MAZURY.INFO.PL - Absolutnie wszystko o Mazurach
Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2010-02-28, 22:06
Samolotem na Mazury
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-23, 01:48   Samolotem na Mazury [Cytuj]

Witam i zapraszam na fotorelację (z przymrużeniem oka) z 'wizyty skrzydlatych braci' w Mikołajkach.

Samolotem na Mazury - czyli skrzydlaci bracia w Mikołajkach



 
 
~plitkin

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 1097
Wysłany: 2010-02-23, 12:50    [Cytuj]

Fajnie! :) Dziekuje za zdjecia i zabawne komentarze! :)
W sumie niedrogi i bardzo skuteczny srodek transportu! :) Przyleciec na kawe do Mikolajek - fajna sprawa! :) Zaluje, ze wszystkiego na swiecie nie da sie sprobowac i w powietrze mnie tak nie ciagnie, ale kolega latal malym samolocikiem z instruktorem w ramach prezentu urodzinowego. Calkiem dobrze to wspomina :) W pol godziny oblecieli taki kawalek, jaki samochodem musialby przez kilka godzin robic.
 
 
~likor

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 226
Skąd: Węgorzewo
Wysłany: 2010-02-23, 13:34    [Cytuj]

Fajny to na pewno ale czy niedrogi...raczej nie. Z tego co mi znajomy opowiadał który jest właścicielem cesny to koszta są spore nawet baaardzo.
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-23, 13:46    [Cytuj]

Cessna nie jest samolotem ULM - to "prawdziwy" samolot.

Samolot identyczny jak na zdjęciach (a być może nawet ten sam) jest do kupienia za 115.000zł brutto (rok produkcji 2008/2009) - gotowy do lotu - czyli mniej więcej tyle, co dobrze wyposażony samochód w tym samym roczniku.

Na aukcji jest także samolot UL o nazwie Mistral rok budowy 1994 z silnikiem Rotax 582 - 370h. Ubezpieczony do maja 2010, posiada książkę samolotu i dokumentację techniczną. Świadectwo techniczne nieaktualne. Komplet przyrządów i sztuczny horyzont. jest oferowany za 30.000zł.

Łódź latająca bez silnika i śmigła (nalot 55mh) oferowana jest za nieco ponad 50.000zł. Ceny porównywalne z jachtami.
 
 
~likor

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 226
Skąd: Węgorzewo
Wysłany: 2010-02-23, 14:32    [Cytuj]

Zgadza się, jednak mi nie chodzi o sam koszt zakupu takiego samolotu tylko o opłaty związane z jego eksploatacją. Mam na myśli koszt paliwa, wszelkie "świstki" potrzebne do użytkowania samolotu, obsługę na lotnisku itp.
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-23, 14:39    [Cytuj]

likor napisał/a:
Zgadza się, jednak mi nie chodzi o sam koszt zakupu takiego samolotu tylko o opłaty związane z jego eksploatacją. Mam na myśli koszt paliwa, wszelkie "świstki" potrzebne do użytkowania samolotu, obsługę na lotnisku itp.


W fotorelacji napisałem ile paliwa zużywa ULM - cytat:
Cytat:
Ze wzgledu na różnice w konstrukcji ich prędkość przelotowa waha się w przedziale od 90 do 230 km/h, zasięg ok. 300-1500 km, przy zużyciu około 9-18 litrów paliwa bezołowiowego lub mieszanki na 1 Mh.

... czyli wychodzi ok. 10-15l/100km - biorąc pod uwagę fakt, że lecisz po prostej wychodzi porównywalnie do samochodu.
Koszt licencji to niecałe 10.000zł (jednorazowo), nie wiem ile kosztuje postój na lotnisku... ale jeżeli ktoś ma odpowiednio dużą działkę - może trzymać swojego ULM-a w stodole lub przed domem (to nie jest "prawdziwy" samolot - bliżej mu do motolotni). Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze przeglądy - te stanowić mogą jakiś znaczący koszt.
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-23, 17:20    [Cytuj]

Godzina lotu wychodzi faktycznie tanio.
Trzeba jednak dodać:
- koszty ubezpieczenia ok 1200-1400 + ewent aerocasco - ok 3% wartości samolotu
- koszty obsługi technicznej - ok 3 tys/rocznie
- koszty badań okresowych pilota (raz w roku)
Jeżeli chce się startować spod własnej stodoły to chyba trzeba wcześniej zawiadomić straż i policję, że takie zdarzenia będą miały miejsce.
Będą też dodatkowe koszty jak będziemy lądować na innych lotniskach. Przeważnie płaci się za start i lądowanie (u nas 50 PLN), za postój (u nas 1 doba bezpłatnie, następna 30 na płycie, 100 w hangarze).
Rezydenci miesięcznie płacą ok 800 za hangar + coś za możliwość tankowania.
Trzeba dużo latać aby te koszty sensownie się rozłożyły ale warto nad tym pomyśleć.
Czas aby na Mazurach powstawało coraz więcej lądowisk dla Ulmów.
Szkolenie na licencję chyba kosztuje bliżej 12 tys niż 10 (tak mnie się wydaje)
_________________
Zbyszek
 
 
~bodo
Drukarz

Pomógł: 12 razy
Wiek: 52
Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1619
Skąd: Piastów
Wysłany: 2010-02-23, 17:59    [Cytuj]

A jakby kupił łódź latającą..... toby miał dwa w jednym..... :-D

temat interesujący..... ciekawe na jakiej podstawie Panowie w niebieskich mundurkach spisali lotników.....? czyzby na "wszelki wypadek"?... czy też jest jakiś przepis zabraniający startów i lądowań Ulmów bez zgody miejscowych czynników?....
_________________
Bogdan
 
 
~plitkin

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 1097
Wysłany: 2010-02-23, 18:32    [Cytuj]

Poprostu wylegitymowali i tyle. Bez podstaw.
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-23, 20:17    [Cytuj]

boSmann napisał/a:
Szkolenie na licencję chyba kosztuje bliżej 12 tys niż 10 (tak mnie się wydaje)


Znalazłem dokładnie - wybrane fragmenty ze strony PilotClub

Cytat:
Szkolenie do świadectwa kwalifikacji pilota samolotu ultralekkiego (UAP)
w Polsce


Samo szkolenie do UAP przypomina szkolenie do licencji turystycznej, gdyż z jest w istocie jej okrojoną odmianą. By je rozpocząć trzeba mieć 16 lat oraz wykształcenie gimnazjalne. Składa się z części teoretycznej oraz praktycznej.

Część teoretyczna obejmuje 54 h wykładów i kosztuje ok. 1000zł. Możliwa także forma zaoczno-korespondencyjna - koszt: 300-500 zł.

Część praktyczna obejmuje min. 28,5 h lotu. Nalot programowy składa się z: 98 lotów z instruktorem w czasie 20 godz. 10 min., oraz 25 lotów samodzielnych w czasie 8 godz. 18 min. Koszt szkolenia praktycznego (bez lotów kontrolowanych VFR itp.) to kwota ok. 8 - 10 tys. zł.

Należy jednak pamiętać o innych kosztach w postaci: badań lekarskich (3 kl. zdrowia), książki przebiegu szkolenia, ubezpieczenia, ewentualnego wpisowego do aeroklubu (i składek członkowskich), itp., co powoduje wzrost całkowitej ceny szkolenia o kilkaset zł.
Zaletą szkolenia do UAP jest koszt o ok. połowę niższy od licencji turystycznej PPL. Wadą jest jego mała perspektywiczność wobec pilotów, którzy w przyszłości chcieliby zdobywać kolejne etapy licencji samolotowych.

UAP jest więc dobrym rozwiązaniem dla osób, traktujących latanie jedynie rekreacyjnie, bez planów zawodowych. Jeśli ktoś wiąże swoją karierę z pracą w charakterze pilota, lepiej niech zapisze się na PPL. ULC wydaje UAP na okres 5 lat, z możliwością przedłużenia.

Ogólnie rzecz biorąc, szkolenie na samolotach ultralekkich cieszy się w Polsce (podobnie, jak za granicą) coraz większym zainteresowaniem, co potwierdzają wszystkie szkolące na nich ośrodki. Coraz więcej osób, nie łączących z lotnictwem planów zawodowych a jedynie rekreacyjne, decyduje się na UAP, zamiast na ponad dwa razy droższe PPL, mimo iż to drugie daje w dalszej perspektywie dużo większe uprawnienia.
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-23, 21:07    [Cytuj]

Zbyszku, te dane są z 2006.
Aktualne ceny są na stronach ośrodków szkoleniowych i niektórych Aeroklubów.
A teraz trochę o minusach.
Samolociki tego typu mają ciasne kabiny i są dosyć wrażliwe na termikę.
Ulm ma ograniczenie masy. W praktyce oznacza to konieczność wyborów; albo pasażer i mało paliwa albo samodzielnie z pełnym tankowaniem i lecę daleko. Jeżeli jest zamontowany system ratowniczy to poprawia bezpieczeństwo ale zabiera też kilogramy (głupie to i walczy z tym środowisko).
Cały czas trzeba mieć świadomość, że liczy się każdy kilogram. (grubasy mają przechlapane)
Ze świadectwem kwalifkacji można latać tylko w przestrzeni klasy G co oznacza, że wiele miejsc trzeba omijać i na wielu lotniskach nie wylądujemy.
Na Mazurach jest stosunkowo mało ograniczeń (jedynie Szczytno EPSY teraz chyba nieczynne) więc to jest szansa na rozwój małego lotnictwa.
W linku jest o strefach i przestrzeniach
http://akl.wmech.pwr.wroc...powietrzna.html
To tak poglądowo, aktualne i obowiązujące są na stronach oficjalnych.
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-02-23, 21:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~bodo
Drukarz

Pomógł: 12 razy
Wiek: 52
Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1619
Skąd: Piastów
Wysłany: 2010-02-24, 08:23    [Cytuj]

Mnie intryguje sprawa lądowań.... czy takim ULmem, można wylądować, w zgodzie z przepisami, wszędzie, np. na polu przy drogowej stacji paliwowej czy na własnym polu czy też na łące, czy jak w opisie na zamarzniętym jeziorze?.....
Pytam z czystej ciekawości, nie zgłębiam tematu...
_________________
Bogdan
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-24, 12:22    [Cytuj]

Prawo nie dopuszcza takich możliwości i jest to wykroczenie.
Starty i lądowania można wykonywać z lotnisk i Innych miejsc wykonywania startów i lądowań czyli mówiąc po ludzku lądowisk.
One muszą być zgłoszone i zarejestrowane. Dokładne przepisy, wymagania i procedury są na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC)
Są wyjątki dotyczące statków bez napędu (balony, szybowce) oraz przypadków szczególnych, np lądowanie śmigłowca ratowniczego.
Może to i restrykcyjne a może i nie. Jak byś miał pole to nie wiem czy byś był zachwycony, że jacyś obcy tratują Ci oziminę albo inne okopowe ;-)
Lądowanie w terenie przygodnym niesie też ryzyko. Z góry nie zawsze można ocenić przydatność takiego miejsca, grunt może być np podmokły itd.
Z czasem pewnie będzie powstawało coraz więcej lotnisk i lądowisk.
Na Warmii i Mazurach jest już tego trochę; Wilamowo, Mrągowo, Giżycko, Rostki*, prywatne w Kwiku.
Lądowanie na jeziorze też jest ryzykowne, bojerowcy nieraz klęli na przeręble. Nigdy też nie wiadomo jaka jest wytrzymałość lodu w danym miejscu.
Nie wiem czy w końcu uregulowano sprawę wodowisk (nazwę lansuje jeden z fachowców).
Nie wiem jak one się sprawdzą na Mazurach w sezonie i jakie to spowoduje ograniczenia dla innych użytkowników. (trzeba by poszukać jak to wygląda formalnie na dzień dzisiejszy)
Dla zainteresowanych -> przykładowa instrukcja użytkowania lądowiska w Mrągowie
http://www.mazuryairfield..._instrukcja.pdf
----
Zbyszku a może warto pomyśleć o umieszczeniu spisu lądowisk na Twoim portalu?
* ciekawe miejsce z bogatą historią
_________________
Zbyszek
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-24, 14:19    [Cytuj]

Przyznam, że zainteresowała mnie tematyka lotnicza. Zawsze myślałem, że to zajęcie marginalne dla garstki najbogatszych - jednak im więcej czytam na ten temat tym bardziej ten 'sport' staje się dostępny. Okazuje się, że nie jest wcale taki drogi jak się pozornie wydaje (tani nie jest) - koszt zakupu i utrzymania samolotu jest porównywalny z utrzymaniem jachtu.
 
 
~adasko767

Pomógł: 4 razy
Wiek: 43
Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 177
Skąd: Ełk Hafnarfjördur
Wysłany: 2010-02-24, 14:50    [Cytuj]

motolotnia jest tansza i mniej problemow. znajomy ma 2 osobowa i nie ma problemow laduje i startuje na swojej lace. silnik rotax i pali okolo 15 litrow przy lataniu we dwoch. wczesniej mial silnik trabanta! wspomnienia i wrazenia z lotu niesamowite!!!
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-24, 15:20    [Cytuj]

Tylko motolotnia zimą to raczej sport ekstremalny... a sezon na Mazurach krótki. Poza tym samolot może stanowić normalny środek transportu (zamiennik samochodu).
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-24, 15:22    [Cytuj]

boSmann napisał/a:
Zbyszku a może warto pomyśleć o umieszczeniu spisu lądowisk na Twoim portalu?

Bardzo dobry pomysł - postaram się go zrealizować w wolnej chwili.
 
 
~plitkin

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 1097
Wysłany: 2010-02-24, 15:31    [Cytuj]

Fakt - temat bardzo ciekawy. Znam sporo osob, w ktorych rozumieniu zeglarstwo wciaz jest niedostepnym, ekskluzywnym i drogim zajeciem dla najbogatszych.
Z lataniem moze byc tak samo. Kiedy moj kumpel latal malym samolocikiem, spytalem instruktora ile taki samolot kosztuje - poweidzial, ze spokojnie za ok. 80 tys eur mozna kupic. A to nie byl UL.
 
 
~aa1975
Adam

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 531
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-24, 17:34    [Cytuj]

z jaką prędkością lata taki samolocik?
_________________
Adam O.
 
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-24, 18:09    [Cytuj]

To zależy od konstrukcji. Np najpopularniejsza obecnie Cesna 152 ma przelotową 160 km/h i pali ok 25 l paliwa lotniczego. Jeden z nowocześniejszych ulmów, czeski Evolution D5 - przelotowa 270 km/h i zużycie 18 l paliwa samochodowego.
Zasięg Cesny 750 km, Evolution 1750 km. No i który lepszy? :-D A jeszcze nie tak dawno piloci wyśmiewali ulmy.
Mnie ostatnio bardzo się spodobał czeski Fascination F100. W niczym nie przypomina typowego ulma, nawet podwozie ma chowane. Wygląda bardzo rasowo i jest po prostu piękny.
Te samolociki można pooglądać jak się wygoogla np. Przedsiębiorstwo L-Z
Są tam też dane techniczne.
Linku nie podaję z przyczyn regulaminowych.
Miłego oglądania.
---
znalazłem jeszcze jedno lądowisko na Mazurach - Babięta.
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-02-24, 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
44depot

Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 3
Wysłany: 2010-02-24, 18:16    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Tylko motolotnia zimą to raczej sport ekstremalny... a sezon na Mazurach krótki. Poza tym samolot może stanowić normalny środek transportu (zamiennik samochodu).


Może i tak, ale patrzyłeś może ile bagażu wchodzi w takiego mikrusa?
No właśnie... na narty nie polecisz:P
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-24, 18:22    [Cytuj]

Pisałem już wyżej o minusach. Niestety te 450 kg to trochę mało. Miejmy nadzieję, że może za jakiś czas to się zmieni. Środowisko cały czas walczy.
_________________
Zbyszek
 
 
~bodo
Drukarz

Pomógł: 12 razy
Wiek: 52
Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1619
Skąd: Piastów
Wysłany: 2010-02-24, 22:31    [Cytuj]

44depot napisał/a:
......
No właśnie... na narty nie polecisz:P

Polecisz!... tylko pogłówkój... :idea: ... zamiast skrzydeł przypnij narty...... :mrgreen:
_________________
Bogdan
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-24, 23:05    [Cytuj]

Hmm... narty to raczej w wiatrakowcu można zastosować - zamiast wirnika ;-)
Natomiast czytałem w necie, że jakiś Pomysłowy Dobromir pracuje nad zastosowaniem desek snowbordowych do motolotni.
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-02-24, 23:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
JAS

Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-02-25, 10:00    [Cytuj]

boSmann napisał/a:
(...)Starty i lądowania można wykonywać z lotnisk i Innych miejsc wykonywania startów i lądowań czyli mówiąc po ludzku lądowisk.
(...)


Witam,

No nie jest dokładnie tak - lotniska, lądowiska oraz inne miejsca przystosowane do startów i lądowań. Lądowisko to potoczne określenie dla dwóch ostatnich przypadków. Właściciele lądowisk wpisanych do ewidencji lądowisk mogliby się obrazić, że wrzuca się ich do jednego worka ;-)
W naszym woj. są tylko dwa lądowiska wpisane do ewidencji lądowisk (wielofunkcyjne w Gryźlinach i sanitarne w Elblągu) i 4 lotniska wpisane do rejestru lotnisk (w tym przyszły port regionalny Szymany). Pozostałe "lądowiska" mają status "innych miejsc..."

boSmann napisał/a:
Zbyszku a może warto pomyśleć o umieszczeniu spisu lądowisk na Twoim portalu?


Takie informacje można znaleźć np. na stronach typu "dla pilota", czy "lotnicza polska".
Pytanie tylko na ile są to dane aktualne i wiarygodne?

Jeśli chodzi o szkolenie i jego koszt, to nie jest powiedziane, że musi to być wydatek jednorazowy. Niestety trzeba się liczyć z tym, że rozciąganie w czasie może ten koszt podnieść (jak z zakupami na raty ;-) )
Nie trzeba być członkiem aeroklubu żeby się wyszkolić, więc raczej wydatki z tym związane (składki, które zazwyczaj można było "odebrać" w postaci zniżek) nie są składnikiem kosztów.
Świadectwo kwalifikacji pilota samolotu ultralekkiego można "wzbogacić" o dodatkowe uprawnienia np. do wykonywania lotów w przestrzeni kontrolowanej (15-godzinne szkolenie). I tak wyjdzie taniej niż PPL(A).
Jak wspomniano w komentowanym tu materiale, na Mazurach też można się wyszkolić na pilota min. w Giżycku (najbliższe szkolenie teoretyczne rusza 06.03.). Informacje na ten temat są dostępne na stronie kętrzyńskiego lotniska.

Pozdrawiam

- Marzący o lataniu mazurski nielot :-)
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-25, 10:52    [Cytuj]

No nie jest dokładnie tak

Masz rację. Jednak to nie jest forum lotnicze i nie prowadzimy tu szkolenia. ;-)
Możemy wdawać się w niuanse, używać frazeologii itd. tylko po co?
Chodzi tu raczej o ogólne przybliżenie temtyki w sposób zrozumiały dla każdego.
Jak ktoś się zainteresuje lataniem to wszystko dokładnie pozna podczas szkolenia.


informacje można znaleźć np. na stronach typu "dla pilota", czy "lotnicza polska".

Oczywiście, że tak.
Tu chodzi raczej o to, że jak ktoś zaintersuje się Mazurami to żeby nie latał po necie tylko jak najwięcej informacji o regionie znalazł w jednym miejscu.

Pytanie tylko na ile są to dane aktualne i wiarygodne?

Dlatego przed planowanym lotem trzeba zadzwonić do zarządzającego
Poza tym o konieczności kontaktu i uzyskaniu zgody na lądowanie można przeczytać w instrukcjach.

Marzący o lataniu mazurski nielot

Skoro teraz rusza szkolenie to masz szansę to zmienić. Powodzenia.
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-02-25, 10:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
JAS

Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-02-25, 11:43    [Cytuj]

boSmann napisał/a:
Masz rację. Jednak to nie jest forum lotnicze i nie prowadzimy tu szkolenia. ;-) Możemy wdawać się w niuanse, używać frazeologii itd. tylko po co?
Chodzi tu raczej o ogólne przybliżenie temtyki w sposób zrozumiały dla każdego.
Jak ktoś się zainteresuje lataniem to wszystko dokładnie pozna podczas szkolenia.


Prawie się z Tobą zgadzam :-) Zgadzam się w sprawie przybliżania na takim forum jak to, tematyki tej czy innej dziedziny w sposób ogólny i zrozumiały. Wtrąciłam moją uwagę wyłącznie dlatego, że Twoje wyjaśnienie wydało mi się zbyt dużym skrótem myślowym.

boSmann napisał/a:
informacje można znaleźć np. na stronach typu "dla pilota", czy "lotnicza polska".
Oczywiście, że tak.
Tu chodzi raczej o to, że jak ktoś zainteresuje się Mazurami to żeby nie latał po necie tylko jak najwięcej informacji o regionie znalazł w jednym miejscu.


Więc może warto pomyśleć o „lotniczej zakładce” na str. głównej lub tutaj? - np. z podstawowymi informacjami i linkami (ale to raczej pytanie do Admina :-) )
Ale jeśli takie informacje mają służyć osobom zainteresowanym ich wykorzystaniem w praktyce to nie uniknie się frazeologii ;-)
Tak na marginesie, nie byłoby mnie na tym forum gdyby nie wątki lotnicze, choć urodę Mazur doceniam również z perspektywy wody i lądu ;-)

boSmann napisał/a:
Dlatego przed planowanym lotem trzeba zadzwonić do zarządzającego
Poza tym o konieczności kontaktu i uzyskaniu zgody na lądowanie można przeczytać w instrukcjach.


A to już są niuanse
Wiem, wiem - czepiam się, ale tak na zasadzie przekory, jak to baba :-D
Ostatnio zmieniony przez JAS 2010-02-25, 22:25, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-25, 12:12    [Cytuj]

Faktycznie lotnisko Wilamowo organizuje 6 marca kurs teoretyczny (niezbędny wstęp do szkolenia praktycznego). Po kursie teoretycznym (niezbyt drogim) potencjalny adept lotniczy ma szansę przekonać się czy go ta dziedzina w ogóle interesuje.

Uzyskane info: Kurs teoretyczny rozpoczyna się 6 marca w Giżycku. Szczegóły informacji na stronie http://www.lotniskoketrzyn.pl/aktualnosci.php lub korespondując z Justyną Szypulewską e-mail: lotnisko@lotniskoketrzyn.pl; tel. 0-512 926 363. Posiadanie zaświadczenia o odbyciu szkolenia teoretycznego jest warunkiem przyjęcia na szkolenie praktyczne - w dowolnym ośrodku szkolenia. Koszt szkolenia teoretycznego na samoloty ultralekkie - ok.960zł. Czas trwania 98 godzin - szkolenie w weekendy.

Potem trzeba odbyć szkolenie praktyczne - można to robić 'na raty'. Koszt wynajęcia samolotu do szkolenia w Wilamowie to ok. 350zł na godzinę. Trzeba wylatać min. 28h. (jeżeli wszystko dobrze zapamiętałem). Potem zdaje się egzamin państwowy i można tytułować się pilotem ULM'a ;-)

Samolot można trzymać na własnym polu (wymaga odpowiedniego zgłoszenia) lub na lotnisku Wilamowo - niestety Pani nie potrafiła udzielić informacji nt. ewentualnych kosztów obsługi.
 
 
JAS

Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-02-25, 17:04    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
(...) Samolot można trzymać na własnym polu (wymaga odpowiedniego zgłoszenia) lub na lotnisku Wilamowo - niestety Pani nie potrafiła udzielić informacji nt. ewentualnych kosztów obsługi.


Trzymanie samolotu na własnym polu nie wymaga zgłaszania, ale lądowanie i start to już inna sprawa, co opisał już w skrócie boSmann :-)
Czy informacja o możliwości trzymania samolotu na lotnisku Wilamowo pochodzi z lotniska? - nie zauważyłam w ofercie na stronie takiej pozycji. Można tam przeczytać o możliwości postoju wraz z cenami za dobę.


Pozdrawiam :->
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-25, 17:24    [Cytuj]

Rozmawiałem na ten temat przy okazji szkolenia. Niestety Pani nie była zorientowana co do cen, bo to, że można trzymać swój samolot na lotnisku wydawało mi się oczywiste - ale faktycznie mogę się mylić.
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-25, 17:56    [Cytuj]

Uzupełniając temat szkoleń;
Aby przystąpić do szkolenia praktycznego, trzeba wykonać wstępne badania lekarskie.
Zaświadczenie może wydać wyłącznie uprawniony lekarz- orzecznik.
Koszt (zależny od wieku) do klasy 3 (czyli na dosiadanie ulma) ok 200 pln + koszty dojazdu.
Lista ośrodków gdzie można to zrobić
http://www.szybowce.com/badania.php
Trzeba mieć ze sobą dowód tożsamości oraz rtg klatki, kobiety dodatkowo wynik badań ginekologicznych.

Całkiem możliwe, że w Wilamowie nie chcą mieć rezydentów. Może to im nie pasuje do dosyć bogatej działalności.
Ceny za postój mają dziwne - bez zróżnicowania na rodzaj statku czyli za ulma i AN2 tyle samo.

A tak trochę OT ;-) skoro w powietrzu przemieszczają się nie samoloty a
statki powietrzne a całym towarzystwem zawiaduje Agencja Żeglugi Powietrznej to powinna być jakaś zamienność uprawnień, np sternik motorowodny = pilot ulm :mrgreen: [/i]
_________________
Zbyszek
 
 
lotnik

Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-02-27, 23:49    [Cytuj]

Jestem pilotką jednego z samolotów -uczestniczką opisanej wycieczki.
Przeczytaliśmy artykuł o nas i cóż, zasługujemy na sprostowanie...

Co oznacza sformułowanie: zasobnym w gotówkę 'lotnikom' ??? Przykro nam że "lotnikami" jesteśmy tylko w cudzysłowiu...
Sformułowanie "zasobni w gotówkę" wprowadza w duży bład czytelników artykułu i jest krzywdzące. Lotnictwo ultralekkie jest dla "lotników" którzy mają własnie mniej pieniędzy na latanie - nie można nas tu porównywać z popularną Cessną.
Czy nie jestesmy "prawdziwym" samolotem? dlaczego? Obowiązują nas takie same lub podone procedury, szkolenia /to niestety jest porównywalne cenowo/ tak samo latamy, wyglądamy. Mamy tylko 2 miejsca w samolocie a nie conajmniej 4, stad kategoria "lekka".

Gdyby nie takie sformułowania może więcej ludzi "niezbyt zamożnych" mogłoby spełnić swoje marzenia o lataniu?
Szkoda że lotnictwo ultralekkie -tak jak wszędzie na świecie- nie jest u nas propagowane...
Szkoda że np. nie wykorzystano nas do promocji Mikołajek jako tak wszechstronnego portu.

Zakaz cumowania nas nie dotyczy - jak pokazują zdjecia postój w okolicy bez cumowania nie jest zakazany. Czy cumowaliśmy? Nie widzę lin cumowniczych...
Żegludze zimą po lodzie przeszkadzamy?

Przestrzeń nad Mikołajkami należy do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, która śledzi każdy "krok" samolotu wyrażając na "niego" zgodę. Niestety niebo nie należy do Mikołajek... wiec nie mogliśmy naruszyć przestrzeni powietrznej -bo na to akurat mielismy zgodę odpowiednich władz.
Lądowanie na jeziorze jest lądowaniem w terenie przygodnym - w kategorii "lekkiej" /krótkiego startu i lądowania/ nie jest to zakazane.

Z ust jednego z policjantów usłyszeliśmy że zostaną wykopane przeręble żebyśmy nie mogli więcej wylądować na jeziorze Mikołajskim... dlaczego? Może na parkingach w Mikołajkach zostaną wydrążone dziury żeby samochody nie mogły parkowac?
Naprawdę, wszyscy czworo uczestnicy lotu nie rozumiemy takiego przyjęcia...

Ale miło nam że nasz przylot został zauważony i mimo niektórych nieprzychylnych opini może kogoś zachęcimy do realizowania marzeń o lataniu?
 
 
dobrypilot
dobrypilot

Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-02-28, 00:16    [Cytuj]

Witam wszystkich zainteresowanych i szczególnie pozdrawiam władze Mikołajek i dzielnych Policjantów.
Szczegóły wyprawy powietrznej znam z "pierwszej ręki".
Jestem także pilotem i powiem szczerze:
byłem mocno zdziwniony przyjęciem moich znajomych w Mikołajkach.

Mieszkacie w szczęśliwym miejscu, gdzie policja nie ma, jak widać, innych zmartwień niż ustalanie danych osobowych pilotów, którzy po 2 godzinnym locie w zimnej kabinie ULM-a postanowili ogrzać się przy szklance herbaty.
Brawo! Doskonała promocja miasta!
Jest wiele pięknych miejsc w Polsce gdzie chiałoby się polecić.
Ja ze swojej prywatnej listy Mikołajki skreśliłem. Znajomi piloci również...

Uwaga "lotnika" na temat wyrąbywania dziur w parkingach jest wyjątkowo celna!
Umiecie dbać o swoich gości...

Lotnicy wszystkich krajów - omijajcie Mikołajki!
Nikt tam Was nie chce.

Następnym razem na pewno polecimy gdzie indziej...
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-28, 00:28    [Cytuj]

Rozumiem Wasze rozgoryczenie i też jestem zaskoczony reakcją policjantów.
Może trzeba było zadać im proste pytanie o podstawę prawną ?
To jest magiczne pytanie, nieraz czyniące cuda.
Przypuszczam, że ich postawa wynikała z zaskoczenia (może nie przerabiali tego na szkoleniach). Możecie też złożyć skargę na postępowanie funkcjonariuszy.
Proszę, nie opierajcie opinii na jednym incydencie.
Na Mazurach lubią lotnictwo, może za mało jest działań propagukących ale jednak coś się dzieje (głównie za sprawą p.Tołwińskiego).
A do Koleżanki Lotnik , może zbyt wiele między wierszami się dopatrzyłaś.
Moim zdaniem Wasz przylot został przyjęty na forum pozytywnie. Dzięki niemu wywiązała się dyskusja i kto wie? Może parę osób bliżej się zainteresuje lataniem.
Nikt też nie dyskredytuje Ulmów.
Pozdrawiam serdecznie i mimo wszystko zapraszam na Mazury.
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-02-28, 00:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Piotr Lewandowski
Żeglarz/Wędkarz

Pomógł: 20 razy
Wiek: 34
Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 634
Skąd: Warszawa/Kętrzyn
Wysłany: 2010-02-28, 07:56    [Cytuj]

boSmann napisał/a:
A do Koleżanki Lotnik , może zbyt wiele między wierszami się dopatrzyłaś.
Moim zdaniem Wasz przylot został przyjęty na forum pozytywnie.
Pojawił się ciekawy wątek o ULMach + fotorelacja z wizyty w Mikołajkach, wczesniej była spora dyskusja o dużych obiektach latających:
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1271
oraz ciekawe fotorelacje
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=873

My naprawdę nic nie mamy do lotników, a jak czasem wrzuciliby jakąś fotkę z lotu ptaka, to już w ogóle byłaby rewelacja ;-)

Pozdrawiam
_________________
Piotr Lewandowski
 
 
JAS

Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-02-28, 11:59    [Cytuj]

boSmann napisał/a:
A do Koleżanki Lotnik , może zbyt wiele między wierszami się dopatrzyłaś.

Nie sądzę. Lotnik nie jest jedyną osobą, która zwróciła uwagę na zdanie: „...jednak pomysłowym, zasobnym w gotówkę 'lotnikom' już nie straszny wielogodzinny dojazd nad ulubione jeziora - także zimą...”. Ja również, „dopatrzyłam się” (cytat) w nim, delikatnie mówiąc negatywnego zabarwienia. Nie dziwi mnie więc reakcja Lotnika (Lotniczki). Odbiór wydarzenia na forum to zupełnie inna sprawa.
Niestety pewnie długo jeszcze, biorąc pod uwagę naszą Polaków mentalność, GA będzie przez wielu odbierane jako fanaberia, luksusowe hobby, czy nie wiem co jeszcze… Na szczęście wszędzie znajdą się ludzie o otwartych umysłach. Ktoś tu, w tym wątku słusznie zauważył, że dla wielu żeglarstwo również wydaje się elitarnym hobby, w sensie kosztownym. Pozostaje nam więc nie przejmować się tym co myślą i mówią inni i robić swoje – spełniać marzenia i realizować pasje, niezależnie od zasobności naszych kieszeni. Dotyczy to każdej dziedziny.
Przypomniał mi się pewien blog – blog dziewczyny, która opisuje pokrótce jak została pilotem. Autorka przyznaje, że swoje marzenie spełniła dzięki bankom i ich ofercie kredytowej ;-) Ciekawe jak ona zareagowałaby na wyżej cytowane zdanie? ;-)

Lotnik, jestem równie zbulwersowana reakcją policjantów jak Ty. Korci mnie, żeby napisać o tym na pewnym, często cytowanym portalu... :evil:
Mam nadzieję, że moje miasto (Giżycko), które odbieram jako przyjazne dla lotnictwa ogólnego (myślę o nastawieniu władz samorządowych, otwartości na inicjatywy związane z jego popularyzacją itp.) nie dałoby takiej plamy i lądowanie np. na Niegocinie wspominalibyście pozytywnie.

Pozdrawiam i zapraszam do przylotu na Mazury mimo wszystko i o każdej porze roku :->
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-02-28, 17:41    [Cytuj]

Pragnę zauważyć, że Zbyszek na początku napisał;
zapraszam na fotorelację (z przymrużeniem oka)
Jakoś to wszystkim umyka.
Więcej dystansu i uśmiechu a świat będzie od razu lepszy. :-D

JAS, piszesz o mentalności ludzi jako przyczynie hamującej rozwój GA.
Zwróć jednak uwagę, że przykład idzie z góry.
Jakoś lotnictwo w Polsce (patrząc historycznie) nigdy nie cieszyło się wielkim poparciem decydentów. Czasem wręcz je tępiono. Trwa to do dzisiaj. Zniszczono nasz przemysł lotniczy, zmarnowano potencjał. Lekką ręką oddaje się lotniska pod budowę hipermarketów
Jeżeli mamy jeszcze jakieś resztki lotnictwa to właśnie dzięki różnym zapaleńcom i czasem samorządom lokalnym.

Owszem część samorządów może nie znać zagadnienia i nie doceniać możliwości jakie niesie rozwój lotnictwa ale to właśnie wszyscy zainteresowani lotnictwem powinni działać (na miarę możliwości) aby to zmieniać.
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-02-28, 17:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-28, 20:05    [Cytuj]

lotnik napisał/a:
Co oznacza sformułowanie: zasobnym w gotówkę 'lotnikom' ??? Przykro nam że "lotnikami" jesteśmy tylko w cudzysłowiu...


Witam
To ja jestem tym, co napisał ten 'nieszczęsny' artykuł. 'Nieszczęsny' dlatego, że ten artykuł jak żaden inny w 12-letniej historii portalu - wzbudził ogromne zainteresowanie/kontrowersje czytelników. Dostało mi się nie tylko od Pani pilot za użycie niezbyt fortunnego sformułowania dotyczącego 'zasobności w gotówkę pilotów' ale także od innych osób zainteresowanych wskrzeszeniem lotnictwa na Mazurach.

Przyznaję 'bez bicia', że o lotnictwie mam pojęcie mniej niż mierne. Dla mnie posiadacz samolotu zawsze kojarzył się z kimś zamożnym (być może pod wpływem amerykańskich filmów, gdzie posiadacz odrzutowca to najczęściej właściciel korporacji lub mafiozo). Dla usprawiedliwienia dodam, że swoim postrzeganiu 'lotnictwa' nie jestem (w zasadzie już mogę napisać nie byłem) odosobniony.

Użycie cudzysłowia w słowie 'lotnikom' było spowodowane tym, że nie byłem po prostu pewien użytego określenia. Nie wiedziałem, czy lotnikiem poprawnie można nazwać pilota samolotu ultralekkiego czy być może nazywa się on może jakoś inaczej (jak np. paralotniarz, motolotniarz itp.).

Gdy po napisaniu artykułu, kierowany ciekawością, zacząłem temat 'zgłębiać' okazało się, że pomyliłem się - za co niniejszym przepraszam wszystkich urażonych.

Co do przyjęcia samolotów w Mikołajkach - sugeruję 'nie wrzucać' wszystkich mieszkańców do jednego worka z policjantami wykonującymi interwencję.
Jeżeli o mnie chodzi - będziecie zawsze mile widziani na Mazurach. Następnym razem zapraszam do Giżycka - latem odbywać się będzie nad Niegocinem po raz pierwszy prawdziwy Airshow (zamiast festynu lotniczego).
Wracając do policjantów - nie chcę ich bronić, bo nie znam szczegółów ale z tego, co zdążyłem się dowiedzieć lądowanie nie było do końca zgodne z prawem (o ile nie było awaryjne). Jeżeli ktoś zadzwonił na policję - mieli obowiązek przyjechać (taka praca).

Kontynuując temat policji na Mazurach. W Giżycku jak pewnie w jedynym mieście turystycznym na imprezach masowych nie można spożywać piwa poza ogrodzonymi płotem i pilnowanych przez ochronę zatłoczonym-ogródku. Wielu mieszkańcom i organizatorom imprez nie podoba się tak rygorystycznie przestrzegane prawo (w Mikołajkach np. nie ma z tym problemu - można wypić piwo na bulwarze czy na zacumowanym jachcie) ale komendant jest innego zdania i nikt mu nic nie zrobi - egzekwuje prawo. Wystarczy wyjść za płot z kubkiem aby zamienić dwa słowa ze znajomym... i 50zł 'za usiłowanie spożycia nie Twoje', czego sam miałem okazję doświadczyć.

Z ciekawości zapytam - otrzymaliście jakiś mandat czy skończyło się na pouczeniu?

Jeżeli chodzi o cumowanie i inne wymyślone przeze mnie na potrzeby fotorelacji pojęcia - na końcu artykułu napisałem przecież... Cytuję:
Cytat:
Powyższej historyjki (podpisy pod zdjęciami) proszę nie traktować poważnie. Jest to 'literacka fikcja' stworzona na potrzeby ubarwienia powyższej fotorelacji. Dziękujemy za uwagę, pozdrawiamy z zasypanych śniegiem po pas Mazur i zapraszamy do nas latem - drogi wcale nie są aż takie złe... ;-)


PS
Zmieniłem nieszczęśliwe zdanie zawierające sugestię, że 'pilot to zasobny w gotówkę gość' na bardziej neutralne.

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam, jeżeli kogokolwiek swoim tekstem uraziłem.
Zbigniew Jatkowski

PS2
Zdjęcia lotnicze jezior także będą zawsze mile widziane w naszym portalu ;-)
 
 
JAS

Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-02-28, 20:51    [Cytuj]

Taki nieudolny ze mnie użytkownik i tyle czasu zajęło mi pisanie, że zanim wysłałam tekst, zdążył się pojawić wpis Admina, co kompletnie mi umknęło :-) Po namyśle postanowiłam jednak nie kasować nic z mojej wypowiedzi, a jedynie wyjaśnić na wstępie, że została popełniona przed przeczytaniem wyjaśnień autora artykułu, który wywołał tą burzliwą dyskusję, a poniżej zamieszczony tekst jest jedynie polemiką z boSmannem :-)

boSmann, nie umknęło
- przymrużyłam oko czytając o "niecodziennym gatunku ptactwa wodnego", "parkowaniu" itp. Ba, nawet się uśmiechnęłam ;-) Ale aluzje do zasobności czyjegoś portfela nawet rzucone w formie żartu, raczej nie są w dobrym tonie - czyż nie? ;-) A słowo lotnik + cudzysłów też zastanawia ;-)
Potwierdziłam jedynie, że nie dziwi mnie reakcja kogoś reprezentującego środowisko lotnicze.

Co do mojej wypowiedzi o mentalności Polaków, to nie miałam na myśli tego, że jest przyczyną hamowania rozwoju GA (nie wiem z czego to wywnioskowałeś, ale to mnie skłoniło do refleksji i do obszerniejszej wypowiedzi, ale to za chwilę) Chodziło mi wyłącznie o postrzeganie. Myślę, że wyrażenie „zasobnych w gotówkę”, nawet jeśli rzucone przez kogokolwiek żartobliwie, bierze się ze stereotypowego postrzegania lotnictwa ogólnego. A wspomniany przykład z góry? – na górze są przecież nasi rodacy, więc czyż to nie jest potwierdzenie, że większość naszych bolączek ma podłoże w naszej, Polaków mentalności? I to nie tylko w odniesieniu do lotnictwa, nie sądzisz?

Mimo wielu przeszkód (między innymi tych, na które zwróciłeś uwagę) i ograniczeń , lotnictwo ogólne w Polsce jednak się rozwija – przybywa samolotów, przybywa pilotów, przybywa entuzjastów popularyzujących tą dziedzinę…
I wierz mi – ludzie, którym zależy na rozwoju szeroko rozumianej komunikacji lotniczej, nie ustają w działaniach. Przykładów jest wiele, ale wystarczy spojrzeć na nasz region – działania aeroklubów popularyzujące sporty lotnicze, pikniki lotnicze i pokazy, powstające nowe lądowiska (w potocznym rozumieniu tego słowa)… I wiele innych. Władze samorządowe w większości przyjmują argumenty dotyczące korzyści jakie mogą płynąć dla gminy/powiatu/województwa z posiadania sieci lotnisk i lądowisk i nie negują ich (w naszym woj. są wręcz „namacalne” tego dowody np. lądowisko Gryźliny, modernizacja lotniska Dajtki), ale to nie wystarczy. Tu pojawia się problem decyzyjności, budżetu, pojęcia rentowności, oddźwięku społecznego itd.? Może słyszałeś o reakcji mieszkańców jednej z wsi w pobliżu lotniska w Krośnie na decyzję władz samorządowych mającą na celu uratowanie, zachowanie lotniska (zostało wykreślone przez ULC z rejestru lotnisk i władze samorządowe wprowadziły program naprawczy, żeby je przywrócić)? A ciągła wojna ludzi świadomie budujących domy w pobliżu lotnisk? – nasze Dajtki, warszawskie Babice. Po przemyśleniu usunęłam dalszą wypowiedź – wszczynanie dyskusji na temat naszych ludzkich/narodowych przywar nie ma sensu szczególnie, że jest już obecna na tym forum w innych wątkach.

Tym czasem zima zbliża się ku końcowi (mam nadzieję) co oznacza, że pewnie o kolejnym lądowaniu na jeziorze przeczytamy przy okazji Mazury AirShow, a każdy z użytkowników tego forum, będzie mógł na miarę swoich możliwości realizować się w tym co kocha :-> Czego wszystkim życzę
Ostatnio zmieniony przez JAS 2010-02-28, 21:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~wlowoj

Pomógł: 3 razy
Wiek: 58
Dołączył: 08 Sty 2009
Posty: 385
Wysłany: 2010-02-28, 21:50    [Cytuj]

Mam taki pomysł, aby dla miłośników Mazur "z powietrza" stworzyć osobny temat, bo przecież jest taki dla wędkarzy, motorowodniaków, i ...żeglarzy. Jestem pewien, że piloci, którzy wylądowali w Mikołajkach (gratuluję fantazji...) to też miłośnicy Mazur, a w końcu nasze forum to dla takich właśnie...
Sam się nie znam na lataniu, ale z racji spraw zawodowych miałem okazję poznać nieco ludzi kochających to zajęcie. Widząc ich entuzjazm i pasję pomyślałem, że mamy z nimi(my żeglarze) wiele wspólnego. Dziś jest wiele możliwości uprawiania tego sportu (?) przez zwykłych śmiertelników, trzeba dużo pasji, a nie koniecznie gotówki, ta jest chyba bardziej potrzebna np. włascicielom 300 konnych "wypasów" prujących ( i robiących) fale ....
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-02-28, 22:12    [Cytuj]

wlowoj napisał/a:
Mam taki pomysł, aby dla miłośników Mazur "z powietrza" stworzyć osobny temat, bo przecież jest taki dla wędkarzy, motorowodniaków, i ...żeglarzy.

Mówisz i masz... mam tylko obawy czy frekwencja dopisze.
 
 
~bodo
Drukarz

Pomógł: 12 razy
Wiek: 52
Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1619
Skąd: Piastów
Wysłany: 2010-03-01, 08:59    [Cytuj]

Moim skromnym zdaniem, "odwiedziny" policjantów były uzasadnione...... Policja jest od niesienia pomocy, a tu jednak, był przypadek nietypowy i niecodzienny...... reakcja jak najbardziej właściwa.... tylko wykonanie, jak zwykle, nadgorliwe.... :evil: ..... bo zamaist zapytać lotników, czy wszystko w porządku, pokazali Im "kto tu rządzi".... i to uważam za największą wadę naszego społeczeństwa, a nie rozmowy o posiadaniu większego lub mniejszego majątku ....
Dodam jeszcze jedno..... w innych społeczeństwach posiadanie majatku nobilituje jego posiadacza..... dlaczego my się fałszywie wstydzimy, że nas stać?....... co mamy do ukrycia?.....
_________________
Bogdan
 
 
lotnik

Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-03-01, 12:53    [Cytuj]

Dziękuję Autorowi za sprostowanie.

Dziękuje w imieniu swoim i kolegów, koleżanek za zaproszenie równiez do Giżycka - niestety tym razem brak czasu nie pozwolił na lądowanie na Niegocinie -chociaż bardzo chcieliśmy "usiąść" na wszystkich po kolei jeziorach Mazurskich.

Pozdrawiam panów policjantów, szczególnie jednego z nich, który -pomijając cała interwencję- myslę że chętnie zobaczyłby Mazury z lotu ptaka.

Dla informacji, interwencja nie mogła skończyć się mandatem -nie było do tego podstaw prawnych.

Następnej zimy, jak tylko śnieg i mróz pozwolą, wiele samolotów z naszego lądowiska w Chrcynnem odwiedzi Mazury "po lodzie" i liczymy na miły usmiech -równiez od panów policjantów.

Zainteresowanych zapraszam na relację z wypraw 2009 samolocików będących wlaśnie przedmiotem zamieszania i zachęcamy do latania!
www.skyranger.wobiektywie.eu/flash.html

Dodatkowo, bardzo chcielibyśmy pozdrowić załogę poduszkowca/łodzi płaskodennej, o ile pamiętam Straży Wodnej.

Kiedy łódź pojawiła sie przed naszymi samolotami -mając w pamięci spisanie naszych personaliów przez policję- nie było nm do śmiechu, spodziewalismy się kolejnej interwencji i szukania "dziury w całym"

Jednakże załoga łodzi pomachała nam przyjaźnie zrobiła kilka zdjęć i z szerokimi uśmiechami "odpłynęła".
Serdecznie pozdrawiamy panią i panów z załogi !!! :)
Ostatnio zmieniony przez lotnik 2010-03-01, 13:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~plitkin

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 1097
Wysłany: 2010-03-01, 13:09    [Cytuj]

Lotnik - gdybyscie puscili wczesniej info na forum, ze wyladujecie, mysle, ze miejscowi zeglarze wpadliby zobaczyc na takie nietypowe wydarzenie!
Pamietajcie o tym na nastepny raz, a tymbardziej jezeli latem bedziecie ladowac. Mysle, ze zeglarze i lotnicy maja sporo ciekawych historyjek do opowiedzenia w tawernie portowej przy kawie :)
 
 
dobrypilot
Gość
Wysłany: 2010-03-01, 22:11    [Cytuj]

Moim skromnym zdaniem, "odwiedziny" policjantów były uzasadnione...... Policja jest od niesienia pomocy, a tu jednak, był przypadek nietypowy i niecodzienny...... reakcja jak najbardziej właściwa.... tylko wykonanie, jak zwykle, nadgorliwe....

Witam ponownie!
Czytając nowe posty, bardzo uprzejme, postanowiłem też mniej emocjonalnie ustosunkować się do tematu.
Reakcja policji - bo mnie osobiście to najbardziej się nie podobało - była niestety dla tej formacji typowa. Zamiast - jak w cytowanym wyżej poście zareagować na rzeczywiście niezwykłą sytuację pytaniem: możemy jakoś pomóc, było: dokumenty!

Nawiązując do kilku postów wcześniej: lądowanie było całkowicie legalne!
Właśnie jedną z zalet Ultralightów jest możliwość lądowania zgodnie z obowiązującym prawem w tzw terenie przygodnym. Oczywiście odpowiedzialny pilot musi upewnić się przed przyziemieniem, czy nie zrobi szkody innym (i sobie). Omawiany incydent nie nosił jakichkolwiek znamion sytuacji niebezpiecznej. Lądowisko (zamrźnięta tafla jeziora) było pewne, widzów - przynajmniej na początku brak (a proszę mi wierzyć, że "ciekawy tłumek" nie ma świadomości co może zrobić wirujące śmigło...)
Nie było najmniejszych podstaw prawnych do takiej interwencji - o "wlepianiu" mandatu za cokolwiek nawet nie wspominam...

Wiele razy lądowałem w "terenie przygodnym". Najczęstszą reakcją licznie przybiegających okolicznych mieszkańców jest pytanie: czy możemy jakoś panu pomóc?
Później już są tylko pytania: jak to lata? Ile pali? Ile kosztuje :))))

Opuszczone lotniska wojskowe - teren przynjamniej teoretycznie zamknięty - stanowi w długim locie łakomy cel do lądowania. Jest długi betonowy pas, pusto...
Kilka minut po zgaszeniu silnika ZAWSZE przyjeżdża pan Ochroniarz.
I ZAWSZE jest miła rozmowa. Co się stało? Skąd? Dokąd?
Lotniczych doświadczeń z policją osobiście nie mam i dlatego uważam ich reakcję w Mikołajkach za skandaliczną!

Oczywiście nie można wszystkich mieszkańców mierzyć miarką tych panów...
Mikołajki są uroczą miejscowością - w sezonie żeglarskim licznie przecież odwiedzaną przez turystów.

A że pierwsze spotkanie z lotnikami nie wypadło zbyt miło?
Może i dobrze: przecież miłe złego początki!

Nie mam (jeszcze) zdjęć lotniczych Waszych okolic - ale jak ktoś chciałby zobaczyć inne to nieśmiało polecam: www.zlotuptaka.eu

Pozdrawiam wiosennie użytkowników forum!
 
 
mazury.info.pl
Administrator

Pomógł: 69 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 2672
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-03-01, 22:24    [Cytuj]

dobrypilot napisał/a:
Nawiązując do kilku postów wcześniej: lądowanie było całkowicie legalne! Właśnie jedną z zalet Ultralightów jest możliwość lądowania zgodnie z obowiązującym prawem w tzw terenie przygodnym.


Myślę, że warto byłoby w tym miejscu przytoczyć konkretny przepis, który to umożliwia.
Osobiście szukałem ale nic nie znalazłem na ten temat w ustawie, natomiast Pani pracująca na lotnisku do której dzwoniłem, aby zasięgnąć informacji powiedziała, że lądowanie samolotem zgodnie z przepisami (o ile nie jest awaryjne) jest możliwe tylko w miejscach 'zgłoszonych' (czy jakoś tak).

Być może to forum odwiedzą także mikołajscy policjanci i znając konkrety w przyszłości nie będą 'przeszkadzać' ;-)

Pytam dla zaspokojenia 'głodu wiedzy'. Podobny dylemat mieli organizatorzy Festynu Lotniczego w Giżycku - jeżeli chodzi o lądowanie wodnosamolotów... w końcu zgłosili lądowisko gdzie trzeba, akwen został zamknięty przez RZGW Warszawa i wszystko odbyło się 'oficjalnie'.
 
 
~plitkin

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 1097
Wysłany: 2010-03-01, 23:02    [Cytuj]

Panowie, nie ma co halasu robic z niczego. Szary zwykly policjant z patrolowki skontrolowal dokumenty i tyle. Moze to zrobic kazdemu - jadac samochodem i nie lamiac przepisow kilkakrotnie zostalem zatrzymany i skontrolowany. Raz probowano mi wmowic, ze popelnilem wykroczenie i moja znajomosc przepisow okazala sie lepsza od znajomosci policjantow Z DROGOWKI - wezwali na pomoc drugi radiowoz z kodeksem drogowym na pokladzie, czytali 20 minut we czworke i nie znalezli punktu za ktory chcieli mnie ukarac.
Tutaj mamy do czynienia z policjantem z patrolu pewnie, ktory pierwszy raz w zyciu widzial ladujacy na jego terenie samolot pewnie i nie mial pojecia czy to legalne czy nie. Pogadal sobie, sprawdzil papiery, spisal "na wszelki wypadek" i tyle. Podejrzewam, ze dostali wezwanie od "zyczliwych informatorow" i musieli zareagowac - by zyczliwy informator obserwujacy z okna widzial, ze na jego zgloszenie ktos zareagowal. Mandatu nie dostaliscie, policjant nagadal bzdur o tym, ze porobia przeremble w jeziorach. Warto bylo go spytac czy w drodze dojazdowej tez dziury porobi po godzinach. Wykazal sie niskim poziomem wiedzy i inteligencji -ale by odrazu narzekac, ze miasto nieprzyjazne?! :)
Nawet ten watek na forum, zdjecia zrobione przez Admina - wsyzstko swiadczy o duzym zainteresowaniu mieszkancow okolicy (i nie tylko). Nie ma co sie poddawac! :)
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-03-01, 23:13    [Cytuj]

Zbyszku, aby rozwiać wszelkie wątpliwości chyba trzba zadzwonić do ULC
http://www.ulc.gov.pl/ind...ntpage&Itemid=1
Mają co prawda na stronie zakładkę <przepisy> ale u mnie pdf długo się otwierają i nie chce mi się przeglądać.
_________________
Zbyszek
 
 
dobrypilot
dobrypilot

Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-03-02, 00:19    [Cytuj]

Myślę, że warto byłoby w tym miejscu przytoczyć konkretny przepis, który to umożliwia.
Osobiście szukałem ale nic nie znalazłem na ten temat w ustawie, natomiast Pani pracująca na lotnisku do której dzwoniłem, aby zasięgnąć informacji powiedziała, że lądowanie samolotem zgodnie z przepisami (o ile nie jest awaryjne) jest możliwe tylko w miejscach 'zgłoszonych' (czy jakoś tak).


Witam jeszcze raz :)
Prawo Lotniczne - mnie też nie chce się teraz szukać odpowiedniego ustępu :)))

Proszę jednak zwrócić uwagę, że dyskutujemy o ultralightach i o samolotach.
A to mimo podobieństwa kształtów nie to samo...
Ultralighty (mikroloty) mają dopuszczalną masę startową ograniczoną do 450 kg. Tylko dwa miejsca. Zakaz lotów nocnych (zresztą nie są przystosowane np. brak świateł pozycyjnych). Prędkość minimalną < 65 km/h co skutkuje, niestety, niewielką prędkościa przelotwą. Uproszczone przepisy i procedury dotyczące tak samego latania jak i przygotowania sprzętu - np. zamiast licencjonowanego mechanika (jego usługi są drogie) do lotu sprzęt przygotowuje sam pilot (nauczony na kursie wie co ma robić).
Silniki nie muszą mieć homologacji lotniczej, przez co są znacząco tańsze...
Nie wymagana jest łączność radiowa i transponder - ale bez radia nie wlecimy w przestrzeń kontrolowaną. A bez transpondera w CTR lotniska komunikacyjne np. Okęcia.
Ale w przestrzeni lotów swobodnych (klasa G, np nad Mikołajkami:))) można śmiało śmigać bez tych cudów techniki. I tak latają ludzie lądując sobie na każdej napotkanej łączce (teren przygodny:). Samolot ultralekki to ta sam kategoria sprzętu co motolotnia!!! I te same przepisy wykonywania lotów!!!
Czy zdziwi Was widok motolotni lądującej na jakiejś łączce? Nie?
To widok samolotu ultralekkiego też nie powinień!

Można co prawda ultralighta zarejestrować w kategorii "Specjalny" (dawniej experimental) - jak "duże" samoloty - ale po co?
Zamiast Świadectwa Kwalifikacji - PPL czyli Licencja pilota (turystyczna) etc, etc.

Na całym cywilizowanym świecie ta kategoria mikrolotów powstała po to, aby fanatycy latania mogli małym kosztem realizować swoje hobby. Z ograniczeniami jak wyżej.
Aby uzmysłowić Wam skalę problemów z jakimi boryka się lotnictwo lekkie w Polsce powiem, że u nas lata najwyżej 1500-2000 mikrolotów (z motolotniami włącznie). We Francji - ok 35 tysięcy (sic!). A pilotów mikrolotowych mają ponad 50 tysięcy!
Jak widać - nie jesteśmy licznym środowiskiem i w związku tym "nikt nas nie lubi"...

"Normaly" samolot (o masie startowej >> 450 kg) to inna bajka. Inne uprawnienia pilota.
Inne procedury utrzymania sprawności technicznej (zdziwilibyście się ile papierów należy mieć przy sobie żeby udowodnić inspektorowi ULC'u sprawność statku powietrznego :)
I oczywiście konieczność operowania TYLKO z lotnisk. Faktycznie lądowanie "prawdziwego" samolotu w terenie przygodnym to afera...
Nawet jeżeli spowodowane to jest kłopotami technicznymi - pilot/dysponent/właściciel mają dużo do tłumacznia...

I to ma sens i logikę!

W mikrolocie leci najwyżej dwie osoby a nie cztery lub więcej. W wypadku (tfu! odpukać!) jakiegoś crashu mała masa jest gwarancją małych szkód!!! Przecież taki mikrolot to masa połowy "Malucha". Prędkości też niewielkie...
A szkody czyni energia kinetyczna=m*V'2
Popularny w aeroklubach Antek (An2) waży 4500 kg i leci 200 km/h
Energia kinetyczna większa od mikrolotu 40 razy! Jest się czego bać :)
O Boeningach już nie wspomnę. Jak ktoś chce, niech sobie policzy
(V=850 km/h, M=150000 kg)

Jak zwykle w życiu: coś za coś!
Większa swoboda za oganiczenia (mała masa startowa przy dwóch osobach to mało paliwa -to zaś nieduży zasięg i duże kłopoty aprowizacyjne, a na lotniskach aeroklubowych przecież nikt nam nie sprzeda benzyny. Trzeba brać taxi i jechać po paliwo do miasta:)

Ale frajda za latania taka sama!

Na koniec ważne - jak odróżnić jedno od drugiego?

Prosto. Z wyglądu podobne - to najłatwiej po znakach rejestracyjnych. Polskie statki powietrzne mają rejestracje zaczynające się od liter SP (nasz międzynarodowy wyróżnik. Czesi to OK, Szwedzi SE, Niemcy D, Anglicy G itd)
Samoloty po SP mają trzy litery, np wszystkie aeroklubowe zaczynają kod od A
(był kiedyś w Olsztynie - nie wiem czy jeszcze lata piękny Jak12 z rejestracją SP-ABC :)
prywatne od F np latająca kiedyś na lotnisku 1PLM Soccata SP-FRC. "Specjalne" od S.

Szybowce i motoszybowce mają cztery cyfry np. SP-2438

A mikroloty:
samoloty SP i cztery litery (bez uśmieszków proszę!) - pierwsza S - np te odwiedzające Mikołajki miały
SP-SPOK i SP-SKOM
motolotnie SP i pierwsza M np
SP-MOAD
I tyle :)

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez dobrypilot 2010-03-02, 00:47, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~boSmann

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 210
Wysłany: 2010-03-02, 01:25    [Cytuj]

Prawo Lotniczne - mnie też nie chce się teraz szukać odpowiedniego ustępu
Nie tyle ustęp ważny a Rozporządzenie MI z dn 25 kwietnia 2005 roku a szczególnie załącznik 5 (inne załączniki mówią o motolotniach, paralotniach i spadochronach) Tak więc wynika, że jednak wymagania odnośnie tych statków trochę się różnią skoro dla każdego inny załącznik powstał.
Z niego się dowiesz, że ULM może latać w nocy (zakazu nie ma) Pod warunkiem, że posiada odpowiednie wyposażenie.
Zdaje się, że u nas ostatnio AT3 certyfikują do nocnych bo u braci Czechów taka opcja wyposażenia jest dawno dostępna.

http://www.aeroklubpolski...rozp_050425.pdf
_________________
Zbyszek
Ostatnio zmieniony przez boSmann 2010-03-02, 01:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl