza ! Kto podnosi maksymalnie miecz nie ma za grosz wyobraźni. I nie piszcie, że i awaria miecza, i steru, i silnika, i pewnie kostkarki do lodu. Sternik baran i tyle. Wchodzić takim jachtem do basenu z wiatrem i wszystkim w górze świadczy o kmpl. braku wyobraźni. Kotwica też im się zepsuła by stanąć na redzie ?
_________________
Mors 870
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 6 razy
Wiek: 37
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 717
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2016-06-08, 15:28    [Cytuj]

eee tam pijany był ;-) :lol:
 
 
~extant

Pomógł: 246 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 12848
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 15:53    [Cytuj]

... i na pewno też miał morski kibel bez zbiornika ;-) :-P
_________________
... nie warto tracić czasu na jałowe dyskusje.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 153 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 11160
Wysłany: 2016-06-08, 16:06    [Cytuj]

extant napisał/a:
... i na pewno też miał morski kibel bez zbiornika ;-) :-P

Jeśli tak, to nie mógł na kotwicy
MirekMors napisał/a:
...stanąć na redzie...

:-P

a jesli chodzi o:
MirekMors napisał/a:
...Kto podnosi maksymalnie miecz...
Ten, kto być może nie może go opuścić... :-P

MirekMors napisał/a:
...I nie piszcie, że i awaria miecza, i steru, i silnika, i pewnie kostkarki do lodu...
Prawo Murphy'ego... ;-)


Aha i jeszcze jedno:
MirekMors napisał/a:
...Sternik baran i tyle...

Ale z patentem... Sternik tego jachtu musi posiadać patent :-P
I niech mi nikt nie mówi, że patent to gwarancja umiejętności... :lol: :mrgreen:
_________________
Ludzie cieszący się autorytetem nie muszą budować go na siłę...
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich...
Robert (aka) pough
Ostatnio zmieniony przez pough 2016-06-08, 16:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Tobo

Pomógł: 9 razy
Wiek: 40
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 562
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-06-08, 16:35    [Cytuj]

Wracając po SF regatach zajechałem popatrzeć na Guziankę. Tak żeby podpatrzeć śluzowanie, bo nie było mi to dane, a może będę to robił w tym roku. Płynął piękny duży Tes, taki z orurowaniem na rufie do daszku. Maszt zaczęli kłaść tuż przed śluzą, płynąc, młodzi ludzie, ok. 20 -25lat. W sumie maszt kładli sternik + dziewczyna, bo 3 pozostałe osoby z załogi siedziały bezstresowo w kokpicie. Było za szybko. Widziałem z daleka, że coś nie tak - masz giął się w bok, prężył jak wąż. Jak dopłynęli z 50 metrów od śluzy widać było, że wanta zahaczyła o coś na prawej burcie, krzyknąłem głośno o tej wancie - zero reakcji. Byłem przekonany, że maszt strzeli, ale myliłem się. Strzeliła wanta- albo podwięź, albo jej mocowanie na maszcie. Niezły huk, dobrze, że nikogo nie trafiła. Rozbrajająca była rozmowa przy wpływaniu do śluzy: to ważne, ale bez tego też damy radę pływać, w sumie to nic ważnego...
Nie wiem czy tam były promile, czy co innego, ale działania również w śluzie nadawały by się do sfilmowania do tego tematu.
Ostatnio zmieniony przez Tobo 2016-06-08, 16:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 6 razy
Wiek: 37
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 717
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2016-06-08, 21:43    [Cytuj]

ale podkład pod filmik dobry, stary dobry megadeth- symphony of destruction :)
ale aż takiej destrukcji nie było . lepszy był ten co na pełnym gazie tesem walił w keje.
 
 
~Pioootrekk

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 04 Lut 2015
Posty: 570
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2016-06-08, 22:18    [Cytuj]

Całkiem niezły był też panikujacy przed burza kapitan t32d, rozkazujacy załodze skakać do wody między jacht a keje żeby zacumować
_________________
Żeglarstwo moim życiem

Pozdrawiam
Piotr
 
 
~Tomek J

Pomógł: 53 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5270
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-09, 07:13    [Cytuj]

pough napisał/a:
A koło sterowe sprzężone ze sterem na pawęży jednak jakieś plusy dodatnie ma.
Choćby możliwość podejścia rufą na dziko

Ale do tego wystarczy sama tylko kocia kita, koło sterowe żadnej roli tu nie odgrywa. Niezależnie od tego że takie orczykowskie cumowanie rufą na dziko to barbarzyństwo, kompletny brak troski o jacht, jego dno w części rufowej a zwłaszcza silnik.
Cytat:
Choćby (jeżeli na siłownikach, albo chociaż na szturwale, a nie na sterciągach) posiada wystarczający opór

No to wolę nie myśleć co się stanie z takim sterem stawiającym opór, gdy uderzy w jacht załamująca się fala, a konstrukcja jarzma jest rażąco słaba, jak to musi być w przypadku gdy płetwa ma możliwość podnoszenia do pionu.
Cytat:
który pozwala na odejście od koła na dłuższą chwilę niż od rumpla w przypadku jednoosobowej obsługi jachtu w drodze

Zwykle pływam ze sterociągami założonymi na rumpel, i też mogę odejść od steru, zachowując nad nim kontrolę. A nawet sterować z wnętrza kabiny :-P

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-06-09, 07:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 53 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5270
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-09, 07:18    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Kotwica też im się zepsuła by stanąć na redzie ?

Może była fabrycznie zepsuta? Mało to bezużytecznego złomu zalega sklepy żeglarskie, szczególnie w miejscach tak uczęszczanych jak Węgorzewo czy Mikołajki? Naprawdę, niełatwo jest dziś trafić na poprawnie wykonaną kotwicę Danfortha, zwykle oferowany jest szajs który nie tylko sam nie wbije się w dno ale nie utrzyma się nawet wtedy gdy wbić go buciorami. To pierwsze - z uwagi na brak skrzydełek odgiętych od płaszczyzny lemiesza, to drugie - z uwagi na o wiele za duży kąt jego wychylenia (powinno być ok. 30°, zwykle jest tak na oko 80° a może więcej).

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-06-09, 07:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 53 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5270
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-09, 07:26    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Szkód nie narobili, wyglądało mi to na awarię przynajmniej silnika. Ja bym wchodził na skrawku foka z opuszczonym mieczem tyle ile się da, no i z płetwa sterową też opuszczona tyle ile się da. Asekuracja wodnych holowników rewelacyjna - to tylko na Mazurach :-D . Ja bym na to nie wpadł. Nie ważne jak, byleby skutecznie i bez szkód, a to im się udało.

A ja wcale nie byłbym pewien co do braku szkód. Gdyby tak przydzwonili prostopadle dziobem w czyjąś burtę - najpewniej skończyłoby się na miejscowym uszkodzeniu, dziurze w laminacie po załataniu której pozostałaby mniej lub bardziej widoczna blizna. To co się natomiast tam stało należałoby porównywać do upadku kadłuba burtą na beton, z prędkością większą niż połowa prędkości z jaką tamto komorysło uderzyło w burtę innego jachtu (większą dlatego że ten drugi jacht nie stał na wodzie swobodnie lecz wparł się po uderzeniu w burtę kolejnego jachtu). Można się spodziewać w obu jednostkach rozległego rozklejenia skorup, oderwania i popękania drewnianej zabudowy wnętrza. Jeszcze ciekawiej byłoby gdyby łeb któregoś z holowników dostał się pomiędzy burty: zapewne do akcji musiałby wkroczyć prokurator :evil:

Tomek Janiszewski
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 153 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 11160
Wysłany: 2016-06-09, 07:31    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
...No to wolę nie myśleć co się stanie z takim sterem stawiającym opór, gdy uderzy w jacht załamująca się fala, a konstrukcja jarzma jest rażąco słaba...

Tomek Janiszewski

Po pierwsze:
Chyba masz jakiś kompleks na tym punkcie, że tak ciągle do tego wracasz... Czyżby z własnego doświadczenia na własnym Orionie ? :-P

Po drugie:
Widziałeś kiedyś na polskim śródlądziu takie fale? :-P

Nawet na sławnym Włocławku, na którym częściej niż gdzie indziej przy silnym prądzie i zachodnim wietrze tworzy się bardzo nieprzyjemna i męcząca dla niektórych fala, jest to fala, która nie jest zagrożeniem dla urządzenia sterowego wykonanego zgodnie z projektem konstruktora.

Chyba mieszasz dwa systemy walutowe śródlądzie z zatoką i morzem. Tam owszem urządzenia sterowe zwłaszcza te pawężowe muszą być solidnie wykonane, acz wiele jachtów przeznaczonych głównie na śródlądzie nie ma z tym problemów...
_________________
Ludzie cieszący się autorytetem nie muszą budować go na siłę...
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich...
Robert (aka) pough
 
 
~Tomek J

Pomógł: 53 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5270
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-09, 07:48    [Cytuj]

pough napisał/a:
Tomek J napisał/a:
...No to wolę nie myśleć co się stanie z takim sterem stawiającym opór, gdy uderzy w jacht załamująca się fala, a konstrukcja jarzma jest rażąco słaba...

Tomek Janiszewski

Po pierwsze:
Chyba masz jakiś kompleks na tym punkcie, że tak ciągle do tego wracasz... Czyżby z własnego doświadczenia na własnym Orionie ? :-P

BINGO!!! :mrgreen: :lol: :-P Skąd wiedziałeś że w firemce "Kotwica" (kiedyś działała przy Wale Miedzeszyńskim, teraz podobno przy stacji PKP Warszawa Gocławek, bardzo blisko miejsca ostatnich Targów WiW) spartolono mi jarzmo (rzecz jasna takie dostosowane do zadzierania kity, choć wcale sobie takiej opcji nie życzyłem), tak że urwało się już na Zegrzu w pierwszym rejsie na Mazury, a po naprawie nadal sprężynowało tak że najzwyczajniej bałem się mocniej kontrować, co wreszcie skończyło się wywrotką? Dlatego kolejne jarzmo zaprojektowałem już osobiście. I tam nie ma się co urwać ani złamać.
Cytat:
Widziałeś kiedyś na polskim śródlądziu takie fale? :-P

A niechby nawet na Zegrzu spod dresolota którego furman postanowił pokazać kto tu mocniejszy ,szybszy i mocniej chlapiący :evil:
Cytat:
fala, która nie jest zagrożeniem dla urządzenia sterowego wykonanego zgodnie z projektem konstruktora.

Wcale bym się nie zdziwił że te tandetne stery i jarzma - to wyroby garażowe, masówka tłuczona specjalnie pod czarter, byle szybciej i taniej choć niekoniecznie zgodnie z projektem.
Cytat:
Chyba mieszasz dwa systemy walutowe śródlądzie z zatoką i morzem. Tam owszem urządzenia sterowe zwłaszcza te pawężowe muszą być solidnie wykonane

Bo dystans z Górek do Pucka jest dużo większy niż z Wierzby do Mikołajek, zatem nie da rady całej trasy zrobić na silniku gdy ster jest na dobrą sprawę niepotrzebny? :lol:
Cytat:
acz wiele jachtów przeznaczonych głównie na śródlądzie nie ma z tym problemów...

A widziałeś kiedy mazurski jacht czarterowy pływający po Zatoce? ;-)

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-06-09, 07:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 100 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 5851
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-06-09, 07:51    [Cytuj]

Cytat:
Wchodzić takim jachtem do basenu z wiatrem i wszystkim w górze świadczy o kmpl. braku wyobraźni. Kotwica też im się zepsuła by stanąć na redzie ?


No ale przecież miał 2 holowniki :mrgreen:

Sławek
_________________
żeglarz drugiej kategorii
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 153 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 11160
Wysłany: 2016-06-09, 07:54    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
...
Cytat:
Chyba mieszasz dwa systemy walutowe śródlądzie z zatoką i morzem. Tam owszem urządzenia sterowe zwłaszcza te pawężowe muszą być solidnie wykonane

Bo dystans z Górek do Pucka jest dużo większy niż z Wierzby do Mikołajek, zatem nie da rady całej trasy zrobić na silniku gdy ster jest na dobrą sprawę niepotrzebny? :lol:
Cytat:
acz wiele jachtów przeznaczonych głównie na śródlądzie nie ma z tym problemów...

A widziałeś kiedy mazurski jacht czarterowy pływający po Zatoce? ;-)

Tomek Janiszewski

Znam co najmniej kilka firm czarterowych, które bez obaw puściłyby swoje jachty na zatokę.
_________________
Ludzie cieszący się autorytetem nie muszą budować go na siłę...
Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich...
Robert (aka) pough
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 100 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 5851
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-06-09, 07:54    [Cytuj]

Pioootrekk napisał/a:
Całkiem niezły był też panikujacy przed burza kapitan t32d, rozkazujacy załodze skakać do wody między jacht a keje żeby zacumować


Oooooo :!: to żywe holowniki, czy też odbijacze to jak widzę i słyszę nowa moda na WJM :-D

Sławek
_________________
żeglarz drugiej kategorii
 
 
<|jarekk

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 48
Wysłany: 2016-06-09, 08:16    [Cytuj]

Rzecz o tym ,ze nie kazdy orionowiec to zawodowiec czyli jak stracic zywy odbijacz😁https://m.youtube.com/watch?v=uJlo2nISrXY
 
 
maski

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 21 Sie 2012
Posty: 197
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-06-09, 08:58    [Cytuj]

Jak już o wchodzeniu do portu, falach itd to pozwolę sobie przypomnieć wejście Cedara
https://www.youtube.com/watch?v=5luqvhBYz7c
_________________
_____________
Hornet 29 (|\ s/y Wild Grey
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl