MAZURY.INFO.PL - Absolutnie wszystko o Mazurach

Targi LATO 2017 - Warszawa
Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2010-04-07, 00:13
Wydobyto jacht zaginiony podczas nawałnicy z 2007r
Autor Wiadomość
~familiant

Pomógł: 19 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1003
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2009-11-18, 19:58    [Cytuj]

balti,
Cytat:
Jeśli takiego młodego czarterobiorcę, zakładam że nawet po kursie "na patent", wsadzisz na łódkę będzie on tak samo niedoświadczony niezależnie od tego jakiej klasy będzie to jacht

Tylko co innego jest pływanie na "Orionie" nb sympatyczny jacht, bez podlizywania się "L D", "kaczorku" , "ramblerze" gdzie błąd w manewrowaniu w porcie można "skorygować" wystawiając nogę, a co innego na np maxusie 33, gdzie wystawiona noga równa się wizycie u lekarza nie mówiąc o skasowaniu burty sąsiada. Drzewiej bywało, że zanim człek dostał legendarną "Zorzę" to przeszedł inne mniejsze jednostki na których nauczył sie kindersztuby. A tak na marginesie dyskusja zeszła na inne tory niż temat wątku.
 
 
balti

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 1450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-18, 20:17    [Cytuj]

No właśnie o tym mówię . Ludzie często nie są świadomi braku swoich umiejętności . Jachty dostępne są dla każdego kto zechce zapłacić i często czarteruje jacht z którym sobie nie radzi rozbijając burty i pomosty , a w skrajnych przypadkach / takich jak tu wyżej opisany/ ucieka w panice. Na szczęście takie nawałnice na WJM zdarzają się rzadko .
_________________
Gdzie ta keja ....
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 100 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 5967
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2009-11-18, 20:34    [Cytuj]

Rozmowa troche zeszłan na manowce , jak zwylkle zresztą. Ale i dobrze, bo wiele ciekawych wątków zostało tu poruszonych. Opisze mój pierwszy czarter w zyciu i to od razu po morzu sródziemnym. Wyczarterowalismy bavarie 47 w 10 osób. Pewnie duzo zwłaszcza ,że ta bavaria jest w sumie na 8 osób. Dwie osoby spały w mesie , w tym ja najmłodszy członek załogi. Co do bavari to jacht ten najlepiej zegluje na silniku , na wiatr nie chce iśc ze względu na takie a nie inne kształty kadłuba i mało sprawny takielunek. Grot rolowany w maszcie to owszem fajny wynalazek , ale nautycznie do bani. Ogladałem na kotwicowisku fajne jachty o smukłych kształtach o wiele lepszym takielunku , wysokich masztach , na których zeglowało 4 osoby , 6 osoób ( jachty podobnej wielkości co nasza bavarka. No cóż mnie na taki czarter jeszcze nie stać , a kilka lat temu nie było stać na żaden. Miałem do wyboru płynąc Bavarią 47 lub nie płynąc wcalale. I takie dylematy mają czarterobiarcy na WJM , przynajmniej większość. Więc nie dziwcie się ,że dobieraja sie w 8 osób i przeliczają dobokoje. Takich, jak Plitkin , który ma ten konfort ,że stać go na wyczarterowanie 9 m jachtu na 2 osoby jest niewiele

Sławek
_________________
żeglarz drugiej kategorii
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 147 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7486
Wysłany: 2009-11-18, 20:48    [Cytuj]

balti napisał/a:
Plitkin chyba za bardzo upraszczasz sprowadzając wszystko do poziomu ceny.
Jeśli takiego młodego czarterobiorcę, zakładam że nawet po kursie "na patent", wsadzisz na łódkę będzie on tak samo niedoświadczony niezależnie od tego jakiej klasy będzie to jacht .


Absolutnie nie pisalem o poziomie zeglarzy. TYlko o jakosci i rodzajach jachtow.
 
 
pzaw

Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 193
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-18, 21:31    [Cytuj]

Przypominam, że Sniardwy jest jez. przepływowym. Wprawdzie Pisa wypływa z jez. Roś ale do basenu Sniardw dopływają wody z całego południa (zlewnia j. Nidzkiego, Bełdan rz. Kurtynia) i części jezior północnych - wododział w Giżycku. Poziom wody w jeziorach może się też zmianiać od wiosny do jesieni w zależności od opadów, ale też od intensywności żeglugi na Pisie. Nie wiem czy ktoś bada prądy w jeziorach mazurskich a mogłby to być ciekawe. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez pzaw 2009-11-18, 21:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
strzelecki

Wiek: 68
Dołączył: 09 Lut 2009
Posty: 42
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-11-18, 22:30    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Jacht sie wywrócił na pracujacym grocie i wstał , czyli był prawidłowo zabalastowany To ,że nastepnie zatonął tez nie jest dziwne , bo jachty tego typu ani nie są niezatapialne ( nie muszą ) , ani nie są niewywracalne. Balast był w dnie więc jego efektywność ( balastu ) maleje wraz z rosnącym przechyłem. W pierwszym przypadku pewnie żagiel nie poszedł pod wode i dodatni moment prostujacy zadziałal. W drugim przypadku prawdopodobnie siła wiatru działajaca na wynurzony kadłub wepchnęła żagle pod wodę i juz nie było takiej siły aby jacht sam wstał zwłaszcza,że wlewała się do niego woda. . Przyczyna wywrotki i zatoniecia jachtu były ekstremalne warunki plus błędne decyzje załogi.
Zrzucanie winy na jacht w tym wypadku jest chyba niedorzeczne

Sławek


1/ To zjawisko wstawania jachtu przewróconego opisał już Krzysztof Minch: bodaj na - "*ocenzurowano_automatycznie*". Polega ono na tym że maszt z żaglem moczonym w wodzie działa jak dobra dryfkotwa, a kadłub o znacznej szerokości (po wywrotce wysokości nad wodą - (7mx2,5m=14m2) działa jak niezły spinaker.
Na dodatek wysoka wolna burta teraz "robi" jako płaskie dno, więc jacht po wywrotce krąży niejako wokół żagla i jeśli wysoko wystająca rufa przejdzie oś wiatru, to może ona wyrwać maszt z wody i wtedy jacht wstaje nawet bez balastu i zaraz (zwykle) kładzie się na drugą burtę. Może także fiknąć potem kozła o 360 stopni , jeśli nie zaryje masztem o dno.
2/ Nie rozumiem także stwierdzenia: że "efektywność balastu w dnie maleje z przechyłem":
czy da to się jakoś uzasadnić? - dotychczas myślałem że do 90 stopni rośnie ...
3/ Opisane tu zachowanie jachtu jest winą/cechą tendencji projektowych jachtów jakie od pewnego czasu przyświecają rodzimym konstruktorom.

pozdrawiam MJS
ps.
dlatego cieszy mnie tyle jachcików sprowadzanych ostatnio z krajów "pełnomorskich".
_________________
Marian J. Strzelecki
 
 
~Tomek J

Pomógł: 53 razy
Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5305
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-19, 08:23    [Cytuj]

strzelecki napisał/a:
[1/ To zjawisko wstawania jachtu przewróconego opisał już Krzysztof Minch: bodaj na - "*ocenzurowano_automatycznie*". Polega ono na tym że maszt z żaglem moczonym w wodzie działa jak dobra dryfkotwa, a kadłub o znacznej szerokości (po wywrotce wysokości nad wodą - (7mx2,5m=14m2) działa jak niezły spinaker.
Na dodatek wysoka wolna burta teraz "robi" jako płaskie dno, więc jacht po wywrotce krąży niejako wokół żagla i jeśli wysoko wystająca rufa przejdzie oś wiatru, to może ona wyrwać maszt z wody i wtedy jacht wstaje nawet bez balastu

Zdarza się jednak że zanim się obróci dookoła żagla, wiatr naprze na wystające wysoko z wody szerokie dno, i jacht zrobi grzyba. A wtedy żaden wiatr już mu nie pomoże.
Cytat:
2/ Nie rozumiem także stwierdzenia: że "efektywność balastu w dnie maleje z przechyłem":
czy da to się jakoś uzasadnić? - dotychczas myślałem że do 90 stopni rośnie ...

Takie rzeczy tylko w zanurzonych okrętach podwodnych, które mają wprawdzie balast (silniki, akumulatory) w dnie, ale za to środek ciężkości poniżej środka wyporu. Taka sytuacja w przypadku jachtów żaglowych praktycznie nie ma miejsca, za wyjątkiem modeli zdalnie sterowanych i niektórych konstrukcji regatowych projektowanych specjalnie na akweny o niskim zafalowaniu, gdzie większość ciężaru skoncentrowana jest w "bulbie". Sławek miał na myśli niezaprzeczalny fakt, że moment prostujący jachtów, zwłaszcza tych z balastem wewnętrznym (nie mówiąc już o jachtach bez balastu oraz tych z niskimi burtami) szybko zaczyna maleć wraz ze wzrostem przechyłu, zanim jeszcze jacht przechyli się o 90 st, i zapas statecznosci przy 90st przechyłu bywa bardzo niewielki.
Cytat:
3/ Opisane tu zachowanie jachtu jest winą/cechą tendencji projektowych jachtów jakie od pewnego czasu przyświecają rodzimym konstruktorom.

No i może niektórzy wreszcie zrozumią co mam na myśli mówiąc koromysła...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
[usuniety na zyczenie]
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 08:30    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:

No i może niektórzy wreszcie zrozumią co mam na myśli mówiąc koromysła...

Czytając Ciebie doszedłem dawno do wniosku że koromysło to taki jacht który Ci się nie podoba :-D .
MJ Strzelecki ,kliknąlbym pomógł ,ale nie ma chyba takiej opcji ,tak więc pozostają pozdrowienia .
 
 
kocur

Pomógł: 1 raz
Wiek: 55
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 64
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-19, 11:53    [Cytuj]

Nemo1 napisał/a:
koromysło to taki jacht który Ci się nie podoba :-D .


Myślę że koromysło to pływająca przyczepa campingowa z masztem i tymi niepotrzebnymi żaglami i sznurkami, Które maja upodobnić ją do łódki :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen:
 
 
pzaw

Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 193
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-19, 13:58    [Cytuj]

A co do masztu i jachtu żaglowego.. przypomnina mi się scenka zaobserwowana w Wiosce Zeglarskiej w Mikołajkach. Rano do wioski po całonocnej podróży pociągiem ze Śląska dociera ekipa: ojciec (sternik) + syn + dwóch kolegów ojca. Zostawiają bagaż koło wiat. Sternik odchodzi załatwiać formalności związane z czarterem, syn bawi się patykiem w wodzie. koledzy wyciągają zakupione na rynku piwo i korzystają z pierwszych promieni Słońca. Po ok. 30 min. wraca sternik i mówi: "Wiem już wszystko. Tu obok jest zacumowany jacht a po maszt musimy przepłynąć na drugi brzeg jeziora". Na to jeden z jego kolegów "A na ... nam maszt?!"
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 15:21    [Cytuj]

Kocur! nie będzie nietaktem, jak zapytam o jacht na którym pływasz?..... bo nigdzie wcześniej nie doczytałem się tej informacji..... :-D
 
 
kkulczyk

Pomógł: 2 razy
Wiek: 42
Dołączył: 01 Maj 2009
Posty: 126
Skąd: Tychy
Wysłany: 2009-11-19, 15:32    [Cytuj]

jachtowiec napisał/a:
"pieprzona garażówa" - żal dowiadywac się o tym fakcie.Dobrze ze aktualnie te "garaże' wymierają - może kolejna "nawałnica" nie poczyni takich szkód?!


Obserwując wypowiedzi jachtowca odnoszę wrażenie, że osoba ta jest psychicznie chora.
Rozumiem, że posiada on flotę conajmniej 10 jachtów kupionych w stoczni i wykonanych w 100% z zaleceniami projektanta.
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 15:47    [Cytuj]

kkulczyk napisał/a:
........

Obserwując wypowiedzi jachtowca odnoszę wrażenie, że osoba ta jest psychicznie chora.
Rozumiem, że posiada on flotę conajmniej 10 jachtów kupionych w stoczni i wykonanych w 100% z zaleceniami projektanta.

Nie masz racji o tyle, że te czasy, gdy się wypisywał w ten sposób już (chyba) minęły...... odnoszę wrażenie, że Jachtowiec troszkę zmienił poglądy, a co za tym idzie, styl pisania.... dlatego nabrałem do Niego szacunku, bo niejako, uznał, że nie zawsze właściwie oceniał sytuację.... a to potrafią ludzie tacy, którzy mają w sobie trochę pokory... czyli, naprawdę mocni....
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-19, 16:07    [Cytuj]

Cytat:
Takie rzeczy tylko w zanurzonych okrętach podwodnych, które mają wprawdzie balast (silniki, akumulatory) w dnie, ale za to środek ciężkości poniżej środka wyporu. Taka sytuacja w przypadku jachtów żaglowych praktycznie nie ma miejsca, za wyjątkiem modeli zdalnie sterowanych i niektórych konstrukcji regatowych projektowanych specjalnie na akweny o niskim zafalowaniu, gdzie większość ciężaru skoncentrowana jest w "bulbie". Sławek miał na myśli niezaprzeczalny fakt, że moment prostujący jachtów, zwłaszcza tych z balastem wewnętrznym (nie mówiąc już o jachtach bez balastu oraz tych z niskimi burtami) szybko zaczyna maleć wraz ze wzrostem przechyłu, zanim jeszcze jacht przechyli się o 90 st, i zapas statecznosci przy 90st przechyłu bywa bardzo niewielki.


To nie jest do końca prawda. nie jest prawdą, że moment prostujący maleje cały czas już od pierwszego stopnia przechyłu, gdyby tak było to każdy jacht by fikał fikołki. W rzeczywistości jacht z balastem w dnie (a także bez niego, np. Omega) ma dodatni i rosnący moment prostujący do jakiś 45 - 60 stopni przechyłu, katamarany mają mniej, za to większy moment. Bierze się to ze stateczności kształtu i stateczność taka mają nawet lekkie jachty mieczowe takie jak Omega. Różnica w wielkości maksimum tego momentu prostującego, oraz w wielkości kąta przy jakim występuje. A jachty z bulbem mają często dodatni moment prostujący nawet przy przechyle 90 stopni, lub więcej.

Dla jachtu tak na prawdę krytycznym jest nie to czy ma dodatni moment prostujący, lecz to, przy jakim kącie przechyłu ma maksimum tego momentu prostującego, ponieważ ponad to maksimum, przy zachowaniu wielkości sił przechylających, mamy wywrotkę.
_________________
Adam O.
 
 
~familiant

Pomógł: 19 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1003
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2009-11-19, 16:31    [Cytuj]

bodo,
Cytat:
odnoszę wrażenie, że Jachtowiec troszkę zmienił poglądy

Wrażenie chyba mylne. Ponoć jego mocodawcy dali mu, mówiąc delikatnie, wytyk ;-) . Pieniądz robi swoje. Ponadto w zaawansowanym wieku poglądów z dnia na dzień się nie zmienia.
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 17:06    [Cytuj]

No zobaczymy!!!.. czas pokaże...... ja nie jestem pamiętliwy......
ale uznaję zasadę: niech się wstydzi ten, kto mnie oszuka pierwszy raz.... jak oszuka mnie po raz drugi... to już ja będę musiał się wsydzić....
 
 
balti

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 1450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-19, 17:30    [Cytuj]

Bodo nie wywołuj Jachtowca z lasu ;-)
_________________
Gdzie ta keja ....
 
 
[usuniety na zyczenie]
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 19:37    [Cytuj]

familiant napisał/a:
Ponadto w zaawansowanym wieku poglądów z dnia na dzień się nie zmienia.

To ja wywołam wilka --Zawsze podkreślam że w dużej części zgadzam się z poglądami emeryta Jachtowca :-) .Tylko forma jest denerwująca .
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 147 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7486
Wysłany: 2009-11-19, 20:58    [Cytuj]

Do pogladow jako takich mialem duze zastrzezenia. Gdyz pogladem bylo:
1. ze wszyscy tu obecni, to garazowce. Ja si nie poczuwam.
2. stoczni w Polsce jest tylko 3, pozniej 5, pozniej coraz wiecej. Pogubilem sie w koncu ile jest tych stoczni...
3. wszystko, co zbudowane poza konkretnymi zakladami - to garaze. Automatycznie wszystko najnizszej jakosci i niezgodne z projektem. Nie zgadzam sie - mozna zrobic najlepszy jacht i w garazu, kupujac dobra skorupe.

No i sposob wyrazania swoich mysli, ciagla paranoja, brak jakichkolwiek argumentow i jedynie wyzywanie innych forowiczow - to mi nie pasowalo.
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-19, 21:40    [Cytuj]

Ej.... koledzy..... ( razem z kolegą Bodo :-D ).... to jest OT.. i ma swoje miejsce na innym temacie.....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl