Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

Na mazurskim szlaku - Zakaz wytwarzania fali na jeziorze Tałty

extant - 2016-07-01, 08:48
Temat postu: Zakaz wytwarzania fali na jeziorze Tałty
Komunikat Nawigacyjny RZGW nr 35/2016 z dnia 01.07.2016

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie informuje, że w uzgodnieniu z Urzędem Żeglugi Śródlądowej Giżycku dokonał wyznaczenia strefy zakazu wytwarzania falowania i ograniczenia prędkości na jeziorze Tałty w pobliżu miejscowości Stare Sady i Tałty.

Znaki zakazu wytwarzania fali (A.9) ze wskazaniem i nakazu nieprzekraczania prędkości 12 km/h (B.6) ze wskazaniem, zgodne z załącznikiem nr 7 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie przepisów żeglugowych na śródlądowych drogach wodnych (Dz.U. 2003 nr 212 poz. 2072), rozstawione zostały jednostronnie w lokalizacjach zaznaczonych na załączniku graficznym.

Ograniczenie obejmuje odcinek 950 m szlaku żeglownego Pisz – Węgorzewo pomiędzy półwyspem tzw. „Modliszek" (prawa strona szlaku żeglownego km 28,78) i cyplem przy Ekomarinie Sunport (po lewej stronie szlaku żeglownego w km 29,73).

Pajki - 2016-07-01, 09:22

Ale jaja!!! :mrgreen:
mazury.info.pl - 2016-07-01, 09:52

Zastanawiam się czy w pierwszych dniach policja będzie upominać, czy od razu karać niezorientowanych? Bo, że tam już stoją to jest niemal pewne. :-P
extant - 2016-07-01, 09:57

No cóż Zbyszku, przecież dysponujesz sprzętem pływającym, który pozwoli Ci to bardzo "szybko" sprawdzić ;-) :-P
mazury.info.pl - 2016-07-01, 10:01

Nie dysponuję czasem ;-)
Gardemarin_MIKI - 2016-07-01, 10:27
Temat postu: Zakaz wytwarzania fali na jeziorze Tałty
W czwartek, 30 czerwca 2016 widziałem te znaki ograniczenia ustawione na jeziorze Tałty. Tablice stoją w wodzie na podwójnych stalowych słupkach, mniej więcej w połowie odległości pomiędzy Płw. Modliszek, a czerwoną pławą szlakową. Podobnie to wygląda z drugiej strony. Znając talenty nocnych nawigatorów, długo tak nie postoją! :-D
funyo - 2016-07-01, 10:38

Ciekawe, co było powodem wprowadzenia takiego ograniczenia akurat w tym miejscu?
Widzę, że wszystko zmierza w kierunku stworzenia strefy małych prędkości na całych WJM. Mam nadzieję, że szybciej się zestarzeję i sam przesiądę ze skutera na hausbota, a nie pod administracyjnym przymusem. :-/

zenek - 2016-07-01, 10:40

To przede wszystkim bardzo dobra wiadomość dla Sunportu. Cumowanie w tym porcie do najprzyjemniejszych nie należało przy całej masie szalejących motorówek. Odbijacze okazywały się za krótkie
extant - 2016-07-01, 10:49

funyo napisał/a:
... Widzę, że wszystko zmierza w kierunku stworzenia strefy małych prędkości na całych WJM...

... i tworzenie takich stref w wybranych miejscach na WJM jest - moim zdaniem - dużo lepszym rozwiązaniem, niż wydzielone strefy ciszy i zakazu używania silników. :-)

Pajki - 2016-07-01, 11:05

A nie można postawić zwykłych progów zwalniających? 8-)
extant - 2016-07-01, 11:42

Pajki napisał/a:
A nie można postawić zwykłych progów zwalniających? 8-)

Nie można, bo byłby w kształcie fali, a te w tym miejscu, jak już wiadomo, zostały przecież zakazane. ;-) :-P

Emill`76 - 2016-07-01, 12:13

zenek napisał/a:
To przede wszystkim bardzo dobra wiadomość dla Sunportu. Cumowanie w tym porcie do najprzyjemniejszych nie należało przy całej masie szalejących motorówek. Odbijacze okazywały się za krótkie


Na przystani Stare Sady, stojąc szczególnie blisko od strony jeziora, też cruisery dawały się we znaki ....

funyo - 2016-07-01, 23:42

Fala daje się we znaki wszędzie. Tyle, że metodą na falę nie są ograniczenia, a dawno wymyślone falochrony. Czy spokój w jednym prywatnym małym porcie musi być okupiony ustępstwem ze strony wielu osób?
Takich portów jest na WJM mnóstwo, właściwie co krok - czyli co? strefa ograniczenia prędkości i falowania na całym szlaku?
P.S. Byłem tam dziś - policji nie było, a mimo to większość motorowodniaków zwalniała.

extant - 2016-07-02, 08:15

funyo napisał/a:
... Takich portów jest na WJM mnóstwo, właściwie co krok - czyli co? strefa ograniczenia prędkości i falowania na całym szlaku?...

Na całym szlaku WJM to raczej nie, ale myślę, że takich stref, szczególnie na wąskich jeziorach rynnowych, powstanie z czasem więcej.

mazury.info.pl - 2016-07-02, 08:19

Podejrzewam, że te ograniczenia to wynik lobbingu właścicieli portu, który niczym nie jest osłonięty od fal wytwarzanych przez Cruisery.
extant - 2016-07-02, 08:38

Lobbing właścicieli portów nie jest w tym przypadku przyczyną, a jedynie skutkiem. Przyczyną bez wątpienia są całkowicie bezmyślne zachowania się na wodzie, koniecznie w pobliżu portów/pomostów niektórych, podkreślam: niektórych, motorowodniaków. :-/
mazury.info.pl - 2016-07-02, 08:40

Nigdzie nie piałem o przyczynach - wyłącznie o skutkach. :-P
funyo - 2016-07-02, 09:46

extant napisał/a:
Lobbing właścicieli portów nie jest w tym przypadku przyczyną, a jedynie skutkiem. Przyczyną bez wątpienia są całkowicie bezmyślne zachowania się na wodzie, koniecznie w pobliżu portów/pomostów niektórych, podkreślam: niektórych, motorowodniaków. :-/

To miejsce nie jest jakoś specjalnie wyjątkowe ani atrakcyjne dla motorowodniaków, więc nie przypuszczam, że chodzi o jednostkowe przypadki bezmyślnego kręcenia kółek wielkim cruiserem. Raczej o bliskość jachtostrady i ogólnie spory ruch motorowodny. Z pewnością w pełni świadomy.
Niestety wygląda na to, że u nas, jeśli przy od dawna funkcjonującej jachtostradzie powstaje nowy port, to wymaga się wyrzeczeń od wszystkich wokół, a nie od właściciela takiego portu.Takie kuriozum.
A przecież, jeśli budujesz motel przy autostradzie i chcesz mieć spokój, to zainwestuj w ekrany. Analogicznie, jeśli chcesz mieć port przy głównym szlaku, to zainwestuj w falochron.
Widać, teraz prościej jest (modne słowo!) polobbować :-?

pough - 2016-07-02, 09:49

Funyo. Zgadzam się z Twoim zdaniem.
mazury.info.pl - 2016-07-02, 09:54

funyo napisał/a:
Widać, teraz prościej jest (modne słowo!) polobbować :-?


Chyba zawsze tak było. Teraz tylko zmniejszyła się odporność na lobbing. :-P

plitkin - 2016-07-02, 10:16

funyo napisał/a:
extant napisał/a:
Lobbing właścicieli portów nie jest w tym przypadku przyczyną, a jedynie skutkiem. Przyczyną bez wątpienia są całkowicie bezmyślne zachowania się na wodzie, koniecznie w pobliżu portów/pomostów niektórych, podkreślam: niektórych, motorowodniaków. :-/

To miejsce nie jest jakoś specjalnie wyjątkowe ani atrakcyjne dla motorowodniaków, więc nie przypuszczam, że chodzi o jednostkowe przypadki bezmyślnego kręcenia kółek wielkim cruiserem. Raczej o bliskość jachtostrady i ogólnie spory ruch motorowodny. Z pewnością w pełni świadomy.
Niestety wygląda na to, że u nas, jeśli przy od dawna funkcjonującej jachtostradzie powstaje nowy port, to wymaga się wyrzeczeń od wszystkich wokół, a nie od właściciela takiego portu.Takie kuriozum.
A przecież, jeśli budujesz motel przy autostradzie i chcesz mieć spokój, to zainwestuj w ekrany. Analogicznie, jeśli chcesz mieć port przy głównym szlaku, to zainwestuj w falochron.
Widać, teraz prościej jest (modne słowo!) polobbować :-?


Obawiam sie, ze to zbyt waskotorowe myslenie. Wiem jak agresywni i roszczeniowi wobec innych potrafia byc armatorzy i goscie portu. Nie wykluczone, ze to oni wymusili te zmiany (nie wazne czy za posrednictwem wlasciciela portu czy nie).
Poza tym, afair przepisy (przynajmniej te miedzynarodowe) zabraniaja falowania w poblizu portow, zatem taki znajk jest jedynie przypomnieniem.
Pamietajmy tez, ze powodujac przy porcie fale mozemy nieswiadomie ZNISZCZYC czyjs sprzet. Czy wowczas nalezy uznac, ze to wlasciciel takiego portu domaga sie nieslusznie wyrzeczen?
Co do falochronow: obawiam sie, ze nie jest to ani latwe, ani tanie w dobie biurwokracji. Przypominam tez, ze to nie jest tak, ze wlasciciel portu chce go miec, tylko my - wodnaicy chcemy by porty istnialy. Najlepiej prywatne, oczywiscie.

funyo - 2016-07-02, 10:41

Wiktor, nie chcesz chyba powiedzieć, że ktoś inwestuje kasę w port za karę i wbrew woli?
Moim zdaniem powinny istnieć przepisy, które wymuszają budowę falochronów tam, gdzie jest to konieczne, analogicznie do ekranów przy drogach.

mazury.info.pl - 2016-07-02, 11:21

funyo napisał/a:
Wiktor, nie chcesz chyba powiedzieć, że ktoś inwestuje kasę w port za karę i wbrew woli?
Moim zdaniem powinny istnieć przepisy, które wymuszają budowę falochronów tam, gdzie jest to konieczne, analogicznie do ekranów przy drogach.


Funyo. Nie chciałbym, aby przepisy wymuszały na inwestorze podejmowanie się budowy kosztownych falochronów itp. ale równocześnie nie chciałbym, aby miał on decydujący wpływ na zastane otoczenie (np. budowa portów w strefie ciszy i jej naruszanie). :-P

mazury.info.pl - 2016-07-02, 11:22

...a przykłady niszczącego działania fal na stojące w porcie jachty znam ze Strandy, gdzie zakaz obowiązuje od zawsze... i to nie do 12km/h, ale do 6km/h. ;-)
plitkin - 2016-07-02, 13:45

funyo napisał/a:
Wiktor, nie chcesz chyba powiedzieć, że ktoś inwestuje kasę w port za karę i wbrew woli?
Moim zdaniem powinny istnieć przepisy, które wymuszają budowę falochronów tam, gdzie jest to konieczne, analogicznie do ekranów przy drogach.


Widzisz. A amatorzy w porcie uważają, że powinny istnieć przepisy wymuszają ograniczenie falowania tam, gdzie to konieczne.

najmita - 2016-07-02, 18:44

W miejscu, o którym mowa zafalowanie występowało od zawsze i nie tylko od motorówek ale również od statków białej floty. Właściciele budując swoje porty w tym właśnie miejscu powinni byli o tym wiedzieć.
extant - 2016-07-02, 21:16

Zafalowanie od statku płynącego "środkiem" jeziora, a zafalowanie od złośliwego motorowodniaka przepływającego "półślizgiem" blisko pomostu to... zdecydowanie nie jest to samo. :-/
najmita - 2016-07-02, 21:21

Jeszcze w czasach omegowych, gdy w tym miejscu rosło żyto (czy jakaś inna pszenica), fale od motorówek i statków wylewały nam napój świeżo nalany do szklanek ;-) :lol:
extant - 2016-07-02, 21:23

najmita napisał/a:
Jeszcze w czasach omegowych, gdy w tym miejscu rosło żyto (czy jakaś inna pszenica)...

Taaa... tylko porównaj motorówki z tych "czasów omegowych" i te co pływają tam teraz. :-P

najmita - 2016-07-02, 21:33

No tak, ale w tym miejscu gdy dmucha z południa to nie trzeba motorówek aby fala zrywała cumy jachtów.
funyo - 2016-07-03, 11:39

plitkin napisał/a:

Widzisz. A amatorzy w porcie uważają, że powinny istnieć przepisy wymuszają ograniczenie falowania tam, gdzie to konieczne.

Bo stacjonują w portach, które nie mają falochronu :-P
W tych portach, gdzie falochron jest, problem fali nie występuje i nikt niczego nie wymusza.
Zresztą, uważam Twój argument za nieco wydumany - jak mi jakiś port nie odpowiada, to przenoszę się do innego.

funyo - 2016-07-03, 11:48

extant napisał/a:

Taaa... tylko porównaj motorówki z tych "czasów omegowych" i te co pływają tam teraz. :-P

A Ira?
A Statki BF?
A tak poważnie, to czy naprawdę tak często spotykasz się z takim złośliwym, głupim zachowaniem pseudo-motorowodniaków?
To, że teraz pływa dużo dużych cruiserów ma oczywiście jakiś wpływ na zafalowanie, tyle, że one w ślizgu wcale nie robią jakiejś strasznie dużej fali, płynąc do tego na wprost.
Teraz właściciele SunPortu poczują, co znaczy duża fala, gdy te wszystkie cruisery będą w ich pobliżu się rozpędzać lub wytracać prędkość :-P ;-)
A niewielkie, płaskodenne, wypornościowe łódki wędkarskie nadal będą sobie pływać na maksymalnych obrotach ich małych dwusuwów, z zadartym dziobem i wieeelkim kilwaterem za rufą :lol:

plitkin - 2016-07-03, 12:27

funyo napisał/a:

Zresztą, uważam Twój argument za nieco wydumany - jak mi jakiś port nie odpowiada, to przenoszę się do innego.


Widze, ze powoli zaczynasz lapac o co mi chodzi. Dam wiec kolejny argument o rownorzednej sile co Twoj: jak Ci akwen z ograniczeniami nie odpowiada - przenies sie na inny. Taki argument jest powszechny w wykonaniu nawet zeglarzy, ktorzy bronia dostepu do stref ciszy motorowodniakom.

Zatem nie walcz o zniesienie ograniczenia - przenies sie. To Twoja logika, tylko uderzajaca w Ciebie. Moja intencja jest wlasnie pokazanie, ze latwo nakladamy ograniczenia na innych, zadajac pelnej wolnosci dla siebie. Przykladow na forum bylo mnostwo: od zabawnych w stylu "moje male ognisko i cicha gitarka na Nidzkim jest spoko, za to poruszajacy sie na nieslyszalnym silniku inny wodniak jest fe..." po idiotyczne w stylu: "zamknac quadowcow w klatkach i niech tylko tam jeżdżą w imie wolnosci i demokracji".

szg - 2016-07-03, 12:49

Było jeszcze, że żagle łopoczą głośniej niż silnik na wolnych obrotach 8-) .
extant - 2016-07-03, 13:25

funyo napisał/a:
... A tak poważnie, to czy naprawdę tak często spotykasz się z takim złośliwym, głupim zachowaniem pseudo-motorowodniaków? ...

Nigdzie w tym temacie nie sugerowałem, że jest to zjawisko "powszechne" !

Spotykam się z takim bezmyślnym i złośliwym zachowaniem jedynie czasami, o tyle rzadko, że od jakiegoś czasu będąc na WJM zdecydowanie unikam cumowania/nocowania w miejscach szczególnie intensywnie nawiedzanych przez motorowodniaków... i tyle. :-)

funyo - 2016-07-03, 14:35

plitkin napisał/a:
funyo napisał/a:

Zresztą, uważam Twój argument za nieco wydumany - jak mi jakiś port nie odpowiada, to przenoszę się do innego.


Widze, ze powoli zaczynasz lapac o co mi chodzi. Dam wiec kolejny argument o rownorzednej sile co Twoj: jak Ci akwen z ograniczeniami nie odpowiada - przenies sie na inny...

Ależ Wiktor, od początku wiem, o co Ci chodzi, tyle, że się z tym nie zgadzam. A Twój argument nie ma równorzędnej siły. Już wyjaśniam dlaczego: gdyby to port istniał wcześniej, a dopiero później ktoś wpuściłby na dany akwen motorówki, to z uwagi na istniejącą już infrastrukturę należałoby wprowadzić stosowne ograniczenia w ruchu. Czyli, krótko mówiąc, należy się dostosowywać do już zaistniałych warunków. Ty zaś sugerujesz, że skoro armatorzy są niezadowoleni to mogą sobie wymuszać zmiany tychże warunków, zamiast wymusić zmiany w infrastrukturze portu. Czyli to istniejące warunki muszą się zmienić pod wpływem czyjegoś widzimisię.
Natomiast moja sugestia o zmianie portu na inny nie miała w sobie nawet odrobiny złośliwości - sam też korzystam z portu, który mi odpowiada, a ewentualne niedogodności jestem w stanie zaakceptować. Podejście typu: tu się wybuduję port, a potem wpłynie się na władze, żeby wprowadziła ograniczenia w ruchu w jego pobliżu, jest postawą roszczeniową i nieuczciwą.
Dokładnie tak samo myślę o ludziach, którzy z racji posiadania daczy nad Dobskim, próbują tam wprowadzić swoje cruisery...
Oczywiście, ja, jako motorowodniak, nie korzystam z akwenów, które są dla mnie niegościnne lub niewygodne, tyle, że tu nie chodzi o jakiś akwen, a o fragment jachtostrady, którą akurat w tym miejscu zwykle pokonuje się szybko, tranzytem.

szg - 2016-07-04, 08:46

funyo napisał/a:

...... fragment jachtostrady, którą akurat w tym miejscu zwykle pokonuje się szybko, tranzytem.

I o to właśnie chodzi!. Masz zwolnić, popatrzeć i a nuż-widelec zachce Ci się siku lub pić a tu bufet pod nosem no i trza zapłynąć skoro się już całkiem zwolniło :roll: :-P .

Sławek - 2016-07-04, 10:57

Cytat:
Co do falochronow: obawiam sie, ze nie jest to ani latwe, ani tanie w dobie biurwokracji. Przypominam tez, ze to nie jest tak, ze wlasciciel portu chce go miec, tylko my - wodnaicy chcemy by porty istnialy. Najlepiej prywatne, oczywiscie.


Do czego zmierzasz, czy aby przypadkiem nie do tego aby podatnik dołożył do prywatnego falochronu. I co do tego ma biurokracja ?.

Sławek

Luke - 2016-07-04, 11:51

Z falochronem to nie taka prosta sprawa, myślę, że trudno byłoby uzyskać pozwolenie na taką inwestycję (środowisko), co innego taki pomost, który nawet jak nie jest pływający, to jest łatwo rozbieralny. Pomijam już kwestię kosztów...
bzikbzik - 2016-08-29, 16:04

Witam
Czytam sobie wypowiedzi zdziwionych forumowiczów i powiem tak: stacjonuję na jez. Tałty od paru lat, ale to co dzieje się w tym roku upewnia mnie o permanentnej złośliwości niektórych motorowodniaków. Trzy tygodnie temu z Nawigatora w Starych Sadach wyszła wypasiona motorówka, przeszła kilkanaście metrów od mojego portu wytwarzając taką falę, że uszkodziła jarzma steru na trzech jachtach m.in. naszej znajomej. Jej Tes zaczął brać wodę w achterpiku, więc trzeba było laminować i uszczelniać, czyli robota na parę godzin. Czy zakaz wytwarzania fali akurat w tym miejscu jest zasadny czy nie, w to nie wnikam, ale przydałaby się zwykła odpowiedzialność i odrobina wyobraźni. Pomijam fakt, że o ile pamiętam to w jakiejś odległości od portu (chyba 100m) w ogóle obowiązują ograniczenia. Może jednak się mylę, bo dla tych, co kupują takie crusaidery ograniczenia nie istnieją... :-/
Pozdrawiam

mazury.info.pl - 2016-08-29, 16:07

Mamy kolejny przykład zderzenia "zdrowego rozsądku" z "donosicielstwem" (w tym przypadku akurat jego brakiem).

Rozwiązanie? Nic prostszego - zamontować w przystani dobrą kamerę z automatycznym rejestratorem, rejestrować i pociągać do odpowiedzialności sprawców szkód.

szg - 2016-08-29, 16:15

Z moich obserwacji poczynionych na różnych wodach wynika, że takie buraki pływają niewiele, za to wypływając robią zadymę dla szpanu a potem stają w krzakach i siedzą tam cały dzień. W podobny sposób wracają, przepływając razem max 5 km i spalając w sumie może z 10 l paliwa. A ja w tym czasie robię kilkadziesiąt kilometrów. Więc kiedyś i gdzieś taki burak no musi się pokazać :-/ .
P.s. - to pisałem ja, motorowodniak ;-)

zenek - 2016-08-29, 16:16

mazury.info.pl napisał/a:
Rozwiązanie? Nic prostszego - zamontować w przystani dobrą kamerę z automatycznym rejestratorem, rejestrować i pociągać do odpowiedzialności sprawców szkód.
Oczywiście, ale wyrządzenie szkody jest przestępstwem i nikt nie proponuje aby stosować w stosunku do przestepców taryfę ulgową.
mazury.info.pl - 2016-08-29, 16:17

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Rozwiązanie? Nic prostszego - zamontować w przystani dobrą kamerę z automatycznym rejestratorem, rejestrować i pociągać do odpowiedzialności sprawców szkód.
Oczywiście, ale wyrządzenie szkody jest przestępstwem i nikt nie proponuje aby stosować w stosunku do przestepców taryfę ulgową.


Czym jest? Przestępstwem? Jesteś pewien? :shock:

zenek - 2016-08-29, 16:26

mazury.info.pl napisał/a:
Czym jest? Przestępstwem? Jesteś pewien? :shock:
Prawnikiem nie jestem, ale moim zdaniem wyrządzenie szkody jest przestępstwem. W grę może wchodzić jeszcze skala wyrządzonej szkody.
bzikbzik - 2016-08-29, 16:28

mazury.info.pl napisał/a:
Mamy kolejny przykład zderzenia "zdrowego rozsądku" z "donosicielstwem" (w tym przypadku akurat jego brakiem).

Rozwiązanie? Nic prostszego - zamontować w przystani dobrą kamerę z automatycznym rejestratorem, rejestrować i pociągać do odpowiedzialności sprawców szkód.

Niestety w moim porcie kamer nie ma, natomiast co do doniesienia służbom to trzeba by znać oznakowanie łodzi. Przy takiej prędkości rzecz nie do zrealizowania.

extant - 2016-08-29, 16:40

W ostatni weekend wróciliśmy z dłuższego rejsu po WJM. Na Tałtach w strefie zakazu wytwarzania fali i ograniczenia prędkości na jeziorze naliczyliśmy w sumie 1 (słownie: jeden) jacht motorowy, który faktycznie ściśle przestrzegał ustanowionych tam zakazów/ograniczeń - tak to waśnie motorowodniacy przestrzegają obowiązujących zakazów/ograniczeń. :-/


ps: ... policji w tym miejscu oczywiście nie spotkaliśmy ani razu.

Tobo - 2016-08-29, 18:02

Nie wiem czy w temacie, ale jak to jest z Dobskim? Płynąłem tam bodajże 21VIII, jachtem który na wiatr prawie nie pływa, z silnikiem, ale od wpłynięcia na Dobskie, do wyspy Gilma i z powrotem cały czas tylko na żaglach. Odejście od wyspy najwolniejszym chyba jachtem na szlaku również. Ale mijaliśmy kilka łodzi wędkarskich zasuwających na silnikach (spalinowe). Czy mogą mieć jakieś zezwolenie czy po prostu mają w czterech literach prawo (ze względu na brak egzekwowania przez odpowiedzialne organy)?
mazury.info.pl - 2016-08-29, 18:18

zenek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Czym jest? Przestępstwem? Jesteś pewien? :shock:
Prawnikiem nie jestem, ale moim zdaniem wyrządzenie szkody jest przestępstwem. W grę może wchodzić jeszcze skala wyrządzonej szkody.


Przestępstwem jest spowodowanie wypadku. Tzw. stłuczka to wykroczenie.

mazury.info.pl - 2016-08-29, 18:21

bzikbzik napisał/a:

Niestety w moim porcie kamer nie ma, natomiast co do doniesienia służbom to trzeba by znać oznakowanie łodzi. Przy takiej prędkości rzecz nie do zrealizowania.


Pisałem o dobryej kamerze. Taka może pomoc w identyfikacji nie tylko jachtu ale i sternika.

Andrzej Kowalski - 2016-08-29, 18:48

W pierwszej połowie Lipca płynęliśmy w dwa jachty na j. Tałty. Wiatr zdechł więc już na południe od wyznaczonej strefy w kierunku Mikołajek płynęliśmy na silnikach. Motorówka wielka jak stodoła po pokonaniu strefy z ograniczeniami przyspieszyła gwałtownie, weszła w ślizg wytwarzając falę ok. 1,5 metra. kolega na mikronie dosłownie walczył o życie.
Na jego wykrzyczaną uwagę, że tak się nie pływa, padła odpowiedź, że pływa się jak się chce. Jak tu lubić motorowodniaków?
Kanał Kula trzy skutery pokonywały na pełnej szybkości, byłem akurat na przeciwnym do nich kursie, myślałem, że się rozbiję o most. Podniosłem dłoń w geście dezaprobaty to płynący na czele wytatuowany byczy kark pogroził mi pięścią.
Po odbyciu rejsu przez Mikołajskie i Bełdany naszła mnie smutna refleksja, że już niedługo motorowodniacy wypłosza żeglarzy z południowych jezior bo jest ich coraz więcej i coraz więcej wśród nich buractwa.

zenek - 2016-08-29, 18:58

mazury.info.pl napisał/a:
Przestępstwem jest spowodowanie wypadku. Tzw. stłuczka to wykroczenie.
Zbyszku być może tak, być może nie. Poniżej definicja przestępstwa.
Cytat:
Co to jest przestępstwo?

Zgodnie z prawem za przestępstwo uznaje się: czyn człowieka (zarówno działanie jak i zaniechanie), który jest:
- zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie popełnienia czynu;
- bezprawny, czyli wyczerpujący przesłanki określone w przepisach karnych;
- zawiniony, to znaczy, że sprawca działał umyślnie, a więc z zamiarem jego popełnienia, inaczej mówiąc, chciał go popełnić (zamiar bezpośredni) lub dopuszczał możliwość jego popełnienia (zamiar ewentualny) bądź
też nieumyślnie, to znaczy kiedy popełnił czyn na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że popełnienie czynu przewidywał lub mógł przewidzieć;
- społecznie szkodliwy w stopniu większym niż znikomy.
Przestępstwa dzielą się na zbrodnie i występki.
Zbrodnią jest czyn zagrożony karą co najmniej 3 lat pozbawienia wolności.
Występkiem jest natomiast czyn zagrożony karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc, karą ograniczenia wolności lub karą grzywny powyżej 30 stawek dziennych, to jest kwotą którą ustala sąd, biorąc pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe.
żródło
mazury.info.pl - 2016-08-30, 09:14

Rozmawiałem przed chwilą z użytkownikiem motorowego cruisera, którego zatrzymała policja na Tałtach proponując mandat 500zł za wytwarzanie fali. Odmówił przyjęcia mandatu.

Jak twierdzi:
1. Policja nie ma żadnych urządzeń do pomiaru fali,
2. Nie ma w przepisach definicji co jest zabronioną falą, a co nią nie jest.
3. Oznakowanie (znak wielkości 50-70cm) stojące na brzegu z wody (z odległości 100-500m) jest niewidoczne. Jego zdaniem na wodzie powinna być duża boja 3D z wyraźnym oznakowaniem. Z czym się osobiście zgadzam i zamierzam taki wniosek zgłosić do RZGW i UZS.

Policjanci w luźnej rozmowie stwierdzili, że gdyby płynął dalej od portów, to nie zatrzymaliby go, bo fala do brzegu już nie dociera. Zbulwersowało to mojego rozmówcę, bo albo jest zakaz i policja zatrzymuje wszystkich, albo przepis jest martwy (demoralizujący jeżeli zatrzymuje się tylko niektórych). [patrz nierówne traktowanie sprawców wykroczeń przez policję na Nidzkim].

PS. Jak stwierdził - w czasie kontroli minęło ich ok. 15 jachtów w ślizgu wytwarzając falę - bezkarnie.

Co Wy na to?

pough - 2016-08-30, 09:40

mazury.info.pl napisał/a:
/.../ [patrz nierówne traktowanie sprawców wykroczeń przez policję na Nidzkim] /.../ Co Wy na to?

Myślę, że dopóki motorowodniacy nie uregulują równości traktowania wobec prawa na akwenach do których mają już dostęp, dopóty nie powinni żądać przenoszenia swojego problemu na Nidzkie, na którym jest już wystarczająco dużo kłopotów z równym traktowaniem dotychczasowych użytkowników Nidzkiego wobec prawa... :-P

extant - 2016-08-30, 09:55

mazury.info.pl napisał/a:
... w czasie kontroli minęło ich ok. 15 jachtów w ślizgu wytwarzając falę - bezkarnie.
Co Wy na to?

Co My na to ?? Ano to, żadne znaki, ani nawet policja stojąca i kontrolująca na wodzie tam gdzie obowiązuja zakazy/ograniczenia nie powstrzymają "naszych drogich" motorowodniaków przed pływaniem tam gdzie im się podoba i tak jak im się podoba bez żadnego zwracania uwagi na wszelkie istniejące zakazy/ograniczenia oraz na innych wodniaków.... i z sezonu na sezon staje się to na WJM niestety coraz bardziej widoczne ! :-(

najmita - 2016-08-30, 09:55

mazury.info.pl napisał/a:


PS. Jak stwierdził - w czasie kontroli minęło ich ok. 15 jachtów w ślizgu wytwarzając falę - bezkarnie.

Co Wy na to?


Spotkałem się z podobną sytuacją na drodze. Zostałem złapany na 7-ce za przekroczenie prędkości. W czasie rozmowy minęło nas wiele samochodów (nowocześniejszych od mojego) dużo bardziej przekraczających prędkość. Zwróciłem uwagę policjantom na ten fakt. Powiedziałem nawet, że tamtych to oni nawet nie mięli szansy ztrzymać więc zatrzymali mnie...
Odpowiedzią było: W tej chwili rozmawiamy z panem... :-D

pough - 2016-08-30, 10:00

extant napisał/a:
/.../ Co My na to ?? Ano to, /.../

Mów za siebie...

extant - 2016-08-30, 10:07

OT

dla wyjaśnienia:

mówiłem, a właściwie pisałem, nie tylko w swoim imieniu, ale również w imieniu wielu moich znajomych żeglarzy, którzy mają dokładnie to samo zdanie co ja i stąd właśnie wzięła się ta forma "My"... ale żeby nie było żadnych wątpliwości ani tym razem, ani żadnym innym razem nie wypowiadałem się w Twoim imieniu.


EOT

taras - 2016-08-30, 12:29

Za mnie możesz spokojnie mówić, niestety

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group