MAZURY.INFO.PL - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2013-05-30, 00:31
Malowanie i polerowanie jachtu
Autor Wiadomość
lunsive

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 188
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-10-28, 16:18   Malowanie i polerowanie jachtu [Cytuj]

Witam!

Chciałbym się Was poradzić, jaką farbę kupić do pomalowania dna jachtu, który wygląda tak:

Nigdy tego nie robiłem, dlatego proszę również o porady jak to zrobić. Czym najpierw zeszlifować starą farbę? Czy w Giżycku lub okolicy dostanę w miarę tanio taką farbę, jakiej firmy i ile litrów będę potrzebował?

Chciałbym też wypolerować burty, jakiej pasty użyć, prosiłbym o podanie konkretnej firmy i ilości, bo nie mam pojęcia ile i jaką użyć. (jeśli nie można podać na forum, to proszę o nazwy na PM).
A także, jakich szczotek użyć?

A także druga sprawa, chcę pomalować silnik, który też wygląda okropnie. I to samo pytanie co wyżej, jaką farbą?



I przy okazji... czym zakleić te dziury:


Z góry dziękuję.
Pozdrawiam
 
 
~kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-10-28, 17:17    [Cytuj]

Dno to antyporostówka. Osobiście polecam Cuttera. W sklepach żeglarskich circa 100 zł/puszka. 2 puszki wystarczą. Polerowanie burt, jak chcesz się w to bawić, to krążek filcowy na szlifierkę rotacyjną z regulowanymi obrotami i zwykła pasta polerska ze sklepu samochodowego wystarczy. Nie wiem, skąd masz te piękne dziury po pociskach z Kałasznikowa :lol: na burcie, ale tu się bez szpachlowania/ topkotowania raczej nie obejdzie.
Silnik mozesz pomalować farbą zakupioną w sklepie żeglarskim albo serwisie silnikowym przeznaczoną do silników. Ale to kosztuje. Pechowo, masz chyba, sądząc po kolumnie, Marinera 4 HP albo Suzuki tej samej mocy w dwusuwie. Takie kolory ciężko dostać w sklepie ze zwykłymi farbami. Jak Ci bardzo nie zalezy na idealności barwy, to kup jakiś czarny autorenolak w sprayu i po problemie. W Mercurym nie ma z tym kłopotów, bo czarny spray jest łatwo dostępny :-)
_________________
Pozdrawiam
Adam Kowalski
 
 
lunsive

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 188
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-10-28, 19:48    [Cytuj]

Dzięki za rady ;)

Co do dna: to czy zeszlifować dotychczasową warstwę? Czy kłaść na to?

Co do slinika, to nie zależy mi na kolorze, może być czarny, trochę wyszlifuje go i pomaluje na czarno. Spray Autorenolak, tak się nazywa? Dostanę go w Tęczy, czy raczej szukać w Mercurym lub jakimś żeglarskim?

A te dziury załatać żywicą epoksydową czy szpachlówką poliestrową?

I tak w ogóle te wszystkie prace najlepiej robić na wiosnę, nie bawić się w to teraz, tym bardziej, że jacht stoi na dworze... ?
Ostatnio zmieniony przez lunsive 2011-10-28, 19:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 777
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2011-10-28, 20:22    [Cytuj]

lunsive napisał/a:

Co do dna: to czy zeszlifować dotychczasową warstwę? Czy kłaść na to?


Nie wiem co tam masz teraz położone. Ale ja - robiąc u siebie dno postawiłem na produkty Olivy. nie wiem, czy dobrze, nie wiem, czy źle, ale jestem zadowolony. O ile pamiętam, to bezpośrednio na dno poszła antyosmoza, potem jakaś przekładka i na wierzch antyporost. Ta przekładka (to jest jakaś farba) jest konieczna, bo antyporostówka - w skrócie - jest głupia i atakuje na zewnątrz i do środka :-) Aha - bardzo przestrzegałem reżimów czasowych zalecanych przez Olivę. Na jakiś ulotkach, czy stronie internetowej mieli instrukcję obsługi. Całość zrobiłem wiosną 2008 i dopiero w tym roku musiałem odświeżyć antyporost.

A odtłuszczanie i mycie po szlifowaniu to nie żadne acetony i inne benzyny, a najzwyklejszy ludwik. Preparat ów wykonuje swe zadanie dobrze i nic potem nie odłazi. Wypróbowałem na własnej skórze :-)

lunsive napisał/a:
Co do slinika, to nie zależy mi na kolorze, może być czarny, trochę wyszlifuje go i pomaluje na czarno. Spray Autorenolak, tak się nazywa? Dostanę go w Tęczy, czy raczej szukać w Mercurym lub jakimś żeglarskim?


Idź do sklepu z lakierami samochodowymi. Kolor sobie wybierzesz z palety (i tu okaże się, że czarnych jest mnóstwo :-) ), przygotują Ci lakier w sprayu i pomalujesz. Kosztuje to około (w Skierniewicach) 40zł, a kryje o niebo lepiej niż te wynalazki typu renolak, czy coś.


lunsive napisał/a:
A te dziury załatać żywicą epoksydową czy szpachlówką poliestrową?


Mała zadrapania i rysy szpachlówką, głębsze, albo takie na "przewylot" trzeba załatać za pomocą maty i żywicy. Umiem to zrobić, ale tu są tacy co Ci lepiej podpowiedzą jak to zrobić.

lunsive napisał/a:
I tak w ogóle te wszystkie prace najlepiej robić na wiosnę, nie bawić się w to teraz, tym bardziej, że jacht stoi na dworze... ?


Na wiosnę, bo cieplej, bardziej sucho i przyjemniej :-) Teraz to garaż / hala raczej.

Powodzenia :-)
_________________
Adam
granatowy mors rt "Żyszkoś"
 
 
~saturn25

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 256
Wysłany: 2011-10-28, 21:10    [Cytuj]

Proponuję zeszlifować dno. Jeżeli się okaże, że papier ścierny się zapycha, to przeszlifuj tylko tak, aby usunąć luźną farbę. Generalnie wszystkie antyporostówki są skuteczne, niektóre się nakłada łatwo niektóre się ciągną.

Burty to trudna sprawa, jeżeli przeszlifujesz pastą renowacyjną - czyli ścierną, to potem musisz zabezpieczyć jakimś woskiem lub teflonem. Po polerowaniu burt szybciej będą "łapać" brud nie będą takie odporne na działanie warunków atmosferycznych. Po prostu ścierając żelkot "otwierasz pory".

Dziury zalep klejem konstrukcyjnym, który można szlifować. Potem zamaluj żelkotem z utwardzaczem.

Co do silnika, Najpierw zmatuj go papierem 200, wyszpachluj ubytki, potem przed lakierowaniem zmatuj papierem 500 wodnym z użyciem wody, następnie kup w sklepie lakierniczym bazę nabitą w puszkę spray i osobno klar w sprayu czyli lakier bezbarwny. Pomaluj najpierw bazą, która jest kolorem, potem na to bezbarwny klar ze 2 razy. Wypoleruj po wyschnięciu pastą polerską.
Inaczej - czyli przy użyciu jednoskładnikowej farby w sprayu będzie ci odchodzić i matowieć.
Ostatnio zmieniony przez saturn25 2011-10-28, 21:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
lunsive

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 188
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-10-31, 15:25    [Cytuj]

A czym pomalować metalowy ster? Był koloru czerwonego, czy to była antyporostówka?
 
 
~kemot

Pomógł: 19 razy
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 1387
Skąd: Błonie
Wysłany: 2011-10-31, 16:57    [Cytuj]

jeśli nie ma rdzy , przeszlifuj i antyporostówką - tak mam u siebie i żadnych problemów
 
 
~saturn25

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 256
Wysłany: 2011-10-31, 17:30    [Cytuj]

Ster czy płetwa sterowa?. Kiedyś antyporostówka była tylko czerwona, a dokładniej była to farba chlorokauczukowa.
 
 
~kemot

Pomógł: 19 razy
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 1387
Skąd: Błonie
Wysłany: 2011-10-31, 18:24    [Cytuj]

myślę ,że chodziło o płetwę sterową
ja też dopiero po pomalowaniu czerwoną antyporostówką mojej niebieskiej łódki odkryłem ,ze są też inne kolory
Ja stosuję OLIWĘ i jest ok, dwa lata trzyma, po wyciągnięciu jachtu po jednym sezonie ani śladu zanieczyszczeń , na wiosne tylko zaprawki w miejscach zarysowań i obtarć o kamienie. W tym roku też jeszcze ok, ale na linii wodnej pojawiły się niewielkie oznaki zabrudzeń organicznych
 
 
macko

Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 21
Wysłany: 2012-02-16, 21:51    [Cytuj]

Witam wszystkich mam pytanie czy może ktos z was nakładał nowy żelkot na stary lub wiektoś jak to się robi pozdrawiam macko
 
 
~aleksiasty

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 525
Wysłany: 2012-02-17, 01:37    [Cytuj]

macko napisał/a:
Witam wszystkich mam pytanie czy może ktos z was nakładał nowy żelkot na stary lub wiektoś jak to się robi pozdrawiam macko


Pracochłonność takiego rozwiązania jest raczej ekonomicznie nieuzasadniona.
Lepiej zastosować typowe pokrycie kadłuba dwukrotnie epoksydową antyosmozą, i ponad linią wodną wykończeniem dekoracyjnym w postaci bądź to lakieru poliuretanowego, lub lakier samochodowy, a na dno antyporostówkę.

Żelkot nie nadaje się do nakładania na zewnątrz. Zamiast niego stosuje się topkot, ale nie ma on właściwości samowygładzania, a mechaniczne wyrównanie jego powierzchni jest bardzo pracochłonne ze względu na twardość tego materiału
 
 
macko

Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 21
Wysłany: 2012-02-19, 20:57    [Cytuj]

więc jak nie żelkotem to czym mogę wyruwnac powiesznie burt i kabiny. Ponieważ kupiłem łódz motorową starej daty i chciał ją troche odnowic i wygładzic,poniważ forma chyba była nieruwna pozdrawiam macko :lol: :-D
 
 
~piotrb

Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 19 Sie 2011
Posty: 435
Skąd: Sulejówek
Wysłany: 2012-02-20, 06:02    [Cytuj]

macko napisał/a:
więc jak nie żelkotem to czym mogę wyruwnac powiesznie burt i kabiny. :lol: :-D


proponuję nałożyć szpachlę, podobno jest taka do nakładania pistoletem lakierniczym, osobiście dowiedziałem sie po fakcie ale może być to ciekawa sprawa.
Jak nie, to szeroka szpachelka, i naciąganie szpachli ręcznie, póżniej papier ścierny na kawałek steropianu lub twardą gąbkę i szlifujesz.
_________________
PiotrB
Sulejówek-Jeziorak
 
 
macko

Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 21
Wysłany: 2012-02-20, 21:50    [Cytuj]

dziękuje za rady aleksiasty i piotrze B niewiem tylko czy może być to szpachla natryskowa do samochodów pozdrawiam macko
 
 
~kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-02-21, 00:00    [Cytuj]

Do samochodów jest ta sama. Poliestrowa.
Głebsze ubytki najlepiej wypełniać szpachelką a natryskówkę kłaść jako wykończenie i na płytsze miejsca.
_________________
Pozdrawiam
Adam Kowalski
 
 
~aleksiasty

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 525
Wysłany: 2012-02-21, 00:33    [Cytuj]

Do części podwodnej raczej odradzam zwykłą szpachlę samochodową.
Ona ma brzydki zwyczaj pęcznienia po długotrwałym moczeniu, i po kilku latach robotę trzeba wykonać od nowa.
Szpachle epoksydowe do robót szkutniczych są trochę droższe, ale szpachluje się raz, i do kolejnego porysowania kadłuba jest święty spokój.
 
 
Fili_P

Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 39
Wysłany: 2014-05-03, 11:58   a co z miejscami podaprć/ przez np łoże [Cytuj]

słuchajcie a jak radzicie sobie z miejscami podparć jachtu np przez łoże- żeby tam pomalować dno?
 
 
~extant

Pomógł: 113 razy
Wiek: 56
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 5540
Skąd: Wawa
Wysłany: 2014-05-03, 12:06   Re: a co z miejscami podaprć/ przez np łoże [Cytuj]

Fili_P napisał/a:
słuchajcie a jak radzicie sobie z miejscami podparć jachtu np przez łoże- żeby tam pomalować dno?

Po prostu... podnosimy i lekko przestawiamy łódkę. :-)
 
 
Fili_P

Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 39
Wysłany: 2014-05-03, 12:55    [Cytuj]

yyyy 1600-1800kg?
bez dżwigu i dostępu do "ręcznego" podnośnika?

to w ilu chłopa?
Ostatnio zmieniony przez Fili_P 2014-05-03, 12:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~extant

Pomógł: 113 razy
Wiek: 56
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 5540
Skąd: Wawa
Wysłany: 2014-05-03, 13:00    [Cytuj]

A kto powiedział, że bez dźwigu/podnośnika ?? :shock:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl