|
Barki o mocy silnika do 75kW (ok.100KM) bez patentu! |
| Autor |
Wiadomość |
mazury.info.pl
Administrator
Pomógł: 69 razy Dołączył: 15 Maj 2008 Posty: 2735 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: 2010-05-24, 22:27 Barki o mocy silnika do 75kW (ok.100KM) bez patentu!
|
[Cytuj]
|
|
W myśl nowej - uchwalonej przez sejm Ustawy o Sporcie - jacht motorowy, który spełnia jednocześnie 3 warunki
1. moc silnika nie przekracza 75kW (ok.100KM)
2. długość łodzi nie przekracza niż 13m.
3. prędkość maksymalna ograniczona jest konstrukcyjnie do 15km/h
może być prowadzona przez osobę nie posiadającą żadnych uprawnień.
Więcej nt. ustawy:
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1593 |
|
|
|
|
~kursmazury
www.kursmazury.com
Pomógł: 7 razy Dołączył: 17 Sty 2009 Posty: 166 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: 2010-05-28, 08:53
|
[Cytuj]
|
|
Każdy, kto pływał po morzu wie, że łódz o długości 13 metrów może ważyć kilkanaście ton.
Jeżeli do czegos mniejszego niż 13 metrów zamontuje sie silnik o mocy 100 KM i to rozwinie tylko 15 km/h, to znaczy, że musi być pioruńsko ciężkie.
Wyobrazmy sobie, że do portu, między lekkie mazurskie, wyklepane z największą oszczędnością laminatu wydmuszki, wpływa kilkunastotonowa barka z silnikiem o mocy 100 KM prowadzona przez typa, który zapłacił i wypłynął, ale z manewrowaniem radzi sobie słabo. "Codzienną" w portach sytuację, w której osobnik wyszkolony według kulawego programu PZŻ, miota się np. Sasanką z położonym masztem i 5 konnym silnikiem wyjącym na pełnej mocy, uznamy za "małe piwo" w dodatku ciemne. |
_________________ Pozdrawiam
Adam Kowalski |
| Ostatnio zmieniony przez kursmazury 2010-05-28, 09:09, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
|
~Colonel
Pomógł: 2 razy Dołączył: 22 Maj 2009 Posty: 130
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:21
|
[Cytuj]
|
|
| kursmazury napisał/a: | Piękną dziś akcję widziałem ....
A mają się pojawić w czarterze bez patentu barki z silnikiem 100 konnym. Posłom gratulujemy zdolności przewidywania. |
A ci sternicy opisani przez Ciebie to byli z patentami, czy bez? |
|
|
|
|
~kursmazury
www.kursmazury.com
Pomógł: 7 razy Dołączył: 17 Sty 2009 Posty: 166 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:28
|
[Cytuj]
|
|
| Colonel napisał/a: | | kursmazury napisał/a: | Piękną dziś akcję widziałem ....
A mają się pojawić w czarterze bez patentu barki z silnikiem 100 konnym. Posłom gratulujemy zdolności przewidywania. |
A ci sternicy opisani przez Ciebie to byli z patentami, czy bez? |
Ta barka jest, o ile wiem, do wyczarterowania przez osobę bez patentu. Umiejętności manewrowe ją prowadzącego wskazywałyby na to, że raczej patentu nie posiadał. |
_________________ Pozdrawiam
Adam Kowalski |
|
|
|
|
~Colonel
Pomógł: 2 razy Dołączył: 22 Maj 2009 Posty: 130
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:36
|
[Cytuj]
|
|
| Firma na ogłoszeniu pisze, że wymaga patentu sternika motorowodnego. |
|
|
|
|
~pough
Robert Karney
Pomógł: 10 razy Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 987 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:40
|
[Cytuj]
|
|
| Colonel napisał/a: | | Firma na ogłoszeniu pisze, że wymaga patentu sternika motorowodnego. |
Nie wiem czy to ten sam typ, o którym piszecie, ale w Giżycku stoją 2 spore houeseboat'y, a na burtach mają reklamę, że są do charteru bez patentu. Nie wiem jakie mają silniki. |
_________________ Robert |
|
|
|
|
mazury.info.pl
Administrator
Pomógł: 69 razy Dołączył: 15 Maj 2008 Posty: 2735 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:41
|
[Cytuj]
|
|
| pough napisał/a: | | Colonel napisał/a: | | Firma na ogłoszeniu pisze, że wymaga patentu sternika motorowodnego. |
Nie wiem czy to ten sam typ, o którym piszecie, ale w Giżycku stoją 2 spore houeseboat'y, a na burtach mają reklamę, że są do charteru bez patentu. Nie wiem jakie mają silniki. |
Dopuszczalne 13,5KM.
Nie moc silnika i nie patent decyduje o zdrowym rozsądku sternika tylko 'olej w głowie'. |
|
|
|
|
~pough
Robert Karney
Pomógł: 10 razy Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 987 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 2010-06-07, 08:50
|
[Cytuj]
|
|
| mazury.info.pl napisał/a: | ...
Dopuszczalne 13,5KM.
Nie moc silnika i nie patent decyduje o zdrowym rozsądku sternika tylko 'olej w głowie'. |
Nie chce zabierać głosu w przypadku patentów motorowodnych, bo nie mam doświadczenia motorowodnego.
W żeglarstwie jestem zdecydowanie za bezpatenciem. Nie raz na wodzie spotykałem dowody, że Ci z patentem są gorsi od tych bez patentu. |
_________________ Robert |
|
|
|
|
mazury.info.pl
Administrator
Pomógł: 69 razy Dołączył: 15 Maj 2008 Posty: 2735 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: 2010-06-07, 09:23
|
[Cytuj]
|
|
| pough napisał/a: | | W żeglarstwie jestem zdecydowanie za bezpatenciem. Nie raz na wodzie spotykałem dowody, że Ci z patentem są gorsi od tych bez patentu. |
Podobne przykłady podawał właściciel firmy czarterowej, która od tego roku oficjalnie wypożycza żaglówki bez patentu.
Wracając do tematu wątku. W Elblągu wykryto ponad 1.000 (słownie tysiąc) 'lewych' patentów motorowodnych. To jest ujawniony pojedynczy przypadek sprzedaży patentów. Ile jest nieujawnionych?
Powiem tak. Każdy, kto umie jeździć samochodem potrafi poprowadzić motorówkę (sprawdzone doświadczalnie). Powiem więcej - jest to nawet łatwiejsze, bo na wodzie jest dużo więcej miejsca, motorówka płynie wolniej (w ślizgu średnio jakieś 40-50km/h), sternik musi kontrolować jedynie kierownicę (nie ma np. zmiany biegów, manetki po ustawieniu 'prędkości podróżnej' praktycznie się nie dotyka).
Problemem dla niedoświadczonego jest jedynie parkowanie i wszelkiego rodzaju 'podejścia' które odbywają się na małej prędkości (jest to główny element praktycznego szkolenia motorowodnego zresztą).
Zdecydowana większość niebezpiecznych sytuacji na wodzie jest wynikiem 'ułańskiej fantazji' (czytaj głupoty) sternika... a na to nie wymyślono jeszcze patentów.
Przypadek podany przez Adama (kursmazury) nie jest najlepszy. Pod tym mostem mają problemy nawet 'patentowani' sternicy z długim stażem. Tam jest po prostu ciasno i ktoś, kto daną łodzią_motorową płynie tam po raz pierwszy - raczej na pewno będzie miał mniejsze lub większe trudności. Do pokonania tego zakrętu potrzebna jest nie tyle wiedza teoretyczna, co wyczucie danej łodzi (praktyczna znajomość jej inercji i promienia skrętu).
PS
Swoją drogą każdy mazurski motorowodniak powinien w ramach kursu 'zaliczyć taki zakręt'. Czasem dzieją się tam 'cuda'.
Żaglówki z racji posiadania miecza mają tam zdecydowanie łatwiej. |
|
|
|
|
mazury.info.pl
Administrator
Pomógł: 69 razy Dołączył: 15 Maj 2008 Posty: 2735 Skąd: Giżycko
|
|
|
|
|
~kursmazury
www.kursmazury.com
Pomógł: 7 razy Dołączył: 17 Sty 2009 Posty: 166 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: 2010-06-07, 22:47
|
[Cytuj]
|
|
| mazury.info.pl napisał/a: |
Powiem tak. Każdy, kto umie jeździć samochodem potrafi poprowadzić motorówkę (sprawdzone doświadczalnie). Powiem więcej - jest to nawet łatwiejsze, bo na wodzie jest dużo więcej miejsca, motorówka płynie wolniej (w ślizgu średnio jakieś 40-50km/h), sternik musi kontrolować jedynie kierownicę (nie ma np. zmiany biegów, manetki po ustawieniu 'prędkości podróżnej' praktycznie się nie dotyka).
Problemem dla niedoświadczonego jest jedynie parkowanie i wszelkiego rodzaju 'podejścia' które odbywają się na małej prędkości (jest to główny element praktycznego szkolenia motorowodnego zresztą).
Zdecydowana większość niebezpiecznych sytuacji na wodzie jest wynikiem 'ułańskiej fantazji' (czytaj głupoty) sternika... a na to nie wymyślono jeszcze patentów.
Przypadek podany przez Adama (kursmazury) nie jest najlepszy. Pod tym mostem mają problemy nawet 'patentowani' sternicy z długim stażem. Tam jest po prostu ciasno i ktoś, kto daną łodzią_motorową płynie tam po raz pierwszy - raczej na pewno będzie miał mniejsze lub większe trudności. Do pokonania tego zakrętu potrzebna jest nie tyle wiedza teoretyczna, co wyczucie danej łodzi (praktyczna znajomość jej inercji i promienia skrętu).
PS
Swoją drogą każdy mazurski motorowodniak powinien w ramach kursu 'zaliczyć taki zakręt'. Czasem dzieją się tam 'cuda'.
Żaglówki z racji posiadania miecza mają tam zdecydowanie łatwiej. |
Dlatego właśnie włączyłem przejście kanałami wokół Gizycka jako obligatoryjny element szkolenia na kursach. Do tego jeszcze dorzuciłem naukę podejścia do nadwodnej stacji paliwowej.
W kwestii problemów z przejściem tego kanału-szliśmy przez niego tego dnia 8 metrowym Chaparralem i sternik płynął w tym miejscu tą jednostką po raz pierwszy. Mijaliśmy pod samym mostem Philę880 i jakoś nie było żadnych kłopotow, żeby się zmieścić.
Gość, który wjechał tam wówczas barką i spowodował kolizję, po prostu wszedł pod most "na wprost" a nie łukiem. Wydaje mi się, że nie byłoby dużym błędem wprowadzenie do wykazu znaków żeglugowych znaków "ostry skręt w prawo/lewo" , podobnych jak na drogach lądowych. |
_________________ Pozdrawiam
Adam Kowalski |
| Ostatnio zmieniony przez kursmazury 2010-06-07, 22:47, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
mazury.info.pl
Administrator
Pomógł: 69 razy Dołączył: 15 Maj 2008 Posty: 2735 Skąd: Giżycko
|
|
|
|
|
|
|