Jacht z bardzo bogatym wyposażeniem. W ubiegłym tygodniu testowany na Kisajnie. Zakupem tego typu jednostki zainteresowany był jeden ze słynnych potentatów w branży komputerowej. Zainteresowany po testach zdecydował się na zakup.
Chyba wpadnę w ton co niektórych forumowiczów (nie do końca się z nimi zgadzając), ale czy to naprawdę ma dużo wspólnego z żeglowaniem na pięknych, niedużych wodach jezior WJM? A gdzie obcowanie z przyrodą....A niech to....bo znowu wywołam wilka z lasu....
Pewnie że nie ma dużo wspólnego z obcowaniem z przyrodą. Są jednak klienci firm czarterowych i jest ich coraz więcej, którzy oczekują, że na jachcie będzie jak w domu: TV, pilot, wygodny fotel, zimne piwo. Jeżeli jest popyt - będzie i podaż.
Ciekawe ile taki jacht kosztuje w stoczni nowy, w pełni wyposażony, ze wszystkim, tylko wsiadać i płynąć? I ciekawe czy będzie tylko jedna wersja wyposażenia wnętrza...
Na www Janmora pod Janmorem 32 jest tylko opis: "W Przygotowaniu", w dodatku na rysunku jest chyba wersja kilowa ...
_________________ Adam O.
Ostatnio zmieniony przez aa1975 2009-12-14, 14:58, w całości zmieniany 2 razy
~Tomek J Pomógł: 10 razy Wiek: 47 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 1247 Skąd: Warszawa
czy to naprawdę ma dużo wspólnego z żeglowaniem na pięknych, niedużych wodach jezior WJM? A gdzie obcowanie z przyrodą....A niech to....bo znowu wywołam wilka z lasu....
Mówisz - i masz. Gdyby coś równie wielkiego, kosztownego i tak wypasionego zaoferowano na oceaniczny rejs - nie miałbym żadnego ale. Tu zaś trwa owczy pęd w przebijaniu się coraz to nowymi luxusowymi autokarami... mającymi tylko i wyłącznie wozić ludzi na niedzielne wycieczki do miejskiego parku! Tylko po co jeszcze żagle tym autokarom Ciągać jakieś sznurki aby coś tam się szmatało nad głowami
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2009-12-14, 15:50, w całości zmieniany 2 razy
proszę koleżeństwa wielkie toto jest ale podobają mi się proporcje długości do wysokości co w nowych konstrukcjach szwankuje ,no może poza kobrą 33 tam pan skrzat się wykazał smakiem za który wybaczam mu spłodzenie nieszczęsnej samby.wnętrze też niczego sobie a czy się podoba czy nie to kwestia czysto indywidualna jeśli chodzi o mnie jestem za.
... Gdyby coś równie wielkiego, kosztownego i tak wypasionego zaoferowano na oceaniczny rejs - nie miałbym żadnego ale........
Tomek Janiszewski
Ja nie jestem doświadczonym żeglarzem....... ale wydaje mi się, że w "czymś takim" na oceanie, czułbym się jak w Orionie na WJM............
A na poważnie......... byłem sceptyczny do 10-cio metrowców na naszych jeziorach.......... dopóki nie wziąłem udziału w regatach "Northam Cup" na jesieni br......... teraz widzę "namacalnie", że większe jachty pozwalają wydłużyć sezon żeglarski do grudnia..... i chyba jest to ich największa zaleta........... ciepło i przyjemnie nawet jak na jezioro sypie śnieg......... na WJM pusto ........ bez problemów można obcować (sic!) z przyrodą ... (patrz relacja Nepolyaka i Plitkina z listopadowego rejsu).......
_________________ Bogdan
~boSmann Pomógł: 6 razy Dołączył: 10 Maj 2009 Posty: 211
Łódka interesująca
Jednak moim zdaniem projektant/wykonawca to się nie przyłożył. Jakieś to bez finezji.
Poszczególne elementy ok ale wszystko razem bez konsekwencji (jak cygańska chałupa, za przeproszeniem,)
Kolumna sterowa i koło - koszmar
Platforma kąpielowa nie pasuje plastycznie
Stolik kokpitowy, starannie wykonany ale bez smaku (jakiś przyciężkawy)
Wewnątrz też nie widać spójnej koncepcji.
Moim zdaniem duży potencjał jest w tej łódce tylko trzeba popracować nad nią
Warto włoskie wzornictwo oglądać. Oni są mistrzami.
_________________ Zbyszek
~plitkin Pomógł: 14 razy Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 1113
Bardzo mi sie NIE spodobal wyglad od rufy strony. Ale to BARDZO. Chyba najbardziej ze wszystkich jachtow ktore kiedykolwiek widzialem.
Co do reszty: bardziej "morski" jacht, klasycznie wygladajaca nadbuduwka, napewno komfortowy i bezpieczny zapewne. Poplywalbym takim - dobra konkurencja dla T32D i Maxusa33. Choc z wygladu M33 mi sie osobiscie bardziej podoba.
Brak trzymaczy na kubki z "herbatą turystyczną" w kokpicie. Rufa faktycznie przekombinowana, platformę można było lepiej wkomponować w bryłę niż doklejać na siłe, drzwiczki?? z ramkami z nierdzewki też nie pomagają. Od przodu O.K.
Zgadzam się s Plitkinem, rufa koszmarna....reszta dość ciekawa. Nie spotkałem dotychczas rozwiązania z wózkiem talii grota, wygląda dość 'dziwnie", jakie są zalety i wady? Byc może przy tak dużym jachcie to ma sens, ale mam wrażenie, że nie panuje się do konca nad grotem wybierając talię w ten sposób, dla mnie dość nienaturalny...
Ostatnio zmieniony przez wlowoj 2009-12-14, 21:40, w całości zmieniany 1 raz
~plitkin Pomógł: 14 razy Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 1113
Na morzu dosc czesto spotykam wozki talii grota. Ten jacht w ogole wyglada mi bardziej na morski w zalozeniu. Jest to fajne i wygodne rozwiazanie, stosowane na najlepszych jachtach rowniez. Czesto stosowane jest na katamaranach. Pozwala lepiej trymowac grot (skret i td).
~likor Pomógł: 5 razy Dołączył: 20 Maj 2008 Posty: 226 Skąd: Węgorzewo
'Sie wymieni' na bloczek 'jeżdżący' po rurce z kwasówki. Widziałem takie rozwiązanie ostatnio na Antili. Też się wózek zacinał. Za którymś razem armator nie wytrzymał i zmienił na rurkę z bloczkiem.
Grot wybierany poprzez szynę na kabinie daje możliwość pływania z zamontowaną szprycbudą i bimini na stałe i jest to jedyne zadanie jakie pewnie spełnia to rozwiązanie .Dla mnie ta łódka wygląda jak zlepek kilku jachtów .z jednego coś obcięli ,z drugiego dodali ,razem to wszystko posklejali i wyszedł Janmor 32 .
... Gdyby coś równie wielkiego, kosztownego i tak wypasionego zaoferowano na oceaniczny rejs - nie miałbym żadnego ale........
Tomek Janiszewski
Ja nie jestem doświadczonym żeglarzem....... ale wydaje mi się, że w "czymś takim" na oceanie, czułbym się jak w Orionie na WJM............
A na poważnie......... byłem sceptyczny do 10-cio metrowców na naszych jeziorach.......... dopóki nie wziąłem udziału w regatach "Northam Cup" na jesieni br......... teraz widzę "namacalnie", że większe jachty pozwalają wydłużyć sezon żeglarski do grudnia..... i chyba jest to ich największa zaleta........... ciepło i przyjemnie nawet jak na jezioro sypie śnieg......... na WJM pusto ........ bez problemów można obcować (sic!) z przyrodą ... (patrz relacja Nepolyaka i Plitkina z listopadowego rejsu).......
Bodo własnie niedawno Natasza Caban opłyneła świat na jachcie ciut mniejszym od tego egzemparza.
Co do proporcji to jast on raczej bardzo wysoki jak na 10 m. Dla mnie jest to jacht morski zupełnie niepotrzebnie przystosowany na mazury. Wózek raczej krótki i wiele wytrymowac sie tutaj nie da. na mazury to fajna barka mieszkalna i zgadzam sie z Tomkiem ,że zagle sa juz zupełnie zbedne , a nóż sie przechyli i piwo sie wyleje. jacht ma już wzszysto co potrzeba nowoczesnym zeglarzom. Z niezbednych dodatków dodałbym jeszcze uchwyty na kufle na kardanie , co by się piwo nie wylewało. A i jeszcze radar , chartploter sprzęzony z autopilotem i koniecznie pilot do stawiana masztu i ewentualnie zagli z kompletem zapasowych baterii
Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2009-12-15, 10:56, w całości zmieniany 1 raz
Ten, kto żegluje po morzu wie, że jacht na morze musi być dłuższy od fali. Najlepszy jest w okolicach 15-17m - gdy rufa schodzi z fali następny jej grzbiet jest już w połowie długości. Dzięki temu jacht 'idzie prosto'.
Jachty 'krótkie' bujają się na fali jak bojki - żegluga w takich warunkach do przyjemnych na pewno nie należy. Tak więc ten Janmor może być co najwyżej jachtem zatokowym/'zalewowym'.
.....
Bodo własnie niedawno Natasza Caban opłyneła świat na jachcie ciut mniejszym od tego egzemparza.......
Sławek
To znaczy, że mam zadatki na "wielkiego żeglarza", jeżeli moje wyobrażenia potwierdzają bardziej doświadczeni żeglarze....... co właśnie uczyniłeś.... (dzięki za uznanie)...... chodzi mi o stwierdzenie relacji wielkości jachtów na morze i oceany do wielkości na wodach śródlądowych.........
Chcesz dyskusji nad tym czym jest żeglarstwo tradycyjne i jak się wspólcześne zmienia?.......
Ok.... podyskutujmy.... w końcu po to jest forum......
........28 do 30 stopni ciepła........pełnia lata........ jeziora mazurskie.......wiaterek 2 - 2,5........... ja i Ty płyniemy lajtowo Orionkiem........... w ręku piwko dla ochłody....... płyniemy z Nidzkiego do Giżycka...... umówiliśmy się z panienkami, które mamy zabrać na rejs.......... mamy czas, spotkanie za dwa dni..... nocujemy w bindugach, czy na dziko......... jest wspaniale.......... ale jest coś współczesnego w tym tradycyjnym żeglarstwie ......... to ilość turystów..... nie masz szansy na spokojną rozmowę i planowania w jaki sposób spędzimy czas z panienkami..... która panienka dla którego z nas...... ponieważ co chwilę podchodzą z zapytaniem, czy nie mamy zapałek lub czy nie będzie nam przeszkadzało ognisko i śpiew........ i gdzie popłynąć z panienkami?....... a miało być romatycznie.......... jest za to ścisk i zbiorowe obcowanie z przyrodą......
Teraz inna scena:
.... koniec października... rano i wieczór 0-1 st ...........w dzień do 8-15 st..... wiatr 3-4B............ rano śnieg i przymrozek.......dzień piękny słoneczny........ drzewa pełne kolorów.......... złota polska jesień......... Ty; ja i Nasze Damy, płyniemy przez Niegocin.... niedaleko, bo dzień już krótki........ na jeziorze kilka jachtów....... na brzegach żadnego człowieka nie uświadczysz...... sama przyroda....... płyniemy 30 stopowym jachtem, który wieczorem zapewni nam ciepło i odpowiednią ilość miejsca......
w nocy ogrzewanie.........
Czy ktoś chce w sezonie letnim pchać się wielkim jachtem w zatłoczone porty i bindugi????..........są tacy.....
Czy ktoś chce na małym jachcie bez wygód spędzać długie jesienne wieczory i mroźne noce?............... coraz rzadziej takich znajdziemy.........
należy jeszcze pamiętać, że w pierwszym i drugim przypadku chodzi nam o odpoczynek.........
Bodo napisał:
Ty; ja i Nasze Damy, płyniemy przez Niegocin.... niedaleko, bo dzień już krótki........ na jeziorze kilka jachtów....... na brzegach żadnego człowieka nie uświadczysz...... sama przyroda....... płyniemy 30 stopowym jachtem, który wieczorem zapewni nam ciepło i odpowiednią ilość miejsca......
w nocy ogrzewanie.........
A do tego mamy Twardziela jako skipera, który umozliwia nam spokojne zajmowanie się w messie z naszymi Damami, bez potrzeby wystawiania nosa na mróz...Cudownie...
Ostatnio zmieniony przez wlowoj 2009-12-15, 13:55, w całości zmieniany 1 raz
Bodo ogrzewanie to fajna sprawa i rzeczywiscie przedłuża sezon zeglarski na miesiace jesienne. Ale aby założyć ogrzewanie nie trzeba budowac jachtu typu hotel na wodzie. Ja wyrosłem z zeglarstwa regatowego i jak słusznie zauwazył admin w którymś z postów mam na tym pkt odchylenie , czyli jak mawia Młynarski szajbę i chyba nie czułbym się dobrze na takim hotelowcu. Ale oczywiscie kwestia zapatrywań i gustu.
Co moim zdaniem na tym jachcie mi nie pasuje.
1. koło sterowe , troche małe co prawda nie znam przełożenia , ale jezeli juz to powinno być większe ,
2. talia grota dobra na morze ma sródlądzie chyba nie. Na sródlądziu niestety trzeba cały czas pracowac żaglami ze względu na zminne kierunki wiatrów oraz szkawły. Tutaj jest to utrodnione bo szot idzie do stopera na nadbuduwce i sternik nie ma mozliwości operowanie grotem ze swojego siedziska.
3. jacht jest kanciasty , wysoki i mało smukły , taka wyrośnięta barka z żaglami.
Niekoniecznie rozwiązania stosowane na morzu dobrze sprawdzą się na sródlądziu. jacht mazurski powinien być jachtem na wskroś sródlądowym , a nie udawać jachtu morskiego. To tak jak kiedys jeździły maluchy ze spoilerami.
Na szczęscie zeglarstwo to nie tylko wylegiwanie sie na cipłej koji. Zeglarstow to też pływanie w październiku na małych jachtach , gdzie każda fale masz w łodce.
regaty w październiu przy wietrze 15m/s w porywach do 18 - fotka poniżej
Sławek!... dlatego dzisiaj nie jeździmy maluchami tylko fordami i innymi mercedesami...... ale są tacy co lubią jeździć maluchem ( kultowy ).... co nie znaczy, że kto inny ma rezygnować z luksusu.......
Regaty w październiku trwają 5 godzin?...... potem wszyscy idą do domów.... ja miałem na myśli kilkudniowe pływanie w październiku i do tego w gronie znajomych..... jak myślisz?..... orionem-maluchem?..... nawet z ogrzewaniem byłoby cięzko........ gdzie się podziać w dłuuugie wieczory?......... a co z posiłkami?... razem czy na zmiany?........
Co do koła sterowego i tej talii, to moim zdaniem na śródlądziu to jest rozwiązanie kompletnie niepraktyczne i to niezależnie od średnicy koła i przełożenia.
_________________ Adam O.
~balti
Dołączył: 18 Maj 2009 Posty: 259 Skąd: Warszawa
Na morze za mały , na Mazury za duży , stylistyka /szczególnie/ rufy fatalna .
Czasem się zastanawiam co myśli projektant popełniając taki jacht /poza czystą komercją oczywiście / ?
...... i dodatkowe, podwieszane hamaki pomiędzy jaskółkami.......
Bodo nie mów tego głośno bo jeszcze się spełni ,...... a w następnym sezonie będą łódki z przyczepami sypialnymi
A wiesz że to dobry pomysł
takie 2 x 10m z przegubami
aby sie na (Mazurskiej) fali nie połamało ...
a i przegub poziomy by się w porcie się przydał - co by załogi rufy i dzioba mogły sobie pogadać ;)))
A tak na poważnie
to oprócz wielkości niczym się nie wyróżnia, a stylistyka kabiny jakby trąci myszką z lat 80 tych.
Ciekawe ile taki jacht kosztuje w stoczni nowy, w pełni wyposażony, ze wszystkim, tylko wsiadać i płynąć? I ciekawe czy będzie tylko jedna wersja wyposażenia wnętrza...
Na www Janmora pod Janmorem 32 jest tylko opis: "W Przygotowaniu", w dodatku na rysunku jest chyba wersja kilowa ...
Kto może służyć informacją jak nazywa się stocznia która wyprodukowała ten "....... bogato wyposażony egzemplarz....." który potem został zakupionjy przez bogatego biznesmena?!
~jachtowiec Pomógł: 2 razy Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 348
Na morze za mały , na Mazury za duży , stylistyka /szczególnie/ rufy fatalna .
Czasem się zastanawiam co myśli projektant popełniając taki jacht /poza czystą komercją oczywiście / ?
Całkowicie zgadzam się z powyższą opinią - czy znajdzie się ktoś kto napisze jaka to stocznia wyprodukowała to "coś" pływajacego - podobno to "coś" jest luksusowe. Zapewne technologie najnowocześniejsze, reżim technologiczny zachowany, nowatorskie rozwiązania.
Gdzie jest ta stocznia luksusowych jachtów???
~jachtowiec Pomógł: 2 razy Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 348
Tak, te drzwiczki zdobione kontrastowymi ramkami, otwierane "od ściany", nie dodały rufie uroku. Jest to jednak pewnego rodzaju nowum funkcjonalne - bagażnik! Jeśli mieszczą się w nich długie przedmioty np. wiosła czy bosak, to jest super pomysł. Plastikowe luki w kolorze żelkotu, otwierane od osi jachtu byłyby jednak ciekawsze.
Widziałem Janmora 32 na Boatshow i na pierwszy rzut oka rufa wydała mi się kanciasta i nieładna. Kokpit prezentuje się w podobnym klimacie. Nie zachwyca. Jest kilka elementów, które można poprawić, chociaż funkcję swoją spełnia doskonale. Do wnętrza nie wchodziłem, ale teraz trochę żałuję, bo na zdjęciach wygląda elegancko. Okna w burtach pozytywnie powalają! To jest stylistyczny hit. (Pasek na burcie śmiało bym poszerzył na wzór pasa w Spanielach, albo chociaż na szerokść okna.) Stanowisko kotwiczne na dziobie z kolei przeraża... Schodziłem z jego pokładu z pewnym niesmakiem.
Po wyjściu z hali spotkałem kolegę szkutnika, który po przywitaniu się spytał o... JANMORA 32 i szybko zmierzył w jego kierunku.
Jest to jacht nieco kontrowersyjny, ale i spokojny zarazem i niebywale duży i wygodny, jak na Mazury. Nie jestem zwolennikiem jachtów > 7,5 metra, niemniej jeżeli na takie duże jednostki jest zapotrzebowanie, to Janmor z modelem 32 trafił jak "śliwka w kompot".
A wodowanie w połowie grudnia jest prawdziwym majstersztykiem żeglarskim i dobrym chwytem marketingowym. Na filmiku ten jacht nie ma już żadnych wad. Na tle jesiennych barw sunie ku świetlanej przyszłości i brawurowo zadziwia...
O czarterowy sukces tego jachtu można być spokojnym. Poza tym nie zapominajmy, że te jachty później jadą na południe i stają się jachtami morskimi.
Ostatnio zmieniony przez mjs 2010-03-30, 17:48, w całości zmieniany 3 razy
~jachtowiec Pomógł: 2 razy Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 348
Tak, te drzwiczki zdobione kontrastowymi ramkami, otwierane "od ściany", nie dodały rufie uroku. Jest to jednak pewnego rodzaju nowum funkcjonalne - bagażnik! Jeśli mieszczą się w nich długie przedmioty, to jest super pomysł. Jeśli tylko szafki na buty... to robi się kiczowato.
Widziałem tego Janmora na Boatshow i na pierwszy rzut oka rufa wydała mi się kanciasta i nieładna. Kokpit prezentuje się w podobnym klimacie. Nie zachwyca. Jest kilka elementów, które go psują plastycznie, chociaż funkcję swoją spełnia doskonale. Do wnętrza nie wchodziłem, ale teraz trochę żałuję, bo na zdjęciach wygląda elegancko. Okna w burtach powalają! To jest stylistyczny hit. (Pasek na burcie śmiało bym poszerzył na wzór pasa w Spanielach.) Stanowisko kotwiczne na dziobie z kolei przeraża... Schodziłem z jego pokładu z pewnym niesmakiem.
Po wyjściu z hali spotkałem kolegę szkutnika, który po przywitaniu się spytał o... JANMORA 32 i szybko zmierzył w jego kierunku.
Jest to jacht nieco kontrowersyjny, ale i spokojny zarazem i niebywale duży i wygodny, jak na Mazury. Nie jestem zwolennikiem jachtów > 7,5 metra, niemniej jeżeli na takie duże jednostki jest zapotrzebowanie, to Janmor z modelem 32 trafił jak "śliwka w kompot".
A wodowanie w połowie grudnia jest prawdziwym majstersztykiem żeglarskim i marketingowym. Na filmiku ten jacht nie ma już rzadnych wad. Na tle jesiennych barw sunie ku świetlanej przyszłości i brawurowo zadziwia... nawet z taka rufą.
O czarterowy sukces tego jachtu można być spokojnym. Poza tym nie zapominajmy, że te jachty później jadą na południe i stają się jachtami morskimi.
no to jaka stocznia wyprodukowała ten "........ czarterowy sukces....." ???. Według mnie to jakies nieporozumioenie. Stocznia Janmor nie przyznaje sie do wyprodukowania tej jednostki. Moim zdaniem jakiś amator budowy jachtów zakupił w Janmorze laminaty , potem amatorskim sposobem zabudował go.Potem wyposażył w zwykłe TV i ogłosił się "stocznią luksusowych jachtów".
No i ciekawe jest to że te amatorskie jachty mazurskie (które wywracają się przy mazurskich nawałnicach) po wyjeździe "... na południe ..." stają się (jak za poruszeniem czarodziejskiej różdźki) "...jachtami morskimi...".
Może mi ktoś wyjasnić o co chodzi z tym Janmorem 32 ?! Kto podszywa się pod nazwę Stocznia? Komu wydaje się że jacht mazurski staje się nagle morskim jachtem? jakaś kompletna bzdura!
Ostatnio zmieniony przez jachtowiec 2010-03-28, 19:34, w całości zmieniany 1 raz
~jachtowiec Pomógł: 2 razy Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 348
jeszcze taka drobna uwaga - jesli ten Janmor 32 ....nie ma "rzadnych" wad... to słowo rzadnych pisze sie przez ż - z kropką. Może słowo " rzadnych " to jakaś przenośnia? może znaczy :"same wady"? może to poprostu zwykła mazurska "garażówa"?
Ostatnio zmieniony przez jachtowiec 2010-03-28, 19:41, w całości zmieniany 1 raz
robertp Pomógł: 3 razy Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 44
kto napisze jaka to stocznia wyprodukowała to "coś" pływajacego - podobno to "coś" jest luksusowe. Zapewne technologie najnowocześniejsze, reżim technologiczny zachowany, nowatorskie rozwiązania.
Gdzie jest ta stocznia luksusowych jachtów???
tego z prezentacji Janmora chyba zrobiono [link sprzeczny z regulaminem] bo na prezentowanych fotkach jest ten sam
Komentarz administratora: link sprzeczny z regulaminem
Jacht z bardzo bogatym wyposażeniem. W ubiegłym tygodniu testowany na Kisajnie. Zakupem tego typu jednostki zainteresowany był jeden ze słynnych potentatów w branży komputerowej. Zainteresowany po testach zdecydował się na zakup.
A jak Wam się podoba postęp w branży czarterowej?
Totalna bzdura!!!
Ten jacht wcale nie jest ze Stoczni Janmor. To zwykła mazurska "garażówa"!!! Nie ma ona nic wspólnego z luksusem, nową technologią, nowatorskimi rozwiaqzaniami , nowatorskim wyposazeniem. Szkoda gadać!!!!!!!!!!!!!!!
okazuje się że ten jacht zbudowała firma [ocenzurowano] dla firmy [ocenzurowano]. Oznacza to tyle, że "garaż" zbudował jacht dla "sknery".
Znam osobiście obu włascicieli firm i nawet powiem że nie mam nic przeciwko nim prywatnie. Jesli jednak chodzi o sprawy zawodowe to firma [ocenzurowano] owszem potrafi zrobić coś wartościowego ale bazuje na cudzych - często kiepskich laminatach. Za to firma [ocenzurowano] jest znana ze skąpstwa. Złośliwi mówią że "z gówna chce zciągnąć plewke"
W każdym razie rezultat może być jeden: starania [ocenzurowano] były olbrzymie ale skąpstwo firmy [ocenzurowano] doprowadziło do sytuacji w której jacht jest ........................ .
Jak kazdy jacht ma wady i zalety - a czy jest ładny i nowoczesny ? Ładny - to sprawa gustu, ale co w nim jest nowatorskiego?
Moim zdaniem jest to kolejny projekt który szybko umrze smiercią naturalną - bo kto wyda kase by go wypromować? - zwłaszcza że każdy ma dostęp do laminatów.
Jednio zrobią ten jacht prawidłowo inni poprostu spieprza. W rezultacie renomy jacht nie uzyska.
Aby ten jacht miał szanse na przyszłość to cały projekt (od laminatów pod klucz) musiałby być w jednych i tylko w jednych rękach - najlepiej zamożnych.!
Komentarz administratora: Na żądanie wymienionych w wiadomości firm ich nazwy zostały ocenzurowane. Ponadto zgodnie z informacją otrzymaną od zainteresowanych - 'fakty' przedstawione w powyższej wypowiedzi są nieprawdziwe, a wymieniona z nazwy firma nie miała nic wspólnego z budową tego jachtu. Jednocześnie jako administrator forum przypominam, że zawartość każdego postu na tym forum wyraża poglądy i opinie jego autora a nie administratorów, moderatorów czy webmasterów (poza wiadomościami pisanymi przez nich) i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności.
Przypominam także, że internet nie jest wbrew pozorom anonimowy i w przypadku ewentualnej sprawy sądowej jako administrator jestem zobowiązany dostarczyć 'organom' wszystkie dane pomocne w identyfikacji danego użytkownika - proszę zatem o przemyślenie każdej publicznej wypowiedzi.
Użytkownik otrzymuje ostrzeżenie.
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2010-04-09, 09:55, w całości zmieniany 14 razy
aha dziękuje za wytłumaczenie. Teraz rozumiem jacht został zaprojektowany w garażu a stodoła go wyprodukowała. Sprzedaja jako wyrób stoczniowy. Ciekawie
~plitkin Pomógł: 14 razy Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 1113
Rufa tego jachtu wcale nie jest taka zła (poza ramkami oczywiście)
a cały jacht przejmuje funkcję choćby Róży Wiatrów
(fot. republika.pl)
ale na zupełnie innym poziomie. Gdyby wysokość stania = 198 cm była niższa o 10 cm, to bryła kadłuba byłaby jeszcze bardziej interesująca. Ogólnie rzecz ujmując - to jest dobry jacht.
Ciekawy jestem kiedy na dziesięciometrowcach staną... dwa maszty.
Ostatnio zmieniony przez mjs 2010-04-01, 23:38, w całości zmieniany 1 raz
Mi by to sie widziało na takie bardziej delikatne morze typu Egejskie na ten przykład. Chętnie bym tam pożeglował tym lub podobnej wielkości jachtem, oczywiście bez ogrzewania :) a za to z dużym zbiornikiem słodkiej wody do spłukiwania soli z ciał panienek które właśnie wychynęły z wody na tę rufową platformę. Niestety póki co nie stać mnie na takie przyjemności.
Szanuję potrzeby innych, więc jak ktoś ma ochotę i czas na żeglowanie w kwietniu czy też listopadzie to OK. Spokojnie i mało tłocznie jest również w maju, czerwcu i wrześniu, a wcale nie jest tak zimno aby włączać CO, zwłaszcza jak się ma Damy pod ręką ;)
_________________ Pozdrawiam
Marek Jazienicki
~plitkin Pomógł: 14 razy Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 1113
Mi by to sie widziało na takie bardziej delikatne morze typu Egejskie na ten przykład.
Chyba nie trafiałeś na "normalne" warunki na Egejskim. POtrafi tam dmuchnąć i to w miare czesto i porzadnie. 7-8 B bywa dosc czesto, a 20-25 knotow to standard.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2010-04-02, 16:29, w całości zmieniany 1 raz
Mi by to sie widziało na takie bardziej delikatne morze typu Egejskie na ten przykład.
Chyba nie trafiałeś na normalne warunki na Egejskim.
Racja Ja tylko obserwowałem to morze tylko z brzegu przez 2 tygodnie wzdychając, że się po nim nie mogę pobujać. Ale tam po prostu widziałbym się na jachcie tych gabarytów co wspomniany Janmor. Pogoda była wyjątkowo fajna do pływania. Wiało tak 2-4, spokojnie, cudownie, ech w ogóle Grecja jest fajna... Być może w tym roku uda mi się tam popływać ale raczej takie jednodniowe pokręcenie się niż jakiś konkretny rejs.
_________________ Pozdrawiam
Marek Jazienicki
~plitkin Pomógł: 14 razy Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 1113
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum